Zgadza się, Pani Krystyna podchodziłą do rozmowy z nonszalancją i
wyższością, chociaż starała się być miła. Niestety, to ja szukałam
pracy a nie ona, więc można się trochę popopisywać. Jej wedza na
pewno nie przystaje do mojej ani trochę. Rekrutacji można nauczyć
się szybko. Zasad księgowych i przepisów podatkowych trzeba uczyć
się latami.
Nieważne Pani Krystyno - czy rozmawia Pani z kandydatką na księgową,
opiekunkę, czy sprzątaczkę. Trochę więcej pokory i mniej
nonszalancji Pani życzę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.