Dodaj do ulubionych

Nie chce oddać syna do domu dziecka. Ludzie pom...

IP: *.128.75.131.static.cdpnetia.pl 21.06.12, 15:12
Witam. Ponownie zapraszam Pana Janusza do Urzedu Pracy m. st. Warszawy i zapoznanie się z ofertami pracy dedykowanymi specjalnie osobom z niepełnosprawnością (oferty dostępne są także na stronie internetowej). Proponuję także rozważenie i innych stanowisk pracy nie tylko stolarza i projektanta mebli, zwłaszcza w tak trudnej sytuacji życiowej (wszak we wcześniejszym artykule Pan Janusz deklarował zainteresowanie jakąkolwiek pracą).
Edytor zaawansowany
  • Gość: Lidia IP: *.centertel.pl 21.06.12, 15:15
    Większość ogłoszeń w UP jest nieaktualna albo proponowane pensje obrażają nawet najbardziej zdesperowanego poszukiwacza zatrudnienia.
  • Gość: Grzegorz IP: *.128.75.131.static.cdpnetia.pl 21.06.12, 15:40
    Wydaje mi się, ze dla człowieka bez pracy i pieniędzy każdy pieniądz zdobyty uczciwie jest na wagę złota. Ale to jest tak: wezmę każdą pracę, a jak już dają to nagle „każda” to pod warunkiem, że będzie dobrze płatna i blisko domu.

    Najlepiej dostać pieniądze z państwowej kasy za nic, bo jest się niepełnosprawnym. A co to za argument? Tylko to jest nic innego jak rozdawnictwo pieniędzy, które zostały w postaci podatków do tego budżetu włożonych przez ludzi niekoniecznie zarabiających duże miliony. Jako osoba niepełnosprawna Pan Janusz może korzystać z wielu ulg i przywilejów. Może otrzymać dofinansowanie do turnusów, sprzętu, Internetu np. ze Stołecznego Centrum Osób Niepełnosprawnych przy ul. Andersa 1. Może również liczyć na wsparcie OPS oraz korzystać z wielu projektów UE, które podniosą jego kwalifikacje a są adresowane do osób niepełnosprawnych.
  • Gość: xymox IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.12, 16:19
    Jest takie powiedzenie - Boże spraw abym otwierał usta tylko wtedy kiedy mam coś mądrego do powiedzenia. Proponuję się zastanowić zanim napiszesz ponownie jakiś neoliberalny bełkot. Żeby cokolwiek pisać na temat pracy dla niepełnosprawnych to trzeba się trochę orientować w temacie a nie cytować propagandę, chociaż w pewnych wypadkach wystarczyłoby trochę wyobraźni, facet jest niepełnosprawny ruchowo z małym dzieckiem a ty mu proponujesz pracę za grosze w drugiej części miasta - Ku.wa masz IQ na poziomie Gumpa?
  • Gość: ira IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.12, 18:17
    Ha, jak czytam coś takiego to aż żałuję że na tym forum nie można dać "lajka". Idealna odpowiedz dla debila:)
  • Gość: Gregorz IP: *.128.75.131.static.cdpnetia.pl 22.06.12, 08:57
    Masz rację niewiele się znam na niepełnosprawnych. Moje orzeczenie o niepełnosprawności pewnie sobie sam wydrukowałem, a 5 lat pracy w agencji pracy dla niepełnosprawnych to też mój wymysł.......

    Ale cóż, Wiesz lepiej i się zapewne lepiej orientujesz w temacie.

    Pozdrawiam

  • jhbsk 22.06.12, 12:28
    Akurat to ty bełkoczesz. Mój niepełnosprawny ruchowo ojciec pracował do 70. roku życia nie oglądając się na innych i nie wyciągając ręki do nikogo.
    --
    JS
  • Gość: Abecede IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.12, 14:19
    Ten "każdy zdobyty uczciwie pieniądz" w wykonaniu ofert urzędu pracy to dobrze jak ci starczy na bilet miesięczny (żeby dało się jakoś dojechać i zarobić ten każdy uczciwy pieniądz) plus na drugie śniadanie... Żeby opłacić jakiekolwiek rachunki, to trzeba chyba w drodze do tej pracy (z każdym uczciwie zdobytym pieniądzem) zbierać lub zdobywać uczciwie puszki po piwie i inne metale szlachetne... Urząd pracy powinien dawać jakieś dodatkowe szanse - np. kupować kupony na lotto, to może, może jakoś się wyżyje, szczególnie jak ktoś ma dużo szczęścia i wykrywacz metali, albo sąsiadów wyrzucających puszki...
  • Gość: warszawianka IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.12, 15:17
    Płaczę - ale nie tylko ze wzruszenia po przeczytaniu artykułu, lecz też z żalu, że nie jestem bogata. Z jaką radością pomogłabym Panu Januszowi! Cieszę się ogromnie, że są ludzie o wielkim sercu, tak chętni do pomocy. Panie Januszu! Niech Pan się dzielnie trzyma, ma Pan dla kogo żyć! Życzę Panu szczęścia!
  • pia.ed 22.06.12, 11:33
    Gość portalu: warszawianka napisał(a):
    > Płaczę - ale nie tylko ze wzruszenia po przeczytaniu artykułu, lecz też z żalu,
    > że nie jestem bogata. Z jaką radością pomogłabym Panu Januszowi! Cieszę się og
    > romnie, że są ludzie o wielkim sercu, tak chętni do pomocy. Panie Januszu! Niec
    > h Pan się dzielnie trzyma, ma Pan dla kogo żyć! Życzę Panu szczęścia!



    W tej chwili ten pan potrzebuje tylko dachu nad glowa, czyli miejsca na wstawienie lozka dla siebie i dziecka. Do tego nie trzeba byc bogatym aby temu panu pomoc... wystarczy dobre serce.
  • Gość: pewnie IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 12:35
    pewnie, tylko miejsca na dwa łozka. Moze mu dac to rodzina o wielkim sercu splacajaca kredyt na 40 lat na 40 metrowa klitke. Pan i dziecko moga zyc powietrze i ubierac sie w listek figowy
  • Gość: sąsiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.12, 18:51
    ludzie, synek tego pana chodzil z moją córką do żłobka, facet sam z niego zrezygnowal, bo miał szukac pracy a tego nie robił. Małemu nic nie brakowalo. Kucze, jak to można ludźmi manipulować. Może Pani dziennikarka ze mną porozmawia, nie mam na zapłacenie za studia a chce podnieśc swoje kwalifikacje !
  • Gość: krzysiek IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 03:51
    Codziennie uczę się że kobiety to wredne istoty...
  • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.12, 10:47
    Hmmm...

    A więc wygląda na to, że facet znalazł sobie doskonały sposób na wzbudzenie ludzkiego współczucia. Jeśli tak, to gratuluję pomysłu! I gratuluję tym którzy w bajki uwierzyli!

    Ja sam też wielokrotnie znalazłem się w "TRUDNEJ" sytuacji. Ale zawsze szukałem jej rozwiązania we własnym zakresie. I tylko gdzieś w środku coś we mnie rośnie, bo przez 40 lat życia żaden urząd, organizacja czy inny człek dobrej woli nad moim marnym losem się nie pochylił. A wszystko dlatego, że wolę działać niż się nad sobą użalać i oczekiwać współczucia.

    Ciekawe, czy przed napisaniem artykułu sytuacja życiowa Pana Janusza została przez kogokolwiek w jakikolwiek sposób zweryfikowana? Jeśli prawdą jest wypowiedź jednej z poprzednich osób dotycząca żłobka to cała sprawa jest bujdą na resorach. Albo przynajmniej podkolorowanym czarno - białym filmem.
  • Gość: spokojnie IP: 91.224.144.* 22.06.12, 10:54
    Ale co tak naprawdę wynika z wpisu tej pani ? Nic! Czy wie coś o sytuacji życiowej tego Pana, czy wie coś o jego żonie? Nie> Pisze tylko, że człowiek zrezygnował ze żłobka. i co z tego wynika? Faktem jest, że człowiek traci dach nad głową, a musi gdzieś mieszkać, żeby zachowac prawo do opieki nad dzieckiem. To lepiej człowieka skreślić, stwierdzić, że jest niezaradny, więc ma to na co zasługuje, a dziecko oddać do domu dziecka?
  • Gość: brakzlobków IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 10:57
    Mój syn się nie dostał do żłobka w tym samym, cudownym mieście, gdzie jest wielka strefa dla Eurokibiców, a nie ma miejsca dla dzieci. Nie stać mnie na nianię, ani na prywatną placówkę. Moze o mnie tez ktoś napisze artykuł i cudownie "znajdzie się" dla mnie miejsce ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka