Dodaj do ulubionych

Jeździsz za szybko - stracisz prawo jazdy

28.08.06, 00:20
świetny pomysł, popieram!!
--
Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
Obserwuj wątek
      • wpam Re: Jeździsz za szybko - stracisz prawo jazdy 28.08.06, 08:10
        prócz zabrania wszystkim z góry prawka zbudowałbym garby poprzeczne i jeszcze
        kilkanaście rond celem zwiekszenia bezpieczenstwa... wystarczy jeszcze zamknac
        ze dwa mosty i juz mamy spokoj... a trasy, na ktorych mozna nieco szybciej niz
        40? - do remontu... NIE MA CO! COOOODOWNY POMYSŁ... aż śniadania nie zjadłem po
        przeczytaniu... wrrr...
                  • Gość: Włodek z Poznania Jak to jest, ze we Włoszech notorycznie lekceważy IP: *.cust.tele2.pl 29.08.06, 08:22
                    się przepisy i ograniczenia drogowe, a śmiertelność w wypadkach drogowych jest
                    NAJNIŻSZA w Europie? Niższa niż w zdyscyplinowanych Niemczech, Skandynawii, czy
                    Wielkiej Brytanii. Zgadzam się ze wszystkimi, którzy twierdzą, że przepisy i
                    egzekujca nie są lekiem na całe zło. Ale co nim jest? Jak sprawić by kierowcy w
                    Polsce przestali myśleć w kategoriach "jadę i mam pierwszeństwo". "mam
                    pierwszeństwo to gaz do dechy, a inni mi z drogi sp.."?

                    We włoskich miastach i wsiach obowiązuje bowiem niezależny od przepisów i
                    ograniczeń kodeks jazdy. Trochę się różni na północy, w centrum i na południu.
                    Nawet "trochę bardzo". Ale nie przeszkadza to w tym, że wśród zdawałoby się
                    podobnie jeżdżących Greków śmiertelność jest znacznie większa, kilkakrotnie
                    większa. Podstawową zasadą jazdy na półwyspie Apenińskim jest coś co określam
                    "zasadą zdrowego rozsądku". Nikt z podporządkowanej nie wepchnie się na
                    skrzyżowanie. Ale tylko do momentu aż mu cierpliwości wystarczy. A jak się
                    wepchnie to każdy go wpuści, gdyż jadący główną w każdej chwili jest
                    przygotowany na taki manewr. Po prostu przed krzyżówką natęża czujność i zwalnia
                    tak by uniknąć ewentualnego wypadku. Jadący główną po prostu rozumie, że nie
                    mozna spędzac całego dnia na poboczu, a ruch na bardzo wielu włoskich drogach
                    jest taki jak w Wawie na Krakowskiej. Nie istnieje domniemanie racji dla
                    jadącego główną, nikt w sytucji drogowej prócz turysty nie zastanawia się nad
                    tym kto ma pierwszeństwo. Każdy uczestnik ruchu myśli o tym by zachowywać się
                    przewidywalnie, patrzy, czy jego manewr jest czytelny dla tych, z którymi może
                    wejść w kolizję, zaś ci, z którymi koliduje patrzą by wszyscy wyszli z tego
                    cało. I w tym cała sztuka. Czy kiedykolwiek kierowcy nad Wartą i Wisłą dojrzeją
                    do takiego systemu? Mimo tak korzystnych warunków przyrodniczych - drogi płaskie
                    jak stół, proste jak spaghetti - nie sądzę. Być może właśnie dlatego, że za
                    łatwo nam się tu jeździ. Ktoś powie: ale te polskie drogi. Zapraszam takiego do
                    pokonania 100 km po włoskich szosach. Zobaczymy czy uda mu się uzyskać taką
                    średnią przejazdu jak w jeździe po Polsce.
                        • d_arek_d Re: najpierw niech zweryfikują ograniczenia 29.08.06, 21:22
                          Gość portalu: Z respekt.do zycia napisał(a):

                          > ...slusznie,bo w Stanach np.przy wiezdzie do miasta obowiazuje szybkosc tylko
                          > 35 mil na godz.

                          Piszesz o wjeździe do jakiegoś konkretnego miasta? I tylko o wjeździe? Bo ja w
                          obrębie granic miast widziałem na zwykłych, zabudowanych domami mieszkalnymi
                          ulicach ograniczenia do 45 i 50 mil na godzinę...

                          > i wiekszosc kierowcow dostosowuje sie do tych ograniczen.

                          Większość kierowców jeździ średnio o 20% szybciej niż nakazują przepisy. A
                          zdarzają się szaleńcy.

                          > Moze
                          > dlatego nie ginie tu tyle ludzi,bo nie ma takiej ignorancji na kazdym
                          kroku?!!!

                          Nie ginie tylu ludzi co gdzie? Proszę o podanie konkretnych danych
                          statystycznych z porównaniem do "gdzie". Jeśli "gdzie" oznacza Polskę, to
                          proszę łaskawie porównać stan i ilość dróg i autostrad. A i tak wyjdzie pewnie
                          na to, że w Stanach tak strasznie mniej wypadków (np. na 100 000 samochodów)
                          niż w Polsce nie ma. A to dlatego, że kierowcy w Stanach Zjednoczonych
                          zaliczają się do najgorszych na świecie.

                          Zaś sztandarowym objawem ignoranctwa w USA jest rekordowo niska frekwencja w
                          jakichkolwiek wyborach. No ale akurat w tym Polska dzielnie goni Stany.
                          --
                          _______________________________
                          Jestem w posiadaniu dowodów na istnienie przynajmniej jednego Boga.
                        • d_arek_d Re: najpierw niech zweryfikują ograniczenia 29.08.06, 21:28
                          Gość portalu: Z respekt.do zycia napisał(a):

                          > Moze
                          > dlatego nie ginie tu tyle ludzi,bo nie ma takiej ignorancji na kazdym
                          > kroku?!!!

                          Aha, jeśli masz na myśli ignorancję na drogach, to zaobserwuj, jaki odsetek
                          kierowców w USA używa kierunkowskazów (i statystycznie ile z tego powodu jest
                          groźnych wypadków). Najśmieszniejsze, że policja daje w tym i innych tego typu
                          zachowaniach najlepszy przykład (nie będąc w takim momencie pojazdem
                          uprzywilejowanym).
                          --
                          _______________________________
                          Jestem w posiadaniu dowodów na istnienie przynajmniej jednego Boga.
                          • Gość: tez z USA. Re: najpierw niech zweryfikują ograniczenia IP: *.alb.east.verizon.net 30.08.06, 00:59
                            Gość: Kierowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                            Data: 29.08.06, 19:57 + dodaj do ulubionych wątków

                            skasujcie post

                            + odpowiedz

                            --------------------------------------------------------------------------------
                            Narescie POLICJA budzi sie z letargu.
                            Zakladam, iz norma przekroczenia predkosci o 100% to poczatek.
                            Zrozumiale, iz tylu psycholi dosiadlo poraz pierwszy samochod, ze zabraklo by
                            miejsca w Tworkach, a system egzaminacyjny musialby pracowac na trzy zmiany.
                            W niedlugim czasie po ujazmieniu dzikusow (najskuteczniejsza i dotkliwa forma
                            to finansowa) wprowadzi sie rozsadna zasade iz przekraczajac predkosc o 50% (na
                            Grochowskiej, Grojeckiej czy KEN zamiast 50km jadac 100km to horor dla
                            pieszych, przy 75km jeszcze jest jakas szansa) tracisz prawko co najmniej na
                            trzy miesiace + mandat 1000zl, obligatoryjnie uczestniczysz w miesiecznym
                            kursie poprawnej jazdy np. teoria 4 x 3 godziny, miesiecznej praktycznej
                            jazdzie 8 x 1 godzina, a na koniec egzamin z umiejetnosci zaawansowanej jazdy,
                            wszystko za dodatkowa oplata.
                            Nalezy bezwzglednie poszezyc katalog wykroczen karany mandatem 500 - 1000 zl o
                            przejazd na czerwonym swietle, przekraczanie podwojnej lini, omijanie stojacych
                            w korku samochodow jadac pasem przeciwleglym, wyprzedzanie na przejsciu dla
                            pieszych, jazda po chodniku.
                            Aby osiagnac zakladany cel, nalezy bezwzglednie walczyc z lapownictwem wsrod
                            drogowki (nie wiarygodnie brzmi przyznanie komendata, iz kilkaset lapowek
                            dzienie w skali kraju, jest to zanizone co najmniej 10 krotnie)
                            Pobudzic drogowke, odciazajac ich od interwencji potwierdzajacych stluczki
                            samochodowe (a moze wyreczy ich w tym straz miejska)
                            Zwiekszyc ilosc jezdzacych cywilnych patroli drogowki wyposazonych w szybkie
                            samochody z kamerami.
                            W newralgicznych miejscach zainstalowac kamery i przez US sciagac mandaty, a
                            nie placacym zabierac prawa jazdy.
                            Rozpocznijmy - walke z PIRATAMI DROGOWYMI dla wspolnego bezpieczenstwa.

                            ...b.madre spostrzezenia!!!

                      • acorns Re: najpierw niech zweryfikują ograniczenia 29.08.06, 22:38
                        > Bo w niektórych miejscach jazda 50km/h jest niedorzeczna

                        Racja. Jadąc moim wozem lepiej trzymam się drogi i skuteczniej wyhamuję ze 100
                        km/h niż Polonez, Maluch czy inny pamiętający PRL wynalazek z 50 km/h. A
                        przepisy były płodzone gdy po polskich drogach jeżdziły Warszawy, Syrenki,
                        Maluchy, Trabanty i inne takie. Technika motoryzacyjna nieco poszła do przodu
                        od tamtego czasu, więc czas na weryfikację przepisów.
                    • darr.darek WŁODEK z poznania chyba bajki opowiadał 29.08.06, 13:35
                      "Pod względem liczby ofiar śmiertelnych na milion mieszkańców oraz liczby ofiar
                      śmiertelnych na milion pojazdów, najlepiej wypadają w stosunku do średniej
                      europejskiej następujące państwa: Malta, Wielka Brytania, Holandia, Szwecja,
                      Niemcy i Finlandia. Wśród państw, które mają największe problemy z wymienionymi
                      wskaźnikami są: Polska, Portugalia, Grecja, Estonia, Łotwa, Litwa, Węgry, Cypr
                      i Czechy"
                      www.zmpd.pl/
                      Gość portalu: Włodek z Poznania napisał(a):
                      > się przepisy i ograniczenia drogowe, a śmiertelność w wypadkach drogowych jest
                      > NAJNIŻSZA w Europie? Niższa niż w zdyscyplinowanych Niemczech, Skandynawii,czy
                      > Wielkiej Brytanii.

                      I Włodziu się narozpisywał, a statystyka niedobra nie chciała tego potwierdzić.

                    • Gość: Kierowca Re: Jak to jest, ze we Włoszech notorycznie lekce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 19:57
                      Narescie POLICJA budzi sie z letargu.
                      Zakladam, iz norma przekroczenia predkosci o 100% to poczatek.
                      Zrozumiale, iz tylu psycholi dosiadlo poraz pierwszy samochod, ze zabraklo by
                      miejsca w Tworkach, a system egzaminacyjny musialby pracowac na trzy zmiany.
                      W niedlugim czasie po ujazmieniu dzikusow (najskuteczniejsza i dotkliwa forma
                      to finansowa) wprowadzi sie rozsadna zasade iz przekraczajac predkosc o 50% (na
                      Grochowskiej, Grojeckiej czy KEN zamiast 50km jadac 100km to horor dla
                      pieszych, przy 75km jeszcze jest jakas szansa) tracisz prawko co najmniej na
                      trzy miesiace + mandat 1000zl, obligatoryjnie uczestniczysz w miesiecznym
                      kursie poprawnej jazdy np. teoria 4 x 3 godziny, miesiecznej praktycznej
                      jazdzie 8 x 1 godzina, a na koniec egzamin z umiejetnosci zaawansowanej jazdy,
                      wszystko za dodatkowa oplata.
                      Nalezy bezwzglednie poszezyc katalog wykroczen karany mandatem 500 - 1000 zl o
                      przejazd na czerwonym swietle, przekraczanie podwojnej lini, omijanie stojacych
                      w korku samochodow jadac pasem przeciwleglym, wyprzedzanie na przejsciu dla
                      pieszych, jazda po chodniku.
                      Aby osiagnac zakladany cel, nalezy bezwzglednie walczyc z lapownictwem wsrod
                      drogowki (nie wiarygodnie brzmi przyznanie komendata, iz kilkaset lapowek
                      dzienie w skali kraju, jest to zanizone co najmniej 10 krotnie)
                      Pobudzic drogowke, odciazajac ich od interwencji potwierdzajacych stluczki
                      samochodowe (a moze wyreczy ich w tym straz miejska)
                      Zwiekszyc ilosc jezdzacych cywilnych patroli drogowki wyposazonych w szybkie
                      samochody z kamerami.
                      W newralgicznych miejscach zainstalowac kamery i przez US sciagac mandaty, a
                      nie placacym zabierac prawa jazdy.
                      Rozpocznijmy - walke z PIRATAMI DROGOWYMI dla wspolnego bezpieczenstwa.
                      • Gość: morsan Re: Jak to jest, ze we Włoszech notorycznie lekce IP: *.chello.pl 29.08.06, 21:21
                        Już raz policja miała szybkie samochody niestety 17 latek im uciekł policjanci
                        spadli z wiaduktu i 2 trupy, no brawo;
                        Po drugie na codzień z racji pracy nie rozstaje sie z aparartem fotograficznym;
                        mam wykonanych 15 zdjęć i 4 filmy jak policja przekracza prędkość; np 80 na 40
                        i co ??????; zabiorą im prawo jazdy NIE !!!!; a pędząca limuzyna BORu to co nie
                        jest niebezpieczna; tzn. oni moga jeździć po 160 a Kowalski nie; to jest ta
                        PiSowska równość prawa a mochery się zachwycają i leją w gacie ze szczęscia;
                        zresztą w tej akcji chodzi o ściągnięcie kasy bo budżet na 2007 pęka a nie
                        bezpieczeństwo; ale to trzeba łączyć fakty a nie tylko powtarzać co zostało
                        napisane...
                    • busio71 Re: Jak to jest, ze we Włoszech notorycznie lekce 29.08.06, 23:40
                      Nie kumam o czym piszesz... Przewidywalnosc włoskich kierowców jest bardzo niska
                      to znaczy nigdy nie wiadomo czego sie spodziewać, ograniczenia predkości
                      traktuja bardzo liberalnie, a drogi mają super (podrzedne dojazdówki to lokalna
                      sprawa ale te krajowe sa dobre) - tysiące kilometrów autostrad w tym wiele
                      trzypasmowych. Gdyby w polsce były takie temperatury i ukształtowanie terenu to
                      do wielu miejsc gdzie włosi dojeżdżaja autostradą u nas docierałyby tylko
                      helikoptery, ciężarówki jeździłyby tylko zimą, a i tak z wielu dróg asfalt po
                      roztopieniu by spłynął do rowu... Odnośnie prędkości to jestem przeciw wyścigom
                      na ulicach (może więcej w kinach szybkich i wściekłych przykładów do
                      naśladowania?), ale wleczenie się z przepisową prędkością to absurd - kto te
                      ograniczenia ustawia? Jeśli jakiś pieszy się spieszy, nie zauważy to trudno
                      trzeba było patrzeć... Precz zawalidrogom!
              • Gość: Włodek z Poznania jak to jest, że we Włoszech notorycznie lekceważy IP: *.cust.tele2.pl 29.08.06, 08:21
                się przepisy i ograniczenia drogowe, a śmiertelność w wypadkach drogowych jest
                NAJNIŻSZA w Europie? Niższa niż w zdyscyplinowanych Niemczech, Skandynawii, czy
                Wielkiej Brytanii. Zgadzam się ze wszystkimi, którzy twierdzą, że przepisy i
                egzekujca nie są lekiem na całe zło. Ale co nim jest? Jak sprawić by kierowcy w
                Polsce przestali myśleć w kategoriach "jadę i mam pierwszeństwo". "mam
                pierwszeństwo to gaz do dechy, a inni mi z drogi sp.."?

                We włoskich miastach i wsiach obowiązuje bowiem niezależny od przepisów i
                ograniczeń kodeks jazdy. Trochę się różni na północy, w centrum i na południu.
                Nawet "trochę bardzo". Ale nie przeszkadza to w tym, że wśród zdawałoby się
                podobnie jeżdżących Greków śmiertelność jest znacznie większa, kilkakrotnie
                większa. Podstawową zasadą jazdy na półwyspie Apenińskim jest coś co określam
                "zasadą zdrowego rozsądku". Nikt z podporządkowanej nie wepchnie się na
                skrzyżowanie. Ale tylko do momentu aż mu cierpliwości wystarczy. A jak się
                wepchnie to każdy go wpuści, gdyż jadący główną w każdej chwili jest
                przygotowany na taki manewr. Po prostu przed krzyżówką natęża czujność i zwalnia
                tak by uniknąć ewentualnego wypadku. Jadący główną po prostu rozumie, że nie
                mozna spędzac całego dnia na poboczu, a ruch na bardzo wielu włoskich drogach
                jest taki jak w Wawie na Krakowskiej. Nie istnieje domniemanie racji dla
                jadącego główną, nikt w sytucji drogowej prócz turysty nie zastanawia się nad
                tym kto ma pierwszeństwo. Każdy uczestnik ruchu myśli o tym by zachowywać się
                przewidywalnie, patrzy, czy jego manewr jest czytelny dla tych, z którymi może
                wejść w kolizję, zaś ci, z którymi koliduje patrzą by wszyscy wyszli z tego
                cało. I w tym cała sztuka. Czy kiedykolwiek kierowcy nad Wartą i Wisłą dojrzeją
                do takiego systemu? Mimo tak korzystnych warunków przyrodniczych - drogi płaskie
                jak stół, proste jak spaghetti - nie sądzę. Być może właśnie dlatego, że za
                łatwo nam się tu jeździ. Ktoś powie: ale te polskie drogi. Zapraszam takiego do
                pokonania 100 km po włoskich szosach. Zobaczymy czy uda mu się uzyskać taką
                średnią przejazdu jak w jeździe po Polsce.
                • multi-lingua Re: jak to jest, że we Włoszech notorycznie lekce 29.08.06, 09:47
                  zgardzam sie w 100%, nadmienic jeszcze trzeba, ze we Wloszech dopuszczalna jest
                  zawartosc 0,5 promila alkoholu, i ludzie jak jada na obiad czy kolacje wypijaja
                  po szklance wina i jada do domu, ponadto nawet w najdziwniejszych sytuacjach
                  drogowych takich np. nagle zawracanie na srodku drogi w godzinach szczytu nikt
                  na nikogo nie trabi, nie trabi sie na pieszych jak przechodza byle gdzie przez
                  ulice, oraz nie trabi sie jak ktos sie na chwile zatrzymie a kogos wysadzic co
                  powoduje zatrzymanie ruchu.

                  po prostu kazdy ma dystans do innych, bo wie, ze za chwile lub jutro to on
                  bedzie musial robic takie manewry na drogach.

                  zycze wszystkim duzo uprzejmosci do innych kierowcow, i probujcie jezdzic
                  amochodami do innych krajow, nabierze sie dystansu i oglady w jezdzie.

                  pozdrawiam

              • Gość: as!!! Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? IP: 212.160.172.* 29.08.06, 10:14
                Ograniczanie prędkości - TAK! Ale jeżeli chodzi o kara - pieniądze i prace
                społeczne! Jak tak będą zabierać to nikt nie będzie miał prawka - zacznie się
                jazda bez prawka i co wtedy! A swoją drogą to pomysł przejdzie! Bo policja
                tylko listy będzie rozsyłać z wezwaniem do sądu. Dobra bezpieczna praca - a
                wypadki są też z innych przyczyn ale tu już nie ma pomysłu.
              • warzaw_bike_killerz Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? 28.08.06, 15:51
                Niech im raczej powie urzednik, ktory dopuscil sie zaniechania przebudowy
                feralnego odcinka i od 10 lat wszyscy maja gdzies, ze osoby czekajace na
                przystanku sa narazone na takie niebezpieczenstwo.
                W cywilizowanym kraju, miesiac po wypadku byloby to miejsce tak przebudowane, ze
                nigdy nie byloby mozliwe ponowne zaistnienie takiego faktu. W nienormalnych
                krajach szczuje sie "pozytecznymi" w "pozytecznych w innym przypadku" i krzyczy
                jak to strasznie zle bedziemy traktowac tych mordercow.
                --
                Nie moge siebie czytac...
              • Gość: myk Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? IP: *.chello.pl 28.08.06, 17:38
                Zero stresu. Pewnie myslisz o tym swirze co wjechal w przystanek i spadł? To
                pomyliles wątki, tutaj piszemy o przekraczaniu predkosci i sensownych jej
                limitach a nie wyprzedzaniu z prawej strony przy wykorzystaniu wysepki
                autobusowej z glebokimi koleinami na brzegu. Zapewne byloby lepiej gdyby byl
                taki znak jak "idiotom wstep wzbroniony" i byl respektowany, ale nie widze na to
                szansy. Ograniczenie nawet do 30 km/h nie zagwarantuje nikomu bezpieczenstwa bez
                zdrowego rozsadku (sprobuj wyprzedzic z ta predkoscia przy gołoledzi w koleinach
                jadac nocą z górki, jesli nie wiesz o czym mowie), a nawet wtedy wypadki by sie
                zdarzaly (bo nigdy nie bedziesz mial pewnosci ze nie peknie ci opona w trakcie
                wyprzedzania). Trzeba zachowac umiar - bezsensowne ograniczenia powoduja
                minimalne obnizenie wypadkowosci i duzy przyplyw frustracji. Rownie dobrze
                zamiast ograniczac predkosc mozna podkrecic wymagania techniczne (np. drogi
                hamowania) i efekt bylby lepszy. A juz zupelnie fajnie gdyby drogi zaczely
                powstawac w sensownym tempie (a nie budowac domy dla 100 000 ludzi jak na
                Tarchominie i potem sie zastanawiac latami nad mostem północnym).
              • Gość: ~~~~~~~~~~~~~~~~ Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? IP: *.aster.pl 29.08.06, 11:26
                "Powiedz to rodzinom zabitych na Trasie Toruńskiej" Ograniczenie jakie tam jest
                zostało postawione dawno temu ze względu na stan wiaduktu a nie nawierzchni czy
                konfiguracją drogi.Chodziło o zmiejszenie drgań wywoływanych większą szybkością
                aby nie powodowały szybszego zniszczenia konstrukcji wiaduktu, nawierzchnia
                jest tam całkiem niezła jak na polskie warunki a konfiguracja pozwala na
                szybszą jazdę napewno więcej niż 40-ci. Ten fragment trasy będzie w przyszłości
                po wybudowaniu rozebranego wiaduktu jezdnią lokalną z szybkością 60- 80 km/h-
                wyremontują pewnie wiadukt i położa nową nawierzchnię ale ale część na nasypie
                i sam zakręt pozostaną niezmienione. Ten wypadek był przykładem nierzetelnej
                iformacji dziennikarzy- nikt nie podał prawdziwej przyczyny ograniczenia
            • Gość: Andrzej Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 09:05
              I właśnie ze względu na takich jak Ty, którzy jazdą niezgodną z przepisami
              zmuszają wręcz, swoim zachowaniem na jezdni, innych kierowców do przyśpieszenia
              należy wprowadzić niewidoczne fotoradary i cały system kontroli ruchu. Dotyczy
              to nie tylko W-wy ake każdej miejscowości w Polsce. Byłem świadkiem
              jprzejechania małej, wiejskiej dziewczynki przez samochód pędzący 120 km/h na
              obszarze zabudowanym. Takim jak Ty brakuje wyobraźni więc jedź 200 na godzinę i
              palnij w drzewo. Będzie o jednego oszołoma mniej w tym kraju.
              • pm7303 Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? 29.08.06, 09:33
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                > I właśnie ze względu na takich jak Ty, którzy jazdą niezgodną z przepisami
                > zmuszają wręcz, swoim zachowaniem na jezdni, innych kierowców do
                > przyśpieszenia (..)Takim jak Ty brakuje wyobraźni więc jedź 200 na godzinę i
                > palnij w drzewo. Będzie o jednego oszołoma mniej w tym kraju.

                Eee, myslisz ze kretyn zrozumie?
                To jest glownie 'gowniarzernia', w dodatku niezbyt inteligentna, ktora za
                pieniadze tatusia nabywa siakies BMW, czy Audi i mysli/wierzy, ze ma samochod
                nie tylko 2 razy szybszy od tego 'zlomu' co im ulice zajmuje, ale tez, ze
                wyhamuja z 2 razy wiekszej predkosci 2 razy szybciej (czyli w sumie 4 razy), ze
                jak zalozy 19 calowe kola to ma przyczepnosc jak bolid formuly I, etc.
                Dodatkowo, kretyni mysla ze po przejechaniu 5-15 tys. km sa super-kierowcami, z
                racji wieku maja refleks kilkukrotnie szybszy niz 'reszta', etc.

                To wszystko razem, powoduje, ze jezdza jak jezdza i dodatkowo mysla, ze sa
                niesmiertelni.

                Anyway, dyskusja z takimi indywiduami jest bezcelowa, jedynie karanie moze do
                nich trafic.
              • michalng Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? 29.08.06, 10:19
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):


                > Byłem świadkiem
                > jprzejechania małej, wiejskiej dziewczynki przez samochód pędzący 120 km/h na
                > obszarze zabudowanym.

                A co ta mała wiejska dziewczynka robiła na drodze po której debile jezdza 120 km/h ? Taka droga to nie jest chyba dobre miejsce do przebywania dla małych wiejskich dziewczynek. Mała wiejska dziewczynka trafiona samochodem jadacym przepisowe 50 km/h tez nie ma zbyt wielkich szans.
                • piekny_romanek ale belkot 29.08.06, 11:13
                  Przeciez pieszy tez moze przechodzic po drodze, a moze cos sie zmienilo? Czy
                  drogi sa tylko dla pojazdow mechanicznych i nie ma prawa tam sie znalezc zaden
                  pieszy ? Ciekawe opowiedz nam o tym jeszcze :PPP

                  Mogla przechodzic na druga strone, tak po prostu. Tym bardziej jest to
                  oczywiste, ze sytuacja miala miejsce w terenie zabudowanym - nie masz mozgu czy
                  tylko udajesz? Male dziecko nie ma takiej precepcji jak dorosly - nie potrafi
                  tak dobrze okreslic predkosci z jaka zbliza sie pojazd, nie mowiac juz o tym,
                  ze ma ograniczone pole widzenia ze wzgledu na duzo nizszy wzrost.

                  Mnie tez wkur* debile, ktorzy jezdza przez wiejskie czy miejskie drogi z takimi
                  predkosciami. Trzeba byc prawdziwym kretynem, zeby jechac w takim miejscu
                  120km/h.
                  • michalng Re: ale belkot 29.08.06, 11:42
                    > Przeciez pieszy tez moze przechodzic po drodze, a moze cos sie zmienilo? Czy
                    > drogi sa tylko dla pojazdow mechanicznych i nie ma prawa tam sie znalezc
                    > zaden pieszy ? Ciekawe opowiedz nam o tym jeszcze :PPP

                    Moze to ze jesli pieszy nie przechodzi po pasach powinien ustapic pierszenstwa pojazdom mechanicznym jadacym drogą. Nie staram sie usprawiedliwiac debili przejezdzających po wioskach z predkoscia 120 km/h. Zyjemy jednak w kraju gdzie takich debili jest duzo. Równie duzo jak debili którzy pozwalają swoim dzieciom bawic sie na drogach gdzie ci pierwsi jezdzą.Tak jak pisałem wczesniej dziecko potracone przez jakacego 50 km/h tez nie ma duzych szans. Zwalanie całej winy na tylko jedna grupe debili na jedna tylko grupe debili to typowe działanie innych debili.
                        • Gość: Beleforte Re: do Beleforte IP: *.promax.media.pl 29.08.06, 13:15
                          Zgadza się, ale gdyby wszystkie samochody jechały z taką prędkością w każdym
                          miejscu, to komunikacja mogłaby być zbyt powolna. W wielu miejscach wystarczy
                          obecne 60 km/h aby jechać wystarczająco bezpiecznie. Natomiast szybkość 120 km/h
                          we wsi, gdzie na poboczu bawią się dzieci to stanowczo zbyt dużo. Czasami w
                          takich sytuacjach kierowca powinien zwolnić nawet do 30 km/h albo i bardziej.
                          • michalng Re: do Beleforte 29.08.06, 13:21
                            Gość portalu: Beleforte napisał(a):

                            > Zgadza się, ale gdyby wszystkie samochody jechały z taką prędkością w każdym
                            > miejscu, to komunikacja mogłaby być zbyt powolna. W wielu miejscach wystarczy
                            > obecne 60 km/h aby jechać wystarczająco bezpiecznie.

                            Panie ekspercie spiesze poinformowac ze w naszym kraju w terenie zabudowanym dopuszczalna predkosc (w godzinach od 5:00 do 23:00) wynosi 50 km/h
                    • Gość: kato28 Re: ale belkot IP: 212.160.172.* 29.08.06, 13:49
                      Duże miasto to musi mieć przede wszystkim obwodnicę i drogi dojazdowe do
                      autostrady w jego pobliżu przebiegajacej. Wtedy spora część aut bedzie omijała
                      to duże miasto a nie ładowała się w nie. Warszawa o ile wiem nie ma obwodnicy a
                      i o pobliskiej autostradzie jakoś nie słyszałem. Słyszałem za to o protestach
                      mieszkańców przeciwko obwodnicy, tych z Ursynowa którzy krzyczeli że obwodnica
                      u nich to obwodnica w centrum miasta. Ursynów w Centrum??? Może się nie znam bo
                      nie jestem Warszawiakiem. Miasto w którym mieszkam przecina autostrada na
                      kierunku wschód-zachód i 3 pasy jezdni wyłączone z obszaru zabudowanego na
                      kierunku północ-południe. Pod koniec roku ma tez pod śródmieściem zostać oddany
                      do uzytku tunel tak by ci którzy nie muszą w ogóle nie szwędali się po miescie.
                      W sumie chyba dobre rowiązanie. Jedyny mankament to wjazdy na i wyjazdy z
                      autostrady. Ale surowe karanie kierowców którzy w terenie zabudowanym narażają
                      innych na niebezpieczeństwo jak najbardziej mi sie podoba.
                • Gość: Andrzej Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 11:59
                  Ta dziewczynka mieszkała w tej wsi. A kierowca był tylko przejezdnym. Bawiła
                  się na poboczu i lekko wyszła na jezdnię. Była małą dziewczynką i jak to
                  dziecko nie zauważyła nadjeżdżającego samochodu. Gdyby jechał przepisowo,
                  zahamowałby i nic by się nie stało. Chyba nie rozumiesz czym jest droga
                  hamowania, czas reakcji kierowcy itp. Jeśli jeździsz samochodem, już dzisiaj
                  współczuję Twoim potencjalnym ofiarom. Sam fakt zadania tak sformułowanego
                  pytania świadczy o prymitywixmie pytającego.
                  • michalng Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? 29.08.06, 13:07
                    Czyli uwazasz ze droga (pobocze do drogi nalezy) gdzie debile jezdza 120 km/h to dobre miejsce do zabawy dla małych dziewczynek ? Jesli tak to sory nie mamy oczym gadac. Gdyby jechał 50 moze by wychamował moze nie. Gdyby był lepszym kierowcą moze by ominoł moze nie. Gdyby lepiej widział moze by jechał wolniej. Jest wiele gdyby. I jedno napewno. Gdyby dziecko nie bawiło sie samo, bez opieki, na drodze do wypadku nie doszło by napewno. Jesli twoje dzieci bawią sie na poboczach dróg to współczuje zarówno tobie jak, twojej rodzinie, i kierowcom którzy twoje dzieci przejada.
                    • Gość: Andrzej Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 14:26
                      Ja już napisałem. Uważam, że jeśli przydarzy się wypadek nawet nie z winy
                      kierowcy jadącego za szybko na obszarze zabudowanym ( dziecko na drodze, pojazd
                      wyjeżdżający z drogi podporządkowanej itp.), to kierowca ten po udowodnieniu,
                      że jechał za szybko powinien odpowiadać za umyślne usiłowanie zabójstwa a jeśli
                      doszło do wypadku śmiertelnego za umyślne zabójstwo. Obszar zabudowany jest
                      zaludniony. A kierowca ma obowiązek dodatkowo zachować szczególną ostrożność i
                      kierować się zasadą ograniczonego zaufania. Dla przykładu. Jeśli poza obszarem
                      zabudowanym stoi znak ograniczenie do 60, to znaczy,że jest tam jakieś
                      potencjalne zagrożenie. Bardzo często znaki ograniczające szybkość stoją przed
                      zakrętami. I nie dlatego, że można wypaść z zakrętu jadąc szybko, tylko
                      dlatego, że 20 m za zakrętem jest wyjazd z drogi podporządkowanej. Osoba
                      wyjeżdżająca musi mieć czas to zrobić. Jeśli dojdzie do wypadku, to nie
                      dlatego, że ktoś zajechał drogę tylko dltego, że te co był na głównej jechał za
                      szybko. Dyskusja z Tobą zaczyna być denerwująca, bo zdaje się nie rozumiesz
                      podstawowych prawd. A dywagacje czy dziecko tam powinno być czy nie, to temat
                      na zupełnie inną dyskusję.
                      • Gość: michalng Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 14:58
                        > Ja już napisałem. Uważam, że jeśli przydarzy się wypadek nawet nie z winy
                        > kierowcy jadącego za szybko na obszarze zabudowanym ( dziecko na drodze,
                        > pojazd
                        > wyjeżdżający z drogi podporządkowanej itp.), to kierowca ten po udowodnieniu,
                        > że jechał za szybko powinien odpowiadać za umyślne usiłowanie zabójstwa a
                        > jeśli
                        > doszło do wypadku śmiertelnego za umyślne zabójstwo.

                        Wypadek nie z winy kierowcy i usiłowanie zabójstwa ? ciekawa teoria ;)
                        Jesli ktos miał by odpowiadac za usiłowanie zabujstwa to raczej sprawca wypadku a nie jego ofiara. Za przekroczenie predkosci nalezy sie mandat i punkty karne (według taryfikatora) a ty bys chciał 8 lat do dorzywocia :). I dlaczego tylko za predkość a za rozmowe przez telefon czy duzo bardziej niebezpieczne wyprzedzanie na pasach juz nie ?
                  • Gość: Tomunioo Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 12:42
                    > Tylko że ta mała wiejska dziewczynka nie szła po drodze tylko stała obok drogi
                    > w
                    > miejscu w ktorym mogła stać, a ten palant pędzący ponad stówę w terenie
                    > zabudowanym powinien odpowiadać za umyślne morderstwo z wyrokiem bezwarunkowego
                    > pozbawienia wolności bez prawa do wcześniejszego zwolnienia warunkowego!
                    > może mu podobni chociaż troche by zwolnili.

                    Czyli to samochod nie jechał po drodze ? Wypadł na zakrecie ?
            • Gość: Zdzich Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? IP: *.man.pulawy.pl 30.08.06, 08:43
              Jesli ktos wyznaczyl ograniczenie do 50 to zrobił to z jakiś przyczyn (liczne
              przejscia dla pieszych na trasie, zakręt, lub zła jakość nawierzchni) i zeby
              pogoda była piękna a na trasie nie było żadnego samochodu to i tak masz
              obowiazek jechac maxymalnie do 50km/h. Nie rozumiem tej dyskusji. Znak zakazu to
              wyrocznia na drodze - jesli zrobiles prawko to automatycznie zobowiazałeś sie
              przestrzegac przepisów - a jak nie to lepiej sam oddaj ten dokument jak nie
              potrafisz jechac małymi predkosciami.
          • acorns Re: Znaczy co, boisz sie ze stracisz prawko? 29.08.06, 22:34
            > jeśli na Trasie Łazienkowskiej albo Siekierkowskiej jeździsz 140 km/h

            A co stoi na przeszkodzie, żeby jechać w nocy siekierkowską nawet i 220 km/h?
            Jest szeroko, równo jak na polskie warunki, dobrze oznakowane, oświetlone. W
            czym więc problem?
          • krzych.korab Kara słuszna.Ale to złe drogi, szkolenie oraz brak 30.08.06, 06:39
            autostrad jest podstawową przyczyną wypadków. Ponadto karanie tylko i wyłącznie
            za szybkość a nie dostrzeganie innych porzewinień jest również przyczyną. Jadę
            za radiowozem przed nimi facio zawraca na podwójnej ciągłej i co, brak reakcji.
            Łuk podwójna ciągła, przedzkole,na łuku stają panowie i panie odbierający i
            przywożący dzieci do przedszkola kilometr wyżej stoją z radarem, informuję i
            okazuje się że policjanci nie mają się gdzie zatrzymać aby ukarać
            zatrzymujących się. I ostatni z wielu przypadków Sopot rondo przy ul.
            Malczewskiego na którym zasłaniając innym widoczność stają autobusy Geanta
            pomimo wielpkrotnych telefonów nie zrobiono nic. Oraz także Sopot zjazd na
            Brodwino na którym regularnie odbywa się rozładowywanie samochodów z naczep.
            Brak reakcji na takie przewinienia powoduje wypadki zaliczane do wypadków na
            skutek nadmiernej szybkości.
        • Gość: Andrzej Re: Jeździsz za szybko - stracisz prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 09:46
          Obszar zabudowany z definicji podlega szczególnej ochronie. Gdyby ktoś, jadący
          za szybko, przejechał kogoś Ci drogiego- inaczej byś śpiewał. A takich
          wypadków, z powodu nadmiernej szybkości jest multum. Moim zdaniem należałoby
          rozważyć pomysł szwajcarski. Otóż tam można zostać legalnym, przeszkolonym
          współpracownikiem policji drogowej. Wystarczy, że taki, jadąc swoim samochodem,
          stwierdzi przestępstwo drogowe - ma prawo zadzwonić na ustalony numer i za 5
          minut mają gościa. Jego zeznanie jest wystarczające do ukarania pirata.
          Pierwszy bym się zapisał bo dość mam sytuacji, w których jadę przez wioskę 70
          km/h a za mną na "ogonie" TIR mruga światłami, żebym się pośpieszył. Bywam na
          wsi, w domu nieodległym od dosyć ruchliwej drogi i widzę różne skutki
          rozwijania nadmiernej szybkości od zwiększonego hałasu, po przejechane
          zwierzęta domowe, skończywszy na ludziach. Wolność nie polega na tym, że mogę
          robić co chcę, wolnośc polega na tym, żeby żyć i dać żyć innym. I uszanować ich
          prawa, tych innych. Wystarczy mieć wyobraźnię aby to zrozumieć. Ktoś tu pięknie
          pisał o Włochach na jezdni, którzy będąc na głównej wpuszczają tych z
          podporządkowanej - bo mają wyobraźnię, czyli inaczej mówiąc empatię dla
          drugiego człowieka. Ale też wiedzą, że jak oni będą w podobnej sytuacji, inny
          kierowca zareaguje tak samo. U nas kierowcy są bardzo agresywni, szczególnie
          młodzi. Należy tępić agresję na drodze, inaczej wychowywać ludzi od małego. To
          społeczeństwo chociaż w 90% katolickie jest chore a przykazanie "nie rób
          drugiemu co Tobie nie miłe" stosuje z przekonaniem bardzo mało osób. Kompletny
          brak etyki i dobrych zwyczajów.
          • Gość: Sven Re: Autobusy w Wawie IP: 199.67.203.* 29.08.06, 12:16
            To jest dopiero chamówa.. Kiedy stoi za mną autobus i czekam na zielone zawsze
            mam niezłego stresa. Nie dość, że stoi za mną 2 cm od zderzaka to jeszcze trąbi
            już wtedy kiedy światło dopiero zmienia się na żółte. To dopiero są buraki.
      • maly_rowerek Re: Jeździsz za szybko - stracisz prawo jazdy 29.08.06, 12:58
        Gość portalu: pawcio napisał(a):

        > genialny! najlepiej od razu profilaktycznie zabrac prawo jazdy wszystkim
        > kierowcom! zawsze lepiej zapobiegac niz pozniej karac.

        Bez przesady :)
        Wprowadzic testy psychologiczne. Wedlug ostroznych prognoz 75% kierowcow
        straciloby prawka.
        Mniej radykalne a rownie skuteczne. Debile i niezbyt rozwiniete jednostki
        zostalyby praktycznie wyeliminowane z drog, poprawiajac bezpieczenstwo.
    • xxx222 Re: Jeździsz za szybko - stracisz prawo jazdy 28.08.06, 00:53
      OK. Ja bym jeszcze zabierał "prawo do życia" urzędnikom, którzy wykażą się
      permanentnym debilizmem - dotyczyło by to także radnych.
      Istniałby ranking punktowy - urzędnicy dostawali by "punkty karne" od
      mieszkańców. Co miesiąc 3 urzędników mających najwięcej punktów skazywano by
      na banicję i konfiskatę majątku. Punkty zachowywały by ważność przez rok
      czasu. Prawo do głosowania na urzędników z danego miasta/gminy mieli by tylko
      mieszkańcy zameldowani w danym mieście/gminie. Ot, taki lokalny folklor.
    • Gość: to ja Re: Jeździsz za szybko - stracisz prawo jazdy IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 28.08.06, 01:05
      To jeszcze moze przy okazji nalezy urealnic ograniczenia. Czemu w Gdansku na
      kretej Spacerowej mozna 90, a w Warszawie na prawie autostradowej TS tylko 70.
      Czemu na Strazackiej - dziurawej, waskiej ulicy w Warszawie wolno 90, a na TS
      70? To obraza inteligencje kierowcow, az sie chce powiedziec: STOP WARIATOM
      DROGOWYM (czyli tym, ktorzy stawiaja debilne ograniczenia) - chociaz przeciw
      skrzynkom nic nie mam, one rzeczywiscie uspokajaja ruch.
      • dx7 Re: Jeździsz za szybko - stracisz prawo jazdy 28.08.06, 01:31
        > To jeszcze moze przy okazji nalezy urealnic ograniczenia.

        Urealnic tzn? Usankcjonowac niebezpiecznych idiotow olewajacych ograniczenia?

        > STOP WARIATOM DROGOWYM (czyli tym, ktorzy stawiaja debilne ograniczenia)

        Debilne wydaja sie tylko tym, ktorzy nie potrafia zapanowac nad swoim
        samochodem. Mam nadzieje, ze takim idiotom naprawde beda zabierane prawa jazdy.
        Nie podoba sie ograniczenie? Kup sobie helikopter ...
        • Gość: myk Re: Jeździsz za szybko - stracisz prawo jazdy IP: *.chello.pl 28.08.06, 08:10
          Kilka, moze kilkanascie miesiecy temu jacys dziennikarze pojechali z policja do
          Gdanska, zastanawiajac sie jaki procent kierowcow przekracza predkosc na tej
          trasie. Odpowiedz brzmiala - praktycznie wszyscy. To tak a propos tego co znaczy
          urealnic. Z twojej wypowiedzi wynikaloby, ze prawie wszyscy sa idiotami - a to
          oznacza, ze powinienes sie zastanowic czy z toba jest wszystko w porzadku.
          "... ktorzy nie potrafia zapanowac nad swoim samochodem" ? O czym ty myslales
          kiedy to pisales?
          Stary, jak taki przepis by przeszedl to biore kamere i jezdze za pierwszym
          sedzia, ktory wyda taki wyrok - i pewnie dwa dni by wystarczyly zeby gosc pozalowal.
          A tak powaznie to przepisy sa dla ludzi, nie odwrotnie. Znakow drogowych mozesz
          nastawiac, ale bezpieczenstwa to juz nie podniesie (skoro przy gololedzi i 20
          km/h moze byc niebezpieczne to bedziesz stawiac ograniczenie do 15 na
          autostradzie ?). Bardziej w ten sposob dokuczysz "normalnym" niz zaszkodzisz
          wariatom. W przypadku faktycznych swirow ktorzy igraja z zyciem nie pomoze znak
          zakazu a i zabranie prawa jazdy niekoniecznie.
            • Gość: myk Re: Jeździsz za szybko - stracisz prawo jazdy IP: *.chello.pl 28.08.06, 11:17
              Problem w tym, ze praktycznie wszystkie niezakorkowane drogi zaliczylyby ten
              test z identycznym rezultatem. Tyle ze to nie jest sedno sprawy - jazda z
              predkoscia 120 czy nawet 140 nie musi byc niebezpieczna, tak samo jazda 40 km/h
              bezpieczenstwa w zaden sposob nie gwarantuje. Natomiast denerwujace jest to, ze
              ktos jadacy przepisowo na takiej drodze czuje sie jak idiota bo maluchy i TIRy
              go wyprzedzaja - malo tego, sam powoduje zagrozenie na drodze bo zwieksza
              czestotliwosc wyprzedzania. Zauwaz, ze nie mowimy tu o swirach jezdzacych po 180
              i lepiej, "uplynniaczach ruchu" ani innych dawcach organow ale o przecietnych
              osobach ktore chca przemieszczac sie szybko i bezpiecznie.
          • Gość: ten co jeździ Re: Najpierw autostrady!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 08:04
            > Kilka, moze kilkanascie miesiecy temu jacys dziennikarze pojechali z policja
            do
            > Gdanska, zastanawiajac sie jaki procent kierowcow przekracza predkosc na tej
            > trasie. Odpowiedz brzmiala - praktycznie wszyscy.

            Jakby do Gdańska była autostrada to np. z Warszawy dojazd by trwał ok. 3h, w
            tym wliczony dojazd i zjazd z autostrady drogami lokalnymi z prędkością
            przepisową. Nikt normalny wtedy by się nie rwał na dojeździe do autostrady bo i
            po co.

            A jak ich nie ma to jedziesz 120km/h gdzie się da a i tak średnia wychodzi
            70km/h albo i gorzej.
            • cezary_muh Re: Najpierw autostrady!!! 29.08.06, 08:27
              Przykład z życia wzięty:
              prosta, przyzwoicie szeroka, wiejska droga. Roboty drogowe, ograniczenie do 40km/h. Ok. Roboty sie skonczyły, drogę połatali, znak został - ho ho!
              Jadę sobie 70-80km/h, stoi policja. Mandat jak stąd do Madrytu.

              Może to odosobniony przypadek, ale dopóki nie poczuję, że warunki jazdy w kraju nie będą bardziej... hm... ludzkie (i autostrady!) to nie będę miał sumienia poprzeć takich taktyk policji. Niet.
              • Gość: zenek Re: Najpierw autostrady!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:35
                > Przykład z życia wzięty:
                > prosta, przyzwoicie szeroka, wiejska droga. Roboty drogowe, ograniczenie do
                > 40k
                > m/h. Ok. Roboty sie skonczyły, drogę połatali, znak został - ho ho!
                > Jadę sobie 70-80km/h, stoi policja. Mandat jak stąd do Madrytu.

                Jesli znak pozostał po remoncie a organizacja ruchu nie przewiduje ograniczenia
                predkosci to znak jest "nielegalny" i mandat sie nie należał. Powinienes
                odmuwic przyjecia mandatu i bronic sie przed sadem grodzkim.
              • myslacyszaryczlowiek1 Re: Najpierw autostrady!!! 29.08.06, 10:37
                Właśnie oto chodzi że policja się nie ustawi tam gdzie jest naprawdę
                niebezpiecznie i przez dzień stania może by złapała 5-6 piratów drogowych, ale
                ustanie tam gdzie wszyscy przekraczają. Dlatego zawsze mrugam jak widzę policję
                na rogatkach miasta.
        • elartur Re: Jeździsz za szybko - stracisz prawo jazdy 30.08.06, 08:24
          Proszę Pana
          Jest Pan chyba niedzielnym kierowcą, bo nie zna Pan realiów. Gdyby tak przyszło
          Panu CODZIENNIE pokonywać odległość 300-400 km szybko zmieniłby Pan zdanie
          idiotycznych ograniczeń, bezsensownie poprowadzonych linii ciągłych jest
          mnóstwo, ale i odwrotnie, często nie ma ich tam gdze powinny być. Jeszcze
          jedno...helikopter był nie na miejscu.
          Pozdrawiam
      • Gość: Tomek Re: Jeździsz za szybko - stracisz prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 10:05
        > To jeszcze moze przy okazji nalezy urealnic ograniczenia. Czemu w Gdansku na
        > kretej Spacerowej mozna 90, a w Warszawie na prawie autostradowej TS tylko 70.
        > Czemu na Strazackiej - dziurawej, waskiej ulicy w Warszawie wolno 90, a na TS
        > 70?

        Ponieważ to jest "prawie autostrada" to obowiązuje tam prędkość prawie jak na
        autostradzie - 70 km/godz. Poczytaj sobie, jakie wymagania musi spełniać droga w
        mieście, aby była na niej możliwa większa prędkość.
        • Gość: Pirat drogowy? Re: Jeździsz za szybko - stracisz prawo jazdy IP: 193.109.212.* 29.08.06, 08:22
          Jeżeli TS to pewnie Trasa Siekierkowska. To o jakim mieście tu mówimy? Trasa
          bezkolizyjna, bez skrzyżowań. Inna sprawa, że chyba mi się nie zdarzyło jadąc w
          stronę Pragi nie spotkać jakiejś stłuczki. Tyle że to jest sprawa decydentów i
          budowniczych, którzy TS wyprowadzili w osiedle mieszkaniowe i z trzech pasów
          zrobili jeden.
          A tak dla przypomnienia poczytajmy sobie art. 19 Prawa o ruchu drogowym i co ma
          uwzględniać kierujący pojazdem, jakie warunki. Komu służy na przykład
          ustawienie na autostradzie (dozw. prędkość 130 km/h) ograniczenia prędkości do
          60 km/h w warunkach idealnej nawierzchni, idealnej przejrzystości powietrza,
          braku robót drogowych?
    • Gość: Kopytko Totalitarne państwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 08:22
      To państwo jak zwykle pokauje swoją siłe nie tam gdzie trzeba. Za wykroczenie
      (!) jakim jest przekroczenie prędkości są już sankcje w postaci mandatu i
      punktów karnych. Jeśli ktoś dwukrotnie tak znacząco przekroczy prędkość jak
      opisano w artykule dostanie 20 punktów karnych i jest o krok od utraty
      uparwnień. Próba odbierania uprawnień w sposób opisany w artykule to jawne
      nadużycie władzy i mam nadzieje, że odpowiednie instytucje się tym zajmą...
    • Gość: antyKaczka Głupie pomysły głupiej policji IP: *.outsourcing.atman.pl 28.08.06, 09:48
      Kolejny dowód na to, że policje g..wno obchodzi bezpieczeństwo na drogach.
      Wszyscy wiedzą, że najwięcej wypadków gdzie sa zabici i ranni jest poza
      obszarem zabudowanym i tak samo doskonale wiadomo, że policja stoi z radarem
      włąsnie nie tam gdzie powinna tylko tam gdzie mogą złapać tych co jadą 70 na 50-
      tce. I niech Pan Pasieczny nie chrzani o poprawie bezpieczeństwa bo nie tędy
      droga, glny z ruchu grogowego powinni mieć zakaz "suszenia", niech pozdejmują
      im koguty, przemalują auta na tzw. nieoznakowane i nich ruszają w trasy i tam
      poluja na prawdziwych piratów drogowych bo założe się, że po robocie w
      prywatnych autach sami jeżdzą jak wszyscy, łamiąc w większości idiotyczne
      ograniczenia szybkości.
        • Gość: antyKaczka Re: Głupie pomysły głupiej policji IP: *.outsourcing.atman.pl 28.08.06, 12:02
          Nieprawdziwych? Widze że jesteś tak samo "inteligentny" co policja z drogówki.
          Chcesz źródeł? Proszę bardzo, strona stopwariatom. pl, cytuje:"Najczęściej
          uczestnicy ruchu drogowego ponosili śmierć w wypadkach drogowych, które
          wydarzyły się poza obszarem zabudowanym. Prawie w co piątym takim zdarzeniu
          ginął człowiek, podczas gdy na obszarze zabudowanym w co czternastym. Wynika to
          m.in. z tego, że pojazdy uczestniczące w zdarzeniu poruszają się z większymi
          prędkościami (stąd tragiczniejsze skutki), ginie w jednym wypadku większa
          liczba osób oraz z tego, że na tych obszarach pomoc lekarska jest trudniej
          dostępna." Więc "mundry" Tomeczku siedź cicho jak nie masz nic wiarygodnego do
          napisania.