Dodaj do ulubionych

Uwaga! Dziś ulicami miasta przejedzie Masa Kryt...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.13, 13:10
Szukanie poparcia przez wku...anie innych - typowo polskie...
Edytor zaawansowany
  • Gość: weda IP: *.ip.netia.com.pl 25.01.13, 13:17
    Dzisiaj masa wyjeżdża na ferie, więc sobie odpuście ten cyrk, pajace!!!
  • Gość: Dziki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 13:17
    no K... !
    To już nie są rowerzyści tylko pedoterroryści.
    Warunki zimowe, miasto zakorkowane przez śnieg a tu pedalarze jeszcze je zablokują do końca.
    Co wam to da bando kretynów w obcisłych kalesonach na tych chudych tyłkach?
    Satysfakcję?
    Możoiwość wqr...wienia całej masy ludzi chcących po pracy jak najszybciej wracać do domu?

    Egoizm, arogancja i nieliczenie się z innymi.
  • swinton 25.01.13, 13:22
    trawników jako jezdnię czy parking.
    Ale przy okazji bym wystrzelał wszystkich rowerzystów jadących chodnikami.
  • quosoo 25.01.13, 13:37
    > Ale przy okazji bym wystrzelał wszystkich rowerzystów jadących chodnikami.

    Jak dorośniesz i przeżyjesz swoje to zdasz sobie sprawę, że jeżdżenia chodnikami może być przejawem niskiej kultury, ale nie jest warte życia. Strzelanie do ludzi, czy choćby nawoływanie do odbierania życia jest dalece bardziej szkodliwe i naganne. Nie wiesz kogo tak naprawdę taka kara dosięgnie - niewinne dzieci, które będą się musiały wychowywać w niepełnej rodzinie, a może starszą niedołężną osobę, której ten cham-rowerzysta pomagał, a może zupełnie niespodziewanie kogoś z Twoich bliskich. Nie odbieraj życia dopóki nie nauczyś się go zwracać.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 16:30
    Miśki, zgodnie z kodeksem panują obecnie trudne warunki drogowe, więc rowerzysta ma prawo jechac chodnikiem. Wstyd przyznać, ale ja jako rowerzysta też bardzo często jeźdźę po chodnikach - niekoniecznie ze względu na warunki drogowe. Czasami zwyczajnie dlatego, że gdybym chciał stać w korku to pojechałbym samochodem. Ścieżki rowerowe są w Wa-wie nieciągłe, a kierowcy uwielbiają stawać tak, aby nie zostawić miejsca do ominięcia ich po prawej. więc chodnik czasami jest jedynym rozwiązaniem lub zwyczajnie bezpiecznym rozwiązaniem. Fakt, że ja na chodniku pamiętam o tym, że jestem tu niechcianym gościem i że piesi mają absolutne pierwszeństwo może trochę mnie usprawiedliwia. Wiem z doświadczenia, że większość rowerzystów ma w nosie pieszych. A co do masy krytycznej... cuż jestem do niej krytycznie nastawiony, raz musiałem przez nią przejechać (rowerem rzecz jasna) - ale był cyrk.
  • Gość: uwe IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 17:48
    Akurat pokonanie peletonu rowerem, to najmniejszy problem. Włączasz się z jednej strony i wyłączasz z drugiej.
  • swinton 25.01.13, 21:01
    Raz że bym odciążył ZUS (a pośrednio Rostkowskiego i podatników).
    Dwa, że 97,753% tych starszych niedołężnych potrafi dokarmiać bezpańskie gołębie, koty i psy.
  • Gość: uwe IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 17:47
    Masa akurat propaguje bezpieczną jazdę. Z oświetleniem i nie po chodniku, więc macie wspólne cele, choć jesteś bardziej radykalny w metodach.
  • asperamanka 25.01.13, 13:33
    Gość portalu: Dziki napisał(a):

    > Co wam to da bando kretynów w obcisłych kalesonach na tych chudych tyłkach?
    > Satysfakcję?
    > Możoiwość wqr...wienia całej masy ludzi chcących po pracy jak najszybciej wraca
    > ć do domu?

    Nikt tak dużo nie zrobił dla zniechęcenia ludzi do rowerzystów w ogóle, co ta banda nawiedzonych organizatorów i uczestników mas kretynicznych.

    Ostatnio, jadąc na rowerze, zdarza się słyszeć różne komentarze pod swoim adresem, czego jeszcze rok - dwa lata temu nie było.
  • Gość: rollo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.13, 15:58
    ostatnio czyli kiedy?, bo ja jeszcze nigdy nie usłyszałem żadnego farmazonu pod moim adresem
  • tom_aszek 25.01.13, 18:19
    Gość portalu: rollo napisał(a):

    > ja jeszcze nigdy nie usłyszałem żadnego farmazonu pod moim adresem

    Może jechałeś tak szybko, że dźwięki pozostały z tyłu? Jeśli jechałeś po chodniku, jest to bardzo prawdopodobne.

    --
    "Stadion Narodowy zamknięty z powodu otwarcia"
  • wutang4eva 26.01.13, 10:45
    Równie prawdopodobne jest, że jechał ze słuchawkami na uszach jak to ma w nawyku wielu rowerzystów.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 16:32
    Fakt. każdy weekend po masie jest trudniejszy od normalnego. Znacznie więcej wk...nych kierowców niż zwykle, a piątek po masie, czy w czasie masy... lepiej przesiedzieć w domu
  • Gość: AJ IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 13:36
    Sam jeżdżę na rowerze, ale tych @$%&! nienawidzę
  • czarny_kwadrat 25.01.13, 13:56
    Masa kretynów znów na ulicach. Czy ci inaczej myślący nie wiedzą, że bardziej szkodzą, niż pomagają swojej "sprawie"? Mam nadzieję, że dupy im przymarzną do siodełek, a śliskie jezdnie dadzą zarobić ortopedom.
  • Gość: strom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.13, 14:22
    Zakochanych w Sobie i Roszczeniowych
  • Gość: uwe IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 17:51
    Nie jestem specjalnie zorientowany w sprawach uczuciowych uczestników masy, ale co do roszczeniowości, to do pewnego stopnia masz rację. Chcą bezpiecznego miasta dla ludzi, a nie dla samochodów. Tylko przyklasnąć takim roszczeniom.
  • Gość: ciekawe IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.01.13, 17:57
    Zdaje się, że nikt nie kwestionuje ich żądań, ale za to praktycznie wszyscy kwestionują metody.
  • Gość: uwe IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 18:09
    Poza tymi, którzy pytają co to, dlaczego i jak się przyłączyć, albo podziwiają organizację i chęć zrobienia czegoś dla miasta. Problemy stwarzają najczęściej ci, którzy koniecznie muszą właśnie przejść, albo przejechać, bo zostawili dziecko na gazie, albo obiad na lotnisku, albo po prostu mają zielone, więc nic ich nie powstrzyma, nawet Policja. Argumentów najczęściej żadnych. W listopadzie po szarży jakiejś kobity przez peleton, zakończonej zderzeniem z rowerzystą pozostali czekający piesi mówili, że idiotka. To obserwacje z "linii frontu". Nawet tu, krytykanctwo dotyczy tylko tego, że masa jedzie. O tym, że edukuje, lobbuje, uczestnicy piszą pisma do urzędów, co skutkuje wieloma usprawnieniami mało kto pamięta.
  • wutang4eva 26.01.13, 10:47
    Niech organizatorzy masy edukują ludzi w miastach i wioskach, z których tu przyjechali.
  • misiu-1 26.01.13, 15:29
    Gość portalu: uwe napisał(a):

    > Nie jestem specjalnie zorientowany w sprawach uczuciowych uczestników masy, ale
    > co do roszczeniowości, to do pewnego stopnia masz rację. Chcą bezpiecznego mia
    > sta dla ludzi, a nie dla samochodów. Tylko przyklasnąć takim roszczeniom.

    Nic podobnego. Chcą bezpiecznego miasta nie dla ludzi, tylko dla rowerów. Kopa im w rzyć.

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • Gość: joj IP: *.acn.waw.pl 25.01.13, 14:02
    Zaczynam popierać ONR i zakaz pedałowania.
  • toxicwaltz 25.01.13, 14:04
    Nie popieram mas krytycznych, ale rozumiem, że chcieliby spójnego systemy dróg rowerowych. Tu ich popieram, gdyż spójny i dobry system dróg rowerowych jest korzystny także dla kierowców.

    Chciałbym, żeby nie budowano tylu dróg dla rowerów, a żeby zamiast ich budowano pasy dla rowerów w jezdni. Wówczas lepiej widzę rowerzystę i w sytuacji, gdy skręcam w drogę poprzeczną i ustępuję pierwszeństwa rowerzyście, lepiej go widzę. W przypadku dróg dla rowerów, nierzadko oddalonych od jezdni od kilka metrów, rowerzysta czasami pojawia się "znikąd" - ze względu na martwe strefy samochodu, chociaż jedzie zgodnie z przepisami. Oczywiście, nie wymagam od rowerzysty znajomości martwych stref w moim samochodzie, ba - nie wymagam nawet, żeby wiedział, że samochód ma martwe strefy; to ja muszę tak jechać, żeby martwe strefy miały jak najmniejszy wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego.

    Osobne ddr powinny być budowane wzdłuż wielopasmowych, bardzo ruchliwych ulic - po obydwu stronach jezdni, a nie tylko po jednej.

    Chciałbym, żeby zniknęły pobocza na drogach poza terenach zabudowanych (zmniejszy się dawanie marginesu i wyprzedzanie na trzeciego), a na wygospodarowanym miejscu pobudowano ddr z chodnikiem. To standard w Niemczech. Niedawno widziałem takie rozwiązanie w alei dębowej niedaleko Bydgoszczy.

    Dobra infrastruktura rowerowa to lepszy korzystania z dróg dla kierowców, rowerzystów, pieszych.
  • tom_aszek 25.01.13, 14:09
    toxicwaltz napisał:

    > Nie popieram mas krytycznych, ale rozumiem, że chcieliby spójnego systemy dróg
    > rowerowych.

    I może jeszcze ich odśnieżania? Ach ta roszczeniowość... :)

    --
    "Stadion Narodowy zamknięty z powodu otwarcia"
  • toxicwaltz 25.01.13, 14:18
    Postulat budowy spójnego systemy dróg dla rowerów nie uważam za roszczeniowy. Taki system pomoże wszystkim - i kierowcom, i rowerzystom, i pieszym.

    Co do odśnieżania, rowerzystów zimą jest dużo mniej niż latem. Jak ddr nie nadaje się do jazdy, to mogą przecież skorzystać z jezdni. Latem dużo więcej rowerzystów jeździ po jezdni, więc tych paru zimą nie będzie problemem.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 16:41
    Jako rowerzysta zgadzam się z tobą - spójne drogi rowerowe to ideał. Dołożył bym jeszcze nakaz poruszania się po nich a nie po jezdniach. Zawsze mnie to intryguje czemu ja jadę ścięźką rowerową a koleś majestatycznie pedałuje holendrem środkiem ulicy... Zima to osobna sprawa. Zimą jest sporo stłuczek, ot drobiazgów, pojechałeś po błotku i pac z d. poprzednika. Nic się nie stało, piszesz oświadczenie wymieniacie sie telefonami i danymi i po wszystkim - takie życie. Jeśli pacniesz we mnie to wyląduję w szpitalu. Dlatego zimą nie lubię ulic, zwłaszcza że częśc kierowców jest zaskoczona widokiem roweru. Dwa czy trzy razy uciekałem już przed taką sytuacją. Stojąc na światłach zawsze starm się stać z boku poprzedzającego mnie samochodu, jak się nie da, to gapię się w kusterko aż do chwili kiedy mam kogoś za sobą.
  • tom_aszek 25.01.13, 18:17
    toxicwaltz napisał:

    > Postulat budowy spójnego systemy dróg dla rowerów nie uważam za roszczeniowy.

    Ja też nie

    > Co do odśnieżania, rowerzystów zimą jest dużo mniej niż latem. Jak ddr nie
    > nadaje się do jazdy, to mogą przecież skorzystać z jezdni.

    Mogą? :

    forum.gazeta.pl/forum/w,752,141971293,141971789,Re_Kto_ma_odsniezac_Piesi_i_rowerzysci_maja_naj.html

    --
    - Tato, dlaczego nadzieja umiera ostatnia?
    - Bo głupota jest nieśmiertelna, synku...
  • toxicwaltz 27.01.13, 14:02
    Jeśli na ddr są hałdy śniegu zgarnięte z jezdni, to gdzie rowerzysta ma jechać? Jak jadę rowerem, to i tak zawsze zdecydowaną większość (ponad 90%) trasy pokonuję jezdnią ze względu na prawie nieistniejącą infrastrukturę rowerową, więc jak te paręset metrów więcej rowerzysta pokona na odśnieżonej, czarnej jezdni, gdy ddr jest nieprzejezdna, to nikomu nie ubędzie.

    Zresztą, niedawno jechałem po jezdni wzdłuż nieprzejezdnej ddr, wymijał mnie radiowóz i nie było problemu. Mieli dużo więcej wyrozumienia niż wielu dyskutantów na forum, robiących problem, że rowerzysta przejedzie 500m po jezdni, gdy i tak większość trasy musi pokonać jezdnią.

    Gwoli ścisłości, korzystam także z samochodu, nie jestem "ekooszołomem", "pedałotalibem" itp.

    PS. Nieprzejezdna ddr to nie jest ddr z paroma cm śniegu. Po takiej ddr daje się jeździć.

    PS2. Jeśli na danej jezdni stoi znak B-9, a ddr jest nieprzejezdna, to rowerzysta powinien wybrać inną drogę dojazdu.
  • Gość: uwe IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 17:45
    To był bardzo dobry post, który pośrednio załatwił także sprawę odśnieżania, bo pasy w jezdni byłyby odśnieżane razem z ulicą, a ddr obok najczęściej są składowiskami śniegu.
  • eizoo 25.01.13, 15:11
    toxicwaltz napisał:

    > Nie popieram mas krytycznych, ale rozumiem, że chcieliby spójnego systemy dróg
    > rowerowych. Tu ich popieram, gdyż spójny i dobry system dróg rowerowych jest ko
    > rzystny także dla kierowców.

    A ja chicałby spójny i sprawny system komunikacji miejskiej z wykorzystaniem poduszkowców.
    A co.
    >
    > Chciałbym, żeby nie budowano tylu dróg dla rowerów, a żeby zamiast ich budowano
    > pasy dla rowerów w jezdni.
    Taa - zwłaszcza że 90% rowerowych ortodoksów nie ma pojęcia o przepisach ruchu i znakach - bo i skąd? Karty rowerowej nie mają (bo im KONWENCJA umożliwia jazdę bez uprawnień) ale JADĄ i uważają że są pełnoprawnym środkiem transportu!

    Całkiem jakby ZTM zatrudnił niewidowmych kierowców autobusów

    --
    Misery is the river of the world
  • pwk88 25.01.13, 16:06
    Mam prawo jazdy, samochód całkiem nowy jak na przeciętną w tym kraju, ale częściej niż nim jeżdżę na rowerze i uważam, że jako ROWERZYSTA jestem pełnoprawnym uczestnikiem ruchu.
    Chyba jestem ortodoksem bo jeżdżę przez cały rok (nawet teraz). Nigdy nie spowodowałem wypadku, za to mnie próbowali rozjechać.
  • Gość: gaz IP: *.acn.waw.pl 25.01.13, 16:29
    Ty popatrz no... a ja mam prawo jazdy (i do poruszania się na odległość używam samochodu) od 1989r. i też nigdy nie spowodowałem wypadku, a kilkunastu (lub kilkudziesięciu) uniknąłem wykonując w krytycznych sytuacjach manewry nieprzewidziane w kodeksie drogowym.
    Jestem ortodoksem? Blachosmrodowym?
  • wutang4eva 26.01.13, 10:51
    Ja też mam samochód, ale lubię poza tym jeździć na deskorolce. Uważam też, że jako deskorolkowiec jestem pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego.
  • Gość: vd IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.13, 12:42
    Oczywiście, że masz rację. Według stosownej ustawy jesteś pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego, w kategorii pieszy.
  • wutang4eva 26.01.13, 14:12
    Niestety na chodniku też nie można jeździć, bo trzeba lawirować między pieszymi. Dlatego miasto powinno utworzyć sieć ścieżek lub dróg dla deskorolkowców. W tej chwili bezpieczna jazda na deskorolce nie jest możliwa ani na chodniku, ani na ulicy ani na ścieżkach rowerowych. Miejsce się znajdzie. Można zwęzić w tym celu ścieżki rowerowe. Procentowo w przybliżeniu do 1% rowerzystów jest tyle samo co deskorolkowców, więc nie widzę powodu, żeby dawać przywileje tylko jednej z tych grup.
  • toxicwaltz 27.01.13, 14:15
    Dołącz się do nich, stwórzcie deskorolkową masę krytyczną.
  • wutang4eva 27.01.13, 16:48
    A na co mi skejt park? Jak postulowałem stworzenie dla rowerzystów rowero-parków, żeby tam mogli sobie jeździć do woli, to żadnemu z nich się to nie spodobało, bo podobno nie chce im się jeździć w kółko. Tak samo w kółko nie chce się jeździć na deskorolce.
  • toxicwaltz 28.01.13, 09:08
    jako pojazd w rozumieniu PoRD; rower - owszem.

    Zacznij od postulatu zdefiniowania deskorolki jako pojazdu, potem można by przecież wpuścić deskorolki na ddr, co też można by zalegalizować jednym puktem w PoRD.
  • wutang4eva 28.01.13, 20:01
    No własnie masz rację. Czas najwyższy na zalegalizowanie deskorolki jako pojazdu. Od roweru niczym się nie różni. Obydwa sprzęty funkcjonują na bazie działania ludzkich mięśni.
  • lipto_on 29.01.13, 16:34
    Ha ha, zrób to. Zbierz odpowiednią grupę osób i zgłoście projekt zmian ustawy. Masz mój podpis jak z czymś takim wystartujesz :D
  • wutang4eva 29.01.13, 18:06
    Zabieram się do dzieła ;) Mamy już 2 podpisy.
  • toxicwaltz 27.01.13, 14:13
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 16:50
    Ładnie pyskujesz, ale nie masz racji. Karta rowerowa jest obowiązkowa na zakończenie IV klasy podstawówki. A dalej: skoro kierowcy tak doskonale znają przepisy, to może wyjaśnisz mi dlaczego dziś na jednokierunkowej ul. Niekłańskiej mało niestaranował mnie gadający przez komórkę i cofający pod prąd kierowca jaguara? Pewnie również potrafisz usprawiedliwić taksówkarza na uol. Londyńskiej który tym razem jadąc do przodu jechał również pod prąd i jakoś nie miał ochoty zjechać, ustapic mi pierwszeństwa skoro ja jechałem prawidłowo.
    Odpowiemi Ci dlaczego: w każdej populacji jest określony procent idiotów, żalem stwierdzam że wielu dobrych kierowców siadając na rower kompletnie zapomina wszystko. Mam taki przykład w domu: moja żona codziennie jeżdzi do pracy samochodem, często skarży sie na głupotę rowerzystów, zwłaszcza jazdę bez oświetlenia. Ale jak sama jedzie rowerem to nie pozwoli sie ubrać w kamizelkę odblaskową. Dlaczego?
  • toxicwaltz 27.01.13, 14:10
    > Taa - zwłaszcza że 90% rowerowych ortodoksów nie ma pojęcia o przepisach ruchu
    > i znakach

    Widzisz, 90% znanych mi rowerzystów ma także prawo jazdy. Są także kierowcami.

    Z moich obserwacji, jako kierowcy, wynika, że 90% kierowców też nie przestrzega przepisów. A nie jestem niedzielnym kierowcą. Jeżdżę od poniedziałku do piątku, w weekend odpoczywam od samochodu na rowerze :-)
  • misiu-1 26.01.13, 15:37
    Jestem za tym, żeby powstawało jak najwięcej dróg dla rowerów, a na zwykłych drogach był zakaz poruszania się rowerami. I żeby zimą odśnieżali także drogi dla rowerów. Na to wszystko potrzebne są jednak odpowiednie środki. Myślę, że podatek od posiadania roweru (element stały) i rowerowy system viaTOLL (więcej jeździsz-więcej płacisz) rozwiązałby sprawę. Wysokość opłat można by skalkulować tak, żeby wystarczyło na realizację wszystkich postulatów.

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • toxicwaltz 27.01.13, 14:21
    > Jestem za tym, żeby powstawało jak najwięcej dróg dla rowerów, a na zwykłych dr
    > ogach był zakaz poruszania się rowerami.

    Osobne ddr tylko przy bardzo ruchliwych ulicach i poza terenem zabudowanym. Na średnio ruchliwych ulicach powinno budować się pasy dla rowerów w jezdni jako bezpieczniejsze od ddr. Mało ruchliwe ulice powinny być w strefie 30, gdzie budowanie infrastruktury rowerowej mija się z celem. Bardzo mało ruchliwe, lokalne ulice powinny zostać oznaczone znakiem "Strefa zamieszkania".

    > Myślę, że poda
    > tek od posiadania roweru (element stały) i rowerowy system viaTOLL (więcej jeźd
    > zisz-więcej płacisz) rozwiązałby sprawę. Wysokość opłat można by skalkulować ta
    > k, żeby wystarczyło na realizację wszystkich postulatów.

    Takie rozwiązanie byłoby wyjątkowe na skalę światową i może urodzić się w głowach tylko takich ludzi, którzy nie chcą widzieć rowerzystów na drogach.
  • misiu-1 27.01.13, 19:06
    toxicwaltz napisał:

    > Takie rozwiązanie byłoby wyjątkowe na skalę światową

    I bardzo dobrze. Trzeba nie tylko iść z postępem, ale też ten postęp tworzyć samemu, nieprawdaż?

    > i może urodzić się w głowach tylko takich ludzi, którzy nie chcą widzieć rowerzystów na
    > drogach

    Raczej w głowach tych, którzy uważają, że za zjedzony w restauracji obiad trzeba zapłacić.

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • toxicwaltz 28.01.13, 09:20
    > > Takie rozwiązanie byłoby wyjątkowe na skalę światową
    >
    > I bardzo dobrze. Trzeba nie tylko iść z postępem, ale też ten postęp tworzyć sa
    > memu, nieprawdaż?

    Postęp w dziale "Absurdy". Specjalność Polaków.

    Nigdzie w cywilizowanym świecie nie ma opłat za jazdę rowerem. Rowerzyści nie płacą podatku drogowego, gdyż praktycznie nie niszczą infrastruktury, do tego skutki wypadków z udziałem rowerzystów bardzo rzadko są tragiczne w skutkach dla innych osób niż sami rowerzyści. Do tego dochodzą korzyści zdrowotne z aktywności fizycznej.

    > Raczej w głowach tych, którzy uważają, że za zjedzony w restauracji obiad trzeb
    > a zapłacić.

    Porównujesz nieprównywalne rzeczy - obiad w restauracji i jazdę rowerem.
  • wutang4eva 28.01.13, 20:03
    Samochody osobowe także praktycznie nie niszczą infrastruktury. Niszczą ją natomiast kilkaset razy bardziej samochody ciężarowe i autobusy ze względu na swój ciężar.
  • misiu-1 28.01.13, 23:25
    toxicwaltz napisał:

    > Postęp w dziale "Absurdy". Specjalność Polaków.

    Pobieranie opłat za użytkowanie rzeczy nie jest absurdem, tylko normalną, cywilizowaną praktyką. W odróżnieniu od korzystania na krzywy ryj z czegoś, za co płacą inni.

    > Nigdzie w cywilizowanym świecie nie ma opłat za jazdę rowerem.

    Argumentum ad numeram.

    > Rowerzyści nie płacą podatku drogowego, gdyż praktycznie nie niszczą infrastruktury

    Nie szkodzi. Infrastruktura kosztuje i tak czy owak wymaga utrzymania.

    > do tego skutki wypadków z udziałem rowerzystów bardzo rzadko są tragiczne w skutkach
    > dla innych osób niż sami rowerzyści.

    To nie ma znaczenia. Obiady w restauracji też bardzo rzadko są tragiczne w skutkach, a jednak zapłacić trzeba.

    > Do tego dochodzą korzyści zdrowotne z aktywności fizycznej.

    Bardzo dobrze. Skoro rowerzyści odnoszą korzyści, to niech za nie zapłacą.

    > Porównujesz nieprównywalne rzeczy - obiad w restauracji i jazdę rowerem.

    Jesteś w błędzie. Porównywalne ze sobą są wszystkie sytuacje, w których korzystasz z czegoś, co kosztuje. Bo skoro kosztuje, to ktoś za to musi zapłacić. Kto? Ten, kto korzysta. To jest głęboko słuszne w przeciwieństwie od sytuacji, w której jeden płaci, a drugi korzysta.
    Oczywiście zawsze będzie to budzić protesty tych, którzy przyzwyczaili się żreć na krzywy ryj.

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • toxicwaltz 30.01.13, 09:05
    pobierania opłat od pieszych. W końcu też korzystają z infrastruktury, a jak ktoś zje obiad w restauracji, to musi przecież zapłacić.

    Jeszcze raz powiem - pobieranie opłat od pojazdów pozbawionych silnika to absurd. Nigdzie w cywilizowanym świecie niestosowany. W każdym cywilizowanym kraju podejmuje się starania, żeby jak najwięcej osób w miarę możliwości jeździło rowerami, buduje się odpowiednią infrastrukturę. Na świecie zauważono, że są zdrowotne korzyści z korzystania z rowerów.

    Czasami czytam sobie niemieckie fora na temat dróg i motoryzacji. Nie zauważyłem tam głosów, żeby rowerzyści musieli płacić za drogi, czy też żeby musieli płacić OC, co postulują u nas samochodowe oszołomy, którzy mają alergię na rowery. Te pomysły mogą urodzić się chyba wyłącznie w Polsce.

    Pamiętaj, że dla wielu biednych ludzi rower jest jedynym dostępnym im środkiem dojazdu do pracy. Podatek od roweru i OC w zasadzie pozbawiłyby ich możliwości dojazdu do pracy.

    PS. Korzystam także z samochodu. Nie jestem rowerowym oszołomem.
  • misiu-1 30.01.13, 13:30
    toxicwaltz napisał:

    > pobierania opłat od pieszych. W końcu też korzystają z infrastruktury, a jak ktoś zje obiad w
    > restauracji, to musi przecież zapłacić.

    Ponieważ niemal 100% ludzi chodzi po chodnikach, uzasadnione jest budowanie i utrzymywanie chodników z ogólnych podatków.

    > Jeszcze raz powiem - pobieranie opłat od pojazdów pozbawionych silnika to absurd.

    Pobieranie opłat byłoby absurdem, gdyby nie było specjalnych wydatków na potrzeby tych pojazdów. Ponieważ jednak wydatki są i to pokaźne, obciążenie korzystających z nich obywateli absurdem nie jest.

    > Nigdzie w cywilizowanym świecie niestosowany.

    Napisałem ci już - to nie jest argument, tylko sofizmat.

    > W każdym cywilizowanym kraju podejmuje się starania, żeby jak najwięcej osób w miarę
    > możliwości jeździło rowerami, buduje się odpowiednią infrastrukturę. Na świecie zauważono,
    > że są zdrowotne korzyści z korzystania z rowerów.

    Nie szkodzi. Na świecie zauważono zdrowotne korzyści z jedzenia warzyw i podejmuje się starania, aby ludzie jedli warzywa, a jednak, żeby je zjeść, trzeba je sobie kupić. Za darmo nie ma.

    > Czasami czytam sobie niemieckie fora na temat dróg i motoryzacji. Nie zauważyłem tam
    > głosów, żeby rowerzyści musieli płacić za drogi, czy też żeby musieli płacić OC, co
    > postulują u nas samochodowe oszołomy, którzy mają alergię na rowery.
    > Te pomysły mogą urodzić się chyba wyłącznie w Polsce.

    Czy coś robić, czy nie robić, powinno się decydować na podstawie logicznych argumentów, a nie na podstawie tego, czy inni robią. Gdyby wszyscy oglądali się na innych, to do dziś siedzielibyśmy w jaskiniach i chodzili piechotą. Bo kiedy ktoś budował pierwszy rower, to w żadnym cywilizowanym kraju nikt nie jeździł na rowerze.

    > Pamiętaj, że dla wielu biednych ludzi rower jest jedynym dostępnym im środkiem
    > dojazdu do pracy. Podatek od roweru i OC w zasadzie pozbawiłyby ich możliwości
    > dojazdu do pracy.

    Kogo nie stać nawet na rower, chodzi piechotą. Jeśli go nie stać na OC to jak będzie go stać za zapłacenie komuś odszkodowania za wyrządzoną rowerem szkodę?

    > PS. Korzystam także z samochodu. Nie jestem rowerowym oszołomem.

    Nobody's perfect.

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • toxicwaltz 30.01.13, 15:34
    > Ponieważ niemal 100% ludzi chodzi po chodnikach, uzasadnione jest budowanie i u
    > trzymywanie chodników z ogólnych podatków.

    Niemal 100% ludzi chodzi do sklepów i muszą płacić. Więc stosując Twoje sofizmaty i porównania można powiedzieć, że także piesi powinni korzystać z chodników odpłatnie.

    > Kogo nie stać nawet na rower, chodzi piechotą.

    Zgadza się.

    > Jeśli go nie stać na OC to jak b
    > ędzie go stać za zapłacenie komuś odszkodowania za wyrządzoną rowerem szkodę?

    Powiedz mi, kolego, ile jest takich przypadków, że rowerzysta powoduje czyjąś śmierć lub poważne obrażenia (pomijając oczywiście samych rowerzystów - winowajców)? System poboru OC byłby dużo droższy od ewentualnych korzyści. Zapewne z tego samego powodu nie wprowadza się podatku od roweru - system rejestracji i poboru opłat byłby za drogi. Ludzie zrezygnowaliby z jazdy rowerem, wskutek czego wzrosłyby problemy zdrowotne i kolejki u lekarzy. Większe problemy zdrowotne, to większe nieobecności w pracy, więcej rent zdrowotnych, wcześniejszych zgonów ludzi w sile wieku - innym słowy dodatkowe koszty, które nie zostaną zrównoważone przez wpływy z podatków od rowerów. Dodatkowo, rowerzyści kupując rowery i osprzęt, także generują wpływy z podatków.

    Na szczęście, liczba rowerzystów rośnie zauważalnie z roku na rok. Myślę, że politycy nie zdecydują się na wprowadzenie idiotycznych rozwiązań typu obowiązkowy podatek od rowerów lub obowiązkowe OC. To zbyt duża grupa wyborców, żeby nie brać ich pod uwagę.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • wutang4eva 30.01.13, 17:28
    > Na szczęście, liczba rowerzystów rośnie zauważalnie z roku na rok. Myślę, że po
    > litycy nie zdecydują się na wprowadzenie idiotycznych rozwiązań typu obowiązkow
    > y podatek od rowerów lub obowiązkowe OC. To zbyt duża grupa wyborców, żeby nie
    > brać ich pod uwagę.
    >
    > Pozdrawiam serdecznie.

    Nie byłbym tak przekonany o tym. Kierowców jest kilkadziesiąt razy więcej, a władze szykanują ich, jak tylko mogą ;)
  • misiu-1 30.01.13, 17:59
    toxicwaltz napisał:

    > Niemal 100% ludzi chodzi do sklepów i muszą płacić. Więc stosując Twoje sofizmaty i
    > porównania można powiedzieć, że także piesi powinni korzystać z chodników odpłatnie.

    Jakie moje sofizmaty? Gdzież one? Pokaż palcem?
    Owszem, można przyjąć, że 100% ludzi chodzi do sklepów a mimo to płacą. Nie rodzi to żadnych wniosków w odniesieniu do sytuacji, kiedy 1% korzysta z jakiegoś dobra, a płaci za nie 100%.

    > Powiedz mi, kolego, ile jest takich przypadków, że rowerzysta powoduje czyjąś śmierć lub
    > poważne obrażenia (pomijając oczywiście samych rowerzystów - winowajców)?

    Nie wiem, ile. Jeśli jest ich mało, to po polisa będzie tania jak barszcz. Tym lepiej dla tego biedaka, co to go niby ma nie być stać.

    > System poboru OC byłby dużo droższy od ewentualnych korzyści.

    System poboru już istnieje. Trochę miejsca na serwerach dla niewielkiej, w porównaniu do liczby kierowców samochodów, grupy ubezpieczonych, to żaden problem.

    > Zapewne z tego samego powodu nie wprowadza się podatku od roweru - system rejestracji
    > i poboru opłat byłby za drogi.

    Nie z tego powodu. Powód jest inny - dotychczas rowerzyści nie byli szczególnym obciążeniem dla budżetu i, przede wszystkim, nie są znienawidzonym "wrogiem ludu" dla rządzącej komuny, a przeciwnie - ukochanym proletariatem.

    > Ludzie zrezygnowaliby z jazdy rowerem, wskutek czego wzrosłyby problemy zdrowotne i
    > kolejki u lekarzy.

    Nie używaj argumentów zdrowotnych, bo łatwo je ośmieszyć, sięgając do argumentu "warzywnego" - dlaczego warzywa są opodatkowane i władza jakoś nie boi się, że ludzie przestaną je jeść, od czego wzrosną problemy zdrowotne i kolejki u lekarzy?
    Rowery nie mają zauważalnego wpływu na stan zdrowia społeczeństwa, jako całości. Nie ma więc żadnych obaw o większe kolejki.

    > Na szczęście, liczba rowerzystów rośnie zauważalnie z roku na rok. Myślę, że politycy nie
    > zdecydują się na wprowadzenie idiotycznych rozwiązań typu obowiązkowy podatek od
    > rowerów lub obowiązkowe OC. To zbyt duża grupa wyborców, żeby nie brać ich pod uwagę.

    Kierowcy samochodów to wielokrotnie większa grupa wyborców, a jednak lewicowa władza szykanuje ich i rabuje bez opamiętania. Opłata za korzystanie z dróg dla rowerów nie jest idiotycznym rozwiązaniem, tylko jak najbardziej sensownym. Tak samo, jak zapłata za obiad czy bilet do kina. Jeśli się tego, mimo coraz poważniejszych wydatków na ddr, nie wprowadza, to tylko z powodów ideologicznych, o których napisałem wyżej. Ale nawet czerwoni, kiedy nie mają już innego wyjścia, czasem postąpią rozsądnie. Więc pożyjemy - zobaczymy. Ja w każdym razie będę propagował to ze wszech miar słuszne i sprawiedliwe rozwiązanie.

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • toxicwaltz 25.01.13, 14:08
    To on zatwierdził proponowaną trasę i godzinę przejazdu. Mógł przecież powiedzieć, żeby MK pojechała w niedzielę o 9-ej rano, gdy ruch jest stosunkowo niewielki.
  • eizoo 25.01.13, 15:42
    toxicwaltz napisał:

    > To on zatwierdził proponowaną trasę i godzinę przejazdu. Mógł przecież powiedzi
    > eć, żeby MK pojechała w niedzielę o 9-ej rano, gdy ruch jest stosunkowo niewiel
    > ki.

    Ignorancie magistrat NIC nie zatwierdza. Magistrat przyjmuje do wiadomości fakt przejazdu i jeśli nie ma obiektywnych przeszkód (np. święto państwowe) nie ma nic do powiedzenia.
    --
    Misery is the river of the world
  • toxicwaltz 27.01.13, 14:05
    Można zabronić demonstracji, jeśli zagraża to bezpieczeństwu, porządkowi, narusza czyjeś ważne interesy itp.

    > Ignorancie

    Kolego, trochę uprzejmości poproszę. Inwektywy zostaw dla jakiegoś łysego gościa z bejsbolem w ręku. Wtedy pokaż, jaki jesteś chojrak.
  • Gość: warszawiak IP: *.147.120.112.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.01.13, 14:14
    znowu zablokują centrum miasta. dziękujemy wam za stanie w korkach. życzymy wkręcenia pustych łbów w szprychy.
  • toxicwaltz 25.01.13, 14:19
  • marac 25.01.13, 14:54
    Jak co miesiąc, składam wam, kretyni, płynące z głębi serca życzenia wszystkiego najgorszego. Oby ścieżki rowerowe były zasypane do kwietnia a wam dupy poprzymarzały do siodełek.
    --
    Na gazeta.pl uwielbiam "artykuły" z cyklu "Skrzykują się na fejsbuku", o tym, jak to pani Zenobia Brukiew zapytała na swoim fejsie czy ktoś może jej przepchać zlew, w odpowiedzi na co dostała trzy komcie:
    1. PIERWSZY!!!1
    2. jato bym ciebie pszephał suko
    3. NAJNOWSZE FILMY ZA DARMO! >>KLIKNIJ<<
  • toxicwaltz 25.01.13, 14:55
    Rozumiem Twoje wzburzenie, ale trochę więcej uprzejmości.

    Prawdę mówiąc, MK jest raz w miesiącu, a korki codziennie. Ciekawe, kto powoduje to codzienne...
  • Gość: Tirinti IP: 78.8.207.* 25.01.13, 15:48
    Dla terrorystów nie powinno być uprzejmości.
  • toxicwaltz 27.01.13, 14:07
    miasto.

    Terror rowerzystów raz w miesiącu to pikuś przy tym.
  • Gość: Tirinti IP: 78.8.207.* 25.01.13, 15:47
    To są cykliści, najgorsza forma człowieka.
  • pwk88 25.01.13, 16:08
    Gość portalu: Tirinti napisał(a):

    > To są cykliści, najgorsza forma człowieka.

    Gimbaza
  • wutang4eva 26.01.13, 11:05
    To prawda, zdecydowana większość cyklistów to jeszcze gimbaza i studenci. Ale jak się już idzie do pracy to się wyrasta z tego.
  • toxicwaltz 27.01.13, 14:23
    jeździ rowerami.

    Do szkoły jeździłem autobusem (czasy długo przedgimnazjalne). Do pracy przez długie lata jeździłem rowerem przez cały rok.
  • wutang4eva 27.01.13, 16:49
    Coraz więcej, czyli już nie 7 tylko 17.
  • toxicwaltz 28.01.13, 09:21
  • wutang4eva 28.01.13, 21:57
    Jak się ten trend utrzyma to już w zimę 2015 r. będzie 40 rowerzystów na ulicach Warszawy :)
  • toxicwaltz 30.01.13, 08:53
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 16:58
    misiu, nie myl rowerzystów z kretynami z MK. Ja turlam sie bajkiem przez cały rok od ponad 6 lat, a w MK nie brałem jeszcze udziału i nie wezmę. Uważam że jest to wyjątkowo chamski i głupi sposób. Jak dla mnie jest to prawie terroryzm. Ale gdyby misiu te ścieżki nie były zasypane a odśnieżane, gdyby można było po nich przejechac przez miasto bez wskakiwania na chodnik czy wizyt na jezdni, wtedy MK straciła by rację bytu. Innymi słowy: wygląda na to, że twoje życzenia są przeciwskuteczne, nie chcesz MK ale jednocześnie życzysz im żeby mieli powód do demonstrowania. Aha: termoaktywne siodło zapewnia, że d nie przymarźnie.
  • Gość: uwe IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 17:57
    W zasadzie jedynym celem masy jest stracić rację bytu. Niestety jej żywot będzie dłuugi.
  • toxicwaltz 27.01.13, 14:27
    rowerze. Nigdy nie byłem na MK.

    Z drugiej strony, miasta i tak są zablokowane codziennie przez samochody, więc jak jeden raz w miesiącu dołożą się rowerzyści, to nic wielkiego się nie stanie.

    > Oby ścieżki rowerowe były zasypane do kwietnia a wam dupy poprzy
    > marzały do siodełek.

    Przesadzasz z tym złożeczeniem. Pozłorzecz trochę kierowcom, w końcu oni codziennie blokują ulice.
  • greetings.from.ambergoldland 25.01.13, 15:09
    A gdyby tak w jakimś miejscu, z lekka na uboczu, na Smoczej czy na Ostroroga, grupka pieszych zaczęła spacerować naokrągło po pasach ? Pieszy na pasach rzecz przecie święta, rowery się na pewno zatrzymają…
  • Gość: uwe IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 17:59
    Masa jest kolumną uprzywilejowaną. Zanim rowery się zatrzymają, Policja grzecznie uczyści przejście. Jedyne, co jak widziałem może zatrzymać masę, to droga krzyżowa.
  • Gość: miecio IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 15:33
    Uwaga! Dziś ulicami miasta przejedzie Masa Krytyczna

    To Warszawa dziś stoi w mega korkach, tam gdzie jadą szybciej będzie pieszo niż jakimkolwiek samochodem czy autobusem
  • Gość: uwe IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 17:55
    Zima - będzie mało ludzi, czyli szybka jazda. Do tego kolumna uprzywilejowana nie zatrzymuje się na światłach. Masa w takich warunkach będzie przeraźliwie szybka jak na warszawską komunikację. Korkowanie to raczej bajka w tych warunkach. Co innego w lecie, jak pojawia się 2500 osób i brakuje zabezpieczenia, co skutkuje przestojami.
  • Gość: Tirinti IP: 78.8.207.* 25.01.13, 15:46
    Panie Nowak. Niech pan wprowadzi mandaty dla cyklistów za blokowanie miasta będzie czym budżet załatać.
    Jak tym barbarzyńcom sięnie podoba niech sięwyniosą do śmierdzącej kopenhagi, najgorszego miasta na świecie, tam jest miejsce dla cyklistów.
  • Gość: merder IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 17:00
    Spadaj swoim śmierdzącym wieśvagenem z mojego miasta! Jestem rowerzystą i chcę żeby po Wa-wie jeździło się bezpiecznie na rowerze, choc nie popieram sposobu w jaki demostruje MK.
  • toxicwaltz 28.01.13, 09:27
    Tu nawet rowerzyści nie muszą jechać gęsiego, mogą jechać np. 2,3 obok siebie, o ile zmieszczą się na jednym pasie ruchu.

    Policja może co najwyżej wystawić mandaty za złe wyposażenie roweru (co nie byłoby takie głupie, bo chociaż coraz więcej rowerów jest prawidłowo oświetlonych, to jednak powinny być wszystkie).

    Co do blokowania miasta, codziennie robią to kierowcy np. wjeżdżający na skrzyżowania pomimo tego, że za nim nie ma miejsca do jazdy.
  • notremak 25.01.13, 15:59
    Maso Kretyniczna!
    Nie dość, że warunki fatalne dla wszystkich: i dla komunikacji miejskiej, i dla tzw. samochodziarzy - samochodziarzy nie tylko z wygody, bo często z i musu - to jeszcze i wy musicie dokładać swoje, niczym nasi niezawodni kolejarze - a jakże!
    Mam nadzieję, że ten piękny, styczniowy dzionek wielu z was zakończy z jakimiś niekoniecznie drobnymi złamaniami albo zapalonkami płuc; powikłania mile widziane.
    (Emeryt niekorzystający z samochodu prywatnego, lecz jedynie z tzw. komzbioru)
  • Gość: kauzyperda IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 18:29
    Nie bądź taki mądry dziadzie.
  • neith87 25.01.13, 16:04
    Domagacie się większych praw? To dlaczego ograniczanie ludziom prawo do normalnego powrotu do domu w piątkowe popołudnie?!
    Zróbcie CHOĆ RAZ tę akcję z taką trasą, żeby nie paraliżować tylu ulic, którymi jeździ mnóstwo osób. Nie ma na to jakiegoś paragrafu? Przecież to jest uciążliwe dla tylu osób, powoduje dla tylu osób straty (koszt alternatywny czasu straconego na dłuższy dojazd przez tych ćwoków)...

    Nie, nie mam nic do NORMALNYCH rowerzystów, którzy wiedzą, jak wyglądają zasady poprawnego współżycia społecznego, ale to już jest skończone chamstwo. Może jeszcze zróbcie następną ustawkę w godzinach szczytu popołudniowego?
  • Gość: uwe IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 18:02
    Prawa są w zasadzie w porządku. Problem z ich przestrzeganiem i nieróbstwem miasta w zakresie infrastruktury transportowej. Masa to codzienni rowerzyści, którzy tego dnia jadą razem, a nie każdy z osobna. MAsa jedzie przez miasto, bo jest częścią ruchu miejskiego.
  • neith87 25.01.13, 18:36
    Ależ ja rozumiem jak najbardziej, że ci rowerzyści codziennie jeżdżą przez miasto, ale nie wszyscy na raz, nie wszyscy przez centrum i nie wszyscy w tak beznadziejnym terminie...

    Infrastruktura - owszem, nie jest najlepsza. Fajnie by było, gdyby móc całą Warszawę objechać po ścieżkach rowerowych, ale w bardzo wielu miejscach po prostu nie da się ich bezproblemowo wytyczyć. Dlaczego?
    1) Jeśli zostaną wytyczone na trawniku obok chodnika, to będzie burza, że coraz mniej zieleni w mieście.
    2) Zawsze można część chodników na to poświęcić, ale bardzo często po prostu się nie da.
    3) Można też próbować robić pasy dla rowerów, ale wtedy będzie problem z samochodami, bo będzie ich zapewne tyle samo, a miejsca mniej.
  • Gość: vd IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 23:18
    Punkt 3 jest najlepszy, bo mniej samochodów w centrum to bardzo dobry pomysł. Zresztą, zwężanie ulic już ma miejsce. Na Trakcie Królewskim na przykład. DDRy są dobre głównie tam, gdzie różnica prędkości roweru i samochodu jest tak duża, że bezpieczniej je odseparować. Pasy dla rowerów są tanie i odśnieżają się razem z resztą ulicy.
  • wutang4eva 26.01.13, 11:10
    Nie może być tak,żeby grupka terrorystów w ilości 1 % populacji decydowała o tym jak ma się poruszać po mieście cała reszta pozbawiając ją infrastruktury.
  • Gość: vd IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.13, 12:45
    Decyduje miasto, nie jacyś terroryści, których na szczęście w Warszawie od dawna nie było. A decyduje w sposób, który ma zapewniać miastu zrównoważony rozwój i podnosić jakość życia.
  • wutang4eva 26.01.13, 14:17
    Rzeczywiście przez długi okres dziesięcioleci nie było terrorystów w Warszawie. Jednak wraz z napływem z ostatnich 10 lat niestety napłynęli także owi terroryści. Zrównoważony rozwój jak sama nazwa wskazuje związany jest z równowagą. Równowaga jest wtedy, kiedy buduje się zarówno infrastrukturę tramwajową, autobusową i samochodową. Ratusz nie buduje prawie żadnych nowych dróg tylko ścieżki rowerowe i sieci tramwajowe, w związku z czym nie jest to żaden rozwój zrównoważony, a wręcz odwrotnie.
  • Gość: asdfg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 16:35
    Co za debil to wymyślił ?

    Nie mogli poczekać do ferrii ? Dzisiaj piątek, miasto dodatkowo zakorkowane przez śnieg, a jak by tego było mało - ludzie właśnie próbują wyjechać na ferie zimowe !

    Wystarczyło masę krytyczną zrobić kilka dni później ... aaaaa, zapomniałem - wtedy trzeba było by najpierw pomyśleć.
  • Gość: uwe IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 18:10
    Masa jest zawsze w ostatni piątek. Wiadomo to od dawna. Trasa jest publikowana na prawie miesiąc wcześniej. Kto chce jej uniknąć ma stuprocentowe szanse.
  • wutang4eva 26.01.13, 11:11
    Jak ktoś jeździ samochodem to w ostateczności może jej uniknąć. Ale jak ktoś wraca do domu tramwajem czy autobusem to nie ma szansy jej uniknąć.
  • Gość: vd IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.13, 12:47
    Wystarczy drobna korekta czasu, lub przebiegu trasy. Nie mnóżmy problemów, gdzie ich nie ma.
  • wutang4eva 26.01.13, 14:19
    Drobna korekta czasu czyli mówiąc po polsku : Siedź Warszawiaku jeszcze w biurze czy fabryce pół godziny lub godzinę dłużej albo czekaj na przystanku bo i tak nie dojedziesz teraz do domu, bo banda tertorystów postanowiła porobić na złość wszsytkim korzystającym z autobusów i tramwajów Warszawiaków.
  • Gość: klm IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 18:30
    kij im w szprychy i chooj w dupe!!
  • Gość: nor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 20:08
    władze Warszawy powinny być pozwane do sądu za to, że wielokrotnie pozwalały i cyklicznie pozwalają na organizowanie blokady ulic miasta, prowadzące do strat finansowych kierowców i wszystkich podatników w ogólności.
  • Gość: vd IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.13, 23:10
    Pójdą z torbami za codzienne korki? Rowerzyści dostaną odszkodowanie za nieodśnieżone DDR, które powodują spóźnienia?
  • Gość: Spaliniarz IP: *.dynamic.lte.plus.pl 26.01.13, 17:26
    ...że aż mi żyłka pierdząca pękła.
  • Gość: xxx IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.01.13, 19:27
    pedalarzy z masy kretynicznej należy rozstrzelać - dla dobra normalnych rowerzystów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka