Ja też długo czekałam ,w końcu pojechałam pracowałam w dobrych warunkach, firma
interesowała się mną na miejscu[dzwonili i pytali czy wszystko w
porządku].Przelewy dostawałam czasami z dwudniowym poślizgiem ,z tym że przy
podpisywaniu umowy była o tym mowa.
na pierwszy kontrakt też trochę czekałam.Niemożliwe żeby do firmy nie można było
się dodzwonic, trzeba próbowac,czasami linie są zajęte.Cierpliwości a będzie dobrze
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.