Dodaj do ulubionych

3 noce bez snu na Ursynowie. Mieszkańcy: "Oszuk...

01.06.13, 08:12
To chyba jedyne miejsce na świecie gdzie w środku osiedla robi się taki festiwal. Wszędzie indziej (łącznie z woodstockami) i imprezami z biletami po 170euro, takie spędy organizuje się pod miastem - w polu. Tam można 'łupać' do woli nawet całą noc.

A tutaj studenci idioci (sorry, ale to statystyczna reguła) przy aprobacie decydentów fundują metalowo-rockowy spęd gorąco wierząc w 'promocję' dzielnicy. Żałosne.
Edytor zaawansowany
  • Gość: sa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 08:14
    Ludzie nie przesadzajcie-to impreza tylko raz w roku! Moi rodzice tam mieszkają , są starsi i nie narzekają. Trzeba rozumieć młodzież . Czy to się dzieje w środku tygodnia , że nie da się wyspać do pracy? Bez przesady, bądźcie tolerancyjni , a nie zrzędzicie. To już nic na tym Ursynowie ma się nie dziać - tylko byście pozamykali się w tych łupinkach mieszkalnych i koniec !
    Ja mieszkam poza W-wą , co niedziela słyszę łupanie koncertowe z parku z muszli koncertowej i żyję .
  • Gość: mieszkaniec IP: 78.30.86.* 01.06.13, 08:23
    To jak zwykle jedyny argument.
  • Gość: xlox IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 20:40
  • Gość: metalhead IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.13, 15:43
    eeee tam! metal musi być głośny
  • pmk_pmk 01.06.13, 19:53
    Jak rozmumiem kazdy ma prawo raz w roku zrobic imprese, ktora bedzie slychac w promieniu kilku kilometrow? No to bedzie bal!
  • Gość: Yeti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.13, 13:00
    I dodaj,że imprezę na 3 noce.
  • Gość: jck12 IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.13, 15:05
    > To już nic na tym Ursynowie ma się nie dziać

    Niech się dzieje , jak najbardziej. Ale łomot okien (na Kabatach czyli 6km od sceny) do 2 w nocy to nie jest jedyny i najlepszy sposób na to by "coś się działo".

    Róbcie sobie spędy na polach wilanowskich albo na innej łące, a nie w środku dzielnicy-osiedla nazywanego sypialnią warszawy.
  • Gość: Marek IP: *.lukman.pl 01.06.13, 08:52
    Impreza dla bydła i debili aby zwykli ludzie nie mogli się wyspać
  • Gość: E-czytnik IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 11:09
    tzn. dla guziałów i ich koalicjantów z PiS?
  • Gość: FuCzang <|-) IP: *.free.aero2.net.pl 01.06.13, 14:00
    Nie, dla bydła i debili, dla których wyznacznikiem dobrej zabawy jest ilość decybeli. Niestety, w większości to młodzież wychowana bezstresowo, której "wszystko się należy"...
  • Gość: m.z. IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.13, 01:24
    Mam wrażenie że w tej całej zabawie chodzi o zakłócenie spokoju innym. Ten łomot słychać wiele przecznic dalej (nawet za stacją Imielin). Nie wierzę, że ktokolwiek potrzebuje tylu decybeli "na miejscu"; raczej właśnie chodzi o "obsikanie" możliwie największego terenu.
  • Gość: Yeti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.13, 13:01
    Ja imprezę wyraźnie słyszę na Stegnach. Współczucie dla Ursynowa.
  • Gość: tomasso IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.13, 23:05
    nawet na Wąwozowej doskonale słychać
  • mirekmm 01.06.13, 09:06
    Zgoda na imprezę jest na maksymalnie 25000 osób. Choćby z tego powodu powinna być natychmiast cofnięta.
  • robertmatycz 01.06.13, 09:08
    CHCEMY CISZY.....PRECZ Z HAŁASEM....
    --
    Pozdrawiam, Robert.
  • Gość: gość IP: *.free.aero2.net.pl 01.06.13, 13:38
    Wczoraj na wysokości Warszawianki było słychać, jak wieczorem ustalano głośność bębnów przed koncertem, czyli regulowano ich poziom wzmocnienia. Takie sobie niewinne łup, łup, łup dobiegające z oddali. Pozdrawiam mieszkańców Ursynowa, szczególnie tych z pierwszej linii bloków, z małymi dziećmi i zwierzętami.
  • Gość: Koala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 09:24
    Nie jedyne. Nie dalej jak 2 tygodnie temu, byliśmy terroryzowani przez ursynalia Uniwersytetu Warszawskiego. Scena byla ustawiona okolo 20-50 metrow od okien. Organizowanie takich imprez powinno byc zakazane tak blisko mieszkańcow. A ta byla o tyle idiotycznie zorganizowana, bo trwala 2 dni w kampusie UW, a za tydzien grano kolejny koncert na Agrykoli. Dlaczego zatem nie można było całości imprezy tam przenieść? Jeden koncert nie wystarczy?
  • Gość: to nie jedyne IP: 91.212.223.* 01.06.13, 09:36
    mniejsce na świecie gdzie w środku osiedla robi się taki "festiwal".Jest takie miasto w Polsce 110 kilometrów od Warszawy gdzie w środku miasta łomociki mamy nie do 2 w nocy ale do 7 lub 8 rano.Przestaje grać tzw duża scena a zaczyna mała.Kończy mała zaczyna trzecia na rynku starego miasta.I tak na okrągło przez kilkadziesiąt godzin.Wszystkie te imprezy i tzw koncerty władze fundują mieszkańcom sterroryzowanym hałasem same wierząc w promocję miasta.Co ciekawe władze miasta ciągle mówią,że tak ma być bo to promocja i,że tak jest na całym świecie.Oszaleli z tą promocją.Jednego nie widzą,że katują tą promocją kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców miasta.
  • Gość: occam IP: *.181.166.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.06.13, 10:09
    przez DWA dni... katują.... same kononowicze jazgoczą...
  • Gość: occam IP: *.181.166.219.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.06.13, 10:06
    "Zapomniała krowa jak cielęciem była" tyle o niezadowolonych.
  • Gość: Krowa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 10:14
    No "krowa" z pewnością jakaś w to jest zamieszana... Ale czy to przypadkiem nie ty? Może sobie wygugluj (to pewnie potrafisz) to przysłowie i dowiesz się, jak ono brzmi w twoim języku ojczystym (bo tego jak widać nie wiesz, nastoletni miłośniku/czko ciepłego pifka i utrudniania innym życia).
  • Gość: k IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.06.13, 10:56
    Przyjdzie taki moment, że mieszkańcy zaczną się organizować i oficjalnie żądać odszkodowań choćby za przekroczone normy hałasu. Jak miasto kwiknie w milionach za odszkodowanie, to więcej nie będzie takich imprez.
    Nie o to chodzi, by imprez nie było, ale o to, by nie przeszkadzały.
  • Gość: alla_turca IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 10:59
    To prawda, że to wyjątkowo kuriozalny pomysł, organizować trzydniową imprezę z kilkoma scenami i ciężkim rockiem, na ponad sto tysięcy osób, W SAMYM ŚRODKU OSIEDLA.
    Wciąż się zastanawiam, JAKIM CUDEM są na to wydawane zgody.
    Mieszkam kilka bloków od kampusu SGGW i argument, że muszę znosić to tylko raz w roku, mam w nosie. Jak chcę jechać na koncert czy imprezę, to analogicznie przenoszę się pod miasto albo do klubu... ŚRODEK OSIEDLA TO NIE JEST MIEJSCE NA TAKIE WYDARZENIE, PAŃSTWO DECYDENCI, ZROZUMCIE TO WRESZCIE!!!!
  • gnch 01.06.13, 11:15
    Jeśli gra za głośno to znaczy, że jesteś za stary- prosta prawda rocka ;]
    Ja bym się cieszył gdybym za darmochę mógł posłuchać Lemmyego i to siedząc na własnym balkonie.
    Mnie dla odmiany drażnią niedzielne kościelne dzwony o 6 nad ranem i jakoś wszyscy mają w dupie moje skargi- a ja chcę odespać sobotnią noc. I w dodatku dzwony biją w każdą niedzielę, a nie 2 dni w roku ;]
  • Gość: do gnch IP: 91.212.223.* 01.06.13, 11:28
    jeśli dożyjesz /w co wątpię bo hałaś zabija/ będziesz mundralo śpiewać inaczej.Za darmo to można dostać w lico i to nie zawsze.Słuchaj tych swoich drzymord i głuchnij.Jeśli drażnią ciebie bijące dzwony to wyprowadz sie na wiochę.Czekają tam na ciebie twoi krewni.Pohałasuj matuli to ścierą pokaże ci gdzie jesteś.
  • Gość: Chez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 15:01
    Jak Ci przeszkadzają Ursynalia, to wyprowadź się z Ursynowa. Wielki miastowy się znalazł.
  • Gość: werew IP: *.205.20.249.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.06.13, 16:07
    Jak ci przeszkadza przeszkadzanie komuś Ursrynaliów to się bałwanie utop.
  • Gość: alif IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 16:56
    Jak Ci przeszkadza, że komuś przeszkadza przeszkadzanie Ursynaliów, to się bananie powieś.
  • Gość: werew IP: *.205.113.88.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.06.13, 19:53
    Jak zużywasz nasz tlen, to przynajmniej ssij.
  • Gość: alla_turca IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 11:38
    Skoro drażnią Cię dzwony to powinieneś zrozumieć irytację na Ursynalia. Ale jak widać - przyzwolenie na chamstwo jest wybiórcze...
  • Gość: Magg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.13, 15:07
    Niech nie będzie Ursynaliów ani żadnej głośnej imprezy na powietrzu jestem za.
    Tylko wcześniej niech kościoły nie napieprzają dzwonkami, a ludzie niech mi na procesjach nie wyją pod oknami. Ok?
  • Gość: gumb IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 11:31
    Nie wiem czemu nie walczycie z takim samym zapałem o zakaz walenia dzwonami kościelnymi, które są przecież również w środku osiedla. I walą o wiele częściej niż raz do roku.
    Mieszkam od urodzenia na Ursynowie i uwielbiam to, że chociaż raz w roku mogę poczuć fajną miejską atmosferę nie ruszając tyłka poza dzielnicę. Wreszcie to miasto wygląda jak miasto, ludzie łażą (w ogóle jacyś ludzie są, a nie tylko duchy wracające na autopilocie do domu), śmieją się, tuż obok gra Lemmy, jest cieplutko, wszyscy uśmiechnięci. O co te nerwy?
    Przykro mi, ale tak wyglądają większe konglomeracje - ludzie nie wybierają się spać o 22:00, żeby o 5 rano dać kurom ziarenek i zrobić obchód gospodarstwa.
  • Gość: alla_turca IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 11:37
    Jeżeli to, co się tutaj dzieje podczas tych koncertów jest dla Ciebie wyznacznikiem "miejskiej atmosfery", to ja nie mam więcej pytań.
    A co do kościelnych dzwonów - oczywiście, że nie powinny walić. Mnie również temat irytuje (chociaż osobiście ich nie słyszę na szczęście. Najbliższy mnie Św. Tomasz jest już za daleko na takie efekty). Tyle tylko, że dopóki będziemy mieli kuriozalne prawne pojęcie "ciszy nocnej", pozwalającej napier...ć bezkarnie od 6 rano, to niestety dzwony są zgodne z prawem. A nap..nie koncertów do 2 w nocy już nie. Dlatego wciąż nie pojmuję, kto wydaje na to zgodę.
  • Gość: gumbie IP: 91.212.223.* 01.06.13, 11:43
    skąd wiesz ,że o 5 rano kurkom daje się ziarenka.Czyżby w domku u mamuni tak było a teraz odbiła kita boś spuszczony z łańcucha?.Jeszce jedna rada.Doucz się kolego.Nie ma konglomeracji miejskich są aglomeracje miejskie.To tak ku przypomnieniu.W wielkich aglomeracjach to takie drzymordy mają zamykane bużki po godzinie 22.Spróbuj pokrzyczeć w Berlinie czy Londynie po 22.Mandacik i wynocha do Polski.Tylko u nas taka kultura z remizy.
  • Gość: gumb IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 12:14
    Wręcz przeciwnie, większość dużych miast żyje do bardzo późnych godzin nocnych. Nawet w Polsce.
    Polecam kilka wycieczek krajoznawczych, zarówno w obrębie granic naszego kraju, jak i poza nimi. To czasami otwiera zakompleksione i agresywne mózgi.
    Jest to jedno z niewielu miast, w którym bez wyraźnego powodu (chyba jedynie dla zasady) podobne buraki podnoszą raban kiedy ktoś głośniej tupnie butem po 22.
  • Gość: gumbie IP: 91.212.223.* 01.06.13, 12:22
    w nosie byłeś ..... widziałeś stąd twoje wypociny na temat nocnego życia w dużym mieście.Pitolisz androny,które chce wprowadzić w życie gw.Stąd te hasełka dziennikarzyków.
  • Gość: gumb IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 12:31
    Mieszkałem m.in. kilka lat w Kolonii, kilka lat w Madrycie, w Corku i w Mediolanie. Wszystko to prowadząc swoją firmę, nie mówię tutaj o urlopach.
    W zasadzie zupełnie mnie nie interesują Twoje kompleksy, ale jeśli chcesz mieć zupełną ciszę po 22, to proponuję zamieszkać w Bieszczadach, albo na roli z rodziną.
  • nienietak6 01.06.13, 14:25
    Gumb - proszę o informacje, gdzie w Kolonii po 22.00 na srodku osiedla urządza się koncerty tak głośne, że zagłusza się cała okolicę. Nie ma takiej możliwości w całych Niemczech, by ktoś bezkarnie zakłócił ciszę nocną. Dodam, że w Niemczech jest nie tylko cisza nocna, ale i niedzielna - całą niedzielę oraz "dzienna" w porze południowej 13.00 - 15.00. Bardzo się tam pilnuje prawa do ciszy, tak jak i innych praw obywatelskich. I tam ludzie szanują się nawzajem. A agencja koncertowa czy pub, który by prawo złamał, karany jest bardzo bardzo surowo, włącznie z odebraniem zezwoleń na dzialalność. Polska to dziki kraj, bardzo dziki. Jakaś potworna zrakowaciała postać państwa. Degeneracja i anarchia. Niestety. To co się dzieje w Warszawie nie odbyłoby się w żadnym mieście Europy.


    Gość portalu: gumb napisał(a):

    > Mieszkałem m.in. kilka lat w Kolonii, kilka lat w Madrycie, w Corku i w Mediola
    > nie. Wszystko to prowadząc swoją firmę, nie mówię tutaj o urlopach.
    > W zasadzie zupełnie mnie nie interesują Twoje kompleksy, ale jeśli chcesz mieć
    > zupełną ciszę po 22, to proponuję zamieszkać w Bieszczadach, albo na roli z rod
    > ziną.
  • Gość: gumb IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 14:38
    Zgoda, nie ma szans, żeby taki koncert powstał, zwłaszcza w takim miejscu - to faktycznie może być przesada.
    Dyskusja jednak zboczyła na tor ogólnie pojętej aktywności nocnej mieszkańców, która u nas praktycznie nie istnieje - stąd niektórzy (jak ja) są mile zaskoczeni odmianą, a niektórzy nie.
    Różnica charekterów przy takim nagromadzeniu mieszkańców zawsze będzie odczuwalna i niektórzy lubią atmosferę ogólnego pikniku i gdy coś się dzieję, a niektórzy wolą ciszę.
    Moim głównym argumentem jednak wciąż jest to, że ciężko o ciszę mieszkając w jakimkolwiek dużym mieście.
  • dziedzicznacytadelafinansjery 01.06.13, 12:05
    Więc nie rozumiem tego jęczenia. Patrzeć, jak się bawi młodzież i się cieszyć albo won na wieś. To nie jest kraj dla ludzi ceniących sobie ciszę nocną.
    --
    W prawo się skręca
    W lewo się zbacza
  • Gość: Bobek IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 12:13
    Ludzie aż was czytać się nie chce. W nocy źle bo głośno, w dzień źle bo głośno, na osiedlu źle, w mieście źle, na obrzeżach miasta też źle. Powinniście zamieszkać w Korei Północnej tam przynajmniej byście mieli cicho i w dzień i w nocy, a jak byście pisnęli to by was zesłali na roboty razem z całą rodziną.

    Czytać się nie chce tego wiecznego narzekania.
  • Gość: Bobku IP: 91.212.223.* 01.06.13, 12:18
    to nie czytaj jak ci się nie chce.Skoro ci się nie chce to po co czytasz.Oj mundrutki z ciebie chłopczyk.Bardzo mundry.Jak się domyslam singielek bez dzieci i starszych członków rodzinki.Korea znana?.
  • Gość: Bobek IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 12:52
    Kiepska Twoja dedukcja głupku.
  • Gość: bobku IP: 91.212.223.* 01.06.13, 13:12
    głupek pozna zawsze głupka.Pozdrawiam
  • Gość: Mieszkaniec IP: *.sggw.waw.pl 01.06.13, 12:29
    Media robią straszną nagonkę, żeby oczernić SGGW. Ja mieszkam na kampusie i pierwszą noc spałam, więc zdanie: "3noce bez snu" to już kłamstwo. Trzeba mieć trochę tolerancji.
  • Gość: alla_turca IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 12:32
    Trzeba spojrzeć trochę dalej niż czubek własnego nosa.
  • Gość: Bobek IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 12:55
    Spojrzymy w Twoją d...e i zobaczymy jedynie dwa punkty świetlne gdzieś w oddali. Jak się buractwu nie podoba że głośno to niech sobie zatyczki do uszu kupią. Wiecznie narzekanie. Do izolatek nich się przeprowadzą najlepiej gdzieś na końcu świata.
  • Gość: Zenon IP: *.205.31.50.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.06.13, 14:35
    A ja mam jeszcze większe potrzeby rozrywkowe. Lubię, jak muza daje czadu, najlepiej hiphop i wtedy jak spotykamy takiego dajmy na to bobka, to moi ziomale go przytrzymują a ja mu wyklepuję michę idealnie na płasko, bez żadnych zbytecznych wystających części typu nos. Bo taki jest mój ideał urody męskiej, więc choć sam go nie spełniam, chcę zapewnić go innym. na dodatek podczas takiej zabawy adrenalina aż wylewa się uszami! To jest dopiero zajebiaszcza zabawa! Nie wiem, dlaczego nie wolno tak się bawić i nudziarskie prawo tego zabrania... Naprawdę nie wiem, przecież ja też mam potrzeby, a miasto musi żyć. Mordobicie jest zaś tak samo naturalne dla kultury miejskiej jak łubudu łubudu. Może nie?
  • Gość: szczupak IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.13, 14:46
    w obozach dla uchodźców też na pewno jacyś ludzie kiedyś śpią. A to, co dzieje się w okolicach SGGW podczas "juwenaliów" wygląda właśnie jak jakiś obóz dla uchodźców w Afryce. Brakuje tylko epidemii dengi i malarii.
  • morfeusz_1 01.06.13, 12:57

    Czy ktoś wie o której na scenie wystąpi zespół Sedes bo chcielibyśmy z rodziną przyjść wcześniej i przykucnąć żeby lepiej słyszeć
    --
    Jestem Morfi i jestem z Polski
    Hosti Pectus Cor Amico!
  • minusujcie_mnie_lemingi 01.06.13, 14:12
    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
    Jak Kali ukraść krowa to dobrze, ale jak kto inny ukraść Kali krowa to źle.

    I tak samo jest z głośnymi imprezami, uciążliwymi dla okolicznych mieszkańców. Zwolennik nocnego darcia ryja chętnie uczestniczy w takich imprezach oraz krytykuje wszystkich którym to przeszkadza. Sytuacja zmienia się diametralnie jak przychodzi mu na własnej skórze odczuć zbawienne skutki całonocnych imprez. Nagle się okazuje że to jest męczące, że nie da się usnąć do samego rana bo za głośno, a przecież już o szóstej musimy wstać do pracy, szkoły, na uczelnię. I potem w szkole, na uczelni, w pracy jesteśmy sztywni z niewyspania i zupełnie nieefektywni. Długo tak się nie pociągnie. I większość problem dostrzega dopiero wtedy, no bo przecież komu mogą przeszkadzać imprezy, to takie fajne. Problem zrozumie tylko ten kto ma pod oknem knajpę z muzyką, sklep całodobowy, jakieś ławeczki gdzie koneserzy taniego alkoholu chleją go pod chmurką, lub po prostu mamy pecha mieszkać na trasie wędrówek do tych przybytków.

    I śmieszą mnie opowieści jakichś ludków którzy jakoby pół Europy zwiedzili i twierdzą że tylko u nas są takie problemy, reszta Europy bawi się do białego rana albo do spalenia się wzmacniaczy. Nie trzeba jechać daleko żeby zweryfikować te brednie, wystarczy skoczyć do Berlina. Cisza nocna zaczyna się o 22:00, często knajpy po tej godzinie nie mają prawa podawać alkoholu na zewnątrz, a w sąsiadujących mieszkaniach hałas nie może przekroczyć 40 dB, i to przy otwartym oknie. Za złamanie tych przepisów ryzykujemy że knajpa zostanie zamknięta. A te 40 dB odpowiada cichej rozmowie. Koncert rockowy to 110 dB, tyle samo startujący samolot.
  • Gość: dzolana IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 14:53
    Ludzie! Dajcie spokój raz w roku chyba mogą się studenci pobawić! 3 dni to naprawde tak dużo? Bez przesady... Szukacie dziury w całym, a gazeta.pl jak zwykle szuka sensacji tam gdzie jej nie ma. Nagonka na studentów to ostatnio bardzo modne zajęcie, najlepiej żeby młodzi siedzieli cicho, nic nie robili tylko się uczyli. Całe życie przed nami, dajcie się wyszaleć!
  • Gość: gość portalu IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.13, 16:54
    malkontentów zawsze sporo
  • Gość: ursynowianka IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 15:06
    No nie przesadzajmy może. Jakiż to środek osiedla. SGGW usadowiło się na obrzeżach Ursynowa, więc o żadnym "środku" być nie może :)
    Ale z Polakami tak już jest, że na wszystko się zgodzą byle z daleka od własnego domu. Jeśli ktoś potrzebuje ciszy i spokoju w jeden weekend w roku, to radzę na wieś wyjechać. Tam psy cała noc szczekają, może to będzie milsze dla ucha :)
  • szaser 01.06.13, 15:08
    To samo co roku odbywa się w samym środku Stegien na przeciwko kościoła przy ul. Bonifacego, szczególnie na tzw. Dzień Dziecka. Ryczą cały Boży dzień megafony między Stegnami Północ i Południe, pod pretekstem zabawy dla niepełnosprawnych dzieci. Dzieci jest kilkanaściorga, nieco wystraszone i zagonione przez opiekunów. Co gorsza z naszych czynszów Energetyka dopłaca po znajomości dla tych krzykaczy. Czy nie można zrozumieć, że dobra zabawa może się odbywać bez wrzasków i nagłośnienia!
  • aks-en8 02.06.13, 07:23
    Widać nie można. A w ogóle o czym tu mowa. O nieprzespanych nocach? A w dzień to można wszystko? W dzień w mieszkaniach nie ma dzieci? Nie ma ludzi chorych? Może nawet właśnie umierających? A jak w zwyczajny dzień taki cymbał podjedzie samochodem pod okno i w tym samochodzie nastawi głośniki na cały regulator to wszystko w porządku? A dla mnie w dzień czy w nocy zakłócanie innym spokoju jest zwykłym brakiem kultury. Bo bawić się można albo kulturalnie albo po chamsku. Dziś chamstwa jest pełno wszędzie. W parkach, na ulicach, na imprezach, w prywatnych mieszkaniach. Chamy młode czy stare nie liczą się z niczym i z nikim. Mam wrażenie, że chamstwo jest w modzie. Wystarczy poczytać komentarze.
    A mieszkańcom tego osiedla rzeczywiście radzę wytoczyć proces zbiorowy organizatorom.
  • Gość: sabaton IP: *.finemedia.pl 01.06.13, 15:42
    to juz nie czytałem dalej...
  • Gość: erye IP: *.205.20.249.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.06.13, 16:12
    Straszna niekompetencja. Jak można nie odróżniać kretyńskiego jebudu od debilnego srubudu...
  • Gość: metalhead IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.13, 16:20
    nie mają pojęcia o metalu
  • Gość: xyz IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 16:19
    jeden raz dać spokój komentarzom, narzekaniom. Kiedy centrum miasta nawiedza horda "krzyżowców" każdego 10 dnia miesiąca nikt nie protestuje, wszyscy jakby przywykli. A tu 3 dni, podczas długiego weekendu kolą w oczy i uszy. Uczelnia jest gdzie jest, kampus nie podlega teleportacji , wiec cóż.. może warto się uśmiechnąć, przymknąć oko i pozwolić się bawić.
    Jutro pół miasta zablokuje jakiś kościelny przemarsz i co.. czy to też będzie powód do wieszania psów? Każdy ma prawo robić to co lubi, uczestniczyć w imprezach , które mu odpowiadają. Amen
  • aks-en8 02.06.13, 07:34
    No właśnie to jest mentalność takich kudzi :"Każdy ma prawo robić to co lubi" Czyli hulaj dusza, piekła nie ma. I zauważcie jaki kontrast i jaka nagonka na kościół. I to widzę ja - ateista. Z jednej strony trzydniowy hałas i zakłócanie życia setkom rodzin, z drugiej strony pięciominutowe dzwony w niedzielę i dziesięć minut przejścia procesji pod oknami.
  • extranylon 01.06.13, 16:30
    A może wszyscy pokrzywdzeni nocnym hałasem skrzyknęli się razem i wystosowali pozew zbiorowy przeciw organizatorom. Można by wydębić z 1000 zł na łebka za straty moralne (nieprzespane noce), a po zapłaceniu odszkodowania tysiącom mieszkańców Ursynowa następny matoł 10x się zastanowi, czy zacząć hałasować po dziesiątej wieczór.
  • Gość: hehe IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.13, 17:39
    Strasznie się cieszę, że mieszkańcy wsi Ursynów na własnej skórze przekonują się, jak fajna może być głośna zabawa przez całą noc. Najlepiej w Śródmieściu, pod moimi oknami, bo to przecież centrum miasta. Tu się nie spi. Tu można z definicji. Jak widać i słychać, można i u was.
  • Gość: Lotar IP: *.158.216.10.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.06.13, 21:17
    "Warszawa, tu się nie śpi". To teraz skomentujcie to, durne łosie z GW. I powiedzcie mieszkańcom Ursynowa, że to dla ich dobra, żeby mogli poczuć się jak w mieście.
  • Gość: Piotr z ZWM 18 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.06.13, 22:03
    Już po raz trzeci zostałem zmuszony do wyprowadzenia się z domu na czas tej imprezy. Scena porównywalna z tą używaną na OPENERZE (lotnisko z dala od bloków) jest umieszczona 120 m od moich okien. Jestem przekonany, że rektor SGGW śpi w te noce we własnym łóżku... Powiem tyle: Nie jestem w stanie przekazać mu wyrazów szacunku. To smutne.
    POSTULAT: Ursynalia powinny zostać przeniesione na Stadion Narodowy.

    Piotr, tata dzieci w wieku 2, 9 i 11.
    ZWM 18

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka