Dodaj do ulubionych

Jazda autem i rozmawianie przez telefon

15.07.09, 09:18
Wieczór, Rakowiec, na Żwirki i Wigury stoją na czerwonym świetle
auta. Elegancka blondyna stoi na środkowym pasie, rozmawia przez
telefon, przekłada go do drugiej ręki i zaczyna szukać czegoś w
torebce leżącej na siedzeniu obok (przynajmniej tak to wyglądało).
Światła zmieniają się na zielone. Kobieta stoi, auto za nią trąbi,
kobieta rusza z szarpnięciem, zjeżdza na lewy pas i stuka w merolka-
beczkę (dość leciwego).
Z merola wychodzi koleś o szerokim karku, akcja w oka mgnieniu -
otwiera drzwi od strony kierowcy, strzela blondynę w twarz, rzuca
jej wiązankę, wraca do swojego auta o odjeżdża. Stoimy za nia,
światło znów czerwone, pytamy czy wezwać policję, ale pani nie jest
zainteresowana.
Czyżby pojęła swoją głupotę? Wątpię.
Morał prosty jak i ulica o której piszę - prowadzisz i nie masz
zestawu głośnomówiącego - zrezygnuj z rozmowy, albo z jazdy.
--
s@lon
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka