Dodaj do ulubionych

Grzybowska róg Żelaznej - co się dzieje?

16.05.07, 23:28
Na rogu Żelaznej i Grzybowskiej dogorywają pozostałości starych
warsztatów/fabryczki. Obiekt zabytkowy.
Przez lata nic tam się nie działo (z wyjątkiem okazjonalnych pożarów
wywoływanych przez bezdomnych). Ostatnio teren obiektu oczyszczono z gruzu,
ogrodzono, zabito kolejną warstwą desek i opieczętowano plakietkami "Teren
Budowy, Wstęp Wzbroniony". Brak tablicy informacyjnej kto i co tam buduje.
Może jestem przewrażliwiony, ale wobec powtarzających się w prasie wzmianek o
konieczności poszerzenia Grzybowskiej jako ulicy prowadzącej do planowanych,
licznych mieszkalnych drapaczy chmur, niepokoję się, czy przypadkiem nie jest
to przymiarka do usunięcia tej "zawalidrogi".
Tu kilka zdjęć z dziś:
www.flickr.com/photos/gfunkallstars/
Czy ktoś wie, czy moje obawy są uzasadnione?
Pozdrawiam
------------------------
chlodna20.wordpress.com/
Edytor zaawansowany
  • korowiow86 16.05.07, 23:43
    Jest to prawdopodobnie przymiarka do wyburzenia, tyle że raczej nie pod
    poszerzenie drogi, a przyszłą inwestycję. Kiedyś dembud chciał coś tam zbudować.
    Smutne dosyć.
  • andrzej_b2 17.05.07, 21:29
    Elewatory, nie Gazownia

    Przytoczony w tym temacie wątek poboczny:
    www.flickr.com/photos/gfunkallstars/133710475/in/set-72157594265130875/
    jest błędnie opisany.
    To nie jest gazownia! To są elewatory zbożowe na Czystem. Sytuację pokazaną na
    zdjęciu ilustruje skan, będący fragmentem planu Lindleya (1896), z moimi
    objaśnieniami
    foto2.m.onet.pl/_m/ffbf4ca8f9dda7df9e7f164492650a8a,21,19,0.jpg
    Jako ciekawostkę do wątku dodam pewne doniesienie prasowe:
    Gaz. Warsz. 1913, nr 49, s. 2
    Po zniesieniu twierdzy warszawskiej

    „...Istniejące na Czystem w sąsiedztwie zakładów gazowych elewatory zbożowe, po
    zniesieniu twierdzy warszawskiej już przeszło od roku są nieczynne i obecnie
    zarząd intendentury przeznaczył je na sprzedaż. Istnienie tych elewatorów miało
    duże znaczenie dla naszego handlu zbożowego, zwożono nam bowiem partie zboża ze
    wszystkich stron kraju, gromadząc zapasy mające wyżywić ludność miasta przez
    szereg miesięcy. Byłoby wiec pożądane, aby mogły być nadal wyzyskiwane do celów
    handlu zbożowego. Sprawę tę powinien zbadać syndykat rolniczy warszawski lub
    komitet giełdowy. Podobno w razie gdyby na miejscu nie znalazł się nabywca to
    ich mechanizm ma być rozebrany i przeniesiony do Cesarstwa.”
    Pozdrawiam

  • ryszard.maczewski 17.05.07, 21:52
    andrzej_b2 napisał:

    > Elewatory, nie Gazownia
    >
    > Przytoczony w tym temacie wątek poboczny:
    > <a
    href="www.flickr.com/photos/gfunkallstars/133710475/in/set-72157594265130875/"
    target="_blank">www.flickr.com/photos/gfunkallstars/133710475/in/set-72157594265130875/</a>
    > jest błędnie opisany.
    > To nie jest gazownia! To są elewatory zbożowe na Czystem.

    Niestety walka z tym błędem to syzyfowa praca.
    Aż się prosi żeby ustalić, komu się po raz pierwszy pomyliło i opublikował
    błędny opis drukiem. W załączeniu przesyłam dowód, że błąd już ma przynajmniej
    61 lat:
    www.warszawa1939.pl/forum/elewatory.jpg
  • gfunkallstars 18.05.07, 16:00
    Dziękuję Panom za ekspercką korektę :-)
  • bakuk 14.11.07, 19:04
    Jesteście panowie pewni? Miejsce w którym znajdują sie elewatory odbiega od tego
    w którym umiejscowione są na mapie...
    Poza tym podobno w muzeum gazownictwa twierdzą, że były to jednak budynki
    kryjące w sobie zbiorniki na gaz...
  • andrzej_b2 14.11.07, 21:44
    bakuk napisał:

    > Jesteście panowie pewni? Miejsce w którym znajdują sie elewatory odbiega od teg
    > o
    > w którym umiejscowione są na mapie...
    > Poza tym podobno w muzeum gazownictwa twierdzą, że były to jednak budynki
    > kryjące w sobie zbiorniki na gaz..

    Wątpię. Myślę, że nawet przeróbka elewatorów byłaby trudna i nieopłacalna.
    Zbiorniki gazu bowiem były zagłębione w ziemi i miały specjalny system
    utrzymujący odpowiednie ciśnienie, pod którym gaz był tłoczony do sieci
    miejskiej. Elewatory ze zdjęcia zostały zbudowane dla zapewnienia dostaw
    żywności Twierdzy Warszawa i taką rolę pełniły do 1913 r.
    Oto fragment notatki prasowej pt. "Po zniesieniu twierdzy warszawskiej" z Gaz.
    Warsz. 1913, nr 49, s. 2.

    „[...] Istniejące na Czystem w sąsiedztwie zakładów gazowych elewatory zbożowe,
    po zniesieniu twierdzy warszawskiej już przeszło od roku są nieczynne i obecnie
    zarząd intendentury przeznaczył je na sprzedaż. Istnienie tych elewatorów miało
    duże znaczenie dla naszego handlu zbożowego, zwożono nam bowiem partie zboża ze
    wszystkich stron kraju, gromadząc zapasy mające wyżywić ludność miasta przez
    szereg miesięcy. Byłoby wiec pożądane, aby mogły być nadal wyzyskiwane do celów
    handlu zbożowego. Sprawę tę powinien zbadać syndykat rolniczy warszawski lub
    komitet giełdowy. Podobno w razie gdyby na miejscu nie znalazł się nabywca to
    ich mechanizm ma być rozebrany i przeniesiony do Cesarstwa”.
    Pozdrawiam :-)
  • bakuk 15.11.07, 00:06
    Ja w swym roztrzepaniu byłem nieświadomy faktu, ze odpowiedzi naszych ekspertów
    odnoszą się do zdjęcia z flickru, a nie do istniejących budynków:)Wszystko sie
    zgadza. Istniejące budynki to zbiorniki gazowe. Są zagłębione w ziemi i mają
    większą średnice od elewatorów:)
  • andrzej_b2 15.11.07, 08:17
    Małe sprostowanie. Nie uzurpuję sobie roli eksperta.
    Idą za mną godniejsi!
    Pozdrawiam
  • andrzej_b2 30.12.07, 14:13
    Elewatory na Czystem zbudował gen. inż. Olimp Starynkiewicz, brat Sokratesa Starynkiewicza. Ich kształt i urządzenia wewnętrzne były chwalone za nowatorstwo. Zostały uruchomione w lipcu 1890 r., ale okazały się niesprawne. Zgromadzone w nich ziarno uległo zgniciu, co naraziło skarb państwa na straty sięgające około pół mln. rubli. W listopadzie 1897 w Warszawie odbyła się rozprawa sądowa Olimpa. Zna ktoś szczegóły procesu?
    Pozdrawiam :-)
  • ryszard.maczewski 31.12.07, 14:34
    andrzej_b2 napisał:

    > Elewatory na Czystem zbudował gen. inż. Olimp Starynkiewicz, brat
    > Sokratesa Starynkiewicza. Ich kształt i urządzenia wewnętrzne były > chwalone
    za nowatorstwo.
    > Zostały uruchomione w lipcu 1890 r., ale okazały się niesprawne.
    > Zgromadzone w nich ziarno uległo zgniciu, co naraziło skarb państwa
    > na straty sięgające około pół mln. rubli. W listopadzie 1897 w
    > Warszawie odbyła się rozprawa sądowa Olimpa. Zna ktoś szczegóły
    > procesu?

    Ciekawa sprawa - bo wszystkie detale przedstawionej powyżej historii pasują do
    historii elewatora zbożowego przy ulicy Kozielskiej na Powązkach przedstawionej
    w ostatnim numerze Stolicy przez Jarka Zielińskiego.

    Również inna osoba, gdy pytałem się jej jakiś miesiąc temu o ten elewator
    powązkowski sięgnęła po wydane niedawno Pamiętniki Sokratesa Starynkiewicza i
    napisała mi takiego maila:

    "Odzyskałam "Dzienniki". W słowie wstępnym prof. Konarskiego jest
    wzmianka o Olimpie. Oprócz wspomnianych przez Pana elewatorów [a pytałem o
    elewatory na Kozielskiej - przyp. RM] zaprojektował młyn parowy na Pradze dla
    potrzeb garnizonu wojskowego oraz fort w rejonie Grochowa. Wzmiankę o powyższym
    można znaleźć również u Słoniowej [Anna Słoniowa "Sokrates Starynkiewicz" -
    przy. RM]. W przypisach prof. Konarski powołuje sie na artykuł "Magazyny i
    elewatory" w Kurierze Warszawskim nr 196 z 1890 r. Elewator kulistego
    kształtu ,uruchomiony w lipcu 1890 r. chwalony był za nowoczesność
    architektury i urządzeń. ale okazał się mało przydatny ponieważ przechowywane w
    nim zboże gniło. W 1897 roku odbył sie proces Olimpa za poniesioną przez państwo
    stratę. Niestety Pan profesor nie napisał czym sie skończył. Starynkiewicz
    pisze w październiku 1893 r. ,że zarzuty w stosunku do Olimpa były niezasadne ,
    zboże wsypano do elewatora wilgotne, a nawet w części gnijące. W 1897 r, w
    listopadzie ( pewnie różnica kalendarzy) pisze,że Olimp przyjechał na
    rozprawę, "wciąż cierpi biedaczysko, synowie traktują go po grubiańsku, żona
    oddaje sie zbytkom". Wyrzuca sobie,że poradził Olimpowi , by sie ożenił. Nad
    problemami rodzinnymi Olimpa użala sie w dzienniku kilkakrotnie. Czym skończył
    sie proces nie pisze."

    Jako że cała moja wiedza na temat elewatora bazuje na artykule w Stolicy oraz
    otrzymanym mailu (gdyż nie posiadam egzemplarza Pamiętników Starynkiewicza) więc
    podaję to tylko jako wątpliwość do wyjaśnienia.

    Pozdrawiam noworocznie!
  • andrzej_b2 31.12.07, 21:50
    ryszard.maczewski napisał:

    > Jako że cała moja wiedza na temat elewatora bazuje na artykule w Stolicy oraz
    > otrzymanym mailu (gdyż nie posiadam egzemplarza Pamiętników Starynkiewicza) więc
    > podaję to tylko jako wątpliwość do wyjaśnienia.

    Nie znam ostatniego artykułu w Stolicy, ale w świetle dotychczasowej mojej wiedzy sprawa elewatora (ów) staje się coraz bardziej zagmatwana.
    W pamiętnikach Starynkiewicza relacje dot. sprawy pojawiają się tylko trzy razy, i to dotyczą lat późniejszych, zważywszy że budowa miała miejsce w 1890 r.
    1. Rok 1893. Sokrates wyraża swą (a może nie tylko) opinię o niewinności Olimpa utrzymując, że ziarno wsypano do elewatora wilgotne, a nawet po części nadgniłe – s. 103.
    2. Rok 1894. Z treści wynika, że Sokrates próbował interweniować w sprawie brata u gen. Piotra Wanowskiego, ówczesnego ministra wojny, niestety bezskutecznie. Naraził się tylko na zarzuty omijania drogi służbowej, szukania protekcji poprzez rodzinę, braku kwalifikacji brata i in. Ale był to rok 1894, gdy Prezydent przebywał od dwóch lat na emeryturze, i widać można było już się z nim nie liczyć – s. 116.
    3. Rok 1897. Z informacji wynika, że 8 listopada Olimp przyjechał do Warszawy na rozprawę sądową – s. 246.

    O szczegółach budowy elewatora i działalności zawodowej Olimpa Starynkiewicza na tej niwie S. Starynkiewicz nie wspomina. Pewne dane o tym w Dzienniku można znaleźć jedynie w przedmowie pióra St. Konarskiego, wywieść na podstawie rys. 28 oraz poznać z przypisów na ss. 10 i 35: 1) Kurier Warszawski 1890, nr 196, s. 2. 2) Słoniowa A:. Sokrates Starynkiewicz (1981), s. 139.

    Ponieważ istnieją pewne rozbieżności między danymi przytoczę je dosłownie:
    „Olimp Staryniewicz ... budował...elewator zbożowy na Czystem” (Słoniowa)
    „Olimp Starynkiwewicz przyczynił się do wybudowania elewatora na gruntach powązkowskich. (Konarski)
    „Elewator kulistego kształtu chwalony był za nowoczesność architektury , jak i urządzeń wewnętrznych” (Kurier Warszawski)
    A tu sam wygląd elewatora i podpis pod rys. 28
    foto1.m.onet.pl/_m/bc140e42641d0ec6e3c20d893f973ba9,21,19,0.jpg
    Nie wiem co o tym sadzić? Może być kilka możliwości.
    Życzę dobrej zabawy w Noc Sylwestrową :-)
  • andrzej_b2 01.01.08, 18:48
    Cóż wiemy dziś o Olimpie Starynkiewiczu, młodszym bracie prezydenta Starynkiewicza? Był budowniczym młyna na Pradze, elewtorów zbożowych na Pradze i Czystem (lub Powązkach), fortu Grochów. I to w zasadzie wszystko, nie licząc jeszcze negatywnej o nim opinii inż. J. Majewskiego, członka Komitetu Kanalizacyjnego, jako o człowieku zarozumiałym i aroganckim, całkowitym przeciwstawieństwie swego Brata-Prezydenta.

    Na podstawie cząstkowych informacji zawartych w Pamiętniku Starynkiewicza można nakreślić maleńki fragment sylwetki Olimpa, i uchylić nieco rąbka tajemnicy jego życia rodzinnego. Zapiski obejmują lata (1887-97), a pierwsza mało istotna informacja dot. naszego bohatera pochodzi z 1889 r. Dopiero ze wzmianki z 1895 dowiadujemy się, że wraz z rodziną mieszkał na terenie Twierdzy Zaporowej Zegrze (tam też dla swego bezpieczeństwa przeniósł się Hurko, po nieudanym zamachu na jego życie). Żoną Olimpa była Warwara Wasiliewna, z którą miał troje dzieci: Lidię, Kronida i drugiego syna o nieustalonym imieniu. Małżeństwo było niedobrane. Warwara miała charakter nierówny i impulsywny; miewała wybuchy różnych niekontrolowanych emocji, nie przebierając przy tym w pogróżkach. Zdolna była nawet wtargnąć do gabinetu, szamotać się z mężem, a nawet posunąć się darcia urzędowych papierów, łącznie z groźbami zdemolowania całego lokalu. To znów innym razem zarzucała mężowi brak ... męskości i żądała badań lekarskich. Podejrzliwa i zaborcza, otaczała go donosicielami. W takiej atmosferze były wychowywane wówczas ich kilkunastoletnie dzieci. Nie darzyły one ojca szacunkiem, były rozpuszczone, całe dni spędzały na zabawach i uciechach, a synowie od pewnego czasu traktowali ojca wręcz po grubiańsku. Olimp nie widząc żadnego wsparcia w szkole, krytycznie odnosił się do systemu nauczania, w którym jak twierdził, oceny młodzież uzyskiwała nie na podstawie wiedzy lecz znajomości jęz. rosyjskiego i przejawów uległości względem nauczycieli. Zamierzał nawet wnieść skargę w tej sprawie do Apuchtina.
    Sokrat bardzo bolał nad stosunkami w rodzinie brata i wraz z małżonką Tatianą próbowali ich ułożenia, niestety bezskutecznie. Wszelkie podejmowane przez nich próby jednania tylko zaostrzały relacje między braćmi, nad czym Sokrates bardzo często ubolewał i miewał wyrzuty sumienia z powodu skojarzenia tego małżeństwa. Olimp także cierpiał na różny sposób z tego powodu, a stan depresji pogłębiał ciągnący się latami proces sądowy w sprawie „afery zbożowej”. Trudno dziś wyrokować, ale źródłem wszelkich niepowodzeń zawodowych mogły być stosunki panujące w rodzinie. Wreszcie nastał taki dzień, że w stanie głębokiego przygnębienia Olimp sporządził testament i dokonał podziału wspólnych małżeńskich kapitałów (35 tys. rubli po połowie).

    W charakterystyce przewijającej się na kartach Pamiętnika, Olimpa jawi się jako osoba sumienna, uczciwa, dbała o rodzinę, ale nieszczęśliwa i godna współczucia, nigdy zaś zarozumiała i arogancka.
    Wobec tej konstatacji, ocena J. Majewskiego wydaje się być powierzchowna, tendencyjna i krzywdząca – być może wypowiadana pod wpływem osobistych animozji?
    Nie sposób dziś już dociec istoty sprawy, ale szkoda że Pamiętniki ukazały się drukiem dopiero z górą po 100 latach, gdy wysoce negatywną opinię nt. Olimpa ugruntowali już różni autorzy, i weryfikacja dziś może być już niemożliwa.
    Pozdrawiam :-).
  • ryszard.maczewski 01.01.08, 21:13
    andrzej_b2 napisał:

    > Cóż wiemy dziś o Olimpie Starynkiewiczu, młodszym bracie prezydenta
    Starynkiewicza? Był budowniczym młyna na Pradze, elewtorów zbożowych na Pradze i
    Czystem (lub Powązkach), fortu Grochów.

    [...]

    > W charakterystyce przewijającej się na kartach Pamiętnika, Olimpa jawi się
    jako osoba sumienna, uczciwa, dbała o rodzinę, ale nieszczęśliwa i godna
    współczucia, nigdy zaś zarozumiała i arogancka.

    Dzięki za rys historyczny Olimpa S.
    Czy skoro posiadasz pamiętniki Sokrata, to czy mógłbyś sprawdzić, które według
    nich elewatory (oprócz Praskich) budował Olimp?
    Czy mógłbyś podać też źródło informacji, według której Olimp budował elewatory
    obok gazowni na Czystem ?
  • andrzej_b2 01.01.08, 22:54
    ryszard.maczewski napisał:
    > Czy mógłbyś podać też źródło informacji, według której Olimp budował elewatory
    > obok gazowni na Czystem ?

    Proszę bardzo, przy czym nie obiecuj sobie zbyt wiele po tej informacji.
    Sokrat w swych Pamiętnikach, o udziale Olimpa w budowie elewatorów na Czystem milczy całkowicie. Informacja w książce pojawia się jednak dwa razy, tylko tyle że nie wychodzi spod pióra samego autora:
    1. w przypisie 6) na s. 35, (który jest cytatem ze Słoniowej - 1981, s. 139): "...Olimp Starynkiewisz [...] budował [...] fort w rejonie Grochowa, elewator zbożowy na Czystem. „
    2. w podpisie pod rys. 28 na s.220; „ Elewator zbożowy na Czystem wybudowany według projektu Olimpa Starynkiewicza.” (Tyg. Ilustr. 1890, t. 2, s. 69).
    Dziwne, że tę wiadomość potwierdza St. Konarski w PSB, z. 174 (2004), s. 376, pisząc: „...przyczynił się [O. Starynkiewicz] do wybudowania ...elewatora na Czystem.”

    Pozdrawiam :-)
  • ryszard.maczewski 02.01.08, 11:25
    andrzej_b2 napisał:

    > ryszard.maczewski napisał:
    > > Czy mógłbyś podać też źródło informacji, według której Olimp budował
    elewatory obok gazowni na Czystem ?
    >
    > Proszę bardzo, przy czym nie obiecuj sobie zbyt wiele po tej informacji.


    Dzięki za odpowiedź i przepraszam za zamieszanie - prosząc Cię o te dane w ogóle
    nie zauważyłem, że w zasadzie już to wszystko napisałeś w tym poście:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=437&w=62573995&a=73849717
    który ze względu na szaleństwa Sylwestrowo-Noworoczne jakoś umknął mojej uwadze
    :-)))
  • ryszard.maczewski 02.01.08, 21:46
    Przeczytałem oba artykuły przewijające się w źródłach do tego wątku.

    - Tygodnik Ilustrowany 1890 tom 2 - nr 31, z 2 sierpnia 1890:

    Na stronie 69 znajduje się ilustracja (której skan podałeś) z podpisem "Elewator w Warszawie". Ilustracja ta dotyczy artykułu na str. 74 zaczynającego się od słów:

    "Na gruntach powązkowskich pod Warszawą zbudowano 15-cie olbrzymich składów zboża i elewator do przerabiania ziarna w celu lepszego i pewniejszego przechowywania. Do tego właśnie celu służy elewator kulisty pomysłu gen. Starynkiewicza, w kształcie dużego balonu, bardzo misternie zbudowany z żelaza, którego wnętrze pokryte jest deskami na grubym wojłoku, w celu zabezpieczenia zboża od wpływów słonecznych promieni i zimna."

    Dalej jest kilka szczegółów technicznych, informacja o połączeniu magazynów rurami z elewatorem, koszt budowy i informacja dotycząca czasu napełnienia elewatora zbożem - 100 godzin.

    - Kurier Warszawski, 18 lipca 1890:

    Artykuł zatytułowany "Magazyny i elewator" zaczyna się od słów:

    "Na gruntach powązkowskich, przy linii kolei obwodowej zbudowano 15 olbrzymich magazynów na skład zboża i elewator do przerabiania ziarna. Na uwagę zasługuje budowa elewatora podług pomysłu i opracowania inżeniera jenerał-majora Olimpiusza Starynkiewicza. Jest to gmach z żelaza w kształcie wielkiego balonu. Jedyny to budynek tego rodzaju, zasługujący na uwagę techników ze względu na misterną robotę i praktyczne zastosowanie."

    Następnie znajduje się dosyć szczegółowe opisanie, dlaczego elewator w kształcie kuli jest lepszy od dotychczas budowanych, szczegóły techniczne działania a całość kończy się informacją, że "w oddali pół wiorsty od elewatora buduje się młyn parowy i trzy magazyny piętrowe na skład mąki i kaszy." oraz "że budowa magazynów, tudzież linii kolejowej mającej połączyć magazyny i elewator z linią kolei obwodowej będą wykończone do końca przyszłego miesiąca."

    Piętnaście magazynów i elewator widać na planie Lindleya z 1897 r.

    Tak więc obydwa artykuły dotyczą elewatora przy obecnej ulicy Kozielskiej, a podpis pod rysunkiem 28 na str. 220 "Dziennika" wydaje się być błędny. W żadnym z tych artykułów nie ma ani słowa o elewatorach na Czystem.

    Tyle w kwestii tych dwóch artykułów.

    Pozostaje jeszcze sprawdzić, czy pani Słoniowa napisała, na podstawie jakich źródeł stwierdziła, że Olimpiusz był autorem elewatorów na Czystem. Masz Andrzeju może tę książkę?

    Być może zamieszanie bierze się z faktu podobieństwa elewatorów na Czystem do elewatora na Powązkach?

    Wyglądają bardzo podobnie:
    Powązki: foto1.m.onet.pl/_m/bc140e42641d0ec6e3c20d893f973ba9,21,19,0.jpg
    Czyste:
    www.flickr.com/photo_zoom.gne?id=133710475&context=set-72157594265130875&size=o
    z tym że elewatory na Czystem wyglądają na większe.

    E. Szwankowski w "Ulicach i Placach Warszawy" datuje powstanie elewatorów przy ulicy Bema na około 1890 r.
    Jarek Zieliński w pierwszym tomie Atlasu pisze, że powstały po 1893.

    Skłaniałbym się za hipotezą, że nawet jeśli O. Starynkiewicz nie był autorem projektu elewatorów na Czystem, to że były one wzorowane na jego elewatorze na Powązkach.
    Wydaje mi się też, że ta cała afera z gnijącym ziarnem to jednak dotyczyła elewatora na Powązkach.

    Bez dotarcia do źródeł mówiących wprost o elewatorach na Czystem chyba wiele więcej nie da się wymyśleć.
  • andrzej_b2 02.01.08, 23:07
    ryszard.maczewski napisał:

    > Pozostaje jeszcze sprawdzić, czy pani Słoniowa napisała, na podstawie jakich źródeł stwierdziła, że Olimpiusz
    >był autorem elewatorów na Czystem. Masz Andrzeju może tę książkę?
    >Być może zamieszanie bierze się z faktu podobieństwa elewatorów na >Czystem do elewatora na Powązkach?
    > Wyglądają bardzo podobnie:
    > Powązki: foto1.m.onet.pl/_m/bc140e42641d0ec6e3c20d893f973ba9,21,19,0.jpg
    > Czyste:
    > www.flickr.com/photo_zoom.gne?id=133710475&context=set-72157594265130875&size=o
    > z tym że elewatory na Czystem wyglądają na większe.
    >
    > E. Szwankowski w "Ulicach i Placach Warszawy" datuje powstanie elewatorów przy
    > ulicy Bema na około 1890 r.
    > Jarek Zieliński w pierwszym tomie Atlasu pisze, że powstały po 1893.
    > Skłaniałbym się za hipotezą, że nawet jeśli O. Starynkiewicz nie był autorem projektu elewatorów na >Czystem, to że były one wzorowane na jego elewatorze na Powązkach.
    > Wydaje mi się też, że ta cała afera z gnijącym ziarnem to jednak dotyczyła elewatora na Powązkach.

    Niestety, Słoniowa w swej książce nie podaje spisu literatury. Jest jednak zastanawiające, że St. Konarski, jeden z bardzo wiarygodnych znawców tego okresu, co innego pisze w PSB (2004), a co innego w przedmowie do Pamiętników (2005), przy czym w PSB podaje długi wykaz literatury, pomijając w nim A. Słoniową...
    Są jeszcze co najmniej dwie poz. literatury, do których nie dotarliśmy, a mogą okazać się tu kluczowe: >Elewator wojenny< [Na Powązkach, ukończenie budowy] Kraj 1890 nr 41, s. 13 i [Budowa czterech elewatorów na Czystem] Prz. Tyg. 1892, nr 31, s. 362.
    Choćby z dat ww. artykułów wynika, że elewator na Powązkach był wcześniejszy (1890), a wszystkie cztery na Czystem późniejsze. Zapewne masz rację Ryszardzie, że ten z Powązek posłużył więc za wzór dla tych na Czystem. Dziś przecież już tylko elewatory „Olimpa” powszechnie widać jadąc przez Polskę. Zapewne Olimp nie był pionierem tej kulistej konstrukcji, a tylko kopistą jakiegoś zagranicznego wzoru, stąd i błędy, które go tak drogo kosztowały. Te na Czystem prawdopodobnie były już wolne od usterek prototypu Olimpa.
    Pozdrawiam :-)
  • ryszard.maczewski 03.01.08, 10:02
    andrzej_b2 napisał:


    > Choćby z dat ww. artykułów wynika, że elewator na Powązkach był wcześniejszy
    (1890), a wszystkie cztery na Czystem późniejsze. Zapewne masz rację Ryszardzie,
    że ten z Powązek posłużył więc za wzór dla tych na Czystem.

    W takim razie, skoro z elewatorami "lewobrzeżnymi" w zasadzie jest już jakaś
    jasność w temacie, to jako temat poboczny stawiam pytanie - w którym miejscu
    stał elewator na Pradze, który też miał być autorstwa Olimpa?
  • andrzej_b2 03.01.08, 13:08
    ryszard.maczewski napisał:

    > W takim razie, skoro z elewatorami "lewobrzeżnymi" w zasadzie jest już jakaś
    > jasność w temacie, to jako temat poboczny stawiam pytanie - w którym miejscu
    > stał elewator na Pradze, który też miał być autorstwa Olimpa?

    To może być problem!
    Takich elewatorów i różnych składów żywnościowych dla ok. 700 tys. ludzi i 100
    tys. wojska musiało być wiele. Nie tylko było ważne zboże i mąka, ale co
    najmniej jeszcze sól, pasza dla koni i opał, i to w olbrzymich ilościach. Gdzie
    to wszystko było magazynowane? Patrząc na mapy z końca XIX w. to tego nie widać.
    A wracając do tematu, to magazyny zbożowe na Pradze prawdopodobnie były w
    pobliżu kolei obwodowej, na łuku toru poniżej Targówka. Innej sensownej
    lokalizacji nie widzę. Niestety, na planie lindleyowskim (ark. N XI-XX 011-20)
    ten fragment Pragi został utajniony.
    Pozdrawiam :-)
  • andrzej_b2 03.01.08, 22:16
    andrzej_b2 napisał:

    > A wracając do tematu, to magazyny zbożowe na Pradze prawdopodobnie były w
    > pobliżu kolei obwodowej, na łuku toru poniżej Targówka. Innej sensownej
    > lokalizacji nie widzę. Niestety, na planie lindleyowskim (ark. N XI-XX 011-20)
    > ten fragment Pragi został utajniony.

    No może być jeszcze inna równie sensowna lokalizacja, tj. obszar tzw. „miasteczka wojskowego”, między ul. Moskiewską (Jagiellońską), Esplanadową i Śliwicką (11 Listopada), a torami i nasypem Kolei Obwodowej. Ten zmilitaryzowany teren doskonale widać na planie Warszawy (1896) ze zbioru „Dawna Warszawa na planach 1856-1955” (Wyd. Sztych, plan nr 5). A tak o „miasteczku wojskowym” pisze Kasprzycki w Korzeniach Miasta . T.III, s. 125: „ [...] Tylko niewielką część zajmowały koszary II Orenburskiego Pułku Kozaków, dookoła rozprzestrzeniały się składowiska i warsztaty intendentury, zasilane siecią bocznic kolejowych. W chwili przejęcia tych obiektów przez władze polskie naliczono ponad 60 większych baraków, magazynów, stajni, nie wymieniając drobniejszych budyneczków, jak wille kadry oficerskiej, kuźnie, wozownie, kwaszarnie kapusty...”
  • horpyna4 04.01.08, 19:08
    Ten odcinek Jagiellońskiej nosił nazwę Petersburska. Moskiewska była
    bardziej na południowy wschód.
  • s.fug 02.01.08, 20:21
    andrzej_b2 napisał:
    > „Olimp Staryniewicz ... budował...elewator zbożowy na Czystem” (Sło
    > niowa)
    > „Olimp Starynkiwewicz przyczynił się do wybudowania elewatora na
    > gruntach powązkowskich. (Konarski)

    Czy w tym drugim przypadku nie chodzi o elewator w zespole magazynów
    przy obecnej ul. Kozielskiej?
    Swoją drogą, ceglana podstawa tego elewatora zachowała się i nawet
    jest wpisana do rejestru zabytków. Jak ktoś tam nie był, warto się
    wybrać.
  • ryszard.maczewski 02.01.08, 21:58
    s.fug napisał:

    > Czy w tym drugim przypadku nie chodzi o elewator w zespole magazynów
    > przy obecnej ul. Kozielskiej?

    Tak - to on.

    > Swoją drogą, ceglana podstawa tego elewatora zachowała się i nawet
    > jest wpisana do rejestru zabytków. Jak ktoś tam nie był, warto się
    > wybrać.

    A wygląda tak:
    imageshack.us/http://img206.imageshack.us/img206/5451/wmz11ox.jpg
    (zdjęcie z zaprzyjaźnionego forum werttrewa)

    Z tym że murowana podstawa musiała powstać później niż sam elewator - z rysunku
    z 1890 r. zamieszczonego w Tygodniku Ilustrowanym wynika, że na samym początku
    tej ściany nie było.
  • januka202020 22.02.16, 01:54
    KOD -infantylna zabawa sterowanych marionetek, nie rozumiejących i nie chcących rozumieć , o co chodzi w rzeczywistości. Jak nie gromadka podskakujacych "dzieciuchów", to znowu gromada starzyków, staruszków /bez obrazy, ale jedynie dla ich dojrzałego wieku/.
    KOMITET OBALAJĄCYCH DEMOKRACJĘ - ich chodzenie po ulicach i blokowanie ruchu - w ramach tzw. sprzeciwu przeciwko demokracji - wybitnie potwierdza, że demokracja w Polsce istnieje i jest w bardzo dobrej kondycji. Lepiej więc te rozpierającą sie w niewlaściwym kierunku energię spożytkować np. na zajęcie sie swoja rodzina / dot.ich organizatora/ lub na własna edukację, żeby móc zrozumieć rzeczywistość, w której oni się zagubili...
  • tom_aszek 24.02.16, 13:48
    gfunkallstars napisał:

    > Na rogu Żelaznej i Grzybowskiej dogorywają pozostałości starych warsztatów/fabryczki.

    Tymczasem na przeciwległym rogu rozpoczęto rozbiórkę gmachu Mennicy ("nowego", bo starego nie ma już od dawna). Skuwają płyty okładziny, zabrali już niebiesko-żółtą starą maszynę z cokołu przed gmachem. Ma być też rozebrany biurowiec Aurum od strony ul. Waliców (za wyjątkiem zabytkowego muru browaru). Na ich miejscu ma być budowane osiedle mieszkaniowe, trzy budynki, razem ok. 500 mieszkań. Kończą też biurowiec po sąsiedzku, na rogu Grzybowskiej i Waliców. Ale ani Żelaznej ani Grzybowskiej jakoś nie poszerzają (bo i nie nie ma na to miejsca).

    --
    - Tato, dlaczego nadzieja umiera ostatnia?
    - Bo głupota jest nieśmiertelna, synku...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.