Dodaj do ulubionych

Czy wytną drzewa nad Wisłą?

22.10.06, 23:32
wyciąć te drzewa, wyrównać brzeg, elegancko zalać betonikiem, położyć polbruk,
ogrodzić i zrobić tam restauracje, puby, żeby wreszcie stolica nie była wiochą
tylko wyglądała jak europejska metropolia.
--
Teraz polskie!
miejsce.blox.pl
Edytor zaawansowany
  • Gość: Poleszuk IP: *.Red-88-18-47.staticIP.rima-tde.net 22.10.06, 23:38
    Czytalem dokumenty dot. tej wycinki: 90% tych drzew nie srednicy wiekszej niz
    20cm - to sa mlode kilkuletnie wierzby i co smieszniejsze klony jesionolistne,
    ktore sa dla naszej przyrody realnym zagrozeniem. Kto siedzi wtemacie ten wie
    ze z klonem jest problem w calej Polsce - to amerykanskie swinstwo szerzy sie
    w calym kraju wzdluz dolin rzecznych.

    Moim zdaniem wycinka realnie nie zagrozi przyrodzie, szczegolnie ze w jej
    wyniku powstana nowe otwarte tereny dla ptakow....
  • sanssouci 23.10.06, 00:24
    ptakom na bank się spodoba pustynia...
  • Gość: ergiel IP: *.aster.pl 23.10.06, 14:30
    Miasto jest dla ludzi.
  • stasi1 23.10.06, 21:04
    ją oprowadził kiedys po tym terenie. Ale chyba się rozmyśliła. A kiedyś ze
    znajomymi dziewczynami się tam chodziło!
  • Gość: oki IP: *.chello.pl 24.10.06, 20:45
    ktoś już w łapę wziął i nie ma odwrotu
  • rojst 23.10.06, 17:46
    > ptakom na bank się spodoba pustynia...

    Zalezy ktorym. Wiele ptakow miejsc nadrzecznych gniezdzi sie na ziemi, a nie na
    drzewach. Wycinanie drzew im pomoze, a nie zaszkodzi. CO innego np. dziecioly i
    inne dziuplaki...
  • Gość: noduck IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 08:06
    Tak właśnie, jest wiele ptaków które nie siadają na drzewach. Czy widział kto np
    kaczkę wiszącą na drzewie? ja chciałbym zobaczyć...
  • stasi1 23.10.06, 21:00
    Gość portalu: noduck napisał(a):

    > Tak właśnie, jest wiele ptaków które nie siadają na drzewach. Czy widział kto
    n
    > p
    > kaczkę wiszącą na drzewie? ja chciałbym zobaczyć...

    Ale Ty to złośliwy! Wystarczyło żeby nie siedziała na tym miejscu co siedzi
  • misiekka 23.10.06, 08:27
    Warszawa jest jedyna stolica w ktorej nie korzysta sie z walorow rzeki. Brzegi
    Wisly porosniete chaszczami w ktorych siedza cpunki i pijaczki. Pomysl jest
    swietny i nalezy go jaknajszybciej wprowadzic w zycie!
  • Gość: Ulala IP: 157.25.39.* 23.10.06, 08:54
    Człowiek wszystko musi ułożyć pod siebie tak?
    Problemu z powodziami nie było dopóki nie zaczeło się regulować brzegów.

    Wawa sie rozrasta, za wszystkim ida pieniadze. Przyroda nie ma szansy sie
    przeciwstawic, krzyknac i nie pozwolic. Czlowiek wszystko zniszczy niezaleznie
    czy dobrze mysli czy źle, ma być tak jak on chce!
  • Gość: ergiel IP: *.aster.pl 23.10.06, 14:31
    Dlatego, że to przyroda jest dla człowieka, a nie człowiek dla przyrody. Do
    wszystkiego podchodzić trzeba z rozsądkiem.
  • Gość: Mała Mi IP: *.aster.pl 23.10.06, 16:31
    Antropocentryczne bzdury. Kto ci powiedział, że przyroda jest dla człowieka?
    Chyba ksiądz. Człowiek jest tylko małą częścią przyrody.
  • jurek_dzbonie 23.10.06, 21:21
    Twoja znajomosc hydrotechniki jest zadna. Powodzie byly ZAWSZE. I nie ma tu
    znaczenia wielkiego regulaja rzeki. Owszem po regulacji ryzyko powodzi maleje.
  • Gość: proPublicoBono IP: *.acn.waw.pl 23.10.06, 09:33
    ja bym zaczal od zaorania twojego pojecia o tym jak wazna i bezcenna jest zielen
    w miescie. Pewnie ze milo by bylo gdyby Wwa posiadala deptak nad Wisla ale taki
    mozna przeciezzrobic w innym miejscu
  • jurek_dzbonie 23.10.06, 21:19
    Rzeka jest jedna. Wiecej deptakow nadrzecznych oprocz brzegu Wisly zrobic sie
    nie da.
  • Gość: rej IP: 83.238.11.* 23.10.06, 10:11
    Bo estetykę masz typowo wiochmeńską.
  • Gość: jan IP: *.chello.pl 23.10.06, 10:32
    czemu tylko miedzy siekierkowskim i łazienkowskim!!?
    ja chce ścieżek roweroweych, chodnikow, lawek, latarni ogródków piwnych.
    i to samo po lewej stronie?
    nie zgadzam się z ekologiami, że po wycince tych "drzew"(większość to same
    chaszcze), będzie tam pustynia. Jeżeli wybudują tam normalne tereny
    rekreacyjne, to wiadomo, że tam posadzą nowe ładnijesze drzewka.
    Będzie zieleń...
  • Gość: jan IP: *.chello.pl 23.10.06, 10:33
    a no i jeszcze jedno. Warszawa nie może być zaściankiem Europy...
  • Gość: maja IP: *.aster.pl 23.10.06, 10:46
    a kto to są ci "oni"?
  • dorisu 23.10.06, 11:20
    Posadzą ładniejsze drzewka?? Wiesz ile rosną topole nadwiślańskie(których już
    prawie nie ma) ? A dęby? Dłużej niż ty będziesz żył i mógł się nimi nacieszyć.
    Więc może jednak warto zawalczyć, by zostały?
  • Gość: T IP: *.acn.waw.pl 23.10.06, 18:24
    które nie będa stanowic zagrożenia powodziowego ....
    kolejne bzdury
    nie ma jak zniszczenie i zrobimy sobie kanał w mieście
  • Gość: jam IP: *.chello.pl 23.10.06, 10:44
    Fajnie ze wreszcie i Gazeta o tym napisala (jakis czas temu mozna bylo
    przeczytac na ten temat w Rzepie). Akcja wycinki drzew to absurd. Typowy
    przykład strzelania do wróbla z armaty. Ktoś musi cos zrobic, bo inni go
    oceniaja, wiec idzie po najnizszej linii oporu. Przeciez specjalisci sa zgodni
    ze wycinka kilkutysiecy drzew przyczyni sie zaledwie (jesli w ogole) do
    kilkuprocentowego obnizenia poziomu spietrzenia wody. Te kilka procent to jest
    tak smieszna ilosc, ze prawie miesci sie w granicy tzw. Błędu statystycznego,
    ale o tym siepacze pragnacy wycinac drzewa nie maja zielonego pojecia, bo
    zapewne zadnej szkoly nie skonczyli. Moim zdaniem nalezy zrobic wszystko zeby
    powstrzymac tych "mądrali" przed wycinką. Niech sie lepiej zajma walka z
    wydobywaniem piasku z dna Wisly pod Warszawa, co ponoc powoduje splycanie dna
    Wisly i w rezultacie zwieksza ryzyko powodzi w duzo wiekszym stopniu niz drzewa
    i krzewy (pisala o tym kiedys Rzepa). Warszawa dusi sie w swoich spalinach a
    nadwislanska roslinnosc produkuje tlen, ktorym oddycha środmiescie warszawy.
    Zniszczenie tak licznego drzewostanu na pewno odbije sie na poziomie zycia w
    Srodmiesciu, a zwlaszca po praskiej stronie.
  • Gość: bigos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 11:45
    Ale w czym problem? Lewa strona Wisly jest wystarczajaco wiochmenska. Urodzilem
    sie tu i mieszkam w Centrum Wawy od 30 lat. I uwielbiam latem spacerowac lewa
    strona, ale glownie dlatego ze mam widok na prawa ktora poprostu wyglada
    pieknie. Moze powinnismy tu rozmawiac po raz kolejny o lewej stronie? Wszyscy
    doskonale wiedza ze regulowanie rzek w zapobieganiu powodziom nie pomaga a
    przeszkadza. Wycinanie drzew z podobnego powodu to kompletna bzdura...

    A ta wyczekiwana panorama za drzewami? Ktos ja widzial? Poprostu wstyd.
    A moze po wycince posypia sie inwestycje? hmmm bulwary odwiedzane licznie przez
    spragnionych spacerow obywateli? Ciche kawiarenki?

    Wlozcie to miedzy bajki. Wyrzna jak leci. I wtedy lewa strona bedzie wygladac
    tak jak prawa - pustynia, syf i wrzechogarniajaca szarosc.
  • Gość: turtle3 IP: *.warszawa.dialog.net.pl 23.10.06, 12:11
    szczególnie mi się podoba wypowiedź tego wieśniaczka, który proponuje betonik i
    polbruk:-) tak proszę Państwa, szczególnie polbruk jest ucieleśnieniem
    cywilizacji, hehe
  • Gość: ale jaja IP: *.pz.unibas.ch 23.10.06, 12:09
    Zadne zagrozenie przeciwpowodziowe!
  • Gość: Warszawianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 14:05
    Straszne są te wszystkie pomysły niekompetentnych urzędasów - ciekawa jestem
    bardzo, jak wygląda proces podejmowania tego typu decyzji w miastach europejskich...
  • Gość: URBAN IP: *.aster.pl 23.10.06, 22:08
    WYCIąć
    UREGULOWAć
    ZABETONOWAć
    SPLANTOWAć
    POSTAWIć NIELICZNE W KONWENCJI PARKU
    ZAGOSPODAROWAC BUDUJąC OBIEKTY PUBLICZNEJ I PRYWATNEJ UżYTECZNOśCI
    ZROBIć PORZąDEK Z Tą ZAłOSNą JUNGLą!!!
    KOMU SIę NIE PODOBA NIECH SIę WYNOSI DO KAMPINOSU
  • Gość: maja IP: *.aster.pl 23.10.06, 22:17
    j/w
  • acer_campestre 24.10.06, 09:03
    Jak wygląda proces podejmowania tego typu decyzji w miastach europejskich?
    Tam już wiedzą, że niszczenie naturalnych zbiorowisk łęgowych to głupota i
    krótkowzroczność. Co więcej właśnie nad naszą Wisłę przyjeżdżali specjaliści z
    tych wysoko rozwiniętych państw, żeby na podstawie badań i obserwacji Wisły
    odtworzyć naturalny bieg swoich rzek :-)

  • princess_ola 23.10.06, 14:15
    Tak sie sklada, ze pracuje w Wielkiej Brytanii nad projektami zwiazanymi z
    zielonymi przestrzeniami miejskimi. Ich odpowiednik Ministerstwa Lesnictwa
    (Forestry Commission) i Min. Srodowiska (Environment Agency) przez dlugie lata
    promowaly wycinke drzew w dolinach rzek, zeby zniwelowac zagrozenie powodziowe
    jakie moze powstac przy powalonych drzewach blokujacych przeplyw wody pod
    mostami oraz wokol innych przeszkod. od kilku lat odchodzi sie od tej polityki,
    gdyz przyczyniala sie ona do wielu wiecej szkod srodowiskowych niz pozytku dla
    ludzi. Drzewa w centrum miasta - nad Wisla, ze wzgledu na gestosc koron,
    spelniaja kryteria lasu - to nieoceniony skarb i nie tylko w oczach zawzietych
    ekologow ale takze dla zwyklych mieszkancow. Drzewa obnizaja temperature
    powietrza w lecie - srednio o 5 stopni w porownaniu z zadrzewieniem mniejszym
    niz 15%, hamuja predkosc wiatru, oczyszczaja powietrze (pyl, sadza i inne
    osadzaja sie na lisciach), nie wspominajac o niezxliczonych korzysciach dla
    zdrowia fizycznego i psychicznego. Niedowiarkow odsylam do specjalistycznej
    literatury.

    Jezeli chodzi o metropolie - w calej Europie od dobrych kilku lat promowana
    jest bioroznorodnosc w miastach - wypieszczone parki maja bioroznorodnosc
    prawie taka jak beton. Szkoda ze Warszawa zamiast korzystac z tego co juz ma,
    goni 20 lat za Europa, gdzie wyczyscili, zniszczyli a teraz ciezkie miliony ida
    w regeneracje "naturalnych" terenow ktore nigdy nie beda tak naturalne jak
    nasze legi.

    Pozdrawiam

    Poza tym powodz zagraajaca warszawie to prawdopodonie nawet nie 100-letnia a
    500-letnia woda. Takze wybor jest oczywisty - piekne drzewa przynoszace
    pozytek!
  • acer_campestre 24.10.06, 09:05
    princess_ola
    Serdecznie Cię pozdrawiam! :-)
  • Gość: WujekDR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 14:31
    > Przez pięć lat ...
    > Dopiero rok temu ustaliliśmy...

    Cztery lata zajęło ustalanie do kogo należy teren?
    Chyba urzędnik stał przy Wale Miedzeszyskim i pytał spacerowiczów "przepraszam,
    czy to pana teren o tam, pod płotem?" - dlatego tyle im to zajęło?

    Za co urzędnicy biora pieniądze w tym kraju?
  • Gość: echo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 15:30
    Jedyną skuteczną metodą na powodzie są naturalne zbiorniki retencyjne co
    oczywiste najlepiej z dala od miast. Jeśli ich nie ma to żywioł i tak sobie
    utoruje drogę przerywając wały. Niestety naturalne tereny zalewowe zostały w
    większości w Polsce zasiedlone a ich mieszkańcom płaci się na dodatek
    odszkodowania gdy ich dobytek zostaje zalany.
  • Gość: Mikar IP: 212.160.172.* 23.10.06, 15:42
    Nareszcie ktoś pomyślał. W żadnej europejskiej stolicy nie widziałem tak
    zakrzaczonej rzeki. W latach 70-tych chodziłem nad Wisłę na plażę. Dzisiaj
    nawet wejść tam się nie da. Wstyd. A ekolodzy niech nie klepią głupot. Im
    przeszkadza wszystko co zbliża się do cywilizacji. Ptaszki znajdą sobie miejsca
    na gniazda gdzieś indziej. Zakrzaczonych terenów jeszcze w Polsce nie brakuje.
  • Gość: turtle3 IP: *.warszawa.dialog.net.pl 23.10.06, 16:44
    czyli co mistrzu? proponujesz jednak betonik i polbruk, hehe, a ptaszki jak w
    Chinach swego czasu wytłuc:-)
  • Gość: maja IP: *.aster.pl 23.10.06, 22:19
    żalosny jesteś,wytworze cywilizacji
  • Gość: ll IP: *.vsb.cz 23.10.06, 16:48
    macie w warszawie wiochę z tą rzeką naprawdę przyjmijcie to do wiadomości
  • koszmarekopalek 23.10.06, 17:03
    co można spieprzyć. co dało betonowanie? ani odpocząć, ani usiąść. jeszcze
    trasę szybkiego ruchu wzgłuż rzeki zrobić dodatkową po stronie praskiej i
    będzie cacy.

    deeeebiiiiileeeee!

    --
    czerwone półwytrawne
  • Gość: sceptyk IP: *.chello.pl 23.10.06, 18:25
    Jeśli tęsknicie za krzaczorami i polami to wracajcie do swych korzeni. Po co
    przyjechaliście jak na wiosce było tak fajnie ? Rzeka powinna być dla ludzi a
    nie wyłącznie dla ptaków. Wkurza mnie ta banda ekologów, która najchętniej by
    wyprowadziła z miast ludzi. Żenada ...
  • Gość: maja IP: *.aster.pl 23.10.06, 22:23
    jasne,grunt to postęp:betonik a na nim buda z piwem.
  • Gość: WujekDR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 15:18
    > jasne,grunt to postęp:betonik a na nim buda z piwem.

    A ktoś chce stawiać budy z piwem?
    Jak będzie 'betonik' to przynajmniej przyjdę na spacer z dzieckiem. A tak - jest
    zarośnięty brzeg dla pijaczków (i podniecających się gęstymi krzakami
    pseudoekologów).

    Nie po to płacę podatki na to miasto, żeby w krzakach siedziały lumpy. Wisła
    powinna być dla mieszkańców Warszawy - odkrzaczyć, uregulować, pobudować ścieżki
    rowerowe, postawić ławki i latarnie. A ptaki? Dopiero mówiono o mnożących się na
    potęgę srokach - a wam jeszcze mało?

    Wstecznicy robiący z miasta wieś.
  • acer_campestre 24.10.06, 15:29
    Proponuję najpierw zapoznać się z fachową literaturą...
  • Gość: WujekDR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 10:14
    > Proponuję najpierw zapoznać się z fachową literaturą

    To podeślij stosowny katalog, chętnie przeczytam. Tyle tylko, że wolę czytać
    siedząc na ławce na nadwiślańskim bulwarze niż siedząc w nadwiślańskich krzakach.

    "Pseudownawca tematu?" - o jaki "temat" chodzi? Ornitologii? Ekologii? Ekonomii?

    Ustosunkuj się merytorycznie, znawco.
  • Gość: WujekDR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 12:57
    > Miłego czytania:
    Za linki dziękuję, skorzystam.

    > A cóż to za epitet "pseudoekolodzy", hę?
    To są np. ci, któzy nazywając siebie ekologami, blokują budowę nowych dróg w
    Warszawie. Lepiej zatem wg nich jechać z Ursynowa na Żoliborz przez centrum
    miasta przez godzinę, spalając w korku 12 litrów/100km, niż jechać obwodnicą pół
    godziny, spalając 6 litrów/100km.
    Nie mają więc nic wpólnego z ekologami, a przy okazji stają się sabotażystami
    gospodarczymi.
    A co do Wisły - jestem przeciwny "betonowaniu wszystkiego", ale nie godzę się
    też na obecny stan rzeczy - niedostępna rzeka zarośnięta krzakami. Miasto musi
    "zwrócić się" do rzeki; w tym celu teren do niej przylegający musi być
    atrakcyjny dla mieszkańców/turystów. Jak pisałem, nie chodzi o budy z piwem, ale
    o tereny spacerowe. Chyba można pogodzić i siedliska ptaków, i ścieżkę rowerową?
    Część "krzaków" zostawić - OK, ale część przerzedzić i udostępnić ludziom.
    Notabene Wisłostrada na wysokości starówki powinna być w tunelu, aby można było
    utworzyć nadwiślańskie błonia w tym miejscu.
  • jurek_dzbonie 23.10.06, 21:18
    ...glupoty.

    Bulwar jest wogole niezagospodarowany i tyle. Przy niewielkim nakladzie srodkow
    mozna go przywrocic ludziom.
  • Gość: OK, IP: *.aster.pl 23.10.06, 22:01
  • Gość: mirosław7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 22:47
    Pracuję na Wisle od blisko trzydziestu lat, a kultywujac rodzinne tradycje
    obecny na niej jestem od urodzenia wiec troche znam sie na rzeczy , choćby od
    strony praktycznej.Wycinka drzew w miedzywalu nie zapobiegnie ewentualnej
    powodzi.Las łegowe należ oczyścić z wiatrołomów, zwałów śmieci i pni
    naniesionych tam przez wodę.Powodzi można zapobiec udrażniając koryto rzeki i
    podwyższając, umacniając wały.Nadwiślańskie zarośla trzeba pielęgnować, a nie
    się ich pozbywać. Ktoś kto twierdzi, że są one bezwartościowe nie wie co
    mówi.Stanowią one nie tylko siedlisko wielu bardzo cennych gatunków zwierząt i
    ptaków ale też naturalne płuca miasta.Zresztą o wiele przyjemniej pływa mi się
    po dzikiej, nieuregulowanej rzece, gdzie widzę nawet bieliki, wydry i bobry niż
    po martwym kanale typu górna Odra.
  • Gość: hania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 08:54
    nie można tak uogólniać , przecież wyciąć i uporządkować to dwie różne sprawy,
    uporządkować - zgoda; ścieżki, nowe drzewa,alejki - jestem za, ale ciąć
    wszystko jak leci? to już bezmyślna przesada a tak właśnie się dzieje idąc
    dzisiaj do pracy byłam w szoku wielkie drzewa po prawej stronie od saskiej
    kępy wycięte1111 do dewastacja a nie porządki!!!!
  • Gość: anetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 14:09
    O zgrozo! I to wszystko dzieje się w miejscu gdzie żyła i tworzyła
    niezapomniana Agnieszka Osiecka!! LUDZIE PAMIĘTAJCIE O OGRODACH! AGNIESZKO!
    Gdybyś mogła wstać i przemówić może by nie doszło do takich niecnych czynów,
    zostawcie drzewa - krzaki, zarośla tnijcie ile dusza zapragnie ale zostawcie
    drzewa, nie niszczcie wizerunku Saskiej Kępy bo trzeba będzie zmienić na "Saska
    Wycinka" lub "Saska Płaska" lub t.p.Przecież właśnie zieleń stanowi o klimacie
    tej dzielnicy!!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka