18.04.03, 23:21
Dzisiaj polowałem na dwóch chłopaków którzy napadli
na dziewczynę w lesie kabackim ale adrenalina niestety
zwiali i zew krwi znowu przsysnoł

A było to około godziny 18 siedziałem sobie na ławeczce w środku lasu
I piłem oligocenke w pewnej chwili podbiegł do mnie pewien męzczyzna
I powiedział abym uważał bo 2 chłopaków napadło dziewczyne i pobiegło
w moim kierunku – przez 5 minut czekałem niestety nie pojawili się
wskoczyłem
na rower i zaczełem objeżdżać pobliskie dukty – niestety nic.

A u was jak – zdarza wam się zapolować na ‘skurwysynów’


--
Czarodziej(specjalizacja iluzja)
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka