Dodaj do ulubionych

Opodatkować samochody przyjezdnych.

12.09.06, 19:30
Zarówno w Londynie jak i w Oslo, wjazd do miasta jest płatny, precedens zatem
jest. Obserwujac ruch na warszawskich ulicach można dojść do wniosku, że
większość poruszających się pojazdów ma tablice zamiejscowe. To samo na
osiedlowych parkingach. Większośc z nich to tzw. "nowowarszawiacy", którzy
mimo korzystania pełnymi garściami z warszawskiej infrastruktury nie kwapią
się do meldowania tutaj, a co za tym idzie, płacenia tu podatków i składek
ubezpieczeniowych po warszawskich stawkach. Skutek jest taki, że do kasy
miasta nie wpływają należne podatki, zaś warszawscy kierowcy płacą w wyższych
składkach za szkody spowodowane przez przyjezdnych. Do tego wszystkiego
przyjezdni zafałszowywują statystyki, oficjalnie bowiem w Wawie mieszka 1,8
mln mieszkańców, a tak naprawde milion więcej. W ślad za tym inwestuje się
stosownie do tego 1,8 mln mieszkańców, a nie prawie trzech. Proponuję
opodatkować każdy wjazd zamiejscowego pojazdu w granicę Warszawy kwotą np. 20
PLN za każdy dzień parkowania i jeżdżenia po mieście. Zmusiłoby to naszych
drogich "nowych" do przerejestrowania pojazdów zgodnie z rzeczywistym stanem
rzeczy, część zaś, zwłaszcza tzw. "kołchoźnicy" zostawiliby swoje zabytkowe
szroty u siebie w domu, nie zaś na stołecznych parkingach. Co o tym sądzicie ?
--
Dum spiro, spero.
Edytor zaawansowany
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 12.09.06, 19:40
    jestem za
    nalezy jeszcze wprowadzic podatek klimatyczny dla tych,ktorzy pracuja w
    Warszawie,a sa zameldowani poza nia
  • tom_aszek 13.09.06, 09:28
    Gość portalu: kixx napisał(a):

    > nalezy jeszcze wprowadzic podatek klimatyczny dla tych,ktorzy pracuja w
    > Warszawie,a sa zameldowani poza nia

    Jestem przeciw. Oni jeżdżąc do rodziny przywożą w torbach lub plecakach oprócz
    wielu innych rzeczy także świeże powietrze ze swoich stron, którego tak "nam w
    stolycy" :) brakuje
    --
    Są 3 rodzaje meczów polskiej reprezentacji futbolowej :(
    ** Pierwszy mecz * Mecz ostatniej szansy * Mecz o pietruszkę **
  • kszynka 14.09.06, 14:12
    tom_aszek napisał:

    > Jestem przeciw. Oni jeżdżąc do rodziny przywożą w torbach lub plecakach oprócz
    > wielu innych rzeczy także świeże powietrze ze swoich stron, którego tak "nam w
    > stolycy" :) brakuje

    Ty se jaja robisz i nawet nie wiesz ile w tym jest prawdy

    --
    wakacje 2006
  • wd_07 14.09.06, 20:00
    LOL - takiego nagromadzenia durnych pomysłów nie widziałem już dawno

    to może opodatkujcie każdego Polaka który NIE JEST WARSZAWIAKIEM?
    --
    downtempo.pun.pl/index.php
  • Gość: xXx IP: *.76.classcom.pl 14.09.06, 20:44
    najlepiej opodatkowac wszystkie miasta, wioski itd.kazda gmina bedzie pobierac
    oplaty i tak warszawiak wyjezdzajac z wawy tez bedzie placil jakiejs pipidowie
    za to ze jezdzi w jej obrebie!!!!a jak bezie chcial przyjechac np do Zakopanego
    jak wiekszosc z warszawskich cwaniakow robi, to bedzie musial kilka lat skladac
    zeby oplacic przejazd na warszawskich numerach!!!Co do Londynu to rzeczywiscie
    za wjazd do centrum pobierana jest oplata.Różnica polega jednak na tym, że placa
    wszyscy, każdy, nawet londyńczyk!!!!!
  • Gość: Jpo IP: *.aster.pl 14.09.06, 21:30
    Właśnie za przyjazd do Zakopanego się płaci...
  • mageillusionist 14.09.06, 23:09
    No dobra, z mojego miasta (75k ludzi) 1tys jedzi do wawy na miesiac.
    CO DZIEN widze ludzi z wawy (pomimo ze mam do niej 600km)..
    Wiec co to ma za sens? To my mamy do wawy placic a oni do nas nie?
    A przeciez i tak wawa zbiera kase z calego kraju :> Idiotyzm..
    --
    A oto moja gra MMORPG
  • Gość: jaca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 06:24
    a Warszawiacy niech płacą przy wyjeździe z Warszawki wielokrotnośc tej opłaty za zaśmiecanie swoimi osobami pięknej wiejskiej okolicy...
  • Gość: Dzik IP: *.nbp.pl 15.09.06, 08:18
    O faktycznie, Większej bzdury nie da się wymyślić. Temat jest tak na prawdę
    stary jak świat i wszyscy wiedzą, że spora część Warszawiaków, takich jak
    osoba, która rozpoczęła ten wątek ma manię na punkcie swojego bycia
    Warszawiakiem i traktuje ludzi z poza Warszawy jak gorszych. Nie trzeba tu zbyt
    wiele tłumaczyć, bo inteligentni ludzie mają taką świadomość, że jest to
    kompleks tych ludzi. A tak na prawdę są bardzo kiepskimi kierowcami, nerwusami
    i myślą, że jak mają lepsze auto od kogoś to są Bogami. Kretynizm. Pisz tak
    dalej kolego a na pewno tej opinii nie zmienię i nie zmienią jej inni. Tak
    żebyś miał świadomość: Pracuję w centrum, mieszkam 30 km od Warszawy, ale w
    powiecie Warszawskim, mam dwa raczej dobre auta, jeżdżę nimi na zmianę każdego
    dnia po Warszawie, są zarejestrowane oczywiście poza nią, żeby było taniej bo
    trzeba być kretynem żeby samemu wpędzać się w koszta. A jeśli Ci się nie podoba
    że jeżdżą "obcy" to powinieneś się ogrodzić ostrokołem, żeby nikt Ci na teren
    nie wchodził...nie wiem czemu ale nasuwają mi się skojarzenia z typowym samcem,
    który znaczy swój teren. A i tak na marginesie, często ciężarówki które
    przywożą jedzonko do Twojego osiedlowego sklepu są z poza warszawy, one są jak
    10 aut osobowych, więc muszą płacić 200 zł + klimatyczne...mam nadzieję, że
    przez to podniosą ceny kupowanego przez Ciebie jedzonka....będziesz drożej
    papusiał... Jak chcesz się przyczynić do poprawy opinii to nie przyznawaj się,
    że jesteś z Warszawy.
  • Gość: niewarszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 09:07
    Niech tam sobie warszawiaki, wszystkie, jak te lokalne, tak przyjezdne
    wprowadzają jakie chcą opłaty za warsiawke, mi to nie przeszkadza. Mieszkam w
    tym mieście kilkadziesiąt lat, tak się życie ułożyło, ale nie przyznaję się do
    tego, że mieszkam w Warszawie, jak nie muszę. Auto mam niestety na warszawskiej
    rejestracji, inaczej się nie da, ale do centrum nie jeżdżę, bo po co, za duży
    tłok, za dużo cwaniaków. Mieszkam sobie i pracuję spokojnie w dzielnicy na
    obrzeżu i nie muszę nic płacić, do pracy mam 10 minut piechotą, przed domem i
    przed firmą parkuję bez problemu i nie interesuje mnie, ani, co się dzieje tam
    na horyzoncie, gdzie jacyś megalomani nastawiali kilkudziesięciopiętrowych
    biurowców, ani to oszołomstwo, co się w nich co dzień zagryza uprawiając wyścig
    szczurów. Tu na peryferiach tę samą kasę się zarabia chodząc bez krawata, bez
    ganiania z wywieszonym jęzorem, na luzie, bez płacenia horrendalnych czynszów,
    bez płacenia za parking, a obiadek w knajpce full wypas z piwkiem jest tu trzy
    razy tańszy niż suchy hamburger z musztardą w centrum. Przecież to oni do nas
    przyjadą bulić kasę, jak mają problemy, nie musimy ich szukać, ich biurowce
    widać z daleka :)))))))
  • Gość: anty IP: *.infovide.pl 15.09.06, 09:08
    nie czlowieku nie rozumiesz... nie wiem czy facet ma kompleksy czy nie, ale w
    tym przypadku nie o to chodzi... piszesz, ze trzeba byc kretynem, zeby samemu
    wpuszczac sie w koszty... a ja np. urodzilem sie w Warszawie i od zawsze tu
    mieszkam - to na prawde nie moja wina... szkoda tylko, ze musze placic wieksze
    skladki ubezpieczen komunikacyjnych - glownie dlatego, ze sporo osob tu
    mieszkajacych placi skladki gdzie indziej... to niesprawiedliwe i nieuczciwe...
    nie trzeba byc kretynem tylko uczciwym czlowiekiem... Warszawa jest strasznie
    dziurawa i zakorkowana, jesli po niej jezdzisz to tez powinienes miec udzial w
    kosztach jej remontow... jestem przeciw podatkom typu londynskiego ale jestem za
    tym by ludzie, ktorzy niedawno zamieszkali w Wawie (akurat jakies 75% moich
    znajomych, ktorych bardzo szanuje) zeby jako nowi Warszawiacy wzieli
    wspolodpowiedzialnosc za miasto ze 'starymi' Warszwiakami.. tyle... trzeba
    myslec a nie zaperzac sie od razu... moze to wlasnie Ty masz jakies kompleksy...
  • Gość: r@f IP: *.nettax.com.pl 18.09.06, 09:08
    Co za bzdury. Musisz placic wieksze skladki, ale nie z winy przyjezdnych tylko
    z winy towarzystw ubezpieczeniowych. A poza tym skladki ubezpieczeniowe raczej
    nie maja nic wspolnego z remontami drog. Daj mi przyklad ze takie PZU lub inne
    towarzystwo oddaje kase ze skladek OC, AC.. na remonty dziur. Drogi sa
    remontowane w wiekszosci z podatkow w paliwie. Nie jest wina przyjezdnych ludzi
    ze pieniadze na remonty sa rozkradane. W calej Polsce ludzie placa identyczne
    podatki, maja identyczne stawki akcyzy i podatku drogowego w paliwie... wiec
    skonczcie wypisywac takie pierdoly.
  • sojers1 19.09.06, 20:37
    Towarzystwa ubezpieczeniowe podnoszą składki w Warszawie głównie z powodu
    bardzo dużego ruchu (spowodowanego m. in. przez osoby mieszkające w wawie a
    zameldowane poza nią) i wynikającej z tego większej liczby wypadków
    Pzdr
  • szczurwa 20.09.06, 20:39
    Dokłądnie tak.
    --
    Dum spiro, spero.
  • Gość: Stalker IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 12:08
    W polsce na wsi jest tylko pie..ik.Pastuchu.
  • Gość: hahaha IP: *.bemowo.waw.pl 06.10.06, 08:25
    przecież jak jedziemy nad morze, w góry czy gdzie indziej to wszędzie nas kasują
    za opłaty klimatyczne

    pewnie że powinni ze wsi płacić jak korzystają z infrastrutkury itp.
  • Gość: enonium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 21:10
    bEz kitu! To jest bzdura, miasto to przecież NIE kraj! Nie dość, że nie można normalnie po Polsce chodzić, bo wstęp do parku narodowego jest płatny to jeszcze przez miasto nie będzie można normalnie wieżdżać? To robi się naprawdę przyszłość, a taka przyszłość doprowadzić może tylko do zagłady cywilizacji. Polacy! Swoboda w poruszaniu się po państwie powinna być. eh... Niedługo będzie tak jak na filmach z przyszłości, wszędzie kontrola, wszystko płatne, czipy w mózgu, karty wstępu, godzina policyjna, wszędzie kontrole, samochody jak pociągi jeżdzą po jednym torze i ludzie są bez emocji... Mam nadzieję, że tego nie dożyję, ale niestety to już TE czasy, to teraźniejszość, trzeba coś z tym zrobić!!!
  • Gość: AlfAlien IP: *.t2net.pl 14.09.06, 15:06
    trzeba pójść dalej...
    i opodatkować "warszawkę" za przyjazd do każdego miasta w Polsce...
  • Gość: olo IP: 195.205.44.* 14.09.06, 15:16
    jestem za, tym bardziej ze jezdza po chmsku
  • Gość: Jpo IP: *.aster.pl 14.09.06, 21:31
    A Ty jesteś chamem, mała różnica...
  • Gość: alfa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 22:09
    takich chamów w rejestracja zwłaszcza okołowarszawskich nie widziałem w całej
    Europie a sporo jeżdżę
  • Gość: zbyszek z wrocka IP: *.core.lanet.net.pl 15.09.06, 00:06
    Zgadzam się, że warszawiacy jeżdżą po chamsku. We Wrocławiu każdy bez problemu,
    nawet w dużych korkach, może zmienić pas jezdni albo włączyć sie do ruchu,
    wystarczy włączyć odpowiedni kierunkowskaz. Mimo to czasami widać, jak ktoś po
    chamsku się włącza i przeważnie jest to pojazd z warszawską rejestracją.
    Warszawiacy, bez paniki, we wrocku wszędzie wjedziecie i to bez opłaty! Tu nikt
    nie ma takich prymitywnych pomysłów, chociaż jesteśmy stolicą bardzo dużego
    regionu i miastem goszczącym codziennie tysiące Czechów i Niemców.
  • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 00:53
    Każdy z warszawskich kierowców jeździ po chamsku? co to za pomysł? po prostu
    najwięcej samochodów o warszawskich numerach jeździ po Polsce i tyle...a że
    nikt nie zwraca uwagi na tych, którzy jeżdżą w porządku to taki jest efekt --
    >heurystyka dostępności...o tym mówi i zwraca się na to uwagę. Ja jeżdzę zawsze
    przepisowo i też mam numery warszawskie, właśnie dziś jak wracałam do domu ktoś
    z numerami na CT podjeżdżał mi bardzo blisko pod tył samochodu, nalegając tym
    samym, abym mu zwolniła pas, co było niemożliwe, gdyż właśnie miałam skręcać w
    lewo...no i co? mam powiedzieć, że wszyscy kierowcy pochodzący z miasta z
    tablicami CT jeżdżą po chamsku? :) bez przesady, wszędzie się zdarzają lepsi i
    gorsi kierowcy i nie można generalizować, bo nie ma ku temu przesłanek :)
  • pshem.co 15.09.06, 08:20
    Noo... ja przepraszam ;)
    jestem z Wa-wy i byłem we Wrocławiu... na szczęście tylko kilka godzin.
    wrażenia (wybacz) w wersji ocenzurowanej:
    1. oznakowanie do ... (zwłaszcza, że macie tam całą masę wykopków)
    2. zatrzymałem się na światłach i zapytałem kierowcę sąsiedniego pojazdu o
    drogę: uchylone okna, zacząłem od "przepraszam pana, jak dojechać do..."
    informacja taka, że ... ech,
    3. musiałem podjechać do centrum i chciałem gdzieś zaparkować... na chęciach
    się skończyło. Zostawiłem auto kawałek dalej mapa w rękę i poszedłem piechotą.
    o drogę nie pytałem - za to po drodze jakiś palant próbował zubożyć stan mojego
    posiadania o neseser wraz zawartością - zaiste potraktowałem go po chamsku.

    Zatem: nie sądźcie że każdy Warszawiak z marszu chamem, bo to samo jest u was -
    średnia chamstwa na statystycznego mieszkańca jest podobna... w warszawie jest
    go jednak więcej, adekwatnie do liczby ludności.

    Natomiast co do opłat:
    opłaty klimatyczne za pobyt w Wa-wie to nonsens.
    Ale chciałbym by te wszystkie autka, które tu są cały rok (z wyjątkiem urlopów)
    były zarejestrowane również tu... a nie w poznaniu czy pod zieloną granicą...
    może dzięki temu przestałbym płacić prawie dwukrotnie wyższą stawkę za OC niż
    np w Poznaniu. Nic dziwnego, że np.w Poznaniu jest mało wypłat odszkodowań
    skoro co 8 wypadku w Wa-wie bierze udział samochód z poznańską rejestracją.
    (bierze się to stąd że firmy leasingowe rejestrują autka na swoją siedzibę,
    oczywiście poza Wawą- bo tam taniej). Analogicznych przykładów można mnożyć.
    Tak czy siak nie każdy Warszawiak aniołkiem, jak i nie kazdy przyjezdny kulturą
    błyszczy. Chcesz oceniać? Zerknij za swój kołnierz najpierw...

    pozdrawiam
  • Gość: uklak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 22:29
    ja tylko czasami, jak każdy
  • Gość: hirro IP: *.crowley.pl 14.09.06, 15:51
    z toba kolego sie zgodze w 1000% bo jak warszawka przyjezdza gdzie indziej to
    niedosc ze zuzywaja infrastrukture to jeszcze robia jeden wielki balagan.
  • tom_aszek 14.09.06, 15:56
    To ja staję w obronie czci i finansów nie-warszawiaków pracujących w Warszawie a
    wy co? Gdzie Wasza wdzięczność? :)
    --
    Są 3 rodzaje meczów polskiej reprezentacji futbolowej :(
    ** Pierwszy mecz * Mecz ostatniej szansy * Mecz o pietruszkę **
  • malgoszac 14.09.06, 16:56
    'warszawka' to w wiekszosci wlasnie przyjezdni warszawiacy, ktorzy potem
    niszcza wizerunek MOJEGO miasta
  • Gość: enonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 21:17
    To nie jest TWOJE miasto, to jest POLSKA, część terenu położona w Polsce, to jest własność wszystkich polaków.
  • malgoszac 14.09.06, 23:26
    > To nie jest TWOJE miasto, to jest POLSKA, część terenu położona w Polsce, to
    je
    > st własność wszystkich polaków.

    Jezeli juz to Polakow
    cos jakies socjalistyczne zapedy masz, he?
    a wlasnie ze uwazam ze to MOJE miasto i mi sie ono podoba. A jak przyjezdnym
    sie nie podoba - to niech siedza u siebie i nie marudza. Z Mojego miasta ida do
    budzetu panstwa takie podatki, zeby utrzymywac pozostale wojewodztwa - a to
    jest fair? Jak pozostali Polacy zrobia zbiorke na druga linie metra to uznam,
    ze masz racje :P
  • Gość: tomszek IP: *.hcz.com.pl 15.09.06, 06:22
    Cała Polska kupowała cegiełki na odbudowanie Wawy po wojnie więc to miasto jest
    dobrem całego narodu .A podatki płacą wszyscy
  • Gość: grundol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 08:34
    I to nie tylko papierowe cegiełgki ale też te prawdziwe, np pół rynku w Nysie
    zostało rozebrane, żeby zdobyć cegły do odbudowy Warszawy.
  • podpaska_donalda 18.09.06, 18:27
    Skoro w Nysie, to chyba poniemieckie, co ?
  • Gość: leh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 08:45
    Powaliło cie
  • Gość: ss IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 22:10
    wizerunek w-wy - jeżeli coś takiego jest to chyba nieżle smierdzi
  • malgoszac 14.09.06, 23:29
    > wizerunek w-wy - jeżeli coś takiego jest to chyba nieżle smierdzi

    hehe...no niezle. Wg mnie to niska samoocena tych, ktorym smierdzi... np.
    zawsze jak rozmawiam z Pozananiakiem, to slysze: u nas takie zadupie, wy za
    warszawy, to poewnie wogole w Poznaniu nie byliscie -bo i po co.... ??? i o co
    Wam ludzie chodzi - Poznan tez fajne miasto ...
  • Gość: burek IP: *.chello.pl 15.09.06, 02:21
    Czasem nie jesteś chinką cziku czikulinką?

    malgoszac napisała:

    > 'warszawka' to w wiekszosci wlasnie przyjezdni warszawiacy, ktorzy potem
    > niszcza wizerunek MOJEGO miasta
  • Gość: Jpo IP: *.aster.pl 14.09.06, 21:33
    A jak poznajesz, rejestrację na W mają też: Radom, Grójec, Szydłowiec...O
    podwarszawskich miejscowościach nie wspomnę. Nie oznacza to, że bronię chamów -
    tak tylko gwoli ścisłości zakompleksiony chłopcze....
  • Gość: hariri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 08:01
    Głupiś chłopcze.Każdy kto ma choć odrobinę rozumu oraz potrafi obserwować i
    wyciągać z tego wnioski jest w stanie rozkminic jaki początek mają rejestracje
    z jego dzielnicy.Wyszedłem rano z pieskiem na spacer i wiem że WY to wola, WZ
    to Bemowo.A u Ciebie pewnie WPR warsiawiaku?
  • pshem.co 15.09.06, 08:29
    Wszystko fajnie... następnym razem jak użyjesz terminu "warszawka" to się
    misiaczq zorientuj czy ta warszawka to nie są ludzie urodzeni koło twojej
    miejscowości... Wyjechali za chlebem, a teraz pokazują jacy to z nich farciarze.
    Tylko co to ma wspólnego z rodowitymi mieszkańcami Warszawy??

    Przepraszam... ale będąc takim właśnie "rodowitym" podobne komentarze drażnią
    mnie "nieco". Zwłaszcza, że nie spotkałem się z uwagą na swój temat jakobym
    pozwalał sobie na więcej szczególnie z tytułu posiadania warszawskiej
    rejestracji na samochodzie.

    pozdrawiam
  • Gość: m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 06:01
    "i opodatkować "warszawkę" za przyjazd do każdego miasta w Polsce..."
    "warszawka" - to właśnie ci wszyscy dojeżdzający!
    Ci mieszkający w tym mieście (czasami od pokoleń) - to Warszawa.
    Spróbuj to zapamiętać - i na przyszłość - rozróżniać.
    Pozdrowienia
  • dennis_lance 13.09.06, 14:34
    Podpisuję się obiema rękami i obiema nogami pod obydwoma postulatami! Tylko kto
    ma to niby wprowadzić, Kazio z Gorzowa? Z jego wypowiedzi wynika, że "nowi" są
    zdecydowanie błogosławieństwem dla rodowitych warszawiaków. A więc jak można
    ich zmuszać do czegoś tak obrzydliwego, jak meldowanie się w przebrzydłej
    warszaffce??!
  • business3 14.09.06, 14:17
    Opodatkować głupotę - profit zagwarantowany !


    dennis_lance napisał:

    > Podpisuję się obiema rękami i obiema nogami pod obydwoma postulatami! Tylko kto
    >
    > ma to niby wprowadzić, Kazio z Gorzowa? Z jego wypowiedzi wynika, że "nowi" są
    > zdecydowanie błogosławieństwem dla rodowitych warszawiaków. A więc jak można
    > ich zmuszać do czegoś tak obrzydliwego, jak meldowanie się w przebrzydłej
    > warszaffce??!
  • mike-great 14.09.06, 20:12
    Wiesz ilu by musiało podatki nowe zapłacić?


    business3 napisał:

    > Opodatkować głupotę - profit zagwarantowany !
    >
    >
    > dennis_lance napisał:
    >
    > > Podpisuję się obiema rękami i obiema nogami pod obydwoma postulatami! Tyl
    > ko kto
    > >
    > > ma to niby wprowadzić, Kazio z Gorzowa? Z jego wypowiedzi wynika, że "now
    > i" są
    > > zdecydowanie błogosławieństwem dla rodowitych warszawiaków. A więc jak mo
    > żna
    > > ich zmuszać do czegoś tak obrzydliwego, jak meldowanie się w przebrzydłej
    >
    > > warszaffce??!
  • dennis_lance 15.09.06, 10:09
    Twój przedmówca z całą pewnością!
  • zigzaur 14.09.06, 16:20
    A czy w ogóle istnieją rodowici Warszawiacy?
    Ludność obecnej Warszawy to imigranci spod Mławy, Łosic, Ostrołęki i Grójca.

    Starych Warszawiaków już nie ma. Bliższe szczegóły w życiorysach takich ludzi, jak:
    1. Tadeusz Bór-Komorowski
    2. Konstantin Sawieliewicz Rokossowskij
    3. Erich von dem Bach-Zelewski
    (co ciekawe, wszyscy polskiego pochodzenia)
  • Gość: zbyszek kimono IP: *.crowley.pl 14.09.06, 17:00
    jestem calkowicie za tym podatkiem !!
    a takze aby samochody z warszawskimi numerami byly opodatkowywane przy WYJEZDZIE
    z warszawy (albo np. wjezdzie do krakowa, czy wroclawia) :D
    a najbardziej jestem za tym, zeby autor pomyslu puknal sie w palke..
    ZK
  • Gość: enonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 21:20
    Nie ma warszawiaków, mławiaków, są Polacy, przestań nas Polaków tak dzielić! Spójrz, że wszyscy polacy czy z warszawy czy z mławy to polacy, jedna krew!
  • Gość: kij IP: 87.239.57.* 15.09.06, 00:42
    Co szczególnie widać na przykładzie obozów zakładanych dla Polaków przez
    Polaków w Italii oraz obecności polskich bandytów nękających Polaków w Wlk.
    Brytanii.
  • zigzaur 15.09.06, 08:24
    Ale to właśnie Warszawiacy dzielą Polskę na stolycę i "teren".
  • podpaska_donalda 18.09.06, 18:29
    Powiedz profesorowi, że jest tej samej krwi co alfons !
  • Gość: uklak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 22:32
    wyobraź sobie że tak
  • Gość: GmbalaP IP: *.riz.pl 14.09.06, 08:01
    Podatek klimatyczny nie jest placony od pracy, tylko od pobytu. Zatem, nie
    trzeba pracowac, w W-wie, zeby placic podatek klimatyczny - wystarczy, ze do
    niej przujedziesz. Czemu W-wa ma byc gorza od miejscowosci turystycznych?
  • Gość: vw1200 IP: *.polymus.pl 14.09.06, 14:00
    Bo warszawa to zdecydowanie nie miejscowosc turystyczna !!
  • Gość: Benek IP: 195.94.201.* 14.09.06, 16:50
    to trzeba płacić.
  • Gość: look IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 14:22
    Podatek klimatyczny??? Chyba Cie poje.ało. To raczej Warszawa odszkodowanie
    powinna płacić!!! Zmuszeni przyjazdem nie dośc, że tracą godziny w korkach to i
    zniesmaczają się wszechobecnym syfem!!!!!
  • Gość: hahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 16:23
    zmuszeni?!!! hahahahahahaha! normalnie nie mogę sie przestac smiać!
    biedny człowieku kto taki zmusza cię byś odwiedzał to wstrętne miasto??
    bo ja to bym chętnie zmusił cie zebys wrocił juz do siebie pod mławę...
    nie podoba sie w stolicy, nie umiesz zyc w miescie to nikt cie to nie bedzie
    oplakiwal jak juz cie tu nie bedzie :-)
    a z jezdzeniem to prawda jest taka ze poza warszawą to sie normalnie nigdzie nie
    da jezdzic - wszyscy tylko wolno i lewym pasem (a co! jestem ku.wa u siebie!) a
    potem jak przyjada do warszawy to sie nie umieja na drodze odnaleźć. tu rondo a
    tu tramwaj po prostu tragedia
    dalej sie smieję... :-)
  • Gość: Filutek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 16:45
    Tak i to jest cała prawda "ludziska przyjezdni". Jak tak jest źle to czemu tak walicie całymi chordami do tej "zasyfiałej"Stolicy?
  • Gość: eh IP: 213.17.223.* 14.09.06, 16:49
    co masz na myśli pisząc "chorda"? Chorda to z greckiego (bodajże)-struna.Czyzby
    hordy warsiawiaków nie znały ortografii?
  • Gość: Filutek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 16:59
    W tym przypadku chodzi o bezużyteczne "chordy"-popękane struny jak wolisz.
  • Gość: Jpo IP: *.aster.pl 14.09.06, 21:35
    A czyżbyś Ty znał cokolwiek?
  • Gość: Doliniarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 16:56
    No tak, najpierw Was się tu nazjeżdża, później robicie między sobą największy bałagan, a w efekcie końcowym oskarżacie o wszystko ludzi, którzy sobie spokojnie egzystują w tej aglomeracji. Brak przystosowania to jest pewien problem, ale można temu zaradzić i nie pchać się Tu, jak nie można sobie z tym poradzić.
  • Gość: Mick IP: *.gprspla.plusgsm.pl 14.09.06, 17:08
    1. to najpierw sobie wybudujta obwodnice.
    2. Spróbuj zameldować sie w wynajmowanym mieszkaniu.


    Pozdrawiam,
  • maria333 16.09.06, 13:27
    Gość portalu: Mick napisał(a):

    > 1. to najpierw sobie wybudujta obwodnice.
    > 2. Spróbuj zameldować sie w wynajmowanym mieszkaniu.

    1. Wybudujta??? Może prezydent, którego wy teraz Polsce daliście, miał ją
    wybudować? Albo gorzowski spec od autopromocji, nielegalnie zwany 'prezydentem
    miasta' - my go nie wybraliśmy?
    2. Nie sądzę, ja bym ciebie nie zameldowała ;) Współczuję, ale durne przepisy
    niestety faworyzują oszustów, i mogą ubezwłasnowolnić właściciela...
    Swoją drogą, może czas na zmianę durnych przepisów z czasów PRL?
    Ale chyba nierealne, w końcu mamy PRL-bis... :((
    --
    Emigracja do III RP
  • strudelek 14.09.06, 17:34
    powiedz, kmiocie, urodziales sie w warszawie, na co nie miales najmniejszego
    wplywu, i smiejesz sie z kogos kto urodzil sie pod mlawa, na co tez nie mial
    najmniejszego wplywu. czy mam cos jeszcze dodac, ale wlasciwie po co, nie sadze
    abys cos z tego zrozumial
  • Gość: enonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 21:23
    czy to ważne czy z mławy czy z warszawy? I tak przecież z Polski, przestańcie się rodacy kłócić, o ja pierdzielę...
  • Gość: wawiak IP: *.aster.pl 20.09.06, 18:13
    Ktoś cię prosi, żebyś się tu zwalał ?
  • Gość: namDAC IP: 62.148.83.* 14.09.06, 15:30
    Cyt.: [...] W-wa ma byc gorsza od miejscowosci turystycznych?

    Nie "ma być", tylko "jest". Nie "od miejscowosci turystycznych", tylko "od
    wszystkich". I nie forma pytająca, tylko twierdząca.
    O, teraz to zdanie jest prawdziwe :)

    Pozdrawiam
  • Gość: joy IP: *.crowley.pl 14.09.06, 15:52
    jak to czemu?? bo to nie miejscowosc turystyczna tylko kolchoz dla zbieraniny z
    calego kraju.
  • business3 14.09.06, 14:16
    A drugie myto dla wyjeżdżających z Warszawy...
  • Gość: Gość IP: *.computerland.pl 14.09.06, 14:19
    ...jakiegokolwiej województwa poza ich własnym. Zapewnimy wtedy równość wobec
    prawa.
  • Gość: Author IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 14:27
    > ...jakiegokolwiej województwa poza ich własnym. Zapewnimy wtedy równość wobec
    > prawa.

    Tylko kto na tym zyska a kto straci?
  • Gość: Gość IP: *.computerland.pl 14.09.06, 14:54
    O tym się przekonamy. Ale równość wobec prawa zostanie zachowana. Swoją drogą
    to oni zaczeli.
  • Gość: wawiak IP: *.aster.pl 19.09.06, 23:14
    Warsiawiaków to sbie poszukaj wśród swoich ziomali zamiatających stołeczne
    trotuary i mieszkających po piętnastu w wynajętym M-3.
  • dennis_lance 15.09.06, 10:11
    business3 napisał:

    > A drugie myto dla wyjeżdżających z Warszawy...


    Tak, ale tylko z pozawarszawskimi rejestracjami!
  • Gość: MW IP: 212.160.172.* 14.09.06, 14:44
    A wszystkie samochody z rejestracją warszawską należy opodatkować przy
    wyjazdach za miasto. Proponuję kwotę 20 zł pobieraną na rogatkach przy
    wyjeździe. Wszyscy wiedzą że warszawiacy szaleją na drogach i taki
    profilaktyczny mandat się im wszystkim należy. Poza tym powodują korki na
    trasie na Mazury, nad morze i na zakopiance, a samorządy lokalne muszą budować
    drogi, by warszawiacy mogi do nich dojechać. A w ogóle to każdy powinien mieć
    prawo pobierać myto - tak było w 13 wieku i możemy wrócić do tych sprawdzonych
    dawnych wzorów
  • Gość: Stalker IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 12:29
    Żeby nie mieszkańcy Stolicy(autochtoni) i stolica i inne miasta to na Mazurach
    byście kit z okien żarli.Ale mam nadzieję że coraz więcej ludzi ma Was w dupie
    i jeżdzi za podobne pieniądze za granicę i nie musi oglądać zapijaczonych mord
    pod GS-em i wysłuchiwac komentarzy jacy to miastowi są chamscy.Zyczę Wam z
    całego serca powrotu do korzeni,gdzie nie będzie Warszawaiaków i kasy z nich.
  • Gość: sympatyk IP: *.aster.pl 22.10.06, 04:38
    O to, to..!
  • Gość: poza warszawski IP: *.acn.waw.pl 14.09.06, 15:02
    ja tez jestem za

    swoim samochodem z rejestracją z mazur, WYJEŻDZAM z warszawy raz na poł roku :)
  • Gość: mac IP: 213.94.246.* 14.09.06, 15:36
    a ty autorze drogi jak nowy jestes w Wawie? Czy rodzice przyjechali do
    nowowybudowanej huty Warszawa z jakiejs zapyzialej wsi, czy przed wojna za
    chlebem z Podola? Przerabialismy juz za komuny obowiazek meldunkowy i wiemy ze
    wszystko ludzie potrafia obejsc. Zalosne to propozycje kogos kto czuje chyba
    oddech konkurencji na plecach.
    Niektorzy warszawiacy mysla ze ich miasto jest jakims cudem na pustyni do
    ktorego lgna biedacy ze wsi. Warszawa jest centrum administracyjnym kraju - bez
    ktorego to, jej racja bytu nie istnieje. To samo z inwestycjami. Zachodnie
    firmy umieszczaja tu swoja siedzibe 'na Polske', nie na Warszawe. Troche
    pokory. Ja proponuje decentralizacje administracji.
    Precedens londynski to chyba congestion charge ktora placa za wjazd do centrum
    i londynczycy i ludzie z liverpoolu. Poza tym zalecam weryfikacje danych:
    Warszawa ma 1,6 mln mieszkancow. Gdzie miesci sie ten nastepny milion? u ciebie
    w pokoju?
  • sulineczka 14.09.06, 16:11
    Nalezy stworzyc parkingi satelitarne dla wjezdzajacych do warszawy i stworzyc
    ramy miasta , w ktorych tylko zajestrowane w Warszawie samochody orz pojazdy
    specjalnego przeznaczenia i osob niepelnosprawnych moga sie poruszac. Na tych
    parkingach ( jak na rogatkach) nalezaloby uiscic oplate wjazdowa albo zostawic
    samochod z niewarszawskimi numerami. Oplate w formie biletu kazdy " obcy"
    kierowca powinien trzymac w miejscu widocznym. Policja powinna wlepiac kary
    wszystkim, ktorzy tych bilecikow nie maja. ABSOLUTNIE POPIERAM.
  • sojers1 19.09.06, 20:34
    Pomysł ciekawy, lecz niestety prawnie raczej nie do przyjęcia. Można byłoby
    natomiast rozszerzyć coś takiego jak zakaz wjazdu na Stare Miasto. Tu
    oczywiście mieszkańcy zameldowani mogą wjeżdżać. Jest to o tyle realny pomysł,
    że Warszawa ma już teraz wg mnie bardzo dobrze rozbudowaną i dobrze
    zorganizowną komunikację miejską. Przy takim ograniczeniu musiałaby być
    oczywiście odpowiednio dostosowana do zwiększonego ruchu, co nie powinno jednak
    być problemem wobec braku korków. Wręcz jeszcze lepiej by działała.
    I wtedy w Warszawie spadłyby stawki za OC/AC.
    Pozdrawiam.
    PS: Sam mieszkam w Warszawie od 6 lat ale jestem tu też zameldowany i baaaardzo
    mnie denerwuje, jak porównuje swoje rachunki za OC/AC do rachunków moich
    rodziców, którzy nie mieszkają w Warszawie
  • szczurwa 20.09.06, 20:41
    Wreszcie rozsądna wypowiedz nowego obywatela Warszawy, a nie stek bluzgów,
    wypluwanych z prędkośćią wprost proporcjonalną do własnych kompleksów. Takich
    przyjezdnych jak Ty miasto mogłoby sobie życzyc więcej.
    --
    Dum spiro, spero.
  • Gość: andrzej IP: *.crowley.pl 14.09.06, 16:30
    Bo jesteście kiepscy, pracownicy lewusy !!!! Trzeba Wam pomagać, bez nas Wawy by
    nie było.
  • kooopa 14.09.06, 19:30
    Prosze wymieńcie które to podatki, opłaty związane z autami w wawie placi sie
    wieksze? Mi tylko przychodzi na mysl AC
  • Gość: hariri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 08:15
    Które podatki.Przede wszystkim jeden bardzo cenny: stracony czas.Podam przykład
    mojego kumpla, który codziennie okóło godziny 18:00 próbuje przedostać się
    przez most Grota w stronę Pragi.Dojazd z Żoliborza zajmuje mu minimum 40 min.
    Czy ty u siebie na wsi też musisz tyle czasu spędzać w korku pełnym aut na
    obcych rejestracjach?
  • Gość: Fun IP: 217.153.71.* 15.09.06, 08:40
    Dlatego trzeba zamknąć stolicę dla obcych. Obcy to zło. Nawet obce transporty z
    żywnością. Warszawa się sama wyżywi. Ach, jak widzę te hektary zboża na
    Starówce... I Warszawiaka z kosą :-) goniącego jak niegdyś chłop na Mazurach
    turystę :-)
  • Gość: grundol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 08:43
    Jak Ci żle to przeprowadz sie na wieś. To wolny kraj.
  • Gość: Zupa IP: 80.51.234.* 15.09.06, 08:45
    Kłućcie sie kłućcie. PO, UW, SLD oto wlasnie chodzi aby spoleczenstwo skłucić.
    Jak nie ma jednosci lepiej sie rządzi. Tak na marginesie to temat wziety z
    d.u.p.y.
  • jarkoni 15.09.06, 09:16
    Jakie masz papiery "zupa" ? Żółte czy jakieś typowo dyslektyczne? I dlaczego
    nie nazwałeś się "zópa"? To by współgrało z "kłucić"...Czyżbyś był typowym
    Warszawiakiem?Pozdrawiam piszących poprawnie po polsku, niezależnie czy są z
    Warszawy czy z Mławy....A analfabetów nienawidzę...
  • Gość: Zupa IP: 80.51.234.* 15.09.06, 09:38
    Nie musisz od razu tak się bulwersować bo ci żyłka pęknie. Panie doskonały.
  • szczurwa 06.10.06, 06:58
    Co masz na mysli pisząc "typowy warszawiak" ?
    --
    Dum spiro, spero.
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 11:23
    taaa.... ja na przykład całe lato stałam w korkach w gdańsku, gdyni i
    szczególnie sopocie na ulicach zapchanych samochodami z obcymi rejestracjami
    (ale przecież NIE z warszawy! - to na pewno podli wrocławianie psują opinię
    stolicy) o coweekendowych przejazdach E7 nie wspomnę. niestety nie wszyscy się
    kiszą w swoim jedynym mieście całe życie i mieszkają/pracują/uczą się w innych
    wsiach.
    co absolutnie nie znaczy że warszawy nie lubię, chociaż na ogół wybieram się do
    niej pociągiem bo szybciej i taniej.
    pozdrawiam
  • Gość: Marta IP: *.crowley.pl 15.09.06, 08:54
    OC, kilkakrotna wielokrotność
  • Gość: Teder IP: *.atman.pl 14.09.06, 20:02
    > jestem za
    > nalezy jeszcze wprowadzic podatek klimatyczny dla tych,ktorzy pracuja w
    > Warszawie,a sa zameldowani poza nia

    Podatek dochodowy płaci się w miejscu zamieszkania a nie zameldowania. Inne
    pewnie są marginalne.
  • quonio 14.09.06, 21:05
    Jasne, a dla Warszawiaków nad morzem podwójną opłatę za to że przywieźli smród
    z miasta i swoje idiotyczne pomysły, no i oczywiście również opłata za wjazd
    plus ubezpieczenie od niebezpiecznej jazdy na rolkach bez trzymania
    kierownicy :P
  • zdzicha 12.09.06, 19:53
    Nie wiem jak jest w Oslo, ale w Londynie płaci się za wjazd do CENTRUM, co
    mozna by przyrównać do opłaty w parkomatach, a płaca wszyscy bez wzgledu na to,
    czy samochód jest zarejestrowany w WC1A czy w Kaczych Dupach, woj, kujawsko-
    pomorskie.
    --
    Good girls go heaven, bad girls go south London
  • Gość: szczurwa IP: *.aster.pl 12.09.06, 19:56
    Nie musimy dosłownie małpować Londynu, możemy ich patent zmodyfikować i twórczo
    wykorzystać. Warszawy nie stać na utrzymywanie fikcji, gdzie 70 % jej
    pracowników to osoby zamiejscowe. Podobnie z samochpodami. Wyciekają nam
    ciężkie pieniądze na oświatę, zdrowie, drogi czy policję.
  • zdzicha 12.09.06, 20:55
    Pieniądze wyciekają, bo nie ma sciągalności. Ja sama mam niezapłaconych
    mandatów za parkowanie za darmo na 1500 zł, a nie sądzę, żebym była wyjątkiem.
    --
    Good girls go heaven, bad girls go south London
  • Gość: szczurwa IP: *.aster.pl 12.09.06, 22:02
    Po prostu "straż wiejska" chce tylko zarabiać, a nie pracować...Rozwiązać ten
    shit !
  • tom_aszek 13.09.06, 09:29
    zdzicha napisała:

    > Ja sama mam niezapłaconych
    > mandatów za parkowanie za darmo na 1500 zł, a nie sądzę, żebym była wyjątkiem.

    Obyś je musiała zapłacić, i to z odsetkami
    --
    Są 3 rodzaje meczów polskiej reprezentacji futbolowej :(
    ** Pierwszy mecz * Mecz ostatniej szansy * Mecz o pietruszkę **
  • maksimilian 14.09.06, 14:41
    Gość portalu: szczurwa napisał(a):

    > Warszawy nie stać na utrzymywanie fikcji, gdzie 70 % jej
    > pracowników to osoby zamiejscowe. Podobnie z samochpodami. Wyciekają nam
    > ciężkie pieniądze na oświatę, zdrowie, drogi czy policję.

    W takim razie rozwiazanie jest proste - wlaczyc do Warszawy
    okoliczne miejscowosci - od Minska Mazowieckiego po Zyrardow
    i od Nowego Dworu po Otwock. Wiekszosc przyjezdnych mieszka
    wlasnie na tym obszarze. Ludnosc stolicy powiekszy sie nam
    o jakies 400%, o obszarze nie wspomne, podatki beda wplywac
    tam gdzie trzeba, a po 5 latach bedziemy mogli startowac po
    tytul najwiekszej stolicy swiata. Czyz to nie piekne?
  • zigzaur 14.09.06, 16:23
    Oraz całą szosę od Terespola po Świecko.
  • Gość: wawiak IP: *.aster.pl 22.09.06, 20:23
    Zaiste, super !
  • warzaw_bike_killerz 12.09.06, 20:14
    W Oslo tez sie placi za wjazd do centrum bez wzgledu na zamieszkanie. Ale to
    niesprawiedliwe - mieszkancy nie powinni byc obciazani dodatkowo za mieszkanie w
    swoim miescie.
    --
    Nie moge siebie czytac...
  • Gość: he he he IP: *.chello.pl 12.09.06, 20:24
    funkcje pobieraczy mogliby sprawowaać
    sprzedawcy Gazety wyborczej równo obecnie rozmieszczeni
    na wszelkich wylotówkach
  • Gość: 1 IP: 157.25.9.* 12.09.06, 20:36
    a na warszawiaków nałozyć podatek za wjazd na tereny rekreacyjne tzw.działki.
    Też nie płaca a rozjeżdzaja lokalne drogi i zaśmiecają lasy.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 12.09.06, 20:40
    placa
    podatek od nieruchomosci
    oplate za wywoz smieci
    i posrednio :regularne zasilanie rdzennej ludnosci w sprzet i dobra wszelakie
    zostawione nieopatrznie w domkach
  • business3 14.09.06, 14:20
    Tamten facet nie wie jak to działa w Londynie...
    Dlatego najlepiej jeździć samochodem do centrum Londynu wieczorem/w nocy. W dzień jest dobra komunikacja miejska, unika się korków, itd.

    zdzicha napisała:

    > Nie wiem jak jest w Oslo, ale w Londynie płaci się za wjazd do CENTRUM, co
    > mozna by przyrównać do opłaty w parkomatach, a płaca wszyscy bez wzgledu na to,
    >
    > czy samochód jest zarejestrowany w WC1A czy w Kaczych Dupach, woj, kujawsko-
    > pomorskie.
  • Gość: viki travel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:00
    Wiecie co, to może w ogóle wprowadzić opłaty przy wjeździe do każdego miasta?
    Nie tylko do Warszawy, ale i do Krakowa, Żychlina, Bełchatowa czy innego
    Skarżyska.
    A potem, za jednym zamachem opłaty za korzystnie z mostów (zapomniałem w tej
    chwili, jak się to nazywało) - no, bo przecież nikt nikomu nie każe jechać
    przez most! - Jakaż to mądra argumentcja, nie prawdaż?
    Tym sposobem szybciej cofniemy się do średniowiecza.
  • Gość: willow IP: 195.204.181.* 14.09.06, 14:33
    Rozumiem, ze to mial byc zart, ale jak juz ktos powoluje sie na Oslo i Norwegie
    to zebys wiedzial - w Norwegii placi sie za wjazd do centrum w kazdym wiekszym
    miescie (czyli takim, ktore ma centrum :-)) - wiem, ze placi sie w Bergen,
    Trondheim, Stavanger, no i Oslo. Poza tym oplata za przejazd przez most czy
    tunel nie jest czyms niezwyklym, szczegolnie jak budowla jest nowa (na ogol
    placi sie dopoki gmina z tych pieniedzuy nie splaci zaciagnietego na budowe
    kredytu, ale czasem po prostu sie placi), a tu czesto masz wybor: prom albno
    tunel czy most, a wszystko cholernie drogie, a w plaw troche trudno. Tyle, ze
    placa wszyscy bez wzgledu na adres zamieszkania.
  • yuki93 14.09.06, 14:36
    gdzies czytalem ze PiS chce wprowadzic oplaty za przejazd przez most oraz tunel,
    prawdopodobnie na gw :)
  • sulineczka 14.09.06, 16:23
    Mylisz sie, nie cofniemy sie di Sredniowiecza, a doszlusujemy do panstw
    dbajacych o ochrone srodowiska i krajow wysoko rozwinietych, gdzie oplaty za
    przejazdy przez wiele drog i mostow ( tak - mostow !) sa oplacane. Popatrz na
    Stany, ile kosztuje wjazd do Nowego Jorku przez mosty lub tunele. I jesli Nowy
    Jork wydaje ci sie miastem sredniowiecznym, to spojrz na inne amerykanskie
    miasta i te wieksze i te mniejsze, na miasta kanadyjskie, na Londyn etc, etc.
    Warszawa byla odbudowana za czasow, gdy o prywatnych samochodach mozna bylo
    tylko marzyc ( mowienie o nich bylo niezgodne z wiodaca linia jedynie slusznej
    partii)i mamy to, co mamy. Na Nowym Swiecie, mimo iz ruch samochodowy jest tam
    zamkniety, w lecie mozna sie udusic od spalin. To samo na Krakowskim
    Przedmiesciu. Moja znajoma z Bostonu dostala takiej alergicznej reakcji na
    stezenie spalin w goracy , lipcowy dzien, po spacerze po ksiegarniach
    Krakowskiego i Nowego Swiatu, ze wyjechala z warszawy o kilka dni wczesniej,
    niz zamierzala. Oplaty absolutnie powinny byc wprowadzone, bo wydatki na
    ochrone zdrowia mieszkajacych w warszawie beda wzrastaly dramatycznie z kazdym
    rokiem.
  • Gość: Fun IP: 217.153.71.* 15.09.06, 08:37
    "Nowego Światu" powiadasz?
    Ta alergia to pewnie była spowodowana zdrowym jedzeniem... Trzeba było do
    McDonalda zabrać. Tam jest tak swojsko.
  • Gość: obywatel 3rp IP: *.acn.waw.pl 12.09.06, 21:05
    Tylko socjalistyczny homosowietikus może wymyślić nakazy przerejestrowywania
    samochodów i ograniczenia w przemieszczaniu się.
    SKoro opłata za wiazd do miasta i opłata klimatyczna, to może jeszcze
    superpodatek za zatrudnianie zamiejscowych i reżim wizowy dla osób chcących się
    tutaj osiedlić?
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 12.09.06, 21:14
    oczywiscie masz racje
    a raczej mialbys,gdybysmy zyli w panstwie,w ktorym nie bylo by podatkow od
    dochodow osobistych,z ktorych finansowana jest spora czesc naszej sfery
    publicznej-tak jednak nie jest i podatki ,ktore powinny isc do budzetu Warszawy
    ida do miast i wsi ,do ktorych podatnik przyjezdza tylko niedziele i dlugie
    weekendy.
    Sa dwa wyjscia z tej sytuacji
    -powyzszy,czyli oplaty dla przyjezdnych
    -lub drugi,znacznie blizszy idealowi ,czyli likwidacja podatkow bezposrednich
  • warzaw_bike_killerz 12.09.06, 21:43
    Gość portalu: kixx napisał(a):

    > -powyzszy,czyli oplaty dla przyjezdnych
    > -lub drugi,znacznie blizszy idealowi ,czyli likwidacja podatkow bezposrednich

    Chyba posrednich - czyli tych wszystkich ukrytych w bardziej lub mniej
    wyrafinowany sposob. Podatek bezposredni moze byc - 20% a reszta za darmo - tak,
    zeby panstwo wypaslo sie proporcjonalnie do zamoznosci swojego spoleczenstwa.

    Nie dalej jak dzis, w Polsatowskich wiadomosciach bili w dzwony, ze 1 obywatel
    pracuje na dwoch niepracujacych. Gdzies przemklo mi sie w uszach tez informacja,
    ze 23% pracuje na 50 iles procent. Nie wnikam czy rozniaca procentow wyjechala
    za granice, ale bardziej mnie interesuje czy wsrod pracujacych zakwalifikowano
    pracujaca budzetowke. Czyli od nadetej administracji panstwowej poprzez policje,
    lekarzy, poslow, zolnierzy i wszystkich tych, ktorzy pracuja z podatkow ludzi
    pracujacych "uczciwie". Podejrzewam, ze tak, czyli kazdy z nas, pracujacych
    uczciwie, zasila jakies 4 pijawki (bo kwalifikowanie budzetowki jako ludzi
    pracujacych oceniam za delikatne naciaganie). Jesli urzedasy chca jeszcze
    wymyslac, ze za wszystko obywatel musi zaplacic, oznacza, ze oprocz utrzymywania
    4 pijawek, bedziemy dokladac do poruszania sie pijawek po drogach, wybudujemy im
    autostrady itp.. Nie wiem, czy to wytrzymam finansowo, chyba jednak wyemigruje.
    Nie pozwole mojemu dziecku pracowac na 10 pijawek.


    Dla tworcy tematu:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=47026935&a=47026935

    --
    Nie moge siebie czytac...
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 12.09.06, 21:57
    raczej jednak bezposrednich
    z tego co pamietam,to w sporej czesci ida one na na konta gmin w ktorych sa one
    oplacane
    posrednie trafiaja do jednego wielkiego wora,z ktorego sa nastepnie wyciagane


    ps.z wielka nostalgia wspominam czasy podatku obrotowego-przy VAT to nawet
    Janosik jest cieniasem
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 12.09.06, 22:03
    emigracja to ostatecznosc
    w dalszej rodzinie po stronie zony jest paru takich-pewne jest,ze po
    osiagnieciu pewnego wieku wiaze sie to ze zbyt wielkimi(jak dla mnie)
    wyrzeczeniami
    wole grac z panstwem w ciuciubabke
  • warzaw_bike_killerz 12.09.06, 22:21
    Mnie bardziej draznia te posrednie, wolalbym aby panstwo zdzieralo jednorazowo
    wiadoma mi kwote, niz nie byl do konca swiadomy ile ze mnie zdarlo. Ale to takie
    oczywiscie egocentryczne spojrzenie. Ponadgminne rzeklbym.

    Co do emigracji - dla mnie, wzorcowe jest zachowanie brytyjskich emerytow.
    Sprzedawali i wyjezdzali zaludniajac poludniowa Hiszpanie. Zla strona medalu,
    bylo to, ze czasami jednak chcieli wracac. Z nudow :)

    --
    Nie moge siebie czytac...
  • Gość: szczurwa IP: *.aster.pl 12.09.06, 22:00
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=47026935&a=47026935

    Czytałem i popieram.Mój post to spontaniczna refleksja po kilku godzinach za
    kierownicą na stołecznych drogach. Mam po prostu tego dość.
  • sparhawk32 12.09.06, 22:08
    W_b_k z tymi pijawkami to trochę przesadziłeś. Ja rozumiem, że naszych
    kochanych polityków czyli posłów, radnych i innych tego typu obiboków można
    zalizyć do pijawek, podobnie innych urzędników (gminy, powiaty, ZUS-y, NFZ
    itp.). Ale wrzucanie do tego wora innych pracowników budżetówki (nauczyciele,
    pielęgniarki, policjanci itp) którzy jednak pracują na przyszłość twoją i
    twoich dzieci (bo kto ich nauczy, uzdrowi, obroni przed banytyzmem [no, może
    nie do końca, ale w pewnym stopniu] jak nie oni za zarabiane marne grosze?). No
    i jest jeszcze też pewien szkopuł, budżetówka też płaci podatek dochodowy.
  • warzaw_bike_killerz 12.09.06, 22:27
    Byc moze przesadzilem. Wojsko i policja moze sa niezbednymi instytucjami. Ale
    nauczycieli i lekarzy sprywatyzowalbym. Dziecko mam w prywatnej placowce. Nie
    korzystam z panstwowej sluzby zdrowia od niepamietnych czasow. Wole zarobic
    samodzielnie na moje leczenie niz liczyc na ochlap z panskiego stolu. Podatek
    dochodowy od budzetowki, to wirtualizacja ksiegowosci panstwa. Przelewanie
    pustego w prozne. Gdybysmy zostawili (hipotetycznie) panstwo tylko budzetowce,
    to placiliby podatek dochodowy na wlasne utrzymanie?? Na ile by wystarczylo i komu?

    --
    Nie moge siebie czytac...
  • tom_aszek 13.09.06, 09:32
    warzaw_bike_killerz napisał:

    > Dziecko mam w prywatnej placowce. Nie
    > korzystam z panstwowej sluzby zdrowia od niepamietnych czasow.

    Znaczy - luksusowo bujasz w obłokach wysoko ponad problemami zwykłych
    śmiertelników. Dobrze, że nawierzchnia Twej ulicy choć na chwilę przywraca cię
    do rzeczywistości :)

    --
    Są 3 rodzaje meczów polskiej reprezentacji futbolowej :(
    ** Pierwszy mecz * Mecz ostatniej szansy * Mecz o pietruszkę **
  • warzaw_bike_killerz 13.09.06, 10:04
    Nie sadze, ze luksusowo bujam w oblokach. Wierze za to gleboko, ze przy
    proporcjonalnosci zarobkow, kazdy bedzie w stanie proporcjonalnie leczyc sie
    samodzielnie. Dzis biedacy sa skazani na szalenie droga sluzbe zdrowia, a gdy
    przyjdzie im czekac 6 miesiecy w kolejce na wizyte u onkologa, wydaja wszystkie
    pieniadze na bioenergoterapeutow i innych hochsztaplerow. Cale zycie placili na
    sluzbe zdrowia, by w newralgicznym momencie liczyc na cudotworcow i im jeszcze
    doplacac. Konkurencyjnosc placowek sluzb zdrowia czy placowek edukacyjnych
    zniwelowalaby "roznice luksusow", a ludzie mieliby w kieszeni pieniadze, o
    ktorych przeznaczeniu sami by decydowali.
    Dzis 20-latkowie po studiach wiedza, ze sami musza zarobic na swoja emeryture.
    Nawet najprostsza symulacja swoich 40 letnich wplat na ZUS nie daje im zadnych
    watpliwosci, ze musza liczyc na siebie, a wplaty traktowac jako przymus
    spoleczny. Czy Kulczyk placil na ZUS? Zapewne tak. W takiej sytuacji dostanie
    emeryture! Co ta emerytura bedzie dla niego znaczyla? Pieniadze na paste do
    butow? Nie potrzeba jalmuzny od panstwa. Ja na nia nie licze. Ale po wplacaniu
    przez 40 lat na ta jalmuzne, nie bede gorszy od innych w odbieraniu pieniedzy na
    paste do butow.
    Prywatyzacja szkolnictwa i sluzby zdrowia (jako tylko malej czesci zbednego
    budzetowego aparatu) spelni w 100% slowa Kaczynskiego - dobrym bedzie dobrze,
    zlym - zle.

    --
    Nie moge siebie czytac...
  • Gość: szczurwa IP: *.aster.pl 12.09.06, 21:14
    Spróbuj w Stanach, jaśnie oświecony jewropejczyku, nie mieć aktualnego adresu w
    prawie jazdy bądź podać fałszywe dane w stanowym zeznaniu podatkowym, to się
    przekonasz, co to znaczy wolnośc osiedlania się i przemieszczania. Nikomu nie
    zabraniam osiedlać się w Warszawie, jednakże chciałbym, żeby mieszkali tu
    legalnie i płacili memu miastu podatki. Ja za domek letniskowy na Mazurach
    muszę płacić.
  • tees1 14.09.06, 15:18
    Gość portalu: szczurwa napisał(a):

    > Nikomu nie
    > zabraniam osiedlać się w Warszawie, jednakże chciałbym, żeby mieszkali tu
    > legalnie i płacili memu miastu podatki.

    Jesli pracuja legalnie, to firma placi podatki w Warszawie.
    Jesli maja rachunek w banku warszawskim, to bank i panstwo na nich zarabia.
    Jesli kupuja w Warszawie cokolwiek, to placa wszelkie towarzyszace zakupowi podatki.
    Jesli nie mieszkaja w squacie, to placa wlascicielowi pieniadze, ktorymi on
    placi podatek za to mieszkanie.

    Czego wlasciwie przyjezdni nie placa? Wyzszych stawek za ubezpieczenie samochodu
    - ale to nie miastu, tylko ubezpieczycielom. Podatku dochodowego - tez nie
    miastu, a budzetowi panstwa.

    Co wlasciwie traci miasto na zamiejscowych?

    A do tych zamiejscowych nalezy tez zaliczyc mieszkancow rezydencji w
    podwarszawskich miejscowosciach typu Konstancin. Ci to dopiero placic by mogli
    Warszawie, a nie Konstancinowi, pasozyty, nie?
  • Gość: he he he IP: *.chello.pl 14.09.06, 15:29
    zapewne, prostak ze wsi tego nie zrozumie
    a uproszczjąc dla tych ze wsi, to chodzi
    o podatek za waszą smrodliwość,
    której przecież nie zaprzeczycie ,prawda?
  • tees1 14.09.06, 16:07
    Gość portalu: he he he napisał(a):

    > zapewne, prostak ze wsi tego nie zrozumie
    > a uproszczjąc dla tych ze wsi, to chodzi
    > o podatek za waszą smrodliwość,
    > której przecież nie zaprzeczycie ,prawda?

    Przyzwyczajeni do smrodu nieopuszczajacy nigdy Warszawy jej mieszkancy
    (zwlaszcza kloszardzi) pewnie tego nie wiedza, ale ... w Warszawie smierdzi. Gdy
    sie pobedzie dluzej poza Warszawa, zwlaszcza dzien-dwa gdzies na dzialce, to po
    powrocie zauwaza sie wyraznie lekki gryzacy smrod warszawskiego powietrza. Po
    godzinie staje sie to jednak juz niezauwazalne. Mysle, ze to po prostu smog,
    zanieczyszczone powietrze. Wlasciwie powinno sie za to dostawac odszkodowanie, a
    nie jeszce placic. Ale pazernosc ludzka nie zna granic ... Podobnie jak i
    chamstwo, jak w zacytowanym przykladzie powyzej.
  • strudelek 14.09.06, 21:21
    kolejny kmiotek z warszawy
  • Gość: MK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 00:50
    Vat - czyli podatek pośredni jest dochodem budżetu państwa, nie gminy Warszawa.
    Cześć PITu idzie do skrabu państwa, a część - do gminy, w której podatnik jest
    zameldowany. Tak więc ktoś, kto pracuje w Warszawie, a zameldowany jest mp. w
    Piasecznie, przysparza dochodów gminie Piaseczno. Oczywiście wszystkie gminy
    podwarszawskie nie chcą się dorzucać do kumunikacji miejsko-podmiejskiej- ich
    nigdy nie stać. To tak dla ścisłośći.
  • Gość: viki travel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 21:21
    Wprowadzić opłaty za wszystko, na przykład za wyjście z mieszkania na klatkę
    schodową i odwrotnie. A co? Przecież nie musi wychodzić z mieszkania. A skoro
    wychodzi, to i płaci. Czyż to nie jest logiczne? Zwłaszcza w nawiązaniu do
    spatologizowanej wersji pewnej lansowanej w Polsce ideologii z końca XVIII w.


  • Gość: he he he IP: *.chello.pl 12.09.06, 22:13
    i wreszcie wprowadzić opłate na logowanie się
    tu na Warszawę gazeta.pl tak jak na torrentach
    i do tego wprowadzic ratio obowiązkow!
  • Gość: vw1200 IP: *.polymus.pl 14.09.06, 14:05
    i wogole to fajnie byloby gdyby przy wjezdze do Wawy stal trol i sprawdzal czy
    masz glejt na przejazd - hahahahah
  • podpaska_donalda 19.09.06, 01:28
    Nie byłoby to takie głupie. Wydatnie podniósłby się poziom IQ we wszelakich
    urzędach i skorumpowanych firmach.
  • nessuno 12.09.06, 22:53
    Popieram w całej rozciągłości. Może numery rejestracyjne? Ależ proszę ,WT
    14377,WE 0021E i mogłoby być jeszcze parę innych.Dwa pierwsze to właścicieli,
    którzy doskonale pasują do opisu w Twoim poście.
    --
    "marsz,marsz Dombrooski
    z ziemi polskiej do Wolski"
    wPISdu
  • Gość: czystywarszawiak IP: *.aster.pl 12.09.06, 23:06
    Popieram przyjezdni muszą znać swoje miejsce!!!
  • sceptyk 12.09.06, 23:09
    W mojej szacownej mini-dzielnicy co drugi stojacy samochod ma numery
    ziomalskie. A ja nie mam gdzie zaparkowac.

    Malo tego, ziomale parkuja byle jak, po wsiowemu, uniemozliwiaja pieszym
    poruszanie sie po chodnikach, przechodzenie przez ulice. Jak raz wskazalem
    takiego przechodzacemu patrolowi policji, to powiedzieli, ze moga jedynie
    interweniowac wtedy, jesli sie doczekaja kierowcy. A bez niego to tylko straz
    miejska jest w stanie cos tam zrobic.
  • Gość: Kruder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 06:54
    Nie ma potrzeby wprowadzać kolejnego podatku w naszym kraju. Jest ich
    wystarczająco dużo i są wystarczająco za wysokie. Sugerowabym raczej likwidacje
    większości i wprowadzenie jednego podatku w tej samej wysokości dla wszystkich -
    czyli podatku pogłownego.
    Po jego wprowadzeniu obywatele przestaną być okradani przez własne państwo i nie
    będą już musieli kombinować, gdzie się bardziej opłaca być zameldowanym.
    Zniknie też potrzeba zakładania głupich wątków na forum i nie będzie już
    potrzeby tworzenia pseudosocjologicznych analiz o "warszawiakach" i
    "nowowarszawiakach" i wyższości pierwszych nad drugimi. Będie po prostu
    normalnie i Polak Polaka nie będzie już musiał opluwać.
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 16:25
    Z UPR i jej pomysłami to do średniowiecza się przenieś.
  • Gość: Lemur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 17:12
    Gość portalu: echo napisał(a):

    > Z UPR i jej pomysłami to do średniowiecza się przenieś.

    Podatek pogłowny nie jest pomysłem UPR (chociaż zdaje się, że oni też go popierają).

    A propos średniowiecza, to w Polsce przez większą część roku pracujesz na
    podatki - to taka współczesna pańszczyzna.
  • flamengista 14.09.06, 14:11
    Zgadzam sie z obniżką podatków. Ale nie z ich nie płaceniem, bo przez to ja -
    uczciwy obywatel - muszę płacić ich więcej.

    Nie mieszkam w Warszawie, lecz w Krakowie (i tam pracuję), ale doskonale
    rozumiem o co założycielowi wątku chodzi.

    I nie chodzi tu o podwyższanie podatków, ale o elementarną sprawiedliwość.

    Ludzie traktują Warszawę jako miejsce gdzie można zarobić i ew. zrobić kupę.
    Kwiatki za to sadzić chcą w innym miejscu - bo tam taniej. Coś tu nie gra...
  • kooopa 14.09.06, 19:28
    Taa a jak "mieszczanie" zaparkują to nie można sie do samochodu dostać, bo
    zostawiają 30cm przerwy międzu autami
  • podpaska_donalda 19.09.06, 01:29
    Mam dokładnie ten sam problem.
  • yavorius 13.09.06, 10:13
    szczurwa napisała:
    > Proponuję
    > opodatkować każdy wjazd zamiejscowego pojazdu w granicę Warszawy kwotą np. 20
    > PLN za każdy dzień parkowania i jeżdżenia po mieście.

    A teraz sobie pomyśl, ilu turystów zrezygnuje z przyjazdu do Warszawy przez
    Twój "genialny" pomysł.
    --
    There is no dark side of the moon really... matter of facts it's all dark.
  • potomar 13.09.06, 10:29
    Problem może i jest, ale nie tędy droga. To samorządowcy, a konkretnie
    burmistrzowie i wójtowie miejscowości - eksporterów siły roboczej do Warszawy,
    powinni wreszcie zrobić coś, żeby tam na miejscu mogli ci wszyscy ludzie
    pracować, bez potrzeby przyjeżdżania do stolicy.
  • Gość: Maciek IP: *.mofnet.gov.pl 13.09.06, 10:51
    Jestem bardzo, bardzo ZA. Cwaniaczki spoza Warszawy korzystaja z warszawskiej
    infrastruktury i zarabiają tu pieniądze nie dając nic w zamian. Nie przeszkadza
    im to wcale w krytykowaniu naszego miasta i opowiadaniu o zapchanym do granic
    możliwości, zadymionym mieście oraz o bezdusznych i chytrych warszawiakach.
    Nie wspomnę już o tym, że "warszawski styl jazdy" jest znany z ich opowieści w
    całej Polsce.
  • Gość: mary IP: 217.153.205.* 13.09.06, 11:19
    A te ludzie spoza Warsiawy to też żrą poza Warszawą? Ileż można tego żaracia
    przywieźć od rodziny? Poza tym nie wszyscy, co są SPOZA są akurat ze wsi. Są
    też z Krakowa, Wrocławia, Kielc i Bydgoszczy i są tak samo miastowi jak ci z
    MOkotowa i Śródmieścia. Przyjezdni kupują benzynę w Warszawie, ubrania,
    zatrudniają tutejsze emerytki do sprzątania itd. Więc suma sumarum chyba jednak
    wychodzi na plus.
  • you_bastard 13.09.06, 12:35
    Gość portalu: mary napisał(a):

    > A te ludzie spoza Warsiawy to też żrą poza Warszawą?
    ...
    > Więc suma sumarum chyba jednak wychodzi na plus.
    Nic nie wychodzi bo przyjezdni nie płacą podatków w gminie w której użytkują
    drogi.
    Żarcie i sprzątaczki nie mają tu nic do rzeczy.

    Nb. w Londynie opróćz opłaty za wjazd do centrum płaci się za parkowanie.
    Nb. II - w Oslo mieszkańcy miasta nie płacą opłat za wjazd - obowiązuje to
    samochody z literą D na początku rejestracji. Samochody z literą E /jako
    przedmieścia/ muszą płacić.
    Nb. III - sciągalnośc jest bardzo prosta - bramki jak na autostradzie.
  • yavorius 13.09.06, 12:42
    you_bastard napisał:
    > Nb. III - sciągalnośc jest bardzo prosta - bramki jak na autostradzie.

    Już widzę te korki na ulicach...
    --
    There is no dark side of the moon really... matter of facts it's all dark.
  • you_bastard 13.09.06, 14:23
    W Oslo nie ma korków.
    W Sztokholmie wprowadzają teraz bramki.

    Nb - większość samochodów ma abonament - przejeżdżają płynnie przez bramkę -
    obowiązkiem jest mieć identyfikator za szybą tak by kamera nad ulicą go
    zarejestrowała.
    Ci co płacą jednorazowo to mniejszośc.
  • you_bastard 13.09.06, 14:25
    Poza tym opłata wynosi w Oslo 10 NOK - tak by można płacić monetą wrzucając ją
    do specjalnego kosza.
    Kto nie zapłaci - otrzymuje zdjęcie z mandatem - do domu.

    Wystarczyłoby 5 złotych.
  • Gość: mary IP: 217.153.205.* 13.09.06, 14:30
    Najpierw niech naprawią drogi w Warszawie tak, żeby się nie rozpierniczało
    zawieszenie, wyrównają przejazdy przez szyny tramwajowe i pralki przed
    skrzyżowaniami - to można będzie pogadać o opłatach. Ja jeżdzę prawie wyłącznie
    po Warszawie i po 40 tys. km w nowym samochodzie obydwa przednie wahacze trzeba
    było wymieenić (trzycyfrowa suma), kołpaki dawno już podpadały na dziurach a
    jak wpadę w koleinę w Alejach Jeorzolimskich albo i na Puławskiej to podwoziem
    szoruję o asfalt.

    Już niejaki Pol znany bardziej jako Winietu chciał wprowadzać opłaty za dróg,
    których NIE MA.
  • you_bastard 13.09.06, 16:00
    Gość portalu: mary napisał(a):

    > Najpierw niech naprawią drogi w Warszawie tak, żeby się nie rozpierniczało
    > zawieszenie, wyrównają przejazdy przez szyny tramwajowe i pralki przed
    > skrzyżowaniami - to można będzie pogadać o opłatach.

    O -klasyczna głupota.
    NIECH ONI naprawią.

    A właśnie dlatego /między innymi/ zawieszenie ci się rozpiernicza bo po drogach
    utrzymywanych za podatki zameldowanych w Warszawie jeździ kilka razy więcej
    samochodów niż wynika z meldunków.
    Ergo - szybciej niszczą drogi niż można naprawiać mając takie wpływy z podatków.
  • Gość: dobranoc IP: 81.15.160.* 13.09.06, 16:06
    Mieszkam w Warszawie od 15 lat, czyli od początku studiów. Jestem tu
    zameldowany, płacę podatki i używam sobie warszawskich dróg jeżdżąc samochodem
    z rejestreacją WS. A jeżdżę nim ponieważ rejestrując go jako współwłasność z
    moim szanownym rodzicielem przejąłem jego zniżki ubezpieczeniowe i co roku
    sporo zostaje mi w kieszenie z tego tytułu. Przeznaczam to głównie na rozpasaną
    konsumpcję w mieście stołecznym. Co do wieśniackiego prowadzenia samochodu
    przez ludność napływową (czyli mnie) - jedyną sytuację drogową w jakiej brałem
    udział w Wawie była penetracja odtylna dokonana przez rodowitego mieszkańca
    Woli prującego 20-letnią Jettą bez hamulców i ubezpieczonego dla oszczędności w
    TU Samopomoc (ubezpieczenia traktorów, kombajnów, snopowiązałek a przy okazji
    samochodów osobowych).Zanim dostałem odszkodowanie minęło pół roku...
    Wychodzi na to, że jestem przypadkiem hybrydowym. Pytanie do autora wątku - czy
    w Twojej opinii mam, czy nie mam prawa jeździć po ulicach?
  • you_bastard 13.09.06, 16:35
    Gość portalu: dobranoc napisał(a):

    > Mieszkam w Warszawie od 15 lat, czyli od początku studiów. Jestem tu
    > zameldowany, płacę podatki i używam sobie warszawskich dróg jeżdżąc
    samochodem
    > z rejestreacją WS. A jeżdżę nim ponieważ rejestrując go jako współwłasność z
    > moim szanownym rodzicielem przejąłem jego zniżki ubezpieczeniowe i co roku
    > sporo zostaje mi w kieszenie z tego tytułu.

    A sam sobie odpowiedzieć nie umiesz?
    Wysokość skłądki wynika z ilości wypadków - ergo szacowania przyszłych wypłat.
    Oprócz zniżki masz niższą stawkę bo w Siedlcach masz mniej szkód /bo są w
    Warszawie gdzie jeździsz/.
  • you_bastard 13.09.06, 16:40
    Gość portalu: dobranoc napisał(a):

    > A jeżdżę nim ponieważ rejestrując go jako współwłasność z
    > moim szanownym rodzicielem przejąłem jego zniżki ubezpieczeniowe i co roku
    > sporo zostaje mi w kieszenie z tego tytułu.

    Swoją drogą to nieprawda - ubezpieczasz samochód w Siedlcach bo OC jest niższe.
    Zniżki przy współwłasności mogły ci przysługiwać nawet gdybyś zarejestrował
    samochód w Warszawie ale ubezpieczał go w tej samej firmie.
  • flamengista 14.09.06, 14:15
    gdy krytykuje się ich za to, że kup nie sprzątają. "przecież płacimy podatek od
    psa!" - mówią. A ten podatek jest przecież na opłącenie służby weterynaryjnej, a
    na sprzątanie kup oczywiście nie wystarcza.

    Tak samo jest z opłatami zawartymi w cenie benzyny - nie wystarcza ich na
    opłacenie remontów, bo w Warszawie samochodów jest zwyczajnie za dużo.

    Opłaty mogą sytuację poprawić na dwa sposoby:
    1. więcej pieniędzy na remonty - od tych osób, które przecież te drogi sami niszczą
    2. mniej samochodów, przez co remonty nie będą tak kosztowne
  • yavorius 14.09.06, 08:04
    you_bastard napisał:
    > W Oslo nie ma korków.

    Ale w Warszawie są.
    --
    There is no dark side of the moon really... matter of facts it's all dark.
  • brunnet 14.09.06, 14:54
    A u mnie w Koszalinie połowa firmowych aut jeździ na warszawskich
    blachach.Zajmują bezpłatne miejsca parkingowe, nie płacą u nas podatków,
    rozjeżdzają nasze drogi.Każdy kij ma dwa końce moi drodzy, nie wspomnę że są
    utrapieniem wszystkich miejscowych kierowców. Won z Koszalina, albo
    przerejestrować auta!!!
  • Gość: Ja IP: 213.25.91.* 14.09.06, 15:06
    > A u mnie w Koszalinie połowa firmowych aut jeździ na warszawskich
    > blachach

    To wina miejscowych kacyków z Urzędu Skarbowego. Jeśli jest w terenie jakaś
    prężna firma, zaraz będą ją chcieli złupić i zniszczyć. Wiadomo, że z
    miejscowym układem się nie wygra, dlatego jedynym wyjściem jest zarejestrowanie
    firmy w Warszawie. Teraz taka firma roztapia się w masie podobnych a US nie
    bedzie jej tępił, bo ma na miejscu bogatsze kąski. Dla wielu firm jest to
    praktycznie jedyne wyjście, bo wynajęcie kawalerki na obrzeżach Warszawy
    kosztuje dużo taniej, niż ciągła walka z kacykami w miejscowych urzędach.

    To, że te samochody jeżdżą na warszawskich numerach o niczym nie świadczy.
    Zapewne te firmy składają się z rodowitych Koszalinian a numery są warszawskie
    z powodu jak wyżej.
  • Gość: kierownikrk IP: *.igib.uw.edu.pl 14.09.06, 15:06
    To przydałoby się opodatkować i wasze puszki - poustawiać szlabany na trasach na
    Mazury, Pomorze, w Tatry, czy Bieszczady i kasować rajdowców z rejestracją "na
    W" za zniszczenie środowiska, nawierzchni i hałas.
  • Gość: Stalker IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 10:52
    Tak między nami to s...m na Wasze Mazury,Tatry,Bieszczady itp i na was
    buraki.Do wyjazdu jest mi tylko potrzebne Okęcie.
  • Gość: niewaw IP: *.prokom.pl 14.09.06, 16:17
    Nie z opowieści, tylko z autopsji. Niejednej.
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 16:29
    poprzez odpowiedni przepis. Albo się meldujesz gdzie mieszkasz pod groźbą np
    konfiskaty częsci majątku, podatków itp albo niech po prostu podatki trafiają
    50/50 do miejsca zameldowania i miesjca pracy a nie jak teraz tylko
    zameldowania. (można by w sumie dać też 100% do miejsca pracy)
  • Gość: obywatel 3rp IP: *.acn.waw.pl 13.09.06, 23:12
    Następny nawiedzony bolszewik chcący złupić połowę majątku za brak meldunku.
    Ależ komunistyczny totalitaryzm odmóżdzył lud...
  • wilfrid 14.09.06, 14:59
    Bo jest do niczego nie potrzebne - to relikt PRL-u. Nie ma tego na zachodzie, na
    wschodzie już też nie.

    Nawet w urzędzie skarbowym deklarujesz miejsce ZAMIESZKANIA, gdzie chcesz płacić
    podatki. A wszędzie wystarczy adres korespondencyjny. Nawet w banku go podajesz.
  • 0x0001 14.09.06, 17:20
    O ktorym zachodzie Wasc mowisz? Nie bede sie wypowiadal za inne kraje, ale
    mieszkam w Holandii i musialem sie tutaj zameldowac. Musze chyba isc do mojej
    gminy i uswiadomic ich, ze ten ich system to relikt PRL-u.

    Samochod mam na holenderskich numerach, chociaz kupienie i zarejestrowanie go w
    Polsce byloby duzo tansze. Po prostu kwestia elementarnego poczucia
    przyzwoitosci zwiazana z uzytkowaniem tutejszej infrastruktury.

    Inna sprawa, ze Holandia jest krajem blizszym ideom komunizmu niz ChRL, ale z
    jakiegos dziwnego powodu widac przynajmniej, ze podatki z ktorych sie mnie
    tutaj okrada wydawane sa w znacznej czesci calkiem rozsadnie.
  • wilfrid 15.09.06, 12:51
    > O ktorym zachodzie Wasc mowisz? Nie bede sie wypowiadal za inne kraje, ale
    > mieszkam w Holandii i musialem sie tutaj zameldowac. Musze chyba isc do mojej
    > gminy i uswiadomic ich, ze ten ich system to relikt PRL-u.

    Wielka Brytania, Stany Zjednoczone. Meldunek to wymysł socjalistyczny - nie jest
    do niczego potrzebny - chyba tylko po to, żeby WKU wiedziało, gdzie Cię szukać.
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 16:31
    Ten pomysł byl już poruszany chyba jeszcze za Piskorskiego ale jak zwykle po
    wyborach przycichło.
  • Gość: Cynek IP: *.crowley.pl 13.09.06, 17:34
    A ja sobie będę jeździł swiom "niewarszawskim" samochodzikiem po warszawskich
    dziurawych ulicach, a wy możecie mi skoczyć na pędzel! haha! To warszawa
    powinna płacić przyjezdnym kierowcom za: dziurawe drogi, korki, chamstwo
    taksówkarzy i kierowców autobusów (oni raczej nie są spoza warszawy) i brak
    szybkiej komunikacji miejskiej, która pozwalałaby zostawić każdego ranka auto
    pod domem i jechać wygodnie i szybko do pracy. Poza tym nie zapominajmy, że
    ten "milion obcych samochodów" tankuje na warszawskich stacjach, które podatki
    od dochodu odprowadzają do warszawskich urzędów, a milion kierowców pije mleko
    z warszawskich sklepów, produkowane w podwarszawskiej spółdzielni mleczarskiej,
    a one też odprowadzają podatek od dochodu do warszawskiej kasy. Jak ten milion
    wyjedzie, to będziecie biedni jak mysz kościelna.

    Zapraszam wszystkich do Wrocławia!

    T.
  • yavorius 14.09.06, 08:07
    Gość portalu: Cynek napisał(a):
    > a wy możecie mi skoczyć na pędzel! haha!

    Nie no, jaka merytoryka...

    ##
    > To warszawa powinna płacić przyjezdnym kierowcom za: dziurawe drogi, korki,

    Które powodują również przyjezdni?

    ##
    > brak szybkiej komunikacji miejskiej, która pozwalałaby zostawić każdego ranka
    > auto pod domem i jechać wygodnie i szybko do pracy

    Jakoś nie narzekam.
    --
    There is no dark side of the moon really... matter of facts it's all dark.
  • Gość: przyjezdny z polko IP: 217.116.110.* 13.09.06, 17:51
    A ja jestem PRZECIW

    1. pracuję i mieszkam w Warszawie, ale meldunku nie mam bo nie kupiłem jeszcze
    mieszkania, a wynajmujący mnie nie zamelduje

    2. wynajmując mieszkanie i robiąc zakupy w stolicy napędzam warszawską gospodarkę

    3. podatki firma odprowadza do US Mokotów

    4. pieniądze na naprawę dróg pochodzą (przynajmniej w teorii) z podatku
    drogowego, zawartego w cenie paliwa

    5. meldunek to najgorsza rzecz pod słoncem... we wspomnianej wyzej Angli nie ma
    obowiązku meldunkowego

    6. nie uważam rzebym odbierał pracę dzennym mieszkańcom Warszawy... Sam jestem
    pracodawcą i nie mam chętnych na wolne wakaty (ludzie nawet nie pytają o
    wynagrodzenie)
  • Gość: przyjezdny z polko IP: 217.116.110.* 13.09.06, 17:54
    zapomniałem dodać... rejestracje samochodów nie zawsze świadczą o miejscu
    zamledowania użytkownika...

    1. 30% to samochody służbowe, zarejestrowane tam gdzie firma ma centralę (np
    TESCO ma rejestracje krakowskie, ale dyrektorem jest warszawiak)

    2. 30% to samochody zarejestrowane na banki (np rejestracje zaczynające sie na PO)

    etc, etc, etc
  • Gość: EYEL_E_SS IP: *.crowley.pl 14.09.06, 09:58
    no to czemu tak dużo jest samochodów z blachami LU i LLU? Czasami się czuje jak
    w Lublinie, tyle jest w Wawie rejestracji z Lubelskiego.
  • zigzaur 14.09.06, 16:28
    Dlaczego w Warsawie jest dużo samochodów z "LU"?

    Odpowiedź jest prosta: centralizacja.

    Z Lublina przeważnie przyjeżdża się do Warszawy po stuknięcie pieczątką.

    Warszawiacy dobrze żyją właśnie z centralizacji. Lublinianin przyjeżdżąjacy do
    Warszawy po stuknięcie pieczątką zostawia często w Warszawie niemałe pieniądze:
    - paliwo
    - parkingowe
    - jedzenie
    - prasa, książki
    - opłaty urzędowe
    - utrzymanie dziewczyn warszawskich

    Macie dochody z centralizacji, musicie ponosić jej koszty.
  • Gość: katowice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 18:44
    szczurwa ty jesteś poje.... ja wam dalbym zakaz wyjazdu za granice waszego
    miasta bo jak jezdzice to wie każdy
  • Gość: WujekDR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 18:47
    Samochody z rejestracjami spod Radomia (i z Radomia), Siedlec, Płocka, Mławy
    itp. "udające Warszawę" (ktoś chory to wymyślił: WN=Ursynów, WP=Płock) w ogóle
    nie powinny być wpuszczane do Warszawy! Nie mówiąc o EL, KNS, TK...
    Obowiązkowy parking pod miastem i przesiadka w ZTM.
    Dlaczego? BO JEŻDŻĄ LEWYM PASEM 55 KM/H !!!!!!!!!!!!!!!

    PS. ;)
  • Gość: ... IP: *.lodz.mm.pl 13.09.06, 22:37
    a co na to Twoj psychiatra?
  • Gość: Wujek DR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 11:14
    A co na to twój psychiatra - nie rozpoznał IQ=60? Nie wiesz co to znaczy "PS. ;)"
  • zigzaur 14.09.06, 16:25
    Natomiast Warsiawiacy zadeptali już piękne miasto Kazimierz Dolny. Dosłownie nie
    można przejść chodnikiem, bo zaraz można się natknąć na:
    - skorumpowanego urzędasa
    - szemranego biznesmena
    - głupkowatego "doradcę"
    - bufonowatego "przedstawiciela handlowego"
  • Gość: doopa_romana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 23:49
    Ja np. ostatecznie mogę się zameldować w Wawie, bo mam tam mieszkanko, ale po
    co? Zrobię to tylko wtedy, gdy będzie to można zrobić przez Internet, a nowe
    dokumenty - paszport, dowód osobisty, prawo jazdy dostanę za darmo i wyślą mi
    pocztą.
    Jesli przykładowo za rok się przeprowadzę do Wroclawia, to znów mam za to płacić
    i biegac po urzędach? A w doopie to mam!...

    Poza tym podatki kolego placi się w miejscu ZAMIESZKANIA, a nie zameldowania.
    Popatrz sobie na arkusz PIT co tam jest napisane złotko. Od kilku lat już tak
    jest. A na pytanie w urzedzie skarbowym, czy miejsce zamieszkania ma byc zgodne
    z miejscem zameldowania odpowiedzieli mi, że ich to nie interesuje. Ich
    interesuje stan faktyczny, z którego wynika miejsce zlożenia dokumentów.
    Zameldowaniami zajmuje się gmina.

    Poza tym jestem zdania, ze każdy głupi i nieżyciowy przepis będzie łamany i
    obchodzony jak się tylko da. Vide ograniczenie prędkości do 50 na Wisłostradzie.

    Uważam też, że za korki w Warszawie odpowiedzialni są decydenci, którzy
    dopuszczaja do budowy nowych mieszkań ,czy hipermarketów bez odpowiedniej
    infrastruktury drogowej, szkolnej, itd... Brakuje też dróg i obwodnic. Mamy
    super dojazd na Okęcie - jedyna Żwirki. Jak jedziesz spoza Warszawy , czy z
    Warszawy - i tak musisz się spotkac na Żwirki.

    życzę przemyslenia sprawy
  • Gość: szczurwa IP: *.aster.pl 14.09.06, 00:04
    Poza tym podatki kolego placi się w miejscu ZAMIESZKANIA, a nie zameldowania.
    Popatrz sobie na arkusz PIT co tam jest napisane złotko. Od kilku lat już tak
    jest. A na pytanie w urzedzie skarbowym, czy miejsce zamieszkania ma byc zgodne
    z miejscem zameldowania odpowiedzieli mi, że ich to nie interesuje. Ich
    interesuje stan faktyczny, z którego wynika miejsce zlożenia dokumentów.
    Zameldowaniami zajmuje się gmina.

    W tym cały kłopot. Dla większości przyjezdnych miejsce zameldowania i
    zamieszkania to to samo. Wiem coś o tym, w mojej byłej firmie na 70. osób aż
    cztery były z Warszawy.
  • Gość: Krzysztof IP: 217.153.88.* 14.09.06, 09:49
    Tak jest składasz w miejscu zamieszkania o ile w nim oficjalnie (czasowy
    meldunek) mieszkasz fakt ten jest niestety rzadko zgłaszany. Częsć podatku PIT
    przekazywane jest do twojego stałego miejsca zameldowania. A w przypadku gdy
    nie masz czasowego zameldowania w Warszawie to warszawski samorząd z twojego tu
    pobytu nic nie ma.
  • Gość: warszawers IP: *.chello.pl 14.09.06, 00:20
    W ciagu 4 lat mieszkalem w 5 mieszkaniach w roznych czesciach Warszawy.
    Wlasciciele zadnego z tych mieszkan nie chcieli mnie zameldowac, bo ci
    praworzadni warszawiacy nie odprowadzaja podatkow od dochodu z wynajmu do swoich
    urzedow skarbowych. Nie usmiecha mi sie rejestrowanie samochodu przy kazdej
    zmianie miejsca zamieszkania...hmm i jeszcze moze na 3 miesiace w roku kiedy nie
    mieszkam w stolicy powinienem rejestrowac samochod w rodzinnych stronach??
    Swoja droga samochodu uzywam jako dlugodystansowego srodka transportu. Na co
    dzien korzystam z ZTMu i roweru. W ogole z moich obserwacji parkingu przy
    wydziale wynika,ze te "zabytkowe szroty" to maja glownie warszawskie rejestracje.
    Oplata przy wjezdzie...swietny pomysl, tylko moze najpierw jakas obwodnica?! Mam
    placic za to, ze Warszawa znajduje sie na skrzyzowaniu drog krajowych?

    Warszawa dla warszawiakow!... buahahaha
    ...szowinizm jest ostatnio w modzie :/
  • Gość: paweł IP: *.chello.pl 14.09.06, 15:03
    mylisz sie. nie chcą cie zameldować z powodu chorego prawa. jakie będę miał
    gearancje że jesteś sumiennym płatnikiem? a tak bez meldunku- nie płacisz,
    wylatujesz.
    to prawo prowadzi do tego że ludzie boją się meldować lokatorów, bo jak
    powiedział poseł cymański "jeśli masz więcej mieszkań niż jedno, to powinieneś
    mieć serce i pomagac bliźniemu, który mieszka u ciebie i nie chce płacić, a nie
    na bruk go wyrzucać"
  • Gość: Ja IP: 213.25.91.* 14.09.06, 15:47
    > W ciagu 4 lat mieszkalem w 5 mieszkaniach w roznych czesciach Warszawy.
    > Wlasciciele zadnego z tych mieszkan nie chcieli mnie zameldowac, bo ci
    > praworzadni warszawiacy nie odprowadzaja podatkow od dochodu...

    Mylisz się, przyczyna jest zupełnie inna. To państwo po prostu zmusiło ich do
    takich działań. W momencie wynajęcia mieszkania inaczej niż "na czarno"
    właściciel od razu stoi na przegranej pozycji. Musi nie tylko odprowadzać
    podatki, płacić za media w mieszkaniu gdzie mieszka "wynajmujący" i na nicjuż
    nie ma wpływu. Pozbycie się takiego delikwenta który nie płaci i dewastuje
    mieszkanie to średnio ok. 5 lat, ale tylko jeśli ma się sprawnego prawnika,
    lokal zastępczy... i jeżeli lokator nie ma dzieci.
    Pomyśl czasami, zanim coś napiszesz a przedtem zajrzyj do ustawy o ochronie
    lokatorów...
  • Gość: bassPL IP: *.aster.pl 14.09.06, 00:37
    Podatki to pierwsza i tego na razie nie poruszę.
    Druga to stawki ubezpieczeń komunikacyjnych.
    W warszawie są chyba najwyższe w kraju, a różnica to nie są pojedyncze procenty.
    Prawem kaduka ubezpieczyciele karają nas za rzekomo najwyższe ryzyko.
    Ale udział w tworzeniu tego ryzyka mają auta przyjezdne, i to chyba niemały.
    I dlatego mój sąsiad (skądinąd miły i grzeczny człowiek) który kupił mieszkanie
    w moim budynku już 3 lata temu, do dziś ma auto na radomskiej rejestracji.
    Pewnie płaci z połowę tego co ja, faktycznie będąc w identycznej sytuacji.
    Mam prawo poczuć się wydymany na parę stówek rocznie ?
    A może wszyscy poszukamy rodziny gdzieś na głębokiej prowincji i
    przerejestrujemy auta ?
    Wyobraźmy sobie Warszawę bez miejscowych samochodów.
  • Gość: mary IP: 217.153.205.* 14.09.06, 08:32
    Zamiast chcieć płacić tak samo mało jak sąsiad to ty wolisz, żeby on płacił tak
    samo dużo jak ty....

    A poza tym w jednym z niedawnych numerów Motoru było trochę statystki. Okazuje
    się, że NAJMNIEJ wypadków powodują kierowcy z/w Warszawie (w przeliczeniu na
    liczbę mieszkańców i samochodów), a najwięcej własnie w/z takich miejsc jak
    Kielce, Siedlce ito, gdzie ubezpieczenia są.... najtańsze. Więc myślę, że to
    raczej ubezpieczyciele powinni zrewidować swoje stawki.
  • tom_aszek 14.09.06, 08:41
    Co rozumiesz przez 'z/w' i 'w/z' ??

    --
    Są 3 rodzaje meczów polskiej reprezentacji futbolowej :(
    ** Pierwszy mecz * Mecz ostatniej szansy * Mecz o pietruszkę **
  • Gość: mary IP: 217.153.205.* 14.09.06, 09:34
    z Warszawy i w Warszawie. Kierowca powodujący wypadek w Warszawie nie musi być
    z Warszawy i vice versa. Oczywiście napisanie tego w/z jest pewnym nadużyciem
    gramatycznym, ponieważ obydwa te przyimki łaczą się z innym przypadkiem
    gramatycznym - ale sądziłem, że mimo wszystko zostanę zrozumiany...
  • Gość: Puławska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 04:11
    No i co z tego, że w Londynie i Oslo wlazd jest płatny.
    Do Berlina , pieknego i otwartego miasta wjazd nie jest płatny. Miasto sie
    pięknie rozwija bez takiej restrykcji. Może odwiedż trochę więcej miast nić
    Oslo czy Londyn ?>
  • you_bastard 14.09.06, 10:45
    Gość portalu: Puławska napisał(a):

    > No i co z tego, że w Londynie i Oslo wlazd jest płatny.
    Ano to że rozmowa dotyczy miast gdzie taki system wprowadzono i gdzie działa.

    > Do Berlina , pieknego i otwartego miasta wjazd nie jest płatny. Miasto sie
    > pięknie rozwija bez takiej restrykcji.
    Zapominasz o taki detalu jak to że w Niemczech ubezpieczenia idą ZA KIEROWCĄ a
    nie za samochodem /jak w Polsce/ i podatki lokalne płaci tam gdzie ma
    mieszkanie /nie musi być zameldowany bo może miec kilka mieszkań/domów/ a za
    każdy płaci coś jak podatek katastralny z którego są m.in utrzymywane drogi.
    Podobnie jest w Wiedniu czy Zurychu.
    I zanim zaczniesz się mądrzyć sprawdź skąd te "piekne otwarte miasta" biorą
    pieniądze.
  • wuzet76 14.09.06, 15:33
    To powiedz na co ida nasze podatki bezposrednie? Kazdy z nas oddaje prawie pol
    pensji i wszyscy jezdzimy dziurawymi drogami, nie ma obwodnic i autostrad.
    Dodatkowe 20 zl cos zmieni? Nie sadze. Wiecej zostawiam w knajpach w postaci
    podatkow posrednich, wiec skonczcie ten durny temat. Na marginesie, na
    prowincji tez mam mieszkanie, wiec nie zamelduje sie w dwoch miejscach
    jednoczesnie.
  • Gość: TW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 15:51
    Jestem za, pod warunkiem że stołeczne,finansowane przez cały kraj buraki będą równie słono płacić za wyjazd poza granice swojego wielkiego zadupia. Kiedyś was trawa i buraki porośnie:)
  • wuzet76 14.09.06, 16:07
    Dobry pomysl, szczegolnie, ze Warszawa jadac do Kazimierza Dolnego przejezdza
    przez moje rodzinne miasto. Niech i prowincja ma cos z tego, nie?
  • Gość: Krzysztof IP: 217.153.88.* 14.09.06, 09:34
    Jest to problem nie tylko warszawski. W wielu miejscowosciach mieszkają np.
    osoby stale zameldowane w Warszawie np. w Piasecznie. Gmiana Piaseczno ma z
    tego powodu wymierne straty gdyż inwestując w infrastrukturę staje się powoli
    sypialnią dla nas warszawiaków nie mając ni za to. Problem z osobami czasowo
    przebywajacymi w Warszawie uczącymi sie tu lub pracujacymi bez stałego meldunku
    jest podobny. Pomysł jakiegoś myta na wjeździe moze i dobry tylko jak go
    zrealizowac? kto by go egzewkwował? i czy byłby zgodny z naszym prawem.
  • Gość: EYEL_E_SS IP: *.crowley.pl 14.09.06, 09:52
    JESTEM ZA !
    Coraz trudniej znaleźć miejsce do parkowania. Większośc z tych aut ma
    rejestracje z kosmosu a nie z Warszawy.
  • Gość: Przedmieścianin IP: *.hochtief.de 14.09.06, 12:08
    Szczurze, a wyjaśnij mi, gdzie się Warszawa kończy a zaczyna Prowincja, która
    Twoim zdaniem powinna się przerejestrować. Ja na ten przykład mieszkam na
    granicy M.St.Wa-wy, tyle że od strony zewnętrznej. Mój sąsiad na ten przykąłd
    akurat odwrotnie - jest Warszawianinem albo Warszawiakiem. Ma rejestrację
    białołęcką, a ja dla odmiany - legionowską. Podobne sytuacje można spotkać w
    Józefosławiu, Piasecznie, Konstancnie-Jeziornie, Józefowie, Otwocku, Świdrach,
    Laskach, Izabelinie, Piastowie i dalej aż do Milanówka, Jankach, Magdalence itd
    itp. I co z Wesołą - ostatecznie mieli szczęście przylączyć się do Stolicy. A
    Sulejówek chyba już nie.
    Ciekaw jestem, co napiszesz...
  • you_bastard 14.09.06, 12:19
    Gość portalu: Przedmieścianin napisał(a):

    > Szczurze, a wyjaśnij mi, gdzie się Warszawa kończy a zaczyna Prowincja, która
    > Twoim zdaniem powinna się przerejestrować. Ja na ten przykład mieszkam na
    > granicy M.St.Wa-wy, tyle że od strony zewnętrznej.

    Czegoś nie rozumiesz?
    Mieszkasz w gminie Otwock, płacisz podatki lokalne w Otwocku a jeździsz do
    pracy w Warszawie - ergo płacisz za wjazd.
    To są koszty tego że wybierasz mieszkanie pod miastem.
    Proste.
    Niby dlaczego ma ktoś mieć szczęście albo pecha - wybiera mieszkanie w Świdrze
    to nie oczekuje że mu przeniosą firmę do Otwocka tylko dojeżdża.
    tak samo z podatkiem.
  • Gość: Przedmieścianin IP: *.hochtief.de 14.09.06, 12:44
    To mi wygląda na sytuację znaną z Beneluxu - praca w Luxemburgu, dom w Belgii,
    zakupy w Holandii, a szkoła dla dzieci w Niemczech. Granica państwowa
    przebiegająca przez środek zabdowy Akwizgranu.
    Pozwolę sobie jednak zauważyć, że mieszkamy w Polsce, dość dużym kraju, gdzie
    od czasów Bolesława Krzywoustego (1138) rozbicie dzielnicowe nie kojarzy się
    nikomu z niczym dobrym, ani pożytecznym - polecam lekturę:
    www.wiw.pl/historia/historiapolski/p5.asp
    Czy do tego dążysz?
  • you_bastard 14.09.06, 13:27
    Gość portalu: Przedmieścianin napisał(a):

    > Pozwolę sobie jednak zauważyć, że mieszkamy w Polsce, dość dużym kraju, gdzie
    > od czasów Bolesława Krzywoustego (1138) rozbicie dzielnicowe nie kojarzy się
    > nikomu z niczym dobrym, ani pożytecznym - polecam lekturę:

    > Czy do tego dążysz?

    Aha - czyli uważasz że mieszkaniec woj. lubelskiego, mieszkający tuz za granicą
    woj. mazowieckiego ma prawo domagać się by jego gmina miała takie same dotacje
    z UE jak Warszawa - bo przecież NIE wolno tworzyć granic!
    A na pewno - nie tam gdzie TY mieszkasz.
    Typowe polactwo - nic nie robić a jak coś się będzie robiło to tak żeby broń
    Boże twojego status quo nie naruszyć!

    Jak ci się nie podoba myto to przenieś się do Warszawy.
    Zrezygnujesz z lasu i dojazdy będą krótsze...
  • Gość: wola70 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 13:47
    Jestem zdecydowanie za i podpisuję się obiema rękami!!! Może jeszcze coś extra
    za chamskie zachowanie i ogólny brak szacunku m.in. do przyrody, tj. parkowanie
    na trawnikach, a także miejscach dla niepełnosprawnych. Pozdrawiam:))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka