wg. GW, oczywista.
Sprawa wygląda na poważną, bo oto co twierdzi GW:
"Na jednej z tablic reklamowych w warszawskim metrze pojawił się plakat negujący zbrodnie w Jedwabnem."
przytoczyłem to co istotne w artykul, bo potem jakies bzdety niezwiązane z anty czy filosemityzmem typu że "bez naszej zgody ktoś cos nakleił" albo co. I zamieszczono na zdjeciu ów antysemicki plakat. A na nim czytamy (w cudzysłowach, punkty i to co poza cudzysłowami moje):
1. "Czy wstydzisz sie za Jedwabne?"
2. "Odkopane łuski po pociskach niemieckich w poblizu mogiły"
3. "Relacje strony polskiej nie zostały uwzględnione w śledztwie"
4. "Strona żydowska nie wyraziła zgody na pełną ekshumację uniemożliwiajac uczciw [...]" - obcięte
5. "Strona żydowska zawyża liczbę ofiar z około 300 do 1600"
6. Śledztwo nigdy nie zostało dokończone wobec BRAKU DOWODÓW potwierdzających [...] inicjatywę w mordzie"
7. "NIE MAMY ZA CO PRZEPRASZAĆ!"
nie żeby co, ale gdzie tu antysemityzm? Jaka negacja, skoro piszą jak byk że ofiary były? Owszem, moznaby zarzucić ze jest gdzies nieprawda, np, ze nikt ze strony zydowskiej nie twierdził ze ofiar było 1600, albo ze było ich 1600 a ci produkujący ulotkę kłamią pisząc ze 300 (albo dowolna liczba znaczaco mniejsza od 1600, np. kilkaset mniej). Albo ze to nieprawda ze jakaś strona zydowska nie zgodziła sie na ekshumację, bo się zgodziła tylko ci wredni Polacy nie chcieli ekshumacji dokonać. Albo ze wszystkie relacje ze strony polskiej zostały uwzględnione a tu łżą ze nie. Albo co , ale na miły Bóg, gdzie tu antysemityzm? Nb. ja tez nie zamierzam przepraszać za Jedwabne, bo ani mnie tam nie było, ani nic.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.