Dodaj do ulubionych

"Madonna? Żałosna jakość, nic nie słychać" Wasz...

IP: 178.73.49.* 02.08.12, 20:05
jak można słuchać tej starej pindy a do tego POPu ?
Obserwuj wątek
    • Gość: akustyka Żałosna jakość IP: *.acn.waw.pl 02.08.12, 20:43
      Fatalna akustyka. Scena i show na scenie ok. Choreografia ok. Repertuar kiepski.

      Dwa telebimy po bokach sceny działały. Telebimy stadionu (największe) nie były włączone.

      Akustyka tak fatalna, że nic nie było słychać wyraźnie -- kakofonia. Echa i przesterowany dzwięk.

      Najgorszy koncert na jakim byłem, a byłem na wielu. Ostatni to Warsaw Orange Festival, i tam jakoś było dobrze.

      Wina sprzętu? Myślę, że niestety jest to 80% stadion, który został źle zaprojektowany...

      Bilety 2 mnie kosztowały prawie 700 PLN -- pieniądze wyrzucone w błoto. A mój czas też zmarnowany.

      Live Nation powinni zwrócić ludziom pieniądze, gdyż usługa którą stanowił koncert nie spełniła oczekiwań/wymagań.

      Pozdrawiam.
        • grochowska333 Re: Czyli stadion nie nadaje się na koncerty 02.08.12, 21:55
          Gość portalu: Akustyka napisał(a):

          > Mozna stadion dostosowac -- ekrany akustyczne, etc., i inne rozmieszczenie nagl
          > osnienia wysokotonowego -- wieksza ilosc o mniejszym natezeniu.

          Dokładnie. W 100% masz rację. Ale wiesz, płaczki wiedzą lepiej i już się zaczyna nagonka na stadion. Jak już napisałem wcześniej: w lutym na koncercie otwarcia było wszystko FANTASTYCZNIE słychać. I założę się, iż 19 września na Coldplay będzie także super.
          • Gość: Mt Re: Czyli stadion nie nadaje się na koncerty IP: *.com.pl 02.08.12, 22:26
            Zastanawiam się, czy nie mogło być tak, że ekipa M. miała własne nagłośnienie i wcale nie korzystali ze stadionowego. Byłem na meczu otwarcia, przed meczem puszczano muzykę i nie przypominam sobie, żeby był taki rumor jak na koncercie M. (a na tym koncercie naprawdę słyszalne było tylko może parę łagodniejszych utworów!!!)
          • tom_aszek Wina stadionu czy akustyków? 03.08.12, 10:21
            grochowska333 napisał:

            > Gość portalu: Akustyka napisał(a):
            >
            > > Mozna stadion dostosowac -- ekrany akustyczne, etc., i inne rozmieszczenie
            > > naglosnienia wysokotonowego -- wieksza ilosc o mniejszym natezeniu.
            >
            > W 100% masz rację. Ale wiesz, płaczki wiedzą lepiej i już się zaczyna
            > nagonka na stadion.

            Nagonka uzasadniona, tylko cel nagonki nie ten :) Można było dostosować - ale nie dostosowano, więc jest na co narzekać.

            Wiesz, jeśli ktoś płaci dużo za bilet (dla niektórych na pewno nawet najtańsze bilety to duże wyrzeczenie), to ma prawo oczekiwać "atrakcji akustycznych" i nie interesuje go to, czy to wina architekta projektującego stadion czy akustyków stadionowych czy ekipy Madonny.

            --
            "Stadion Narodowy zamknięty z powodu otwarcia"
    • grochowska333 Bez histerii, płaczki.... 02.08.12, 21:33
      ...Każdy obiekt można bardzo dobrze nagłośnić. Dziwne, iż gdy w lutym był koncert na otwarcie stadionu, na trybunach wszystko było idealnie słychać i nikt się nie skarżył. Mało tego - wtedy wszyscy się onanizowali wspaniałą akustyką stadionu. Każda impreza jest nagłaśniana w inny sposób,każdy koncert ma inne parametry ustawienia dźwięku i wystarczy, iż NAGŁOŚNIENIOWIEC zespołu z czymś przesadzi i takie są efekty jak wczoraj. Wczoraj był PRZESADZONY poziom bitów, przez co ledwo co było słychać wokal (także na płycie). A to skutkowało tym, iż na trybunach było jak było. Także proponowałbym przestać histeryzować i wylać sobie na głowę zimną wodę.
    • Gość: zuza Stadion piękny ale akustyka fatalna. IP: 78.9.118.* 02.08.12, 21:34
      Bilety kupiłam w lutym, mieliśmy do pokonania 500km do Warszawy a organizator nawet nas nie poinformował, że nasz sektor będzie niedostępny bo zasłaniają głośniki. Zrobili nam jakąś alokację, kilkadziesiąt minut w kolejce. Dostaliśmy miejsca w sektorze bliżej sceny w 9 rzędzie. Niskie tony były ok ale wysokie + pogłos = niefajnie dla uszu. Jedna wielka mieszanina dźwięków.
      Koncert super ale na tym stadionie dźwięk do bani.
      • ghejno Re: Stadion piękny ale akustyka fatalna. 03.08.12, 06:44
        Tyle dobrych koncertów w tym roku a niektórzy czekają od lutego i jadą 500 km na Madonnę.... Niektórzy też tak do kina chodzą: jak już pójdą to musi być to jakiś megahit pomimo, że w międzyczasie leci dużo dobrych filmów...
        No i jeśli taki koncert to takie święto to poco kupujecie najtańsze bilety....?
              • ghejno Re: Stadion piękny ale akustyka fatalna. 03.08.12, 13:29
                absurdem byłoby jakby bilety za sceną sprzedawali i ktoś by je kupił. A na pewno ktoś by je kupił bo duża część osób jedzie tam kilkaset kilometrów, żeby "być na Madonnie" i wrzucić fotkę na fejsa... muzyki z radia Zet i tak słuchają na komórkach, albo jamnikach stojących na parapecie w domu czy w pracy. Jakość dźwięku im nie przeszkadzała wystarczyło, że było głośno.
                Tak więc kupowanie biletów z boku gdzie widać głównie bebechy sceny jest tylko trochę mniejszym absurdem jak oglądanie koncertu zza sceny ;)
                • Gość: xx Re: Stadion piękny ale akustyka fatalna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.12, 13:45
                  Absurd, może. Tyle że za sprawą świadomego wyboru i jasności gdzie się będzie miało miejsce i co się z tym będzie wiązało. Mnie miejsce z boku na trybunach nie przeszkadzało. Wzrok mam dobry, słuch też. Mój wybór. Mogłem mniej zobaczyć, ale oczekiwałem dobrego nagłośnienia.
                  Także cena biletu nie jest tu żadnym argumentem. Czy kosztował 149 czy 430 zł, dzwięk był nie do zniesienia.
                  Nie dyskutuję o gustach, tylko o jakości oferowanego produktu.
                    • Gość: xx Re: Stadion piękny ale akustyka fatalna. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.12, 14:12
                      Nie przekonasz mnie. Wracając do Twojego porównania z samochodem. Tak jak są gorsze i lepsze, mają pozwolić na przemieszczanie z pkt. A do pkt. B. Na koncercie podstawą jest jakość dźwięku. Można go natomiast widzieć lepiej lub gorzej w zależności od miejsca.
                      Najdroższy bilet też nie gwarantuje pełni doznań i wystarczy kilka wyższych osób przed Tobą i widoczność staje się gorsza niż na trybunach.
                      Byłem na wielu koncertach i nagłośnienie było takie jak trzeba, bez względu na miejsce.
                      Albo stadion się do tego nie nadaje, albo nagłośnieniowcy dali ciała. Dla dobra stadionu lepiej, żeby ta druga opcja była prawdziwa:)
    • Gość: djemen Wszyscy sie mylicie - w Edynburgu bylo identycznie IP: *.zone7.bethere.co.uk 02.08.12, 21:39
      Generalnie kazdy stadionowy koncert jest do kitu muzycznie ale w tym przypadku organizator Madonny byl beznadziejny. W Edynburgu tylko poglos slyszalem a i szukajac miejsca ukradkiem skradajac sie tam gdzie glosniki sa skierowane nie bylo duzo lepiej.

      Nie wylewajcie dziecka z kapiela krytykujac Narodowy. To chyba tez czesc kompleksow naszych ze tego jak beznadziejny koncert byl sie nie bierze pod uwage. Jak bym chcial ogladac teatr czy jej popis sprawnosci to bym to zrobil ogladajac profesjonalistow w teatrzy czy olimpiadzie.
    • Gość: MarcinKa "Madonna? Żałosna jakość, nic nie słychać". Was... IP: *.play-internet.pl 03.08.12, 00:34
      Nie rozumiem opinii, że w sektorze V02 nic nie było słychać - tam właśnie siedziałem i słyszałem wszystko, dokładnie. oprócz piosenki I'm a sinner - ale cóż - jeśli wybieramy się na koncert zagranicznej gwiazdy bez znajomości angielskiego oraz jej twórczości (szczególnie z ostatniej płyty, którą promuje) - no to nie mamy się co dziwić.
      myślę, że 3/4 stadionu to były przypadkowe osoby, liczące na to, że usłyszą największe hity Madge. a tu zonk! bo większość nowych...
    • Gość: Norka "Madonna? Żałosna jakość, nic nie słychać". Was... IP: *.31.100.200.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.08.12, 02:00
      A ja siedziałam w sektorze V03, piosenki było słychać, ale czasami rzeczywiście aż waliło po uszach, trzeba było je zatykać, bo aż rozsadzało uszy. Ludzi na scenie było widać średnio, a byłam dość blisko, z boku sceny. A telebimy nie oddawały tego co działo się na scenie. Widowisko spektakularne, ale sam koncert dla mnie nudnawy. Często ziewałam i ludzie w około też. Spodziewałam się super widowiska i super zabawy, a było tylko super widowisko. Myślałam, że ludzie będą tańczyć, szaleć, a trybuny siedziały sztywno. Na płycie też szału nie było. Jedynie pod samą sceną podrygiwali. Spodziewałam się adrenaliny na koncercie, a wyszłam lekko znudzona i głuchawa, i aż red bulla musiałam wypić by się pobudzić. Za bilety nie przepłaciłam więc ok, ale jakbym wydała te 7 stówek czy więcej to byłabym zła. A z muzyką to fakt, dużo nowych kawałków, mało starych, a ludzie dopiero pobudzili się jak zaśpiewała staræ piosenkę z chórem gospel.
    • Gość: piotr_ko a gdzie toalety? IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.12, 07:29
      ja natomiast mam pytanie o toalety na poziomie plyty. czy ktos je w ogole zaprojektowal a teraz zostaly ukryte, czy moze juz przy kazdej imprezie na plycie w podziemnym parkingu beda ustawiane toi-toie?

      poza tym w golden circle bylo slychac raczej warstwe wokalna, a podklad muzyczny momentami sie gubil...
    • Gość: Cewa "Madonna? Żałosna jakość, nic nie słychać". Was... IP: *.jmdi.pl 03.08.12, 09:41
      Chyba byliśmy na dwóch innych koncertach, bo ja się bawiłam świetnie, słyszałam idealnie, a widziałam jeszcze lepiej. Do wszystkich narzekających - dajcie sobie spokój, nim zeżre Was do końca zazdrość, zgorzkniałość i cała masa innych złych emocji. Nie podoba się Wam Madonna, to jej nie słuchajcie, ale przestańcie na nią gadać, bo to jest żałosne. Każdy kto był na koncercie, wie, że show było niesamowite pod każdym względem.
    • Gość: magda "Madonna? Żałosna jakość, nic nie słychać". Was... IP: *.ms-net.eu 03.08.12, 11:43
      Dodam swoje trzy grosze..
      siedziałam w sektorze G1 czyli wyższe trybuny z boku sceny,mniej wiecej na środku wysokości, kiedy zaczał się występ supportu powiedziałam do osoby mi towarzyszącej "mam nadzieję, że dźwięk się poprawi", natomiast to, co zaczęło się kiedy Madonna zaczęła występ, było koszmarne. Z zażenowaniem i niedowierzaniem przysłuchiwaliśmy się przez chwilę i nie mogłam uwierzyć w to co do mnie docierało. Nie znam się na muzyce i na dźwiękach od strony technicznej, ale to, co docierało do naszych uszu to były trzaski tak głośne, że nie można było rozszyfrować piosenki.
      Postanowiliśmy się przenieść w inne miejsce i wylądowaliśmy w jednym z tych wolnych sektorów, mniej więcej na przeciwko sceny. Były wyłączone ze sprzedaży ze względu na ograniczoną widoczność, którą zabierał sprzęt z oświetleniem.
      Tam było o niebo lepiej chociaż w dalszym ciągu to nie był dźwięk, którego oczekujemy będąc na koncercie. Kiedy zatkałam uszy zdecydowanie lepiej i wyraźniej słyszałam głos Madonny.
      Nie piszę tego, żeby narzekać bo nie jestem z natury malkontentką, ale może ktoś przeczyta opinie ludzi, którzy tam byli i wysnuje jakieś wnioski.
      Dodam jeszcze, że atmosfera na płycie była co najmniej zadziwiająca, panował tam spokój. Przypuszczałam, że i tam ludzie są rozgoryczeni dźwiękami, jakie do nich dochodzą, ale po koncercie znajomy, który był na płycie mówił, że tam było bardzo dobrze słychać. Jednak z moich obserwacji wynikało, że jedyna aktywność publiczności świadcząca o obecności na koncercie i charakterystyczna dla koncertów gwiazd tego formatu była przed wyjściem Gwiazdy na scenę, kiedy znudzony i zniecierpliwiony tłum domagał się występu i w trakcie utworu Like a Prayer. Lud wreszcie porwał się z miejsc nawet na trybunach. Mnie muzyka Madonny na tym koncercie nie porwała, za wyjątkiem wspomnianego wcześniej utworu, jednak ja nie jestem jej wielkim fanem, ale skoro ktoś kupuje dość drogi bilet na płycie i 80%czasu po prostu stoi w miejscu...dziwne. Jedyni, którzy wyraźnie dobrze się bawili to Ci umiejscowieni pomiędzy sceną a wybiegiem (VIP-Y???).
      No i sama końcówka. Gwiazda podziękowała, szybko zeszła ze sceny, wsiadła w samochód, odjechała, a tłum po 5 sekundach dość miernych braw zaczął się rozchodzić, tak jakby już dość miał tego wydarzenia.
      Czy na tego typu imprezach nie ma bisów?? Niech ktoś mnie poinformuje bo mnie to ciekawi.
      Reasumując, moje odczucia i tak są pozytywne, bo nie co dzień można doświadczyć tego typu imprezy, widowisko może nie było przyjemne dla ucha, ale na pewno dla oka. Odbiliśmy to sobie w trakcie podróży powrotnej do domu słuchając Radia Zet i prezentowanych w nim przebojów Madonny.
      Pozdrawiam wszystkich, którzy lepiej lub gorzej bawili się na Narodowym podczas koncertu.
      Magda
      • tymczasowy01 Re: "Madonna? Żałosna jakość, nic nie słychać". W 03.08.12, 15:01
        Madonna nie daje bisów. Show jest rozpisane co do sekundy i nie ma tam miejsca na improwizację i odstępstwa od scenariusza (wystarczy sobie przypomnieć minę Madonny podczas koncertu na Bemowie, kiedy widzowie zaczęli śpiewać 'Sto lat!' - na twarzy miała wypisane 'WTF!' i dopiero po chwili się opanowała i zdobyła na sztuczny uśmiech). Po zakończeniu spektaklu M. zwija się i koniec.
        Ale taki totalny brak aplauzu w trakcie i oklasków na koniec oraz niemalże masowe wychodzenie w trakcie koncertu to chyba nowość.
    • Gość: abac "Madonna? Żałosna jakość, nic nie słychać". Was... IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.12, 23:10
      Jestem kolekcjonerem koncertów na płytach cd, dvd oraz ''zaliczeń"poszczególnych koncertów. Stałem na płycie w strefie golden circle i faktycznie zastanawiałem się czy panowie dzwiękowcy przypadkiem nie mają problemów za słuchem.Szczerze mówiąc to nie dopatrzyłem się odsłuchów w uszach Madonny więc prawdopodobnie słyszała jak to idzie, chyba że jest też głucha lub przygłucha (wielu muzyków ma problemy ze słuchem) Jestem perfekcjonistą i gdybym to ja miał taki talent i był na scenie to po pierwszym kawałku przeprosił bym wszystkich kazał bym ściszyć o jakieś 30-40 %, (głośniki basowe wchodziły w rezonans) jak by to nie dało efektu oraz inne kombinacje w ustawieniach to po prostu przerwał bym koncert-zwrot kasy za bilety,koszty dojazdu, noclegów itp lub przełożenie koncertu na inny termin i lub inne miejsce? stać Ją na to. W moim przypadku bilety 2 os. ok 900zł dojazd wanem z Krakowa ok 350 zł, oraz ok 3 dni przeznaczone na toto.Chciałem być wypoczęty więc przyjechałem do W-y we wtorek. powrót w czwartek po południu. Ale wracając do sprawy jestem jej fanem od drugiej płyty widziałem jej kilka koncertów na dvd ale słysząc taki hałas cała otoczka poszła (nie powiem gdzie) prawie nie pamiętam nic.Mam nadzieję że nasze meile do kogoś w jej kręgach dojdą i chyba coś się zmieni.pozdrawiam.
      Ps. podobno była robiona pruba wcześniej i nie widzieli problemów?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka