Dodaj do ulubionych

Trwają kontrole na A2. Otwarcie wieczorem lub w...

  • Gość: miecio IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.12, 09:17
    >...Potem autostradę obejrzała jeszcze komisja złożona z policjantów i urzędników GDDKiA

    ciekawe jak ją obejrzeli, przecież to 20-ścia kilometrów. Chyba jechali dozwoloną stówą a jeżeli tak to dużo zobaczyli tym bardziej że było już ciemno.
  • annastasia 07.06.12, 09:29
    Skończy się Euro 2012 i skończy się sielanka a nastąpią zwolnienia nawet setek tysięcy pracowników bo nie ma i nie będzie kasy z Unii a płacimy i będziemy płacić ogromne kwoty do kasy Unii z z tyt. kar w wyniku przegranych procesów! Skończyła się wirtualna zielona wyspa, cysorz i jego kolesie z PeŁo i PSL przejedli fundusze unijne załatwione przez rząd PiS a sami póki co mimo wielu obietnic skoku na kasę unijną zrobili skok ale na portfele i konta Polaków, narobili tylko długów,niczego do końca rzetelnie nie zakończyli, dotychczas omamiali Polaków, oszukiwali, wygrywając w wyborach nie dlatego przecie , że są tacy dobrzy, kompetentni czy porządni, nie dlatego, że dobrze rządzą ale dlatego, że używając wszelkich dostępnych środków, w tym kłamstw, insynuacji, konfabulacji, przecieków, prowokacji i manipulacji, poparcia uległych i sprzedajnych mediów, mediów będących własnością obcych państw a często dzięki pomocy instytucji, agend i służb obcych państw, w tym zdeklarowanych wrogów państwowości polskiej, potrafią oczernić w oczach wielu Polaków i przedstawić w złym świetle opozycję, swoich politycznych adwersarzy, w tym głównie prezesa, dr Jarosława Kaczyńskiego i PiS oraz wielu ich sympatyków ...!
    Krzyżaki mają rację niestety, zielona wyspa w Polsce sie okazała zwykłą manipulacją, kłamstwem i oszukaństwem, coraz więcej małych firm bankrutuje, rośnie w Polsce bezrobocie, rośnie bida, Polacy coraz częściej widzą płótno w kieszeniach, pustki w portfelach i na kontach.

    Spada już popyt wewnętrzny, silnik napędzający polską gospoidarkę i wkrótce zwolni zupełnie a wtedy jak szczury z tonącego okrętu uciekną inwestorzy, banki polskie tylko z nazwy wycofają pieniążki, zagraniczne fabryki wycofają filie z Polski i sie z zielonej wyspy cysorza Donalda zrobi pustynia ... może być gorzej niż w Grecji bo my nie mamy takich zasobów w dobrach i na zagranicznych kontach ani atrakcyjnych wysp do sprzedania ...

    Palkot, który dobrze zna Donaldka, jego kolesi z PO i PSL nie wróży dobrze, nie ma co rozwodzić się nad tym co mówi błaazen co wtargnął do Sejmu przy pomocy gumowego penisa, pistoletu, przy pomocy bywszych kryminalistów, exmana, róznych homoinnych, i innej hołoty! Ale ma wiele racji! Oj se będą pluć w brody ci co głosowali na kolesiów z PO i PSL i Palkota. Wszystko sie sprawdza to co pisałam przed wyborami i to co przewidział wcześniej Prof. Krzysztof Rybiński. Donald Tusk, UCZYNI NAS GOŁODUPCAMI !
    Wysoki deficyt finansów publicznych, przekłada się, na gwałtowny przyrost długu publicznego.
    Rząd ukrywa przed społeczeństwem faktyczny stan finansów państwa, prowdząc tzw. "kreatywną" księgowość czyli różne szachrajskie manipulacje księgowe, na ogromną skalę! Aż dziw, że ministrowi finanów uchodzi to
  • annastasia 07.06.12, 09:30
    Jacek vel Jan Vincent Rostowski, prowadzi *kreatywną* księgowość finansów państwa, *kreatywna księgowość*, w ich wydaniu, to w prawdę mówiąc, szachrajska, oszukańcza, księgowość, bo polega na przesuwaniu, tych samych środków, finansowych, często wirtualnych i faktycznie, nieistniejących, z konta, na konto, z pustego w próżne, z budżetu do specjalnie, utworzonej spółki, ze spółki do innej spółki, czy agencji itd. dla uniknięcia jakichś, podatków, opłat czy zaliczenia, do jakiegoś budżetu, czy kwot, limitów itd., dla stworzenia wirtualnego obrazu, że wszystkie te podmioty, i skarb państwa są wydolne finansowo, przy wykorzystaniu do tych machinacji jednych i tych samnych środków, często, też wirtualnych. Tak, więc, co innego pisze w ksiegach a co innego jest w realu. Sam Bóg więc tylko, może wiedzieć na co tak faktycznie idą w Polsce, fundusze z Unii Europejskiej, czy za co faktycznie buduje się cokolwiek, nie tylko stadiony. Te praktyki, są niebezpieczne dla, naszego państwa, to praktyki niebezpieczne, dla nas, dla wszystkich Polaków. Takimi, praktykami można oszwabić, Polaków, inwestorów a nawet, komisarzy UE. Ale to działanie, niebezpieczne i na krótką metę. Przypomina to, opisywane w literaturze, i przedstawiane obrazowo, w rysowanych, wiele lat temu, karykaturach, jak *kreatywnie* był traktowany, naiwny klient u przedwojennego, cwanego, pejsatego, wielce, kreatywnego, pejsatego krawca, który przedstawiajac, w lustrze, klientowi, jak pięknie, leży, na nim, uszyty dla niego garnitur, demonstrując, jaki jest piękny z przodu, garścią, naciąga, bezczelnie, materiał z tyłu, i na odwrót, demonstrując, szykowność, garnituru, na plecach, bezceremonialnie, naciąga, garścią, materiał z przodu.

    Dla umożliwienia tych machinacji powołano m.inn. Krajowy Fundusz Drogowy, który emitował papiery dłużne o wyższej rentowności niż obligacje skarbowe (a więc finansował zobowiązania drożej niż Skarb Państwa) na finansowanie inwestycji drogowych, tylko po to, aby istniejącego długu nie zaliczać do długu finansów publicznych! Krajowy Fundusz Drogowy, pożyczał środki i ten dług nie był zaliczany do długu publicznego! Zlikwidowano Fundusz Rezerwy Demograficznej, który gromadził środki na wspomaganie systemu emerytalnego w przyszłości, kiedy pogorszy się relacja liczby pracujących do liczby pobierających świadczenia. Pieniądze te, przekazano do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a ZUS zadłuża się stale w bankach i ma już manko liczone w bilionach.

    Minister finansów, manipuluje też środkami europejskimi, zamieniając otrzymane z Unii miliardy euro na złote, i przekazując te środki beneficjentom, z wielomiesięcznym opóźnieniem, wykorzystując miliardy środków europejskich na finansowanie deficytu budżetowego! Pod koniec roku, używa środków budżetowych do nabywania tzw. instrumentów pochodnych, aby obniżyć dług na koniec roku, a także prowadzi gry na aprecjację złotego w ostatnich dniach roku aby sztucznie, na 1 dzień wzmocnić złotego, ponieważ po kursie z dnia 31 grudnia przeliczana jest część zagraniczna naszego długu.
  • annastasia 07.06.12, 09:31
    Wyprzedano najcenniejsze składniki majątku narodowego. Akcje Orlenu, Lotosu, KGHM, PZU, wielkie koncerny energetyczne, kopalnie, zakłady chemiczne - wszystko to, idzie pod młotek za rządów Donalda Tuska. Mimo wyprzedaży, sam tylko, dług publiczny, obecnie zbliża się do kwoty 100 tysięcy na każdego Polaka a wg oficjalnych dokumentów rządowych na koniec 2013 roku wyliczony na 920 mld zł, przy obecnym tempie jego wzrostu będzie 3 do 4 razy większy!

    "Dzięki" machinacjom w ramach "kreatywnej księgowości", rząd ukrywa faktyczną wielkość długów przed Polakami, inwestorami i przed wysokimi komisarzami UE, prowadząc tą "kreatywną" ksiegowość, prowadzi zapewne podwójne a nawet potrójne ksiegi, pewnie już sami nie wiedzą cyje co je ...
    a wtedy łatwo o pomyłke i krach, katastrofa finansowa, masakra jak mówi młodzież gotowa.

    Panaceum na realną już w tym roku, katastrofę finansów publicznych ma być podwyżka podatków: podnoszenie stawek VAT, akcyzy na paliwo, alkohole i papierosy, zamrożenie progów podatkowych w PIT (a więc podwyżka tego podatku), enigmatyczne oszczędności wydatków i fundusze, które rząd spodziewa sie uzyskać z Unii Europejskiej.

    Minister Rostowski aby móc rozwinąć tę "kreatywną" (czytaj oszukańczą) księgowość, był tak bezczelny i pewny siebie, że próbował przeforsować w UE, akceptację dla zmiany definicji długu publicznego w Polsce (nie zaliczania do długu środków przekazywanych przez budżet do OFE), co pozwoliłoby "obniżyć" dług publiczny o kilkanaście procent PKB, metodą L.Wałęsy „stłuczcie termometr to zniknie gorączka”.

    Wg wyliczeń prof. Krzysztofa Rybińskiego i wielu innych ekspertów finansowych w 2010 roku, spodziewali sie oni, że rząd Donalda Tuska wyprzedawszy majątek narodowy, na koniec 2011 roku wygeneruje astronomiczny dług ok. 900 mld zł a więc jak twierdzili uczyni nas gołodupcami! i wszystko się zgadza opróćz tego, że ten dług już teraz jest liczony w bilionach zł i na konieć roku może być 3 do 4 razy większy niz sie spodziewano!
  • annastasia 07.06.12, 09:35

    Hydrobudowa Polska i PBG podjęły uchwały o upadłości. Te dwie firmy, budowały między innymi Stadion Narodowy w Warszawie, stadiony w Gdańsku i Poznaniu oraz odcinki autostrad A1 i A4. Po ich upadku na bruk trafi najprawdopodobniej 7,5 tys. pracowników.

    Zarząd spółki, po kilku tygodniach zaprzeczania, przyznał dziś, że nie jest w stanie płacić podwykonawcom.

    W ostatnich latach ceny materiałów budowlanych gwałtownie poszły w górę. To zdemolowało finanse spółek i rozpoczęło powolny proces upadania. Firmy zaczęły mieć opóźnienia, przestały także płacić podwykonawcom. W efekcie podjęły uchwały o upadłości.

    Poszkodowani podwykonawcy żądają teraz gwarancji płatności od bankrutujących firm. Jeżeli dziś ich nie dostaną, to jutro zablokują Stadion Narodowy w Warszawie.

    Eksperci przewiduja, że po Euro 2012 zwolnienia obejma setki tysięcy pracowników budów bo brak pieniędzy na zkończenie inwestycji, gdyż Polska zamiast otrzymać obiecywane przez Tuska miliardy z Unii musi p lacić ogromne kary do kasy unijnej po przegranych kolejnych procesach.
    Pętla sie zaciska a na każde potknięcie i możliwość wrogiego przejęcia, wykupienia akcji etc. czaja firmy ruskie i niemieckie w ramach krzyżacko-ruskiego przymierza.
  • annastasia 07.06.12, 09:37
    W ciągu trzech ostatnich kwartałów zagraniczne banki wycofały z polskich córek prawie 15 mld zł. Zagraniczne transfery niepokoją Komisję Nadzoru Finansowego.

    Część banków odchudziła się kosztem swoich córek w Europie Środkowej i Wschodniej. Dotyczy to również Polski. Albo ograniczyła finansowanie dla nich, albo wręcz je wycofała. W ciągu ostatnich trzech kwartałów wartość finansowania dla polskich spółek córek spadła o prawie 15 mld zł.

    Z końcem czerwca mija termin, jaki europejski nadzór wyznaczył bankom na podwyższenie współczynnika wypłacalności do minimum 9 proc. Większość dużych graczy już sobie poradziła albo podwyższając kapitały, albo ograniczając aktywa.

    Komisja odnosi się tylko do finansowania dostarczonego polskim bankom w ramach kredytów. Bardziej mobilne są depozyty lokowane w spółkach córkach. W ostatnich kwartałach zagranica wycofała 23 proc. depozytów ulokowanych w Polsce.
  • annastasia 07.06.12, 09:40
    Jeśli rząd cysorza sprzeda Rosjanom kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego Polski Zakłady Azotowe Tarnów, to będzie wielki skandal. Gdyby Rosjanom udało się nabyć tę spółkę, przejęliby równocześnie kontrolę nad największą polską grupą chemiczną, w której skład wchodzą też m.in. zakłady w Policach oraz Kędzierzynie-Koźlu.

    Ruszyły już zapisy na sprzedaż akcji Zakładów Azotowych w Tarnowie rosyjskiemu koncernowi Acron. Rosjanie proponują 36 zł za akcję, podczas gdy cena rynkowa wynosi 39 zł. Zarząd tarnowskich Azotów zdecydowanie sprzeciwia się wezwaniu ogłoszonemu przez Acron i radzi akcjonariuszom, aby nie sprzedawali Rosjanom swoich akcji.

    Obecnie największym udziałowcem ZAT jest skarb państwa, mający 32 proc. akcji.

    Mimo że inni akcjonariusze – m.in. PZU i PTE Aviva – podkreślają, iż cena proponowana przez Rosjan jest niesatysfakcjonująca,

    zdrajca i sprzedawczyk minister skarbu Mikołaj Budzanowski twierdzi, że podchodzi do tej oferty z „umiarkowanym optymizmem”.

    To może oznaczać, że rząd cysorza Donalda rozważa pozytywną odpowiedź na wezwanie Rosjan.


    Jeśli Ministerstwo Skarbu Państwa sprzeda tarnowskie Azoty Rosjanom, to będzie zdrada i kolejny skandal.

    Błędem było już wcześniejsze połączenie Tarnowa z Policami, bo jeśli Rosjanie kupią teraz Grupę ZAT, to przejmą kluczowe spółki polskiego
    przemysłu chemicznego. Grozi to zmonopolizowaniem całego polskiego sektora chemicznego, bo Acron będzie miał dostęp do gazu kupowanego po
    dumpingowych cenach w Rosji, a przecież cena gazu jest kluczowa dla kosztów produkcji w tej branży.

    Zainteresowanie Acronu polskimi Azotami to jest także kwestia polityczna, bo rosyjskie spółki działające poza granicami kraju są narzędziem w
    rękach Kremla. – Przed laty spółka krzak z Irlandii, za którą stali Rosjanie, wykupiła duży zakład energetyczny na Węgrzech.


    Dlatego skarb państwa, zamiast sprzedawać swoje udziały Rosjanom, powinien podjąć działania uniemożliwiające Acronowi przejęcie tarnowskich Azotów.

    Branża chemiczna, której produkcja oparta jest na gazie ziemnym, może być dla Rosjan furtką, którą wejdą na polski rynek, aby przejąć kontrolę
    nad całym sektorem energetycznym.

    Eksperci podkreślają, że jeśli nawet obecne wezwanie okaże się nieskuteczne, Acron prawdopodobnie nie zrezygnuje z przejęcia Azotów. Za kilka miesięcy może podnieść cenę, a wtedy rosyjska oferta może się stać bardziej interesująca. I to nie tylko dla mniejszych udziałowców, lecz także dla skarbu państwa, zwłaszcza że w tym czasie sytuacja polskiego budżetu może się znacznie pogorszyć.

    Wtedy rząd mógłby się zdecydować na sprzedaż tarnowskich zakładów, nie oglądając się na skutki tej transakcji dla energetycznego bezpieczeństwa kraju.
  • art.usa 07.06.12, 11:27
    że ci się w międzyczasie PISówo na kibelek nie goni?
    Przy takich smrodach jak ty w całym wolnym świecie nadajesz,
    musiała byś się już dawno zes-rać.

    W sercu człowieka spoczywa początek i koniec wszystkich rzeczy.
    "Leo Nikołajewicz Tołstoj"

    --
    Czas jest duszą świata.
    Wszystko co człowiek zwierzętom robi,
    wróci na człowieka spowrotem.
    (Pythagoras z Samos 570p.n.e.-510p.n.e.)
  • major_walenda 07.06.12, 09:33
    Prawdopodobnie już za kilkanaście tygodni robiona w pośpiechu autostrada zacznie się sypać i wejdą ekipy remontowe. I tak będzie cały czas - tłumy kolesiów będą dobrze żyli z naprawiania tej patiomkinowskiej wioski Tuska.....
  • Gość: pisojad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.12, 12:15
    krysztalowa kule ?

    Pisz raczej o tym co jest, a nie o tym co bedzie. Kazdy moze sobie gdybac o tym co byc moze bylo by, bedzie, albo nie bedzie.
  • major_walenda 07.06.12, 09:30
    I ile kosztuje kilometr autostrady w Europie w podobnych warunkach terenowych?
  • Gość: ucho IP: *.hsi14.kabel-badenwuerttemberg.de 07.06.12, 11:23
    A co mają warunki terenowe do tego? Twierdzisz, że budowa autostrady w terenie wysoko zurbanizowanym i w szczerym polu niesie za sobą te same koszta? :) Oj dzieci, dzieci... :)
  • arche556 07.06.12, 09:38
    Przecież to miało się nie udać! Modły wznoszone przez "prawdziwych patriotów", żeby się Euro nie powiodło nie zadziałały. Będzie to wielki sukces organizacyjny i promocyjny Polski. Jak jeszcze dołożyliby piłkarze sukces sportowy... To już by było całkiem na złość PISowi.
  • major_walenda 07.06.12, 10:03
    Czym byś leczył swoje fobie, obsesje i kompleksy gdyby nie było tych PiSiaków?
    Skąd brałbyś poczucie bycia elitą gdyby nie ten Kaczor?
    Sam widzisz, że te PiSiaki sa bardzo pożyteczne.
  • Gość: faken IP: *.static.tvk.wroc.pl 07.06.12, 12:17
    Oto elektorat PO i czytelnicy GW.
  • Gość: faken IP: *.static.tvk.wroc.pl 07.06.12, 12:16
    Cała A4 do granicy z Ukrainą (Korczowa). Nawet nie ma do Tarnowa. Podwykonawcy nie spłaceni, upadłości głównych wykonawców.
    A1 - miała być cała, jest jakieś 40%
    A2 - zrobiono z wielką pompą przejezdną autostradę. Główni wykonawcy składają wnioski o upadłość, wykonawcy niespłaceni.

    Ekspresówka Wrocław <> Poznań. Miała być, nie ma nic. Ekspresówka Wrocław > Łódź > Warszawa. Coś tam się robi, ale nie więcej niż 20%.

    Jeden wielki przewał a debile się cieszą.
  • Gość: j IP: *.xforce.3s.pl 11.06.12, 10:12
    może będzie wielki sukces ale kto za to zapłaci, my robotnicy a towarzystwo lewacko-masońsko-liberalne dalej będzie brylować na salonach i siać jadem, niszczyć polską oświatę, polskie firmy, banki, powodzenia w głupocie, a kto zarobi oczywiście prywatna organizacja UEFA i jej lewacki oddział PZPN z przekrętem Latom
  • annastasia 07.06.12, 09:43
    Za rządów cysorza i jego kolesi z PO i PSL, w Polskim Wojsku i Ministerstwie Obrony Narodowej nadal przekręt goni przekręt a kombinatorzy się bogacą! Załatwił 350 mln zł, dostał stanowisko!

    Ministerstwo Obrony Narodowej przyznało firmie Bumar przedpłatę na 350 mln zł na realizację zamówienia na transporter opancerzony, mimo że

    opinia prawna w tej sprawie była NEGATYWNA.

    Trzy miesiące po dokonaniu ostatniego przelewu publicznych pieniędzy na konto Bumaru Marcin Idzik, wiceminister obrony odpowiedzialny m.in. za
    zakup uzbrojenia, odszedł z resortu i… objął stanowisko wiceprezesa Bumaru! TO SIE NAZYWA ŁEB DO INTERESU I SKUTECZNOŚĆ! TERAZ ON BĘDZIE INNYM
    DAWAŁ!

    Największa w Polsce spółka zbrojeniowa Bumar zwróciła się pod koniec ub.r. do Inspektoratu Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej o przedpłatę w wysokości 350 mln zł. Chodziło o realizację zamówienia dla polskiej armii kolejnych Kołowych Transporterów Opancerzonych Rosomak. Dostawcą jest Bumar, a producentem Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach Śląskich.

    Inspektorat, który podlegał wówczas wiceministrowi Idzikowi, zlecił jednemu ze swoich radców prawnych wydanie opinii na temat zasadności
    przyznania przedpłaty na Rosomaki. Z dokumentów wynika, że opinia była negatywna. Radca uznał, że wydatkowanie w ten sposób środków publicznych
    byłoby niezgodne z zasadą oszczędności i uzyskania najlepszych efektów oraz optymalnego doboru metod i środków służących do osiągnięcia
    założonych celów – w tym wypadku zakupu transporterów.

    Nieuregulowane zobowiązania.

    Jako główny powód radca wskazał problemy resortu obrony z wyegzekwowaniem od dostawcy wcześniejszych zobowiązań wynikających z tej samej umowy z Bumarem, na którą firma chciała otrzymać 350 mln zł przedpłaty. Ministerstwo domagało się od zbrojeniowej spółki ok. 77 mln zł.

    Sprawę roszczeń wobec Bumaru przejęła i prowadzi na wniosek MON-u Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa.
  • annastasia 07.06.12, 09:44
    Kiedy do kierownictwa Inspektoratu Uzbrojenia wpłynęła negatywna opinia, zastępca szefa IU Jerzy Pikuła zażądał sporządzenia kolejnej. Departament prasowo-informacyjny MON-u tłumaczy, że trzeba było to uczynić, bo „ten sam radca prawny nie miał podobnych wątpliwości przy udzielaniu przedpłat w innych umowach; przez kilka lat realizacji umowy nie wskazywał na jakiekolwiek inne nieprawidłowości przy jej realizacji; także w związku z pominięciem w wydanej opinii faktu zabezpieczenia przedpłaty gwarancją bankową".

    Tym razem zespół radców prawnych Inspektoratu wydał pozytywną opinię w sprawie przedpłaty dla Bumaru na Rosomaki. Nie dostrzegł problemu w tym,
    że skarb państwa ma wypłacić 350 mln zł zaliczki firmie, która jest mu winna 77 mln zł.


    Kontrola NIK-u trwa.

    Dział prasowy MON-u tłumaczy, że w ocenie zespołu radców Inspektoratu „podpisanie projektowanego aneksu było prawnie dopuszczalne". W odpowiedzi na pytania podkreśla, że nawet kontrola tej sprawy przeprowadzona przez NIK wypadła pozytywnie.

    Okazuje się jednak, że NIK nie zakończył jeszcze swojej kontroli. Rzecznik Izby Paweł Biedziak podkreśla, że ona jeszcze trwa. A jakiekolwiek
    wyniki cząstkowe nie są miarodajne!

    Radca prawny, który sporządził negatywną opinię, zwrócił się w marcu 2012 r. z informacją dotyczącą swoich zastrzeżeń bezpośrednio do ministra obrony Tomasza Siemoniaka.

    Dopiero na jego wniosek Biuro Procedur Antykorupcyjnych Inspektoratu Uzbrojenia podjęło kontrolę. Procedury sprawdzające jeszcze trwają.

    Tymczasem środki z budżetu już trafiły do Bumaru. Pierwsza transza w wysokości 300 mln zł została wypłacona jeszcze w grudniu 2011 r., a kolejna – 50 mln zł – w lutym tego roku.
  • antekguma1 07.06.12, 09:43

    Otworzyli, za miesiąc zamkną i do jesienie będą poprawiać. Wszystko w tej budowie było i jest gigantyczne. Gigantyczny pospiech, gigantyczne pieniądze, gigantyczne długi, gigantyczne łapówki i gigantyczna fuszerka.

    O tym GW zapomniała napisać?
  • Gość: czerwonylech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.12, 09:47
    Warszawa zawsze była w Europie, osły! Miała poza tym PKP i PLL LOT.A autostrady, jak mówił Adolf Hitler, to dobry sposób przerzucania wojsk i sprzętu pancernego.
  • Gość: bismarck IP: *.hosts211.ostrowski.pl 07.06.12, 10:00
    pisowskie polaczki juz ujadaja ze wszystko ze , taka wasza przypadlosc w karlich polaczkowatych rozumkach
  • Gość: wielkopolanin IP: *.play-internet.pl 07.06.12, 10:17
    P.R.Z.E.J.E.B.A.N.E !!!
    Teraz dopiero Europa zobaczy co to Europejska Azja ...
    ale może wielkopolska postawi jakiś szlaban i wprowadzi wizy dla tego prowincjonalnego wieśniactwa z Warszawy ... :D
  • zenonczyk 07.06.12, 10:26
    Mojego śp. dziadka, urodzonego za cesarza Wilhelma, w niemieckiej szkole uczono : że Warszawa to takie miasto połozone w gubernii moskiewskiej. Cieszę się że znów znalazła się w Europie zachodniej. Lepiej póżno niż wcale. Serdecznie witamy. Hi, hi , hi.
  • Gość: ombre IP: 109.206.209.* 07.06.12, 10:55
    Czy ktoś wie czy można zjechać na 50 w Wiskitkach ew. czy czynny jest zjazd w Bolimowie
  • art.usa 07.06.12, 11:35
    Euro tu czy tam ale;
    W kilka godzin za granicą Polski.
    Ta autostrada, albo jak ci na zachodzie mówią autobana, pozostanie.
    Jazda na zachód, przez te wiochy to było zabójstwo.
    Albo te kręcenie przez Poznań, z koleinami do tłumika,
    to była katastrofa.
    Człowiek nie zadurzo chciał, ale tyle żeby z Południa pojechać na północ,
    albo ze Wschodu pojechać na zachód.


    --
    Czas jest duszą świata.
    Wszystko co człowiek zwierzętom robi,
    wróci na człowieka spowrotem.
    (Pythagoras z Samos 570p.n.e.-510p.n.e.)
  • Gość: ww IP: *.173.45.35.tesatnet.pl 07.06.12, 11:37
    a ile firm ,które budowały te autostrady ,padły przez POsrańców ??????
  • Gość: Podróżnik IP: *.wum.edu.pl 07.06.12, 11:44
    Autostrada to będzie wtedy, gdy będą nią mogły pojechać TIRy, bo póki co to ich KOLUMNY bokują zarówno starą "dwójkę" jak i nieszczęśnie rozgrzebaną Trasę Katowicką...
    I tak będzie najprawdopodobniej do października...

    Fajnie śmiga się pustą A2 bez TIRÓW...

    OK, że przynajmniej osobówki i autokary na EURO nie postoją w korkach, nie będą wyprzedzać TIRów na trzeciego na trasie Stryków - Łowicz - Warszawa...

    Ale nie jest to sukces na miarę przedwyborczych obiecanek...
  • costa3500 07.06.12, 11:52


    Nadzór swoje a ryjek Błaszczyk z wymoczkiem Jarusiem swoje komu wierzyć
  • 1410_tenrok 07.06.12, 11:56
    i co palanty w stylu furgalskiego i błaszczaka? Autostrada jest przejezda.

    kaczynski powinien wreszcie popełnić sepuku, niech mu hofman pomoże. To byłby patriotyczny czyn, gdy zabrali się do krainy wiecznych łowów.
  • Gość: faken IP: *.static.tvk.wroc.pl 07.06.12, 12:20
    Mieliście mieć podanego tatara a jest homogenizowana parówka. W dodatku razem z folią.

    Ale cieszycie się jak dzieci. To typowe dla ludzi z mentalnością niewolnika.
    Prawda jest taka, że ten cały plan budowy dróg jest wielką porażką. Kasa wydana, firmy w upadłości, podwykonawcy z długami, plan wykonany w 30-40% a dokończyć nie będzie już za co. I zaraz potem fuszera do remontu.
  • 1410_tenrok 08.06.12, 14:25
    autostrady są w takiej ilości, w jakiej mogły zostać zbudowane. Firmy plajtują, ponieważ się przeszacowały - to jest w biznesie znana praktyka, niestety.

    Ten KRAJ zmienił się w ciągu tych paru lat.

    A pis i podobnych tobie palantów ma ten kraju w doopie. Wy jedynie potraficie doprowadzać do katastrof lotniczych.
  • Gość: leslaw28 IP: *.washdc.fios.verizon.net 07.06.12, 12:27
    dzieki koszernej gazecie juz wiem, ze Polska lezy poza Europa,ale Izrael nie
  • 1andre2 07.06.12, 13:14
    Co na to Z Giżyński ? A tak się nauczył tych numerów powtarzając w każdym programie.
  • Gość: codicote IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.12, 14:52
    Jaką autostradę. Prowizoryczną drogę bez nawierzchni ścieralnej na kilkudziesięciu kilometrach. Za miesiąc trzeba będzie na nowo zrywać resztki tej nawierzchni po której pozwolono bezsensownie jeździć i kłaść nową a nie będzie to łatwe. Potem kłaść właściwą nawierzchnię, kończyć skrzyżowania, pobocza itp. Takie prowizorki to się robi na wypadek klęski żywiołowej, wojny i td. To będzie kosztować setki milionów za dokończenie i poprawienie.
  • Gość: kaes IP: *.kalisz.mm.pl 07.06.12, 18:10
    Gratulacje dla Warszawy z okazji tyczasowego ale skutecznego podłaczenia do sieci autostrad. Witajcie w Europie !
  • Gość: lkr666 IP: *.net.autocom.pl 07.06.12, 19:08
    Brawo! Po takich metropoliach jak Konin i Września nawet i Warszawa uzyskała dostęp do autostrady.
  • Gość: Tomek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.12, 09:25
    Tytuł to troche nadużycie - Warszawa zawsze była połączona z Europą drogami. Więc ściema dla niemyślących lemingów. I kolejna sprawa - na tej "autostradzie" jest na większości odcinków ograniczenie do 70 km/godz., a na starej drodze nr 2 - do 90 km/godz. To która droga ma wyższy standard?
  • Gość: Mokotów IP: *.cable.net-inotel.pl 08.06.12, 10:13
    I bardzo dobrze, wystarczy tyle, więcej nie potrzeba tym szaleńcom polskim za kierownicą.
  • Gość: xxxx IP: *.itsa.net.pl 25.06.12, 09:13
    Kazdy rząd chwali się jakimis drogami a to ich psi obowiązek bo z naszych pieniedzy to buduja - dość propagandy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka