Dodaj do ulubionych

Obietnica uwolnienia Ursynowa od widma autostra...

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 01:19
Jesli mieszkancom Ursynowa nie odpowiada autostrada w tunelu
(ciekawe czy metro w tunelu tez im przeszkadza; tak strasznie
glosno zrobilo sie po jego otwarciu???) niech przygotuja sie na
odglosy tanszej drogi szybkiego ruchu puszczonej po wierzchu.
Nie chcecie autostrady, bedziecie mieli cos gorszego. W
Londynie zszokowal mnie fakt, ze drogi szybkiego ruchu (np.
Harrow Road Flyover / Western Avenue) wybudowano tuz pod oknami
osiedla domkow jednorodzinnych. I to bez zadnych ekranow.
Wyglada to tak: domki, szesciopasmowka (2x3) i znowu domki.
Nikt jakos z tego tytulu nie blokuje tej drogi. Podobnie rzecz
sie ma z metrem. Londynski Tube bardzo czesto "wychodzi z
podziemi", albo ulokowany jest w czyms co mozna okreslic "tunel
bez przykrywki" - troche tak jak trasa lazienkowska na odcinku
Pl. na Rozdrozu-Rondo Jazdy PL. Tuz nad torami mieszkaja ludzie
i jakos nikt nie laduje sie na tory i nie protestuje. Taki jest
urok mieszkania w duzym miescie. Jezeli komus to nie odpowiada -
przenosi sie gdzie indziej.

Kolejny przyklad - Belgia. Tam ludzie nie rozumieja mnie, jesli
mowie, ze w Polsce budowa drog szybkiego ruchu blokowana jest
przez tych, ktorzy beda mieszkac w jej okolicach. Mentalnosc
Flamandow jest taka "buntowanie sie nie ma sensu - przeciez
jesli ja sie zbuntuje, inni kolo ktorych moze biec droga tez
sie zbuntuja i miasto bedzie tkwic w korku". Ludzie ci potrafia
myslec bardziej w kategoriach MY niz JA. Widza cos wiecej niz
wlasne podworko. Podobnie - zapowiedziano im, ze od nowego roku
obywatele Krolestwa Belgii beda placic rocznie trzydziesci pare
euro nowego podatku - zwiazanego z rozszerzeniem Unii. Jakos
nikt nie blokowal z tego tytulu drog. A w tym wypadku po ich
stronie jest wylacznie koszt, po naszej - korzysc.

Ale my zyjemy w Polsce. Co z tego, ze kazdy dobrze wie gdzie
wytyczone sa rezerwy pod przyszle arterie (a jesli udaje, ze
nie wie - ma problem; to tak jak z prawem; brak jego znajomosci
nie daje nam tytulu do jego lamania). Ci ktorzy nie chcieli
mieszkac w okolicy przyszlej drogi szybkiego ruchu - sprzedali
mieszkanie. Ci ktorzy wprowadzili sie na ich miejsce byli
swiecie przekonani, ze przeciez wytupia,
wykrzycza, 'wyprotestuja' inne rozwiazanie. I co ich obchodzi
rachunek zyskow i strat w skali calego miasta. I tak jest na
kazdym kroku w Polsce. Szczeki tuz kolo Centralnego straszyly
przeciez tak dlugo, bo bylo to na reke kupcom, ktorzy
lekcewazyli zdanie 90% Warszawiakow bedacych przeciw budom w
centrum.

Konczac moja przy dluga wypowiedz - Szanowni Mieszkancy okolic
rezerwy pod autostrade na Ursynowie, zastanowcie sie czy
autostrada POD ZIEMIA, ktora wielce nie bedzie sie dla was
roznic uciazliwoscia od metra, to powod by tracic swoja energie
na walke z cala reszta Warszawy. Czy spacerujac pod kolumna
Zygmunta macie swiadomosc, ze pod Wami jest sobie trasa WZ? I
tak strasznie przeszkadzaja Wam przechadzajacym sie przed
Zamkiem Krolewskim ciezarowki i tramwaje jezdzace POD Wami.
Jesli odpowiedz brzmi TAK - protestujcie dalej. Dzieki temu
wygra opcja taniej drogi puszczonej po wierzchu.

Z zyczeniami upojnego Sylwestra,
czedpiajacy sie czytelnik
Edytor zaawansowany
  • Gość: zza oceanu IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 30.12.02, 02:12
    Wiecie jak to jast w Chicago? Szesc pasow w jedna strone do tego
    dwa wielopoziomowe skrzyzowania atostrad w camym srodku, kolejka
    szynowa nad dachami, pod domami i miedzy. I w takim wlasnie
    miejscu domz i mieszkania wielokrotnie drozsze niz 30minut
    dalej. Jak sie sami nie bedziecie mogli ruszyc z miejsca to
    poprosicie o ladowisko dla helikopterow na kazdy waszym
    mrowiskowcu.
  • normals_i_grarzynka 30.12.02, 08:04
    Redakcja doniosła ludowi niezinternetowanemu, że internauci się
    burzą, czyli sprawa jest poważna. Kurczę, nie wiedziałem, że
    mamy, ja i Grarzynka, taki wpływ na sprawy warszawskie.
  • Gość: Plaskowiczan IP: proxy / *.plo.warszawa.supermedia.pl 30.12.02, 09:07
    Jasne - zgadzam sie z kolega w 100%, tylko niech ktos
    zagwarantuje RZECZYWISCIE ze bedzie ta autostrada przebiegac w
    tunelu. Bo znajac naszych kochanych wlodarzy stolicy ustala
    budowe autostrady w tym miejscu, rozpoczana prace, po czym okaze
    się, że jednak na tunel pieniędzy nie ma.
    Poza tym każdemu polecam odwiedziny okolic Plaskowickiej - gdzie
    tam ma ta autostrada iść? Do Lasu Kabackiego? Może w ogóle go
    wyciąć? Już były takie pomysły.
    I nie prawdą jest że wprowadzający się w okolice Płaskowickiej
    wiedzieli, co ew. ich czeka. Z tego co wiem praktycznie wszyscy
    inwestorzy czy spółdzielnie (na pewno Wyżyny, z tego co wiem
    także Wersal Podlaski) nie były łaskawe o tym poinformować
    nabywców mieszkań w ich nowych blokach. A zobaczcie blok na
    skrzyżowaniu KENu i Płaskowickiej - on podszedł pod
    sam 'korytarz' a spytany konkretnie o powody inwestor
    stwierdził, że czym się przejmować, skoro i tak nie wiadomo, co
    bedzie z tą autostradą....
    Tak więc generalnie - tunel tak (pod warunkiem, że idzie przez
    cały Ursynów), autostrada naziemna zdecydowanie NIE.
  • Gość: DEDER IP: proxy / *.allianz.pl 30.12.02, 14:02
    Gość portalu: Plaskowiczan napisał(a):
    > I nie prawdą jest że wprowadzający się w okolice Płaskowickiej
    > wiedzieli, co ew. ich czeka.

    Szanowny Przedmówco twierdzisz że kupując mieszkanie za min.
    100000PLN nabywca nie interesuje się tym czy jego okno nie
    będzie wychodziło na autostradę??
    Sorry ale, nie walmy takich głupot.
    Od lat 80-siątych gada się o autostradzie przez Ursynów i
    WSZYSCY KUPUJĄCY I SPRZEDAJĄCY mieszkania o tym wiedzą lecz
    każdy mysli ( zgodnie z realiami ): Gdzie tam te półgłówki
    wybudują jakąś autostradę. A nawet jeśli będą się tak starać to
    przezcież wystarczy wziąść ostatnio znane z łapówek
    stowarzyszenie ochrony przyrody i kłopoty oddali się na co
    najmniej kilka lat !!
    TYLKO TAK DALEJ PANOWIE I PANIE a Warszawa jaka jest każdy widzi!

    > Z tego co wiem praktycznie wszyscy
    > inwestorzy czy spółdzielnie (na pewno Wyżyny, z tego co wiem
    > także Wersal Podlaski) nie były łaskawe o tym poinformować
    > nabywców mieszkań w ich nowych blokach. A zobaczcie blok na
    > skrzyżowaniu KENu i Płaskowickiej - on podszedł pod
    > sam 'korytarz' a spytany konkretnie o powody inwestor
    > stwierdził, że czym się przejmować, skoro i tak nie wiadomo,
    co
    > bedzie z tą autostradą....

    i jeszcze tutaj :jeżeli akwizytor chce coś sprzedać (szczególnie
    kiepskiej jakości towar) to przecież nie będzie reklamował tego
    jako "wyrób do D..." tylko jako CUD MIÓD MALINA!
    Każdy ma własny rozum aby go używać!

    Pozdrawiam
    Wszystkich którzy doszli do tego miejsca tego tekstu!
  • Gość: Plaskowiczan IP: proxy / *.plo.warszawa.supermedia.pl 30.12.02, 14:13
    Gość portalu: DEDER napisał(a):
    > Szanowny Przedmówco twierdzisz że kupując mieszkanie za min.
    > 100000PLN nabywca nie interesuje się tym czy jego okno nie
    > będzie wychodziło na autostradę??
    > Sorry ale, nie walmy takich głupot.
    > Od lat 80-siątych gada się o autostradzie przez Ursynów i
    > WSZYSCY KUPUJĄCY I SPRZEDAJĄCY mieszkania o tym wiedzą

    A wiec mozesz uwazac niektorych za calkowitych polglowkow, ale
    gwarantuje, ze polowa mieszkancow Warszawy calkowicie nie
    kojarzy ulicy Plaskowickiej. Ja akurat mieszkam w tej okolicy od
    dawna ale naprawde jak ktos trafia tam pierwszy raz MA PRAWO nie
    skojarzyc tej okolicy z miejscem budowy przyszlej autostrady. A
    juz szczegolnie jesli pochodzi spoza Warszawy - a tacy przeciez
    takze tam sie wprowadzaja.
    Czlowiek jedzie obejrzec miejsce budowy jego potencjalnego bloku
    i wszystko wyglada w porzadku - z jednej strony osiedle, z
    drugiej duzy parking strzezony. Naprawde ma prawo nie domyslec
    sie, ze w miejscu tego parkingu bedzie kiedys (tzn. jest
    zaplanowana, bo to dwie rozne sprawy) trasa szybkiego ruchu.
    Podpisuje umowe, potem zapewne szybciej niz pozniej zaczyna
    kojarzyc co to za okolica... I coz? Oczywiscie, ze moze
    wypowiedziec umowe, ale sam wiesz, z poniesieniem jakich kosztow
    to sie wiaze.
    Ale odbiegamy od tematu - nie to jest glowna sprawa. Po prostu
    polemizowalem z tym jednym zdaniem z artykulu: "ludzie, którzy
    wprowadzali się w okolice ul. Płaskowickiej na Ursynowie,
    doskonale wiedzieli o planowanej autostradzie". Zapytaj (tzn.
    mozna by zapytac, gdyby chciano uczciwie odpowiedziec) w
    Spoldzielni Wyzyny ile mieli pretensji ze strony tych, ktorzy
    kupili mieszkania w nowych blokach o to, ze nie poinformowano
    ich o autostradzie. Albo zapytaj jak wygladaja
    przedzasiedleniowe spotkania przyszlych lokatorow i o co m.in.
    maja oni pretensje do spoldzielni czy inwestorow.
  • Gość: DEDER IP: proxy / *.allianz.pl 30.12.02, 15:20
    Gość portalu: Plaskowiczan napisał(a):

    > Gość portalu: DEDER napisał(a):
    > > Szanowny Przedmówco twierdzisz że kupując mieszkanie za min.
    > > 100000PLN nabywca nie interesuje się tym czy jego okno nie
    > > będzie wychodziło na autostradę??
    > > Sorry ale, nie walmy takich głupot.
    > > Od lat 80-siątych gada się o autostradzie przez Ursynów i
    > > WSZYSCY KUPUJĄCY I SPRZEDAJĄCY mieszkania o tym wiedzą
    >
    > A wiec mozesz uwazac niektorych za calkowitych polglowkow, ale
    > gwarantuje, ze polowa mieszkancow Warszawy calkowicie nie
    > kojarzy ulicy Plaskowickiej.

    Zgadzam się lecz każdy wie że na Ursynowie jest planowana
    autostrada gdzie to insza sprawa..ale jak się kupuje mieszkanie
    to warto się temu bliżej przyjżeć

    >Ja akurat mieszkam w tej okolicy od
    > dawna ale naprawde jak ktos trafia tam pierwszy raz MA PRAWO
    nie
    > skojarzyc tej okolicy z miejscem budowy przyszlej autostrady.
    A
    > juz szczegolnie jesli pochodzi spoza Warszawy - a tacy
    przeciez
    > takze tam sie wprowadzaja.

    Przykro mi że tak łatwo w Polskim zagmatwanym prawie i
    sytuacjach własnościowych się pogubić.
    Niestety , podstawą jest :
    KONIEC JĘZYKA ZA PRZEWODNIKA!
    Jeśli nie wiesz, nie rozumiesz zwróć się do specjalistów w tych
    sprawach w celu zagwarantowania sobie że wszystko jest w
    porządku.
    Przy podpisywaniu umów jest taki moment że trzeba to zrobić.
    Składa się tak akurat że mam kilku znajomych którzy są z poza
    Warszawy i nie władowali się w głupią umowę bo.. poprosili o
    pomoc specjalistów.
    [Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale jestem
    zwolennikiem upewniania się na wszelkie sposoby co do treści i
    konsekwencji podpisywanych umów ]
    Sa też w grupie moich znajomych osób tacy co się o mal nie
    władowali w jakąś kabałę mieszkaniową ,bo.. podpisali umowę nie
    czytając jej treści (lub czytając nierozumieli ale nie radzili
    się innych )no cóż KUPILI przysłowiowego KOTA W WORKU

    > Czlowiek jedzie obejrzec miejsce budowy jego potencjalnego
    bloku
    > i wszystko wyglada w porzadku - z jednej strony osiedle, z
    > drugiej duzy parking strzezony. Naprawde ma prawo nie domyslec
    > sie, ze w miejscu tego parkingu bedzie kiedys (tzn. jest
    > zaplanowana, bo to dwie rozne sprawy) trasa szybkiego ruchu.
    > Podpisuje umowe, potem zapewne szybciej niz pozniej zaczyna
    > kojarzyc co to za okolica... I coz? Oczywiscie, ze moze
    > wypowiedziec umowe, ale sam wiesz, z poniesieniem jakich
    kosztow
    > to sie wiaze.

    Zgadzam się NIE WOLNO BYĆ MĄDRYM PO SZKODZIE!
    Tylko profilaktyka się liczy!

    Pozdrawiam
  • Gość: Jerzy Dąbczak IP: *.acn.waw.pl 02.01.03, 20:34

    > I nie prawdą jest że wprowadzający się w okolice Płaskowickiej
    > wiedzieli, co ew. ich czeka. Z tego co wiem praktycznie
    wszyscy
    > inwestorzy czy spółdzielnie (na pewno Wyżyny, z tego co wiem
    > także Wersal Podlaski) nie były łaskawe o tym poinformować
    > nabywców mieszkań w ich nowych blokach.

    Za to, to moga sobie dziekowac sami lokatorzy sie sie nie
    zainteresowali planem przestrzennym. Przed zakupem mieszkania
    mozna sie wybrac do siedziby wladz gminnych i dowiedziec sie o
    przyszlosci zabudowy. Ale jak sie komus nie chce, to juz jego
    sprawa.
  • Gość: MZ IP: *.pwpw.pj / 172.16.63.* 30.12.02, 09:29
    Autostrada na Ursynow!
  • Gość: ambush IP: *.u.mcnet.pl 30.12.02, 10:22
    Witam

    W pelni sie zgadzam, ta krotkowzocznosc jest beznadziejna, jesli
    teraz nie puszcza autostrady to puszcza normalna drozke , ktroa
    bedzie non-stop zakorkowana, i dopiero wtedy bedzie syffff i
    spalinki. Z drugiej strony gdyby nie poprzedni system polityczny
    to pewnie nie byloby w warszawie nic...., bo przeciez czy dzis
    by wybudowali trase lazienkowska?, w niektorych miejscach 5 m od
    okien, lub trase torunska,(wiadukt nad kosciolem), wislostrade
    (przeciez za blisko starego miasta)? Wydaje mi sie ze nie, tym
    bardziej ze takim inwestycjom bardzo pomaga np. "przyjazne
    miasto", lub zieloni. Wiadomym jest to ze nie nalezy do
    przyjemnosci mieszkanie przy drodze szybkiego ruchu, ale trzeba
    sie opamietac, bo za 5 lat bedziemy stali a nie jechali. Wiecej
    nie ma co pisac bo i tak to nic nie da.
  • okruszek_1 30.12.02, 10:35
    Jejku, ja nie wiem czy wy znacie Ursynow z opowiadan tylko
    waszych babc, kiedy tutaj staly tylko zagrody i bylo pelno pol
    uprawnych?? Miejsce w ktorym kiedys chciano zbudowac autostrade,
    po informacjach, ze jej nie bedzie, zostalo sprzedane i...stoja
    tam bloki, ma byc stworzony park. Chce wam powiedziec, ze dojazd
    do tej "autostrady" musialbybyc przez cale miasto...Niedawno w
    miejscu gdzie ma isc ta autostrada przebudowano ulice...po dwa
    pasy w jedna strone...i jedyne co sie jeszcze zmiescilo to
    chodniki po obydwu stronach ulicy. Pierwsze bloki przy ulicy, od
    strony Kazury mialy byc przerobione na biurowce?? ciekawe
    jak...i kto bedzie chcial tam biuro. Wiem jednak, ze mieszkaancy
    Ursynowa sa na tyle obrotni, ze nie bedzie tej autostrady.
    Zreszta...i tak tu na nia miejsca nie ma...
    pozdrawiam i zapraszam na wycieczke..."sladami planowanej
    autostrady"...
    "sasiadka autostrady"
  • Gość: ski IP: 213.241.2.* 30.12.02, 10:28
    Czekamy na autostradę z utęskinieniem, kiedy wreszcie zacznie
    się budowa a skończy gadanie na bezdurno.Samochody i tak nas
    zatruwaja tylko nikt tego nie chce zauwazyć. Przez Wawę
    przejeżdża tysiace samochodów tylko różnymi drogami emitując
    napewno dużo więcej zanieczyszczeń niż poruszały by się jedną
    porządną autostradą.
    Korytarz został wyznaczony i tego trzeba się trzymać, trzeba być
    konsekwentnym.
  • okruszek_1 30.12.02, 10:43
    Problem w tym, ze autostrada nigdy nie miala wyznaczonego
    konkretnego miejsca. Juz kilka lat temu zrezygnowano z wariantu
    ursynowskiego bo nie ma na nia miejsca, warszawwa straci miejsce
    w ktorym jest wiele inwestycji i daje wiele kasy. Autostrada
    powinna isc dookola warszawy a nie przez nia, bo przez reszte
    tras beda jezdzialy samochody, aby dojechac do owej autostrady!!
  • Gość: przemo IP: *.pios.gov.pl 30.12.02, 12:56
    Chcesz przez to powiedzieć, że jak wybuduje się autostradę poza
    granicami miasta, to nikt nie będzie do niej dojeżdżał? Przeciez
    to bzdura. Niezależnie od tego, którędy ostatecznie autostrada
    zostanie poprowadzona problem z dojazdami bedzie taki sam. Jakos
    mieszkańcy W-wy będą musieli do niej dojechać. Poza tym(o ile
    dobrze wiem) na terenie Ursynowa nie planowano zadnych węzłów
    komunikacyjnych z autostradą więc strach, że nagle ul. dereniową
    czy Rosoła ruszy lawina samochodów i TIRów pędzących do
    autostrady jest bezzasadny.
  • Gość: przemo IP: *.pios.gov.pl 30.12.02, 13:29
    Gość portalu: przemo napisał(a):

    Poza tym(o ile
    > dobrze wiem) na terenie Ursynowa nie planowano zadnych węzłów
    > komunikacyjnych z autostradą więc strach, że nagle ul.
    dereniową
    > czy Rosoła ruszy lawina samochodów i TIRów pędzących do
    > autostrady jest bezzasadny.

    Przepraszam, przyznaje się do błędu. Jest węzeł - na przecięciu
    z ulicą Rosoła. Nie zmienia to jednka faktu, że nie będzie to
    jedyne połączenie z autostradą i, co bardziej istotne, ze
    względu na to, że Rosoła nie jest jakąs przelotowa arterią (no,
    moze w skali Ursynowa jest) nie bedzie to połaczenie
    najważniejsze. Więc TIR-y i tak raczej nie grożą.
  • Gość: archie IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 30.12.02, 18:31
    okruszek_1 napisała: min.:

    > Problem w tym, ze autostrada nigdy nie miala wyznaczonego
    > konkretnego miejsca. Juz kilka lat temu zrezygnowano z
    wariantu
    > ursynowskiego bo nie ma na nia miejsca, (...)

    To oczywista nieprawda ! Od wielu dzisiątków lat w kolejnych
    planach zagospodarowania przestrzennego Warszawy - także w nadal
    aktualnym planie ogólnym miasta z 1992 roku - rezerwowany jest
    korytarz na przebieg tej autostrady (po obecnym przebiegu ul.
    Płaskowickiej). To że inwestorzy nie wierzyli w jej realizację i
    tanio wykupywali grunty w pobliżu tego korytarza, żeby drogo
    sprzedać mieszkania naiwnym i nieświadomym faktycznego stanu
    spraw, to inna sprawa. Sprzyjały temu władze gminy Ursynów (min.
    słynny przekretowicz - urbanista od siedmiu boleści
    wiceburmistrz Nowak), obawiając sie podziału swojego
    gminnego "królestwa" na pół ...
    Archie
  • Gość: lava IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.12.02, 10:38
    Mieszkam na Ursynowie i nie mam nic przeciw autostradzie (w
    tunelu). Śmierdzące TIR-y i tak już jeżdżą przez miasto, a tak
    bądą jeżdzić ucywilizowaną drogą, odpowiednio przystosowaną do
    takiego ruchu. Tak dzieje się w niemal każdym dużym mieście
    nowoczesnego świata. Kolej też jest brzydka i nie pachnie ładnie
    i przecina samo centrum (w tunelu) i nikomu to nie
    przeszkadza.Rozmawiajmy spokojnie i racjonalnie. Uczmy się na
    błędach i doświadczeniach innych.
  • okruszek_1 30.12.02, 10:47
    A zauwazasz, ze Tir to nie pociag???!! Jak nie to zaraz Ci moge
    dac wypowiedz mojego chlopaka, ktory o kolei wie b. duzo...i z
    penoscia moze Ci zarysowac wyrazne roznice. Przydaloby sie
    zauwaz tez jeden fakt...ile lat temu kolej byla budowana. Ale
    sadze tez, ze nie byalabys szczesliwa gdyby ktos Ci kazal
    jezdzic do bialoleki na stacje kolejowa...
  • Gość: przemo IP: *.pios.gov.pl 30.12.02, 13:01
    okruszek_1 napisała:

    > Przydaloby sie
    > zauwaz tez jeden fakt...ile lat temu kolej byla budowana.

    Dawno temu i co z tego wynika? Nic. Bo na przykład w Berlinie
    budowana jest obecnie południowa część małej obwodnicy
    (autostrada łącząca AVUS z lotniskiem Schonefeld) i, pomimo że
    będzie ona biegła przez prawie środek miasta (coś jakby po
    granicach odpowiednika naszej byłej gminy Centrum), to nikt nie
    protestuje. Tam, co warto pamietać, nikt o tunelu nawet nie
    wspomina.

    >Ale
    > sadze tez, ze nie byalabys szczesliwa gdyby ktos Ci kazal
    > jezdzic do bialoleki na stacje kolejowa...
    A co ma piernik do wiatraka? Jeżeli szukać już jakiejś analogii,
    to właśnie pomysł wyprowadzenia autostrady poza granice W-wy
    jest takim właśnie wysyłaniem "do Białołęki".
  • Gość: PrzemekCh IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 13:08
    okruszek_1 napisała:

    > A zauwazasz, ze Tir to nie pociag???!! Jak nie to zaraz Ci
    moge
    > dac wypowiedz mojego chlopaka, ktory o kolei wie b. duzo...

    I co ciekawego może on powiedzieć??? To, że kolej w tunelu
    średnicowym jest elektryczna ??? Warto jednak zauważyć, że
    zamiast spalin masz ten tunel wiecznie zasikany i obsrywany
    przez ludzi nie potrafiących przeczytać iż w tunelu sie nie
    wchodzi do WC. Inną sprawą jest to, że aby poruszyć jeden
    pociąg emitowana jest również odpowiednia dawka spalin tyle, że
    w elektrowni, co defakto przy odpowiednim wietrze i tak ląduje
    w Twoim domu. Waga samej lokomotywy elektrycznej powiedzmy
    najlżejszej to min 80 ton co odpowiednio wprawia wszystko w
    okolicy w wibracje a dzwięki jaki się z niej wydobywają nie są
    cichsze do samochodowych. To, że będąc w centrum nie zauważasz
    obecności tunelu średnicowego i poruszającuch się w nim
    pociągów wynika z faktu odpowiedniego przystosowania go, jeśli
    autostradę przystosuje się tak samo również nie zauważysz jej
    obecności.

    Pozdrawiam
    Przemek
  • okruszek_1 30.12.02, 23:29
    Przemek zapraszam na Ursynow!!! Zobacz, gdzie ty chcesz ten tunel??!!
    popierwsze tu jest piach, jak chcesz to buduj ten tunel zamiast gurnikow ktorzy
    beda narazac wlasne zycie!!! Kolejna sprawa!!! Ciekawe czemu nie mieszkasz na
    Ursynowie <a moze mieszkasz tylko w innej czesci??>?? Moze cie nie stac na
    mieszkanie tu?? A moze po prostu lubisz spaliny centrum. Wchodzimy do Uni
    <niestety, ale jak juz to pozadnie>, i tak dostajemy "opiernicz" za to ze mamy
    takie zanieczyszczenie powietrza i nie szanujemy parkow i innych obszarow
    chronionych...chce powiedziec, ze obok jest las Kabacki w ktorym wam nawet
    grzyba zerwac nie wolno!! A po za tym poklocicie sie z wojskiem w Lesie
    Kabackim!!!!! Juz nie pisze co za wojsko tam jest...za duzo razy to pislam!!
  • Gość: przemo IP: *.pios.gov.pl 31.12.02, 10:42
    okruszek_1 napisała:

    > Przemek zapraszam na Ursynow!!! Zobacz, gdzie ty chcesz ten
    tunel??!!
    > popierwsze tu jest piach, jak chcesz to buduj ten tunel
    zamiast gurnikow ktorzy
    >
    > beda narazac wlasne zycie!!!

    Okruszku, w tym samym piachu wybudowano tunele metra!! I wierz
    mi, w przeróznych warunkach drogi i tunele się na świecie
    buduje. Więc sprawa piachu (czy kurzawki) nie odgrywa tu
    większej roli.
    Co do miejsca, to sama policz. Nawet przyjmując, że każdy z
    pasów miałby po 6 metrów szerokości, dorzucając metr na pas
    rozdzialający i po metrez na skrajnie otrzymamy 40 metrów
    szerokości (nie będzie chodników, scieżek rowerowych itp.)>
    Naprawdę nie ma w ciągu ul.Płaskowiciej takiego pasa?

    Kolejna sprawa!!! Ciekawe czemu nie mieszkasz na
    > Ursynowie <a moze mieszkasz tylko w innej czesci??>?? Moze cie
    nie stac n
    > a
    > mieszkanie tu?? A moze po prostu lubisz spaliny centrum.

    Mieszkam w Starej Miłosnej (przy Trakcie Brzeskim). CZemu nie na
    Ursynowie? To akurat mało istotne, ale powiem Ci. Mieszkałem na
    Raabego i sprzedaliśmy mieszkanie, kupując większe. Ot, cała
    tajemnica.

    >Wchodzimy do Uni
    > <niestety, ale jak juz to pozadnie>, i tak
    dostajemy "opiernicz" za to ze
    > mamy
    > takie zanieczyszczenie powietrza i nie szanujemy parkow i
    innych obszarow
    > chronionych...

    Nieprawda. Akurat tak się skłąda, że poruszasz tu temat którym
    zajmuję się zawodowo i zapewniam Cię, że się mylisz. Polecam
    lekturę "raportu o stanie środowiska" wydawanego przez Inspekcję
    Ochrony Środowiska. tam znajdziesz troche informacvji na ten
    temat. Unia czepia się nas za zaległości w dostosowywaniu
    naszego prawa do ich norm, a nie za stan naszego środowiska jako
    takiego.

    >chce powiedziec, ze obok jest las Kabacki w ktorym wam nawet
    > grzyba zerwac nie wolno!!

    To w końcu chronimy to srodowisko, czy nie? Opowiadasz, że jest
    z tym nędznie, a z drugiej strony nie podoba Ci się, że Kabaty
    są rezerwatem (stąd zakaz zbierania grzybów).

    >A po za tym poklocicie sie z wojskiem w Lesie
    > Kabackim!!!!! Juz nie pisze co za wojsko tam jest...za duzo
    >razy to pislam!!

    Nie mogę znaleźć analogii z autostradą. O kłótniach z wojskiem
    możemy porozmawiać, ale przy innej okazji. :-)))
  • Gość: Stefan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 10:42
    Jestem zdecydowanym zwolennikiem budowy autostrady biegnącej
    przez Ursynów. Choć mieszkam w prawobrzeznej części Warszawy
    (Falenica), problem ten mnie także dotyczy. Ta droga będzie
    przebiegała także przez moją okolicę! Ursynów ma do zaoferowania
    wielką płytę i asfaltową rzeczywistość. Bardzo chciałbym, aby
    Wawer tak walczył o swoje sprawy, jak to robią (słusznie lub
    nie) inne gminy w Warszawie. Zastanawia mnie tylko to, że tak
    mało osób myśli o tym, jak dużym obciążeniem dla środowiska są
    korki w Warszawie, ile kosztuje bezsensownie spalana benzyna w
    oczekującym na przejazd samochodzie - nic już nie wspominając o
    straconym czasie. Protesty budowy autostrady A-2 świadczą
    jedynie o zaściankowości mieszkańców tej części miasta i o tym,
    że niektórzy nie potrafią dalej spojrzeć niż im na to pozwala
    widok z własnego okna czy balkonu.
  • okruszek_1 30.12.02, 10:52
    Kolego...ja mam wrazenie, ze to ty jestes zasciankowy. Przyjedz
    i zobacz gzdie tutaj ma sie zmiescic po 6 pasow ruchu w kazda
    strone???!! Tu sie ledwo zmiescily po 2 w kazda!!! Ja mam
    poropozycje dla tych wszystkich zwolennikow autostrady, zeby
    odkulpili od mieszkaancow blokow kolo autostrady ich mieszkania.
    Milutkie osiadla...jeszcze zielone...Brak planowanego wyjazdu z
    osiedla na autostrade!!!! Czysta przyjemnosc!!!! Nie rozumiem
    tylko dlaczego nikt nie chce zauwazyc, ze to Warszawa stanie sie
    dojazdem do autostrady...a korki sa powodowane przez mieszkancow
    Warszawy...a nie przyjezdnych, bo doskonale wiem, ze Ci omijaja
    Warszawe wielkim lukiem!!!!
  • Gość: Stefan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 11:07
    okruszek_1 napisała:

    > Kolego...ja mam wrazenie, ze to ty jestes zasciankowy.
    Przyjedz
    > i zobacz gzdie tutaj ma sie zmiescic po 6 pasow ruchu w kazda
    > strone???!! Tu sie ledwo zmiescily po 2 w kazda!!! Ja mam
    > poropozycje dla tych wszystkich zwolennikow autostrady, zeby
    > odkulpili od mieszkaancow blokow kolo autostrady ich
    mieszkania.
    > Milutkie osiadla...jeszcze zielone...Brak planowanego wyjazdu
    z
    > osiedla na autostrade!!!! Czysta przyjemnosc!!!! Nie rozumiem
    > tylko dlaczego nikt nie chce zauwazyc, ze to Warszawa stanie
    sie
    > dojazdem do autostrady...a korki sa powodowane przez
    mieszkancow
    > Warszawy...a nie przyjezdnych, bo doskonale wiem, ze Ci
    omijaja
    > Warszawe wielkim lukiem!!!!
    Chyba Cię już całkowicie zaczadziło kolego! Twój entuzjazm do
    średniowiecza poraża mnie. Choć w mojej okolicy nie jest
    planowana ta droga w tunelu, nie jestem jej przeciwnikiem - a
    wręcz przeciwnie. Ta droga to też krok do usprawnienia
    komunikacji w mieście. Wielu kierowców w W-wie będzie przecież z
    niej korzystało.... A Ty myślisz tylko o swoim podwórku. Nic
    dziwnego, okruszku....
  • Gość: miku IP: *.sgn.sca.se / 10.224.9.* 30.12.02, 11:10
    Mieszkałem 2 lata w Holandii. Ile jest tam autostrad każdy wie.
    Od mojego domu autostrada była o 1 minutę jazdy. Mogę
    powiedzeić, że widziałem w tym same plusy. Skądkolwiek jechałem
    do domu potrzebowałem tej jednej minuty, żeby znaleźć się w domu.
    Inna sprawa. Pomyślcie co się stanie na i tak już zakorkowanej
    Puławskiej, czy Powsińskiej, itd. gdy autostrada przejdzie pod
    Górą Kalwarią??? Zadajmy sobie tylko jedno pytanie. Czy
    autostradą mają jeździć Warszawiacy, czy Górokalwarcczycy???
  • masaker 30.12.02, 11:12
    Okruszek, tak się składa, że kłamiesz jak najęta. Parę postów wyżej napisałaś,
    że nigdy nie wyznaczono miejsca pod autostradę - jest to kłamstwo, bo
    wyznaczono je właśnie na Ursynowie.

    okruszek_1 napisała:
    > Kolego...ja mam wrazenie, ze to ty jestes zasciankowy. Przyjedz
    > i zobacz gzdie tutaj ma sie zmiescic po 6 pasow ruchu w kazda
    > strone???!! Tu sie ledwo zmiescily po 2 w kazda!!!

    Znam rejon ul. Płaskowickiej i zapewniam ciebie (i każdego zainteresowanego),
    że jest tam od cholery miejsca na autostradę. Tobie się może wydawać, że tam
    jest za ciasno, ale to samo mówiło wiele osób, kiedy przystępowano do
    poszerzania Wołoskiej (co swoją drogą spieprzono). Tam było i jest od cholery
    miejsca na dodatkowe pasy ruchu (podobnie jak wzdłuż Racławickiej), ale "na
    oko" rzeczywiście tego nie widać.

    > Ja mam poropozycje dla tych wszystkich zwolennikow autostrady, zeby
    > odkulpili od mieszkaancow blokow kolo autostrady ich mieszkania.
    > Milutkie osiadla...jeszcze zielone...Brak planowanego wyjazdu z
    > osiedla na autostrade!!!! Czysta przyjemnosc!!!!

    Ach, tu cię boli. Mamusia i tatuś kupili okruszkowi mieszkanko, żeby okruszek
    miała gdzie uwić swoje gniazdko, ale nikomu nie przyszło do główki sprawdzić,
    jak wygląda miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla okolicy, tak?

    > Nie rozumiem tylko dlaczego nikt nie chce zauwazyc, ze to Warszawa stanie
    > sie dojazdem do autostrady...

    A zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego te wszystkie TIR-y walą do Warszawy, a
    nie - do Góry Kalwarii?

    > a korki sa powodowane przez mieszkancow Warszawy...

    To może zamiast protestować przeciwko autostradzie, zgłoś wniosek o
    wybudowanie obozu koncentracyjnego dla tych wszystkich zmotoryzowanych łobuzów?
  • internista 30.12.02, 11:39
    > Znam rejon ul. Płaskowickiej i zapewniam ciebie (i każdego
    > zainteresowanego), że jest tam od cholery miejsca na autostradę.

    A dokładnie to skąd dokąd ma ta prowadzić ta autostrada? Z Lasu
    Kabackiego do skarpy nad Wisłą? To był może dobry pomysł 30 lat
    temu, jak w tej okolicy rosły buraki i stały ze trzy chaty, kryte
    strzechą. Teraz to jest środek gęsto zaludnionej dzielnicy, trzeba
    mieć nieźle narąbane, żeby budować autostradę przez środek
    osiedla. Dewastacja otoczenia, degradacja okolicy, smród, hałas.
    Tunel to jakieś chore urojenia, budowa takiego tunelu to
    niewyobrażalne koszty, skończy się na tym, że powstanie jakaś
    wielopasmówka, prowadząca donikąd i służąca za drogę dojazdową
    z okolic Raszyna do KEN-u czy Powsińskiej, które wtedy kompletnie się zatkają.

    > Ach, tu cię boli. Mamusia i tatuś kupili okruszkowi mieszkanko, żeby
    > okruszek miała gdzie uwić swoje gniazdko,

    Miasto jest przede wszystkim dla ludzi, a zwłaszcza dla ludzi, którzy
    je utrzymują, jak właśnie ci, którzy kupują nowe mieszkania. Trzeba się
    liczyć z opinią takich ludzi, bo jak dzielnica stanie się mało
    atrakcyjna, to mogą się wyprowadzić, na ich miejsce wprowadzi się
    jakaś hołota i slumsy gotowe.

    A co do tego, że na całym świecie są osiedla przy autostradach to
    rzeczywiście tak jest. Tyle, że w tych osiedlach mieszkają zwykle
    ludzie biedni, często są to getta imigrantów. No i zazwyczaj
    kolejność była odwrotna, nikt nie budował autostrady przez środek
    atrakcyjnej dzielnicy, tylko z powodu mało atrakcyjnego sąsiedztwa
    autostrady ceny ziemi były niskie i w takich miejscach powstawały
    tanie osiedla dla biednych ludzi.

    > A zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego te wszystkie TIR-y
    > walą do Warszawy, a nie - do Góry Kalwarii?

    Pewnie dlatego, że wiozą różne dostawy do Warszawy, a nie
    do Góry Kalwarii? I co zmieni autostrada, że te TIR-y
    już nie będą jechały do Warszawy? Będą, a na dodatek
    pojawią się nowe, które chcą tylko przejechać i teraz omijają
    Warszawę, jadąc np. przez Górę Kalwarię.

  • masaker 30.12.02, 12:08
    internista napisał:

    > A dokładnie to skąd dokąd ma ta prowadzić ta autostrada? Z Lasu
    > Kabackiego do skarpy nad Wisłą? To był może dobry pomysł 30 lat
    > temu, jak w tej okolicy rosły buraki i stały ze trzy chaty, kryte
    > strzechą. Teraz to jest środek gęsto zaludnionej dzielnicy, trzeba
    > mieć nieźle narąbane, żeby budować autostradę przez środek
    > osiedla. Dewastacja otoczenia, degradacja okolicy, smród, hałas.

    Słuchaj - ta autostrada będzie przecinać Usrynów, południe Wilanowa i Wawer, a
    docelowo - prowadzić na wschód. A ty myślałeś, że ktoś chce zbudować w środku
    Ursynowa dwa kilometry autostrady - ot, tak sobie, dla fantazji?

    > Tunel to jakieś chore urojenia, budowa takiego tunelu to
    > niewyobrażalne koszty, skończy się na tym, że powstanie jakaś
    > wielopasmówka, prowadząca donikąd i służąca za drogę dojazdową
    > z okolic Raszyna do KEN-u czy Powsińskiej, które wtedy kompletnie się
    > zatkają.

    Jasne - teraz na żadnej z ulic nie ma korków, TIR-y nie smrodzą, a ruch
    samochodowy jest płynny jak rwący potok górski.

    > Miasto jest przede wszystkim dla ludzi, a zwłaszcza dla ludzi, którzy
    > je utrzymują, jak właśnie ci, którzy kupują nowe mieszkania. Trzeba się
    > liczyć z opinią takich ludzi, bo jak dzielnica stanie się mało
    > atrakcyjna, to mogą się wyprowadzić, na ich miejsce wprowadzi się
    > jakaś hołota i slumsy gotowe.

    Trzeba ruszyć łbem, kiedy się kupuje mieszkanie, a nie awanturować się już po
    fakcie. Ty często dokonujesz drogich zakupów bez zastanowienia?

    > A co do tego, że na całym świecie są osiedla przy autostradach to
    > rzeczywiście tak jest. Tyle, że w tych osiedlach mieszkają zwykle
    > ludzie biedni, często są to getta imigrantów. No i zazwyczaj
    > kolejność była odwrotna, nikt nie budował autostrady przez środek
    > atrakcyjnej dzielnicy, tylko z powodu mało atrakcyjnego sąsiedztwa
    > autostrady ceny ziemi były niskie i w takich miejscach powstawały
    > tanie osiedla dla biednych ludzi.

    No i gdzie tu jest problem?

    > Pewnie dlatego, że wiozą różne dostawy do Warszawy, a nie
    > do Góry Kalwarii? I co zmieni autostrada, że te TIR-y
    > już nie będą jechały do Warszawy? Będą, a na dodatek
    > pojawią się nowe, które chcą tylko przejechać i teraz omijają
    > Warszawę, jadąc np. przez Górę Kalwarię.

    Posłuchaj, człowieczku - to, że celem większości TIR-ów w tej okolicy jest
    Warszawa, oznacza, że jeśli autostrada będzie kończyć się w Górze Kalwarii, to
    te wszystkie ciężarówy będą musiały stamtąd jakoś do Warszawy dojechać. I czym
    dojadą? Dziurawymi drogami? Autostradą Góra K. - Warszawa? A może "wstęgą
    szos, miedzą pól złoconych"? Użyj mózgu - to bezbolesna operacja.
  • internista 30.12.02, 12:26
    Zasadniczo unikam dyskusji z osobnikami, używającymi
    figur stylistycznych w rodzaju "użyj mózgu", "posłuchaj
    człowieczku", ale zrobię wyjątek.

    > > A co do tego, że na całym świecie są osiedla przy autostradach to
    > > rzeczywiście tak jest. Tyle, że w tych osiedlach mieszkają zwykle
    > > ludzie biedni, często są to getta imigrantów. No i zazwyczaj
    > > kolejność była odwrotna, nikt nie budował autostrady przez środek
    > > atrakcyjnej dzielnicy, tylko z powodu mało atrakcyjnego sąsiedztwa
    > > autostrady ceny ziemi były niskie i w takich miejscach powstawały
    > > tanie osiedla dla biednych ludzi.
    >
    > No i gdzie tu jest problem?

    Dla Ciebie być może nie jest to problem, bo przyzwyczaiłeś się do otoczenia nienajwyższej jakości, ale podupadła dzielnica, będąca siedliskiem biedoty i wylęgarnią przestępczości, to jest duży problem dla miasta. To się nie stanie od razu, ale za 10-20 lat, pewnie nie wybiegasz wyobraźnią tak daleko w przyszłość, ale ci, którzy planują rozwój miasta, powinni mieć na uwadze nie tylko doraźne rozwiązanie problemu dojazdu z Wawra na Wilanów, ale konsekwencje takich projektów w skali kilku pokoleń.

    > Posłuchaj, człowieczku - to, że celem większości TIR-ów w tej okolicy
    > jest Warszawa, oznacza, że jeśli autostrada będzie kończyć się w Górze
    > Kalwarii, to te wszystkie ciężarówy będą musiały stamtąd jakoś do
    > Warszawy dojechać. I czym dojadą?

    A czym dojeżdżają teraz? Co za różnica czy te wszystkie TIRy utkną teraz
    na Grójeckiej, czy dojadą piękną autostradą do Powsińskiej i tam
    staną w korku? Na całym świecie dąży się teraz do ograniczenia ruchu samochodowego na rzecz innych środków transportu, może ładunek tych TIRów powinien być transportowany koleją, a może wystarczy wyremontować i poszerzyć istniejące drogi? A może wymyślić jeszcze inne rozwiązanie?
  • masaker 30.12.02, 12:46
    internista napisał:

    > Zasadniczo unikam dyskusji z osobnikami, używającymi
    > figur stylistycznych w rodzaju "użyj mózgu", "posłuchaj
    > człowieczku", ale zrobię wyjątek.

    Och, czuję się zaszczycony! Dobrze, że mam paczkę chusteczek higienicznych, bo
    czuję, że po rozmowie z tobą zaleję się łzami wzruszenia.

    > Dla Ciebie być może nie jest to problem, bo przyzwyczaiłeś się do otoczenia
    > nie najwyższej jakości, ale podupadła dzielnica, będąca siedliskiem biedoty
    > i wylęgarnią przestępczości, to jest duży problem dla miasta. To się nie
    > stanie od razu, ale za 10-20 lat, pewnie nie wybiegasz wyobraźnią tak daleko
    > w przyszłość, ale ci, którzy planują rozwój miasta, powinni mieć na uwadze
    > nie tylko doraźne rozwiązanie problemu dojazdu z Wawra na Wilanów, ale
    > konsekwencje takich projekt ów w skali kilku pokoleń.

    I to wszystko przez to, że autostrada będzie szła przez Warszawę? O rany, aleś
    mi oczy otworzył. Jasne, nie budujmy w ogóle tej autostrady, no przecież nie
    możemy pozwolić, aby za 10-20 lat kwitnące i urocze miasteczko Góra Kalwaria
    zamieniło się w slums, no nie?

    > A czym dojeżdżają teraz? Co za różnica czy te wszystkie TIRy utkną teraz
    > na Grójeckiej, czy dojadą piękną autostradą do Powsińskiej i tam
    > staną w korku?

    Chodzi o to, żeby tych korków nie było. Czy rzadko nawiedza cię refleksja, że
    można coś zrobić w celu poprawy stanu rzeczy? Nie przyszło ci do głowy, że
    większa ilość dróg, zwłaszcza wielopasmowych z bezkolizyjnymi skrzyżowaniami,
    to krok w stronę rozładowania korków, potanienia przejazdów i ułatwienia
    ludziom życia.

    > Na całym świecie dąży się teraz do ograniczenia ruchu samochodowego na rzecz
    > innych środków transportu, może ładunek tych TIRów powinien być
    > transportowany koleją, a może wystarczy wyremontować i poszerzyć istniejące
    > drogi?

    Jasne - mamy tak rozbudowaną infrastrukturę drogową, że budowa kolejnej
    autostrady to naprawdę przesada. A PKP słynie w świecie z punktualności,
    czystości, sprawnej obsługi i jakości taboru.

    > A może wymyślić jeszcze inne rozwiązanie?

    A po co wyważać otwarte drzwi? Dlaczego to, co działa w innych krajach
    (autostrady, także biegnące przez miasto, nierzadko przez jego środek), u nas
    miałoby nie funkcjonować? Skąd czerpiesz swoje pomysły? Podziel się źródłem
    wiedzy.
  • Gość: ambush IP: *.u.mcnet.pl 30.12.02, 13:59
    masaker napisał:

    > internista napisał:
    >
    > > Zasadniczo unikam dyskusji z osobnikami, używającymi
    > > figur stylistycznych w rodzaju "użyj mózgu", "posłuchaj
    > > człowieczku", ale zrobię wyjątek.
    >
    > Och, czuję się zaszczycony! Dobrze, że mam paczkę chusteczek higienicznych,
    bo
    > czuję, że po rozmowie z tobą zaleję się łzami wzruszenia.
    >
    > > Dla Ciebie być może nie jest to problem, bo przyzwyczaiłeś się do otoczeni
    > a
    > > nie najwyższej jakości, ale podupadła dzielnica, będąca siedliskiem biedot
    > y
    > > i wylęgarnią przestępczości, to jest duży problem dla miasta. To się nie
    > > stanie od razu, ale za 10-20 lat, pewnie nie wybiegasz wyobraźnią tak dale
    > ko
    > > w przyszłość, ale ci, którzy planują rozwój miasta, powinni mieć na uwadze
    > > nie tylko doraźne rozwiązanie problemu dojazdu z Wawra na Wilanów, ale
    > > konsekwencje takich projekt ów w skali kilku pokoleń.
    >
    > I to wszystko przez to, że autostrada będzie szła przez Warszawę? O rany,
    aleś
    > mi oczy otworzył. Jasne, nie budujmy w ogóle tej autostrady, no przecież nie
    > możemy pozwolić, aby za 10-20 lat kwitnące i urocze miasteczko Góra Kalwaria
    > zamieniło się w slums, no nie?
    >
    > > A czym dojeżdżają teraz? Co za różnica czy te wszystkie TIRy utkną teraz
    > > na Grójeckiej, czy dojadą piękną autostradą do Powsińskiej i tam
    > > staną w korku?
    >
    > Chodzi o to, żeby tych korków nie było. Czy rzadko nawiedza cię refleksja, że
    > można coś zrobić w celu poprawy stanu rzeczy? Nie przyszło ci do głowy, że
    > większa ilość dróg, zwłaszcza wielopasmowych z bezkolizyjnymi skrzyżowaniami,
    > to krok w stronę rozładowania korków, potanienia przejazdów i ułatwienia
    > ludziom życia.
    >
    > > Na całym świecie dąży się teraz do ograniczenia ruchu samochodowego na rze
    > cz
    > > innych środków transportu, może ładunek tych TIRów powinien być
    > > transportowany koleją, a może wystarczy wyremontować i poszerzyć istniejąc
    > e
    > > drogi?
    >
    > Jasne - mamy tak rozbudowaną infrastrukturę drogową, że budowa kolejnej
    > autostrady to naprawdę przesada. A PKP słynie w świecie z punktualności,
    > czystości, sprawnej obsługi i jakości taboru.
    >
    > > A może wymyślić jeszcze inne rozwiązanie?
    >
    > A po co wyważać otwarte drzwi? Dlaczego to, co działa w innych krajach
    > (autostrady, także biegnące przez miasto, nierzadko przez jego środek), u nas
    > miałoby nie funkcjonować? Skąd czerpiesz swoje pomysły? Podziel się źródłem
    > wiedzy.

    Mam niezla propzycje rozwiazujaca problem. Mamy calkowicie niewykorzystana
    wisle, przeciez promy jeszcze funkcjonuja (w niektorych miastach) i wisla idzie
    przeciez przez sam srodek miasta, wiec takie tiry na wiselke i po problemie :),
    innym pomyslem , troszke odwaznym, ale przeciez i tak ta autostrada nie
    powstanie wczesniej niz za 20 lat, moze byc teleport, pewnie do tego czasu juz
    to wymysla, i nie trzeba bedzie budowac zadnych autostrad. Same korzysci
    pieniadze zaoszczadzone rozdziela miedzy siebie politycy i nasi radni i bedzie
    ogolnie fantastycznie
  • masaker 30.12.02, 14:23
    Gość portalu: ambush napisał(a):

    > Mam niezla propzycje rozwiazujaca problem. Mamy calkowicie niewykorzystana
    > wisle, przeciez promy jeszcze funkcjonuja (w niektorych miastach) i wisla
    > idzie przeciez przez sam srodek miasta, wiec takie tiry na wiselke i po
    > problemie :),

    Ale może byc pewien problem z transportem wschód-zachód.

    > innym pomyslem , troszke odwaznym, ale przeciez i tak ta autostrada nie
    > powstanie wczesniej niz za 20 lat, moze byc teleport, pewnie do tego czasu
    > juz to wymysla, i nie trzeba bedzie budowac zadnych autostrad.

    Dlatego już dziś musimy opracować zasadnicze punkty protestu przeciwko takim
    teleportom. One na pewno komuś lub czemuś szkodzą.
  • Gość: przemo IP: *.pios.gov.pl 30.12.02, 13:21
    internista napisał:

    > A dokładnie to skąd dokąd ma ta prowadzić ta autostrada? Z Lasu
    > Kabackiego do skarpy nad Wisłą?

    Głupie to Twoje pytanie. Proponuję, żebys postudiował Studium
    Uwarunkowań... dla W-wy do roku 2010 albo (jeszcze lepiej)
    zajrzał na strony ministerstwa infrastruktury. Tam znajdziesz
    odpowiedź.

    >Dewastacja otoczenia, degradacja okolicy, smród, hałas.

    Kolejna bzdura fakt, że ma to być autostrada (a nie np. droga
    ekspresowa) powoduje, że akurat wymagania dotyczące środowiska
    są tu dośc ostre. Tym razem odsyłam do ustaw i dyrektyw unijnych.

    > Tunel to jakieś chore urojenia, budowa takiego tunelu to
    > niewyobrażalne koszty, skończy się na tym, że powstanie jakaś
    > wielopasmówka, prowadząca donikąd i służąca za drogę dojazdową
    > z okolic Raszyna do KEN-u czy Powsińskiej, które wtedy
    kompletnie się zatkają.

    Jeżeli nie będzie autostrady, to rzeczywiście za jakiś czas moze
    tak sie stać, że powstanie arteria łącząca Ursynów z Raszynem.
    Tyle, że naprawde uważasz, że taka ulica spowoduje nagły wielki
    napływ TIRów i samochodów? A niby dokąd mieliby tak pędzić???

    > A co do tego, że na całym świecie są osiedla przy autostradach
    to
    > rzeczywiście tak jest. Tyle, że w tych osiedlach mieszkają
    zwykle
    > ludzie biedni, często są to getta imigrantów. No i zazwyczaj
    > kolejność była odwrotna, nikt nie budował autostrady przez
    środek
    > atrakcyjnej dzielnicy, tylko z powodu mało atrakcyjnego
    sąsiedztwa
    > autostrady ceny ziemi były niskie i w takich miejscach
    powstawały
    > tanie osiedla dla biednych ludzi.

    Bzdura (po raz trzeci). Polecam wyprawę do Wiednia. naddunajska
    autostrada poprowadzona jest wykopem (a częściowo w tunelu). Nad
    nia rozciągają sie ogródki działkowe, tereny rekreacyjne,
    osiedle domków jednorodzinnych, park. Nie wygląda to na
    zdegradowany teren zamieszkiwany przez margines społeczny. Po
    drugie polecam przegląd naowej mapy Berlina. Zobaczysz tam
    pieknie wrysowaną w prawie że centrum miasta autostradę A115 (o
    ile dobrze pamiętam numer) łączącą Centrum Kongresowe i
    zachodnią część małej obwodnicy z lotniskiem Schonefeld i dużą
    obwodnicą. Autostrada jest obecnie w budowie.

  • Gość: kate IP: *.sympatico.ca 30.12.02, 19:07
    internista napisał:


    > A co do tego, że na całym świecie są osiedla przy
    autostradach to
    > rzeczywiście tak jest. Tyle, że w tych osiedlach
    mieszkają zwykle
    > ludzie biedni, często są to getta imigrantów. No i
    zazwyczaj
    > kolejność była odwrotna, nikt nie budował autostrady
    przez środek
    > atrakcyjnej dzielnicy, tylko z powodu mało atrakcyjnego
    sąsiedztwa
    > autostrady ceny ziemi były niskie i w takich miejscach
    powstawały
    > tanie osiedla dla biednych ludzi.
    >

    A to juz jest bardzo ciekawe bodomki jednorodzinne wcale
    nie duze i nie na duzej posesji w bliskim sasiedztwie
    autostrady tutaj gdzie mieszkam kosztuja mniej wiecej 300
    - 350 tysiecy dolarow i nie wygladaja na zamieszkalych
    przez biednych immigrantow , nie wygladaja na slumsy i
    jakos nikt nie drze pychola ze autostrada jest be.
    Jedno z czym moge sie zgodzic jezeli chodzi o protesty
    autostrady to to ze ludzie nie wierza i maja prawo sie
    obawiac ze naobiecuja jedno a zrobia drugie.
    A autostrada jest potrzebna zeby rozladowac te cholerne
    korki w Warszawce.Szlag mnie zawsze trafia jak mam
    dojechac do Warszawy badz z niej wyjechac.A oznakowanie
    dojazdu do lotniska jest fantastyczne - znak Mc donald'sa
    jest wiekszy.Wstyd.
    W Toronto, Nowym Jorku czy innym wiekszym miescie Kanady
    i Stanow jeszcze sie nie zgubilam, tylko w Warszawce,
    jakies fatum czy co( to taka dygresja obiegajaca od tematu)
    pozdrawiam
  • internista 30.12.02, 19:46

    > A to juz jest bardzo ciekawe bodomki jednorodzinne wcale
    > nie duze i nie na duzej posesji w bliskim sasiedztwie
    > autostrady tutaj gdzie mieszkam kosztuja mniej wiecej 300
    > - 350 tysiecy dolarow i nie wygladaja na zamieszkalych
    > przez biednych immigrantow , nie wygladaja na slumsy i
    > jakos nikt nie drze pychola ze autostrada jest be.

    W Europie jest inaczej. Tu kult samochodu nie jest tak
    rozwinięty (mam na myśli kraje cywilizowane, nie Polskę),
    i autostrada w sąsiedztwie domu nie jest postrzegana jako
    coś atrakcyjnego. We Francji i w Niemczech droższe są
    mieszkania z widokiem na park czy jezioro, a nie na autostradę.

    > A autostrada jest potrzebna zeby rozladowac te cholerne
    > korki w Warszawce.Szlag mnie zawsze trafia jak mam
    > dojechac do Warszawy badz z niej wyjechac.

    A jakie jest prawdopodobieństwo, że będziesz wyjeżdżać i wjeżdżać
    właśnie tą jedyną autostradą przez Ursynów? Dlaczego niby ten
    jeden lepszy dojazd do miasta ma cudownie rozładować wszystkie
    korki? Po prostu przybędzie jadących od tej strony samochodów
    i korki będą jak były, tylko inaczej rozmieszczone i składające się
    w sumie z większej liczby samochodów. Przecież to już
    przetestowano w wielu krajach, budowanie coraz to nowych
    dróg i poszerzanie istniejących powoduje zwiększenie ruchu
    samochodowego i po jakimś czasie znowu ustala się równowaga, czyli
    znany wcześniej stan zakorkowania, taki, że zniechęca już
    następnych kierowców do wpychania się na daną ulicę. To jest
    rozwiązanie bardzo tymczasowe, a przy tym potwornie kosztowne,
    uciążliwe dla otoczenia i nieodwracalnie niszczące środowisko.

    Ale taka budowa to niesamowita kupa kasy, która wpadnie do
    wielu kieszeni, dlatego pomysł będzie zaciekle forsowany i
    podpiszą się pod nim znakomici profesorowie, wspierając
    swoim autorytetem rzekomą genialność tego projektu.
  • masaker 31.12.02, 09:28
    internista napisał:

    > W Europie jest inaczej. Tu kult samochodu nie jest tak
    > rozwinięty (mam na myśli kraje cywilizowane, nie Polskę),
    > i autostrada w sąsiedztwie domu nie jest postrzegana jako
    > coś atrakcyjnego. We Francji i w Niemczech droższe są
    > mieszkania z widokiem na park czy jezioro, a nie na autostradę.

    Jasne, o wszystkim decyduje kult samochodu, np. wyznawcy Trabanta zawsze byli
    przeciw autostradom, ale Światowy Kościół Mercedesa ma większą siłę przebicia z
    lobbowaniem swojego punktu widzenia.

    > A jakie jest prawdopodobieństwo, że będziesz wyjeżdżać i wjeżdżać
    > właśnie tą jedyną autostradą przez Ursynów?

    Bo jest jedyna, jak sam napisałeś.

    > Dlaczego niby ten jeden lepszy dojazd do miasta ma cudownie rozładować
    > wszystkie korki?

    Bo dotychczasowe sposoby zawiodły, a autostradom z reguły taki trick się udaje.

    > Po prostu przybędzie jadących od tej strony samochodów i korki będą jak były,
    > tylko inaczej rozmieszczone i składające się w sumie z większej liczby
    > samochodów.

    A skąd i dlaczego tych samochodów przybędzie?

    > Przecież to już przetestowano w wielu krajach, budowanie coraz to nowych
    > dróg i poszerzanie istniejących powoduje zwiększenie ruchu samochodowego i po
    > jakimś czasie znowu ustala się równowaga, czyli znany wcześniej stan
    > zakorkowania, taki, że zniechęca już następnych kierowców do wpychania się na
    > daną ulicę.

    Rzuć nazwę konkretnego państwa albo miasta.

    > To jest rozwiązanie bardzo tymczasowe, a przy tym potwornie kosztowne,
    > uciążliwe dla otoczenia i nieodwracalnie niszczące środowisko.

    Nie to, co obecne rozwiązania - tanie, przyjazne dla otoczenia i regenerujące
    naturalny byt żubra.

    > Ale taka budowa to niesamowita kupa kasy, która wpadnie do wielu kieszeni,
    > dlatego pomysł będzie zaciekle forsowany i podpiszą się pod nim znakomici
    > profesorowie, wspierając swoim autorytetem rzekomą genialność tego projektu.

    Ach, tu cię boli. Ślinisz się po nocach z zazdrości, że to nie ty masz
    działeczkę gdzieś na trasie autostrady i te wszystkie pieniążki nie wpłyną do
    twojej kieszonki. Jakby ktoś ci odpalił jakąś forsę za poparcie dla autostrady,
    to od razu byś zmienił zdanie, no nie?
  • Gość: przemo IP: *.pios.gov.pl 31.12.02, 10:49
    internista napisał:

    > Dlaczego niby ten
    > jeden lepszy dojazd do miasta ma cudownie rozładować wszystkie
    > korki?

    To nie będzie jedyny dojazd do miasta!!! Spodziewasz się, że
    zaorają pozostałe wloty do W-wy, czy co?
    A czemu rozładuje korki? Nie rozładuje, ale spowoduje, że TIR-y,
    czy samochody osobowe, które do tej pory jedynie przejeżdżały
    przez miasto będą je omijały.

    >Po prostu przybędzie jadących od tej strony samochodów
    > i korki będą jak były, tylko inaczej rozmieszczone i
    >składające się
    > w sumie z większej liczby samochodów.

    A z drugiej strony odpadnie tranzyt przez W-wę. O tym nie
    pomyślałeś?

    >Przecież to już
    > przetestowano w wielu krajach, budowanie coraz to nowych
    > dróg i poszerzanie istniejących powoduje zwiększenie ruchu
    > samochodowego i po jakimś czasie znowu ustala się równowaga,
    czyli
    > znany wcześniej stan zakorkowania, taki, że zniechęca już
    > następnych kierowców do wpychania się na daną ulicę. To jest
    > rozwiązanie bardzo tymczasowe, a przy tym potwornie kosztowne,
    > uciążliwe dla otoczenia i nieodwracalnie niszczące środowisko.

    Hmmm. Jakby dalej podążać tym tropem, to cudownym lekarstwem na
    korki byłaby likwidacja wszystkich arterii i zostawienie jedynie
    dróg jednopasmowych. Jakoś naiwne wydaje mi sie twierdzenie, że
    jak wybudujesz autostrade, to przybędzie samochodów, a jak nie
    wybudujesz, to ich liczba nie wzrośnie. Najlepszym przykładem na
    to, że to bzdura jest właśnie W-wa. Liczba samochodów stale się
    zwiększa (i to w dość szybkim tempie) pomimo braku autostrad i
    obwodnic.

    > Ale taka budowa to niesamowita kupa kasy, która wpadnie do
    > wielu kieszeni, dlatego pomysł będzie zaciekle forsowany i
    > podpiszą się pod nim znakomici profesorowie, wspierając
    > swoim autorytetem rzekomą genialność tego projektu.

    A przy okazji zarobią firmy budowlane. Prawda?
  • Gość: przemo IP: *.pios.gov.pl 30.12.02, 13:09
    okruszek_1 napisała:

    > Kolego...ja mam wrazenie, ze to ty jestes zasciankowy.
    Przyjedz
    > i zobacz gzdie tutaj ma sie zmiescic po 6 pasow ruchu w kazda
    > strone???!! Tu sie ledwo zmiescily po 2 w kazda!!!

    Hmmm. Mieszkałem na Ursynowie 8 lat i nawet obecnie dośc często
    tam bywam (na Natolinie, więc wiem jak wygląda ul.Płaskowickiej)
    i z łatwościa jestem w stanie wyobrazić sobie te sześc pasów w
    tunelu.

    >Ja mam
    > poropozycje dla tych wszystkich zwolennikow autostrady, zeby
    > odkulpili od mieszkaancow blokow kolo autostrady ich
    mieszkania.
    > Milutkie osiadla...jeszcze zielone...

    A może uważasz, że mieszkanie np. przy Trakcie Brzeskim (wylot
    na Terespol) jest lepsze niż przy schowanej pod ziemia
    autostradzie?

    >Brak planowanego wyjazdu z
    > osiedla na autostrade!!!! Czysta przyjemnosc!!!!

    Z tego braku połączenia z autostrada to akurat powinnaś się
    cieszyć. Weź tylko pod uwagę, że alternatywą dla autostrady
    przez ursynów (schowanej, przypominam, w tunelu) jest
    sześciopasowa droga ekspresowa. Wówczas o tunelu zapomnij.

    >Nie rozumiem
    > tylko dlaczego nikt nie chce zauwazyc, ze to Warszawa stanie
    sie
    > dojazdem do autostrady...

    Wracam do tego, co napisałem juz w poprzedniej opinii. Fakt, że
    wyprowadzisz autostrade poza miasto nie oznacza, że nikt do niej
    nie będzie dojeżdżał (np. mieszkańcy Warszawy). Naprawdę nie
    jestem w stanie pojąć Twojego toku myślenia. Jak będzie
    autostrada w mieście - to zaczną do niej jechać samochody, jak
    będzie poza miastem - pies z kulawa nogą do niej nie pojedzie.
    Gdzie tu logika?

    >a korki sa powodowane przez mieszkancow
    > Warszawy...a nie przyjezdnych, bo doskonale wiem, ze Ci
    omijaja
    > Warszawe wielkim lukiem!!!!

    To jednak niewiele wiesz. Polecam poranna wycieczke na
    skrzyżowanie ul. Płowieckiej, ul. Marsa, ul. Grochowskiej i ul.
    Ostrobramskiej. Postałabys przez chwilę (ja codziennie gniję tam
    w korku) i policzyła samochody z rejestracjami spoza Warszawy.
    Ponad połowa!!!

  • Gość: mateusz123 IP: *.mis 30.12.02, 11:31
    Prezydent się nie popisał. Autostrada musi iść przez W-we lub w
    jej bezpośrednim sąsiedztwie. Po to aby przejąć część ruchu
    miejskiego.
  • Gość: Jacek IP: *.dec.pl 30.12.02, 11:42
    Przeczytałem wywiad z Panem Suchorzewskim w dzisiejszej G.W.,
    mam w związku z tym kilka pytań do zawartych tam propozycji Pana
    profesora;
    1.od kiedy to buduje się autostrady aby ułatwić dojazdy
    mieszkańcom okolicznych miejscowości np."z Sochaczewa do Wawra",
    2.dlaczego mieszkańcy Ursynowa muszą ponosić uciążliwości
    związane z autostradą aby iksiński dojechał wygodnie "z Berlina
    na Czerniaków",
    3. czy autostrad przypadkiem nie buduje się po to aby usprawnić
    ruch pomiędzy miastami, a nie w miastach,
    4. jakie logiczne względy przmawiają za tym aby szybki ruch
    międzymiastowy odbywał się obwodnicą poza obszarem miasta,
    Lotnisko Okęcie;
    1.czy przeloty tranzytowe, podczas których nie opuszcza się
    lotniska muszą odbywać się w rejonie Al. Krakowskiej ("zza
    Atlantyku do Wilna"),
    2.czy dodatkowa ilość spalin które powstaną ze zwiększonego
    ruchu samolotowego i samochodowego nie mają dla mieszkańców
    miasta żadnego znaczenia (nie da się ich skierować do żadnych
    wylotów wentylacyjnych),
    Metro;
    1.czy takie wady tramwaju jak hałas, pojemność, hamowany ruch na
    wszelkiego rodzaju skrzyżowaniach nie mają znaczenia,
    2.czy gdziekolwiek na świecie wymyślono i zrealizowano szybszy,
    sprawniejszy i mniej uciążliwy transport dla miasta niż METRO.

    Myślę, żę Pan prof. Suchorzewski jest w swoich opiniach
    baaaaaardzo krótkowzroczny.
  • Gość: Jacek IP: *.dec.pl 30.12.02, 11:55
    Gość portalu: Jacek napisał(a):

    > 4. jakie logiczne względy przmawiają za tym aby szybki ruch
    > międzymiastowy odbywał się obwodnicą poza obszarem miasta,

    Przepraszam wszystkich bardzo p o m y ł k a, powinno być;

    4.jakie logiczne względy przemawiają za tym aby szybki ruch
    międzymiastowy N I E odbywał się obwodnicą poza obszarem miasta,

    Jacek




  • Gość: Robert IP: *.astercity.net 30.12.02, 12:40
    Gość portalu: Jacek napisał(a):

    > 1.od kiedy to buduje się autostrady aby ułatwić dojazdy
    > mieszkańcom okolicznych miejscowości np."z Sochaczewa do Wawra",

    Dokladnie! Autostrady sa po to aby moc szybko przemieszczac sie pomiedzy
    miastami. Do przemieszczenia sie pomiedzy dzielnicami sluza obwodnice!

    > 2.dlaczego mieszkańcy Ursynowa muszą ponosić uciążliwości
    > związane z autostradą aby iksiński dojechał wygodnie "z Berlina
    > na Czerniaków",

    I maja racje. Ursynow winien byc dla ich mieszkancow a nie dla tranzytowiczow!

    > 3. czy autostrad przypadkiem nie buduje się po to aby usprawnić
    > ruch pomiędzy miastami, a nie w miastach,

    Patrz wyzej

    > 4. jakie logiczne względy przmawiają za tym aby szybki ruch
    > międzymiastowy nie odbywał się obwodnicą poza obszarem miasta,

    Warszawa jest wielkim miastem ale jej ulice nie sa wielkie i nie moga
    przejmowac ruchu tranzytowego.

    > Lotnisko Okęcie;
    > spalin które powstaną ze zwiększonego
    > ruchu samolotowego i samochodowego nie mają dla mieszkańców
    > miasta żadnego znaczenia (nie da się ich skierować do żadnych
    > wylotów wentylacyjnych),

    Do lotniska nie musza dojezdzac samochody osobowe. Tam winna kursowac sprawna
    komunikacja miejska zarowno autobusowa jak i szynowa.

    > Metro;
    > 1.czy takie wady tramwaju jak hałas, pojemność, hamowany ruch na
    > wszelkiego rodzaju skrzyżowaniach nie mają znaczenia,

    Tramwaje hamuja ruch na skrzyzowaniach? To to kompletny absurd! Skrzyzowania
    korkuja nieudolni kierowcy samochodow! Chalas tramwaju jest zdecydowanie
    mniejszy od kilku stiuningowanych samochodow. Pojemnosc tramwaju zawsze mozna
    rozwiazac zwiekszonym ich kursowaniem a tramwaj jest wielokrotnie pojemniejszy
    niz samochod osobowy.

    > 2.czy gdziekolwiek na świecie wymyślono i zrealizowano szybszy,
    > sprawniejszy i mniej uciążliwy transport dla miasta niż METRO.

    W Szwecji gdzie rower rozwiazal wszystkie problemy z komunikacja miejska. W
    Warszawie rowniez powinna byc PORA NA ROWER. Sciezki rowerowe sa wielokrotnie
    tansze od linii metra a ich uklad sprawi ze bedzie mozna wszedzie dojechac. A
    czy mozna wszedzie dojechac metrem?


  • Gość: Jacek IP: *.dec.pl 30.12.02, 14:59
    Gość portalu: Robert napisał(a):

    > Gość portalu: Jacek napisał(a):
    >
    > > 1.od kiedy to buduje się autostrady aby ułatwić dojazdy
    > > mieszkańcom okolicznych miejscowości np."z Sochaczewa do
    Wawra",
    >
    > Dokladnie! Autostrady sa po to aby moc szybko przemieszczac
    sie pomiedzy
    > miastami. Do przemieszczenia sie pomiedzy dzielnicami sluza
    obwodnice!

    Rozumiem, że Sochaczew możemy traktować jako miasto, ale Wawer
    to chyba już nie, niemniej autostrady buduje się nie dla takich
    odległości.
    Pan Sucharzewski chciałby chyba połączyć wszystkie okoliczne
    miasteczka i dzielnice autostradą, oj dziwne to koncepcje.

    > > Metro;
    > > 1.czy takie wady tramwaju jak hałas, pojemność, hamowany
    ruch na
    > > wszelkiego rodzaju skrzyżowaniach nie mają znaczenia,
    >
    > Tramwaje hamuja ruch na skrzyzowaniach? To to kompletny
    absurd! Skrzyzowania
    > korkuja nieudolni kierowcy samochodow! Chalas tramwaju jest
    zdecydowanie
    > mniejszy od kilku stiuningowanych samochodow. Pojemnosc
    tramwaju zawsze mozna
    > rozwiazac zwiekszonym ich kursowaniem a tramwaj jest
    wielokrotnie pojemniejszy
    > niz samochod osobowy.

    Ale chyba nie pojemniejszy niż metro.
    Nie chodzi o to,że tramwaje hamują ruch, to ruch tramwajowy jest
    hamowany przez skrzyżowania jakich w mieście jest bez liku,
    przez co są bez porównania wolniejsze od metra.
    Już sobie wyobrażam zwiększoną ilość tramwajów jak się wzajemnie
    blokują na przystankach.


  • Gość: czepiajacy sie czytelnik IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 12:46
    Jesli kogos interesuje przebieg (nie wiem na ile mapa jest
    aktualna):
    www.bprw.com.pl; kliknij ENTER, potem KOMUNIKACJA,
    nastepnie "lokalizacja autostrady A2 (2)"
  • Gość: P.S. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 13:00
    Widac tam tunel, ktory zaczyna sie (jadac od strony wezla 'Pulawska') przed
    ul. Pileckiego, biegnie wzdluz Plaskowickiej i konczy na wezle z ul.Rosola.
    Moim zdaniem uzasadnione protesty mieszkancow Ursynowa moga jedynie miec
    miejsce tu, gdyz ~150 metrowy odcinek na przedluzeniu Plaskowickiej od Rosola
    do Nowoursynowskiej bedzie szedl po wierzchu. Jedynie tu mozna pertraktowac z
    wladzami czy tego kawalka nie wsadzic tez pod ziemie (moze wtedy powstac
    techniczny braku polaczenia autostrady z Ursynowem na wezle Rosola; ale cos za
    cos - mieszkancy Ursynowa musza wiedziec na czym im bardziej zalezy). W kazdym
    razie na mapce dlugosc tunelu to ok. 1.3 km.
  • tesa 30.12.02, 15:02
    Wizja tunelu tylko brzmi pięknie, ale co się stanie ze spalinami?
    One spadną na cały Ursynów (w zależności od wiatru - na północ
    lub południe).
    Jestem za autostradą poza miastem (Góra Kalwaria / Nowe Miasto).

    A jakoś tak mi się zdaje, że autostrada to ma obecnie najbliżej do trasy AK?
    (oczywiście wtedy zaczną protestować mieszkańcy tamtych okolic).

    I dlatego (między innymi) autostrada powinna biec poza miastem - bo w mieście i
    tak już jest ciężko mieszkać.
  • tytus.de.zoo 30.12.02, 15:06
    Autostrade do Syjonu !!!!!!!:)
    Szanowni mieszkancy Plaskowickiej i okolic.
    nie chcecie autostrady na usrynowie, ale kolo gory kalwarii to ja wam mowie, ze
    jej wcale miec nie bedziemy. Skoro wiekszosc ruchu to nie jest ruch tranzytowy
    tylko do warszawy to i tak jakos z tej gory kalwarii beda sie te tiry musialy
    dostac, a droga jest jedna - kiepska i waska droga przez piaseczno, a potem
    pulawska. pomyslcie czy mieszkancy piaseczna pozwola na zwiekszony ruch. mysle,
    ze nie i beda mieli racje.
    z drugiej strony autostrada do gory kalwari bedzie pusta, bo kto o zdrowych
    zmyslach bedzie tam jechal by potem pchac sie pulawska do warszawy. z
    autostrady zjada wczesniej i pojada przez ozarow, jelonki, wole. Mysle, ze tu
    odezwa sie mieszkancy tyhc dzielnic i tez beda blokowac.
    Tak czy inaczej lepiej tej autostrady nie budowac, bo jak nie sraczka to
    wymioty, ot takie polskie piekielko. ale zapytajcie tez radio maryja - oni maja
    tysiace swietnych rozwiazan dla polski - to tez pewnie wiedza
  • Gość: DEDER IP: proxy / *.allianz.pl 30.12.02, 15:58
  • misiek767 30.12.02, 17:07
    autostrada przez góre kalwarię..
    w sumie czemu nie!! a może przez Radom (dla Radomia albo takich Kielc
    oznaczałoby to na pewno jakieś ozywienie gospodarcze:)

    moim zdaniem autostrada powinna biec w tunelu:

    - od puławskiej do skarpy (żeby mieszkańcy Ursynowa nie byli poszkodowani). I o
    najwyższym standardzie pod kątem odprowadzania spalin i tłumiena hałasu -
    również z powyższego powodu

    Trzeba stworzyć lobby na rzecz porządnego TUNELU i wyciągnąć tę kasę z budżetu
    państwa

    wspominano tu o tunelu w Wiedniu.
    przez pewien czas mieszkałem w Dusseldorfie. Ulubionym spacerem mieszkańców
    jest nadbrzerzny bulward - piękny widok na rzekę, mnóstwo "ogródków" itd.

    Dopiero po kilku tygodniach zorientowałem się że pod spodem biegnie
    czteropasmowa autostrada, kiedy miałem okazje nią jechać.
    I zapewniam że mieszkania w tamtej okolicy do najtańszych nie należą.

    P.S czy ktoś zna jakieś orientacyjne koszty proponowanego tunelu? bo może
    rozmawiamy o czymś co z powodów finansowych nie ma szansy powstać..

    pozdrawiam wszystkich dyskutujących ;)

  • Gość: Jan_jan IP: *.pgi.waw.pl 30.12.02, 16:51
    Proponuję Puławską_BISx2 od autostrady z okolic Góry Kalwarii,
    i jeszcze zabronienie nazywania tej nowej Puławskiej autostradą.
    Mieszkaniec Meander 19.
  • Gość: warszawiak IP: *.157.27.172.Dial1.Denver1.Level3.net 30.12.02, 17:22
    Wszyscy chcacy autostrady poza Warszawa to kompletne kretyny. Jezeli wiekszosc
    ruchu jedzie do Warszawy, to potrzeba autostrady do Warszawy. To tylko zdrowy
    rozsadek.
  • Gość: jorgus IP: *.acn.waw.pl 30.12.02, 17:25
    Jestem mieszkańcem Ursynowa, ale i mieszkańcem Warszawy i dlatego uważam, że
    Ursynów to najlepsze rozwiązanie. Zastanawia mnie tylko, kiedy Kaczyński
    ogłosi, że cos zrobi i co to bedzie, bo jak na razie milczy, albo likwiduje i
    wstrzymuje.
  • Gość: joannab IP: *.pkp.com.pl / 10.32.61.* 30.12.02, 17:27
    Nie wiem jak inni, ale jestem mieszkanką Ursynowa i bardzo sobie
    chwalę, że jest tutaj metro i nie dotyczą mnie korki rano i
    wieczorem. Mam stały czas dojazdu do domu. Ale wiem też,że inni
    mają problemy również związane z brakiem autostrady, TIR'ami
    jeżdzącymi przez środek miasta, brakiem obwodnicy. Nie można się
    na to wszystko za przreproszenem "wypiąć" - przepraszam za
    kolokwializm. Od lat jest ten prijekt odkładany i od lat to nie
    służy stoli. Nie da się postrzegać takiego miasta jak odrębnych
    dzielnic, nie związanych ze sobą. Nie wiem dlaczego każdy z nas
    ma podejście do wielu spraw w stylu mnie ma być dobrze, a dla
    reszty choćby potop. To nie chodzi o ofirność,bo to nie jest
    jedyna nowa arteria komunikacyjna potrzebna Warszawie. Tak wię
    na inne dzielnice też przyjdzie kolej w nazwijmy "poświęcaniu
    się dla ogółu". Wypadałoby to w końcu zrozumieć, że nie żyje się
    na wyspie tylko i wyłącznie własnego widzi mi się. A co do
    postawy nowego Pana Prezydenta, to taki populizm i decyzje pod
    publiczkę nie są niczym nowym. Pan KAczyński w tym celuje. Z
    chęcią doczekałabym chwili, gdy zamiast mówić coś najpierw by
    zrobił rzeczywiście pożytecznego i dopiero wtedy zaprezentował
    efekty swego działania. Krzyczeć i podważać autorytet innych
    polityków i instytucji państwowych potrafi każdy polityk i robi
    to nagminnie. To, że akurat w tym Pan Kaczyński jest mistrzem w
    cale nie znaczy,że nie powinien zacząć edukacji na innych
    polach. Jakby nie było mamy wspólnie przeżyć następnych parę lat
    i oby nie były to lata stracone. Prezydentem Warszawy już jest i
    wobec tego mógłby pomyśleć o zmianie postawy ze zdobywcy na
    konkretnego, pragmatycznego urzędnika, bo taki jest Warszawie
    potrzebny. Ludzie przepełnieni misją raczej nie wiele mają w
    konkretnym działaniu do aoferowania innym. Chybaże destrukcję
    wszystkiego czego sami nie umieją lub nie są tego zwolennikami.
  • Gość: czytelnik z Londynu IP: 5.2.* / *.server.ntl.com 30.12.02, 17:33
    Pomysl transautostrady przez Urysnow uwazam za idiotyczny.
    Warszawa potrzebuje obwodnicy, ktora usprawni tranzyt ze wschodu
    na zachod z pominieciem terenow mieszkalnych. Budowa autostrady
    w tunelu wymysl architektow - kto i kiedy zapewni na to
    pieniadze, jak zaperwnic bezpieczenstwo w takim tunelu - ie to
    bedzie kosztowalo. Miasto nie moze wybudowac jednej nitki metra -
    ciagnie sie to od czasow stanu wojennego a tu pomysly o
    autostradzie w tunelu - smieszne. Budowac to co mozna szybcije i
    taniej ale solidnie zrobic i co bedzie moglo sluzyc przez lata.
    POmysl lotniska pod Nowym Maistem nad Pilica - smieszny. Kto to
    wymyslil. Ile czasu zajmie dojazdz z Warszawy. I co cichcia
    bedzie dowozic ludzi? Ludzie badzcie realistami.
    Czytelnik z Londynu
  • internista 30.12.02, 17:58
    > Pomysl transautostrady przez Urysnow uwazam za idiotyczny.
    > Warszawa potrzebuje obwodnicy, ktora usprawni tranzyt ze wschodu
    > na zachod z pominieciem terenow mieszkalnych. Budowa autostrady
    > w tunelu wymysl architektow - kto i kiedy zapewni na to
    > pieniadze, jak zaperwnic bezpieczenstwo w takim tunelu - ie to
    > bedzie kosztowalo. Miasto nie moze wybudowac jednej nitki metra -
    > ciagnie sie to od czasow stanu wojennego a tu pomysly o
    > autostradzie w tunelu - smieszne.

    Prawdopodobnie chodzi o to, żeby przeforsować uruchomienie tej
    budowy, a jak już ruszy, to metodą małych kroczków wycofamy się
    z budowania tego tunelu, albo coś zakombinujemy, np. 100 metrów tunelu
    i dalej już normalnie po powierzchni, bo "wicie, rozumicie, za mało
    pieniędzy, a szkoda to tak zostawić rozgrzebane".

    Ci, którzy wierzą w ten tunel, nie zdają sobie sprawy jaka to
    gigantyczna inwestycja i jakie są później koszty utrzymania, to
    nie jest tylko zakopana w ziemi rura, w której jadą sobie samochody.
    Metro przy tym to pestka, dwa wąskie kanały, żeby kolejka się
    zmieściła, a nie 6 pasów dla pędzących samochodów. Pociągi
    metra się nie zderzają, nie wydalają spalin, są prowadzone
    przez fachowca, wszystko jest centralnie nadzorowane, to
    wiele upraszcza. A jak słusznie zauważyłeś, zbudowanie jednej
    linii metra trwa już dobre 20 lat.

    Albo będzie tak jak z nowymi mostami. Ogromnym kosztem
    powstały jakieś monumentalne, fantazyjne budowle, gdy za te
    same pieniądze można było mieć jeszcze jeden most, tam, gdzie
    jest potrzebny, czyli trochę dalej na północ albo na południe od
    centrum, bo w centrum jest już narypane mnóstwo mostów, do
    których nie ma jak dojechać.
  • Gość: Mr X IP: *.itpp.pl 31.12.02, 01:01
    Gość portalu: czytelnik z Londynu napisał(a):

    > Pomysl transautostrady przez Urysnow uwazam za idiotyczny.
    > Warszawa potrzebuje obwodnicy, ktora usprawni tranzyt ze wschodu
    > na zachod z pominieciem terenow mieszkalnych. Budowa autostrady
    > w tunelu wymysl architektow - kto i kiedy zapewni na to
    > pieniadze, jak zaperwnic bezpieczenstwo w takim tunelu - ie to
    > bedzie kosztowalo. Miasto nie moze wybudowac jednej nitki metra -
    > ciagnie sie to od czasow stanu wojennego a tu pomysly o
    > autostradzie w tunelu - smieszne. Budowac to co mozna szybcije i
    > taniej ale solidnie zrobic i co bedzie moglo sluzyc przez lata.
    > POmysl lotniska pod Nowym Maistem nad Pilica - smieszny. Kto to
    > wymyslil. Ile czasu zajmie dojazdz z Warszawy. I co cichcia
    > bedzie dowozic ludzi? Ludzie badzcie realistami.
    > Czytelnik z Londynu

    Chyba nie wiesz o czym piszesz. 80-90% pojazdów jedzie do miasta i jestem
    ciekaw którędy wedłóg Ciebie miały by do tego miasta wjeżdżać?
    Lotnisko miedzy Łodzią a Warszawą to bardzo dobry pomysł. Dwie największe
    aglomeracje, blisko do tras pn-pd i wschód-zachód (czyli lotnisko taki mogłoby
    obsługiwać również Gdańsk, Poznań, Katowice).
    A ile czasu zajmie dojazd z Warszawy? 10 min dłużej niż z Ursynowa na Okęcie.
    50km po autostradzie to 30min jazdy z predkością 100km/h (przy dozwolonej
    130km/h; np czas przejazdu ok 50km autostrady Kraków-Katowice - między bramkami
    poboru opłat - 19-23min). dojazd z Ursynowa na Okęcie to ok 20min, a z
    Białołęki to pewnie minimum 50-60 minut.
  • Gość: ursynowianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.02, 17:42
    Nic mnie bardziej nie irytuje jak burki wioskowe w mieście.
    Przeszkadza im aura wielkomiejskiego zgiełku. Po to kupiłem za
    grube pieniądze mieszkanie na Ursynowie, by żyć w mieście z
    całym jego dobrodziejstwem m.in. komunikacyjnym. Jeśli komuś
    przeszkadza lotnisko, drogi szybkiego ruchu, to niech spienięzy
    swój dobytek i .. na prowincję. Mieszkam na Herbsta, do
    zatłoczonej Puławskiej i Wilanowskiej mam mniej więcej taką
    samą odległośc jak do Płaskowickiej. Uciążliwość ruchu podobna
    ale wygoda z bliską wylotówką z W-wy ogromna. I tyle.
  • Gość: JA IP: *.chello.pl 30.12.02, 18:29
    Tak ja również pod tym się podpisuję.
    Chcę autostrady, z planów jej przebiegu i ze zdrowego rozsądku
    powinna ona przebiegać przez Ursynów.
    Powinna ona być wykonana nienagannie technicznie (jestem
    inżynierem, ale nie od autostrad), wcale nie w tunelu, znam
    wiele miast z autostradami w miastach, z pięknymi osiedlami w
    pobliżu, wcale nie slamsami.
    Ci, którym nie będzie się wtedy podobało zamieszkiwanie na
    Ursynowie, pewno się wyprowadzą. Normalka.
    Teraz należy skończyć z tymi permanentymi protestami przeciw
    wszystkiemu. Wolność wolnością, ale w tym kraju tak naprawdę to
    nie można wybudować nawet toj-tojki bez "protestu"
    Niedawno czytałemo tym, że pewna pani z Ursynowa protestuje
    przeciw budowie koscioła w pobliżu jej bloku, ponieważ wartość
    jej mieszkania zmaleje z powodu bicia dzwonów.
    Ja nie jestem z Ursynowa, nie wiem czy ten kościół jest
    potrzebny, ale żeby powodem protestu był zwykły dzwonek - to już
    chyba potrzebny jest psychiatra.
  • Gość: doostatka:-P IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 19:17
    wiekszosc tu przedstawionych opinijest tego typu jak w
    temacie
    oczywistym jest ze:
    1. kolej jest o wiele wydajniejszym srodkiem transportu
    niz autostrada - jedno torowisko zastepuje 6 pasow
    dotyczy to tez metra - strajk metra w paryzu zakorkowal
    stolice francji tak ze nie mozna bylo rozladowac korkow
    przez caly dzien
    2 z tych samych wzgledow oczywista jest efektywnosc
    transportu publicznego autobus tez moze kursowac jak metro
    -praktycznie zralizowano to np w jednym z miast brazyli i
    mimo ze to trzeci swiat system dziala sprawnie i
    efektywnie przy minimalnych kosztach i duzej elastycznosci.
    3tunele sa rozwiazaniami bardzo drogimi oraz gdzies te
    spaliny trzeba wydmuchac
    mowi sie o krajach takich jak np austria ze stosuja
    i oto w alpach chciano wybudowac tunel
    powstal projekt za pare milionow euro
    ale niestety projektanci nie uwzglednili paru posesji
    ktore znajdowaly sie przy projektowanym wylocie wentylacji
    wlasciciele nie musili poczynic innego dzialania jak
    powiedziec proste nie, nie zgadzamy sie
    trzeba bylo zrobic projekt niemal od poczatku
    to nie wlasciciele posesji musieli bronic swojego
    otoczenia to ci ktorzy chcieli je zmienic musieli uzyskac
    zgode
    4 nikt juz nie buduje obwodnic ostatni taki eksperyment w
    postaci paryza i osiedli satelitow zakonczyl sie kleska
    urbanistyczna
    tendencja jest budowanie w sposob pasmowy czyli na
    ksztalt wioch ciagnacych sie wzdluz kregoslupa
    komunikacyjnego rozciagajacego sie w jednym kierunku
    rozbudowa polega na dodaniu rownolegle nowego pasma
    zabudowy i komunikacji
    ulatwia to szybki transport i komunikacje srodkami
    glownie publicznymi
    5 istnieje darmowy transport do domow towarowych
    zadziwiajace , ze mieszkancy duzych miast musza placic
    podatki i oplaty za nie uzywanie najkosztowniejszego
    srodka komunikacji jakim jest prywatna taksowka czyli
    samochod osobowy w duzym miescie
    gdyby podliczyc calkowity koszt samochodow prywatnych
    w miescie warszawa to metro i transport publiczny po 10
    latach bylby za darmo

    polacy nie sa wlascicielami domow, mieszkan i to jest
    glowna przyczyna dla ktorej nie moga powiedziec nie
    kazdej ingerencji w otoczenie w ktorym zyja odpoczywaja
    ucza sie
    w utrzymaniu takiego stanu rzeczy
    zainteresowani jest skorumpowana warstwa urzednikow
    ktora zeruje na publicznej wlasnosci
    ulice flmowej alternatywy klaniaja sie w rp na kazdym kroku
    rezyser zapewne w najsmielszych przewidywaniach nie
    wierzyl ze zostana tak szybko bujnie rozwiniete
    wstydliwie ukrywane przemilczane dziwadla prl-owskiej
    nibywlasnosci
    na niwie budowlanej bylo lokatorskie mieszkanie
    społdzielcze teraz jest to samo pod nazwa TBS
    reszte dziwow kazdy kto zetknal sie z ochrona w IIIrp
    wlasnosci nieruchomosci sam sobie dopisze
    a o bezkarnych oszustach mozna by napisac tomy
  • masaker 31.12.02, 09:50
    Gość portalu: doostatka:-P napisał(a):

    > oczywistym jest ze:
    > 1. kolej jest o wiele wydajniejszym srodkiem transportu
    > niz autostrada - jedno torowisko zastepuje 6 pasow
    > dotyczy to tez metra - strajk metra w paryzu zakorkowal
    > stolice francji tak ze nie mozna bylo rozladowac korkow
    > przez caly dzien

    No tak, stara dobra kolej: cicha i wielce urokliwa. Zbudujmy tory kolejowe w
    poprzek Ursynowa, nic tak nie usypia jak miarowy stukot kół.

    > 2 z tych samych wzgledow oczywista jest efektywnosc
    > transportu publicznego autobus tez moze kursowac jak metro
    > -praktycznie zralizowano to np w jednym z miast brazyli i
    > mimo ze to trzeci swiat system dziala sprawnie i
    > efektywnie przy minimalnych kosztach i duzej elastycznosci.

    Ja ci powiem więcej - autobus może kursować jak samolot! W jednym z miast
    Bangladeszu autobus pełen ludzi jest wystrzeliwany ze specjalnej wyrzutni i
    całą trasę pokonuje w powietrzu. Niestety, firma nie gwarantuje, że lądowanie
    będzie równie przyjemne co start.

    > 3tunele sa rozwiazaniami bardzo drogimi oraz gdzies te
    > spaliny trzeba wydmuchac
    > mowi sie o krajach takich jak np austria ze stosuja
    > i oto w alpach chciano wybudowac tunel
    > powstal projekt za pare milionow euro
    > ale niestety projektanci nie uwzglednili paru posesji
    > ktore znajdowaly sie przy projektowanym wylocie wentylacji
    > wlasciciele nie musili poczynic innego dzialania jak
    > powiedziec proste nie, nie zgadzamy sie
    > trzeba bylo zrobic projekt niemal od poczatku
    > to nie wlasciciele posesji musieli bronic swojego
    > otoczenia to ci ktorzy chcieli je zmienic musieli uzyskac
    > zgode

    Straszne. To jak z wydmuchiwaniem nosa - jak ktoś tego nie umie, to może
    usmarkać siebie albo kogoś obok.

    > 4 nikt juz nie buduje obwodnic ostatni taki eksperyment w
    > postaci paryza i osiedli satelitow zakonczyl sie kleska
    > urbanistyczna
    > tendencja jest budowanie w sposob pasmowy czyli na
    > ksztalt wioch ciagnacych sie wzdluz kregoslupa
    > komunikacyjnego rozciagajacego sie w jednym kierunku
    > rozbudowa polega na dodaniu rownolegle nowego pasma
    > zabudowy i komunikacji
    > ulatwia to szybki transport i komunikacje srodkami
    > glownie publicznymi

    Tak jest - zburzmy Warszawę i zbudujmy na nowo wzdłuż kręgosłupa (moralnego).

    > 5 istnieje darmowy transport do domow towarowych
    > zadziwiajace , ze mieszkancy duzych miast musza placic
    > podatki i oplaty za nie uzywanie najkosztowniejszego
    > srodka komunikacji jakim jest prywatna taksowka czyli
    > samochod osobowy w duzym miescie
    > gdyby podliczyc calkowity koszt samochodow prywatnych
    > w miescie warszawa to metro i transport publiczny po 10
    > latach bylby za darmo

    Jeszcze raz i powoli powtórz swój wywód, bo twoja logika pędząca niczym osobowy
    do Pruszkowa dowiozła cię na bocznicę myślenia.

    > polacy nie sa wlascicielami domow, mieszkan i to jest
    > glowna przyczyna dla ktorej nie moga powiedziec nie
    > kazdej ingerencji w otoczenie w ktorym zyja odpoczywaja

    Jak to - nie są właścicielami mieszkań, domów? Skąd twoja głowa bierze takie
    myśli?

    > ucza sie w utrzymaniu takiego stanu rzeczy zainteresowani jest skorumpowana
    > warstwa urzednikow ktora zeruje na publicznej wlasnosci ulice flmowej
    > alternatywy klaniaja sie w rp na kazdym kroku rezyser zapewne w najsmielszych
    > przewidywaniach nie wierzyl ze zostana tak szybko bujnie rozwiniete
    > wstydliwie ukrywane przemilczane dziwadla prl-owskiej nibywlasnosci
    > na niwie budowlanej bylo lokatorskie mieszkanie
    > społdzielcze teraz jest to samo pod nazwa TBS
    > reszte dziwow kazdy kto zetknal sie z ochrona w IIIrp
    > wlasnosci nieruchomosci sam sobie dopisze
    > a o bezkarnych oszustach mozna by napisac tomy

    Dzięki za przypomnienie - przecież za wszystkim stoi spisek. Ale cśśś, mówmy o
    tym szeptem, bo ONI nas usłyszą i zbudują nam autostradę w umywalce.
  • Gość: przemo IP: *.pios.gov.pl 31.12.02, 11:04
    Gość portalu: doostatka:-P napisał(a):

    > 2 z tych samych wzgledow oczywista jest efektywnosc
    > transportu publicznego autobus tez moze kursowac jak metro
    > -praktycznie zralizowano to np w jednym z miast brazyli i
    > mimo ze to trzeci swiat system dziala sprawnie i
    > efektywnie przy minimalnych kosztach i duzej elastycznosci.

    Ale przeciez metro i komunikacja miejska nie załatwia problemu
    tranzytu!!! Autostrada nie ma byc rozwiązaniem problemów
    komunikacyjnych miasta, ale ułatwic do niego dojazd z innych
    części Polski i stanowić obwodnicę wyprowadzającą z W-wy ruch
    tranzytowy.

    > 4 nikt juz nie buduje obwodnic ostatni taki eksperyment w
    > postaci paryza i osiedli satelitow zakonczyl sie kleska
    > urbanistyczna
    > tendencja jest budowanie w sposob pasmowy czyli na
    > ksztalt wioch ciagnacych sie wzdluz kregoslupa
    > komunikacyjnego rozciagajacego sie w jednym kierunku
    > rozbudowa polega na dodaniu rownolegle nowego pasma
    > zabudowy i komunikacji
    > ulatwia to szybki transport i komunikacje srodkami
    > glownie publicznymi

    Nieprawda. Budowana jest właśnie mała obowdnica Berlina (odcinek
    południowy), autostradowa obwodnicę buduje Budapeszt, Pilzno,
    Bratysława i Zagrzeb, planuje Wiedeń (jest już zaznaczona na
    niektórych mapach) i Sofia.
  • Gość: archie IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 30.12.02, 18:22
    Pomysł przeprowadzenia trasy A2 kilkadziesiąt kilometrów na
    południe od centrum Warszawy to bzdura. Od dziesiątków lat
    rezerwowano na nią korytarz pomiedzy dzisiejszymi osiedlami
    Ursynowa i Natolina i tylko chore ambicje dość przypadkowo
    uformowanej Gminy Ursynów o przebiegu autostrady przez jej
    środek zablokowały postęp prac(a mogły przecież byc dwie gminy -
    Ursynów i Natolin). Jak na południu Warszawy w latach 1990 -94
    istniała Gmina Mokotów, to w trakcie sporzadzania planu Warszawy
    w latach 90 -92 protestów przeciwko przebiegowi autostrady przez
    W-wę prawie nie było - zzacżeły się z powstaniem Gminy Ursynów.
    Ustrój Warszawy został zmieniony m.in. po to, żeby można ją było
    racjonalnie planować z pominięciem takich lokalnych
    partykularyzmów jakie objawiały się przy podziale stolicy na
    gminy. Dziwie się, że nie dostrzega tego obecny prezydent
    miasta, tylko poddaje się lokalnym naciskom, że szkodą dla
    interesów W-wy jako całości.
    archie
  • Gość: boogie5 IP: *.acn.waw.pl 30.12.02, 18:29
    to myś w kategoriach MY a od mieszkańców ursynowa się od****
    stosunkuj. Że w GB wybudowano autostrade w środku osiedla to
    super, ale my nie musimy powtarzać cudzych będów. Jeszcze pewnie
    powiesz że rozmawiałeś z tymi mieszkańcami i bykli zachwyceni.
    życzenia sobie daruj
    boogie5
  • Gość: glicek IP: 195.94.196.* 30.12.02, 18:29
    Mysle, ze nikt nie chce miec autostrady pod nosem. Tras
    szybkiego ruchu rowniez. Proponuje zatem posunac sie dalej i
    zwijac te trasy, ktore juz sa. Na pierwszy ogien proponuje
    zwiniecie:
    1. Trasy AK od Marek az do Dworca Zachodniego
    2. Wislostrady od Lomianek az do Powsina
    3. Polczynskiej od Ozarowa az do Woli
    4. Al Jerozolimskie od Pruszkowa do Dworca Zachodniego
    5. Pulawska od Piaseczna do metra Wilanowska
    6. Al Krakowska od Raszyna do Hynka
    7. Radzyminska na calej dlugosci
    8. Dolinka Sluzewiecka (tu akurat uprawiam prywate, bo mieszkam
    blisko i wkurza mnie ze jada tam samochody, smierdza i jest
    halas).
    9. Wal Miedzeszynski (na calej dlugosci)
    10. Trakt Lubelski (jw.)
    Nie wiem, czy cos istotnego pominalem, ale wiem, ze dzieki
    zamknieciu i likwidacji tych ulic Warszawa bedzie na pewno
    odciazona od spalin i halasu. I beedziemy miec pewnosc ze zadna
    holota ze swoimi tirami juz tu wiecej nigdy nie wjedzie :)
  • les1 30.12.02, 19:29
    Nie zapominaj tylko o obwarowaniu sie murami....cos w stylu
    getta...
    Moze wtedy sami sie tam wydusicie ?.....oczywiscie z pedkoscia
    50km/godz....:-)
  • Gość: strider IP: *.pl.ibm.com / *.at.ibm.com 31.12.02, 11:17
    Glicek, rozumiem że to dowcip. W przeciwnym razie chyba cię pojebało.
  • Gość: Toni IP: *.telia.com 30.12.02, 18:47
    Widmo jak widmo ! W0wa nie pierwsza ani ostatnia z takimi
    problemami. Są dwie sprawy :
    1.Autostrada
    2.Jej zawartość
    ad.1. Jeszce gorzej było w Oslo, potężna szosa odcinała miasto
    od nadbrzeża. Wprowadzono ją do tunelu, ten jest wentylowany,
    powietrze idzie na filtry, pyły (kilka ton dziennie) utylizuje
    się w odpowiednich zakładach. Miasto odżyło, rozbudowano
    bulwary, przepięknie.
    ad.2 Ale Oslo nie ma ruchu wschód-zachód, tutaj W-wa jest
    unikalna. Nie mogę zrozumieć dlaczego jednym zarządzeniem nie
    załaduje się tego nieszczęśliwego ruchu tranzytowego na
    platformy kolejowe ? (tak zrobiono pod Alpami, kanałem La
    Manche itp.). Emisja gazów, (tych filtry nie wyłapią !)
    zmniejsza się na całej trasie przez Polskę, PKP zarabia,
    producenci platform także, kierowcy mają gwarantowany
    wypoczynek przez jakieś 8 godzin, służby celne uproszczoną
    robotę, gangsterzy utrudnioną itp., masa zalet, wad nie widzę.
    Niejeden osobowy się załapie, lepiej wygodnie spać niż drałować
    600 km na najlepszej nawet autostradzie.
    Przecież tranzytowcy nawet paliwa w Polsce nie kupują tylko
    spalają te najgorsze, zostawiająć smród u nas.
    Może w tym kierunku pójdą protesty, jeżeli nikogo w Polsce nie
    ma aby to sam chciał załatwić. Inaczej, prędzej niż później,
    będzie Polska placem manewrowym dla całej Europy.
    Jeżeli nie ma chętnych to proszę sam o licencję na taki
    transport. Na stare lata nareszcie zostanę grubym miljonerem.
    Jaki wspaniały temat dla polityków, miejsce w histori
    gwarantowane !
    Ruch na autostradzie to nie tylko sprawa Ursynowa, zachęcam
    więc do protestu przeciwko niepotrzebnym przejazdom, głównie
    ciężarówek tranzytowych, całą Polskę !
  • Gość: Imielin IP: *.acn.waw.pl 30.12.02, 19:41
    Jestem mieszkancem Ursynowa/Imielina i w kilku watkach przeczytalem o tym, ze
    wiedzieliscie/mogliscie wiedziec/trzeba bylo sprawdzic gdzie bedzie
    przechodzila planowana autostrada a g. prawda, kto w tamtych czasach myslal o
    jakiejs autostradzie, jak sie dostalo wtedy mieszkanie to jakby Pana Boga za
    nogi chwycic. Ktos powiedzial, ze mozna sie wyprowadzic jasne, ale gdzie?, nie
    po to czlowiek parenascie lat remontuje, buduje mieszkanie aby potem sie
    wyprowadzic. Moja okolica podoba mi sie taka jak jest, nie potrzebuje
    autostrady ani drogi szybkiego ruchu, gdzie moge tam rowerem jezdze a jak nie
    moge to taxi lub autobus. Jestem samolubem i wazne aby MI bylo dobrze. Wezcie i
    ta autostrade sobie w buty wsadzcie.
  • internista 30.12.02, 19:50
    > Moja okolica podoba mi sie taka jak jest, nie potrzebuje
    > autostrady ani drogi szybkiego ruchu, gdzie moge tam rowerem jezdze a jak nie
    > moge to taxi lub autobus. Jestem samolubem i wazne aby MI bylo dobrze.
    > Wezcie i ta autostrade sobie w buty wsadzcie.

    Właśnie, może użyć tego argumentu, którym posługują się zwolennicy
    autostrady: komu się nie podobają korki i ma trudności z poruszaniem się
    samochodem to niech się wyprowadzi tam, gdzie będzie mu lepiej. Czemu
    chce komuś na siłę wybudować pod oknem autostradę? Nie podoba się, to
    do Berlina, tam ponoć będzie autostrada przez środek miasta.
  • Gość: przemo IP: *.pios.gov.pl 31.12.02, 11:16
    internista napisał:

    > Właśnie, może użyć tego argumentu, którym posługują się
    zwolennicy
    > autostrady: komu się nie podobają korki i ma trudności z
    poruszaniem się
    > samochodem to niech się wyprowadzi tam, gdzie będzie mu
    lepiej. Czemu
    > chce komuś na siłę wybudować pod oknem autostradę? Nie podoba
    się, to
    > do Berlina, tam ponoć będzie autostrada przez środek miasta.

    Istnieje jeszcze coś takiego jak interes społeczny. Budowa
    autostrady zdala od stolicy 38 milionowego państwa to idiotyzm.
    Właśnie to, że Niemcy (co by o nich nie mówić, to praktyczny
    naród) budują autostradę przez Berlin o czymś jednak świadczy.
    Poprowadzenie autostrady np. prze Górę Kalwarię spowoduje
    konieczność budowy łączników pomiędzy nią a W-wa (jak np. w
    Grazu). Ale wtedy nie będzie już tuneli, ostrych norm
    dotyczących środowiska itp. faktycznie, odpadnie tranzyt przez
    miasto I to byłby plus (bo, jak rozumiem, nie jest problemem czy
    w ogóle budowac autostradę, tylko którędy). Ale dojdzie sprawa
    dojazdów.
  • Gość: archie IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 31.12.02, 00:42
    Gość portalu: Imielin napisał(a): min.:

    Moja okolica podoba mi sie taka jak jest, nie potrzebuje
    > autostrady ani drogi szybkiego ruchu, gdzie moge tam rowerem
    jezdze a jak nie
    > moge to taxi lub autobus. Jestem samolubem i wazne aby MI bylo
    dobrze. Wezcie i ta autostrade sobie w buty wsadzcie.

    - a ty se wyjmij słomę z butów, buraku, bo ci sie w łańcuch
    wplącze! i uważaj żeby ci widły z bagażnika nie spadły, jak
    jedziesz do roboty rowerem !
    A.
  • internista 31.12.02, 10:22
    > - a ty se wyjmij słomę z butów, buraku, bo ci sie w łańcuch
    > wplącze! i uważaj żeby ci widły z bagażnika nie spadły, jak
    > jedziesz do roboty rowerem !

    Dyskusja z prostakami kończy się zazwyczaj użyciem argumentów
    "wyjmij słomę z butów", "buraku", "debilu", "slinisz się po
    nocach, że nie ty masz działeczkę","usrynów to nie centrum",
    itp. dresiarskie teksty spod budy z piwem.

    To forum jest idealnym odbiciem warszawskiej ulicy, gdzie
    króluje agresja, egoizm i chamstwo.
  • Gość: Marek Narkiewicz IP: *.chello.pl 30.12.02, 20:18
    Prof. Suchorzewski wypowiedział w wywiadzie dla Gazety
    Stołecznej (i najwyraźniej przy aprobacie dziennikarzy
    prowadzących wywiad) kilka kontrowersyjnych opinii. Powiedział
    np. że metro nie powinno byc warszawskim priorytetem, i że
    należy dalej rozbudowywać lotnisko w środku miasta. Ale to, co
    przeczytałem na temat przebiegu autostrady A2 jest wręcz
    kuriozalne. Uważa on, że autostrada jest potrzebna "dla
    kierowców jeżdżących np z Sochaczewa do Wawra", "z Berlina na
    Czerniaków czy do Anina". A dlaczego nie z Pruszkowa do Kobyłki
    albo z Moskwy na Jelonki ? Czy Pan Profesor zapomniał, że
    mówimy o jedym z najważniejszych szlaków tranzytowych Europy,
    łączących Unię Europejską z Rosją ? Jakoś nie chce mi się
    wierzyć w oceny obecnego udziału tranzytu wschód-zachód w ruchu
    miejskim w Warszawie (podobno kilkanaście procent). Czy tiry są
    tu liczone na równi z samochodami osobowymi ? Czy bierze się pod
    uwagę samochody omijające (obecnie !) Warszawę np. drogą przez
    Grójec-G.Kalwarię ? Trzeba uwzględniać też i to, że po
    zbudowaniu autostrady ruch tranzytowy na pewno znacznie się
    zwiększy - międzynarodowe firmy transportowe uzyskają wygodny,
    drożny szlak komunikacyjny. Wniosek: myślmy o lepszych
    rozwiązaniach ruchu w Warszawie (w tym o budowie/poszerzaniu
    arterii miejskich), ale nie pchając w środek miasta
    strategicznej transkontynentalnej trasy.

    Marek Narkiewicz (Warszawa)

    P.S. Zawarta w pytaniu dziennikarzy Gazety sugestia, że
    protestującym przeciw budowie autostrady przez Warszawę chodzi o
    to, "żeby jej w ogóle nie budować" jest poniżej pasa. Fe,
    Panowie !
  • Gość: warszawiak IP: *.157.27.172.Dial1.Denver1.Level3.net 30.12.02, 20:23
    Jezeli protestujacy biora budujacych do sadu to ja mysle ze mozna zaskarzyc
    protestujacych i miasto moze sie domagac odszkodowania za blokowanie inwestycji
    sluzacych calemu miastu (90% przyszlych uzytkownikow autostrady to Warszawiacy).

    Czy jest jakis mecenas ktory chcialby skarzyc mieszkancow Ursynowa?

    Jak przegraja to moze trzeba bedzie im zabrac te mieszkania na Ursynowie jako
    forme odszkodowania dla miasta za blokowanie inwestycji strategicznych
    zapisanych w planach od 10-20 lat.

    Miastu napewno by sie przydalo pare komunalnych mieszkan
  • Gość: phil IP: *.bbc.com.pl 31.12.02, 09:36

    Ani w Wiedniu , ani w Paryżu, ani w Rzymie autostrada nie przebiega przez
    miasto tylko wokół niego. Tylko w Polsce jakiś debil dlatego ,że drugi debil
    pozwolił mu uzywać tytułu profesora, a trzeci debil pozwolił zabrac głos w
    gazecie promuje autostradę przez miasto. Polska to kraj debili...no ale to nic
    nowego

  • Gość: MZ IP: *.pwpw.pj / 172.16.63.* 31.12.02, 11:16
    >
    > Ani w Wiedniu , ani w Paryżu, ani w Rzymie

    Bzdura! Oczywiscie, ze tak! W Duesseldorfie masz ja w tunelu pod dzielnicami
    mieszkaniowymi i ludzie zyja spokojnie, nie ma halasu.
  • Gość: przemo IP: *.pios.gov.pl 31.12.02, 11:22
    Gość portalu: phil napisał(a):

    >
    > Ani w Wiedniu , ani w Paryżu, ani w Rzymie autostrada nie
    przebiega przez
    > miasto tylko wokół niego.

    W przypadku Paryża i Rzymu - prawda. Ale z Wiedniem
    przestrzeliłeś. Przez Wiedeń przebiegają dwie autostrady (łączą
    się na południu miasta). Trzeba być ślepym, albo nigdy nie byc w
    Wiedniu by twierdzić, że którakolwiek z nich przebiega poza
    miastem (o przebiegu wokół w ogóle nie można powiedzieć).

    > Polska to kraj debili...no ale to nic
    > nowego

    Pamiętaj, że tez w nim mieszkasz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka