Dodaj do ulubionych

"Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycząc...

IP: *.com 30.03.13, 16:11
Bunt, bo nie zapoznali się z propozycją zmian. Argumenty, że to "najważniejsza linia" albo że jeździ tyle a tyle lat są śmieszne. 520 też jeździło na Chomiki wiele lat, a jakoś nie było to argumentem.
Uspokajam panikujących studenciaków bijących pianę na facebooku: 175 zostanie na większości trasy - od Żwirek do Piłsudzkiego. Dojazd ze szpitala na Banacha do centrum czy z UW na Krakowskim do akademików pozostanie. Uspokójcie się. Wycięty zostanie jedynie ostatni odcinek na lotnisko. A cała linia po prostu zmieni numer.
Może niech ZTM zostawi numer 175 dla proponowanej linii.
Pisanie, że to jedyna linia z lotniska do najbardziej znanych hoteli jest równie śmieszne.
Ląduje taki na Okęciu, jedzie do Bristolu, Sobieskiego czy Marriota 175? Radzę się zastanowić, co za brednie się wypisuje. Nie stać nas na takie fanaberie.
Jak budowano kosztowny tunel na Okęcie nikt nie krzyczał, a teraz wielkie zdziwienie, że dogodną, nową SKM-ką z centrum chcą ludzi wozić. No naprawdę - brak słów na logikę co niektórych.
Kasować 175 i nie słuchać idiotycznych, niemertytorycznych pokrzykiwań.

--
Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.com 30.03.13, 16:23
      "„Ta informacja w »Gazecie « obudziła we mnie lwa, który ryczy” - zareagował jeden z czytelników. Wiele osób będzie płakać po autobusie 175. Wiecznie zatłoczony, w środku często zawalony walizkami, uwielbiany przez kieszonkowców i kontrolerów biletów."

      - jak ktoś ryczy po kasacji to zalecam specjalistę. Argument o kieszonkowcach tym bardziej zachęca do kasacji 175 na rzecz dużych, przestronnych i nowoczesnych pociągów.

      "Monika i Anna, studentki geografii z akademika "na Żwirkach", najchętniej posłałyby urzędników ZTM do wszystkich diabłów. - Gdzie tu jest pociąg? - denerwują się. Na przystanku przy ul. Banacha czekają na 175. Zajęcia mają przy Krakowskim Przedmieściu. - Co z tego, że chcą tam puścić 128. Nie wiadomo, jak często, a autobusy jeżdżą przeładowane. Wszyscy znajomi mówią o likwidacji 175 i wszyscy są zbulwersowani."

      - pojadą 128 bezpośrednio tak samo jak 175, nie muszą szukać pociągu. 128 na pewno będzie dopasowywane do potrzeb, jak każda linia komunikacyjna (standardowo po zmianie tras robi się regularne badania potoków). Zresztą woli się pani zastanawiać nad częstotliwością nowego 128 czy nad tym jak pocięte zostanie 175, jeśli zawalczycie o jego nonsensowne zostawienie?

      "W obronie autobusu stanęli wspólnie przewodniczący rad dzielnic, przez które przejeżdża - Mokotowa, Ochoty i Śródmieścia (wszyscy z PO). Do protestu dołączył te z burmistrz Włoch - Michał Wąsowicz z PiS."

      - każdy będzie walczył, by zyskać trochę poklasku. Ilu z tych krzykaczy korzysta ze 175? Pewnie malutko.

      "Mniej więcej 10 km między Starówką a Lotniskiem Chopina przez centrum - ta trasa przetrwała bez większych zmian przez 34 lata. Start linii 175 "Życie Warszawy" zapowiadało 26 kwietnia 1969 r. krótką notką z czeskim błędem na ostatniej stronie: "Od 27 bm. uruchomiona zostaje linia autobusowa nr 157. Trasa linii 157 wiedzie ul. Żwirki i Wigury, Raszyńską, Al. Jerozolimskimi, Nowym Światem do ul. Świętokrzyskiej przy Kopernika""

      - może wrócić do komunikacji sprzed wojny najlepiej, zakopać tunel metra, nic nie zmieniać i będzie spokój.

      "Alexander Jansen wsiada tam do 175 z wielką walizką. Idzie do kierowcy po bilet, ale biletów brak. Jest biletomat. Chce zapłacić, ale nie ma monet. W końcu macha ręką. W Warszawie spędził trzy dni urlopu. Okazyjna podróż samolotem AirBerlin była połączona z noclegami w hotelu Hilton. - Linia 175 ma być zlikwidowana? Przecież autobus jest pełny - dziwi się, gdy mijamy pl. Zawiszy. - Jest też pociąg? W informacji na lotnisku powiedzieli mi, że do centrum najwygodniej dostanę się autobusem. Gdyby nie było 175, wziąłbym taksówkę."

      - niech bierze taxi, miasto i lokalni przedsiębiorcy więcej zarobia. Jakoś nie wierzę w te bzdury i sądzę, że jak nie będzie alternatywy to pan jednak karnie uda się do pociągu i nie dostrzeże różnicy.

      "- Nie będzie tej linii, to będzie inna. A jak nie będzie, to znowu zacznę jeździć samochodem - pan Tadeusz, emerytowany geodeta, wsiada do 175 przy ul. Sasanki na Okęciu. Do zapowiedzi ZTM podchodzi ze spokojem: - Mnie się nigdzie nie spieszy, bo człowiek w moim wieku to żyje już na luzie. Poza tym staram się jak najwięcej chodzić."

      - to się pan przejdź na Żwirki pod nowe 128. Samochód? Myślę, że przesiądzie się pan ze 188. Takich jak ten pan jest mało i 188 to dla nich za wiele.

      Reszta tego artykułu to dalsze tego typu nonsensy. Skończcie już z tą nachalną propagandą. W najgorszym wypadku 175 Szczęśliwice-Pl.Piłsudskiego i wszyscy będą zadowoleni:))

      --
      Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
        • Gość: Paweł Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.com 30.03.13, 17:35
          Ostatni wpis to oczywiście podszywka. Fałszowanie moich wpisów na forum to ewidentny dowód na to, że wszyscy słuchają moich krytycznych opinii i bardzo mnie to cieszy.
          I żeby było jasne - nie tylko 175 jest do natychmiastowego wywalenia, ale też 195, 130, 503, 510, a 521 naturalnie do Wiatraka.

          --
          Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
          • Gość: Jasio Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.bchsia.telus.net 30.03.13, 18:20
            > "Wycięty zostanie jedynie ostatni odcinek na lotnisko. A cała linia po prostu zmieni numer."

            Pawelku, trabko Buferu. Sam sobie mozesz jechac tym pociagiem na lotnisko. W tym pociagu moja, i wielu innych noga nie stanie. Nie mam zamiaru znowu czekac gdzies w polu, kiedy samolot niedlugo mi odlatuje. albo wysluchiwac komunikatu: Pociag w kierunku ...... jest opozniony XX minut. DOJAZD NA LOTNISKO POWINIEN BYC KILKOMA ROZNYMI SRDKAMI KOMUNIKACJI. Nos dla tabakiery, czy tabakiera dla nosa?? Bufet probuje wprowadzic terror. Dziekuje postoje. Kazalem sobie rodzince podstawic bryke na lotnisko a w druga strone biore taksowke. Niech zyje zbiorkom w Warszawie i ci co nim kieruja !!!!!
            • Gość: Paweł Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.com 30.03.13, 19:31
              Ależ spieszę cię uspokoić, w twoim toku rozumowania również nie ma sensu utrzymanie 175.
              >>DOJAZD NA LOTNISKO POWINIEN
              >> BYC KILKOMA ROZNYMI SRDKAMI KOMUNIKACJI

              I tak pozostanie. Dojazd na Okęcie zapewni podstawowo do centrum SKM/KM, dodatkowo kilka linii bezpośrednich z różnych części miasta, w szczególności dla Pragi Południe - bezpośrednie 188. Z Centrum, poza SKM, będzie dogody i częsty dojazd z jednoperonową przesiadką w ciągu Żwirki i Wigury.
              Sądząc po twoim zacietrzewieniu i telepaniu pupą przed pociągiem - który ewidentnie kojarzy ci się z czymś bardzo złym - spieszę również powiadomić, iż masz możliwość (i ta pozostaje!) podróży taksówką. TAXI to w twoim przypadku zalecany środek lokomocji. Albo niech cię ta twoja kochająca cię rodzinka podwozi, także świetna alternatywa. Dziękujemy, posiedzimy (bez ciebie) w komunikacji miejskiej.

              --
              Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
      • Gość: Paweł Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.warszawa.vectranet.pl 31.03.13, 13:09
        Już jeeeeeest specjalistaaaaaaaaaaaaaaa!
        Po co wam socjalne linie? 510, 521, 175, 301, 410, 122, 130? Ciąć, ciąć i przesiadeczki, przesiadeczki, biegiem, biegiem, po schodkach, po schodkach mości panowie! Albo pieszo, pieszo, a bileciki od chodzenia po chodnikach też będą! A dobrze wam tak, poobcinać socjalne linie! Nie po to żeby mnie było lepiej! Żeby wam było tak samo źle albo jeszcze gorzej! Bo ja typowy polak jestem! I moja kochana władzuchna dała mi za popieranie ich nagrodę! Już nie mieszkam na Elbląskiej, ani nawet na Przasnyskiej, tralalala tralalala! Teraz dostałem piękny apartamęt na wsi, wśród lasów i łąk, za pięknym zabytkowym murem w Tworkach! Nie byliście? To zapraszam! Odwiedźcie mnie rodacy!

        --
        Walić komunikację na Przasnyskiej i Elbląskiej! Takie ulice nie istnieją!
    • freejazzy Będzie bomba w wakacje... 30.03.13, 16:31
      Czy dalej ZTM zamierza przeprowadzić tę rewolucję komunikacyjną od początku wakacji? No to będzie bomba!;> Szczególnie w temacie dojazdu na lotnisko. Ciekawe, że wszyscy klakierzy z ZTM-u skrzętnie omijają ten temat. Nawet pan Wiesław Witek, miejski koordynator ds. remontów nabrał wody w usta. A będzie się działo, oj będzie... czytajcie:

      "Od 29 czerwca do 29 sierpnia będzie remontowany most średnicowy. Jak powiedział dyrektor PKP PLK Jan Telecki, część pociągów podmiejskich będzie skierowana na linię dalekobieżną, czyli przez Dworzec Centralny (z pominięciem stacji Stadion, Powiśle, Śródmieście, Ochota), część dojedzie tylko do Warszawy Wschodniej (ze wschodu) lub do Warszawy Śródmieście (z zachodu). Z kolei część pociągów dalekobieżnych ma być kierowana na Dworzec Gdański."

      No to będziemy mieli taki stan rzeczy: 175 diabli wezmą, bo ZTM zlikwiduje linię. Z W-wy Śródmieście będzie jeździło co najwyżej wahadło do W-wy Zachodniej - jak chcesz człowieku to sobie pobiegaj z walizami po schodach (pod warunkiem, że nie jesteś na wózku...) Najbliższa SKM-ka na lotnisko będzie jeździła z W-wy Centralnej ale biorąc pod uwagę tłok na tej linii - nie częściej niż pół godziny. Przy tym ten skład jadący po torach dalekobieżnych nie zatrzyma się na W-wa Ochota - więc stamtąd na lotnisko bez przesiadki również się nie dostaniesz.

      Tak będzie wyglądała przez dwa miesiące dostępność promowanej przez ZTM komunikacji szynowej na lotnisko Chopina. Brzmi fajnie?

      Transport miejski, wbrew temu co deklaruje ZTM, będzie dalej służył do wożenia tradycji - tradycji komunikacyjnego chaosu i burdelu w Stolicy.

      --
      ~%$#@>
      • Gość: Paweł Re: Będzie bomba w wakacje... IP: *.com 30.03.13, 17:46
        Miasto zmienia się nieustannie, pewnie nawet nie wiesz i miejski koordynator remontów mógłby cię sporo wyedukować. Remonty, przebudowy, inwestycje nie mogą być podstawą do opóźniania planowanych zmian stałych. Jeśli do SKM na Okęcie będziemy mieć faktycznie utrudniony dostęp to ZTM wprowadzi okresowo komunikację zastępczą, tyle w temacie. Na pewno remont Średnicy nie jest uzasadnieniem dla powstrzymywania miasta przed ograniczeniem dublowania linii i innymi planowanymi stałymi zmianami tras. 175 kosztuje nas rocznie kupę kasy i nie ma na to zgody pasażerów (poza grupką krzykaczy w internecie). Na szcżęście żadne rozruchy uliczne - w których ktoś miałby się ośmieszyć pod płaszczykiem idiotycznego ratowania 175 - nie są planowane. Świadczy to zatem o tym, że linia 175 faktycznie nie ma uzasadnienia i wcale nie ma tylu zwolenników, co sugerują niektórzy. Większość walczących o 175 pewnie tym jeździ raz na rok.
        Korzystam z 175 raz na miesiąc-dwa jadąc na lotnisko i nie widzę potrzeby tej linii. Z domu pojadę 122+M+SKM albo 33+128+188, nie widzę najmniejszego problemu. Być może dlatego, że na Żoliborzu już od paru lat musieliśmy przyzwyczaić się do przesiadek choćby w drodze do centrum, a paru kogucików z odległego Ursynowa wciąż żyje w błogiej świadomości, że należy im się 195, 503 i że będą tak sobie jeździć w I strefie z Ursynowa na Białołękę zawsze. Mylą się. Coraz głośniej mówi się o wydzieleniu dawnej Gminy Warszawa Centrum do I strefy, dzielnic ościennych do II, obecnej II do III. Wtedy bilety będą tańsze - faktycznie dla tych, co jadą np.z Pragi na Wolę, a nie z Natolina na Nowodwory, jadą w tej samej cenie w horrendalnie długim dystansie i jeszcze śmią drzeć japę o bezpośredni socjał. Basta.

        --
        Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
        • freejazzy Re: Będzie bomba w wakacje... 30.03.13, 17:52
          > Jeśli do SKM na Okęcie będziemy mieć faktycznie utrudniony dostęp to ZTM wprowadzi
          > okresowo komunikację zastępczą, tyle w temacie.

          Nie trzeba nic wprowadzać. Ta linia "zastępcza" już jeździ i ma numer 175. Spisuje się świetnie, nie tylko w chwilach zawału średnicy. Tyle w temacie.

          --
          ~%$#@>
          • Gość: Paweł Re: Będzie bomba w wakacje... IP: *.com 30.03.13, 19:34
            Linia zastępcza to linia zastępcza Z-X, a nie stała. Tak więc nie rżnij głupa. Nie stać nas na twoje zachcianki, a jak się tak boisz o 175 to przelej na konto ratusza 10 mln zł to z rok twoje 175 jeszcze pojeździ.

            --
            Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
            • freejazzy Re: Będzie bomba w wakacje... 30.03.13, 20:41
              > Linia zastępcza to linia zastępcza Z-X, a nie stała. Tak więc nie rżnij głupa.
              > Nie stać nas na twoje zachcianki, a jak się tak boisz...

              Widzę, że jak argumenty Ci się kończą to zaczynasz waćpan wciągać swoich adwersarzy w pyskówki, typu: "nie rżnij głupa", "twoje zachcianki"... Ładnie, ładnie, ale musisz jeszcze popracować nad stylem to może mnie zainspirujesz, żebym Ci się jakoś lepiej odgryzł ;>

              Bez odbioru!

              --
              ~%$#@>
              • Gość: Paweł Re: Będzie bomba w wakacje... IP: *.com 30.03.13, 22:09
                O jakich argumentach mowa? O tych, których nie ma w sprawie 175? Listy pisane do mediów są tego najlepszym przykładem. ZTM nawet nie musi odpowiadać na listy tylko - zgodnie z roszczeniami w ich treści - jak najbardziej zostawić połączenie szpitala z centrum i akademików z UW. Ba, ZTM może nawet "zostawić 175", wystarczy skrócić 175 do Szczęśliwic do czego od daaawna nawołuję wszędzie.

                --
                Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
        • Gość: Jasio Re: Będzie bomba w wakacje... IP: *.bchsia.telus.net 30.03.13, 18:34
          > "Jeśli do SKM na Okęcie będziemy mieć faktycznie utrudniony dostęp to ZTM wprowadzi okresowo komunikację zastępczą, tyle w temacie".

          Widze, ze miasto robi wszystko, aby obrzydzic turystom przyjazd. Utrudnia dojazd z lotniska do hotelu (bo o komunikacji zastepczej to wiedza lokalni a nie przyjezdni). Nie pisza jeszcze o tym przewodniki, a powinny pisac tak: "Przed planowanym lotem do Warszawy sprawdz szczegolowo dojazd do hotelu i jak kursuje tego dnia KOMUNIKACJA ZASTEPCZA......" Panienki w informacji zglupieja do reszty.
          Widze ze naganiacze lewych taksowek na lotnisku znowu sie oblowia ( "You want taxi?").
          • Gość: Pawel Re: Będzie bomba w wakacje... IP: *.com 30.03.13, 19:39
            Nie wiem kto zgłupieje po kasacji 175, ale co niektórym to już obecnie całkiem klepki się poprzestawiały.
            Idąc tokiem twojego rozumowania może i nie damy turystom dojechać, ale podskakuj nam tu - raz, dwa - z radości, bo miasto utrudni wyjazd na lotnisko emigrantom, więcej nas zostanie w Warszawie, będziemy musieli tu zwiększać PKB i robić dzieci, a nie w UK, IE itd.
            W sprawie 175 brednia brednię pogania. Nie spodziewałem się, że na ten autobus będzie tak mało argumentów, czemu on jeździł aż rok od czasu oddania SKM tego nie rozumiem, tuż po EURO2012 numer winien pójść do piachu.

            --
            Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
          • freejazzy Re: Będzie bomba w wakacje... 30.03.13, 23:28

            > jak kursuje tego dnia KOMUNIKACJA ZASTEPCZA.

            W przypadku zamknięcia linii średnicowej wraz z likwidacją linii 175 - zbieżność w czasie naprawdę godna tuzów z ZTM-u - ciężko będzie właściwie powiedzieć, czy ta komunikacja zastępcza będzie zastępowała zlikwidowaną linię czy wycofane ze średnicy pociągi:) Żeby nie wywoływać zbytniej ekstazy u klakierów z ZTM-u załóżmy roboczo, że Komunikacja Zastępcza będzie zastępowała jedno i drugie. Takie 175 - etykieta zastępcza :D

            --
            ~%$#@>
        • Gość: Paweł Re: Poza ADHD, Pan Paweł IP: *.com 30.03.13, 22:12
          Nie o ciężary chodzi, a o kasę. A o mnie się nie martw, w razie czego wrócę do częstszego poruszania się autem. Na taxi też mnie stać, rocznego biletu seniora za 50 zł nie potrzebuję - jego też należy wykopać w kosmos, wystarczą darmowe przejazdy dla staruszków w Warszawie.

          --
          Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
          • penible4 Dziś stać Cię na taxi, a jutro.... 31.03.13, 00:52
            nie wiadomo! Dziś masz siłę przesiadać się z waliza na lotnisko 2-3 razy, za kilka lat mozesz jej nie mieć i....Nie myśl tylko o sobie!

            I odczep się od "staruszków"! Znalazł się ten, który będzie zawszę piękny, młody i bogaty!
    • Gość: wawa "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycząc... IP: *.jmdi.pl 30.03.13, 17:08
      Może w końcu ktoś przebuduje wszystkie linie autobusowe. Miasto się zmienia są rejony w których komunikacja jest tak gęsta i częsta, że jeżdżą stada pustych autobusów. A jednocześnie są rejony jak pustynie komunikacyjne. Druga sprawa większość linii jest za długa, jeżdżą przez całe miasto. A tym czasem powinny pełnić linii lokalnych, które zabierają pasażerów z jednej dzielnicy do punktów przesiadkowych. Linia nie może być liną turystyczną dookoła Warszawy. Czyli ringi które zbierają pasażerów, oraz przecinające je linie dowożące do centrum. Tak jest w Berlinie, i metrem, i z autobusami. Podzielenie na kolory i dodanie cyferek. A czy linia nazywa się 175 czy 1.... to jest najmniej istotna sprawa.
      • Gość: Paweł Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.com 30.03.13, 17:53
        Dokładnie. W układzie komunikacyjnym namącono już tak wiele, a miasto jednocześnie zmieniło się tak mocno, że najwyższa pora zbudować sieć komunikacji kompletnie od nowa.
        Pytanie, czy pani HGW i pan Ruta mają do tego jaja.
        Popatrz sobie na Żoliborz:
        www.ztm.waw.pl/mapa/mapa_4.htm
        Na Przasnyskiej nie ma komunikacji, ludzie dymają 600 metrów na tramwaj (bo nawet przystanki tramwajowe rozrzedzone aby nie można było dojść w góra 500 metrów co i tak jest dużo), na zewnątrz osiedli jeździ tylko marne 122. Podczas gdy ludzie Ruty nazałatwiali stada linii na Gwiaździstą, bo durnie nie mieli pojęcia gdzie by tu jeszcze pętlę zrobić. O możliwości krańcowania na Powązkach całkiem zapomniano, pętla leży ugorem. Czyżby pani HGW zamierzała niebawem zasilić dziurę budżetową miasta i sprzedać teren pętli? Po co inwestowano w tę pętlę, skoro krańcują tam autobusy raz w roku. Nie są to peryferia, a osiedla prawie w centrum. Może pora ujawnić, ile miasto kosztuje utrzymanie tego terenu, który ZTM ma w tyłku?
        Tak samo zjedź mapą w dół i porównaj okolice Przasnyskiej, Elbląskiej z Ochotą gdzie nakupczono autobsów w każdej uliczce. Tam mieszka m.in. paru ważnych urzędników ratusza i admin wawkomu siejącego propagandę, z której czerpie ztm. Przypadek? Nazwiskami nie będę rzucał tylko z okazji świąt.

        --
        Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
        • Gość: Jasio Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.bchsia.telus.net 30.03.13, 18:42
          Zeby wprowadzic system jak w Brlinie to trzeba miec berlinskie metro. A do tego moi kochani jest baaaaaardzo daaaaaleko. Przy drugiej nitce w Warszawie zakopano sie dosc skutecznie na pare lat..... W ten sposob daleko nie zajedziemy. Proponowalbym byc ostrozny z kazdym rodzajem rewolucji, niezaleznie czy jest to Rewolucja Francuska, Rewolucja Pazdziernikowa czy rewolucja w komunikacji warszawskiej. Wszystkie one prowadza do tego samego celu, tyle tylko ze poprzez stosy ofiar.
          • Gość: Paweł Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.com 30.03.13, 19:42
            Poczytaj dziecko trochę o strefach dojścia i zależnościach kształtujących założenia układu komunikacyjnego stolicy. Powiedz oficjalnie, że 800 metrów jest OK, a raz dwa załatwię ci wywalenie w kosmos wielu przystanków tramwajowych i autobusowych, a jak nie to odpowiednie za to osoby wylądują w pace za niegospodarność. Mój dobry humor też się kiedyś skończy, tak jak dawno temu skończyła się uczciwość co niektórych urzędasów w planowaniu transportu publicznego w tym mieście.

            --
            Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
            • Gość: Zyga Kalokradek Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.free.aero2.net.pl 30.03.13, 20:30
              Poczytaj doroślaczku trochę norm, dobrych praktyk i literatury fachowej. Tak! 800 metrów to maksymalna strefa dojścia w Warszawie i wielu, wielu miastach Europy.
              Zatarasie w całości znajduje się w tej strefie!!!

              Załatwisz mi 'wywalenie' przystanków?! To właśnie świadczy o Twojej osobowości.. niby wysuwasz słuszny argument ale dążysz po trupach, które na dodatek jeszcze sam profanujesz... Śmierdzisz...
              Argument o kasacji 175 łatwo obalić niekonsekwencją kolei - Centralny, Śródmieście skąd ruszać? Na dworzec kolejowy na lotnisku też łatwo nie dotrzesz, Mini-piktogramy i kilkanaście metrów przewyższeń licząc od zejścia z pokładu samolotu to Mount Ventoux w porównaniu z 'ostrym pojazdem' na Elbląskiej. To jest wyznacznik jakości kolejowego połączenia.
              Tramwaj na Moście Północnym może też ma być kręgosłupem podróży Tarchomin - Centrum?

              Nikt poważny nie chce Cię słuchać. Stąd tylu fałszywych 'Pawłów'. Pogubiłeś się dość mocno; tak od momentu ogłoszenia komunikacyjnej rewolucji.

              Swoje SŁUSZNE idee przyklepałeś durną frustracją. Na początku byłem za, ot pojawił się ktoś kto ma ciekawy pomysł, warty choćby zastanowienia się nad nim.
              Dziś w wigilię wielkiej nocy stałeś się zjadaczem wszelkich rozumów.

              A może zabrakło pokory wielkiego postu?
              Dziś jesteś stuprocentowym wzorcem pieniacza, który powinien być złożony w pod Paryżem.
              • Gość: Paweł Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.com 30.03.13, 22:20
                Frustracje to widać, ale u kogo innego:)) Jak przedłuży się tramwaj wgłąb Tarchomina, to owszem, będzie to metro w tarchomińskim wydaniu (każda dzielnica ma takie "metro" na jakie sobie zasłużyła) i wówczas koronny argument za kasacją ekspresów oraz okrojeniem - mniej popularnego wówczas - 101.
                Jeśli dla ciebie strefa dojścia w zwartym obszarze budynków wielorodzinnych (Zatrasie to największe i najbardziej zaludnione osiedle Żoliborza) wynosi 800 metrów to spadaj na wawkom, tam z gimbusami możesz dzielić się swoimi idiotycznymi teoriami i marzeniami komunikacyjnymi, opartymi o prywatne zachcianki.
                Nie zdziwiłbym się też, gdybyś właśnie stamtąd wrócił, ten sam poziom wiedzy, elokwencji i rozsądku w ocenie układu komunikacyjnego (przypominam, że wawkom zablokował dyskusje o Żoliborzu ze złości, że ktoś próbuje zabrać trochę autobusów z Ochoty - ot, poczciwy Cyryl i jego ferajna wywalonych z roboty kanarów i innych tramwajarzy).

                --
                Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
          • Gość: Paweł Re: I dlatego, ze na Przasnyskiej, u p. Pawła, IP: *.com 30.03.13, 22:23
            > trzeba przejśc 600 m do przystanku, dlatego i na Szczęsliwicach (521) tak ma by
            > ć! Jak sprawiedliwość, to sprawiedliwość, tak, Panie Pawle?

            Po wykopaniu w kosmos 521 trzeba będzie jeszcze słusznie skrócić 157, tj. wykopać je z Białobrzeskiej i zakrańcować najwyżej w pobliżu Narutowicza. Za dobrze macie, a płacicie tyle co reszta miasta, drałująca często choćby te 600 m do tramwaju, podczas gdy wy macie co 200 m w każdą stronę przystanek. Odrobina uczciwości nikomu nie zaszkodzi.

            --
            Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
            • penible4 A może wyburzyć całą Ochotę?! 31.03.13, 00:56
              Jak rozprawiać się skutecznie z tymi mieszkającymi tu darmozjadami, to rozprawiać,co?!

              A może po prostu nasza dzielnica była lepiej planowana, niż ten wygwizdów na którym mieszkasz? Bardziej z myśla o ludziach i dlatego mamy przystanki w takiej odległości -choć z 200 metrami przesadziłeś!
    • peppers01 Odpowiedź na samym początku 30.03.13, 17:59
      Odpowiedź na konieczność likwidacji linii 175 znajduje się na samym początku artykułu. Na Okęcie wybudowano pociąg. `Miasto` oraz `ZTM` widząc, że z różnych względów jeździ on pusty chcą go na siłę zapełnić pasażerami gdyż boją się wizerunkowego blamażu (w końcu inwestycja była szumnie komentowana w mediach i wydano na nią niemałe pieniądze). Być może też w `ZTM` siedzi jakiś logistyk, który nigdy osobiście nie poruszał się komunikacją miejską w stolicy zaś z wyliczeń wyszło mu, że właśnie skoro powstał pociąg to autobus 175 jest niepotrzebny. Wychodzi na jedno i to samo. Miasto utopiło grubą kasę w pociągu, którym prawie nikt nie jeździ i teraz próbuje to `naprawić`. Szkoda tylko, że ze szkodą dla pasazera
      • Gość: Paweł Re: Odpowiedź na samym początku IP: *.com 30.03.13, 19:49
        > Odpowiedź na konieczność likwidacji linii 175 znajduje się na samym początku ar
        > tykułu. Na Okęcie wybudowano pociąg.

        Święte słowa. Jakby pokopać w archiwum forum to jeszcze przed oddaniem stacji na lotnisku nawoływałem do pilnego skasowania 175. Nie bardzo rozumiem co sobie co niektórzy wyobrażali - że uruchomi się wielomilionową inwestycję z bezkolizyjnym, szybkim dojazdem na lotnisko, a jednocześnie zostawi wszystkie muchowozy krążącę lub raczej stojące w korku na Żwirkach? Niedorzeczne, krótkotrwałe myślenie bez grama gospodarności reporezentowane przez niedokształconych studenciaków "walczących" o 175, bo to ich jedyna wozipupa w obliczu braku kasy na samochód czy nawet dwa bilety na dogodną przesiadkę.
        Tak jest - pociąg budowano po to by poprawić dojazd, teraz wywala się pobierające mu pasażerów autobsy. Są one zbędne, bo przyzwyczajeni do starych nawyków ludzie boją się - co widać po wypowiedziach - jazdy pociągiem. Jak się skasuje 175 to zapewniam państwa, że się przekonają. Bo nie stać ich na taxi za 20 zł, o czym tak się wymądrzają na forach.

        > Miasto utopiło grubą kasę w pociągu, którym prawie nikt nie jeździ i
        > teraz próbuje to `naprawić`. Szkoda tylko, że ze szkodą dla pasazera

        Miasto nie utopiło, a zainwestowało. Z korzyścią dla pasażera: bezkolizyjnego dojazdu, w atrakcyjnych warunkach (szyna i nowe składy) i czasie. ak więc są tu tylko zyski.

        --
        Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
        • Gość: tralalala Re: Odpowiedź na samym początku IP: *.warszawa.vectranet.pl 31.03.13, 16:57
          >Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!

          Walcz sobie, walcz...każdy się z Ciebie nabija pieniaczu. Twoje słuszne argumenty giną pod tonami twojego debilizmu i niekontrolowanej zawiści względem innych, którym zwyczajnie zazdrościsz, że maja lepiej. Naprawdę powinieneś się leczyć i to niezwłocznie. Na nogi, bo na głowę już za późno.
        • Gość: Paweł Re: Mnie zabrano tramwaj nr 13 i do tej pory płac IP: *.com 30.03.13, 19:55
          > Dyrekcję ZTM, która jeździ samochodami??????

          Akurat dyrekcja ZTM jeździ komunikacją i nie płaci za przejazdy. Część dyrekcji ma nawet przeciągnięty pociąg SKM relacji Legionowo-Gdański do Zachodniego, mimo, że do Zachodniego jedzie prawie nikt, dyrekcja jedzie do PKP Kasprzaka bo ma tu blisko na Żelazną.
          Inna część wicedyrekcji z kolei jedzie za darmo z Żelaznej na Zacisze autobusem. Wicedyrekcja owa za kilka lat z Żelaznej pojedzie sobie za darmo bezpośrednio metrem do świetnie zaplanowanej już stacji pośrodku osiedla domków jednorodzinnch na Zaciszu. Mając tak świetne metro pod domek nie sądzę, aby wicedyrekcja przesiadła się do samochodów:))
          Ale o tym porozmawiamy [być może, albo i nie] kiedy idziej, bo to nie tyczy się tematu słusznych cięć 175.

          --
          Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
            • Gość: Paweł Re: To ile samochodów służbowych ma ZTM? IP: *.com 30.03.13, 22:27
              Liczne auta służbowe marnuje się w inny sposób. Np. ku temu by w fałszywy sposób wykonywać badania potoków pasażerskich. Zamiast wysłać autobusem dwóch pracowników do liczenia pasażerów i kontrolowania kierowców, wsadza się pojedynczego wałkonia do fury służbowej, jeździ taki sobie po mieście załatwia prywatne sprawy (często widuję fury ZTM-u na Elbląskiej pod monopolowym, choć nie ma na tej ulicy póki co żadnej linii autobusowej), a przy okazji odnotowuje godziny przejazdu, obłożenie i takie tam w notesie - oczywiście "badania" okazują się zbieżne z założeniami tych co ich tam wysyłają i przymykają oko na załatwianie prywatnych spraw. Aby nie było świadków, że się fałszuje wyniki pomiarów, zawsze można wysłać jednego specjalistę, zamiast np. dwóch celem wzajemnego weryfikowania swojej pracy.

              --
              Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
      • Gość: Paweł Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.warszawa.vectranet.pl 31.03.13, 13:17
        Jaaaaaaaaaaaaaa? Debiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiil?????????????
        Po co wam socjalne linie? 510, 521, 175, 301, 410, 122, 130? Ciąć, ciąć i przesiadeczki, przesiadeczki, biegiem, biegiem, po schodkach, po schodkach mości panowie! Albo pieszo, pieszo, a bileciki od chodzenia po chodnikach też będą! A dobrze wam tak, poobcinać socjalne linie! Nie po to żeby mnie było lepiej! Żeby wam było tak samo źle albo jeszcze gorzej! Bo ja typowy polak jestem! I moja kochana władzuchna dała mi za popieranie ich nagrodę! Już nie mieszkam na Elbląskiej, ani nawet na Przasnyskiej, tralalala tralalala! Teraz dostałem piękny apartamęt na wsi, wśród lasów i łąk, za pięknym zabytkowym murem w Tworkach! Nie byliście? To zapraszam! Odwiedźcie mnie rodacy!

        --
        Walić komunikację na Przasnyskiej i Elbląskiej! Takie ulice nie istnieją!
      • Gość: Paweł Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.com 30.03.13, 20:04
        Nie spędzam dni na lotnisku, latam sobie z niego dość często. Nie będzie wielką tajemnicą jak zdradzę, że poruszam się taxi - zwłaszcza poza latem - bo zanim bym dotarł z Przasnyskiej na przystanek 122 i dwa razy się przesiadał, to już dawno taxi wrócię. Natomiast często wracam z podróży komunikacją, bo wówczas nie zależy mi na czasie. I jak najbardziej wolę SKM. W tym roku raz poszedłem z bagażem na pociąg, nieco się wnerwiłem drogą naokoło mijając parkinig podziemne itp. bo jest przebudowa buraczkowego terminala. Więcej bym tam nie szedł (można nawet podjechać bliżej 1 przystanek - symbolicznie) tylko wybrałbym faktycznie autobus.
        Jednakże przyznam, że jak przebudują niebawem buraczkowy, problem zniknie i dojście będzie krótsze. Gdy było stare - było dość wygodne, wszędzie schody ruchome itd.
        Przyznać muszę, że obecnie dojście jest długie i traci się czas, ale lądowałem w dużych opadach śniegu, prawie nikt nie szedł na stację SKM, były tam pojedyncze osoby, a jednak cieć lotniskowy co 15 minut latał ze szpachelką i dokładnie odśnieżał oficjalne wytyczone "dojście zastępcze" do stacji, więc jak ktoś ma czas to nawet w śniegu tam dotarł w ludzkich warunkach.
        Tym nie mniej, przebudowa stacji nie ma znaczenia dla 175 - ta linia musi odejść z waszej świadomości czym prędzej. Ja z Żoliborza nie mam w ogóle komunikacji i nie ma sensu marnowania kasy, a jak będzie inaczej to trzeba brać urzędasów za przysłowiową gębę i wykopać na bruk za marnowanie kasy. 175 jest marnowaniem i kropka.

        --
        Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
        • fruqo3 Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz 30.03.13, 21:13
          Pawle, wbij sobie w końcu do tego pustego łba że Żoliborz to jest Plac Wilsona, Mickiewicza, Słowackiego, Al. Wojska Polskiego, Felińskiego, etc.
          Ty mieszkasz na chamskim blokowisku pełnym kmiotów takich samych jak ty, w niczym nie różniącym się od bloków przy Łabiszynskiej czy Kondratowicza.
          Żoliborz to jest jedynie z nazwy, ponieważ tak z podziału administracyjnego wypadło.
          Więc nie pochlebiaj sobie synu chłopo-robotnika z awansu społecznego.
          • agawo0 Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz 30.03.13, 22:15
            I jakbyś się nie napiął, Zatrasie i Rudawka to w dalszym ciągu Żoliborz i swoim chciejstwem tego nie zmienisz. A od Bródna proszę się odstosunkować, mieszkali i mieszkają na nim ludzie, których rodowód warszawski jest dłuższy, niż jesteś sobie w stanie wyobrazić.
            Wesołych Świąt:)
            • fruqo3 Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz 30.03.13, 22:38
              Oczywiście, że nie mam nic do mieszkańców Bródna, ani samego osiedla.
              Chodziło mi raczej o porównanie blokowisk.
              Równie dobrze mógłbym sięgnąć po przykład Wrzeciona.
              Chodzi mi raczej o zadęcie Pawełka, który zachowuje się jak arystokrata, wszędzie podkreśla swoją "żoliborskość", a tak naprawdę mieszka na takim samym blokowisku jak każde inne.
              W jednym się z Tobą nie zgodzę - to, że Zatrasie i Rudawka administracyjnie podlegają pod Żoliborz, mieszkańcy załatwiają swoje sprawy na Słowackiego, a samochody mają rejestrację WX jeszcze z tych okolic Żoliborza nie czynią.
              Prawdziwy Żoliborz to obszar Zajączka/Stołeczna/Potocka/Wisłostrada/Krajewskiego i żadne zaklęcia tego nie zmienią.
              Tak jak Piaski czy Chomiczówka guzik mają wspólnego z Bielanami (tymi prawdziwymi na których moja rodzina mieszka od wczesnych lat 30 ubiegłego stulecia - czyli kwadratem Podczaszyńskiego/Marymoncka/Aleja Zjednoczenia/Kasprowicza) tak samo Rudawka czy Zatrasie guzik ma wspólnego z Żoliborzem.
              I żadne zaklęcia pieniacza Pawełka tego nie zmienią.
        • Gość: MałaMi Re: "Wycinają linię 175, a we mnie budzi się rycz IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.03.13, 21:27
          Oj Paweł, biedny frustratusiu, wiesz, że przeczysz sam sobie, zobacz, co napisałeś o 17:46 na temat przewożenia swoich czterech liter na lotnisko? Skoro tak jesteś SKMką zachwycony, to od czerwca 2012 powinieneś się chyba nią przemieszczać. Chętnie się dowiem, czemu tak nie dojeżdżasz na lotnisko??

          A co do likwidacji 175, to argument o zawodności SKMki jest ważny, ale warto podkreślić, że po wprowadzeniu zaproponowanych przez ZTM zmian, osiedla przy Racławickiej, Baleya, 1 Sierpnia, Sasanki i 17 Stycznia są zdane na 188, które jeżdzi raz na 20 minut, a ZTM w sprawie zmian częstotliwości kursowania milczy.
    • Gość: franek bo busy i tramwaje IP: 31.179.100.* 30.03.13, 20:26
      nie są dla ludzi tylko dla Ruty i reszty zgrai z ZTMu!!! bliety coraz droższe a połączeń coraz mniej! o logice proszę nie wspominac,nie ma czegoś takiego w tym burdelu zwanym Warszawą pod rządami HGW!!!!

      w 2016 roku bilet jednorazowy będzie po 10pln, do tego 2 linie metra,6 lini autobusowych i 5 tramwajowych.a co,nie można? oni mają fantazje!
      • fruqo3 Re: Pan Paweł cierpi chyba na ADHD, 30.03.13, 21:23
        Nie kolego.
        Pawełek zauważył, że jego dotychczasowe szczekanie na forum ZTM traktuje z należytą powagą i po prostu olewa.
        Postanowił więc powłazić im trochę w d... w nadziei, że puszczą mu tego busa Przasnyską.
        Następnym żądaniem będzie przystań tramwaju wodnego na terenie WIML, a może nawet miejsce do cumowania dla wodolotów.
        Bo że stacja Veturilo powinna być przed jego klatką schodową to oczywista oczywistość żeby zacytować klasyka.
        • Gość: Paweł Re: Pan Paweł cierpi chyba na ADHD, IP: *.com 30.03.13, 22:46
          fruqo3 napisał:

          > Nie kolego.
          > Pawełek zauważył, że jego dotychczasowe szczekanie na forum ZTM traktuje z nale
          > żytą powagą i po prostu olewa.

          Wręcz przeciwnie. Za moim działaniem zmieniono już sporo, jestem autorem powołania nawet pewnej nowej linii która już istnieje w układzie komunikacyjnym, ale nie zamierzam się ujawniać i chwalić co takiego sprawiłem:) Jednakże na twoim miejscu martwiłbym sie, co się pogorszy za moimi działaniami, bo to to na pewno...:))

          > Postanowił więc powłazić im trochę w d... w nadziei, że puszczą mu tego busa Pr
          > zasnyską.

          Nikomu nie włażę, natomiast racjonalnie patrzę na ofertę komunikacyjną i możliwości miasta. Nie zmienia to faktu, że jeśli urzędasy przez najbliższe miesiące będą chrzanić swoją pracę to z pewnością będzie to piętnowane - bynajmniej nie przeze mnie ale ogół mieszkańców, polityków, media. Zresztą zobaczymy jak to się rozwinie, cięcia są nieuniknione.

          > Następnym żądaniem będzie przystań tramwaju wodnego na terenie WIML, a może naw
          > et miejsce do cumowania dla wodolotów.]

          Ja, podobnie jak moi sąsiedzi, oczekuję jedynie racjonalizacji komunikacji w moim rejonie. Po części obiecywanej już dawno przez paru prominentnych urzędasów, którzy niespełniają obietnic.
          Oczekiwanie linii mikrobusowej na Przasnyskiej czy przystanku tramwajowego PRZY największym osiedlu Żoliborza to nie są irracjonalne żądania, a oczekiwania które winny zawstydzać osoby dotąd odpowiedzialne za taki układ.

          > Bo że stacja Veturilo powinna być przed jego klatką schodową to oczywista oczyw
          > istość żeby zacytować klasyka.

          Jest to oczywistość. Nie pod moją klatką, ale pośrodku (rondo Elbląska-Przasnyska) największego osiedla, odciętego od jakiejkolwiek komunikacji, w tym choćby dojazdu do metra Marymont istnieją uzsadadnione przesłanki aby taka stacja się tu znalazła natychmiast. Miejsca połączonego zresztą ze ścieżką rowerową łączącą z resztą miasta. Jeśli dla Puchalskiego to zbyt ciężkie do zrozumienia, to najwyższa pora ostatecznie zastanowić się, jakie są jego kompetencje i kto go zatrudnił w ZTM-ie? Po jakiej szkole? Kto go uczył polityki transportowej, kto wykładał, że odcina największe osiedle Żoliborza od Veturilo (wspomniane rondo zapewnia zasięg odpowiedni strefie dojścia do tramwaju dla całego osiedla)? Liczę, że ZTM ogarnie się szybko.

          --
          Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
      • Gość: Paweł Re: Pan Paweł cierpi chyba na ADHD, IP: *.com 30.03.13, 22:36
        > tak bardzo lubi przesiadać się, przeskakwiać z perony na przystanek, z niskopod
        > łogowego do SKM-ki. Panie Pawle - niech Pan biega, ale nie wszyscy tak mają....

        Biegam 600 m na tramwaj (w drugą stronę 640) bo muszę. Skoro płacę tyle samo to mam prawo wymagać albo poprawy u mnie albo pogorszenia u innych. Tego pierwszego wystarczająco długo odmawiał mi ZTM obiecując postawienie przystanku, którego do dziś nie postawiono (rejon Załuskich-Tołwińskiego-SP 92 Przasnyska - przystanek dla dwóch szkół oddalonych maksymalnie od obecnych przystanków).
        Nie zamierzam przepłacać. Ja biegam, to i wy pobiegacie sobie.

        --
        Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
      • Gość: Paweł Re: Grupa sprzeciwu wobec likwidacji 175 na faceb IP: *.com 30.03.13, 23:00
        Co to znaczy zbieracie? Jakaś baza danych osobowych, czy nielegalne zgromadzenie planowane? Jak tak szczekacie, to wyjdźcie na ulicę, niech GW sfotografuje. Chętnie popatrzę ilu jest tych przeciwników. Jakoś ich nie widać.
        Może idźcie dalej - sprzeciwcie się korkom na ulicach, jedzeniu mięsa, GMO... no dawajcie, bijcie pianę dalej. Na szczęście i tak nikogo to nie interesuje.

        Przypominam, że mam jeszcze jedną propozycję dotyczącą lotniska.
        Gdy już słusznie wytniemy 175 z lotniska, należy wprowadzić II strefę na SKM na lotnisko. Jeśli kogoś stać na bilet na samolot, powinien płacić więcej za komunikację. Wszak zwykle na lotnisko jeździ się rzadziej, okazjonalnie. Inne miasta zarabiają na turystach i więcej ściągają za dojazd na nie. SKM może być źródłem większych przychodów miasta. Tak więc wycięcie 175 trakujmy jako prawidłowy krok ku wprowadzeniu II strefy, co już zresztą falstartem ogłoszono tuż przed EURO2012.
        Mam nadzieję, że tego też doczekam. Jazda wygodnym SKM pod sam terminal nie powinna kosztować tak mało, jak przejażdżka busem po mieście. Nie stać nas na to, miastu brakuje kasy i nie ma kasy na organizację komunikacji tam, gdzie od lat jest niezbędna (nie tylko Żoliborz).

        --
        Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
    • nie.mam.20 czy ty, mendo, pracujesz dla bufetowej? 30.03.13, 23:01
      pociag mmoze byc dodatkiem, bowiem oszczednie puszczono ja przez kartofliska.
      trzeba bylo zbudowac METRO z lotniska do centrum,
      --
      lat, ani cm.
      Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

      to all the girls i've loved before
      • fruqo3 Re: czy ty, mendo, pracujesz dla bufetowej? 30.03.13, 23:11
        No co Ty?
        Przecież pociąg przecinający Żwirki circa na wysokości 1 Sierpnia jest doskonałym środkiem transportu do Centrum dla mieszkających pomiędzy 17 Stycznia i Hynka, których to od tego pociągu dzieli 1,5 kilometra lub którzy musieliby urządzać sobie kilka razy dziennie wycieczki na Okęcie.
        Przynajmniej według Pawła.
        Żeby było zabawniej równocześnie uważa on, że przejście 600m do tramwaju na Zatrasiu to zbyt duża odległość.
        Oczywiście fakt, że pociągi te jeżdżą w odstępach 10 minutowych, a potem mają 40 minutowe przerwy też problemem dla Pawelka nie jest...
        • Gość: MałaMi Re: czy ty, mendo, pracujesz dla bufetowej? IP: *.warszawa.vectranet.pl 31.03.13, 01:32
          @fruqo3
          Właśnie, świetnie ująłeś sedno sprawy, gdyby SKMka miała tory wzdłuż Żwirek, to myślę, że nie byłoby problemu. Natomiast mówienie, że SKM jest dublem 175 jest przesadą - te dwa środki komunikacji na Żwirkach mają dwa wspólne przystanki, na lotnisku i przy 1 Sierpnia. Cały problem polega na tym, że między 1 Sierpnia a lotniskiem nie ma obszaru bezludnego - jest kilka sporych osiedli i trzy kompleksy biurowców.

          A tak btw, Paweł, z takiej ulicy Sąchockiej do najbliższego przystanku jest 1km, a do Centrum bliżej niż z Przasnyskiej. Uprzedzając Twój kolejny argument, na Ochocie, mimo, że mniejszej jest więcej mieszkańców.
          • Gość: Paweł Kłamstwo IP: *.com 02.04.13, 22:11
            Kłamstwo - z Sąchockiej (która jest mniej więcej tak samo daleko od centrum co Przasnyska) jest 200 metrów do 128 172 228. Tymczasem Przasnyską mogą jeździć autobusy, a nie ma tam ani jednej linii. Z najbliższego przystanku jest 500 metrów jeździ tam tylko jedna linia z zadupia na zadupie, co 15-20 minut poza szczytem.
            Tak więc nie kłam, hipokrytko.

            --
            Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
            • Gość: MałaMi Re: Kłamstwo IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.04.13, 22:42
              Oj Paweł, może zamiast o mikrobusy, to walcz o zmianę matematyki. Rozumiem, że chodzi Ci o przystanek Mołdawska, to masz do niego 750 m (maps.google.com/maps?saddr=W%C5%82adys%C5%82awa+Koroty%C5%84skiego&daddr=S%C4%85chocka,+Warszawa,+Polska&hl=pl&ie=UTF8&ll=52.197303,20.975829&spn=0.003801,0.009645&sll=52.197481,20.973437&sspn=0.007602,0.01929&geocode=FV2EHAMdgxhAAQ%3BFW54HAMddwdAASnBBbZ_SzMZRzGDNmceX11n-w&t=h&dirflg=w&mra=ltm&z=17).

              • Gość: MałaMi Re: Kłamstwo IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.04.13, 22:56
                Natomiast nie jest zagadką, że ludzie jeżdżą nie tylko do Centrum, ale także w przeciwną stronę, np w kierunku węzła przesiadkowego na Sasanki, i tutaj do przystanku jest 1km:

                maps.google.com/maps?saddr=Gorlicka&daddr=52.1936912,20.9797701+to:%C5%BBwirki+i+Wigury&hl=pl&ie=UTF8&sll=52.195735,20.982567&sspn=0.00095,0.002411&geocode=FTx1HAMdEAdAAQ%3BFZtpHAMdOiBAASmTZzHmSzMZRzFNBXB5VccBaw%3BFQxxHAMduStAAQ&t=h&dirflg=w&mra=dme&mrsp=2&sz=19&via=1&z=19
                Chętnie się dowiem, jak Ci wyszło 200 m :)
                • Gość: Paweł Re: Kłamstwo IP: *.com 02.04.13, 23:09
                  Jak lubisz biegać naookoło to nic dziwnego, że ci 750 metrów wychodzi, ja tę samą drogę pokonam w mniej niż 600 metrów nadal idąc jak pijak nienajkrótszą drogą
                  maps.google.com/maps?saddr=Nieznana+droga&daddr=52.1995552,20.9787581+to:52.2001222,20.9761247+to:S%C4%85chocka&hl=pl&ie=UTF8&sll=52.198526,20.976226&sspn=0.005188,0.009602&geocode=FTaDHAMdhhtAAQ%3BFYOAHAMdRhxAASmDIyPRtMweRzEv-IEV16aacQ%3BFbqCHAMd_BFAASn1pZjJtMweRzGqG3ULXmlC-Q%3BFaB8HAMdFghAAQ&t=h&dirflg=w&mra=dme&mrsp=3&sz=17&via=1,2&z=17
                  A to, że masz dalej do innych przystanków to psa z kulawą nogą nie interesuje, bo liczy się dojście do najbliższego przystanku. Ty na najbliższym masz aż 3 linie w tym jedną bardzo częstą do ścisłego centrum. Na dodatek masz w pobliżu stację SKM, ja nie. PKP Powązkowskiej nawet durnie nie zbudowali. Ja na najbliższym przystanku mam tylko 122 z zadupia na zadupie. Też mam po 800 metrów do przystanków 180/Elbląska czy 186/Park Olszyna. Do metra aż 1,5 km. I co w związku z tym? Ano pstro, g*wno, ty jesteś urządzona jak mucha w smole i maszerować musisz. Ja nie - bo moją ulicą bez problemu można puścić choćby mikrobus (a i Solaris 18 przegub się zmieści). Tylko łachmyty z ZTM robią na złość naszej dzielnicy od wielu lat.

                  --
                  Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
                  • Gość: MałaMi Re: Kłamstwo? IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.04.13, 23:48
                    Wyszło Ci dokładnie 600 m, to nadal o 400 m za dużo do 200 m. Droga, którą Ci pokazałam jest wzdłuż ulicy - nie każdy jest miłośnikiem biegania po krzakach.

                    Nie neguję, że masz daleko, do przystanku, stwierdzam tylko fakt, że Twoja sytuacja nie jest wyjątkowa.

                    Cytat:
                    "A to, że masz dalej do innych przystanków to psa z kulawą nogą nie interesuje, bo liczy się dojście do najbliższego przystanku."

                    Idąc tą logiką, to Ty masz lepiej, bo do przystanku Przasnyska, na którym zatrzymuje się autobus jadący do metra masz ok. 400 metrów.
                    A te Twoje "wycieczki" są spudłowane, rzuciłam Ci pierwszy lepszy przykład z Rakowca. Ja tam nie mieszkam.
                    • Gość: Paweł Re: Kłamstwo? IP: *.com 03.04.13, 03:06
                      Kotku, nie porównuj maleńskiej uliczki na końcu osiedla, gdzieś pod krzakami i torami, do której nie ma jak i zresztą po co i dla kogo doprowadzać komunikacji, z ulicą POŚRODKU gigantycznego osielda, na którą bez najmniejszego problemu MOŻNA skierować komunikację miejską. Widzisz teraz subtelną różnicę?
                      Skoro inni mają gorzej, to ja nie mam prawa mieć lepiej? Ale już działać na niekorzyść innych, aby mieli tak samo źle jak ja, to już nie wypada, prawda? Ach, jakie to uczciwe podejście...
                      A jeśli nadal do ciebie rzeczowe argumenty nie docierają, otwórz mapę, dokształć się i dopiero wróć pisać twoje kretyńskie popłuczyny.

                      --
                      Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!
    • Gość: ikarus Będą spółki ZTMu takie jak w PKP IP: *.tvn.pl 02.04.13, 23:14
      Myślę iż to dopiero początek, a wszystko zmierza do mega upadku "ZTM", dlaczego?
      Jak zwykle zaczyna się od zmiany logo, jak już jest zmienione, to dość szybko zaczynają tłumaczyć się rzecznicy "firma musi oszczędzać", co w konsekwencji prowadzi do sytuacji patowej - taniej się już nie da, a pieniędzy i tak nie przybywa.
      Kolejnym etapem, a myślę iż stanie się to w ciągu dwóch lat będzie podział ZTM na spółki; autobusów dziennych, nocnych, etc. Np. nijaka firma "Michalczewski" czerpie mega dochody z usług dla ZTM, co znacząco wpływa na budżet tej ostatniej.
      Chcą robić sobie przekręty - robią, ale niech nie wciskają nam kitu, iż zlikwidowanie najbardziej rozpoznawalnej i rentownej linii ma na celu poprawę budżetu firmy.
      • Gość: Paweł Re: Będą spółki ZTMu takie jak w PKP IP: *.com 06.04.13, 02:10
        ZTM to nie firma a jednostka budżetowa miasta. Mówiąc krótko finanse ZTM to takie same nasze pieniądze jak reszta wydawana przez Ratusz, łącznie z pensjami urzędników ZTM. ZTM to nie firma a jednostka, nieco rozrośnięta, mająca na celu racjonalnie zarządzać komunikacją poprzez zlecanie przetargów przewoźnikom, całościowe organizowanie.
        Spółek-córek ZTM tworzyć nie musi, bo jako taki nie musi wykazywać rentowności. Zresztą - wykazuje w cudzysłowie ujemny bilans, bo przecież ratusz dokłada do komunikacji znacznie więcej, niż ZTM "zarobi" na biletach.
        Natomiast wykorzystując tę pozycję ZTM - zamiast tworzenia jak w przypadku firm rynkowych spółek-córek - po prostu tworzy niepotrzebne stanowiska i piony do obsadzania swoich pociotków.
        Klasycznym tego przykładem jest powołanie pełnomocnika miasta ds. rowerów. Siedzi taki pierdzistołek ze swoimi koleżkami, nic nie robi, szkodzi, nie rozumie potrzeb komunikacyjnych, nie odpowiada na sygnały mieszkańców. W efekcie - za jego szkodliwym działaniem - nakupczył stacji Veturilo dublując trasy od węzłów do węzłów przesiadkowych. Natomiast tam, gdzie do komunikacji daleko (ponad 500 m) tam też w zasadzie pominął lokalizacje Veturilo. Przykładowo na moim osiedlu nie ma komunikacji, to i Veturilo nie będzie, żebyśmy przypadkiem do najbliższych węzłów przesiadkowych nie dojechali rowerem (na odcinkach, na których nie ma też dostępności komunikacji zbiorowej). Kaska jednak płynie co miesiąc z ratusza i urzędasek zaciera łapki, naiwnie sądząc, że długo tak nakręci lodów.

        --
        Walczymy o mikrobusy z Przasnyskiej i Włościańskiej do Marymontu!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka