Dodaj do ulubionych

Walka z kupą na wesoło

IP: *.lot.pl 12.05.06, 07:50
Takie akcje w przypadku naszego społeczeństwa nie dadzą żadnych efektów. Tylko
wysokie kary mogą nauczyć właścicieli piesków porządku!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: eMCe Re: Walka z kupą na wesoło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 08:46
      karać, karać !!! to jest nie do pomyślenia, żeby psiury srałły gdzie popadnie,
      a bezmózdzy właściciele nie umieli sprzątnąć po nich, nie wspominając już, że
      nie potrafią założyć kaganiec i prowadzić na smyczy! Zresztą... co tu się
      rozpisywać... psa nie nauczymy, ale właściciela możemy zmusić do pilnowania
      swojego psiura.
        • metron1 Re: Walka z kupą na wesoło 12.05.06, 16:37
          Przestań chrzanić bzdury.Jeżeli komuś nie podoba się widok obsranych ulic
          trawników smrodu z pśich gówien pod oknami i zaproponuje najlepsze wyjscie czyli
          karanie bezmózgich włascicieli zwierzaków to zaraz całe grono słodkich idiotek
          zaczyna głośno drzeć się i wyzywać od ćwoków
          Akurat nie wiem czy zauważyłaś ale nie padło tu ani jedno słowo że autor postu
          nie lubi zwierząt. Jemu przeszkadzają tak samo jak mi obsrane ulice
          Skoro włascicielowi psa jest tak ciężko posprzątać po swoim pupilu lub załozyć
          psu kaganiec to może 500zł mandat odswieży jego pamięć
          • Gość: Domcia Re: Walka z kupą na wesoło IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.05.06, 17:00
            Gdybyś zrozumiał, co napisałam, to byś wiedział, że nie chodziło mi o pomysł,
            by karać właścicieli, ale o sposób, w jaki gościu napisał swój tekst - chamski
            i pogardliwy, co o nim właściwie świadczy.

            A ciekawe, co by było, gdyby tak tych wszystkich krzykaczy, którym
            przeszkadzają psie odchody, zacząc karać mandatami za każdy wyrzucony przez
            nich na chodnik czy trawnik śmieć.. Bo zadziwiające, jaki jest syf od ludzkich
            śmieci i to dosłownie wszędzie, nawet tam, gdzie są kosze na śmieci... Bądźmy
            sprawiedliwi - karajmy wszystkich!!!
            • metron1 Re: Walka z kupą na wesoło 12.05.06, 18:00
              Właśnie zrozumiałem to co napisałaś. I cały czas potwierdza się to, o czym
              pisałem wcześniej.Każda próba zwrócenia uwagi powoduje zbiorową histerię
              Nie zauważyłem aby autor postu napisał go w chamskim pogardliwym tonie.Po prostu
              opisał typowe zachowanie włascicieli psów.Ja w tym poscie nic chamskjiego nie
              znalazłem
              Co do jednego masz rację.Tak samo surowo należy karać różnych "zaśmiecaczy"
              naszych ulic
              • Gość: eMCe Re: Walka z kupą na wesoło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 09:20
                nic nie było wspomnianie o tym, że nienawidze zwierząt, ale widok naszych
                trawników to po prostu żenada... a oprócz tego tak jak wspomniałaś - śmieci. I
                znowu, nie zwierzęta, a ludzie mezmózdzy. Dlaczego u mnie na osiedlu jest
                czysto i psy nie są wyprowadzane wprosta na trawnik przed oknem sąsiada tylko
                poza teren osiedla??? Bo lokatorzy - sąsiedzi, szanują się nawzajem i razem
                dbamy o te kawałeczki zielonej trawy. A ty, jak widze, umiesz tylko się
                buntować... a zapytam: masz psa? a sprzątasz po nim?
    • Gość: aranek Re: Walka z kupą na wesoło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 08:51
      to moze niech p.o. prezia warszawy wpadnie pod wydział elektroniki przy nowowiejskiej. wali tam pism gównem na kilometr, bo cholernym właścicielom psównie chce sie iśc kawałek dalej na pole mokotowskie. tym sposobem trawniczek zielony przed wydziałem zamienia się w wielkie składowisko gówna i jest praktycnie nie do użytku. bleeeeeeeeeeeeee
    • Gość: psiarz Śmietniki !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 08:52
      Postawcie więcej śmietników ponieważ ja zbierając kupy na powiślu muszę iśc
      kilka przecznic aby wyrzucić do śmietnika woreczek. Miasto musi też coś dawać
      zamiast tylko nakazywać . A i jeszcze może przydało by się podnieść podatek od
      psów aby były środki na nowe śmietniki i ich opróżnianie :)
      • Gość: psiarz żoliborski Re: Śmietniki !!!!! IP: 217.153.177.* 12.05.06, 10:46
        Na Żoliborzu jest ten sam problem - śmietników nie ma, a jeśli już są, to opróżniane raz na kwartał...
        Nie wspomnę o zdechłych ptakach i innej padlinie, która potrafi na trawniku leżeć kilka tygodni, o
        zamykaniu dla psiarzy i rowerzystów terenów rekreacyjnych (pardon, przekształcaniu w tereny
        reprezentacyjne - a gdzieś chodzić by się chciało...), o tym, że straż miejska czterech liter nie ruszy,
        żeby sprawdzić, czy sklepy i bazarki mają zamykane śmietniki (z otwartych ptaki roznoszą resztki po
        całej okolicy, naprzeciwko "reprezentacyjnego" parku Żeromskiego całą zimę leżały jakieś oskubane
        gnaty i resztki ścierwa).

        A ja, jak głupi, pośrodku całego tego syfu, zbieram to, co mój pies narobi i pielgrzymuję do kubła...
    • maff1 Re: Walka z kupą na wesoło 12.05.06, 11:22
      > Takie akcje w przypadku naszego społeczeństwa nie dadzą żadnych efektów. Tylko
      > wysokie kary mogą nauczyć właścicieli piesków porządku!!!
      bzdura, mam znajomych z psami którzy gdy sa w polsce nie sprzatają kup -
      dlaczego? gdyż poza hasłami które robia reklamę nic sie w tej sprawie nie robi.
      a nalezy postawic tysiące pojemników na kupy - beda pojemniki to ludzie bedą
      sprzatac. Zamiast haseł, postuluję o POJEMNIKI!
      --
      z góry dziękuję, a dowody wdzięczności zostawiam na parapecie :-)
      • Gość: lion57 Re: Walka z kupą na wesoło IP: *.aster.pl 12.05.06, 13:54
        Masz 100% racji. W mieście nie ma wystarczającej liczby pojemników na odpadki,
        już nie mówiąc o tych na psie odchody. Jakoś nie było widac w GW prób nacisku
        na władze miasta, aby rozwiązały ten problem. Propozycja dla wszystkich-
        nauczmy się również sprzatać po sobie samych. Skąd na trawnikach i chodnikach
        biorą się setki opakowań, petów, potłuczonych butelek, puszek po piwie?
        Trafiają się także zużyte pampersy, p[odpaski i prezerwatywy.
    • Gość: anna sprzątanie po psach IP: *.chello.pl 12.05.06, 11:34
      Po swoim psie sprzątam i ludzie patrzą na mnie z niedowierzaniem, bo inni
      właściciele psów tego nie robią. Potem przemierzam z psią kupą aż znajdę jakiś
      kosz na śmieci, co nawet na Mokotowie nie bywa takie łatwe.

      Do forumowiczów: oburzają Was psie kupy, a porozrzucane wszędzie pety,
      potłuczone butelki i walające się puszki po piwie, to już nie?? Miasto jest
      generalnie zaniedbane i brudne, prawie nikt go nie sprząta: ani dozorcy, ani
      służby miejskie. Jak pijak potłucze butelkę szkło wala się tam przez dłuzszy czas.
      • kpmoskala Re: sprzątanie po psach 12.05.06, 16:02
        dlaczego nie ruszają piszesz... hm, bo może nie śmierdzą np? Jak wdepne w peta
        czy puszkę, to nie przyklei mi sie do buta lub do koła wozka a ni nie musze
        czyścić dziecku rąk a po GOWNIE owszem!!!
        Może to Cię przekona.
        --
        Kasia M
        • Gość: Domcia Re: sprzątanie po psach IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.05.06, 17:08
          A to zadziwiające podejście higieniczne - czyścić ręce tylko po psim gó..e
          (ciekawe dziecko, czy dorosły, który bierze gó.. do rąk..., bo np. ludzkie
          gó.. i wszsytkie inne walające się po ziemi syfy to już można brać do rąk, a
          ręce później nawet do buzi.. No gratuluję tak wybiórczej higieny ;)

          P.S. Np. wzdłuż ul. Słomińskiego obok Arkadii i metra dw. gdański, łatwiej
          wdępnąć w ludzkie śmieci i potłuczone szkło, niż psie odchody, a za rogiem
          siłowni metra walają się właśnie ludzkie odchody i szczyny, wraz z opróżnionymi
          butelkami i puszkami po wszelkiego rodzaju alkoholu! Przy działkach wzdłż tej
          ulicy też dominuje ludzki wychodek, bo przecież tak ciężko przejść przez ulicę
          do kibelka w Arkadii... A szczanie przez chłopaczków w wieku licealnym i
          studenckim pod drzewami i ścianami tuż obok przechodzących ludzi jest na
          porządku dziennym... I wy macie pretenesje o srające psy???
          • kpmoskala Re: sprzątanie po psach 12.05.06, 18:18
            Nie wiem, co Cie tak zadziwia - nie napisałam że czyszczę ręce dziecka ( czy
            też swoje) TYLKO po psim gownie - nie boje sie tego slowa. Tylko, że kiedy
            wejdę, wjadę w peta czy inne śmieci nie musze a to jest róznica!
            A pretensje o ten rodzaj zanieczyszczenia wynika z tego, że spotykam się z nim
            kilka razy dziennie i w żaden sposób nie jestem w stanie tego ominąc ( po
            prostu jest wszędzie).
            Generalnie przeszkadzają mi wszystkie smieci, tudzież odchody - sama nigdy nie
            wyrzucam nic na chodnik czy ulicę - niose do kosza albo zabieram do śmietnika
            tylko akurat te wymienione powyzej sa najbardziej uciążliwe.
            Zrozumiesz kiedy, kiedy sam będziesz mieć dzieci...

            --
            Kasia M
    • Gość: Barbara Re: Walka z kupą na wesoło IP: *.sympatico.ca 12.05.06, 14:45
      Wasze pelne humoru pouczenia nie poskutkuja. Jedyna i najlepsza metoda to
      mandaty, mandaty i mandaty. No i pokazac w telewizji takiego wlasciciela psa
      przylapanego na goracym uczynku. Dlaczego w innych krajach Europy i Ameryki
      wszyscy po swoich pupilach kupy zbieraja a polskie miasta sa wciaz obsrane/
      • Gość: mola Re: Walka z kupą na wesoło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 21:33

        A ja mam dosc smieci w lesie i na ulicach, smieci ktore nie rozloza sie przez
        najblizsze setki lat, smieci ktore wywoza wlasnie kulturalni panstwo z miasta
        do lasu zeby zaoszczedzic. Pojedzcie sobie do jakiegokolwiek lasu w granicach
        Warszawy i zobaczcie co tam sie dzieje. Wezcie sie ludzie puknijcie w glowe.
        Nie ma mandatow za zasmiecanie lasow, za sikanie na klatkach schodowych, za
        rzucanie petow i butelek na ulice, a chcecie mandatow za psie g... ktore sie
        rozklada po paru dniach. Ja po swoim psie sprzatam i jestem za (tez nie lubie
        kup na chodnikach), ale to juz jest paranoja zeby nakazywac sprzatanie gow.na
        psiego w kraju w ktorym wiekszosc tych "kulturalnych" ludzi wyrzuca smieci
        gdzie popadnie.
        Poza tym wlasciciele psow placa miastu podatek, za co? No chyba wlasnie za to
        sprzatanie. Bo jezeli nie za sprzatanie to ja juz nie wiem za co? Jesli place
        tylko za to ze mam to moze niedlugo bedziemy placic za to ze mozemy oddychac
        spalinami, albo albo za to ze deszcz spadl. Zastanowcie sie troche zanim
        powypisujecie znowu jakies glupoty.
    • mala249 Re: Walka z kupą na wesoło 15.05.06, 10:17
      Na to nie ma rady nasza mentalność nie jest na tyle wychowana.Chodzę z
      dzieckiem na spacery na Ochocie i tam jest bardzo dużo "żuli".Czy oni sprzątną
      po swoich pupilach?NIE!!!Ale to już przekracza wszelkie granice.Może na
      wszystkich kanałach telewizyjnych powinno się puścić Dzień Świra przez 24
      godziny???
    • Gość: jot.be. Re: Walka z kupą na wesoło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 09:57
      A może zamiast spotów reklamowych, plakatów i innych głupot kupić sprzęt do
      sprzatania kup i zatrudnić ludzi, którzy to będą robić? I może w końcu uchwalić
      sensowny "psi" podatek i przeznaczyć go na ten cel? I może niech dziecko pana
      burmistrza nie chodzi po trawnikach - nie będzie sobie brudzić bucików a i
      trawka będzie wdzięczna.
    • futomaki.pl Re: Walka z kupą na wesoło 19.05.06, 12:58
      Kupy kupami, ale czy to:

      "Gdy stopniały śniegi, razem z artystką Agnieszką Brzezańską wetknęliśmy w psie
      kupy 100 małych biało-czerwonych flag."

      nie podpada czasem pod paragraf? Bo z tego co pamiętam, to flaga i godło mają
      pewną ochronę prawną.


      --
      .
      futomaki.pl
      - zdjęcia, filmy i nie tylko.
    • Gość: śródmieście a ja płacę podatki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 14:41
      i wymagam, zeby miasto sprzątało kupy mojego psa tak jak w cywilizowanym
      świecie. A jak Wojtera wymyślił, że podatek od psa to 1 zół. to ja się nie
      dziwię że teraz mamy sami sprzatać bo to nie pokrywa kosztów. A współdzielnicah
      ludzie płacą po 20-30 zł. i pracownicy spółdzielni robią porzadek z kupami... a
      jak władze chcą to niech same sprżatają - paranoja
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka