Dodaj do ulubionych

Nie będę sprzątał po psie!

29.08.08, 22:15
Witam wszystkich,

chciałbym opowiedzieć o pewnym bulwersujacym wydarzeniu. Otóż jak każdego ranka wyszedłem dziś wyprowadzić psa na spacer. Spokojnie przechadzam się osiedlowym chodnikiem, gdy nagle zaatakował mnie patrol straży miejskiej i wlepili mi mandat za niesprzątanie po psie! To skandal, że uczciwym ludziom urzędnicy karzą się babrać w g.! Jestem normalnym, uczciwym polakiem, ciężko pracuje, płacę podatki (w tym także za psa), moja rodzina od wielu pokoleń mieszka w tym mieście i absolutnie nie zamierzam poddawać się terroryzmowi strażników miejskich.
Znalezli sobie kolejny pomysł na wyciągnięcie pieniedzy od uczciwych ludzi - a co z tymi pieniędzmi robią już wiadomo: służbowe kolacje i mercedesy czekają.
Nie zapłacę tego mandatu, a po psie sprzątać nie będę. Od tego jest dozorca, a ja nie po to studiowalem tyle lat, zeby teraz sprzątać psie kupy!
Co wy o tym sądzicie? Czy też wam się zdarzyło stać ofiarą tego absurdalnego przepisu?

Tomasz
Edytor zaawansowany
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 29.08.08, 22:29
    Kiedy ja miałam psa, nie było jeszcze obowiązku sprzątania. Jednak w
    ostatnim roku moich spacerów z psem Straż Miejska już zaczynała się
    trochę przyglądać. Teraz bardziej się za to wzięli. Trudno
    powiedzieć jak do tego podchodzić. Nie jestem obiektywna, bo zawsze
    trzymam stronę psiarzy.
  • tomek-warszawiak 29.08.08, 22:37
    słusznie, my "psiarze" powinniśmy się trzymać razem. w przeciwnym wypadku to
    całe oszołomstwo nowobogackie zje nas na śniadanko.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 29.08.08, 22:49
    Tomku, psiarze, to specyficzna grupa. Mam jak najlepsze wspomnienia
    z kontaktów z psiarzami.
  • kretynofil 02.09.08, 12:11
    Madre jest to przyslowie, ktore mowi ze mozna wyciagnac czlowieka ze wsi, ale
    wsi z czlowieka wyciagnac sie nie da. Jak na Waszym obrazku widac :)

    I takie pytanie kontrolne: dupy tez sobie nie podcieracie po sraniu, zeby sie w
    gownie nie babrac?

    Przez takich jak Wy powinno sie montowac dwie klamki w kazdym kiblu, bo rak tez
    pewnie nie myjecie i macie juz do tego dorobiona ideologie :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: karol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 13:31
    Pieknie napisane :)
  • Gość: Leppiej IP: *.markom.krakow.pl 02.09.08, 14:04
  • Gość: chaos1024k IP: *.compi.net.pl 02.09.08, 22:15
    Staram sie za kazdym razem, jak widze srajacego psa zwrocic uwage włascicielowi
    - "Rozumiem, ze zaraz Pan to posprząta"...

    Polecam wszystkim - wyraz twarzy nie wiedzacego co powiedziec własciciela psa -
    jak w reklamie - bezcenny.

  • Gość: greg IP: *.chello.pl 03.09.08, 11:19
    i bardz odobrze! koniec psich kup na trawnikach i chodnikach!
    bedziecie dostawac mandaty to nauczycie sie sprzatac po swoich
    zwierzakach
  • arek103 10.09.08, 01:20
    On powinien jeszcze n...c tam na trawnku razem z tym swoim psem :)
    Pelnia warszawskiej kultury...
  • rikol 02.09.08, 14:06
    A czy wiesz, kretynofil, na co ida pieniadze z podatku za psy? Ja nie wiem. A te
    pieniadze powinny byc przeznaczone na schroniska czy opieke nad zwierzetami w
    ogole, np. na sterylizacje czy chipowanie. Te pieniadze sa marnowane. Nie
    rozumiem tez scigania akurat wlascicieli psow, podczas gdy inni moga smiecic do
    woli - przejedz sie do lasu, trzeba wejsc jakies pol kilometra w las, zeby nie
    ogladac wyrzuconych pralek, lodowek czy samochodow, ktore zatruwaja srodowisko.
    Tych ludzi, ktorzy zostawiaja niebezpieczne odpady w lesie, nikt nie sciga. Psia
    kupa tymczasem jest naturalnym nawozem, nie jest nawet w 1% tak szkodliwa, jak
    wymienione przeze mnie wczesniej odpady.
  • kretynofil 02.09.08, 14:15
    Wiesz jak wyglada X Przykazan wedle Pokolenia JP2?

    Nie kradnij... wiecej niz inni
    Nie zabijaj... wiecej niz inni
    Nie cudzoloz... wiecej niz inni

    Z tych przykazan mozna tez wywnioskowac:

    Nie smiec... wiecej niz inni

    Co z tego, ze ktos zasmieca lasy? To tez jest karalne... W Polsce nigdy nic sie
    nie zmieni, bo za kazdym razem jak ktos chce scigac zlodziei samochodow, to oni
    krzycza zeby lapac gwalcicieli; jak ktos sciga gwalcicieli, to oni domagaja sie
    scigania mordercow; a jak wladza sie uwezmie na mordercow, to oni placza, ze
    przeciez nikt nie sciga zlodziei samochodow. I tak w kolko...

    Jesli zas chodzi o podatki za psy, to jak sadze sa one przeznaczane m.in. na
    utrzymywanie sluzb weterynaryjnych, schronisk itd. Tak sadze, ale moge sie
    mylic. W sumie ciekawa sprawa...

    A gadke o naturalnym nawozie to bedziesz mogl mi wciskac jak na moich oczach
    zjesz psie gowno. Wybacz, ale jesli ktos pozwala zeby pies sral w piaskownicy,
    gdzie bawia sie dzieci, to nie powinien byc karany grzywna, tylko karmiony tym
    co jego pies wysral.

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • dyspepsja 02.09.08, 14:19
    Ty nie jesteś kretynofilem, jesteś zwykłym PERWERSEM!
    --
    nic dodać nic ująć DYSPEPSJA!
  • kretynofil 02.09.08, 14:23
    Bo w sumie to nie wiem czy piszesz, zeby wniesc cos od siebie do dyskusji, czy
    zeby pochwalic sie sygnaturka :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • dyspepsja 02.09.08, 14:27
    absolutnie nie stawiam na lans :)
    --
    nic dodać nic ująć DYSPEPSJA!
  • Gość: morlokh IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 06:56
    Raczej idiotą z silnym popędem w kierunku upubliczniania swoich bełkotów.
    p.s. Nie mam psa.
  • rikol 02.09.08, 14:56
    Weterynarze prowadza prywatne praktyki, wiec panstwo do nich nie doklada. Co
    najwyzej moze placic pensje weterynarzom w sluzbach sanitarnych, ktorzy
    kontroluja rzeznie czy hodowle zwierzat.

    Podatek za psy nie jest przeznaczany na psy, jest wrzucany do puli z innymi
    oplatami i na przyklad oplaca sie z tego bankiet dla burmistrza;) Prawie w
    kazdym miescie w Polsce sa ludzie, ktorzy placa podatki za psy, a schronisk w
    Polsce jest tylko kilkadziesiat, w dodatku miasta nie utrzymuja ich w calosci,
    bo na utrzymanie schronisk wplacaja prywatne osoby (akcje 'zaadoptuj psa' itp.).

    Podatki placi sie, zeby cos z tego miec. Wlasciciele psow placa podatki i nie
    maja za to NIC. Nie ma specjalnych smietnikow na psie kupy, zreszta nawet na
    zwykle smieci nie ma smietnikow, trzeba ich niejednokrotnie szukac. Nie ma tez
    wyznaczonych miejsc, gdzie mozna psa spuscic ze smyczy. Wlasciwie wszedzie mozna
    dostac mandat za spuszczenie psa ze smyczy - to zalezy tylko od dobrej woli
    straznikow, czy ten mandat wlepia. Pomijam fobie ludzi, ktorzy uwazaja, ze
    marzeniem kazdego psa jest zagryzienie dziecka.
  • kretynofil 02.09.08, 16:06
    > Weterynarze prowadza prywatne praktyki, wiec panstwo do nich nie doklada.

    Doklada - do tych, ktorzy zajmuja sie badaniem m.in. rozprzestrzenianiem sie
    wscieklizny. Pisalem o "sluzbach weterynaryjnych" nie "weterynarzach".

    > Podatek za psy nie jest przeznaczany na psy, jest wrzucany do puli z innymi
    oplatami i na przyklad oplaca sie z tego bankiet dla burmistrza;)

    Serio? Kurcze, patrz jaka niezwykla sytuacja - bo przeciez wiadomo, ze jak
    kupuje paczke fajek w kiosku to kioskarz biegnie i zanosi akcyze do szpitala :)

    Chyba nie masz wielkiego pojecia o dzialaniu systemu podatkowego, budzetu itd.,
    prawda?

    > Prawie w kazdym miescie w Polsce sa ludzie, ktorzy placa podatki za psy, a
    schronisk w Polsce jest tylko kilkadziesiat, w dodatku miasta nie utrzymuja ich
    w calosci, bo na utrzymanie schronisk wplacaja prywatne osoby (akcje 'zaadoptuj
    psa' itp.)

    Powiem wiecej - prawie w kazdym miescie/miasteczku/wsi mieszkaja ludzie i placa
    skladke zdrowotna, a szpitale sa tylko w niektorych. Patrz jaki numer :)

    Co do akcji "zaadoptuj psa", to chcialbym zwrocic uwage, ze zwierzakow w
    schroniskach byloby znacznie mniej, gdyby ludzie, ktorzy je przygarniaja, byli
    troche bardziej odpowiedzialni.

    Inna rzecz, ze buraki, ktore wyrzucaja kilkumiesiecznego kotka "bo juz nie jest
    taki uroczy i podrapal kanape" raczej podatku za psa nie zaplaca...

    > Podatki placi sie, zeby cos z tego miec.

    Owszem. Tylko ze w Polsce kazdy taki podatek to fikcja. Nie rozumiem czemu sie
    czepiles akurat tego? A moze po prostu tak trudno wyciagnac z Ciebie wiesniackie
    nawyki, wiec potrzebujesz dupokryjnej ideologii?

    > Wlasciciele psow placa podatki i nie maja za to NIC.

    Tak jak kazda inna grupa ludzi.

    > Nie ma specjalnych smietnikow na psie kupy, zreszta nawet na zwykle smieci nie
    ma smietnikow, trzeba ich niejednokrotnie szukac.

    To tez prawda, ale jaka jest sciagalnosc podatkow za psy? Chcesz zeby bylo
    ladnie i czysto? Posprzataj po sobie...

    > Nie ma tez wyznaczonych miejsc, gdzie mozna psa spuscic ze smyczy. Wlasciwie
    wszedzie mozna dostac mandat za spuszczenie psa ze smyczy - to zalezy tylko od
    dobrej woli straznikow, czy ten mandat wlepia.

    Alez oczywiscie ze mozna - u siebie w ogrodzie. Tam Ci nikt mandatu nie wlepi.

    Nie masz ogrodu? Pech. Kup sobie jamnika.

    > Pomijam fobie ludzi, ktorzy uwazaja, ze marzeniem kazdego psa jest zagryzienie
    dziecka.

    Nie jest, oczywiscie. Niemniej jednak to sie zdarza - znacznie czesciej niz
    smierc od kul, a jednak istnieja zasady okreslajace kto i w jakich
    okolicznosciach moze z broni korzystac. Co do samych psow, to wszystkie sa
    spokojne, grzeczne i fajne - dopoki kogos nie zagryza :)

    A druga sprawa jest taka, ze ja sobie nie zycze, zebym musial sie zastanawiac
    czy dany pies jest spokojny. To odpowiedzialnosc wlasciciela, a jedynym sposobem
    jego egzekwowania jest smycz i/lub kaganiec.

    Jeszcze raz - chcesz miec wielkiego, niebezpiecznego psa? Prosze bardzo, kup
    sobie duza dzialke i niech tam biega. Nikt Ci nie bedzie kazal kup sprzatac,
    nikt Cie nie ukarze za brak smyczy/kaganca.

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • rikol 02.09.08, 16:22
    Za jamnika szybciej dostaniesz mandat niz za bulteriera, bo kolesi z
    bulterierami straz miejska sie boi.
    Jesli chodzi o zagryzienia, nie wiem, czy zauwazyles, ze psy najczesciej
    zagryzaja kogos z wlasnej rodziny, wiec zagrozenie dla obcych jest male. Poza
    tym w cywilizowanych krajach w parku dla ludzi mozna spuscic psa ze smyczy, a
    wypadkow smiertelnych wcale nie ma wiecej niz w Polsce. W Polsce z powodu psow
    ginie rocznie kilka, moze kilkanascie osob. Czyli jeden na milion psow zagryza
    czlowieka. Ten pies moze byc zwyczajnie psychicznie chory - czy to oznacza, ze
    wszystkie psy trzeba zamknac w klatce? Idac tym tropem, trzeba wsadzic do
    wiezienia wszystkich mezczyzn, bo 90% wiezniow to mezczyzni. Trzeba tez zakazac
    jazdy samochodem, bo kilka tysiecy ludzi rocznie ginie w wypadkach -
    spowodowanych przez ludzi, a jakze. No i oczywiscie zdelegalizowac papierosy i
    alkohol, bo powoduja wiecej zgonow niz psy.
  • shiin 02.09.08, 16:27
    > Ten pies moze byc zwyczajnie psychicznie chory - czy to oznacza, ze wszystkie
    psy trzeba zamknac w klatce?

    Nie, ale z pewnością gdy wielki pies biega spuszczony bez kagańca to należałoby
    strzelać bez ostrzeżenia.

    > No i oczywiscie zdelegalizowac papierosy i
    > alkohol, bo powoduja wiecej zgonow niz psy.

    To prawda. Tylko z tego państwo ma akcyzę.
  • rikol 02.09.08, 16:37
    W takim razie ja tez moge wielkiego faceta zabic bez ostrzezenia, bo skad mam
    wiedziec, ze nie chce mnie zabic? A facet jest duzo wiekszy od psa.
  • shiin 02.09.08, 16:55
    rikol napisała:

    > W takim razie ja tez moge wielkiego faceta zabic bez ostrzezenia, bo skad mam
    > wiedziec, ze nie chce mnie zabic? A facet jest duzo wiekszy od psa.

    Nie. To jest człowiek.
  • rikol 02.09.08, 17:14
    Jest mi naprawde wszystko jedno, czy zgine z rak czlowieka czy psa. W Polsce
    znacznie wiecej ludzi pada ofiara morderstw niz zagryzien. Nie mowiac o tym, ze
    wiecej psow pada ofiara ludzi niz na odwrot. W takim razie prawo powinno chronic
    psy a nie ludzi w tym przypadku, nie sadzisz?
  • Gość: bargru IP: *.aster.pl 03.09.08, 22:35
    Problemu nie stanowią psy, tylko ich właściciele. Mam już serdecznie dość uroczych piesków gryzących mi nogawki albo prujących rajstopy - ale jeszcze bardziej nie znoszę ich wlaścicieli z nieśmiertelnymi odzywkami typu:
    "on nie gryzie"
    "on się tylko wita"
    "przecież nic złego pani nie zrobił"
  • shiin 04.09.08, 12:58
    > Problemu nie stanowią psy, tylko ich właściciele. Mam już serdecznie dość urocz
    > ych piesków gryzących mi nogawki albo prujących rajstopy - ale jeszcze bardziej
    > nie znoszę ich wlaścicieli z nieśmiertelnymi odzywkami typu:
    > "on nie gryzie"
    > "on się tylko wita"
    > "przecież nic złego pani nie zrobił"

    To kup sobie pistolet, albo chociaż wiatrówkę.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 02.09.08, 20:27
    Shiin, nie przeszkadza mi duży pies biegający bez smyczy i bez
    kagańca. Gorzej jest np.w niektórych miasteczkach pod Warszawą,
    jeśli pies stoi przed swoją posesją, albo nagle się z niej wydostaje
    przez dziurę w siatce, lub uchyloną furtkę. W zeszłym roku zdarzyła
    mi się taka sytuacja i poradziłam sobie z nią tylko dzięki
    znajomości psiej psychiki i języka ciała. W ogóle w miasteczkach pod
    Warszawą dość dużo psów chodzi luzem po uliczkach. Generalnie, w
    Warszawie nie przeszkadza mi pies luzem i bez kagańca, ani w parku,
    ani na ulicy. Jest to oczywiste, że pies musi się gdzieś wybiegać.
    Psa trzeba puścić codziennie. To podstawa, jeśli się chce go
    trzymać. Mój pies, którego kiedyś miałam, też biegał codziennie
    wieczorem w parku. Lepiej, żeby biegał właśnie w parku. Na ulicy
    nigdy go nie puszczałam ze smyczy. Trudno sobie wyobrazić psa
    goniącego kogoś biegnącego do autobusu. Ogólnie - mnie psy nie
    przeszkadzają.
  • ziggystardust 03.09.08, 17:51
    A mi generalnie przeszkadza puszczony bez zmyczy i kagańca pies, który swoją szczęką może zmiażdżyć mi udo. I nie obchodzi mnie, "że jest niegroźny", albo "kocha dzieci".

    Właścicieli tych psów powinno się przykładnie karać, np. pracami społecznymi (sprzątanie psich kup to dobry początek).
  • shiin 03.09.08, 18:59
    > A mi generalnie przeszkadza puszczony bez zmyczy i kagańca pies, który swoją sz
    > częką może zmiażdżyć mi udo. I nie obchodzi mnie, "że jest niegroźny", albo "ko
    > cha dzieci".

    To go odstrzel.
  • ziggystardust 03.09.08, 19:09
    > To go odstrzel.
    Szkoda psa, bo do odstrzału kwalifikuje się bardziej właściciel.
  • shiin 04.09.08, 12:58
    > > To go odstrzel.
    > Szkoda psa, bo do odstrzału kwalifikuje się bardziej właściciel.

    Nie przeczę, ale gorzej się na tym wyjdzie.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 03.09.08, 20:40
    Ziggystardust, myślenie o psie, że "kocha dzieci" jest
    nieporozumieniem w sferze postrzegania świata przez psa. Żaden pies
    w ten sposób nie myśli. Pies je zaledwie toleruje, a często poczuwa
    się instynktownie do ich obrony(czyli swojego stada). Bywa też i
    tak, że pies nie lubi towarzystwa dzieci. Po drugie, póki nie
    będziesz go prowokował, Twoje nogi są bezpieczne...Chyba nie chcesz
    tego robić? Moim zdaniem, jeśli pies wymaga założenia kagańca, to
    powinien chodzić też na smyczy.
  • tomek-warszawiak 04.09.08, 10:21
    ziggystardust napisał:

    > A mi generalnie przeszkadza puszczony bez zmyczy i kagańca pies, który swoją sz
    > częką może zmiażdżyć mi udo. I nie obchodzi mnie, "że jest niegroźny", albo "ko
    > cha dzieci".
    >

    a mi przeszkadza wieżowiec obok, bo mi światło słoneczne zasłania! natychmiast
    go zaorać i posadzić drzewka. będzie zielono i naturalnie.
  • shiin 04.09.08, 13:00
    > a mi przeszkadza wieżowiec obok, bo mi światło słoneczne zasłania!

    Wybij szybę, wysadź w powietrze. Już srasz psem, a to niewiele lepsze
  • kretynofil 02.09.08, 16:46
    Widze ze mam do czynienia z osoba ociezala umyslowo, wiec napisze to jeszcze
    raz, tylko nieco dokladniej.

    Ja nie mam nic przeciwko temu, zeby psy sobie biegaly bez smyczy, ale pod jednym
    warunkiem - ze jesli kiedys ugryzie mnie lub kogos w mojej rodzinie pies, to
    wszelkie konsekwencje tego faktu poniesie jego wlasciciel.

    Jesli nie bede mogl pracowac - bedzie dozywotnio wyplacal mi rente w wysokosci
    obecnej pensji.

    Jesli bedzie potrzebna operacja plastyczna - wlasciciel za to zaplaci.

    Jesli bedzie potrzebna terapia - wlasciciel za to zaplaci.

    I co? Podoba sie? Nie bardzo, co?

    Ja nie mowie, zeby zamykac psy w klatce. Ja tylko mowie, ze skoro do prowadzenia
    samochodu potrzebne sa uprawnienia i dostosowanie sie do regul (na przyklad: nie
    mozna powiedziec - a ja to bede sobie jezdzil lewa strona, bo przeciez nikt od
    tego nie zginie), tak samo z uzywaniem broni i robieniem czegokolwiek innego co
    zagraza ludzkiemu zyciu i zdrowiu - to z psami powinno byc podobnie. Tylko tyle.
    Zaplac ubezpieczenie OC za konsekwencje dzialania Twojego psa i mozemy rozmawiac :)

    A wszystkie kretynskie przyklady jakie podales, sa tylko potwierdzeniem tego co
    ja pisze, synek:
    - na prawo jazdy trzeba zdac egzamin i zrobic badania,
    - alkohol mozna pic legalnie tylko po ukonczeniu 18 roku zycia,
    - papierosy tak samo.

    A duzego psa moze miec czternastolatek z wodoglowiem, dysleksja i Twoimi
    pogladami, sluchajacy Ich Troje i myslacy ze ma nad tym kundlem kontrole. To
    jest zasadnicza roznica.

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • rikol 02.09.08, 17:03
    Po pierwsze, jestes ostatnim chamem.

    Po drugie, nie mam psa ani zadnego innego zwierzecia.

    Po trzecie, jestem za tym, zeby wlasciciele psow kupowali ubezpieczenie od
    odpowiedzialnosci cywilnej. Jestem rowniez za tym, zeby karac ostro za
    pogryzienia. To by nauczylo odpowiedzialnosci roznych dresiarzy, ktorzy szczuja
    ludzi i zwierzeta swoimi bulterierami (teraz akurat bulteriery sa w modzie). Ale
    to w Polsce marzenie scietej glowy, kiedy do policji rekrutowani sa ci glupsi.

    Po czwarte, w Polsce panuje fobia, jesli chodzi o psy. Ludzie nie maja pojecia o
    jezyku ciala psow, widza psa na horyzoncie, to im odbija. Zamiast zachowywac sie
    spokojnie, uciekaja, krzycza, machaja rekami - w takiej sytuacji najbardziej
    spokojny pies sie zdenerwuje. No ale niektorzy boja sie nawet chomika, a co
    dopiero psa.

    Po piate, malo jest w Polsce grup spolecznych tak dyskryminowanych jak
    wlasciciele psow. Nie wiem, skad sie ta nienawisc do zwierzat i ich wlascicieli
    bierze.
  • kretynofil 02.09.08, 17:27
    Wisi mi to, ze masz mnie za chama. Udowodnij mi ze nie mam racji. Udowodnij mi,
    ze w Polsce bedzie gorzej, jesli ludzie zaczna sprzatac po swoim psie.

    Udowodnij mi, ze przepisy psiarzy nie obowiazuja.

    To czy masz psa mi tez wisi. Wkurza mnie natomiast to, co pisze Mara, i co
    pokrywa sie z moimi obserwacjami:

    Wy macie nasrane w tych lbach, bo we wlasnym kraju i we wlasnym spoleczenstwie
    zachowujecie sie jakbyscie byli pod okupacja. Zrozum, kulturalny durniu, ze mi
    tez przeszkadza syf w lasach, panoszenie sie czarnych i dyskryminacja - problem
    w tym, ze za kazdym razem, kiedy porusza sie ten temat, to Wy znajdujecie inny,
    "wazniejszy" problem i domagacie sie rozwiazania jego najpierw. W ten sposob
    nigdy do niczego nie dojdziecie na tym zadupiu!

    To jest Twoj kraj, to jest Twoje spoleczenstwo - szanuj je, bo lepszego miec nie
    bedziesz. Jesli ktos Ci tlumaczy, ze psie gowna trzeba sprzatac, bo tego wymaga
    kultura (ktorej brak mi zarzucasz, co jest komiczne) i zasady wspolzycia w
    spoleczenstwie, to stosuj sie do tego, zamiast chowac sie za czyimis plecami!

    > Po czwarte, w Polsce panuje fobia, jesli chodzi o psy.

    Nie fobia panuje, tylko chamstwo psiarzy.

    > Ludzie nie maja pojecia o jezyku ciala psow

    Bo, dopoki nie maja psa, nie musza, nie chca i nie powinni tego wiedziec. O
    balistyce tez nie maja pojecia, a nie wyobrazam sobie zeby dopuscic strzelanie
    na ulicy w powietrze "bo przeciez nikomu nic sie nie stanie i jakby ludzie
    poczytali o balistyce, to by sie przestali bac". Tego tez nie rozumiesz, prawda?

    > No ale niektorzy boja sie nawet chomika, a co dopiero psa.

    Maja prawo. Nawet jak zapraszam do siebie do domu kogos, kto sie kotow boi, to
    je zamykam. Mimo ze to moj dom.

    > Po piate, malo jest w Polsce grup spolecznych tak dyskryminowanych jak
    wlasciciele psow.

    Jak lysy o beton :) Na czym niby ta dyskryminacja polega? Na tym, ze wymaga sie
    od nich odpowiedzialnosci za zwierzaki?!

    Podaj, prosze, przyklady dyskryminacji psiarzy :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: zgrywus IP: *.acn.waw.pl 14.09.08, 23:16
    > Wisi mi to, ze masz mnie za chama. Udowodnij mi ze nie mam racji.
    Udowodnij mi,
    > ze w Polsce bedzie gorzej, jesli ludzie zaczna sprzatac po swoim
    psie.
    >
    To akurat jest bardzo proste:
    1. Kupka zamiast spokojnie nawozić trawnik (co zaowocuję jego
    wzrostem) , będzie "musiała się udać" na wysypisko smieci, gdzie
    będzie nawozić tony plastiku (wątpie aby jej się to udało :-)) )
    2. Co gorsza kupa nie uda się na wysypisko sama :-) , o NIE, będzie
    musiała być zawinięta w "coś" nieprzemakalnego - prawdopodobnie torbę
    foliową, która to nie ma dobrego wpływu na środowisko naturalne.
    W zasadzie tu powinienem zakończyć, ale można jeszcze dodać :
    3. U starszych osób częste schylanie się może spowodować problemy z
    kręgosłupem :-))
    4. U "wrażliwców" zbyt duże zbliżenie do kupy może spowodować
    wymioty, dojdzie do dziwnego paradoxu, właściciel sprzątnie kupę
    pieska, ale zostawi swojego "pawia" , nie wiem co o tym sądzisz, ale
    dla mnie to słaby interes. :-))
    5. Gdy kupka pieska wyjdzie "na rzadko", wzorowemu właścicielowi może
    być bardzo trudno sprzątnąć kupę, co może zaowocować zniszczeniem
    trawki znajdującej się pod kupą.
    6. Wreszcie wzorowy obywatel - zbieracz kup, wracając ze wzorowego
    spaceru z pieskiem na smyczy w jednej ręce, kupą w drugiej, może w
    warunkach zmniejszonej przyczepności (zima, oblodzenie itd.) wykonać
    efektowne salto, które to może niekorzystnie odbić się na jego
    zdrowiu. Jako wzorowy obowytel niepozwoli on kupie opuścić ręki w
    trakcie wykonywania salta i w efekcie przypłaci to własnym zdrowiem.
    :-)))
  • dom_maklerski 15.09.08, 11:17
    o właśnie :-D
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 22:32
    Kretynofilu, lubie Cie czytac. Idealnie arykulujesz to co czasem
    pomysle.

    I juz nie musze dopisywac od siebie ;-)
  • mara571 02.09.08, 17:13
    moze kilka slow z innej Europy.
    Podatek od psa placi sie wszedzie i wszedzie obowiazuje sprzatnie psiej kupy.
    Nie radzilabym spotkania ze straznikami miejskimi w Kolonii. I przypomne, ze
    nawet najmniejszego psa trzeba prowadzic na smyczy.
    Podczas moich wizyt w Polsce zdumiewa mnie ile bullterierow czy rotweilerow
    posiadaja w Polsce mlodzi ludzie. I co ciekawe psy te prowadzane sa na spacer
    bez kaganca.
    Przed kilku laty zdarzylo sie w Niemczech kilka napasci psow na ludzi .
    Zginal miedzy innymi uczen w czasie przerwy na szkolnym podworku zagryziony
    przez bulteriera na oczach swoich kolegow.
    Od tego czasu, mimo protestu miloscnikow zwierzat wprowadzano zakaz rozmanzania
    i importu psow zaliczanych do kategorii bardzo groznych.
    Wlasciciele takowych musieli "zdac egzamin" ze swoimi czworonogami sprawdzajacy,
    ze psy nie byly tresowane do walki.
    Zyczylabym sobie podobnych przepisow w Polsce.

    Na koniec krotko o postawach szczegolnie mlodych Polakow: tomek-warszawiak jest
    tutaj typowym przykladem.
    Tomus jest typowym przedstawicielem sporej czesci polskiego spoleczenstwa, ktora
    nie chce sie w zaden sposob podporzadkowac regulom zycia w spoleczenstwie, zada
    dla siebie absolutnej wolnosci, nie ma ani respektu przed wladza ani szacunku
    dla innych.
    A potem w forach internerowych wypisuje, ze Polska to nie normalny kraj, ze tu
    sie do niczego nie dojdzie, ze rzad jest do d... itd..., itd..
    Pytam sie czasami czego chca ci ludzie?
  • rikol 02.09.08, 17:24
    Jaki efekt dal zakaz hodowli psow groznych? Czy jest przez to mniej zagryzien
    ludzi przez psy?

    Generalnie psy do walk sa hodowane przez gangsterow i dla gangsterow, nie sadze,
    zeby jakis zakaz tu pomogl, mysle, ze w tym wypadku jest wazniejsza walka z
    przestepczoscia zorganizowana. Walki psie trzeba traktowac jako element
    przestepczosci zorganizowanej, bo stoja za tym ogromne pieniadze. Cala Europa
    walczy z tym zjawiskiem i ciezko sie z tym uporac.

    Zgadzam sie, ze mlodzi chlopcy czesto uzywaja agresywnych psow do podreperowania
    swojego ego - nie tylko w Polsce. Dzis sa to bulteriery, 20 lat temu byly to
    owczarki niemieckie czy inne duze psy.
  • kretynofil 02.09.08, 17:40
    Masz racje! Zamiast walczyc z psimi gownami, zajmijmy sie przestepczoscia
    zorganizowana.

    Ale, ale, przeciez od walki z przestepczoscia zorganizowana trudniejsza jest
    walka z mafia - nie ma co dyskryminowac przestepczosci zorganizowanej i isc na
    latwizne, walczmy z mafia!

    Ej, chwileczke, przeciez od walki z mafia trudniejsza jest walka z Ukladem.
    Przeciez nie pojdziemy na latwizne i nie bedziemy utrudniac zycia mafii, skoro
    jest Uklad! Walczmy z Ukladem!

    Ty, no ale przeciez ten Uklad to pryszcz przy walce z Kremlem. Oooo, nie
    bedziemy przeciez sobie zycia upraszczac, zwlaszcza ze przeciez Kreml nam duzo
    bardziej dopiekl niz Uklad!

    A w ogole to dajmy wszystkim spokoj, przeciez nie mozna od nikogo wymagac
    egzekwowania prawa, skoro nie pokonalismy jeszcze marsjan i nie rozje*alismy w
    drobny mak Drogi Mlecznej :)

    Biedny, glupi czlowiek...

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: kate IP: *.dsl.bell.ca 02.09.08, 18:44
    kretynofil, a dlaczego sie zatrzymales tylko na Drodze Mlecznej?Tak
    dobrze Ci szlo.No ubawilam sie setnie
  • shiin 02.09.08, 20:15
    > Generalnie psy sa hodowane przez gangsterow i dla gangsterow, nie sadze, zeby
    jakis zakaz tu pomogl, mysle, ze w tym wypadku jest wazniejsza walka z
    przestepczoscia zorganizowana.

    I właśnie tak to trzeba traktować: każdy posiadacz dużego psa powinien być
    podejrzewany o udział w organizacji przestępczej

    Walki psie trzeba traktowac jako element
    > przestepczosci zorganizowanej, bo stoja za tym ogromne pieniadze. Cala Europa
    > walczy z tym zjawiskiem i ciezko sie z tym uporac.
    >
    > Zgadzam sie, ze mlodzi chlopcy czesto uzywaja agresywnych psow do podreperowani
    > a
    > swojego ego - nie tylko w Polsce. Dzis sa to bulteriery, 20 lat temu byly to
    > owczarki niemieckie czy inne duze psy.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 02.09.08, 21:44
    Shiin, piszesz, że:"Każdy posiadacz dużego psa powinien być
    podejrzewany o udział w organizacji przestępczej." -- Piszesz
    głupoty, rzadko używam tego wyrazu, ale czasem się przydaje.
  • Gość: szmatan IP: 91.198.246.* 03.09.08, 08:46
    bo to pewnie "pijak i złodziej. bo każdy pijak to złodziej !!"
  • mara571 03.09.08, 09:25
    odpowiadam: tak.
    W ostatnich miesiacach nie bylo zadnego smiertelnego wypadku pogryzienia
    czlowieka przez psa.
    Rotweilery i bullteriery dozywaja swoich dni w schroniskach, bo tutaj nikt by
    sie nie odwazyl ich uspic.
    Znajomi wzieli ze schroniska jedna stara i schorowana bullterierke do siebie i
    probuja jej pomoc w ostanich miesiacach zycia. Suczka byla uzywana do hodowli,
    sama nie jest agresywna i ma raka.
    Znajomi mieszkaja na wsi, suczka nie wychodzi z domu prawie wcale, ale juz
    prawie wszyscy mieszkancy wsi dzwonili na policje lub do Ordungsamtu z
    informacja o bullterierze w domu panstwa X.
    Przyczna tych telefonow jest prosta: ludzie chca aby respektowano prawo!

  • kretynofil 03.09.08, 09:58
    > Znajomi mieszkaja na wsi, suczka nie wychodzi z domu prawie wcale, ale juz
    prawie wszyscy mieszkancy wsi dzwonili na policje lub do Ordungsamtu z
    informacja o bullterierze w domu panstwa X.

    > Przyczna tych telefonow jest prosta: ludzie chca aby respektowano prawo!

    A w Polszczu jakbys zadzwonila, to jestes kapus i donosiciel. Najgorsza zaraza -
    gorsza niz komuch i faszysta w jednym :)

    Dzieci w beczkach, przemoc domowa, wszyscy placza nad znieczulica, nikt nigdy
    niczego nie widzi, wszyscy chca porzadku i bezpieczenstwa, ale nikt nie chce
    respektowac prawa.

    Potem wyjezdzaja na zmywak i diabli ich biora, ze nie moga sie po swojemu
    zachowywac...

    I tak sie to kreci - a ludzie, ktorzy cokolwiek rozumieja, siedza za granica,
    albo boja sie odezwac. Polska to biedny kraj - biedny przede wszystkim umyslowo...

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • bullowy 12.09.08, 17:52
    mara nie wprowadzaj ludzi w błąd.W Niemczech zostało pogryzione dziecko przez
    Amstaffy nie bullteriery.Psy były spaczone układaniem do walk psów.Właścicielem
    ich był handlarz narkotyków.Przez jednego debila cierpią teraz tysiące
    miłośników terierów typu bull.
    Atak w temacie,to powinno sie sprzątać po psie.Ja sprzątam :)
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 02.09.08, 20:12
    Rikol, tak, może się tak zdarzyć, jeśli nie jest ustalona hierarchia
    w stadzie, jakim dla psa jest ludzka rodzina, albo wtedy, gdy pies
    ma zaburzenia psychiczne lub był szkolony do walk. Powiedziałabym,
    że te dwa ostatnie elementy przeważają, bo nawet rozpuszczony lub
    żle wychowany pies nie musi pogryżć właściciela, ale będzie "się
    próbował".
  • Gość: aniakin IP: *.pp.htv.fi 03.09.08, 10:23
    > tym w cywilizowanych krajach w parku dla ludzi mozna spuscic psa ze smyczy

    W Niemczech, Monachium (Englischer Garten, najwiekszy park w miescie) psy musza
    byc na smyczy. Taki przepis.

    W Finlandii wszyscy maja psy na smyczy, poza wyznaczonymi i ogrodzonymi
    miejscami do wybiegania sie, dla psow.

    No ale pewnie to nie sa cywilizowane kraje.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 07:43
    W Stanach tez trzeba trzymac psy na smyczy-kagancow nie mozna
    zakladac-ale w parkach jest wyznaczone miejsce gdzie pies moze
    swobodnie sie wybiegac,w Polsce tylko same ograniczenia,a przeciez
    pies ma w naturze ruch i musi sie gdzies wyhasac
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 07:45
    jeszcze chcialbym dodac,ze pies dobrym ludziom nic nie zrobi.Zlego
    wyczuje na dleglosc
  • shiin 04.09.08, 13:00
    > jeszcze chcialbym dodac,ze pies dobrym ludziom nic nie zrobi.Zlego wyczuje na
    dleglosc

    A co mnie to obchodzi?
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 04.09.08, 20:42
    Jacku, pies nie tylko wyczuje złego, ale też wyczuwa osobę, która
    się go boi.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 07:39
    kazdy psiarz to wie
  • Gość: właśnie IP: *.aster.pl 02.09.08, 21:06
    + jeżeli wdepniesz w g... w swoim ogrodzie do kogo będziesz miał
    pretensje hehe.
  • Gość: papaja IP: 80.54.175.* 02.09.08, 21:20
    kretynofil napisał:
    > > Nie ma tez wyznaczonych miejsc, gdzie mozna psa spuscic ze smyczy. Wlasci
    > wie
    > wszedzie mozna dostac mandat za spuszczenie psa ze smyczy - to zalezy tylko od
    > dobrej woli straznikow, czy ten mandat wlepia.
    >
    > Alez oczywiscie ze mozna - u siebie w ogrodzie. Tam Ci nikt mandatu nie wlepi.
    >
    > Nie masz ogrodu? Pech. Kup sobie jamnika.

    gotowa jestem pomysleć, że srają wszystkie oprócz jamników :)
  • kretynofil 03.09.08, 07:58
    Oczywiscie chodzilo bardziej o zagrozenie jakie pies moze stanowic. Jamniki sa
    "malo straszne" i mniej sie mecza w mieszkaniu.

    A co do kupy - po jamniku latwiej posprzatac, wystarczy maly woreczek, ale juz
    jak taki dog walnie, to czasami wiadro jest potrzebne :)

    Pozdrawiam :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: ala IP: *.acn.waw.pl 04.09.08, 15:18
    Wiesz, akurat w dzisiejszej Gazecie jest artykuł o psim "Języku" i
    tam piszą, że jamniki są najbardziej skore do gryzienia, gdyż są
    zazwyczaj sfrustrowane mieszkaniem w mieście - bo to psy myśliwskie,
    które kopią i ryją.... Także jamnik to niedobry przykład :-)
    Poza tym zgadzam się z Tobą w stu procentach.
  • Gość: monika IP: 192.193.245.* 25.09.08, 14:41
    "Nie ma specjalnych smietnikow na psie kupy, zreszta nawet na
    zwykle smieci nie ma smietnikow, trzeba ich niejednokrotnie szukac"

    nie wiem gdzie Ty człowieku mieszkasz.. na Pradze Północ są takie
    śmietniki a papierowe torebki można dostać ZA DARMO (nie z tych
    podatków właśnie?) w kosku. Oczywiśnie nikt tych śmietników nie
    zauważa a psy walą gdzie popadnie.. łącznie ze środkiem chodnika.
    Ciekawe co by nasz buntownik, który zaczął wątek zrobił, gdyby mu w
    jego ogródku tak waliły.. pewnie by się zapienił. Swoją drogą ja też
    płacę podatki i chcę, żeby na chodnikach i trawnikach było czysto!

    Niedawno byłam w Budapeszcie. Mało oczy z orbit mi nie wyszły, gdy
    po raz pierwszy w życiu zobaczyłam jak ktoś sprząta po psie.. Marzę
    o takiej kulturze u nas...
  • yola13 03.09.08, 11:01
    sorry ze się wtrącę ale jeszcze nie widziałam zeby psy srały do
    piaskownicy, to jest akurat w stylu kota, wiec jak zobaczysz gó.. w
    piaskownicy to na 99,9 % jest to gó.. kota, wiekszośc dobrze
    wychowanych psów nie sra byle gdzie, mój np. musi miec dużą dzika
    łąkę i robi to z dala od ludzi
    --
    Dominika 27.07.2007
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 07:48
    yola13 masz racje moje suczki bokserki nigdy nie zalatwiaja sie na
    chodniku tylko na trawie i to z dala od drogi
  • kkokos 04.09.08, 08:19
    > yola13 masz racje moje suczki bokserki nigdy nie zalatwiaja sie na
    > chodniku tylko na trawie i to z dala od drogi


    jaasne. a te kupy na chodniku, między którymi trzeba uprawiać slalom (polecam
    spacer Poznańską w centrum stolycy o ósmej rano) to właściciele z tych "miejsc
    oddalonych od drogi" sami, własnymi ręcami przynoszą i zostawiają, tak?
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 09:51
    otoz dla Twej i nie tylko Twej wiadomosci sprzatam i dzieje sie
    rzecz dziwna ,patrza na mnie jak na dziwolaga,pewnie Ci wszyscy co
    tak sa oburzeni na lezace psie kupy
  • Gość: maciej 508 IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.08, 10:10
    Dzisiaj rano stałem na balkonie(1 piętro)i zobaczyłem jak jakiś pan
    wyszedł z pieskiem i piesek na chodniku zrobił kupe.Pan rozejrzał
    sie wokół i wyjął torębkę i sprzątnął!!!Wtedy ja z balkonu zaczełem
    mu bić brawo i wtedy ten pan strasznie się zaczerwienił i był
    okropnie zażenowany że to widziałem!ODPOWIEDZCIE DLACZEGO?????
  • tomek-warszawiak 04.09.08, 10:18
    Gość portalu: maciej 508 napisał(a):

    > Dzisiaj rano stałem na balkonie(1 piętro)i zobaczyłem jak jakiś pan
    > wyszedł z pieskiem i piesek na chodniku zrobił kupe.Pan rozejrzał
    > sie wokół i wyjął torębkę i sprzątnął!!!Wtedy ja z balkonu zaczełem
    > mu bić brawo i wtedy ten pan strasznie się zaczerwienił i był
    > okropnie zażenowany że to widziałem!ODPOWIEDZCIE DLACZEGO?????

    a jak myślisz sherlocku?! trzeba było jeszcze banner wielkosci TIRa uruchomić z
    treścią "ten pan właśnie sprząta po psie". Jak wychodzisz z publicznej toalety
    to też byś chciał żeby ktoś ci bił brawo? Co za gość!
  • shiin 04.09.08, 13:01
    > sie wokół i wyjął torębkę i sprzątnął!!!Wtedy ja z balkonu zaczełem
    > mu bić brawo i wtedy ten pan strasznie się zaczerwienił i był
    > okropnie zażenowany że to widziałem!ODPOWIEDZCIE DLACZEGO?????

    Uznał, że robisz sobie jaja z człowieka, który grzebie w gó..e. To tak
    niepopularne, że można takich podejrzewać o chorobę psychiczną
  • Gość: prawdziwy-1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 23:12
    I to był wielki błąd z Twojej strony, Ten kulturalny Pan wiecej nie
    będzie kulturalny, gdyż będzie czuł, że jest narażany przez to na
    śmieszność. Zrobiłeś niedzwiedzią przysługę...
  • dyspepsja 02.09.08, 14:17
    Rikol, nareszcie podobny osąd. Chapeau bas...
    --
    nic dodać nic ująć DYSPEPSJA!
  • rikol 02.09.08, 14:46
    Nie wiem, czy zauwazylas, artykulow o smieceniu na tym portalu jak na lekarstwo.
    A jest o czym pisac. Polskie lasy tona w smieciach. Tymczasem o tym sie nie
    pisze, bo przeciez 'kazdy ma swiete prawo wyrzucac do smieci 10 toreb
    plastikowych dziennie', natomiast o psich kupach co chwila sa artykuly. Co z
    tego, ze zasmiecanie jest karalne, jesli tego sie nie karze. W rowach przy lesie
    leza smieci w ladnych higienicznych workach. Zapewne ludzie, ktorzy je tam
    wrzucili, maja czyste podworko i nienawidza psich kup. No ale podworko jest ich,
    a las niczyj - czyli mozna tam smiecic. Przy okazji zaoszczedzi sie na oplatach
    za smieci. Po co placic za zlomowanie samochodu, jesli mozna go zostawic
    bezkarnie w lesie? To, ze przy okazji zatruje sie wiele ton wody, nikogo nie
    obchodzi.
  • shiin 02.09.08, 14:58
    rikol napisała:

    > Nie wiem, czy zauwazylas, artykulow o smieceniu na tym portalu jak na lekarstwo
    > .
    > A jest o czym pisac. Polskie lasy tona w smieciach. Tymczasem o tym sie nie
    > pisze, bo przeciez 'kazdy ma swiete prawo wyrzucac do smieci 10 toreb
    > plastikowych dziennie', natomiast o psich kupach co chwila sa artykuly.

    Bo to różnica - za psie kupy powinny być mandaty jak za zboże, a za takie
    śmiecenie w lesie jak to opisałeś, powinni strzelać bez ostrzeżenia seriami z
    ostrej.
  • rikol 02.09.08, 15:06
    Tak a propos, czy Warszawa dorobila sie w koncu oczyszczalni sciekow, czy tony
    ludzkich gowien dalej laduja codziennie w Wisle? A zaklady chemiczne? No ale to
    ludzkie, to nie smieci, taka woda z ludzkiej gnojowki to moze niektorym nawet
    smakuje. Ludzkie gowna splywaja kanalami, to tak nie drazni wzroku i powonienia
    jak psie. Swoja droga, szkoda, ze ludzie nie zanieczyszczaja tak malo jak psy i
    inne zwierzeta - mozna by bylo pic wode prosto ze strumyka, tak jak
    kilkadziesiat lat temu.
  • shiin 02.09.08, 15:30
    rikol napisała:

    > Tak a propos, czy Warszawa dorobila sie w koncu oczyszczalni sciekow, czy tony
    > ludzkich gowien dalej laduja codziennie w Wisle? A zaklady chemiczne?

    Kiedys był reportaż w w TVP, w pewnym momencie kamera na Wisłę a tam po prostu
    GÓWNA PŁYNĄ.
  • tomek-warszawiak 02.09.08, 15:40
    shiin napisał:

    > > Tak a propos, czy Warszawa dorobila sie w koncu oczyszczalni sciekow, czy
    > tony
    > > ludzkich gowien dalej laduja codziennie w Wisle? A zaklady chemiczne?
    >
    > Kiedys był reportaż w w TVP, w pewnym momencie kamera na Wisłę a tam po prostu
    > GÓWNA PŁYNĄ.

    co zrobić, z południa nas zalewają tym syfem, eheheh!
  • Gość: ZNAMSIE IP: *.zabrze.net.pl 02.09.08, 16:33
    MASZ PSA GLUPI WARSZAWIAKU, TO PO NIM SPRZATAJ. NA ZACHODZIE TO JEST NORMALNE ZE
    WLASCICIEL SPRZATA PO SWOIM PSIE, A TUTAJ TO JEST NORMALNE ŻE SIE TEGO GÓWNA NIE
    SPRZĄTA!! ZA MAŁE SĄ GRZYWNY W POLSCE, ZWIEKSZYC GRZYWNY TO WTEDY ALBO SIE
    POZBEDZIESZ PSA ALBO BEDZIESZ ZBIERAL TE GÓWNA... PSIE GÓWNO TO TAKIE SAMO GÓWNO
    JAK LUDZKIE, NA STUDIACH TEGO NIE UCZYLI? MOZE ZACZNIJ SRAĆ W OGRÓDKU JAK SWÓJ
    GŁUPI PIES, WSZYSCY NAJLEPIEJ SRAJMY ZAMIAST W KIBLU TO PO CHODNIKACH, W KONCU
    TO JEST NIESZKODLIWA KUPA ... PAŁA W ŁEB BYŚ DOSTAŁ I TYSIAKA GRZYWNY TO BYŚ
    ZROZUMIAŁ ŻE PO PSIE SIĘ SPRZĄTA, PODOBNIE JAK PO SOBIE, NO CHYBA ZE TOBIE MAMA
    PODCIERAŁA I JESTEŚ ROZBESTWIONY MAMINSYNEK
  • rikol 02.09.08, 16:51
    Na Zachodzie sa rowniez grzywny za smiecenie, co w Polsce jest zupelnie
    niespotykane. Na Zachodzie segreguje sie smieci, a w Polsce nie. Na Zachodzie
    nie dostaniesz mandatu za spuszczenie psa ze smyczy w publicznym parku. Sa tez
    specjalne parki dla psow. Na Zachodzie nikt nie pyta 'czy ten pies gryzie',
    ludzie nie uciekaja w poplochu na widok psa. Na Zachodzie dotuje sie
    antykoncepcje, a w Polsce sa proby jej zakazania. Na Zachodzie promuje sie
    szacunek do kobiet, homoseksualistow, czarnych - a w Polsce nie. Na Zachodzie
    szanuje sie pracownikow, a w Polsce nie.
  • shiin 02.09.08, 17:02
    > Na Zachodzie dotuje sie
    > antykoncepcje, a w Polsce sa proby jej zakazania.

    Nie. Nie ma.

  • kretynofil 02.09.08, 19:22
    > > Na Zachodzie dotuje sie
    > > antykoncepcje, a w Polsce sa proby jej zakazania.
    >
    > Nie. Nie ma.

    Otoz, moj drogi, wazektomia w Tym Kraju jest zakazana. W ogole jakiekolwiek
    zabiegi sterylizacji czasowej lub permanentnej sa w Polsce zakazane.

    Nie byly przed buraczano-wasata rewolucja w imie JP2.

    Jakies pytania?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • shiin 02.09.08, 19:39
    > Otoz, moj drogi, wazektomia w Tym Kraju jest zakazana. W ogole jakiekolwiek
    > zabiegi sterylizacji czasowej lub permanentnej sa w Polsce zakazane.

    Myślałem, że mówimy o antykoncepcji. Sterylizacja to nie antykoncepcja, aborcja
    to też nie antykoncepcja. Strzał w potylicę to też nie antykoncepcja.
  • kretynofil 02.09.08, 19:48
    ...i z aborcja nie ma nic wspolnego.

    Tak, jest to metoda antykoncepcyjna, uzywana w calym cywilizowanym swiecie przez
    ludzi, ktorzy dorobili sie juz dzieci, nie chca sie truc pigulkami, nie ufaja
    gumie i nie moga korzystac ze spiralki.

    Ciekawostka: siedze nawalony jak stodola w barze w Niemczech, gadam o bzdurach z
    jankesem, z ktorym pracowalem. Opowiedzial mi o metodzie, ktora zastosowala jego
    zona - polega to na bezoperacyjnym zablokowaniu swiatla jajowodu. Zapytalem go
    od kiedy maja taka metode, na co on odparl: od niedawna, ale to przyszlo do nas
    z Europy.

    Robilem potem wywiad wsrod znajomych - NIKT nie slyszal w Polsce o tej metodzie :)

    Z czym do ludzi, czlowieku... Jesli chodzi o antykoncepcje w Polsce, to jest dno
    i osiem metrow mulu - i to nie jest przypadek.

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: Mona IP: 93.156.129.* 02.09.08, 22:53
    w Niemczech do 20 tego roku zycia masz tabletki za darmo.
  • Gość: lego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 04:57
    Głupi czy z seminarium?
  • kretynofil 02.09.08, 17:03
    Twoja wypowiedz jest doskonala. Zapisz ja sobie i korzystaj przy kazdej okazji:

    Jak ktos powie, ze powinno sie karac smieciarzy, bo na zachodzie sie karze
    smieciarzy, odpowiesz:

    > Na Zachodzie segreguje sie smieci, a w Polsce nie. Na Zachodzie
    > nie dostaniesz mandatu za spuszczenie psa ze smyczy w publicznym parku. Sa tez
    > specjalne parki dla psow. Na Zachodzie nikt nie pyta 'czy ten pies gryzie',
    > ludzie nie uciekaja w poplochu na widok psa. Na Zachodzie dotuje sie
    > antykoncepcje, a w Polsce sa proby jej zakazania. Na Zachodzie promuje sie
    > szacunek do kobiet, homoseksualistow, czarnych - a w Polsce nie. Na Zachodzie
    > szanuje sie pracownikow, a w Polsce nie.

    Jesli ktos powie, ze w Polsce powinno sie segregowac smieci, powiesz:

    > Na Zachodzie sa rowniez grzywny za smiecenie, co w Polsce jest zupelnie
    > niespotykane.
    Na Zachodzie
    > nie dostaniesz mandatu za spuszczenie psa ze smyczy w publicznym parku. Sa tez
    > specjalne parki dla psow. Na Zachodzie nikt nie pyta 'czy ten pies gryzie',
    > ludzie nie uciekaja w poplochu na widok psa. Na Zachodzie dotuje sie
    > antykoncepcje, a w Polsce sa proby jej zakazania. Na Zachodzie promuje sie
    > szacunek do kobiet, homoseksualistow, czarnych - a w Polsce nie. Na Zachodzie
    > szanuje sie pracownikow, a w Polsce nie.

    I tak dalej. Mam nadzieje ze rozumiesz aluzje.

    To, ze pewnych rzeczy w Polsce sie nie robi, nie znaczy, ze nie nalezy po jednej
    ich zmieniac - bo nigdy nie bedzie tak, ze uda sie naprawic wszystko od razu...

    Szkoda ze Wy tam macie tak w tych pustych lbach nasrane, ze za kazdym razem jak
    ktos chce cos poprawic, to domagacie sie zeby od razu rozwiazal wszystkie
    problemy. Smutne to jest, bo wlasnie w ten sposob sprawiacie ze nic sie na
    lepsze nie zmienia...

    No, ale to Wasz buraczany problem.

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • rikol 02.09.08, 17:11
    Albo nie rozumiesz, albo udajesz. Znacznie latwiej jest znalezc sobie chlopca do
    bicia (czyli w tym wypadku wlascicieli psow), niz np. wybudowac oczyszczalnie
    sciekow. Latwiej wlepic mandat za niesprzatniecie psiej kupy niz zorganizowac
    recykling w miescie czy w regionie. Psia kupa to temat symboliczny, zastepczy.
    Nie ma sukcesow w walce z przestepczoscia? Trzeba w takim razie wlepic pare
    mandatow psiarzom, wykrywalnosc na papierze wzrosnie od razu. Tak samo latwiej
    jest zakazac spuszczania psow ze smyczy niz scigac ludzi znecajacych sie nad
    zwierzetami, mimo ze wiadomo, ze to wlasnie znecanie sie powoduje agresje u psa.
    Taki znecajacy sie mlodzieniec moze byc niebezpieczny i dla policjanta, a jakas
    staruszka z pieskiem bez smyczy nie odpyskuje. Jakos nie widze straznikow
    zaczepiajacych nastolatkow z bulterierami, czy wlepiajacych mandaty smiecacym
    pijakom.
  • kretynofil 02.09.08, 17:33
    Oczywiscie - zlapac morderce jest trudniej niz kieszonkowca.

    Olac kieszonkowcow!

    Zlapac zlodzieja jest trudniej niz pijanego kierowce.

    Olac pijanych kierowcow!

    W ogole olac w Polsce wszystko, co da sie latwo naprawic i niech panuje wieczna
    anarchia :) Robic tylko to, czego sie nie da zrobic, aby wszystkim zylo sie lepiej!

    Boze, za co kazesz ten kraj takimi ludzmi?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: pacal IP: *.gprs.plus.pl 02.09.08, 21:12
    Pozostając już przy tych nieszczęsnych psach:

    Czym innym jest sprzątanie po psie robiącym g... w centrum, na jedynym kawałku
    zieleni w promieniu kilometra, czym innym po psie na spacerze po zadrzewionych i
    zakrzaczonych obrzeżach miasta.

    Czym innym spuszczanie ze smyczy dużego, groźnego psa, czym innym kundelka
    sięgającego do połowy łydki.

    Ty byś w obu wypadkach dał mandat - "bo prawo". Zabawny jesteś z tym swoim
    poczuciem że dobre(?) prawo i bezwzględne karanie najdrobniejszych przejawów
    naginania niektórych jego idiotyzmów załatwi wszystko. Nie widać w tym podejściu
    dystansu i zdrowego rozsądku.

    > Oczywiscie - zlapac morderce jest trudniej niz kieszonkowca.
    > Olac kieszonkowcow!
    > Zlapac zlodzieja jest trudniej niz pijanego kierowce.
    > Olac pijanych kierowcow!

    Nie odwracaj psa ogonem. Prawo powinno mieć sens. A poszczególne
    paragrafy/przepisy powinny służyć jakiemuś rozsądnemu celowi.

    Kultura po załatwieniu się w WC bynajmniej nie nakazuje pozbierać ekskrementów z
    klozetu do woreczka i odniesienia ich do śmieci, wystarczy spłukać. Rozległe
    tereny zielone na obrzeżach miast to takie psie (i nie tylko psie) WC - spłucze
    deszcz i wysuszy wiatr.

    Sprzątanie w takim miejscu uważam za bezcelowe i sprzeczne ze zdrowym
    rozsądkiem. Więcej szkody środowisku przyniosą tysiące foliowych torebek w które
    te g... zawiniemy, niż zostawienie ich w świętym spokoju. Bynajmniej nie czuję
    się z tym poglądem niekulturalny. O "łamaniu prawa" w ogóle nie wspominając.

    Co powiesz o prawie nakazującym wystawienie właścicielowi mandatu za coś, co w
    tym samym miejscu niezależnie od jego zwierzaka robią dziesiątki dzikich
    zwierząt (ponownie, nie mam tu na myśli małych skwerków w centrach miast)? Jeśli
    twoje miano nie odnosi się tylko do osób, to powinieneś ten idiotyzm polubić,
    kretynofilu.
  • kretynofil 03.09.08, 07:46
    > Czym innym jest sprzątanie po psie robiącym g... w centrum, na jedynym kawałku
    zieleni w promieniu kilometra, czym innym po psie na spacerze po zadrzewionych i
    zakrzaczonych obrzeżach miasta.

    Alez oczywiscie. Przeciez ja nie pisze zeby karac wszystkich i za wszystko. I
    nie jestem formalista - jesli nie posprzatasz po swoim psie gdzies na obrzezach
    miasta, nic sie nie stanie. Ale wiesz dlaczego? Bo chodzi o to, zeby psie gowna
    nie zaklocaly ludziom zycia - a w takim miejscu o jakim piszesz jest to malo
    prawdopodobne.

    > Czym innym spuszczanie ze smyczy dużego, groźnego psa, czym innym kundelka
    sięgającego do połowy łydki.

    Wiesz, to roznie bywa. Zgadzam sie ze sa psy, ktorych przestraszyc sie nie
    mozna, bo na ich widok czlowiek wybucha smiechem - ale moim zdaniem wazniejsze
    jest jednak to, ze dla kogos moze to byc problem. Ja bym raczej trzymal sie
    smyczy lub kaganca.

    > Ty byś w obu wypadkach dał mandat - "bo prawo".

    Tak, ku*wa, bo prawo. Chcecie miec w Polsce normalnie? To zacznijcie je
    szanowac. Nikt Wam tego prawa nie narzucil, to Wy wybraliscie politykow, ktorzy
    je uchwalili! To prawo jest od Was i dla Was, ma sluzyc Wam, Was chronic i Wam
    ulatwiac zycie. Kiedy do Was dotrze, zakute lby, ze nie jestescie juz pod
    marsjanska okupacja?!

    > Nie widać w tym podejściu dystansu i zdrowego rozsądku.

    Oczywiscie. Ten Wasz caly "zdrowy rozsadek" jest rozpoznawany przez narody
    cywilizowane i nazywany "kombinatorstwem". Wy doskonale sobie radzicie z
    uzywaniem mozgu jesli kogos trzeba oszukac, czegos sie domagac, zlamac jakis
    przepis - wtedy glowka pracuje, co? To moze zacznijcie go uzywac rowniez do
    tego, zeby sie zastanowic jak mozecie zmienic swoj kraj na lepsze, co?

    Wy w ogole uwielbiacie "miec dystans" do prawa, kiedy Wam to odpowiada, ale nie
    macie za grosz "dystansu", kiedy od kogos go wymagacie :) Problem w tym, ze ci,
    od ktorych wymagacie, tez maja "dystans" do wspolnego prawa i tez nie maja
    ochoty nic zmieniac. I tak sie ciagnie ten chocholi taniec...

    > Nie odwracaj psa ogonem. Prawo powinno mieć sens. A poszczególne
    paragrafy/przepisy powinny służyć jakiemuś rozsądnemu celowi.

    Ale jaki ma sens prawo, ktore zabrania komus wyciagnac Ci telefon z kieszeni?
    Dla kieszonkowca ono nie ma sensu - bo takie prawo zabrania mu i w miare
    skutecznie utrudnia zycie na czyjs koszt. Dla niego takie prawo nie sluzy
    zadnemu celowi :) Ty oczywiscie nie kradniesz, to domagasz sie egzekwowania tego
    przepisu, ale inny juz negujesz - bo tak Ci wygodnie, bo tamten lamiesz :)

    Pamietam jak widzialem dokument o nastoletnich osadzonych. Oni tez mowili - nie
    powinno byc policji, wtedy czlowiek zawsze by mial kase, po prostu by ja komus
    zabral. To, ze policja nie pozwala krasc to dla nich absurd, to przepis bez
    sensu, bez celu. Gadasz jak oni. A oni, wbrew pozorom, tez maja swoje zasady i
    kazdego nie okradna :) Oni sami sobie pisza kodeks, tak jak Ty... Pomysl o tym.

    > Kultura po załatwieniu się w WC bynajmniej nie nakazuje pozbierać ekskrementów
    z klozetu do woreczka i odniesienia ich do śmieci, wystarczy spłukać.

    Bez przesady. Przeczytaj to co napisales i sie zastanow. Przestraszysz sie
    wlasnej glupoty.

    > Rozległe tereny zielone na obrzeżach miast to takie psie (i nie tylko psie) WC
    - spłucze deszcz i wysuszy wiatr.

    Dopoki nie jest to przestrzen publiczna, uzywana przez ludzi jako teren
    rekreacyjny, to zgadzam sie. Niestety w wiekszosci wypadkow jest inaczej, a te
    "rozlegle zielone tereny na obrzezach miast" to parki w samym centrum :)

    > Bynajmniej nie czuję się z tym poglądem niekulturalny. O "łamaniu prawa" w
    ogóle nie wspominając.

    Ponownie, wracajac do anegdoty o nastoletnich przestepcach - oni tez nie czuja
    ze lamia prawo. Nie czuja, bo nie chca, bo tak im wygodnie.

    > Co powiesz o prawie nakazującym wystawienie właścicielowi mandatu za coś, co w
    tym samym miejscu niezależnie od jego zwierzaka robią dziesiątki dzikich
    zwierząt (ponownie, nie mam tu na myśli małych skwerków w centrach miast)?

    Ale co to za argumentacja? To co, z tego ze lisy sraja w lesie ma wynikac, ze
    psy maja srac w parku? Powtarzam - mi nie przeszkadza ze pies wali klocka
    gdzies, gdzie ludzi nie ma. Tyle tylko ze tam mandatu nie dostaniesz i dobrze o
    tym wiesz. Uzywasz (Ty albo ktos inny - to typowa polska mentalnosc) tego
    argumentu, zeby jakos sobie wytlumaczyc to, ze nie chce Ci sie posprzatac.
    Jezdzij codziennie rano z psem poza miasto, niech tam sra. Zapewniam Ci, ze nikt
    Ci mandatu nie wlepi - a jesli tak, wyslij mi informacje na maila gazetowego,
    oddam Ci pieniadze :) Powaznie!

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: Tommy IP: 217.153.205.* 19.09.08, 14:37
    kretynofil, a tak w ogóle, to czemu piszesz per "Wy"?, uważasz się za kogoś
    ponad "My"? a tak poza tym, mam mgliste wrażenie, że ten twój wylewny onanizm
    słowny służy raczej leczeniu jakiegoś kompleksu...ile można pisać o psich
    kupach? a tak, już słyszę twoją odpowiedź, że to nie chodzi o kupy, tylko o
    zasady. Tyle, że według mnie to jest sztucznie rozdmuchany temat. Karać -
    owszem, ale najpierw dać alternatywę, czyli, miejsca, w których pies może być
    spuszczony ze smyczy, gdzie można go wyprowadzić tak, żeby mógł się spokojnie
    załatwić z dala od rozhisteryzowanych wylęknionych wszystkiego ludzi, którzy
    ...boją się psa...a na codzień ? garniturki, groźna mina i "wielka odwaga" -
    rekiny finansowe..., choć może nie ... akurat ludzie z klasą takimi rzeczami się
    nie zajmują i nie przeszkadza im byle g... no w każdym razie...idąc Twoim tokiem
    myślenia: taki kieszonkowiec akurat ma alternatywę - iść i zarobić itp...dawałeś
    więcej przykładów, więc pewnie poradzisz sobie z analogiami. Łatwo jest walnąć
    mandat, ale o wiele trudniej zaplanować miejsca, do załatwiania się psów i o
    wiele trudniej, zamiast kazać ludziom ładować to co w sumie organiczne do
    plastikowych torebek, to zatrudnić służby sanitarne do sprzątania tych
    hipotetycznych wydzielonych miejsć (w końcu na coś sięte podatki płaci i każdy
    psiarz ma prawo oburzać się, że nie na jego, również potrzeby - posiadanie psa
    nie jest wymysłem ostatnich pięciu lat, więc chyba warto wziąc także tych ludzi
    pod uwagę...). A w dodatk u, w którymś poście zaznaczasz, że np..walka z mafią
    jest czymś niemożliwym...no właśnie...właśnie przez to, że państwo zajmuje się
    takimi pierdołami, to brak czasu i środków, na to co faktycznie wymaga
    działania...a na koniec...mam wrażenie, że bardzo łatwo przychodzi Ci obrażanie
    wszystkich, którzy myślą inaczej niż Ty...to by wiele tłumaczyło...pozdrawiam.
    Tym samym ineauguruje swoją obecność na forum.
  • mara571 03.09.08, 09:40
    pacal, tobie by sie przydal rok w Niemczech, moze bys wtedy zrozumial jak
    funkcjonuje dobrze zroganiziwane panstwo i spoleczenstwo...
  • ziggystardust 03.09.08, 17:59
    Powiedz mi tylko, w jaki sposób oczyszczalnia ścieków i centrum recyklingu
    pomogą nam się pozbyć psich gówien z chodników?
  • Gość: kate IP: *.dsl.bell.ca 02.09.08, 18:57
    Na Zachodzie nikt nie pyta 'czy ten pies gryzie'
    Oj zapytaja sie tyle ze odpowiedz jest bardzo czesta ze pies jest
    lagodny.Na zachodzie bardzo czesto pies puszczony luzem w parku jest
    przywolywany jak pojawia sie w parku na horyzoncie mamusia z
    dziecmi - nie wiesz czy owa mamusie nie ma jakis awersji do psa, czy
    dzieci sie nie boja.Na zachodzi wlasciciele sa odpowiedzialni za
    swoje psy i jakos bardziej wychowani niz w Polsce.Oczywiscie nie
    kazdy taki jest, ale wlasnie taki tomek warszawiak reprezentuje dosc
    spora grupe psiarzy ktorzy wyrabiaja opinie reszcie.A wielu jest
    odpowiedzialnych wlascicieli psow, tyle ze oni gina wsrod takich
    idiotow ktorzy twierdza ze ona ma psa, on placi podatek to jemu
    wolno wyprowadzic psa zeby obesral kazdy skrawek trawnika.
  • Gość: Bozena IP: *.globalconnect.pl 03.09.08, 11:49
    Masz racje. Na zachodzie , g..o psie lopatka z chodnika rzuca sie
    na trawnik lub w krzaki i zaden straznik porzadku nic Ci nie powie,
    a poza tym po co nam sprztacze uliczni jak wszystko musimy sami za
    soba posprzatac. To tak samo jak policjant za zlapanie przestepcy
    dostaje nagrode.
  • Gość: przecinek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 12:12
    Przepraszam, co to znaczy: " w Polsce się nie segreguje..., w Polsce
    się nie... " itd.? Mieszkam w Polsce, segreguję śmieci, sprzątam po
    swoim psie, nie dyskryminuję i nie obrażam innych (w tym moich
    podwładnych, czarnoskórych, nikogo). I ja ponoszę odpowiedzialność
    za swoje zachowanie i za swoich podopiecznych (również dzieci). I
    nie oglądam się na to, co "się w Polsce" robi, a czego nie. I tobie
    też polecam. Przymkniesz oko na kradzież, bo "w Polsce sie kradnie",
    na brud, bo "w Polsce" brudno..? nigdy nie pojme tej logiki. Musisz
    mieć ogórną akcję rządową przeciw dyskryminacji, żeby zrozumieć, że
    niedyskryminowanie nikogo to zwykła ludzka przyzwoitość?
  • shiin 03.09.08, 17:48

    > Mieszkam w Polsce, segreguję śmieci, sprzątam po swoim psie, nie dyskryminuję
    i nie obrażam innych (w tym moich podwładnych, czarnoskórych, nikogo). I ja
    ponoszę odpowiedzialność
    > za swoje zachowanie i za swoich podopiecznych (również dzieci).

    Ty chyba nie istniejesz.
  • Gość: kal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 19:49
    na poludniu budują oczyszczalnie, więc odwal sie od poludnia
  • dyspepsja 08.09.08, 13:10
    Rikol, zgadzam się z Tobą. I gotuje się we mnie jak czytam posty
    tych mądralińskich, którym nie dane było wychowywać się w domach
    gdzie zwierzak był członkiem rodziny, kochanym i sznowanym. Tych,
    którzy na widok psa stają jak wryci i zaczynają drzeć mordy
    (uwalniać emocje - przepraszam). Tacy ludzie, który swoim dzieciom
    tłumaczą aby nie podchodziły do psiaków, bo napewno je pogryzą...
    Kiedyś usłyszałam, będąc na spacerze z moją suczką, taki tekst:
    wnuczek pyta dziadka: Dziadziu dlaczego ten piesek gryzie patyczek;
    a bo go ta pani nie karmi i odejdź od tego psa bo zaraz Ciebie
    zacznie gryźć - na to dziadek. Po czym wnusio rzucił na trawnik
    papierek po lodzie a dziadek nawet słowa mu nie powiedział, że tak
    nie powinien... Zawrzałam... Jestem przekonana, że moja suczka
    lepiej jada niż dzadek i wnuk razem wzięci...
    Trochę długa ta moja dygresja, ale cały ten bełkot o psich kupach
    rozprostował mi juz zwoje ;)...
    --
    nic dodać nic ująć DYSPEPSJA!
  • Gość: Gosc IP: 62.148.94.* 02.09.08, 15:49
    Tylko ze ta nieszkodliwa psia kupa stanowi zrodlo pasozytow.
  • rikol 02.09.08, 16:03
    Ludzka rowniez. Zreszta wiekszosc pasozytow nie jest wcale niebezpieczna, sa one
    obrzydliwe, owszem, ale dopiero duza inwazja, i to tylko niektorych gatunkow,
    moze zagrozic zdrowiu czy zyciu. Pasozyty chronia przed alergiami. W jakims
    kraju afrykanskim wyleczono miejscowa ludnosc z pasozytow i natychmiast pojawily
    sie alergie. Niektorzy nawet polykaja pasozyty, zeby zmniejszyc objawy alergii -
    niestety nie pamietam nazwy tego gatunku. Trzeba tez pamietac, ze regularne
    odrobaczanie psow czy kotow powoduje uodpornienie sie robakow na te leki, wiec
    czeste odrobaczanie nie jest wcale dobre. Polecam za to regularne mycie rak.
  • Gość: życie IP: 80.48.4.* 02.09.08, 16:22
    Nie no, nie wierzę w to co czytam.Totalna bzdura.
  • rikol 02.09.08, 16:23
    Napisz prawde w takim razie - jesli ja znasz.
  • Gość: dawid IP: 157.25.204.* 26.09.08, 17:59
    oczywiscie bede sprzatal po swoim psie kiedy:
    - za podatki ktore place za psa zostana postawione specjalne smietniki
    - emerytki nie beda kradly torebek dolaczanych do tych smietnikow

    a jak mi straz zwroci uwage to z checia odpowiem ze nie mam gdzie tego
    wyrzucic, a do normalnego smietnika nie moge gdyz jest to zabronione.
  • Gość: dobby7 IP: *.eranet.pl 02.09.08, 16:50
    Mamy dwie suczki, dozyce niemieckie. Ich pomniczki sa kazdorazowo
    sprzatane. I jedyna ideologia jest ta, ze jesli pies zanieczysci
    mieszkanie, to sprzatam. Tak samo na ulicy. Koszmar polega na tym,
    ze sprzatajac po naszych pieszczochach, wdeptujemy w inne kupy.
    Dlatego nie jestem dobrego zdania o wiekszosci posiadaczy psow.
    Pieprzenie o placeniu podatkow by nie sprzatac, to mydlenie ...
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 17:38
    a czy wiesz rikol,ze w Polsce nie ma podatku od psa. Zreszta co to
    ma wspolnego jedno z drugim.W Stanach jest podatek od psow i sa duze
    kary za niesprzatanie,no ale Stany to normalny kraj.Ludzi z wiochy
    wyciagniesz,wiochy z ludzi nigdy.
  • Gość: Marynarz IP: 82.177.242.* 02.09.08, 19:46
    Wiem, że w lesie i w ogóle wszędzie nie powinno się śmiecić, za jaja
    bym powiesił tych którzy wywalają śmieci na łono przyrody, ale nie
    porównuj starej lodówki do psiego gówna. Idąc w lesie nie wejdziesz
    butem w lodówkę, ale idąc chodnikiem osiedlowym lub przez trawę
    możesz wejść w duże psie gó.., które przylepi sie do twojego buta i
    które zaniesiesz nieświadom do swojego pachnącego domu. I jeśli
    jesteś do tego miłośnikiem nie zdejmowania w mieszkaniu obuwia (jak
    wielu buraków, którzy preferują zamiast kapci lub skarpet chodzenie
    w domu w buciorach) to rozniesiesz to gó.. po swoim sterylnym
    dywanie, czego ci życzę.
  • shiin 02.09.08, 22:15
    > Wiem, że w lesie i w ogóle wszędzie nie powinno się śmiecić, za jaja
    > bym powiesił tych którzy wywalają śmieci na łono przyrody, ale nie
    > porównuj starej lodówki do psiego gówna. Idąc w lesie nie wejdziesz

    Bardziej szkodzi jednak lodówka. Dlatego jeśli już strzelać, to w pierwszej
    kolejności do tych co śmiecą w lesie.
  • Gość: ik IP: *.acn.waw.pl 16.09.08, 16:50
    Rikol... inni tak robią .. dlaczego nie ja.. Podaj mi swoj adres
    zebym mógł nasr... ci w przedpokoju...
  • Gość: bob IP: 81.210.48.* 03.09.08, 10:53
    W mysl teorii zwolennikow zasrywania osiedli rozumiem, ze kazdorazowo nalezaloby
    umawiac sie z dozorca na spacer z psem zeby ten biegal za psem z szufelka... a
    moze za pieniadze z podatku wlasciciel dostawalby choragiewki na patyczku i
    wtykal je w kupe zeby sluzby sprzatajace widzialy skad sprzatac balasy...

    Czy osoby po wyzszych studiach powinny zatrudniac kogos do wycierania obsranych
    tylkow swoich pociech? Magister babrajacy sie w gownie to skandal...

    Twoj pies - Twoje gowno. Nie chcesz sprzatac po psie - idz do lasu.
  • Gość: norka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 14:37
    sprzątanie po psie nie jest absurdalne ,o ile można by było rozwiązać to inaczej
    niż osobiste sprzątanie. Można zorganizować służby miejskie zajmujące się tym ,
    i niekoniecznie za pieniądze wszystkich podatników , w końcu my-posiadacze
    piesków płacimy oddzielne podatki za psy !! ,można je lekko zwiększyć/choć
    ostatnio nie są wyjątkowo małe jak kiedyś a i tak nie wiemy na co idą
    ,/niestety nie na sprzątanie/Są kraje gdzie dało się to rozwiązać np.ludzie z
    odkurzaczami na plecach specjalnie do tego, sprzątają z chodników -Francja. Po
    co tworzyć coś nowego /a sprzątanie po psach jest nowum u nas/ i sprzecznego z
    ogólnym obyczajem kiedy można stworzyć coś co będzie funkcjonowało zgodnie z nim
    /nie chodzi tu o to aby nie było czysto ,raczej aby nie uczyć każdego z osobna ,
    po pierwsze nie wszyscy się nauczą-bo chcieć nie będą , a brud zostanie/,lepiej
    zrobić coś co będzie się sprawdzało, niż nie/w końcu nie każdy jest policjantem
    żeby był spokój na ulicach na przykład/. Przecież ludzie którzy by pracowali
    przy sprzątaniu nie robili by tego bezpłatni a jak wiemy żadna praca nie hańbi a
    bezrobocie jest . Swoją drogą ten kto by się tym zajął pewnie miałby niezłą
    firmę w krótkim czasie/a wystarczy zainteresować się np."odkurzaczami" do tego celu.
    tak czy siak trudno wychowywać całe społeczeństwo inaczej żyć, można natomiast
    dać mu godniej żyć!!
  • momas 12.09.08, 14:59
    norka - mieszkaśz w Warszawie???
    To powiedz, w jakim urzędzie płacisz podatek i ile go płacisz......

    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • Gość: bartolini IP: *.chello.pl 02.09.08, 19:23
    Zaplacisz!!! Poczekaj rok i bedziesz mial windykatora po 100zl:)
  • Gość: zły IP: *.chello.pl 11.10.08, 17:02
    Jak pies ci się zesra w mieszkaniu to też się nie będziesz babrał w gó...e, bo skończyłeś jakieś tam gó... warte studia??
  • arek103 01.09.08, 00:41
    tomek-warszawiak napisał:

    > słusznie, my "psiarze" powinniśmy się trzymać razem. w przeciwnym wypadku to
    > całe oszołomstwo nowobogackie zje nas na śniadanko.

    Warszawiakom powinno sie zakazac posiadania psow - przeciez oni nie wiedza co to
    kultura i co sie z psem i jego odchodami robi. Ew. mandat powinien byc w
    wysokosci conajmniej 500 zlotych.
  • shiin 01.09.08, 09:35
    > Warszawiakom powinno sie zakazac posiadania psow - przeciez oni nie wiedza co t
    > o
    > kultura i co sie z psem i jego odchodami robi. Ew. mandat powinien byc w
    > wysokosci conajmniej 500 zlotych.

    Może niekoniecznie od razu zakazywać, bo to śmierdzi PRL-em. Ale ustalić
    jednolite prawo w skali kraju: podatek, mandat, chipowanie każdego psa (straż
    miejska miałaby czytnik, od razu byłoby wiadomo czy pies jest chipowany - jeśli
    nie to mandat + i/lub przepadek psa, a jeśli tak i brak uiszczonego podatku to
    to samo).
    I wtedy dopiero nastałaby to jako-taka kultura.
  • Gość: wkurw ny IP: 195.33.166.* 01.09.08, 11:37
    Takie prawo jest tylko z egzekwowaniem jak zwykle ciężkawo. Bo
    wszyscy (właściciele)wychodzą z założenia że najlepiej wyjść narobić
    na chodnik ewentualnie trawke lub do piaskownicy i po kłopocie a że
    póżniej trzeba posprzątać to co to jednego z drugim palanem obchodzi
    ważne żeby pies wydalił na polu a nie w chacie
  • Gość: Ma-ryja IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.08, 16:43
    "Bo wszyscy (właściciele)wychodzą z założenia że najlepiej wyjść narobić na
    chodnik ewentualnie trawke lub do piaskownicy i po kłopocie a że póżniej trzeba
    posprzątać to co to jednego z drugim palanem obchodzi ważne żeby pies wydalił na
    polu a nie w chacie"

    To jest mentalnosc polska i musi umrzec wiele pokolen, zanim sie zmieni na
    lepsze, bo ludzie dorosna, by przejmowac dopowiedzialnosc za wlasne czyny.
    Jedzcie do Szwecji i zobaczcie - tam jest wiecej lasów i jezior niz w Polsce,
    zyje tez sporo psów. Lasy i jeziora sa czyste, samochod-cabrio mozna
    niezamkniete zostawic i poplynac na dzien zaglówka, w lesie nie ma psich
    g..wien, bo w calym kraju obowiazuje nakaz sprzatania po czworonogach.
    Widzialam, jak ludzie wracajacy ze spaceru z psem, wyrzucali woreczki z
    odchodami swoich milusinskich do pojemnika na smieci, ustawionego przed lasem.
    To samo w Sztokholmie czy innych miastach - ulice sa czyste. Ale oni tak maja od
    urodzenia, a w Polsce dopiero sie trzeba uczyc cywilizacji, której w czworakach
    nie bylo. Czyzby dlatego w Polsce ciagle obowiazkowymi lekturami szkolnymi sa:
    "Placówka", "Antek", "Janko Muzykant" i Marysia sierotka, a tak niewielu
    przeczytalo "Transatlantyk"?
  • shiin 02.09.08, 17:05
    > Czyzby dlatego w Polsce ciagle obowiazkowymi lekturami szkolnymi sa:
    > "Placówka", "Antek", "Janko Muzykant" i Marysia sierotka

    A czy w tych lekturach przedstawiona jest apoteoza srania gdzie popadnie i nie
    sprzątania po sobie?
  • Gość: S.T.A.L.K.E.R IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 12:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • tomek-warszawiak 01.09.08, 18:19
    arek103 napisał:

    > tomek-warszawiak napisał:
    >
    > > słusznie, my "psiarze" powinniśmy się trzymać razem. w przeciwnym wypadku
    > to
    > > całe oszołomstwo nowobogackie zje nas na śniadanko.
    >
    > Warszawiakom powinno sie zakazac posiadania psow - przeciez oni nie wiedza co t
    > o
    > kultura i co sie z psem i jego odchodami robi. Ew. mandat powinien byc w
    > wysokosci conajmniej 500 zlotych.

    hehe, tutaj była kultura jak na tej twoje zabitej dechami wiosze psy wiesz czym
    szczekały!
  • arek103 01.09.08, 18:40
    tomek-warszawiak napisał:

    ...
    > hehe, tutaj była kultura jak na tej twoje zabitej dechami wiosze psy wiesz czym
    > szczekały!

    Warszawa przeciez byla wsia do 14 wieku, mnostwo innych miejcowosci bylo juz
    kwitnacymi miastami.
  • Gość: ZNAMSIE IP: *.zabrze.net.pl 02.09.08, 16:33
    MASZ PSA GLUPI WARSZAWIAKU, TO PO NIM SPRZATAJ. NA ZACHODZIE TO JEST NORMALNE ZE
    WLASCICIEL SPRZATA PO SWOIM PSIE, A TUTAJ TO JEST NORMALNE ŻE SIE TEGO GÓWNA NIE
    SPRZĄTA!! ZA MAŁE SĄ GRZYWNY W POLSCE, ZWIEKSZYC GRZYWNY TO WTEDY ALBO SIE
    POZBEDZIESZ PSA ALBO BEDZIESZ ZBIERAL TE GÓWNA... PSIE GÓWNO TO TAKIE SAMO GÓWNO
    JAK LUDZKIE, NA STUDIACH TEGO NIE UCZYLI? MOZE ZACZNIJ SRAĆ W OGRÓDKU JAK SWÓJ
    GŁUPI PIES, WSZYSCY NAJLEPIEJ SRAJMY ZAMIAST W KIBLU TO PO CHODNIKACH, W KONCU
    TO JEST NIESZKODLIWA KUPA ... PAŁA W ŁEB BYŚ DOSTAŁ I TYSIAKA GRZYWNY TO BYŚ
    ZROZUMIAŁ ŻE PO PSIE SIĘ SPRZĄTA, PODOBNIE JAK PO SOBIE, NO CHYBA ZE TOBIE MAMA
    PODCIERAŁA I JESTEŚ ROZBESTWIONY MAMINSYNEK
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 12:00
    zgadzam sie co do wysokosci mandatow,mimo iz jestem psiarzem
  • tata_ok 02.09.08, 14:27
    5000 20 dni robót publicznych
    --
    Boże zrównaj ZUS do KRUS
    Dokończyć reprywatyzację w USA – oddać ziemię Indianom.
  • dyspepsja 02.09.08, 14:29
    wiesz tato, mieszkam obok szkoły podstawowej i dochodzę do wniosku,
    że dzieci też powinni nie mieć...
    --
    nic dodać nic ująć DYSPEPSJA!
  • Gość: ZNAMSIE IP: *.zabrze.net.pl 02.09.08, 16:32
    MASZ PSA GLUPI WARSZAWIAKU, TO PO NIM SPRZATAJ. NA ZACHODZIE TO JEST NORMALNE ZE
    WLASCICIEL SPRZATA PO SWOIM PSIE, A TUTAJ TO JEST NORMALNE ŻE SIE TEGO GÓWNA NIE
    SPRZĄTA!! ZA MAŁE SĄ GRZYWNY W POLSCE, ZWIEKSZYC GRZYWNY TO WTEDY ALBO SIE
    POZBEDZIESZ PSA ALBO BEDZIESZ ZBIERAL TE GÓWNA... PSIE GÓWNO TO TAKIE SAMO GÓWNO
    JAK LUDZKIE, NA STUDIACH TEGO NIE UCZYLI? MOZE ZACZNIJ SRAĆ W OGRÓDKU JAK SWÓJ
    GŁUPI PIES, WSZYSCY NAJLEPIEJ SRAJMY ZAMIAST W KIBLU TO PO CHODNIKACH, W KONCU
    TO JEST NIESZKODLIWA KUPA ... PAŁA W ŁEB BYŚ DOSTAŁ I TYSIAKA GRZYWNY TO BYŚ
    ZROZUMIAŁ ŻE PO PSIE SIĘ SPRZĄTA, PODOBNIE JAK PO SOBIE, NO CHYBA ZE TOBIE MAMA
    PODCIERAŁA I JESTEŚ ROZBESTWIONY MAMINSYNEK
  • Gość: jan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 19:57
    moja sąsiadka ma psa i sprzata po nim chociaz skończyła parę
    fakultetów, jakos korona jej z glowy jeszcze nie spadła, więc moze i
    tobie po paru latach nauki takze by nie spadla. Czepiasz się ludzi z
    pieniędzmi a moze im zazdrościsz, bo wykształcenie do sprzatania nic
    nie ma , bardziej kultura
  • shiin 02.09.08, 22:15
    Gość portalu: jan napisał(a):

    > moja sąsiadka ma psa i sprzata po nim chociaz skończyła parę
    > fakultetów, jakos korona jej z glowy jeszcze nie spadła, więc moze i
    > tobie po paru latach nauki takze by nie spadla.

    A co skończyła? Socjologię?
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 15:55
    shiin napisal:
    > A co skonczyla>Socjologie.
    Twoja tepota powala
  • shiin 04.09.08, 19:17
    Cóż, sam jesteś tępak do kwadratu. To, że ktoś skończył zaoczną pedagogikę nie
    oznacza jeszcze, że mam go szanować.
  • Gość: adan IP: *.acn.waw.pl 05.09.08, 14:32
    Mam dla Ciebie proste rozwiązanie. Miech pies sra u Ciebie w mieszkaniu. Nie
    będziesz musiał sprzątać.
    Proste.
  • tomek-warszawiak 05.09.08, 17:27
    Gość portalu: adan napisał(a):

    > Mam dla Ciebie proste rozwiązanie. Miech pies sra u Ciebie w mieszkaniu. Nie
    > będziesz musiał sprzątać.

    z jakiej wsi się urwałeś, że w twoim mieszkaniu kup się nie sprząta?
  • Gość: piotrek IP: *.p2.InterArena.pl 25.09.08, 10:42
    Wydaje mi się, że kwestia wykształcenia ma tu takie znaczenie, że więcej
    wymagałbym od kogoś, kto tyle lat studiował. Moje studia trwały sześć lat i
    uważam, że każdy powinien po swoim pupilu sprzątać sam. Być może nie miał Pan
    okazji zaobserwować, jak to wygląda w krajach zachodnich, więc spieszę z
    wyjaśnieniem: tam każdy chodzi z łopatką i woreczkiem i sprząta po swoim psie.
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 30.08.08, 00:08
    A jakie to płacisz podatki za psa, bo w Warszawie nie ma podatku.
  • momas 01.09.08, 12:01
    przecież ten post to czysta prowokacja.
    Ciekawe gdzie autor tego postu płaci podatek za psa!!! I ile....

    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • mama_anuszy 02.09.08, 13:21
    nie karmić trola !!
  • Gość: ania IP: *.cust-adsl.tiscali.it 03.09.08, 23:50
    A niby dlaczego ja mam myc moje buty,czyscic szczoteczka i dlubac
    zapalka w kazdym zakamarku na podeszwie kiedy nie fortunnie wejde w
    kupe pupilka swego zwyrodnialego pana ??!! Czy to jest tak wielki
    wysilek posprzatac za swoim psem?
  • Gość: tg IP: 77.223.242.* 02.09.08, 13:52
    w opolu sie placi podatek za posiadanie psa.
  • yola13 30.08.08, 18:41
    jestem typowa psiarą ale uwazam ze gdy pies narobi na srodek
    chodnika bądź na piekny trawniczek z klombami to jest to conajmniej
    chamskie ze strony własciciela psa oczywiscie, ale nie uwazam za nic
    zdroznego gdy mój pies załatwi się na srodku dzikiej łaki bądź w
    lesie, lub po prostu w ustronnym miejscu, z daleka od placu zabaw
    oczywiscie, w tym wypadku to ja bym tez nie sprzatała
    --
    Dominika 27.07.2007
  • shiin 30.08.08, 20:09
    > ale nie uwazam za nic
    > zdroznego gdy mój pies załatwi się na srodku dzikiej łaki bądź w
    > lesie, lub po prostu w ustronnym miejscu,

    No ale ja nie robie zarzutu z tego, że ktoś nie sprząta w lesie czy na środku
    łąki, bo to nie jest problemem więc nie o to chodzi. Bez przesady, chodzi
    oczywiście wyłącznie o sprzatanie w mieście.
  • Gość: mańka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 22:16
    oczywiście jak się wysiusiam w toalecie to spuszczę po sobie wodę, ale jak zdaży mi się obszczać deskę u koleżanki to nie sprzątam. Nie jest to problemem więc o co chodzi? Bez przesady. Nie moje - można obsr.. i już.
    Obrzydliwość
  • yola13 03.09.08, 11:05
    Gość portalu: mańka napisał(a):

    > oczywiście jak się wysiusiam w toalecie to spuszczę po sobie wodę,
    ale jak zdaż
    > y mi się obszczać deskę u koleżanki to nie sprzątam. Nie jest to
    problemem więc
    > o co chodzi? Bez przesady. Nie moje - można obsr.. i już.
    > Obrzydliwość

    Jak górale z zakopanego sprzataja po tobie zasmiecone Tatry to nie
    chciałbys słyszec co mówią, żałosny jestes warszawski obłudny
    brudasie
    --
    Dominika 27.07.2007
  • sherman-doberman 02.09.08, 15:58
    Można powiedzieć, że masz rację i nie masz racji. Sprzątanie w
    mieście po psach nie jest żadną katorgą, tylko normalnym obowiązkiem
    każdego właściciela psa ż i niech się ów Tomek nie szczyci studiami,
    które mu nie pozwalają sprzątać gówien ż osobiście idywałam
    dyrektora banku szwajcarskiego w Genewie. który własnoręcznie
    gówienka po swoim psie sprzątał.
    Rację mają właściciele psów, którzy domagają się pojemników na
    odchody, bo torebki od biedy można kupić i nosić w kieszeni.
    W naturze psie odchody specjalnie nie przeszkadzają. ale..
    W jakiej naturze, Jeżeli się bowiem przechadzasz z psem po łące, na
    której mają się paść krowy czy inne takie, to - przepraszam- psia
    kupka nie jest tam pożądana.
    A w lesie , faktycznie, wśród odchodów dzików i rogtych psia kupka
    już nie ma znaczenia, zając jej i tak nie zje a z pewnością lepiej
    się naturze przysłuży niż stare lodówki i akumulatory.
    Nie ma racji Straż Miejska, jeżeli karze mandatem za kupkającego
    psa. a nie karze mandatem kolesia, który pety papierosów i butelkę
    po piwie rzuca na ziemię. Oba czyny zakazane, tylko - kurzę- łatwiej
    dobić staruszkę z psem niż jakiegoś żulika.
    Ludzie. łączcie isię i szturmujcie władze miejskie. w końcu je
    wybieracie i na waszym są garnuszku.
    Nie widzę natomiast żadnego rwalnego powodu, dla którego zbieranie
    kup po własnym psie miało być tylko obowiązkiem ludzi bez wyższego
    wykształcenia, A jeśli ten butnz wykształcony tak myśli, to pewnie
    go stać na to, aby zatrudnić wyprowadzacza i zbieracza kupek po
    swoim psie - niech mu dobrze zapłaci! Czyżby kupa po psie, który ma
    właściciela z dyplomem śmierdziała mniej i mniej lepiła się do butów
    niż kupy psów. których właściciele są robotnikami. fryzerami itd?
  • Gość: Tofik IP: *.chello.pl 02.09.08, 18:43
    Niech się w dupę pocałują , Płacimy podatki za Psy ? Płacimy to niech wynajmą
    jak na zachodzie ludzi do zbierania kupek i tle
    .. SM
  • Gość: he he he IP: *.chello.pl 29.08.08, 22:32
    nie sprzątaj i nie płać mandatów !

    nie poddawaj się jak przyjdzie komornik i zajmie mieszkanie , walcz.
    Pies i jego ciepło w zime wszystko ci wynagrodzi, bo mieszkać pod mostem to też Warszawa i korzeni nie zatracisz.
    Nawet cieć stanie się wtedy miły jak pozwoli ci pogrzebać w śmietniku.
  • tomek-warszawiak 29.08.08, 22:36
    no lol, gdzieś ty się chłopie uchował? mieszkanie mi zajmą z racji nie
    zapłacenia mandatu za psią kupę? litości
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 29.08.08, 22:34
    co sadze?
    slaba trojczyna z sztuki prowokacji
  • tomek-warszawiak 29.08.08, 22:38
    żadna to sztuka prowokacji, ot samo życie
  • maklik 29.08.08, 23:59
    Jak dla mnie nawet nie dwójeczka.
  • havokkk 02.09.08, 15:28
    > Jak dla mnie nawet nie dwójeczka.

    Hehe, zalatuje kasia_lublin i jasiem_smietana z onetu, tylko bez bledow. A cioly
    typu kretynofil i inne urzedasy łykneły
  • shiin 29.08.08, 23:03
    Spokojnie przechadzam się osiedlowym
    > chodnikiem, gdy nagle zaatakował mnie patrol straży miejskiej i wlepili mi
    mandat za niesprzątanie po psie!

    No i bardzo dobrze, tak powinno być. To chamstwo tak zanieczyszczać otoczenie w
    którym wszyscy żyjemy.

    > To skandal, że uczciwym ludziom urzędnicy karzą się babrać w g.! Jestem
    normalnym, uczciwym polakiem, ciężko pracuje, płacę podatki (w tym także za
    psa), moja rodzina od wielu pokoleń mieszka w tym mieście i

    Płacisz też podatki za wywóz śmieci, ale to nie upoważnia cię do wyrzucania ich
    za okno i wywalania butelek/papierków na ulicę.

    > absolutnie nie zamierzam poddawać się terroryzmowi strażników miejskich.
    > Znalezli sobie kolejny pomysł na wyciągnięcie pieniedzy od uczciwych ludzi - a
    > co z tymi pieniędzmi robią już wiadomo:

    > służbowe kolacje i mercedesy czekają.

    Czymś jeździć muszą, choć czasami przesadzają pewnie.

    > Od tego jest dozorca, a ja nie po to studiowalem tyle lat, zeby teraz
    sprzątać psie kupy!

    Masz psa, wziąłeś zwierzę to weź teraz za nie odpowiedzialność. Dziwne, że na
    Zachodzie nie ma z tym problemu i każdy wie jak postępowac.
  • tomek-warszawiak 29.08.08, 23:20
    biorę za moje zwierze odpowiedzialnośc i wyprowadzam je na dwór, żeby mogło się
    normalnie załatwić. poza tym chodzę z nim do weterynarza, karmię go i generalnie
    dbam o niego. to jest odpowiedzialność, pewnie nic o tym nie wiesz bo nawet o
    chomika byś nie potrafił zadbać, dlatego ci tłumaczę!!!
    i nie wmawiaj mi, że zanieczyszczam otoczenie, śmieci sortuję i wyrzucam jak
    trzeba - bo taka jest normal społeczna. a z psimi kupami w naszym kraju tak się
    przyjęło, że sobie mogą leżeć na trawniku. rozumiem że na chodniku to
    wkurzające, bo czlowiek może wejść w taką kupę i buta sobie zabrudzić, ale po
    trawniku się nie chodzi i nikomu nie powinno przeszkadzać czy tam jest kupa czy nie!
  • shiin 29.08.08, 23:37
    > biorę za moje zwierze odpowiedzialnośc i wyprowadzam je na dwór, żeby mogło się
    > normalnie załatwić. poza tym chodzę z nim do weterynarza, karmię go i generalni
    > e
    > dbam o niego. to jest odpowiedzialność, pewnie nic o tym nie wiesz bo nawet o
    > chomika byś nie potrafił zadbać, dlatego ci tłumaczę!!!

    Tak sie składa, że mam dwa koty więc coś o tym wiem. Nigdy nie było z nimi
    takich problemów i są kulturalne.


    > i nie wmawiaj mi, że zanieczyszczam otoczenie, śmieci sortuję i wyrzucam jak
    > trzeba - bo taka jest normal społeczna.

    Aha, czyli nie przestrzegasz NAKAZU PRAWNEGO, bo płacisz PODATKI i jednocześnie
    sortujesz śmieci choć też płacisz podatki żeby ktoś je sortował? I one są
    sortowane przy wysypiskach.

    > a z psimi kupami w naszym kraju tak się
    > przyjęło, że sobie mogą leżeć na trawniku.

    Przyjęło się też wiele innych negatywnych zwyczajów.

    > rozumiem że na chodniku to
    > wkurzające, bo czlowiek może wejść w taką kupę i buta sobie zabrudzić, ale po
    > trawniku się nie chodzi i nikomu nie powinno przeszkadzać czy tam jest kupa czy
    > nie!

    Jak to nie chodzi się? To właśnie jedna z tych polskich patologii: nie deptać
    trawnika. A dla kogo one są?! dla psów i ludzie są dla trawników? Trawniki dla
    ludzi!
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 29.08.08, 23:50
    Tomek ma rację, że po trawnikach się nie chodzi. Zresztą kociarz
    psiarza nie zrozumie. To nie jest zarzut, ale tak jakoś jest.
    Zwolennicy kotów nie bardzo lubią psiarzy i odwrotnie. Ten kto ma
    psa, czesto nie przepada za kotami.
  • shiin 30.08.08, 10:06
    > Tomek ma rację, że po trawnikach się nie chodzi. Zresztą kociarz
    > psiarza nie zrozumie.

    Bez przesady. Po pierwsze, trawniki są DLA LUDZI, one nie służą tylko do
    podziwiania ich, trawa nie nieszczeje. Po drugie owszem mam koty, ale to nie
    znaczy, że zdrowych sytuacji nie zrozumiem. Ta jest NIEZDROWA. Ma sprzątać i nie
    robić syfu, bo potem kończy się tak, trzeba chodzić slalomem, uważać mocno na
    dzieci itp.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 30.08.08, 10:43
    Dla ludzi są chodniki. Trawnik, to nie jest chodnik. Jeżeli uważasz,
    że nie służą do podziwiania, to tym bardziej nie służą do deptania.
    Twoje zdanie:"Ma sprzątać i nie robić syfu", dokładnie potwierdza
    to, o czym napisałam, że jeśli jest się miłośnikiem kotów, to jakoś
    nie idzie to w parze z sympatią dla psów. Mnie psy nie przeszkadzają
    i wcale nie uważam, że psiarze muszą po nich sprzątać. Choć jeśli to
    robią, to ładnie z ich strony.
  • Gość: jola IP: *.jmdi.pl 30.08.08, 10:59
    dobre- skąd ty się urwałaś- jak ktoś po sobie nie sprząta to po co
    ma sprząatć po psie/kocie itd...tak było w śrdniowieczy gdzie
    wyrzucali smieci na ulicę- jedż sobie do cywilizacji to zobaczysz
    jak to tam wygląda - jednak wiocha wiochą zostanie- nawet jak tu
    mieszkasz to mentalnie jesteś na wsi
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 30.08.08, 11:58
    Urwałam się z palmy na rondzie de Gaulle'a. Jeżdzę do cywilizacji,
    więc rada jest trochę spóżniona. W Polsce też jest cywilizacja(jeśli
    tego nie zauważyłaś). Najpełniej mentalną "wieś" widać w kulturze
    twojej wypowiedzi.
  • yola13 30.08.08, 18:50
    Gość portalu: jola napisał(a):

    > dobre- skąd ty się urwałaś- jak ktoś po sobie nie sprząta to po co
    > ma sprząatć po psie/kocie itd...tak było w śrdniowieczy gdzie
    > wyrzucali smieci na ulicę- jedż sobie do cywilizacji to zobaczysz
    > jak to tam wygląda - jednak wiocha wiochą zostanie- nawet jak tu
    > mieszkasz to mentalnie jesteś na wsi

    ludzie ze wsi sa bardziej normalni niz myslisz, i większość z Was
    tych takich miejskich czyściochów tak naprawde lubi ta naturę,
    wiejskie powietrze i coraz wiecej wypoczywa was na wsi, cos o tym
    wiem bo jezdze co roku na agroturystyke na wieś, gdzie zmeczonych
    tym zakazowym zyciem Warszawiaków widuje się coraz wiecej, wiec nie
    opowiadaj mi tu głupot

    --
    Dominika 27.07.2007
  • Gość: :)))) IP: *.com 02.09.08, 12:58
    yola13 napisała: (...)większość z Was
    > tych takich miejskich czyściochów tak naprawde lubi ta naturę,
    > wiejskie powietrze i coraz wiecej wypoczywa was na wsi, cos o tym
    > wiem bo jezdze co roku na agroturystyke na wieś (...)

    Droga Jolu, aby wypocząć poza miastem, nałykać się świeżego powietrza
    etc. to trzeba unikać wsi jak ognia! Wieś to hałas, smród, szczekanie
    psów, zapach obornika, świniarni, wino Arizona pod sklepem. Tam się
    nie da wypocząć. Ostatnio byliśmy w malowniczym miejscu nad Bugiem.
    Pozostanie malownicze pod warunkiem usunięcia stamtąd miejscowych. Po
    podniesieniu przez gminę cen za śmieci, w lesie i nad rzeką łatwiej
    znaleźć starą kanapę od jagody czy grzybka...

    W mieście psiarze ozdobią nam krajobraz gównami, na wsi to samo
    zapewnią nam chłopi wywożący szambo na pola. Nie masz w tym kraju
    ucieczki od polskości.
  • shiin 02.09.08, 15:00

    > W mieście psiarze ozdobią nam krajobraz gównami, na wsi to samo
    > zapewnią nam chłopi wywożący szambo na pola. Nie masz w tym kraju
    > ucieczki od polskości.

    Szambo wywożą czasami pod płot sąsiadowi. TO NIE ŻART!! A oni czesto czerpią
    wodę z wód gruntowych. Typowi Polacy, nie skażą się myśleniem.
  • Gość: df IP: *.nat.student.pw.edu.pl 03.09.08, 00:18
    A nie przyszło wam do głowy, że jeden pies zrobi drugi polize i rozsiewacie
    pasożyty? nie mówiąc że i dziecko moze dostac psiego tasiemca?
  • shiin 30.08.08, 18:43
    > Mnie psy nie przeszkadzają
    > i wcale nie uważam, że psiarze muszą po nich sprzątać. Choć jeśli to robią,
    to ładnie z ich strony.

    Mnie też psy nie przeszkadzają. Przeszkadza mi, że wszędzie są te kupy.
    Przeszkadza, że nie sprzątają.
  • Gość: piotrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 12:58
    "Dla ludzi są chodniki. Trawnik, to nie jest chodnik."
    Nawet jeśli przyjmiemy, że trawników deptać nie należy, to są one jednak dla ludzi - po to, żeby było ładnie i przyjemnie. A na pewno nie jest ładnie i przyjemnie, jak trawniki przy chodnikach, w parkach i na osiedlach są całe zas... zasłane psimi kupami.
  • moniowiec 02.09.08, 15:07
    a dla mnie trawnik to miejsce w którym można by było rozłożyć koc i poleżeć... ale nie w Polsce. tu trawników się nie depcze, a dewastują je psy. kupa naturalnym nawozem? owszem, ale nie wypróżnianie się 50 psów na jednym małym skwerku, bo przenawożenie jest szkodliwe. to tak jakby zamiast lampki wina do obiadu codziennie wypijało się butelkę spirytusu - raczej na serce już nie pomaga, chociaż to też alkohol... jestem za sprzątaniem kup przez właścicieli (twój pies - twój psi obowiązek), wrzucani śmieci do kontenerów, kanalizacji wsi, rzucaniu papirkó do śmietnika a nie na trawnik, zgaszonych petów do popielniczki a nie obok siebie czy palących się do kosza na śmieci by się papierki zapaliły... itd. to się chyba nazywa NORMA SPOŁECZNA
    --
    W dyskusji nie zniżaj się do poziomu idioty, bo pokona cię doświadczeniem.
    Mój brzdąc
  • Gość: kicia IP: *.acn.waw.pl 02.09.08, 13:30
    Piszesz głupoty. Jestem miłośniczką kotów i mam cudną koteczkę już
    12 lat. dwa lata temu byłam na Mazurach. w samym środku puszczy,
    przybłąkał sie do mnie pies. Z początku po całej okolicy szukałam
    właściciela lub kogoś kto chciałby zwierzę przygarnąć. Nikt go nie
    chciał i musiałam przywieżć go do Warszawy. Na początku było bardzo
    trudno pogodzić kotkę z psem. Kicia do tej pory go nie lubi (choć
    minęły już dwa lata) ale jakoś razem egzystują. Po prostu jeśli lubi
    się zwierzęta, to nie ma znaczenia sympatia lub jej brak.
  • dorsai68 30.08.08, 12:39
    Ojej... skąd taka absurdalna diagnoza: "kociarz psiarza nie zrozumie"? Co z tym, którzy mają zarówno psy jak i koty? Mają rozdwojenie jaźni? ;-)

    Są pewne normy społeczne, których powinno się przestrzegać bez względu na prawne zakazy i nakazy.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 30.08.08, 14:20
    Ta diagnoza pochodzi z doświadczenia. Nie jest, wbrew pozorom, wcale
    taka absurdalna. 12 lat rozmów z psiarzami potwierdza mi prawie
    całkowicie tę teorię. Osobiście też nie przepadam za kotami. Ci,
    którzy mają zarówno psy, jak i koty, to są po prostu miłośnicy
    zwierząt. Dorsai, dobrze, jeśli ludzie sprzątają po pieskach - to
    ładnie, ale tą dyskusją chciałam wyrazić głównie to, że nie
    zwróciłabym uwagi żadnemu psiarzowi, żeby sprzątał. Sama miałam
    przez długi czas psa, więc gdybym teraz pisała inaczej, byłaby to
    hipokryzja. Zresztą mnie psy nie przeszkadzają. Nie szukam na siłę
    całego "nieszczęścia świata" w psach.
  • dorsai68 30.08.08, 14:34
    Aniu, to nie jest problem przeszkadzających psów, lecz psich odchodów, a co za tym idzie problem psich właścicieli.

    Wychodzi taki człowiek z psem na spacer, bo w przeciwnym wypadku pies nabrudzi mu w chałupie. Ciekawe, że troska o czystość otoczenia u takiego człowieka kończy się tuż za progiem domu... ba, domu! Często wystarczy, że przekroczy próg mieszkania!

    Świadomość i elementarna kultura, Aniu. Chodzi po prostu o pewien rodzaj świadomości i kultury. Dziesięć lat temu nikt w Warszawie po psie nie sprzątał, ale też i psów było mniej.
    Tak jak kulturalny palacz papierosów nie będzie palił na przystanku autobusowym i wchodzący właśnie zakaz ani go ziębi ani grzeje, tak kulturalny opiekun będzie sprzątał po swoim psie, bo tego wymaga elementarna kultura.
    Przecież to proste. :-)
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 30.08.08, 14:52
    Dziesięć lat temu psów było więcej jak teraz. Treaz ludzie nie mają
    czasu i często pieniędzy na utrzymanie psa. Widzę nawet na moim
    osiedlu, że ilość psów zmalała o 3/4, w porównaniu do tej liczby,
    która była wtedy, gdy ja wychodziłam ze swoim psem. Nigdy mi nikt
    nie zwrócił uwagi z omawianego powodu. Fakt jest też taki, że nigdy
    nie pozwalałam psu korzystać z chodnika, kół zaparkowanych
    samochodów, ani ścian bloków. Zabierałam też psa, jeśli ludzie
    siedzieli na murku trawnika. Może dlatego przez 12 lat nie miałam
    żadnego mało przyjemnego incydentu. Mój pies należał do psów raczej
    dużych, dlatego zawsze też zwracałam uwagę, żeby nie przestraszył
    jakiegoś dziecka, ani nie przechodził zbyt blisko nóg osób, które
    widziałam, że się psów boją. Dorsai, to też jest element zwykłej
    kultury trzymania psa. Pewnie to też wpłynęło na to, że przez tyle
    lat nikt mi nie musiał zwracać uwagi.
  • yola13 30.08.08, 18:56
    Gość portalu: Ania napisał(a):

    Nie szukam na siłę
    > całego "nieszczęścia świata" w psach.

    Takich sąsiadów to ja bym chciała miec:)) I to jest prawda,
    wiekszosc ludzi antypsowych wyszukała ten problem na siłę, a
    pijaczki stojace pod całodobowymi sklepami, czy tzw. kibole
    rozwalajacy śmietniki, ławki i inne jak byli tak są, i nikt do nich
    nie podskoczy, najłatwiej jest dokopac ludziom którzy z natury sa
    wrazliwi i nie stwarzają zagrozenia


    --
    Dominika 27.07.2007
  • shiin 30.08.08, 19:08

    > najłatwiej jest dokopac ludziom którzy z natury sa wrazliwi i nie stwarzają
    zagrozenia

    A przepraszam, ale co ma wspólnego z wrażliwością takie przyzwolenie na odchody?
  • yola13 30.08.08, 19:11
    shiin napisał:

    >
    > > najłatwiej jest dokopac ludziom którzy z natury sa wrazliwi i
    nie stwar
    > zają
    > zagrozenia
    >
    > A przepraszam, ale co ma wspólnego z wrażliwością takie
    przyzwolenie na odchody
    > ?


    czytaj w całości i nie wyrywaj z kontekstu, rozumiem ze problem
    psich kup jest dla ciebie wiekszy niz pijaczków i kiboli którzy
    poznymi wieczorami zaczepiaja ludzi lub sami załatwiaja swoje
    potrzeby na chodniku
    --
    Dominika 27.07.2007
  • shiin 30.08.08, 20:10
    > czytaj w całości i nie wyrywaj z kontekstu, rozumiem ze problem
    > psich kup jest dla ciebie wiekszy niz pijaczków i kiboli którzy
    > poznymi wieczorami zaczepiaja ludzi lub sami załatwiaja swoje
    > potrzeby na chodniku

    Nigdzie tak nie napisałem, ale to też nie powód by przymykać oko na jedne
    problemy, bo sa drugie. Wszystkie te problemy istnieją, choć mnie np. nigdy nie
    zaczepili tacy menele. Ale wiem że to też jest problem.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 30.08.08, 20:04
    Yola, czasem też myślę, że niektórzy sąsiedzi mają ze mną dobrze. Na
    moim piętrze mieszka pies, który co kilka dni wyje przez kilka
    godzin, jak zostaje sam. Tak jest już od wielu miesięcy, ale ja nie
    zwracam sąsiadom uwagi, bo nawet mi to nie przeszkadza.
  • yola13 30.08.08, 22:10
    no to akurat nie zazdroszczę, mój pies póki co nie wyje całymi
    dniami, zreszta nie ma prawa bo zawsze ktos jest w domu- jestem na
    urlopie wychowawczym
    --
    Dominika 27.07.2007
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 30.08.08, 23:02
    Są psy, które nie wyją, jak zostają same w domu. Mój pies nigdy nie
    wył, nawet jak zostawał cały dzień sam. Wycie jest przejawem lęku
    psa. Do psa sąsiadów można się przyzwyczaić. Taki folklor.
  • Gość: niro IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.08, 19:45
    Posiadanie pieska w domu wielorodzinnym powinno byc zabronione i ...kropka !!
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 02.09.08, 22:00
    Niro, mnie ten piesek nawet nie przeszkadza. Zakazywanie trzymania
    psa w bloku jest absurdalne.
  • dyspepsja 02.09.08, 13:31
    mnie tez dziwi podejście SM - wypisują mi mandaty za psią kupę gdy w
    pobliżu polska młodzież spożywa napoje wyskokowe, wciąga
    nosem "śnieżek", klnie jak szewcy i generalnie "robi hałas".
    SM na młodzież jest ślepa i głucha ale za to węch na psiarzy mają
    doskonały. Wiadomo, psiarz nie wytnie serca na policzku "tulipanem",
    nie zmiesza z błotem ich pochodzenia bądź nauk tych niepobranych.
    Drepcząc za moją suczką, codziennie mijam skwerek z 4 choinkami pod
    którymi aż roi się od prezentów: puste szklane butelki (piwo, wódka,
    pruty) pogniecione puste plastikowe butelki (zapewne popitka),
    papierzyska po zakąsce (plastiki po parówkach etc...) no i "klu"
    programu - zużyte podpaski, oczywiście wydzieliną do wierzchu...
    Dozorca przechodzi obok tego jak niemiec - to nie jego rewir (od
    jego rewiru jest dokładnie szerokość chodnika). Ale to kupska mojej
    suczki są obsceniczne, obrzydliwe i mają niszczycielskie działanie
    na trawę i otoczenie... szczypią w oczy i niszczą środowisko.
    Proszę, ludzie, puknijcie się w głowę. Czasami sama mam ochotę zdjąć
    majtki i dorzucić coś od siebie na ten syf.
    A gdyby jednak powstał oddział w MPO odpowiedzialny za psie
    nieczystości to i byłyby nowe miejsca pracy i byłoby czysto. Ale
    skoro państwo woli płacić na świątynię opatrzności, bądź temu
    podobne inwestycje zamiast na potrzeby społeczne jakim jest porządek
    to chyba naprawdę jutro kucnę obok mojej suczki ;o)
    --
    nic dodać nic ująć DYSPEPSJA!
  • Gość: Jerry IP: 212.160.138.* 02.09.08, 15:20
    w krajach cywilizowanych (np. Anglia, Norwegia) po trawnikach się
    chodzi, odpoczywa i nikt w psie gó.. nie wchodzi bo właściciele
    psów sprzątają...
    proste? proste... tylko u nas jest taki koszmarny brak poszanowania
    wspólnej przestrzeni, cóż niestety wieś wychodzi z ludzi, nawet z
    tych "z dziada pradziada czy baby prababy"...
  • tomek-warszawiak 02.09.08, 15:24
    Gość portalu: Jerry napisał(a):

    > w krajach cywilizowanych (np. Anglia, Norwegia) po trawnikach się
    > chodzi, odpoczywa i nikt w psie gó.. nie wchodzi bo właściciele
    > psów sprzątają...

    oh, ten kompleks zachodu, litości. niech sobie mają w anglii tak jak mają, tu
    jest polska!
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 12:37
    shiin napisał:
    > > rozumiem że na chodniku to
    > > wkurzające, bo czlowiek może wejść w taką kupę i buta sobie zabrudzić, al
    > e po
    > > trawniku się nie chodzi i nikomu nie powinno przeszkadzać czy tam jest ku
    > pa czy
    > > nie!
    >
    > Jak to nie chodzi się? To właśnie jedna z tych polskich patologii: nie deptać
    > trawnika. A dla kogo one są?! dla psów i ludzie są dla trawników? Trawniki dla
    > ludzi!

    oczywiscie, ze sie nie chodzi! trawnikow w mieście jest na tyle mało, że trzeba
    o nie dbać a nie je zadeptywać. w ten sposób za kilka lat całe miasto będzie
    zabetonowane - pewnie takim jak ty to odpowiada, wszystko byście zabetonowali -
    Rospudę, Mazury i całą resztę pięknej polskiej natury. ale ja i inni mówią NIE!
  • shiin 31.08.08, 16:40
    > oczywiscie, ze sie nie chodzi! trawnikow w mieście jest na tyle mało, że trzeba
    > o nie dbać a nie je zadeptywać. w ten sposób za kilka lat całe miasto będzie
    zabetonowane

    Nie będą, bo trawa ma to do siebie że odrasta. Do tego jest na bieżąco nawożona
    przez odpowiednie służby.

    > pewnie takim jak ty to odpowiada, wszystko byście zabetonowali - Rospudę,
    Mazury i całą resztę pięknej polskiej natury. ale ja i inni mówią NIE!

    Akurat w Augustowie był duży problem: z jednej strony ekologia a z drugiej
    rozjeżdżane miasto gdzie giną ludzie i pytanie było takie: co ważniejsze,
    człowiek czy przyroda. Wolałbyś wyrąbać jedno drzewo niż być postrzelonym?

    Zarobisz kilka mandacików to ci zmięknie rura palancie.


  • tomek-warszawiak 31.08.08, 18:03
    shiin napisał:

    >
    > Nie będą, bo trawa ma to do siebie że odrasta. Do tego jest na bieżąco nawożona
    > przez odpowiednie służby.

    odrasta?! to chyba jakaś trawa-mutant, bo w warszawie "trawniki" świecą łysiną a
    nie zielenią. poza tym odpowiednie służby to chyba psiarze właśnie, bo służb
    miejskich zajmujących się trawnikami nie widziałem od lat (no, chyba że
    koszących trawniki, oczywiscie zawsze pod moim oknem od 6 nad ranem).

    >
    > > pewnie takim jak ty to odpowiada, wszystko byście zabetonowali - Rospudę,
    > Mazury i całą resztę pięknej polskiej natury. ale ja i inni mówią NIE!
    >
    > Akurat w Augustowie był duży problem: z jednej strony ekologia a z drugiej
    > rozjeżdżane miasto gdzie giną ludzie i pytanie było takie: co ważniejsze,
    > człowiek czy przyroda. Wolałbyś wyrąbać jedno drzewo niż być postrzelonym?

    dla takich jak ty miłośników betony odpowiedź jest oczywista. mnie jednak
    bardziej interesuje zachowanie zielonych terenów polski w stanie (i tak
    nadwyrężony) takim jakim są. jeśli ludziom się nie podoba, że im pod oknem
    ciężarówki jeżdżą, to niech się przeprowadzą. człowiek jest wolny, może robić co
    chce. ale oni żyją jeszcze w prl - czyli zielone wybetonować, a samemu też się
    przybetonować do miejsca zamieszkania i obejmowanej posadki.

    >
    > Zarobisz kilka mandacików to ci zmięknie rura palancie.
    >

    nie zmieknie mi, bo nie zamierzam płacić! a takie określenia, to zachowaj dla
    swoich kumpli dresików na podwórku. idź, wypij sobie tanie wino, spal blanta i
    pogadajcie o betonowaniu doliny rospudy!!!
  • shiin 31.08.08, 18:13
    > odrasta?! to chyba jakaś trawa-mutant, bo w warszawie "trawniki" świecą łysiną a
    > nie zielenią.

    Z tym to przesadzasz. Trawa jest i jest zielona. A nawożenie nie polega na
    pokryciu rośliny nawozem, nawóz powinno dawać się na ziemię, ewentualnie na
    roślinę - ale to w formie skondensowanej i rozpuszczalnej w wodzie. Gó.. psie
    wbrew pozorom nie rozkłada się szybko i zwykle musi przeczekać zimę.

    > dla takich jak ty miłośników betony odpowiedź jest oczywista. mnie jednak
    > bardziej interesuje zachowanie zielonych terenów polski w stanie

    Czyli oddałbyś życie za tereny zielone? To dlaczego bezczelnie po nich srasz psem?



    > takim jakim są. jeśli ludziom się nie podoba, że im pod oknem
    > ciężarówki jeżdżą, to niech się przeprowadzą. człowiek jest wolny, może robić co
    > chce. ale oni żyją jeszcze w prl - czyli zielone wybetonować, a samemu też się
    > przybetonować do miejsca zamieszkania i obejmowanej posadki.

    Bo mieszkania są niedorzecznie drogie teraz i to nie jest takie łatwe
    przeprowadzić się. Znacznie prościej taką drogę tranzytową przez miasto po
    prostu zaorać.


    > nie zmieknie mi, bo nie zamierzam płacić!

    Ściągną ci z podatków, może wpiszą do KRD to zmięknie.

    PS. ty chyba jesteś po prostu głupi
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 18:30
    shiin napisał:

    > > odrasta?! to chyba jakaś trawa-mutant, bo w warszawie "trawniki" świecą ł
    > ysiną a
    > > nie zielenią.
    >
    > Z tym to przesadzasz. Trawa jest i jest zielona. A nawożenie nie polega na
    > pokryciu rośliny nawozem, nawóz powinno dawać się na ziemię, ewentualnie na
    > roślinę - ale to w formie skondensowanej i rozpuszczalnej w wodzie. Gó.. psie
    > wbrew pozorom nie rozkłada się szybko i zwykle musi przeczekać zimę.
    >

    masz rację, dlatego dobrze wychowane pieski po załatwieniu potrzeby kupkę
    zakupują. tym sposobem odchody trafiają na ziemię a nie roślinę.

    > > dla takich jak ty miłośników betony odpowiedź jest oczywista. mnie jednak
    > > bardziej interesuje zachowanie zielonych terenów polski w stanie
    >
    > Czyli oddałbyś życie za tereny zielone? To dlaczego bezczelnie po nich srasz ps
    > em?
    >

    co robię?! kultury trochę.

    >
    >
    > > takim jakim są. jeśli ludziom się nie podoba, że im pod oknem
    > > ciężarówki jeżdżą, to niech się przeprowadzą. człowiek jest wolny, może r
    > obić co
    > > chce. ale oni żyją jeszcze w prl - czyli zielone wybetonować, a samemu te
    > ż się
    > > przybetonować do miejsca zamieszkania i obejmowanej posadki.
    >
    > Bo mieszkania są niedorzecznie drogie teraz i to nie jest takie łatwe
    > przeprowadzić się. Znacznie prościej taką drogę tranzytową przez miasto po
    > prostu zaorać.

    jak ma się dom, to gwarantuję ci, że jego cena przerasta cenę mieszkania.

    >
    >
    > > nie zmieknie mi, bo nie zamierzam płacić!
    >
    > Ściągną ci z podatków, może wpiszą do KRD to zmięknie.
    >
    > PS. ty chyba jesteś po prostu głupi

    stwierdziłeś to po konsultacji z kumplami dresikami i trzema butelkami jabola?
  • shiin 31.08.08, 19:43
    > masz rację, dlatego dobrze wychowane pieski po załatwieniu potrzeby kupkę
    > zakupują. tym sposobem odchody trafiają na ziemię a nie roślinę.

    To najpierw narzekasz na łysinę i stan trawy, a później rozkopywanie trawnika
    uznajesz za przejaw "dobrego wychowania"!


    > co robię?!

    Srasz psem.





    > jak ma się dom, to gwarantuję ci, że jego cena przerasta cenę mieszkania.

    Chyba żartujesz. Za równowartość domu na wiosce nie kupisz mieszkania dla takiej
    rodziny nawet na zadupiu Warszawy (Praga i okolice).



    > > PS. ty chyba jesteś po prostu głupi
    > stwierdziłeś to po konsultacji z kumplami dresikami i trzema butelkami jabola?

    Nie, to po prostu widać. Poza tym co złego w piciu jabola? Pił Niesiołowski,
    Tusk, Komorowski i inni.
  • Gość: piotrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 13:08
    "oczywiscie, ze sie nie chodzi! trawnikow w mieście jest na tyle mało, że trzeba o nie dbać a nie je zadeptywać."
    I uważasz, że pokrywanie ich psim kałem jest najwyższą formą dbania o nie? I z pewnością poprawia estetykę miasta (bo przecież po to właśnie są trawniczki). No to gratulacje. Fajnie musisz mieć w domu.
  • Gość: mysz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:04
    Ptysiu,
    Czy Ty byles kiedys poza naszym pieknym krajem
    tak moze troche na zachod?
    moze sobie wycieczke wykup, dziecko
  • Gość: Monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:18
    No ludzie!!!!
    To dzieci przegonicie z trawnika, żeby nie nieszczyły trawy, ale psu dacie się
    ode..rać na środku i wszystko w porządku? Pomyslce trochę
  • Gość: ZNAMSIE IP: *.zabrze.net.pl 02.09.08, 16:34
    MASZ PSA GLUPI WARSZAWIAKU, TO PO NIM SPRZATAJ. NA ZACHODZIE TO JEST NORMALNE ZE
    WLASCICIEL SPRZATA PO SWOIM PSIE, A TUTAJ TO JEST NORMALNE ŻE SIE TEGO GÓWNA NIE
    SPRZĄTA!! ZA MAŁE SĄ GRZYWNY W POLSCE, ZWIEKSZYC GRZYWNY TO WTEDY ALBO SIE
    POZBEDZIESZ PSA ALBO BEDZIESZ ZBIERAL TE GÓWNA... PSIE GÓWNO TO TAKIE SAMO GÓWNO
    JAK LUDZKIE, NA STUDIACH TEGO NIE UCZYLI? MOZE ZACZNIJ SRAĆ W OGRÓDKU JAK SWÓJ
    GŁUPI PIES, WSZYSCY NAJLEPIEJ SRAJMY ZAMIAST W KIBLU TO PO CHODNIKACH, W KONCU
    TO JEST NIESZKODLIWA KUPA ... PAŁA W ŁEB BYŚ DOSTAŁ I TYSIAKA GRZYWNY TO BYŚ
    ZROZUMIAŁ ŻE PO PSIE SIĘ SPRZĄTA, PODOBNIE JAK PO SOBIE, NO CHYBA ZE TOBIE MAMA
    PODCIERAŁA I JESTEŚ ROZBESTWIONY MAMINSYNEK
  • Gość: olik IP: *.subscribers.sferia.net 02.09.08, 21:38
    hmm, a to że wygląda okropnie i śmierdzi? Owszem, może nie wejdę na
    trawnik i nie wdepnę, ale patrzyć muszę. I proszę mi nie mówić, że
    mogę odwrócić głowę i zatkać nos.
  • Gość: manku IP: *.aster.pl 03.09.08, 07:25
    pewnie ja swój kibel oszczedzam jak mnie cisnie ide na pola
    mokotowskie, stawiam kloca,ale na trawniku, nie na chodniku ,
    popieram i komu to przeszkadza...
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 18:32
    tomek-warszawiak pisze ,ze w naszym kraju sie tak przyjelo iz kupy
    moga lezec na chodniku,otoz tomku-warszawiaku w naszym kraju tez sie
    przyjelo ,ze sie ma wstret do mydla,iz w srodkach komunikacji
    zalatuje potem,tez sie przyjelo,ze sie ma ponure miny,brak
    usmiechu,niezyczliwosc i wiele innych rzeczy ktore nas roznia od
    cywilizowanego swiata
  • ot_ta 31.08.08, 14:03
    shiin napisał:


    > Masz psa, wziąłeś zwierzę to weź teraz za nie odpowiedzialność. Dziwne, że na
    > Zachodzie nie ma z tym problemu i każdy wie jak postępowac.

    we Francji to ogromny problem. wszedzie widuje znaki z zalatwiajacym sie psem
    na bialym tle, w czerwonym kółku, z pisemnym ostrzeżeniem od kiedy prawo
    zabrania "załatwiania swojego psa" na chodnik, a jednak nikt o to nie dba i
    należy bardzo uważać i patrzeć pod nogi.
    Jeszcze chwila moment i to samo będzie u nas.
    Z drugiej storny nikt przecież nie ukarze za zostawianie swoich odchodów gdzieś
    pośrodku rabatki bezpańskich psów :/
    Też na myśl o zawijaniu kupy mojego podopiecznego w folię robi mi się niedobrze.
    Dlatego nie mam psa.
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 14:46
    ot_ta napisała:

    > shiin napisał:
    >
    >
    > > Masz psa, wziąłeś zwierzę to weź teraz za nie odpowiedzialność. Dziwne, ż
    > e na
    > > Zachodzie nie ma z tym problemu i każdy wie jak postępowac.
    >
    > we Francji to ogromny problem. wszedzie widuje znaki z zalatwiajacym sie psem
    > na bialym tle, w czerwonym kółku, z pisemnym ostrzeżeniem od kiedy prawo
    > zabrania "załatwiania swojego psa" na chodnik, a jednak nikt o to nie dba i
    > należy bardzo uważać i patrzeć pod nogi.
    > Jeszcze chwila moment i to samo będzie u nas.
    > Z drugiej storny nikt przecież nie ukarze za zostawianie swoich odchodów gdzieś
    > pośrodku rabatki bezpańskich psów :/


    i doskonale, francuzi to normalny, zdroworozsądkowo myślący naród. jest pies,
    trzeba go czasem wyprowadzić to i narobi na trawniko. wielkie mi halo, nie ma co
    z tego powodu ludzi ścigać.

    > Też na myśl o zawijaniu kupy mojego podopiecznego w folię robi mi się niedobrze
    > .
    > Dlatego nie mam psa.

    Mnie też się na samą myśl o takim zwijaniu kupy robi niedobrze. Dlatego nie
    zamierzam tego robić, czy to się komuś podoba czy nie!
  • shiin 31.08.08, 16:36
    > i doskonale, francuzi to normalny, zdroworozsądkowo myślący naród. jest pies,
    > trzeba go czasem wyprowadzić to i narobi na trawniko. wielkie mi halo, nie ma
    co z tego powodu ludzi ścigać.

    Tam to panuje socjalizm, ale chociaż wysilili się na znaki więc może w
    przyszłości będą to ścigać. Lepiej żeby Polską rządzili złodzieje niż tacy co
    nie sprzątają po psach.

  • tomek-warszawiak 31.08.08, 17:50
    shiin napisał:

    > > i doskonale, francuzi to normalny, zdroworozsądkowo myślący naród. jest p
    > ies,
    > > trzeba go czasem wyprowadzić to i narobi na trawniko. wielkie mi halo, ni
    > e ma
    > co z tego powodu ludzi ścigać.
    >
    > Tam to panuje socjalizm, ale chociaż wysilili się na znaki więc może w
    > przyszłości będą to ścigać. Lepiej żeby Polską rządzili złodzieje niż tacy co
    > nie sprzątają po psach.
    >

    no i co z tego że socjalizm?! teraz w polsce jest najlepiej (dla takich jak ty,
    hehe), bo rządzą złodzieje nie sprzątający po psach!
  • shiin 31.08.08, 18:14
    > no i co z tego że socjalizm?! teraz w polsce jest najlepiej (dla takich jak ty,
    > hehe), bo rządzą złodzieje nie sprzątający po psach!

    Ty to pewnie byś wolał pisiorków i kaczyniaków. Idź pooglądaj tv Trwam.
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 18:27
    shiin napisał:

    > > no i co z tego że socjalizm?! teraz w polsce jest najlepiej (dla takich j
    > ak ty,
    > > hehe), bo rządzą złodzieje nie sprzątający po psach!
    >
    > Ty to pewnie byś wolał pisiorków i kaczyniaków. Idź pooglądaj tv Trwam.

    nie, jestem zdecydowanym i wieloletnim wyborcą UPR! ty pewnie nie wiesz nawet co
    to jest, bo na "roczniku socjalistycznym" kończą się twoje zainteresowania, ale
    pogooglaj, może jest jeszcze nadzieja dla ciebie.
  • shiin 31.08.08, 19:48
    > > Ty to pewnie byś wolał pisiorków i kaczyniaków. Idź pooglądaj tv Trwam.
    > nie, jestem zdecydowanym i wieloletnim wyborcą UPR! ty pewnie nie wiesz nawet co
    > to jest

    Aha, kolejny studencik i internetowy elektoracik popierający bajarzy z UPR i
    tego szowinistę Korwina. Z rzeczywistością to ty nie masz wiele wspólnego. Na
    szczęście takie popaprańce nigdy nie przekroczą progu ani nawet 2%. Marnujesz
    głos i to przez takich jak ty dochodzi do takich patologii jak ostatnio dojście
    PiS-u. Takiego wstydu to nigdzie w Europie nie ma, bo tam ludzie wiedzą, żeby
    nie głosować na takie drobnostki jak UPR. Poza tym, UPR się bratał z LPR-em, ale
    szczęśliwie nic im z tego nie wyszło i już wszyscy są tam gdzie powinni - na
    wysypisku.
  • ot_ta 31.08.08, 16:37
    tomek-warszawiak napisał:

    > i doskonale, francuzi to normalny, zdroworozsądkowo myślący naród. jest pies,
    > trzeba go czasem wyprowadzić to i narobi na trawniko. wielkie mi halo, nie ma
    co z tego powodu ludzi ścigać.

    wysiadam z zaparkowanego samochodu, elegancko ubrana, spieszę się a tu nagle
    "splash" (przyjmijmy ze to taka onomatopeja). wielkie halo jednak.
    Poza tym same znaki zakazu są kompromitujące.

    > Mnie też się na samą myśl o takim zwijaniu kupy robi niedobrze. Dlatego nie
    > zamierzam tego robić, czy to się komuś podoba czy nie!

    to sie nie skarz na mandaty.

    btw. przypomina mi sie pewna scena z "dnia swira"

    skoro nie masz ochoty sprzatac po swoim psie, to kto ma to robic?
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 17:54
    ot_ta napisała:
    > wysiadam z zaparkowanego samochodu, elegancko ubrana, spieszę się a tu nagle
    > "splash" (przyjmijmy ze to taka onomatopeja). wielkie halo jednak.

    to po co chodzisz po trawnikach elegancko ubrana?

    > Poza tym same znaki zakazu są kompromitujące.
    >
    > > Mnie też się na samą myśl o takim zwijaniu kupy robi niedobrze. Dlatego n
    > ie
    > > zamierzam tego robić, czy to się komuś podoba czy nie!
    >
    > to sie nie skarz na mandaty.
    >
    > btw. przypomina mi sie pewna scena z "dnia swira"
    >
    > skoro nie masz ochoty sprzatac po swoim psie, to kto ma to robic?

    odpowiednie służby porządkowe, które opłacam z podatków.
  • ot_ta 01.09.08, 07:40
    tomek-warszawiak napisał:


    >
    > to po co chodzisz po trawnikach elegancko ubrana?


    czy ja napisalam ze zaparkowalam na trawniku?
    Mi sie nie chce czyscic butow z gowna, bo komus sie nie chcialo tego gowna
    sprzatnac.
    >

    > odpowiednie służby porządkowe, które opłacam z podatków.

    mrzonki. podrzuc jeszcze pomysl ze wiezniowie :)



  • ot_ta 01.09.08, 07:42
    A moze po prostu kup dla psa kuwete i postaw w lazience. Wyprowadzac nie
    bedziesz musial, nie bedziesz nam zasmradzal trawnikow ani placil mandatow.

    Mam nadzieje ze nie masz angielskiego doga albo wodolaza...
  • shiin 01.09.08, 09:37
    > A moze po prostu kup dla psa kuwete i postaw w lazience. Wyprowadzac nie
    > bedziesz musial, nie bedziesz nam zasmradzal trawnikow ani placil mandatow.

    To raczej rozwiązania typowo dla kotów... Nie wiem, czy pies jest na tyle
    inteligentny by to zrozumieć. Zwłaszcza pies przyuczony do wydalania na chodnik.
    Najpewniej narobiłby mu na dywan albo stół, więc nic dziwnego, że woli na
    chodnik, do piaskownicy itp.
  • ot_ta 01.09.08, 13:54
    to byłby ciekawy eksperyment. Może pojawił by się post: pies mi nafajdał na
    dywan, pierd*lę, nie sprzątam. Nie po to studia kończyłem.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 01.09.08, 20:06
    Shiin-"Czy pies jest na tyle inteligentny"??? W stosunku do kota, to
    chyba nie ma porównania.
  • tomek-warszawiak 01.09.08, 18:22
    ot_ta napisała:
    > > to po co chodzisz po trawnikach elegancko ubrana?
    >
    >
    > czy ja napisalam ze zaparkowalam na trawniku?
    > Mi sie nie chce czyscic butow z gowna, bo komus sie nie chcialo tego gowna
    > sprzatnac.

    to nie czyść, w czym problem?

    > >
    >
    > > odpowiednie służby porządkowe, które opłacam z podatków.
    >
    > mrzonki. podrzuc jeszcze pomysl ze wiezniowie :)
    >

    no ok, fakt ze nasze sluzby porządkowej najchętniej porządkują butelczyny po
    tanim winie. ale to nie znaczy, że ja bede za nie wykonywał ich pracę.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 18:28
    shin
    dziwne ze powolujesz sie na Zachod w sprawie psik kup,ale gorszysz
    sie kobieta karmiaca w hipermarkiecie.-na Zachodzie to przyjete.
    Jestes hipokryta
  • shiin 04.09.08, 19:21
    > dziwne ze powolujesz sie na Zachod w sprawie psik kup


    Następny idiota który sra psem na chodnik
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 19:50
    wyobraz sobie shinin ,ze sprzatm po swej bokserce,sprzatalem w USA i
    w warszawietez i co ciekawe atrza na mnie jak na jakiegos
    oblakanego.A Ty nawet lultura swiecisz i ublizasz innym.Prawda w
    oczy kole?
  • Gość: jola IP: *.jmdi.pl 30.08.08, 08:57
    haha dobre 10/10 dawaj dalej takie texty--
    a swoją drogą gdyby to była prawda to takiego ciecia już dawno nie
    widziałam - to ja przyjde z moim pieskiem i on nasra ci przed
    blokiem--napewno ci sie to spodoba bo ja też nie posprzątam-

    taka mentalnosć to jest na wsi - więc od kiedy tu wynajmujesz
    mieszkanie w Warszawie przyznaj się lepiej - szkoda ze rodzice
    niczego cie nie nauczyli. i tyle w temacie
  • shiin 30.08.08, 10:08

    > przyjde z moim pieskiem i on nasra ci przed
    > blokiem--napewno ci sie to spodoba bo ja też nie posprzątam-

    Kolejny zwolennik tej patologii? Ludzie, mamy XXI wiek do cholery, sprzątajcie
    po psach. Myślałem, że to odosobniony przypadek tego autora, ale jak się okazuje
    takich ludzi jest tu na forum więcej (a w rzeczywistości tylko tacy są, przecież
    nikt nie sprząta!)
  • Gość: ironia-jola IP: *.jmdi.pl 30.08.08, 10:18
    chyba nie rozumiesz co czytasz- czytaj całość - a potem komentuj bez
    wybierania z kontekstu bo zmienia to sens wypowiedzi.
  • shiin 30.08.08, 10:33
    > chyba nie rozumiesz co czytasz- czytaj całość - a potem komentuj bez
    > wybierania z kontekstu bo zmienia to sens wypowiedzi.

    Przeczytałem i znałem kontekst.
  • yola13 30.08.08, 19:00
    w którym rejonie mieszkasz? Jak bede się przeprowadzac do warszawy
    to bedę omijac twa dzielnicę szerokim łukiem:P
    --
    Dominika 27.07.2007
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 12:31
    yola13 napisała:

    > w którym rejonie mieszkasz? Jak bede się przeprowadzac do warszawy
    > to bedę omijac twa dzielnicę szerokim łukiem:P

    oczywiscie, ze bedziesz omijac - na moje osiedle byle kto nie wejdzie, to
    kulturalna okolica
  • yola13 01.09.08, 13:32
    tomek-warszawiak napisał:

    > yola13 napisała:
    >
    > > w którym rejonie mieszkasz? Jak bede się przeprowadzac do
    warszawy
    > > to bedę omijac twa dzielnicę szerokim łukiem:P
    >
    > oczywiscie, ze bedziesz omijac - na moje osiedle byle kto nie
    wejdzie, to
    > kulturalna okolica

    to nie było broń Boże do Ciebie, to było do gościa portalu niejakiej
    Joli która tu wyzywa od wieśniaków


    --
    Dominika 27.07.2007
  • yola13 30.08.08, 19:08
    Gość portalu: jola napisał(a):

    > haha dobre 10/10 dawaj dalej takie texty--
    > a swoją drogą gdyby to była prawda to takiego ciecia już dawno nie
    > widziałam - to ja przyjde z moim pieskiem i on nasra ci przed
    > blokiem--napewno ci sie to spodoba bo ja też nie posprzątam-
    >
    > taka mentalnosć to jest na wsi - więc od kiedy tu wynajmujesz
    > mieszkanie w Warszawie przyznaj się lepiej - szkoda ze rodzice
    > niczego cie nie nauczyli. i tyle w temacie

    dzieki takim warszawskim czyściochom za jakiego się uważasz to np.
    Zakopane i Tatry sa co roku nagminnnie zasmiecane tonami smieci,
    naprawde obłuda i tyle


    --
    Dominika 27.07.2007
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 12:32
    yola13 napisała:
    >
    > dzieki takim warszawskim czyściochom za jakiego się uważasz to np.
    > Zakopane i Tatry sa co roku nagminnnie zasmiecane tonami smieci,
    > naprawde obłuda i tyle
    >

    dokładnie! to ci wszyscy milosnicy czystych trawniczkow jak zajadą do zakopca
    tak dbają o czystość. paniska, ale tylko na forum gazety, w rzeczywistosci
    smieciarze i hipokryci
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.08, 20:26
    tomek-warszawiak ma tyle wspolnego z Warszawa co pogoda z porostem
    byczych jaj
  • yavorius 30.08.08, 11:17
    Jedno zdanie: twój podatek za psa nie jest podatkiem celowym, nie
    idzie na sprzątanie po twoim kundlu.

    ##
    > Jestem normalnym, uczciwym polakiem

    polaczkiem raczej
    --
    Niektórzy mówią, że jest charytatywną mendą i najgorszym aesem.
    My jednak wiemy, że zwą go Yavorius.
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 30.08.08, 12:12
    Jaki podatek, przecież w Warszawie nie ma podatku od psa!!!!
  • Gość: he he he IP: *.chello.pl 30.08.08, 12:25
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > Jaki podatek, przecież w Warszawie nie ma podatku od psa!!!!

    a skąd ono ma wiedzić o takich szczegółach jak to ze wsi
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 12:29
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > Jaki podatek, przecież w Warszawie nie ma podatku od psa!!!!

    nie ma?! no to wyobraź sobie że ja mieszkam na zamkniętym osiedlu, w którym taki
    podatek został ustanowiony. no i ja nie mam nic przeciwko, niech sobie będzie.
    to tak tylko dla informacji, bo żeby na takim osiedlu zamieszkać to jednak
    trzeba sobą coś prezentować (finansowo i kulturowo), stąd twoja niewiedza w tym
    temacie, hehe!
  • Gość: monia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:57
    tomek-warszawiak napisał:

    > Gość portalu: gość napisał(a):

    > to tak tylko dla informacji, bo żeby na takim osiedlu zamieszkać
    to jednak
    > trzeba sobą coś prezentować (finansowo i kulturowo), stąd twoja
    niewiedza w tym
    > temacie, hehe!

    Finansowo może tak, ale kulturowo????????? Od kiedy robią selekcję
    do osiedli zamkniętych i w jaki sposób? Bo posiadanie kasy jeszcze
    nie świadczy o kulturze, a nieraz wręcz przeciwnie, gdyż często
    wysoko wykształceni zarabiają grosze a dorabiają się cwaniacy i
    krętacze...

    hihi, nie, to chyba JEDNAK PODPUCHA, "KULTUROWO" ZA ZAMKNIĘTYCH
    OSIEDLACH!!!!


  • annafl 03.09.08, 14:17
    Takie czlowiek nie moze istniec. Ale musze przyznac, ze prowokacja dosyc udana.
  • Gość: azorek IP: *.toya.net.pl 02.09.08, 15:29
    A na co ty durna osobo?
  • dorsai68 30.08.08, 12:21
    czy rzeczywiście autor ma problemy z przystosowaniem społecznym?
  • Gość: wer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 12:47
    Zoofile,po psach sprzątać,a jakby wam ktoś nasrał pod drzwi to byście czekali na
    dozorcę?
  • shiin 30.08.08, 18:48
    > czy rzeczywiście autor ma problemy z przystosowaniem społecznym?

    Założenie, że to na serio moim zdaniem jest sensowne. Popieram to natężeniem
    odchodów wszędzie gdzie się da i faktem, że rzeczywiście nikt nie sprząta.
    Potrafię zrozumieć, że część z nich to zwykłe buractwo, które z premedytacją
    nigdy nie będzie sprzątać nawet gdy co 50 metrów będą dystrybutory zestawów do
    sprzątania. Tak to już jest w Polsce. A może kiedyś doczekamy normalności?
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 12:26
    shiin napisał:

    > > czy rzeczywiście autor ma problemy z przystosowaniem społecznym?
    >
    > Założenie, że to na serio moim zdaniem jest sensowne. Popieram to natężeniem
    > odchodów wszędzie gdzie się da i faktem, że rzeczywiście nikt nie sprząta.
    > Potrafię zrozumieć, że część z nich to zwykłe buractwo, które z premedytacją
    > nigdy nie będzie sprzątać nawet gdy co 50 metrów będą dystrybutory zestawów do
    > sprzątania. Tak to już jest w Polsce. A może kiedyś doczekamy normalności?

    normalność? właśnie mamy normalność, chyba przespałeś ostatnie wybory
    parlamentarne! psy od zawsze załatwiały się na dworzu i nikomu to nie
    przeszkadzało, dopiero teraz ludzie zaczynają wymyślać jakieś debilne przepisy.
    śmiecie, dresiarnia i demolka im nie przszkadza - a kupa już tak! żenada i
    hipokryzja
  • shiin 31.08.08, 12:35
    > normalność? właśnie mamy normalność, chyba przespałeś ostatnie wybory
    > parlamentarne! psy od zawsze załatwiały się na dworzu i nikomu to nie
    > przeszkadzało, dopiero teraz ludzie zaczynają wymyślać jakieś debilne przepisy.

    Faktycznie, psy sie załatwiały na dworze, ale dawniej (dużo dawniej) ilość psów
    w miastach była o wiele mniejsza, a teraz koncetracja znacznie wzrosła, co
    pociągnęło za sobą też koncentrację kupy.

    To jak człowiek stawia klocka na chodniku to dla ciebie rozumiem też jest to
    normalne? No to nie mam więcej pytań śmieciarzu!
  • Gość: Mareczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 07:55
    zobaczysz jak ludzie z wyższym wykształceniem sprzątają po swoich psach.
    Życzę ci również, żebyś wdepnął w te swoje g...na. Najlepiej spiesząc się do pracy, buraku jeden
  • Gość: marys IP: *.access.telenet.be 02.09.08, 14:48
    Czytam ta dyskusje i wrecz nie wierze co czytam. Argumentacja typu 'nie bede
    sprzatac psiej kupy bo dookola leza inne smieci' jest zwyczajnie smieszna.
    Pewnie, inni smieca i nie sprzataja to ja tez moge. Czy naprawde stanowi taki
    wielki problem pamietanie o zabraniu jakiejs foliowki na spacer oraz schylenie
    sie i podniesienie psiej kupy? No i jeszcze spacer do smietnika, fakt.
    Spedzam w tej chwili wakacje w Belgii - kraj maly, gospodaruja zielenia jak
    moga. W kazdym parku wygrodzona jest psia toaleta (w ktorej tez sie po psie
    sprzata), psy zabiera sie na spacery do centrum miasta i nikomu nie trzeba
    tlumaczyc ze trzeba posprzatac jesli pies narobi na srodku deptaka. Wolno z psem
    posiedziec na tarasie knajpy i kelner wode w misce dostarczy. A trawniki na
    licznych tutaj skwerkach i parkach sa pieknie utrzymane i sluza do relaksu - aby
    pospacerowac boso lub posiedziec pod drzewem - bez strachu ze siadziemy w kupe.
    No ale jesli w PL probuje sie wprowadzic jakies zmiany wymagajace odrobiny
    wysilku od obywateli to klapa. Wszyscy chca zyc lepiej, ladniej i wygodniej
    tylko nikomu nie chce sie zrobic zadnego wysilku w te strone. A szkoda, samo sie
    nie zrobi.
  • rikol 02.09.08, 18:34
    Powtarzam, co napisalas:
    -w parkach belgijskich sa wyznaczone toalety dla psow
    -z psem mozna wejsc do knajpy, nawet wode dostanie

    Pomysl, co by bylo, gdyby ktos z psem chcial wejsc do knajpy w Polsce - obawiam
    sie, ze zostalby zlinczowany (bo na pewno pies dziecko zagryzie).
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 02.09.08, 22:15
    Rikol, w Polsce niektóre restauracje naklejają na drzwi specjalne,
    jednolite naklejki z napisem:"Miejsca przyjazne psom", tam można
    wchodzić ze zwierzakiem.
  • yola13 01.09.08, 13:43
    tomek-warszawiak napisał:

    > shiin napisał:
    >
    > > > czy rzeczywiście autor ma problemy z przystosowaniem
    społecznym?
    > >
    > > Założenie, że to na serio moim zdaniem jest sensowne. Popieram
    to natężen
    > iem
    > > odchodów wszędzie gdzie się da i faktem, że rzeczywiście nikt
    nie sprząta
    > .
    > > Potrafię zrozumieć, że część z nich to zwykłe buractwo, które z
    premedyta
    > cją
    > > nigdy nie będzie sprzątać nawet gdy co 50 metrów będą
    dystrybutory zestaw
    > ów do
    > > sprzątania. Tak to już jest w Polsce. A może kiedyś doczekamy
    normalności
    > ?
    >
    > normalność? właśnie mamy normalność, chyba przespałeś ostatnie
    wybory
    > parlamentarne! psy od zawsze załatwiały się na dworzu i nikomu to
    nie
    > przeszkadzało, dopiero teraz ludzie zaczynają wymyślać jakieś
    debilne przepisy.
    > śmiecie, dresiarnia i demolka im nie przszkadza - a kupa już tak!
    żenada i
    > hipokryzja

    niestety masz racje, zwłaszcza z ta dresiarnia i demolką, ale tak
    jak juz pisałam wczesniej straznikom miejskim łatwiej jest naskoczyc
    na babcie staruszke która wyprowadza swojego kundelka na spacer niz
    np. na pijaków sterczacych pod monopolem, którzy pluja na chodnik,
    wulgarnie się zachowuja i smiecą, ale co tam, wykazac sie trzeba,
    żenada


    --
    Dominika 27.07.2007
  • Gość: zi IP: 89.78.49.* 02.09.08, 12:52
  • Gość: zyzio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 14:47
    Tomku, oczywiście, że Cię popieram. Nie po to studiowałeś, żeby teraz robić
    upokarzające rzeczy. Proponuję oddać stolec w rogu pokoju i zawołać fizycznego
    (dozorcę), żeby to posprzątał. To samo jak rzucisz pawia na własną
    wycieraczkę... przecież to nie do pomyślenia, że warszawiak z dziada pradziada
    zajmował się przyziemnymi sprawami (dosłownie) kiedy przez ten czas możesz
    porównywać interferencję absorbcji behawiorystycznego spojrzenia na dyfuzję
    kultur Wschodu i Zachodu wg Foucolta piórem Barbera. Na to zgody nie ma!
    Tak się tylko Tomku zastanawiam. Po co wyprowadzasz psa???? Przecież możesz go
    nauczyć, żeby robił w przedpokoju koło parasolek i też nie będziesz musiał
    sprzątać.
  • Gość: misiek IP: *.area3.spcsdns.net 30.08.08, 16:20
    @zyzio
    dobre !!!
    równie dobrze koleś również mógłby to robić koło parasolek. Toaletę też trzeba
    sprzątać. Ale to może robić fizyczna pani domu (bez obrazy dla pań domu).
    Co za mentalność, poraża mnie to.
  • shiin 30.08.08, 18:50
    > Przecież możesz go
    > nauczyć, żeby robił w przedpokoju koło parasolek i też nie będziesz musiał
    > sprzątać.

    Że jak? Ja nie mam w przedpokoju parasolek i nikt z mojej rodziny czegoś takiego
    nie praktykuje. Dziwne, serio tak macie?
  • Gość: Zyzio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 23:56
    To sobie wyobraź, że w dużych mieszkaniach jest przedpokój, a w zasadzie
    korytarz prowadzący na pokoje. W tym korytarzu trzyma się ubrania wierzchnie
    (służą do tego szafy wnękowe), stojące wieszaki i stojaki na parasole, czasami
    możesz zobaczyć (UWAGA! SZOK!) maszynę do czyszczenia butów. Osobne szafki masz
    na buty, rękawiczki, kapelusze i szaliki. Pamiętaj by nie pomylić szafki z
    szalikami z tą na krawaty. Przedpokój poznasz również po tym, że jest tam duże
    lustro (służy do przeglądania się przed wyjściem. To od sprawdzania, czy nie
    masz resztek warzyw między zębami jest w łazience). Takie włochate w drewnie to
    szczotki do ubrań i butów. Czasami są to lepy w kształcie walca z rączką.
    Pamiętaj, że z masy perłowej kości, lub plastiku płaskie lekko zaokrąglone
    łopatki to łyżki do butów. Znajdziesz je koło szafki z butami lub w szafce.
    Szafkę namierzysz po wyściełanym (lub nie) taborecie, który służy przy
    zakładaniu butów.

    --
    I to by było na tyle...
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 12:24
    no chyba cię bóg opuścił, jak pies miałby się załatwiać w mieszkaniu? może
    twoim, u mnie jest czysto i nie ma miejsca na takie akcje
  • martuskownik 02.09.08, 14:21
    Moje pytanie jest takie: czy to Twoj pies? Odpowiedz brzmi napewno TAK, a wiec
    Twoj pies= Twoje brudy, a je trzeba posprzatac... Nie wyobrazam sobie innego
    podejścia do sprawy...z jakiej okazji dozorca ma sprzatac po Twoim zwierzu? Dla
    mnie logiczna i bezsprzeczna sprawa jest sprzatanie po moim psie- zarowno na
    podworku jak i na spacerach.

    Marzeniem jest by straż miejska reagowała tak nie tylko w Wawie. I nie tylko
    egzakwowala czystosc po psie jak i warunki jakie stwarza im człowiek.

    Pozdrawiam i zycze wiecej dystansu do codziennosci a wtedy nawet sprzatwniecie
    po WLASNYM psie przestanie byc problemem na wage konca swiata;)
    --
    /( . . )\
    (,,)( V )(,,) www.rodowod.republika.pl
  • olafijal 02.09.08, 14:32
    scyzoryk mi się w kieszeni otworzył... zamiast komentarza:
    pl.youtube.com/watch?v=wCyhy4JUGMg
  • ladyeve 30.08.08, 23:25
    Ja też nie sprzątam po moim psie i nie mam zamiaru. Fakt, że nigdy nie narobił
    na chodnik ale dlatego, że go pilnuje i przeganiam na trawnik. Nie wyobrażam
    sobie wyrzucanie w torebce kupek, to jakiś bezsens, taka plastikowa torebka ile
    się rozkłada. Po za tym ogólna ilość koszów na psie odchody jest bardzo mała,
    więc co ja miałabym z tym zrobić przez cały spacer, chyba, że wrzucę do kosza
    koło przystanku, na pewno ludzie się ucieszą:)
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 30.08.08, 23:46
    Szczerze mówiąc, to nigdy nie widziałem w Warszawie kogoś kto by sprzątał po
    psie, nigdy.
    Właściciele psów są tutaj super, nie płacą podatków, nie sprzątają, wyprowadzają
    swoje wyszczekujące pieseczki w środku nocy, po prostu super.
    Powinno się dołożyć taki podatek, za który można by posprzątać, skoro Wam się
    nie chce.
  • shiin 31.08.08, 10:59
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > Szczerze mówiąc, to nigdy nie widziałem w Warszawie kogoś kto by sprzątał po
    psie, nigdy.

    A ja powiem więcej, nie widziałem nigdy kogoś kto by sprzątał po psie
    gdziekolwiek w Polsce!


    > Powinno się dołożyć taki podatek, za który można by posprzątać,

    No własnie, powinni płacić jak za zboże.
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 12:23
    shiin napisał:
    > > Powinno się dołożyć taki podatek, za który można by posprzątać,
    >
    > No własnie, powinni płacić jak za zboże.

    zboże to rośnie właśnie dlatego, że ja się z pieskiem przechadzam i nawożę glebę!!!
  • shiin 31.08.08, 12:37

    > zboże to rośnie właśnie dlatego, że ja się z pieskiem przechadzam i nawożę
    glebę!!!

    A teraz widać dodatkowo, żeś po prostu ciemny nieuk. Faktycznie rozwozi się
    obornik PO POLU i nie w mieście!
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 12:22
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > Szczerze mówiąc, to nigdy nie widziałem w Warszawie kogoś kto by sprzątał po
    > psie, nigdy.
    > Właściciele psów są tutaj super, nie płacą podatków, nie sprzątają, wyprowadzaj
    > ą
    > swoje wyszczekujące pieseczki w środku nocy, po prostu super.
    > Powinno się dołożyć taki podatek, za który można by posprzątać, skoro Wam się
    > nie chce.

    no i super, jestem za!!!
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 12:20
    ladyeve napisała:

    > Ja też nie sprzątam po moim psie i nie mam zamiaru. Fakt, że nigdy nie narobił
    > na chodnik ale dlatego, że go pilnuje i przeganiam na trawnik. Nie wyobrażam
    > sobie wyrzucanie w torebce kupek, to jakiś bezsens, taka plastikowa torebka ile
    > się rozkłada. Po za tym ogólna ilość koszów na psie odchody jest bardzo mała,
    > więc co ja miałabym z tym zrobić przez cały spacer, chyba, że wrzucę do kosza
    > koło przystanku, na pewno ludzie się ucieszą:)

    DOKŁADNIE! znaleźli się ekolodzy, a prawda jest taka, że plastikowe opakowanie
    rozkłada się baaaaardzo długo. natomiast kupka na trawniku to kilka dni i znika,
    na dodatek z pożytkem dla natury. ale to nie ma znaczenia dla jaśniepanów na
    osiedlu, bo wiadomo - widok kupy obraża ich jestestwo
  • Gość: jabla IP: *.chello.pl 31.08.08, 09:51
    Od sprzątania po czworonogu jest WŁAŚCICIEL czyli właśnie TY a dozorca jest od
    sprzątania śmieci i liści.A mam pytanie czy jeżeli masz auto to też każesz
    dozorcy umyć czy bierzesz dupe w troki i sam myjesz w myjni ewentualnie pod
    blokiem gdzie (GDZIE TEŻ NIE WOLNO?)A że studiowałeś i honor czy nie pozwala
    babrać się w gó..e to oddaj psa nie będziesz miał problemu
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 11:50
    Gość portalu: jabla napisał(a):

    > Od sprzątania po czworonogu jest WŁAŚCICIEL czyli właśnie TY a dozorca jest od
    > sprzątania śmieci i liści.

    taaa? jest jakiś regulamin co cieć ma sprzątać a czego nie? ja wiem, że ma po
    prostu dbać o czystość w posesji i jej okolicach. więc jak leży kupa - no to
    trudno, dalej jazda do roboty!
    A mam pytanie czy jeżeli masz auto to też każesz

    > dozorcy umyć czy bierzesz dupe w troki i sam myjesz w myjni ewentualnie pod
    > blokiem gdzie (GDZIE TEŻ NIE WOLNO?)

    samochód myję w myjni - tak to jest w prawdziwym świecie: są ludzie od
    sprzątania, mycia samochodów, przygotowywania posiłków. nie należy im odbierać
    pracy, samemu wykonując to co powinni zrobić oni. tak właśnie funkcjonują
    nowoczesne społeczeństwa, obowiązuje ścisła specjalizacja zawodowa.

    > A że studiowałeś i honor czy nie pozwala
    > babrać się w gó..e to oddaj psa nie będziesz miał problemu

    ale ja bardzo lubię moje psa!
  • Gość: jabla IP: *.chello.pl 31.08.08, 12:36
    a co TY NIE MASZ DBAĆ o dobro wspólne czyli o porządek tam gdzie
    mieszkasz?(przeczytaj sobie regulamin/uchwały dowolnej wspólnoty). Że komuś się
    nie powiodło w życiu to nie oznacza że ma za twoim zwierzakiem sprzątać!! A po
    za tym kultura wymaga żeby "po sobie" posprzątać że pies nie potrafi to
    WŁAŚCICIEL MUSI.
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 12:44
    Gość portalu: jabla napisał(a):

    > a co TY NIE MASZ DBAĆ o dobro wspólne czyli o porządek tam gdzie
    > mieszkasz?(przeczytaj sobie regulamin/uchwały dowolnej wspólnoty). Że komuś się
    > nie powiodło w życiu to nie oznacza że ma za twoim zwierzakiem sprzątać!! A po
    > za tym kultura wymaga żeby "po sobie" posprzątać że pies nie potrafi to
    > WŁAŚCICIEL MUSI.

    NIE! od sprzątania jest dozorca albo służby porządkowe, które są opłacane między
    innymi z moich pieniędzy. koniec kropka, nie będę kolejnym naiwniakiem, który
    płaci za usługę, a później jej nie egzekwuje
  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 02.09.08, 12:17
    Lokaja sobie zatrudnij. Jak wyszczegolnisz w umowie sprzatanie po
    TWOIM psie, to bedziesz mogl wymagac.
  • Gość: Przeciwnik IP: *.3.pl 02.09.08, 22:00
    Czyli śmieci domowe wystawiasz a najlepiej rozsypujesz przed drzwiami bo od
    czego jest dozorca, zjesz batonik i opakowanie na chodnik?

    Panowie od czegoś porządkowanie trzeba zacząć najlepiej od siebie, nie śmiecę ja
    pilnuję przyjaciół i znajomych uczę swoje dzieci, żeby nie rozwalały śmieci po
    całym świecie. bo po co ja mam wyrzucać żeby ktoś z tyłu na koloanach zbierał.
  • seattle92 03.09.08, 02:36
    To oni są od sprzątania ;)
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 07:29
    tomek-warszawiak:
    zapraszam Cie na Bielany ,niech Twoj pies narobi pod moim oknem to
    Ci te gowienko na Twym glupim lbie rozmarze
  • tomek-warszawiak 05.09.08, 13:15
    Gość portalu: jacek226315 napisał(a):

    > tomek-warszawiak:
    > zapraszam Cie na Bielany ,niech Twoj pies narobi pod moim oknem to
    > Ci te gowienko na Twym glupim lbie rozmarze

    spoko, podaj adres to podjadę z pieskiem. życzysz sobie jakąś konkretną godzinę,
    czy po prostu przyjść z pieskiem, a ty będziesz czyhał?
  • Gość: jabla IP: *.chello.pl 31.08.08, 12:48
    nie chce mi się szukać dlatego masz 2 prztykładowe regulaminy i sobie przeczytaj
    punkty odpowiadające za porządek
    www.kondratowicza22.com/Akty.htm
    209.85.135.104/search?q=cache:ASQZQo7L83IJ:www.zd.archi.szn.pl/projekty/regulamin_zd.pdf+wsp%C3%B3lnota+mieszkaniowa+regulamin&hl=pl&ct=clnk&cd=8&gl=pl&client=firefox-a
    A mam pytanie czy gdybyś mieszkał w domu jednorodzinnym i wypuszczał psa na
    ogrodzone podwórko to też byś wychodził z założenia że nie należy sprzątać po
    psie? czy wtedy byś zmienił zdanie?
  • Gość: wer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.08, 17:26
    tomek,z ciebie taki warsiawiak jak z koziej dupy trąba.
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 17:52
    Gość portalu: wer napisał(a):

    > tomek,z ciebie taki warsiawiak jak z koziej dupy trąba.

    co ty do mnie rozmawiasz? i w ogóle skąd ty mieszkasz?
  • Gość: czyste miasto IP: *.crowley.pl 01.09.08, 22:47
    Panowie ze Straży Miejskiej powinni otrzymać wysoką nagrodę za
    karanie warszawskich brudasów (wLaścicieli psów).Poczułam radość i
    zaczynam odzyskiwać wiarę ,że z Warszawy przegonią z całymi
    pokoleniami psiarzy brudasów. Brawo panowie ze Straży Miejskiej
    pomylecami proszę się nieprzejmować ,dość zanieczyszczania psimy
    odchodami chodników i trawników które mają służyć ludziom a nie mogą
    być psią kloaką i brudnych wlaścicieli psów. Jeszcze raz wyrażam
    wielkie uznanie dla panów ze Straży Miejskiej i dziękuję wam że
    walczycie z psimi brudasami i jak najwięcej kar wymierzać dla nich
    bo inaczej porządku nie będzie.Wstyd mi że jakiś brudasek tomek
    podaje się za warszawiaka .
  • tomek-warszawiak 02.09.08, 13:47
    Gość portalu: czyste miasto napisał(a):

    > Panowie ze Straży Miejskiej powinni otrzymać wysoką nagrodę za
    > karanie warszawskich brudasów (wLaścicieli psów).Poczułam radość i
    > zaczynam odzyskiwać wiarę ,że z Warszawy przegonią z całymi
    > pokoleniami psiarzy brudasów. Brawo panowie ze Straży Miejskiej
    > pomylecami proszę się nieprzejmować ,dość zanieczyszczania psimy
    > odchodami chodników i trawników które mają służyć ludziom a nie mogą
    > być psią kloaką i brudnych wlaścicieli psów. Jeszcze raz wyrażam
    > wielkie uznanie dla panów ze Straży Miejskiej i dziękuję wam że
    > walczycie z psimi brudasami i jak najwięcej kar wymierzać dla nich
    > bo inaczej porządku nie będzie.Wstyd mi że jakiś brudasek tomek
    > podaje się za warszawiaka .

    sio mnie z tego wątku, jestem przeciwny takim pochwałom. w ogóle działalność
    panów straszników napawa mnie lekką niechęcią. ot służba do wypisywania
    mandacików paniom sprzedającym sznurówki i psiarzom. powinni wydawać pieniądze
    na walkę z przestępczością na przykład, a nie takie bzdety.
  • dyspepsja 02.09.08, 14:09
    to czyste miasto to chyba z Płocka?

    tomek-warszawiak napisał:

    > Gość portalu: czyste miasto napisał(a):
    >
    > > Panowie ze Straży Miejskiej powinni otrzymać wysoką nagrodę za
    > > karanie warszawskich brudasów (wLaścicieli psów).Poczułam radość
    i
    > > zaczynam odzyskiwać wiarę ,że z Warszawy przegonią z całymi
    > > pokoleniami psiarzy brudasów. Brawo panowie ze Straży Miejskiej
    > > pomylecami proszę się nieprzejmować ,dość zanieczyszczania psimy
    > > odchodami chodników i trawników które mają służyć ludziom a nie
    mogą
    > > być psią kloaką i brudnych wlaścicieli psów. Jeszcze raz
    wyrażam
    > > wielkie uznanie dla panów ze Straży Miejskiej i dziękuję wam że
    > > walczycie z psimi brudasami i jak najwięcej kar wymierzać dla
    nich
    > > bo inaczej porządku nie będzie.Wstyd mi że jakiś brudasek tomek
    > > podaje się za warszawiaka .
    >
    > sio mnie z tego wątku, jestem przeciwny takim pochwałom. w ogóle
    działalność
    > panów straszników napawa mnie lekką niechęcią. ot służba do
    wypisywania
    > mandacików paniom sprzedającym sznurówki i psiarzom. powinni
    wydawać pieniądze
    > na walkę z przestępczością na przykład, a nie takie bzdety.


    --
    nic dodać nic ująć DYSPEPSJA!
  • seattle92 03.09.08, 02:40
    Albo podwoić podatki an kundle, skoro brudasom - właścicielom nie chce się sprzątać!
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 07:32
    i w ogole skad ty mieszkasz?
    Po jakiemu to jest tomku-warszawiaku?
  • programistajava 31.08.08, 18:19
    Autorze wątku: Jesteś chamem. I tyle w tym temacie.
  • tomek-warszawiak 31.08.08, 18:23
    programistajava napisał:

    > Autorze wątku: Jesteś chamem. I tyle w tym temacie.

    lepsze to niż programowanie w javie!
  • Gość: wer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.08, 19:02
    tomciu, popegerowski buraku ,z Warszawą to ty może masz do czynienia od
    miesiąca, a po kundlu którego przywiozłeś z czworaków należy sprzątać,TU JEST
    WARSZAWA a nie twoja zapyziała wiocha.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 07:42
    co Wy wszyscy chcecie od tomka-warszawiaka.Przeciez chama z wiochy
    wyciagniesz,ale wiochy z chama nigdy
  • vanilla.dream 02.09.08, 12:25
    ćwok małomiasteczkowy jeszcze się nazywa "warszawiak". ty jesteś taki warszawiak
    z Pyr lub Baniochy.

    twoje odpowiedzi świadczą o poziomie. cham z chama jesteś a tu nie jest obora z
    twojej wioski. więc sprzątaj gówna po swoim burku łańcuchowym.

    tomek-warszawiak napisał:

    > programistajava napisał:
    >
    > > Autorze wątku: Jesteś chamem. I tyle w tym temacie.
    >
    > lepsze to niż programowanie w javie!
  • shiin 02.09.08, 12:36
    > twoje odpowiedzi świadczą o poziomie. cham z chama jesteś a tu nie jest obora z
    > twojej wioski. więc sprzątaj gówna po swoim burku łańcuchowym.

    To nie jest domena tylko stolicy, owszem, tu jest tego dużo, ale poza też sporo
    i złodziejstwa również.
  • tomek-warszawiak 02.09.08, 14:36
    shiin napisał:

    > > twoje odpowiedzi świadczą o poziomie. cham z chama jesteś a tu nie jest o
    > bora z
    > > twojej wioski. więc sprzątaj gówna po swoim burku łańcuchowym.
    >
    > To nie jest domena tylko stolicy, owszem, tu jest tego dużo, ale poza też sporo
    > i złodziejstwa również.

    a zjeżdża się chamstwo z całego świata
  • shiin 02.09.08, 15:07
    > a zjeżdża się chamstwo z całego świata

    Np. ty, bo sam się przyznałeś
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 08:56
    tomku-warszawiaku :
    >Wyciagneli cie z wiochy,ale zapomnieli wyciagnac wiochy z ciebie
  • tomek-warszawiak 02.09.08, 13:57
    a jaka jest norma warszawskości? co najmniej raz w tyg. do kina i do teatru i
    będę rasowym warszawiakiem?
  • dyspepsja 02.09.08, 14:14
    tomek-warszawiak napisał:

    > a jaka jest norma warszawskości? co najmniej raz w tyg. do kina i
    do teatru i
    > będę rasowym warszawiakiem?

    Tomaszku? ja jestem rodowitą Warszawianką, mam swoje zdanie i nie
    wdaję się w pyskówki z dojazdami :) poszczekają ;) i pojada na
    święta do ojcaszków...


    --
    nic dodać nic ująć DYSPEPSJA!
  • Gość: wars i sawiak IP: *.chello.pl 01.09.08, 00:24
    Tomciu Warszawiaku a mianowicie Idziesz ze SWOIM dzieciakiem 2-3 latkiem na
    spacer, nagle chce mu się sr.. rozglądasz się (nigdzie nie ma toitoia) Więc sra
    na trawkę. I pytanie sprzątniesz czy nie???
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 01.09.08, 00:26
    oczywiście, że nie
  • Gość: warszawa IP: 195.33.166.* 01.09.08, 07:55
    to na dywanie też nie posprzatasz tak????? tylko będziesz czekał/a
    az ktoś posprząta bo Ci korona z zakutego łba zleci tak
  • tomek-warszawiak 01.09.08, 18:25
    Gość portalu: warszawa napisał(a):

    > to na dywanie też nie posprzatasz tak????? tylko będziesz czekał/a
    > az ktoś posprząta bo Ci korona z zakutego łba zleci tak

    oczywiscie ze posprzątam, no co ty?! przecez nie pozwole na to, zeby mi w domu
    na dywanie kupa leżała.
  • tomek-warszawiak 01.09.08, 18:18
    Gość portalu: wars i sawiak napisał(a):

    > Tomciu Warszawiaku a mianowicie Idziesz ze SWOIM dzieciakiem 2-3 latkiem na
    > spacer, nagle chce mu się sr.. rozglądasz się (nigdzie nie ma toitoia) Więc sr
    > a
    > na trawkę. I pytanie sprzątniesz czy nie???

    oczywiscie, ze nie! z dzieckiem to zresztą zupełnie inna sprawa - mogło się
    zachcieć, wiadomo jak to jest z dzieckiem.
  • dorma35 01.09.08, 07:15
    Ja co prawda nie jestem po studiach ale również nie mam zamiaru
    sprzątać kup po psie.Nawet,jeżeli narobi na chodnik.Dlaczego? Bo
    jeśli już ją pies zrobi to musiałabym wziąć ją w kieszeń i pędzić do
    domu - śmietnika na osiedlu nie uwidzisz....A poza tym - BO NIE !!I
    już.Z całą premedytacją to piszę - i myślcie sobie co chcecie :)
  • tomek-warszawiak 01.09.08, 18:20
    dorma35 napisała:

    > Ja co prawda nie jestem po studiach ale również nie mam zamiaru
    > sprzątać kup po psie.Nawet,jeżeli narobi na chodnik.Dlaczego? Bo
    > jeśli już ją pies zrobi to musiałabym wziąć ją w kieszeń i pędzić do
    > domu - śmietnika na osiedlu nie uwidzisz....A poza tym - BO NIE !!I
    > już.Z całą premedytacją to piszę - i myślcie sobie co chcecie :)

    ależ ja mam argumenty - nie, bo nikt nie lubi babrać się w kupie. szczególnie
    człowiek wykształcony nie powinien być w takie sytuacje wkręcany.
  • bogiemslawiena 02.09.08, 11:43
    Tomaczku kochany, jak mi podasz swój adres, to ci pokażę taką
    sztuczkę, że odechce ci się sr.. psem po mieście.
    Ja to już dawno doszłam do wniosku, że jedynym sposobem na takich
    jak ty jest sranie wam pod drzwiami. A może powinnam wysypać
    zawartość kuwet swoich kotów na twoją wycieraczkę? A może za okno??
    Na szczęście wyprowadziłam się już z Warszawy i nie mam do czynienia
    z takimi brudasami jak ty.
    A wiesz, że po swoim psie sprzątam na swoim podwórku? Chociaż dla
    ciebie to niezrozumiałe, co? Gó.. psie to jak święty nawóz dla tej
    świętej ziemi warszawskiej...
    TRAGEDIA. Najgorzej wspominam w mieście okresy, gdy zima już
    odpuszczała i ziemia rozmarzała. Pierwsze dni odmarzania wiązały się
    z jednym z najgorszych smrodów odmarzającego razem z nią psiego
    gówna.
    Mam nadzieję, że dostaniesz 100000000000 takich mandatów.
    I wtedy mości..n będzie sprzątał... pokornie...
    --
    www.przystanekkuchnia.blox.pl
    =^..^=
    www.matkaboskamaciczna.blox.pl
  • tomek-warszawiak 02.09.08, 13:49
    bogiemslawiena napisała:

    > Tomaczku kochany, jak mi podasz swój adres, to ci pokażę taką
    > sztuczkę, że odechce ci się sr.. psem po mieście.

    a proszę ciebie bardzo: tomek-warszawiak (malpa) gazeta.pl

    > Ja to już dawno doszłam do wniosku, że jedynym sposobem na takich
    > jak ty jest sranie wam pod drzwiami. A może powinnam wysypać
    > zawartość kuwet swoich kotów na twoją wycieraczkę? A może za okno??
    > Na szczęście wyprowadziłam się już z Warszawy i nie mam do czynienia
    > z takimi brudasami jak ty.

    na takich jak ty szkodników to ja bym napuścił odpowiednie służby. jesteś groźna
    dla porządku społecznego!

    > TRAGEDIA. Najgorzej wspominam w mieście okresy, gdy zima już
    > odpuszczała i ziemia rozmarzała. Pierwsze dni odmarzania wiązały się
    > z jednym z najgorszych smrodów odmarzającego razem z nią psiego
    > gówna.

    tak, to tak zwane "mrożonki", heheheh.
  • Gość: jacek226351 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 09:35
    o tak ty masz wyksztalcenie jak a papiezem jestem
  • Gość: wkurzony IP: 195.33.166.* 01.09.08, 08:02
    To się nie zdziwcie jak tzw cieć ewentualnie wkurzeni ludzie będą
    wam te gówna kłaść na wycieraczki!!!!! bo będą mieć dość łażenia po
    WASZYCH GÓWNACH
  • tomek-warszawiak 01.09.08, 18:26
    Gość portalu: wkurzony napisał(a):

    > To się nie zdziwcie jak tzw cieć ewentualnie wkurzeni ludzie będą
    > wam te gówna kłaść na wycieraczki!!!!! bo będą mieć dość łażenia po
    > WASZYCH GÓWNACH

    to ja wtedy poświęce się i kulturalnie przetransportuję taką zasyfioną
    wycieraczkę pod mieszkania winowajców.
  • Gość: wer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 20:03
    tylko wtedy abyś w ryj nie zaliczył.
  • tomek-warszawiak 02.09.08, 13:44
    Gość portalu: wer napisał(a):

    > tylko wtedy abyś w ryj nie zaliczył.

    aha, czyli tobie wolno, ale mnie już nie?!
  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 02.09.08, 11:39
  • Gość: adakny IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.08, 11:45
    a jak Ci dziecko narobi chodnik to też po nim nie posprzątasz?
  • Gość: jacek IP: 83.168.68.* 02.09.08, 11:49
    ten post to albo prowokacja, albo dzieło chama i prostaka.
    ja kupie sobie slonia i bede codziennie wyprowadzal go pod domem tego czlowieka,
    ciekawe, czy mu sie spodoba.
  • shiin 02.09.08, 12:18
    > ten post to albo prowokacja, albo dzieło chama i prostaka.
    > ja kupie sobie slonia i bede codziennie wyprowadzal go pod domem tego czlowieka
    > ,
    > ciekawe, czy mu sie spodoba.

    To oczywiście druga kwestia - to cham i prostak. Wystarczy przejść się do
    dowolnego parku, żeby ujrzeć przerażającą prawdę: TO RZECZYWISTOŚĆ.
  • tomek-warszawiak 02.09.08, 13:50
    Gość portalu: jacek napisał(a):

    > ten post to albo prowokacja, albo dzieło chama i prostaka.
    > ja kupie sobie slonia i bede codziennie wyprowadzal go pod domem tego czlowieka
    > ,
    > ciekawe, czy mu sie spodoba.

    słonie to nie są zwierzęta hodowlane, nikt nie zezwoli na trzymanie słonia w
    mieście!
  • indianski 02.09.08, 19:07
    Podaj macius adres , skoro tak lubisz deptac po gownach to chetnie nasram ci na
    wycieraczke
    --
    Jarek , jak tam na smietniku ????
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 11:58
    cos sie koledze pomieszalo, podatku od psow juz w Polsce nie ma.Ja
    tez mam psa i sprzatam po nim i bede,tego mnie nauczyli w
    Stanach,tam sie placi podatek i sprzata ,bo jak zlapia(a tego
    pilnuja) to daja mandaty bez litosci.Tomku-warszawiaku chcialbys
    wdepnac w psia kupe? Ty chyba jakies lewe studia konczylec,abo
    jestes przykasanym warszawiakiem jesli tak,no to gratuluje,Chlopa ze
    wsi wyciagniesz,wsi z chlopa nigdy.
    A moze to podpucha?
  • Gość: anya IP: *.acn.waw.pl 30.09.08, 14:25
    > cos sie koledze pomieszalo, podatku od psow juz w Polsce nie ma.

    jest
  • Gość: burek IP: *.pl 02.09.08, 12:11
    Chyba prowokujesz, albo brak Ci elementarnej kultury i zrozumienia
    problemu i nic tu nie ma do rzeczy Twoje wykształcenie.
  • Gość: Ewa_z_Krakowa IP: 195.117.48.* 02.09.08, 12:14
    Twoje oburzenie na rzeczy tak normalne jak sprzątanie po swoim pupilu
    czy spuszczanie wody w toalecie (bo z tego co napisałeś można
    wnioskować, że i z tym możesz mieć problemy)świadczy tylko o Twoim
    prostactwie.
    Założę się, że Twoja rodzina od pokoleń nie mieszkała w Warszawie,
    ani nawet w pobliżu jakichkolwiek skupisk ludzkich lub też
    taka awersja do kup, świadczy że od pokoleń mieliście z nimi dużo do
    czynienia.
  • tomek-warszawiak 02.09.08, 13:54
    Gość portalu: Ewa_z_Krakowa napisał(a):

    > Założę się, że Twoja rodzina od pokoleń nie mieszkała w Warszawie,
    > ani nawet w pobliżu jakichkolwiek skupisk ludzkich lub też
    > taka awersja do kup, świadczy że od pokoleń mieliście z nimi dużo do
    > czynienia.
    >
    o rany, a co dziwnego w awersji do kup? to chyba normalne?!
  • indianski 02.09.08, 19:04
    Uspij kundla i nie bedzie sral
    --
    Jarek , jak tam na smietniku ????
  • Gość: kate IP: *.dsl.bell.ca 02.09.08, 19:10
    I ta kupa twojego i nie tylko twojego psa nie przeszkadza ci na
    trawniku i chodniku?To juz nie jest normalne.
  • vanilla.dream 02.09.08, 12:16
    dlaczego ja mam łazić między gównami ? bo ty zapragnąłeś mieć pieska ? dlaczego
    mam z podatków opłacać służby sprzątające psie gówna ? dlatego, że ty
    zapragnąłeś mieć pieska ?

    nie chcesz się babrać w gó..e, to nie miej pieska.
  • tomek-warszawiak 02.09.08, 13:54
    vanilla.dream napisał:

    > dlaczego ja mam łazić między gównami ? bo ty zapragnąłeś mieć pieska ? dlaczego
    > mam z podatków opłacać służby sprzątające psie gówna ? dlatego, że ty
    > zapragnąłeś mieć pieska ?

    nie chodź po trawnikach i problem rozwiązany.