Dodaj do ulubionych

Rowerowa rewolucja na ulicach. Będą pasy dla cy...

23.04.13, 09:11
Pas to nie "ścieżka", z reguły jest jednokierunkowy. Pamiętajcie o tym (drodzy) rowerzyści.
Edytor zaawansowany
  • najary 23.04.13, 09:13
    ...już widzę dziadków na składakach jadących pod górę pasem rowerowym.
  • Gość: Dziadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 09:25
    Co to takiego Tamka? Najwyżej 7% nachylenia. Mnie rajcuje powyżej 27%.
  • brumowski 23.04.13, 09:42
    Pas rowerowy na Spacerowej to nonsens, tam jest bardzo szeroki, praktycznie nieużywany przez pieszych chodnik, powinna tam być normalna rowerówka. Wiem, bo jeżdżę tam codziennie. Za to zrobienie pasa zwęzi ulicę i spowoduje korki.
    Wygląda na to, że nasi władcy chcą jeszcze bardziej skłócić kierowców z rowerzystami. Szkoda.
  • Gość: gość1810 IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 09:45
    Od chodników to wy się trzymajcie z daleka. Jezdnie, albo DDR, tam gdzie są wyznaczone.
  • Gość: spruce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 11:44
    Od chodników to niech się trzymają z daleka kierowcy. Parkowanie na chodnikach to zbrodnia. Parkowanie na chodnikach w miejscach dozwolonych to zbrodnia w majestacie prawa.
  • eizoo 23.04.13, 12:21
    Gość portalu: spruce napisał(a):

    > Od chodników to niech się trzymają z daleka kierowcy. Parkowanie na chodnikach
    > to zbrodnia. Parkowanie na chodnikach w miejscach dozwolonych to zbrodnia w maj
    > estacie prawa.

    Pisanie takich idiotyzmów to zbrodnia na inteligencji.
    Poczytaj Kodeks Drogowy zanim takie pier.dy napiszesz

    --
    Misery is the river of the world
  • toxicwaltz 23.04.13, 11:48
    jechać rowerem po chodniku, ustępując pierwszeństwa pieszym. Pamiętaj o tym, jak kolejny raz będziesz chciał wysłać podobny wpis na forum!
  • Gość: pieszy IP: *.edipresse.pl 23.04.13, 10:40
    bo piesi boją się tam spacerować, często są potrącani przez pseudo rowerzystów, którzy gnają chodnikiem
  • brumowski 23.04.13, 13:37
    ...dlatego napisałem, żeby zrobić tam normalną rowerówkę, wykorzystując część bardzo szerokiego chodnika.
  • Gość: vd IP: *.dynamic.chello.pl 24.04.13, 06:39
    Co tam sama Spacerowa. Pewnie wszędzie trwa polowanie rowerzystów na pieszych. Ale oczywiście masz na to jakieś twardsze dowody, niż to, ze tak sobie myślisz?
  • Gość: wawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 10:44
    dotąd kierowcy zachowywali się jak udzielni władcy całej ulicy, jak teraz podnoszą się głosy ze to nie w porządku w stosunku do pieszych rowerzystów i wózkarzy ci w lament ,,to antagonizowanie ludzi!" przecież było dobrze no nie?
  • adamschodowy 23.04.13, 13:10
    greenalp - firma trzecia, polega na informacji publicznej. a ta generuje taki obraz warszawskich sciezek:
    blip.pl/s/1669679065
    parki, cmentarze... szerokiej drogi!
  • Gość: zuza IP: 172.16.8.* 23.04.13, 14:08
    jechałeś kiedyś tym chodnikiem? Ja wiele razy, aż przerzuciłam się na jezdnię, mimo, że nie czuję się na niej komfortowo (zwłaszcza, gdy trzeba skręcić w Goworka). Ten chodnik nie nadaje się do niczego, a już najmniej do jazdy.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 12:26
    100 % racji. Chodniki wzdłuż Spacerowej nie nadają się do jazdy, ale sama ulica też jest niebezpieczna. Zakręt w lewo przy zjeździe w dól pokonał już nie jednego warszawskiego dublera Kubicy.
  • rezoon 23.04.13, 09:55
    najary napisał:

    > ...już widzę dziadków na składakach jadących pod górę pasem rowerowym.

    bez przesady. Ja co prawda dziadkiem nie jestem, ale znam 50latkę, która jeździ sobie pod górę (chodnikiem, bo się boi, że będzie potrącona) prawie codziennie. Tu nie chodzi o wiek tylko o praktykę. 20 letni "niedzielny" rowerzysta będzie miał większe problemy niż ta wprawiona 50ątka.
    Poza tym, zjazd z góry Tamką na ścieżkę na moście w godzinach szczytu jest nieprzyjemny. Rzadko kiedy samochody zostawiają miejsce - pozostaje wjechać między samochody i stać w korku lub zjechać wąskim chodnikiem.
  • kino.mockba 23.04.13, 14:29
    > Poza tym, zjazd z góry Tamką na ścieżkę na moście w godzinach szczytu jest niep
    > rzyjemny. Rzadko kiedy samochody zostawiają miejsce - pozostaje wjechać między
    > samochody i stać w korku lub zjechać wąskim chodnikiem.

    Zjeżdżając z góry przeważnie lewy pas jest cały wolny, chociaż kończy się chyba gdzieś przed Kruczkowskiego, bo jak powszechnie wiadomo wpuszczanie pojazdów z kończącego się pasa skutkuje skróceniem penisa o kilka centymetrów, a nie każdy ma czym szastać.
    --
    Panie pobłogosław tych co stoją w korkach, by dojechać na siłownię i tam pojeździć na rowerze stacjonarnym.
  • Gość: zz IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 09:17
    Wiecie,co bedzie na końcu?Po podwyżkach cen biletów komunikacji miejskiej,ograniczeniu kursowania,zmianach tras i likwidacji wielu linii?Po podwyżkach cen za parkowanie samochodów przy jednoczesnym ograniczaniu liczby miejsc do parkowania? Wprowadzenie opłat za jazdę rowerem.To tylko kwestia czasu.Bufet złupi wszystkich.Wszystkich!Przecież "kryzys jest".
  • bdg_student 23.04.13, 09:19
    Rewolucja? Raczej malutka, skromniutka jaskółka rewolucji. Takie pasy dla rowerów powinny być wszędzie gdzie się da, zwłaszcza przy głównych, ruchliwych ulicach. A jak jest już buspas, to tak jak wszędzie na zachodzie, można udostępnić rowerzystom buspas.
  • rezoon 23.04.13, 10:05
    ... po co robić buspas skoro drogę blokowałyby nie samochody a rowerzyści.
    te "wszędzie na zachodzie" buspasy są tak szerokie, że autobus przejedzie obok rowerzysty i przy zachowaniu odrobiny zdrowego rozsądku z dwóch stron nikomu nie stanie się krzywda.

    bdg_student napisał:

    > Rewolucja? Raczej malutka, skromniutka jaskółka rewolucji. Takie pasy dla rower
    > ów powinny być wszędzie gdzie się da, zwłaszcza przy głównych, ruchliwych ulica
    > ch. A jak jest już buspas, to tak jak wszędzie na zachodzie, można udostępnić r
    > owerzystom buspas.
  • Gość: vd IP: *.dynamic.chello.pl 24.04.13, 07:17
    I dlatego u nas tworzy się przepisy dzięki którym pojedzie tylko autobus, ponieważ często poza buspasem jest tylko jeden pas, a wystarczy jeden prawidłowo jadący rowerzysta, żeby go zablokować.
  • Gość: PIT IP: *.ibs.net.pl 23.04.13, 10:05
    Chyba Cię Bóg opuścił... Jeszcze czego
  • bdg_student 23.04.13, 10:57
    Prawdziwy Warszawski Kierowca. Udzielny władca ulicy:D Niewazne, że dzięki pasom dla rowerów samochodziarze mogliby jeździć bezpieczniej i bez ciągłego stresu, że zaraz wyskoczy im jakiś batman na dwóch kółkach. Nie. Zawiść do bliźniego każe im obrażać i krytykować wszelkie pomysły dążące do rozdzielenia ruchu rowerowego i samochodowego. "No bo skoro ja nie dostaję nic za friko, to jakim prawem sąsiad ma dostać coś za friko??? Najlepiej rzucę mu cegłą w okno:D"
  • toxicwaltz 23.04.13, 11:42
    > Takie pasy dla rower
    > ów powinny być wszędzie gdzie się da, zwłaszcza przy głównych, ruchliwych ulica
    > ch.

    Nie zgadzam się, że powinno takie pasy tworzyć się wszędzie, gdzie się da. Powinny istnieć przy głównych, ruchliwych ulicach. Boczne ulice o niedużym natężeniu ruchu należy oznaczyć znakiem "strefa 30" i odpowiednio dostosować przez np. podwyższenie przejśc dla pieszych. Na takich ulicach wszelkie pasy dla rowerów są zbędne, rowerzyści mogą jeździć po jezdni wspólnie z samochodami.
  • bdg_student 23.04.13, 12:09
    Jak najbardziej masz rację.
  • Gość: Tirinti IP: 78.8.207.* 23.04.13, 09:22
    Czas się wymeldowaćz tego lewackiego miasta i płacić podatki tam gdzie dbająo kierowców.
  • bdg_student 23.04.13, 09:24
    A co rowery mają do lewaków? Wtf?
  • brumowski 23.04.13, 09:40
    ...albo na autostradę. Miasto jest dla ludzi, a nie dla samochodów.
    Pa pa!
  • Gość: pete IP: *.181.250.114.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.04.13, 10:15

    No właśnie, kretynie, dla ludzi a nie rowerów!
  • toxicwaltz 23.04.13, 11:46
    ruch samochodowy i rowerowy, skoro miasto jest dla ludzi. Zostawmy tylko zbiorkom oraz dostawczaki. ;-)

    Nie dajmy się zwariować. Przy odrobinie dobrej chęci można pogodzić ruch samochodowy i rowerowy. Innym się udało, warto i u nas spróbować.
  • Gość: Frollo IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 13:04
    Innym się udało, ale jeśli mam być szczery, wolałbym jechać rowerem przez Berlin podczas zdobywania go przez bratnie wojska Armii Czerwonej niż przez Wawę pasem rowerowym-mniej agresji i większa kultura. Na podstawie obserwacji, zarówno pieszej jak i rowerowej, i to na Ursynowie, więc stosunkowo dobrze "uścieżkowionej" dzielnicy, stwierdzam, że Polak wsiadający do samochodu wyobraża sobie, że jest husarią (całym pułkiem naraz!) albo innym Budionnym, a przy okazji wpisał IDDQD. Jeśli przejeżdżając, na zielonym świetle, na wyznaczonym miejscu, przez pasy mało nie zostałem potrącony przez jakąś paniusię w SUVie, która jeszcze z mordą wyskoczyła, że powinienem patrzeć gdzie jadę, no to ja przepraszam, ale taki interes chromolę- z pasów rowerowych korzystać zacznę, jak każdego polskiego kierowcę poślą na kurs anger managmentu.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 12:51
    :D masz rację:
    >wolałbym jechać rowerem przez Berlin podczas zdobywania go przez bratnie wojska Armii >Czerwonej niż przez Wawę pasem rowerowym-mniej agresji i większa kultura.
    ja to nazywam Warszawską ruletką
  • Gość: wrg IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 12:18
    Masz chodnik... kretynie.
  • Gość: k IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.04.13, 09:50
    Nie masz dużego wyboru, bo zostaje ci daleka Rosja, albo arabstwo.
    Powodzenia.
  • Gość: Dziki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 09:39
    a kiedy wreszcie miasto zafunduje rowerzystom kursy na których będą mogli w końcu nauczyć się jak poruszać się rowerem w mieście po drogach publicznych?
    To co widzę, obserwując rowerzystów podczas jazdy zbiorkomem, własnym samochodem czy nawet podczas pieszego przemieszczania się po warszawie woła o pomstę do nieba!
    Większość rowerzystów/rowerzystek NIE MA KWADRATOWEGO POJĘCIA jak bezpiecznie używać roweru w mieście.
    Jeżdżą ze słuchawkami na uszach, gadają przez komórki podczas jazdy, nie patrzą na boki podczas wykonywania manewrów, nie sygnalizują skrętów, skręcają/jadą w inną stronę niż nakazują znaki i na dodatek z innych pasów niż powinni, Prawo o Ruchu Drogowym jest im kompletnie nieznane-po prostu czarna magia nie do ogarnięcia.
    Na 3 pasmowej drodze potrafią skręcać ze skrajnie lewego pasa w prawo zajeżdżając drogę innym użytkownikom drogi i nie patrząc się w ogóle czy nie spowoduje to jakiegoś zagrożenia. Skręcają w lewo na skrzyżowaniach nawet jeśli znaki drogowe informują że jest to zabronione.
    Tak ma wyglądać ta kultura jazdy rowerzystów???
    Kierowca amochodu jest zobligowany do uważania na wszystko: inne pojazdy, rowerzystów, pieszych a nawet przewidywac niespodziewane. Rowerzysta ma to wszystko głęboko w d... i jeździ tak jak mu wygodnie. I to inni muszą uważać na niego bo on sią ma za Boga/Boginię ulicy.
  • bdg_student 23.04.13, 09:45
    Win prawodawcę,a nie rowerzystów. Skoro każdy pełnoletni może bez ograniczeń jeździć rowerem po drogach publicznych, a większość naszego społeczeństwa to idioci, to nie dziw się, że kultura jazdy wśród rowerzystów bywa niska. Mówię to jako rowerzysta. Zresztą nie o to chodzi, by zmuszać rowerzystów do nauki poruszania się po drogach publicznych, ale o to, by rowerzystów z tych dróg wyeliminować. Po to trzeba tworzyć pasy dla rowerów i drogi dla rowerów. Z zyskiem dla wszystkich - rowerzystów, kierowców i pieszych.
  • toxicwaltz 23.04.13, 11:56
    by rowerzystów z tych dróg wyeliminow
    > ać. Po to trzeba tworzyć pasy dla rowerów i drogi dla rowerów.

    Pas dla rowerów jest elementem drogi. Wyeliminować rowerzystów z dróg możesz przez wprowadzenie zakazu jazdy rowerem w PoRD.
  • bdg_student 23.04.13, 12:11
    Oj, skrót myślowy;) Chyba jasne, że chodzi o wyeliminowanie rowerzystów z pasów dla samochodów. Przynajmniej ja tego chcę, bo czasem mam powyżej uszu przeciskania się między puszkami.
  • toxicwaltz 23.04.13, 12:14
    Puszki stoją w korku, a rowerzyści pomykają po pasie dla rowerów. Może jak niektórzy kierowcy zobaczą, że rowerem może być szybciej, to zastanowią się, czy rower jest dobrą alternatywą dla nich. Więcej rowerzystów na drogach to przecież mniejsze korki samochodowe.

    Teraz można przejechać z prawej strony samochodu, stojącego w korku, ale wielu kierowców blokuje taką możliwość.

  • Gość: wrg IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 12:23
    To prawda. Ale są też tacy, którzy widząc w lusterku rowerzystę, przesuną się lekko, ustępując miejsca. To przywraca trochę wiarę w ludzi. :)
  • toxicwaltz 23.04.13, 12:27
    Większość rowerzystów też. Większość ksieży to też nie są pedofile.

    Ale wystarczy trochę "dziegciu" w każdej grupie społecznej i łatka przypinana jest wszystkim.

    Nie dalej jak wczoraj kierowca wpuścił mnie na jezdnię, jak chciałem wjechać na nią z kończącej się ddr. 100m dalej ja go przepuściłem wjeżdżając do zatoczki autobusowej. Lepiej sobie pomagać, z reguły to nic nie kosztuje.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 13:06
    Dokładnie tak. też staram się zwasze być uprzejmy na drodze, ale nie zawsze się spotykam z uprzejmością. Trudno. Edukujmy użytkowników dróg dalej niezależnie od ilości kół jakie mają w pojździe.
  • Gość: mmm IP: *.ip.netia.com.pl 23.04.13, 10:52
    Biorą po prostu przykład z kierowców
  • toxicwaltz 23.04.13, 11:54
    > a kiedy wreszcie miasto zafunduje rowerzystom kursy na których będą mogli w koń
    > cu nauczyć się jak poruszać się rowerem w mieście po drogach publicznych?

    Faktycznie, niektórym by to się przydało. Mnie uczył ojciec, jak poruszać się rowerem bezpiecznie po jezdni.

    Nawiasem mówiąc, wielu kierowcom też by się to przydało. ;-)

    > Jeżdżą ze słuchawkami na uszach,

    Niektórzy, większość nie. W słuchawkach na uszach na rowerze i tak jest więcej słychać dźwięków z otoczenia niż w zamkniętym samochodzie, w którym gra radio czy muzyka, nierzadko głośno. Sprawdzałem.

    > gadają przez komórki podczas jazdy, nie patrzą
    > na boki podczas wykonywania manewrów, nie sygnalizują skrętów, skręcają/jadą w
    > inną stronę niż nakazują znaki i na dodatek z innych pasów niż powinni, Prawo
    > o Ruchu Drogowym jest im kompletnie nieznane-po prostu czarna magia nie do ogar
    > nięcia.

    Gdyby nie temat rowerzystów, pomyślałbym, że to litania zażaleń odnośnie kierowców.

    Dodam, że większość znanych mi rowerzystów ma prawo jazdy, ale rowerem po mieście poruszają się często tak, jakby kompletnie nie znali przepisów. Nie wiem, czy wynika to z nieznajomości kodekdu drogowego pomimo posiadania prawa jazdy czy też z tego, że jazda rowerem jednak znacznie różni się od jazdy samochodem.

    > Na 3 pasmowej drodze potrafią skręcać ze skrajnie lewego pasa w prawo zajeżdżaj
    > ąc drogę innym użytkownikom drogi i nie patrząc się w ogóle czy nie spowoduje t
    > o jakiegoś zagrożenia. Skręcają w lewo na skrzyżowaniach nawet jeśli znaki drog
    > owe informują że jest to zabronione.

    Hehe, widziałem też takich asów trzech pedałów. Koleżanka przez taką asiorkę miała poważny wypadek - kobieta zawracała na drodze szybkiego ruchu (sic!).
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 13:11
    > Dodam, że większość znanych mi rowerzystów ma prawo jazdy, ale rowerem po mieśc
    > ie poruszają się często tak, jakby kompletnie nie znali przepisów.
    Też zauważyłem to zjawisko. Dobry kierowca jest kiepskim rowerzystą. Moja żona taka jest. Samochodem jeździ dobrze, ale na rowerze... np. nie ona kamizelki nie założy - to obciach - a za kókiem sama narzeka na niewidocznych rowerzystów!!! To jest numer. Koleżanka lekarka, kiedys udowodniła mi, że w czasie jazdy rowerem wydzielają się zwiekszone ilości endorfiny - hormonu "szczęścia", tak samo jak w czasie seksu. Może to ma związek? A może jest to zwyczajne lekceważenie roweru jako środka komunikacji?
  • p4p2pc 25.04.13, 13:29
    A kto to jest dobry kierowca? Taki co na 100% trzyma się przepisów, czy taki który jakimś cudem jeszcze w nikogo nie wjechał, a tak na prawdę permanentnie łamie przepisy: nie przestrzega ograniczeń prędkości, nie zatrzymuje się przed przejściem na zielonej strzałce, jedzie na pomarańczowym, nie używa kierunkowskazów, nie ustępuje pierwszeństwa na przejazdach rowerowych, wyprzedza na podwójnej ciągłej lub nie zachowując odstępu, używa klaksonu niezgodnie z przeznaczeniem, nie włącza świateł, przez co staje się niewidoczny dla innych kierowców, gdyż ci od kilku lat potrafią dojrzeć na drodze jedynie oświetlonych użytkowników ruchu?
    No i teraz tak obiektywnie popatrzmy kto częściej łamie przepisy - ze statystycznego punktu widzenia są to na pewno kierowcy.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 13:33
    Za innych nie mogę świadczyć, ale moje "śloneczko" jeździ przepisowo. Niestety ma kształtny tyłeczek, więc co rusz kto ją po nim poklepuje ;-).
  • p4p2pc 25.04.13, 13:36
    ale pewnie częściej robią to, miłośnicy trzech, a nie dwóch pedałów ;)
  • toxicwaltz 25.04.13, 13:58
    za większość wypadków rower-samochód winę ponoszą kierowcy (wg raportów policji).
  • Gość: wrg IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 12:21
    Wiesz, ten typ rowerzystów ma najwyraźniej w dupie także swoje bezpieczeństwo, a nieuniknione przy takim stylu jazdy bliskie spotkanie ze zderzakiem kiedyś zweryfikuje jego poglądy na temat poruszania się rowerem po jezdni.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 13:02
    Niestety jako całoroczny rowerzysta z dużym przebiegiem musze przyznać Ci rację. Ja w tak zwanym "sezonie rowerowym" zwyczajnie zaczynam sie wstydzić tego że jeżdżę rowerem. Nie dlatego że niestać mnie na samochód (mam 3 letnie KIA CEED), ale tego, że moi klienci czy współpracownicy mogą mnie wziąć za takiego samego idiotę, jak zawodnika który jedzie nocą bez świateł po jezdni mostu Poniatowskiego. W poniedziałek musiałem pojeździć wieczorem po Wa-wie, przekręciłem 30 kilo i doznałem szoku. Widziałem WIĘCEJ NIE OŚWIETLONYCH ROWERÓW niz tych ze światłami. K.RWA jak to możliwe? Tyle się pisze, mówi, a wciąż ponad połowa rowerzystów zachowuje się jak banda debili pretendujących do nagrody Darwina. Nie liczę innych grzechów głownych o których pisałeś. Może obok wypożyczalni rowerów powiesić tablice z obrazkowym kodeksem ruchu? cos w stylu rowerzysta przejeżdżający rowerem przez pasy - skreślenie na czerwono NIE, rowerzysta przeprowadzający rower po pasach - podkreślenie na zielono TAK. I tak dalej, kilka podstawowych sytuacji. może to coś pomoże?
  • Gość: vd IP: *.centertel.pl 25.04.13, 20:42
    Święta prawda co do lampek. Ja nawet czasem zwracam uwagę. Kiedyś pani tłumaczyła się z lampki zaslonietej bagażem, ze ona jedzie niedaleko. Pulawską... Czasem skutkuje delikatne pytanie jaka jest kara za brak lampek - kara śmierci przez przejechanie samochodem, albo nagroda - nagroda Darwina. Chwala warszawskiej masie krytycznej za edukacje w temacie lampkowym. Na każdym przejeździe jest to tłumaczone. Szczęście, ze w Veturilo lampki są na stale włączone.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 12:19
    Z tą karą śmierci to dobre, zaczne stosować w rozmowach z jaśnie oświeconymi blaskiem własnej chwały. Ale z babką miałem chyba lepszy numer: latem zeszłego roku gdzieś koło 22 dostrzegłem młodą kobietę jadącą stylową kolarką w letniej sukience na most Poniatowskiego - BEZ SWIATEŁ. Ruszyłem z ronda, dogoniłem i trzymałem się tuż za nią, ja mam nie tylko dobre oświetlenie ale nawykowo jeżdżę w kamizelce, więc ekranowałem ją przez cały most, na którym najechania są dość częste. Dziewczyna wzieła mnie chyba za stalkera, bo tuż przed Rondem Waszyngtona odbyliśmy krótką rozmowę na temat różnicy pomiędzy gapieniem się na jej tyłek, a eskortowaniem kretynki bez świateł. Miałem dziką satysfakcję ponieważ laska skręciła we Francuską i natychmiast zatrzymał ją patrol SM. Ciekawe czy w rozmowie z nimi argumentowała że gapią sie jej na biust?
  • toxicwaltz 28.04.13, 12:31
    O ile w zimie większość rowerów jest oświetlona, być może dlatego, że w zimie jeżdżą bardziej świadomi uzytkownicy, o tyle teraz nastąpił wysyp fantomów. Podczas piątkowej MK w Grudziądzu zauważyłem, że wiele rowerów nie ma żadnych lampek lub przynajmniej uchwytów do lamp na kierownicy. Niedawno widziałem też rodzinę, która wieczorem jechała rowerami po chodniku na moim osiedlu - żaden rower nie był oświetlony, a dzieci są wieku 6 i 9 lat (zatem przejazd chodnikiem był legalny).
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 15:11
    Czym skorupka za młodu nasiąknie...
  • n_i_k 23.04.13, 09:42
    za pasy, które będą przez pół roku puste. A przy okazji ubędzie miejsc parkingowych.
    Rowerzyści i tak często ignorują ścieżki rowerowe, pasy dla rowerów i normalnie poginają ulicą mając wszystko w zadku. Dlatego uważam, że to wszystko to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Sam jeżdże na rowerze i w sumie wygodniej jest ulicą.
  • bdg_student 23.04.13, 09:52
    To rozumiesz, czemu często nie zjeżdżamy z ulicy na DDR, kiedy DDRu jest wybudowane raptem np 10 metrów, żeby się do niego dostać trzeba pokonać krzywy krawęźnik, a zjechać z powrotem na ulicę nie ma jak, bo DDR kończy się w krzakach. Bezpieczniej dla rowerzysty i kierowców jest, jeśli rowerzysta bez zbędnego kombinowania i skakania po krawężnikach, przejedzie te kolejne 10 metrów wzdłuż DDR po ulicy, tak jak wcześniejszych kilkaset metrów.

    Co do pasów dla rowerów: NIGDY nie widziałem rowerzysty jadącego obok takiego pasu po ulicy. Najwyżej czasem jakiś dziadzio popylał chodnikiem. Proszę nas - rowerzystów - nie stawiać na równi z kierowcami skuterów. My mamy jeszcze jakieś resztki instynktu samozachowawczego i na prawdę, jeśli obok jest pas dla rowerów, to z niego korzystamy.
  • n_i_k 23.04.13, 10:46
    dobrze rozumiem?
  • bdg_student 23.04.13, 11:06
    Nie ma czegoś takiego jak ścieżki rowerowe. Są Drogi Dla Rowerów.

    W centrum przede wszystkim pasy i śluzy dla rowerów. Są tysiąc razy lepszym rozwiązaniem niż DDR, bo rowerzysta cały czas zostaje na jezdni w polu widzenia kierowcy jednocześnie nie plącząc mu się pod kołami. W centrum w większości przypadków nawet nie ma miejsca na DDR, jest zbyt ciasno. Na DDR rowerzysta błądzi gdzieś między krzakami i pieszymi, bo kretyni z ZDM nie umieją zaprojektować 50m drogi bez błędów. W dalszych dzielnicach, gdzie ruch jest mniejszy, odbywa się z większą prędkością, a miejsca na drogi jest więcej - lepiej sprawdzą się sensownie zaprojektowane DDR, koniecznie z asfaltu, a nie z polbruku, który uwielbiają nasi drogowcy.

    A za zastawianie pasa dla rowerów powinni automatycznie odholować na parking. Parę razy po kilka stów mandatu i się debile nauczą, że pas ruchu dla rowerów słuzy dla rowerów, a nie jako ekstra miejsce parkingowe. Wprowadzić zakaz zatrzymywania się i postoju oraz zakaz wjazdu na rower-pas bez możliwości zjazdu z niego i egzekwować to 500zł mandatami to w końcu będzie porządek.
  • p4p2pc 23.04.13, 11:07
    Prawie dobrze: istnieje jakiś procent rowerzystów którzy, za żadne skarby świata nie wyjadą na ulicę, bo na ścieżkach i chodnikach czują się bezpieczniej. Dla takich ludzi należy budować DDRy, aby odseparować ich od pieszych i rowerzystów, którzy wybierają realne bezpieczeństwo, wygodę i prędkość.
  • toxicwaltz 23.04.13, 12:03
    separację - rowerzysta jest odseparowany zarówno od samochodów, jak i od pieszych. DDR obok chodnika nie zapewnia separacji rowerzysty od pieszego.

    > istnieje jakiś procent rowerzystów którzy, za żadne skarby świat
    > a nie wyjadą na ulicę, bo na ścieżkach i chodnikach czują się bezpieczniej.

    To rola służb, żeby zmusić takich rowerzystów do jazdy po pasie rowerowym. Jak ktoś się boi korzystać z infrastruktury dla rowerów, to niech jedzie innym środkiem transportu.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 13:17
    Toxic, teoria teorią, a praktyka praktyką. Pas rowerowy na Emilii Plater - przejedź się nim w szczycie ruchu i zobacz na własne oczy jak to wygląda. ja z niego czasami korzystam, to jeden wielki cholerny koszmar. Są miejsca gdzie pas jest ok. są miejsca gdzie jest fikcją. A ciężko korzystać z czegoś, czego nie ma.
  • Gość: pete IP: *.181.147.108.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.04.13, 12:16
    > Dla takich ludzi należy budować DDRy

    Należy też wybudować osobne scieżki dla rolkarzy i deskorolkarzy. I osobną dla matek z dziećmi i osobną dla matek z wózkami. I dla ojców z wózkami. I oczywiście dla kalek na wózkach też oddzielną scieżkę.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 13:17
    pete przestać trollować
  • toxicwaltz 23.04.13, 11:59
    > za pasy, które będą przez pół roku puste.

    Chodzi o to, żeby nie były. Ja w zimie widuję całkiem sporo rowerzystów, tylko "chowają" się po chodnikach, może dlatego jest wrażenie, że ich nie ma.

    > Rowerzyści i tak często ignorują ścieżki rowerowe, pasy dla rowerów i normalnie
    > poginają ulicą mając wszystko w zadku. Dlatego uważam, że to wszystko to wyrzu
    > canie pieniędzy w błoto. Sam jeżdże na rowerze i w sumie wygodniej jest ulicą.

    Dlaczego jeżdżą ulicą? Ponieważ istniejące ddr to często buble ze słupami na środku. Ja też wolę jechać jechać ulicą niż bylejaką ddr, ale pasy dla rowerów uważam za najlepsze rozwiązanie na ruchliwych miejskich ulicach.
  • Gość: Bigosław IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.04.13, 13:15
    toxicwaltz napisał:
    >Ja też wolę jechać jechać ulicą niż bylejaką ddr

    Jeśli jedziesz jezdnią, wzdłuż której poprowadzona jest ddr w tym samym kierunku, to popełniasz wykroczenie i kij ci w szprychy oraz piasek w tryby!
  • toxicwaltz 23.04.13, 13:21
    Jak jest ddr, to jadę nią, jeśli jest poprowadzona dla mojego kierunku jazdy. Jak jest byle jaka, to jadę inną ulicą, też prowadzącą do celu.

    > kij ci w szprychy oraz piasek w tryby!

    Wyluzuj. Nerwy w konserwy i na eksport.
  • Gość: gość1810 IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 09:43
    Bardzo dobrze. Może wreszcie zrozumieją, że chodniki są nie dla nich. Pojazdy na jezdnie!
  • toxicwaltz 23.04.13, 12:05
    wyłącznie z jezdni. Jest tam najwygodniej, a do tego wcale nie jest tak niebezpiecznie, jak niektórzy sądzą. Trzeba tylko jechać przewidywalnie dla innych uczestników ruchu.
  • Gość: riksze IP: *.ip.netia.com.pl 23.04.13, 09:45
    niedlugo trasy zlikwidowanego ztm i mpt będą obslugiwać eko riksze.
  • Gość: burababa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.04.13, 09:51
    Po Międzyparkowej prawie nie jeżdża rowerzyści! W ciągu ostatnich dwóch lat widziałam może 3 - 4! Za to pas dla rowerów znakomicie zwęził jezdnię i spowodował korki! No ale cóż, lepsze to, niż straszenie pieszych na chodnikach... Także należy zastanowić się, czy np. wyznaczanie ścieżek rowerowych na chodnikach nie powoduje zagrożenia. Patrz: ścieżka na ul. Słomińskiego, przy przystanku autobusowym w kierunku Targówka - przebiega przez sam środek chodnika, między przystankiem a sklepem i kioskiem! A cykliści nie liczą się z pieszymi (mimo pasów) i pędzą, bo "im się należy"!
  • bdg_student 23.04.13, 09:55
    Ponownie - pretensje do ZDM i ich debilnych inżynierów. Przyznałby się jeden z drugim, że nie ma pojęcia o projektowaniu DDRów, pojechałby na kursy do Holandii czy Paryża i po sprawie. Ale nie, jak prawdziwe polactwo, znają się na wszystkim, to projektują potem takie buble. A my rowerzyści jesteśmy prawnie zmuszeni korzystać z tego co uroiło im się w głowach.
  • Gość: kooler IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 11:09
    Dokładnie tak przez te cholerne pasy rowerowe stoi Miedzyparkowa, Slominskiego i Szymanowska... no i oczywiscie most Gdanski... a mozej jednak.... nie na pewno to przez pasy rowerowe.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 13:21
    masz rację ilośc samochodów bezsensownie jeżdżąca po Wa-wie nie ma wpływu na korki, to wszystko przez rowery! ;-D
  • Gość: rwr IP: *.k.omnitec.pl 23.04.13, 10:07
    Tak jak co dzień na E. Platter:
    youtu.be/ilWLvYrtpYQ

  • bdg_student 23.04.13, 10:28
    Gratuluję cierpliwości. Ja takiemu dziesiątemu z kolei cwaniakowi chyba "przypadkiem" ułamałbym lusterko... Albo przynajmniej puścił tak sążnistą wiązkę epitetów, ze odechciałoby mu się zagradzać jeden z trzech pasów dla rowerów w WWA;)
  • Gość: tra la la IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 10:35
    Tak wygląda brak wyobraźni, ale projektantów.
    Na tak ruchliwej i zakorkowanej ulicy wytyczyć środkiem pas dla rowerów, i autobusów...
    Niestety, ale ta ulica po remoncie pokazuje na jakim poziomie jest "inżynieria ruchu" w naszym mieście...
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 13:27
    Zgoda kolejny Złoty Pachoł dla Gałasa
  • Gość: sky_fifi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 10:35
    Świetny film, pokazuje, jak kompletnie bez sensu została wytyczona ta ścieżka. A szkoda, bo można było zrobić porządnie przy okazji remontu. Ja osobiście nie odważyłam się tą ścieżką jechać, gratuluję odwagi autorowi filmu :-)
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 13:26
    Masz 100% racji bracie! dokładnie dlatego jestem przeciwnikiem pasów - tak to właśnie wygląda - jeden wielki pi.rdolony koszmar.
  • Gość: wawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 10:08
    ,,Puchalski uspokaja, że nie sprawdzi się zatem katastroficzna wizja likwidacji w centrum 4,7 tys. miejsc postojowych" oczywiście, ,,katastroficzne" jest zmniejszenie ilości miejsc parkingowych w śródmieściu ale nie wizja zupełnego braku ścieżek w ścisłym centrum. O tym że najważniejsze ulice i skrzyżowania nadal będą niedostępne ani słowa, ale co za ulga że miejsc parkingowych nie ubędzie!
  • Gość: doczekamy się? IP: *.scansafe.net 23.04.13, 10:12
    20PLN dziennie od auta wyelimonowałoby z centrum wiele rakotwórczych diesli :D
  • Gość: pete IP: *.181.250.114.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.04.13, 10:20

    Ja też jestem za likwidacją zbiorkomuny miejskiej!
  • bdg_student 23.04.13, 10:29
    O tak, wtedy Warszawa na pewno przestanie być najbardziej zakorkowaną stolicą w Europie, świetny pomysł!
  • zdzisiek66 23.04.13, 10:42
    Wynika z twojej wypowiedzi, że masz jeszcze parę europejskich stolic do zwiedzenia :)
    A może wg ciebie taka np. Moskwa nie leży w Europie lub nie jest stolicą?
  • bdg_student 23.04.13, 11:13
    Najbardziej zakorkowane stolice

    WWA jest trzecią najbardziej zakorkowaną stolicą w Europie, zaraz za Moskwą i Stambułem. A w zasadzie jest na miejscu 2,5 bo pół Stambułu lezy w Azji więc się nie liczy. Na Zachodzie, gdzie dominuje eko-rowero-terroryzm jakoś nie mają takiego problemu z korkami, w przeciwieństwie do naszej światłej ideologii dominacji samochodu nad zbiorkomem...
  • Gość: pete IP: *.181.147.108.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.04.13, 12:02

    Jest zakorkowana, bo po buspasie coś przemknie raz na godzinę a tak stoją puste, zamiast służyć ludziom. Po drugie, na zachodzie są obwodnice i jest metro.
  • toxicwaltz 23.04.13, 12:10
    > Po drugie, na zachodzie są obwodnice i jest metro.

    To prawda. I dużo więcej rowerów na ulicach. Wystarczy popatrzeć na Wiedeń (porównywalny wielkościowo i ludnościowo z Warszawą) i większy od Warszawy Berlin. Obydwa miasta mają poza tym podobny klimat jak Warszawa, więc odpada kwestia różnic klimatycznych do korzystania z roweru. Tam sporo rowerzystów jeździ także na jesieni i w zimie.
  • Gość: pete IP: *.181.147.108.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.04.13, 12:29
    > > Po drugie, na zachodzie są obwodnice i jest metro.
    >
    > To prawda. I dużo więcej rowerów na ulicach.

    No więc jak w Warszawie będzie kilkanaście linii metra, to będzie można pogadać o ścieżkach dla rowerów.
  • toxicwaltz 23.04.13, 12:32
    Dla niektórych ludzi rower może być dobrą alternatywą jako środek transportu.

    No i budowa dróg dla rowerów jest nieporównywalnie tańsza od budowy metra - pewnie za koszt budowy 100m metra można by stworzyć całkiem niezłą sieć ddr. Oczywiście, metro jest także potrzebne.
  • zdzisiek66 23.04.13, 12:35
    Zarówno w Wiedniu, jak i w Berlinie jest cieplej, a zimy są mniej dokuczliwe. O Kopenhadze nie wspomnę.
  • toxicwaltz 23.04.13, 12:40
    Klimatogramy dla Warszawy, Berlina i Wiednia są bardzo zbliżone.
  • Gość: rwr IP: *.k.omnitec.pl 23.04.13, 12:47
    Taaaa... różnica między +5 a +2 czy -6 a -3 jest żadna gdy nie pada.
    A w Berlinie zimą i jesienią pada 2 razy więcej niż Warszawie:

    www.weather.com/weather/wxclimatology/monthly/graph/GMXX0007
    www.weather.com/weather/wxclimatology/monthly/graph/PLXX0028
    O Amsterdamie, Londynie i Kopenhadze nie wspomnę.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 13:35
    Daj spokój. W zimie sie zupełnie fajnie jeździ na rowerze, zwłaszcza teraz jak PoRD dopuściło używanie opon zimowych. A w zimie na bajku nigdy nie zmarzłem aż tak jak na nartach :-)
  • p4p2pc 25.04.13, 13:42
    Tej zimy odkryłem opony z kolcami i katowałem je po kilka razy w tygodniu, przy różnej pogodzie i na różnych nawierzchniach, więc muszę przyznać Ci rację, że jeździ się w pytkę :)
    Przegrały dopiero ze śniegiem w marcu, gdy skończyły się limity i nikt miasta nie odśnieżał, przez co na ulicach leżała breja na wysokość 10 cm - wtedy jeździć bezpiecznie się nie dało.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:04
    ha ha ten śnieg to przeze mnie! Tej zimy za każdym razem jak zdjełem zimówki to dwa - trzy dni później znowu było biało. W marcu się zaparłem. Nie założyłem zimówek i przetrzymałem snieg. Ale tak serio faktycznie na kolcach po śniegu i lodzie jeździ się świetnie. nawet malowane pasy dla pieszych zdrapują - testowałem na skrzyzowaniu Zwycięzców z Saską...
  • Gość: ace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 12:19
    W Moskwie są obwodnice i jest metro, a ulice stoją w korkach o jakie w Warszawie trudno sobie wyobrazić. Za dużo samochodów na taką ilość ludzi zwyczajnie, bo każdy chce tyłek na czterech kołkach wozić.
  • toxicwaltz 23.04.13, 12:23
    jest tranzyt, ale lokalny ruch wewnątrzwarszawski. Stąd te korki.

    W Bydgoszczy na Jagiellońskiej nie ma tranzytu, a korki też potrafią być całkiem niezłe.

    Mamy podobną mentalność jak Rosjanie. Trzeba pokazać się w samochodzie, może jest lepszy niż sąsiada czy kolegi z pracy, a rower to środek transportu dla biedoty i bezrobotnych, do korzystania z którego pracownik na etacie nie będzie się zniżać.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 13:59
    Pełna zgoda, dołożę jeszcze przyjezdnych z okolic Wa-wy, wieś wageny w mojej okolicy to ok. 40% aut.
  • Gość: pete IP: *.181.147.108.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.04.13, 12:27

    > W Moskwie są obwodnice i jest metro,

    I 15 mln. mieszkańców.
  • bdg_student 23.04.13, 12:28
    To ciekawe, bo z moich obserwacji wynika, że buspasy są raczej bez przerwy użytkowane przez autobusy. Dzięki temu w godzinach szczytu da radę przejechać Jerozolimskimi w miarę sprawnie. Ale jest bardzo podobna w wymiarach ulica zaraz obok, funkcjonująca zgodnie z Twoimi marzeniami - Marszałkowska. Ale czekaj, tam autobusem dwustumetrowy odcinek między przystankami można jechać przez 15 min w godzinach szczytu. A korki dla zwykłych samochodów są, jak na ulicy poprzecznej, tylko dzięki większej ilości dostepnych pasów - większe. Już dawno udowodniono, ze poszerzanie dróg dla samochodów, dodawanie pasów nie prowadzi do rozładowania korków (efekt chwilowy), a do zwiększenia korków. Ludzie chętniej przesiadają się do aut, więc korki zamiast maleć - rosną.

    VIDE: gigantyczne, wielopasmowe amerykańskie autostrady dojazdowe do centrów metropolii
  • zdzisiek66 23.04.13, 12:26
    Ale trzecia to nie pierwsza, prawda?
    I tak bym zresztą nie dowierzał temu raportowi. Wysoka pozycja Warszawy nie podlega wątpliwości, jak może być inaczej z miastem pozbawionym choćby jednej obwodnicy.
    Ale że przeskoczyliśmy Ateny czy Bukareszt?
  • bdg_student 23.04.13, 12:35
    Nie widuję dużo tirów w centrum, raczej osobówki na miejscowych blachach. Sugeruje mi to, że problemem powodującym korki w centrum nie jest jednak brak obwodnicy.
  • mroczny.tramwajarz 23.04.13, 21:14
    Problemem to jest metodologia badania i jazda 100 na godzinę będąca normą na warszawskich ulicach w nocy.
  • zdzisiek66 23.04.13, 10:39
    Wcale nie trzeba opłat. Samochody same wyniosą się z centrum, gdy zostaną dokończone trzy obwodnice, zakończona zostanie budowa drugiej linii metra, powstanie trzecia linia, spadną ceny biletów ZTM i będzie możliwość wygodnego przejazdu przez centrum rowerem, nie narażając się na utratę życia.
    Tym niemniej, wprowadzenie opłat byłoby ciekawym eksperymentem, pod warunkiem, że opłaty obejmą wszystkie pojazdy z silnikami spalinowymi.
    A jak piszę wszystkie, to mam na myśli wszystkie. Łącznie z dziesiątkami tysięcy aut służbowych rządu i samorządu (w tym przypadku muszą być płacone z pensji urzędnika, który autem jedzie po centrum). Łącznie z taksówkami, autobusami, radiowozami policji i straży miejskiej (niech się przesiądą na rowery i wożą aresztowanych w rikszach).
    Jak oceniasz szanse na wprowadzenie takiego pomysłu?
    Ciekaw jestem zresztą innego eksperymentu. Na dwa tygodnie wprowadzić absolutny zakaz poruszania się po mieście pojazdami służbowymi rządu i samorządu. Ciekawe, jak by to wpłynęło na korki :)
  • szary_user 23.04.13, 10:25
    W Rzeszowie powstały pierwsze takie odcinki i kierowcy od razu zrobili sobie z nich dodatkowe miejsca parkingowe. Można teraz np. stanąć prostopadle z naczepą bez obawy że będzie wystawała na jezdnię, o przecież w sam raz mieści się na pasie dla rowerów albo zostawić samochód na awaryjnych, bo przecież teraz tylko połowa jest na jezdni a połowa na tym dziwnym nikomu niepotrzebnym paseczku. Sielanka słowem. Powodzenia w dalszych takich inwestycjach.
  • toxicwaltz 23.04.13, 12:16
    Ja zadzwoniłem na SM, gdy w Grudziądzu samochód zablokował ddr. Przyjechali po 10 minutach, kierowca dostał mandat. Stałem kawałek dalej i byłem świadkiem. SM jest łasa na kasę do budżetu miasta.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:11
    Stary mieszkam niedaleko Stadionu Narodowego. W czasie eventów na Stadionie do okoła jest parkingowy b.rdel na kólkach, trawniki, przejścia dla pieszych skrzyżowania - wszystko. Z okna widzę kilkanaście samochodów do odcholowania. Dzwonimy na SM, ale najczęściej mają to w d.pie. Z pasami będzie podobnie, czego dowodem jest pas na Emilii Plater. Swoją drogą zobacz sobie post z filmem od gościa rwr - tak wygląda jazda pasem dla rowerów na Emilii Plater.
  • Gość: gostek IP: *.itsa.net.pl 24.04.13, 17:47
    to odłącz naczepe i przestaw na środek ulicy.
    Niech się kierowca nauczy.
  • Gość: vd IP: *.centertel.pl 25.04.13, 20:25
    No cóż, jeśli kierowcy sami przynoszą pieniądze, to dlaczego straż miejska miałaby nie skorzystać? Może Rzeszów jest zbyt bogaty?
  • Gość: Biker, że ho ho IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.13, 04:20
    Nawet sobie nie wyobrażasz jakie moce przerobowe mają Warszawskie holowniki. Stań sobie na Mokotowie w niedozwolonym miejscu. Za 15 minut po samochód będziesz jechał na drugi koniec miasta.
  • abtmarketing 23.04.13, 10:33
    A kto bedzie karal kierowcow za wymuszanie pierwszenstwa na tych pasach i spychanie rowerzystow na bok? A za przekraczanie predkosci? Warunkiem bezpieczenswta przy takim rozwiazaniu jest kultura kierowcow (i bewzgledne przestrzteganie przepisow), a tym bydlo za kierownica w w-wie niestety nie moze sie pochwalic. No, kto? Nasza leniwa policja, ktora tez nie rzoumie, po co to wszystko?
  • Gość: rwr IP: *.k.omnitec.pl 23.04.13, 10:42
    abtmarketing napisała:

    > A kto bedzie karal kierowcow za wymuszanie pierwszenstwa na tych pasach i spych
    > anie rowerzystow na bok? A za przekraczanie predkosci?

    Pełnomocnik powiesi baner z prośbą do kierowców :-)
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:13
    chyba tylko to potrafi
  • toxicwaltz 23.04.13, 12:19
    rowerzysta, który włączy pozycyjne światło w biały dzień, założy kamizelkę odblaskową, a jak założy kask, to nieśmiertelność jest niemalże gwarantowana.
  • cacum 23.04.13, 12:31
    Musi mieć śiwatełka a kamizelka też jest wielce przydatna. nie pasuje ci? To won z drogi.
  • toxicwaltz 23.04.13, 12:36
    Celowo użyłem tych argumentów w lekko ironicznej wypowiedzi. Po prostu policja koncentruje się na drugo- i trzeciorzędnych elementach bezpieczeństwa, zamiast skoncentrować się na zachowaniach użytkowników dróg i przestrzeganiu przepisów czyli na pierwszorzędnych elementach bezpieczeństwa na drodze.

    Rowerzysta nie musi używać świateł w dzień, kamizelka jest przydatna, a kask dla normalnego rowerzysty jadącego 15-20km/h i uważającego na drodze jest zbędny.

    > To wo
    > n z drogi.

    Wyluzuj.
  • cacum 24.04.13, 09:43
    Ta wyluzuj - jak pada albo zmierzcha a rowerzysta ma ciemne ubranie to co mam wyluzować? Nie będę obojętny wobec ludzi, którzy za nic mają swoje bezpieczeństwo. Nie chce kogoś pozbawić zdrowia lub życia. Lepiej opieprzyć, może ludzie zrozumieją.
  • toxicwaltz 24.04.13, 14:07
    musi włączyć światła przy rowerze. Wtedy może mieć ubranie w dowolnym kolorze.

    > Nie będę obojętny wobec ludzi, którzy za nic mają swoje bezpieczeństw
    > o. Nie chce kogoś pozbawić zdrowia lub życia. Lepiej opieprzyć, może ludzie zro
    > zumieją.

    Zgadzam się. Pozdrawiam
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:16
    Zgadzam się w 100%. ZAWSZE jeżdżę po Wa-wie w kasku i kamizelce, ale niestety kolego nie zapobiega to w 100% sytuacjom ryzykownym. Winna w dużej mierze jest kultura kierowców, wymuszanie pierwszeństwa przejazdu na rowerzyście jest codziennością, wyprzedzanie na gazetę również. Ciężko mi zrozumieć dlaczego padam ofiara takich praktyk jeśli jestem świetnie widoczny.
  • Gość: wawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 10:34
    ,,Rewolucja" to by była gdyby wreszcie zrobili przejścia nadziemne przy Dmowskiego i Centralnym. To że ratusz z wieloletnim ociąganiem się postanowił namalować pasy na kliku mniej ważnych ulicach żadną ,,rewolucją" nie jest.
  • Gość: pawel319 IP: *.static.chello.pl 23.04.13, 11:43
    pozytywna rewolucja byłaby jakby w ogóle zlikwidowali rondo Dmowskiego i zamienili je na zwykłe skrzyżowanie...
  • Gość: ace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 12:11
    o właśnie! ale ratusz woli topić kolejne miliony w nowe autostrady w mieście i poszerzanie istniących ulic zamiast przynajmniej dokończyć obwodnicę śródmiejską, bo im ten cały chlew w centrum zupełnie nie przeszkadza
  • bdg_student 23.04.13, 12:14
    A co na to narodowcy? Znowu byliby skrzywdzeni :D
  • Gość: Leon Z IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.04.13, 10:50
    Bez sensu. Ulice powinny być dla samochodów, a rowery powinny jeździć chodnikami lub ulicami. Ja nie używam roweru, bo mi życie i zdrowie miłe. Jakbym mógł legalnie jeździć chodnikiem to bym jeździł na rowerze. Rower nie jest zagrożeniem dla pieszego takim jak samochód dla rowerzysty. Poza tym rower powinien ustąpić pieszemu i jechać wolno. To wszystko mieści się w granicach zdrowego rozsądku. Oczywiście debile, którzy szaleją po chodnikach i tak będą, tak jak obecnie pomimo zakazu. Ale na to nie ma siły.
  • Gość: jack1 IP: *.204.57.38.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.04.13, 11:04
    najpierw niech sie naucza stac w kolejce przed swiatlami a nie pchaja sie do przodu a nie puszczac ich od razu na ulice
  • bdg_student 23.04.13, 11:20
    Pchają się, bo mają prawo. Rowerzysta ma prawo wyprzedzać samochód zarówno z lewej, jak i z prawej strony (czyli przepychać się pod światłami). Zresztą stojąc ZA samochodem zajmuje miejsce, które może zająć inny samochód, co wydłuża korek. A rowerzysta stojąc pod samymi światłami i tak przejedzie przez skrzyżowanie szybciej niż samochód, więc nie spowolni przejazdu samochodów.

    Ale co tam, lepiej rzucić typowo cebulackie: "Jak to, skoro mi nie wolno, to innym tym bardziej nie może być wolno!!!"
  • Gość: m. IP: *.dynamic.mm.pl 23.04.13, 11:35
    W sklepie też się wpychasz na początek kolejki, bo przepisy nie zabraniają? Pewnie nie, bo tam można dostać za to po buzi, a na ulicy nikt się nie będzie uganiał za burakiem na rowerze...
  • bdg_student 23.04.13, 12:18
    Można, bo przepisy zostały znowelizowane i jasno jest teraz określone, że rowerzysta MA PRAWO wyprzedzać z prawej. To subtelna różnica w stosunku do "można, bo nikt nie zabronił". Jak ci przeszkadza, że mają takie prawo, to sam przesiądź się na rower albo wyładuj swoją frustrację poza drogą. Ew. zostań posłem i zmień prawo na takie, gdzie rowerzysta będzie zmuszony na kolanach i pokutnie czołgać się do świateł i to tylko wtedy kiedy jaśniepaństwo kierowcy zrobią mu miejsce.
  • Gość: m. IP: *.dynamic.mm.pl 23.04.13, 16:27
    > Można, bo przepisy zostały znowelizowane i jasno jest teraz określone, że rower
    > zysta MA PRAWO wyprzedzać z prawej.
    Ma prawo wedle przepisów. Tak samo, jak ma prawo wcisnąć się na początek kolejki. Nie ma to znaczenia, jak zostało ujęte w przepisach.

    > Jak ci przeszkadza, że mają takie prawo, to sam przesiądź
    > się na rower albo wyładuj swoją frustrację poza drogą
    Jeżdżę rowerem i generalnie uważam to za chamstwo, jeśli przeze mnie ktoś z kolejki zostałby na czerwonym.

    > Ew. zostań posłem i zmi
    > eń prawo na takie, gdzie rowerzysta będzie zmuszony na kolanach i pokutnie czoł
    > gać się do świateł
    Rozumiem, że w sklepie też nie czołgasz się pokutnie w kolejce do kasy, tylko śmiało walisz na początek?
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:28
    Pi.przysz głupoty. PoRD wyraźnie zezwala rowerzyście na ominięcie kolejki do świateł czy innego zatoru, dokładnie w tej samej formie w jakiej zezwala na przejazd na skrzyżowaniu na zielonym świetle. To przepis i tyle. A że kierowcy go nie znają lub się z nim nie zgadzają? To norma społeczna. Wystarczy spojrzeć jakie oburzenie wywołują pomysły postawienia fotoradarów. A przecież nie było by z nich ani złotówki, gdyby samochody jeździły PRZEPISOWO. Nie sądzę, żeby przeze mnie ktoś kiedy ktokolwiek został na czerwonym. Najczęściej startuję szybko i kończę skrzyżowanie jako pierwszy pojazd, często jakaś paniusia za mną dopiero uporała się z wrzuceniem biegu, kiedy ja jestem w połowie skrzyżowania, a przeciez zawsze startuję po sprawdzeniu, czy nikt nie jedzie na późnym żółtym...
  • Gość: m. IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 12:28
    > Pi.przysz głupoty. PoRD wyraźnie zezwala rowerzyście na ominięcie kolejki do św
    > iateł czy innego zatoru, dokładnie w tej samej formie w jakiej zezwala na przej
    > azd na skrzyżowaniu na zielonym świetle. To przepis i tyle.
    No i tak samo jest z kolejką w sklepie. Żaden przepis nie zabrania jej omijać, a co nie jest zabronione, to jest dozwolone. Pod względem prawnym wychodzi dokładnie na jedno.

    > Najczęściej startuję szybko i k
    > ończę skrzyżowanie jako pierwszy pojazd, często jakaś paniusia za mną dopiero u
    > porała się z wrzuceniem biegu
    Czasem tak jest, a innym razem rowerzysta zbiera się pomalutku spod tych świateł, jedzie przez skrzyżowanie środkiem pasa, przez co nie można go wyprzedzić i skutkiem tego parę samochodów mniej zdąży przejechać na zielonym. Dla mnie to jest identyczne buractwo, jak wpychanie się do kolejki w sklepie.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 12:45
    Kolego buractwem jest przepychanie się bez uprawnień na początek kolejki w sklepie. Kto je ma może z tego skorzystać. Jeśli jesteś w ciąży, masz dziecko na ręku, masz utrudnienia ruchowe to wtedy jak najbardziej tak. Ale w innym wypadku jest to chamstwo. Nie mówię, że rowerzyści nie zachowują się chamsko i głupio, ale to samo można powiedzieć o kierowcach. Jak zwykle takie ugólnienia są krzywdzące dla części obu grup. Mogę świadczyć za siebie, że staram się zawsze pamiętać o innych użytkownikach drogi i nie stanowić dla nich większej przeszkodzy niż to konieczne. Ale jazda asertywna środkiem pasa też nie jest złym rozwiązaniem - skoro o tym wspomniałeś. Ile razy w tym roku wyprzedziłeś rowerzyste na przysłowiową gazetę? Jak jadę szybko środkiem pasa to już musisz jednak zmienić pas, w ten sposób ja niweluję ryzyko jakie niesie za soba bliskie wyprzedzanie. I jeszcze jedno. Na części skrzyżowań ze starą nawierzchnią bardzo trudno jechać skrajem pasa - koleiny. Reasumują: na początek kolejki można się przepchać jeśli się ma uprawnienia do tego - inne niż łokcie. Rowerzysta na skrzyżowaniu te uprawnienia ma.
  • Gość: m. IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 13:12
    > Kolego buractwem jest przepychanie się bez uprawnień na początek kolejki w skle
    > pie. Kto je ma może z tego skorzystać.
    To nie są uprawnienia "prawne" tylko zwyczajowe. Każdy "może" podejść i jak nikt nie zaprotestuje, to być obsłużonym jako pierwszy. Np. dwumetrowy drechol... Złamał prawo? Nie. Zastraszył kogoś bezpośrednio? Też nie. Więc w czym problem?

    > Ale jazda asertywna środkiem pasa też nie jest złym rozwiązani
    > em - skoro o tym wspomniałeś
    Nie jest złym rozwiązaniem. Ale w połączeniu z przepychaniem się na początek kolejki jest odbierana jako buractwo i złośliwość.

    > Ile razy w tym roku wyprzedziłeś rowerzyste na pr
    > zysłowiową gazetę
    Bredzisz.

    > Jak jadę szybko środkiem pasa to już musisz jednak zmienić p
    > as, w ten sposób ja niweluję ryzyko jakie niesie za soba bliskie wyprzedzanie.
    Fajnie. Ale to jest zrozumiałe przed skrzyżowaniem, kiedy chcemy uniknąć wyprzedzania przez pojazd, który np. zaraz skręca w prawo, albo my skręcamy w lewo i nie chcemy, by wyprzedzały nas samochody jadące prosto. Ale powtarzam: przepychanie się na początek i potem jazda środkiem pasa jest odbierana przez kierowców jako czysta złośliwość (więc ja tak nie robię) - skoro nie chcesz być wyprzedzany przez te samochody, to po kiego wuja pakujesz się przed nie gdy stoją na czerwonym?

    > Rowerzysta na skrzyżowaniu te uprawnienia ma.
    Ja mam też "uprawnienia" (brak zakazu) by puszczać smrodliwe gazy w zatłoczonym tramwaju, co nie zmienia faktu, że jest to czyste buractwo.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 13:36
    Wiesz co? Nie bardzo mi się chce z tobą dyskutować, skoro nie zabardzo zrozumiałeś mój poprzedni post. Drechol ma łokcie, a to nie uprawnia go do przepchnięcia się na początek kolejki. Jest to złamania prawa: wymuszenie (nie uzasadnionego przywileju), zastraszenie (może być nieme) itp. Samochody wyprzedzają nas na wyciągnięcie ręki, pół biedy jeśli jest to osobówka, ale ten sam manewr w wykonaniu dostawczaka już bywa śmiertelnie niebezpieczny. Widziałem to na własne oczy. Jeden dostawczy potrącił rowerzystę lusterkiem, dwa kolejne zabiły. Więc nie pieprzę. A co do korków i świateł itp. Jak mi się nie spieszy to też chętnie stoję w korku słuchając audiobooka - w samochodzie.
  • Gość: m. IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.13, 14:07
    >Jest to złamania prawa: wymuszenie (nie uzasadnionego przywileju),
    > zastraszenie (może być nieme) itp.
    Niby jakiego prawa?
    Jakie zastraszenie? Jego to wina, że tak wygląda?

    > Samochody wyprzedzają nas na
    > wyciągnięcie ręki, pół biedy jeśli jest to osobówka,
    Więc po wuj je omijać, żeby za światłami znowu nas musiały wyprzedzać?
    Poza tym trochę przesadzasz. Samochody wyprzedzające na gazetę to margines, ułamek procenta. Jeśli ciebie wyprzedza w ten sposób więcej samochodów niż mnie, to może zastanów się nad sobą. Może niepotrzebnie wkurzasz kierowców nieuzasadnioną jazdą środkiem pasa albo przepychaniem się do świateł?

    > Jak mi się nie spieszy to też chętnie s
    > toję w korku słuchając audiobooka - w samochodzie.
    Buahaha. Szczególnie jak masz do pokonania 50 km np. z Warszawy do Mszczonowa.
    "Śpieszyć się" na mieście na chama (tzn. kosztem kogoś innego) to każdy głupi potrafi. Za to potem rowerzyści są nielubiani.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 14:17
    >Jeśli ciebie wyprzedza w ten sposób więcej samochodów niż mnie, t
    > o może zastanów się nad sobą.
    A może zwyczajnie ja jeżdżę po centrum Wa-wy gdzie jest ciaśniej? Nie śpiesze się kolego na chama, należę do normalnych rowerzystów. Ale też nie ukrywam że jeżdżę rowerem ze względu na powtarzalny=przewidywalny czas dojazdu - czyli staram sie nie uczestniczyć w korkowaniu miasta i czasami przepycham się na początek świateł, ale - spróbuj w to uwierzyć - jeśli mi się śpieszy to jadę z prędkością samochodów. Jazdę naście, góra 20 km/h rezerwuję na DDRy, ulica to 35-48 km/h. Wyluzuj - jesteśmy po tej samej stronie.
  • toxicwaltz 28.04.13, 12:38
    "Czasem tak jest, a innym razem rowerzysta zbiera się pomalutku spod tych świateł, jedzie przez skrzyżowanie środkiem pasa, przez co nie można go wyprzedzić"

    Widzisz, a gdyby mógł przejechać po przejeździe rowerowym w ciągu pasa rowerowego w jezdni, to nie byłoby problemu. Nie każdy rowerzysta jest dynamiczny, a jazda ma skrzyżowaniu środkiem pasa jest legalna, jeśli z tego pasa można pojechać w przynajmniej dwa kierunki.
  • Gość: pete IP: *.181.147.108.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.04.13, 11:59

    To takie prawo kaduka. A owszem, rower CZASAMI ruszy szybciej, za to za skrzyżowaniem, to jest ZAWSZE zawalidrogą, której w dużym ruchu nie ma jak wyprzedzić. Po trzecie, wystarczy, żeby rower stał MIĘDZY samochodami, a nie za - utrudniać, k... to potraficie, ale jak samochody stoją to do przodu się przepchniecie na grubość włosa.
  • bdg_student 23.04.13, 12:21
    Rowerzysta ZAWSZE ruszy szybciej, chyba, że jest dziadziem na rozsypujących się dwóch kółkach. Tak stanowią prawa fizyki, ich nie zmienisz:)

    A jak wyprzedzić rowerzystę? Zgodnie z przepisami - z lewej strony, zachowując metr odstępu. Aaa, nie da się czasem, bo tłok i korki? To tym bardziej pokazuje ZASADNOŚĆ budowy DDRów i wyznaczania pasów dla rowerów.

    Chyba że pan "pete" ma skłonności masochistyczne - jednocześnie nienawidzi rowerzystów i nie pozwoli, by mogli jeździć gdzieś indziej niż po jezdni (przez sabotowanie budowy DDRów i rowerpasów).
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:32
    Tak ostatni akapit pasuje do niego.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:31
    Z tą zawalidrogą to uważaj. Bo mi się zdarza jeździć 50 średnio raz dziennie, najczęściej jadę ulicami powyżej 30 - tyle co ty w strumieniu. Nie oceniaj wszystkich rowerzystów po pojeździe. Czasem zwróć uwagę na prędkościomierz, unikniesz wtedy wielu niepotrzebnych manewrów. A zawalidrogi, cuż... mają cztery koła i wloką się nimiłosiernie w poszukiwaniu miejsc parkingowych...
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:21
    Kolego jak mam ciekawego audiobooka to jadę samochodem. Jak mi się śpieszy to rowerem, właśnie dzięki możliwości ominięcia każdego zatoru komunikacyjnego. I tyle. Zazdrościsz? To wsiadaj na bajka
  • cacum 23.04.13, 11:12
    Przecież wystarczy położyć ścieżkę obok chodnika po jednej stronie. Jak ten idiota chce wytyczyć pas rowerwoy na jezdni na ul. Książęcej? Żeby auta mijały się na grubość lakieru? Niech bufetowa wyłoży parę groszy to da się zbudować koło chodnika piękną ścieżkę. Książęca jest bardzo ruchliwa.
  • bdg_student 23.04.13, 11:28
    A jak przejedziesz przez skrzyżowanie na rowerze jadąc po DDR? Będziesz stać na kilku kolejnych światłach? Tzn da się zrobić to tak, aby były tylko jedne światła, ale nie w naszej polskiej rzeczywistości z naszymi geniuszami inżynierii drogowej. Na Książęcej pas dla rowerów musi być przynajmniej z górki, bo debili za kółkiem tam nie brakuje. Pod górkę niekoniecznie, ale przydałby się chociaż kawałek rowerpasu na samej górze i śluza rowerowa na światłach na skrzyżowaniu Książęcej i pl. Trzech Krzyży. Jako rowerzysta muszę się przeciskać dosłownie na grubość lakieru pod górkę pod same światła albo przeciskać się wąskim zatłoczonym chodniczkiem pod GPW. A na samych światłach nikomu nie wadzę, bo zanim ci mistrzowie kierownicy w ogóle ruszą pod górkę, ja już jestem na rondzie De Gaulla...
  • cacum 23.04.13, 12:03
    Da się, ale towarzysz galasniedasie jest tu przeszkodą. To są półśrodki. Ja nie chcę upychać rowerzystów na odrębnej ścieżce bo tak, tylko dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu. Na dole da się światła zrobić i ścieżkę przez pasy. Na Pl. Trzech Krzyż ścieżki przez pasy. Jak by była ścieżka to z i pod górkę bez stresu by się jechało. Potem w stornę DeGaulla owszem pas na jezdni kawałek a za uniwerkiem (na wyskości dawnego PKO) znowu ścieżka. No spece daliby radę ale niedasie... Jak mnie to denerwuje... niedasieniedasie...
    ALe pod gókę też byś wolał mieć bezpieczną ścieżkę co? Aaj zapomniałem, jest wąski chodnik koło skrzyżowania... Hmm. Ale dalej można pas rowerowy skierować na ewentualną ścieżkę.
    No troszkę się boję.
  • deckan 23.04.13, 21:56
    Sugeruje zapoznać się z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2012 roku, sygnatura akt V CSK 109/11, zanim znów nazwiesz kogoś idiotą.

    Ponadto zwracam twoją uwagę, że niema tam miejsca obok a jezdnia wbrew temu co twierdzisz jest szeroka.
  • cacum 24.04.13, 09:50
    Podtrzymuję - pomysłodawca jest idiotą.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:40
    pas na Książęcej będzie wypadkowy. Stwierdzam to jako doświadczony rowerzysta. Ale to nie tacy jak ja będą tam ofiarami. Jesm dostatecznie wielu niedzielnych do zabicia. Zresztą, co tu dużo gadać: w dół spora prędkość na rowerze, na łukach potrzeba całej szerokości pasa drogowego - wyprzedzanie na gazetę będzie bolało; w górę mozolne pełzanie, duża różnica prędkości w porównaniu do samochodów, aż się prosi o najechanie...
  • Gość: kooler IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 11:22
    Nie ma to jak nasz niezawodny inzynier Balas. Wedlug jego logiki wyznaczenie pasow rowerowych przy zaparkowanych samochodach jest niebezpieczne ze wzgledu na mozliwosc potracenia przez wyjezdzajace z miejsc parkingowych. Natomiast nie ma juz takiego niebezpieczenstwa kiedy rowerzysta jedzie po tej samej ulicy bez pasa rowerowego zgodnie z przepisami czyli po prawej skrajnego pasa. Brawo jest linia jest niebezpiecznie, nie ma linii nie ma niebezpieczenstwa...
  • Gość: Kronn IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 11:58
    Dwa, a właściwie trzy pytania:
    [1] Ile to będzie kosztowało?
    [2] Czy a jeśli tak to w jakim stopniu oraz w jakiej formie rowerzyści będą partycypować w kosztach wyznaczenia i oznakowania tych pasów?
    [3] Dlaczego HGW bufetowa robi rowerzystom prezent z moich podatków na drogi jakie płacę każdorazowo przy zakupie paliwa do samochodu?
    Według mnie, to niewydarzone babsko chce sobie wykreować elektorat w perspektywie wyborów samorządowych. Tyle tylko, ze...dlaczego za moje pieniądze?
  • toxicwaltz 23.04.13, 12:49
    Rowerzyści na pasach rowerowych to brak rowerzystów na pasie dla samochodów, to z kolei możliwość szybszego poruszania się samochodem. Więcej infrastruktury rowerowej to z kolei szansa na większą liczbę rowerzystów na drodze, to z kolei szansa na mniejsze korki samochodowe.

    Nie widzisz w dalszym ciągu korzyści dla kierowców z istnienia dobrej infrastruktury rowerowej?
  • mirekp70 23.04.13, 13:49
    Tak się składa, że jestem rowerzystą, nie posiadam samochodu, a podatków (PIT i VAT) za zeszły kwartał zapłaciłem 21 tys PLN... wydaje mi się, że za tą kwotę mam prawo oczekiwać jakiejś infrastruktury również dla siebie. Nie mówiąć o tym, że jakbym się przesioadła na samochód (na który mnie stać) to przedmówca stałby w jeszcze większym korku, i jeszcze trudniej byłoby mu znaleźć miejsce parkingowe w centrum.
  • Gość: ewko IP: *.elartnet.pl 23.04.13, 14:51
    NA SAMOCHÓD ???? to chyba jakiś nowszy wynalazek - chyba że masz kierownicę na dachu
  • Gość: gostka IP: 78.133.200.* 23.04.13, 14:47
    ja jako osoba jeżdżąca samochodem a jak wygodniej to czasem komunikacją miejską, jestem na tak jeżeli chodzi o te wszystkie pasy rowerowe czy inne drogi. Jak ktoś jedzie rowerem to nie jedzie samochodem lub autobusem czyli ja zyskuje. Mniej samochodów na drodze to dla mnie korzyść jak jadę autem, bo mam płynniejszy przejazd, mniej pasażerów komunikacji to mniejszy ścisk w autobusie czyli też dla mnie zysk. Tak więc dziwią mnie te protesty innych kierowców. To w ich interesie jest żeby aut było mniej, bo wtedy są mniejsze korki.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:43
    Szkoda że takich jak ty nie ma więcej. Serdecznie pozdrawiam
  • toxicwaltz 28.04.13, 12:41
    Niektórzy tego nie potrafią zrozumieć. Uważają, że rowery powinny zniknąć z dróg publicznych. Może gdyby nie siedzieli tyle w puszkach i przewietrzyli mózgi, to zaczęliby logicznie myśleć.
  • Gość: w0w IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 14:53
    kolego, lub kolezanko.
    gdzie tu zaczac?
    1. koszt farby, i ekipy na 1 lub 2 nocki. ekipa od znakow dyzurna. pewnie sporo papierkowej pracy..
    2. kazdy rowerzysta doklada sie z racji takiej, ze nie niszczy dróg, nie smrodzi, nie halasuje, i powoduje korków które kosztują wszystkich którzy czekaja w kolejce na zielone swiatło, stracony czas, paliwo, samochody, wojny...
    3. czemu hgw buduje wam mosty? obwodnice? poszerzanie ulic, zmiana nawieszchni, latanie dziur, drogowka, malowanie pasow?.. za paliwo placisz, i bedziesz placil(a) co raz wiecej, bo zeby utrzymac twoje uzaleznienie potrzebne sa wojny, i potezne aparaty polityczne i infrustrukturalne. Gdybyś był w stanie wziac odpowiedzialnosc za ciezar swojego ciala, to bys byl w stanie nie partycypowac w pulapce jaka jest ropa/paliwo/olej/... i bys wsiad na rower i sam sie napedzal. rowerzsysci wybieraja wolnosc od konglomeratow paliwowo wojennych, od stanie jak debil w korku, od otylosci, i wiele zchorzen samochodowych. Nie placimy za wasze grzechy, i nie bedziemy.
  • bdg_student 23.04.13, 16:59
    Z całym szacunkiem - ja wybieram tylko ok. 100x szybszą drogę na uczelnię ;P
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:45
    dołoże do Twojej wypowiedzi przewidywalny i powtarzalny czas dojazdu. Eko-lewackie pi.rdoły mam tam, gdzie małpy wkładają sobie orzeszki.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:41
    kolejny kr.tyn
  • Gość: zae IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 12:03
    strasznie niebezpieczne są okolice Mazowieckiej, Kredytowej, Jasnej. Kierowcy jeżdżą tam jak opętani, a piesi i rowerzyści są traktowani jak wrogowie lub w najlepszym wypadku przeszkody w zapierniczaniu ile fabryka dała. Przejście dla pieszych przez Jasną przed zakrętem (przy ambasadzie włoskiej) jest najbardziej "ekstremalnym" w Śródmieściu
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:46
    fakt, tam jest fajnie. Rowerkiem trzeba jechać tyle co samochody.
  • malarzpokojowy 23.04.13, 12:10
    A kiedy pas z łomianek do metra młociny?
  • Gość: wow IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 12:40
    narescie! cale centrum zrobic odrazu, a grzybowska? a jerole? wszedzie gdzie sa buspasy powinny byc pasy rowerowe, jazda srodkiem jezdni miedzy samochodami i autobusami to glupota!!!! mozliwa tylko w polsce, no i swiatla na czujki indukcyjne, gdzie mozna czekac godzine na zmiane swiatel... no i do tego dochodzi policja, ktora sama nie zna sie na przepisach, np traktatu wiedenskiego, i nie raguje na pedzace samochody...
    wsiadajac na rower w miescie, nie pisze sie na jazde po autostradzie!!
  • romanbrydzysta 23.04.13, 13:37
    Chodziłeś kiedyś do szkoły tłumoku? Pisze się "nareszcie" a nie "narescie". I o jakim "traktacie wiedeńskim" bredzisz? Może jeszcze napisz o kongresie wiedeńskim...
  • Gość: w0w IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 14:03
    do polskiej szkoly nidgy nie chodzilem.. zlapales mnie..wygrales :)
  • toxicwaltz 23.04.13, 14:06
    > do polskiej szkoly nidgy nie chodzilem

    Jak tak, to bardzo dobrze piszesz po polsku :-)
  • Gość: wow IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.13, 14:36
    staram sie :) ale wole jednak z kierowcami rozmawiac po angielsku kiedy jestem na rowerku...
  • Gość: Roastron IP: *.dynamic.chello.pl 24.04.13, 10:03
    rozmawiam wyłącznie po chińsku, choć oni nie rozumieją praktycznie w żadnym języku !
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:49
    Ja dla odmiany w rozmawach z kierowcami czasami stosują podwórkową łacinę. I wiesz co? To rozumieją.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:52
    Skoro mylisz Traktat Wiedeński z Kongresem Wiedeńskim, to jesteś typowym przykładem kierowcy, który uzyskał uprawnienia lata temu i zakończył edukację o PoRD. Prawo się zmienia, warto wiedzieć co komu wolno na drodze, a co nie. Lepiej szybko się nadrób zaległości, bo jak nie to staniesz się sprawcą kolizji drogowej z prawidłowo jadącym rowerzystą. Pocieszę cię: takich jak ty jest większość.
  • toxicwaltz 28.04.13, 12:43
    egzaminu teoretycznego. Jak ktoś nie zda, to może zdać poprawkę w mieście.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 15:14
    Daj spokój, któ by wtedy jeździł samochodami? :D
  • mirekp70 23.04.13, 13:42
    Na Marszałkowskiej na północ od Jerozolimskich, na początkowym odcinku Jana Pawła II?
  • bdg_student 23.04.13, 13:47
    Jeśli na Marszałkowskiej to tylko szeroki rowero buspas. Na wysokości PKiN miejsca tam dość, a korki straszliwe. Cały bilet 20 min można zużyć na przejazd o jeden przystanek w godzinach szczytu.
  • mirekp70 23.04.13, 13:54
    Być może. Albo ścieżka rowerowa od strony PKiN - miejsca tam jest dosyć, od strony Pl Defilad. Bo dzisiaj, to świadomie łamię przepisy jadąc po buspasie, ale jakoś sobie nie wyobrażam jazdę rowerem środkiem jezdni. W ogóle chodzi mi o to, kiedy w jakikolwiek rozsądny sposób będzie można poruszac się rowerem po głównych arteriach Śródmieścia? Bo jak na razie to słyszę tylko o róznych bocznych uliczkach..
    bdg_student napisał:

    > Jeśli na Marszałkowskiej to tylko szeroki rowero buspas. Na wysokości PKiN miej
    > sca tam dość, a korki straszliwe. Cały bilet 20 min można zużyć na przejazd o j
    > eden przystanek w godzinach szczytu.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 14:55
    I chyba o to chodzi. Znikac z głównych jechać po mniejszych. Mniejsze ryzyko kolizji, szybszy przejazd. Inicjatywa oddolna zawsze jest lepsza od odgórnych wymysłów.
  • mirekp70 25.04.13, 16:24
    A dlaczego niby mam z nich znikać? Jak chcę dojechać z punkty A do punktu B, i najkrótsza droga Al. Jerozolimskimi, to nie mam zamiaru krążyć gdzieś dookoła, bo przez środek Śródmieścia ma być autostrada
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 16:52
    Zgoda, nie uważam że musimy omijać centrum Wa-wy, ale i bez nas puszki mają tam sporo problemów. po co dostarczać im kolejnych narażając się dodatkowo na niebezpieczeństwo? Ja mimo wszystko staram sie omijać "konfliktowe" rejony miasta, oczywiście nie zawsze się da, ale moim priorytetem jest moje bezpieczeństwo. Jeśli mam je narazić skracając sobie drogę o 3 minuty to w to nie wchodzę. I tyle. Zamiast pchać sie Jerozolimskimi jadę Hożą albo Nowogrodzką czy Koszykową. Jest dalej ale jest również bezpieczniej.
  • mirekp70 26.04.13, 17:57
    Dlatego wzdłuż tak szerokiej ulicy jak Aleje jerozolimskie, Marszałkowska czy JPII powinna być DDR albo pasy rowerowe na jezdni - jest tam wystarczająco duzo miejsca
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.13, 10:59
    Zgoda, ale tam jest też ogromne natężenie ruchu, trzeba mysleć nie tylko na nas na dwóch kołach, ale również o nich na cztrech. Ja staram się unikać konfliktowych sytuacji. Jeśli wyznaczy się wzdłuż Jerozolimskich pas dla rowerów + DDR tak aby połaczyć DDR na Kopińskiej z Centrum, to pas wzdłuż Jerozolimskich od Placu Zawiszy będzie wyglądał jak pas na Emilii Plater. Zgadzam się, że po pólnocnej stronie Jerozolimskich wzdłuż torów chodnik jest dość szeroki a natężenie ruchu pieszego mniejsze, może tam udało by sie wkleić DDR.
  • mirekp70 28.04.13, 19:50
    Właśnie dla tego, że jest duże natężenie ruchu, to musi być pas lub DDR - żeby dać możliwość szybszego przemieszczania się na rowerach. Dzięki temu i samochodów będzie trochę mniej.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 09:45
    DDR tak po północnej stronie, pas nie - to będzie fikcja. A samochody nie znikną od powstania pasa dla rowerów. Raczej będą go zastawiać. Próbujmy uzyskiwać coś, bez zabierania innym więcej niż to konieczne. Chodnik wzdłuż torów nie jest aż tak zapełniony, jak ten po przeciwnej stronie, więc oże być. Zdrugiej zaś strony jest kilka ulic równoległych do Alei, więc może najlepszym rowiązaniem było by wyznaczenie wygodnych dróg i pasów tam?
  • toxicwaltz 28.04.13, 12:47
    "Aleje Jerozolimskie" - ul. Chełmińska. Staram się unikać jej na odcinku od Bydgoskiej do Włodka, jeżdżę z reguły równoległą do niej ul.Kalinkową, ulicą o mniejszym ruchu. Moja trasa przejazdu jest czasami wskutek tego dłuższa, ale kilometr więcej na rowerze to więcej zdrowia, a jazda mniej uczęszczanymi uliacami to też mniej niepotrzebnego stresu.
  • mirekp70 28.04.13, 19:52
    Ja codziennie rano jeżdzę do pracy rowerem - dlatego każdy kilometr się dla mnie liczy.
    toxicwaltz napisał:

    > "Aleje Jerozolimskie" - ul. Chełmińska. Staram się unikać jej na odcinku od Byd
    > goskiej do Włodka, jeżdżę z reguły równoległą do niej ul.Kalinkową, ulicą o mni
    > ejszym ruchu. Moja trasa przejazdu jest czasami wskutek tego dłuższa, ale kilom
    > etr więcej na rowerze to więcej zdrowia, a jazda mniej uczęszczanymi uliacami t
    > o też mniej niepotrzebnego stresu.
  • Gość: vd IP: *.centertel.pl 25.04.13, 18:25
    Boczne ulice służą do czego innego i główne do czego innego. Ryzyko kolizji na bocznych ulicach jest duże. Samochody z bram i podwórek. Włączające się do ruchu i parkujące. Na większej ulicy tego nie ma, a ruch jest bardziej przewidywalny.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 12:00
    Mam inne doświadczenia z Jasną czy Zgody albo Kruczą. Tam przede wszystkim nie ma autobusów, a ja autobusów nie lubię.
  • Gość: wawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 15:24
    żadnych rowero-buspasów, trambus, po dwa pasy dla samochodów i jednym dla rowerów. Marszałkowska, tak samo jak Jerozolimskie czy Jana Pawła nie może dalej być autostradą
  • bdg_student 23.04.13, 17:06
    Gość portalu: wawiak napisał(a):

    > żadnych rowero-buspasów, trambus, po dwa pasy dla samochodów i jednym dla rower
    > ów. Marszałkowska, tak samo jak Jerozolimskie czy Jana Pawła nie może dalej być
    > autostradą

    Jak jest miejsce, to czemu nie. Po prostu takie mieszane rowero/bus pasy cieszą się popularnością na Zachodzie. W Paryżu o ile dobrze pamiętam, stanowią blisko POŁOWĘ długości całej sieci dróg dla rowerów: Paris mixed bus/cycle lane
  • Gość: wawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.13, 17:22
    są popularne, ale tez dużo bardziej niebezpieczne dla rowerzystów niż tradycyjne pasy,
    Śródmieścia miast zachodnioeuropejskich mają inna strukturę i dużo węższe ulice, dlatego trzeba chodzić na kompromisy. U nas Marszałkowska, Jerozolimskie , Jan Pawła itp sa tak szerokie że wystarczyłoby przymalować pasy a zamieściłyby się po dwa pasy dla samochodów po 2,5m (teraz maja po 3,5m) buspas i osobny pas dla rowerów, co pewnie byłoby najlepszym rozwiązaniem i kosztowało tyle co kubeł farby plus robocina. Ale powiedz to Galasowi i reszcie betonu z ZDM. Niedasie.
  • toxicwaltz 23.04.13, 17:34
    cierpliwości kierowców, ale skąd ją wziąć, jak duża część kierowców uważa rowerzystów za lewaków, ekoterrorystów, intruzów na drodze, a samochód za jedynie słuszny środek lokomocji. Przecież miasto "to nie wieś, żeby po nim rowerem jeździć".

    Kilka miesięcy temu w dyskusji ze znajomymi na temat dróg koleżanka uznała pomysł na włączenie jakiejś ulicy do strefy 30 za absurdalny. Jak ją zapytałem, czy wie, gdzie ta ulica się znajduje, to powiedziała, że nie. A ta ulica ma niewielki ruch i jest idealna do włączenia do strefy 30, co się zresztą stało.

    Taki jest opór niektórych kierowców przez zmianami, które są przez nich postrzegane jako zabieranie im praw.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 15:26
    masz 100% racji. nie chcę mieć nic wspólnego z autobusami.
  • Gość: marder IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 15:22
    Stary, życie ci nie miłe? Autobus??? Ci kolesie są tak sfrustrowani koniecznością dotrzymania rozkłądu jazdy, że nas pozabijają. Boje się za każdym razem kiedy wyprzedza mnie autobus, prawie zawsze robi to niechlujnie, na ostro, bez zachowania odstępu. Miałem już w alejach Ujazdowskicvh przycierkę z autobusem - bolało a bajk był do remontu.
  • Gość: vd IP: *.centertel.pl 25.04.13, 18:30
    Dobry pomysł i tak mniej więcej wyglądają plany co do Marszałkowskiej. Gdzie się nie da dwóch, to jeden pas samochodowy. Przejścia oczywiście w poziomie.
  • Gość: vd IP: *.centertel.pl 25.04.13, 18:19
    Nie tylko tam. Cale centrum jest fatalnie zaniedbane w tym względzie. Marszalkowska na południe od ronda to przecież parodia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka