Dodaj do ulubionych

Pożegnanie z Fuchsem

25.09.06, 17:45
Dziś dopiero zauważyłem rozbiórkę budynków d. Fabryki Cukrów i Czekolady Fr.
Fuchsa, która mieściła się (bo już niestety trzeba użyć czasu przeszłego) na
rogu ul. Topiel i Drewnianej. Firma postała w 1829, pierwotnie jako sklep
kolonialny przy ul Miodowej 16, który z biegiem lat przekształcił się w
hurtownię, w której uruchomiono palarnię kawy oraz konfekcjonowanie kawy,
herbaty, oliwy i in. towarów zamorskich. Własna wytwórnie wyrobów
cukierniczych pod nazwa Fabryka Czekolady – Franciszek Fuchs i synowie została
wybudowana w 1912 r. właśnie przy ul. Topiel. Oprócz czekolady produkowano tu
przeróżne cukierki, wafle, rozmaite marmoladki ze świeżych owoców, wyśmienite
pierniki i biszkopty. Swoją pozycję umacniała na rynku dzięki szerokiej sieci
własnych przedstawicielstw. Z czasem fabryka przy ul. Topiel wyspecjalizowała
się w produkcji wschodnich przysmaków: rahatłuku, pastiły (delikatnej
piancka), sezamek, chałwy wielosmakowej i in. Po r. 1919 firma zaczęła się
szybko rozwijać. Zyski musiały być znaczne, skoro w konkurencji krajowej Fuchs
plasował się na drugiej pozycji, tuż za Wedlem. Pozycję swą zawdzięczał
powolnymi zmianom asortymentu. Przełomowym był 1937 r. gdy w zakładzie przy
ul. Topiel wybuchł strajk. Właściciel długo nie chciał przyjąć postulatów
robotniczych, co spowodowało, że Wedel skorzystał i wypełnił lukę na rynku.
Odtąd Fuchs nie uzyskał juz na rynku dawnej, silnej pozycji. Po wojnie
upaństwowiony znany był bardziej pod nazwą ZPC SYRENA. Około 1960 został
połączony z ZPC 22 Lipca (E.Wedel), z zachowaniem osobnej handlowej nazwy,
prowadząc produkcję tzw. wyrobów wschodnich. Pod koniec lat 90 kupili go
Amerykanie. I to ono chyba dokonują dziś dzieła zniszczenia.
Im obce są nasze sentymenty i przywiązanie do tych ostatnich świadków epoki,
która odeszła.
Edytor zaawansowany
  • jurek1987 25.09.06, 18:21
    Czy ktoś mógłby przybliżyć okoliczności tej rozbiórki?
    Co ma powstać na miejscu fabryki?
    I kto na to pozwolił?
  • werttrew 26.09.06, 09:54
    Ta demolka była już z pół roku temu opisywana na forum Powiśla!
  • andrzej_b2 26.09.06, 11:43
    Jak możesz podaj jakiś link, bo wyszukiwarka nie odpowiada na słowa: "Zakłady
    Fuchsa", "Zakłady Syrena" i tp.
  • werttrew 26.09.06, 13:22
    Jest pod tytułem "Fabryka cukierków", ale rozczarujesz sie. Przyznaję, że
    pamiętałem iż temat taki "chodził", ale nie śledziłem go, niestety. Teraz jak
    zaglądnąłem to okazuje sie, że tak "po prawdzie" nic tam sie nie działo! Sorki,
    że narobiłem smaku, ale byłem przekonany, że ktoś to jednak wtedy
    pociągnął ... .
    Reasumując sprawa wciąż jest do zbadania. Może tym razem pójdzie dalej? Oby ...
    Pozdr

    WERTTREW
    Tajemnice&historia W-wy www.werttrew.fora.pl/
  • ryszard.maczewski 29.09.06, 10:34
    > Dziś dopiero zauważyłem rozbiórkę budynków d. Fabryki Cukrów i Czekolady Fr.
    > Fuchsa, która mieściła się (bo już niestety trzeba użyć czasu przeszłego) na
    > rogu ul. Topiel i Drewnianej

    Czy ktokolwiek wie jaki jest zakres rozbiórki?
    Zniknęły już wszystkie zabudowania wewnątrz posesji, wyjęto okna z budynku
    narożnego (chyba najstarszego w ramach zespołu), koparka dzielnie niszczy
    oficyny, ale jedna rzecz wydaje mi się dziwna.
    Jeśli wszystkie przyuliczne budynki mają być wyburzone to dlaczego teren nie
    jest ogrodzony?

    A może jednak budynki przyuliczne zostaną zachowane ?
    Może o zakładach Fuchsa nie trzeba jeszcze mówić w czasie przeszłym?

    I jeszcze pytanie do Andrzeja
    > Przełomowym był 1937 r. gdy w zakładzie przy ul. Topiel wybuchł strajk

    Jeśli dobrze pamiętam to w Encyklopedii Warszawy podali, że ten strajk był w
    latach dwudziestych - która data jest prawidłowa?
  • andrzej_b2 29.09.06, 21:50
    „... [...] Na kilka lat przed wybuchem wojny miało miejsce wydarzenie, które
    podcięło skrzydła świetnie prosperującej firmy. W połowie lat 30-tych w fabryce
    Fuchsa wybuchł strajk. Załoga wysunęła postulaty podniesienia zarobków i poprawy
    warunków pracy. Strajk trwał długo – Fuchs nie chciał zgodzi się na ustępstwa.
    Kiedy wreszcie spór skończył się, okazało się, że jedynym, który na tym
    skorzystał był Wedel...” – tyle Mieczysław Kozłowski w książce >Dzieje Firmy E.
    Wedel< (1993), s. 76. Istotnie w EW (s. 827) data strajku jest podana jako r.
    1929. Trudno mi być arbitrem i rozstrzygnąć, kto ma rację, ale przy okazji
    chciałem zauważyć, że wadą haseł w EW jest ich anonimowość. W poważnych
    encyklopediach i leksykonach sygnowanie haseł przyjęto jako zasadę, czym
    podkreśla się odpowiedzialmność za słowo.
  • ryszard.maczewski 12.10.06, 17:03
    ryszard.maczewski napisał:

    > Czy ktokolwiek wie jaki jest zakres rozbiórki?
    > Zniknęły już wszystkie zabudowania wewnątrz posesji, wyjęto okna z budynku
    > narożnego (chyba najstarszego w ramach zespołu), koparka dzielnie niszczy
    > oficyny, ale jedna rzecz wydaje mi się dziwna.
    > Jeśli wszystkie przyuliczne budynki mają być wyburzone to dlaczego teren nie
    > jest ogrodzony?
    >
    > A może jednak budynki przyuliczne zostaną zachowane ?
    > Może o zakładach Fuchsa nie trzeba jeszcze mówić w czasie przeszłym?

    Kiedyś pytanie, dziś odpowiedź :-)

    Budynek najmłodszy - Drewniana 9 już nie istnieje. Cała Drewniana wzdłuż
    zabudowy Fuchsa jest ogrodzona, czyli czyli cały zespół jest przeznaczony do
    100% rozbiórki.
  • nasza_maggie 17.10.06, 12:26
    ja mam takie zdjęcie z fabryki fuchsa, zbiorowe pracowników, w ramie,
    imienionowe
    ale to ktos musiałby, z was może, zerknąć by zobaczyć czy to o tą fabrykę
    chodzi?
    --
    All dogs go to heaven...
  • werttrew 19.10.06, 12:22
    Jak masz możliwość wykonania skanu (i ochotę i czas)to byłbym wdzięczny za
    przesłanie na adres np. werttrew@op.pl Zbadamy. ;o) Mozesz też sama wrzucić w
    kóreyś wątek na www.werttrew.fora.pl/
    Pozdr
    Werttrew
  • nasza_maggie 20.10.06, 15:41
    werttrew napisał:

    > Jak masz możliwość wykonania skanu (i ochotę i czas)to byłbym wdzięczny za
    > przesłanie na adres np. werttrew@op.pl Zbadamy. ;o) Mozesz też sama wrzucić
    w
    > kóreyś wątek na www.werttrew.fora.pl/
    > Pozdr
    > Werttrew

    Witaj Wertie:)
    Chętnie, ale to zdjęcie jest bardzo duże i w dużej ramie więc nie da się chyba:/
    Jest na nim około 40 zdjęć portretowych różnych panów i główne zdjęcie jubilata
    dla którego jest to prezent.
    Zdjęcie zostało wykonane u Zacharskiego (na marszałkowskiej 131 bodajże) i
    pochodzi z 1943 roku.
    Dziwi mnie - i zastanawiam się czy Ci wszyscy Panowie pojechali wycieczką do
    fotografa by im pojedyńczo zrobić zdjecia? Czy tez sami dostarczyli je do
    Zacharskiego?

    Maggie

    --
    All dogs go to heaven...
  • andrzej_b2 27.10.06, 10:04
    Ze spisu adresowego przemysłu cukierniczego ad. 1929 wynika, że Fuchsowie w
    Warszawie mieli dwie fabryki tej branży:
    Fuchs Franciszek i Synowie, fabryka czekolady, Sp. Akc. ul. Topiel 12
    Fuchs Stanisław, fabryka biszkoptów, Sp. Akc. ul. Nowolipie 80
    Kto wie, co stało się z fabryką na Nowolipiu?
  • kester 27.10.06, 14:20
    W spisie w książce "Chrześcijańska Warszawa " z roku 1935 jako właściciel
    fabryki biszkoptów Nowolipie 80 występuje firma Fuchs F. i S-wie Sp. Akc.
    Fabryki tej jako własności Fuchsów nie ma jednak w książkach telefonicznych
    PAST z roku 1938 i 1939/40.
  • andrzej_b2 27.10.06, 17:29
    Dziękuję, informacje Twoje Kesterze są b. ciekawe, ale powiększają moje znaki
    zapytania... Dom, w którym mieściła się firma Fuchsa (już nie wiadomo którego?)
    miał kształt regularnego rombu i stał przed wojną – co łatwo sprawdzić – u
    zbiegu Żytniej, Wolność i Nowolipia. Na fotoplanie 1945 w tym miejscu jest
    ciemna plama o zarysie zniekształconym w porównaniu z pierwotnym kształtem. Z
    pewnością nie są to gruzy, a prawdopodobnie kępa krzaków (drzewa rzucałyby
    cień). Jeśli więc tak, to dom został zburzony w 1939 r., bowiem gruzy sześć lat
    później wzięła już w posiadanie przyroda. Może wiecie coś o tym domu i o całym
    zamieszaniu? A może Nowolipie 80 to tylko pusty adres, pod którym firma była
    zarejestrowana, a produkcja odbywała się na Topiel 12?

    Ale to nie koniec moich wątpliwości. Na powojennych planach W-wy, w pobliżu
    miejsca po tym domu, ul. Wolność z Nowolipiem łączy się dziwny łukiem, jakby
    omijała jakąś przeszkodę, o co chodzi?
  • nasza_maggie 27.10.06, 17:58
    uhm
    to to moje zdjęcie z ramienia Pana Franciszka jest:)
    --
    All dogs go to heaven...
  • kester 28.10.06, 00:44
    Jeszcze jeden ciekawy szczególik do historii fabryki biszkoptów pana Fuchsa:

    alfa3.it.pw.edu.pl/data/ap050.html
  • kester 28.10.06, 15:36
    Panie Andrzeju,
    chyba myli się Pan co do lokalizacji Nowolipie 80. Jak wynika z mojego
    poprzedniego postu działka ta miała numer hipoteczny 2448 i była zlokalizowana
    tu:
    www.warszawa1939.pl/plan_foto_celownik.php?kod=leszno&od_x=240&od_y=140
    Na działce tej stał dom frontowy i dwie "równoległe" oficyny. Przed drugą
    oficyną widać komin.
    Budynki te dotrwały w niezłym stanie do roku 1944 co widać na fragmencie
    zdjęcia z albumu "Ostatnie spojrzenie":
    www.warszawa1939.pl/zdjecia_kj/nowolipie_80/1a.jpg
    Na ortofotomapie z 1945 widać, że środkowy budynek jest cały, nawet pod dachem,
    natomiast dwa pozostałe są wypalone, ale stoją!. Widać nawet fragment komina.
    Porównanie z ortofotomapą 2005 pokazuje, że wszystkie trzy budynki stoją do
    dziś! Zniknęły jedynie te małe budyneczki na pierwszym podwórku...
    Pozdrawiam
    kj
  • andrzej_b2 28.10.06, 17:18
    Kesterze, chylę czoła nad rzetelnością Twej argumentacji, a sposób odkrywania
    prawdy uważam za wzorcowy. Niewielu naszych Kolegów może poszczycić się takim
    warsztatem! Wobec zgromadzonych faktów, na dzień dzisiejszy możemy wyciągnąć
    następujący wniosek: budynki firmy przy Nowolipiu 80 stoją (nie byłem, ale
    wierzę na słowo), a tylko (aż tylko) budynki na Topiel 12 są dewastowane. Zatem
    pożegnanie z Fuchsem jest jednocześnie... powitaniem Fuchsa!
    Dobrze, że Twoje odkrycie choć trochę osładza gorycz utraty fabryki Fuchsa na
    Powiślu.
    Dzięki, pozdrawiam :-)
  • kester 28.10.06, 18:16
    Panie Andrzeju,
    jak sam Pan pisał, Franciszek Fuks pierwszą swoją Fabrykę Kakao, Czekolady i
    Cukrów założył w roku 1829 na ul. Miodowej 16 (obecnie 18 nr. hip. 480a).
    Fabryka na Topiel powstała dopiero w 1912. Posesja 480a była w rękach Fuchsów
    jeszcze przed wojną, jak było później nie wiem. W 1938 roku poza palarnia kawy
    mieściła się tam centrala spółki gdzie urzędował dyr. Stefan Fuchs (tam też
    mieszkał). Natomiast dyrektorem fabryki na Topiel był Stanisław Fuchs (pewnie
    ten od biszkoptów), który mieszkał na Górnośląskiej. Zresztą wg. książki PAST
    na Topiel mieścił się również "dział biszkoptów" ale czy znaczy to, że i na
    Topiel robiono biszkopty tego nie wiem.
    Pozdrawiam
    kj
  • andrzej_b2 29.10.06, 10:02
    >Posesja 480a była w rękach Fuchsów jeszcze przed wojną, jak było później nie >wiem.

    Dom stał nienaruszony do wybuchu Powstania Warszawskiego. Od 11 sierpnia 1944 r.
    cała Miodowa wchodziła w skład pododcinka kpt. Gozdawy (Lucjan Giżyński) z
    barykadą u zbiegu Senatorskiej, Miodowej i Koziej, którą obsadzał oddział kpt.
    Prusa (Tadeusz Dąbrowski). Cały rejon największe straty poniósł dnia 18 sierpnia
    od lotnictwa niemieckiego. To wówczas zapewne dom ucierpiał najbardziej. Został
    spalony, zachowując jednak mury magistralne wraz z kompletną elewacja frontową.
    W latach 1948-49 został odbudowany dla Akademii Stomatologicznej; obecnie mieści
    się tam Biuro Prasy i Promocji Ministerstwa Zdrowia.
    Pozdrawiam :-)
  • andrzej_b2 29.10.06, 11:28
    Fabryka Fuchsa jeszcze przed wojną była jednym z najnowocześniejszych zakładów
    swej branży w Warszawie. Została wyposażona w maszyny do formowania czekolady,
    cukierków, do zawijania niektórych wyrobów i in. Park maszynowy podczas okupacji
    został częściowo wywieziony przez Niemców a częściowo uległ zniszczeniu w czasie
    Powstania. Sklepy legły w gruzach, fabryka spalona w 80 %. Z pożogi wojennej
    udało się uratować tylko agregat do produkcji czekolady i automat do wytwarzania
    karmelków. Po wojnie fabrykę znacjonalizowała nowa władza i to był już faktyczny
    koniec firmy.

    Stanisław Fuchs, syn założyciela, zmarł w schronie fabrycznym przy ul. Topiel
    podczas Powstania Warszawskiego. Wtedy też zmarł wtedy wnuk Jerzy. O historii
    rodu Fuchsów niewiele wiadomo, ale sam fakt, że dwóm pokoleniom udało się
    stworzyć nowoczesną fabrykę i utrzymać produkcję na b. wysokim poziomie, jest
    dostatecznym powodem, aby pamięć pozostała. Nie zapomnijmy więc w Dzień Zaduszny
    zapalić znicz na grobie Fr. Fuchsa na St. Powązkach (kw. 25-IV-25/26).
    Pozdrawiam


  • kester 29.10.06, 14:30
    Obawiam się Panie Andrzeju, że Stanisław Fuchs nie był synem założyciela firmy
    a prawdopodobnie jego wnukiem...
    Dwa lata temu na allegro trafiło wiele dokumentów zwiazanych z Fuchsami (a
    zwłaszcza Witoldem Fuchsem)sprzedawanych przez spadkobierców. Wielka szkoda, że
    tak wspaniały zbiór dokumentów rodzinnych został rozproszony...
    Do naszego muzeum udało nam się nabyć kilka ciekawych dokumentów. Jeden z nich
    można obejrzeć tu:
    www.muzeum.warszawa1939.pl/strona.php?kod=162
    Drugim jeszcze nie opublikowanym jest zaświadczenie z parafii Św. Jana o tym,
    że Witold Fuchs przeszedł w roku 1898 z protestantyzmu na wyznanie rzymsko-
    katolickie. W dokumencie tym jest informacja, że miał wtedy 27 lat (czyli
    urodził się ok. 1871 roku)i mieszkał na Miodowej 16 a jego rodzicami byli
    Franciszek Fuchs i Anna z Dotzanerów.
    Jak widać z tego dokumentu Franciszek Fuchs ojciec Witolda nie mógł być tym
    samym Franciszkiem, który zakładał w 1829 roku fabrykę czekolady na Miodowej 16
    (potem 18 nr. hip. 486a).
    Innym ciekawym dokumentem jest informacja, że w 1919 roku do spółki pod nazwą
    Dom Handlowy Franciszek Fuchs i synowie kierowanej przez Edmunda Karola Fuchsa
    przystąpili inni Fuchsowie a mianowicie Franciszek, Stanisław, Witold i Stefan.

    Ciekwe czy gdzieś można znaleźć drzewo genealogiczne "czekoladowych" Fuchsów.
    Jeśli ktoś miałby jakąś informację na ten temat to bardzo poproszę...
  • andrzej_b2 30.10.06, 07:35
    kester napisał:

    > Ciekwe czy gdzieś można znaleźć drzewo genealogiczne "czekoladowych" Fuchsów.
    > Jeśli ktoś miałby jakąś informację na ten temat to bardzo poproszę...




    Trudno byłoby osobom nie zaangażowanym emocjonalnie tworzyć drzewo
    genealogiczne czyjegoś rodu, tym bardziej, że „wspaniały zbiór dokumentów
    rodzinnych został rozproszony” przez…samą rodzinę. Mimo to spełniam prośbę i
    dzielę się garścią informacji, które udało mi się zebrać, bez jakiejkolwiek
    próby interpretacji:

    Rodzina Fuchsów pochodzi ze Śląska.
    1) Franciszek Ksawery Fuchs (1798-1885) – kupiec i przemysłowiec, ur. w
    Bielsku k. Białej, s. Jana i Tekli z Pedelków. Założył w Warszawie „Dom
    Handlowo-przemysłowy Fr. Fuchs i S-ka”. Żonaty z Ewą (1817-1866) z Danelów. Zm.
    w Warszawie.
    2) Edmund Karol Fuchs (1836-1921) – kupiec i przemysłowiec, ur. w
    Bielsku Białej, s. Walentego i Marii z Frenzlów (bratanek Franciszka
    Ksawerego). Ożeniony z Franciszką Fuchs (kuzynką). Prezes zarządu Sp. Akc. „Dom
    Handlowo-Przemysłowy Fr. Fuchs i S-ka”. Po stryju objął liczne stanowiska. Zm.
    w Warszawie.
    3) Stanisław Fuchs (1879-?) – ur. w Warszawie, s. Juliana i Marii ze
    Szwedów. Założyciel i przez 21 lat [informacja z 1938 r. – przyp. andrzej_b2]
    prezes Związku Fabryk Cukierniczych w Warszawie. Ożeniony z : 1. (1910) Marią
    Ruszkowską, 2. (1936) Krystyną Smolką.zam. Górnośląska 22, tel. 9-64-75.

    Pozdrawiam -)
  • andrzej_b2 30.10.06, 08:40
    > kester napisał:
    >Jak widać z tego dokumentu Franciszek Fuchs ojciec Witolda nie mógł być tym
    >samym Franciszkiem, który zakładał w 1829 roku fabrykę czekolady na Miodowej
    >16 (potem 18 nr. hip. 486a).

    Witold Fuchs (ur. ok. 1871) mógł być synem Franciszka, założyciela (1829)
    fabryki czekolady. Z biologicznego punktu widzenia jest to możliwe, zważywszy
    na fakt, że Wiktoria Ewa z Danelów zmarła w 1866 r. Alina z Dotzanerów mogła
    być jego drugą żoną, a nawet nie koniecznie.
    Za moją hipotezą przemawia dodatkowo fakt zamieszkania Witolda przy Miodowej 16.
    Pozdrawiam :-)
  • andrzej_b2 30.10.06, 20:07
    Sprawa ojcostwa Franciszka Ksawerego Fuchsa zaprowadziła mnie dziś do Spisu
    Mieszkańców m. Warszawy z 1870 r. Znalazłem tam, pod adresem Miodowa 14 (486a)
    trzech zameldowanych Fuchsów: Franciszek – kupiec i właściciel domu, Edmund oraz
    Juliusz – obydwaj kupcy. To jest punkt wyjścia rozważań.
    Jeśli więc Karol ur. się ok. 1871 r . i mieszkał przy Miodowej 14 (wkrótce potem
    była zmiana nr na 16), to ojcostwa Franciszka Fuchsa staje się coraz bardziej
    prawdopodobne. Za czasów naszych prababek nie do rzadkości należały przypadki
    płodzenia potomków przez starszych mężczyzn z młodymi kobietami. Taki przypadek
    i tu mógł mieć miejsce (on ok.70 lat). Wprawdzie p. Franciszek był katolikiem,
    ale młody Karol zapewne za sprawą matki, Anny z Dotzanerów, był wychowany w
    wierze ewangelickiej, co w 1898 r. doprowadziło do jego konwersji.
    Na marginesie sprawy chciałbym dodać, że Taryfa domów z 1896 r. podaje, iż
    posesja nr 486a nosi adres Miodowa 16 i należy już do sukcesorów Fuchsa.

    Pozdrawiam Cię, Kesterze i dziękuję za dotychczasowy udział.
  • kester 30.10.06, 20:17
    Dzieki za info,
    ale nie powiem abym został przekonany.
    Dla utrudnienia dodam, że Witold urodził się w Hamburgu...
    Jak coś mi wpadnie dodatkowo o Fuchsach to nie omieszkam się podzielić.
  • kester 01.11.06, 23:21
    Witam Panie Andrzeju,
    zgodnie z Pana sugestią odwiedziłem dziś grób Fuchsów na Powazkach i oto co tam
    wyczytałem:
    Karol Edmund 10.11.1837 - 04.09.1921
    Franciszek Feliks 18.05.1841 - 10.08.1915
    Witold 10.07.1871 - 30.11.1921
    Julo 18.10.1878 - 13.03.1887
    Anna z Dotzauerów 26.11.1843 - 05.10.1926 (a nie z Dotzanerów jak odczytałem z
    dokumentu, o którym pisałem wcześniej)
    Franciszek 11.06.1875 - 31.12.1928
    Wyktorya Franciszka z Fuchsów żona Edmunda Fuchsa 19.05.1839 - 10.07.1900

    Na podstawie tych danych stawiam tezę, że Witold (o którym pisałem wcześniej)
    był synem Franciszka Feliksa a nie Franciszeka Ksawerego Fuchsa (1798-1885)-
    założyciela w 1829 "czekoladowego imperium".
    Nie jest wykluczone, że Frannciszek Feliks był bratem Karola Edmunda, więc
    byłby bratankiem Franciszka Ksawerego.
    Wydaje mi się, że teza o jurności 70-letniego Franciszka Ksawerego jest raczej
    nie do utrzymania.

    Mam nadzieję, że za kilka dni będziemy mogli to ostatecznie wyjaśnić, bo
    wędruje do mnie pocztą drzewo genealogiczne Fuchsów.
    Pozdrawiam
    kj
  • andrzej_b2 02.11.06, 11:08
    kester napisał:
    > Na podstawie tych danych stawiam tezę, że Witold (o którym pisałem wcześniej)
    > był synem Franciszka Feliksa a nie Franciszeka Ksawerego Fuchsa (1798-1885)-
    > założyciela w 1829 "czekoladowego imperium".
    > Nie jest wykluczone, że Frannciszek Feliks był bratem Karola Edmunda, więc
    > byłby bratankiem Franciszka Ksawerego.

    No to oddajmy głos w sprawie St. Szenicowi (Cm. Powazkowski 1891-1918, s. 347) –
    po skrótach:
    Julian Fuchs (1844-1915), współwłaściciel firmy Franciszek Fuchs i Synowie, był
    synem Franciszka Ksawerego i warszawianki Wiktorii Ewy Daniel. Ożenił się ze
    słynną pięknością Marią Szwede (zm. 1911), córką Ludwika współwłaściciela
    garbarnii Temler i Szwede. Spoczęła ona w „okazaym grobowcu wzniesionym przez
    rzeźbiarza B. Mazurka”. Mieszkali przy Miodowej i (uwaga, uwaga!) mieli czterech
    synów: Franciszka, Stanisława, Witolda i Stefana.

    Imię Franciszek jak widać było wśród Fuchsów popularne i najczęściej
    funkcjonowało wraz z drugim imieniem. Przypuszczać należy, że i pozostałe imiona
    też występowały podwójnie. Autorzy różnych informacji, z których czerpiemy dziś
    dane o firmie i ludziach, a może i sama rodzina, zapewne nie zawsze zdawali
    sobie z tego sprawę. Stąd wiele dziś zamieszania, w ustaleniu powiązań rodzinnych.

    Dla mnie największym zaskoczeniem jest, że w grobowcu rodzinnym brakuje
    Franciszka Ksawerego (1798-1855), uznanego za twórcę rodzinnego imperium. Tym
    bardziej dziwne, że grobowca przeniesiono Wiktorię Franciszkę z Fuchsów
    (1839-1900), żonę Edmunda Fuchsa. Z jakich więc powodów zapomniano o protoplaście?
    Oczywiście to tylko retoryczne pytanie.

    Dziękuję za informacje sepulkralne i pozdrawiam :-)
  • kester 02.11.06, 11:27
    Wydaje się po prostu, że to jest grobowiec jednej z linii Fuchsów - tej od
    Karola Edmunda. Pewnie Franciszek Ksawery i jego linia ma swój grobowiec gdzie
    indziej. Nie koniecznie na cmentarzu rzymsko-katolickim. Może protestanckim?.
    W poprzednim tekscie zapomniałem o jeszcze jednym Fuksie wymienionym na
    grobowcu:
    Władysław 27.11.1861 - 18.07.1899

    Na tym grobowcu brak nie tylko Franciszka Ksawerego ale nie mniej sławnych
    Stanisława i Stefana. Widocznie byli z tej drugiej gałęzi rodziny...
    Poczekajmy na drzewo genealogiczne. Może coś sie wyjaśni...

    Natomiast fakt umieszczenia Wiktori Franciszki z Fuchsów (1839-1900) nie
    powinien dziwić skoro była, żonę Karola Edmunda Fuchsa, również wymienionego na
    tym grobowcu...
  • andrzej_b2 02.11.06, 14:07
    >Na tym grobowcu brak nie tylko Franciszka Ksawerego ale nie mniej sławnych
    >Stanisława i Stefana. Widocznie byli z tej drugiej gałęzi rodziny.

    Istotnie, same zagadki...
    Jeśli Franciszek Ksawery miałby inne miejsce spoczynku, wobec tego informacja J.
    Waldorffa (Cmentarz Powązkowski 1984, s. 80) o miejscu jego spoczynku jest
    fałszywa. Tam wyraźnie autor wskazuje na grób: kw. 25-IV-25/26! W tym momencie
    chciałoby się postawić pytanie: GDZIE JEST PROTOPLASTA WARSZAWSKIEJ LINII RODU?
    Bak Stanisława i Stefana da się wytłumaczyć tym, że obydwaj polegli w czasie
    Powstania Warszawskiego. (Pozwól, że w tym miejscu jako analogią posłużę się
    wątkiem osobistym. Wiadomym jest rodzinie, że mój stryjeczny brat poległ w
    walkach na Powiślu, ale nie wiadomo gdzie?). Bywa, że czasem w podobnych
    przypadkach są organizowane mogiły symboliczne, ale to już inny temat.

    >Natomiast fakt umieszczenia Wiktori Franciszki z Fuchsów (1839-1900) nie
    >powinien dziwić skoro była żoną Karola Edmunda Fuchsa, również wymienionego na
    >tym grobowcu.

    Jest to o tyle dla mnie dziwne, że grobowiec został zbudowany przez B. Mazurka
    dla Marii ze Szwedów (zm. 1911), żony Juliana Fuchsa – o czym pisałem w
    poprzednim poście – a więc nie wcześniej niż w r. 1911, podczas gdy Wiktoria
    Franciszka już ok. 11 lat nie żyła. Zatem ekshumacja, czy co?

    Pozdrawiam, z dość wątłą nadzieją, że „drzewo” cokolwiek nam wyjaśni, wobec
    pojawiającej się coraz większej liczby znaków zapytania :-)
  • kester 02.11.06, 14:19
    Wygląda na to, że nie obędzie się bez kolejnej wyprawy na Powązki. Może tam są
    dwa groby a ja trafiłem tylko na jeden. Było dość późno i takiej ewentualności
    wykluczyć nie mogę...
    Będę jutro w pobliżu to zajrzę i zrobię fotkę...
  • kester 03.11.06, 17:11
    Witam,
    Faktycznie na Powązkach w kwaterze 25 są TRZY grobowce Fuchsów.
    Jeden z nich, linii Karola Edmunda, opisałem w jednym z poprzednich postów.
    www.warszawa1939.pl/zdjecia_kj/fuchs/3.jpg
    Pozostałe dwa to:
    1. Grób rodzinny Danielów i Fuchsów, w którym pochowani są: protoplasta
    czekoladowych Fuchsów Franciszek Ksawery, Kupiec i Obywatel m. Warszawy,
    Kawaler Orderów (3.12.1798 – 29.05.1885) i jego żona Wiktorya z Danielów (żyła
    lat 50 um. 7.10.1866 r) oraz jego teściowa Anna z Sulerzyckich Daniel (żyła lat
    74 um. 8.07.1852)
    www.warszawa1939.pl/zdjecia_kj/fuchs/1.jpg
    2. Grobowiec z rzeźbą B. Mazurka, o którym pisał pan Andrzej, w którym
    pochowana jest Marya Julianowa Fuchs (żyła lat 51 zm. 17.01.1911) oraz Julian
    Fuchs (żył lat 71 zm. 19.01.1915). W grobie tym pochowani są
    pozostali "brakujacy" Fuchsowie: Stanisław Edmund (żył lat 65 zm. 4.09.1944)
    oraz Stefan (żył lat 71 zm. 01.06.1956.
    www.warszawa1939.pl/zdjecia_kj/fuchs/2.jpg
    I to juz chyba wyczerpuje temat Fuchsów...
    Jeśli będzie coś ciekawego w drzewie genealogicznym to nie omieszkam się
    tym "odkryciem" podzielić..
  • andrzej_b2 03.11.06, 19:40
    To się nazywa solidność – upór do końca, aż do wyjaśnienia zawiłości.
    Dzięki Twojemu Kesterze trudowi, przez gąszcz splątanych gałęzi rodowych, można
    już przedrzeć się. Może ktoś w przyszłości na tej podstawie uzupełni brakujące
    ogniwa historii słodkiej firmy? Mam nadzieję, że wtedy choć przywoła Twoje
    nazwisko.

    Na zdjęciach widać, że groby rodowe są zadbane, a więc żyją młode pokolenia
    właścicieli. Zapewne One wraz z nami także nie mogą pogodzić się z rozbiórką
    fabryki przy Topiel 12. Dziś przejeżdżając tamtędy zauważyłem, że zabudowa od
    strony Drewnianej jest zniesiona już do wysokości 1 m., stoi jeszcze tylko
    budynek narożny, strasząc oczodołami.

    Gdzieś wyczytałem, że firma miała przed wojną swe filie w Warszawie i na
    prowincji, które zakładał Stanisław. Jedna z nich mieściła się w nieistniejącej
    dziś kamienicy przy ul. Czystej 6 (Ossolińskich).
    www.warszawa1939.pl/index.php?r1=ossolinskich_6&r3=9
    Kto wie gdzie były pozostałe, jaki miały charakter (czy były to tylko sklepy?) i
    czy budynki przetrwały do dziś?
    Liczę teraz, że do naszych poszukiwań włączy się młode pokolenie pp. Fuchsów.
    Pozdrawiam:-)


  • kester 03.11.06, 23:16
    W ksiażce telefonicznej PAST 1939/40 są wymienione następujace sklepy
    detaliczne firmy Fuchsów:
    Ossolińskich 2;
    Marszałkowska 6, 81a i 113
    Nowy Świat 51
    Mazowiecka 16
    Wileńska 1
    Żelazna 83
    pl. Trzech Krzyży 2

    w literaturze te sklepy są nazywane nieraz cukierniami Fuchsa a nawet
    kawiarniami Fuchsa.
    Jakieś kawiarnie Fuchsa istniały również po wojnie...
  • andrzej_b2 04.11.06, 14:21
    Naliczyłem dziewięć filii w samej Warszawie (to dużo!), a przecież jeszcze były
    zamiejscowe (?).
    A oto sam założyciel firmy, o którym tak dużo mówiliśmy i nie mniej sławny
    Stanisław:
    foto.m.onet.pl/_m/99154f16850fda2f9446317f33d88574,10,19,0.jpg
    foto.m.onet.pl/_m/0b3e422e6023952e9e36a590da0bfcf4,10,19,0.jpg
    foto.m.onet.pl/_m/fdbafd7054922bc5d3e6724b390618f6,10,19,0.jpg

    Proszę, zwróćcie uwagę na wysoki stopień mechanizacji produkcji u Fuchsa
    (ostatni skan). Interesujący jest przy tym sposób napędzania maszyn. Przed
    wprowadzeniem silników elektrycznych, siłę do napędu wytwarzały różnej mocy
    machiny parowe lub motory gazowe. Transmisja napędu na stanowiska robocze
    odbywała się za pomocą przekładni pasowych, od wałów zamocowanych pod sufitem
    hali. Można sobie wyobrazić jak hałaśliwa była praca takiej hali fabrycznej i
    jak niebezpieczna dla personelu obsługującego ruchome elementy.
    Pozdrawiam :-)
  • kester 07.11.06, 13:25
    Dzięki pomocy pana Andrzeja Roli-Stężyckiego mogę przedstawić obiecane drzewo
    genealogiczne Fuchsów:

    www.warszawa1939.pl/zdjecia_kj/fuchs/drzewo_genealogiczne_fuchsow.pdf
    Potwierdziły się moje przypuszczenia, że Witold był synem Franciszka Feliksa a
    nie Franciszka Ksawerego.
    Warto zwrócić uwagę na to, że Edmund-Karol ożenił się ze swoją siostrą
    stryjeczną, córką Franciszka Ksawerego - twórcy czekoladowej firmy Fuchsów.
    Informacje pochodzą z roku 1934, można je jednak uaktualnić choćby na podstawie
    napisów na grobowcach, których zdjęcia zamieściłem w jednym z poprzednich
    postów.
    I to by było na tyle na temat Fuchsów...
  • andrzej_b2 07.11.06, 17:50
    Bardzo interesujące są te gałęzie rodowe Fuchsów, ale analizując je można
    zauważyć pewne rozbieżności w datach urodzin dwóch członków rodziny, w
    porównaniu z danymi na nagrobkach. Dotyczy to przede wszystkim EDMUNDA KAROLA,
    którego autor genealogii postarzył o rok! Data urodzin na nagrobku 10.11.1837,
    zaś w genealogii 09.11.1836 (tę ostatnią datę powtórzono w tekście dwukrotnie).
    W przypadku FRANCISZKA FELIKSA pomyłka jest niewielka, zaledwie o jeden dzień,
    ale zawsze... Data śmierci na nagrobku jest 10.08.1915, zaś w genealogii
    09.08.1915.
    Czyżby ktoś popełnił nieświadomie pomyłkę, a jeśli nie, to dlaczego? Głównie
    chodzi o EDMUNDAK KAROLA.
    Pozdrawiam
  • andrzej_b2 17.11.06, 20:38
    Spróbujmy zrobić rekapitulację tematu. Naliczyłem dwanaście miejsc związanych w
    Warszawie z Fuchsami: dom rodzinny i pierwsza siedziba fabryki: Miodowa 16 (18),
    budynki fabryczne: Nowolipie 80 i Topiel 12; sklepy: Ossolińskich 2,
    Marszałkowska 6, 81 a, 113, Nowy Świat 51, Mazowiecka 16, Wileńska 1, Żelazna
    86, Pl. Trzech Krzyży 2.
    Jeśli się nie mylę pozostały tylko cztery ślady: domy przy Miodowej 18,
    Nowolipiu 80 i Nowym Świecie 51 (róg Wareckiej) – przebudowane po 1945. W stanie
    niezmienionym pozostał jedynie dom przy Wileńskiej 1.
    Pozdrawiam :-)
  • jarekzielinski 18.11.06, 00:02
    Ejże, a wspaniała kamienica Fuchsa "Pod Gryfami" na pl. Trzech Krzyży 18?
    Poza tym kamienica przy Marszałkowskiej 6 stoi nietknięta, a i Ossolińskich 2
    ma się dobrze - to skrzydło oficyny pałacu Potockich. Nowolipie 80 to obecnie
    ul. Wolność, bodaj nr 2A, przynajmniej jeśli chodzi o budynek frontowy - dawny
    dom robotniczy. Pzdr.
  • andrzej_b2 18.11.06, 10:54
    >Ejże, ...
    Zwrot ten należy do tzw. nieprzystojnych (to dla tych, którzy tego nie wiedzą) i
    w publicznych wystąpieniach należałoby go unikać. Oburzamy się często na
    nieparlamentarne wystąpienia uczestników FZ, więc sami powinniśmy dawać tylko
    dobre przykłady.

    >a wspaniała kamienica Fuchsa "Pod Gryfami" na pl. Trzech Krzyży 18?

    St. Łoza >Architekci i budowniczowie w Polsce< jest bardziej ostrożny. Pod
    hasłem Józef Huss pisze krótko: >... 1884-86 – dom Fuchsów (następnie
    Ciassena)...> (s. 124).
    Pod koniec XIX w. dom ten należał do Augusta Fuchsa, który nie miał nic
    wspólnego z klanem rodzinnym >króla czekolady<, por.:
    www.warszawa1939.pl/zdjecia_kj/fuchs/drzewo_genealogiczne_fuchsow.pdf
    Może więc to tylko przypadkowa zbieżność nazwisk, która nie uprawnia do wiązania
    rodziny Franciszka Ksawerego z tym budynkiem?
    Za resztę uwag dziękuję i pozdrawiam
  • kester 18.11.06, 11:33
    Pozwolę sobie niezgodzić się z przedmówcą...
    Zapisy hipoteczne wskazują jednak, że właścicielem tej posesji (Bracka 2 hip.
    1275) był jednak Julian Fuchs z "tych" Fuchsów. Co ciekawego był on również
    właścicielem budynku Bracka 1 (hip. 1587)!
    Skad Łoza wytrzasnął tego Augusta tego nie wiem. Julian był właścicielem tych
    gruntów jeszcze w 1899.
  • andrzej_b2 18.11.06, 16:09
    Augusta Fuchsa, jako właściciela posesji Pl. Świętego Aleksandra, wymienia
    Kalendarz "Wieku" (1899), szp. 74.
    Pozdrawaim :-)
  • andrzej_b2 18.11.06, 16:19
    Oczywiście chodzi o Pl. Św. Aleksandra 18 (nr hip.1275).
  • kester 18.11.06, 16:33
    Tak więc z tego samego źródła wynika (Kalendarz "Wieku" 1899), że plac nr. hip.
    1275 (Bracka 2 i Pl. Św. Aleksandra 28) miał dwóch właścicieli:
    Juliana i AUGUSTĘ (nie Augusta).
    W kalendarzu jest wyraźnie podane : Fuchs Augusta!
    Warto by sprawdzić w innych źródłach jak to faktycznie było z właścicielami
    posesji 1275.

  • kester 18.11.06, 20:06
    W "Przewodniku Warszawskim" Wiktora Dzierżanowskiego z roku 1870 znajdujemy
    m.in. następujących Fuchsów:
    Edmund kupiec - Miodowa 14
    Franciszek kupiec - Miodowa 14
    Julijan właściciel dystylarni - Bracka 2
    Julijusz kupiec - Miodowa 14

    Ten spis to kolejna zagadka. Drzewo genealogiczne Fuchsów nie pokazuje żadnego
    Juliusza!
    A sądząć z powyższego spisu musiał być z "tej" rodziny skoro mieszkał na
    Miodowej 14. Może Julijusz to jednak Julian, którego grobowiec znajduje się na
    Powązkach a Julian - właściciel destylarni i właściciel parceli 1275 nie był
    jednak z "tej" rodziny?
    Ciekawe jest również i to, że mieszkał na Brackiej zanim w latch 1884-86
    powstała kamienica "Pod Gryfami"
    Ciekawe czym nas jeszcze zadziwi historia tej rodziny...
  • andrzej_b2 18.11.06, 21:44
    Są różne niejasności w starych dokumentach, w sprawie domu pl. Trzech Krzyży 18
    i próby wyjaśnienia mogą zaprowadzić na zupełne manowce. Oto np. Taryfa
    zamieszczona w Kalendarzu Wieku 1896 podaje następujących jej właścicieli: od
    strony Brackiej (nr 1) Fuchsa Augusta (podkreślam Fuchsa, nie Fuchs), a od
    strony pl. Trzech Krzyży Fuchsa ss. (?).
    Ciekawostką jest też, że w Przewodniku Warszawskim Dzierżanowskiego z 1870 nie
    ma jeszcze posesji pl. Św. Aleksandra 18 jako autonomicznej. Ostatni jest nr 16
    (hip. 1274/5), którego właścicielem był bliżej nieznany Stanisław Wołowicz. Ten
    sam dom miał z drugiej strony adres Nowy Świat 1.
    Pozdrawiam :-)
  • kester 18.11.06, 23:40
    Musimy poczekać aż Jarek dojdzie do litery T w swoim Atlasie to wszystko się
    pewnie wyjaśni...
  • andrzej_b2 19.11.06, 11:07
    Liczę na to, że przy okazji dowiem się związków kamienicy z rodziną Classenów, wg:
    www.warszawa1939.pl/index.php?r1=trzech_18&r3=0
    lub jak chce St. Łoza z tajemniczym „Ciaassenem”.
    Może szwedzkie brzmienie nazwisk prowadzi do spółki Cedergrena, kto coś wie o
    tych rodzinach?
    Pozdrawiam :-)
  • andrzej_b2 29.11.06, 18:49
    W Roczniku Warszawskim XXI przypadkowo znalazłem bardzo ciekawy artykuł M.
    Kwiatkowskiego pt. „Plac Trzech Krzyży”. Autor pisze w nim m.in., co następuje:
    >...W latach 1884-1886 w północnej pierzei przy narożniku z ul. Bracką stanął
    wspaniały dom Aleksandra Maksymiliana Classena wzniesiony wg projektu Józefa
    Hussa...< (s. 80). I co w tekście najciekawsze, że pojęcie „kamienica Fuchsa”
    ogranicza wyłącznie do budynku na narożniku Żurawiej i Brackiej (hip. 1587) –
    obecnie Bracka 1.
    Pozdrawiam :-)
  • shawmut 28.03.19, 21:41
    Franciszek Fuchs miał także sklep ze słodyczami przy ul. Marszałkowskiej 113, zaprojektowany przez Juliusza Nagórskiego. Ornamenty i sztukaterie były dziełem warszawskiego dekoratora, Bolesława Wilhelma Czajkowskiego

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.