Dodaj do ulubionych

Autostrada do stolicy bez dobrych dojazdów

28.04.09, 10:32
Będzie cud jak te odcinki "się zejdą".
Edytor zaawansowany
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 10:55
    przy okazji budowy autostrady przez Warszawe

    o prawdziwej autostradzie i jej wykorzystanie dla Polski i
    wojewodztwa - nigdy nie mysleli - bo i po co ??

    lobby betonowe zarobilo swoje - a wygoda podatnikow - co ich
    obchodzi ??
  • Gość: Misiek IP: *.sds.uw.edu.pl 30.04.09, 12:39
    No to pieknie wymyslone...

    W Pruszkowie będzie Sajgon jak tysiąc sk..

    Bezpłatna powinna być do grodzia i powinien być zjazd na Brwinów...

    A tak wszystko będzie stało w Pruszkowie...
  • sibeliuss 28.04.09, 11:03
    Dlaczego u nas musi być wszystko robione od końca i po łebkach?
    Czy taka niedokończona autostrada ma sens? Czy korek w Strykowie
    nikogo niczego nie nauczył? Dlaczego w tych instytucjach pracują
    młoty a nie specjaliści z prawdziwego zdarzenia i wykształcenia?
    Czy otwarcie na Europę nic nie dało? Ci ludzie jeźdżą po świecie i
    widzą do jasnej Anielki, że można i że to się sprawdza - dlaczego
    nie przeszczepiają tych pozytywnych działań na polski grunt. No ręce
    opadają. A pan Struzik to chyba już jest zmęczony na tym stołku,
    nieprawdaż?
    --
    umiarkowani hedoniści
    foty, foty, i jeszcze raz foty
  • simonh 28.04.09, 12:45
    faciu, jaka niedokonczona autostrada ? czemu powtarzasz glupoty po
    jakims durniu ? Jesli nie bedzie trawy lub jakiegos ogrodzenia w
    momencie mistrzostw to co, swiat sie zawali ? Po prostu po
    mistrzostwach dokonczą. Skad w ogole ta cezura czasowa, czy te
    autostrady maja byc tylko na Euro czy na dziesiatki lat ? Na
    zachodzie autostrade buduje sie w 5 lat, u nas niektore juz nawet
    szybciej (od momentu zaplanowania). To dlugi i skomplikowany proces.
    Wejdz na nasze strony skyscrapercity i siskom to zobaczysz na czym
    polega budowa drog i nie pieles glupot za pismakami.
  • Gość: Piotr Jerzy IP: *.pool.einsundeins.de 30.04.09, 10:09
    sibeliuss ma rację! Faktem jest, że tak bzdurnie przemyślanych
    projektów autostrad, jakie buduje się w Polsce, czy takiej fuszerki
    w wykonaniu (remonty nawierzchni na A2 już po dwóch latach
    użytkowania) to jeszcze nigdzie za granicą nie spotkałem.
    Niedorzeczność projektów i założeń funkcjonowania polskie
    autostrady wyssały chyba z mlekiem matki. Zadajmy sobie jedno
    jedyne logiczne pytanie: po co w ogóle na świecie buduje się
    autostrady i do czego powinny one służyć? Otóż na świecie
    autostrady buduje się po to, żeby dojechać z jednego miejsca do
    drugiego a) możliwie jak najszybciej, b) bezpiecznie, c) wygodnie,
    d) odciążając maksymalnie ruch lokalny! A u nas co? U nas wyszło
    jak zawsze:

    a) SZYBKOŚĆ: owszem, polskie autostrady nie mają jednopoziomowych
    skrzyżowań, na których trzeba by się zatrzymywać na światłach! Na
    szczęście, bo w tym kraju już żaden absurd mnie nie zadziwi. Ale
    brak skrzyżowań jest niestety ich jedyną zaletą. Jeśli wymyśla się
    na świecie drogi służące do możliwie szybkiego poruszania się, to u
    nas wygląda to tak: zatrzymuj się na bramkach poboru opłat mniej
    więcej co 50 km!!!! I czekaj 2-5 minut, aż zapłacisz i pojedziesz
    dalej! Kto wymyślił taką bzdurę? Na świecie na autostradach się
    jeździ panowie, nie stoi! W Niemczech zupełnie za darmo i bez
    przystanków. W Austrii czy w Czechach raz na rok człowiek kupuje
    winietę i od tego czasu może jeździć, też bez zatrzymywania się co
    krok. Nawet we Francji, gdzie płaci się za używanie autostrady
    każdorazowo na bramkach, bramki porobione są na wjazdach i
    wyjazdach z autostrady, więc kierowca musi zatrzymać się tylko dwa
    razy, nawet pokonując setki kilometrów drogi do Paryża. Ale w
    Polsce nie można było budować punktów poboru opłat na zjazdach, bo
    to pewnie zbyt mądre, winiet też nie można było wprowadzić, bo to
    pewnie zbyt proste. U nas wszystko musi być inaczej, za każdym
    razem koło wymyślane jest od nowa, bo niby nasze polskie koło
    będzie bardziej okrągłe. Efekt (jak już po dziesięcioleciach męki
    A2 będzie wreszcie gotowa, bo pod Poznaniem zaczęliśmy budowę
    jeszcze chyba za Gierka): jadąc w przyszłości A2 od granicy z
    Niemcami do Warszawy będziemy się zatrzymywać pewnie z 8-9 razy!!!
    Zamiast autostrady będziemy mieli nasze polskie STOP and GO.

    b) BEZPIECZEŃSTWO: jak już się buduje te podłe autostrady, to
    chociaż zaoszczędzimy na pasie awaryjnym (jak ma to miejsce na
    długich odcinkach A4), co nie? A jak zepsuje się jakiś pojazd, to
    ten pojazd - pomyślawszy zawczasu - zepsuje się właśnie tam, gdzie
    akurat jest przewidziana do tego celu zatoka! Nieprawdaż panowie
    eksperci, panowie mądrzy inżynierowie? I tak zepsute czy uszkodzone
    pojazdy blokują samą jezdnię. A potem się słyszy w radiu: Uwaga
    kierowcy, ruch na autostradzie A4 pomiędzy ... jest całkowicie
    zablokowany z powodu wypadku! Tir najechał na stojący na
    autostradzie samochód osobowy marki... Włos się na głowie jeży. I
    zamiast bezpieczeństwa na okrągło mamy meldunki i tragicznych w
    skutkach wypadkach. Takie typowe, swojskie rozwiązanie.
    Zaoszczędziliśmy pieniędzy. Koszty leczenia ofiar wypadków
    drogowych i koszty napraw pojazdów czy kupna nowych w przypadku
    kasacji pojazdu po wypadu absolutnie nikogo nie interesują. Ludzkie
    tragedie również nie. Bo jak mawiali w Związku Radzieckim u nas
    ljudej mnoga!

    c) WYGODA: możliwość częstego wjazdu i wyjazdu z autostrady w wielu
    miejscach - jest na świecie standardem. W Niemczech w rejonach przy
    gęściej zaludnionych miastach (akurat nie ma już w Polsce większego
    miasta niż Warszawa) często spotyka się kawałki autostrad, gdzie
    kolejne wjazdy i wyjazdy oddalone są od siebie o mniej niż
    kilometr! Ludzie wjeżdżają tam, gdzie mają najbliżej, tam gdzie im
    wygodnie, nie tracąc czasu na zbędne objazdy i odciążając przy tym
    ruch lokalny. Ale u nas nie, u nas przecież nie można rozsądnie i
    wygodnie dla ludzi! W odległości do 30 km od stolicy powstaną całe
    dwa węzły trasy A2. Zresztą po co przejmować się tym motłochem i
    jego wygodą? Niech spadają na drzewo i nie zawracają głowy swoimi
    głupotami. My tu jesteśmy pany, urzędnik ważny jest i ma swój
    majestat! Nie pętać mu się więc pod nogami. W końcu petent jest dla
    urzędnika, a nie odwrotnie. A urzędnicy ciężko pracują, muszą
    dobrze zaplanować autostrady i wykonać do tego celu skomplikowany
    proces myślowy.

    d) ODCIĄŻENIE RUCHU LOKALNEGO: pobieranie tak wysokich opłat
    prowadzi tylko do jednego: większości rodaków na nie zwyczajnie nie
    stać! Ludzie dalej korzystają więc z dróg lokalnych i zapychają
    miasta i miasteczka, a po autostradach jeżdżą biznesmeni, śmietanka
    towarzyska i zagraniczni turyści. Ale ci za to mają wygodę.

    Jeszcze jedno: dla przykładu w Hiszpanii buduje się ROCZNIE tyle
    autostrad, ile w Polsce drogowcy zbudowali przez ostatnie
    dwadzieścia lat, czyli od upadku komunizmu!!!

    Ale u nas w tym czasie chyba tylko ucho się oberwało. Temu misiu...
    Pozdrawiam
  • Gość: Włodek z Poznania IP: *.icpnet.pl 11.05.09, 13:23
    Gość portalu: Piotr Jerzy napisał(a):
    > takiej fuszerki
    > w wykonaniu (remonty nawierzchni na A2 już po dwóch latach
    > użytkowania) to jeszcze nigdzie za granicą nie spotkałem.

    Skrzyżowanie A72 i A4 koło Chemnitz, wybudowane w 2001, remontowane w 2004 -
    fuszerka.
    Odcinek A7 od granicy pod Bratysławą do A4 łączącej Węgry z Wiedniem, wybudowane
    w 2007, remontowane w 2008 - fuszerka.

    Fuszerki zdarzają się wszędzie. Tyle, że Autostrada Wielkopolska po prostu
    przechytrzyła się - liczyła na znacznie mniejszy ruch ciężarowy, a po wyroku
    uznającym płatność za winietę ciężarową jako wystarczającą do uprawnienia do
    wjazdu na płatne autostrady ruch ciężarowy wzrół kilka tysięcy procent, gdyż
    samochody nie przeładowane zaczęły korzystać z A2 (przeładowane wciąż jeźdżą
    równoległą starą 2-ką, gdyż na wjazdach na bramkach na A2 są wagi).

    Tak czy inaczej, dali ciała. Nie dowiedzielibyśmy się o tym jednak bez
    gwałtownego zwiększenia ruchu, czego nikt się nie spodziewał.

    > a) SZYBKOŚĆ: owszem, polskie autostrady nie mają jednopoziomowych
    > skrzyżowań, na których trzeba by się zatrzymywać na światłach! Na
    > szczęście, bo w tym kraju już żaden absurd mnie nie zadziwi. Ale
    > brak skrzyżowań jest niestety ich jedyną zaletą. Jeśli wymyśla się

    Znam autostrady Czech, Słowacji, Węgier, Austrii, Niemiec, Holandii, Danii,
    Belgii, Anglii, Szkocji, Francji i Włoch. Z tych autostrad lepsze są JEDYNIE
    autostrady holenderskie i niemieckie zbudowane w latach 90-tych i tej dekadzie.
    Pozostałe ustępują jakością p o l s k i m a u t o s t r a d o m!
    I do tego z autostrad budowanych z opłatami za jazdę, a nie winietę (to Polacy
    odrzucili negując masowo plan ministra Pola) polskie autostrady są n a j t a ń
    s z e !!!

    > nas wygląda to tak: zatrzymuj się na bramkach poboru opłat mniej
    > więcej co 50 km!!!! I czekaj 2-5 minut, aż zapłacisz i pojedziesz

    Bez wątpienia to kuriozum. Takie coś można zrozumieć na końcówkach odcinków
    płatnych przed bezpłatnym (Nagradowice i Gołuski), ale między Wrześnią i Koninem
    to skąpstwo AW S.A. i nic więcej. Na szczęście zmiany są już w planach.

    > jeździ panowie, nie stoi! W Niemczech zupełnie za darmo i bez
    > przystanków.

    Taki drobiazg - Niemcy to 6krotnie bogatszy kraj, gdzie nie było k9omuny, gdzie
    centrale mają Mercedesy, Krupsy i inne takie.

    > W Austrii czy w Czechach raz na rok człowiek kupuje
    > winietę i od tego czasu może jeździć, też bez zatrzymywania się co
    > krok.

    Minister Pol też proponował. Tyle, że wszyscy go wyśmiali. Proponował wejście na
    "czeską drogę" z dziesięcioletnim opóźnieniem. Tam też najpierw obłożono
    winietkami istniejące drogi przelotowe, a potem zaczęto budowy na dużą skalę.
    Ale Polacy powiedzieli "nie". Do tego jak powstały Czechy w 1993, to był to kraj
    2xbogatszy od Polski, za komuny byli jeszcze zamożniejsi. Ale i obecnie mają o
    50% wyższe PKB.

    > Nawet we Francji, gdzie płaci się za używanie autostrady
    > każdorazowo na bramkach, bramki porobione są na wjazdach i

    Są odcinki bezpłatne i wtedy jest tak jak pod Poznaniem z obu stron bezpłatnego
    odcinka. Tak samo jest w Hiszpanii, czy Włoszech (np Wenecja-Padwa).

    > będzie bardziej okrągłe. Efekt (jak już po dziesięcioleciach męki
    > A2 będzie wreszcie gotowa, bo pod Poznaniem zaczęliśmy budowę
    > jeszcze chyba za Gierka):

    Czyli na krechę. Budowę za swoje pieniądze zaczęliśmy dopiero od drugiej połowy
    lat 90-tych. Wcześniej naszego kraju nie było stać na autostrady. I możne
    jedynie powiedzieć, że skoro tak wiele przybyło samochodów, to należało uczynić
    kupowanie i posiadanie samochodów droższym - byłyby mniejsze korki, a szybsza
    budowa dróg dzięki podatkom. Ale - ja przynajmniej tak nie uważam - nie jest to
    chyba właściwe w Polsce myślenie (może Chińczykom by odpowiadało).

    > jadąc w przyszłości A2 od granicy z
    > Niemcami do Warszawy będziemy się zatrzymywać pewnie z 8-9 razy!!!

    Nie będzie. A2 od Nowego Tomyśla do granicy oraz od Konina do Warszawy będzie
    miała opłaty na bramkach od razu, natomiast A2 od Konina do Nowego Tomyśla
    będzie stopniowo przebudowywana, a za 3 lata Poznań będzie miał bezpłatną
    obowodnicę autostradową od wchodu, południa i zachodu.

    > b) BEZPIECZEŃSTWO: jak już się buduje te podłe autostrady, to
    > chociaż zaoszczędzimy na pasie awaryjnym (jak ma to miejsce na
    > długich odcinkach A4), co nie? A jak zepsuje się jakiś pojazd, to
    > ten pojazd - pomyślawszy zawczasu - zepsuje się właśnie tam, gdzie
    > akurat jest przewidziana do tego celu zatoka!

    Bzdura!

    GDZIE na A4 jest takie miejsce? Ile kilometrów? Jeżdżę bardzo regularnie z
    Poznania przez Wrocław na Śląsk i do Krakowa, czasem dalej. Ja przypominam sobie
    wyłącznie krótki odcinek (może 300 m) przed zachodnim podjazdem pod Górę Św.
    Anny. Polskie autostrady należą do najszerszych i najbezpiecziejszych w Europie.

    > zablokowany z powodu wypadku! Tir najechał na stojący na
    > autostradzie samochód osobowy marki... Włos się na głowie jeży.

    Włos się jeży, że ludzie mając 2 km do parkingu zatrzymują się na autostradzie
    na pasie awaryjnym i sikają do rowu. Czuję się jakbym pochodził z III świata.

    > kolejne wjazdy i wyjazdy oddalone są od siebie o mniej niż
    > kilometr! Ludzie wjeżdżają tam, gdzie mają najbliżej, tam gdzie im
    > wygodnie, nie tracąc czasu na zbędne objazdy i odciążając przy tym
    > ruch lokalny. Ale u nas nie, u nas przecież nie można rozsądnie i

    Oczywiście masz rację, ale oczywiście nie do końca. Nie pomyślałeś głębiej.
    Jedną z najdroższych rzeczy w budownictwie drogowym jest budowa węzłów, to 70%
    więcej prac ziemnych niż przy zwykłym wiadukcie nad autostradą, to ileś tak
    więcej materiałów, robocizny itd. a potem jeszcze etatów do obsługi punktów
    opłat. Szacuję, że można przyjąć - za jedne pieniądze budujemy 100 km i 3 węzły,
    albo 85 km i 4 węzły. Co wybierasz przy obecnej ilości autostrad i ekspresowych
    w Polsce?
    Na A2 Poznań - Września jest zjazd Poznań Krzesiny i Września. Między nimi przez
    50 km nic. Ale już zaplanowane są 3 zjazdy (okolica południowo-wschodnia to
    najmniej zurbanizowany kierunek wokół Poznania), z czego jeden powstanie już w
    ciągu 3 lat.

    > d) ODCIĄŻENIE RUCHU LOKALNEGO: pobieranie tak wysokich opłat
    > prowadzi tylko do jednego: większości rodaków na nie zwyczajnie nie
    > stać! Ludzie dalej korzystają więc z dróg lokalnych i zapychają
    > miasta i miasteczka, a po autostradach jeżdżą biznesmeni, śmietanka

    Jeżdżę autostradą do pracy 70 km pod Poznań. Zdziwiłbyś się jak normalną drogą
    stała się autostrada.
    Parę lat temu jechałem pociągiem z Katowic do Poznania. Jechało ze mną dwóch
    chłopaków. Ściągali samochód ze Szczecina i planowali powrót pod Kraków.
    Kombinowali przez 20 min. jak ominąc płatną A4 za 11 PLN. Tak dyskutowali, aż im
    się piwo skończyło, więc jeden skoczył do Warsu kupując 2 puszki, każda po 8 PLN
    ;-)))

    > Jeszcze jedno: dla przykładu w Hiszpanii buduje się ROCZNIE tyle
    > autostrad, ile w Polsce drogowcy zbudowali przez ostatnie
    > dwadzieścia lat, czyli od upadku komunizmu!!!

    Ile razy PKB Hiszpanii jest wyższe od polskiego? Od jak dawna jest tak wysokie?
    Od jak dawna Hiszpania jest w UE? Ile budowali Hiszpanie przed wstąpieniem do UE?
  • Gość: Włodek z Poznania IP: *.icpnet.pl 11.05.09, 12:41
    Są w Polsce pozytywne przykłady (Wielkopolska, Opolszczyzna, Małopolska, Śląsk),
    ale są i oddziały GDDKiA, na których obszarze dogadanie nowych inwestycji ze
    starą siecią krajową, czy wojewódzką idzie dramatycznie (i nie twierdzę, że
    GDDKiA jest zawsze winne), jak oddział łódzki ze Strykowem i nieprzygotowanymi
    drogami A2 Stryków-Łowicz-Sochaczew oraz Stryków-Brzeziny, jak toruński i
    tamtejszy metr różnicy poziomów na zjeździe z A1, jak szczeciński i tamtejsza
    Autostrada Poznańska mijająca się o 1 metr w poziomie między dwoma krańcami
    nowobudowanej drogi, jak wrocławska i skleroza przy dopięciu szczegółów
    wytyczania przebiegu S-5, która sprawia, że w Wielkopolsce w tym roku rusza
    budowa kilku odcinków na łącznie 70 km, a tam ponownie wytyczają przebieg.
    Ale metodą również PO stała się centralizacja zamiast zmian funcjonowania,
    zamiast nowych metod motywacyjnych, zamiast przejścia na zarządzanie projektowe
    i budżetowanie etapów.
  • Gość: cspostrzega IP: 193.111.166.* 28.04.09, 11:15
    Jeśli ten kawałek autostrady do Strykowa buduje państwo to przejazd
    powinien byc darmo !!!
    chyba, że zrobia znowu żenadę jak z A4 od Krakowa do Katowic, gdzie
    zbudowało państwo, a oddali w dzierżawę kolegom a Stalexportu.
  • simonh 28.04.09, 12:47
    co za bzdury ! Kto oddal jakim kolegom ? czy ty w ogole wiesz o czym
    piszesz. Ta droga zbudowana jeszcze za PRL byla zrobiona po partacku
    i wymagala mnostwa remontow, wiec ktos musial to robic, a za darmo
    jakos nikt nie chce pracowac
  • Gość: kaczor IP: *.acn.waw.pl 28.04.09, 15:33
    Podwojny apel do PO i premiera
    Aby z chwila uruchomienia autostrady warszawskiej byla pewnosc iz
    mieszkancy dojada bezpiecznie i bez stresow do A2 to trzeba wymienic
    politykow na fachowcow i zastopic obecnego marszalka ktory jedynie
    co potrafi najlepiej to od lat zadbac o swoj wizerunek i prywate.

    Wymoc na inwestorze by powstal choc skromny wezel pod Brywinowem i
    by od Grodziska do Warszawy przejazd byl bezplatny na conajmniej
    trzy pasmowej autostradzie.
    Liczym na premiera - obecnego, czy?
  • Gość: Wyborca IP: *.c.wavenet.pl 28.04.09, 11:33
    Kto rządzi mazowszem PSL zatem, wyborcy powinni pamiętać prze kogo
    będą korki, ile PSL wybudował dróg. Struzik precz z polityki,
    potrzebujemy fachowców a nie partaczy
  • Gość: rawel7 IP: *.centertel.pl 28.04.09, 11:48
    Kurcze
    Tym ludziom zawsze brakuje czasu. Nawet gdyby EURO miało się odbyc w
    2020 roku to i tak główne prace rozpoczęłyby się w 2016 czy 2017 a
    my ciągle byśmy słyszeli że mamy dużo czasu i że ciągle realizujemy
    plany. Decyzje o EURO dostaliśmy 2 lata temu ale walka o to EURO
    zaczęła się dużo wcześniej. No ale po co zaczynać budowę dróg czy
    remont torowisk skoro EURO możemy nie dostać. Dopiero jak Platini
    ogłosił kto to EURO będzie organizował to coś się ruszyło. Rząd
    chyba zapomniał że inflastruktura drogowa czy kolejowa ma słuzyć
    przede wszystkim Polakom, a drogi, stadiony, lotniska czy dworce
    powinny być budowane z myślą o ludziach a nie tylko aby jakoś to
    wyglądało na EURO, a potem wszystko wróci do starej, szarej
    rzeczywistości, bo co do EURO nie zrobią to może powstanie w
    odległej przyszłości.
  • Gość: ełuro 2012 IP: 217.8.161.* 28.04.09, 14:24
    A który mecz tego Euro 2012 ma się odbywać na tej autostradzie?
    Zawsze myślałem że gra się na stadionie.... i że 55 tysiecy kiboli
    dojedzie jakoś na te 3 mecze do Warszawy. Zwłaszcza że jechanie na
    imprezę masową samochodem to jakiś poroniony pomysł.

    A jak tam postępy z remontem stacji Stadion? Remontem Ceatralnego
    i "Średnicy"? Liniami kolejowymi do innych miast gdzie będą kopać te
    piłkie?

    Może do Gdańska kiedyś znów dojedziemy w 3h20min jak w latach 80 a
    nie w 5h jak dziś??????
  • Gość: speedy_gonzales IP: 212.160.172.* 28.04.09, 11:48
    Marszałek Struzik jeszcze nic nigdy nie wybudował !!! Poza swoją
    rozdętą administracją. Zatrudnił kilkaset osób do spraw
    wykorzystania funduszy unijnych, a Mazowsze jest ciągle na końcu
    peletonu. Drogi w województwie stoją. Zamiast sprywatyzować kolejkę
    WKD, albo w nią zainwestować, dalej wywala się kasę na kolejne
    ekspertyzy na temat jej modernizacji - a kolejka jest już trupem
    technicznym. Gratulacje Panie Marszałku za uzyskanie z wielkim
    trudem absolutorium za 2008 rok.
  • Gość: nastka IP: *.chello.pl 28.04.09, 12:53
    jeszcze niczego nie rozstrzygnęli, niczego nie zbudowali, ale wiedzą już, gdzie
    postawią bramki??? To się dopiero nazywa planowanie od końca!
  • simonh 28.04.09, 12:56
    Znowu judzenie i insynuacje, a potem utrwala sie przez pismakow
    pogląd ze w Polsce nic sie nie robi i ze budowa autostrady to sprawa
    2 lat, a gdzie indziej to pewnie w rok nawet zbudują. Takie
    farmazony wciska prasa i jej dykletanci w glowy Polakow. Prawda jest
    taka ze to ogromnie czasochlonne i niezwykle kosztowne inwestycje.
    Rozwniez na tzw. zachodzie cykl powstawania autostrady to min. 5 lat
    Mam na mysli czas od zaplanowania poprzez uzyskanie wszelkich
    uzgodnien i decyzji (decyzja o oddzialywaniu srodowiskowym moze
    zająć czasem i lata (vide Rospuda), pozwolenia na budowe, wykup
    tysiecy dzialek, przejscie przez wszelkie protesty, odwolania i
    sprawy sądowe, ogloszenie przetargu, negocjacje, podpisanie umowy
    (wczesniej zapewnienie sfinansowania) i wreszcie sama budowa.
    To wszystko nie jest stawianie domku jednorodzinnego jak sie
    niektorym wydaje panowie "komentatorzy" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: vladi IP: *.acn.waw.pl 29.04.09, 09:04
    zapominasz ze instytucja marszalka nie dziala od roku tylko dluzej i
    nawet liczac od 1990 roku to mieli troche czasu zeby sie uporac ze
    wszystkimi problemami. niestety PSL i p. Struzik nie radza sobie
    najlepiej z zarzadzaniem. jesli porownac efektywnosc dzialania
    stolecznego ratusza z HGW i marszalka Struzika jest kolosalna
    roznica w wynikach.

    pomine fakt ze od wejscia do UE mija wlasnie 5 lat i nadal marszalek
    ma problemy z absorpcja srodkow unijnych....
  • Gość: jj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 18:38
    A dlaczego tych przetargow nie mozna bylo przeprowadzic rok albo i
    dwa lata temu?
    Bylby czas na wszystkie odwolania itd.
    Czy trzeba to wszystko robic za 5 dwunasta?
  • Gość: zeniu IP: *.aster.pl 28.04.09, 19:38
    Jeśli darmowy odcinek kończyć się będzie na węźle Pruszków, to IMO nie ma
    najmniejszego sensu robienia węzła pod Brwinowem bo znając naszych rodaków pies
    z kulawą noga nie zapłaci choćby złotówki za przejazd. Zwłaszcza, jak miałby to
    robić codziennie.

  • Gość: lol'ek IP: *.rev.gsm-grodzisk.pl 29.04.09, 21:46
    Masz absolutną rację :D Chyba musiałoby mi coś odbić, żeby codziennie becelować
    za przejechanie kilkunastu kilometrów z Grodziska na Żbików. Na codzień zajmuje
    to góra 20 min. spokojnej jazdy (po tym jak zrobiono rondo w Brwinowie).
    Prawdziwy cyrk zaczyna się dopiero dalej: Pruszków, Jerozolimskie. Przecież jak
    zrobią węzeł z Łopuszańską, to luzik totalny będzie... Jak dla mnie to mogą
    wogóle tych węzłów nie robić, bo napewno z nich korzystał nie będę :P Darmowa A2
    od Grodzia mogłaby wyssać ruch z dróg lokalnych, co przełożyłoby się na
    zwiększenie bezpieczeństwa i redukcję emisji spalin ale kogo to obchodzi? :( A
    nasze kochane Słońce Mazowsza powinno od czasu do czasu przejechać się w
    godzinach szczytu np. z i do Żyrardowa przez Pruszków i Grodzisk. Pewnie by mu
    to troszkę popsuło dobre samopoczucie... i może pod czerepem błysnęłaby myśl, że
    te dwie obwodnice Grodziska trzeba zrobić i to szybko! Za taką posadkę, to
    możnaby czasem odwrócić uwagę od swoich partykularnych interesów... odrobinę
    przyzwoitości, tylko odrobinę trzeba :/
  • Gość: BODZIO IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.04.09, 15:36
    BRAKUJACY ODCINEK A2 MOZNA ZAWSZE STARYM HERKULESEM PRZEFRUNAC
    (PRZECIESZ TAAKOWY MAMY)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka