Dodaj do ulubionych

jak sie mieszka w budynkach MDM-u?

09.09.05, 08:46
Cześć,
mam możliwość kupna mieszkania na osiedlu MDM. Mam pytanie do osób, które tam
mieszkają, jak się mieszka.
Nie chodzi mi oczywiście o wymienianie zalet komunikacyjnych czy coś w tym
rodzaju, tylko o wrażenia z samego mieszkania - ciepłe, chłodne, ciche (w
sensie słychać sąsiadów czy nie slkychać) i tak dalej,
Będę wdzięczna za wszystkie opinie, bo muszę szybko podejmować decyzję:)
pzdr
lewobrzezna
Edytor zaawansowany
  • 220wolt 09.09.05, 10:23
    Co prawda tam nie mieszkam, ale bylem w kilku mieszkaniach przy pl. Konstytucji.
    Ogolne wrazenie raczej dobre - w porownaniu z wielka plyta, bo jednak wole
    przedwojenne kamienice (oczywiscie te w przyzwoitym stanie). Mury grube, cegla,
    wiec latem masz naturalna "klimatyzacje", bo sie dlugo nagrzewaja. Czy zima
    cieplo to juz zalezy od budynku i samego mieszkania (ocieplenie, wymiana okien,
    orientacja). Mieszkania moze nie takie wysokie jak w starych kamienicach, ale na
    pewno wyzsze i przestronnniejsze niz te w blokach - choc bylem w jednym niskim o
    wys. 2.40.
    Co mi sie nie podobalo - skala. Wszystkie budynki, w ktorych bylem, maja duzo
    mieszkan, wiec bylo tam jak dla mnie zbyt anonimowo.
  • lewobrzezna 09.09.05, 12:25
    dzieki za odp.
    Może ktoś jeszcze ma jakieś wrażenia?
    :)
    lewobrzezna
  • pan_pndzelek 10.09.05, 07:23
    Mieszkania są solidne - to pierwsze co się nasuwa na hasło MDM... klatki
    schodowe dosyć przestronne, te frontowe momentami nawet nieco zbyt
    przestronne... mieszkania jak na budownictwo powojenne dosyć wysokie, okna w
    większości wymienione, instalacje wenętrzne też, choć co może przeszkadzać to
    często plątanina rur na klatkach schodowych - efekt radosnej twórczości
    administracji komunalnych - do usunięcia nieprędko, bo nikt nie będzie
    przerabiał względnie nowych instalacji... poważnym minusem jest to, że w
    każdym "emdeemie" jest jakaś, przynajmniej jedna, żulerska familia zatruwająca
    innym życie... reszta sąsiadów zaś to większości mili bądź neutralni z powodu
    demencji emeryci - relikt z epoki pierwszych mieszkańców MDM zasiedlanych tam w
    1952 r.
    --
    _________________________________________________________________
    Pan pndzel, sumienie Polski...
    Zapraszam na moje Forum Prywatne poświęcone żywotnym problemom Warszawy.
    Urbanizacja, seks i Okęcie...
    www.pan.pndzelek.prv.pl
  • Gość: Barry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 10:47
    Witam, moja babcia mieszka przy Marszalkowskiej. Mieszkanie jest wysokie (3m) i
    jasne. Budownictwo jeszcze w miare solidne (1952 rok), ale uklad pomieszczen
    niezbyt funkcjonalny (architekt pewnie juz byl z partyjnego klucza). Sasiedzi
    znacznie mniej slyszalni niz w blokach (ale bardziej niz w przedwojennym
    budownictwie). Na pewno wada jest halas, spaliny i absolutny brak zieleni.
    Generalnie mysle, ze za te same pieniadze mozna kupic wieksze przedwojenne
    mieszkanie np. na Saskiej Kepie, albo bliskim Grochowie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka