Dodaj do ulubionych

Warszawska pensja to za mało

  • Gość: tomi_78 IP: *.chello.pl 06.11.06, 01:43
    Cos w tym jest, dlugo tu nie mieszkam, ale tez zauwazylem ze Warszawiacy w pracy
    tak nie panikuja, tzn. maja tu znajomych rodziny itp. jak ich wywala znajda cos
    innego, nie musza po godzinach sobie flakow wyprowac. Ale trzeba tez pamietac,
    ze z tych samych przyczyn przyjezdni nie maja wyboru zbyt wielkiego. Jak cie
    wywala a w pore czegos nie znajdziesz to nie zaplacisz czynszu albo raty
    kredytu, wielu lokalnych ma mieszkanie po babci czy rodzicach. Proza zycia.
  • Gość: Warszawiak IP: *.chello.pl 06.11.06, 02:04
    droga wolna!

    a najlepiej w ogóle tu nie przyjeżdżajcie, bo nikt was tu nie chce i płakał nie
    będzie!

    napiszcie może jakiś tekst o Wrocławiu, Olsztynie, Radomiu, Krakowie, Poznaniu
    czy innym mieście. odp... się raz na zawsze od waszej Stolicy

    nie pozdrawiam
  • Gość: rezydent Szwecji IP: *.bredband.comhem.se 06.11.06, 02:59
    wiekszosc strazników miejskich sa ze wsi,
    i niech beda,
    ale o jakich karierach rozprawiacie? ile zarabiacie?
    przeciez te tytuly angielskie, to bajer, mozna by wyliczac, np. merchendaiser
    to ktos co rozklada towar na pólkach w sklepie...
    wiekszosc tytulów dotyczy zarobków ponizej 3000 zlotych, chyba ze pracujecie
    nocami i weekendami jak japonczycy, robiac po 30 godzin extra tygodniowo,

    a jezeli jestescie az takimi super fachowcami lub talentami to siedzenie w
    Warszawie jest glupota, gdy mozecie zarobic 10 razy tyle w UK...
    wiec o czym mowa?


  • Gość: obywatel Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 03:50
    3 w nocy w niedzielę a ty za komputerem. Pracujesz tak długo w weekend jak
    Japończyk, czy może rezydujesz na szwedzkim socjalu i śmiesz nas pouczać? Może
    nie każdy chce wyjeżdżać do UK i zarabiac 10 razy więcej (wydając 5 razy
    więcej) niż w Polsce? Może niektórym się w Polsce PODOBA i mają w dupie rząd,
    politykę, układy, wyimaginowane bezrobocie i wszystko to, czym podniecają się
    niezadowoleni z życia emigranci. To, że ty czmychnąłeś do Szwecji, to nie
    oznacza, że kazdy tak chce. Ja np. bym się z tobą nie zamienił nawet za 10-
    krotność mojej pensji (a zarabiam wielokrotność 3000 złotych). Dlaczego? A
    dlatego, że w Szwecji jest zimno! No i co, cwaniaczku? Twoja teoria wzięła w
    łeb. Hahaha!
  • lze_elita.073 06.11.06, 23:12
    PiSuara wcale nie znaczy, ze i Szwed przy kompie musi robic to samo. Dla mnie
    popyskowanie sobie na forum to rozrywka i doskonala szkola mowionego polskiego.
    I tez sie musze na 6 rano do fabryki zrywac;)
    --
    www.madmansnotes.blogspot.com/
    www.ss-totenkopf.blogspot.com/
  • Gość: POznaniak IP: *.spray.net.pl 06.11.06, 07:01
    Chciałeś napisać od stolicy Mazowsza a nie naszej stolicy. Moją jest Poznań, moim krajem jest Polska, mój Heimat to Wielkopolska.
    A wy Azjaci jesteście "zagranicą", Warszawa? To jest Ausland!!
  • Gość: Warszawiak IP: *.chello.pl 06.11.06, 10:30
    zapomniałeś dodać, że ojcem ci dyrygent, a matką - biskup.
  • dgr 06.11.06, 11:54
    No tak, bo Wielkopolska to tak naprawdę powinna być częścią Szwajcarii. Tacy
    jasteście pracowici, praworządni i kulturalni ( a to najbardziej ). Chyba tylko
    przez przypadek i niewiedzę, dobry Pan Bóg zesłał was do tej pieprzonej Polski.
  • Gość: etam IP: *.kl.amwaw.edu.pl 06.11.06, 12:06
    chcesz czy nie stolica jest jedna.
    "Heimat" i "Ausland" - czyżbyś nazwał się Schmidt albo Jeschke i po polsku nie
    potrafisz?
  • Gość: nie warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 11:16
    W Krakowie opowiadają taki dowcip: Kiedy w Warszawie spada iloraz inteligencji?
    Kiedy odjeżdża ostatni pociąg do Krakowa.
    Czyżby to była prawda?
  • Gość: Warszawiak IP: *.chello.pl 06.11.06, 11:19
    tak, to prawda i proszę, nie zmieniajcie tego. zostańcie w swojej stolicy 'kultury'
  • Gość: torunianin IP: 193.0.79.* 07.11.06, 18:42
    I o to właśnie chodzi!
    Co w tym złego, że z za Buga? Połowa Torunian pochodzi z Wilna, a my jesteśmy z
    tego dumni, Wrocław ze swoich Lwowiaków pewnie też, ale "Warszawiak zza Buga",
    toż to przecież prowincjusz!
  • Gość: torunianin IP: 193.0.79.* 07.11.06, 18:47
    P.S.: Swoją drogą prowincjusz to on jest, ale dlatego, że człek prymitywny, a
    nie dlatego, że zza Buga
  • Gość: atakowac prl IP: *.hsd1.or.comcast.net 06.11.06, 04:38
    o czym to niby jest? o warszawie czy o ludziach ktorzy odrzucaja warszawski
    szpanzamieniajac go na szpan prowincjonalny, tylko kto im kaze w tym
    uczestniczyc? wszystko jest kwestia wyboru, i najzabawniejsze te ich kariery,
    czego sie nie dotkna wybitni, dalej z tymi nadetymi dyrdymalami, i te
    bezuzyteczne slawistyki, zaoczne fotografie i co by tam jeszcze, co za bufonada
    debilkow z prowincji
  • Gość: Mattii IP: *.hsd1.nj.comcast.net 06.11.06, 05:21
    ... oczywiscie ze artykul jest przesadzony, co maja powiedziec ludzie w Nowym
    Jorku jesli w Warszawie dzieja sie takie rzeczy, zycie w Warszawie to sa
    wczasy!!! Ci ludzie nie widzieli biegajacych ludzi w N.Y.C.
    hmmmmmmmmmmm
  • Gość: gosc LA IP: *.ventca.adelphia.net 06.11.06, 06:24
    Kazdy zyje jak chce czy to w Warszawie czy w Nowym Yorku czy Gliwicach, jezeli
    lubisz ten wyscig szczurow to rob to w Warszawie czy Nowym yorku, jezeli nie to
    zamieszkaj gdzie indziej , mysle ze artykul trafnie oddaje tendencje odwrotne,
    tym bardziej ze polacy wybieraja kariere na zachodzie ci co zostaja maja
    wieksze szanse dobrej pracy na tzw prowincji, ja sam jestem z gorzowa wlkp i
    mieszkam od 15 lat w mialych miescinach srodkowej i pd Kalifornii mam sie
    bardzo dobrze
  • Gość: Kalafon IP: 137.68.14.* 06.11.06, 06:31
    Masz racje, jest to przejaskrawione, z lansem, chamstwem, i warszawskimi
    bucami - sam pochodze z Olsztyna i studiuje w Warszawie 3 lata, i prawda jest,
    ze najwieksze glaby to sa ze wsi spod Warszawy lub przyjezdni. Ale sporo prawdy
    jest tym artykule - ciezko czasami wytrzymac halas, szybkie tempo zycia itp. Do
    tego w Warszawie baardzo wiele jest takiej szucznej " europejskosci,
    profesjonalizmu, i ogolnej zajebistosci". Ja sie nie dziwie tym ludziom, ktorzy
    wyjechali. Sam zamierzam zostac w Warszawie po studiach, ale wcale sie nie
    zdziwie jak potem wyjade. Pozdro!
  • 30_latek 06.11.06, 06:39
    To my, przyjezdni, jesteśmy siłą napędową tego miasta! To wielu z nas zaczyna
    od niskopłatnych zajęć byle się tylko zaczepić w stolicy i z czasem polepszyć
    warunki bytowania. Wy, rdzenni Warszawiacy, jesteście chowani w zbyt
    cieplarnianych warunkach by wytrzymać konkurencję z nami. Brakuje Wam siły
    przebicia, determinacji i nierzadko umiejętności bo poza dyplomem często nie
    macie żadnego przygotowania praktycznego, wciąż traktujecie studia jako okres
    zabawy. Ja najgorsze mam za sobą, skończyłem w stolicy studia podczas których
    pracowałem. Potem długi pobyt w UK i powrót do Warszawy na wysokopłatne,
    specjalistyczne stanowisko. I wiecie co Wam powiem? Pośród współpracowników
    nie mam ani jednego rdzennego Warszawiaka. Weźcie się do pracy nad sobą bo
    jesteście zbyt zepsuci i leniwi by stanowić konkurencję dla przybyszów z
    przysłowiowej Mławy.
    Zrzucający sią na Wasze zasiłki i emerytury rodziców Przyjezdny.

  • Gość: corgan IP: *.chello.pl 06.11.06, 06:53
    żeby "zarażać" nim innych. Nie kazdy musi zap...lać 12 godz dziennie i pracowac
    w biurze pitoląc o niczym. A za zrzutkę na rentę mojej matki dziekuję - sam na
    nią pracuję hehehe

    też przyjezdny
  • kodem_pl 06.11.06, 10:12
    I wlasnie stales sie totalnym leniem, typowym marnowaczem tlenu. Bo przy takim
    Chinczyku to zarabiasz duzo za duzo, a pracujesz duzo za malo! Jestes bezuzyteczny!

    Fajnie, nie? Bo widzisz, niektorzy zyja czyms wiecej niz praca... o czym kiedys
    sie przekonasz:-)

    Aaaa i w dupie mam Warszawe:-D Ja z Gdanska jestem i teraz jestem i tak za
    granica. A w Wawie to mam znajomych i to mnie interesuje:-)
  • Gość: Poznaniak IP: *.spray.net.pl 06.11.06, 06:53
    Niech tylko moja Kobieta (Warszawianka z urodzenia) skończy tu aplikację adw. i nic mnie tu nie zatrzyma. Nie umiem zrozumieć ludzi którzy tu czują się szczęśliwi, ja się nie czuję. Tu jest sztuczność, tu jest dziwnie, tu jest zimny wstrętny klimat śr 5 stC zimniej niż w Poznaniu, śniegu pada do pół uda. To nie to co Poznań, tu miasto nie ma charateru, Warszawa to jest worek gdzie wrzuca się wszystko co występuje w tym kraju i miesza. Warszawa wiele wybacza, za wiele.

    Czas leci, mój powrót do Raju (POznania) zbliża się z każdym dniem.
  • Gość: Wawiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 09:30
    Jeszcze nigdy od poznaniaka nie slyszałem dobrego słowa Warszawie. Nawet
    krakusy podchodza do warszawy obiektywnie, tylko wy zawsze macie pretensje i
    żale. Moge sie domyślać że chodzi głównie o to że staracie sie z nami
    rywalizowac pod względem ekonomicznym, chcecie byc druga warszawą zachodu.
    Mam dla ciebie wiadomosc że dużo wam jeszcze brakuje.
    Mieszkałem w poznaniu pół roku i wcale nie tęsknię za tym miejscem.
    Poznań jest podobny do warszawy tyle że 3 razy mniejszy i znacznie biedniejszy.
    Cwakl swoje centrum z zaniedban7mi kamienicami, chwal swoje dwa 100 metrowe
    wiezowce które macie na stanie i chwal swoja poniemicka tożsamość.
    Ja wolę Warszawę
  • Gość: Makumba IP: *.chello.pl 06.11.06, 11:12
    Warszawa jest winna rozbiorom! Gdyby stolica nie została przeniesiona do Wa-wy
    to Polska byłaby nadal mocarstwem od morza do morza, wszystko zaczęło sie psuc
    gdy na tron trafili warszawiacy z elekcjii. Wszystko przez pierdzielony pożar na
    Wawelu - gdyby pieprzona sala nie spaliła się to pieprzony król nie miałby
    bezposredniego powodu żeby się wynieśc, teraz latalibyśmy samolotami o nazwach
    "Łoś", "Karp" a nie "Boeing" czy "Airbus" - jezyk polski zaczynał byc językiem
    miedzynarodowym - Litwa, Węgry, Czechy, Turcja - oni znali polski jak my teraz
    angielski!
    Wszystko przez pieprzona Warszawkę.

    Słyszałem kawał który trafnie opisuje dlaczego król przniósł sie do Wa-wy -
    lekarz mu kazał wyprowadzic sie na wieś:P
  • Gość: wawiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 11:32
    ak byś znał historię to bys wiedział że to sejm i liberun veto było przyczyna
    rozbiorów Polski. A tak się składa żw w sjmie zarowno kiedyś jak i teraz
    warszawikaów jest na lekarstwo.
    Pamietaj ze posłowie którzy rządzą krajem sa z calekj polski.

    A dla przypomnienia to wszystkie powstania za zaborów były w warszawie. Poznań
    wtedy grzecznie siedział pod niemiecka egidą
  • Gość: joł IP: *.kl.amwaw.edu.pl 06.11.06, 12:10
    w jaki sposób zespół budynków, placów czy ulic może za to wszystko odpowiadać?
    Twoja analiza historyczna przyprawia mnie o drżenie.....
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 11:17
    A wiesz że te wasze wieżowce i ekonomia są nasze a nie wasze bo sa za pieniądze
    wszystkich polskich podatników . to ż ewybudowano je w warzsawie to duzy błąd
    który nalezy jek najszybciej naprawić. dlaczego mielibyśmy mówić o warszawie
    dobrze skoro nie jest dobra stolicą . nie wiesz ze was nie lubimy? tak za nie
    swoje to łatwo sobie budowac biurowce wieśniaku.
  • Gość: wawiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 11:23
    sorki ale żaden warszawski wiezowiec nie został zbudowany za państwowe
    pieniądze.
    wszystkie, nawet te PRLowskie zostały zbudowane za pieniądze prywatne i dla
    przywatnych koncernów.
    Ostatnią inwestycja zbudowana całkowicie za państwowe pieniadze była trasa
    toruńska oddana do użytku w 1988 roku.
    Niech do ciebie i tobie podobnym dotrze wkońcu że to co ma wawa zostało
    zbudowane z jej piniedzy lub z pieniędzy prywatnych.
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 11:29
    ale to jest efek "procentralnej" poltyki dotychczasowych rzadów. więc to sie
    sprowadza do tego samego. sadzisz że to jest naturalne że rozwija sie tylko
    warszawa a inne regiony nie? poza tym warszawa ma 1,2 mln a poznań 650 tys
    więc warszawa jest niecałe 2 razy wieksza
  • tjbykowicz 06.11.06, 11:35
    co Cie boli?
    1,2 mln? ciekawe - 1690 tys to 1,2 mln?

    650 tys? cieekaaawe - 573tys to 650 tys?

    procentralna polityka...moglbys rozwinac?


  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 11:38
    ok jezeli warszawa ma 1590 tys czy jak tam napisłeś to poznań ma 850 tys więc
    jednak wychodzi na moje!
  • Gość: da IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 11:41
    570 x 3 = 1710
    a wawa ma 1690
    Jak widzsz brakuje tylko 20 tys aby była 3 razy większa.
    Mysle ze w przeciągu dwóch, moze 3 lata wawa bedzie miała 1720 tys mieszkańców.
    Bp ja zapewne wiesz melduje sie tu ich więcej niz w poznaniu
  • tjbykowicz 06.11.06, 11:44
    Poznaniaku!

    Podałem Ci dane statystyczne z GUSu.
    I tyle. Podobno liczby nie kłamią.
    Niech Ci wychodzi na Twoje, a przede wszystkim niech Ci wychodzi na zdrowie.
    Jak dla mnie, Poznań może mieć nawet 3 mln. mieszkańców, może się tam zarabiac
    2x więcej, niż w Warszawie, może w Poznaniu być wybudowany najwyższy budynek...
    W Poznaniu może być wszystko NAJ.

    A ja i tak zostanę w Warszawie.
    Bo kasa i rzeczy Naj, to nie wszystko.

    pozdrawiam z Warszawy

  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 11:51
    w takim razie ciebie rozumiem nie rozumiem za to kogos kto jako argument podaje
    wieżowce które są jak napisałem efektem procentralnej polityki rządu .
  • tjbykowicz 06.11.06, 11:52
    wiezowce to byla podpucha ;)
    take eeee warszawskie poczucie humoru ;)
  • Gość: ret IP: *.kl.amwaw.edu.pl 06.11.06, 12:16
    ale wytłumacz, o co z tą polityką procentralną chodzi?
    Bo dla mnie to ma się nijak do ilości wieżowców w stolicy - budowanych za
    prywatne pieniądze. Przypomnę też, że w chwili obecnej metr gruntu w centrum
    warszawy jest ok pięciokrotnie wyższy niż w centrum poznania. To to gdzie te
    procentralne ulgi?
    Prywatni inwestorzy doskonale wiedzą, że pomimo wyoskich kosztów własnych opłaca
    się tu inwestować, bo jest to centrum gospodarcze kraju.
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 12:34
    macie silne lobby w rządzie to wszystko. ci lobbyści wciskaja strategicznym
    inwestorom że tylko warszawa itd. znamy te bajery
  • Gość: wawiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 11:37
    Po pierwsze to zapraszam do encyklopedi
    Poznań 580 tys
    Wrocław 640 tyś
    Kraków 760 tyś
    łoódź - 850 tyś
    Warszawa - 1690 tyś
    Jak widzisz jest 3 razy większa.

    A po drugie to jeśli uważasz że polska jest scentralizowana to zapraszam do
    jakiegokolwiek kraju obok.
    W czechach jest tylko Praga, w Słowacji Bratysława nawet w wielkiej francji
    dominuje Paryż.
    To normalne że duży koncern myślacy o regionalnej siedzibie bedzie rozważal
    miedzy budapesztem a warszawa a nie miedzy Poznaniem a Koszycami
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 11:47
    ach tak?
    jezeli liczysz łomianki , legionowo czy inne to ja liczę swarzędz albo luboń
    poza tym:
    Glaxo Smith kline
    Solaris Buses
    Grundfos Pumps
    Microsoft
    Volkswagen Ag
    Kraft Foods
    Raben logistics
    Bridgestone Firestone
    Bertelsmann
    i in.
    a wy jesteście jak na razie chyba tylko po to by nam to utrudniac .
    i jeszcze sie pytacie: dlaczego my was nie lubimy?
  • tjbykowicz 06.11.06, 11:51
    z Łomiankami, Legionowem itepe Warszawa liczy sobie 3023 tys mieszkancow...
    poza tym, co to ma za znaczenie?

    "wy jesteście jak na razie chyba tylko po to by nam to utrudniac"

    jakis przyklad?

    "i jeszcze sie pytacie: dlaczego my was nie lubimy?"
    nie pytamy
    nie ma przymusu
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 12:00
    ty może nie pytałeś ale inni tak
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 12:07
    no tak teraz to już liczysz pruszków,wołomin itd
    megaloman!
    Załóżmy że ma te 1590 tys. i jest to sztucznie napompowany efekt
    To trzeba zmienić ta migrację zarbkową do w-wy. bo to nie jest nic innego
    całe szczęście że tylko naszymi pieniędzmi możecie tak szastac unijnymi już
    nie - zobaczymy za pare lat ile będzie miała warszawa a i le poznań
  • Gość: wawiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 12:10
    Kolego Miasto Stołeczne warszawa ma 1690 tys a nie 1590 tyś !
    aglomeracja ma 2100 tys a region miejski warszawy 3025 tyś
    i teraz jest dopiero szansa na pieniądze z unii dla warszawy, bo do tej pory
    państwo nie dość że nie dawało środkow na utrzymanie to jescze z góry ucianło
    wszeglie wnioski o pomoc z unii.
    Do tej pory wszystkie warszawskie wnioski były odrzucane mimio że były
    najlepoiej przygotowane.
    Teraz to się zmieni i dystans między wawa a innymi znacznie się powiększy
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 12:16
    pożyjemy, zobaczymy
  • Gość: ech IP: *.aster.pl 06.11.06, 13:12
    Wlasnie widzimy, ze Krakow i Wroclaw przeganiaja, jak nie przegonily pyrlandii.
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 13:21
    nie oni teraz dobijają - te reformy które zostały przeprowadzone w poznaniu
    wczesniej teraz są przeprowadzane w krakowie i wrocławiu . oczywiście to duze
    uogólnienie ale my juz czekamy na następny etap: mamy już dość centrów
    handlowych teraz - przynajmniej tak powinno byc - wybuduje sie centrum miasta
    (na pewno lepsze niż to w warszawie)i nowa dzielnica łacina. kraków to nieco
    większe od poznania miasto o innej specyfice więc mówisz "przeganiają" - wstyd
    dla nich! powinni być "dalej" niż poznań . Warszawa jest "napompowana" a
    wrocław moze nam skoczyć . Kraków stolicą poznań nr2 warszawa wiocha
  • Gość: bania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 13:24
    Warszawa też dopiero będzie miała budowane ścisle centrum miasta.
    Daruj sobie te teksty o wiosce a stolicę możecie sobie zabrać.
    Warszawiacy chetnie pozbęda sie giertychów i leperów z naszych ulic. niech
    górnicy u was protestują.
  • Gość: ech IP: *.aster.pl 06.11.06, 13:25
    Warszawiacy cie skrzywdzili ? Moze jakies tabletki wez. Skad wiesz, ze na pewno
    lepsze ? Nie podajesz zadnych argumentow. Bylem w Poznaniu i powiem tyle - nic
    szczegolnego, ale nie widze potrzeby najezdzania na innych. Psia kupa na
    trawniku tez wina stolicy. Bez odbioru. Psychiatrzy wyjechali na Zachod jak widac.
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 13:28
    warszawiacy mnie nie skrzywdzili (mam nawet znajomych) ale sie czepiają to
    odpowiadam. a krzywdzi nas rząd który de facto jest w warszawie
  • Gość: wawiak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 13:29
    w ktorym de facto na 430 posłów jest 18 warszawiaków.
  • Gość: ech IP: *.aster.pl 06.11.06, 13:29
    Ty sie tutaj czepiasz. Na szczescie znam tez normalych ludzi z poznania.
  • tjbykowicz 06.11.06, 12:17
    megaloman....hahahahaha

    wiesz co? masz chyba jakis kompleks
    a w tych 1590 tys nie ma na przyklad studentow
    3025 tys to Warszawa i powiat Warszawski

  • tjbykowicz 06.11.06, 12:18
    w 3025 tys tez nie ma studentow
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 12:19
    w tych 850 tys też nie ma studentów
  • tjbykowicz 06.11.06, 12:20
    i dobrze...

  • adep1 06.11.06, 13:39
    Sorry, jesteś w błędzie w dwóch sprawach:
    - jestem rodowitą warszawianką, mam przyjaciół w Poznaniu, bardzo lubię Poznań i
    poznańską solidność,
    - Warszawa do budżetu państwa WIĘCEJ DAJE niż dostaje, nie ma szans "szastać"
    pieniędzmi, stale brakuje na metro, drogi, służbę zdrowia, szkolnictwo i co
    tylko chcesz! Tu się teraz FATALNIE żyje! Tłok potworny wszędzie, czy na jezdni,
    czy w autobusie, czy w przychodni, dzieci do szkoły jeżdżą godzinę od domu,
    ludzie do pracy tak samo, koszmar!
    --
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 13:56
    nam też brakuje na metro wiesz?
  • Gość: chudy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 14:21
    No właśnie, tyle że koszt budowy na te dwa lata wyniesie 460 mln zł, państwo
    dołoży 120.
    Rozumimem że wy tez mozecie wyłozyc 340 mln zł rocznie na budowę.
    i rozumiem że metro będzie tak jak w wawie przewoziło 350 tys pazażerów
    dziennie, mimio ze macie niewiele więcej mieszkańców :)
  • Gość: gaza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 11:53
    łomianki i wszystkie inne gminy nie naleza do warszawy. bo gdyby je liczyć to
    ludnośc aglomeracji miejsckie wynosi 2mln 100 trys mieszkańców.
    Ja sie akurat ciesze że inne firmy maja swoje przedstawicielstwa w poznaniu i
    wcale do was za to nie mam żalu.
    Poza tym wymieniłeś całe 8 czy 9 firm: to strasznie dużo :)\W moim biurowcu
    jest więcej przedstawicielstw na europe środkowa.
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 12:02
    to nie firmy z jakimi masz do czynienie w swoim wieżowcu tylko koncerny o
    znaczeniu swiatowym o jakich wspomniał inny uczestnik forum
  • Gość: bunio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 12:07
    No to wiec że u mnie jest General electric, VW, Ernest & Young, i kila innych
    czołowych koncernów świata.
    Ale nie chodzi o licytację tylko o fakt że firmy zawsze lokuja sie w
    dominujacych osrodkach i wybieraja najczęściej między warszawą i Praga a nie
    Warszawa i Poznaniem
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 12:08
    no to wiedz że vw ma siedzibe w poznaniu
  • tjbykowicz 06.11.06, 12:14
    i dobrze :)
  • forumkiller1 06.11.06, 12:25
    Uwielbiam wlasnie takich poznaniakow, co to niczego poza swoim miastem nie
    widza, zapatrzeni w czubek wlasnego nosa. Tez jestem z Poznania i tez kocham to
    miasto, ale nie oszukujmy sie ze Poznan moze sie gospodarczo rownac z Wawa. To
    ze mamy siedzibe VW w Poznaniu to okej, tylko ze pensje sa tam tak zalosne, ze
    szkoda gadac. Pracownikow biurowych w stosunku do robotnikow jest 10% i to
    glownie ksiegowosc. Reklamy powstaja w Niemczech, strategia rozwoju tez, IT
    sklada sie z helpdesku, i gdzie tu szukac wyzwan? Z reszty wymienionych przez
    Ciebie firm to:
    - Glaxo, glowna siedziba jest w Wawie, w Poznaniu jest druga duza siedziba,
    glownie centrum informatyki, fabryka i troche research,
    - Solaris nie miesci sie w Poznaniu tylko jakies 50 km pod Poznaniem,
    - Grundfos? Nie slyszalem, ze to koncern globalny,
    - Microsoft? Mowisz o Centrum Innowacji? Z miejscem dla 20 osob, bez biura,
    tylko jako twor prawny?
    - Kraft - siedziba w Wawie, u nas fabryka, tak samo Unilever i Nestle.
    - Raben, Bridgestone, Bertelsmann - ok, ale to nie jest nawet Fortune Top 500,
    a nie wiem czy miesci sie w Top 1000.

    Wiec troche wiecej krytyki zycze i jak w koncu zauwazymy u siebie braki i
    wlasne niedociagniecia to moze w koncu uda sie nam sciagnac do Poznania troche
    prawdziwego biznesu. Dziwne ze nie wymieniles firm, ktore naprawde sa w tym
    momencie dla Poznania najważniejsze:
    - Nivea,
    - Kompania Piwowarska,
    - Imperial Tobacco,
    - BZWBK - to sa prawdziwe centrale i prawdziwi pracodawcy, ktorzy placa dobrze
    i tworza popyt na prace w gospodarce opartej na wiedzy, a nie na skladanie VW
    Caddy w Antoninku.

    Pozdro i wszystkiego najlepszego w Poznaniu! Tez kiedys wroce.
  • tjbykowicz 06.11.06, 12:30
    moze w koncu uda sie nam sciagnac do Poznania troche prawdziwego biznesu.

    oby :)

    pozdr
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 12:40
    glaxo ma siedzibę w w-wie z czym? z 20 miejscami? jak to dla ciebie nie są
    światowe koncerny to niewiele wiesz bo grundfos to największa firma produkująca
    pompy na swiecie . wiesz ile takich pompek jest zainstalowanych w warszawie?
  • forumkiller1 06.11.06, 12:59
    Grundfos nie ma nawet na Top 1000, dla mnie mozna sobie podarowac. W Poznaniu
    jest facet, ktory jest swiatowym potentatem w branzy kostek do gier
    planszowych, ale to chyba tez mozna podarowac sobie w kontekscie "koncernow
    globalnych".
    GSK ma calkiem pokazny biurowiec niedaleko metra Politechnika.
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 13:01
    jak dla mnie to cała warszawe można sobie darować
  • Gość: ech IP: *.aster.pl 06.11.06, 13:21
    Argumenty sie skonczyly i kolezka nie ma co powiedziec.
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 13:23
    a ile z tych top 1000 niby jest w warszawie. może 1000?
  • forumkiller1 06.11.06, 14:14
    Pomimo, ze koncza Ci sie argumenty, z listy Global Top 2000, z samej pierwszej
    setki, liczac pobieznie jest ponad 30 firm. W Poznaniu jest jedna (Glaxo). Jak
    chcesz dokladniejszych informacji to zrob sobie sam badania statystyczne.
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 14:23
    tylko w pierwszej 50 znalazłem jeszcze citigroup i microsoft,
    30 w warszawie? chyba z petroleos do brasil na czele
  • Gość: ness IP: *.acn.waw.pl 09.12.06, 21:17
    buehehe
    uspokoj sie troche czlowieku bo robisz siare normalnym 'pyrom' (a sa tacy jak babcie kocham!) :)

    wiesz lepiej od microsoftu gdzie maja polska siedzibe xD
    www.microsoft.com/poland/general/default.mspx
    podziel sie jeszcze jakimis sensacjami plz :)

    a propos jeszcze twojej paranoi o lobby warszawskim we wladzach.
    To nie problem warszawy ze ma niby takie mocne lobby (ciekawe w czym to sie przejawia w pracy sejmu/senatu/rzadu) tylko problem poznania ze wasi wybrancy nie potrafia walczyc o miejskie interesy.
    Innym jakos sie to udaje vide wroclaw, 3city.

    nie dolaczam wyrazow szacunku
  • tjbykowicz 06.11.06, 14:39
    piszesz do mnie?
  • forumkiller1 06.11.06, 14:44
    Nie :)
  • tjbykowicz 06.11.06, 14:46
    post mi sie wkleil nie tam gdzie trzeba

    mad mouse + takie tam warszawskie balaganiarstwo ;)

    pozdr
  • tjbykowicz 06.11.06, 14:46
    to sobie daruj i nie zal sie na tym forum ;)
  • Gość: gaza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 11:48
    A czyja to wina że nie jest dobra stolicą??
    Jak to możliwe że cała czeska Prage odbudowano i konserwuje sie za państwowe
    piniadze a u nas jest wielka łacha że w 30% państwo finansuje metro.
    Madryt, Berlin, Paryż Bratysława, kraje łoża ogromne sumy aby ichg stolice
    wygladały pieknie a co u nas?
    Tylko pretensje i żale że miasto coś dostało z budzetu.
    Kraków ma coroczną dotację na zabytki - warszawa nie
    Wrocław i poznn dostały autostrady - warszawa nie
    łódź i miasta ślaskie dostały strefy ekonomiczne
    A ja sie pytam co przez ostanie 15 lat dostała warszawa?

    Warszawa jest najmniej finansowana stolica w Europie i to cud że wyglada tak
    jak wygląda bo za pieniadze od rządu nie zbudowano tu nic od 15 lat
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 11:55
    poznań nie dostał autostrady bo zbudowała ją spółka "autostrada wielkopolska"
    która nie jest państwowa. wrocław ma autostradę wybudowaną w latach 30-tych
    czyli niemiecką więc dziwie ci sie że wogóle tu o niej wspomniałeś. warszawa
    chociaz dostaje z budżetu najwięcej nie zbudowała jeszcze ani kilometra
    autstrady tak jest zaślepiona sobą samą
  • tjbykowicz 06.11.06, 12:02
    Warszawa na dobra sprawe jest platnikiem netto ;), jesli chodzi o budzet :)
  • Gość: corgan IP: *.chello.pl 06.11.06, 12:04
    > wrocław ma autostradę wybudowaną w latach 30-tych
    > czyli niemiecką

    Już nie ma tej autostrady. Stara niemiecka została zburzona a w tym miejscu
    została wybudowana nasza w 100% polska, piastowsko-jagielońska.

    A wszystko za pieniądze z Warszawy, wiesz?
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 12:11
    naszej nie wybudowaliscie tylko wybudowaliśmy ja sobie sami i miasto tez sobie
    samii wybudujemy już o to się nie bój
  • tjbykowicz 06.11.06, 12:15
    po grzyba te licytacje?
  • Gość: bunio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 12:16
    To widz że koszt takiej autostrady to jakieś 2 mlsd euro czyli 10 razy wiecej
    niz wasz budżet.
    Wasza droga zbudowana za piniadze z budżetu do którego najwięcej dokada się
    właśnie wawa.
    Dla przykładu podetej janosikowy a więc corocznie placony przez bogatych na
    rzecz biednych gmin poznań zapłacił 80 mln a warszawa 430 mln.
    Za to mielibyśmy rocznie dwa nowe mosty
    Albo jeden wypasiony stadion .
    I nie pitol ze sami sobie zbudowlaiście autostrade bo nawet Berlina nie byloby
    na to stać !
  • tjbykowicz 06.11.06, 12:19
    do poznaniaka2 pewne rzeczy niestety nie trafiaja...
    a szkoda...
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 12:21
    Cała Polska czeka czeka az wy wreszcie przestanie śnić o wielkiej warszawie a
    zaczniecie robić wielka Polskę. Ale to czekanie powoli staje się nudne
  • tjbykowicz 06.11.06, 12:22
    > Cała Polska czeka czeka az wy wreszcie przestanie śnić o wielkiej warszawie a
    > zaczniecie robić wielka Polskę.

    niech CAŁA POLSKA ROBI WIELKA POLSKE

    Ale to czekanie powoli staje się nudne

    NIC DZIWNEGO, TO TAK JAKBYM CZEKAL NA TRAMWAJ NA PRZYSTANKU PKSu
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 12:36
    w takim razie łapy precz od budżetu
  • Gość: ech IP: *.aster.pl 06.11.06, 13:27
    Do ktorego wplaca najwiecej.
  • Gość: xnerc IP: *.icpnet.pl 06.11.06, 22:27
    Jestem z Poznania. Mam wiec blizej do Berlina, niz do W-wy. Przy Berlinie W-wa
    to mala, zapyziala wioska z chaotyczna architektura, wiezowcami - klockami,
    jakie spadly z desek architektow w latach 80-tych. Poznan tez nie lepszy, ale i
    W-wa nie ma sie czym chwalic. Powstaniem '44 i rozwaleniem kilku szacownych
    zabytkow?
    Tak naprawde to Poznan bedzie ciazyl do Berlina i stanie sie w przyszlosci jego
    peryferiami. W-wa zostanie tak gdzie jej miejsce - w ruskiej Azji ;)
  • karatemistrz666 06.11.06, 23:22
    Gość portalu: xnerc napisał(a):

    > Tak naprawde to Poznan bedzie ciazyl do Berlina i stanie sie w przyszlosci jego
    > peryferiami.

    O, widać wielkie ambicje. Najbliżej z Posen to chyba jest na Marzahn. Cudowny
    wzorzec do naśladowania:) A tak swoją drogą musicie chyba przenieść ten cały
    wasz Poznań parę ładnych kilometrów na zachód, żeby doszlusować do tych
    peryferii:O Bo raczej władze BRD do przeniesienia Berlina na wschód nie
    dopłacą. Dość mają już utrzymywania tego bankruta:)

  • Gość: bunio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 13:27
    Warszawa w 2005 roku oddała kwotę 18.2 miliadra zlotych
    Dostała spowrotem 6,8 miliarda.
    Mówi ci to coś, wawa daje 3 razy wiecej niz dostaje .
    Jak by warszawe odciąc od budzetu to nie czekalibyśmy 25 lat na budowę metra i
    obwodnice której chyba jako jedyne duże miasto nie mamy.
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 14:00
    my tez chcemy metro ! kto powiedział że ono może byc tylko w warszawie?
  • Gość: ech IP: *.aster.pl 06.11.06, 14:03
    Jak bedziecie mieli potoki pasazerskie pow. 20 tys. osob na godzine, to bedzie
    rozmowa. No przynjamniej 1 mln ludzi tez.
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 14:09
    to najpierw powinno sie je wybudować na górnym ślasku -zwłaszcza że stacje są
    już gotowe no nie :))?
  • Gość: ech IP: *.aster.pl 06.11.06, 14:12
    TYlko na poznan nie starczy juz czasu, bo lodowce wroca.
  • Gość: bunio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 14:23
    A znasz na świecie tak małe miasto które miałoby metro?
    Metro maja miasta z minimum 1 mln mieszkańców.
    przy tym tempie wzrostu ludnoście zdarzy sie to u was za jakies 35 lat
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 14:32
    u nas sie to juz zdarzyło- mamy chociaz "szybki tramwaj" ok może to nie stricte
    to samo ale ta sama zasada. zawsze na metro można przerobić
  • Gość: ech IP: *.aster.pl 06.11.06, 14:39
    A gdyby ciotka miala wasy...
  • Gość: gaza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 14:36
    Sa różne przypadki niegospodarności, ale jeszcze nie slyszałem o tak durnym
    rządzie ktory by wybudował metro w półmilionowym miesście.
    Twój cały Poznań w skali europejskiej, czy światowej jest tylko nędzynym
    wypryskiem a ty się domagasz aby miał przywileje wielomilionowych stolecznych
    metropolii.
    A co do metra na ślasku to jest tam zbyt małe zagęszczenie wenątrzmiejskie aby
    się opłacało. Duzo ale zbyt małych miast. a między miastami jeździ kolej a nie
    metro.
    Weź sobie wkońcu uświadom że poznań jest średniej wielkości miastem w biednym
    kraju i zapomij marzyć o potędze.
    Zresztą jak narazie to wrocław zdominowął was calkowiecie pod kazym wzgledem
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 14:42
    o widze kolezanka sie zdenerwowała, poznań nie jest żadnym wypryskiem tylko
    miastem od którego ma koreznie cała polska także ty mówisz językiem który stąd
    się wywodzi. konfiguracja na mapie jets sztucznie napompowanym
    efektem . "wielomiloinowa metropolia" nie wiem o czym mówisz no chyba że 1590
    tys to już wielomilionowa...
  • tjbykowicz 06.11.06, 14:43
    zal mi Ciebie
    szczerze
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 14:46
    a niepotrzebnie bo mnie to nic nie kosztuje . gadając tu z wami jednocześnie
    prauję a cel swój osiągnąłem bo chodziło mi o to by otwierając to forum było
    widac to co widać czyli same posty pt. "POZNAŃ; tylko Poznań"
  • tjbykowicz 06.11.06, 14:47
    swietnie promujesz swoje miasto :P
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 14:50
    bo promocja jest podstawą sukcesu w tym dzisiejszym świecie
  • tjbykowicz 06.11.06, 14:51
    z
    a
    l
    a
    m
    k
    a

    z
    m
    i
    e
    n

    d
    e
    a
    l
    e
    r
    a


    ;)
  • Gość: Warszawiak IP: *.chello.pl 06.11.06, 15:08
    i tym sposobem Poznań przestał być wypryskiem na mapie. To miasto zaistniało.


    na forum

    hahahahahahaha
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 15:13
    widzisz tyle mogłem DZISIAJ dla niego zrobić. ale będę chciał zrobić więcej
  • tjbykowicz 06.11.06, 15:26
    to az szkoda mi Poznania...
  • Gość: Warszawiak IP: *.chello.pl 06.11.06, 16:21
    to sporo możesz. co jutro? grono.net? spam na gg? a może akcja na czacie?
    hahahahahhaha
  • Gość: gaza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 14:49
    Już ktos ci sugerował że wawa ma 1690 , ajka sprawdzić rocznik na rok 2007
    ktory jest w opracowany to będzie 1,7 mln.
    Jednak nie chodzi o to by sie spierać o te 100 pare tysięcy.
    Chodzi o fakt że tak naprawde Poznań jest dominujacym miastem wale lokalnie a
    nie w kraju.
    Według raporu miast sporządzonym przez Unię warszawa jest miastem o znaczeniu
    regionalnym a Wrocław i poznań o znaczeniu lokalnym.
    I co byś nie mówil taka jest prawda i tak jest postrzegany poznań. Pręzne
    lokalne miasto jakich w Uni jest ponad setka.
    I nie mozesz domagac sie metra czy innych przywilejów jakich nie maja nawet
    miasta zachodnie podobnej wielkości.
    to tak samo jakby sąsiadująca z wami piła chciała mieć szybki tramwaj i
    wszystko to co w Poznaniu. To poprostu nie ta liga.
    Nigdy poznan nie będzie warszawą tak jak nigdy piła nie będzie poznaniem.
  • Gość: poznaniak2 IP: 212.244.156.* 06.11.06, 14:56
    masz rację poznań nie będzie taki jak warszawa ( nie chcielibysmy tego ) poznań
    będzie taki jak berlin
  • tjbykowicz 06.11.06, 15:02
    a swistak siedzi...
  • Gość: gosc IP: *.pbpolsoft.com.pl 06.11.06, 18:28
    Z tym wplacaniem do budzetu to jest pol prawdy. Realnie rzecz biorac firmy placa
    podatki tam gdzie sa zarejestrowane, a nie tam gdzie generuja zysk. I tak np.
    wszystkie firmy telekomunikacyjne (tpsa, polkomtel, ptc) czy wiekszosc duzych
    bankow sa zarejestrowane w Warszawie. Niestety wiekszosc zyskow tych firm jest
    generowana poza Warszawa wiec calkiem sprawiedliwe jest to, ze pieniadze te
    wracaja tam gdzie zostaly zarobione. Co wiecej niestety realnie wraca ich mniej
    niz zostalo wygenerowane wiec od tej strony patrzac Warszawa nie jest platnikiem.
  • wiksadyba1 06.11.06, 19:34
    Gość portalu: gosc napisał(a):

    > Z tym wplacaniem do budzetu to jest pol prawdy. Realnie rzecz biorac firmy plac
    > a
    > podatki tam gdzie sa zarejestrowane, a nie tam gdzie generuja zysk. I tak np.
    > wszystkie firmy telekomunikacyjne (tpsa, polkomtel, ptc) czy wiekszosc duzych
    > bankow sa zarejestrowane w Warszawie. Niestety wiekszosc zyskow tych firm jest
    > generowana poza Warszawa wiec calkiem sprawiedliwe jest to, ze pieniadze te
    > wracaja tam gdzie zostaly zarobione. Co wiecej niestety realnie wraca ich mniej
    > niz zostalo wygenerowane wiec od tej strony patrzac Warszawa nie jest platnikie
    > m.

    Tak, to jest najbardziej popularny argument za tym, że Warszawa czerpie zyski z
    "całej Polski". Odpada, niestety, jeżeli przyjrzeć się strukturze wydatków,
    która większości wypowiadających się o ekonomii jest mgliście znana:) Podatek od
    osób prawnych, o którym piszesz, to niewielka część wpływów do budżetu państwa -
    niecałe 10% wszystkich wpływów podatkowych (z których z kolei budżet państwa
    utrzymuje się w 85%). Jeszcze mniejszy udział w tym podatku mają samorządy, w
    Warszawie udział CIT w dochodach miasta to niewiele ponad 5%. Tak więc, podatek
    od firm nie stanowi wcale jakiejś kluczowej pozycji, którą generuje dla państwa
    warszawska gospodarka. Po VACie i akcyzie, które idą w całości do budżetu
    centralnego (gdyby szły do samorządów w części oznaczałoby to gigantyczne zyski
    zwłaszcza właśnie dla Warszawy), najważniejszą pozycję w budżecie stanowi
    podatek PIT, który z kolei (w związku z brakiej bezpośredniej dystrybucji vatu
    do regionów) jest głównym dochodem samorządów. I to właśnie tego pdoatku
    najwięcej na głowę ściąga się w Warszawie i tego podatku najmniej wraca. +
    doliczmy "janosikową" dystrybucję wpływów z VAT-u, którego w W-wie na pewno
    fiskus sciąga najwięcej. Z tego właśnie wynika, że W-wa jest płatnikiem netto i
    to w stopniu nieproporcjonalnie wysokim do innych z miast regionów, które też
    dopłacają.
    Prostym przykładem jest to, że w ostatnich latach udział dotacji i subwencji z
    budżetu centralnego w porównaniu z wpływami własnymi kształtował się (wliczając
    w to legendarną kasę na metro:) na poziomie ok. 15 do 85% i był zdecydowanie
    najbardziej niekorzystny w kraju (pomijając może miasteczka "turystyczne" np.
    Jastrzębia Góra, Jurata), dla przykładu w najbiedniejszych gminach
    redystrybucja z budżetu centralnego to nawet do 3/4 środków na utrzymanie. To
    wszystko można wyszperać na stronach samorządów i wojewódzkich urzędów
    statystycznych.:)

    biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_05/i-1160.pdf
    www.um.warszawa.pl/v_syrenka/ratusz/budzet.php
  • Gość: Warszawiak IP: *.chello.pl 06.11.06, 13:49
    kartoflu, na ch.. siedzisz w tej Warszawie? masz tyle godności, żeby wracać na
    wiochę czy jesteś jak ta ku.. co ją dymają w dupę i narzeka na dymanie, ale
    forsa to jednak forsa? szoruj do siebie na kartoflisko jak ci źle
  • Gość: xxx IP: *.multicon.pl 06.11.06, 23:07
    Ale fajnie sie klocicie.A ja powiem:tylko Gdynia!
  • ppo 06.11.06, 23:25
    >tu jest zimny wstrętny klimat śr 5 stC zimniej niż w Poznaniu, śniegu pada do
    >pół uda.

    Ale palmę w centrum miasta mamy! A wy co? 2 krzyże...


    --
    God = Gold, Oil, Drugs
  • mostylm 06.11.06, 06:56
    przyjechałem do Wawki ponad trzy lata temu z myślą, że będę tu zarabiał dwa
    razy więcej niż w rodzinnym Krakowie i ... przeliczyłem się. Zarabiam może
    trochę więcej niż moi koledzy ze studiów ale ta drobna różnica nie rekompensuje
    mi zmiany jakości życia. Kraków ze swoim nocnym życiem, kinami niekomercyjnymi,
    teatrami, jakością relacji między ludźmi i bliskością gór jest fajniejszym
    miejscem do mieszkania. Dlatego właśnie jestem w trakcie "organizowania
    powrotu" do Krakowa.

    Pozdrawiam wszystkich, którzy zamierzają przyjechać do Wawki i tych co chcą z
    niej wyjechać, powodzenia
  • Gość: bunio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 09:33
    Wybacz ale skoro w stolicy nie doszukałes się niekomercyjnych przedsięwzięć to
    sałobo szukałeś.
    Kraków jest powolny i ospały jak ktoś to lubi to prosze bardzo.
  • mostylm 06.11.06, 11:47
    kin, ale jest ich trochę mniej znam Muranów, Lunę i tyle. Byćmoże faktycznie
    nie znalazłem pozostałych, bo słabo szukałem. Czy możesz mi jeszcze jakieś
    doradzić, bo jeszcze pomieszkam w Wawie kilka miesięcy i chętnie pochodzę.
    A co do ospałego charakteru Krakowa... cóż to prawda. I ja właśnie uwielbiem
    ten luz i ospałość Krakowa. A jak ktoś woli szybsze tempo życia to odnajdzie
    się w Wawie.
    Pozdrawiam rodowitych Warszawiaków, a także ludzi "przyjezdnych"
    i "odjezdnych" :)
  • Gość: gośc portalu IP: *.chello.pl 06.11.06, 10:50
    Prawde prawisz - w Warszawie pensje wcale nie są wiele wyższe niż w grodzie
    Kraka ale tam brakuje kilmatu, czujesz sie jakbyś cały czas był w pracy. Kraków
    to co innego, nawet w Nowej Hucie czuje się to coś czego nie ma nigdzie indziej.
  • Gość: Warszawiak od dzid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 07:04
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: corgan IP: *.chello.pl 06.11.06, 07:29
    doczytaj go jeczcze raz, a jak nadal nie zrozumiesz to i z dziada-pradziada nic
    Ci nie pomoże...
  • voile 06.11.06, 07:31
    Bardzo przesadzony artykuł. Wygląda na to, że była teza do udowodnienia i autor
    znalazł na to argumenty. Warszawa dała im dużo i dała im w kość, dlatego teraz
    dziewczynka z Wrocka przenosi tam warszawskie klimaty, bo tak strasznie jej tu w
    Warszawie dopiekło, że musiała uciekac? Nic sie tu kupy nie trzyma. Sam mieszkam
    w Wawie od 6 lat. Szybko sie zaaklimatyzowalem. Znam tu i kilku lanserow i wielu
    ludzi, ktorzy wioda spokojne rodzinne zycie. Kazdy znajdzie cos dla siebie
    niezaleznie od miejsca, niezaleznie od miasta. Troche mna w zyciu rzucalo po
    Polsce wiec wiem co mowie. Bardzo komiksowy artykuł.
  • Gość: watsoff IP: 193.24.24.* 06.11.06, 08:06
    >Takie relacje nazywają "warszawskim" podejściem do człowieka. Tu liczy się
    >lans. Tu nie ma czasu dla siebie.

    Hehe kolejny artykuł o kompleksach "prowincji".
    Jestem z Warszawy, pracuje w duzej firmie i faktycznie na takie klimaty kiedyś
    się natkąłem. I wiecie co? Wszyscy Ci ludzie okazali się przyjezdni. Zrobili
    sobi taki ranking w zastępstwie czegoś. Czego im najwyrazniej brakowalo.

    Jako warszawaiak z Woli i pracujący na Woli czuje się u siebie. Tu.
    Zauwazylem ze nie ścigam się z Tymi z Radomia, Łodzi, Wrocławia - kompletnie
    mnie to nie interestuje.

    Daltego uwazam ze artykul jest nieco jednostronny, bo pokazuje punkt widzenia
    tych co potrzebowali się dowartościować, a potem przyszła refleksja i
    stwierdzili że przywyli do innego zycia. To co robili to byl sport.


  • Gość: gosia IP: *.siemianowice.pl 06.11.06, 08:10
    Wiesz może sobie już nie zdajesz z tego sprawy ale to właśnie m. in. ty
    tworzysz taką a nie inną opinię o Warszawie, a raczej o stosunkach w stolicy. I
    to używanie wszędzie takiej angielszczyzny w kołomyi. Po co kiedy język polski
    ma na te wszystkie rzeczy określenia.
    Nie wiem dlaczego wszyscy, którzy kiedyś mieszkali w
    Waqrszawie odczuwają wobec niej jakiś wielki kompleks. Ty tez go masz. Może
    powrót tutaj pozwoli ci go wyeliminować. Życze ci tego.
  • Gość: camel_3d IP: 81.19.200.* 06.11.06, 08:16
    ni epamietam, zeby ktos u nas tak kogos przedstwaial.
    Zawsze bylo najpierw imie, nazwisko a potem (ew. funkcja :)) dyr. kreatywny:)
  • Gość: ja IP: 81.168.254.* 06.11.06, 08:22
    Ale ściema, chyba artykuł sponsorowany pod hasłem : po pierwsze -płać podatki
    bez względu na zamieszkanie - oby tylko w swoim kraju.
  • Gość: Majkel IP: *.devs.futuro.pl 06.11.06, 08:28
    Podpisuję się pod tym co napisałeś wszystkimi kończynami jakie posiadam:-) Ja
    też jestem przyjezdny (Bydgoszcz) i bardzo dobrze się czuje w Warszawie.
    Zgadzam się z Tobą, że ludzie napływowi tworzą złą opinię o stolicy -
    przyjezdni, którzy nie potrafią się tu odnaleźć i nawiązać odpowiednich relacji
    z rodowitymi warszawiakami i innymi przyjezdnymi. Jeśli chcą wracać do siebie
    to niech to zrobią - na ich miejsce przyjadą następni, którzy być może tak jak
    Ty czy ja czy wielu innych będą potrafili dostosować się do życia w Warszawie.

    Pozdro
    Majkel
  • Gość: Majkel IP: *.devs.futuro.pl 06.11.06, 08:31
    Oczywiście mój tekst odnosi się do wypowiedzi Hannesa...
  • Gość: TyskieFan IP: *.aster.pl 06.11.06, 09:18
    kocham to miasto, bo to jest moje MIASTO.
    A najbardziej je kocham w długie weekendy
    oraz wszelkie święta, kiedy większość
    przyjezdnych wyjeżdża do mamusi po jojka.
    Wtedy jest czym oddychać i ludzie jakby
    bardziej uśmiechnięci i życzliwsi.
    Zachęcam z całego serca przyjezdnych do
    powrotu na ojcowiznę. Po co męczyć siebie
    i tubylców skoro można się lansować
    (coż to za określenie he he) u siebie.
    Pozdrawiam Hannesa.
  • lunochod 06.11.06, 08:34
    Jak to??? Na prywatnej imprezie przedstawia się kogoś "dyrektor kreatywny
    Grzesiek"? Nie wierzę. Na imprezach na których bywam w ogóle nie rozmawia się o
    pracy. Ale ja nie mieszkam w W-wie.
  • Gość: Nina IP: *.clientes.euskaltel.es 06.11.06, 08:36
    A ja wlasnie jestem w Warszawy. Cale zycie tu mieszkalam i pierwsze slysze, zeby
    ludzie przedstawiali sie stanowiskami. Poznalam wiele osob z wielu roznych
    srodowisk od bardzo dobrze zarabiajacych absolwentów SGH po hipisujacych
    artystów. I zawsze te osoby mialy imiona. Nie wiem co to za ludzie musza byc,
    zeby na imprezie w prywatnym gronie stawiac stanowsiko przed imie, ale ciesze
    sie, ze sie z nimi nie zetknelam.
  • Gość: Axel IP: *.torun.mm.pl 06.11.06, 08:40
    WYŚCIG SZCZURÓW... tylko dla idiotów którzy po drodze życia tracą jakieś wartości.
    Warszawa jest skrzywiona zasadniczo tak jak ludzie mieszkający tam taka jest
    opinia od lat.
  • Gość: aga IP: *.stat.gov.pl 06.11.06, 09:07
    a ja nie rozumiem tych wszystkich ktorzy tak naprawde istnieja dzieki "tej
    warszawce"
    przyjezdzaja tu, zarabiaja kupe forsy a pozniej narzekaja jak to im zle
    w "warszawce"
    siedzcie a takim razie u siebie, nie zarabiajcie tyle co tu i nie narzekajcie i
    nie przyjezdzajacie
    i w sumie dzieki komu tak naprawde "warszawka" stala sie taka "warszawka"????
    wlasnie przez tych ktorzy tu przyjezdzaja, ktorzy nakrecaja atmosferke i zrobia
    wszystko zeby tylko nie wracac do siebie, bo niestety w swoich stronach pracy
    nie dostana
    i lecza swoje prowincjonalne kompleksy - zamiast sie przedstawiac podaja
    najpierw swoje stanowisko
    mysle ze lepeiej byloby gdyby zamiast swojego stanowiska podali skad pochodza,
    a pozniej imie
    paranoja
  • Gość: ll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 09:09
    nie dziwota że jak dzieje się syf to każdy komentuje to - WIOCHA!
  • Gość: olo IP: *.pgi.waw.pl 06.11.06, 09:31
    Wróciłem do tej opluwanej Warszawy po 6 letnim pobycie w Szczecinie i nie chce
    tam wracać. Miasto owszem ładne, ludzie wspaniali, ale nie wszyscy (szczególnie
    kibole, choć kwitnie przyjaźń Pogoni z Legią. Mimo to brakowało mi czegoś. Nie
    chodzi o gwar, zgiełk, szaleńcze tempo czy wyścigi szczurów. Po prostu każdy
    tęskni do miejsca z którego pochodzi. Gdybym szedł za modą to pisałbym same
    nieprzyjemne rzeczy o Szczecinie i podawał je za przyczynę wyjazdu. Tak właśnie
    mówia o Warszawie Ci co wracają do swoich rodzinnych stron. Tylko czy gdyby nie
    byli ileś lat w Warszawie to doszliby do tego co mają teraz? Pluć na Warszawę
    jest modnie, ale nikt niechce jej zrozumieć ,poznać i pokochac. Przyjezdni
    częstowidzą ja tylko z perspektywy walki o pracę, przymusowych imprez i
    koniecznością byci trendy. Jakoś dziwnie nie dotyczy to większości rodowitych
    Wwarszawiaków i sporej części normalnych przyjazdnych.
  • Gość: Tomek Wieruszewski IP: *.unregistered.net.exatel.pl 07.11.06, 16:08
    Ja tez jestem ze Szczecina, ale od 4,5 roku mieszkam w Warszawie. Lubię to
    miasto, można tu lepiej zarobić, sa ciekawe kina, jest naprawdę fajnie. W
    Szczecinie ciężko o nowości filmowe ponad te z multipleksu. Tylko w cenie
    warszawskiej kawalerki kupisz 2-3 pokoje w Szczecinie. Wszystko ma na to wpływ,
    w Warszawie najłatwiej zrobić karierę, ale i najdroższe są mieszkania. W
    Szczecnie są o połowę tańsze. Prawdopodobnie będę jeszcze w przyszłości
    mieszkał w Szczecinie, ale jak miasto wzbogaci się. Dziwi mnie agresja słowna
    wielu forumowiczów w tym temacie. Warszawa ma swój urok, można też miło spędzić
    czas wolny. Winnych miastach jest też zapewnwepodobnie, ale jak mówiłem W
    Szczecinie dużo gorzej jest z ciekawymi filmami i także przedstawienimi
    teatralnymi. Słabe są tez płace dla absolwentów. Ale jak wszędzie, i w
    Szczecinie da się żyć, bywam tam często, 2 razy w miesiącu. A już od każdego
    będzie zależć, czy chce mieć 3-pokojowe mieszkanie w Warszawie, czy mały domek
    z ogródkiem w Szn za te same pieniądze, czy chce żyć szybko ale stać w korkach,
    czy mniej zarabiać, ale w nich nie stać (W SZN korki nie śa zbyt częste).
    Pogody ducha, Ludzie!
  • zapytaniaznak 06.11.06, 09:10
    Temat moim zdaniem ciekawy, natomiast sam artykuł już nie. Losy dziwczyny,
    której podoba się księgarnio-kawiarnia to zwykłe dyrdymały, które nijak nie
    ilustrują opisywanego zjawiska. Równie dobrze można opisać dzieje pani
    dróżniczki spod Nowego Tomyśla i jej córki, która poszła na studia.

    Co do "warszawiaków" (tych przyjezdnych) - oczywiście uogólniam, ale oni nawet
    zainteresowania mają zapożyczone z pracy. Siedzą w tej robocie całymi dniami,
    niezależnie czy ma to sens, czy nie (znam WIELE przypadków, gdy to siedzą długo
    ale w zasadzie nic nie robią!), potem idą w garniturkach i białych koszulkach do
    pubu "się rozerwać", gdzie szczytem rozrywki jest kibicowanie jakimś rozgrywkom
    sportowym ...na telebimie. W międzyczasie omawiają najnowsze zakupy sprzętu
    audiofilskiego (każdy jest audiofilem! Przy czym NIKT nie interesuje się
    muzyką), lub marki cygar i niezbędnych do tego humidorów (nawet niepalący "lubią
    sobie zapalić DOBRE cygarko"), lub analizują różnice w modelach rakiet do
    squasha (ale niekoniecznie mieli okazję zagrać).
    Do tego pełne oddanie firmie, aż do przeskoku do kolejnej firmy. Oczywiście
    rozumiem: kasa, awans, ale oni to robią CAŁKOWICIE BEZNAMIĘTNIE, tak jakby
    zmienili skarpetki. Podobnie zmieniają kolegów.

    Jeszcze raz podkreślam: w/w to uogólnienia, zebrane wady i przywary "warszawki".
  • Gość: Produkt Niszowy IP: 217.153.225.* 06.11.06, 09:17
    Jeśli człowiek naobiecuje sobie za wiele to faktycznie potem może być
    rozczarowany. alnbo jesli przestawią muy się nieco w życiu priorytety, bo na
    przykład urodzi się dziecko i nagle okaze się, że ważniejsze jest widywać to
    dziecko codziennie niż wyjeżdżać na kilkutygodniowe sesje zdjęciowe do
    Uzbekistanu czy Nikaragui. To nie Warszawa temu jest winna. Nawet jesli nie
    jest miastem łatwym i przyjaznym do życia z innymi ludźmi.

    Jeśli w ogóle mozna mówic o czyjekolowiek "wine" to o zmianie priorytetów zy
    oczekiwań. I zdecydowanie nieprawdą jest to, że w Warszawie wszystkich
    interesują tylko pieniądze, awanse i wykorzystywanie sytuacji. Jesli niektórzy
    z Was mieli okazję spotkać tylko takie osoby to musieli naprawde kiepsko trafić
    (albo sami chcieli "wyjechać" na czyichś plecach). Znam mnóstwo fantastycznych
    osób, które mają fantastyczne hobby, ciekawe zyciew, część z nich działa w
    ropzmaitych fundacjach i stowarzyszeniach, wszyscy mają czas dla przyjaciół,
    większość ma dzieci... Cos jest w tej mądrości, że otaczamy się ludźmi
    podobnymi do siebie... :))

  • Gość: hallwag IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.11.06, 09:33

    Bardzo stereotypowy artykul. Pochodze z Opola. Studiowalem w Warszawie.
    Zlapalem sie do naprawde super firmy i pracowalem okolo dwoch lat. Ale brak
    profesjonalizmu i mentalnosc Warszawki mnie oslabialy. Dlatego skorzystalem
    blyskawicznie z sytuacji i przenioslem sie przed dwoma laty do Berlina.
    Super atmosfera, super ludzie. Zarabiam prawie 3 razy wiecej pracujac w
    profesjonalnych warunkach. W Berlnie czuje sie duzo lepiej i spokojniej jak w
    Warszawie.
    post scriptum
    Jesli na zdjeciu ten koles to Maciek?- to dzieki i bez komentarza; infantylny i
    nietrendy ubrany pulpecik.
  • Gość: Krycha_z_Plutona IP: *.speed.planet.nl 06.11.06, 09:26
    Ja tam wole Amsterdam, a nie jakas Warszawe... A gdzie to w ogole jest;-) Ha,
    ha zartuje
  • Gość: boyakki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 09:34
    Nie wiem skad ten mit o wysokich zarobkach w Warszawie. Przez ostatnie 3-4 lata
    wiele sie zmienilo. W Katowicachz arobki juz sa takie same, a w Poznaniu czy
    Wroclawiu niewiele mniejsze.
  • Gość: STM IP: *.crowley.pl 06.11.06, 09:37
    Kiedy od stenej osoby slysze o wolnym i spokojnym zyciu w Krakowie, chce mi sie wymiotowac.
    Po przeprowadzce do Warszawy mam wiecej wolnego czasu i lepiej nim zarzadzam. Mozna powiedziec
    ze odpoczywam w stolicy... Krakowskie doswiadczenia wiekszosci Polakow wiaza sie z wypadami na
    weekend, ew. studiami. Sprobujcie tam pozyc a moze przestaniecie byc tyczkami do omijania na
    Florianskiej :)
  • tomel1 06.11.06, 09:42
    Chcą zostać niech zostają, chcą wyjechać niech jadą. Kogo to obchodzi? O czym
    tu dyskutować. Chca mieć pięcioro dzieć, niech mają. Narzekają na Warszawę? Bez
    niej nic by nie mieli!
  • Gość: hygaw IP: 82.152.195.* 06.11.06, 09:43
    ach te cudowne problemy pepkow swiata ze stolycy...tak zenujacy artykul to
    tylko w wybiurczej

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka