Dodaj do ulubionych

Kocham Plac Wilsona!

25.07.08, 00:09
Czy to nie wielcy żoliborzanie znakomicie przyczynili się do zmiany ustroju z
socjalizmu na kapitalizm po polsku, gdzie rządzi pieniądz, czyli banki?
Dlaczego teraz młodzi żoliborscy socjaliści chcą odczynić ciężką pracę swoich
cioć i wujków?
Edytor zaawansowany
  • roody102 25.07.08, 00:17
    Petycję podpisałem, choć w duchu myślę, że na wszystko jest czas. Jest czas
    dorobkiewiczostwa i szybkich pożyczek, za lat kilka przyjdzie czas spłaty, a za
    kilka kolejnych czas spijania śmietanki. I wtedy banki ustąpią miejsca
    kawiarniom. Ale to nie znaczy, że przez ten czas próby choć jedna by się nie
    mogła ostać... :)

    --
    roody102}
    {hiphopowy_erudyta
  • mb30 25.07.08, 00:20
  • Gość: lelek70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 01:28
    Był czas kiedy z okien Pawełka lub Gawełka można było oglądać ZOMO
    pacyfikujące demonstracje wychodzące po Mszach za Ojczyznę. Był czas
    kiedy trudno było się przecisnąć między straganami z mięsem
    sprzedawanym z gazet. Teraz są banki. Też odejdą. Szkoda bardziej
    Kina Tęcza. Jeden z argumentów które usłyszałem, gdy wyganiano
    Akademię Ruchu, to niedopasowanie ich oferty do wieku mieszkańców
    okolicznych domów. No i były potem zajęcia z aerobiku. Oczywiście,
    jak wiadomo, emeryci masowo chadzają na takie zajęcia. Plac Wilsona
    i okolica są jak cała Polska. Teraz mi się to wszystko nie podoba
    ale wierzę w przyszłość. Może nawet przyzwyczaję się do wielkich,
    choć podobno pięknych, grzybków metra.
  • Gość: mil IP: *.chello.pl 25.07.08, 03:35
    Też nie podoba mi się ta inwazja banków, czy wielkiego kapitału, ale nie piszmy
    o "sztucznie wywindowanych cenach" przez banki. Ceny dyktuje rynek, a banki są
    jednym z graczy na rynku.

    A ta inicjatywa chce sztucznie ograniczyć prawo rynku. Więc zasadniczo jest
    odwrotnie niż dowodzi się w artykule.

    Akurat nie mam nic przeciwko takiemu ograniczeniu, nie tylko ze względu na
    socjalistyczne tradycje dzielnicy, swój jakiśtam jednak partykularny interes
    (czasem sobie na ciastko przysiąde), czy przesyt "ubankowieniem" tkanki
    miejskiej. Przede wszystkim dlatego, iż uważam, że o kształcie miasta powinni
    decydować mieszkańcy, a nie nieskrępowanie chciwy kapitał w postaci deweloperów
    czy najemców.

    Ale jednak nie mijajmy się z logiką w argumentacji kto tu kogo chce sztucznie
    ograniczać. Choćby dlatego, że takie argumenty są równie skuteczne, co granie do
    własnej bramki.

    Dziękuję.
  • dr_olek 25.07.08, 08:57
    "Też nie podoba mi się ta inwazja banków, czy wielkiego kapitału, ale nie piszmy
    o "sztucznie wywindowanych cenach" przez banki. Ceny dyktuje rynek, a banki są
    jednym z graczy na rynku. "

    Zakładając, że zmowy cenowe są elementem wolnego rynku, masz rację. Obsługa
    bankowa w Polsce jest najdroższa w Europie i jest to zwykła zmowa, nic innego.
    Stąd też zapewne stać je na takie czynsze.
  • Gość: hehe IP: *.acn.waw.pl 25.07.08, 10:21
    A cóż to jest zmowa cenowa? Załóż własny bank z niższymi cenami.
    Sukces gwarantowany!
  • Gość: Grisza IP: *.bb.online.no 25.07.08, 06:21
    bo jak ta firma wykanczala mala cukiernie Landrynka(d.Camargo) to
    jakos nie miala skrupulow.A teraz taki placz? Uprzejmie przeniescie
    sie do Arkadii.A banki? Sa silniejsze, bo stoja za nimi dawne
    bolszewickie uklady pieczolowiicie kultywowane przez PO.Wybralismy
    wiec banki i banki miec bedziemy.Zamiast reform.
  • Gość: KK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 14:21
    Grisza masz racje. Jesteś mądry.
  • grisza14 25.07.08, 15:17

    --
    Wałszawianka w łatuszu
  • Gość: p. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 09:23
    Dobrze jak reguluje rynek. Ale jednocześnie jak mu się trochę pomaga.
    Teraz w Polsce jest okres przejściowy - kiedy liczy się tylko
    pieniądz. Ale trudno mieć pretensje akurat do spółdzielni
    mieszkaniowych, które chcą zarobić na remont kamienic. Warto może by
    napisać o polityce miasta - lokalach wynajmowanych przez miasto -
    gdzie na tych samych zasadach o lokale w przetargach walczą bogate
    komercyjne firmy i księgarnie, galerie sztuki itp. Wolę już Banki na
    Placu Wilsona - niż sklepy z ciuchami używanymi w najbardziej
    widocznych punktach Warszawy - Świętokrzyska, Plac Konstytucji - 2
    (jeden w dawnym sklepie Rosenthala - to akura spółdzielnia
    wojskowa), przy Placu Unii itd.
    Potem dziennikarka wyborczej A. Kowalska - zachwyca się że w Polsce
    galerie powstają w mieszkania, a nie na parterach kamienic, nie ma
    się, czym zachwycać - to raczej wstyd jest.
  • oblesnik 25.07.08, 09:48
    Zawracanie kijem Wisły. Banki są już wszędzie - proszę się przejść
    Marszałkowską, Puławską, Grójecką.
  • katmoso 25.07.08, 11:06
    walka z konkretnymi bankami jest raczej walką z wiatrakami. do
    bliklego nie chodzę, bo to nie moje klimaty. w zaparcie byłam ze
    trzy razy i raczej nie ciągnie mnie, żeby tam powrócić. z mojego
    punktu widzenia jako mieszkanki Żoliborza jest obojętne, czy lokal
    zajmie bank, czy knajpa, do ktorej nie mam ochoty chodzić.
    oczywiscie zgadzam się, że ekspansja bankow wyludnia centrum
    dzielnicy.
    ale problem Pl. wilsona, moim zdaniem, leży znacznie głębiej. jest
    to w tej chwili bardzo chaotyczne miejsce raczej przesiadkowe. a
    teraz, po przeniesieniu pętli na Marymont nawet opustoszałe miejsce
    przesiadkowe, czyli gorzej. przy okazji budowy stacji metra oraz
    rewitalizacji parku Żeromskiego nie pomyślano nad gruntowną
    przebudową i odnową placu. a raczej myślano pewnie, bo i artykuły
    jakieś na ten temat czytałam, tylko niczego nie zrobiono. łącznie z
    parkingiem podziemnym, co jest już karygodne.
    Istnieje projekt architektoniczny dla placu Wilsona. należałoby
    teraz znaleźć wolę polityczną, by go zrealizowac. z modyfikacjami,
    jesli są konieczne. połączyć część placu z parkiem. wybudować
    nieduże pawilony na kawiarnie i kwiaciarnie i na wiekszy empik na
    przykład. miejsce, ktore żyloby do zachodu słońca, a nawet dłużej.
    przywrócić środek placu pieszym, wyrzucić parkujące nielegalnie
    samochody - po to powinien powstać parking podziemny. wreszcie
    zliwkwidowac światła, ktore obecnie nie są już potrzebne i tylko
    wydłużają czas przejazdu i przejscia przez plac.
    niedlugo zamknięty zostanie wiadukt przy dworcu gdańskim - ulica
    Mickiewicza straci więc na pewien czas status drogi przelotowej,
    nalezy wykorzystać ten okres na remont placu i sprawienie by z węzła
    komunikacynego znowu stał sie centrum dzielnicy. bo ma potencjał.
    --
    www.podrozemakaka.blox.pl
  • duramgama 25.07.08, 12:34
    Słusznie pisze Katmoso. Tylko przebudowa (rozbudowa) placu może go ożywić. Jest
    tyle koncepcji pokazujących możliwości przestrzenne w rejonie placu, że można
    wybudować co tylko się chce. Dlatego proponuję powołać nie komitet do walki z
    bankami, lecz Komitet Przebudowy placu Wilsona i wręcz przeciwnie - zamiast
    walczyć z bankami, pozyskać ich do finansowania przyjętych planów. Z
    przedstawianych projektów na forum wyłaniają się takie racjonalne zmiany:
    - przesunięcie torów tramwajowych na lewo (w kierunku bud.Mickiewicza 27),
    - wybudowanie podziemnych przejść z wejściami przy kinie Wisła, parku i Orbisu,
    - wybudowanie poszerzonej "wyspie" placu lokali kawiarni, restauracji, empiku i
    co kto chce, z kopułą szklaną lub bez,
    - wybudowanie eleganckiego pawilonu handlowo-usługowego w rejonie budy MZA i
    budki hot dogów z wszystkimi punktami, których żal jest przeciwnikom banków.
  • Gość: sojka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.08, 16:08
    chyba oszalałeś, oprócz metra pod, chcesz mi wcisnąć jeszcze tramwaj? niby po co?
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 25.07.08, 11:43
    Wystarczy bojkot tych placowek. Przeciez konta w nich maja OKOLICZNI
    mieszkancy, nikt inny, bo znikomy odsetek klientow dojezdza tam np.
    z Ursynowa.

    A zatem zakladajac tam konta i korzystajac z uslug, sami
    zoliborzanie morduja swoj plac.
  • Gość: A.Spragi IP: *.acn.waw.pl 25.07.08, 12:06
    Wszystko przez BYLEJAKOŚĆ - wszystko robi się tandetnie - to
    wszystko,to co gdzie indziej się łatwo udaje (vide : kraje
    nadbałtyckie),u nasza cholerę niechce się udać !
    Nie tylko Plac Wilsona -lecz i śmierdząca Warszawa Centralna,budowa
    mostów,metra,ulic,lotniska i dojazdu doń,ramp i całej infrastruktury.
    Biedny kraj ? Nie,tylko "wodzowie i manadżerowie są do dupy..."
    Większość nie lubi i narzeka na PiS - ale gospodarczo i prawniczo to
    bili na łeb tych z PO -tylko nie mieli wystarczająco dużo czasu,
    (Nie dbam o opinię tych co nienawidzą PiS'u - olewam ich,bo nie są
    obiektywni - umieja tylko ubliżać) - ale i ci z PiS'u też mogli
    zrobić więcej...
    Generalnie - POLACY nie umieją się rządzić - a pretensja nie wiadomo
    do kogo,do Pana Boga ?
    Chyba 20 lat wolności (politycznej i gospodarczej) to za mało ?
    W Polsce nie ceni się totalnie nic : ani UE,ani NATO,ani dorych
    stosunków z USA,z nikim zupełnie ! Dobrze,że nikt nam teraz nie
    zagraża,jak w 1772 robiory).
    OBUDŹCIE SIEI DO (dobrej) ROBOTY - bo zczeźniemy !
  • milleniusz 25.07.08, 18:00

    > (Nie dbam o opinię tych co nienawidzą PiS'u - olewam ich,bo nie są
    > obiektywni - umieja tylko ubliżać)

    Ej, a co Ty umiesz? Czytałeś swój tekst po napisaniu? Warto przeczytać, polecam.
    Może wyciągniesz jakieś wnioski.

    Przypomnij może co zrobił Kaczyński dla Warszawy jak _miał_ czas. Przypomnij
    proszę. Bardzo proszę. I niech będzie to co innego, niż Muzeum Powstania, czy
    dziura na Placu Piłsudskiego.
  • Gość: A.Spragi IP: *.acn.waw.pl 25.07.08, 20:56
    Odpowiadam "milleniuszowi" :
    - czy czasem nie mylą ci się czsy PRLu z dzisiejszymi(wolna RP)?
    wówczas WSZYSTKO musiało budować panstwo/miasto,bo NIKT inny nie
    "miał prawa".Dziś do prerogatyw miasta należą jadynie inwestycje
    czysto miejskie,tj, mosty,kanalizacje i wodociągi,muzea,jezdnie,
    oświetlenie itp
    A ja osobiscie nie przypominam sobie,by prezydent Warszawy (wówczas)
    wetował wykonanie metra czy mostu.Wetowal! A teraz już kilka razy to
    miało miejsce.
    ty poruszyleś spraw Muzeum Powstania W.- a ile razy poprzednicy
    Kaczyńskiego to WETOWALI ?
    Jaa nie bronię Kaczyńskiego ani PiS'u - ale nie rzygam nienawiścią
    jak potrafisz to ty.
    Z mego wywodu nie odnosłeś się do niczego, oprócz tego mego fragmentu
    który wspomina o nienawistnikach - to tylko ważne dla ciebie?
    A nic nie robienie jest dobre ? A zostawanie w ogonie Europy i świata
    jest dobre ? A rujnowanie dobrych stosunków z lepszymi gospodarczo
    jest OK ? A dawanie złego przykładu (łagodniejsze traktowanie
    przestępców)jest do pogodzenia z dobrem narodu ?
    ty się zastanów nad swoim mysleniem,to męczy,ale ma przyszłość !
  • Gość: mil IP: *.chello.pl 26.07.08, 03:04
    > Dziś do prerogatyw miasta należą jadynie inwestycje
    > czysto miejskie,tj, mosty,kanalizacje i wodociągi,muzea,jezdnie,
    > oświetlenie itp

    Nie, czasy mi się nie mylą, dlatego pytam uprzejmie ile mostów i linii metra
    wybudował Kaczyński Lech. No ile?

    > Jaa nie bronię Kaczyńskiego ani PiS'u - ale nie rzygam nienawiścią
    > jak potrafisz to ty.

    Skoro ich nie bronisz, to po co w ogóle ich zamieszałeś do tego apolitycznego
    przecież wątku, co? Co do tej nienawiści, to czytujesz mnie częściej, czy
    uroiłeś sobie tę opinię na podstawie wcześniejszych dwóch moich zdań?

    > Z mego wywodu nie odnosłeś się do niczego, oprócz tego mego fragmentu
    > który wspomina o nienawistnikach - to tylko ważne dla ciebie?

    Bo to było najprostsze. Po co odnosić się do mniej, lub bardziej niezasadnego
    słowotoku, jeśli można zanegować wiarygodność piszącego poprzez wskazanie, iż
    stosuje różne standardy wobec siebie i innych.

    Nie chcesz bronić Pisiaków, ale ich bronisz. To musi być za karę jakąś. Coś
    przeskrobałeś? Poza tym bronisz ich w pełnych miłości i tolerancji
    wypowiedziach, jak przystało na zwolennika partii prawych, sprawiedliwych,
    miłosiernych i takich katolickich. Brawo.

    Nic nierobienie nie jest dobre. Wracając do Placu Wilsona - jest pod nim mały
    parking, do którego nie ma wjazdu. Nie ma, bo urzędnicy pod wodzą światłego pana
    prezydenta nie zdecydowali się na zmianę zamówienia (bo prościej nic nie robić)
    i teraz ten wjazd kosztował by parę razy więcej niż podczas budowy.

    Poza tym chyba mylisz prezydentów (znaczy funkcje, bo osoba ta sama (niestety)).
    Prezydent miasta nic nie może wetować.

    A hanki nie zamierzam bronić, bo też jakaś mało ruchliwa jest. Ale przynajmniej
    wygląda jakoś oględniej. I niekoniecznie mam tu na myśli opakowanie, ale
    całokształt, bo jedną z rzeczy, której obawiać się należy najbardziej to dobro
    czynione przez ludzi, którzy sądzą iż zostali powołani do czynienia dobra i mają
    na niego monopol. I na prawość. I na sprawiedliwość, oczywiście.

    Dobrze to było widać na posiedzeniu komisji regulaminowej sejmu.

    Ten wątek naprawdę powinien być apolityczny.

    :|
  • Gość: A.Spragi IP: *.acn.waw.pl 25.07.08, 12:16
    Wszystko przez BYLEJAKOŚĆ - wszystko robi się tandetnie - to
    wszystko,to co gdzie indziej się łatwo udaje (vide : kraje
    nadbałtyckie),u nasza cholerę niechce się udać !
    Nie tylko Plac Wilsona -lecz i śmierdząca Warszawa Centralna,budowa
    mostów,metra,ulic,lotniska i dojazdu doń,ramp i całej infrastruktury.
    Biedny kraj ? Nie,tylko "wodzowie i manadżerowie są do dupy..."
    Większość nie lubi i narzeka na PiS - ale gospodarczo i prawniczo to
    bili na łeb tych z PO -tylko nie mieli wystarczająco dużo czasu,
    (Nie dbam o opinię tych co nienawidzą PiS'u - olewam ich,bo nie są
    obiektywni - umieja tylko ubliżać) - ale i ci z PiS'u też mogli
    zrobić więcej...
    Generalnie - POLACY nie umieją się rządzić - a pretensja nie wiadomo
    do kogo,do Pana Boga ?
    Chyba 20 lat wolności (politycznej i gospodarczej) to za mało ?
    W Polsce nie ceni się totalnie nic : ani UE,ani NATO,ani dobrych
    stosunków z USA,z nikim zupełnie ! Dobrze,że nikt nam teraz nie
    zagraża,jak w 1772 robiory).
    OBUDŹCIE SIEI DO (dobrej) ROBOTY - bo zczeźniemy !
  • dwa-filary 25.07.08, 12:36
    bo my Polacy mam głupią cechę,musimy mieć wroga,obcego... jak
    Stalin,Hitler...wtedy się mobilizujemy,walczymy,jest jedność.Natomiast jak mamy
    trochę wolności to brat,brata utopi w szklance wody.Taka nasza cecha narodowa
    :((((((((((((
    --
    ******************************************************************
    Interesuje mnie przyszłość,bo tam zamierzam spędzić resztę życia.
  • Gość: sojka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.08, 16:11
    bosz co to za bełkot. ochłoń człowaku...
  • tirinti 25.07.08, 17:21
    Jak chcą uratować kawiarnie na tym placu to niech zacznądo nich
    chodzić. Jak kawiarnie będą mieli dużo klientów to będzie je stać na
    czynsz i nie sprzedadzą lokalu bankom.
  • nessie-jp 25.07.08, 20:23
    Jakie to smutne, że "wspólna przestrzeń publiczna" dla niektórych to wyłącznie
    sklep i ciastkarnia. Może jeszcze kebabik by się przydał na placu Wilsona, albo
    całodobowy monopolowy? Frekwencja murowana! A jakie ożywienie! Jaka integracja!

    Ludzie kochani, czego wy chcecie? Czy naprawdę na każdym placu musi być
    ciastkarnia i kawiarnia? Nie bywam w ciastkarniach i kawiarniach tak samo, jak
    nie bywam w bankach i nie są mi do niczego potrzebne.

    Rozumiem, gdyby broniono kina Tęcza. Ale na to już trochę za późno... Obrona
    Bliklego zupełnie mnie nie interesuje -- te lokale stosują dokładnie taką samą
    politykę, jak banki (zawyżone ceny za kiepskie produkty).

    --
    Every procedure for getting a cat to take a pill works fine -- once. Like the
    Borg, they learn... -- Terry Pratchett
  • Gość: podroznik IP: *.spray.pl 25.07.08, 20:39
    Szanse małe na zahamowanie podwyżki czynszów. Dlaczego? Budynki na
    pl. Wilsona zarządzane, czy przez spółdzielnie, czy wspólnoty trzeba
    utrzymywać (opłaty wspólne - prąd, sprzątanie, malowanie klatek,
    większe remonty, itp.). Pieniądze na utrzymanie pochodza z czynszów
    od mieszkańców. Ci z kolei woleliby płacić je jak najniższe, a
    resztę niech uzyska się od najemcy lokalu. Przedsiębiorcę stać
    przecież (sobie myślą).

    *) Zarząd Wspólnoty, aby się utrzymać (czyt. nie podnosić zbytnio
    czynszów mieszkańcom i tym samym dostawać absolutorium), podnosi
    czynsze za lokale użytkowe. Efekt? Kawiarnie, sklepy, itp. zaczynają
    się wyprowadzać, a na ich miejsce przychodzą np. banki.
    Co robią mieszkańcy? Nie chcemy banków - wołają. Życie na placu
    zamiera. Co muszą zrobić mieszkańcy? Zgodzić się na podwyżkę
    czynszów za swoje mieszkania. Zgodzą się?

    **) W przypadku Spółdzielni, czynsze z lokali idą na dopłaty do
    utrzymania innych budynków, które takich dojnych krów w postaci
    lokali użytkowych nie posiadają. Ale tu też mieszkańcy muszą się
    zgodzić na wyższe czynsze za swoje mieszkania, aby potem nie mieli
    na pl. Wilsona tylko banków. Mieszkańcy muszą też chodzić na
    zebrania spółdzielni.

    Mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej nie muszą; tu Zarząd musi uzyskać
    poparcie pod uchwałą conajmniej 50% głosów Wspólnoty. Zarząd
    Wspólnoty zatem sam się musi fatygować do mieszkańców

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka