Dodaj do ulubionych

Bemowo z nową trasą ekspresową

IP: *.chello.pl 03.03.05, 23:35
Poraża zachowanie Pana Całki. Błazen, idiota, bezczelny cynik?! Przecież to
on sam opchnął grunty wzdłuż rezerwy autostradowej developerom pod zabudowę!
A teraz śmie krzyczeć, że dzieje się krzywda??? I jeszcze wciska ciemnotę, że
na pozostałych resztkach urządzi "tereny rekreacyjne". Koń by się uśmiał!
Przeciez chodzi mu tylko o to, żeby i to opchnąć pod nowe blokowiska.
Wyjątkowy szkodnik.
Obserwuj wątek
    • Gość: bemowiak jestem za nową trasą ekspresową :-) IP: *.acn.waw.pl 04.03.05, 03:05
      Mieszkam całkiem blisko planowanej trasy (choć nie w bezpośrednim sąsiedztwie)-
      ale nie mam nic przeciwko jej budowie. Dlaczego ? Bo trasa jest potrzebna, nie
      ulegnie zniszczeniu fragment Puszczy Kampinoskiej (a stałoby się tak, gdyby
      trasa pobiegła bardziej na zachód), a w dodatku potencjalnie najbardziej
      uciążliwy jej fragment zostanie schowany w tunelu :-).
    • Gość: Automobilista Re: Robalowa "logika" IP: *.devs.futuro.pl 04.03.05, 07:43
      > Przeciez chodzi mu tylko o to, żeby i to opchnąć pod nowe blokowiska.
      > Wyjątkowy szkodnik.

      Dzialanie na rzecz rozwoju gminy i przysporzenia jej dodatkowych mieszkanców i
      przychodów nazywasz szkodnictwem? Dziwna jest ta kwoja "logika".

      Pewnie gdyby pan Całka przepędził z Bemowa mieszkańców, wyburzył wszystkie
      domy, a na ich miejsce sprowadził łosie, nazwałbyś go mądrym i zacnym
      czlowiekiem.
      • Gość: Robal Re: Alogiczny rachunek "Całkowy" IP: *.chello.pl 04.03.05, 10:50
        Opychanie gruntów i dawanie zezwoleń na budowę osiedli mieszkaniowych w
        odległości kilku metrów od planowanej trasy szybkiego ruchu JEST SZKODNICTWEM.
        Zwłaszcza nie powinien tego robić burmistrz gminy, bo:
        - sam prowokuje w ten sposób konfliktogenne sytuacje, wiadomo, że nowi
        mieszkańcy będą się -z ich punktu widzenia w pełni słusznie- burzyć przeciwko
        trasie
        - nie dba o interes publiczny (za schowanie trasy w tunel względnie budowę
        innych zabezpieczeń typu ekrany ktoś będzie musiał zapłacić, w znacznej mierze
        podatnik, czyli my wszyscy)

        Skoro ten Pan twierdzi obecnie, że tak ma na sercu "tereny rekreacyjne" (ha ha
        ha!), to jak wytłumaczy fakt, że nie stworzył ich wcześniej na tych terenach,
        które opchnął? W końcu gdyby zamiast developerki powstały tam korty tenisowe
        czy deptaki nikt rozsądny by nie protestował przeciwko S7.
        • Gość: Automobilista Re: Alogiczny rachunek "Całkowy" IP: *.devs.futuro.pl 04.03.05, 13:47
          > Opychanie gruntów i dawanie zezwoleń na budowę osiedli mieszkaniowych w
          > odległości kilku metrów od planowanej trasy szybkiego ruchu JEST
          > SZKODNICTWEM.
          > Zwłaszcza nie powinien tego robić burmistrz gminy, bo:
          > - sam prowokuje w ten sposób konfliktogenne sytuacje, wiadomo, że nowi
          > mieszkańcy będą się -z ich punktu widzenia w pełni słusznie- burzyć przeciwko
          > trasie

          Przed nabyciem mieskzania kazdy mógł przeciez zapoznac się z planowanym
          przebiegiem trasy, więc ten argument odpada.

          > - nie dba o interes publiczny (za schowanie trasy w tunel względnie budowę
          > innych zabezpieczeń typu ekrany ktoś będzie musiał zapłacić, w znacznej
          > mierze podatnik, czyli my wszyscy)

          przysparzanie gminie dochodów ze sprzedaży dzialek pod inwestycje i
          sprowadzanie nowych mieskzańców jest jak najbardziej dbaniem o interes
          publiczny, bo pryzszkadza gminie dochodów. A ze budżet centralny cierpi? To
          niech budżet centralny przestanie dopłacac do przynoszących straty hut i
          kopalni, to będzie cierpiał dożo mniej.

          > Skoro ten Pan twierdzi obecnie, że tak ma na sercu "tereny rekreacyjne" (ha
          > ha
          > ha!), to jak wytłumaczy fakt, że nie stworzył ich wcześniej na tych terenach,
          > które opchnął? W końcu gdyby zamiast developerki powstały tam korty tenisowe
          > czy deptaki nikt rozsądny by nie protestował przeciwko S7.

          Zupełnie chyba nie znasz Bemowa, więc ci wyjaśnię - tereny rekreacyjne sa jak
          najbardziej tworzone na tzw. Fortach Bema (obszar powojskowy), te tereny nie
          będa zabudowane. Obecnie zrobiono już tam całkiem dużo. Przejedź się i zobacz.

          • r0bal Re: Alogiczny rachunek "Całkowy" 04.03.05, 14:41
            Gość portalu: Automobilista napisał(a):

            > Przed nabyciem mieskzania kazdy mógł przeciez zapoznac się z planowanym
            > przebiegiem trasy, więc ten argument odpada.

            W teorii masz rację. W praktyce developerzy robili ludzi w ciula. Pierwotnym
            sprawcą zamieszania jest bez wątpienia burmistrz, bo to on sprzedał grunty.

            > przysparzanie gminie dochodów ze sprzedaży dzialek pod inwestycje i
            > sprowadzanie nowych mieskzańców jest jak najbardziej dbaniem o interes
            > publiczny, bo pryzszkadza gminie dochodów. A ze budżet centralny cierpi? To
            > niech budżet centralny przestanie dopłacac do przynoszących straty hut i
            > kopalni, to będzie cierpiał dożo mniej.

            Co do kopalń i hut zgadzam się. Natomiast co do gminy. W inwestycjach i
            sprowadzaniu nowych mieszkańców trzeba znać umiar. Przeinwestowany teren z
            naćkanymi wysokimi blokami rychło straci wartość, mieszkańcy będą stamtąd
            uciekać, ceny spadną, zagnieździ się menelownia i Pan burmistrz będzie musiał
            finansować kosztowne programy rewitalizacyjne. Warto więc czasem pomyśleć
            zawczasu, a nie łaszczyć się na bakszysz od inwestora

            > Zupełnie chyba nie znasz Bemowa, więc ci wyjaśnię - tereny rekreacyjne sa jak
            > najbardziej tworzone na tzw. Fortach Bema (obszar powojskowy), te tereny nie
            > będa zabudowane. Obecnie zrobiono już tam całkiem dużo. Przejedź się i zobacz.

            Warszawę znam dobrze, mieszkam tu z dziada pradziada. Fort Bema powoli
            pięknieje to prawda, ale pomyłką jest stawianie tuż obok tanich bloków w dużym
            skupieniu (osiedle leśne czy coś takiego, i inne też - mam całą mapkę tych
            inwestycji). Jeśli juz zabudowywać te tereny to zabudową rezydencjonalną,
            zdecydowanie bardziej pasuje do zielonego otoczenia. Jeśli jednak ktoś kieruje
            się wyłącznie chęcią wyżyłowania najwyższej ceny z hektara (burmistrz), a
            następnie z metra kwadratowego (developer), to o willach nie ma co marzyć.
            Musiałyby kosztować horrendalne pieniądze. Więc stawia się brzydkie bloki, do
            tego naćkane metodą okna w okna. I paradoksalnie to się opłaca. Dla nowych
            warszawiaków z Pierdziszewa i Gnojowicy Górnej i tak będzie to Beverly Hills, a
            przynajmniej Santa Monica
            • Gość: Warszawiak Re: Alogiczny rachunek "Całkowy" IP: 212.160.172.* 04.03.05, 14:48
              Co za idiota to mówi... "tanie bloki" - tak mowisz bo zazdroscisz mieszkając
              jak lumperproletariat w bloku z plyty.... w tych osiedlach budynki nie
              przypominaja pudełek z czasów PRL, sa wszystkie stadardy, a cena nie jest niska
              i wielu ludzi bedzie je splacac do swoich ostatnich dni... a ty głąbie i tak
              nigdy nie osiągniesz takiego stadardu bo masz umysłowość pana Anioła z
              Alternatywy 4

              W
            • Gość: Automobilista Re: Alogiczny rachunek "Całkowy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 07:41
              > W teorii masz rację. W praktyce developerzy robili ludzi w ciula. Pierwotnym
              > sprawcą zamieszania jest bez wątpienia burmistrz, bo to on sprzedał grunty.

              W ciula, w ciula, jasne... Przecież w odpowiednich urzędach udostęnia się
              odpowiednie plany, z ktorymi każdy mógł się zapoznać, więc co jest winien
              burmistrz, że spzedawał tereny, na które znalazlo się mimo wszystko tak wielu
              chętnych?

              > Co do kopalń i hut zgadzam się. Natomiast co do gminy. W inwestycjach i
              > sprowadzaniu nowych mieszkańców trzeba znać umiar. Przeinwestowany teren z
              > naćkanymi wysokimi blokami rychło straci wartość, mieszkańcy będą stamtąd
              > uciekać, ceny spadną, zagnieździ się menelownia i Pan burmistrz będzie musiał
              > finansować kosztowne programy rewitalizacyjne. Warto więc czasem pomyśleć
              > zawczasu, a nie łaszczyć się na bakszysz od inwestora

              Jesteś oderwany od rzeczywistości - już chcesz się zabierać za rewitalizację
              nowiutkich domów, a co w takim razie powiesz o PLR-owskich blokach o 10-krotnie
              niższym standardzie, których w Warszawie jest najwięcej? I dokąd niby będą
              uciekać mieszkańcy nowych domów? Do gomułkowksich i gierkowskich bloków, do
              przedwojennych kamienic z podwórkiem-studnią, do siermiężnego żoliborskiego
              funkcjonalizmu czy może każdy bedzie na tyle bogaty, że wybuduje sobie
              wypasioną willę na warszawsim gruncie? No zastanów się chłopie.

              > Warszawę znam dobrze, mieszkam tu z dziada pradziada. Fort Bema powoli
              > pięknieje to prawda, ale pomyłką jest stawianie tuż obok tanich bloków w
              > dużym
              > skupieniu (osiedle leśne czy coś takiego, i inne też - mam całą mapkę tych
              > inwestycji). Jeśli juz zabudowywać te tereny to zabudową rezydencjonalną,
              > zdecydowanie bardziej pasuje do zielonego otoczenia. Jeśli jednak ktoś
              > kieruje
              > się wyłącznie chęcią wyżyłowania najwyższej ceny z hektara (burmistrz), a
              > następnie z metra kwadratowego (developer), to o willach nie ma co marzyć.

              W dobie niedoborów pieniężnych każdemu dobremu gospodarzowi powinno zależeć na
              sprzedazy gruntu za jak najwyższą cenę i przyciągnięciu do gminy jak
              największej ilości mieszkańców z w miarę zapełnionym portfelem. Pan Całka jest
              zatem dobrym gospodarzem. A budowanie w mieście willi (poza odleglymi
              peryferiami) to zwykle marnowanie terenu. Wille Mokotowa i Żoliborza stoją
              dlatego, ze kiedyś tam właśnie byly obrzeża miasta - od tego czasu "trochę" się
              nam miasto rozrosło, tylko ty nie chcesz tego zauważyć, co więcej dajesz się
              poznać jako wróg tego rozrostu. Nie myślałeś czasem przy takim podejściu o
              zatrudnieniu się w administracji Kaczyńskiego?

              > Musiałyby kosztować horrendalne pieniądze. Więc stawia się brzydkie bloki, do
              > tego naćkane metodą okna w okna. I paradoksalnie to się opłaca. Dla nowych
              > warszawiaków z Pierdziszewa i Gnojowicy Górnej i tak będzie to Beverly Hills,
              > a przynajmniej Santa Monica

              Jeżeli w nowych domach mieszkają ludzie z Pierdziszewa, to gdzie
              mieszkają "rdzenni warszawiacy", do których pewnie się przypisujesz? W PRL-
              owskich blokach czy w może walących się kamienicach? A może w kolckowatym
              siermięznym przedwojennym funkcjonaliźmie? Bo na willę na Mokotowie lub
              Żoliborzu nie każdego przecież stać, czyż nie?
              • Gość: Robal Re: Alogiczny rachunek "Całkowy" IP: *.chello.pl 05.03.05, 17:19
                1. Automobilisto, po pierwsze nie zaklinaj deszczu! To naprawdę nie ma sensu.
                Wszystkie warszawskie gazety co pewien czas piszą w swych stołecznych dodatkach
                o udanych prowokacjach wobec przedstawicieli handlowych firm developerskich.
                Wciskają oni dziennikarzom (podającym się za klientów) bezczelne ściemy jakoby
                nikt nie planował żadnych tras przelotowych w sąsiedztwie ich inwestycji.
                Oczywiście, indagowani dalej w sprawie szefowie, czyli capo do tutti capi z
                zarządów wspomnianych firm udają zdziwienie i solennie obiecują "wyciągnięcie
                konsekwencji" wobec swych podwładnych. Zapewne mają na myśli pogrożenie
                palcem;) bo za kilka dni sytuacja się powtarza.
                Nie każdy klient zakłada z góry nieuczciwość firmy od której chce kupić
                mieszkanie i na własną rękę studiuje plany zagospodarowania przestrzennego w
                gminie. Stąd też moje zdanie o "robieniu ludzi w ciula przez developerów" jest
                w pełni słuszne i prawdziwe.

                2. Nawet w Bratysławie już od wielu lat wyburza się szpetne bloki w centrum.
                Tak to jest na świecie, że zła architektura w miastach co pewien czas idzie pod
                kilof lub przeradza się w slumsy. W USA straszą nawet niektóre centra handlowe,
                które straciły popularność, opustoszały, a następnie zbankrutowały. W
                zapóźnionej o lata świetlne Polsce potrafi się jedynie stawiać plomby na
                wolnych działkach, zabudowywać pola i ugory, a w najlepszym wypadku
                przebudowywać opuszczone kamienice grożące zawaleniem. Tymczasem palącym
                tematem powinno być natychmiastowe wyburzenie paru kwartałów miasta np.
                gomułkowskich slumsów osiedla Za Żelazną Bramą. Nie razi Cię hotel Westin i
                Atrium Center w otoczeniu syfu ze skośnookimi mieszkańcami?
                Zła i przeinwestowana architektura (w sensie zbytniego "napompowania"
                przestrzeni kubaturą) powoduje po jakimś czasie społeczny regres. Najlepsi
                mieszkańcy się wyprowadzają, zostają ci których na to nie stać, a w zwolnionych
                lokalach pojawiają się nowi "substandardowi" mieszkańcy (menele, kolorowi,
                itp.). To jest podstawowe zjawisko socjologii miejskiej opisane w dziesiątkach
                prac. Dlatego nie zdziw się, gdy w takich współczesnych "rajach" jak Kabaty
                pojawi się za 20 lat menelstwo. Moim zdaniem jest to prawdopodobne, ponieważ
                jest tam zbytnie zagęszczenie zabudowy i naruszenie "ludzkiej skali" tych
                osiedli.
                Mieszkańcy miasta w miarę dorabiania się pieniędzy będą uciekać do podmiejskich
                willi, bo to jest trend ogólnoświatowy. Normalne miasta składają się z kamienic
                w centrum (apartamentowców) i willi (wzgl. segmentów) na obrzeżu. Mieszkanie w
                blokach, choćby nowych i stawianych w lepszych technologiach niż wielka płyta,
                jest passe w całym cywilizowanym świecie. Gdyby do Warszawy nie zjeżdżali
                tabunami wygłodniali prowincjusze zadowalający się byle czym, juz dzisiaj
                sprzedawcy lokali w nowych blokach mieliby kłopoty z ich upłynnieniem.

                3. Nie uzasadniaj durnowatych decyzji dzielnicowych włodarzy "niedoborami
                pieniężnymi". W ten sposób można powiedzieć, że handel narkotykami też jest ok,
                jeśli ktoś jest biedny i nie ma na jedzenie.
                Twoje stwierdzenie, że budowanie willi w mieście to MARNOWANIE TERENU mnie
                rozwaliło. Zupełnie nie wiem co ci odpowiedzieć. Ponieważ używasz nicku
                Automobilista, to może ujmę to tak. Czy jazda terenowym Volvo, który spala 20
                litrów wachy w mieście, to Twoim zdaniem MARNOWANIE ZASOBÓW NATURALNYCH ROPY
                NAFTOWEJ?
                Nie jestem wrogiem rozrostu miasta, natomiast jestem wrogiem filozofii
                budowania byle jak, byle sprzedać, byle wycisnąć jak najwięcej kasiorki z
                metra. To podejście niedługo się okrutnie zemści na nas wszystkich.

                4. Czy to ważne gdzie mieszkają rdzenni Warszawiacy? W naszych polemikach
                chodzi o ocenę tego co się współcześnie w mieście buduje, co mamy prawo oceniać
                zależnie od siły swojego umysłu, a nie miejsca zamieszkania (wyjątek robię dla
                tego ciula z Katowic, który mnie wqrwił).
                Chciałbym, żeby każdy rozsądny mieszkaniec stolicy mógł mieszkać sobie w willi
                i chyba w tym dążeniu nie ma nic zdrożnego?!
              • Gość: marek Re: Alogiczny rachunek "Całkowy" IP: *.kabaty.2a.pl 06.03.05, 21:56
                Drodzy moi, po co sobie ubliżać i po co te uszczypliwości. Jeśli te plany
                powstały 40 lat temu to chyba najwyższy czas je zrewidować. Puszczenie
                obwodnicy czy też drogi szybkiego ruchu pod samymi onami nie przejdzie. W końcu
                to pawo jest dla ludzi a nie odwrotnie. Te plany to przecież nie prawdy
                objawione, których nie wolno zmieniać a pojekt tworzony na zupełnie innych
                zaożeniach. Wyzwólmy się z myśenia homo sovieticus, to my mieszkańcy jesteśmy
                gospodarzami Warszawy a nie urzędnicy i jeśi 10 tys. (no może przesadzam ale na
                pewno większość z tej liczby) nie chce mieć obok siebi obwodnicy, to waczmy aby
                jej nie było.
    • Gość: Domcia Dobro ogólne IP: 213.17.175.* 04.03.05, 08:45
      Ludzie! Nad czym tu deliberować??? Przecież ta trasa ma służyć całemu miastu, a
      nie tylko niewielkiej jej części, jaką jest Bemowo. Przecież wszystkim zależy,
      żeby rozładować narastające z roku na rok gigantyczne korki, które nie tworzą
      się przecież tylko w centrum miasta, ale właśnie głównie na trasach dojazdowych
      i wylotowych.
      Skoro spora część trasy będzie schowana pod ziemią, to chyba protestujące
      oszołomy powinny dać już sobie spokój, bo kompromis został osiągnęty. A nigdy
      nie będzie możliwe zadowolenie wszystkich w 100%, bo niestety Warszawa jest
      zabudowana, jak jest i tego juz nikt nie zmieni. Skoro nie da się poszerzyć
      starych, to trzeba myśleć nad budową nowych dróg i dojazdów.
      A ci, którzy niedawno kupili tam mieszkania, powinni mieć pretensje do samych
      siebie albo do tych, którzy im je sprzedali, bo faktycznie to nabywca powinien
      się najbardzie interesować, co kupuje, a nie zwalać potem winę na miasto i cały
      świat. Poza tym - jak się kupuje nieruchomość w mieście, ale w okolicach
      jeszcze słabo rozwiniętych, to też można się spodziewać, że taki stan nie
      będzie trwał wiecznie, bo naturalne jest dążenie miast ro rozwoju a nie cofanie
      się w nim.

      Pozdrowionka od mieszkanki Śródmieścia.
      • Gość: Automobilista Re: Dobro ogólne IP: *.devs.futuro.pl 04.03.05, 08:51
        > Skoro spora część trasy będzie schowana pod ziemią, to chyba protestujące
        > oszołomy powinny dać już sobie spokój, bo kompromis został osiągnęty.

        Nie nazywaj oszołomem kogoś, kto nie chce miec trasy pod oknem, skoro można ją
        schowac pod ziemię - wcześniej planowano traśe NA POWIERZHCNI, więc ludzie
        bardzo słusznie protestowali i swój cel osiągnęli, bo trasa ma bnyć w tunelu.
        Wczesniej nikt o tunelu nie mówił.

        > A ci, którzy niedawno kupili tam mieszkania, powinni mieć pretensje do samych
        > siebie albo do tych, którzy im je sprzedali, bo faktycznie to nabywca
        > powinien się najbardzie interesować, co kupuje, a nie zwalać potem winę na
        ? miasto i cały świat

        OK, ale pamiętaj, ze Bemowo no nie tylkjo nowe budownictwo - trasę planowano na
        powierzchni także koło komunistycznych bloków, gdzie ludzie dawniej osiedlali
        się nie wskutek świadomego wyboru miejsca zamieszkania, lecz dlatego, że ta,m
        ich "wadza" skierowała. Takie były realia PRL-u.

        > bo naturalne jest dążenie miast ro rozwoju a nie cofanie

        Racja, racja, tylko jak przekazać tą prostą prawde Kaczyńskiemu i Borowskiemu?
      • Gość: Piotr Re: Dobro ogólne IP: *.lot.pl 04.03.05, 09:00
        Gó.. wiesz paniusiu i się wypowiadasz. Co z tego, że w tunelu. A gdzie
        odprowadzisz spaliny? Poza tym wyjazd z tunelu będzie na wysokości pasa
        startowego lotniska na Bemowie, a dalej już na powierzchni między blokami na
        Bielanach, np. w odległości 50 metrów od bloków na ul. Księżycowej.
        Czy wg Ciebie każdy mieszkaniec Warszawy powinien liczyć się z tym, że mu pod
        oknem zafundują autostradę czy drogę ekspresową?
        Jak ktoś lubi smród i hałas, to mieszka w Śródmieściu, tak jak Ty!!!
        • Gość: a.g. Re: Dobro ogólne IP: 195.205.254.* 04.03.05, 09:46
          > Czy wg Ciebie każdy mieszkaniec Warszawy powinien liczyć się z tym, że mu pod
          > oknem zafundują autostradę czy drogę ekspresową?

          Niestety tak. Taka jest już specyfika miasta, że są w nim drogi, a że miasto
          jest duże, to autostrady i drogi ekspresowe.
        • Gość: Domcia Re: Dobro ogólne IP: 213.17.175.* 07.03.05, 10:16
          A jak ktoś nie lubi, to droga wolna - niech sie na wieś wyprowadzi. I ty też,
          prostaku, bo widać, że tam ze swoim chamstwem pasujesz. I bedziesz tam miał
          wspniałe warunki - bez autostrad, dróg ekspresowych, a nawet zwykłych dróg
          asfaltowych, dzięki czemu również gwarancję braku nadmiernego ruchu kołowego i
          spalin.
          Miasto, to miasto - zwłaszcza stolica - nie oczekuj tutaj oaz i klimatów
          wiejsckiej idylli.
    • Gość: cleo Re: Bemowo z nową trasą ekspresową IP: 217.8.186.* 04.03.05, 09:14
      Po raz kolejny pan Osowski i "Gazeta Wyborcza" dokonała manipulacji. Sposób
      przedstawienia sprawy jest stronniczy, z góry założoną tezą - mądra GDDKiA i
      głupi, zaściankowi bemowiacy.Prawda wyglada inaczej. Plan zagospodarowania
      przestrzennego wygasł w 2003r., tym samym nie ma rezerwy na drogę ekspresową,
      która była planowana w latach 60-tych. Przypominam tym, którzy odwołują się do
      tych planów, że do połowy lat 70-siątych Bemowo było poza granicami Warszawy
      (miasto kończyło się na torach kolejowych przecinających Górczewską), a dookoła
      rosły warzywa i kwiaty. Teraz ten teren zamieszkuje ok. 100-tysięcy
      mieszkańców. Po drugie protestujący nie negują potrzeby powstania dróg
      miejskich, odrzucają drogi tranzytowe wytrzymujące nacisk 11,5 t na oś, co
      oznacza możliwość przemieszczania się tymi drogami 42 tonowych ciężarówek.
      Takie drogi mają powstać w Warszawie (informacje na stronie:
      www.gddkia.gov.pl). Po trzecie zarówno autostrada A2 (zach.-wsch) jak i drogi
      ekspresowe S7 i S8 z Krakowa, Katowic i Wrocławia (pd-pn)wchodzą bezpośrednio
      do Warszawy bez rozprowadzenia ruchu tranzytowego. Mapka tzw. węzła
      warszawskiego jest również dostępna na stronie generalnej dyrekcji. Po czwarte
      planowany ruch przez Warszawę np. trasą S7 określany jest na ok. 100-tys
      pojazdów na dobę. Czy jest to ruch lokalny miejski??? Na koniec przypominam, że
      wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się prawdą.
    • Gość: anty-złodziej Re: Bemowo z nową trasą ekspresową IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 21:44
      Bardzo prosze, zebyscie przestali powtarzac bezsensowny argument pt
      kupowaliście mieszkania to trzeba było sprawdzic miejscowe plany
      zagospodarownia. Przecież to jakas bzdura, skoro jeszcze niedawno nie było
      wiadomo, czy rzeczona trasa powstanie na Bemowie czy przez Babice.
      A i obecnie wcale nie jest to takie pewne, w końcu takie decyzje tez podlegaja
      zaskarżeniom. Jestem jak najbardziej za budowa nowych dróg, ale także za
      wyprowadzeniem tranzytu z Warszawy, co przy obecnych planach jest raczej
      niemozliwe. Zeby TIRy omijały Warszawę A2 powinna przebiegać w okolicy Góry
      Kalwarii, a na to się raczej nie zanosi. Obecna droga nie nadaje sie do niczego
      i nic nie przekona kierowców TIRów, zeby omijali W-wę majac mozliwosc
      przejechac wygodna droga ekspresową przez miasto.
      • vampi_r Co wy z tym tranzytem i tirami ?!?!?!?! 04.03.05, 22:58
        Problem tylko w tym, ze przez Bemowo korytarz i plany poprowadzenia zawsze były, a przez Blizne i Groty nigdy.

        Co do tego tranzytu - wciąz nikt mi nie potrafi wyjaśnić, jaki to niby tranzyt ma pójśc pezez Bemowo.
        Wszyscy pisza tylko o tym, ze to trasa tylko dla tirów, dla tranzytu, itp.

        No to czekam na odpowiedź:
        Jaki tranzyt (skąd dokąd)?
        Ile tego tranzytu (zwykle używa się okreslenia "tabuny" - ile pojazdów ma 1 tabun)?

        Niech ktoś, kto ma przekonanie o tym tranzycie i tirach, wreszcie napisze.

        --
        SISKOM TAK dla warszawskiej obwodnicy
        • Gość: Robert Re: Co wy z tym tranzytem i tirami ?!?!?!?! IP: 80.72.38.* 05.03.05, 00:17
          Witam

          też jestem warszwiakiem - prawie 3/4 zycia przemieszkałem na Muranowie.Teraz
          jest róznie.Wydaje się, że główny ruch będzie docelowo odbywał się na linii
          Wschód-Zachód, więc bardziej będzie obciążona trasa przez Ursynów jako że
          faktycznie będzie stanowić trasę autostrady do granicy wschodniej.No może się
          mylę, ale mozna to sprawdzić.No ale jak nie będzie tych dwóch dróg - to co ?
          TIR-en und automobilisten dojadą do Konotopy i co dalej ? Pojadą Jerozolimskimi
          a może Połczyńską ? Nie wyobrażam sobie tego.
          • vampi_r Re: Co wy z tym tranzytem i tirami ?!?!?!?! 05.03.05, 02:46
            Przypominam więc (do znudzenia):
            1. Tranzyt wschód - zachód prowadzony ma być od Baranowa do Mińska Mazowieckiego po drodze krajowej numer 50 (przez Górę Kalwarię). Trasa ta jest modernizowana do klasy drogi głownej ruchu przyspieszonego.
            2. Tranzyt północ - południe prowadzony ma być po autostradzie A1 (Kraków - Łodź - Gdansk)
            3. Tranzyt na Litwę prowadzony ma być po drodze numer 50 przez Mińsk Mazowiecki, Ostrów i dalej trasą Via Baltica.
            4. Wszelki tranzyt ponadlokalny polski prowadzony ma być dookoła Warszawy drogami numer 50 i 62.

            Czy na trasach w Warszawie będa tiry?
            - Będą. Będą tiry dowożące towar do Warszawy. Będzie też tranzyt wewnątrz aglomeracyjny np. między Ożarowem, a Łomiankami, Pruszkowem, a Otwockiem, Radzyminem, a Piaseznem. Będzie to tranzyt zarówno samochodów osobowych, jak i cięzarowych. Obecnie taki tranzyt odbya się zakorkowanymi ulicami Warszawy, głownie przez centrum miasta, co dodatkowo przyczynia się do zanieczyszczenia powietrza. Budowa tras obwodnicowych w Warszawie uststematyzuje ten ruch i wprowadzi na bezkolizyjne trasy, co poprawi i jakośc powietrza i bezpieczenstwo.

            Jednak do Warszawy nie wjedzie żaden tir dalekobiezny!!!

            --
            SISKOM TAK dla warszawskiej obwodnicy
            • Gość: bzzz7 SISKOM - czyja kasa, tego religia!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.05, 16:18
              vampi_r napisał:

              > Przypominam więc (do znudzenia):
              > 1. Tranzyt wschód - zachód prowadzony ma być od Baranowa do Mińska
              Mazowieckieg
              Niestety, musze cie rozczarowac. Na konferencji w Warszawie, w której brali
              udział: min. Opawski, Kurylczuk, przewodn. Sejmowej Komisji Infrastruktury
              Poseł Piechociński, były min. Liberadzki- dziś europoseł, poseł Furgalski
              (PO,doradca ds. infrastruktury i transportu),z-ca dyr. GDDKiA - dr
              Janczewski,dyr. Banku Gosp.Kraj. i Biura Kraj.Funduszu Drog.dr Link,
              przedstawiciele głównych potencjalnych inwestorów i firm konsultingowych oraz
              pare waznych osob, ktorych nie spamietalem.
              Szkoda, ze ciebie nie zaproszono, bo mialbyc przerazajaco jasny i pełny obraz
              sytuacji. Zadnemu etatowemu pracownikowi PKP nie sniły sie takie koszmary.
              Ładnie napisano na tym forum (gorzka to prawda): czyja kasa- tego religia.
              No ale skoro nawet prof. Suchorzewskiego nie zaproszono....... :-))))
              > o po drodze krajowej numer 50 (przez Górę Kalwarię). Trasa ta jest
              modernizowan
              > a do klasy drogi głownej ruchu przyspieszonego
              Takie określenia niczego nie wyjasniaja. Maja tylko sprawiac wrazenie, ze wiesz
              o czym mówisz. Ta droga to ponad 20 małych i srednich miejscowosci, bedzie
              miala, jak dotąd:-)))) - 7 m + pobocza po 2 metry. To nadal 7 metrów, a nie jak
              ostatnio kolo z debilnym uśmieszkiem maskującym nieiwedzę powtarzał: "11
              metrów". Dzieciaczki, od kiedy jeździcie poboczami??? Macie na mysli tranzyt
              rowerowy?
              Na tej drodze (i tak pozostanie, o czym GDDKiA zapewnia mieszkkańców) jest
              80 "zebr".
              Juz w tej chwili jest to koszmar dla mieszkańców i kierowców, a to dopiero
              uwertura. Prawdziwy tranzyt dopiero się zacznie. Rosja wchodzi do WTO, bedzie
              więc wesoło.

              > 3. Tranzyt na Litwę prowadzony ma być po drodze numer 50 przez Mińsk
              Mazowiecki

              Kto dał ci maleńki takie gwarancje?????
              Widziałeś tę drogę???? A może tylko z daleka? Pogadaj z tymi ludźmi, ktorzy tam
              mieszkają. Są przerażeni i pojąć nie mogą tego, ze na ich drodze dwupasmowej ma
              icść coś, czego nie chcą na drodze ekspresowej o parametrach autostrady!
              >
              > Jednak do Warszawy nie wjedzie żaden tir dalekobiezny!!!
              >
              Niestety - to tylko gadka populistyczna, zeby póki nie zapadną decyzje ludzie
              siedzieli cicho!!!
              UWAGA!!! Nie ma jeszcze żadnych decyzji!!!! Boją się POTWORNIE protestów
              mieszkańców, boją się Brukseli!!!! Jeśli będą protesty - nie mają pojęcia jak
              to wyjaśnić w Brukseli. Cały czas twierdzą, ze ludziom się podoba miec
              autostradę w mieście. Masowe, uliczne protesty zadają kłam takim twierdzeniom.
              I nie tylko chodzi o pieniądze. Chodzi przede wszystkim o to, ze nie wolno
              niczego robić wbrew obywatelom, czego panowie decydenci nie pojmują. Stąd Spec-
              ustawa i pomysły na zaostrzenie jej (funkcjonuje do 2007r. a wiadomo, ze
              niczego nie zdazyli zrobic w tym czasie).
              Po to jest Siskom. Zeby co niektórzy myśleli, ze społeczeństwo jest podzielone.
              A Siskom to wyłącznie twór paruosobowy, wirtualny. Na wiecach na północy
              Warszawy nikogo z nich nie widziano. Dopiero byłoby widać ich mizerię. Ponad
              tysiąc ludzi i paru popleczników pomysłów rządzących.
              Żałosne marionetki.
    • Gość: Ma a dlaczego wszyscy maja gdzieś Jelonki? IP: *.chello.pl 05.03.05, 00:16
      Przy blokach na Synów Pułku i Anieli Krzywoń też ma iść ta trasa. Dlaczego nikt
      teraz o tym nie mówi? Nawet na tzw. konsultacjach które miały miejsce w szkole
      przy ul. Anieli Krzywoń nikt nie mówił o Jelonkach, tylko o centralnym Bemowie.
      Nawet plany kończyły się na wysokości Człuchowskiej, także szkoły juz nie było
      widać. Żenada.
      A co do tego, że trasa N-S była w planach od dawna nie znaczy wcale, że można
      teraz puszczać jej korytarzem trasę S7 - teraz, kiedy tylu ludzi tu mieszka!
      I jeszcze jedno: - co do mieszkania. 30 lat temu człowiek sie cieszył, że
      wreszcie się na jakieś załapał. To były inne czasy. Ci co teraz kupują owszem,
      maja jakiś wybór i mogą sprawdzać plany (choc i tak to zdaje się nie daje 100%
      pewności-patrz pomysł przez Babice), kupić gdzie im się podoba, ale przestańcie
      wrzucać wszystkich do jednego worka. To a propos starych bloków na Jelonkach,
      przy których ma iść trasa. My nie mieliśmy takiego wyboru (pomijajm juz kwestię
      kto w ogóle wtedy wskazywał na jakies plany), wiec przestańcie ciagle
      powatrzać, że trzeba było nie dawać się nabrać i kupić gdzie indziej, bo to
      zależy o których mieszkańcach mówimy. Przy trasie sa również stare bloki i
      proszę o tym nie zapominać.


    • hernandez Zaraz kurFa zaraz-a glos mieszkancow nic nie znacz 05.03.05, 09:12
      y???Przeciez to jest skandal ze nagle powstaje trasa w miejscu nigdy nie
      planowanym pod budowe trasy.Nie rozumiem-to co to juz lotniska tez nie bedzie
      bo niby gdzie ma sie laczyc wroclawska z trasa?
      Ale na szczescie wladza sie zmienia a SLD w W-wie strzela sobie gola
      samobojczego bo gdzie jak gdzie ale na Bemowie glosy mieli zapewnione a teraz
      kicha
      --
      LEGIA MISTRZ MISTRZ MISTRZ!!
    • Gość: anty-złodziej Re: Bemowo z nową trasą ekspresową IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.05, 10:23
      vampir - niby piszesz sensownie, ale nie do konca. Otóz jak chcesz przekonac
      kierowce TIRa których po trasie A2 jezdzi mnóstwo, zeby omijali W-we trasą
      przez Góre Kalwarię? Jednopasmowa, dziurawa droga, która, jak sam niedawno
      czytałem, dopiero w w planach ma byc poszerzana nawet nie do dwupasmowej,
      tylko maja byc poszerzane odcinki przy skrzyzowaniach, ronda itp, jednym słowem
      zamiast porzadnej alternatywy dla tranzytu kosmetyka. I jeszcze raz podkreslam
      nawet ta kosmetyka jest na razie w planach. Żaden zdrowy na umysle kierowca nie
      pojedzie tamtedy maja do wyboru wygodna drogę ekspresowa przez Ursynów, czy
      jesli mu bardziej po drodze przez bemowo, jesli dalej bedzie sie kierował na
      północny wschód. Piszesz, ze zaden niepotrzebny TIR do Warszawy nie wjedzie.
      Ciekawe, jak to sprawdzisz? Chcesz skontrolowac kazde auto? Nawet zakładając,
      ze uda sie co któres tam, kierowcy, zeby nie nadkładac drogi, załatwią sobie
      fikcyjna piecztkę, ze maja cos tam zabrac albo zostawic w Warszawie, wiec ITD
      nie bedzie miała podstaw do karania. A kierowca zaoszczedzi dzieki przejazdowi
      przez Warszawie w obie str kilkadziesiat km i sporo czasu, który straciłby
      wlokac sie po tragicznej tzw obwodnicy przez Góre Kalwarie.
      Gdyby A2 przebiegała mniej wiecej na wysokości Góry Kalwarii,a do Warszawy
      prowadziły autosytradowe zjazdu, które łaczyłyby sie z mająca powstac obwodnica
      przez Bemowo i Ursynów, byłbym jak najbardziej za. Tak własnie jest z Berliner
      Ring-obwodnica autostradowa 3 pasy w kazdą stronę wymuszająca omijanie miasta
      przez wszystkich, którzy trasą A2 jadą nie do samego Berlina. Rozwiązanie
      wzorowe. W temacie drogi mozemy sie uczyc od niemców, tam w przeciwienstwie do
      naszego krajau, zanim cos zbuduja 3 razy to przemyślą.
      • vampi_r Re: Bemowo z nową trasą ekspresową 05.03.05, 12:51
        Gość portalu: anty-złodziej napisał(a):

        > vampir - niby piszesz sensownie, ale nie do konca. Otóz jak chcesz przekonac
        > kierowce TIRa których po trasie A2 jezdzi mnóstwo, zeby omijali W-we trasą
        > przez Góre Kalwarię?

        1. Zakazy ruchu tranzytu przez Warszawę (egzekwowane - kilka mandatów dla tirów z Bialorusi w wysokości ich miesięcznej pensji - 500 zł - wystarczy)
        2. A2 będzie płatna do Konotop i od Konika, więc ruskim tir opłacac się będzie zjechać na 50 w okolicach Baranowa i ponownie wjechac na A2 w Minsku Mazowieckim (i na odwrót).
        3. Można od każdego tir wjeżdżającego do Warszawy pobierać dodatkowe opłaty.
        4. Przejazd 50-tką czy POW przez Warszawę, to niemal taka sama odległosć w kilometrach.

        >Jednopasmowa, dziurawa droga, która, jak sam niedawno
        > czytałem, dopiero w w planach ma byc poszerzana nawet nie do dwupasmowej,
        >tylko maja byc poszerzane odcinki przy skrzyzowaniach, ronda itp, jednym słowem
        >zamiast porzadnej alternatywy dla tranzytu kosmetyka.

        Obecnie droga ta ma 6 m szerokości - dwa pasy po 3 m.
        Modernizacja ma polegać na poszerzeniu jej do 11 m (2 pasy po 3,5 m + 2 pasy awaryjne po 2 m). Wszystkie większe miejscowości znajdujące się na trasie uzyskają obwodnice, zmodernizuje się też wszystkie skrzyżowania, wymieni asfalt na antykoleinowy i mogący przenosić obciązenia 11,5 T na oś. Miejscami będa specjalne pasy na wyprzedzanie.
        Droga uzyska klasę większą, niż wszystkie obecne drogi głowne w Polsce (np. Warszawa - Gdańsk). Planowane obciążenie tej trasy na 2025 rok, to 20 tys. pojazdów na dobę - zaznaczam - wszystkich pojazdów, w tym tir (obecnie jest 10 tys.). Jest (i bedzie) to obciązenie ruchem i tak mniejsze, niż wszystkich obecnych dróg głownych w Polsce. Po prostu ten tranzyt tir, którym tak wszyscy straszą, nie jest (i nie będzie) wielki.
        Nie są to "tabuny" tir, a około 80-100 tir na godzinę. To niewiele.
        Gdyby tranzyt ruskich tir wszedła nawet do Warszawy, to stanowiłby ułamek procenta ogólnego ruchu na POW lub innych trasach. Przewidywane obciążenie ruchem na POW w 2025 roku, to około 120 tys. pojazdów na dobę. Obecne obciążenie Trasy Toruńskiej to około 140 ts. pojazdów na dobę.

        Obecnie wg wyliczeń "ekologów" (sprawdzone dodatkowo przeze mnie) natężenie ruchu ciężarowego na 50-tce to 180 pojazdów na godzinę w obu kierunkach.
        Z czego 1/3 to ruch ciężarowy lokalny (np. Grójec - Góra Kalwaria), który i tak zostanie na 50-tce nawet gdyby została zbudowana A2 w tym rejonie, 1/3 to ruch dalekobieżny tir polskich, 1/3 to ruch tir zagranicznych.
        Obecna prędkość przelotowa 50-tki wynosząca 80 km/h (jeżdżę często, to wiem), mimo wąskości i dziurawości tej trasy, sprawia, że średnio tir od tira jedzie w odległosci 900 metrów. Nie ma potrzeby budowania drogi o parametrach autostrady dla takiego ruchu. Tym bardziej, że musi to finansować Państwo, a wiec my wszyscy. GDDKiA natomiast nie wyklucza zbudowania lepszego obejścia Warszawy w rejonie Góry Kalwarii, ale dopiero pi zakonczeniu inwestycji w Warszawie (w roku 2014).

        > I jeszcze raz podkreslam
        > nawet ta kosmetyka jest na razie w planach.

        Nie. To już się wykonuje. Zakończony został już pierwszy etap modernizacji trasy, a do 2007 roku cała 50-tka ma być skonczona. To i tak kilka lat wcześniej, niż GDDKiA weźmie się w ogóle za budowę tras w Warszawie.
        Modrnizacja 50-tki finansowana jest z funduszy ISPA UE.

        >Żaden zdrowy na umysle kierowca nie
        >
        > pojedzie tamtedy maja do wyboru wygodna drogę ekspresowa przez Ursynów, czy
        > jesli mu bardziej po drodze przez bemowo, jesli dalej bedzie sie kierował na
        > północny wschód.

        Żaden zdrowy na umyśle kierowca nie pojedzie, jeśli nie będzie mu się to opłacało. Nie wyobrażam sobie, relacji dla tir (poza tranzytem wewnatrzaglomeracyjnym), dla którego S-7 byłaby dobrą trasą.
        Należy jednak miec na względzie, ze najpewniej niedługo w Modlinie powstanie nowe lotnisko dla Warszawy (może tez Cargo). Towary do Warszawy też trzeba jakoś wwieźć. Lepiej robić to bezklizyjnymi trasami, niż zwykłymi ulicami.

        >Piszesz, ze zaden niepotrzebny TIR do Warszawy nie wjedzie.
        > Ciekawe, jak to sprawdzisz? Chcesz skontrolowac kazde auto?

        Kontrolował cię kiedyś fiskus?
        99% ludzi nie kontrolował. A nie oznacza to, ze tylko 1% uczciwie rozlicza podatki. Odpowiednie przepisy i kary, to skuteczna broń.
        Nie wyobrazam sobie, by kierowca tir mając do wyboru bezpłatną i wygodną trasę (bo droga głowna ruchu przyspieszonego, to wygodna trasa) dookoła Warszawy (i wcale nie dużo dłuższą) wjeżdżał jednak świadomie do miasta, narażając się na konsekwencje. Nie ma jednak nic sprawności 100%.
        Mieszkam przy Al. Niepodległości, na której jest całkowity zakaz ruchu tir, a jednak trafi sie raz na kilka dni jakiś zbłąkany i zagubiony.

        >Nawet zakładając,
        > ze uda sie co któres tam, kierowcy, zeby nie nadkładac drogi, załatwią sobie
        > fikcyjna piecztkę, ze maja cos tam zabrac albo zostawic w Warszawie, wiec ITD
        > nie bedzie miała podstaw do karania.

        Nie wiem po co tyle zachodu? By tylko wjechac do Warszawy? Nie przesadzajmy...

        >A kierowca zaoszczedzi dzieki przejazdowi
        > przez Warszawie w obie str kilkadziesiat km i sporo czasu, który straciłby
        > wlokac sie po tragicznej tzw obwodnicy przez Góre Kalwarie.

        No własnie wykazałem ci, ze wcale nie zaoszczędzi. Nawet gdyby nie kontrola, to zapłaciłby więcej za dojazd do Konotop i w Koniku, niż jadąc darmową 50-tką.
        Poza tym 50-ka to ledwie kilka km wiecej, niż POW (a nie kilkadziesiąt) i nawet teraz (jak jest jeszcze od GK do MM wąska) nikt tam się nie wlecze. Pojedź sobie kiedyś i sam się przekonaj. Po 50-tce po modernizacji przejedziesz ze średnią prędkością 90 km/h. Myslę, że po Warszawie będzie ograniczenie do 80 km/h.

        > Gdyby A2 przebiegała mniej wiecej na wysokości Góry Kalwarii,a do Warszawy
        > prowadziły autosytradowe zjazdu, które łaczyłyby sie z mająca powstac obwodnica
        > przez Bemowo i Ursynów, byłbym jak najbardziej za.

        OK. Tylko jak byś wtedy zabezpieczył, by tiry nie jeździły jednak przez Warszawę? Moim zdaniem wtedy dopiero opłacałoby się tirom jechać przez miasto. Z jednego powodu - A2 byłaby płatna, a trasy przez Warszawę nie.
        Poza tym, gdyby A2 budowana była pod GK, to busowę wszelkich tras w Warszawie i do Warszawy musiałoby sfinansowac miasto stołeczne. Widzisz rożnicę?
        Obecnie finansuje to Państwo wykorzystujac fakt doprowadzenia a2 do Konotop.
        Gdyby nie to, za budowę wszelkich tras musialoby zapłacić miasto stołeczne ze swego dziurawego budżetu. Pytanie - czy stać Warszawę na takie wydatki?
        Napewno nikt nie marzyłby o tunelach na Ursynowie i Bemowie.

        Zastanów się: gdyby nawet tranzyt ruskich tir wlazł do Warszawy, to byłby on poniżej 1% ogólnego ruchu. Czy dla tego, by pozbyć się 1% ruchu warto rezygnować z kasy Państwoej i z tuneli?

        Poza tym ogólny koszt inwestycji byłby wielokrotnie wyższy.

        >Tak własnie jest z Berliner
        > Ring-obwodnica autostradowa 3 pasy w kazdą stronę wymuszająca omijanie miasta
        > przez wszystkich, którzy trasą A2 jadą nie do samego Berlina. Rozwiązanie
        > wzorowe. W temacie drogi mozemy sie uczyc od niemców, tam w przeciwienstwie do
        > naszego krajau, zanim cos zbuduja 3 razy to przemyślą.

        Nawet nie wiesz, że wybór obecnego rozwiązania analizowany był przez wiele lat, w tym przez zagraniczne firmy SETEC i Atkins. Francuzi i Anglicy przebadali wiele wariantów i wskazali taki właśnie, jaki ma być realizowany w Warszawie.
        SISKOM dysponuje wszystkimi tymi opracowaniami.
        Warianty tras w Warszawie i poza nią, przemyśliwane były nie 3 razy, ale 10.


        --
        SISKOM TAK dla warszawskiej obwodnicy
        • Gość: gość Re: Bemowo z nową trasą ekspresową IP: 217.11.152.* 05.03.05, 13:05
          Kolego sympatyczny napisz moze jeszcze którędy będą się przebijali kierowcy z S-
          8 jadący tranzytem przez Warszawę. Mam na myśli oczywiscie mosty. Sorry ale
          jakoś tego nie widzę.
          Cały pomysł wprowadzenia tranzytu w miasto jest poprostu chory, przeciez to
          trasy Berlin-Moskwa,Warna-Gdańsk i Via Baltica. Komunikacyjny paraliz miasta i
          tyle.
                  • Gość: gość Re: Bemowo z nową trasą ekspresową IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.05, 16:31
                    Vampir to napisz jeszcze łaskawie forumowiczom co tam się dzieje w godzinach
                    szczytu i co się będzie działo kiedy ruch zwiększy się do 200.000 pojazdów na
                    dobę.
                    Bardzo Cie proszę nie wypisuj już bzdur o pobieraniu opłat za przejazd przez
                    Warszawę, tranzycie przez DK50 itd. Już nawet "Super Express" opisuje to jako
                    czysty absurd.
                    SISKOM to jednak faktycznie wielkie "G"
                    Pozdrawiam.
                    • vampi_r Re: Bemowo z nową trasą ekspresową 07.03.05, 00:40
                      Cała trasa AK ma zostać zmodernizowana za pieniądze państwowe. Bo nie wiem czy wisz, ale wiadukty na Żeraniu walą się, a Warwszawa nie ma kasy na ich remont.
                      Poza tym skąd masz te 200 tys. pojazdów na dobę. Chyba żes se wyśnił, albo liczyłeś jak nie mogłes zasnąc.

                      Jeśli będzie nawet 300 tys. na dobę, to będa to samochody warszawskie lub znierzajace do Warszawy lub z niej wyjezdżające.
                      To tylko dowód na to, jak trasy w stolicy są potrzebne, by rozładowac ruch.
                      Jednak swoim poprzednim postem strzeliłes se typowego samobója.
                      Twierdzisz, że Most Torunski się zatka.
                      OK. Tak będzie. To pomysl teraz przez chwilę i wyobraź sobie, że jestes kierowca ruskiego tira. Kytórędy pojedziesz? - przez zakorkowaną Warszawę, czy pustą trasą przez Górę Kalwarię?
                      Co?

                      Jak poczytać twoje posty, to nic tylko jęczysz i stękasz. W dodatku, jak widzę, twoje zdanie np. na temat POW, czy innych tras wynika z totalnej niezjaomości projektu i całej problematyki. Piszesz to, co ci się wydaje (dodajmy - na podstawie własnych, niezbyt skomplikowanych przemyśleń), a nawet nie zadałes sobie najmniejszego trudu, by cokolwiek dowiedzieć się o tym wszystkim.

                      Przedstaw moze wreszcie swoje wizje rowiązania problemu komunikacyjnego Warszawy. Wysil wreszcie mózgownicę i zaprezentuj coś konstruktywnego poza malkontenctwem.
                      Za trudne, jak dla ciebie?
                      To poczytaj definicje populizmu i zastanów się, czy aby nie pasują do ciebie.
                      --
                      SISKOM TAK dla warszawskiej obwodnicy
                      • Gość: Automobilista Re: Bemowo z nową trasą ekspresową IP: *.devs.futuro.pl 07.03.05, 08:10
                        Konstruktywną propozycją jest puszczenie trasy przez las a nie przez środek
                        wielkiego osiedla, ale dla decydentów kilkanaście ziwerząrt okazuje się
                        ważniejsze od tysięcy ludzi. Smutne.

                        Tunel - OK, niech budują. Ale gdyby puścić trase przez las, to nei trzeba
                        byłoby ładowac cięzkich milionów na budowe tegoż i można byłoby wydać je na
                        rozwiązanie problemów komunikacyjnych gdzie indziej. Ale my Polacy najwyraźniej
                        lubimy marnować grubwe miliony dla Wielkiej Idei ochrony kilkunastu łosi i ich
                        błota.
                        • vampi_r Re: Bemowo z nową trasą ekspresową 07.03.05, 11:40
                          Ja osobiście popieram wariant 2 trasy (czyli ten przez "środek" Bemowa) nie
                          dlatego, że szkoda mi łosi. Jak nieraz trzeba budowac, to trzeba. Łosie mozna
                          przenieść w inne miejsce. Nie jestem ani ekologiem, ani biologiem, ani aż takim
                          miłośnikiem przyrody, by ten argument dla mnie był najważniejszy.
                          I wiem, że na wybranie wariantu 2 łosie nie miały zupełnie wpływu.

                          Jestem natomisat za wariantem 2 z zupełnie innych powodów:
                          1. Trasa S-7 w wariancie 2 jest doskonale usytuowana ze względów ruchowych. To
                          kontynuacja Trasy NS. Każde inny wariant powoduje, że Trasa NS (bardzo ważna
                          inwestycja, dla rozprowadzania ruchu do i z południowej Warszawy) praktycznie
                          urywałaby się na Trasie AK. Spowodowałoby to niepotrzebne nawarstwienie ruchu
                          na Trasie AK i zapewne wiele kolizji i korków. W Warszawie mamy dośc tras,
                          które nagle się urywają. Wszystkie obecne trasy - Toruńska, Łazienkowaska,
                          Siekierkowska - urywają się nagle; jak to wpływa na tworzenie się zatorów,
                          korków, spalin, doskonale widzimy.

                          2. Trasa ma służyć mieszkańcom miasta. Wariant przez "Łosie" ma tylko węzły na
                          początku, na końcu i ewentualnie z Trasą Mostu Północnego. Utrudniony jest
                          wjazd dla mieszkańców Bemowa i Bielan. W efekcie wariant 4 słuzyłby TYLKO
                          tranzytowi lokalnemu, a nie warszawiakom. Czyli gros samochodów stołecznych
                          waliłoby i tak Pułkową, która w koncu zakorkowałaby się dokumentnie.

                          3. Warian 2 ma ładne połaczenie z Trasą Mostu Północnego. TMP to ważna arteria
                          dla Tarchomina. Jej budowa jest przesądzona i teraz dywagowanie co do sensu
                          Mostu Północnego zostawmy sobie. Bez trasy S-7 w Wariancie 2 ruch z TMP w
                          większości rozlewałby się po Bielanach i Bemowie wpadając w zwykłe ulice i
                          korkując je. Po to buduje się TMP, by odciążyc Trasę AK i Most Grota. Ponowne
                          wprowadzania tego ruchu na AK jest bez sensu. Ruch z TMP mógłby wejść na Trasę
                          AK albo przez Powązkowską (jadac zwykłą ulica wzdłuż bloków Chomiczówki), albo
                          za Boernerowem w wariancie 4 trasy S-7, a dopiero potem w Trasę NS. Takie
                          zygzakowate trasy, to zupełny bezsens i po zbudowaniu S-7 w wariancie 4 szybko
                          okazałoby się, że jest konieczność JEDNAK zbudowania czegoś po planie wariantu
                          2. Tyle, że wtedy inwestycję musiałoby finansowac miasto i nawet nie byłoby
                          mowy o tunelu.

                          4. Względy prawne. Trasa przez Bemowo planowana była od dawna. Przez Blizne i
                          Groty nigdy. Nie można postępowac tak, że zaskakuje się ludzi inwestycją.
                          Ludzi, którzy uciekli z miasta, by mieszkac w ciszy i spokoju. Oni sprawdzili
                          wszelkie plany zagospodarowania i mieli przekonanie, ze inwestują w miejscu,
                          gdzie żadna trasa, ani spalarnia śmieci, ani nic uciążliwego, nie jest
                          planowane przez najbliższe 30 lat.

                          5. Na trasę w wariancie 4 UE raczej nie wyłożyłaby kasy.

                          6. Na koniec łosie i bemowskie lasy.

                          Jak budowac trasy w Warszawie, to z sensem i dla warszawiaków, a nie dla samego
                          budowania tras. Nowy wylot na Gdańsk jest konieczny, zwłaszcza przy
                          perspektywie budowy nowego lotniska w Modlinie. Poprowadzenie trasy w tunelu na
                          Bemowie i byc moze odsuniecie jej od bloków Chomiczówki na środek pasa lotniska
                          (postaram się dziś złożyć taką ofertę przedstawicielowi GDDKiA na sesji radnych
                          Bielany) spowodują, że trasa S-7 będzie bardzo wygodną arterią dla wszyskich, a
                          zupełnie nieuciązliwa dla mieszkanców.


                          --
                          SISKOM TAK dla warszawskiej obwodnicy
                          • Gość: Automobilista Re: Bemowo z nową trasą ekspresową IP: *.devs.futuro.pl 07.03.05, 14:59
                            Argurmenty komunikacyjne mnie przekonują i jeśli to one zadecydowały, to OK.
                            Natomiast na tym forum można było po licznych wpisach odnieśc wrażenie, że
                            najważniejsze w tej całej sprawie były łosie, a to budzi mój zdecydowany
                            sprzeciw.

                            Więc niech budują przez Bemowo (z przyczyn komunikacyjnych a nie "łosiowych") i
                            niech drążą tunel jak obiecali, bo bez tunelu to będzie świństwo.
                            • vampi_r Re: Bemowo z nową trasą ekspresową 07.03.05, 17:19
                              Zapewniam cię, że zdecydowały względy ruchowe, a nie łosie.

                              Tunel będzie robiony metodą odkrywkową. Będzie to po prostu przykryty przekop.
                              Ale bez obaw - tunel, czy drązony, czy odkrywkowy, tak samo działa.
                              Metoda odkrywkowa jest po prostu kilka razy tańsza.
                              Mniej wygodna dla mieszkańców, ale cóż... metro na Bielanach tez będzie
                              budowane metoda odkrywkową, podobnie jak było budowane na Ursynowie i
                              Mokotowie. Przeżylismy jakoś...
                              --
                              SISKOM TAK dla warszawskiej obwodnicy
                              • Gość: Szalony Łoś Re: Bemowo z nową trasą ekspresową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 01:25
                                Oprócz łosi istotny jest aspekt ochrony unikalnych zasobow tych terenów.
                                Zniszczenie korytarza napowietrzajacego Warszawę zdegradowałoby i tak koszmarne
                                warszawskie środowisko - tj to czym oddychamy. Wg ostatnich raportów UE Warszawa
                                ma najgorsze powietrze ze stolic nowych państw UE.
                                Uważam, że nasze akcje uratowały ten korytarz, za co będą nam wdzięczne przyszłe
                                pokolenia.
                                Udało nam się też przeforsować opcję puszczenia tej trasy w TUNELU co jest
                                inwestycją ekologiczną
                                szczegóły na www.eko-bg.waw.pl
                                Co do samej trasy - popieram wszystkie argumenty yasioo i vampira - sam jestem
                                zawodowym kierowcą i wiem jak ważna jest płynność ruchu samochodowego w naszej
                                aglomeracji.


                                • vampi_r Szalony Łosiu. 08.03.05, 02:13
                                  No widzisz Łosiu, my mamy marne pojęcie o sprawach środowiska naturalnego, ale nieco lepsze o drogownictwie.
                                  Ty na odwrót (choć zapewne w sprawach drogowych wiesz wiecej, niż my w kwestii ekologii).
                                  Dobrze, że się tu uzupełniamy. Możemy się wiele od siebie dowiedzieć.

                                  Jak przyszliście na nasze forum po raz pierwszy, to chyba cały SISKOM myślał, że oto kolejne oszołomy zawiatały w nasze progi.
                                  Przyznam, że na początku nie wiedziałem o co wam chodzi.
                                  Myślałem, że znów protestujecie tylko dlatego, że chcecie podsunąc trasę sąsiadom.
                                  Ale przeanalizowałem sprawę. To wam chciano wcisnąc trasę, która powinna być (i będzie) tam, gdzie jej najlepsze miejsce.
                                  Z wszystkich tych powodów, o których wspólnie piszemy.
                                  Cieszę się niezmiernie, że w tej sprawie wyrały ekologia i racjonalne myślenie drogowca.

                                  --
                                  SISKOM TAK dla warszawskiej obwodnicy
    • Gość: marek Re: Bemowo z nową trasą ekspresową IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.05, 14:11
      to skandal typowo polski , były projektowane trasy - jak ktos mieszka to musi
      dojechac, lobby drogowo tunelowe podpuszcz ludzi - lekarstwem na warszawskie
      problemy wymyślono tunele ,ile to kosztuje budowa( trzy razy drożej niż
      wiaduktu), a pózniej eksploatacja również bardzo droga ,czy nas na to stać .
      Typowym bublem tunelowy jest tunel na wisłostradzie łącznie z mostem Syreny.
      Zamknięto ludzi z powisla w pułapce,lepiej genialni architekci i spece od
      komunikaci poszli by do szkoły Kerbedzia .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka