Dodaj do ulubionych

Moja ulubiona linia

14.10.02, 15:01
Trwa plebiscyt, jakiego jeszcze nie było! Słuchacze �Radiostacji 101,5 FM� i Czytelnicy �Gazety Stołecznej�
wybierają ulubioną linię tramwajową lub autobusową. Jaka jest najpopularniejsza linia wśród warszawiaków?
Można głosować na zwykłe lub pospieszne, dzienne lub nocne, miejskie i podmiejskie - na wszystkie! Codziennie
w �Gazecie� drukujemy kupon konkursowy. Wśród autorów najciekawszych uzasadnień wyboru ulubionej linii,
którzy przyślą je razem kuponem na kartce pocztowej lub listem wybierzemy dziesięć osób. W nagrodę dostaną
one bilety kwartalne i kultowe czerwone kasowniki z rączką. Do konkursy dołączamy też typy linii, które pojawią
się na tym forum lub zostaną przysłane pocztą elektroniczną na adres: stoleczna@agora.pl
Czekamy na głosy!
stolek
Edytor zaawansowany
  • sloggi 14.10.02, 15:05
    Kto jechał chociaż raz jedyneczką - ten wie o czym mówię.
    --
    "Klasą jest przestrzegać etykiety, ale lekceważyć konwenanse" J.Waldorff
  • Gość: ala IP: *.pl 14.10.02, 15:15
    O Matko, czyżby sloggi wszedł do stołka na etat zakładania "mądrych" wątków
    albo pracuje w radiostacji?
    Przecież nikt nie wybiera sobie lini tylko jeździ tym co musi. I to w warunkach
    uwłaczających godności ludzkiej.I raczej dla nikogo nie jest przyjemnością
    jeżdzenie tramwajem. Chyba, ża dla małych dzieci, ale te są z kolei szykanowane
    przez sloggopodobnych.A "kultowe" kasowniki to się dawało na 15 urodziny.
    Głupi konkurs.
  • znawca 14.10.02, 15:25
    Gość portalu: ala napisał(a):

    > O Matko, czyżby sloggi wszedł do stołka na etat zakładania "mądrych" wątków
    > albo pracuje w radiostacji?


    No i wywęszyła spisek. Już po tobie sloggi. :-)

    > Przecież nikt nie wybiera sobie lini tylko jeździ tym co musi.

    Co przyjeżdza pierwsze, w to się pchamy!!!


    > I to w warunkach
    > uwłaczających godności ludzkiej.I raczej dla nikogo nie jest przyjemnością
    > jeżdzenie tramwajem.

    I raczej dziwnie to skonstruowane zdanie jest. Które linie uwłaczają godności
    ludzkiej? Autobus nocny 666, czy tramwaj 69?

    > Chyba, ża dla małych dzieci, ale te są z kolei szykanowane
    > przez sloggopodobnych.A "kultowe" kasowniki to się dawało na 15 urodziny.
    > Głupi konkurs.

    No i biada nam, którzy dali się podpuścić na ten jkonkurs, albowiem ala ma
    rację obiektywną - głupi ten konkurs! Nie lepiej pogrymasić?
  • pan_pndzelek 14.10.02, 15:30
    Czy ty zapadłaś na jakiś WŚCIEK MACICY? Albo sfiksowałaś boś dawno chłopa nie
    miała...
    _______________________________________
    ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
    >>>---
  • znawca 14.10.02, 15:34
    pan_pndzelek napisał:

    > Czy ty zapadłaś na jakiś WŚCIEK MACICY? Albo sfiksowałaś boś dawno chłopa nie
    > miała...
    > _______________________________________
    > ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
    > >>>---

    Znowu żeś klasę pokazał. Odczuwasz przyjemność obrażając innych? Może i post
    Ali nie był przesadnie mądry, ale to nie powód, by Ją obrażać. Jak bardzo
    trzeba byż zakompleksionym, by odczuwać tak nieprzepartą potrzebę
    bezinteresownego opluwania innych?

    ps To, że jesteś brzydki i nikt Cię nie kocha, nie znaczy, że jesteś gorszy.
    Uwierz!
  • pan_pndzelek 14.10.02, 15:42
    Zdaje się że znawca rzeczy różnych i aluta to jedna i ta sama osoba tyle, że z
    jaźnią kłopot...
    _______________________________________
    ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
    >>>---
  • znawca 14.10.02, 15:49
    pan_pndzelek napisał:

    > Zdaje się że znawca rzeczy różnych i aluta to jedna i ta sama osoba tyle, że
    z
    > jaźnią kłopot...
    > _______________________________________
    > ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
    > >>>---

    tiaaa...

    Głupio ci się zrobiło, więc szukasz sposobu by jakoś wybrnąć?
  • pan_pndzelek 14.10.02, 15:52
    Głupio to powinno być tobie WAŁKU.
    _______________________________________
    ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
    >>>---
  • zdzicha 14.10.02, 22:56
    Gość portalu: ala napisał(a):

    > Chyba, ża dla małych dzieci, ale te są z kolei szykanowane
    > przez sloggopodobnych.A "kultowe" kasowniki to się dawało na 15 urodziny.

    Aluta, byłas szykanowana w tramwaju przez slogganopodobnych? Chcesz nam
    opowiedzieć o tych traumatycznych przezyciach, które tak mocno zaważyły na
    twojej osobowości?
    Dostałaś kasownik na 15 urodziny? To tez przykre, ale nie musisz nam o tym
    opowiadać.
    Poza tym, jak ktoś nie chce jeździć komunikacją miejską, to zwyczajnie nabywa
    droga kupna samochód oraz prawo jazdy i pomyka po mieście własnym wygodnym
    pojazdem! No ale nie kazdy jest taki mądry...


    --
    ahoj
    zdzicha the sailor
    -------
    Pierwszym objawem choroby morskiej jest zanik zapału do pracy.
  • Gość: red IP: *.pl 14.10.02, 23:25
    zdzicha napisała:

    > Poza tym, jak ktoś nie chce jeździć komunikacją miejską, to zwyczajnie
    nabywa droga kupna samochód oraz prawo jazdy ...>
    >

    tzn. prawo jazdy też drogą kupna...? :-)
  • sloggi 15.10.02, 08:59
    Jak ma takie możliwości - to czemu nie, byle dobrze jeździł.
    --
    "Klasą jest przestrzegać etykiety, ale lekceważyć konwenanse" J.Waldorff
  • pan_pndzelek 14.10.02, 15:12
    519 - Hyc i jestem w Powsinie oglądać muchomorki (bez kropeczek)...
    _______________________________________
    ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
    >>>---
  • pacio 14.10.02, 15:19
    519 za zbieranie o 4.25z przystanku Wilanów w kierunku Powsina, mimo że tego
    kursu nie ma w rozkładzie jazdy
    --
    "Informatyka też w bólach się rodzi, guzik się naciska, i guzik wychodzi"

    J. Sztaudynger
  • znawca 14.10.02, 15:12
    Z powodów czysto osobistych. Tyle czasu ile ja spędziłem w tym autobusie. Ech..

    I podstawówka i liceum i studia i praca.

    Nienawidzę i kocham jednocześnie. Ale tak jest zawsze, gdy mamy do czynienia z
    naprawdę silnym uczuciem.

    Niech żyje linia nr 111 (ach jakże ja jej nienawidzę)!!!
  • d.z 14.10.02, 15:27
    Zacznę od historii. Gdy jeszcze mieszkalem w Gdyni znienawidziłem ten numer.
    Otóż autobus 168 w Gdyni zastąpił trolejbus o numerze 23 (bo wtedy panowała
    moda na likwidację trakcji elektrycznej), a ja z różnych powodów lubiłem
    trolejbusy bardziej od smrodliwych autobusów.
    Gdy przeprowadzilem się do Warszawy okazało się, iż 168 również i tutaj
    zastąpiło coś elektrycznego i również o numerze 23 z tyn, że tramwaj. Nienawiść
    do numerka zdwoiła się.
    Aż przeprowadziłem się na Gocław. Swego czasu 168 było jedyną linią na to
    osiedle. Nie miałem wyboru musiałem jeżdzić 168. Jego trasa była na tyle
    sprytnie ułożona, że i do szkoły, i do liceum, i na studia (SGPiS/SGH) było mi
    168 po drodze. Tak więc zaczęło się z konieczności ale gdy któregoś dnia ZTM
    połączył 168 z 301 to w sercu coś jakby nie tak. W końcu tyle lat wspólnych
    podróży po Warszawie, porannych wyjazdów, wieczornych powrotów, wspomnień z
    minionymi czasami związanych. Szkoda, że pewnych rzeczy nie da się przywrocić.
  • znawca 14.10.02, 15:37
    168? E tam, za bardzo kręcił. Bardziej "lubiałem" 501. A pamiętasz 410?
  • d.z 14.10.02, 15:41
    znawca napisał:

    > 168? E tam, za bardzo kręcił. Bardziej "lubiałem" 501. A pamiętasz 410?

    Jeżeli już to 411 ;-)))
  • znawca 14.10.02, 15:48
    Coś z pamięcią nie tak.
    Ale jeszcze nie jestem przekonany czy z moja, czy z Twoją. :-))
  • d.z 14.10.02, 16:07
    znawca napisał:

    > Coś z pamięcią nie tak.
    > Ale jeszcze nie jestem przekonany czy z moja, czy z Twoją. :-))

    Kiedy wprowadzono stan wojenny, to na liniach komunikacji miejskiej pojawiły
    się autobusy ORBIS-u. Jedna z takich linii kursowala na Gocław. Kiedy stan już
    stał się historią i autobusy turystyczne zaczęły ponownie wozić turystów MZK
    utworzyły linię 411 na trasie PKiN - Al. Jerozolimskie - most Poniatowskiego -
    Francuska - Zwycięzców - Saska - Gocław. Przedłużono też na Gocław 111.
    Kiedy rozpoczeto remont mostu Poniatowskiego 411 zaczęło kursować przez Trasę
    Łazienkowską. Pojawiło się też 501 na trasie do Ronda Wiatraczna. Po remoncie
    mostu w dość krótkim czasie 411 zostało zamienione na 501 (wtedy też na Gocław
    przedłużono 117) a 501 ostatnio ukatrupiono zamieniając je na 151.
    Ot tyle historii bez dat bo do tych rzeczywiście pamięci nie mam ;-)))
  • darksmile 14.10.02, 15:44
    Moja ulubiona linia to już nieistniejące A. Zawszejeździłem nim z Mokotowa na
    Bielany, gdzie mieszkała moja babcia. I to A kojaży mi się do dzisiaj z
    babcinymi obiadkami. Teraz jej odpowiednikem jest chyba 515.
  • ann.k 14.10.02, 16:45
    U, bo jezdzila na dworzec gdanski skad pociagiem co weekend do babci sie
    jezdzilo;

    451, jechalo do mojego przedszkola

    obecnie najulubiensza jest 109, bo dojezdza tam gdzie mieszka ON :)))
    --
    Wystąpił błąd 0xEEEF:1. Sygnaturka została zamknięta.
  • Gość: ala IP: *.pl 14.10.02, 16:49
    Jak do tej pory to nikt nie odpowiedział wprost na pytanie. Wszyscy wspominają
    dzieciństwo i linie, które już nie istnieją, co jest w pełni uzasadnione,ale
    nie o to chodzi w tym konkursie.
    Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
  • pacio 14.10.02, 16:56
    Gość portalu: ala napisał(a):

    > Jak do tej pory to nikt nie odpowiedział wprost na pytanie. Wszyscy
    wspominają
    > dzieciństwo i linie, które już nie istnieją, co jest w pełni uzasadnione,ale
    > nie o to chodzi w tym konkursie.
    > Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.


    Rzepiasz się czepa, poczytaj dokładnie
    --
    "Informatyka też w bólach się rodzi, guzik się naciska, i guzik wychodzi"

    J. Sztaudynger
  • Gość: Niech IP: 217.197.165.* 14.10.02, 17:12
    Moja ulubiona linia to linia zycia. Jest dosc dluga, ale jak mam jakies niemile
    przeczucia, to biore zyletke i przedluzam ja odrobinke.
    PS. Nie zebym wysmiewal sie ze stolka. Jestem dobrze wychowany i nie wysmiewam
    sie z ulomnych.
  • onlyania 14.10.02, 18:06
    a ja uwielbiam 175!
    bo to na lotnisko jezdzi....zawsze bylam pod wrazeniem kiedy ci kieszonkowcy
    wsiadali przy centralnym, po okradzeniu kilku osob wysiadali przy
    Zawiszy.....pozniej przesiadali sie znow w 175 od zawiszy do centralnego....ale
    fajnie bylo jak te okradane osoby potem lamentowaly....
    i jeszcze nigdy nie zapomne takiego jednego pana, ktory wsiadl do 175 z
    jabczokiem w reku juz napoczetym, i jak pozniej walnal jak sztywny na pol
    autobusu az huk poszedl, a bylo to dokladnie na przeciwko szpitala Banacha...
  • Gość: ala IP: *.pl 14.10.02, 21:25
    w sumie, to nie należy się dziwić tym ugrzecznionym odpowiedziom nie na temat.
    stoleczna lubuje sie we wspominkach. więc jest szansa znaleźć swoją wypowiedź
    na szpaltach swojej ukochanej gazety. i można jeszcze pokazać koleżance z
    biurka obok.a babcia będzie bedzie zachwycona-że ma takie sławne wnuczę.
  • zepsuty_wibrator 14.10.02, 21:32
    Gość portalu: ala napisał(a):

    > w sumie, to nie należy się dziwić tym ugrzecznionym odpowiedziom nie na
    temat.
    > stoleczna lubuje sie we wspominkach. więc jest szansa znaleźć swoją wypowiedź
    > na szpaltach swojej ukochanej gazety. i można jeszcze pokazać koleżance z
    > biurka obok.a babcia będzie bedzie zachwycona-że ma takie sławne wnuczę.

    Wiesz co ala ty jednak najzwyczajniej głupia jesteś.
    Głupia i zarozumiała, a na dodatek uparta w swojej głupocie niereformowalnej.
    Może choć brzydka nie jesteś? Bo jeśli i to nie - to tragedia.
  • atob 14.10.02, 21:38
    111 :) jak ktos napisal wczesniej kocham i nienawidze jednoczesnie...
    --
    Moja sygnaturka poszla "na piwo " ...i to sama...
  • Gość: RAFAŁ, WAWA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 23:31
    POKOCHAŁEM JĄ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA. MOIM OBIEKTEM WESTCHNIEŃ JEST 186. SUNIE
    DUMNIE PRZEZ CAŁE MIASTO, PRAWIE CAŁĄ AK. JEDZIESZ 1h 17min. WIĘC MOŻESZ SIĘ
    UCZYĆ, PRZECZYTAC INTERESUJĄCĄ KSIĄŻKE, ZAPOZNAĆ KOGOŚ LUB PRZESPAĆ - TYLKO NIE
    PROPONUJE TEGO ROBIĆ NA CZĘŚCI TARCHOMIŃSKIEJ, ALE POZA TYM TO LINIA CUDO.
    POLECAM SIĘ PRZEJECHAC. ZOBACZYSZ MOKOTÓW, KAWALĄTEK OKĘCIA, OCHOTĘ, KAWAŁECZEK
    WOLI BEMOWA I ŻOLIBORZA. POTEM ODWIEDZISZ TARCHOMIN BY TAM TROSZECZKE POKLUCZYC
    I........ WIO DO DOMU!!!!
  • hernandez 14.10.02, 21:46
    najlepsi,najszybsi kierowcy, jedyni kierowcy ktorzy na Gorczewskiej nie stoja
    jak barany w korku tylko atakuja skret z lewego pasa:))
  • zdzicha 14.10.02, 22:50
    No więc Zdzinia lubi raz dwa szesc, bo wozi ją z domku do Sloggiego i z
    powrotem (o ile nie wozi jej zdzichowóz lub inny -wóz) oraz polubi 104, ale
    dopiero jak się przejdzie tą niezwykłą, widokowo-spacerową linią.
    /Pisze to, bo chcę bilet kwartalny oraz kasownik wygrać.
    --
    ahoj
    zdzicha the sailor
    -------
    Pierwszym objawem choroby morskiej jest zanik zapału do pracy.
  • irzyk 15.10.02, 08:52
    Ulubione 345 - ze względu na egzotyczność trasy
    Tramwaj ulubiony 46
    --
    pozdrawiam
    irzyk
  • Gość: lutzek IP: *.polcard.com.pl 15.10.02, 09:50
    A dlaczego?
    Bo to jest zarazem i najszybsza i najwolniejsza linia w Warszawie.

    Najszybsza: bo między Promenadą na Ostrobramskiej a Dw. Zachodnim zamienia się
    w ekspress, który w zasadzie prawie nigdzie się nie zatrzymuje i mknie sobie
    zazwyczaj z predkością 80 km/h od przystanku do przystanku. A ja własnie
    korzystam z 408 na tym tylko odcinku :-)))

    Najwolniejsza: bo czasami czekając na przystanku na 408 można zapuścić
    korzenie. Nie jest niczym dziwnym, jeśli przez 1,5-2 godziny ani jedna
    czterystaósemka nie pojawi się na naszym horyzoncie, by poźniej jednocześnie
    przyjechały 3-4 autobusy o tym właśnie pięknym numerze. A poźniej zaczyna się
    między kierowcami wyścig na Trasie Łazienkowskiej. Współczuje także tym
    wszystkim, którzy grzęzną na długie minuty w korkach w tym autobusie, zazwyczaj
    w okolicach Marsa i Płowieckiej, a później Dw. Zachodniego.

    Ja jednak tę linię bardzo, bardzo lubię. Na odcinku od Promenady do Dw.
    Zachodniego powinna ona zmieniać się z 408 na E-6.

    pozdrawiam
  • roody102 15.10.02, 10:48
    Jest taka jedna. Wlasnie zdalem sobie sprawa, ze jezdze nia od bardzo dawna. To
    linia 185. Mieszkam kolo petli na Gwiazdzistej. Wsiadam zawsze na pierwszym
    przystanku. Rozklad sie prawie nie zmienia od wielu, wielu lat, wiec znam go na
    pamiec. Kiedys jezdzilem tylko kawalek, do szkoly na Mscislawskiej. Potem na
    angielski, przy placu Wilsona. Odleglosc, na jaka jezdzilem wyznaczala moja
    samodzielnosc. Potem tak sie utarlo, ze jak gdzies mialem pojechac, to
    najwygodniej mi bylo pojsc na 185, bo to najblizszy od domu przystanek no i
    znam rozklad. A jedzie na Wilsoniak - stamtad juz wszystko - i Centrum, i Trakt
    Krolewski i - w druga strone - Bielany cale. Wezel komunikacyjny w zasiegu
    reki. Dzieki 185. A teraz studiuje na Uniwerku i czasem, jak juz rano wsiade w
    185, to nie wysiadam na Wilsoniaku, tylko jade dalej, az do Bednarskiej.
    Stamtad mam rzut beretm do BUWu, albo pare krokow na wydzial. Spacerkiem,
    Karowa w gore. Jak schody byly zamkniete, to musialem lazic caly ten slimak na
    okolo i tez bylo fajnie. Przynajmniej zawsze wiedzialem co sie katualnie dzieje
    w Galerii Karowa. A jak mam wiecej czasu, to wysiadam wczesniej i ide sobie
    przez Mariensztat i moj ulubiony rynek. Wreszcie - w 185 jadac "dolem" moge
    zlapac jeszcze 20 minu snu i mam miejsce siedzace zawsze.

    A wieczorem, jak wracam do domu, to wole sie przesiadac na Wilsoniaku, pod
    miesnym (dzis jeansowym) w 185 albo 519, a nie na Gdanskim, skad niby mam
    jeszcze inne autobusy na swoje osiedle - 157, 524, 508 - bo pod miesnym (dzis
    jeansowym) jest zawsze szansa na rozklekotanego starego Jelcza 185 :)))
    To jest moja ulubiona linia.
  • Gość: kostek IP: *.sggw.waw.pl 15.10.02, 10:54
    113 - bo jest najkrótsza. Odcinek na GROTY z GÓRCZEWSKIEJ pokonuje w 7 min a z
    powrotem 11. Prawda, że miło, no i jak oszczędnie, bo to tylko jedna brygada.
    Zazwyczaj stary, przerobiony, żółto-czerwony jelcz
  • roody102 15.10.02, 12:21
    Tak to jest jak sie zaczyna dzien od netu, nie od Gazety - dzis w Stolecznej
    tez 185 opisane i to jak ladnie! Na drugiej stronie! No wlasnie... te widoki,
    ktore mozna podziwiac, gdy sie nie spi :)))
  • algirdas 15.10.02, 11:29
    Mój Boże nawet "mistrz" Sloggi nie wymysliłby takiego wątku.
    Moja ulubiona linia ? Zacznijmy od początku.

    Pacholęciem będąc do żłobka na Bemowo
    woziła mnie 20-tka, woziła wzorowo
    z jedną "mijanką" gdzie czas oczekiwania
    zabijałem widokiem lotniska i maszyn do latania.

    Gdy trochę podrosłem do Pałacu Młodzieży
    woziła mnie "piątka" - woziła jak należy
    na angielski, niemiecki - nauczycielom cześć
    Woził mie autobus sto sześćdziesiąt sześć

    Do średniej zaś szkoły gdy miałem lat naście
    woził mnie tramwaj z mumerem "trzynaście"
    Choć i "jedynką" też się wtedy jeździło
    bo woziła koleżankę co ją i dziś wspominam miło.

    Na uczelnię zaś jeździłem... No właśnie
    z Nowolipek autobusem linii sto dwanaście.
    Choć z przesiadkami nie było też źle
    dojechać pod "Stodołę" autobusem linii "E"
    Zaś jako student urzeczon Warszawy nocnym czarem
    autobus sześćset sześć był mi niebios darem

    Kiedy zaś złapałem pierwszą w swym życiu robotę
    to było tak bisko, że chadzałem na piechotę
    Gdy zaś stałem się mężem i miał mi kto już mówić "zięć"
    do pracy mnie woziło sto osiemdziesiąt pięć

    Zagranicą gdzie też byłem - jeśli mam być szczery
    woziło mnie i metro,i autobusy, lecz "zabyłem" numery.

    Dzisiaj ??? kiedy i bilety być mają z PIN kodem
    Mnie to już nie dotyczy jeżdżę samochodem.

    Kusicie:
    Jeśli zagłosujsz na jakąś linię są nagrody do wziecia.
    Lecz moje ulubione są już tylko we wspomnieniach.
    GŁOSUJĘ WIĘC NA WIDOCZNĄ ZA MYM OKNEM LINIĘ WYSOKIEGO NAPIĘCIA

    Algirdas


  • d.z 15.10.02, 14:27
    Algirdas gdyby to ode mnie zależało nagrodę dostałbyś już dziś!!!!
  • algirdas 16.10.02, 16:20
    > Do średniej zaś szkoły gdy miałem lat naście
    > woził mnie tramwaj z mumerem "trzynaście"
    > Choć i "jedynką" też się wtedy jeździło
    > bo woziła koleżankę co ją i dziś wspominam miło.


    A dzięki Wam przypomniało mi się właśnie,
    że ona szła do "jedynki" z pętli sto jedenaście.

    Pzdr
    Algirdas
  • olecky 15.10.02, 14:15
    409 - bo to dwa w jednym - dojazd zarowno do centrum jak
    i do kampinosu - i jedzie w przyzwoitym tempie, bez
    nadmiaru przystankow.

    20 - komentarz niepotrzebny.

    poza warszawa, to w gdansku byla kiedys taka linia
    (112?), gdzie autobus jechal mostem pontonowym i trzeba
    bylo wysiadac i przechodzic na piechote, zeby go odciazyc.

    no i 70 w helsinkach, ktore 11 km z rautatientori do
    akademika pokonywalo w 14 minut, a kursowalo nawet dobrze
    po polnocy (wtedy to i dwa razy szybciej sie zdarzalo...)

    jesli chodzi o nagrody, to biletu nie chce, mam rower.
    kasownik tez jakby mi byl potrzebny to bym sobie dawno
    wymontowal...
    --
    pozdr,

    olek
  • Gość: chojraczyna IP: *.acn.waw.pl 15.10.02, 15:03
    a moja ulubiona linia to e-2 bo to jest po prostu edek a jak kto woli to może
    być i z krainy kredek ażeby się rymowało i było miło po szkole:)
  • spinkaa 15.10.02, 15:59
    Od szczeniectwa jeździłam autobusem 111 z Anielewicza najpierw do szkoły, potem
    na uczelnie, wreszcie - przez czas jakis - do pracy. Tłok był zawsze, ale co to
    komu przeszkadzało, szczególnie, gdy jechało sie w dobrym, wesołym
    towarzystwie. Rano zawsze pachniało kiełbasa zwyczajna w kanapkach jadących do
    śródmiescia urzędników, a w poniedziałki - bywało - dochodziła woń wczorajszych
    imienin cioci Zosi, albo wuja Stacha.
    A jakie dowcipy leciały! Oczywiście nie dla uszu małoletniej, szkolnej
    młodziezy, która oczywiście nieśmiała ich słuchac....

    A w niedzielę rano jechało sie do Falenicy autobusem "C" - przesiadka ze 111.
    na Rondzie Waszyngtona, gdzie po czterdziestu minutach czekania nadjeżdżała
    kultowa Cetka tak zapchana, że wciskanie do niej mozna porównać jedynie do
    wyjazdu w owych czasach pociągiem osobowym na wakacje.

    Tamtych czasów juz nie ma, ale 111 wciąż jeźdxi z Muranowa na Saską Kępe.
    Sentymenty? Byc może, ale nie mam nic przeciwko takim powrotom do przeszłości...
    Pozdrawiam
    ---
    <<<~~~~~~~~~>>>
  • spinkaa 15.10.02, 16:01
    Wkradł sie błąd (to z rozczulenia) - powinno byc: "młodziezy, która oczywiście
    nie śmiała ich słuchac..."
    S.
    --
    <<<~~~~~~~~~>>>
  • k`k 15.10.02, 22:30
    spinkaa napisała:

    > Od szczeniectwa jeździłam autobusem 111 z Anielewicza.......


    --
    ========================================
    Z którego przystanku?
    Ja z tego przy Smoczej,lub czasami tego przy Marchlewskiego.


    -----------\\^^^//----------
    -----------(@ @)----------
    ----oOOo--(_)--oOOo-----
  • spinkaa 16.10.02, 22:38
    > ========================================
    > Z którego przystanku?
    > Ja z tego przy Smoczej,lub czasami tego przy Marchlewskiego.



    Dokładnie z tego samego - przy ulicy Smoczej. Budynek, w którym wtedy
    mieszkałam, to jeden z tych czteropietrowych wzdłuz Anielewicza, miedzy Smoczą,
    a Esperanto. A Ty skąd dosiadałas 111, z jakiej ulicy?

    --
    <<<~~~~~~~~~>>>
  • Gość: k`k IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.10.02, 22:52
    Częsciej przy Kwirynie,a mieszkałem przy Marchlewskiego w drugim budynku od
    Anielewicza w stronę Miłej.
    Ps.Moja podstawówka to 170-ka ze Smoczej:)
  • spinkaa 16.10.02, 22:53
    A ja chodziłam do podstawówki nr 222 przy ul. Esperanto. Ale to było 150 lat
    temu, prawie nie pamietam!
    :))))
    --
    <<<~~~~~~~~~>>>
  • Gość: k`k IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.10.02, 22:56
    spinkaa napisała:

    > A ja chodziłam do podstawówki nr 222 przy ul. Esperanto. Ale to było 150 lat
    > temu, prawie nie pamietam!
    > :))))
    > --
    > <<<~~~~~~~~~>>>

    Nie przesadzaj ,wszak to jedna z tysiąclatek(chyba tak to się nazywało),czyli
    max 36 lat temu :)
  • spinkaa 16.10.02, 23:10
    Świetnie liczysz, czy pracujesz w banku?
    Pamietam, ze nasza podstawówka rywalizowała nieoficjalnie z wasza, czyli 170 i
    znajdujaca sie obok, także przy ulicy Esperanto, noszącą numer 234. Edukowałam
    sie podstawowo w czasach wyzu demografocznego, stad tez tak ogromna liczna
    szkół w jednym osiedlu. dzisiaj, o ile sie nie myle, w dawnej szkole 170 jest
    gimnazjum.
    Tak, czy inaczej, pozdrawiam krajana z Muranowa:))))
    --
    <<<~~~~~~~~~>>>
  • k`k 16.10.02, 23:26
    Świetnie liczę,ale nie pracuję w banku:)
    --
    ========================================
    Pozdrawiam.

    Ps.Kolorowych snów :))


    -----------\\^^^//----------
    -----------(@ @)----------
    ----oOOo--(_)--oOOo-----
  • spinkaa 16.10.02, 23:29
    No to skoro nie w banku, to na pewno w Ministerstwie Finansów (wiem, na pewno
    nie jesteś Kołodką, hurra!)
    Dobrej nocy:))))
    --
    <<<~~~~~~~~~>>>
  • k`k 16.10.02, 23:32
    Wolę liczyć wlasne pieniądze ,niż cudze:)


    --
    ========================================
    Pa!!


    -----------\\^^^//----------
    -----------(@ @)----------
    ----oOOo--(_)--oOOo-----
  • Gość: M IP: 195.136.95.* 15.10.02, 16:55
    ludzie, pogrzało was?
    co wy dla przyjemności jeździcie komunikacją miejska? zawsze mi się wydawało,
    że autobusy i tramwaje są po to, żeby się gdzieś dostać. jedzie się tym, co
    akurat jedzie w pożądanym przez nas kierunku. i wybór tu mamy żaden
    a z tego całego plebiscytu wynika, że ludzie jeżdżą dla przyjemności, jak ktoś
    lubi to z Ochoty na Ursynów pojedzie przez Żoliborz, bo zielony i taki
    przyjemny.
  • olecky 15.10.02, 17:33
    a Ty co, cierpietnik na lez padole?

    podrozowanie, podobnie jak praca, jedzenie, seks, spanie
    itp. powinno byc zrodlem radosci. Dlatego np. ja po
    warszawie jezdze na rowerze, a kiedy korzystalem jeszcze
    z komunikacji zbiorowej, czesto zamiast koszmarnie
    nudnego metra wybieralem autobus.

    zreszta - nawet traktujac autobusy i tramwaje stricte
    utilitarnie - sa takie, ktore spelniaja swa funkcje
    lepiej, i takie, ktore spelniaja gorzej. Nie jest to
    kwestia czysto losowa, ale dopasowania trasy i rozkladu
    do potrzeb mieszkancow.

    --
    pozdr,

    olek
  • Gość: Dyzio IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 18:21
    I żałuję bardzo, że jej już nie ma. Była jedną z ostatnich likwidowanych linii
    z tych "pierwszych", tj. jeżdżących przez śródmieście. Mieszkałem w
    latach "wczesnochuligańskich" k/pętli 56 i 55 przy parku Dreszera. I właśnie 56
    była the best. Bo to i cena biletu w miarę znośna (tramwaj 0,5 zł, trajluś 0,6
    a bus 0,8 - ile pospieszniaki: nie pomnę) i trasa super: Alejami Niepodległości
    (z oczekiwaniem na pociągi manewrujące na bocznicy w okolicach GUSu), potem
    Chałubińskiego z wieżowcem "ministerialno - transportowym", potem ("od"
    Świętokrzyskiej) Pałac (dla mnie wtedy głównie Pałac Młodzieży z basenem i
    teatrem "Lalka", potem Krakowskie (z możliwością skoku na Starówkę) i wreszcie
    pętla na Franciszkańskiej. I nic to, że trajlusie w deszczu
    potrafiły "przykopać" prądem. My zbieraliśmy zużyte elementy pantografów,
    czepialiśmy się zderzaków i w miare możliwości i/lub konieczności wyruszaliśmy
    56tką w wieeeeeelki świat. Potem na tej trasie jeżdził 171, ale to już nie to.
    Smuteczek ...
  • atob 15.10.02, 22:25
    na glowie
    Nikt mu nic nie powie ...


    To moja ulubiona linia ...
    --
    Moja sygnaturka poszla "na piwo " ...i to sama...
  • k`k 15.10.02, 22:27

    --
    ========================================



    -----------\\^^^//----------
    -----------(@ @)----------
    ----oOOo--(_)--oOOo-----
  • roody102 16.10.02, 11:18
    I jeszcze 666 :)))
  • mondragon 16.10.02, 10:39
    Przez Warszawę robotniczą i nowoczesną, z blokowiska na Trakt Królewski - to
    najkrótsza charakterystyka tej trasy.
    Od niedawna z Bemowa, od "zawsze" z Jelonek przejeżdża przez "ostatnie takie
    miejsca" w centrum Warszawy - obok zajezdni tramwajowej na Woli,
    browarów "Królewskich", starej siłowni przy Przyokopowej, żeby za chwilę
    przejechać koło gmachu mennicy, Atrium Tower, budowanego hotelu
    Westin,wybudowanego Radissona, budowanego Saska Crescent, itd, itd. Potem
    siermiężny biurowiec przy Królewskiej, Zachęta, widok na wizytki... I kiedy już
    wydaje się, że wpadnie w klimat barokowo-klasycystyczno-zrekonstruowany - na
    Placu Piłsudskiego pojawia się budowa na tyłach Teatru Wielkiego - ponoć
    najnowocześniejszego (w przyszłości) budynku w Polsce.
    To naprawdę ciekawa trasa, która pokonywana jest w całkiem przyzwoitym tempie
    (przynajmniej odcinek z Jelonek do Centrum).
    Pzdr.
  • Gość: KochamMarylke IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.02, 23:37
    Zdecydoiwanie wyróżniłbym trzy linie: 517, 131 oraz 180
    Pierwsza i druga ze względu na klimaty jakie mialem w tych busach (oj...),
    ostatnia ze dlatego ze jest najpiękniejsza po prostu...:) Kocham Warszawę! (za
    jej busy i dziewczyny...)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka