Dodaj do ulubionych

Sposób na korki...

IP: *.aster.pl 25.09.06, 21:12
To nie jest nic odkrywczego, a chodzi mianowicie o ruszanie spod swiatel.

Wystarczy, zeby wszyscy stojacy pod swiatlami, a szczegolnie Ci z czolowki,
ruszali natychmiast jak zapali sie zolte swiatlo, zeby juz na bardzo wczesnym
zielonym przejechac.

Prawda oczywista, jednak w praktyce jakos sie nie sprawdza.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Rychu IP: *.spray.net.pl 25.09.06, 23:12
    Tylko wtedy ci z mlodego czerwonego nie zdaza zjechac.
  • Gość: Sasiad IP: *.aster.pl 25.09.06, 23:26
    To chociaz jak juz ruszy pierwszy samochod, niech od razu za nim ruszaja nastepne.
  • stworzenje 26.09.06, 00:13
    sprawa tez dotyczy swiatel bo niektore jak to sie mowi dlugo trzymaja zielone
    inne ledwo chwila i juz czerwone.
  • escorpion 26.09.06, 09:48
    Na "trzymanie" swiatel kierowcy nie maja wplywu, a na szybkie ruszanie TAK.
  • Gość: miecio IP: *.aster.pl 26.09.06, 09:58
    "...zeby juz na bardzo wczesnym zielonym przejechac." Trzeba tylko uważać na
    pacanów przeskakujących na czerwonym. Ciekawe czy zwracają uwagę na sposób
    ruszania na kursach na prawo jazdy, bo z tego co widzę to chyba mają to gdzieś.
  • herox 26.09.06, 12:48
    Problemem są kolejne samochody ruszające po sobie.
    Jeżeliby wszyscy ruszyli płynnie z minimalnym opóźnieniem to zysk byłby
    niesamowity.
    Czasami tylko ułamek czasu jest wykorzystywany na przejazd, a większość na
    zauważenie światła, zastanowienie się, wrzucenie biegu i dopiero powolne
    ruszenie.
    A nie łatwiej jakby sznur samochodów miał przygotowany start i w momencie
    zielonego wszyscy płynnie ruszają?
  • escorpion 26.09.06, 13:27
    No wlasnie na tym polega sztuka, zeby wszyscy mysleli o jezdzie, a nie o
    niebieskich migdalach.

    Ja zawsze ruszam razem z poprzedzajacym mnie samochodem i to na tyle blisko,
    zeby nie marnowac miejsca, ale jednoczesnie miec czas na zatrzymanie, gdyby ten
    z przodu nagle zahamowal.
  • Gość: Kiełek IP: *.cbr.tp.pl 26.09.06, 13:48
    wszystko ładnie w teroii, ale w praktyce jedno "słąbe ogniwo" i pada cały system
    - tak samo ja w jeździe "na zamek", gdzie z gwóch pasów na jedne zjeżdża sie na
    przemian - diablenie to przyspiesza jazdę, bo nie trzeba za każdym razem ruszać.
    Ale wystarczy jeden chojrak, co nie wpuści i całe domino się kładzie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka