Dodaj do ulubionych

Lech Kaczyński o hałasie na Polu Mokotowskim

19.07.05, 23:28
nierozumiem.
kiedyś zrobiłem imprezkę które przedłużyła się do północy.
przyjechała policja i zrobiła mi awanturę, bezprawnie wtargneli do domu i
wyprosili gości, dwie osoby zaraz po wyjściu z mieszkania zakuto w kajdanki i
odwieziono na Kolską.

a tutaj łomot całą dobę i nic się nie da zrobić???
co to ku.. ma być za prawo?
Obserwuj wątek
    • nikos.kazantzakis Re: Lech Kaczyński o hałasie na Polu Mokotowskim 20.07.05, 00:18
      Panie Kaczyński,
      Niech Pan się nie ośmiesza wygłaszając takie komunały. To żenada, co Pan mówi do
      "Gazety" nam warszawiakom. Mówi Pan nie mniej i nie więcej, że Pan i Pańska
      administracja (w tym straż miejska) jesteście zwyczajnie nieudolni. To my akurat
      wiemy odkąd Pańska ekipa przejęła rządy w mieście, ale że Pan teraz to przyznaje
      sam...to Pańskie prawo. Prawo umożliwia Panu i Pańskim urzędnikom ściganie osób
      odpowiedzialnych za zakłócanie porządku w mieście, ale skoro Pan mówi, że nie ma
      takiej możliwości i potrzebne są spec-przepisy, to oznacza to, że ani Pan, ani
      PiS nie ma w tym swojego interesu. Dlaczego - pewnie chodzi o nadchodzące wybory
      parlamentarne i prezydenckie, po cóż antagonizować dzisiejszych popleczników?
    • Gość: Caps ŻAŁOSNE! IP: *.aster.pl 20.07.05, 00:37
      Taaaak. Ciekawe co by było, gdybym tak ja teraz (jest 0:35) puścił muzykę na
      full. Pewnie w ciągu 15 minut przyjechałaby policja i sobie ze mną poradziła. A
      pan prezydent mówi, że z tamtymi nie może sobie poradzić. To jak on,
      biedaczysko, ma zamiar radzić sobie z poważniejszymi sprawami, gdy zostanie już
      tym prezydentem całego kraju? Też będzie biadolił, że Sejm mu dobrych ustaw nie
      uchwalił? Żałosne.
        • Gość: Pieniacz Re: ŻAŁOSNE! IP: *.chello.pl 20.07.05, 01:07
          Kolejny tendencyjny artykól pisany na zamówienie. Byłem o 23 na polach i poza
          pabem Kaczka żaden inny pub tam nie chałasował. Przejachałem się po sąsiednich
          osiedlach i tam żadnego chałasu nie było słychać (z wyjątkiem przejeżdzających
          samochodów). Rozumiem, że niektórym wszystko przeszkadza!!!!!!!!
          • Gość: Lolek Artykół sponsorowany IP: *.chello.pl 20.07.05, 01:21
            Gazeta ani razu nie wspomniała o pabie Merlin (najgłośniejszy na polach,) czy o
            Lolku i Eleganckim Bolku (ciągle awantury i pobicia). Tylko ciągle opisuje te
            przy Rokitnickiej które są najdalej położone od osiedli mieszkalnych. Coś w tym
            musi być.
          • Gość: Misiek Re: ŻAŁOSNE! IP: *.fornet.waw.pl / *.fornet.waw.pl 20.07.05, 01:22
            anie pieniacz tu nie chodzi o to, że raz hałasują, a raz nie. Chodzi o to, że
            nasz prezydent miasta kompletnie nie umie stawiać czoła problemom, konfliktom.
            Po prostu nie umie rządzić miastem, nie rozumie swojej roli i tego za co bierze
            pensję ( patrz słynny niewypał z referendum na co wydać kasę z Unii ). Facet
            kompletnie oderwany od rzeczywistości, żyjący teraz tylko wyborami na prezydenta
            RP i rozgrywkami w PiSie.Żałosny, ale niestety realny....
            • Gość: Pieniacz Re: ŻAŁOSNE! IP: *.chello.pl 20.07.05, 01:30
              Zgadzam się z tobą odnośnie Prezydenta Kaczyńskiego. Niepodobają mi się jednak
              te mało obiektywne artykóły pisane przez gazetę. Z pośród wszystkich pabów na
              Polu mokotowskim tak naprawde chałasują tylko trzy. Dzisiaj po interwencji
              właścicieli innych pabów wszyscy się przyciszyli (z wyjątkiem Kaczki).Gazeta
              opisuje sprawe tylko jednostronnie, nie interesuje jej łamanie prawa przez
              urzędy podległe Kaczyńskiemu. Dlamnie są to artykóły opłacane i mam na to
              dowody. Pozdrawiam
              • Gość: Misiek Re: ŻAŁOSNE! IP: *.fornet.waw.pl / *.fornet.waw.pl 20.07.05, 01:45
                z racji wykonywanej kiedyś pracy poznałem niemal wszystkich mieszkańców osiedla
                Przy Oranżerii osobiście i nawet domyslam się kto personalnie zainteresował
                gazetę tym tematem. Zgódźmy się, jest sezon ogórkowy a tu trzeba zarobic na
                wierszówkę.... . Nie traktuję sprawy jako tendecyjnej, może jako niedbale
                rozpoznanej. "Politycznie" odbieram artykuł jako atak na Kaczora
                również pozdrawiam
                • Gość: robert odwalcie sie od Kaczynskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.07.05, 02:22
                  Czemu ta cholerna gazeta zawsze ale to zawsze czepia sie kaczynskiego? Jak dla
                  mnie to prywatna rozgrywka szanownego wlasciciela tego magazynu z prezydentem
                  Warszawy. Nie twierdze ze Kaczynski jest idealny ale widze tez spora poprawe w
                  porownaniu z poprzednia osoba pelniaca ten urzad. Dziwe sie ludzia ktorzy po
                  przeczytaniu tego artykulu pisza takie komentarze...
                  Prawo jest po to zeby chronic ludzi... Gdyby kazdy lokal byl zamykany z powodu
                  skarg okolicznych mieszkancow to nie bylo by w calej polsce ani jednego pabu.
                  Zgadzam sie ze o ile to co napisali w powyzszym artykule jest prawda to nalezy
                  cos z tym zrobic.
                  Rozumiem tez to ze faktycznie moze nie byc w polskim prawie stosownych
                  artykulow odnosnie takich procederow(ludzie ktorzy je pisali mogli nie sadzic
                  ze ktos moze byc az tak chamski jak wlascicele pabow na polach mokotowskich).
                  Prawo nalezy zmieniac a raczej je modernizowac. Caly czas pojawiaja sie nowe
                  problemy ktore musza byc w odpowiedni sposob usankcjonowane.
                  Podsumowujac sam bylem wielkokrotnie swiadkiem jak gazeta pisala kompletne
                  bzdury, czesto nie prawde. Zawsze tez pisza ze winny jest Kaczynski.
                  Ludzie zastanowcie sie to tylko gazeta a nie wyrocznia prawdy. Jak pisza ze
                  ktos jest zly to nieznaczy ze tak jest. Pan bog dal wam jakis iloraz
                  inetligencji i wlasne zdanie. Uzywajcie tej pierwszej i miejcie to drugie.
                  Nie pozdrawiam nikogo.
                  • Gość: Misiek Re: odwalcie sie od Kaczynskiego IP: *.fornet.waw.pl / *.fornet.waw.pl 20.07.05, 02:41
                    z konstrukcji twego mejla wynika, że masz całkiem niezły iloraz inteligencji, co
                    nie oznacza,że umiesz, lub masz dostatecznie odpowiednią wiedze dla oceny
                    sytuacji. Otóż wyjaśniam, że w podtekscie głupkowatych wypowiedzi kaczora kryje
                    się tak naprawdę bardzo niebezpieczna teza - dajcie mi prawo, a ja z tym zrobie
                    porządek... Masz olej w głowie i nie daj sie na to nabrać, to jest poerfidna gra
                    Kaczora, historia zna takie przypadki - to na kilometr smierdzi czymś gorszym
                    od komuny, której zawsze szczerze nienawidziłem
                  • lubawa1 Re: odwalcie sie od Kaczynskiego 20.07.05, 02:43
                    Gość portalu: robert napisał(a):

                    > Czemu ta cholerna gazeta zawsze ale to zawsze czepia sie kaczynskiego?

                    Czemu? Bo jest prezydentem Warszawy, Naszego Miasta. Rządzi tym Miastem i jest
                    przed nami za swoje rządy ODPOWIEDZIALNY (słyszałeś o takim słowie? jak nie to
                    jest w słowniku pod "o").

                    Problem w tym, że ten kaczor zachowuje się raz jak fuehrer a raz jak kastrat.
                    Gdy trzeba rozgonić demonstracje gejów - mamy fuerera - kaczor nagina prawo,
                    pokazuje jaja. Gdy parę mordowni serwuje głośnotekę do rana to kaczor nagle
                    twierdzi że 'dzisiaj nie może' (nie może z resztą znacznie częściej, vide -
                    handlarze na ulicach, zastój w inwestycjach, nieprzejrzyste struktury urzędu
                    miasta itepe).

                    żałosny kurdupel.
                    • Gość: Tomek Re: odwalcie sie od Kaczynskiego IP: *.nettax.com.pl 20.07.05, 07:55
                      Bardzo dobra odpowiedź. Ja bym jeszcze dodał, że cała ta sprawa wygląda mi na
                      część kampanii wyborczej. W artykule Kaczyński mówi dość wyraźnie - dajcie mi
                      (PiS-owi) władzę, a zrobię porządek. On nic nie robi nie dlatego, że nie może
                      (zawsze znajdzie się jakiś przepis), ale po prostu by zdobyć parę głosów. I,
                      niestety, co widać po niektórych komentarzach, udaje mu się :(
          • Gość: Lalka Re: ŻAŁOSNE! IP: 194.181.253.* 20.07.05, 11:38
            Mistrzu. Ja akurat tak się składa, że tam mieszkam. Może byłeś na polach jak
            zrobili sobie przerwę, albo byłeś w południe. Co noc tak walą, że nie da się
            wytrzymać. żeby chociaż było słychać muzykę. A tu tylko basy (łup, łup, łup).
            Tak więc najpierw dokładnie sprawdź zanim coś powiesz!!!
      • lunochod4 Re: ŻAŁOSNE! 20.07.05, 05:29
        Podobał mi się kiedyś ten facet, ale teraz jest rzeczywiście żałosny. Cóż to za
        prezydent miasta, który nie potrafi rozwiązać takiej prostej sprawy. Miejsc
        hałasujących jest w Warszawie więcej - mieszkam na Powiślu i prawie w każdy
        weekend mamy przyjemność z balami na Cyplu Czerniakowskim (do 3 - 5 rano). Straż
        Miejska jest bezradna - ktoś w Urzędzie Miasta wydał zezwolenie na całonocną
        imprezę...Panie Kaczyński, obudź się Pan, bo poparcie wyborcze spadnie z pieca
        na łeb.
    • Gość: fridays Re: Lech Kaczyński o hałasie na Polu Mokotowskim IP: *.polfawar.com.pl 20.07.05, 07:28
      prawda jest jedna, Prezydent Warszawy L.K. jest nieudolny!!!!
      Odkąd jest prezydentem warszawy nie zrobił nic, nie był w stanie zmienic choćby
      jednego przepisu, jeżeli taki człowiek nie jest w stanie poradzić sobie z
      kilkoma żłopalniami piwska to jak sobie poradzi jako Prezydent RP?!!!
      Odpowiedź jest jedna - nie da rady!!!!
      A wszystko przez jego władczość, sam chce pociągać za wszystkie sznurki, a tak
      się nie da. Od tego ma swoich zastępców aby nimi kierować a nie sam wszystkiego
      dogląda.
      Jak to wygląda, że sam Prezydent Warszawy zajmuje się chałasującymi pubami?!!!
      To śmieszne i zarazam żałosne. To zalatuje dyktaturą....
      • Gość: praworządny Re: Lech Kaczyński o hałasie na Polu Mokotowskim IP: *.acn.waw.pl 20.07.05, 08:33
        "Pani pyta o nielegalne puby, prawda?

        Tak. O to, że od ponad roku miasto nie może sobie poradzić z kilkoma pubami.

        - Bo to nie jest proste. W warunkach normalnego prawa byłby zakaz i koniec. A
        teraz wymaga to pomiarów hałasu"

        Po co Spieprzajdziadowi nowe prawo, jeśli nie potrafi stosować prawa
        obowiązującego? Jakie mierzenie hałasu? Puby są nielegalne niezależnie od tego
        czy hałasują czy nie. Co tu więc mierzyć i po co?
        Ale trudno przecież rządzić miastem, kiedy ma się na głowie kampanię
        prezydencką. Może trzeba po prostu z jednego zrezygnować?
    • Gość: elm_r. kompromitacja i kiepska agitka. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.07.05, 08:37
      taka wypowiedz p. Kaczynskiego utwierdza mnie w przekonaniu, ze ta osoba jak i
      formacja ktora reprezentuje powinny trzymac sie jak najdalej od rzeczy
      odpowiedzialnych. bo skoro na konkretne pytanie odpowiada sie garscia komunalow
      i jednoczesnie serwuje stek agitacyjnych przedwyborczych bzdur, to jest to nie
      dosc ze nie na miejscu, to doskonaly przyklad nieudolnosci i braku umiejetnosci
      korzystania z tego co juz istnieje i z czego inni korzystac jakos umieja. widze
      ze prezydent stolicy (nawiasem mowiac, ciekawe jak dlugo) na najprostsze sprawy
      niedlugo znajdzie rozwiazanie typu 'po co cos zmodernizowac czy umiejetnie
      wykorzystac - mozna zburzyc do fundamentow i zbudowac od nowa'. ciekawe kto ma
      na to czas i pieniadze? chyba nie spoleczenstwo.
      • bodymen Re: kompromitacja i kiepska agitka. 20.07.05, 09:36
        Mieszkam na Starej Ochocie przy Wawelskiej wychodząc wieczorem z psem na spacer
        rzeczywiście słychę czasami dźwięki muzyki. Nie są wcale głośniejsze od hałasu,
        jaki powoduje ruch samochodowy na Wawelskiej. Hałasy mi jednak nie przeszkadzają.
        Kilka la t temu przeniosłem się do Warszawy z małej miejscowości w lubuskiem
        otoczonej lasem - cisza i spokój doprowadzały mnie do szału.Mam dość stanowczą
        odpowiedź dla osób, którym hałasy drogowe, nocne imprezy itp przeszkadzają w
        środku 2mln -go miasta. "Zamieszkajcie sobie w lesie !".
        Abstrahując od hałasu. Wiem, że lokale te są nielegalne i nie wieżę, że nie ma
        możliwości ich zlikwidować. Z drugiej strony nie wiem dlaczego nie mogą dostac
        zezwoleń i prowadzić działalności legalnie, skoro już są. A może z otwarciem
        interesu tam czeka ktoś konkretny??? Generalnie, nie wiadomo o co tu chodzi. O
        pieniądze na pewno, ale czyje, dla kogo, od kogo ???
        I jeszcze jedno. Na pola ma 5 min. spacerkiem, ale wieczorem tam nie chodzę. Te
        puby i ich "grupa docelowa" nie przyciagaja mojej osoby. Szkoda tylko, że na tak
        pięknym terenie nie można cywilizowanie zorganizować letniego życia nocnego "z
        balonikiem na druciku" i "watą cukrową".
        Ale to nie w tym kraju, nie z tą mentalnością pijacko - pieniacką.
        Ma va!!!
        • async Re: kompromitacja i kiepska agitka. 20.07.05, 10:34
          może właśnie dlatego, że przeprowadziłeś się niedawno do dużego miasta, wydaje
          Ci się, że różnica miedzy miejscowością w lesie a 2 milionowym miastem polega
          na tym, że w tym ostatnim można robić absolutnie wszystko, również hałasować w
          dowolnym miejscu o dowolnej porze. Otóż mylisz się. O ile w małej miejscowości
          wszyscy się znają, więc jak ktoś nabroi to sąsiedzi wezmą go jezyki, a i
          proboszcz pouczy w niedzielę z ambony. Przeprowadzka do dużego miasta nie
          oznacza uwolnienia się od takich ograniczeń przez zanurzenie się w anonimowej
          bezkarności. W mieście - właśnie dlatego, że nie ma kontroli sąsiedzko-
          proboszczowskiej - obowiązują przepisy, których przestrzegania pilnuje straż
          miejska i policja. A w cywilizowanym dużym mieście europejskim chroni się jego
          mieszkańców również przed hałasem samochodowym (ekrany, ograniczenia prędkości,
          zakaz klaksonów), a także innych urządzeń generującym hałas (np. kosiarki do
          trawy). Miasto to bliskość cywilizacji, kultury, biznesu, życia towarzyskiego,
          a nie wolna amerykanka i brak jakichkolwiek zasad regulujących życie
          mieszkańców. Właśnie dlatego, że żyjemy w dużym mieście, takie zasady muszą
          być! I jeszcze jedno: jestem warszawiakiem z dziada pradziada, i nie potrafię
          żyć "w lesie". Potrzebuję miasta, tu jest moja praca, rodzina, znajomi, kina i
          teatry, sklepy, restauracje, i absolutnie nie wyobrażam sobie życia w lesie.
          Nie znam się na zbiorze jagód i ślimaków (z czego można się utrzymywać w
          lesie??!!) Nie zamierzam się wyprowadzać z mojego miasta, w którym się
          urodziłem, tylko dlatego, że chamówa się tu zaczęła panoszyć. A tak na
          marginesie, hałasy z imprezowni na świeżym powietrzu nie dotyczą tylko centrum
          Warszawy: mam znajomych mieszkających pod Warszawą, własnie w lesie. W pobliżu
          ich domu znajduje się dość popularne miejsce piknikowe. Powstała tam knajpa,
          która w sezonie letnim we wszystkie weekendy, a bywa że i w tygodniu, urządza
          wieczorno-nocne zabawy z zespołem muzycznym i karaoke. Więc nie las jest tu
          rozwiązaniem, tylko kultura i szacunek dla innych ludzi, a dodatkowo przepisy i
          ich bezwzględne egzekwowanie.
          • bodymen Re: kompromitacja i kiepska agitka. 20.07.05, 11:59
            dziękuję za pouczenie prowincjusza na temat różnic między małą miejscowością a
            dużym miastam. Nie mieszkam w Warszawie od niedawna a od 4 lat, wczesniej 3 lata
            w Rzymie a przed Rzymem 2 lata w Kolonii. Przeprowadzając się z mojej rodzinnej
            miejscowości nie miałem zamiaru zanurzać się w anonimowej bezkarności.
            Swoją drogą wyobrażam już sobie ekrany umieszczone wzdłuż Alei Jerozolimskich i
            Marszałkowskiej w samym środku miasta. Piękny widok.
            Mam wrażenie, że async trochę się czepnął mnie schodząc z tematu, pewnie dla
            podkreślenia swojej warszawskości.
            A jeśli o zasady chodzi, to nie rzecz w przepisach tak naprawdę a w kulturze
            narodu. Jesteśmy pijackim narodem i przepisem tego nie zmienisz i zawsze pod
            "nocnym" spotkasz bandę pijaków a na polach mokotowskich agresywnych napitych
            drecholi mówiących co 3 słowa "qu..". I zawsze znajdzie się taki ktoś kto
            otworzy dla nich lokach, co by mieli się gdzie tłuc. Ot Polska cała.

      • jpet1 Re: kompromitacja i kiepska agitka. 20.07.05, 10:00
        A ja ciagle o tym samym: Pl. Konstytucji 5 - 630 m2 sklepu należącego do miasta
        (w środku arkady za sklepem CPLiA) ponad 3 lata stoi zdewastowany i zadłużony u
        byłego najemcy na kilkaset tysięcy zł. Byłego najemcę najwyraźniej władza W-wy
        (CENTRUM)chroniła, bo wbrew majestatowi prawa (klauzula "777" o egzekucji w
        razie zalegania z opłatami- z aktu notarialnego) nie miała STOSOWNEJ WOLI i nad
        sprawą przez lata przechodziła do pożądku dziennego. Gdy w końcu lokal odzyskano
        - miał być przetarg na nowego najemcę. Zainteresowanie było ogromne bo lokal
        unikalny - ale miasto podobno zdecydowało, że urządzi tam ....BIURO INFORMACJI
        MIEJSKIEJ.
        Tak oto wyglada GOSPODARNOŚĆ w Prezydenta wydaniu. (Za zarzad i na fundusz
        remontowy miasto odprowadza za ten lokal Wspólnocie ok. 5000 zł miesiecznie, w
        sezonie grzewczym dochodzi jeszcze wysoka opłata za CO). Oznacza to, że tylko w
        br.utrzymanie tego lokalu (bez CO!) kosztowało miasto 35 tys zł - a sam lokal
        ulegał dalszej dewastacji.
        JAK WAM SIE PODOBA PREZYDENT KACZYŃSKI W ROLI MIEJSKIEGO WŁODARZA RĘCZNEGO? PIES
        OGRODNIKA? SAM NIE ZJE A INNYM NIE DA SOBIE I FISKUSOWI ZAPŁACIĆ!. TO
        BEZKOMPROMISOWO PRAWORZADNE(?), UCZCIWE(?) I "SPRAWIEDLIWE" PANISKO NAŻYNA
        PODATNIKÓW FINANSUJĄC Z MIEJSKIEJ KASY SWOJĄ NIEUDOLNOSĆ I KOMPLETNY BRAK
        KONCEPCJI ZARZADZANIA MIASTEM. Jesli uważacie, ze sie czepiam, to trudno.
        Gdybyście sie zainteresowali, na co i w jakiej wysokości idą wasze pieniadze -
        może niektórzy zmienili by swoje opinie. Czy wiecie, że generalnie w CENTRUM
        czynsze najmu za lokale mieszkalne nie pokrywaja minimalnych kosztów zarzadu
        nieruchomosciami, a co dopiero mówić o remontach? Czynsze te nie są odnoszone do
        dochodów najemców - i właśnie w Centru8m W-wy, gdzie jest wiele luksusowych
        mieszkań najmowanych przez miasto - ich najemcy są dotowani. Tak wyglada
        "SPRAWIEDLIWOŚĆ". A PRAWO? - WŁADZE SAMORZADOWE W TYM WZGLEDZIE STANOWIA JE
        SAME wiec brak politycznej woli, bo KTO BY SWOIM WAŻYŁ SIE DO KIESZENI ZAGLADAĆ.
        Pozdrawiam, jpet
    • skarbimira Re: Lech Kaczyński o hałasie na Polu Mokotowskim 20.07.05, 09:27
      Nie bardzo rozumiem, jakiego nowego prawa potrzeba w tym zakresie. Park Pole
      Mokotowskie jest własnością Miasta. Jeżeli puby działają bez zgody
      własciciela, to chyba nie jest ogromny problem. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś
      w moim ogrodzie ustawił sobie pub - niezaleznie od tego czy halasowałby czy nie.
      Poza tym długo jeszcze pewne rzeczy (problemy) nie będą własciwie załatwiane,
      jeżeli i mieszkańcy i prezydent nie będą pamiętali, że to co wspólne nie znaczy
      niczyje. I po to właśnie Warszawie potrzebny jest gospodarz z prawdziwego
      zdarzenia. Niestety żaden z dotychczasowych prezydentów - w mojej opinii - na
      to miano zasłużyć nie może.
    • Gość: Zdegustowana Re: Od kiedy jest Pan Prezydentem? IP: 193.24.24.* 20.07.05, 09:39
      Panie Kaczyński, od kiedy jest Pan Prezydetem Warszawy? Od wczoraj? Mówi Pan o
      zmianie prawa....mówi...mówi...w wyborach na urząd prezydencki też Pan mówił i
      co Pan zrobił w tej sprawie? Czy w cywilizowanym kraju europejskim, w stolicy,
      ludzie nie mogą liczyć na pomoc władz, na które de facto płacą z podatków? Po
      przeczytaniu Pana wypowiedzi śmiem twierdzić, że nie zrobi Pan nic, bo dla Pana
      ważniejsze są wybory. Będzie Pan mydlił oczy Warszawiakom mówiąc: głosujcie na
      mnie a ja obiecuję wdrożyć swoje projekty typu "Spokojny dom". To obrzydliwe
      postępowanie, gdzie tu "prawo i sprawiedliwość"?
      • kleo_mini Re: Lech Kaczyński o hałasie na Polu Mokotowskim 20.07.05, 19:24
        Sądzisz, że Muzeum Powstania to wypadek przy pracy?

        z gazety:
        Lech Kaczyński - wieczny powstaniec[...]
        Członkowie sztabu zaprzyjaźnionej z PiS Platformy Obywatelskiej mówią, że PiS
        przygotowuje trzy fotografie. Pierwsza przedstawia Lecha Kaczyńskiego, jak
        <b>stoi na warszawskiej barykadzie we wrześniu 1939 roku</b>, druga, jak idzie
        <b>kanałem w sierpniu 1944</b>, trzecia, jak w 1981 roku w Gdańsku skacze przez
        płot.
        reszta tu: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2829049.html

        mi wydaje się to raczej przygrywką do kampanii wyborczej.
    • sekwana2005 Szeryf robi hałas... 20.07.05, 10:14
      No i pan Kaczyński zareagował równie szybko, propagandowo i bezskutecznie jak
      zawsze.
      Duperelną sprawę wpisał w swoją kampanię wyborczą.
      Bo on temat Pola Mokotowskiego ma w programie PiS - a po wygranych przez niego
      wyborach podejmie działania.
      Któryś z internautów wspomina o interwencji policji przy zwykłej imprezce w
      mieszkaniu.
      Oczywiście są już dziś przepisy, pozwalające na interwencje w przypadku
      zakłócania spokoju i ciszy nocnej.
      Wystarczy że policja i straż miejska będzie wchodzić za każdym razem gdy wyją
      głośniki, wypisywać mandat i nie wychodzić, przy próbach ponownego włączania
      sprzętu. Jeden mandat w cenie paru butelek piwa nie ma znaczenia, dwadzieścia w
      ciągu nocy i zabawa z "pałkarzami" zniechęci i właścicieli i gości.
      Są też przepisy regulujące dozwoloną emisję decybeli, ze szczególna ochroną
      godzin nocnych.
      Wystarczyłoby, gdyby Kaczyński zamiast pieprzyć o wyborach ruszył d.. i nakazał
      którejś nocy ustawić mierniki hałasu w różnych odległościach od tych lokali,
      także koło domów mieszkańców. Przy okazji wyjaśni się, czy faktycznie normy są
      przekraczane (teraz naprawdę nikt tego nie wie, ja mam w bloku pod sobą takiego
      sąsiada, który mnie robi awanturę, jeśli w nocy zapłacze dziecko sąsiadów
      mieszkających nade mną). Jesli normy przekraczane - to grzywna i nakaz
      ograniczenia emisji, jeśli bezskuteczny - zakaz uzywania urządzeń i nastepna
      grzywna, jeśli też "olewany" - oplombowanie urzadzeń lub zabranie ich do
      depozytu jako dowodów "w sprawie" o notoryczne naruszanie obowiązujących
      przepisów...
      Ale faktycznie musiałaby zająć się tym Wyborcza, bo szeryf Kaczyński ma
      ważniejsze sprawy na głowie.
    • Gość: Roberto Re: Lech Kaczyński o hałasie na Polu Mokotowskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 10:27
      Boze ale pokretne tlumaczenie...a sprawa jest banalnie prosta.
      Skoro te ogrodki stoja nielegalnie to teoretycznie ich nie ma i takze nie ma w
      nich sprzetu naglasniajacego. Zatem wystarczy, ze po 22 przyjdzie kilku
      palkarzy i zrobi porzadek ze sprzetem a pozniej przyjedzie buldozer i dokonczy
      dziela. Wlsciciele owych samowoli nie beda mogli zlozyc zazalenia bo przeciez
      jak mozna byloby zniszczyc cos czego formalnie nie ma, nieprawdaz?
      • async dlaczego im nie dać pozwoleń na działalność? 20.07.05, 10:49
        ktoś tu zadał pytanie, czemu po prostu nie dać tym knajpom koncesji na sprzedaż
        alkoholu, wtedy byłyby legalne i wszystko byłoby OK. Ano właśnie, żeby dostać
        koncesję, trzeba spełnić cały szereg wymogów, nie łamać innych przepisów. A
        tymczasem knajpy na Rokitnickiej to samowole budowlane, nie mają zgód Sanepidu,
        toalet dla klientów, nie są spełnione wymogi przeciwpożarowe. Wszystkie
        działające legalnie knajpy w mieście muszą takie wymogi spełnić, ponieść
        związane z tym koszty. A jakie inwestycje poczynili właściciele bud na
        Rokitnickiej? Wstawili trochę mebli i parasoli, które dostali za darmo od
        browarów, ogrodzili teren drutem i wywiesili szyldy z nazwami wypalonymi
        wypalarką do drewna przez pana Ziutka na kawałku deski. Zero inwestycji, i
        tylko doją kasę od przyjezndnej klienteli, która myśli, że tak właśnie wygląda
        wielkomiejskie życie nocne!
      • Gość: figus Re: Lech Kaczyński o hałasie na Polu Mokotowskim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 10:59
        Może ta autoreczka by się przeszła na to Pole i sama zobaczyła co tam się
        dzieje. Jakoś kiedyś bałwana potrafiła lepić w Łazienkach i nawet fotkę sobie
        zrobiła...a teraz niestety nie da się zrobić zdjęcia w nocy i zaprezentować
        nowej bluzeczki (bo też lubi pisać co sobie ostatnio kupiła) ani napisać blogu
        sms-em z Pola Mokotowskiego (z pogrzebu Papieża przysyłała)....
    • japolak Interwencje policji 20.07.05, 10:37
      Co do policji. Ostatniej nocy, ok. pierwszej, na Bemowie policja zrobiła sobie
      paradę przez jakies pół godziny. Jechali chyba Powstańców Śląskich, ja mieszkam
      na skraju osiedla ale od razu obudziłem się. Na słuch rozpoznawałem - o, teraz
      główna kolumna, musi być duża, bo tyle "gwizdków" włączonych. Cisza, kładę się
      na drugi bok. Zaczynają jechać spóźnialscy, ledwie jeden cichnie, zaczyna
      następny. Cisza, przewracam się na trzeci bok. Narasta wycie - to jakaś druga
      kolumna. Wstałem, zapaliłem papierosa, by przeczekać spóźnialskich. Wypaliłem 2
      lub 3.
      I co? Miałem dzwonić na policję ze skargą?
      Szukałem w GW wyjaśnień, czy Kaczyński organizował próbę stanu wojennego (od
      tamtego nie słyszałem takiej parady na mieszkalnym osiedlu). Lecz chyba ani
      wojny, ani katastrofy nie było.
      Z przerażeniem przypomiałem sobie, że wczoraj w TV informowano o zaplanowanej
      serii nocnych treningów antyterrorystycznych w metrze, z udziałem policji,
      straży pożarnej i innych służb z Warszawy i spoza miasta. Pewnie jechali "na
      zajęcia" lub wracali. Muszę sprawdzić program TV na nastepne dni, do 2 w nocy,
      by bez sensu nie kłaść się do łóżka.
      • async od poniedziałku jest jakby ciszej 20.07.05, 11:42
        nie wiem, czy to efekt interwencji Gazety, czy to przypadek, i zaraz znowu się
        zacznie, ale od poniedziałku jest jakby ciszej. Merlin nie dawał na zewnątrz,
        przy Rokitnickiej nadawały tylko Kaczka, Pitbull, i nowy przybytek: Piekło. Być
        może to kwestia przypadku, obsługa pozostałych pojechała na wakacje, albo nie
        chciało im się przyjść do roboty, ale zaraz wrócą i znów się zacznie.
        Zobaczymy, co będzie dalej, szczególnie w weekend. W ubiegły piątek w nocy - o
        dziwo - było dość cicho, ale za to w sobotę i niedzielę dawali tak, jakby
        chcieli nadrobić piątek.
      • async Sprawa jest polityczna 20.07.05, 11:53
        sprawa jest ewidentnie polityczna. Oprócz pubu Kaczka jest tam też Rokita! A
        wszystko pod parasolem Boguty z SLD. Trzeba będzie chyba powołać komisję
        śledczą.
      • async Re: Lech Kaczyński o hałasie na Polu Mokotowskim 20.07.05, 12:00
        najlepiej wszystko sprowadzić do absurdu! Przecież nie o to chodzi, żeby ludzie
        nie mieli się gdzie spotkać, pogadać i pobawić. Chodzi tylko o to, żeby
        głośniki nie ryczały co noc pod oknami ludzi, którzy akurat nie mają ochoty się
        bawić!!!! Na powietrzu niech sobie będą kawiarnie i puby do posiedzenia przy
        cichej muzyczce, a dyskoteki i całonocne imprezy w klubach, nie na trawniku w
        parku!!
        • Gość: Właściciel Sprostowanie IP: *.chello.pl 20.07.05, 12:35
          Rzeczywiście niektóre ogródki przesadziły z muzyka, jednak nie wszystkie. Teraz
          większość właścicieli ogródków przy Rokitnickiej postanowiła nie puszczać
          głośnej muzyki (wyłamuje się tylko Kaczka). Co innego jednak pub Merlin który
          chyba najbardziej daje się we znaki mieszkańcom. Rok temu mające powstać ogródki
          powołały stowarzyszenie, które miało również na celu dbanie oto aby okolicznym
          mieszkańcom nie zakłócano spokoju. Władze Warszawy ewidentnie łamiąc prawo
          uniemożliwiły łynkcjonowanie ogródków i stowarzyszenia. Gazet w tym Wyborczej
          ewidentne fakty famania prawa wogóle nie interesowały. Tera stało się jak stało
          i za te chałasy PRZEPRASZAMY !!!! Chciałem zaznaczyć, że organizujemy się od
          nowa i sami zamerzamy walczyć z chałasem. Niemożemy jednak odpowiadać za
          wszystkich, niektórzy nie chcą przyciszyć muzyki (Kaczka, Merlin,
          Lolek)postaramy się na nich jakoś wpłynąć, ale nie oskarżajcie wszystkich
          ogródków tzw.nielegalnych (które wcale nie są nielegalne) przy ulicy
          Rokitnickiej. A tak na marginesie to cały czas jesteśmy otwarci na dialog i
          czujemy się obrażeni tymi prawdopodobnie sponsorowanymi artykułami. Pozdrawiam
          i przepraszam za ewentualne błędy.
        • Gość: lord vader CHODZI TYLKO O TO ZEBY NIE NARZUCAC SOBIE NAWZAJEM IP: *.3.pl 20.07.05, 16:08
          tego, czego ktos nie chce. To jest niby takie proste. Pamietać, ze mieszkamy we
          wspólnej przestrzeni, ze sa inni ludzie, ze każdy ma prawo robic co chce, byleby
          tylko innym nie wchodził w parade. Jak wchoodzi, to zwyczajnie narusza dobro
          innego cżłowieka. Jakie ma do tego prawo? Żadnego. Jesli uwaza. ze ma prawo
          narzucac cos innym, to znaczy ze uwaza sie za lepszego i ze tak naprawde siedzi
          w nim mały hitlerek. Proste.
          Powinnismy tego uczyc dzieci od przedszkola, a potem jeszcze na maturze z tego
          pytac.b
    • wiewiorzasta Lech Kaczyński o hałasie na Polu Mokotowskim 20.07.05, 17:22
      "Nocne dudnienie od wiosny nie daje spać tysiącom mieszkańców okolic Pola
      Mokotowskiego. Prezydent Kaczyński odpowiada, że skutecznie działać będzie mógł
      dopiero po zmianie przepisów"

      jakoś w innych sytuacjach nie przeszkadza panu prezydentowi naginanie prawa bądź
      działanie wbrew przepisom...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka