• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Przykłady folkloru warszawskiego

  • 10.04.09, 08:30
    Poszukuje elementów warszawskiego folkloru. Kiedyś była to gwara warszawska,
    Grzesiuk i Kapela Czerniakowska, Wiech, Bazar Różyckiego i Hala Mirowska.

    Dziś po napływie z prowincji warszawian (bo, jak pisał Wiech, warszawiakami
    ich nie można nazwać) ta specyfika kultury warszawskiej trochę zaginęła.

    A ja poszukuję miejsc, powiedzonek, zwrotów, piosenek, książek, strojów,
    zachowań, które są specyficzne dla tego jedynego w Polsce miejsca. I nie muszą
    to być podwórkowe ballady Grzesiuka, ale wszystko, co odróżnia moje miasto od
    innych w Polsce.

    Macie jakieś pomysły?
    Edytor zaawansowany
    • 10.04.09, 08:47
      Wg mnie jest takie coś, ale to chyba nie jest typowe wyłącznie dla Warszawy: zwyczaj nazywania miejsc nazwami, które z różnych względów straciły aktualność. W Warszawie np. Kercelak i Dworzec Południowy.
      Pomijam Rondo Babka (o które ciągle toczą się boje językowe) i zwykłe zmiany nazw ulic i placów na przestrzeni dziejów (ilu mieszkańców W-wy trafi dziś bez trudu na plac Keksholmski? :) )

      Ale podejrzewam, że w innych miastach też zasiedziali mieszkańcy używają starych nazw, na tej samej zasadzie.

      --
      Są 3 rodzaje meczów polskiej reprezentacji futbolowej :(
      ** Pierwszy mecz * Mecz ostatniej szansy * Mecz o pietruszkę **
    • 10.04.09, 12:27
      Rdzenni warszawiacy mówią plac Wilsona polską wymową, przez "w". Natomiast osoby
      niezorientowane w tutejszych zwyczajach, czytają w angielskiej wersji, przez "ł".

      Która jest poprawna? PWN twierdzi, że obie. "Możemy mówić [wilsona] (ze względu
      na zwyczaj ) lub [łilsona] (zgodnie z angielską wymową)" - pisze na stronach PWN
      Mirosław Bańko.

      Sprawę opisywała "GW" przy problemie z nazwą metra:
      "Specjaliści skłaniają się do uznania zwyczajowej wymowy. Prof. Jerzy Bralczyk
      dopuszcza obie formy, ale w metrze wolałby raczej słyszeć "Plac Wilsona".
      Podobnie prof. Andrzej Markowski, przewodniczący Rady Języka Polskiego, do
      której zwróciła się dyrekcja Metra. - Już od czasów przedwojennych wymawia się
      plac Wilsona przez "w". Tak też powinien brzmieć komunikat w metrze - powiedział.

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34884,2265776.html
      • Gość: Ania IP: *.aster.pl 10.04.09, 12:57
        Wymawiam zawsze "ł". Po prostu stosuję wymowę oryginalną. Obie formy
        są poprawne. Jednak ma rację też profesor, który woli słyszeć formę
        spolszczoną.
        • 10.04.09, 13:07
          Po czym poznać Polaka od Żyda?
          Polak mówi "siedem up", a Żyd "sewen ap".
          --
          Poczytaj o czym dyskutuje elita
          • Gość: Ania IP: *.aster.pl 10.04.09, 13:14
            Też mówię "sewen ap". Rozumiem twój żart, ale nie przesadzajmy.
          • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 10.04.09, 13:57
            a kto mowi "ZUP"
          • Gość: Alik IP: *.xdsl.centertel.pl 11.04.09, 01:42
            Uzman a ja mam podejrzenia że ty nie jesteś polakiem
        • 10.04.09, 13:08
          grzesiuk i owszem.
          całą reszta ma tyle wspólnego Z FOLKLOREM co nie przymioerzając MAZOWSZE Z
          muzyczką ludową.
          taka więcej CEPELIA.
        • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 10.04.09, 13:58
          > Wymawiam zawsze "ł". Po prostu stosuję wymowę oryginalną

          a co z Łoszingtonem?
          • 10.04.09, 14:01
            Dobre pytanie. A skwer Hówera, Huwera czy Hoovera?
            • 10.04.09, 16:34
              Na skwerze Hoovera powinna stanąć restauracja "U Hopfera".
          • Gość: Ania IP: *.aster.pl 14.04.09, 20:25
            Wiem, wiem. Waszyngton już "się zadomowił".
        • Gość: Robert IP: *.aster.pl 10.04.09, 20:57
          cyt "Wymawiam zawsze "ł". Po prostu stosuję wymowę oryginalną"
          nie jest to wymowa orginalna, bo w wymowie orginalnej nie ma odmiany
          przez polskie przypadki
          • Gość: Ania IP: *.aster.pl 15.04.09, 20:44
            Chodziło mi o wymowę fonetyczną. Jak widać to było trudne do
            zrozumienia.
            • Gość: Robert IP: *.aster.pl 16.04.09, 18:58
              nie grzeszysz zbyt wielką kulturą dyskusji
              • Gość: Ania IP: *.aster.pl 16.04.09, 19:11
                Grzeszę, ale czasami ręce opadają, jak trzeba tłumaczyć rzeczy
                oczywiste.
                • Gość: Robert IP: *.aster.pl 16.04.09, 21:37
                  nie grzeszysz i na dodatek się zaplątałaś, bo w fonetycznej wymowie
                  orginalnej nie ma "a" na końcu
                  • Gość: Ania IP: *.aster.pl 16.04.09, 21:48
                    Bądź uprzejmy nie uczyć kogoś kultury i oceniać czy ktoś ją ma czy
                    nie, bo właśnie to do kultury nie należy.
                    Piszemy nie o końcówce "a", tylko o głosce początkowej. Tego dotyczy
                    problem i tego dotyczyła moja wypowiedź.
    • 10.04.09, 13:41
      Znalazłem bardzo ciekawy wątek dotyczący gwary warszawskiej, a konkretnie
      praskiej. Jeżeli kogoś interesuje ten nurt poszukiwań, polecam lekture:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=34647419&v=2&s=0
    • 10.04.09, 14:09
      Może to nie dokładnie "folklor", ale znalazłem ciekawy artykuł przedrukowany za
      "Życiem Warszawy" o mitach miejskich (trochę z przymrużeniem oka) - klątwa
      Błękitnego wieżowca, przeklęte skrzyżowanie, cud na nowolipkach itd.

      Gdyby ktoś znał jeszcze inne tego typu historię, to proszę wpisywać.
      • 10.04.09, 14:10
      • Gość: Maja IP: *.chello.pl 10.04.09, 20:07
        Przed "Szczytem wszystkiego" (czyli szczytem Rady Europy w 2005 r) krążyły po
        Warszawie opowieści o tym, że terroryści wysadzą metro. Podobno ktoś w jakiś
        sposób pomógł pewnemu śniademu cudzoziemcowi (oddał znaleziony portfel, itp), a
        ten w zamian ostrzegł go, żeby w trakcie szczytu nie korzystał z metra. Ja
        słyszałam to od koleżanki z pracy, był też taki wątek na tym forum.
    • 10.04.09, 18:20
      polecam adres - Łazienkowska 3. Tam wciaz bije serce tego miasta.

      --
      p. Ritzy, konsument podupadły
      • Gość: xxx IP: *.acn.waw.pl 10.04.09, 18:26
        Tam? Przecież tam jest ten syf, stadion ległej?
        • Gość: masa IP: *.chello.pl 11.04.09, 07:52
          Ten od buraków w dresach?
      • Gość: Brak nicka IP: 67.159.45.* 10.04.09, 20:37
        ritzy napisał:

        > polecam adres - Łazienkowska 3. Tam wciaz bije serce tego miasta.

        Tu rozmawiamy o folklorze warszawskim, nie Błonia, Sochaczewa czy innego
        zadupia. Warszawski klub to jest przy Konwiktorskiej 6
        • Gość: bolek & lolek IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.09, 22:28
          Jestem rodowity i
          - nie używam starych nazw: nie mówię marchlewskiego na jana pawła,
          swierczewskiego na solidarnosci ani dzierzynskiego na bankowy
          - uzywam oryginalnych nazw: czyli łilsona a nie wilsona i de gola a nie de gauella

          • Gość: Alik IP: *.xdsl.centertel.pl 11.04.09, 00:58
            Rodowity ???? z Sochaczewa czy z innej wiochy. My w Warszawie zawsze mówiliśmy
            na pl. Dzierżyńskiego FELIKS PAC pozostałe ulice przez ciebie wymienione
            nazywaliśmy i nazywamy ???
            No właśnie pomyśl matołkowata warszawko ???????????????????????????
            Nie wiesz ??? No cóż w tym mieście trzeba się urodzić.
          • 11.04.09, 01:17
            Rodowity ale z skąd bo tego nie określiłeś napływie.
            Nie mów o rzeczach o których Ty i tobie podobni nie mają zielonego pojęcia. Od
            kiedy powstał pl.Wilsona warszawiacy zawsze mówili Łilsona i tak ma być bo to
            nasz plac, Tylko Nasz Warszawski. Tylko napływy i wsioki są cholernie poprawne i
            łykają nowe nazwy przygłupów z komisji nazewnictawa jak młode pelikany Tobie
            pewnie przeszkadza Rondo Żaba i Rondo Babka . Wybacz ale nie chcę Ciebie tu w
            moim mieście. Albo się dostosuj albo żyj na marginesie napływie i nigdy pod
            żadnym pozorem nie zaskomlij nawet ,że jesteś rodowity
            chyba że podasz do wiadomości skąd.
            PS.
            Miejsce urodzenia nie czyni WARSZAWIAKIEM
            --
            „I stworzył sobie człowiek boga na obraz i podobieństwo swoje” – Ian Anderson
            Jethro Tull
            • 11.04.09, 01:35
              Tak mnie zdenerwował ten napyw że i ja zgłupiałe m OCZYWIŚćęWILSONA a nie żadne
              Ł . Jeszcze raz się kajam ale czytając i słysząc na co dzień itp. bzdury w moim
              wieku można zdurnieć . A pro po według statystyk po wojnie w Warszawie pozostało
              21% rodowitych warszawiaków. Pytanie To skąd nagle taka masa ludzi twierdzi że
              jest rodowita.
              Miejsce urodzenia nie czyni Cię warszawiakiem
              --
              „I stworzył sobie człowiek boga na obraz i podobieństwo swoje” – Ian Anderson
              Jethro Tull
              • 13.04.09, 10:55
                O jaaa.... wyższa pie...ncja... :))

                --
                w-wielkim-miescie.blogspot.com/
              • Gość: xxxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 22:44
                To w takim razie co Cię czyni?
                Ja urodziłam się w Warszawie, moi rodzicie, dzadkowie z obu stron
                jak i pradziadkowie również. I mówię plac Łilskona, nie Wilsona.
                Jakim prawem wypisujesZ tu swoje patetyczne wywody w kwestii bycia
                bądź nie bycia Warszawiakiem??? Wnioski wyciągasz po tym jak kto
                wymawia nawę placu? ulicy? Śmieszny jesteś...
                Lepiej nawiąż do tematu bo jeśli szukasz zwolenników swoich teorii
                no nie na tym forum.
      • Gość: Alik IP: *.xdsl.centertel.pl 11.04.09, 01:44

        Proponuję żeby napływ najgorszego sortu się nie odzywał .
        Jeśli masz jakieś ad. rem to poczytaj sobie własne posty
      • Gość: ALIK IP: *.xdsl.centertel.pl 11.04.09, 01:51
        ritzy napisał:

        > polecam adres - Łazienkowska 3. Tam wciaz bije serce tego miasta.
        >
        Proponuję żeby napływ najgorszego sortu się nie odzywał .
        Jeśli masz jakieś ad. rem to poczytaj sobie własne posty
    • 11.04.09, 13:23
      Szkoda, ze wątek, który w swym załozeniu miał wskazywać pozytywne przykłądy
      folkloru warszawskiego, kończy się jak zwykle, napie...nką rodowitych
      warszawiaków z przyjednymi.

      Nie chcę włączac się ten spór, zacytuję jedynie wpis z innego forum w tym
      temacie. petrokles napisał:

      "przyjezdni wytworzyli pewien specyficzny typ Nowego warszawiaka, mającego słomę
      w butach, korzenie gdzieś na wsi, a ambicje wielkomiejskie. Stąd ten
      niepohamowany pęd do stanowisk, dążenie do sukcesu po trupach, za wszelką cenę,
      stąd też tyle chamstwa na ulicach (kierowcy) i na chodnikach - taki jest styl
      zycia przyjezdnycvh - rozpychać się łokciami i zadeptać słabszych bez litości.
      Dlaczego? - Bo często nie mają dokąd wracać. Na ojcowej roli osiedli bracia,
      szwagroszczaki i dalsza rodzina.

      Prawdziwi warszawiacy nie mają takiego przymusu - oni (tzn. my) są u siebie.

      kogo nienawidzą w innych miastach - prawdziwych Warszawiaków, czy tych z nowego
      nabioru - chamskich i chcących wszytkim innym (w tym także krajanom z rodzinnych
      wsi) okazać swoją wyższość - że są ze stolicy. Prawdziwy Warszawiak ma stolicę
      we krwi i nie musi się z tym obnosić. Nowy Warsiawiak musi, żeby innym imponować
      czymkolwiek, choćby miejscem zamieszkania.

      W tym kontexcie prawdziwe jest powiedzenie, że Warszawa to największa wieś na
      świecie. Mało nas - Warszawiaków od pokoleń w morzu przyjezdnych - choćby
      urodzonych już w Warszawie, ale mentalnie przyjezdnych, dla których Warszawa to
      blokowisko na peryferiach i jakieś pobliskie centrum handlowe, no i Starówka, na
      której kiedyś byli. Tyle."

      Dlatego prawdziwy warszawiak ma w d*pie kłótliwych, rozpychających się łokciami
      i pędzącymi z klaksonem po ulicach "warszawiaków z oranego". I nic niekomu nie
      musi udowadniać. I dlatego ta dyskusja wydaje mi się niepotrzebna. Miło nam was
      gościć buraki, ale zachowujcie się z klasą. nie wiecie jak to patrzcie i uczcie
      się od nas. Koniec w temacie importu ze wsi.
      • Gość: Bolek & Lolek IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.04.09, 14:48
        To żadna wojna tylko bełkot zakompleksionych prostaków.
        Jeżeli Alikowi albo innemu bucowi lepiej się robi po stwierdzeniu, że jestem ze
        wsi to bardzo dobrze. Mi to zwisa.
        Bycie Warszawiakiem to dla mnie żadne wyróżnienie, równie dobrze bym się czuł
        jakbym zamiast na Muranowie wychował się w Murowanej Piwnicznej.

        • Gość: HAsch IP: *.chello.pl 14.04.09, 14:25
          ..amen..
      • 14.04.09, 16:04
        mikolaj.stawrogin napisał:

        > wątek, który w swym załozeniu miał wskazywać pozytywne przykłądy
        > folkloru warszawskiego, kończy się jak zwykle, napie...nką rodowitych
        > warszawiaków z przyjednymi.

        Jak folklor, to folklor :)

        --
        Są 3 rodzaje meczów polskiej reprezentacji futbolowej :(
        ** Pierwszy mecz * Mecz ostatniej szansy * Mecz o pietruszkę **
      • 14.04.09, 20:00
        mikolaj.stawrogin napisał:

        Miło nam was
        > gościć buraki, ale zachowujcie się z klasą. nie wiecie jak to
        patrzcie i uczcie
        > się od nas.

        Jeśli według Ciebie klasą jest nazywanie innych 'burakami', to ja
        pie..olę taką klasę.

        --
        w-wielkim-miescie.blogspot.com/
        • 15.04.09, 14:01
          Burak - to zdrowe warzywo :)
          --
          "Tęsknię za deszczem w Santo Domingo"
    • 16.04.09, 16:30
      niedlugo zdobede "Gawędy o Warszawie" Thugutta, widzialam ja tylko przez kilka
      sekund (etymologia nazw starych ulic Warszawy), ktos czytal? cos ciekawego?
      --
      "po ćwiartce dobrego alkoholu czuję się jak rzeźba"
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.