Dodaj do ulubionych

Egzamin kandydatów na naczelników

IP: *.visp.energis.pl 05.03.03, 06:52
to jest chyba jakiś żart, może to nie Warszawa tylko Matrix!
ciekawe, czy pod uwagę komisji bedzie brana ortografia!
Edytor zaawansowany
  • dziad_warszawski 05.03.03, 07:46
    Bravo! Bravo, Panie Prezydencie Miasta Stołecznego Warszawy!
    Niech Pan tak dalej działa! Z ZASKOCZENIA, bo jeszcze te matoły,
    ściągi by sobie przygotowały! Pan jest genialny! Dzięki temu
    egzaminowi, naczlnikami zostaną głupcy i lizusi, którzy nie będą
    umieli brać łapówek (chyba, że ten egzamin to tylko fikcja, dla
    zmylenia wrogów, którzy zewsząd Pana otaczają) :o) Zrozumiałem
    Pana misterny plan!!! Ale... spieprzam, bo czas do pracy!
  • dziadowka_warszawska 05.03.03, 08:36
    Najważniejsze, że kryteria są jasne! Nareszcie Prezydent M.ST.
    Warszawy będzie miał pewność, iż naczelnikami będą w 100% jego
    ludzie. (Skąd on ich bierze?) A wy dziady warszawskie
    spieprzajcie!
  • Gość: toja IP: *.zabrze-roosvelta.sdi.tpnet.pl 05.03.03, 11:05
    dziadowka_warszawska napisała:

    > Najważniejsze, że kryteria są jasne! Nareszcie Prezydent M.ST.
    > Warszawy będzie miał pewność, iż naczelnikami będą w 100% jego
    > ludzie. (Skąd on ich bierze?) A wy dziady warszawskie
    > spieprzajcie!

    A cóż Wy "cwaniaczki ze stolycy" się tak burzycie ?
    W czym Wam krzywda ?
    Czy może stare układziki są zagrożone ?
    A czemuż to nie przepytać jednego z drugim kmiota jak chce se
    dorabiać do bidnej pensji naczelnika ?
    Czy nie będzie zbyt chapaty ?
    Czy da odpór stolycznemu cwaniaczkowi ?
    Czy go przez to nie skrzywdzi, poniży ?
    Czyżbyście się bali, że taki teścik wyeliminuje uległych Wam,
    łatwo przekupnych /czytaj tanich/ cwaniaczków szybko
    rozumiejących Wasze pokrętne intencje ?
    - A czy obce Wam jest pojęcie "listu motywacyjnego" - jednego z
    elementów niezbędnych przy przyjmowaniu kogoś do pracy.
    Wszędzie. A czemu nie w naszej dumnej stolycy ?
    Czyżby to miał być dyshonor dla warszawiaka bo Go przepytują jak
    jakiegoś tam z prowincji ?
    Więc o co te larmo warszawskie dziady ?
    Bo chyba nie o to , że Prezydent Warszawy chce wyciągnąć Was z
    tego jak sami się określacie dziadowania. A gdyby sprawa miała
    polegać na "jego ludziach" to wystarczyło by zastosować
    dotychczas stosowane sldowskie mechanizmy i obsadzać stanowiska
    z klucza ludźmi "KOMPETENTNYMI".
    Widać tak nie jest. I to Was burzy !

    PS
    - Kaczory ! Działajcie szerszym frontem !

    Uświadamiajcie publicznie w tzw. środkach masowego przek. ten
    zdziadowany przez komunę naród. Nie zamykajcie się w warszawskim
    ratuszu. Warci jesteście powierzenia Wam trosk całego naszego
    umęczonego narodu ! Czas po temu.

  • Gość: a IP: 212.244.213.* 05.03.03, 11:48
    toja, nie wymadrzaj sie tak, bo nie masz pojecia o czym piszesz.
    Kluczowe stanowiska juz zostaly obsadzone ludzmi z "klucza". A naczelnicy i tak
    w tej chwili nie podejmuja zadnych decyzji. Trzeba znac nieco zasady
    funkcjonowania samorzadu.
  • Gość: obserwator IP: 213.77.38.* 05.03.03, 10:19
    Moje gratulacje dla Pana Prezydenta Lecha. Mamy następnego Lecha
    o błyskotliwej inteligencji. I też ma znakomitych doradców. Po
    czterech miesiącach rządów nagle w ciągu 2 godzin zwołuje się
    kilkasaet osób, tylko po to żeby im zadać idiotyczne pytanie.
    Zeby chć jeden miał cywilną odwagę i napisał SPIEPRZAJ DZIADU.
  • Gość: Gość 56 IP: *.acn.pl 05.03.03, 14:31
    gdzie są egzaminy tam są na asystentów prezydenta ich nie było, obsadzono
    ludzmi z klucz partyjnego., chodzi o zamydlenie oczu watszawiakom jak na
    burmistrza dzielnicy to bez egzaminu został samorządowiec bodajże z suwałk
  • Gość: mag IP: *.elartnet.pl 06.03.03, 07:59
    Gość portalu: Gość 56 napisał(a):

    > gdzie są egzaminy tam są na asystentów prezydenta ich nie
    było, obsadzono
    > ludzmi z klucz partyjnego., chodzi o zamydlenie oczu
    watszawiakom jak na
    > burmistrza dzielnicy to bez egzaminu został samorządowiec
    bodajże z suwałk

    Warte zwrócenia uwagi. Burmistrzem Śródmieścia został radny
    ściągniety z Suwałk - gdzie wyborcy odrzucili go jako kandydata
    na prezydenta miasta (radnym został). Nie zdecydował się nawet
    na rezygnację z mandatu radnego w Suwałkach. Musi być
    wybitnym "fachowcem" że nie dostanie rozdwojenia jaźni.
  • jeniffer1 05.03.03, 15:25
    Wielka afera bo musieli użyć mózgu. Napisać kilka słów na kartce o swojej
    motywacji do pracy to przecież LIST MOTYWACYJNY, którego zapewne większość z
    nich NIGDY NIE PISAŁA!!! A robi to pół Polski szukającej pracy. Tym matołom,
    którzy dostają ciepłe posadki przez znajomości dobrze to zrobi. Dzisiaj pewnie
    wszyscy pobrali zwolnienia.
    --
    " Nigdy nie bierz środków nasennych i przeczyszczających tej samej nocy"
  • Gość: a IP: 212.244.213.* 06.03.03, 09:22
    jennifer, wez pod uwage to, ze piszac list motywacyjny masz troche czasu na
    jego napisanie. Po drugie, gdy juz pracujesz nikt nie robi znienacka testow,
    czy przypadkiem nie zmienilas swoich pogladow. Po trzecie, starajac sie o prace
    w urzedzie kazdy pisal list motywacyjny.
  • Gość: jeniffer1 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 12:18
    Oni mieli trochę czasu. 40 minut to mało???
    Poza tym starając się o pracę wcale nie musieli pisać LM jeśli robili to we
    wczesnych latach na przykład '90 . Gdzie ty się uchowałeś/łaś że nie wiesz
    takich rzeczy?
  • Gość: xxx IP: *.crowley.pl 06.03.03, 08:49
    I tak wybiorą swoich. To jest farsa i mydlenie oczu. Tylko
    naiwniak uwierzy w uczciwą konkurencję.
  • Gość: Zeta IP: 193.110.121.* 06.03.03, 09:02
    Pomysl byl dobry. A jakie powódki kierowały Prezydentem Warszawy
    na realizację jego wie tylko ON.Czytając niektóre opinie mam
    wrażenie, że pisali je sami egzaminowani. Lub ludzie zawistni
    lub mało inteligentni. Dlaczego? Nikt nie wyzywa nikogo od
    matołów. Nawet dzieci się tak nie zachowują.
    Natomiast jeśli chodzi o wypowiedź osoby która stwierdza, że
    warszawa zeszla na psy i się stacza to ma rację. NIe tylko
    Warszawa ale większość większych miast. Mogę tylko się
    wypowiedzieć odnośnie warszawy i jako Warszawianka. Jest źle w
    Warszawie i będzie gorzej. Jesteśmy sobie sami winni. Ci co
    mieli małe firmy zaczeli zatrudniać ludzi z za warszawy. Tańszą
    siłę roboczą. A teraz sami są w opałach. Większe firmy ich
    wypierają lub ten co u niego pracował założył swoją firmę i
    warszawiaka nie zatrudni tylko swojego. Czyż tak nie jest?
  • tarantula01 06.03.03, 10:22
    W odpowiedzi na pytanie każda z osób mogła opisać, oprócz tego, co ją motywuje
    do dalszej pracy w urzędzie, także o tym, co by chciała robić, czym się
    zajmować, gdzie widzi problemy, co powinno być inaczej zorganizowane itp.
    Słowem każdy mógł wykazać się swoją inicjatywą. W końcu nie bedzie tego czytał
    przełożony, tylko komisja. Każda uwaga tych osób wprawdzie może być ignorowana,
    ale gdy ich suma przekroczy masę krytyczną zwierzchnicy będą musieli zadziałać.
    Nie zdziwiłbym się, gdyby za powiedzmy 3-4 m-ce te same osoby miałyby napisać
    co zrobiły w celu realizacji tego, o czym napisały teraz, co im w tym
    przeszkadzało itp. Jest to wstęp do oceny pracownika, jego kreatywności,
    umiejętności samodzielnego działania, przydatności w urzędzie. Rozumiem, że
    głosy antagonistów tego pomysłu mają na celu zdyskredytowanie zastosowania
    takich procedur (normalnych w wielu firmach) w urzędach.
    --
    -------------------------------------
    Od 1 marca 2003 likwidacja dodatkowych przystanków na linii E-2
  • guglielmo 06.03.03, 19:42
    Listy motywacyjne? Zawracanie głowy. Listy motywacyjne to piszą wszyscy, którzy
    się o pracę starają, a tu zorganizowano coś ni pies ni wydra bo do "egzaminu"
    stają kandydaci wskazani przez burmistrzów dzielnic i może jacyś jeszcze
    dorzuceni z Pl. Bankowego. To taki niby konkurs, do którego zaproszeni zostali
    wcześniej wybrani uczestnicy. Ani to konkurs ani ocena.

    Wielu spośród kandydatów to dotychczasowi szefowie wydziałów - i całe
    szczęście, wymiatanie urzędników to marny sposób na sprawny urząd. Ci "starzy"
    mają być oceniani na podstawie jakichś "wypracowań"? Bzdura. Należy ich ocenić
    oglądając ich pracę w minionych latach. Jeśli któryś pracował źle - nie
    przedłużyć zatrudnienia a stanowisko obsadzić na nowo - można w drodze
    konkursu. Byle z jasnymi kryteriami oceny i możliwie otwartego.

    Zabawna akcja wygląda raczej na próbę stworzenia wrażenia, że czystki mają
    oprawę merytorycznej oceny. A jest inaczej. Do Urzędu Miasta napływają już
    tłumy nowych pracowników - sami zasłużeni młodzi działacze z dorobkiem w
    postaci udziału w kampanii wyborczej PiS-u. Nic wprawdzie nie umieją, ale pewno
    są "zaufanymi osobami" - o takich wciąż mówi Prezydent Kaczyński.

    Tylko że Miastu i mieszkańcom nie są potrzebne "zaufane osoby", nie jesteśmy w
    organizacji konspiracyjnej. Potrzebni są wykwalifikowani urzędnicy, którymi
    trzeba mądrze kierować i kontrolować ich. "Zaufani" schrzanią robotę i trzeba
    będzie ich usunąć na mniej eksponowane (ale ciepłe) posadki, takie przypadki
    już się w ekipie Prezydenta Kaczyńskiego przydarzyły.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka