Dodaj do ulubionych

Warszawska pensja to za mało

    • Gość: yuppi z zadupia Znam nie jedną firmę ,która jest na tzw. zadupiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 09:49
      ,a została stworzona przez młodych Polaków i zarabiają dosłownie setki tysięcy
      miesięcznie . To już nie jest średniowiecze . Jest internet ,są samochody i nie
      trzeba zaraz lecieć do stolycy ,czy innego dużego miasta ,żeby robić karierę.
      Ja mam firmę w 50 000 mieście i niektórzy warszawiacy mogą mi pozazdrościć
      zarobków ,warunków w jakich pracuję i że nie muszę stać w 2 godzinnych korkach
      rano i ok. 5 po południu,tak jak to jest w Warszawie . Mniej stresu ,a te same
      zarobki .
    • Gość: simon Warszawska pensja to za mało IP: *.core.lanet.net.pl 06.11.06, 10:09
      Wrocław jest aktualnie najlepszym miejscem do życia w Polsce. Najszybciej się
      rozwija, jest dużo pracy, studiów. Bardzo dużo rozrywki. Do 2011 powstanie we
      Wrocławiu Centrum Południowe - polski odpowiednik Manhattanu. Właśnie kończy się
      budowa największego Aquaparku w Polsce. Niedługo rozpocznie się bodowa
      autostradowej obwodnicy Wrocławia, stadionu na 50 tys. osób. Poza tym jest
      wielce prawdopodobne, że dostaniemy Euro 2012. Trzeba jeszcze zaznaczyć, że
      Wrocław ma przepiękne Stare Miasto, chyba najpiękniejsze w Polsce no i
      oczywiście najelpszy zespół koszykarski - Śląsk Wrocław
      • Gość: Bunio Re: Warszawska pensja to za mało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 11:00
        Mówisz zupełnie jak nasz Kaziu Marcinkiewicz.
        Nowe mosty i stadiony to będa wszezie , ale przed wyborami :)
        A twój klub nic dla mnie nie znaczy bo my mamy legię, Poznań ma lecha w łódź ma
        Wisłę.
        A co do manhatanu to jesen palnowany wiezowiec (sky tower) wiosny nie czyni bo
        póki co to na 20 najwyższych budynków w Polsce 18 znajduje sie w warszawie i
        długo to się nie zmieni.
        Starówke macie ładną ale wystarczy wyjść kawałek poza nią a oczom ukazuje się
        zaniedbane szare miasto z sypiącymi sie kamienicami.
    • Gość: kasia Warszawska pensja to za mało IP: *.naenxx4.adsl-dhcp.tele.dk 06.11.06, 10:11
      Artykul jest bardzo powierzchowny i tendencyjny. Nie przedstawia zycia
      ´normalnych´ludzi w Warszawie a jedynie grupy osob ktore same zdecydowaly sie
      na ten styl zycia. Ja mieszkam w Warszawie od urodzenia i swiat przedstawiony
      w artykule jest mi zupelnie obcy. Mieszkajac w tym ´strasznym´ miescie pracuje
      sobie spokojne, mam czas dla rodziny i przyjaciol z ktorymi organizujemy sobie
      pikniki w parku Skaryszewskim:)Sposob zycia mozna sobie wybrac nizaleznie od
      miejsca wktorym sie mieszka.Ale coz, krytykowanie stolicy pod kazdym wzgledem
      jest niezwykle modne...
      • Gość: czajnik Re: Warszawska pensja to za mało IP: *.crowley.pl 06.11.06, 10:19
        Ten artykuł jest zupełnie wyssany z palca. Zastanawiam się czy autor naprawdę
        rozmawiał z przedstawionymi ludźmi czy sobie sam to wszystko wymyślił. Sam
        mieszkam w W-ie od ponad 10 lat. Znam mnóstwo ludzi zarówno rodowitych
        warszawiaków jak i przyjezdnych z różnych stron. Wykonują różne zawody, w tym
        takich o których można śmiało powiedzić, że robią kariery. Ale nigdy nie
        słyszałem, żeby ktoś przedstawiał się na prywatnym spotkaniu swoim
        stanowiskiem...przecież to byłoby chore. Sam mam synka i mnóstwo znajomych z
        dziećmi, dużo spacerujemy, jeździmy do puszczy Kampinowskiej - jestśmy
        normalnymi ludźmi. Przez takie bzdury wymyślane przez pismaków podtrzymywane są
        zupełnie niepotrzebne negatywne stereotypy na temat Warszawiaków.
    • el_triste dziwne 06.11.06, 10:17
      Tłumaczenie wyjazdu z Gliwic do Warszawy tęsknotą za kulturą, kinem i teatrem to
      mydlenie oczu. Gliwice są lokalnym ośrodkiem kulturalnym i w połączeniu z
      pobliskimi Katowicami nie mają konkurencji pod tym względem. Ludzie tęsknią za
      wyścigiem szczurów, ale głupio się tak tłumaczyć - więc wymyślają...
    • Gość: roberto Bzdura IP: *.bph.pl 06.11.06, 10:33
      artykuł opisuje specyficzny światek branży reklamowej i totalną bzdurą jest
      wyciąganie na jego bazie ogólnych wniosków..otóż jestem tubylcem z Wawy i nie
      wiem co to lans ani harówa po nocach czy tytułowanie się prywatnie per
      dyrektorze, to jakaś totalna bzdura bo będą stąd znam mnóstwo ludzi, którzy w
      ogóle nie otarli się o takie klimaty i są dalecy od takich zboczeń..wbrew może
      fałszywym wyobrażeniom podsycanym takimi tendencyjnymi artykułami jesteśmy
      normalni i lubimy się z wszystkimi przyjezdnymi "za chlebem" dopóki nie tworzą
      tej tzw warsiafki i lanserki, której rodowici warszawiacy nie znają..i bądźcie
      pewnie że wszystkich spoza Wawy szanujemy dopóki sami nie jesteśmy przez nich
      obrażani...lub nasze miasto nie jest obrażane..bo choć nie jest perłą
      architektury to jesteśmy do niego przywiązani i do jego historii
      • Gość: gaza Re: Warszawska pensja to za mało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 11:15
        Jest tu wszystko co potrzebne do zycia
        Mieszkam na warszawskim Bródnie, obok mam las, park, centrum handlowe i szpital.
        Mieszkam w odnowionym bloku, mam niezła pracę.
        przyjechałem do wawy 3 lata temi i już nie wyobrazam sobie życia w innym
        mieście.
        A co do urody to jak w kazdym mieście sa miejsca ładne i brzydkie. Dziwne że
        wiekszość przyjednych skupia sie na centralnym i stadionie X lecia a nie na
        trakcie królewskim, Wilanowie czy wszedobylskiej zieleni.
        Innym miaston nawet dużym brakuje warszawskiego dynamizmu.
    • Gość: warszawianka Warszawska pensja to za mało IP: *.europe.hp.net 06.11.06, 10:49
      Jestem Warszawianką. Nie jestem zblazowana. Nie mam wszystkiego i nietrudno
      mnie czymś zainteresować i zaskoczyć.

      To samo mogę powiedzieć o moich przyjaciołach. Nie wiem skąd się biorą takie
      opinie - moge tylko współczuć tym, którzy przyjeżdzają do mojego miasta po to,
      żeby wciąż je krytykować. Miasto i jego mieszkańców. Prawdopodobnie tak bardzo
      pchają się do tego co nazywają wyścigiem szczurów, że sami tworzą to, co tak
      krytykują.

      Ja mam dobrą pracę, czas dla przyjaciół, czas na teatr, kino, spacer i
      podziwianie piękna Warszawy i na refleksję o dumnej historii mojego miasta.
    • Gość: madziaaa Re: Warszawska pensja to za mało IP: *.aster.pl 06.11.06, 11:17
      u moich znajomych niechec do Wawy byla spowodowana innymi
      przyzwyczajeniami...kolezanka wychodzila na miasto i w ciagu godziny spotykala
      wszystkich znajomych (Darlowek), tutaj bylo jej trudno poznac nowych, meczyl ja
      zgielk i "ogrom". Rozumiem to natomiast nie rozumiem dlaczego zaraz ubierac to w
      nienawisc do Warszawiakow i miasta. Nie podoba sie to sie trzeba wyprowadzic.
      Ona tak zrobila i jest szczesliwa.

      O warszawce uslyszalam pierwszy raz na wakacjach w wieku 23 lat i nie wiedzialam
      o co chodzi. Do glowy by mi nie przyszlo pysznic sie ze jestem "z miasta". Teraz
      wiem ze chodzi o kompleks "wsioka" ktorego nadal nie rozumiem i gie mnie
      obchodzi skad sa moi znajomi z Woli czy KRakowa czy Pruszcza Gdanskiego. Oni nie
      maja dziwnych kompleksow.

      A co do artykulu to znajomi Panstwa z Olsztyna jakos im nie przeszkadzali dopoki
      nie urodzilo sie dziecko. Wspaniale bylo brylowac w towarzystwie Acontów i
      Menadzerów i Byznesmenów. Jakich znajomych sobie wybrali takich mieli. Ja takich
      nie mam i nie musialam czekac bog wie ile zeby zdac sobie sprawe ze miec nie
      chce. Ale opiekunce tez trzeba zaplacic ...Warszaska pensje a to juz BE.
      Najlepiej zeby do "Panstwa" przyjechala "ze wsi" i calowala po rekach za
      300zlotych :/

      I te teksty "phi mialy tu byc duzo wieksze pensje a nie ma to Warszawa jest be"
      albo "pracuje i rzygam warszawa" przylaczam sie do apelu : wracajcie do siebie
      zeby zylo sie nam i wam lepiej.

      A meza mam Krakusa. Wspanialy :))) "Byłego" Ślunzaka wspomnam miło. Bo obaj
      znają swoją wartość nie mierzalna miejscem zamieszkania.

      ps.
      Zachwyt anglia jest na wysrost brudno, nieco rasistowsko a pensje owszem godne
      ale nie kokosy.

      • Gość: ana Re: Warszawska pensja to za mało IP: 212.105.239.* 06.11.06, 11:52
        To niesamowite, jak bardzo popsula sie 'gazeta'. Reportaze juz od dawna sa
        totalnie gowniane. Nieudolne udowadnianie tezy. Dokladnie jak ktos powiedzial w
        dwumilionowym miescie da sie znalezc kazda grupe ludzi i okej, ale nie
        wmawiajmy ze tacy sa wszyscy... Jestem z Warszawy, teraz mieszkam za granica.
        Tesknie za moim miastem, w ktorym dla moich przyjaciol nigdy nie bylo wazne,
        ile mam kasy, gdzie pracuje i na jakim stanowisku. Przeciez chodzi o to zeby
        sie dobrze ze soba czuc i moc na siebie w kazdej sytuacji liczyc. Mam wielkie
        szczescie przyjaznic sie z takimi ludzmi, ale przeciez sie nawzajem wybralismy
        i dobralismy. Jesli kogos interesuje tylko kariera i pieniadze i tylko o tym
        potrafi rozmawiac, to do takich ludzi go ciagnie. Zatem to tylko wina bohaterow
        artykulu, ze wsrod takich ludzi sie obracali. Wiem , ze zaczac zycie w obcym
        miescie nie jest latwo. No ale to przeciez tylko ode mnie zalezy, czy pojde na
        impreze do alternatywnej knajpy czy ekskluzywnego baru, czy bede chciala poznac
        zalozmy muzykow rockowych czy maklerow. To czy jestem szczesliwa w miescie w
        ktorym mieszkam nie zalezy przeciez od tego miasta, czy mam je znienawidziec bo
        zalozmy mam niesympatycznych kolegow w pracy???? Ten artykol to naprawde
        tendencyjne bzdury, dobre do straszenia nastolatkow z prowincji, zeby nie daj
        boze jechaly do wawy, bo ta je pozre i potem zuzytych wydali.
        Gazeta moglaby popracowac nad burzeniem stereotypow a nie ich utrwalaniem.
    • Gość: tubylka Re: Warszawska pensja to za mało IP: 217.153.99.* 06.11.06, 11:57
      Mam już serdecznie dosyć podobnych artykułów o Warszawie i tutejszym życiu. To
      już staje się przeraźliwie nudne i denerwujące, a poza tym bardzo odbiega od
      rzeczywistości. Przedstawia raczej obraz z punktu widzenia pewnej części
      przyjezdnych tworzących mam wrażenie swego rodzaju getta. Super,że są takie
      osoby jak Hannes - serdecznie pozdrawiam, które bez kompleksów potrafią odnaleźć
      się w nowym miejscu, wnosząc do niego cząstkę siebie. Jestem warszawianką, żyję
      normalnie, w życiu nie spotkałam się osobiście z klimatami opisanymi w artykule.
      Kocham moje miasto, uważam, że warszawiacy są bardzo otwarci, ciekawi nowych
      ludzi i tego co sobą reprezentują. Zgadzam się ze wszystkim co napisał Hannes.
      Ani ja, ani nikt z moich znajomych nie dzielił nigdy ludzi na swoich i resztę
      biorąc pod uwagę, czy ktoś jest z Warszawy czy spoza. Podział taki jest kreowany
      przede wszystkim przez przyjezdnych. A wszystkie te "warszawki", "warsiawskie
      imprezy" są poprostu śmieszne i tak jak napisał Hannes świadczą o głębokich
      kompleksach.
      Wiadomo,że atmosferę miejsca tworzą przede wszystkim ludzie i życzyłabym sobie
      oraz wszystkim mieszkańcom Warszawy, aby skończyła się wreszcie ta "nagonka", a
      każdy znalazł swoje miejsce do życia i nie czepiał się wszystkiego naokoło jeśli
      sobie nie radzi.
      Pozdrawiam Hannesa i Gliwice.
    • Gość: Bart Warszawska pensja to za mało IP: 195.94.198.* 06.11.06, 12:04
      Ja też jestem z Gliwic i nie zgadzam się z treścią artykułu. W Warszawie
      poznałem dużo przyjanych i życzliwych osób z których większośc to rodowici
      Warszawiacy. Lanserka dotyczy tylko niektórych kręgów i branż zawodowych a nie
      wszystkich 20 i 30-latków. Wielu moich znajomych, którzy są kierownikamni i
      managerami to swojacy.
      Pozatym w Gliwicach też istnieje życie kutlturalne. Może nie jest tak
      wyeksponowane jak w stolicy, ale jak sie uważniej spojrzy jest w czym wybierać.
      Miasto ma swoją historię, tradycję i klimat. Pozdrawiam wszystkich z Gliwic
    • gram13 Re:Smiem polemizować z twoim zdaniem Hannes 06.11.06, 12:05
      powatpiewam w szczerość twojej wypowiedzi-przebija z niej niechęć do
      przyjezdnych. Może czujesz się już bardzej warszawiakiem niż slązakiem? A może w
      ogóle nie jesteś slązakiem? Nie można być "tu i tam- wasz".A może czujesz się
      bardziej niemiecki niż polski? To ty przejaskrawileś i wybieliłeś swoją postawę.
    • Gość: ~duduś Warszawska pensja to za mało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 12:23
      Szok, kompletne jakieś bzdury w tym artykule. Tak się składa, że ja jestem
      rodowitym warszawiakiem, a miałem przyjemność pracować przez rok w Gliwicach, a
      obecnie pracuję w Gdyni. Nie odczułem jakiejś wielkiej przepaści między tymi
      miastami, jak to próbują w artykule udowodnić autorzy. Życie jest we wszystkich
      przypadkach tak szybkie jak sobie to ludzie "wmówią", czyli mnóstwo wszędzie
      ludzi gadających w kółko jak to oni nie mają czasu i jak to wielce są
      niezastąpieni ;) Jeśli chodzi o imprezki i znajomych to też sprawa jest
      indywidualna i wszędzie można namierzyć zarówno fajne towarzystwo jak i
      próbować się bratać np. z dresiarzami :0
    • Gość: Aga Re: Warszawska pensja to za mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 12:24
      Jako WARSZAWIANKA Z "DZIADA PRADZIADA" bardzo dziękuję za taką opinię :-) Mam
      wielu znajomych i "niewarszawskich" korzeniach i to co napisałeś jest problemem
      części z nich... i z nimi niestety trudno się rozmawia, bo czują się najbardziej
      warszawscy... kilka miesięcy temu wyprowadziłam sie za miasto i... spotkałam się
      z pytaniem - "nie żal Ci warszawskiego meldunku"? Jak by to powiedzieć - gdyby
      mi zależało to warszawski meldunek nadal bym miała... tylko - czy on coś
      zmienia? Moja przyjaciółka na studia przyjechała do Warszawy z jednego z dużych
      miast wojewódzkich i jej jest łatwiej śmiać się ze świeżo upieczonych
      warszawiaków, bo nie można jej zarzucić stronniczości... Dumna jestem ze swojego
      miasta i kocham je... I naprawdę boil mnie serce gdy opinie o nim tworzą Ci co
      nie umieli sie w nim odnaleźć...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka