Dodaj do ulubionych

Co impreza na Narodowym, to korki? Po co zamyka...

IP: *.acn.waw.pl 30.06.12, 09:57
Pan Wojciechowski ma fiestę.Mieszkańcy zaplacą.A ko jest przeciw,to na pewno z PiS-u.
Obserwuj wątek
    • zero-cin Co impreza na Narodowym, to korki? Po co zamyka... 30.06.12, 10:49
      Zamykanie mostu było nie do uniknięcia. I tak będzie dalej. Jedyne rozwiązanie to budowa mostu pieszego łączącego okolice stadionu z Powiślem - myślę - w kierunku Al. 3 Maja.
      --
      Odebrałem telefon. W słuchawce zabrzmiał żeński głos:
      - Cześć! Jak się miewasz?
      - Wspaniale!
      - Przepraszam, pomyliłam numer...
      • Gość: franek Re: Co impreza na Narodowym, to korki? Po co zamy IP: 178.73.44.* 30.06.12, 14:40
        zero-cin napisał:

        > Zamykanie mostu było nie do uniknięcia. I tak będzie dalej. Jedyne rozwiązanie
        > to budowa mostu pieszego łączącego okolice stadionu z Powiślem - myślę - w kier
        > unku Al. 3 Maja.


        buhahahahaa! jakie stanowisko w ratuszu piastujesz Einsteinie? czy bufet ma już dodatkowy mialiard na budowę mostu pieszego spacjalnie dla kibiców,czy też trzeba będzie podniesc podatki lub ceny biletów w komunikacji o 50 %?! a może najprościej jednak robic tak jak to sie robi na całym świecie czyli mówic ludziom że tramwaje i busy są po to żeby sprawnie rozwozic tłum.w Warszawie są też MIESZKAŃCY którzy muszą się przemieszczac po tej "metropolii" od siedmiu boleści.
    • Gość: wwa Co impreza na Narodowym, to korki? Po co zamyka... IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.12, 13:46
      no ludzie, jak można takie rzeczy pisać? "trzeba nauczyć ludzi korzystania z komunikacji" - czy autor był na JAKIEJKOLWIEK imprezie obsługującej ponad 1000 ludzi? bo jeśli był, to wiedziałby jak ekstremalnym zadaniem jest skorzystanie z komunikacji po takiej imprezie. pół biedy, kiedy mówimy o strefie kibica zorganizowanej właściwie na stacji metra. natomiast kiedy mówimy o 60 tysiącach ludzi na stadionie narodowym, to trzeba brać pod uwagę, że upchanie ich WSZYSTKICH (jak domaga się autor) do komunikacji - zwłaszcza tej wciąż nieistniejącej - jest rzeczą niemożliwą do zrealizowania w ciągu 3-4 godzin. chyba nie muszę tłumaczyć, że nikt z organizatorów nie zapewni zniżek za kilkugodzinne oczekiwanie na powrót do domu. wydawać by się mogło, że dziennikarz powinien też wiedzieć jak policja zareaguje na taką propozycję. podpowiem, że śmiechem. niemniej, jeśli jakiś partyjniak uzna, że to dobry pomysł, to kosztem bezpieczeństwa ktoś będzie gotów to przepchnąć. ktoś napisał, że "miasto nie traktuje mieszkańców jak ludzi" - w związku z tym ma traktować uczestników imprezy jak bydło czy jeńców wojennych? potrzebny jest złoty środek (którego znając realia nasze miasto pewnie nigdy nie osiągnie), a nie kali przeszkadzać zamknięty most, kali kazać wszystkim czekać na autobus. ogarnijcie się.
    • Gość: lol Co impreza na Narodowym, to korki? Po co zamyka... IP: *.xdsl.centertel.pl 30.06.12, 14:17
      Szkoda, ze nie mysli sie o tych ludziach, ktorzy musza w czasie taj "fiesty" normalnie zyc. Chodzic do pracy, szkoly, lekarza itd. Mieszkancy Pragi z jednej strony sa zablokowani przez budowe metra, nie wiem, czy jest jeszcze jakas ulica, ktora mozna zamknac. JAk jest mecz, to piec godzin przed meczem juz nie maja jak wrocic do domu. Most Slasko-Dabrowski zamkniety, Swietokrzyski otwarty ale za to Tamka odcieta od reszty miast, na Poniatowskiego moga wjechac w ciagu tych godzin przed i po meczu mieszkancy Saskiej Kepy, a co z reszta mieszkancow Pragi? MAmy brac urlop w pracy? Zwolnienie? Bo jest fiesta?
    • Gość: Marcin Co impreza na Narodowym, to korki? Po co zamyka... IP: *.acn.waw.pl 30.06.12, 14:46
      Nie można nikomu zakazać przychodzenia pieszo na imprezę na Stadionie Narodowym czy wracania z niego w ten sposób. Oczywiście, można byłoby na Moście Poniatowskiego postawić znaki drogowe "zakaz ruchu pieszych", ale przecież nie o to chodzi. Moim zdaniem, wstrzymywanie ruchu kołowego od ronda de Gaulle`a do ronda Waszyngtona na jakiś czas przed imprezą i po niej jest nieuniknione, natomiast powinien być zachowany cały czas ruch tramwajowy, bo tramwaje nie tylko dowożą ludzi na Stadion, ale też są środkiem transportu dla osób nie zainteresowanych imprezą, a mających potrzebę gdzieś dojechać. Trzeba po prostu egzekwować zakaz wchodzenia na torowisko. Jeśli miasto decyduje się na zwiększenie liczby jeżdżących tramwajów Alejami Jerozolimskimi, powinno umożliwić im płynny przejazd. Trzeba po prostu wyłączać sygnalizację świetlną i dogadać się z policją w sprawie ręcznego kierowania ruchem. Przy obecnym ustawieniu sygnalizacji świetlnej, w Alejach z trudem mieszczą się rozkładowe kursy, a na dodatkowe pojazdy nie ma miejsca (przepustowości). Inną sprawą jest, że zamykany powinien być tylko wspomniany odcinek Alei Jerozolimskich, a nie szereg innych ulic, jak np. Aleja Zieleniecka,Trakt Lubelski, czy Francuska.
    • Gość: eSKa Po co zamyka sie ... IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.12, 14:53
      Ok. Raz na miesiąc impreza i przeszkadza tubylcom - problem przeogromny.
      Panie Jarosławie - pójdźmy dalej.
      Niech samoloty lądują 100 km od Wa-wy i pasażerowie maszerują na piechotę. Bo przecież w Ursusie nie da się wieczorami rozmawiać w domu gdy co 3 minuty tuż nad domem przelatuje samolot.
      Zamiast S-2 zbudujemy tunel przez cały Ursus. Zadbajmy nie tylko o prażan ale i ursusiaków.
      Dźwigową mogą jeździć tylko mieszkańcy Włoch i Ursusa, dobra - jeszcze Bemowa. Reszta niech jeździ przez Zachodni. Dosyć utrudniania korkami życia mieszkańcom Włoch!
      I td i tp.
    • aaron_89 Co impreza na Narodowym, to korki? Po co zamyka... 30.06.12, 15:59
      a gdyby zamykano tylko północną nitkę mostu (po meczu/ koncercie) zostawiając tramwaje i nitkę na Pragę w spokoju (większość ludzi popołudniu jedzie nitką południową do domu z pracy). Ponadto od stadionu do mostu ustawić barierki albo 'gęsto' policję by kibice itp. nie wchodzili na tory. Dalej na moście już w większych odległościach ustawić policjantów by mogli 'czuwać' nad bezpieczeństwem i nadzorować ich przejście. Ku** to nie jest fizyka kwantowa, tak? Ktoś dostaje kasę w ratuszu za organizację imprez. Logiczne, że jak nikt nie przypilnuje to ludzie wejdą na tory. A jak jeden wejdzie to zaraz za nim cała reszta. Ale co logiczne dla internauty nie zawsze jest logiczne dla urzędnika.
    • Gość: kępa Co impreza na Narodowym, to korki? Po co zamyka... IP: *.free.aero2.net.pl 30.06.12, 17:23
      mieszkam na saskiej. jak trzeba było to przeszedłem most i na piechotę i byłem zachwycony klimatem. ani razu nie odczułem problemu komunikacyjnego. za to widziałem miliardy frustratów dla których objazd autobusu nawet o jedną ulicę dalej powoduje wykwit czerwieni na twarzy nieskalanej myślą i zalanej wódą. dno. to nie z komunikacją jest problem, a z nadpobudliwą trzodą.
    • Gość: Mokotowianin Co impreza na Narodowym, to korki? Po co zamyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 16:56
      Autor tekstu jak widzę podziela polską mentalność, że wszędzie trzeba wjechać samochodem. Najlepiej prosto ze swojego garażu pod biurko w pracy albo na trybunę na stadionie. Centrum powinno być przede wszystkim dla pieszych - korki na Ujazdowskich wynikały z tego chorego przyzwyczajenia, że np. z Mokotowa na Pragę trzeba koniecznie jechać przez Centrum i koniecznie samochodem.
      Ile było tych samochodów na ulicach i trawnikach na Powiślu? 1000? 2000? Przy 60 tys. w pociągach, o których wspomniał autor, zarzucanie kłamstwa komuś, kto twierdzi, że zdecydowana większość wybrała transport zbiorowy jest śmieszne i niepoważne. Wszyscy mamy maturę, chyba potrafimy liczyć procenty...
      Nie tylko w Warszawie zamyka się ulice z powodu dużych imprez, także nie psioczcie, tylko uważnie czytajcie informacje i w dniu, kiedy mogą być utrudnienia, wybierajcie inne trasy.

      P.S. Podpisuję się pod propozycją zamykania tylko północnej nitki. Moim zdaniem wystarczy, żeby ludzie przeszli ze stadionu do centrum.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka