Dodaj do ulubionych

300 km ścieżek rowerowych? "Chyba tylko na papi...

IP: *.aster.pl 05.05.12, 18:22
Propaganda kwitnie - dzień bez wsączenia odrobiny jadu jest dniem straconym... dla gazetki oczywiście, bo dla jej coraz mniej licznych czytelników niekoniecznie.
Edytor zaawansowany
  • Gość: pat IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 19:00
    I tak nikt z nich nie korzysta. Porównajmy liczbę użytkowników korzystających z chodników, buspasów i normalnych dróg i ze ścieżek..
  • Gość: cv IP: *.acn.waw.pl 05.05.12, 21:28
    sam jesteś "nikt",frustracie
  • Gość: zenik IP: 31.178.125.* 05.05.12, 22:05
    Tylko wybitnie niedowartosciowana jednostka mogla tak zrozumiec powyzsza wypowiedz..
  • Gość: sedes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.12, 09:00
  • Gość: pat IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.05.12, 03:06
    > sam jesteś "nikt",frustracie

    Ja się nie frustruje, nie muszę publikować 10 tekstów o swoim hobby w tygodniu, żeby zwrócić na to uwagę reszty społeczeństwa, tak jak fani rowerów ;)..
  • Gość: Obiektywny IP: *.dynamic.chello.pl 05.05.12, 19:09
    Np. miasto sobie dolicza do statystyk takie twory jak na ul. Banacha - ciąg pieszo-rowerowy po zniszczonym i krzywym chodniku z wysokimi krawężnikami bez żadnego przejazdu rowerowego. Oprócz tego mnóstwo jest ścieżek zupełnie niepotrzebnych jak np. na uliczkach osiedlowych gdzie ruch jest znikomy a przy głównych arteriach gdzie strach jeździć na rowerze jest ich jak na lekarstwo.
  • sammler 06.05.12, 01:16
    Gość portalu: Obiektywny napisał(a):

    > Np. miasto sobie dolicza do statystyk takie twory jak na ul. Banacha - ciąg pie
    > szo-rowerowy po zniszczonym i krzywym chodniku z wysokimi krawężnikami bez żadn
    > ego przejazdu rowerowego.

    Ja tym "ciągiem" jeżdżę. Ale prawda jest taka, że jego obecność bardziej przeszkadza niż pomaga. Bo jeśli ktoś chce być w zgodzie z własnym sumieniem i obowiązującym prawem, musi zasadniczo z niego korzystać. Tymczasem ja wolałbym naprawdę jeździć po prostej nawierzchni Banacha, szczególnie w weekendy, kiedy ruch nie jest na niej zabójczy (dosłownie i w przenośni).

    S.
    --
    Mogę przewidzieć ruch gwiazd, ale nie szaleństwo ludzi.
    (Isaac Newton)
  • Gość: alabama IP: 193.201.167.* 07.05.12, 13:38
    Oj tak! Ścieżka na ul. Banacha powinna być pokazywana na wykładach pt. "Jak nie wytyczać ścieżek rowerowych". Tam ze sklepiku na parterze wychodzi się wprost na ścieżkę, z budynku ze schodami z resztą też - wprost pod koła. Nie dziwne więc, że na ul. Banacha rowerzyści jeźdżą równym asfaltem po ulicy.
  • Gość: inspiciens IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.12, 19:13
    Autor artykułu nie rozróżnia ważnej kwestii: jeżeli miasto stawia sobie za cel budowanie "ścieżki rowerowej", to wszystko, co na papierze określi mianem takowej ścieżki taką ścieżką będzie - ot choćby wał przeciwpowodziowy wyłożony płytami betonowymi. "Ścieżki" mają głównie charakter REKREACYJNY i te warszawskie tej kategorii odpowiadają. Co innego "drogi dla rowerów" o charakterze KOMUNIKACYJNYM. Takie drogi mają stanowić taki system jak wszystkie inne drogi publiczne w stolicy, a wyglądać mają tak, jak na ulicy Międzyparkowej.
  • Gość: RMF IP: *.speedsoft.pl 05.05.12, 19:32
    Gość trafia w punkt. 300km to 5x przez całą Warszawę od tabliczki do tabliczki. Powodzenia by komukolwiek udało się tak przejechać rowerem po drogach rowerowych.

    Bufetowa niech mniej liczy, a więcej buduje. Ludzie się nie będą nabierać w nieskończoność.
  • roweroraffi 05.05.12, 19:34
    Cieszę się, że ktoś to w końcu głośno powiedział, a w zasadzie wydrukował. Bo te 300km to mit. Ludzie w to wierzą, a później mają pretensję, że się jedzie ulicą.

    Dołączę się: Niech HGW przestanie liczyć te ścieżki, a zacznie je budować!

    --
    Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
    __________________________________________________
    Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
  • Gość: qqryq IP: *.home.aster.pl 05.05.12, 20:54
    Oczywiście, ze to mit. W W-wie jest kilka kilometrów ścieżki rowerowej nad Wisłą. no chyba, że uznamy W-wę za wieś, wtedy tych wszystkich poszarpanych odcinków, które w mieście byłyby drogami rowerowymi a we wsi Stołecznej Warszawa są ścieżkami, byłoby może i te 300km. Ludzie, zrozumcie wreszcie, że wydzielony pas komunikacyjny dla rowerów nazywa się DROGĄ ROWEROWĄ, zarówno w poprawnej mowie jak i w ustawodawstwie. Ścieżki są w lesie, na wsi czy w parku, przy czym zwykle mają charakter drogi piaszczystej. W miastach (do których autor artykułu wyraźnie Warszawy nie zalicza) są drogi rowerowe.
  • sammler 06.05.12, 01:14
    Gość portalu: qqryq napisał(a):

    > Ludzie, zrozumcie wreszcie, że wydzielony pas
    > komunikacyjny dla rowerów nazywa się DROGĄ ROWEROWĄ, zarówno w poprawnej mowie
    > jak i w ustawodawstwie. Ścieżki są w lesie, na wsi czy w parku, przy czym zwykl
    > e mają charakter drogi piaszczystej.

    Dokładnie!

    S.
    --
    Mogę przewidzieć ruch gwiazd, ale nie szaleństwo ludzi.
    (Isaac Newton)
  • Gość: sedes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.12, 09:01
    wszyscy wiedzą o co chodzi? poloniści amatorzy!
  • Gość: wiwe IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.05.12, 01:15
    Pozwolę sobie na następującą refleksję (jako codziennie jeżdżący na rowerze po Wawie): otóż absurdem jest budowanie osobnych tras dla rowerów, o ile nie chodzi (jak ktoś trafnie zauważył powyżej) o trasy rekreacyjne. Ruch rowerowy powinien zastać płynnie i bezpiecznie zintegrowany z innymi rodzajami ruchu ulicznego. Najprościej jest to zrobić poprzez wydzielenie na jezdniach pasa dla rowerów - nazwijmy go bike-pasem i zauważmy, że np. w Anglii jest to powszechnie stosowane rozwiązanie. Nawet najlepiej i najspójniej wybudowane ścieżki nigdy nie będą tak samo bezpiecznie przejezdne jak bike-pas - i to z wielu powodów, m.in. dlatego, że często będą poprzecinane wyjazdami z posesji etc. Przejechanie po (nawet właściwie oznaczonym) przejeździe przez poprzeczną ulicę również zawsze będzie się wiązać z koniecznością wyhamowania, ponieważ skręcający w prawo z głównej samochód może rowerzysty nie zauważyć, a nawet jak zauważy, to nie zawsze przepisowo przepuści.
    Na razie integrowanie ruchu rowerowego z samochodowym odbywa się na dziko, tj. przez przyzwyczajanie kierowców, że po jezdniach poruszają się również rowerzyści. Lepsze to niż nic.
  • Gość: ZIELOGOSC IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.12, 17:25
    Sami sobie jestesmy winni!!!ja jezdze po ulicach, jezdniach i co widze? Jak inni pomykaja po chodnikach!!!! Wiem, ze sie boja..... tylko ze dopoki ktos nie zauwazy, ze ruch rowerowy skutecznie hamuje inne pojazdy, doputy bedziemy spychani na pobocza i inne drogi zastepcze!!! WZYWAM WAS!!! ROWERZYSCI !!!!!! NA DROGI I TO NA WSZYSTKIE DOPUSZCZONE USTAWA PRAWO O RUCHU DROGOWYM PASY RUCHU!!! jak skrecam w lewo, to zajmuje lewy pas!!! czesto widze tchorzy jadacych chodnikiem i zal mi ich i pieszych... ktorzy niestety boja sie nas. /dosyc tchorzostwa !!!! zapraszam wszystkich na jezdnie, tak jak to zrobil ustawodawca!!!! i tak bedziemy najszybsi! Zycze sobie wielu takich jak ja, a W-wa zmieni sie w Bangladesz :D
  • Gość: gość IP: *.aster.pl 06.05.12, 19:11
    Mowy nie ma ! Jeszcze życie mi miłe.
    Przykro mi - dopóki kierowcy będą nagminnie łamać przepisy drogowe, choćby te dotyczące prędkości, ja na ulicę nie wjadę. Zresztą to nieporozumienie: rower nie ma silnika spalinowego, jeździ o niebo wolniej i jest xxx x lżejszy i mniejszy od najmniejszego samochodu.
    Na ulicę to mogę sobie wjechać późnym wieczorem lub w weekend.

    Co do dróg rowerowych i ścieżek: była sobie za mostem Siekierkowskim na wale przeciwpowodziowym w kierunku rezerwatu Wysp Zawadowskich, przecudowna ścieżka (taka wydeptana i wyjeżdżona). Trochę zbyt głęboko wyjeżdżona, fakt, ale za to wśród traw i różnorakiego ziela. Cud, miód, prawdziwe łono natury. Miasto przerobiło ten odcinek(na razie tylko kawałek) na szeroką, wysypaną tłuczniem "ścieżkę". Ile to kosztowało ? Ano pewnie z kilkaset tysiaków.

    Wielkie "dzięki", biurokraci uprawiający sport jedynie poprzez gapienie się w telewizor.

    A wystarczyłoby trochę podsypać i przejechać ze dwa razy czymś ciężkim, zaś pieniądze wydać na ścieżki tam, gdzie ich naprawdę nie ma. Na przykład kawałek dalej, na większości Czerniakowskiej czy Powsińskiej, gdzie chodniki na dodatek są w stanie praktycznie uniemożliwiającym jazdę.

    Jak miasto wywali w błoto kolejne setki tysięcy na psucie istniejącej naturalnej ścieżki na wale, zamiast budować drogi rowerowe tam, gdzie ich nie ma, to się załamię.
  • Gość: gość1810 IP: *.aster.pl 06.05.12, 19:51
    Piękny cytat: A wystarczyłoby trochę podsypać i przejechać ze dwa razy czymś ciężkim, zaś pieniądze wydać na ścieżki tam, gdzie ich naprawdę nie ma. Na przykład kawałek dalej, na większości Czerniakowskiej czy Powsińskiej, gdzie chodniki na dodatek są w stanie praktycznie uniemożliwiającym jazdę.

    Jak miasto wywali w błoto kolejne setki tysięcy na psucie istniejącej naturalnej ścieżki na wale, zamiast budować drogi rowerowe tam, gdzie ich nie ma, to się załamię.

    Taa... chodnik w stanie uniemożliwiającym jazdę... OBURZAJĄCE!



  • Gość: sedes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.12, 09:04
    jak sie potkniesz i wybijesz zęby to przestaniesz dowcipkować na forum
  • 1korektor 06.05.12, 12:12
    to jeszcze proszę dodać na kim ma się HGW wzorować?
    Na którym prezydencie Warszawy?
    Który był tym, który zbudował najwięcej?

    Hau, hau!
  • qnegunda 06.05.12, 23:37
    > mają pretensję, że się jedzie ulicą.

    Ale jak obok ścieżka jest to żadnego pedałowania po asfalcie - za to mandaty.
  • Gość: am2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.12, 19:48
    Na Banacha chodnik zostal rozdzielony na czesc dla pieszych i dla rowerow, nawet nie oznoczono piktogramami ktora jest dla rowerow a ktora dla pieszych.
  • Gość: kooler IP: *.dynamic.chello.pl 05.05.12, 20:03
    Wczesniej byl podzielony na sciezke i chodnik. Teraz jest to chlapniete szara farba (oczywiscie pod slonce dalej jest wrazenie takiego podzialu) i postawiono znak ciagu pieszo rowerowego.
  • gom1 05.05.12, 21:30
    Gość portalu: kooler napisał(a):
    > Wczesniej byl podzielony na sciezke i chodnik. Teraz jest to chlapniete szara
    > farba (oczywiscie pod slonce dalej jest wrazenie takiego podzialu) i postawiono
    > znak ciagu pieszo rowerowego.

    Na szczęście ta "ścieżka" obowiązuje tylko rowerzystów jadących od Pola Mokotowskiego. Od Grójeckiej można spokojnie (czyt. zgodnie z przepisami) jechać jezdnią. Sam stosuję "obywatelskie nieposłuszeństwo" i jadę ulicą również od strony Pola M. Takim "ścieżkom" mówię NIE.
  • Gość: jeżdżę metrem IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.12, 10:30
    po co Wam te ścieżki, skoro cała hołota z rowerami jeździ metrem ?
  • Gość: jeżdżący i myślący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.12, 13:45
    > po co Wam te ścieżki, skoro cała hołota z rowerami jeździ metrem ?

    Po co Ci to metro, skoro możesz zrobić sobie spacer?
  • Gość: zielogosc IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.12, 17:32
    Na raclawickiej ddr jest tylko z jednej strony... Swoja droga... jechales kiedykolwiek ddr z kraweznikami prawie 10 cm!!! to paranoja co oni buduja!!!!!! niech se to wsadza!!! gdybys autem mial przejechac przez taki tor przeszkod, to bys tak samo mowil jak my!!!
  • Gość: m. IP: *.centertel.pl 06.05.12, 11:59
    Mogą być 2 ścieżki (po każdej stronie ulicy), wjazdy, a i tak zawsze znajdzie się bydlak, który pojedzie jezdnią. Takich negatywnych wzorców uczą się od rowerowych "aktywistów" i na masach kretynicznych.
    Pora żeby policja wreszcie ruszyła tyłek i zaczęła walić mandaty za jazdę po chodnikach albo po jezdni gdy obok jest DDR.
  • Gość: Bartek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 19:36
    > Mogą być 2 ścieżki (po każdej stronie ulicy), wjazdy
    Gdzie tak jest? Zjeździłem kilkanaście tysięcy km rowerem po kraju i takiej nie spotkałem.
  • Gość: Tomo IP: *.merinet.pl 06.05.12, 13:07
    A jak ma nazwać dzwona, który porusza się jezdnią pomiędzy Rondem Babka, a Placem Grunwaldzkim pomimo że obok biegnie (asfaktowa) droga dla rowerów?
    Jak nazwać kolejnego, który blokuje prawy pas jezdni na Św. Andrzeja Boboli i Wołoskiej pomiędzy Rakowiecką, a szpitalem MSWiA?
    A Racławicka pomiędzy Żwirkami, a Milobędzką?
    To są miejsca gdzie codziennie widzę chu... którzy blokują jezdnię pomimo iż 2m z boku biegnie ścieżka rowerowa/DDR.
    Dlatego uważam, że bardzo dobrze iż miasto nie skupia się zbytnio na ich budowie.
    To wyrzucanie pieniedzy w błoto.
  • Gość: pat IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.05.12, 14:03
    To jeszcze nic. Najbardziej lubie tych co śmiagają swoimi skłądakami po trasie S8 (ograniczenie prędkości do 120). Widziałem już kilku w ostatnim czasie. A kawałek obok na Górczewskiej ścieżka rowerowa..
  • Gość: sedes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.12, 09:11
    dajcie spokój pijaczkom na składakach, muszą jakość dowieźć winko do domu
  • Gość: Rychu IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.05.12, 23:30
    Jest. Tyle, że te 300 km to składanka z kilkusetmetrowych kawałeczków, które zaczynają się w krzakach a kończą na płotach
  • Gość: enceladus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.12, 09:07
    nienawidzi rowerów bo mu sie kojarzą z gejami a bardzo boi się że sam nim jest
  • franki8 08.05.12, 09:22
    E tam, z gazety wolskiej od razu. Nie zauważyłem żeby trolował, a wy to robicie bez przerwy. Jak ktoś ma inne zdanie niż wy to od razu trol z gazety polskiej. Mam gdzieś wasze dyskusje, ale pomyśleć to byście mogli.
  • Gość: enceladus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.12, 09:27
    myślących inaczej trzeba by zgromadzić w jakichś miejscach reedukacji gdzie bedą na rowerze kuć skały kilofem...
    liberalizm drogą oświecenia a reszta do piachu!
  • franki8 08.05.12, 09:28
    Gość portalu: enceladus napisał(a):

    > myślących inaczej trzeba by zgromadzić w jakichś miejscach reedukacji gdzie bed
    > ą na rowerze kuć skały kilofem...
    > liberalizm drogą oświecenia a reszta do piachu!
    Marny prowokator. Sam jesteś z gazety wolskiej, to ten poziom. Gadaj se z lustrem, nie ze mną.
  • Gość: enceladus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.12, 09:32
    a ciebie wypieprzyc na madagaskar

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.