Dodaj do ulubionych

Co z autostradą A2?

30.06.05, 11:33
To skandal - właśnie przykład Poznania pokazuje, jakim bezsensem jest płatna
autostrada w wydaniu "polskim".

W tej chwili autostradą wielkopolską nikt nie jeździ, jeśli policzyć
proporcje ruchu na starej "dwójce" i na A2. Niebawem za ciężkie pieniądze
podatnika (kilkaset tysięcy złotych rocznie!!!) mają zostac wpuszczone TIR-y
na austrostradę. To nie lepiej, za te kilkaset tysięcy rocznie budować w
pełni publiczną autostradę?

Teraz, po wpuszczeniu TIR-ów, autostrada straci w ogóle sens dla samochodów
osobowych. Nie dość, że jadąc z Poznania do Warszawy trzeba będzie się
zatrzymać 5 razy co mniej-więcej 20 minut czekając od 3 do 10 miut za każdym
razem (ostatnio czekałem, bo były otwarte 2 stanowiska na 5 zainstalowanych),
to jeszcze wyprzedzające się TIR-y (nie wszystkie jadą równo 100 km/h)
uniemożliwią jazdę z prędkością 130 km/h.
Jedyny zysk - bezpieczeństwo, ale czy tylko po to budujemy autostrady?

A poza tym - wcześniej dojadę z Poznania do Berlina autostradą - czy to jest
normalne i w interesie naszego kraju?
Edytor zaawansowany
  • tarantula01 30.06.05, 22:52
    marcin.poznan napisał:

    > To skandal - właśnie przykład Poznania pokazuje, jakim bezsensem jest płatna
    > autostrada w wydaniu "polskim".

    Mam nadzieję, że opłat na odcinku Łódź-Warszawa nie będzie takich jak na
    odcinku wielkopolskim. Jako argument mam przewidywane natężenie ruchu - nawet
    40 tys. pojazdów. Na płatnym odcinku A-4 ruch jest o połowę mniejszy, a opłata
    jest w wysokości 5 zł, w każdym PPO. Teoretycznie zatem na wspomnianej A2
    powinno być 2,5 zł w każdym PPO.
    >
    > W tej chwili autostradą wielkopolską nikt nie jeździ, jeśli policzyć
    > proporcje ruchu na starej "dwójce" i na A2. Niebawem za ciężkie pieniądze
    > podatnika (kilkaset tysięcy złotych rocznie!!!) mają zostac wpuszczone TIR-y
    > na austrostradę. To nie lepiej, za te kilkaset tysięcy rocznie budować w
    > pełni publiczną autostradę?

    Pewnie, że lepiej. Ponadto budowanie w systemie koncesyjnym może okazać się
    wielką klapą - patrz A-1.

    >
    > A poza tym - wcześniej dojadę z Poznania do Berlina autostradą - czy to jest
    > normalne i w interesie naszego kraju?

    Jak na razie wszystko na to wksazuje. Ale dzięki temu zyska bardzo Poznań, bo
    to do Poznania będzie bardzo blisko z Europy Zachodniej. Zazdroszczę
    Wielkopolanom
    --
    TAK dla warszawskiej obwodnicy
    Strona internetowa SISKOM
  • juwicz 01.07.05, 00:06
    to jakaś paranoja... buduje się niewiele autostrad (innych dróg też), często
    także za pieniądze podatników, potem musimy jeszcze za nie płacić, A4 na odcinku
    Kraków - Katowice ciągle jest w remoncie. Poza tym przyjęty system poboru opłat
    powoduje, że wjazdy i wyjazdy są tylko tam, gdzie jest to opłacalne dla zarządcy
    drogi! A gdzie interes użytkowników???!!! Podobno to dla nich się buduje...
  • Gość: driver IP: *.chello.pl 04.07.05, 20:20
    W pełni popieram to co napisał marcin.poznań, ale muszę sprostować pomyłkę -
    rekompensata za jazdę tirów po A2 i A4 ma wynieść nie kilkaset TYSIĘCY a
    kilkaset MILIONÓW złotych rocznie !!!
    Trudno zrozumieć w jaki sposób wyliczono te rekompensaty. Stalexport Autostrada
    Małopolska chwali się rocznymi przychodami ok. 80 mln złotych (w tym zapewne
    większość środków pochodzi od jeżdżących osobówkami). O przychodach Autostrady
    Wielkopolskiej (ze względu na natężenie ruchu) lepiej nie wspominać. Skąd zatem
    rekompensaty za 2005 r. dla tych dwóch firm, tylko za przejazdy ciężarówek
    określono aż na 210 mln złotych ???!!! W 2006 r. (a więc po prawdopodobnym
    wprowadzeniu opłat na wrocławsko - katowickim odcinku A4), koncesjonariusze
    mieliby dostać już 500 milionów złotych. Dla porównania wpływy z winiet od
    ciężarówek mają wynieść odpowiednio 550 mln zł i 640 mln zł. Rzeczywiście, tak
    jak twierdzi marcin, za te pieniądze można by było wybudować co najmniej
    kilkadziesiąt kilometrów autostrad.
    Zauważmy także, że jeżdżący samochodem ciężarowym za kwotę 2 tys. zł ma uzyskać
    prawo do podróżowania bez dodatkowych opłat przez cały rok (bez limitu
    kilometrów) po wszystkich autostradach. Takiej samej możliwości pozbawia się
    kierowców samochodów osobowych - przy stawce 22 grosze za kilometr (jest to
    stawka maksymalna dla sam. osob. według załącznika z dn. 14.11.2003 do ustawy o
    autostradach płatnych, choć na A2 płaci się nawet 29 gr za km - 11 zł za 37,5
    km) już po przejechaniu 9 tys. km trzeba będzie zapłacić więcej niż 2000 zł.
    Zapewne ktoś się żachnie, że przejechanie rocznie 9 tys. km po polskich
    autostradach jest trudne do wykonania. Ale średnio jest to tylko 750 km
    miesięcznie (z Krakowa do Wrocławia jest ok. 250 km, z Łodzi do Poznania prawie
    200 km).
  • macyk 04.07.05, 20:55
    Wygląda to na prezent odchodzącej ekipy dla Najbogatszego.
  • Gość: albert IP: *.acn.waw.pl 04.07.05, 21:58
    To, ze wprowadza się autostrady bezpłatne (ścislej: zapłacone w winiecie) dla
    TIRów uważam za słuśzne.

    Ale dlaczego nie robi sie tego samego dla samochódw osobowych, które
    płacą "podatek autostradowy" w cenie benzyny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka