Dodaj do ulubionych

garaż podziemny 105

22.09.12, 08:33
witam na wstępie zaznaczam że posiadam miejsce w garażu podziemnym a dalej mam pytanie, jaką ku...ą trzeba być i porysować komuś samochód oczywiście złośliwie, przed bramą brak miejsca, przed blokiem straż miejska więc na jedną noc osoba z mojej rodziny zostawiła auto w garażu podziemnym ale żeby nie stawiać na miejscu które do kogoś należy samochód został tak postawiony żeby nikomu nie przeszkadzał, po jednej nocy ktoś złośliwie zarysował drzwi, ludzie czy u nas w bloku naprawdę mieszka taki debil? czy was nikt nie odwiedza, nie posiadamy miejsc dla gości a gdyby takie były to pewnie i tak by były zajęte przez mieszkańców, czy wszystko na tym osiedlu musi spotykać się z taką złośliwością z czyjejś strony, pozdrawiam cię baranie i mam nadzieje że tobie gdzieś i kiedyś nie tylko ktoś zarysuje ale może wymyśli jeszcze coś ciekawszego
Edytor zaawansowany
  • route67 22.09.12, 11:19
    z jednej strony współczuję, bo to przegięcie, ale z drugiej strony nie powinien stawać w garażu. ani przed blokiem. to jest problem złego zaprojektowania osiedla. No ale lepiej rozbudowywac kolejne piaskownice, mimo że dzieci i tak bawia sie na drogach dojazdowych niż inwestować w zorgainzowanie miejsc parkingowych czy monitoring...
  • sara06 23.09.12, 15:32
    Jakby to powiedzieć?? Hm sami chcieliśmy.
    Nie mamy dodatkowych miejsc, nie mamy wprowadzonego parkowania czasowego, stojaków na rowery, mamy za to przedszkole rzekomo, mamy mandaty i złośliwych sąsiadów, którzy porysują samochód, wezwą straż po złości bo mają miejsce w garażu i kredyt i są sfrustrowani a sąsiad za darmo parkuje pod blokiem, szkoda że taki zlośliwiec w niedziele do kościółka święty pójdzie :) Ja stanęłam dwa razy i to dlatego że weszłam z niemowleciem i zakupami do domu ktore sie rozplakalo i nie moglam zejsc dlugo. Dziekuje zatem. Niby nic mnie nie tłumaczy a niesmak do wredoty zostaje.
  • labienus0 24.09.12, 14:31
    Chciałbym zapytać,gdzie stał ów samochód? Na którym nr Pan zaparkował,że porysowali?Nie mogę sobie wyobrazić innego miejsca niż wyznaczone,żeby zaparkować w kulturalny sposób. Oczywiście nie popieram takiego zachowania jak niszczenie auta jednak wydaję mi się,że legalnie Pan tam auta nie postawił...I tu pojawia się pytanie, czy i u Pana nie ma nietaktownego zachowania?!Nie wyobrażam sobie wstawiania samochodu rodziny w takie miejsca!Nie ma Pan tam swojego postoju to jakim prawem stawia Pan samochód?A jak Pan posiada takie i tam zarysowali to zgłosić sprawę na policję. Tam co chwilę zdarzają się kradzieże.
    Natomiast co do miejsc dla gości to fakt nie mamy :( Na rowery również.
    Muszę przyznać,że nie przyszłoby mi do głowy wjeżdżać do garażu, w którym nie mam legalnego miejsca.
    Pozdrawiam.
  • lonsdale2 24.09.12, 17:15
    jak już pisałem i nie jest to tajemnica samochód stał tak żeby nikomu nie przeszkadzał i tak nie było to miejsce parkingowe bo posiadam tylko jedno, natomiast po Pańskim wpisie wnioskuje że doskonale Pan wiedział gdzie stał samochód i że nie było to miejsce parkingowe i możliwe że o ile wstawienie samochodu na jedną noc do garażu w miejscu które nie jest do tego przeznaczone ale jak twierdze nikomu nie powinno przeszkadzać można nazwać nietaktownym zachowaniem o tyle porysowanie go to już zwykłe skur.......stwo i chamstwo, a jak wcześniej pisałem legalne miejsce posiadam ale nie dwa
  • labienus0 24.09.12, 20:31
    Zaznaczam na wstępie,że nie wiedziałem, gdzie stał samochód Pana rodziny to raz , a dwa chciałem się tego od Pana dowiedzieć. Przecież tam nie ma , żadnych miejsc na normalne postawienie samochodu.Dlatego przez czystą ciekawość zapytałem,gdzie był zaparkowany. Tyle.

    Co do porysowania i w ogóle innych tego typu występków jestem stanowczo na NIE!
    Jeśli komuś ten samochód przeszkadzał to mógł po prostu wrzucić kartkę , nie wiem cokolwiek.
    Na koniec proszę sobie zdać sprawę,że parking podziemny nie służy do parkowania KAŻDEGO samochodu tylko tego,który ma legalnie prawo tam parkować, to nie jest trudne do zrozumienia. Do mnie również przyjeżdżają osoby z rodziny ale na taki pomysł nie wpadłem,żeby "dogodzić" im wpuszczając ich na miejsce , którego nie mam albo gdzieś tam (ciekawe gdzie),sobie stworzę. Moi znajomi/rodzina etc. parkowała przed blokiem (teraz nie bo sypią się mandaty), więc stoimy przed blokiem albo Madame OZ albo obok 2 bramy. Można jak się chce to można.
    Pozdrawiam.
  • lonsdale2 25.09.12, 20:23
    ja naprawde wszystko rozumiem, nawet nie interesuje mnie znalezienie osoby odpowiedzialnej za to co się stało, mi cały czas chodzi o jakieś zrozumienie innej osoby, cały czas się rozmawia o jakiejś wspólnocie sąsieckiej która nie istnieje, jak możemy być sąsiadami i mieszkać obok siebie skoro dochodzi do takich sytuacji, to co się stało nie ma nic wspólnego z kimś z poza osiedla, telefony na samochody stojące pod blokiem też robi ktoś kto u nas mieszka, na trawniki też się załatwiają psy mieszkające w naszym bloku, tu się tylko wytyka co jest nie tak i jak ktoś coś zrobił źle, pozdrowienia dla sąsiadów
  • karotka80 04.10.12, 21:35
    Ja, akurat parkuje w garazowcu, i tam tez bardzo duzo samochodow parkuje nie na swoim miejscu. Czasem ktos kto parkuje przez miesiac w jednym miejscu zmienia je na inne, a na tamtym juz jest inny. Nigdy mi nie przyszlo do glowy zeby komus cokolwiek robic. Niestety jak ktos napisal ze potrafimy tylko na tym osiedlu narzekac na psie kupy, brak lawek i miejsc parkingowych z tym sie zgadzam. Jak na razie mieszkakm tutaj rok i nie widze zadnych +. Co chwila nie dzialaja furtki, nie pala sie lampy w nocy tylko w dzien, domofony nie dzialaja i na dodatek sasiad ze 111 wrzuca kartofle (raczej ugotowane) to rynny!? Ludzie opamietajcie sie!
  • route67 05.10.12, 19:32
    karotka80 napisała:

    > Ja, akurat parkuje w garazowcu, i tam tez bardzo duzo samochodow parkuje nie na
    > swoim miejscu. Czasem ktos kto parkuje przez miesiac w jednym miejscu zmienia
    > je na inne, a na tamtym juz jest inny. Nigdy mi nie przyszlo do glowy zeby komu
    > s cokolwiek robic. Niestety jak ktos napisal ze potrafimy tylko na tym osiedlu
    > narzekac na psie kupy, brak lawek i miejsc parkingowych z tym sie zgadzam. Jak
    > na razie mieszkakm tutaj rok i nie widze zadnych +. Co chwila nie dzialaja furt
    > ki, nie pala sie lampy w nocy tylko w dzien, domofony nie dzialaja i na dodatek
    > sasiad ze 111 wrzuca kartofle (raczej ugotowane) to rynny!? Ludzie opamietajci
    > e sie!

    Nie iwem jak jest w garażowcu, ale w 105 n.p. jeden z sasiadow zmienil miejsce parkingowe, bo wynajal inne mieszkanie, wiec to nie zawsze jest tak, ze jak ktos raz parkuje tu a innym razem w innym miejscu to zaraz nielegalnie. Czesc miejsc jest wynajmowanych przeciez.

    Kartofle do rynny? WTF? To żart?
  • czekolada2412 08.10.12, 00:51
    co do parkowania w garażu... tam tak naprawdę jest niewiele miejsc i gdybyśmy się troszke lepiej znali to dałoby sie uniknąć nieporozumień i podejrzen. Mieszkam tu już od 3 lat i tak naprawdę znam lepiej lub gorzej może jakieś 20 % sąsiadów...ale jeśli juz o nich chodzi to wiem czym jeżdżą, gdzie parkują i w razie czego wiem gdzie pukać. Sama na razie tu tylko wynajmuję a mimo to czuję się w pewnym stopniu związana z sąsiadami, a mamy ich tutaj naprawdę fantastycznych. I w bloku (105) i na osiedlu. i dziwi mnie, że ktoś kto ma tu własne mieszkanie i będzie mieszkał prawdopodobnie przez lata często nawet nie mówi "dzień dobry" mijając kogoś w windzie czy na chodniku
  • maniek663 09.12.12, 09:55
    Witam. mieszkam na sąsiednim osiedlu i mam do wynajęcia miejsce w garażu podziemnym. Zainteresowanych proszę o kontakt, tel;660615340.
  • thekristo 21.12.12, 15:14
    Według mnie - PAN od rysowania samochodów mieszka w bloku 111. Dopiero teraz przeczytałem ,że sie znowu uaktywnił.Przed rokiem regularnie rysował samochody stojące przed blokiem 111,albo oblewał je farbą czy jakims innym g...wnem. Podejrzewam ,ze w przypadku opisanym powyżej -jest to ta sama osoba.Zapytacie czemu nic z tym nie zrobilismy ? Odp.- nikt go za ręke nie złapał.
    A co do ziemniaków wysypywanych -to inny z kolei Pan karmi nimi gołębie ,które potem sr... ą na nasze balkony i samochody.Mieszkam tu od poczatku ,ale jest to tak specyficzne miejsce (dochodzi do tego fatalny kontakt z Gazomontażem!!!),że nigdy nie poczuje sie tu jak u siebie. Naczelna zasada - "sasiad sąsiadowi wilkiem " - jest bardzo na ręke Gazomontazowi i tyle.
  • karotka80 22.12.12, 17:28
    A od kiedy zeby nakarmic golebie to wrzuca sie ziemniaki do rynny?
  • gosc9512 30.01.13, 08:52
    Ostatnio to już ktoś nagminnie zaczyna parkować w garażu na drodze. Czy z tym nie można nic zrobić - to zagraża właścicielom miejsc którym ograniczona widoczność na łączniku.
    Ciekawy jestem jak to prawnie wygląda jak ktoś uderzy w samochód zaparkowany w miejscu niedozwolonym - kto płaci za szkodę ;).

    Może ktoś sobie samochód wyremontuje ;).
    Pozdrawiam właściciela samochodu który tam parkuje.

    a tutaj kto jest winny w takiej sytuacji ;)
    e-prawnik.pl/porady-prawne/prawo-cywilne-1/przyczynienie-sie-poszkodowanego.html
    Ostatni akapit ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka