Dodaj do ulubionych

kolejny skradziony rower !!!

09.02.09, 10:20
W sobotę o godz. 18'30 został skradziony kolejny rower. Złodziej
otworzył własnym kluczem drzwi od strony ul. Opaczewskiej. Żeby nie
wzbudzać podejrzeń przyjechał własnym rowerem. Przejechał nim przez
dziedziniec. Następnie otworzył drzwi do klatki nr II
(najpawdopodobniej zna kody techniczne) i skradł rower, który był
przypięty do barierki na klatce schodowej na poziomie -1. Swój
pojazd (stary grat) porzucił na miejscu zbrodni. Obiekt opuścił
głównym wyjciem (przy ochronie). Wszysko jest zarejestrowane na
taśmach z monitoringu.
Najgorsze jest to, że złodziej posiada klucz do naszego budynku i
porusza się po nim bez najmniejszych problemów. Cała akcja była
dokładnie przygotowana i przemyślana.

Uważam, że wkładkę powinniśmy wymienić jak najszybciej.

Jestem ciekaw w jaki sposób klucz dostał się w ręce złodzieja?


Pozdrawiam,
Edytor zaawansowany
  • majaa 09.02.09, 13:23
    Cóż, na razie giną "tylko" rowery. Ale jeśli złodzieje mają klucze i
    swobodny dostęp do budynku, to właściwie nic nie stoi na
    przeszkodzie, żeby się trochę rozbestwili. Pożyjemy - zobaczymy. A
    jeśli nic z tym nie zrobimy, to zobaczymy na pewno. To tylko kwestia
    czasu.

    Pozdrawiam
  • itomy 09.02.09, 20:02
    Mnie zastanawiają następujące fakty:
    - trzy ostatnie kradzieże to trzech różnych ludzi wchodzących od strony
    Opaczewskiej przy pomocy klucza,
    - nie chodzili po różnych klatkach, nic nie szukali - z góry wiedzieli gdzie i
    po co idą,
    - skąd wiedzieli?
    Wygląda to tak jakby była to zorganizowana grupa z informatorem wewnątrz, z
    kluczami i kodami do wszystkich klatek.
    Aby mieć pewność, że tak jest musimy wymienić wkładki i klucze w przejściach od
    str.Opaczewskiej /koszty ogólne ok 4000,-zł + koszty indywidualne/.Jeżeli
    schemat działania będzie podobny to będziemy mieli potwierdzenie. Kod
    techniczny już jest zmieniony ale co zrobić z kodami indywidualnymi? Kończąc tym
    optymistycznym akcentem
    pozdrawiam sąsiadów.
    Itomy
  • 1969bmw 09.02.09, 20:50
    Ja bym obstawiał 3 opcje:
    - wspólnik złodzieja to nasz współmieszkaniec (albo ktoś kto mieszkał i ma
    klucz, może wynajmował mieszkanie)
    - któryś z ochroniarzy - było już ich paru
    - ktoś z ekipy TYNKBUDU, też kręcili się po klatkach.
    W pierwszym przypadku wymiana kluczy, kodów nic nie da, ale w pozostałych może
    przynieść jakieś efekty.
    Ale proponuję poważną rozmowę z firmą ochroniarską, bo jeśli to ma być tak, że
    kradzieże się powtarzają, a Panowie ochroniarze dalej rozwiązują krzyżówki i
    nawet głowy nie podnoszą jak ktoś koło nich przechodzi, to chyba nie jest
    normalne. A już w przypadku osób z rowerami to chyba powinni zwracać szczególna
    uwagę. Po co płacić - ani nie pilnują, ani nie odpowiadają za nic. Również
    pozdrawiam współmieszkańców. Współczuję serdecznie okradzionym

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka