Dodaj do ulubionych

Od jutra masakra,podziękujemy ci Walt przy urnie

15.03.09, 23:07
naprawdę będzie jajecznie i piknie od jutra, już dzisiaj, a to
niedziele nie specjalnie się jeździło miejscami, także pani bufet,
żegnaj się ze stołkiem, najpierw buduje się mosty a nie zamyka, ale
to pomysł rodem z PO
Edytor zaawansowany
  • jan-w 15.03.09, 23:13
    Podziękuj temu który nic nie budował i wstrzymywał wszelkie inwestycje w
    Warszawie. Skutki nierządów Kaczyńskiego i jego komisarza Marcinkiewicza
    będziemy odczuwać jeszcze wiele lat.
  • Gość: lpr IP: *.chello.pl 15.03.09, 23:49
    przedwczoraj padał deszcz ze śniegiem -to zapewne wina pis.Zamknięty
    wiadukt na andersa -podobnie .Odwołana przebudowa centralnego -
    też .Dofinansowanie ITI też pis .
    Twoje zachowanie to fundamentalizm .Zacznij logicznie myśleć .
    Dlaczego nie można remontować etapami ,a most zamknąć w wakacje jak
    jest najmniejszy ruch. I nie mów że nie można .
    WĘZEŁ KONOTOPA (8km) będą budować 2 lata.Autostradę STRYKÓW -WARSZAWA
    (95km) też 2 lata. Czyli można budować 40-50 km rocznie czy nie ??
    Olej z muzgu też PiS ukradł ???
  • jan-w 16.03.09, 07:01
    Gość portalu: lpr napisał(a):
    > Dofinansowanie ITI też pis .
    Gdybyś wiecej czytał i pamietał, nie podkładał byś się tak żałośnie pod bicie ;-)
    Dofinansowanie ITI to właśnie dzieło PIS. Umowe podpisał w ostatnim dniu urzędowania pisowski komisarz narzucony siłą warszawiakom przez Kaczyńskiego - Marcinkiewicz. Ten sam który ostatnio z ramienia GS zajmował się wykańczaniem złotówki przyczyniając się do wzrostu cen m.in. kredytów mieszkaniowych. Wycofanie się z niekorzystnej dla miasta umowy popisanej przez PIS-owskiego komisarza było niestety niemożliwe . Potrzebne inwestycje wstrzymane przez PIS rzeczywiście będą budowane wiele lat. Takie procesy inwestycyjne trwają latami jeżeli nie są odpowiednio wcześnie wszczynane. A co do autostrad - pamiętasz ile powstało za rządów PIS? 500 metrów ] :-) Napisz coś jeszcze! Lepiej niż ja ośmieszasz tych oszołomów.
  • uzman 16.03.09, 09:46
    Nazywanie kogoś oszołomem jest żałosne.
    --
    Poczytaj o czym dyskutuje elita
  • morfeusz_1 15.03.09, 23:17

    No to będzie super ekologicznie - misie nareszcie będą mogły wyjść
    na powietrze świże,brunatne oczywiście ;]

    --
    Jestem Morfi i jestem z Polski
    Hosti Pectus Cor Amico!
  • Gość: bolo IP: 217.116.101.* 15.03.09, 23:49
    > najpierw buduje się mosty a nie zamyka, ale
    > to pomysł rodem z PO
    Mosty akurat się buduje (Północny startuje lada chwila), a że dopiero teraz? A
    kto przebaniaczył 4 lata i nic w sprawie tego mostu nie ruszył?
  • ritzy 16.03.09, 00:35
    gdyby ich tylu sie nie osiedlalo w Tarchominach, Bialolekach, to by
    nie trzeba tylu mostow budowac.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 16.03.09, 00:50
    Absolutnie się zgadzam. Dodatkowo budowa mostu Północnego przynosi
    wielkie szkody dla przyrody. Z powodu jego budowy ma być wycięte
    (lub już jest) kilkaset drzew.
  • yavorius 16.03.09, 08:23
    Są rzeczy trochę ważniejsze niż kilkaset drzew.
    --
    dzierżbórr niezłe tapanko!
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 16.03.09, 09:58
    Poprawka - usunięto 8 tysięcy drzew. Zdewastowano z powodu tego
    mostu tyle przyrody. Większość warszawiaków i tak pewnie nie będzie
    z niego korzystać. Ja też prawie nigdy tam nie jeżdzę. Tyle lat nie
    było tego mostu i nikt go nie potrzebował.
  • Gość: ja IP: 195.90.102.* 16.03.09, 10:08
    To idź się przykuj do tych drzew i zostań tam na zawsze. Chcesz naturę to wypad
    z miasta. To jest MIASTO a nie las! Widziałaś jak wygląda brzeg rzeki? To jest
    zwykłe zaniedbanie a teraz takie ekooszołomy jak ty pitolą że to bogactwo
    natury. Jak pod Twoim blokiem 50 lat nikt nie będzie ścinał trawy to też zrobi
    się las, ale pewnie czegoś takiego chcesz jak nad przepięknym brzegiem Wisły.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 16.03.09, 10:13
    Z miasta, to bym wyrzuciła takich ludzi jak ty. Pewnie następny,
    któremu się most przyda. W mieście jest też miejsce na drzewa.
    Miasto nie równa się beton. Piszesz brednie.
  • Gość: ja IP: 195.90.102.* 16.03.09, 13:27
    Nie piszę bredni. Mnie akurat ten most nie będzie potrzebny. Potrzebny to on
    będzie Warszawie. Czemu niby chciałabyś wyrzucić mnie z miasta? To Tobie nie
    odpowiadają warunki życia w mieście. Wybacz ale nie da się połączyć roszczeń
    ekooszołomów i potrzeb miasta. Bo wrzaski że brzeg Wisły to skarb który trzeba
    chronić za wszelką ceną to jakoś mnie nie przekonują. Byłaś na Wisłą? Widziałaś
    efekt zaniedbania służb miejskich? Bo tym właśnie jest brzeg Wisły, efektem
    zaniedbania! Może zróbmy test i przestańmy kontrolować roślinność w Łazienkach.
    Ciekawe co zastaniemy tam za kilkanaście lat. Dzicz, w której zamieszkają rożne
    rzadkie zwierzątka. Oczywiście ekooszołomy zabronią wtedy robić tam cokolwiek bo
    jakiś niezwykle rzadki żuczek tam zamieszkał...
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 16.03.09, 19:42
    Moja ocena, że piszesz brednie odnosiła się do zdania: "To jest
    miasto a nie las". A czy ktoś pisał, że to jest las? Czy dla ciebie
    Warszawa wygląda jak las? Dla mnie nie. Nie musisz być miłośnikiem
    przyrody, ale zieleń z miasta nam ginie. Ginie z miasta, które tej
    zieleni bardzo potrzebuje. Przecież wzrasta liczba samochodów, a co
    za tym idzie - spaliny. Na Białołęce deweloper wyciął 10 dębów pod
    budowę nowego osiedla. Mimo że dęby były pod ochroną i nie mógł tego
    zrobić. Te dęby po prostu zniknęły. Równocześnie nie pokazuj takiej
    obojętności dla drzew i przyrody, bo z pewnością wyjeżdżasz na
    urlop, pewnie czasem odpoczywasz w weekend. Szukasz odpoczynku,
    czyli krótko mówiąc wyjeżdżasz z miasta, żeby nie siedzieć w
    betonie. Bywam nad Wisłą. Faktycznie, w niektórych miejscach brzegi
    są zaniedbane, ale teraz ma się to podobno zmienić. Akurat Łazienkom
    nie grozi wycinanie, ale na park Świętokrzyski też były zakusy.
    Chciano pozbawić centrum zieleni, które jej rozpaczliwie potrzebuje,
    ze względu na duże zanieczyszczenie powietrza. Temu pomysłowi są
    przeciwni nie tylko przyrodnicy, ale też niektórzy architekci. 8
    tys. drzew zostało wyciętych nie z powodu dbałości o naturę i
    porządkowania brzegów Wisły, tylko z powodu budowy mostu. A to dwie
    różne rzeczy. Nie mylmy intencji. To spustoszenie nie było
    podyktowane koniecznością przyrodniczą, tylko te drzewa miały
    nieszczęście stać na trasie, na której zaplanowano sobie most. Most
    o wątpliwej przydatności dla większości Warszawy. Wycinka na tak
    dużą skalę jest gospodarką rabunkową miejskiego drzewostanu . Bo tu
    nie chodzi o jedno drzewo, tylko o całą ich rzeszę.
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 16.03.09, 20:34
    Złotko zrozum, że nie tylko z ciebie składa się Warszawa i to że akurat ty rzadko bywasz w rejonach północnych naprawdę nie znaczy, że most nie jest potrzebny. Może spróbuj zobaczyć coś więcej niż czubek własnego nosa, zanim zaczniesz się mądrzyć na forum.

  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 16.03.09, 20:48
    Złotko, czy my się znamy? To nie spoufalaj się. To, że tobie jest
    potrzebny ten most, to jeszcze nie znaczy, że jest potrzebny całemu
    miastu - mądralo.
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 17.03.09, 00:40
    To teraz odwróć to rozumowanie, to może zaczniesz rozumieć. Nie jest pępkiem
    świata i nie wszystko kręci się wokół twoich potrzeb. Spróbuj pomyśleć to nie
    boli, naprawdę.

    PS Mnie też most raczej nie ułatwi poruszania się po mieście, ale nie jestem aż
    tak wielką megalomanką jak ty.
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 17.03.09, 00:42
    Nie jesteś pępkiem świata - miało być.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 01:17
    Nie oceniaj i nie ucz mnie rozumienia. Nie wszystko też kręci się
    wokół twoich potrzeb. Pisząc wcześniej o moich poglądach "mądrzenie
    się na forum", dowodzisz tylko, że nie masz pojęcia, o czym piszesz.
    Następna, która nie wie, do czego służy forum.
  • Gość: ja IP: 195.90.102.* 17.03.09, 07:24
    Forum służy do wymiany opinii. Moją opinią jest próba wyjaśnienia Tobie, że
    kolejny most jest potrzebny miastu. Przy obecnym remoncie widać jak bardzo byłby
    przydatny. Ale idąc Twoim tokiem rozumowania najlepiej jakby w stolicy był jeden
    most i zarośnięta dzika rzeka. Nie wiem ja Ty, ale ja uważam, że obecny stan
    Wisły odstrasza większość ludzi chcących pospacerować tam, bo zwyczajnie nie ma
    gdzie.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 11:28
    Nareszcie dobra odpowiedź. Służy do wymiany poglądów. Jasne, tylko
    że ten most nie powstaje jako tymczasowy zamiennik remontowanej
    trasy, ale jako obiekt stały. Niezależnie od remontu. Absolutnie nie
    uważam, że powinien być jeden most. Przecież jest ich 7 (nie liczę
    średnicowego), więc liczba 1 jest nieadekwatna do rzeczywistości. Z
    tych już istniejących mostów korzysta większość dzielnic
    równomiernie - ze względu na położenie. Z tego planowanego będzie
    korzystać zapewne tylko jedna dzielnica. Tylko kiedy my nim będziemy
    jeździć i w jakich sytuacjach? Skoro - nie ma co ukrywać - jest to
    przeprawa lokalna.
    O zaletach dzikiej rzeki już pisałam. Jeśli chodzi o spacery nad
    Wisłą, to można tam miło spędzić czas. Ja zawsze spaceruję od mostu
    Poniatowskiego do Klubu "Spójnia" i z powrotem. A w przeciwną stronę
    od Płyty Desantu do bramy ośrodka (nie ma przejścia). Jest gdzie
    spacerować i nie ma się czego bać.
  • Gość: x IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.09, 11:47
    Zabrania ci ktoś nim jeździć?
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 12:56
    Szczerze pisząc, nie mam po co. Zresztą pewnie jak wielu mieszkańców
    miasta. To bardzo specyficzny kierunek. Chyba że na jakąś wycieczkę -
    to wtedy może się przyda.
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 17.03.09, 22:32
    Napisałam przecież, że mnie tan most też jest średnio potrzebny, ale widocznie
    czytanie ze zrozumiem nie jest twoją mocną stroną. Albo nie potrafisz wyobrazić
    sobie poparcia dla czegoś z czego nie czerpie się bezpośrednich korzyści.

    No cóż stwierdzenie, że skoro ty tam nie jeździsz i nikt go nie potrzebował
    dawno temu, naprawdę ciężko jest nazwać czymś innym niż mądrzeniem się, bo
    racjonalne argumenty to na pewno nie są.

    Nie zgadzam się z tobą i uważam, że most północny jest potrzebny to znaczy że
    nie wiem do czego służy forum? W jaki sposób wyciągasz takie ciekawe wnioski?
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 23:00
    Kompletnie mnie nie zrozumiałaś. Szczególnie to widać w
    przedostatnim zdaniu. No cóż... Za to bardzo podoba mi
    się "widocznie czytanie ze zrozumieniem nie jest twoją mocną
    stroną". Dawno się tak nie ubawiłam. Widocznie nie jest...
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 18.03.09, 14:11
    Gehehe. Ciszę się, że mogę cię zabawić, tak samo jak ty bawisz mnie :) Jakaś
    wzajemność przecież musi być.


    Poza tym chciałam zauważyć, że ocena twojej pisaniny to też jest mój prywatny
    pogląd, którym dzielę się z innymi. Więc kompletnie nie rozumiem co ci nie
    pasuje. Nie wolno wyrażać poglądów, z którymi się nie zgadzasz?
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 18.03.09, 15:46
    Przepraszam, ale z tobą nie mam o czym rozmawiać. To jest marnowanie
    czasu.
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 18.03.09, 16:09
    To po co odpisujesz? Żeby koniecznie mieć ostatnie zdanie?

    Jak ci tak na tym zależy możesz podać jakieś argumenty za tym, że most nie jest
    potrzebny (oprócz tego że nie bywasz w tych rejonach i że kiedyś tam potrzebny
    nie był). Kto wie, może uda ci się kogoś przekonać, bo na razie jakoś ci to nie
    wychodzi.
  • jhbsk 16.03.09, 10:32
    Gość portalu: ja napisał(a):

    Widziałaś jak wygląda brzeg rzeki? To jest
    > zwykłe zaniedbanie a teraz takie ekooszołomy jak ty pitolą że to bogactwo
    > natury.

    Nie wnikając w konieczność budowy mostu północnego - to że Wisła jest dziką
    rzeką i ma zarośnięty brzeg to właśnie jest jej bogactwo. Dzięki temu, że nie
    jest "uregulowana" (jak się niektórym marzy) jest rzeką żywą a nie ściekiem.
    Obrażając przedmówczynię sam sobie wystawiasz świadectwo.
    --
    JS
  • uzman 16.03.09, 11:39
    Wisła jest ściekiem i najbardziej zaniedbany brzeg tego nie zmieni.
    To, że wy tamtędy nie będziecie jeździć nie świadczy, że most jest
    niepotrzebny. I co z tego, że wytną wiele drzew? Tak naprawdę
    przyroda zyska, bo do atmosfery przedostanie się mniej spalin z
    samochodów, które teraz stoją pomiędzy Tarchominem a mostem Grota.

    Do tej pory myślałem, że Ania jest monstrualnie głupia. Teraz już
    wiem, że to tylko prowokacja, bo w manifestowaniu głupich idei
    zbytnio się zagalopowała.
    --
    Poczytaj o czym dyskutuje elita
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 16.03.09, 13:03
    mnie tam te drzewa sa rownie niepotrzebne jak i most
    moga wyciac drzewa i nie budowac tego mostu
  • jhbsk 16.03.09, 13:55
    Nie musisz do mnie pisać "wy" bo jestem jedna. Nie pisałam też, że most jest
    niepotrzebny. Odniosłam się tylko do tego, że brzeg jest zarośnięty.
    --
    JS
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 16.03.09, 19:18
    Uzman, nic nie poradzę, że dla mnie jesteś najgłupszym użytkownikiem
    tego forum - wiesz o tym od początku. I tego nic nie zmieni. Twoje
    poglądy są tak denne i tak jaskiniowe, że polemika z tobą jest
    obrazą dla rozmówcy - każdego.
  • antypisiorek 16.03.09, 14:35
    nie pomoże ani dzikość ani regulacja
  • jhbsk 16.03.09, 15:03
    Nieprawda. Regulacja faktycznie by mocno zaszkodziła, ale dzięki temu, że Wisła
    jest rzeką dziką ma duże zdolności do samooczyszczania.
    --
    JS
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 16.03.09, 19:53
    Racja, ponadto Wisła jest ostatnią dziką rzeką w Europie. To jest
    jej ogromny walor. Dlatego wymaga szczególnej ochrony, by nie
    podzieliła losu innych europejskich rzek. Dzisiaj nam wszystko łatwo
    przychodzi niszczyć. Ale w wolne letnie dni przypominamy sobie o jej
    obecności i jakoś zaczynamy ją doceniać. Co widać najlepiej po
    frekwencji.
  • Gość: henio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 23:13
    noooo pojechałaś, parę razy miałem wątpliwą przyjemność spacerować
    po wislanym dzikim brzegu, po piasku(?) w lecie, i sorry smród taki
    że cofało...ale dla Ciebie to natura, brawo, w sumie psie gó... też
    natura :)
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 16.03.09, 23:50
    Tę rzekę zanieczyszczają ludzie, więc nie ma się co dziwić. Nie
    pisałam o jej stanie czystości, tylko o unikalności w skali
    europejskiej pod względem regulacji.
  • jhbsk 17.03.09, 09:03
    Gość portalu: henio napisał(a):

    > noooo pojechałaś, parę razy miałem wątpliwą przyjemność spacerować

    A ja nie raz spacerowałam. Wisła powoli, ale staje się coraz czystsza. Między
    innymi dlatego, że powstaje w Polsce coraz więcej oczyszczalni i coraz mniej
    świństwa wylewamy wprost do rzek.
    I czy naprawdę musisz coś bełkotać o psich odchodach?
    --
    JS
  • Gość: aaaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 14:51
    Powinni specjalnie dla Ani pozamykać jeszcze pozostałe mosty. Wtedy
    Ania Wisłę przekraczałaby ekologicznie - wbród. A na tych
    zamkniętych mostach niedługo może jakieś drzewa wyrosną i Ania sobie
    po nich połazi?

    ;-)))))
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 16.03.09, 19:58
    Jeśli nie masz nic mądrego do napisania, poza wylewem głupich uwag,
    to przynajmniej oszczędzaj prąd.
  • Gość: aaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 13:58
    Zabolało?
    A twoje uwagi nie są głupie?
    Tylko jakie?
    Kretyńskie może?

    Przeczytaj ze zrozumieniem (jeśli oprócz pisania potrafisz czytać)
    swoje żałosne pseudoekologiczne posty i dopiero wtedy odpowiadaj, bo
    jak do tej pory to nawet "babskiej logiki" w nich brak.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 18.03.09, 15:52
    Nie zabolało, tylko odróżniam argumenty od paplaniny.
  • Gość: calineczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 15:56
    i tym milym akcentem zakonczmy ta jalowa i tak dyskusje. Proponuje
    skupic sie na pracy.

    serdecznie pozdrawiam
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 18.03.09, 16:01
    Nie mogę się nie zgodzić.
  • jhbsk 16.03.09, 08:21
    Kolejny mądry się wypowiedział. Najszczęśliwszy by był, gdyby w mieście nic by
    się nie działa, nie byłoby remontów ani nic nie budowano. Słowem spokój i cisza.
    --
    JS
  • Gość: cogito IP: 157.166.216.* 16.03.09, 09:53
    pitolenie, wszystko można zrobić, tylko trzeba myśleć!!! jak mozna
    było zamknąć w jednym czasie i wiadukt i most????????????? ano mozna
    bo co im tam
  • jhbsk 16.03.09, 10:33
    Masz lepszy pomysł? Zgłoś się do ratusza, na pewno się przydasz.
    --
    JS
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 16.03.09, 13:32
    HGW przyjmuje do pracy tylko z polecenia pratyjnego,lub rodzinnego
    Cogito nie ma szans
  • ritzy 17.03.09, 01:10
    wspieranie sie, po Pawlakowemu, to moze by zapytac radna Munio
    Katarzyne.

    Otoz w stowarzyszeniu "Obywatele dla Warszawy" w zarzadzie jest
    niejaki Munio Dariusz.

    Stowarzyszenie w swej deklaracji programowej stwierdza (miedzy
    innymi):

    "Stowarzyszenie nie jest związane z żadną partią polityczną, ani
    grupą interesów. Chcemy brać aktywny udział w życiu stolicy."

    Znaczna czesc czlonkow wladz stowarzyszenia "Obywatele dla Warszawy"
    wstapila ostatnio do Stronnictwa Demokratycznego. Przewodniczacy
    stowarzyszenia, Maciej Bialecki, wraz z v-przewodniczacym
    Potapowiczem i czlonkiem Zarzadu Artymowskim, znalezli sie we
    wladzach SD.

    Przewodniczcym Rady Programowej Stowarzyszenia jest Piskorski Pawel.

    Nie wiem, czy mam dalej kontynuowac? Moze wystarczy...
  • Gość: he he he IP: *.chello.pl 17.03.09, 08:14
    ritzy napisał:
    > Nie wiem, czy mam dalej kontynuowac? Moze wystarczy...


    Bogu ducha winną p.Munio
    wchodzi ci to w krew jak sympatykowi pewnej dentystki
  • yavorius 16.03.09, 11:10
    Różnica między "panią bufet" a Kaczyńskim jest taka, że ona
    rozgrzebuje most na pół roku i zostanie to zrobione, a za czasów
    Kaczyńskiego rozgrzebano rondo Wołoska na rok i nic tam się nie
    działo. A po kolejnych 6 miesiącach skończono remont.
    --
    dzierżbórr niezłe tapanko!
  • sibeliuss 16.03.09, 13:24
    Autorze wątku - jesteś kretynem.
    Substancja miejska ma to do siebie, że się zużywa i trzeba ją
    remontować. Nie miej pretensji do Bufetowej, ale do kretynów, którzy
    na czas remontu mogą a nie chcą przesiąść się z aut do komunikacji
    zbiorowej.
    --
    umiarkowani hedoniści
    foty, foty, i jeszcze raz foty
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 16.03.09, 13:30
    jak to latwo oceniac
    kazdy kierowca to kretyn,kazdy gej to pedofil,kazdy Polak to
    brudas,pijak i zlodziej
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 16.03.09, 13:51
    sprawdz w goglu
  • observatoreromano 16.03.09, 14:40
    a nie każdy jest fanem takich ekstremów także daruj sobie wycieczki
    od idiotach za kółkiem, bo najpierw to ta komunikacja musi być żeby
    z niej korzystać...mnie nie kręci wciskanie się na siłe do tramwaju
    czy autobusu, przesiadanie się pięc razy i czekanie jak idiota pół
    godziny na przystanku
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 16.03.09, 15:25
    no nie powiesz,ze Ty jestes z tej choroby definitywnie wyleczony?
  • Gość: echo IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.09, 13:34
    Można za to było kupić 500 autobusów i zastąpić 500 wraków, które wożą warszawiaków po ulicach. Teraz gdy dojdzie to wypadku z przyczyn technicznych to szanowna Pani Prezydent będzie współodpowiedzialna, bo zamiast wycofać 18-20 letnie przerdzewiałe trupy wolała wspomóc podejrzany interes.
  • Gość: wobo1704 IP: *.aster.pl 16.03.09, 14:33
    Umowe na Legię podpisał Marcinkiewicz.
    Autobusy są na bieżąco kupowane, tramwaje też.
  • observatoreromano 16.03.09, 14:41
    gdzie? kiedy? ostatnio na tramwaje uniwaznili przetarg więc nie
    pitol, po ulicach jeżdżą 40 letnie złomy
  • yavorius 16.03.09, 15:01
    2 lutego był przetarg na autobusy.
    --
    dzierżbórr niezłe tapanko!
  • ritzy 17.03.09, 00:27
    Ilez mozna by przedszkoli, przychodni dla samotnych matek,
    noclegowni dla bezdomnych i osrodkow dla uzaleznionych za te
    pieniadze zbudowac!

    Przypominasz mi zaslyszana historie o Dubaju, gdzie zbudowano super
    autostrade do lotniska i wszysce posiadacze wspanialych samochodow
    jezdzili z miasta na lotnisko i z powrotem i potem znow na lotnisko.

    Wazniejsze, aby miec dokad pojsc. My, warszawscy kibice, na Legie
    nawet pieszo pojdziemy, tak jak to kiedys bywalo.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 17.03.09, 13:19
    a co,(pod)WKD maja zlikwidowac?
  • ritzy 18.03.09, 00:25
    Z Falenicy tez dotrzemy. To w koncu blizej niz z Grodziska*.

    ------------------------

    * Wielkopolskiego, oczywiscie.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 19.03.09, 22:23
    to i tak blizej niz z Maniewiczow
  • boruta_wwa 17.03.09, 12:44
    tiaaa
    najfajniej było za czasów pisiurów gdy w Warszawie absolutnie nic się nie robiło :-(
    b.
    --
    "mam tak samo jak Ty, miasto moje a w nim..."
    wawajpg.blox.pl
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 13:08
    Grubo przesadzasz. Za najważniejszą inwestycję z tamtych czasów
    uważam Muzeum Powstania Warszawskiego. Gdyby nie prezydent Lech
    Kaczyński tego obiektu by nie było do dziś. Chyba spokojnie można
    powiedzieć, że brak takiej placówki w mieście, w którym się ta cała
    historia wydarzyła, to wstyd.
  • yavorius 17.03.09, 13:10
    Gość portalu: Ania napisał(a):
    > Grubo przesadzasz. Za najważniejszą inwestycję z tamtych czasów
    > uważam Muzeum Powstania Warszawskiego.

    Najważniejsza, bo bodaj jedyna...
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 13:17
    Nie można jednak zaprzeczyć i ujmować, że niezwykle ważna. Miasto to
    nie tylko mosty i komunikacja, ale też tożsamość i historia. Nie ma
    jednego, bez drugiego. Komunikacja i mosty są w każdym mieście i w
    każdym być mogą, ale ta placówka jest tylko tu. I jej istnienie
    tylko tu ma sens, logikę i uzasadnienie.
  • jan-w 17.03.09, 13:14
    Muzeum powstania jest ważne (chociaż powstałoby także bez Kaczyńskiego), ale w żaden sposób nie wpływa na poprawę infrastruktury komunikacyjnej. Wątek dotyczy tego właśnie tematu. Tu rządy Kaczyńskiego i namaszczonego przez niego komisarza były klęską której skutki odczuwamy do dzisiaj]. Spowodowały opóźnienia budowy nowych inwestycji i konieczność spiętrzenia remontów starych budowli.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 13:19
    Odpowiedź jest tuż wyżej.
  • jan-w 17.03.09, 13:30
    Ale w dalszym ciągu odpowiadanie w wątku o komunikacji na krytykę Kaczyńskiego - ale za jego rządów otwarto muzeum, przypomina odpowiedź na czyjąś krytykę - a ty masz brudne uszy! :-)
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 13:42
    Halo! Zarzut nie dotyczył komunikacji, tylko opinii, że nic nie
    zrobiono.
  • jhbsk 17.03.09, 15:13
    Tak się składa, że przez czas rządów Kaczyńskiego w Warszawie można było zrobić
    o wiele więcej. A jest tak, że skończyło się na muzeum. Tymczasem miasto ma o
    wiele większe potrzeby.
    --
    JS
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 18:48
    Zawsze można chcieć więcej. Cieszę się z tego, co zostało zrobione.
  • 0ffka 17.03.09, 12:47
    Władze miasta powinny podać się same do dymisji.
    Wystarczająco się skompromitowały swoje chucpą!
    --
    Jah jest prezydentem, Jah jest kierownikiem, Jaha jest trenerem, Ja jestem jego
    zawodnikiem!
  • yavorius 17.03.09, 12:55
    0ffka napisała:
    > Władze miasta powinny podać się same do dymisji.

    Jasne, oczywiście. A przypomnij nam dlaczego? Aaaa, dlatego, że
    komunikacja zastępcza funkcjonuje ok, tylko masie kierowców nie
    chciało się przesiąść do komunikacji.

    ##
    > Wystarczająco się skompromitowały swoje chucpą!

    Co?
    --
    dzierżbórr niezłe tapanko!
  • Gość: calineczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 14:55
    hmmmm .... ten kto nie jezdzi codziennie rano do pracy mostem Grota,
    nigdy nie zrozumie, ze most polnocny jest potrzebny, chociazby
    dlatego zeby korek troche zelzal. Z wypowiedzi Pani Ani wnioskuje,
    ze mieszka w innej czesci Warszawy wiec obcy jest jej ten problem.
    Postarajmy sie zrozumiec potrzeby wszystkich a nie tylko swoje. Ok
    drzewa sa potrzebne, ale bardziej potrzebny jest dla ludzi
    mieszkajacych w tamtej okolicy most. Pani Aniu czy czesto Pani
    odwiedzala te drzewka w lato? Czy tak bardzo sa one Pani potrzebne?
  • Gość: ja IP: 195.90.102.* 17.03.09, 15:01
    Najważniejsze jest to, że Ania uważa że ten most nie będzie potrzeby większości
    warszawiakom :)
  • Gość: calineczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 15:21
    dla mnie moglby na przyklad most poniatowskiego nie istniec bo sie
    tam nie zapuszczam. Ale nie wypowiadam sie na ten temat bo po co?
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 18:53
    Oj, nie wierzę. Przepraszam za mój sceptycyzm, ale przynajmniej
    szczerze.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 19:02
    Dziękuję za przyjęcie roli rzecznika.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 18:59
    Wszystko, co mogłabym napisać w odpowiedzi, jest już w tym wątku.
    Odniosę się tylko do pytania, czy drzewa są mi potrzebne? Są, nie
    tylko mnie, ale pani też - i całemu miastu. Teraz już za późno...
  • Gość: Adam IP: *.centertel.pl 17.03.09, 19:49
    Mosty są potrzebne wszystkim, bo dzięki nim rozładują trochę korki w mieście i
    na innych mostach. Miastu potrzeba jeszcze co najmniej 2 mostów: Północnego i na
    wysokości Wilanowa.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.03.09, 20:37
    Ten drugi ma się nazywać Południowy.
  • ritzy 18.03.09, 01:01
    ale ja naprawde uwazam, ze niekontrolowany przyplyw ludzi, ktorzy
    sie osiedlili na tych roznych Bialolekach i teraz wymagaja, abysmy
    im zycie ulatwiali - jest bez sensu.

    Mnie w moim miescie nie jest potrzebne 500 filii oszukanczych
    bankow, biur (nieudolnych) doradcow kredytowych i (kretynskich)
    agencji reklamowych. Zbudujcie sobie, wsioki kochane, wlasne
    miasteczko - nad Wisla, Narwia lub Pilicą, i tam rozwijajcie swoja
    prowincjonalną "kreatywnosc", jesli chcecie byc blisko Stolicy.
    Jednakze nam, w Warszawie, nie jestescie do niczego potrzebni.

    Jedyny efekt Waszej obecnosci - to tłok na ulicach i jezdniach,
    nizsze place, wyzsze ceny mieszkan, zasmiecona reklamami
    architektura miasta i coraz bardziej zauwazalne wszechobecne
    chamstwo. Plus wydatki z naszej, rodowitych warszawiakow, kieszeni
    na nikomu normalnie niepotrzebne mosty Polnocne i inną peryferyjną
    infrastrukture.

    Mysle, za jak juz sobie wyjedziecie, to wtedy naprawde zostaniemy
    przyjaciolmi.
  • Gość: calineczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 09:47
    Szanowny Panie!!

    Jestem rodowitą warszawianka z krwi i kości - urodzoną i wychowaną w
    Warszawie. Moi rodzice i dziadkowie mieszkają od dawien dawna w
    stolicy w samym centrum. Ja przenioslam sie na Bielany gdzie
    baaardzo ale to bardzo przyda mi sie most polnocny! Prosze nie
    wyrazac tak pochopnie swoich opinii i obrazac ludzi, bo moze sie
    okazac ze to Pan jest naplywowym wsiokiem ze wsi! I chcialabym tylko
    jedna rzecz podkreslic - to nie wsioki sa chamskie tylko wlasnie
    rodowici warszawiacy a znam to z autopsji bo od ladnych
    kilkudziesieciu lat obracam sie w tym towarzystwie. Jest mi wstyd za
    warszawiakow i nie dziwie sie juz dlaczego nazywa sie
    nas "krawaciarzami". Czy nie zauwazyl Pan, ze ogolnie nikt nas nie
    lubi?

    cytyje .... Jednakze nam, w Warszawie, nie jestescie do niczego
    potrzebni. ...... Prosze mowic za siebie! Mi tacy ludzie sa
    potrzebni i na pewno nie tylko mi.

    dziekuje i zycze milego dnia
  • Gość: tubylec IP: 157.166.216.* 18.03.09, 10:23
    jak nie masz nic mądrego do napisania, rodowita warszawianka...
    buachachacha żal czytać, może masz chłoptasia ze wsi i tak się
    wsburzyłaś co? może powiedz to swoim rodowitym znajomym co o nich
    sądzisz?
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 18.03.09, 10:39
    Mnie się też to wydało podejrzane, ale już nie chciałam tego
    poruszać. Jednak widzę, że inna osoba ma podobne spostrzeżenia. No
    cóż...
  • Gość: do tubylca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 10:43
    szanowny Panie!

    o ile sobie przypominam to nie przeszlismy na Ty wiec wypraszam
    sobie. A co do chamstwa to wlasnie mamy przyklad typowego chamskiego
    warszawiaka. Dziekuje, ze sie Pan odezwal. Potwierdzil tylko Pan
    moje slowa! A co do mojego chloptasia ze wsi to jest on
    warszawiakiem a jego dziadek walczyl w powstaniu, zeby tacy jak Pan
    mogli mieszkac w wolnej Warszawie i lezy sobie teraz w najbardziej
    zaszczytnym miejscu w Warszawie,na pewno wie Pan gdzie bo przeciez
    jest Pan WARSZAWIAKIEM! A co do moich rodowitych znajomych to prosze
    sobie wyobrazic, ze twierdza tak samo jak ja... ups
  • dickers 18.03.09, 15:02
    uuuuuuuuuuaaaaaa czyli i znajomi twierdzą że rodowici się chamscy,
    no kurczaki, to niesamowite...
    Wielmozna Pani, radzę klecić myśli w sposób bardziej logiczny, bo z
    Pani obu wpisów można wywnioskować jedynie że ktoś coś Pani w
    dzieciństwie jak i wieku dojrząłym krzywd narobił i za każdym razem
    przedstawiał się jako Rodowity Warszawiak :)))))))))
  • Gość: calineczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 16:00
    uuuuuuuuuuaaaaaa czyli i znajomi twierdzą że rodowici się chamscy,
    no kurczaki, to niesamowite...
    Wielmozna Pani, radzę klecić myśli w sposób bardziej logiczny, bo z
    Pani obu wpisów można wywnioskować jedynie że ktoś coś Pani w
    dzieciństwie jak i wieku dojrząłym krzywd narobił i za każdym razem
    przedstawiał się jako Rodowity Warszawiak :)))))))))

    to sie uchachalam!!!! Dziecko sam nie wiesz o czym piszesz.
  • dickers 19.03.09, 09:39
    prawda boli...pseudowarszawianko
  • Gość: True born IP: *.aster.pl 18.03.09, 09:49
    To się chyba nazywa szowinizm. Wspóczesna Europa to nieskrępowany
    przeplyw ludzi i niestety musisz się z tym pogodzić. Wielu z tych
    przyjezdnych to wartościowi pracownicy ze znacznie większą motywacją
    i zaangażowaniem niż rozpieszczeni Warszawiacy. Nikt ci nie broni
    szukać swojej zawodowej czy życiowej szansy w Poznaniu czy w Gdańsku.

    "Mnie w moim miescie nie jest potrzebne..."

    Twoim mieście? Wykupiłeś tu cały grunt? Masz do niego akt własności,
    klucze?

    "Plus wydatki z naszej, rodowitych warszawiakow, kieszeni
    > na nikomu normalnie niepotrzebne mosty Polnocne "

    Rozumiem, że jak powstanie, to nie będziesz nim jeździł na znak
    protestu, że niepotrzebnie powstał?

    "Jednakze nam, w Warszawie, nie jestescie do niczego potrzebni. "
    Pięknie reprezentujesz warszawską kulturę i gościnność. Szanujesz
    tylko ludzi, którzy mogą być ci do czegoś potrzebni? Np. żonę
    trzymasz w domu do gotowania i zmywywania?
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 18.03.09, 10:34
    Określenie "moim mieście" jest całkowicie normalne i stosowane we
    wszystkich innych miastach przez mieszkańców względem ich miasta.
    Tylko jakoś dziwnie w Warszawie wywołuje histerię ( i to najczęściej
    u ludzi przyjezdnych ). Tak, to jest jego miasto, moje miasto. "Mam
    tak samo jak ty, miasto moje a w nim ..." - pisze warszawiak pan
    Gaszyński. Pana Gaszyńskiego też nazwiesz szowinistą? Tak samo jak
    mówi się moja okolica, moje osiedle, moje podwórko, mój kraj, moja
    klatka schodowa, moja szkoła, moja klasa, mój blok itd.itd., więc
    proszę nie histeryzować i nie wmawiać "ciemnoty".
    Natomiast jeśli chodzi o sprawę braku kultury, którą podkreśliła
    pani pisząca wcześniej, to niestety szanowna pani, ale przy
    absolutnie szczerym podejściu nie da się nie zauważyć wzrostu
    chamstwa na ulicach w ciągu ostatnich lat. Widzę to nie tylko ja,
    ale także moja mama, sąsiedzi z bloku, sąsiedzi z podwórka ( z
    którymi zatrzymuję się porozmawiać ), a także ludzie piszący na
    forum. Tak się składa, że mieszkamy w tym mieście całe życie, więc
    skala porównawcza jest wystarczająca.
  • Gość: True born IP: *.aster.pl 18.03.09, 11:07
    Czyli rozumiem, że to miasto jest "bardziej twoje" bo dłużej w nim
    mieszkasz, tak? "Bardziej twoje" niż kogoś, kto przyjechał tu 10 lat
    temu z Kozienic, tu się osiedlił, założył, rodzinę, pracuje, płaci
    podatki..?
    Jeżeli to miasto jest takie bardzo twoje, to sobie je otocz murem z
    zasiekami jak ghetto i sprawdzaj meldunki na wjeździe!
  • dickers 18.03.09, 15:08
    spokojnie, zasieki, ogrodzenia itd. to domena developerków wsiowych
    co to pobudowali nowoczesne kołchozy głownie dla przyjezdnych, poza
    tym cóż...nie ma co w szczegóły wchodzić, czy mieszka ktoś tu 15 lat
    czy 10, czy już 2 lata jak to mi się zdarzyło usłyszeć niedawno,
    albo ktoś ma kulturę albo jej nie ma, a że akurat przyjezdni w
    sporej części mają jej mniej no to jest jak jest :)
  • Gość: kalosz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.09, 15:13
    > a że akurat przyjezdni w
    > sporej części mają jej mniej no to jest jak jest :)

    Jesteś w stanie to naukowo udowodnić? Poprzeć cyframi, czy tak tylko
    pier­dolisz jak potrzaskany?
  • dickers 19.03.09, 09:35
    cyframi to można udowodnić nawet że czarne to białe, a białe to
    czarne, z faktami możesz się zgadzać lub nie i tyle, a tak na
    marginesie skąd jesteś? :)
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 18.03.09, 15:59
    Taka jest rzeczywistość. Nie mam nic do Kozienic.
  • Gość: True born IP: *.aster.pl 18.03.09, 17:18
    Dodam jeszcze tylko, że Most Północny i południowy ( o ile w ogóle
    powstanie..) w dużym stopniu odciąży centrum od ruchu tranzytowego i
    dzięki temu taka Rdzenna Arystokratka Warszawska, Ania będzie miała
    w SWOIM mieście luźnieji czyściej na JEJ ulicach. To chyba
    ważniejsze niż parę wyciętych haszczy, za którymi tak tutaj utyskuje.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 18.03.09, 18:35
    Rdzenny kozienicki arystokrato, jeśli tak cię boli i denerwuje
    używanie słowa "mój" ( całkowicie poprawne ), to bądź konsekwentny i
    nie mów "moja żona", bo też jej nie kupiłeś. Skoro dla ciebie strona
    finansowa decyduje o stosowaniu słowa "moje".
  • Gość: True born IP: *.aster.pl 18.03.09, 18:59
    Nie jestem z Kozienic, to był tylko przykład; urodziłem się i
    mieszkam w Warszawie. To miasto jest tam samo "twoje" jak i tych np.
    Kozienic. Nie jesteś w niczym od nich lepsza. Nie jesteś ulepiona z
    lepszej gliny, tylko dlatego, że urodziłaś się w Warszawie. Nie
    należą ci się z tego tytułu żadne specjalne przywileje. Jeśli się
    będziesz napinać i puszyć na "warszawiankę", to tylko umacniasz
    postrzeganie nas w reszcie kraju jako zarozumiałych bufonów. A
    zaprzeczając konieczności budowy infrastruktury "peryferyjnej",
    potwierdzasz tylko jak bardzo jesteś zaściankowa.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 18.03.09, 19:12
    Tak, teraz już zmieniłeś miasto. Nie muszę się puszyć, bo jestem
    warszawianką. Dziwne, że ludziom z innych miast rozmowa o
    pochodzeniu z Warszawy zaraz się źle kojarzy. Najlepiej, żebyśmy się
    w ogóle nie przyznawali skąd jesteśmy. Otóż nic z tego. Czuję więź
    ze swoim miastem ( co jest oczywiste ) i będę ją wyrażać w sposób na
    jaki będę miała ochotę. Jeśli ty masz problem z tożsamością, to
    twoja sprawa. I zmień kierunek wycieczek personalnych.
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 18.03.09, 22:33
    Między przyznawaniem się do pochodzenia, a twierdzeniem, że jest się lepszym z
    racji tegoż pochodzenia jest gigantyczna różnica.

    Poza tym ludziom (zdziwisz się, ale tym z Warszawy też) nie przeszkadzają
    rozmowy o pochodzeniu z Warszawy, tylko twierdzenie, że tzw. "prawdziwi"
    warszawiacy są z definicji lepsi od tych, którzy nie mieli okazji urodzić się w
    stolicy. Niezależnie od ich stosunku do miasta i tego co dla stolicy zrobili. Bo
    to jest zwyczajnie głupie.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 18.03.09, 23:13
    Nie wiem, kto z piszących ( włącznie ze mną ) twierdzi, że jest
    lepszy, bo ja na taką wypowiedź jeszcze nie trafiłam. Każdy ma
    jakieś pochodzenie - rzecz jest w tym, żeby się tego nie wstydzić,
    ani nie ukrywać. Bo tu zakrada się fałsz. Poza tym z takich ludzi są
    słabi ambasadorowie własnych miast. Zamiast napisać coś pozytywnego
    o swoim mieście, wysyłają do nas informację: "tego miasta trzeba się
    wstydzić". Już kilka razy na innych forach gazety to ja musiałam
    tłumaczyć tym ludziom, że jest inaczej. I to ja...znajdowałam zalety
    ich miast i regionów. To chyba nie tak powinno być.
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 19.03.09, 22:14
    Jak dla mnie takie stwierdzenie, że miasto jest bardziej twoje niż kogoś kto
    przyjechał tu X lat temu oznacza wywyższanie się nad przyjezdnych. I jest
    wyjątkowo głupie. M.in. właśnie takie teksty powodują że ludzie uważają potem
    warszawiaków za buców i chamów.

    PS Zanim na mnie najedziesz, że nic takiego nie napisałaś, to chciałam zauważyć,
    że przyświadczyłaś gdy napisał to o tobie true born.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 19.03.09, 22:41
    Takie są fakty, które nie mają nic wspólnego z wywyższaniem się. Nie
    ma czegoś takiego jak bardziej twoje lub mniej twoje. Warszawa jest
    miastem, skąd wywodzą się warszawiacy. Tak samo, jak Kraków jest
    miastem, skąd wywodzą się krakowianie. To wy odbieracie to w
    histeryczny sposób. Przy czym to jest całkowicie normalne, bo taka
    jest rzeczywistość. Zresztą nie wiem dlaczego w dyskusji ze mną
    poruszyłaś akurat ten problem? Nigdy nie poruszałam kwestii "twoje-
    moje". To zagadnienie w dyskusji z "True born" dotyczyło zupełnie
    innej sprawy. Tam, to właśnie on zabraniał jednemu z warszawiaków
    używać zwrotu "moje miasto", co jest absurdalne. To właśnie takie
    zachowania nazywam histerycznymi. Jeśli chodzi o to, że ludzie
    uważają warszawiaków za buców i chamów, to już ich sprawa. Mogą
    uważać nawet za kosmitów. Ludzie myślą różne rzeczy i na to się nic
    nie poradzi. Bez tych wszystkich dodatków też by uważali za buców i
    chamów. Takie życie, taka rzeczywistość.
  • Gość: True born IP: *.aster.pl 19.03.09, 22:52
    "Jeśli chodzi o to, że ludzie uważają warszawiaków za buców i
    chamów, to już ich sprawa."

    A ja jednak myślę, że na ten wizerunek solidnie zapracowały właśnie
    takie nabzdyczone "Anie".

    "Mogą uważać nawet za kosmitów."
    Naprawdę zlewasz to jak ludzie cię postrzegają? Nie wierzę.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 19.03.09, 23:12
    Jak na razie, to nabzdyczony jesteś ty. Przynajmniej tak cię
    postrzegam od wczoraj. Możesz mnie odbierać jako nabzdyczoną, w
    kropki, w paski, a nawet w kratkę. Nie musisz ze mną dyskutować i
    nie musisz tego czytać. Sami sobie wybieramy dyskutantów. Dlatego ja
    zamykam dyskusję z tobą, ponieważ nie pasuje mi twoja agresja, którą
    widzę w twoich wypowiedziach. Dostosowuję się do twojej tonacji i
    jestem ( jak to ładnie ująłeś ) nabzdyczona. A ja nie lubię
    dyskutować w sposób agresywny. Dlatego przyjmij ze zrozumieniem, że
    nie będę ci odpisywać.
  • Gość: True born IP: *.aster.pl 19.03.09, 23:18
    No i obraziła mi się warszawska księżniczka. Szkoda.
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 19.03.09, 23:40

    > Takie są fakty,
    Ale jakie fakty? O co ci chodzi, bo nie łapię?

    > Nie ma czegoś takiego jak bardziej twoje lub mniej twoje
    To kurczę, czemu wcześniej zgodziłaś się, że miasto jest bardziej tych co się w
    nim urodzili?

    > Warszawa jest miastem, skąd wywodzą się warszawiacy
    Tylko chyba przeoczyłaś, że warszawiakiem jest każdy kto tu mieszka, a nie tylko
    ci co się tu urodzili.

    > Tam, to właśnie on zabraniał jednemu z warszawiaków
    Może zacytuj, w którym to miejscu zabraniał, bo jakoś tego nie widzę. Pytanie
    czy wykupił całą Warszawę, skoro chce ją rozwijać jedynie pod swoje potrzeby
    jeszcze zabranianiem nie jest. To ty robisz z igły widły.

    > Zresztą nie wiem dlaczego w dyskusji ze mną poruszyłaś akurat ten problem?
    Skoro podłączyłam się pod waszą dyskusję dotyczącą tego tematu to chyba logiczne
    jest, że wypowiadam się na temat a nie o problemie sadzenia marchewki
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 20.03.09, 00:03
    Co sądzę na temat rozmowy z tobą, napisałam wczoraj. To, że nie
    łapiesz zostało zauważone. Warszawiak jest tylko rodowity. Każda
    inna opcja to "wpuszczanie człowieka w maliny". Każdy z nas skądś
    pochodzi. Albo pies albo kot. Nie można być i psem i kotem, bo to
    nierealne. Zapytać się raczej trzeba, dlaczego ludzie z innych
    miast, którzy zdecydowali się zamieszkać w Warszawie, tak się
    wstydzą tych swoich miast? Dlaczego się do nich nie przyznają? To
    jest dopiero smutne. Lubię inne miasta i zdecydowanie uważam, że nie
    zasługują na taką konspirację. Ten temat już ze swojej strony
    zamykam.
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 20.03.09, 00:18
    LOL
    I ty krytykujesz osobiste wycieczki? Zabawne.

    Sorry, ale najpierw piszesz "takie są fakty", a potem negujesz cały mój post.
    Nie zgadzasz się z faktami, czy jak?

    Ktoś kto mieszka w Warszawie jest Warszawiakiem, czy ci się to podoba czy nie.
    To, że mieszkając X lat w stolicy ktoś uważa się za Warszawiaka nie znaczy że
    się wstydzi swojego pochodzenia, tylko że to miasto uważa za swój dom.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 20.03.09, 00:38
    Widzisz, reagujesz histerycznie. Ja piszę o faktach, ty o
    życzeniach. Z tobą dyskusja naprawdę nie ma sensu. Jeszcze raz ci
    piszę, że taka jest rzeczywistość. To nie jest powód do złości. Ty
    piszesz o podszywaniu się pod warszawiaka. Wierz mi, ja wiem kto to
    są warszawiacy - zwłaszcza ci przedwojenni - i mnie się to nie myli.
    Ani nikomu z miejscowych, kogo znam. Żegnam.
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 20.03.09, 18:18
    Gdzie ty widzisz histerię w moim poście? Nie dopisuj mi czegoś czego nie napisałam, a jak nie umiesz dyskutować bez uciekania się do manipulacji, to lepiej nie pisz wcale.

    Gdzie ja cokolwiek pisałam o podszywaniu się? Czy może to, że ktoś uważa się za mieszkańca danego miasta to podszywanie się? LOL Większej bredni dawno nie czytałam. Zmartwię cię, ale Warszawiak to mieszkaniec Warszawy, czy to się księżniczce Ani podoba czy nie.

    Poza tym na szczęście NIKT z rdzennych Warszawiaków, których znam (a znam ich sporo, bo mieszkam tu od urodzenia) nie myśli tak głupimi kategoriami jak ty i nie dzielą ludzi na lepszych i gorszych ze względu na miejsce urodzenia. Musisz obracać się w dziwnym środowisku, skoro dla ciebie o wartości człowieka decyduje miejsce urodzenia a nie to co człowiek sobą reprezentuje.

    PS Zdecydowanie wolę przyjezdnych, którzy coś dla tego miasta robią (np. wolontariat w MPW), niż rdzennych zajmujących się pluciem na innych na forum i robieniem stolicy czarnego PR.
  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 20.03.09, 18:29
    Ludzie w ciągu swojego życia potrafią mieszkać w trzech, a nawet
    czterech miastach. I co, za każdym razem są kimś innym? Zawsze piszę
    zgodnie z rzeczywistością. Inaczej to w ogóle nie ma co brać udziału
    w dyskusji. Leo Beenhakker też mieszka w Warszawie. I co, też jest
    warszawiakiem? Żegnam ostatecznie.
  • Gość: Ola IP: *.chello.pl 20.03.09, 19:19
    Już pisałam: warszawiak to mieszkaniec Warszawy, poznaniak to mieszkaniec
    Poznania, wrocławianin - Wrocławia, naprawdę tak ciężko to pojąć? Za każdym
    razem jak się przeprowadzasz do innego miasta stajesz się jego mieszkańcem.
    Uważasz, że jak ktoś urodził się dajmy na to we wspomnianych Kozienicach, po
    czym wraz z rodzicami wyjechał stamtąd w wieku lat pięciu to powinien całe życie
    uważać się za kozienitczanina? Bzdura.

    Nie rozumiem dlaczego dla ciebie jest takie dziwne, że ktoś czuje się związany z
    miastem, które wybrał na swój dom i w którym spędził ileś tam lat, nierzadko
    więcej niż w mieście urodzenia.


    PS Skoro zawsze piszesz zgodnie z rzeczywistością, to powiedz, gdzie w moim
    poście widzisz histerię. Bo na razie to IMHO usiłujesz głupio manipulować.
  • yavorius 18.03.09, 11:12
  • ritzy 18.03.09, 21:42
    troche podpuscic. Niestety, udalo mi sie nad podziw latwo.

    Wracajac do meritum. Niech mi ktos wytlumaczy, ale przekonywujaco,
    dlaczego dla NASZEGO miasta dobry jest ten nieustajacy naplyw
    ziomali. Ci co sledza troche sprawy "miejskie", wiedza, ze na
    swiecie podnosi sie alarm majacy na celu powstrzymanie
    niekontrolowanego rozrostu przedmiesc.

    Ziomal musi gdzies zamieszkac, musi dojechac do pracy i z powrotem,
    musi cos zjesc i zrobic zakupy, najlepiej w supermarkecie - bo
    taniej, a on przeciez przyjechal robic pieniadze. Zaspakajajac
    potrzeby ziomala, wladze miasta naciagaja do granic wytrzymalosci
    budzet i zamiast zabudowac raz-dwa pieknie Plac Defilad i, ogolnie,
    Srodmiescie, glowia sie, jak tu ulatwic ziomalowi przeprawe przez
    Wisle.

    A ziomal ma Warszawe w doopie. Jej tradycje, historie. Ostatnio
    mielismy na Forum dyskusje o komunikacji. Warszawiacy wyrazali zal,
    ze tradycyjne, od dziesiecioleci kursujace linie sa zmieniane,
    likwidowane itp. Ziomal na forum mowi: "a co mnie tradycja obchodzi?
    Co z tego, ze dana linia jezdzila ta samą trasą przez 40 lat? Coz to
    za argument! Ma byc wygodnie i tyle!"

    Podnosza sie w tym watku glosy oburzenia. Jak to, ziomale sa rownie
    wartosciowi, ba, a nawewt lepsi, niz warszawiacy! Moze i sa. Ja
    natomiast twierdze, ze przyjechal do nas element nie wyznajacy
    specjalnych wartosci - poza checia wzbogacenia sie. Ten wyscig
    szczurow w naszym miescie to przede wszystkim wlasnie oni,
    przyjezdni. Gdyby mieli w zyciu jeszcze inne cele - to by
    prawdopodobnie zostali u siebie i jako lokalni patrioci rozwijali
    swoje "male Ojczyzny".

    Czyli kto jest lepszy? Nie wiem. Ale nie mozna nie zauwazyc, ze
    warszawiak od dziecka stykajacy sie z koncertami, wystawami,
    artystycznymi plakatami, teatrami itp jest prawdopodobnie nieco
    bardziej rozwiniety (jesli chodzi o kulture) niz przyjezdny ziomal,
    w ktorego rodzinnym miasteczku/wiosce bylo jedno kino i dyskoteka.

    Konczac. Nie musze na forum wyznawac zasady politycznej poprawnosci.
    W zwiazku z tym pisze to, co mysle. Natomiast zauwazylem, ze wielu z
    oponentow czesto mowi to, co sądzą, ze "wypada" powiedziec,
    naczytawszy sie uprzednio Wybiorczej. Chcialbym Was tylko,
    postempaki, zachecic do rozejrzenia sie poza granicami. W Europie
    Zachodniej tez przyjmowano - na zasadzie politycznej poprawnosci -
    emigrantow, bez zadnych warunkow. Teraz, jak ci ostatni potworzyli
    getta i mnożą żądania, przerazone spoleczenstwa zastanawiaja sie,
    jak sie z tego nawarzonego piwa rakiem wycofac. Nasze ziomale to
    oczywiscie nie to samo co rozne Turki czy Araby. Ale pewne
    podobienstwo pozostaje.

    I ostatnie stwierdzenie: mnie naprawde Most Polnocny nie jest
    potrzebny. Podobnie jak i wiekszosc rdzennych warszawiakow nie mam
    po co jezdzic na Bialoleke w godzinach szczytu. Zas aby pojechac w
    weekend nad Zalew, wystarcza mi te mosty co sa. Zwlaszcza jakby je
    unowoczesniono i wyremontowano - za pieniadze wydawane
    na "peryferyjna infrastrukture".
  • Gość: True born IP: *.aster.pl 19.03.09, 08:46
    "Ja natomiast twierdze, ze przyjechal do nas element nie wyznajacy
    specjalnych wartosci - poza checia wzbogacenia sie. Ten wyscig
    szczurow w naszym miescie to przede wszystkim wlasnie oni,
    przyjezdni. "

    Jaki masz problem z bogaceniem się? Każdy,kto ciężko pracuje liczy
    na poprawę swojej sytuacji materialnej. Ty nie? Co w tym
    nagannego,ze ludzie chcą się bogacić? Bagatsi ludzie, to większe
    zakupy, a więc zysk dla gospodarki i większe podatki, a więc zysk
    dla budżetu miasta czy państwa. Wolałbyś, żeby przedmieścia
    Warszawskie zasiedlały chmary pozbawionych ambicji zawodowych i
    materialnych bezrobotnych nieudaczników..?

    "mnie naprawde Most Polnocny nie jest potrzebny."

    A argument o odciążeniu śródmieścia z ruchu tranzytowego przez
    budowę "mostów peryferyjnych" naprawdę cię nie przekonuje? Z takim
    mysleniem, to nie powstałby nawet Siekierkowski, gdyż może okazałby
    się zbyt peryferyjny dla rdzennych. Przecież rdzenni nie jeżdżą w
    godzinach szczytu z Wilanowa na Gocław. 30 lat temu peryferyjny był
    Grot. Stacja Metra Wilanowska to były niegdyś rogatki miasta, a tam
    gdzie, mieszkam na Bielanach były bagna wokół Puszczy Kampinoskiej.

  • ritzy 19.03.09, 22:58
    zgadzam sie czesciowo w tym jednym punkcie. Mosty na obrzezach
    miasta moga, podkreslam - moga (ale tego nie robia), odciazyc same
    miasto od ruchu tranzytowego. Ale to musi byc caly SYSTEM, kolego.
    Musza byc obwodnice, a mosty ich czescia skladowa. Jak na razie to
    tych obwodnic nie widze. Moze na EURO 2012 sie wyrobimy. Ale glowy
    bym nie dal.

    Natomiast co do bogacenia sie... Bogacmy sie, OK. Ale przy okazji
    rozwijajmy sie, wzbogacajmy ducha. Jak ktos tylko goni za kasa - w
    wyscigu szczurow - to o tym duchu zapomina.

    A czy ziomale placa tu podatki? Troche watpie. Aby zaoszczedzic 5
    groszy, oni nawet nie chca samochodow przerejestrowac.
  • Gość: True born IP: *.aster.pl 19.03.09, 23:16
    "Ale to musi byc caly SYSTEM, kolego.
    > Musza byc obwodnice, a mosty ich czescia skladowa."
    Pełna zgoda.

    "Bogacmy sie, OK. Ale przy okazji
    > rozwijajmy sie, wzbogacajmy ducha"

    Ducha rozwijać o wiele łatwiej, gdy dostatek wszelaki pod strzechą
    gości. Bo gdy pusto w portfelu i bida z każdego kąta wygląda, to
    problemem staje się czynsz, przeżycie dnia następnego, jedzenie,
    ubranie, a nie bilet do opery.

    "A czy ziomale placa tu podatki? Troche watpie."

    Spora część płaci. Rozumiem, że ci co płacą nie stanowią wg ciebie
    już takiego obciążenia dla rdzennych?


    "Aby zaoszczedzic 5 groszy, oni nawet nie chca samochodow
    przerejestrowac."

    W Warszawie jest przeokrutnie drogo więc nic dziwnego, że oszczędni
    szukaja tańszych rozwiązań. Pojedź sobie do Skandynawii czy np.
    Holandii, zobaczysz jak tam ludzie ( znacznie bogatsi!) liczą każdy
    grosz.
  • ritzy 19.03.09, 23:28
    Poruszylem sprawe nieplacenia przez ziomali podatkow, bo to Ty
    pierwszy napisales, ze jakzez to fajnie, że ziomale sa, bo bogaca
    sie i placa podatki dla mojego miasta. Ci co placa sa uczciwsi, ale
    przez to wcale nie sa ciekawsi. Tak na marginesie, uwazam
    nieplacenie podatkow w miejscu gdzie sie mieszka za wyjatkowe
    cwaniactwo, przechodzacer miejscami w zwykle ku...two.

    A co mnie Skandynawia obchodzi! Byles tam? I co, podobalo Ci sie?
    Chcialbys tak zyc jak oni?
  • Gość: True born IP: *.aster.pl 19.03.09, 23:53
    "Tak na marginesie, uwazam nieplacenie podatkow w miejscu gdzie sie
    mieszka za wyjatkowe cwaniactwo, przechodzacer miejscami w zwykle
    ku...two."
    Też uważam,że jest to nie fair.
    "Ci co placa sa uczciwsi, ale
    > przez to wcale nie sa ciekawsi."
    Paru ciekawych by się znalazło. Ja mam np. koleżankę z Limanowej.
    Przywozi mi świetne przysmaki regionalne ze swoich stron. Mam
    koleżankę z Kielc -paralotniarkę. Dzięki niej w zeszłym roku w
    wakacje latałem paralotnią. A moim dzieciakiem opiekuje się pani,
    która pochodzi z Ciechanowa. Złota kobieta.

    "A co mnie Skandynawia obchodzi! Byles tam? I co, podobalo Ci sie?"
    Chcialbys tak zyc jak oni?"

    Byłem, podobały mi sie autostrady, mosty i czystość.
    Nie. Nie chciałbym żyć jak oni.

    Dałem tylko przykład,że wszędzie ludzie w Europie oszczędzają (a
    zwłaszcza w bogatych krajach) i jak tylko mogą cos kupić taniej, to
    tak robią.
  • Gość: pmr IP: *.acn.waw.pl 19.03.09, 09:38
    Mam dla Ciebie dwie wiadomości:

    1. Most Połnocny powstanie
    2. Warszawa będzie coraz większa

    Oprócz narzekania, co Ty zrobiłeś dla swojego miasta?
  • dickers 19.03.09, 09:49
    niestety demokracja pozawala na rozwijanie patologii i tak się
    dzieje w naszym kochanym mieście...możemy się tylko bronić, tylko
    czy można skutecznie? czy można widząc na swoim piętrze w biurze te
    zacięte małomiasteczkowe ryje, co nawet nie potrafią odpowiedzieć na
    dzień dobry, co nie potrafią wychodząc z windy powiedzieć dziękuję
    albo chociaż do widzenia, co tylko potrafią szeptać po kontach jak
    upierd..ć kolegę z pokoju, itd. itp.
    a zresztą jak mówią bracia japończycy jeb.. mnie to
  • Gość: pmr IP: *.acn.waw.pl 19.03.09, 11:26
    Ciekawe, z jednej strony wymagasz kultury a z drugiej strony mówisz "ryje",
    "upier..." oraz "jeb...".

    Może mamy inne pojęcie kultury.


  • dickers 19.03.09, 12:52
    co by podkreślić wagę problemu :)
  • yavorius 20.03.09, 08:51
    ja to odnoszę wrażenie, że ciebie to chyba jakaś przyjezdna rzuciła
    i nie możesz tego przeboleć, hehehe.
    --
    dzierżbórr niezłe tapanko!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka