Dodaj do ulubionych

Co_Gdzie_Kiedy_Rozrywka_Kultura.. ......

18.02.07, 02:21
w Warszawie.


--
"Przyjaciele przychodzą i odchodzą; wrogowie gromadzą się." Z praw Murphy'ego.
Edytor zaawansowany
  • skiela1 18.02.07, 02:28
    PREMIERA Ogród zakazanej miłości ***
    Córka botanika

    Melodramat. Francja, Kanada 2006, reż. Dai Sijie, wyk. Myléne Jampanoi, Xiao Ran
    Li, Ling Dong Fu


    Powstała opowieść o miłości między dwiema dziewczętami: An (Ran Li), córką szefa
    ogrodu botanicznego (Dong Fu), i przybyłą tam na praktykę Li (Jampanoi),
    wychowanką sierocińca. Ich uczucie rozwija się powoli, skrępowane początkowo
    surową, patriarchalną obyczajowością. Nie mają odwagi uciec, gdyż oznaczałoby to
    porzucenie ojca, którym zgodnie z tradycją córka powinna opiekować się aż do
    śmierci. W końcu wpadają na pomysł, by Li wyszła za brata An (Wang). Dzięki temu
    jako rodzina zawsze będą razem. Ta decyzja skomplikuje ich życie jeszcze
    bardziej, aż po tragiczny finał.

    Wszystko rozgrywa się w kolorowej, fascynującej barwami scenerii ogrodu
    botanicznego i wspaniałych górsko-rzecznych krajobrazów, a reżyser z upodobaniem
    eksponuje estetyczną stronę związku obu dziewcząt. Jednak to, co zachwycało, w
    miarę rozwoju akcji zaczyna drażnić natrętną pocztówkowością. A patetyczna
    muzyka zastępuje psychologiczne niuanse motywujące zachowania bohaterek.
    m.sa.
    > Kinoteka, Luna


    --
    "Przyjaciele przychodzą i odchodzą; wrogowie gromadzą się." Z praw Murphy'ego.
  • skiela1 18.02.07, 02:31

    Dramat historyczny, Kanada 2006, reż. Christoph Schrewe, wyk. Manu Fullola,
    Brian Blessed
    VISION

    Rok 1458, pięć lat po zajęciu przez Turków Konstantynopola. W obliczu
    nadciągającego islamskiego zagrożenia po śmierci papieża Kaliksta III zbiera się
    tytułowe konklawe, by wybrać nowego władcę Stolicy Piotrowej.

    Wśród kilkunastu kardynałów jest m.in. Rodrigo Borgia (Manu Fullola), który
    wiele lat później przejdzie do historii jako owiany czarną legendą papież
    Aleksander VI. Na razie jednak jest jeszcze zbyt młody, by ubiegać się o tytuł,
    ale już na tyle wpływowy, że inni purpuraci zabiegają o jego poparcie...

    Film nie jest epickim widowiskiem historycznym, lecz kameralną opowieścią o
    władzy i polityce, bliskiej konwencji dramatu sądowego. Mimo uproszczeń i
    przerysowań "Konklawe" zaciekawia nietypowym tematem i wizją epoki.
    r. ś.
    > Kinoteka, Multikino


    --
    "Przyjaciele przychodzą i odchodzą; wrogowie gromadzą się." Z praw Murphy'ego.
  • skiela1 18.02.07, 02:35


    Kaczka jest znacznie smaczniejsza niż kura. Mięso ma bardziej wyrazisty,
    intensywny smak, świetnie łączy się ze słodkim i kwaśnym. Kaczka lubi połączenia
    z owocami, zarówno z jabłkiem i żurawiną, jak i pomarańczami i ananasem. Pasują
    do niej szlachetne słodkie wina i orientalne sosy. W warszawskich restauracjach
    zjemy kaczkę na różne sposoby. Oto przegląd.

    AleGloria, pl. Trzech Krzyży 3, tel. 022 584 70 80 - w restauracji Magdy Gessler
    dostaniemy piersi kacze na różowo w sosie różanym z kluskami śląskimi i sałatką
    z truskawek na ostro.

    Bazaar, ul. Jasna 14/16a, tel. 022 826 85 85 - hitem restauracji jest kacze udko
    pieczone w sosie własnym z dodatkiem smażonych suszonych śliwek podane ze
    spaetzlami z bryndzy (38 zł). Mięso jest idealnie miękkie, rozpływające się w
    ustach. Małe, pulchne kluski znakomicie pasują tu jako dodatek. Pycha!

    Belvedere, ul. Agrykoli 1, wjazd od Parkowej, tel. 022 841 22 50 - kuchnia
    Henryka Nieciejowskiego to odważne łączenie smaków, produktów i przypraw, ale
    świetnie wychodzą mu też klasyki. Podczas uroczystej kolacji w stylu polskim
    możemy zjeść np. kaczkę pieczoną w płatkach majeranku podaną z jabłkami w
    karmelu i sosem różano-żurawinowym (68 zł).

    Bliss, ul. Boczna 3, tel. 022 826 32 10 - słynna jest kaczka w tej chińskiej
    restauracji. Kucharz prezentuje ją w całości gościom i na ich oczach kroi na
    porcje. Do kaczki podaje się pora, naleśniki z mąki kukurydzianej i sos
    śliwkowy. Każdy sam zawija swojego naleśnika.

    BlueCactus, ul. Zajączkowska 11, tel. 022 851 23 22 - w aktualnym specjalnym
    menu są m.in. smażone na sklarowanym maśle, zamarynowane w majeranku polędwiczki
    z piersi kaczki, podawane z galaretką wiśniową i plastrami smażonego sera
    camembert (30 zł) oraz wędzona kaczka z malinami na roszponce i rukoli (32 zł).
    Bardzo oryginalnie smakuje pieczona kaczka z sosem gravy doprawionym
    portugalskim porto podawana z placuszkami bananowo-kokosowymi (48 zł). Szef
    kuchni Ryszard Majewski przyrządza też dania z innych ptaków: cynamonowy gulasz
    z gęsi, plastry pieczonej piersi perliczki podawane z karmelizowanymi ząbkami
    czosnku i sosem żurawinowo-gruszkowym (55 zł) oraz stek z polędwicy ze strusia
    polany masłem szalotkowym (75 zł).

    ChinaTown, Al. Jerozolimskie 87, tel. 022 621 37 90 - daniem popisowym jest tu
    kaczka po pekińsku (128 zł), którą piecze się w miodzie i kroi na cieniutkie
    plasterki. Na stole danie pojawia się w towarzystwie naleśników, dymki, ogórka i
    ciemnego sosu hoisin. Gość sam nakłada sobie na naleśnik poszczególne składniki
    i zwija go w kopertę.

    Fusion, hotel Westin, al. Jana Pawła II 21, tel. 022 450 80 00 - w restauracji
    goście chętnie zamawiają makaron z plastrami kaczki w stylu tajskim z zielonymi
    warzywami i bazylią (42 zł lub 24 zł - porcja przekąskowa).

    Pret a cafe, ul. Żurawia 6/12, tel. 022 420 32 33 - dostaniemy tutaj rewelacyjną
    kaczkę pieczoną o miękkim mięsie i bardzo chrupiącej skórce, podaną z
    karmelizowanym ananasem i chrupkimi zielonymi warzywami obsmażonymi w woku (45 zł).

    Société, ul. Różana 14, tel. 022 540 13 33 - tutejszy szef kuchni przyrządza
    pieczoną po polsku kaczkę z sosem żurawinowym, podaje ją z duszonymi jabłkami i
    pieczonymi ziemniakami (41 zł) oraz z paseczkami bardzo miękkiej skórki
    pomarańczowej, która rewelacyjnie łączy się z kaczką i z żurawiną.

    Strauss, hotel Polonia Palace, Al. Jerozolimskie 45, tel. 022 31 82 800 -
    pieczona kaczka z majerankiem w sosie z czarnej porzeczki z krokietami
    ziemniaczanymi (45 zł) to przebój restauracji Strauss. Szef kuchni Andrzej Polan
    faszeruje ptaka jabłkami ze skórką, świeżo roztartym majerankiem i otartą skórką
    pomarańczową.
    Monika Kucia

    /Rz/


    --
    "Przyjaciele przychodzą i odchodzą; wrogowie gromadzą się." Z praw Murphy'ego.
  • skiela1 18.02.07, 02:40
    2007-02-25 18:00

    Recital Edyty Geppert
    Krzysztof Herdzin - fortepian
    Jerzy Szarecki - trąbka
    scenariusz i reżyseria Piotr Loretz

    Białołęcki Ośrodek Kultury ul. Vincenta van Gogha 1


    cena biletów: 25 i 35 pln

    --
    "Przyjaciele przychodzą i odchodzą; wrogowie gromadzą się." Z praw Murphy'ego.
  • skiela1 19.02.07, 02:57


    Projekt fotograficzny absolwentów Studium Fotografii ZPAF

    Tytuł Nic-coś nawiązuje do dwoistej natury obrazu fotograficznego, który z
    jednej strony jest tylko śladem światła na materiale światłoczułym, a z drugiej
    dowodem istnienia zarejestrowanego momentu. Fotograficzne interpretacje tematu
    nic-coś prezentowane w Trafficu dotyczą sfery pamięci, prywatności, relacji z
    innymi, a także granicy między iluzją i rzeczywistością. Wystawa zawiera
    różnorodne techniki fotograficzne: od klasycznej fotografii czarno-białej do
    fotografii cyfrowej.

    Projekt Nic-coś to już trzecia zimowa wystawa w Traffic Club młodej grupy
    fotografów związanych ze Studium Fotografii w ZPAF. Tak jak ubiegłoroczna
    wystawa Światło-cień, i wcześniejsza Bliżej…dalej, również Nic-coś została
    zainicjowana i zrealizowana przez grupę młodych fotografów w pracowni Basi
    Sokołowskiej.

    Uczestnicy projektu: Urszula Bany, Dorota Belowska, Tomek Broda, Marek Dzwonnik,
    Paulina Jaśkowska, Sebastian Oleksik, Marta Pery, Agnieszka Paśkiewicz, Olga
    Pulwarska, Dominika Sidorowicz, Basia Skarżyńska-Kamińska, Anna Żuchowska.

    TRAFFIC Club, ul.Bracka 25 (róg Chmielnej)

    Impreza darmowa, ogólnodostępna dla wszystkich

    --
    "Przyjaciele przychodzą i odchodzą; wrogowie gromadzą się." Z praw Murphy'ego.
  • skiela1 07.03.07, 03:14

    Triumf meblościanki Kowalskich

    Skansen socjalistycznych wyrobów czy dobrej klasy design? Na wystawie "Wiecznie
    młode" w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego oglądamy polski vintage


    Trzeba przekopać piwnice w blokach‚ rodzicom odebrać meblościankę Kowalskich‚
    odkurzyć ćmielowskie figurki Tomaszewskiego i lampy Rudkiewicza. Moda vintage
    dotarła do Polski i zmusza nas do przeglądu designerskiego dorobku PRL, który
    wytrzymuje próbę czasu. I jest dowodem‚ że mamy polską szkołę designu.

    Niewiele tego. Wystawa w IWP prezentuje zaledwie 30 obiektów‚ za to wszystkie
    najwyższej klasy. To ostra selekcja‚ której kryterium było - jak mówi jej
    kuratorka Itta Karpowicz - czy dany przedmiot był świetnie zaprojektowany i czy
    projektowano go z myślą o przemyśle.

    Biedne społeczeństwo i małe mieszkania wymuszały projekty uniwersalne‚
    wielofunkcyjne. Tworzono systemy: mebli‚ lamp‚ pościeli‚ które można by dowolnie
    łączyć i rozbudowywać. Ideologia społeczeństwa demokratycznego i produkcji
    masowej wymuszała długie serie‚ więc ten sam mebel był dla różnych gospodarstw
    domowych. Dzisiaj te wartości realizuje m.in. IKEA‚ w latach 50. i 60. były one
    absolutnie nowatorskie.

    W 1962 r. narodził się wzór polskiego powojennego designu - meblościanka
    Kowalskich. Konkurs na system mebli wygrało małżeństwo Kowalskich, Bogusławy i
    Czesława. Zaproponowali zestaw przyścienny z modułów: półek‚ szafek i nisz‚
    które można było wypełnić blatem biurka‚ stołu czy chowanego łóżka (niemal
    identyczne 12 lat wcześniej wymyśliło małżeństwo amerykańskich projektantów Ray
    i Charles Eamsowie!). Przez 20 lat "meblościanka Kowalskich" stała się
    wyposażeniem "dużego pokoju" w bloku. Symbolem totalitarnej estetycznej
    standaryzacji życia. Dzisiaj zrehabilitowana aspiruje do miana designu vintage.
    Ma szansę wrócić‚ ale raczej tylko do mieszkań tych‚ którzy nie pamiętają
    tamtych czasów.

    W latach 80. powstały rządowe programy dotyczące standardów‚ np. zestawów
    "skoordynowanych" kolorów i wzorów dla masowo produkowanych tkanin. Tu
    nowoczesne pomysły miały Krystyna Arska & Agnieszka Putowska & Violetta
    Damięcka. Zaprojektowały pościel "On Ona" w abstrakcyjne wzory. "On" to poszewka
    i poszwa w formie kolorowych kwadratów‚ "Ona" - w barwnych owalach. To
    geometryczna interpretacja symbolów płci i zabawa kolorami. Taką pościel
    chciałoby się mieć i dziś.

    Próbę czasu wytrzymują metalowe lakierowane lampy i reflektorki Tomasza
    Rudkiewicza produkowane przez niego w latach 80. Były w każdym polskim
    inteligenckim mieszkaniu‚ co dokumentują filmy Kieślowskiego. Teraz kiedy na
    międzynarodowych targach designu lata 80. są najgorętszym hitem‚ lampy
    Rudkiewicza mają szansę na powrót w wielkim stylu.

    Polskich vintage'ów na dobrym poziomie mamy niewiele‚ bo peerelowska produkcja
    masowa to raczej słabe projekty i byle jakie wykonanie. IWP pokazuje narodowe
    dobra rzadkie.
    KATARZYNA RZEHAK,
    Vintage - moda na autentyczne ubrania‚ meble‚ przedmioty codziennego użytku z
    lat 50. - 80. projektowane przez gwiazdy designu XX wieku. Wiecznie młode‚ 28
    lutego - 20 marca 2007‚ IWP‚ Warszawa‚ ul. Świętojerska 5/7

    --
    "Każdy człowiek ma jakieś dobre strony. Trzeba tylko przekartkować złe."
  • skiela1 13.03.07, 03:34
    Za dwa tygodnie w Warszawie koncert „Solidarni z Białorusią”


    Dzisiaj w warszawskim Ratuszu odbyła się konferencja prasowa poświęcona
    koncertowi „Solidarni z Białorusią”, który odbędzie się 25 marca z okazji Dnia
    Niepodległości demokratycznej Białorusi. Jego organizatorami są: Inicjatywa
    Wolna Białoruś oraz Urząd m. st. Warszawy.

    Wicedyrektor Gabinetu Prezydenta m.st. Warszawy Jarosław Jóźwiak podkreślił, że
    warszawski Ratusz jest i będzie otwarty na wszelkie inicjatywy związane z
    demokracją. – Tak, jak kilka lat temu Warszawa zaangażowana była na rzecz wolnej
    Ukrainy, tak teraz - już drugi rok z rzędu - wspiera inicjatywę wolniej
    Białorusi. Mam nadzieję, że przy naszym wsparciu uda się coś zmienić na
    Białorusi – dodał.

    Zdaniem obecnego na konferencji Jana Kęcika ze stowarzyszenia Inicjatywa Wolna
    Białoruś, system w tym kraju jest coraz bardziej represyjny wobec opozycji
    demokratycznej. - Najgłośniejszym więźniem politycznym jest były kandydat na
    prezydenta Aleksander Kazulin, skazany na 5,5 roku więzienia. W tym dniu chcemy
    pokazać, że polska opinia publiczna o nich pamięta i ich wspiera – zaznaczył.

    W niedzielę, 25 marca, o godz. 19.00, na pl. Zamkowym w Warszawie odbędzie się
    koncert „Solidarni z Białorusią”. Jego główna część będzie transmitowana na żywo
    od godz. 21.10 przez TVP1, TV Polonia oraz Europejskie Radio dla Białorusi.
    Koncert transmitowany będzie także przez internet na portalu Telewizji
    Interaktywnej iTVP - www.itvp.pl/


    Oprócz muzyków z Białorusi wystąpią m.in. Maleo Reggae Rockers, Kayah, Muniek
    Staszczyk, Kasia Nosowska oraz Lech Janerka. Gośćmi koncertu będą: Maja
    Komorowska, Maciej Stuhr, Marcin Bosak oraz Zbigniew Zamachowski.

    Tegoroczny koncert odbędzie się w dniu białoruskiego święta narodowego –„Dnia
    Woli”. 89 lat temu - Rada Białoruskiej Republiki Ludowej ogłosiła niepodległość
    Białorusi. Kilka lat temu święto to zostało zakazane przez reżim Aleksandra
    Łukaszenki.

    Na konferencji w warszawskim Ratuszu obecni byli także: aktorka Agata Buzek,
    lider zespołu Maleo Reggae Rockers - Darek Malejonek oraz Agata Korytkowska z
    Redakcji Rozrywki TVP1.

    Więcej na temat koncertu oraz sytuacji na Białorusi można przeczytać na stronie:
    www.wolnabialorus.pl/


    --
    "Każdy człowiek ma jakieś dobre strony. Trzeba tylko przekartkować złe."
  • skiela1 13.03.07, 03:51

    120 przedwojennych zdjęć zebranych w Starej Galerii ZPAF, a często oglądanych
    pierwszy raz po kilkudziesięciu latach, prezentuje początki artystycznej
    fotografii w Polsce


    Autorami tych prac są członkowie Fotoklubu - elitarnej grupy pionierów, którzy
    swoimi pracami dowodzili, że fotografia jest sztuką nieustępującą malarstwu i
    rzeźbie.

    Wystawa przypomina tak wybitnych artystów, jak Jan Bułhak, który był pierwszym
    prezesem Fotoklubu, Marian i Witold Dederkowie, Witold Romer, Stanisław Sheybal,
    Józef Świtkowski, Stefan Plater-Zyberek. Nazwiska wielu z nich znane są dziś
    jedynie historykom fotografii.

    Artyści z tamtych lat byli zafascynowani nurtem "piktoralnym", odwołującym się
    do impresjonistycznego malarstwa. Na wystawie w Starej Galerii ZPAF można zatem
    zobaczyć sporo fotografii chwytających urodę chwilii zmienną grę światła,
    szczególnie w pejzażu. Takie są na przykład prace Józefa Świtkowskiego,
    zatrzymujące w kadrze odblaski słońca przesianego przez gałęzie drzew i
    ślizgającego się po tafli wody niczym na obrazach Pankiewicza czy Podkowińskiego.

    O malarskich ambicjach wiele mówią także popularne w przedwojennym
    fotografowaniu martwe natury. W czarno-białej fotografii mistrzowski efekt
    uzyskał Wojciech Buyko fotografujący prozaiczne - zdawałoby się - jabłka. A
    niezwykle barwną paletą zdumiewa martwa natura z niebieskim flakonem i
    pomarańczami Henryka Mikolascha. Kolor uzyskiwano zwykle, posiłkując się tzw.
    techniką gumy, w której do światłoczułej mieszaniny pokrywającej papier dodaje
    się gumę arabską połączoną z pigmentami.

    Mistrzowski rozdział to zdjęcia architektury: Wilna - rodzinnego miasta Jana
    Bułhaka, Zamościa - Adama Lenkiewicza, Poznania -Stefana Romana Ulatowskiego. To
    znacznie więcej niż dokumentacja. Z tych fotografii, w które wpisana jest
    indywidualność twórców, można się uczyć, jak patrzeć na miasto, by oddać jego
    klimat.

    Jeszcze inny ulubiony temat przedwojennych fotografików to portrety. W tej
    grupie szczególnie efektownie prezentuje się stylowy wizerunek Olgi Boznańskiej
    wykonany przez Józefa Kuczyńskiego, a także sporo prac eksperymentalnych, m.in.
    oryginalne "plakatowe" zdjęcia Mariana Dederki.

    Wiele z pokazanych prac uważano za bezpowrotnie stracone. Odszukano je w
    archiwach muzeów całego kraju, a także w prywatnych kolekcjach. Zostały
    sprowadzone specjalnie na tę wystawę, którą zorganizowano z okazji 60-lecia
    Związku Polskich Artystów Fotografików. Jego współtwórcami po II wojnie
    światowej byli właśnie dawni członkowie Fotoklubu.

    Wystawę "Fotoklub Polski 1930 -1939" można oglądać w Starej Galerii ZPAF na pl.
    Zamkowym od 8 do 12 kwietnia.
    MONIKA KUC

    --
    "Każdy człowiek ma jakieś dobre strony. Trzeba tylko przekartkować złe."
  • skiela1 01.04.07, 18:39


    Forty Woli
    4 kwietnia (2007-04-04)

    gościem spotkania będzie i o wolskich budowlach obronnych opowie Stefan
    Fuglewicz Prezes Oddziału Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Fortyfikacji 4
    kwietnia 2007 r., środa, godz. 18 wstęp wolny

    zaprasza Towarzystwo Przyjaciół Woli

    Dom Kultury "Działdowska"
    ul. Działdowska 6, 01-184 Warszawa
    tel./faks (0 22) 632-31-91, 632-31-96, 631-69-89, e-mail: sekretariat@dzialdowska.pl
    Dojazd: przyst.”Płocka” – (T) 8, 10, 26, 27, (A) 106, 109, 125, 155, 197, 436, 501;
    przyst.”Płocka-Szpital” – (A) 119, 171, 190, 310, 522; przyst.”DT Wola” – (T)
    13, 20, 23, 24;
  • skiela1 14.04.07, 04:12


    Wszyscy, którzy lubią warszawskie piosenki z dwudziestolecia międzywojennego,
    powinni w niedzielę stawić się na Scenie Piętro Wyżej. Będą mogli nie tylko
    posłuchać np. "Czarnej Mańki" czy "Nie masz cwaniaka nad warszawiaka", ale
    również kupić płytę, którą wydał Staromiejski Dom Kultury.
    kc
    Rynek Starego Miasta 2, 15.04, godz. 18
  • skiela1 17.04.07, 19:43


    Kiermasz ekologiczny, degustacja potraw regionalnych, konkursy dla najmłodszych
    - to tylko niektóre z atrakcji festynu zorganizowanego z okazji obchodów Dnia Ziemi.


    W niedzielę ekolodzy i zwolennicy zdrowego stylu życia spotkają się na Polu
    Mokotowskim w Warszawie. W tym roku po raz pierwszy organizujemy zbiórkę
    zurzytego sprzętu elektrycznego - mówi Grażyna Hodun, organizator Dnia Ziemi w
    Warszawie. Festyn z okazji Dnia Ziemi na Polu Mokotowskim w Warszawie rozpocznie
    się w niedzielę o 10-tej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.