Dodaj do ulubionych

Rowerowa Masa Krytyczna

28.07.06, 23:11
Ponieważ sam jeżdzę na rowerze naprawdę dużo i bardzo lubię ten środek
trnasportu zawsze darzyłem rowerzystów walczących o swoje prawa w Warszawie
dużym szacunkiem.Darzyłem bo dziśiaj po żenującym widowisku Masa Krytyczna po
prostu was znienawidziłem
Jak można na 20 minut sparaliżować całe centrum Warszawy,zmusić do czekania na
przejsciu dla pieszych całe grupy ludzi.Nie dziwicie się że ludzie przestają
was lubić.Narzucanie swojej woli zawsze odnosi odwrotny skutek a rozjeżdzanie
pieszych na pasach w dodatku na zielonym świetle stawia was w grupie piratów
drogowym i bezmózgich bezdusznych stworzeń .Przekonajcie do swoich racji ludzi
ktorzy na 20 minut zmuszeni byli do czekania w tramwaju aż łaskawie zechcecie
opusćić skrzyżowanie
Brawo jeszcze kilka takich akcji a ludzie sami posciągają was z tych rowerków
Obserwuj wątek
    • Gość: eeeeeehhhhhhh Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: *.aster.pl 29.07.06, 14:57
      Masa to bardzo dobre rozwiazanie bo ludzie nie mają gdzie jezdzić na rowerach bo
      nie ma scieżek rowerowych a czasem i nawet chodników lub jak sa to tak
      zatłoczone że nie da sie jechać;/
      raz w miesiącu coś takiego mozna zrobić i niech kierowcy sie nie wściekają bo
      oni jakos jeżdzą ulicami cały czas i jak sobie 20 min postoją to nic im sie nie
      stanie:)
            • mackofff Re: Rowerowa Masa Krytyczna 29.07.06, 16:51
              Gość portalu: płyń z wisłą!! napisał(a):

              > no to trzeba zbudować obwodnice w mieście aby omijały te auta cenrum a nie wywa
              > lać miliardy na autostradę specjalnie dla garstki ruskich tirów.

              Garstką nazywasz te czołgi na Modlińskiej, Al. Jerozolimskich, Połczyńskiej itd.???
              --
              Maćkofff - .:Mokotowski:Patrol:Rowerowy:.
              Puławska róg Dolnej g.17:20 mackofff.za.pl
              mackofff_WYTNIJ_@gmail.com // gg:4759726 // tlen:maciekbam
            • leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 16:22
              Gość portalu: płyń z wisłą!! napisał(a):

              > no to trzeba zbudować obwodnice w mieście


              no po prostu ROTFL... Obwodnica przez miasto... oto Polska wlasnie... swoja
              droga czlowieku takich jak ty to wlasnie w ZDMie zatrudniaja;)
              --
              Rafal:)
                • leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 17:30
                  no na pewno nie obwodnica dookola miasta... to co nazywasz obwodnica to budowa
                  wielopasmowych drog wewnatrzmiasta ktore nie sa obwodnicami... naucz sie
                  korzystac ze slownika jezyka polskiego moze najpierw... ale jesli i to cie
                  przerasta to moze cytat: "obwodnica - arteria komunikacyjna szybkiego ruchu
                  biegnaca zwykle dookola wieskzych osrodkow miejskich, ktorej zadaniem jest
                  odciazenie ruchu wewnatrz tych osrodkow przez okrezne odprowadzenie ruchu
                  przelotowego"

                  arteria szybkiego ruchu czyli zgodnie z ustawa Prawo o Ruchu Drogowym droga
                  szybkiego ruchu to droga po ktorej pojazdy moga poruszac sie z predkoscia 100
                  [jesli jednojezdniowa] lub 110 [jesli dwujezdniowa] kilometrow na godzine jesli
                  chcesz tego typu droge budowac w miescie... to ja ci gratuluje intelektu...

                  aha zeby nie bylo ze tylko slownik jezyka polskiego tak podaje:
                  wiem.onet.pl :
                  Obwodnica, arteria komunikacyjna odciążająca ulice miasta od ruchu
                  przelotowego. Obwodnica prowadzona jest zwykle po obrzeżu miasta i łączy
                  wylotowe trasy komunikacyjne


                  --
                  Rafal:)
                  • Gość: płyń z wisłą! Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 17:45
                    pl.wikipedia.org/wiki/Obwodnica
                    Obwodnica - droga prowadząca wokół miasta, dzielnicy, centrum lub śródmieścia umożliwiająca pojazdom ominięcie pewnego obszaru miejskiego i odciążenie jego ulic z tranzytowego ruchu międzymiastowego, międzydzielnicowego lub międzyosiedlowego.

                    Obwodnice dzielą się na 3 rodzaje:
                    * śródmiejskie, omijające ścisłe centrum miasta;
                    * miejskie, przechodzące obrzeżami miasta i służce do sprawnego ruchu międzydzielnicowego i aglomeracyjnego;
                    * pozamiejskie, przechodzące poza miejską aglomeracją i służące dla tranzytu dalekobieżnego.
                    • Gość: leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 19:01
                      z zastrzezeniem ze wikipedia jest tworzona przez osoby z niej korzystajace, co
                      nie zawsze oznacza ludzi znajacych dane zaganienie jak nalezy...

                      ale jesli zalozymy ze w tym przypadku dana osoba zna sie na sprawie to:

                      obwodnica srodmiescia juz istnieje: ulice
                      towarowa,okopowa,starzynskiego,wybrzeza po obu stronach wisly, trasa
                      lazienkowska, raszynska to nic innego jak wlasnie pierscien wewnetrzny...

                      obwodnica laczaca dzielnice tez jest: trasa ak-prymasa 1000lecia - bitwy
                      warszawskiej - banacha - zwirki i wigury [opcjonalnie grojecka - al. krakowska]
                      marynarska - dolina sluzewiecka - trasa siekierkowska - grochowska - targowa -
                      jagiellonska - modlinska - trasa torunska

                      nie ma za to na przyklad obwodnicy poza miejskiej laczacej polnoc z poludniem z
                      obu stron miasta i wschod z zachodem od strony polnocnej... wniosek: nie
                      potrzeba kolejnych obwodnic dzielnic, tylko odnowienia nawierzchni na czesci
                      juz istniejacych

                      a dla sprawnego ruchu zakazu ruchu wewnatrz pierscienia obwodnic srodmiescia
                      poza komunikacja miejska i rowerowa, co zmniejszyloby korki w centrum
                      warszawy:)
                      • Gość: płyń z wisłą! Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: 81.210.38.* 30.07.06, 20:13
                        > obwodnica srodmiescia juz istnieje: ulice
                        > towarowa,okopowa,starzynskiego,wybrzeza po obu stronach wisly, trasa
                        > lazienkowska, raszynska to nic innego jak wlasnie pierscien wewnetrzny...
                        Wybrzeża to nie jest obwodnica. Po stronie Pragi nie ma obwodnicy Śródmieścia -
                        alternatywy dla Targowej.
                        >
                        > obwodnica laczaca dzielnice tez jest: trasa ak-prymasa 1000lecia - bitwy
                        > warszawskiej - banacha - zwirki i wigury [opcjonalnie grojecka - al.
                        krakowska]
                        >
                        > marynarska - dolina sluzewiecka - trasa siekierkowska - grochowska - targowa -

                        > jagiellonska - modlinska - trasa torunska
                        To nie jest obwodnica tylko szereg kolizyjnych zakorkowanych ulic.
                        >
                        > nie ma za to na przyklad obwodnicy poza miejskiej laczacej polnoc z poludniem
                        z
                        >
                        > obu stron miasta i wschod z zachodem od strony polnocnej... wniosek: nie
                        > potrzeba kolejnych obwodnic dzielnic, tylko odnowienia nawierzchni na czesci
                        > juz istniejacych
                        Trzeba zbudować te połączenia.
                        >
                        > a dla sprawnego ruchu zakazu ruchu wewnatrz pierscienia obwodnic srodmiescia
                        > poza komunikacja miejska i rowerowa, co zmniejszyloby korki w centrum
                        > warszawy:)
                        Ale sparaliżowało całą resztę łącznie z autobusami i tramwajami.
                        • leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 20:37
                          > alternatywy dla Targowej

                          wybrzeze, potem na most poniatowskiego i ul. Waszyngtona do Wiatraka

                          > To nie jest obwodnica tylko szereg kolizyjnych zakorkowanych ulic.
                          a ty wolisz na estakadach czy w tunelu zeby bylo... chyba nie zdajesz sobie
                          sprawy z kosztow budowy jednego i drugiego rozwiazania - pomijajac juz fakt
                          niemozliwosci budowy odpowiedniej ilosci wjazdow i zjazdow

                          a ze zakorkowanych pelna zgoda, bo jest za duzo samochodow w miescie - a i tak
                          miasto ma szczescie ze ciagi komunikacyjne w centrum sa szerokie... wyobraz
                          sobie co by bylo gdyby miasto wojne przetrwalo nienaruszone... wtedy
                          dwupasmowka w centrum to bylby luksus, a jednopasmowki bylyby powszechne, w
                          kontekscie komunikacyjnym na szczescie, w estetycznym niestety Warszawe trzeba
                          bylo po wojnie zbudowac od zera i dlatego mozesz stac w korku na 3 pasmowej
                          drodze 10-15 minut a nie 2-3 godziny na 1 pasmowce

                          > > obu stron miasta i wschod z zachodem od strony polnocnej... wniosek: nie
                          > > potrzeba kolejnych obwodnic dzielnic, tylko odnowienia nawierzchni na cze
                          > sci
                          > > juz istniejacych
                          > Trzeba zbudować te połączenia.

                          No wiec wlasnie przez na przyklad okolice Sochaczewa, Minska Mazowieckiego,
                          Gory Kalwarii i Nowego Dworu Mazowieckiego tak zeby powstaly obwodnice z
                          prawdziwego zdarzenia

                          > Ale sparaliżowało całą resztę łącznie z autobusami i tramwajami
                          mylisz sie... w Warszawie poza centrum jest kilometrowy odcinek torow na ulicy
                          polozony, na Pradze, tego typu rozwiazanie znajduje sie tez na moscie
                          Poniatowskiego i tam juz dawno powinien byc wydzielony autobusowo tramwajowy
                          pas odgrodzony kraweznikiem od prawego pasa

                          w pozostalych miejsach nalezaloby stosowac system park and ride... dzieki temu
                          nie trzeba wydawac miliardow na ulice, wystarczy budowa duzych parkingow, co
                          nie wiaze sie z wyburzaniem polowy miasta pod kolejne ulice dla pana
                          plywajacego z wisla... ktoremu nie podoba sie stanie w korkach... bo musi
                          dupsko do pracy wygodnie zawiezc w samochodzie a nie komunikacja zbiorowa...
                          czy rowerem - ktory w korku nie stoi...

                          ewentualnie jesli kondycja lub zdrowie to uniemozliwia to moze by tak skuterek,
                          tanszy niz samochod, mniej pali niz samochod, a i przez korek da sie
                          przecisnac, miejsce parkingowe latwiej znalezc, no i ogolnie same zalety... ale
                          nie lepiej postac na jakiejs wylotowce pol godzinki czy godzinke przesuwajac
                          sie z vmax = 10 km/h zeby potem moc pojechac 120km/h nie no jasne... tylko moze
                          zamiast protestowac przeciw tym ktorzy cos robia sam ruszysz dupe w troki i
                          zaczniesz, pisac podania, prosby, petycje, sugestie, uwagi, pojawiac sie na
                          konsultacjach spolecznych, stworzysz wokol siebie grupe ludzi - stowarzyszenie,
                          partie polityczna czy cokolwiek innego i zaczniesz robic a nie ciagle
                          narzekac... bo prawde mowiac mam cie juz serdecznie dosyc i tym wlasnie postem
                          skonczylem na twoje idiotyczne teksty odpowiadac... bo wygladasz na
                          niereformowalnego
                          --
                          Rafal:)
                          • Gość: płyń z wisłą! Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 21:33
                            Z Bemowa na Ursynów mam jechać przez Sochaczew, Tarczyn? Buhahaha!!!
                            Obwodnice powinny pyć porządne, z estakaddami i tunelami - taką obwodnicę ma budować GDDKiA z rządowej kasy. A pseudoekolodzy i różne cwaniaczki chcą aby Warszwa budowała to sama, czyli tanio i byle jak - bo niby dzięki temu ruch będzie mniejszy! Wot logika - za dużo chodzisz i bolą cię wieczorem nogi - kup buty gorszej jakości! Buhahaha!
                            I nie piernicz że coś trzeba wyburzać - są pozostawione rezerwy terenu, tylko przy nich różni deweloperzy pobudowali bloki a cwaniaczki pokupywały mieszkania po niższych cenach niż gdzie indzej i liczą że protestami spowodują zmiany planu budowy obwodnic.
        • mackofff Re: Rowerowa Masa Krytyczna 29.07.06, 16:16
          Gość portalu: płyń z wisłą! napisał(a):

          > Miesiąc temu Masa protestowała przeciw budowie tras szybkiego ruchu w mieście

          Miesiąc temu organizacja z chomiczówki protestowała przeciw budowie tras
          szybkiego ruchu w mieście a przed masą miała się odbyć dyskusja na ten temat.
          Oczywiście media zostały źle poinformowane i wszyscy mysla ze masa teraz jest
          przeciw wszystkiemu.

          > W mieście nie ma na to miejsca, a przy masie blokuje się ruch, poważni ludzi ze
          > swoimi poważnymi sprawmi spóźniają się przez takie imprezy.

          Tak tak naprzykłąd koles który przez mase która wyruszyła o 18:20 spóznił sie
          na spotkanie które miał o 17:30. Korki są codziennie, codziennie wiele ludzi się
          spóźnia a jak nie chce nas spotkać wystarczy zajrzeć do gazety lub na strone.
      • metron1 Re: Rowerowa Masa Krytyczna 29.07.06, 15:26
        Proponuję następujące rozwiązanie.Codziennie jakiś protest.Jednego dnia niech
        protestują homoseksualisci,następnego dnia ich przeciwnicy.Trzeciego
        rowerzysci,potem ich przeciwnicy.Przecież każdy z nich ma prawo do
        protestu,blokowania miasta.A że takie działania paraliżują całe miasto,cóż to
        już nikogo nie interesuje.Nieważne że ludzie się spieszą,maja swoje sprawy do
        żałatwienia,najważniejszy jest interes małej grupki
        • leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 16:20
          no jak dla mnie spoko... w koncu tu jest stolica gdzie zapadaja decyzje,
          powstaje prawo, a kraj jest wolny, kazdemu wolno demonstrowac swoje przekonania
          i nikt na niego czolgiem nie wyjedzie.
          Tylko w tym miejscu jedna uwaga - demonstracja, tudziez impreza masowa, czy
          inne dzialanie z wykorzystaniem pasa drogi musi posiadac zgode odpowiednich
          wladz, w zwiazku z czym proponuje jednak zglaszac swoje pomysly do stosownych
          urzedow;)
          --
          Rafal:)
    • kubissimo Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 20:36
      stracilem reszte sympatii do warszawskich rowerzystow po tym, jak masa
      krytyczna zablokowala centrum, kiedy ja spieszylem sie na pociag do Budapesztu.
      Zdazylem doslownie w ostatniej minucie

      do tego za kazdym razem jak trafiam na palanta ktory stara sie bic rekordy
      predkosci w jezdzie po chodniku, to mam wielka ochote tak zwyczajnie go popchnac
      • leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 20:38
        > stracilem reszte sympatii do warszawskich rowerzystow po tym, jak masa
        > krytyczna zablokowala centrum, kiedy ja spieszylem sie na pociag do
        Budapesztu.

        trzeba sprawdzac wobec tego trase masy, godzina startu jest podana trasa
        rowniez, a na dworcu mozna sie pojawic wczesniej - notabene nei sadze zeby
        pociag do budapesztu stawal tylko na centralnym, ale chyba conajmniej na
        wschodnim rowniez?
        --
        Rafal:)
          • leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 21:53
            a powiedz mi czemu 2000 ludzi ma ustawiac zycie pod twoj wyjazd do
            budapesztu...? nastepnym razem zaloz stronke www w ktorej napiszesz gdize i
            kiedy, jaka trasa wyjezdzasz, rozpropaguj, moze nawet ludzie z drogi ci beda
            zjezdzac...

            aha... na lekkoatletow we wrzesniu tez sie obraz jak maraton warszawski
            bedzie:P bo pewnie ci zablokuja wyjazd na lody, piwo, grilla czy cokolwiek
            innego...
            --
            Rafal:)
            • kubissimo Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 22:06
              najbardziej lubie takie zalosne argumenty. ile Ty masz lat? 15?

              a czemu 2.000 ludzi uwaza, ze ma jkiekolwiek prawo utrudniac zycie kolejnym
              10.000?

              a nastepnym razem trasa bedzie taka sama, bo po miescie jezdze tramwajami, a
              one z reguly jada stalymi trasami
              • Gość: leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 22:18
                nastepna trasa bedzie jak to nastepna trasa zupelnie inna...

                widzisz na tym polega zycie w miescie, ze sa rozne imprezy masowe... odbywajace
                sie w roznych terminach, w roznych miejscach, w roznych formach... jesli w
                imprezie bierze udzial 2000 osob, ktore robia to zgodnie z obowiazujacym prawem
                i przepisami to tak samo na to nic nie poradzisz bez wzgledu na to czy jest to
                masa krytyczna czy parada schumana.

                a jesli mowa o zalosnych argumentach... to zwroc uwage na swoj poprzedni mail,
                i slowa: "czemu ja mialbym ustawiac moje zycie pod czyjes fanaberie" no coz...
                wiec musiales sie dostosowac pod fanaberie 1400+ osob, a gdyby to byla
                fanaberia 2400 to pociag do budapesztu moglby ci nawiac i to tylko dlatego ze
                nie chce ci sie sprawdzic co sie akurat w Twoim miescie dzieje...

                Moge Ci powiedziec ze przykro mi ze tego typu historie sie zdarzaja, ale z
                uwagi na charakter imprezy zapewne sie ich nie uniknie rowniez w przyszlosci,
                dobrze jest sie dowiadywac o tym czy i gdzie sa objazdy, utrudnienia w ruchu
                itp. wydarzenia. Masy Krytyczne w Warszawie sa zawsze w ostatni piatek
                miesiaca, zawsze startuja z pl. Zamkowego ok. 18:15 i trasa zawsze jest
                publikowana na www.masa.waw.pl ze sporym wyprzedzeniem wraz z mapka.
                Powrot na Pl. Zamkowy w miesiacach letnich na ogol ma miejsce okolo 21:00 tak
                wiec mozesz sobie mneij wiecej w ten sposob skalkulowac o ktorej w danym
                miejscu bedzie peleton... przejazd w danym miejscu trwa okolo 10 minut.

                Zwroc uwage na fakt ze jak bedzie maraton warszawski zamkna glowne ulice na
                jakies 2,5-4 godziny bo tez ludzie "beda mieli jakies fanaberie" w koncu po co
                biegac te 42 km...

                Jesli jestes Warszawiakiem to przynajmniej dla wlasnej wygody i wiadomosci -
                jesli nie dla aktywnego uczestnictwa powinienes orientowac sie w tym co sie
                dzieje w miescie, jesli nie jestes, to na ogol w tym okresie jestes turysta,
                ktory faktycznie moze sie troche niecierpliwic tym ze nie moze po miescie
                poruszac sie plynnie, ale musi zrozumiec ze kazde miasto zyje swoim zyciem, a w
                zycie codzienne Warszawy masa wpisala sie juz na stale niemalze - juz za
                miesiac setna sie odbedzie:)
                • warzaw_bike_killerz Dlatego mam nadzieje, ze Komisarkiewcz nie zezwoli 30.07.06, 22:26
                  na te manifestacje. Maraton Warszawski jest RAZ do roku, Masy Kretyniczne w
                  wielu miastach na calym swiecie odbywaja sie RAZ do roku. W Warszawie musi byc
                  inaczej. W zwiazku z tym proponuje za niezwykla uciazliwosc oraz spolecznie
                  szkodliwosc, mase tych bobkow unicestwic, sluszna decyzja o wycofaniu
                  zezwolenia, lub wydawanie zezwolennia na poruszanie sie pomiedzy oddzialami
                  szpitala na Nowowiejskiej.
                  Jesli Komisarkiewicz podejme ta odwazna decyzje, zdobedzie pewnego rodzaju uznanie.

                  --
                  Nie moge siebie czytac...
                • kubissimo Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 22:38
                  spojrz na to z drugiej strony
                  o ile sie nie myle, to jednym z powodow powstania masy krytycznej byla chec
                  zamanifestowania jednosci rowerzystow i wyrazenie niezgody na decyzje wladz
                  miasta, ktore ciagle wydaje absurdalne decyzje w sprawie sciezek rowerowych,
                  dzieki czemu albo ich nie ma, albo prowadza znikąd donikąd

                  i o ile Wasza jednosc to Wasza sprawa, to chyba w walce o racjonalne planowanie
                  miasta w Waszym interesie byłoby szukanie maksymalnej liczby sprzymierzeńców.
                  Myślisz, że comiesięczne irytowanie kilku tysięcy ludzi doprowadzi do
                  zwiększenie liczby Waszych sojuszników? Na wlasnym przykladzie moge Ci
                  powiedziec, ze to nie dziala.

                  co do informowania się, rozumiem, ze przed wyjsciem z domu powinienem
                  sprawdzic, czy przypadkiem nie ma wlasnie strajku rowerzystow, gornikow,
                  pielegniarek, hutników, stoczniowców, rolników, nauczycieli, uczniów i
                  policjantów. W ten sposob dla oszczedzenia czasu i nerwow na dojazdy powinienem
                  codziennie spedzac godzine przed kompem z nadzieją, że może dziś mi się uda.
                  Bardzo to wszystko logiczne

                  i nie posilkuj sie argumentem odnosnie Maratonu - nie myl imprezy sportowej
                  organizowanej raz do roku podczas weekendu (!) z Wasza akcją, która jest
                  odwetem na kierowcach i graniem na nosie wladzom Warszawy
                  • Gość: leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 22:45
                    impreza sportowa od rekreacyjnej rozni sie tylko rodzajem uczestnikow... do
                    bycia poinformowanym wystarcza pierwszy lepszy lokalny dodatek do gazety
                    ogolnopolskiej, rzetelnie redagowany, natomiast sprzymierzeniec to nie
                    koniecznie ten kto cie lubi. Z tego co piszesz wynika ze najlepiej byloby gdyby
                    mas nie bylo, a zeby mas nie bylo potrzeba spojnej sieci dobrze wykonanych
                    sciezek rowerowych, czyli sciezki rowerowe sa tez twoim celem, bo wtedy
                    przestanie jezdizc masa i przestaniesz stac w korkach:)
                    • warzaw_bike_killerz Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 22:55
                      Nie. Masy moga byc ale skuteczne i wymierzone w te cele, ktore chce osiagnac.
                      Bez szkodzenia postronnym.
                      Jesli myslisz, ze stojac w korku z powodu masy mysle o tym, ze powinni zbudowac
                      sciezki, to wyobraz sobie, ze mysle raczej o tym, ze ladnie wygladalyby pale
                      powbijane wzdluz Wisly z odpowiednia zawartoscia na tych palach. Zgadnij kogo
                      sobie na tych palach wyobrazam. Wyjatkowo nie urzedasow!
                      100 mas, a sciezek i tak nie ma.. odpowiedz sobie komu robicie te masy. Mnie??
                      Ha ha ha... moze za pierwszym razem pomyslalem, ze w zasadzie maja racje. Ale za
                      20-tym raczej widzialem osoby niespelna rozumu. Urzednicy w tej konfrontacji sa
                      zwyciezcami. Po kiego wam sciezki?
                      --
                      Nie moge siebie czytac...
                      • metron1 Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 23:24
                        Zgadzam się całkowicie.Ja też stojąc w unieruchomionym na skrzyżowaniu tramwaju
                        nie myślałem o budowie scieżek lecz w "ciepłych " słowach myslałem o
                        rowerzystach biorących udział w korkowaniu miasta
                        Na urzędnikach wasze "masy" nie robią żadnego wrażenia,natomiast wywołujecie
                        jedynie coraz wiekszą niechęć społeczeństwa
                        • Gość: leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 23:37
                          coz z mojej strony moge podzielic twoja niechec do blokowania komunikacji
                          miejskiej - zwlaszcza tramwajow. Prawde mowiac chentie przepuscilbym tramwaje
                          stojace na Marszalkowskiej przy Krolewskiej... i niewatpliwie tego typu
                          zaganienia sa jak najbardziej warte dyskusji. Co do blokowania autobusow, z
                          ubolewaniem stwierdzam ze wpuszczenie autobusu w peleton mogloby sie skonczyc
                          tragedia - jedzie za duzo rowerzystow, czesc jezdzacych sporadycznie, czesto z
                          malymi dziecmi ktorych z kabiny ikarusa niekoniecznie widac. Poza tym PoRD
                          zabrania wlaczania sie w kolumne uprzywilejowana, dlatego autobusy skrecajace w
                          trase masy wg mnie powinny byc doeskortowywane do najblizszego przystanku i tam
                          powinny czekac na przejazd calego peletonu, przede wszystkim ze wzgledow
                          bezpieczenstwa.
                          Celem Masy nie jest paraliz Komunikacji Miejskiej, bo wiekszosci osob w
                          peletonie, a na pewno conajmniej 99% osob pomagajacych lub wrecz bezposrednio
                          mase organizujacych zalezy na tym aby komunikacja zbiorowa funkcjonowala jak
                          najlepiej bo korzystaja z niej na codzien - o ile nie korzystaja z roweru.
                          Jesli stales w tramwaju, moge tylko wyrazic swoj zal tak tobie jak i
                          wspolpasazerom za to ze dzialo sie to w wyniku dzialan m.in. moich.
                          Jednak z uwagi na dalsze braki w budowie sciezek, zaniedbania i nieegzekwowanie
                          obowiazujacych przepisow tak lokalnych jak i powszechnych Masa bedzie jezdzic
                          dalej, a Ciebie moge zachecic do jednego z dwoch dzialan, tak abys nastepnym
                          razem mogl uniknac podobnego oczekiwania:
                          1) na kilka dni przed ostatnim piatkiem miesiaca mozesz zerknac na mape -
                          skalkulowac mniej wiecej kiedy i gdzie bedzie peleton - a nastepnie unikac
                          miejsc w ktorych masa bedzie w danej godzinie [w razie gdybys nie bardzo mial
                          pojecie o robieniu tego typu skalkulowaniu czasu przejazdu mozesz zawsze pytac
                          na forum masy czy ktoregos z organizatorow]
                          2) mozesz zapisac sie na liste mailowa masy, wtedy przed kazda masa poznasz
                          przynajmniej dzielnice do ktorej pojedzie masa, bez koniecznosci odwiedzania
                          strony, dowiesz sie o jej dokladnej dacie, a jednoczesnie nie bedziesz dostawal
                          wiecej niz 2 do 4 maili miesiecznie na temat masy i inne tematy okolomasowe

                          Pozdrawiam:)
                      • 220wolt Re: Rowerowa Masa Krytyczna 31.07.06, 01:17
                        > 20-tym raczej widzialem osoby niespelna rozumu. Urzednicy w tej konfrontacji sa
                        > zwyciezcami. Po kiego wam sciezki?

                        Wzruszylem sie. WBK najwyrazniej przejmuje sie ze biedni cyklisci nie moga
                        dopiac swego.
                    • kubissimo Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 23:34
                      to jest taki terroryzm w wersji soft - proba wymuszenia na ludziach pewnych
                      postaw, czy zachowan. tyle ze, jak pisalem wczesniej, latwo osiagnac skutek
                      przeciwny do zamierzonego

                      a swoja droga to czy po 100 masach krytycznych mozecie mowic o wymiernych
                      osiagnieciach? Bo jak na razie wychodzi na to, ze glownym osiagnieciem jest
                      irytowanie bogu ducha winnych mieszkancow
                      • Gość: leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 23:44
                        alez oczywiscie ze mozna mowic o konkretnych osiagnieciach, nowe sciezki
                        budowane sa na przyklad z asfaltu [Brodno, Ursynow], lub kostki cale szczescie
                        niefazowanej [okolice nowooddanego ronda przy arkadii czy ul. Raclawicka] stare
                        sciezki sie wyrownuje. Zwraca uwage rowniez zainteresowanie mediow sprawami
                        rowerowymi w Warszawie vide chociazby wywiad dnia w kurierze po otwarciu
                        Marszalkowskiej i pytania o brak tam sciezki rowerowej... a jednoczesnie
                        pokazuje to indolencje ZDM ktorego dyrektor naczelny stwierdzil o
                        rowerzystach: "jest to swietnie zorganizowana grupa, ktora ma konkretne cele,
                        jednak ci ludzie nie maja racji, nie potrafie wytlumaczyc dlaczego, ale racji
                        nie maja" [co oznacza ze ZDM jest gorzej zorganizowany niz nieformalna grupa
                        ludzi posiadajacych rowery i aktywnie z nich korzystajacych;) a do tego nie
                        potrafi artykulowac swoich argumentow w debacie publicznej]

                        inny cel czyli promowanie roweru jako srodka transportu w miescie: w ciagu
                        kilku lat liczba podrozy odbywanych w konkretnym celu na rowerze, a nie
                        turystycznych, wycieczkowych, rekreacyjnych [czyli na przyklad drogi do pracy,
                        szkoly, urzedu, sklepu] wzrosla o 80%

                        propagowanie bezpieczenstwa wsrod rowerzystow: coraz wieksza liczba rowerzystow
                        jezdzi w kamizelkach odblaskowych i nie jest to juz widok niecodzienny, uwazany
                        za dziwactwo, coraz wieksza liczba rowerzystow jezdzi w kaskach, coraz wieksza
                        liczba rowerzystow jezdzi na rowerach wyposazonych faktycznie tak jak byc
                        wyposazone powinny czyli ze swiatelkami... brak swiatelek tylnych to rzadkosc,
                        przednich jeszcze sie zdarza dosc czesto, choc liczba rowerow bez swiatelek
                        przednich maleje
                        • kubissimo Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 23:57
                          ale co konkretnie z tego, co wymieniles jest wynikiem istnienia masy krytycznej
                          i tego ze np. naklaniacie ludzi, skladacie petycje, prosby, propozycje?
                          bo to co opisujesz to po prostu wspolczesne trendy cywilizacyjne popare zdrowym
                          rozsadkiem. W ten sposob to i ja moge sie chwalic, ze dzieki mnie wiecej ludzi
                          jezdzi w kaskach. Skoro nie mozna wskazac konkretnego inicjatora, to jest to
                          zasluga wszystkich
                          • Gość: leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 00:55
                            tu nie chodzi o przypisywanie sobie zaslug, jesli chodzi o zaslugi w
                            dziedzinach sciezek: to najwyrazniej niektore wnioski skladane w urzedach czy
                            uczestnictwo w konsultacjach spolecznych sprawiaja ze sciezki zaczynaja pomalu
                            i gdzieniegdzie powstawac takie o jakie nam chodzi, liczymy ze dalsze dzialania
                            w tym kierunku dodatkowo poprawia sytuacje

                            jesli chodzi o dziedzine bezpieczenstwa, po sobie powiem ze kask i kamizelka
                            pojawily sie jako moje stale wyposazenie rowerowe pod wplywem tego, ze wlasnie
                            na masie przekonalem sie ze kask w normalnej codziennej jezdize nie jest niczym
                            wyjatkowym i nie jezdza w nich tylko zawodowi kolarze tudziez amatorzy
                            downhillu, ale ze staje sie powszechnym urzadzeniem w zyciu codziennym,
                            zwlaszcza u ludzi jezdzacych na miescie.

                            Kamizelka natomiast poczatkowo wydala mi sie czyms zabawnym, choc nieglupim,
                            potem rowniez sie przekonalem ze tak naprawde to poprawia bezpieczenstwo tak w
                            dzien przy dobrej pogodzie jak i w nocy... a przekonalem sie obserwujac zza
                            kierownicy samochodu o ile lepiej widoczny jest rowerzysta w kamizelce...

                            podaje swoj przyklad, ale w ruchu codziennym widze coraz wieksza rzesze ludzi,
                            ktorzy uzywaja jednego i drugiego powszechnie, wierze ze czesc przekonala sie
                            do tych rzeczy wlasnie po masie lub pod wplywem osob, ktore sie na tej masie
                            wlasnie do tego przekonaly - czyli nie bezposrednio przez uczestnictwo, ale
                            poprzez przekonanie sie od uczestnika [moje przypuszczenia potwierdzaja
                            wypowiedzi na kilku forach]
                            • kubissimo Re: Rowerowa Masa Krytyczna 31.07.06, 09:23
                              ale widzisz - mi chodzi o konkretne efekty, takie ktore pokaza, ze blokowanie
                              miasta jest potrzebne, bo w zaden inny sposob nie udaloby sie osiagnac
                              konkretnych celi.
                              Wszystkie kwestie bezpieczenstwa mozna by spokojnie promowac na rowerowym
                              festynie, ktory moglibyscie nawet co miesiac organizowac w miejscu, ktore
                              byloby bezkolizyjne dla innych (Agrykola, Pola Mokotowskie, zamkykany na
                              weekend Nowy Swiat)
                              Natomiast rozmowy z urzednikami i przedstawianie im swoich potrzeb i propozycji
                              tez chyba mozna zalatwic inaczej niz poprzez uprzykarzanie zycia innym
                              mieszkancom.

                              jak na razie calosc wyglada tak, ze masa krytyczna jest akcją odwetową na calym
                              swiecie. Takie odreagowanie kompleksow przez stado frustratow, ktorzy choc raz
                              moga pokazac władzę, robiac glupia akcje :/
                              • Gość: leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 13:28
                                przejazd rowerowy jest duzo atrakcyjniejszy dla jego uczestnikow niz przyjazd
                                na piknik, poza tym wymaga mniejszego nakladu srodkow finansowych, ktorych nie
                                posiadamy w nadmiarze. Ponadto gdyby nie to ze masa przejezdza ulicami miasta,
                                to widzialbys najczesciej jednego czy dwoch rowerzystow pomykajacych po ulicy 3
                                czy 4 po chodniku, a nie zwracalbys uwagi na to ilu ich jest faktycznie... poza
                                tym zaden festyn nie jest w stanie wywolac dyskusji na temat dla nas
                                newralgiczny - sciezek rowerowych
                                  • metron1 Re: Rowerowa Masa Krytyczna 01.08.06, 16:57
                                    Rowerzysci zamiast zjednywać sympatię przechodniów wywołują u nich jedynie falę
                                    nienawisci. O kierowcach to nawet nie wspomnę,ci ostatni zrewanżują się wam na
                                    drodze. A spirala wzajemnej nienawisci będzie się nakręcać. Z rozrzewnieniem
                                    czytałem o rzekomo wiwatujących na waszą cześć mieszkańcach Warszawy podczas
                                    waszej blokady miasta.Akurat ludzie którym się spieszyło a przez blokadę nie
                                    mogli przejsć na drugą strone ulicy byli z tego faktu tak zadowoleni że aż
                                    machali do was rączkami. Komu wciskacie te kity. Może trzeba było posłuchać w
                                    jakich słowach wyrażali się o was uziemieni w tramwaju ludzie.Niestety słowa
                                    niecenzuralne nie są mile widziane na forum więc podac ich nie mogę.
                                    • metron1 Re: Rowerowa Masa Krytyczna 01.08.06, 17:19
                                      I nikt nie będzie się zagłębiał czy rowerzysci mają rację nikt nie będzie mówił
                                      o słusznych postulatach rowerzystów,budowie naprawie scieżek rowerowych,lecz
                                      tematem przewodnim będzie jak bardzo rowerzysci utrudniaja życie ludziom.Jezeli
                                      to jest głównym celem waszej akcji to gratuluję.Z każdą przeprowadzoną Masą
                                      zwiększa się grupa waszych przeciwników
                      • dorsai68 Re: Rowerowa Masa Krytyczna 30.07.06, 23:55
                        Poniekąd prawda.
                        W sobotę przez Pl. Bankowy na rowerze przejeżdzał mój brat. Na światłach ściął
                        się z kierowcą w Passacie, usłyszał m.in.: "mało wam sk... ny? Wczoraj miasto
                        zablokowaliście i dziś też?".
                        Tylko, że... on w MK nie brał udziału.

                        Druga sprawa, masa "walczy" o drogi rowerowe i świadomość, że rowerzyści są w
                        mieście? TO po jaką cholerę jej trasa przebiega odvinkami ulic wzdłuż których
                        drogi są? Słowackiego, Kasprowicza,Broniewskiego, Al. Jana Pawła II? Ja wiem,
                        te drogi są fatalnie zaprojektowane i zbudowane, niemniej to trochę bez sensu.
                        Na dodatek przy Kasprowicza jeden z "organizatorów" drze japę, "panowie nie
                        jeździmy po chodniku!!!" (I słusznie, że zwraca na to uwagę), ale nieprzytomnie
                        nie zauważył, że "panowie" jechali... po drodze rowerowej. Gdy jedna z
                        uczestniczek zauważyła przytomnie ten fakt, ów "organizator" (ratownik
                        rowerowy) stwierdził, ale po co, skoro mamy całą jezdnię?

                        Czym dziś wobec powyższego jest idea "masy krytycznej"? Moze czas zastanowić
                        się nad tym o co jej twórcy walczą i do jakiego celu zmierzają, bo odnoszę
                        wrażenie, że od pewnego czasu masa jest sposobem na bezkarne hulanie po ulicach
                        i dawno zapomniała o idei, która miała promować i dla której powstała.
                          • lynks80 Re: Rowerowa Masa Krytyczna 01.08.06, 17:27
                            W tym wpadku całkowicie sie z Toba zgodze ;)

                            Sam duzo smigam na rowerku (no moze nie az tak duzo ale napewno wiecej niż
                            przecietny rowerzysta) i popieram wiekszosc postulatów bo stan sciezek nawet
                            tych calkiem nowych jest fatalny. Wkurzam sie jak widze takie motywy na sciekach
                            przy których trzeba sie zatrzymac, zsiasc z roweru i mocno przemyslec co też
                            poeta rysujacy lub stawiajacy oznakowanie miał na mysli ale ostatnimi czasy
                            forma Masy zaczyna przerastac tresc, coraz bardziej mam poczucie ze caly ten
                            bajzel spowoduje wiecej szkody dla rowerzystów niz dobrego.

                            Masie Kretynicznej zdecydowane nie (przynajmniej w formie obecnej)
                        • Gość: leiorgan Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 00:48
                          > Druga sprawa, masa "walczy" o drogi rowerowe i świadomość, że rowerzyści są w
                          > mieście? TO po jaką cholerę jej trasa przebiega odvinkami ulic wzdłuż których
                          > drogi są? Słowackiego, Kasprowicza,Broniewskiego, Al. Jana Pawła II?

                          Słowackiego - droga rowerowa nie ma wjazdow i zjazdow, konczy i zaczyna nigdzie
                          i do tego w polowie ma przejazd na druga strone [albo powinna byc z dwoch
                          stron, albo konsekwentnie z jednej, zwlaszcza ze jest na to miejsce, a do tego
                          powinna byc polaczona z innymi drogami dla rowerow w okolicy

                          Kasprowicza - znalazlo sie na trasie bardziej z uwagi na odcinek od
                          Marymonckiej do miejsca gdzie ta sciezka wystepuje {ulica prowadzaca do AWF -
                          sorki nazwa mi wyleciala)

                          Broniewskiego - Sciezka jest od Reymonta do Trasy AK a dalej od
                          kilkunadziesieciu miesiecy jej brakuje... mimo tego ze jak slusznie zauwazono
                          istnieje tez na Jana Pawła... czy tak ciezko polaczyc oba odcinki ze soba?

                          Al. Jana Pawła - bo trzeba bylo jakos z Broniewskiego dojechac na rondo
                          Radoslawa, przez ktore chcielismy przejechac chocby dlatego ze po sciezkach
                          notorycznie chodza tam piesi, ktorym mimo wielokrotnie zwracanej w ratuszu i
                          zdmie uwagi samochody blokuja chodnik.

                          > Na dodatek przy Kasprowicza jeden z "organizatorów" drze japę, "panowie nie
                          > jeździmy po chodniku!!!" (I słusznie, że zwraca na to uwagę), ale
                          nieprzytomnie

                          sciezka jest, co nie znaczy ze nie pojawiali sie i tacy ktorzy jechali
                          chodnikiem obok niej... [znaczy nie blizej trawnika/parkingu tylko blizej
                          budynku] tak jak pojawiali sie i tacy ktorzy w tym miejscu jezdzili po
                          trawie... co z tego ze wyschnietej, ale jednak zielonej wiec po co ja dodatkowo
                          niszczyc?

                          > Czym dziś wobec powyższego jest idea "masy krytycznej"? Moze czas zastanowić
                          > się nad tym o co jej twórcy walczą i do jakiego celu zmierzają, bo odnoszę

                          1) Poprawa w dalszym ciagu kulejacej na calej linii budowie infrastruktury
                          rowerowej i postepowanie zgodne z obowiazujacym prawem lokalnym i planami
                          zagospodarowania miejscowego poprzez budowe drog dla rowerow o nawierzchni
                          asfaltowej [lub innej bitumicznej]
                          2) propagowanie jazdy na rowerze jako srodka transportu w miescie
                          3) propagowanie bezpieczenstwa na rowerze poprzez zachecanie ludzi do jazdy w
                          odblaskowych kamizelkach i z jak najwieksza liczba odblaskow/swiatelek
                          umozliwiajacych zobaczenie rowerzysty w sytuacjach kiedy widocznosc jest
                          ograniczona przez warunki pogodowe, albo przez pore dnia:)

                          to trzy glowne cele masy:)
                          do tego mozna doliczyc m.in.:
                          4) dobra zabawe w czasie przejazdu
                          5) integrowanie sie ludzi jezdzacych na rowerach
    • Gość: ann Re: Rowerowa Masa Krytyczna IP: *.chello.pl 03.08.06, 01:04
      jeżdżę na rowerze i nie moge oprzeć się wrażeniu, że istniejące ścieżki
      rowerowe są przez urzędników planowane po pijaku, i traktowane jako alibi, że w
      ogóle coś robią. uwadze zwłaszcza polecam ścieżkę, która prowadzi przez park
      Sady Żoliborskie. w połowie kończy się po prostu, by znów zaistnieć jakieś sto
      metrów dalej. i co ja mam zrobić, jadąc na rowerze? zdematerializować się na te
      100 m? zejść i prowadzić rower przez ten kawałek?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka