Dodaj do ulubionych

Kaczka - skorowidz

  • columbia 09.12.04, 21:38
    ....ale czym?
  • pinkpanther 10.12.04, 08:31
    Francuzi po prostu lubią jeść kaczki!!
  • pra_gosia 10.12.04, 10:39
    ... przypomniał mi się kolega z liceum, który już wtedy należał do kółka
    czy też może koła łowieckiego. Przed maturą podarował mi ... dwie kaczki.
    Oczywiście z piórami. Nie pamiętam, kto wtedy je oskubał. Chyba mój tata,
    bo mama do piór się nie dotyka. Tylko, że te kaczuszki (z jabłuszkami
    w brzuszku) jakoś niespecjalnie smakowały ... Wciąż miałam przed oczami
    ich widok w ubraniu! Jesteśmy narodem mięsożernym, ale smakuje nam to
    mięsko tylko dlatego, że nie widzimy go wcześniej żywego (oczywiście do-
    tyczy to tego kawałka, które w danej chwili jemy). Tak więc drogie kotki,
    jeśli przynosicie w swoich pyszczkach ptaszki swojemu drogiemu państwu,
    to najpierw je oskubcie ...
  • sebpl 10.12.04, 10:50
    Pamiętam, jak kiedyś wróciłem z polowania bardzo zadowolony. Zrobiłem mnóstwo
    zdjęc, kilka było naprawdę udanych. Myśliwi jednak nie chcieli mnie wypuścić z
    pustymi rękami i wręczyli mi kaczkę.
    Była jeszcze ciepła, a jej mięciutkie pióra delikatnie przesuwały się pod moimi
    palcami.
    Rad, nierad zaniosłem ptaka do domu i położyłem na szafce w przedpokoju.
    Jedyne oczy pełne podziwu i szacunku w tym domu należały do mojego rotwaillera,
    ówczesna przyjaciółka nie chciała wogóle na ptaka patrzeć, a o włożeniu trupa
    do lodówki, wogóle nie było mowy.
    Kaczkę oddałem sąsiadom. Na polowanie więcej nie pojechałem.

    ---
    Śladami kota Filemona tup.. tup... tup...
  • pra_gosia 10.12.04, 16:53
    Teraz inna historia. Moja babcia bardzo lubiła zbierać grzyby w podwarszawskich
    lasach. Kiedyś z takiego grzybobrania przyniosła szare maciupeństwo. Był to
    świeżo "wykluty" zajączek, którego mamę zagryzły chyba psy. Moja ciocia zakła-
    dała szary sweter, polewała go mlekiem, a to maleństwo zlizywało mleczko.
    Moja dłoń była o wiele większa od tego zajączka. Tup-tuś wyrósł na ogromnias-
    tego zająca i nikt nie chciał wypuścić go do lasu. Ale w domu był trochę mę-
    czący. Znajomi mówili coś o bardzo smakowitym pasztecie świątecznym. Oczywiś-
    cie wszyscy by się zapłakali nad tym pasztetem. Tup-tuś został oddany i nikt
    nie chciał wiedzieć, co się z nim stało. Do tej pory nie lubię zbytnio pasz-
    tetu z zająca, chociaż lubię pasztety domowej produkcji. Ale co tam zając.
    Jak można jeść sarninę ...
    Filemon! Od dzisiaj tylko rybki! Żadna dziczyzna, sarnina czy gęsina!!!
    Gryzelda jest chyba jaroszem?
  • columbia 11.12.04, 10:31
    kaczki moga iść śmiało na spacer!
  • pra_gosia 12.12.04, 14:28
    Dziewczyny drogie! Wy chyba jesteście bardzo zajęte robieniem szopki na konkurs
    albo dla dekoracji mieszkania, bo w ogóle Was nie widzę. A może powinnam już
    nosić okulary, aby Was dojrzeć? Filemon też już stracony, gdyż razem z Gizeldą
    zajął się produkcją łańcuchów choinkowych, również dla zaprzyjaźnionych sąsia-
    dek. Kiedy wreszcie te Święta się skończą ... :))) Wytrzepaliście dywany?
    U mnie pod oknem zaczął się sezon nadzwyczajnego trzepania dywanów. Ja na
    szczęście żadnego nie mam, więc nie musisz Filemonku wyręczać mnie w tej
    (w)kurzającej czynności.
  • columbia 12.12.04, 15:01
    troche wczoraj przesadziła z alkoholem......teraz załuje....


    a Kinia sie nie pojawia...zapewne ze względu na rozwijający sie romans......
  • pra_gosia 12.12.04, 15:27
    Niezawodnym lekiem na ból głowy jest seks. I dlatego panowie tak często o nim
    myślą, bo po częstych imprezach mają stały ból głowy :))) Ale to tylko Kinia
    może sprawdzić. Zdradź nam jakieś szczegóły tego jej romansu.
  • columbia 12.12.04, 15:30
    ...sama zdradzi...jak w końcu sie pojawi...jak ją chłopak puści wreszcie do
    komputera ; )))
  • pinkpanther 12.12.04, 18:29
    Chłopak oddalił się jakąś godzinę temu, nakarmiony barszczykiem. Szczegóły
    romansu można prześledzić wpisując w forumową wyszukiwarkę hasła Interesujący
    Kolega z Pracy, a także IKzP.
    A na forum nie bywam głównie dlatego, że mam popsuty komputer :((
  • sebpl 12.12.04, 19:34
    Strasznie Ciebie żałujemy i liczymy na to, ze pod choinką znajdziesz jeszcze
    lepszy model komputera, najlepiej od razu z wgranym Forum o MKR i Kaczce :)

    ---
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • pra_gosia 12.12.04, 21:10
    Pod choinką Kinia znajdzie pierścionek zaręczynowy z dużym różowym oczkiem,
    powie TAK i ... tyle ją tutaj zobaczymy. Potem wizyty u teściowej, dobre
    obiadki dla męża (zajmujące zbyt wiele czasu), pieluchy, przecieranie zupek ...
    Ach Kiniu! IKzP nie jest wart tego wszystkiego! Lepiej pozostań z nami, przy-
    jedź na warszawską Starówkę i przejdź się śladami Filemona łup... łup... łup...
    czy jakoś tam.
  • sebpl 12.12.04, 21:23
    >> jedź na warszawską Starówkę i przejdź się śladami Filemona łup... łup...
    łup...

    Łup... łup... łup???
    Pra_gosiu piłaś? Może wody podać?

    ---
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • pra_gosia 13.12.04, 12:27
    Czekam na wiosnę, bo tak jakoś zimno mi. I chyba dlatego, że nie rozgrzewałam
    się ostatnio, to gardziołko mnie rozbolało. Szukam sprawdzonych sposobów na jego
    wyleczenie. Dobrze Sebuniu, że zwróciłeś mi uwagę na to łupanie. Ja cały czas
    święcie wierzyłam, że Filemon łupie ... Gizeldę, a tu się okazuje, że on tupie
    z Gizeldą. Poprawię się niebawem :)
  • columbia 13.12.04, 16:04
    tak jakoś tęskno mi....chyba pójdę na terapię....ponoć pomaga na bliżej
    niezidentyfikowaną tęsknotę....
  • pinkpanther 14.12.04, 07:32
    Colu! Żadne smuteczki! Masz ns, a my tacy fajni jesteśmy, że masz zakaz
    troskania się...
    Co do IKzP, to mam dobre wieści: wyjeżdża na święta do swojego kraju
    rodzinnego, więc powinnam mieć dla wan troszkę czasu (jeżeli siostra, która
    dziosiaj przyjeżdża na miesiąc dopuści mnie do komputera)
  • sebpl 14.12.04, 08:35
    Colu dopadły Cię ciemne macki chandry. Zdarza się, wśród najbardziej pogodnych
    jednostek... Trzeba przeczekać.
    Na dziś przepisuję Ci, dużo światła (podobno są lampy antydepresyjne do nabycia
    w sklepach psychotronicznych), dużo radosnej muzyki i dużo, dużo ruchu
    (spacery, sprzątanie, uciekanie przed wielbicielami lub gonienie króliczka
    świetnie robi).
    A więc bez ociągania: stajemy w lekkim rozkroku, ręce wyciągnięte na boki i
    prawą ręką do lewej stopy skłon i powrót, lewą ręką do prawej stopy skłon i
    powrót; obiema rękami do podłogi skłon i POWRÓT... Colu nie przysypiaj!!!

    ---
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • pinkpanther 14.12.04, 10:19
    nie zaszkodzi też trochę stymulacji alkoholem, więc kończ wreszcie ten dżin!!
  • columbia 14.12.04, 10:28
    wczoraj ćwiczyłam szpagat....zawziełam sie....albo pęknę...albo go zrobię!


    teraz troche mnie gardło boli - nie od szpagatu, jeno od ściągniecia szalika -
    ale zaraz znów zabieram sie za drania (szpagat)...
  • sebpl 14.12.04, 10:53
    Nie zapomnij o POWROCIE!!!!

    ---
    Śladami kota Filemona raz... dwa... trzy...
  • columbia 14.12.04, 11:20
    ....nie zapomniałam......jakbym nie odzywała się przez kilka dni - to znaczy,
    że pękłam...i teraz mnie zszywaja ;)))
  • pinkpanther 14.12.04, 23:56
    a po co ci ten szpagat??
  • pra_gosia 15.12.04, 11:06
    Szpagat jest po to, aby udowodnić sobie i całemu światu, że jest się młodym
    i sprawnym. Podobno lepszą sprawność uzyskuje się przy gruntownych porządkach
    świątecznych ...
  • columbia 15.12.04, 12:15
    właśnie!....szpagat jest wyzwaniem stawianym własnemu ciału...skoro ciało jest
    moje - ma robić, co mu każę
  • pinkpanther 15.12.04, 14:57
    no tak, ale robiony powyżej piętnastego roku życia grozi kontuzją
    uważaj ty, bo chora jesteś
  • pinkpanther 15.12.04, 14:59
    hmm ja chyba jednak wolę szparagówkę...
  • columbia 16.12.04, 09:18
    ale cieszy się...
    jest słonecznie i nie mam mrozu...ale, jak długo?
  • pinkpanther 16.12.04, 09:32
    tak długo jak kaczka jest chora i powinna tkwić w domu...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 16.12.04, 09:35
    ale musi iść do pracy....
  • pra_gosia 16.12.04, 10:42
    ... gdyż brak zimy załatwili sobie drogowcy, aby ich kolejny raz nie zaskoczyła.
    I dozorcy, bo stare miotły ktoś im wziął na podpałkę.
  • pinkpanther 16.12.04, 19:09
    ciekawe, co Warszawa zrobi zimą z pięćset sześćdziesięcioma kaczkami...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • sebpl 16.12.04, 19:20

    ---
    To Ty? Kinia? :)
  • pinkpanther 17.12.04, 09:37
    to ja ja ja ja ja!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 18.12.04, 10:20
    Czy Interesująca Kaczka z Pracy zdążyła się już zadomowić?
    Nie boi się, że ktoś powyrywa jej piórka? Czy nie za dużo
    kwacze? I czy nie jest przytłusta?
  • columbia 18.12.04, 11:07
    raczej to chuda kaczka....Kinia ją musi troszke podtuczyć..i wtedy zaprosi nas
    na obiad.....
  • columbia 18.12.04, 11:06
  • pra_gosia 18.12.04, 11:44
    Pan kotek był chory, ale kaczuszka? Niech nie przyznaje się do choroby,
    bo myśliwi się o tym dowiedzą ...
  • columbia 18.12.04, 11:52
    zaszyłam się w domu...w ciepłych podusiach
  • pra_gosia 18.12.04, 12:11
    Niedobra kaczusia, niedobra. Nie nosi szalika, zdejmuje czapkę za rogiem
    własnego domu, rękawiczki chowa do kieszeni, a pod spodniami ma ... stringi.
    Nieodbra kaczusia, teraz chowa się w podusi i popija malinowe wino! Na zdrowie!
  • pinkpanther 18.12.04, 12:18
    Interesująca Kaczka już trochę przejęła moje upodobanie do warzywek i do
    rukoli, kupowanej w małej tacce za 12 złotych (sic!), chociaż wczoraj zjadła
    kurczaka (musiała następnie porządnie wyszorować zęby, aby móc się z Kinią
    pocałować). Chuda jest rzeczywiście, ale już lubi kiniowe obiadki, więc może
    jej trochę przybędzie. No a poza tym Kinia lubi takie szkieleciki.

    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 18.12.04, 19:06
    Kinia! Pamiętaj, że każdy mężczyzna po ślubie tyje w zastraszającym tempie -
    karmi go mamusia, teściowa i żona. Nie odkarmiaj go tak szybko, popatrz na
    te przystojne kosteczki, na brzuszek IKzP ma jeszcze kupę czasu. I niech
    robi Ci śniadanka do łóżka. I niech zmywa. Jak nie nauczysz od początku,
    to potem będzie za późno :)))
  • columbia 18.12.04, 19:47
    jak każde zwierzątko domowe....trzeba od poczatku pokazać, gdzie może, a gzdie
    nie powinna załatwiać swoje potzrby fizjologiczne.....karcić za rozrzucanie
    odziezy....delikatnie, acz sugestywnie pokazać, co się lubi i toleruje...a za
    co kaczka dostanie po łapkach...i najwazniejsze! żadnej kaczce nie zaszkodzi
    odrobina surowości - kaczka ma znać swoje miejsce..doceni wtedy chwile czułej
    dobroci
  • pra_gosia 18.12.04, 22:27
    Jestem tego samego zdania. Ostatecznie raz w tygodniu przez godzinkę można
    okazać kaczce trochę czułości :)))
  • sebpl 18.12.04, 22:59
    pra_gosia napisała:

    > Jestem tego samego zdania. Ostatecznie raz w tygodniu przez godzinkę można
    > okazać kaczce trochę czułości :)))


    ---
    Filemon tyle Ci wystarczy? Pytam bo chciałem Cię oddać pra_gosi na przechowanie
    na czas wyjazdu.
  • pinkpanther 19.12.04, 11:09
    Kinia z chęcią przyjmie Filemona

    A takj w ogóle to przybywam 7.01 do stolicy...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 19.12.04, 11:38
    beze mnie?!....no wiesz!
  • sebpl 19.12.04, 11:52
    Colu a może zabierzesz się z Kinią na weekend do stolicy? W końcu bez Ciebie ta
    kaczka nie będzie nam tak smakowała.


    ---
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • sebpl 19.12.04, 11:48
    O to cudownie. Koniecznie w takim razie razem z pra_gosią musimy Cię zabrać do
    Kampanii Piwnej. Może nawet zamówimy sobie kaczkę. Na pewno Ci się spodoba :)

    ---
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...

  • pra_gosia 19.12.04, 12:09
    Wyjeżdżasz i zostawiasz biedne kociątko na pastwę losu? Chcesz go na kilka
    dni dołączyć do stadka kaczek w Ogrodzie Saskim? Toż przecież one oskubią
    go do żywej skóry! I jak się pokaże Gryzeldzie? Zostań w Warszawie, gdzie
    Ci będzie lepiej jak nie na Starówce?
  • sebpl 19.12.04, 12:15
    Wyjazd jeszcze nie jest przesądzony. Zastanawiam się, czy nie pojechać w
    drugiej częsci Świąt do Kijowa zrobić kilka historycznych zdjęć.
    Na ten czas chciałem go oddać na przechowanie Tobie, ale Filemon powiedział, że
    godzinne pieszczoty raz w tygodniu to dla niego stanowoczo za mało.

    ---
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • pinkpanther 19.12.04, 12:18
    Pra_gosiu, poświęć Filemonowi choć godzinę dziennie!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 19.12.04, 12:25
    Filemon też chce do Kijowa! Chce mieć pomarańczową obróżkę i swój paszporcik!
    Jak nie, to napisze do Towarzystwa Ochrony Kotów!
  • columbia 19.12.04, 12:27
    7 stycznia jest wernisaż mojej przyjaciólki...albo 6?.....
  • sebpl 19.12.04, 12:27
    Hmmm... a ukraińskie kocice mają taaakieee.. kocie ruchy... hmmm...

    ---
    Filemon, nic nie mów, sam przypomnę sobie jej imię...
  • pra_gosia 19.12.04, 13:01
    ... Bilobil, albo zamknięcie oczu i przypominanie sobie uroczych chwil
    spędzonych w towarzystwie ...... (tu wpisać imię zaraz po przypom-
    nieniu sobie).
  • columbia 19.12.04, 13:45
    hmm.....MY TEŻ MAMY KOCIE RUCHY!!!!!.........Seb! Filemon! Poczułyśmy się
    niedocenione !!! wstydźcie się!
  • pinkpanther 19.12.04, 15:12
    właśnie dowiedziałam się że 8.01 muszę iść na ślub w Krakowie
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • sebpl 19.12.04, 16:31
    Wierzę, ale byliśmy przy temacie ukraińskim, to mi się tak skojarzyło...
    Filemon i ja niczego naszym krajankom nie odmawiamy i je bardzo doceniamy...

    ---
    Tup... tup.. tup... mrrraauu... tup... tup... tup...

  • columbia 19.12.04, 16:48
    ...no...dobrze.....mrrraaauuuu
  • pra_gosia 20.12.04, 08:24
    8 stycznia mówisz? Brrrrrr... jak zimno. Moja siostra wychodziła za mąż
    też w styczniu, minus siedemnaście było, brrrrr... jak było zimno. Proszę
    Was dziewczyny (i chłopcy też - tu uśmiech w stronę Sebusia i Filusia)
    zapraszajcie mnie na swoje śluby, kiedy będzie cieplej!
  • sebpl 20.12.04, 09:21
    Na moim ślubie będzie dixilandowa muzyka rodem z Nowego Orleanu. Żadne Pam-pam-
    pa-ram..., tylko skoczne rytmy radosnego jazzu... w promieniach słońca,
    oczywiście :)

    ---
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • pinkpanther 20.12.04, 10:10
    mnie to przed sześćdziesiątką raczej nikt o rękę nie poprosi
    oświadczyłam się IKzP,ale mi nie odpowiedział
    buuuu a w ogóle to on jedzie do rodziny w czwartek i wraca w Nowy Rok! Jak mi
    smutno!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • sebpl 20.12.04, 10:20
    A czy przy oświadczynach wręczyłaś mu piwo do ręki? Bez tego, nie liczy się :)

    ---
    Śladami kota Filemona tup.. tup... tup...
  • pinkpanther 20.12.04, 10:28
    coś tam piliśmy...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • sebpl 20.12.04, 10:49
    To może nie pamięta? :(

    ---
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • Gość: kinia IP: *.chello.pl 20.12.04, 11:21
    w sumie to może jeszcze poczekam?
    nie lubię wesel!!
  • columbia 20.12.04, 17:17
    to nie wróży nic dobrego....
  • columbia 20.12.04, 17:24
    w tej sytuacji - zrobimy sobie wspólne wesele bez ślubu....wybierzemy ciepłą
    pore roku.....muzykę, jaką kto chce...koty we wstązkach....jeszcze zostaje
    tylko wybór odpowiedniego miejsca....
  • columbia 20.12.04, 17:15
  • columbia 21.12.04, 12:39
    dziś mam impreze pracownicza.....nudy, obcałowywanie staruszków, puste
    zyczenia....ale potem bryknę gdzieś na miasto i wypiję za Wasze zdrowie!
  • pinkpanther 21.12.04, 14:40
    my też się mamy gdzieś wypuścić z IKzP
    no i jutro na nasze wieczorne wyjście z Colą!
    a w czwartek odwożę go na lotnisko i do Nowego Roku jestem tylko wasza!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 22.12.04, 10:32
    nie było tak najgorzej....ważne, aby odpowiednio szybko wstawić się...wtedy
    przybywa weny i obcałowywnie starszych panów tez od razu milsze sie robi....
  • pra_gosia 22.12.04, 10:38
    ... u Świętego Mikołaja i przyniesie nam jakieś miłe prezenty!!! A potem to
    może się już wstawiać na całego! Przedtem niech jednak odkurzy u mnie,
    ale może do tego jest potrzebna kura, a nie kaczka? Niech to sąd roz-
    strzygnie!!!
  • pinkpanther 22.12.04, 11:19
    na moim talerzu kaczka może być tylko sojowa!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 22.12.04, 17:58
    Soja dla Różowej Pantery? To dlatego ona jest taka chuda jak przysłowiowa
    szczapa!!! Prawdziwe kaczki lubią golonkę!
  • pinkpanther 23.12.04, 15:07
    istnieje jednak także rodzaj kaczki nowoczesnej: dbającej o linię i o wieczny
    połysk piórek...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 23.12.04, 19:59
    Kaczka życzy Wam bardzo smacznych i radosnych Świąt. Cieszy się ogromnie
    z tego, że nie ma u nas w zwyczaju pożerania kaczek na świąteczny obiad.
  • columbia 23.12.04, 21:25
    u mnie będą gołąbki na świąteczny obiad.....
  • pinkpanther 23.12.04, 23:09
    a u mnie uszy...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 23.12.04, 23:16
    uszy na wigilie
  • sebpl 23.12.04, 23:19
    ... z barszczykiem... mniam :)

    ---
    A u Filemona drobno siekane myszki w sosie koperkowo-walerianowym, a następnie
    wątróbki w wróbelków w sosie pieczarkowym... mrrauu...
  • columbia 24.12.04, 09:35
    to nie beda białe świeta......no i trudno
  • pra_gosia 24.12.04, 11:34
    Kochani! A od czego macie wyobraźnię? Ja tam od samego rana widzę za oknem
    śnieżek, bo ... chcę go widzieć! Żaden obrzydliwy deszcz nie popsuje mi miłego
    świątecznego nastroju, bo jestem bardzo optymistycznie nastawiona do życia.
    Pa, kochani! Idę robić barszczyk czerwony i sałatkę. Niewykluczone, że jeszcze
    tutaj do Was dzisiaj zajrzę. Weselcie się, świętujcie i ... kochajcie!
  • columbia 24.12.04, 11:43
    zaglądne w nocy...po wigili....
  • columbia 24.12.04, 22:34
    oj...oj...oj..............
  • pra_gosia 24.12.04, 22:41
    Za karę kaczka przez następne dwa dni będzie śpiewała!
  • columbia 24.12.04, 23:40
    oj....kaczka nie umie spiewać...lepiej żeby milczała
  • columbia 25.12.04, 09:44
    dziś dojadamy potrawy wigilijne.......mniam................smażone pierozki z
    kapustą...mniam
  • pinkpanther 25.12.04, 12:11
    hihi jest tak ciepło, ze idąc na pasterkę miałam wyrzuty sumienia, że nie
    wzięłam koszyczka ze święconką!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pinkpanther 26.12.04, 09:44
    może tam chociaż będzie śnieżek?
    Biorę komórkę aby sfotografować ewentualne dowody rzeczowe!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 26.12.04, 10:20
    Wczoraj jadłam u siostry przepyszną gąskę pieczoną. Mniam, mniam, mniam.
    Do tej gąski było przepyszne wino przywiezione przez siostrę z podróży
    do Włoch. Mniam, mniam, mniam. Żyć, nie umierać. Niech żyje rodzina!!!
  • columbia 26.12.04, 11:24
    ...dziś ostatni dzień .....skad u nas taki imperatyw jedzenia w Święta?
    może to wpisane w nasze geny lęki przed głodem?
  • pra_gosia 26.12.04, 13:42
    Jem więcej tylko wtedy, gdy przebywam w miłym towarzystwie! Jeśli ktoś chciałby
    mnie odchudzić, to powinien zawieźć na bezludną wyspę!
  • columbia 26.12.04, 21:05
    dziś było miłe towarzystwo i wyjatkowo miły leniwy nastrój...
  • pinkpanther 27.12.04, 10:29
    w górach śniegu brak - wiem, bo wybrałam się z tatusiem na spacertek. No ale za
    to atmosfera cudowna, kolędowanie przy trzech gitarach no i ruina finansowa
    (nawiedziło nas dziesięć grup miejscowych dzieci udających kolędników, a jako
    że towarzystwo było po spożyciu, to hojnie te dzieci obdarowało. Ja byłam
    trzeźwa, ale na prośbę taty pozbyłam się 25 zł)
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 27.12.04, 13:04
    Nie ma co narzekać na podwójny świąteczny apetyt, bo wszystko stracimy
    na balu sylwestrowym, jeśli kaczka oczywiście nas zaprosi ...
  • columbia 27.12.04, 13:51
    chyba popływa w stawie....
  • pra_gosia 27.12.04, 16:12
    ... jest potem mocno wstawiona!!! Lepiej zostań kelnerką na balu sylwestrowym
    u Gryzeldy! Seb będzie tam barmanem! Wstawię się za Tobą!
  • columbia 27.12.04, 16:32
    wspaniale!.....Bedziemy się świetnie bawić. Rozumiem, że obowiązują kostiumy
    kąpielowe...
  • pra_gosia 27.12.04, 18:29
    ... chyba nie nosi kostiumu kąpielowego? Natomiast ten jeden jedyny raz w roku
    do północy obowiązuje jakaś bardzo skąpa sukieneczka, po północy zaś może
    być i bikini!
  • sebpl 27.12.04, 18:35
    A po co kaczce po północy bikini?

    ---
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • columbia 27.12.04, 18:42
    bikini jest tylko symbolem ; )
  • pra_gosia 27.12.04, 18:44
    Bikini jest po to, żeby o kaczce nie mówić kaczka-nieprzyzwoitka.
  • sebpl 27.12.04, 18:50
    Hmmm... a ja myślałem, że bycie w bikini po północy jest właśnie nieprzywoite ;(

    ---
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • pra_gosia 27.12.04, 19:02
    Będziemy w ciepłych golfach i długich wełnianych spódnicach. W Twojej
    wyobraźni możemy nie mieć niczego na sobie :) Kaczory w Sylwestra noszą
    tylko krawaty!
  • sebpl 27.12.04, 19:05
    Widzę Gosiu, że Ty już swoją wyobraźnię uruchomiłaś ;)

    ---
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • sebpl 27.12.04, 19:11
    Filemon poprzestawiał mi coś w komputerze. Powiedział, że to z miłości do mnie
    i żeby mi się łatwiej przeglądało Forum.
    I rzeczywiście kochany futrzak uczynił przeglądanie Forum o wiele łatwiejszym.

    A oto ustawienia Filemona:
    W zakładce moje Forum trzeba przejść do sekcji Ustawienia Forum a nastepnie
    przyjrzeć się ustawieniom Struktura Wątku.
    Wystarczy zaznaczyć "od najnowszego", by oszczędzić trzy ruchy myszką na
    przeczytanie ostatniego postu w naszym (i nie tylko) wątku.

    Masz Filemon myszkę - to ode mnie. Dziewczyny pewnie też Cię jakoś wynagrodzą.

    ---
    tup... tup... tup... mrauuu, click, click... tup... tup... tup...
  • pra_gosia 27.12.04, 19:15
    Będę u Ciebie w środę o dwudziestej i wtedy wszystkiego mnie nauczysz.
    A te zaoszczędzone ruchy prawą dłonią przeznaczę na ... pogłaskanie
    Ciebie pod włos, bo wiem, że to bardzo lubisz!
    PS. Jestem równie miła jak Gryzelda, tylko nie mruczę ...
  • sebpl 27.12.04, 19:22
    Filemonek bardzo się ucieszył. Powiedział, żebyś ciepło się ubrała, bo zamierza
    Cię zabrać na staromiejski dach i pokazać Ci niebo nad Warszawą.

    ---
    tup... tup... tup... Gizelda! Gizia - dla przyjaciół, Gryzia - dla Burego z
    podwórka obok tup... tup... tup...
  • pra_gosia 27.12.04, 19:27
    Drogi Filemonku! Ja naprawdę bardzo lubię kocurki takie jak Ty! Bardzo proszę
    o nie strącanie mnie później z tego dachu, bo szczerze mówiąc wolałabym trącać
    się z Tobą ... kieliszkiem napełnionym szampanem! Mam też nadzieję, że fanki
    Twojego pana oraz Gryzia nie podrapią mojej buzi! No to buzi!
  • sebpl 29.12.04, 02:33

    ---
    tup... tup.. tup... pyszczek, pyszczek; nosek w nosek tup... tup... tup...
  • columbia 28.12.04, 21:12
    i całkiem zapomniała o naszych wątkach?
  • pinkpanther 29.12.04, 11:27
    kaczka pewnie nie może wciąż ruszać lapkami po świętach...
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 29.12.04, 12:24
    ... przed Sylwestrowym Balem i nami nie przejmuje się wcale!
  • pinkpanther 29.12.04, 15:35
    a ja usiłuję się wyleczyć z kataru
    nie wypada smarkać w Sylwestra
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 29.12.04, 15:52
    Kinia - dlaczego zimą chodzisz bez szalika?
    A i czapeczkę chyba oszczędzasz ...
  • pinkpanther 29.12.04, 16:08
    no właśnie że chodzę w szaliku i własnoręcznie wydzierganej czapce!
    ubieram się jak na Syberii!
    to nie fair!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pinkpanther 30.12.04, 09:44
    Bury odmówił bycia moim mruczącym szalikiem. Powiedział, że nie lubi, kiedy się
    mu kaszle prosto w uszko. I ja go rozumiem...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 30.12.04, 12:02
    one zwsze nas porzucaja...właśnie wtedy, kiedy najbardziej potrzebujemy kociego
    wsparcia
  • pra_gosia 30.12.04, 12:06
    Kaczka życzy bardzo gorącej sylwestrowej atmosfery szczególnie tym, którzy
    zimą marzną (to ja!), przeziębiają się (to Kinia!) lub lubią chodzić w bikini
    (to Columbia!), lubią zimne drinki (to Seb!) i nie lubią wygrzewać się przy
    piecu (to Filemon!). Całuski XXXXXX
  • pinkpanther 30.12.04, 16:52
    ło boshe, żebym się tylko za bardzo nie opiła!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 30.12.04, 17:51
    ....całuski na nowy ROK!
  • pinkpanther 30.12.04, 18:54
    a co to, kaczka Gosia już do nas jutro nie zajrzy? wybywa gdzie aby?
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • Gość: ex IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 19:03
    n/t
  • sebpl 30.12.04, 19:35
    Całuski, całuski i jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

    ---
    tup... tup... tup... mrauu.... tup... tup... tup...
  • pra_gosia 30.12.04, 19:53
    Mam nadzieję, że wszystkie kaczki z naszej miłej paczki stawią się jutro
    w szeregu na naszym sylwestrowo-internetowym balu! Obecność obowiązkowa!
    Stroje jak najbardziej wieczorowe!!!
  • columbia 31.12.04, 12:00
    do północy......od dwóch dni włóczy się po klubach i naduzywa
    alkoholu....wxczoraj tańczyła do 4 rano...i dziś jest juz
    wyczerpana.....odłuzmy sylwestra do przyszłego tygodnia
  • sebpl 31.12.04, 12:03
    To on jeszcze nie minął? To na czym ja się bawiłem przedwczoraj???!

    ---
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • columbia 31.12.04, 13:15
    i wciąż bawi sie pomiędzy 29 a 31 dniem grudnia....i tak od kilku dni......
  • pinkpanther 31.12.04, 13:40
    a czy kaczka pamięta, że ma się po północy ze mną spotkać?
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 31.12.04, 13:50
    ale pamięć ma dobrą...i już sie cieszy na to spotkanie.....przedwczoraj była
    nwet w owym lokalu i spotkawszy sie ze współwłaścicielem uzgodniła podczas
    tańca możliwość przyjścia po północy!....taka jest zorganizowana!
  • pinkpanther 31.12.04, 14:00
    no to bossko!
    mój kuzyn będzie z dwoma Brazylijczykami!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 31.12.04, 14:06
    wow! : )))
  • pinkpanther 31.12.04, 14:07
    choć sam kuzyn też ci się zapewne spodoba!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 31.12.04, 21:01
    brak polskich znakow daje sie we znaki...ale u kolegi nie ma...trudno....caluje
    Was goraco....
  • pinkpanther 01.01.05, 12:38
    Kaczka Cola przybyła jak zwykle pięknie wydekoltowana i szalała pewnie do rana
    (ja opuściłam posterunek ok 3). Ale ja też zrobiłam na niej wrażenie moimi
    rajstopami w paseczki kupionymi w sklepie dla dzieci!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 01.01.05, 18:16
    opuściliśmy lokal może godzine po Różowej Kaczce w dziecięcych rajstopach...
  • pinkpanther 01.01.05, 18:24
    cóż to była za balanga!!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 01.01.05, 20:09
    To, że ludzie mają kaca, to wiem (ale nie wiem, skąd o tym wiem :))).
    Ale czy kaczki też mają kaca, to nie wiem. Dobranoc! Idę spać, ale
    zupełnie nie wiem, dlaczego dzisiaj tak bardzo jestem śpiąca. Cie-
    kawe dlaczego, ale dzisiaj powinnam nazywać się "kaczka śpiąca nic-niewiedząca".
  • columbia 02.01.05, 11:14
    nowy rok...i nowe plany.....i co z tego wyniknie? czy życzenia noworoczne się
    spełnią?
  • pinkpanther 02.01.05, 12:24
    czy będą obrastać w piórka, czy tylko żałośnie pokwakiwać?
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 02.01.05, 12:34
    ...mam nadzieję, że napuszą się, urosną, rozpanoszą się, wyprą negatywne
    emocje, ....i będzie miło...a niektóre złamane łapki szybko sie zrosną ; )
  • pinkpanther 02.01.05, 12:53
    a także serduszka, jeżeli coś nie wypali...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 02.01.05, 12:55
    oj... : (
  • pra_gosia 02.01.05, 15:33
    Kaczki żyją dniem dzisiejszym, nie planują zbyt dużo, bo potem większe
    rozczarowanie, jeśli coś się nie uda. Głowa do góry, zaczesujemy piórka
    do tyłu i uśmiechamy się szeroko!!!
  • columbia 02.01.05, 15:54
    ...kurka wodna!....ja zawsze wszystko planuje, a tu klops!..kacza d..pa!....mój
    kaczorek łapke złamał!...leży w jakimś szpitalu, w jakims miescie...ale nie w
    moim...
  • pra_gosia 02.01.05, 15:58
    Ja tam źle nikomu nie życzę, ale skoro kaczorek złamał łapkę, a Tobie serce,
    to dobrze, że leży w szpitlu. Będzie miał dużo czasu na myślenie o Tobie lub
    o tym jak się Ciebie pozbyć :))) Po zdjęciu gipsu wszystko się wyjaśni!
    W naszym towarzystwie będziesz jak w raju, tylko uśmiechnij się!!!
  • pinkpanther 02.01.05, 16:24
    e tam serce to najwyżej Cola jemu złamie...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 02.01.05, 16:32
    ...no co Ty! ja nie chce mu serca łamać.....zaczynam się angażowac....a
    tu ...noga złamana.....i nie wiem, kiedy go zobaczę......buuuuuuuuuuu
  • columbia 03.01.05, 21:40
    ...zmęczone, czy zajęte?
  • pinkpanther 04.01.05, 07:42
    ja i jedno i drugie.
    wróciłam z pracy dopiero o 22, a już muszę wychodzić...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 04.01.05, 10:03
    Kaczkom gdzieś się zapodział ten Nowy Roczek. Chodzę krok w krok za nim,
    a nie mogę jakoś się zorganizować i ... dotrzymać mu kroku. Ciągle nie
    mogę odespać Sylwestra, chyba przez tę deszczową pogodę ciągle bym spała
    i spała ...
  • pinkpanther 04.01.05, 10:42
    no bo powiedzcie: jak może być cały czas tak ciemno?
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 04.01.05, 16:46
    to fakt - pogoda beznadziejna...w naszym miasteczku kałuze po kolana....tylko
    patrzeć, kaj kacze rodziny stadnie wypłyna na główną ulice....
  • pra_gosia 06.01.05, 12:24
    Gdyby była prawdziwa zima (ach! dobrze, że ją w telewizji czasem pokazują),
    to pomyślałabym, że kaczki zapadły w sen zimowy. Ale prawdziwej zimy nie ma
    (podobno w Ogrodzie Botanicznym coś tam zakwitło), więc gdzie te kaczki, gdzie?
  • columbia 06.01.05, 13:41
    tez zadawałam sobie ostatnio to pytanie....cieszę się, że Ty sie
    odnalazłaś : )))
  • pra_gosia 06.01.05, 20:22
    Dzisiaj zaczął się Narodowy Spis Powszechny Kaczek. Obecność obowiązkowa.
    Wypełnienie formularza również. Formularz jest krótki. Ma zawierać tylko
    nick i nick ... więcej.
    1. pra_gosia
  • columbia 06.01.05, 22:19
    pra_gosia napisała:

    > Dzisiaj zaczął się Narodowy Spis Powszechny Kaczek. Obecność obowiązkowa.
    > Wypełnienie formularza również. Formularz jest krótki. Ma zawierać tylko
    > nick i nick ... więcej.
    1. pra_gosia
    2. columbia
    2. MRK, czyli - mały rudy kotek
  • sebpl 06.01.05, 22:43
    1. pra_gosia
    2. columbia
    2. MRK, czyli - mały rudy kotek
    3. sebpl
    3. Filemon

    --
    To była reklama?
  • pra_gosia 07.01.05, 11:00
    Czy Gryzelda nie dołączy do nas?
    Z tego wynika, że Różowa Pantera już nie jest kaczką ... Ach, jaka szkoda!
  • columbia 07.01.05, 11:28
    jest! ale pojechała na całodniowe szkolenie....a poza tym....niestety...pewna
    meska kaczka ja odrywa od "macierzy"!
  • pinkpanther 08.01.05, 10:45
    1. pra_gosia
    2. columbia
    2. MRK, czyli - mały rudy kotek
    3. sebpl
    3. Filemon
    4. Kinia
    5. Bury Terrorysta
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 08.01.05, 10:34
    wreszcie pojaśniało...kaczki mogą osuszyć piórka i zarumienić pucki : )))
    od razu robi sie milej
  • pra_gosia 08.01.05, 10:44
    Najwyższa pora, żeby po tak wyniszczającej nasze piórka ostrej zimie - założyć
    coś z dekoltem! No i krzywe kacze nóżki też można co nieco odsłonić! Ku radości
    kaczorom odrywającym niektóre kaczuszki od macierzy czy tam pacierzy, nie bar-
    dzo wiem od czego ...
  • pinkpanther 08.01.05, 10:47
    podczas krókiego pobytu w stolicy udało mi się znaleźć chwilkę i kupić śliczną
    prześwitującą bluzeczkę w różowe kwiatuszki! W sam raz na dzisiejszy upał!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 08.01.05, 11:01
    ..ja tez dzisiaj błysnę gołym ciałkiem...i buciki założę troszę bardziej
    odkryte....a klapeczki tęsknia za wiosna!
  • Gość: kinia IP: *.chello.pl 08.01.05, 11:03
    prosimy wraz ze słońcem włączać też grzanie, żeby śliczne dziewczęta mogły
    odkryć trochę wdzięków!
  • pra_gosia 08.01.05, 11:10
    Popieram! W każdym zakładzie pracy powinna być bardzo gorąca atmosfera,
    która by pozwoliła przysypać podłogi piaskiem i przywdziać słodkie bikini!
  • pra_gosia 08.01.05, 11:13
    Życzę Wam, abyście dostali po 700 zł podwyżki z okazji 700-ego odcinka
    naszej wciągającej powieści o kaczkach!
  • pinkpanther 08.01.05, 11:13
    u kotka już tysiąc, a ja tu wznoszę siódmą seteczkę!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 08.01.05, 16:28
    zdrowie kaczek i kotków...i nasze!!!
  • columbia 09.01.05, 20:25
    ..proszę nie zapominać o kaczkach!
  • pra_gosia 10.01.05, 09:45
    Reksio mi mówi, że bycie kaczką nie jest teraz trendy. Lepiej być jak zwykle
    miłą i słodką koteczką. Do tego głupiutką w oczach brzydkiej płci, bo wtedy
    łatwiej im o opiekę nad nami (również opiekę intelektualną).
  • pinkpanther 10.01.05, 10:59
    ja niestety zbyt wcześnie pokazałam IkzP, że nie jestem słabą gąską i teraz to
    ja się nim muszę opiekować.
    lajf...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 10.01.05, 17:28
    mnie się już nie chce opiekować nikim! czas, aby ktoś mną się wreszcie
    poopiekował!!!!
  • pra_gosia 10.01.05, 18:43
    Opiekuj się takim kobieto, to później odda Cię do opieki społecznej!
    Lepiej już zaopiekuję się sama sobą! Bo ja nawet siebie lubię ... troszeczkę!
  • columbia 10.01.05, 18:56
    ..bo nawet kot opuści w potrzebie!
  • pra_gosia 10.01.05, 19:04
    Kot opuszcza w potrzebie, gdy idzie za potrzebą!
    Koteczek jest dobry, gdy jego miseczka jest pełna mleczka i gdy ma ciepły
    kąt do spania, a tak to pójdzie sobie ... w siną dal!
  • columbia 11.01.05, 13:43
    ...i wtedy trzba go będzie szukać na osbnym wątku ;)))
  • Gość: pra_gosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:25
    Czy jest szansa, że w końcu obecnego tysiąclecia wreszcie wszyscy się
    odnajdziemy?
  • columbia 11.01.05, 17:23
    że odnajdzie wszystkich swoich przyjaciół....jeszcze w tym roku!
  • pinkpanther 13.01.05, 08:36
    My się z Colą już odnalazłyśmy, Seba i Gosię zapraszamy do naszego miasteczka!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 13.01.05, 09:15
    ...zapraszamy do nas!...ale może i my wybierzemy sie w odwiedziny do
    Was...tylko boimy się, że sie zgubimy w tak dużym mieście.....
  • pra_gosia 13.01.05, 09:48
    Wczoraj wieczorem przejeżdżałam ulicą Tamką, popatrzyłam na "pomniczek"
    Złotej Kaczki i przypomniało mi się, że dawno u Was nie byłam. Ale wie-
    cie jak to jest na wiosnę ... Jak przyjdzie zima, to będę częściej się
    "piecuchować" w domku.
  • columbia 13.01.05, 10:07
    dziś jest pochmurno...wiosna chyba sie skończyła
  • pinkpanther 13.01.05, 14:34
    tamka też jest super!
    ja z kolei podczas zeszłotygodniowej wizyty z rozmarzeniem patrzyłam na Plac
    Trzech Krzyży, Nowy Świat i Chmielną. I nie tylko ze względu na skl;epy, tylko
    po prostu lubię tą częśc Warszawy!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pinkpanther 15.01.05, 12:29
    bo nam wątek siada!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • sebpl 15.01.05, 13:00
    W kuchni już wszystko posprzątane... to za co teraz? Najpierw umyję okna, a
    następnie poukładam w szafach :)

    --
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • pinkpanther 15.01.05, 13:06
    yyyyyyyyyyyyy czyżby kaczka oszalała?
    ja siedzę przykryta różowym kocykiem i nie w głowie mi żadne porządki!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 15.01.05, 13:44
    oj..oj....może kaczka posprząta i u mnie?
    strasznie z MRK nabałaganiliśmy ostatnio i strasznie nam się nie chce
    sprzątać...
  • sebpl 15.01.05, 13:46
    Hmm.... po ostatniej imprezie u mnie. Sprzątania mam na całe popołudnie :)

    --
    Nic dwa razy się nie zdarza
  • columbia 15.01.05, 13:50
    ...a bo MRK strasznie bałagani....nie trzeba nawet imprezy robić....
  • pinkpanther 15.01.05, 13:51
    ja robię za dwa tygodnie w sobotę!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 16.01.05, 13:25
    Podobno ma przyjść wreszcie upragniona zima (skoro uPRAGniona, to chyba
    nadejdzie od strony PRAGI), ale uwierzcie mi: ja jej nie zapraszałam!!!
    W związku ze zbliżającą się zimą mam pytanie do żeńskiej i męskiej części
    naszej kaczej widowni: jakiego koloru ma być mój nowy szaliczek?
  • columbia 16.01.05, 13:29
    sadzę, że większość zagłosuje na kolor różowy! ; )
  • columbia 16.01.05, 13:25
    chce się przytulić...
  • pra_gosia 16.01.05, 13:33
    Do tego mojego różowego szaliczka?
  • columbia 16.01.05, 13:50
    do szaliczka...zamotanego na szyi pewnego kaczorka
  • pra_gosia 16.01.05, 14:20
    Pan prezydent Kaczyński często pokazuje się w telewizji, ale nie widziałam
    u niego szaliczka. A gdyby powiedział do Ciebie "spieprzaj babo", to morze
    łez zalałoby cały Kraków ... Lepiej przytul się do swojego koteczka!
  • pinkpanther 16.01.05, 14:21
    że jest znowu singlem
    IkzP zerwał z nią przez telefon
    popłakała przez 10 minut i jej przeszło
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 16.01.05, 14:22
    nie tego kaczora miałam na mysli ; )
    a koteczek śpi w swoim pokoju.....duzi nie maja tam wstepu
  • pra_gosia 16.01.05, 14:34
    Miałaś na myśli jego brata bliźniaka? Też nie chodzi w szaliczku!!!
    To już lepiej przytul się do Kinii - ona teraz taka samotna!!!
    A może zamienisz IKzP na IKzF?
  • pinkpanther 16.01.05, 14:45
    hoho brzmi interesująco! Filemonie, co ty na to?
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • sebpl 16.01.05, 15:57


    ---
    Tup... tup... tup... przytulam między 22 a 8 rano, bez zapisów nie przyjmuję...
    tup... tup... tup...
  • pinkpanther 16.01.05, 16:26
    buuuuuuuuuuu a tu nawet nie ma jeszcze siedemnastej...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 16.01.05, 17:04
    może Bury nie ma godzin przyjęć?...i przytuli bez ograniczeń
  • pinkpanther 16.01.05, 17:20
    bury już został dzisiaj poważnie wymiętolony!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 16.01.05, 17:30
    pewnie teraz siedzi gdzieś ukryty i psioczy na IKzP : )
  • pinkpanther 16.01.05, 17:38
    e tam! śpi sobie spokojnie na sofie i ma wszystko gdzieś!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 16.01.05, 17:48
    może nawet poczuł ulgę - wreszcie jesteś tylko jego!
  • columbia 16.01.05, 15:07
    bez wątpienia zaopiekuję sie samotna Kinia i wyciągne ja na jakąś szalona
    imprezę!
  • pinkpanther 16.01.05, 15:37
    a zapowiadała się taka miła niedziela..
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 16.01.05, 20:16
    Dla kaczek najmilsza jest sobota. Bo taka głupia niedziela (głupia, bo trwa
    tylko jeden dzień) jest przed poniedziałkiem, a poniedziałek to już dawno
    powinien być wykreślony z kalendarza. I zastąpiony niedzielą na przykład.
  • columbia 16.01.05, 20:22
    zwłaszcza, że niektóre kaczki akurat w poniedziałek ida do pracy wcześnie rano!
    a we wtorek mają wolne! jakby nie mogło być na odwrót...
  • pinkpanther 16.01.05, 20:24
    niektóre na szczęście nie zaczynają tak wcześnie i dlatego mogly wraz z
    przyjaciółką obalić 1.5 butelki pysznego wina!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 16.01.05, 20:30
    Dla kaczek, które chcą mieć codziennie niedzielę, najlepsza będzie ...
    emerytura. A wtedy baletom w różowych mini-spódniczkach nie będzie
    końca ... Do tego różowe okulary i różowe wino i ... żyć, nie umie-
    rać!
  • sebpl 16.01.05, 20:33
    W dwa słowy: dolce vita :)

    --
    Nic dwa razy się nie zdarza
  • columbia 16.01.05, 20:39
    kaczka lubi różowe wino : )))
  • pra_gosia 16.01.05, 20:44
    Chciałam tylko dodać, że na naszych balach emeryckich kaczorki (głównie
    "stare" starówkowe) obowiązkowo będą musiały zakładać bokserki w różowe
    myszki.
  • pinkpanther 16.01.05, 20:49
    od dłuższego czasu marzę o emeryturze... i o menopauzie!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 16.01.05, 21:00
    A ja marzę o emeryturze i żeby być młodą dłużej!!!
  • pinkpanther 17.01.05, 09:01
    a mnie dzisiaj boli brzuszek!
    Za dużo było wczoraj tego wina...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 17.01.05, 11:55
    Kaczuszek nigdy nie boli brzuszek!
    Na ból brzuszka najlepsza jest druga kaczuszka!
    A może wypijesz na tę drugą nóżkę kaczuszki?
  • pinkpanther 17.01.05, 14:23
    hmmmmmm nie mam już co pić...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • sebpl 17.01.05, 11:58

    --
    tup... tup... tup... bokserki w różowe myszki? Czy w takie, jak na sylwestra?
    miau... tup... tup... tup...
  • pinkpanther 17.01.05, 14:24
    oczywiście, że w myszki!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 17.01.05, 14:29
    ... po dobrym winie, oczywiście!
  • columbia 17.01.05, 19:33
    a zapowiadaja ochłodzenie..oj..oj
  • pinkpanther 17.01.05, 22:35
    dobrze, że się mogę wozić moim brudnym samochodem...
    może jutro zapodam spódniczkę??
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 18.01.05, 10:23
    słońce pięknie świeci, ale ja dzisiaj nie wyłażę z domu
  • pinkpanther 18.01.05, 13:39
    ja dzisiaj wystapiłam w czerni i na obcasie!
    no dobra, przyznaję, że założyłam turkusowy szaliczek...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 18.01.05, 13:58
    czy to jakaś okazja...cy chcesz pokazać IKzP co stracił? ; )))
  • pinkpanther 18.01.05, 14:05
    nie, akurat tak wyszło
    ale fakt, że od razu zwrócił uwagę na moje spodnie (czarny wyszczupla!)
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 19.01.05, 11:16
    Kaczki zawsze są podziwiane, a kaczory zaś dziwne, bo nie podziwiają kaczuszek.
    I dlatego tak trudno kaczce znaleźć odpowiedniego kaczorka na swojej długiej
    i pokręconej ścieżce życia. Ale wszystko jest do przeżycia :)))
    Hurra! Za trzy miesiące będzie już wiosna! Hurra!!!
  • pinkpanther 19.01.05, 13:19
    ja na przykład jestem kaczką żądną pochlebstw i komplementów, a kaczpry
    niestety dawnują je w niewielkich ilościach, któe dodatkowo maleją wprost
    proporcjonalnie do długości znajomości!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 19.01.05, 14:07
    Tak - najpierw jest dobrze, a potem źle! A powinno być na początku dobrze,
    a potem z każdym dniem coraz lepiej! Lepiej ... nie mówić!
  • sebpl 19.01.05, 14:16
    To jest bardzo ciekawe spojrzenie na zycie:
    Gdyby czas plynal w druga strone to byloby tak pieknie... Zaczyna sie od tego,
    ze kilku gosci przynosi cie w skrzyneczce i oczywiście od razu trafiasz na
    impreze. Zyjesz sobie spokojnie jako starzec w domku. Stajesz sie coraz
    mlodszy. Pewnego dnia dostajesz odprawe w postaci
    grubszej gotówki i idziesz do pracy. He! Pracujesz jakieś 40 lat i poznajesz
    uroki zycia. Zaczynasz pic coraz wiecej alkoholu, coraz cześciej chodzisz na
    imprezy no i coraz czesciej uprawiasz seks. Jak juz masz to opanowane, jestes
    gotów zeby trafic na studia. Potem idziesz do szkoly. Coraz mniej od ciebie
    wymagaja,masz coraz wiecej czasu na zabawe.
    Robisz sie coraz mniejszy, az trafiasz do... hmm, gdzie plywasz sobie przez 9
    miesiecy wsluchujac sie w uspokajajacy rytm bicia serca. A potem nagle Bęc
    Twoje zycie konczy sie orgazmem.

    --
    Nic dwa razy się nie zdarza
  • pra_gosia 19.01.05, 14:24
    ... z pyszną nalewką z czarnych porzeczek. Ja nie mam nic przeciwko temu, aby
    mieć w miejscu pępka guziczek, który po naciśnięciu przenosiłby mnie w prze-
    szłość lub w przyszłość. Kilka takich eksperymentów wpłynęłoby na pewno na
    mądrzejsze wybory w przyszłości. A tak to każdy z nas musi zaliczyć na piąt-
    kę metodę prób i błędów. I tak błądząc zabłądziliśmy na to kacze forum.
  • pinkpanther 19.01.05, 22:32
    ale się cieszę, że mam forum! Ze względu na zimę, która znowu zaskoczyła
    drogowców, nie doszło do skutku planowane wyjście z moim przyjacielem.
    A od jutra na krótki parę dnoi wprowadza się do mnie NKazP (Nowa Koleżanka z
    Pracy), więc będziemy mieć z Burym towarzystwo!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 19.01.05, 23:04
    myślałam, że nie dojde do domu!
  • pinkpanther 20.01.05, 07:37
    ciekawe, jak dzisiaj pojadę (wczoraj średnia prędkość poruszania się pojazdów
    wynosiła 7 km/h)
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 20.01.05, 22:33
    dziś było znacznie cieplej, musze pooglądac troche tvn meteo...sprawdze, jakie
    sa prognozy
  • pra_gosia 21.01.05, 11:22
    ... na jajka, poduszkę, na mięsko!!! Wyjmijcie pierzyny "nadziewane" kaczym
    puchem, gdy przymarzacie troszeczkę!
  • columbia 21.01.05, 13:08
    na deszcz i drogę zbyt sliską ; )
  • pra_gosia 22.01.05, 09:18
    Słoneczko milutko grzeje, dając na "światłe" życie nadzieje ...

    Wstawajcie, szkoda dnia!!!
  • pinkpanther 22.01.05, 11:35
    to kaczuszka ma szczęście bo w naszym miasteczku ciemno, zawieja i zamieć.
    Colka, może bałwana ulepimy?
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • columbia 22.01.05, 22:05
    objadłam się i sama czuję się jak bałwan...toczę sie wolno po mieszkaniu
  • pra_gosia 23.01.05, 09:17
    Kaczuszko! Dzisiaj jesteś objedzona, jutro będziesz zjedzona ... wzrokiem
    przez Interesujących Kolegów z Forum!
  • columbia 23.01.05, 09:44
    idę do mamy na obiad po południu, a tu cały czas sypie śnieg!
  • pinkpanther 23.01.05, 15:08
    no ale przynajmjiej nie ma mrozu. Albo tak mi się wydawało, kiedy wraz ze
    znajomymi brnęłam wczoraj w nocy przez pół miasta obuta w trampeczki...
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 23.01.05, 15:15
    Kinia! To z Ciebie taki Tramp-Obieżyświat, że w trampeczkach chodzisz?
    A co zrobiłaś ze szpileczkami?
  • pinkpanther 23.01.05, 18:53
    szpileczki spoczywają nienoszone w szafie
    a liczne trampeczki wszelakich kolorów zwiedzają radośnie świat!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 24.01.05, 12:33
    Znowu kaczka poszła na dno, więc reanimuję ją i przeganiam w górę!
    Pojechałabym sobie z wielką przyjemnością na tydzień w wysokie góry,
    może bym nie zamarzła w śnieżnym puchu ...
  • pinkpanther 25.01.05, 15:56
    ja od dwóch dni brnęłam przez śniegi ze względu na awarię zamka w pojeździe.
    Nigdy więcej! Kozaczki mi zmokły!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • Gość: pra_gosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 16:57
    Zrzucimy się z Filemonem na saneczki dla Ciebie!
  • sebpl 25.01.05, 18:33
    A propos kaczek na dnie.
    Myśliwi mi kiedyś opowiadali, że kaczka zestrzelona nad jeziorem potrafi
    jeszcze zanurkować i trzymać się zielska na dnie. Udusi się, a nie puści.
    Takie kaczki są "charakterne"!

    --
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • pra_gosia 26.01.05, 10:29
    Królewna Śnieżka to był film, który w dzieciństwie zrobił na mnie duuuuuże
    wrażenie. Każdej zimy chciałam być królewną i mieć taki domek w lesie jak
    krasnoludki. Czy one jadły pieczone kaczki na obiad?
  • sebpl 26.01.05, 10:51
    Krasnoludki? Pewnie, że jadły pieczyste gęsi, paliły trawkę, opiły się bimbru a
    potem takie rozchocone szły w las szukać jakiejś królewny. He... he... he..

    --
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • pra_gosia 26.01.05, 12:21
    I zamiast Królewny trafiały na Babę Jagę i ... tak wyginęły Krasnoludki.
  • pinkpanther 26.01.05, 15:23
    a nie mogły głupie kurduple zmknąć oczu i się z tą babą spróbować jakoć ten
    tego... zaprzyjaźnić?
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 27.01.05, 10:44
    Nie mogły, bo ich przywódcą był Gapcio, a on miał bardzo malutki rozumek.
    Może nawet wcale go nie miał. Ale miał miły wyraz twarzy, który powalał
    Królewnę na kolana i wtedy była z nim równa :)
  • columbia 27.01.05, 15:18
    no to może nie wyginęły ..te krasnoludki...tylko są wysokie jak królewna...i
    maja głupi wyraz twarzy, jak Gapcio? ; )
    jeden to chyba nawet mieszka w mojej okolicy....
  • pra_gosia 27.01.05, 15:33
    A ja widzę czasem takie Gapcie w telewizji, podczas obrad Sejmu!
  • pinkpanther 27.01.05, 18:10
    a ja w pracy naprzeciwko siebie mam mnóstwo takich gapciów!
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pra_gosia 28.01.05, 09:56
    Masz w pracy takich "Gapciów"? To ich wychowaj. Bo oni wpatrzeni w Królewnę
    Śmieszkę-Śnieżkę będą ślepo wykonywać wszystkie jej polecenia. Może z czasem
    staną się mężczyznami???
  • pinkpanther 28.01.05, 10:54
    to właśnie usiłuję zrobić
    a w ramach samodoskonalenia właśnie ściągam sobie grę "Złota Rybka" na
    komórkę... może spełni moje trzy miliony życzeń?
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!
  • pinkpanther 28.01.05, 11:27
    to wielka odpowiedzialność:
    netox.pl/zlotarybka/index.php
    --
    To ja, Kinia, proszę o uśmiech!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka