Dodaj do ulubionych

Nawet drogówka nie wie jak jezdzic po rondach :)

07.10.09, 00:39
Okazuje sie, ze nawet policjanci z drogowki nie wiedza jak prawidlowo jezdzic
po rondzie. W jednym artykulow, o ktorym tu byla dyskusja wczesniej, eksperci
z drogowki wypowiadali sie, ze pierwszenstwo ma zjezdzajacy z ronda - rowniez
z wewnetrznego pasa na rondzie dwupasmowym, a nie jadacy w kolko po
zewnetrznym pasie. A tu prosze, w najnowszym artykule eksperci z tej samej
drogowki mowia dokladnie odwrotnie:

'Nagminne jest zjeżdżanie z ronda z wewnętrznego pasa (lewego) w prawo nie
zważając na inne pojazdy. Niestety to błąd! Podczas manewru zmiany pasa ruchu
należy ustąpić pierwszeństwa pojazdom poruszającym się pasem, na który chcemy
wjechać, lub który chcemy przeciąć - wyjaśnia Krzysztof Burdak, szef
krakowskiej drogówki.'
moto.pl/MotoPL/1,90109,7104508,Rondo___idea_jest_prosta.html
.

Czyli wg niego mozna sobie po rondzie dowolnie jezdzic w kolko po zewnetrznym
pasie i ma sie zawsze pierwszenstwo! Taka jazda w Skandynawii grozi
natychmiastowym wypadkiem. Dlatego jak jezdze w Polsce to jak ognia unikam
jazdy po wewnetrznym pasie, bo mozna z niego nigdy nie zostac wypuszczonym, za
to na zewnetrzym pasie czuje sie jak pan. W Skandynawii natomiast odwrotnie,
pilnuje sie, zeby puszczac ludzi z wewnetrznego pasa jak wyjezdzaja z niego w
prawo z ronda, za to na tym wewnetrznym pasie czuje sie tam calkowicie
bezpiecznie. Czy to w koncu zostanie kiedys odgornie i jednoznacznie uregulowane?
Edytor zaawansowany
  • 07.10.09, 08:03
    arek103 napisał:

    > Czy to w koncu zostanie kiedys odgornie i jednoznacznie uregulowan
    > e?

    Jeżeli, to chyba nieprędko. Niekompetencja, stopień oderwania od
    realiów oraz poziom samozadowolenia naszych, pożal się Boże
    decydentów są przeogromne. Zainteresowanie mediów
    takimi "nieistotnymi szczegółami" praktycznie zerowe - bo przecież
    znacznie lepiej "sprzedają" się piraci, przekraczajacy o 16km/godz.
    dozwoloną 50 na przelotowej arterii - ale przecież w terenie
    zabudowanym. Tu trzeba chyba jakiejś wojny, albo innej rewolucji...:(
    --
    "transport z Bretanii do Tuluzy odbywa sie droga morsko-kanałową
    właśnie z braku możliwości połączenia drogowego."
    (habudzik/Poll, 19.02.08, 10:05)
  • 07.10.09, 10:25
    kozak-na-koniu napisał:

    > arek103 napisał:
    >
    > > Czy to w koncu zostanie kiedys odgornie i jednoznacznie uregulowan
    > > e?
    >
    > Jeżeli, to chyba nieprędko. Niekompetencja, stopień oderwania od
    > realiów oraz poziom samozadowolenia naszych, pożal się Boże
    > decydentów są przeogromne. Zainteresowanie mediów
    > takimi "nieistotnymi szczegółami" praktycznie zerowe - bo przecież ....
    bo przecież nawet "dziennikarze" , zwłaszcza ~20 letni , często nie wiedzą jak
    sie po rondzie powinno jeździć .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 07.10.09, 10:30
    Mam propozycję , nie wiem czy dobrą , by w ogóle nie używać zwrotu rondo . To po
    prostu skrzyżowanie i tyle .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 07.10.09, 10:54
    habudzik napisał:

    > Mam propozycję , nie wiem czy dobrą , by w ogóle nie używać zwrotu
    rondo . To p
    > o
    > prostu skrzyżowanie i tyle .

    Zła propozycja. Rondo nie jest skrzyżowaniem, tylko zespołem
    skrzyżowań z ruchem okrężnym. Bliżej mu do węzła drogowego.
    --
    "To dlaczego ( może nie w Szkocji ) ukrywa sie radary za granicą???"
    (habudzik/Poll, 05.03.09, 22:27)
  • 07.10.09, 10:57
    kozak-na-koniu napisał:

    > habudzik napisał:
    >
    > > Mam propozycję , nie wiem czy dobrą , by w ogóle nie używać zwrotu
    > rondo . To p
    > > o
    > > prostu skrzyżowanie i tyle .
    >
    > Zła propozycja. Rondo nie jest skrzyżowaniem, tylko zespołem
    > skrzyżowań z ruchem okrężnym. Bliżej mu do węzła drogowego.

    No tak , jest to zespół skrzyżowań , masz rację . Każde z nich przejeżdżamy
    oddzielnie więc nie ma znaczenia .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 07.10.09, 10:59
    A i nie jest mu bliżej do węzła bo w węźle nie mżemy skorzystać ze wszystkiego
    co oferuje a na rondzie owszem .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 07.10.09, 11:00
    Co oferuje węzeł a co oferuje rondo?
    --
    "Jeśli wiec pisze że raport KE mówi że jestesmy njagorszymi
    kierowcami w Europie(poza slamsem europejskim ) to mam na to dowód."
    (habudzik/Poll, 31.10.07, 11:36)
  • 07.10.09, 23:25
    kozak-na-koniu napisał:

    > Co oferuje węzeł a co oferuje rondo?

    Co by nie oferowały nie oferują tego samego
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 08.10.09, 08:04
    A co oferują?
    --
    "transport z Bretanii do Tuluzy odbywa sie droga morsko-kanałową
    właśnie z braku możliwości połączenia drogowego."
    (habudzik/Poll, 19.02.08, 10:05)
  • 08.10.09, 09:34
    kozak-na-koniu napisał:

    > A co oferują?


    Nie istotne bo zawsze co innego .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • 09.10.09, 10:33
    w węźle nie mżemy skorzystać ze wszystkiego co oferuje

    hę?
  • 09.10.09, 10:47
    sokolasty napisał:

    > w węźle nie mżemy skorzystać ze wszystkiego co oferuje
    >
    > hę?

    No ę . Nie każdy węzeł oferuje bezkolizyjne zawracanie choć oferuje wjazd na
    przeciwległe pasy .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 07.10.09, 11:01
    Tyle, ze w tamtym artykule byla mowa o rondzie "babka" z oryginalnym
    malowaniem pasow.

    Problem w tym, ze mimo kolejnych afer pokazujacych jak jest tworzone
    prawo w Polsce, wiekszosc uwaza, ze wszystko jest w porzadku i tylko
    ludzie czytac nie umieja. Niektorzy nawet jasno widza w przepisach
    dosc fantastyczne zjawiska z zakrzywieniem czasoprzestrzennym
    wlacznie.
  • 07.10.09, 14:52
    Dziwne, ale zgodziłbym się w jednym z P.Habudzikiem.
    Chodzi o to, żeby wreszcie uznać, że rondo jest to skrzyżowanie. Ale na poważnie, a nie tak jak dotąd.
    Może wreszcie da się zauważyć, że "rondo" to jedynie kształt skrzyżowania?
    Może wreszcie da się zauważyć, że dopuszczenie z sąsiednich pasów jazdy zarówno w prawo jak i w lewo wymaga uregulowania zasad pierwszeństwa.
    Dla tych co nie łapią o co chodzi: wyobraźcie sobie "zwykłe" skrzyżowanie z kilkoma pasami ruchu w jednym kierunku i na sąsiednich pasach strzałki ustalające, że z każdego można jechać zarówno w prawo jak i w lewo ?
    PS:
    A co do dziennikarzy. Logika wskazywałaby, że powinni oni posiadać wiedzę na temat w którym się wypowiadają. Ale kto teraz uczy się logiki?
  • 07.10.09, 15:47
    uznanie calego ronda jako jedno skrzyzowanie prowadzi do takich absurdow jak
    rondo babka, gdzie oznakowanie poziomie jedno a poniowe drugie i ktore wymaga od
    kierowcy wiedzy gdzie kto wjechac, aby moc okreslic czy skreci przed nosem czy
    pojedzie dalej.

    na duzych rondach gdzie masz wiecej niz 4 wyjazdy nie okreslisz tez kierunkow
    prosto, w lewo, w prawo

    a chocby taki wynalazek
    www.zumi.pl/namapie.html?&loc=Krak%F3w,+rondo+mogilskie&Submit=Szukaj&long=19.9595774&lat=50.0657078&type=2&scale=1&svActive=false
    potraktowanie czegos takiwgo jako kilku skrzyzowan w prawo rozwiazuje wiele
    problemow. niemcy tak oznaczaja i moim nigdy nie mialem tam problemu z tym jak
    jecdhac i kto ma pierwszenstwo.

    u nas sie trafifa ronda malowane raz tak, raz tak.
    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
    Uwaga! Nowe szroty! Galeria przeniesiona.
  • 07.10.09, 22:06
    Tigez wiz chyba chodzi nam o jedno: wreszcie trochę logiki. I to by w zasadzie rozwiązywało problem.
    PS:
    Można też zatrudnić dobrego tłumacza, przetłumaczyć przepisy obowiązujące w jakimś bardziej motoryzacyjnie cywilizowanym kraju.
    Co prawda nasi "specjaliści" zarobiliby mniej albo nawet stracili pracę. Ale trochę logiki pojawiłoby się na naszych drogach.
    A podobno obowiązują u nas takie same przepisy?
  • 09.10.09, 12:47
    tiges_wiz napisał:

    > nigdy nic innego nie twierdzilem
    > tiges.blox.pl/2009/02/Co-to-jest-rondo.html

    Robisz jeden wielki błąd - nie potrafisz rozróżnić ronda bez sygnalizacji od
    ronda z sygnalizacją.

    Tutaj
    masz dwa "ronda". Jedno w centrum z sygnalizacją świetlną a drugie w lewym
    górnym rogu bez. Znajdź różnice między nimi w oznakowaniu i w rozmalowaniu
    pasów. Oczywiście bez problemów nagle okaże się że na obu obowiązują odmienne
    zasady zachowania wynikające tylko i wyłącznie z posiadania (włączenia)
    sygnalizacji świetlnej.
  • 07.10.09, 23:39
    tiges_wiz napisał:

    > uznanie calego ronda jako jedno skrzyzowanie prowadzi do takich absurdow jak
    > rondo babka, gdzie oznakowanie poziomie jedno a poniowe drugie i ktore wymaga o
    > d
    > kierowcy wiedzy gdzie kto wjechac, aby moc okreslic czy skreci przed nosem czy
    > pojedzie dalej.
    >
    > na duzych rondach gdzie masz wiecej niz 4 wyjazdy nie okreslisz tez kierunkow
    > prosto, w lewo, w prawo

    Określisz , określisz . Strzałkami P-8x
    Swoją drogą jak jedziesz gdy masz P-8a a na wprost stoi chałupa ? Miałem taki
    myk w Szwajcarii



    > a chocby taki wynalazek
    > www.zumi.pl/namapie.html?&loc=Krak%F3w,+rondo+mogilskie&Submit=Szukaj&long=19.9595774&lat=50.0657078&type=2&scale=1&svActive=false
    > potraktowanie czegos takiwgo jako kilku skrzyzowan w prawo rozwiazuje wiele
    > problemow. niemcy tak oznaczaja i moim nigdy nie mialem tam problemu z tym jak
    > jecdhac i kto ma pierwszenstwo.
    >
    > u nas sie trafifa ronda malowane raz tak, raz tak.

    Bo sa raz takie raz takie ronda . Jedne mają P-8x na jego tylko części a inne na
    całości . Takie cuda ludzie zmyślili , nie?
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 08.10.09, 01:01
    > Swoją drogą jak jedziesz gdy masz P-8a a na wprost stoi chałupa ? Miałem taki
    > myk w Szwajcarii

    nie zgrywaj idioty. nigdzie nie pisalem ze mi przeszkadzaja strzalki prosto i w
    prawo. moze byc tez w lewo okreslajaca kierunek: dalej po rondzie.

    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
    Uwaga! Nowe szroty! Galeria przeniesiona.
  • 08.10.09, 09:42
    tiges_wiz napisał:

    > > Swoją drogą jak jedziesz gdy masz P-8a a na wprost stoi
    chałupa ? Miałem
    > taki
    > > myk w Szwajcarii
    >
    > nie zgrywaj idioty. nigdzie nie pisalem ze mi przeszkadzaja
    strzalki prosto i w
    > prawo.
    Ale wiedziec jak pojachac to juz nie mozesz , prawda ?
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • 08.10.09, 09:40
    Bo tam pas jest tylko ( wew. ) do jazdy prosto a że sam pas wiedzie
    w lewo nie ma znaczenia . Przed wjazdem musza zatem stać znaki ktor
    informują że z lewego wew nie możesz pojechać prosto
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • 08.10.09, 10:19
    nie, bo tam znaki pokazuja tylko ktorymi pasami pojedziesz dalej, a ktorymi
    zjedziesz i to sa wystarczajace informacje potrzebne do poruszania sie po
    rondzie. proste, skuteczne i dzialajace na kazdym.
    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
    Uwaga! Nowe szroty! Galeria przeniesiona.
  • 08.10.09, 12:47
    No to dopiero jest to nieczytelne gdyz dojeżdżam do ronda i nie
    mając informacji jak mam jechać widzę tylko że w lewo strzałki brak
    więc zgodnie z KD ( polskim ) nie mam pasa do skrętu w lewo . Słowem
    widzę rondo bez mozliwości skręcenia w lewo . Chyba że w niemieckim
    KD P-8a pozwala na skręcsanie w lewo lub jezeli pas z P-8a przebiega
    sobie dowolnie ( tu: w lewo )
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • 08.10.09, 13:00
    jak pisalem nie jedz do niemiec, bo sie pugubisz tam. mi sie tam dobrze jezdzi i
    nigdy nie mialem problemow ze zjechaniem trzecim, czwartym czy piatem zjazdem.
    podobnie jak nie mam problemow skrecic w prawo za 3, 4 czy 5 przecznic dalej.
    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
    Uwaga! Nowe szroty! Galeria przeniesiona.
  • 08.10.09, 21:32
    tiges_wiz napisał:

    > jak pisalem nie jedz do niemiec, bo sie pugubisz tam. mi sie tam dobrze jezdzi
    > i
    > nigdy nie mialem problemow ze zjechaniem trzecim, czwartym czy piatem zjazdem.
    > podobnie jak nie mam problemow skrecic w prawo za 3, 4 czy 5 przecznic dalej.

    To jak sie ustawiasz chcąc skręcić na tym Twoim rondzie ( które zapodałeś ) w
    lewo skoro nie ma tam żadnej informacji jak w lewo jechać ???? A może jednak
    jest tam taka informacja , co ?
    P.s. Przez Niemcy chciał nie chciał muszę przejeżdżać więc nie pisz mi (
    człowieku który tylko Niemcy zna ) jak ma jeździć . Uważam przeto że tamto
    rozwiązanie jest o wiele barziej enigmatyczne .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 08.10.09, 21:37
    bede jechal tak dlugo strzalka "prosto" az zmienie pas na oznaczony strzalka w
    prawo tam gdzie chce zjechac.
    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
    Uwaga! Nowe szroty! Galeria przeniesiona.
  • 08.10.09, 21:41
    tiges_wiz napisał:

    > bede jechal tak dlugo strzalka "prosto" az zmienie pas na oznaczony strzalka w
    > prawo tam gdzie chce zjechac.

    Wiem , ale musisz założyć że takowa będzie . No ale prościej chyba jest wówczas
    gdy przed rondem masz strzałekę w lewo , prawda? Wiesz gdzie zająć miejsce zanim
    je właściewie zajmiesz
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 08.10.09, 21:49
    > Wiem , ale musisz założyć że takowa będzie .
    do tej pory jakos mi sie udawalo. jakos nie krecilem sie po rondzie w kolko
    nigdy. normalnie dziecko szczescia.

    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
    Uwaga! Nowe szroty! Galeria przeniesiona.
  • 08.10.09, 22:25
    tiges_wiz napisał:

    > > Wiem , ale musisz założyć że takowa będzie .
    > do tej pory jakos mi sie udawalo.

    Mi w Polsce tez sie do tej pory udawało ( cokolwiek )


    jakos nie krecilem sie po rondzie w kolko
    > nigdy. normalnie dziecko szczescia.

    nie kręciłes się ale jasności sprawy miec nie mogłeś. Prawda???? I co jest
    jednak lepsze jako rozwiązanie ?


    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 09.10.09, 01:01
    habudzik napisał:

    > tiges_wiz napisał:
    >
    > > bede jechal tak dlugo strzalka "prosto" az zmienie pas na oznaczony strza
    > lka w
    > > prawo tam gdzie chce zjechac.
    >
    > Wiem , ale musisz założyć że takowa będzie .

    a kolega spotkal sie z takim rondem, ze sa na mim np 4 wjazdy/wyjazdy i nie
    mozna na ktoryms zjechac ???
    bo tylko wtedy wiedza o tym bylaby potrzebna wjezdzajacemu

    --
    -Jak długo należy patrzeć na teściową jednym okiem?
    -Tak długo aż się muszka zgra ze szczerbinką.
  • 09.10.09, 10:56
    Tak . Rondo Radosława nie daje możliwości zjazdu w pierwszą w prawo jadącym
    wewnętrznym pasem .

    Jeśli na rondzie Tigesa są tylko strzałki prosto i przed rondem nie ma żadnej
    informacji o tym że można w lewo pojechać czy zawrócić to kierowca może się
    tylko domyślać że na samym rondzie będzie jakaś bliżej nieokreślona możliwość
    poprzez zmianę organizacji ruchu np zawrócenia czy zjazdu w aleję w lewo .
    Uważam że lepiej jest gdy kierowca to wie na 100% niż gdy się domyśla . Dlatego
    P-8a jest mniej czytelny niż P-8e .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 09.10.09, 12:15
    tiges_wiz napisał:

    > jak oni sobie radza bez skrecania w lewo na rondzie:
    > maps.google.pl/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=&sll=52.514327,13.350159&sspn=0.004433,0.009645&ie=UTF8&ll=52.514458,13.349944&spn=0.002217,0.004823&t=k&z=18
    > pogubilbys sie tam bidaku.
    >

    Jest to klasyczne rozmalowanie ronda spotykane także w Polsce. Rondo pozbawione
    sygnalizacji świetlnej tak dokładnie ma być oznakowane i jest także w Polsce.

    problem zaczyna się gdy ktoś mądry zaczyna (jak to ślicznie nazwał nazimno)
    krzyżować rondo ze skrzyżowaniem stawiając tam celowo/przypadkowo/złośliwie
    sygnalizację. Wtedy niestety rondo trzeba rozmalować
    tak
    Tworząc niejako twór składający się z 4 skrzyżowań.
    Należy wtedy wyłączyć myślenie o rondach a włączyć myślenie o skrzyżowaniu
    sterowanym sygnalizacją świetlną co nie jest takie trudne.

    Następnym etapem złośliwości organizatora są takie wynalazki jak:
    rondo
    Turbinowe
    Lub nieszczęsne Babka.

    Nie jest trudne poruszanie się po nich co staracie się wmówić ale należy
    odczepić się o myśleniu "po staremu" czyli że kręcąc się wokół centralnej wyspy
    mamy pierwszeństwo.
  • 10.10.09, 01:18
    Nie wiem jak inni ale ja nie mam problemu z polskimi ronadami , z ich
    prawidłowym pokonaniem a to że czasmi się zagapię i musze jeszcze raz coś
    wykonać nie zwalam na karb organizacji tylko mojej ospałości . Problem miewam za
    granicami kraju na rondach bez wyraźnej zasady ( starodawne ronda ) na wciskanego .
    To turbinowe jest moim zdaniem OKi bo to zwykły układ krzyża maltańskiego
    spotykany wokół większych miast EUR.
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 08.10.09, 03:59
    tiges_wiz napisał:

    > uznanie calego ronda jako jedno skrzyzowanie prowadzi do takich absurdow jak
    > rondo babka, gdzie oznakowanie poziomie jedno a poniowe drugie i ktore wymaga o
    > d
    > kierowcy wiedzy gdzie kto wjechac, aby moc okreslic czy skreci przed nosem czy
    > pojedzie dalej.
    >
    > na duzych rondach gdzie masz wiecej niz 4 wyjazdy nie okreslisz tez kierunkow
    > prosto, w lewo, w prawo
    >
    > a chocby taki wynalazek
    > www.zumi.pl/namapie.html?&loc=Krak%F3w,+rondo+mogilskie&Submit=Szukaj&long=19.9595774&lat=50.0657078&type=2&scale=1&svActive=false
    > potraktowanie czegos takiwgo jako kilku skrzyzowan w prawo rozwiazuje wiele
    > problemow. niemcy tak oznaczaja i moim nigdy nie mialem tam problemu z tym jak
    > jecdhac i kto ma pierwszenstwo.
    >
    > u nas sie trafifa ronda malowane raz tak, raz tak.

    Problemem nie są ronda ale ciasny nierozepchany (przez myślenie) mózg. Nie
    wiedzieć czemu chcecie skrzyżowanie na którym działa sygnalizacja świetlna
    sprowadzić do ronda i zachować za wszelką cenę ideę że wszystko co się rusza
    wokół centralnej wyspy ma pierwszeństwo.
    Żeby było śmieszniej to zarówno postulat staszka aby całość potraktować jako
    jeden twór, jak i wasz postulat by rondo mimo sygnalizacji zachowywało się
    dalej jak rondo ma się nijak do przepisów. Wklejone przez Ciebie rondo jest
    rondem już tylko z nazwy wynikającej z tradycji. Ten twór przez organizatora
    ruchu traktowany jest jako zbiór
    skrzyżowań.
    Miły pan w bardzo przystępny sposób tłumaczy idę sygnalizatorów postawionych w
    kilku miejscach na rondzie.
  • 08.10.09, 00:01
    bimota napisał:
    Niektorzy nawet jasno widza w przepisach
    > dosc fantastyczne zjawiska z zakrzywieniem czasoprzestrzennym
    > wlacznie.

    Łojej . To zakrzywienie czasoprzestrzeni jest zjawiskiem fantastycznym ???
    Przecież gdy za 5 mld lat nasza gwiazda zapadnie się pod własnym ciężarem i
    osiągnie promień mniej niż 3km to będziesz miał swoje "niesamowite zjawisko"
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 07.10.09, 22:38
    Podczas manewru zmiany pasa ruchu
    > należy ustąpić pierwszeństwa pojazdom poruszającym się pasem, na który chcemy
    > wjechać, lub który chcemy przeciąć - wyjaśnia Krzysztof Burdak, szef
    > krakowskiej drogówki.'

    habudzik, ty to czytasz i nie grzmisz ???
  • 07.10.09, 23:44
    zgryzliwy1 napisał:

    > Podczas manewru zmiany pasa ruchu
    > > należy ustąpić pierwszeństwa pojazdom poruszającym się pasem, na który ch
    > cemy
    > > wjechać, lub który chcemy przeciąć - wyjaśnia Krzysztof Burdak, szef
    > > krakowskiej drogówki.'
    >
    > habudzik, ty to czytasz i nie grzmisz ???

    A dlaczego miałbym to robić?
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 08.10.09, 00:00
    habudzik napisał:

    > > habudzik, ty to czytasz i nie grzmisz ???

    > A dlaczego miałbym to robić?

    bo to o 180 stopni od tego co tu wypisywales

    ******

    --
    * nowa definicja mitomanii wg anthony.romanello :
    MITOMANIA - uleganie mitom
  • 08.10.09, 00:04
    zgryzliwy1 napisał:

    > habudzik napisał:
    >
    > > > habudzik, ty to czytasz i nie grzmisz ???
    >
    > > A dlaczego miałbym to robić?
    >
    > bo to o 180 stopni od tego co tu wypisywales

    Ależ wręcz przeciwnie . To dokładnie to co ja pisałem B przecina tor jazdy
    pojazdowi A oraz B nie ma prawa jechac w lewo skoro wjechał tak jak A .


    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 08.10.09, 00:43
    hforum.gazeta.pl/forum/03,510,101227209,101274030.html?rep=1abudzik napisał:

    > Ależ wręcz przeciwnie . To dokładnie to co ja pisałem B przecina tor jazdy
    > pojazdowi A....

    A na wewnetrznym i zjezdza
    B na zewnetrznym

    " 'Nagminne jest zjeżdżanie z ronda z wewnętrznego pasa (lewego) w prawo
    nie zważając na inne pojazdy. Niestety to błąd! Podczas manewru zmiany pasa
    ruchu ( A) należy ustąpić pierwszeństwa pojazdom poruszającym się pasem,
    na który chcemy
    wjechać, lub który chcemy przeciąć ( B
    - wyjaśnia Krzysztof Burdak,
    szef krakowskiej drogówki.'

    a ten tu bajdurzy, ze pisze to samo uuuhahaha
    habudzik przekupo, ty juz sie nie kontrolujesz - zwieracz ci puszcza ?

    --
    * nowa definicja mitomanii wg anthony.romanello :
    MITOMANIA - uleganie mitom
  • 08.10.09, 09:29
    Bo tumanie sa różne ronda , z róznie poprowadzonymi pasami .
    To ze jednych jest zdecydowanie wiecej od innych nie zmienia faktu
    ze jeździ sie nieco inaczej .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • 07.10.09, 22:52
    Jest gdzies rondo bez znaku c12, ze znakami "ustap" i "droga z pierwszenstwem"
    na poprzecznej ? Albo w ogole bez tych znakow...
  • 08.10.09, 03:26
    bimota napisał:

    > Jest gdzies rondo bez znaku c12, ze znakami "ustap" i "droga z pierwszenstwem"
    > na poprzecznej ? Albo w ogole bez tych znakow...

    Tutaj
    Ulica 1-Maja jest podporządkowana ma znaki A-7 na obu wlotach a także na
    przecięciu z druga nitką Armii Krajowej, która posiada znaki D-1.
  • 08.10.09, 03:39
    bimota napisał:

    > Jest gdzies rondo bez znaku c12, ze znakami "ustap" i "droga z pierwszenstwem"
    > na poprzecznej ? Albo w ogole bez tych znakow...

    Dwa
    ale trójkątne


    A
    tutaj
    masz przykład do czego sprowadza się rondo jeśli ustawimy na nim sygnalizacje
    świetlną.
  • 08.10.09, 03:40
    Dwa
    trójkątne
  • 08.10.09, 13:16
    A ze znakiem c12, "ustap" i "pierwszenstwo" na poprzecznej ?
  • 08.10.09, 13:31
    Nie C12 tylko ten ostrzegawczy...

    Znakow nie widze na tych mapkach, na ostatniej chyba faktycznie
    swiatla mocno zadzialaly bo wogole ronda nie widze :P
  • 09.10.09, 12:59
    bimota napisał:

    > Znakow nie widze na tych mapkach, na ostatniej chyba faktycznie
    > swiatla mocno zadzialaly bo wogole ronda nie widze :P

    Właśnie op to chodzi że dla ciebie musi być kształt koła w środku. Jak się
    dobrze przyjrzysz (przybliżysz obraz) to zobaczysz tam centralną wyspę w
    kształcie prostokąta. Na tym skrzyżowaniu zachowujesz się dokładnie tak samo jak
    na rondzie, na którym ktoś złośliwie ustawił sygnalizację świetlną.
  • 09.10.09, 12:56
    bimota napisał:

    > A ze znakiem c12, "ustap" i "pierwszenstwo" na poprzecznej ?

    Oczywiście bez znaku C - 12 ale z ustąp na jednej i pierwszeństwem na drugiej
    tak jak chciałeś.
  • 09.10.09, 13:05
    starypryka napisał:

    > bimota napisał:
    >
    > > A ze znakiem c12, "ustap" i "pierwszenstwo" na poprzecznej ?
    >
    > Oczywiście bez znaku C - 12 ale z ustąp na jednej i pierwszeństwem na drugiej
    > tak jak chciałeś.

    A te trójkątne jak widać po liniach przerywanych (warunkowego zatrzymania) mają
    przed wjazdem ustąp a czasami też przed torami.
  • 09.10.09, 11:58
    arek103 napisał:

    > Czyli wg niego mozna sobie po rondzie dowolnie jezdzic w kolko po zewnetrznym
    > pasie i ma sie zawsze pierwszenstwo! Taka jazda w Skandynawii grozi
    > natychmiastowym wypadkiem.

    W Polsce też grozi wypadkiem!

    > Dlatego jak jezdze w Polsce to jak ognia unikam
    > jazdy po wewnetrznym pasie, bo mozna z niego nigdy nie zostac wypuszczonym, za
    > to na zewnetrzym pasie czuje sie jak pan.

    To nie takie proste. Dwujezdniowe rondo jest na tyle nieszczęśliwą strukturą, że
    trzeba uważać na każdym pasie. W każdym razie ja nie mam problemu ze zjazdem z
    wewnętrznego pasa.

    > Czy to w koncu zostanie kiedys odgornie i jednoznacznie uregulowane?

    Nie da się bo rondo jest taką paskudną strukturą
  • 09.10.09, 19:14
    marek.dumle napisał:

    ...
    > W Polsce też grozi wypadkiem!
    >
    ...

    > To nie takie proste. Dwujezdniowe rondo jest na tyle nieszczęśliwą strukturą, ż
    > e
    > trzeba uważać na każdym pasie. W każdym razie ja nie mam problemu ze zjazdem z
    > wewnętrznego pasa.
    >
    > > Czy to w koncu zostanie kiedys odgornie i jednoznacznie uregulowane?
    >
    > Nie da się bo rondo jest taką paskudną strukturą

    Masz chyba racje, na kazdym pasie trzeba uwazac na rondzie. Mimo to rondo jest
    bezpieczniejsze od zwyklego skrzyzowania, bo ew. wypadki na nim sa mniej grozne
    - zderzenia boczne i przy malych predkosciach. Na zwyklych skrzyzowaniach jest
    gorzej.
  • 09.10.09, 22:17
    > Masz chyba racje, na kazdym pasie trzeba uwazac na rondzie. Mimo to rondo jest
    > bezpieczniejsze od zwyklego skrzyzowania, bo ew. wypadki na nim sa mniej grozne
    > - zderzenia boczne i przy malych predkosciach. Na zwyklych skrzyzowaniach jest
    > gorzej.

    Tego poglądu to ja akurat nie podzielam.
    Przyznaję, że zazwyczaj kolizje na rondzie to puknięcia lub małe stłuczki, a nie krasze. Wynika to z:
    -absurdalnie niskiej prędkości pokonywania rond
    -konieczności zachowania większej niż na innych skrzyżowaniach ostrożności i uważania żeby się na coś nie wpieprzyć
    -korkowania się wielu rond.

    Moim zdaniem bezpieczniejsze są zwykłe skrzyżowania ze światłami. Dlaczego? Bo na rondzie ruch pieszy i rowerowy jest nieuregulowany. Na skrzyżowaniu ze światłami pieszy i rower mogą tylko to na co światła pozwalają.
  • 12.10.09, 23:18
    marek.dumle napisał:

    > > Masz chyba racje, na kazdym pasie trzeba uwazac na rondzie. Mimo to rondo
    > jest
    > > bezpieczniejsze od zwyklego skrzyzowania, bo ew. wypadki na nim sa mniej
    > grozne
    > > - zderzenia boczne i przy malych predkosciach. Na zwyklych skrzyzowaniach
    > jest
    > > gorzej.
    >
    > Tego poglądu to ja akurat nie podzielam.
    > Przyznaję, że zazwyczaj kolizje na rondzie to puknięcia lub małe stłuczki, a ni
    > e krasze.

    Oczywiscie! I o to wlasnie chodzi! Na rondach nie dochodzi do wypadkow
    smiertelnych, na zwyklych skrzyzowaniach - czesto!

    > Wynika to z:
    > -absurdalnie niskiej prędkości pokonywania rond
    > -konieczności zachowania większej niż na innych skrzyżowaniach ostrożności i uw
    > ażania żeby się na coś nie wpieprzyć
    > -korkowania się wielu rond.

    No i wlasnie o to chodzi! Dzieki tej malej predkosci nie dochodzi do wypadkow
    smiertelnych!

    > Moim zdaniem bezpieczniejsze są zwykłe skrzyżowania ze światłami. Dlaczego? Bo
    > na rondzie ruch pieszy i rowerowy jest nieuregulowany. Na skrzyżowaniu ze świat
    > łami pieszy i rower mogą tylko to na co światła pozwalają.

    Nie podzielam tej opinii. Skrzyzowania ze swiatlami sa fatalne! Poteznie
    opozniaja jazde. Ruch na rondzie reguluje sie sam. Ponadto skrzyzowania ze
    swiatlami nie zapobiegaja ciezkim wypadkom. Ludzie wjezdzaja czasem na
    czerwonym. W Polsce wpieprza sie wszedzie swiatla, bo to tansze rozwiazanie niz
    rondo.
  • 09.10.09, 22:27
    W kazdym razie przyklad zapodany przez pyrke pokazuje, ze mozna prawidlowo (bez
    znaku C12) oznakowac rondo-nie rondo. Dla mnie jest to jasne przeslanie, ze to
    znak C12 mowi z czym mamy do czynienia i jak sie nalezy na takim rondzie
    zachowywac. Jesli rondo wyglada bardziej na zwykle skrzyzowanie i tak ma
    rozmalowane pasy to znaku C12 nie powinno byc.
  • 10.10.09, 01:08
    C-12 mowi nam że oto mamy skrzyżowanie ale takie fajniejsze bo rośnie na jego
    środku trawa , najczęściej w kółeczku . C-12 powinin byc tak jak powinien być
    znak pokazującxy w sposób graficzny że mijaja się pojazdy skręcejące w lewo
    lewymi lusterkami .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 10.10.09, 14:58
    Habudziku, bez C-12 też może być na środku wyspa i trawka może sobie rosnąć. Niestety wydaje się nie do przyjęcia dla wielu, że "rondo" oznacza jedynie kształt skrzyżowania. Jedynie to, a nie oznacza ani zasad ruchu, ani obowiązku jazdy w lewo dookoła wyspy. Niektórzy wyrobili sobie taki skrót myślowy i nie potrafią (albo nie chcą) go przełamać.
    Podobni z problemem czy jest to skrzyżowanie czy też nie. O czym tu dyskutować, wystarczy sięgnąć do przepisów: Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów..
    "§ 36. 1. Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku" .
    Skoro "na skrzyżowaniu" to jest to skrzyżowanie .
    Innym problemem jest oznaczenie kierunków, ale akurat ten problem występuje na KAŻDYM skrzyżowaniu na którym są więcej niż cztery możliwe kierunki. Bo skoro mamy nazwy: prosto, prawo, lewo no i zawracanie to skierować kogoś bardziej czy mniej w prawo jest kłopotliwe. Ale od tego są rysunki.
    Natomiast rzeczywistym problemem jest to, że Skrzyżowanie o ruchu okrężnym jest jedynym miejscem gdzie z sąsiednich pasów ruchu dopuszcza się jazdę w dwóch, wzajemnie przecinających się kierunkach. Tego rozwiązania nie ma w innych miejscach.
    Moim zdaniem ten problem jest rzeczywistym problemem. Reszta to "tematy zastępcze".
    PS:
    Jeszcze raz proponuję: wyobraźcie sobie skrzyżowanie z kilkoma pasami dojazdowymi i zjazdowymi gdzie na dojeździe z każdego pasa można jechać w dowolnym kierunku!
    A takie rozwiązania proponuje się, projektuje i wykonuje na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym! To, że prędkości są niewielkie powoduje, że skutki kolizji są też małe. Natomiast konieczność kolizji przyjął już ten co to skrzyżowanie zaprojektował.
  • 10.10.09, 15:47
    staszek585 napisał:

    > Habudziku, bez C-12 też może być na środku wyspa i trawka może sobie rosnąć. Ni
    > estety wydaje się nie do przyjęcia dla wielu, że "rondo" oznacza jedynie kształ
    > t skrzyżowania. Jedynie to, a nie oznacza ani zasad ruchu, ani obowiązku jazdy
    > w lewo dookoła wyspy. Niektórzy wyrobili sobie taki skrót myślowy i nie potrafi
    > ą (albo nie chcą) go przełamać.

    I tak i nie. Masz rację że w większości przypadków słowo "rondo" jest już tylko
    symboliczne i występuje tylko w nazwie. Ale nie masz racji co do zasad
    poruszania się po nim. Wynalazek ronda oznaczony znakiem C-12 bez sygnalizacji
    świetlnej wymusza pewne zachowania a tym bardziej oznakowane dwoma znakami C-12
    i A-7 (także bez sygnalizacji).


    > Podobni z problemem czy jest to skrzyżowanie czy też nie. O czym tu dyskutować,
    > wystarczy sięgnąć do przepisów: Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów..
    > "§ 36. 1. Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się
    > dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku" .
    > Skoro "na skrzyżowaniu" to jest to skrzyżowanie .

    Zgadza się jak najbardziej.

    > Innym problemem jest oznaczenie kierunków, ale akurat ten problem występuje na
    > KAŻDYM skrzyżowaniu na którym są więcej niż cztery możliwe kierunki. Bo skoro m
    > amy nazwy: prosto, prawo, lewo no i zawracanie to skierować kogoś bardziej czy
    > mniej w prawo jest kłopotliwe. Ale od tego są rysunki.

    Tu niestety trochę się różnimy - rondo oznakowane znakami A-7 i C-12 lub tylko
    znakiem C-12 bez sygnalizacji dla łatwości poruszania się lepiej jest traktować
    jako ciąg drogi jednokierunkowej ze zbiorem skrzyżowań po prawej stronie.

    > Natomiast rzeczywistym problemem jest to, że Skrzyżowanie o ruchu okrężnym
    > jest jedynym miejscem gdzie z sąsiednich pasów ruchu dopuszcza się jazdę w dwóc
    > h, wzajemnie przecinających się kierunkach. Tego rozwiązania nie ma w innych mi
    > ejscach.

    Jeśli potraktujesz rondo jako drogę jednokierunkową ze skrzyżowaniami z drogami
    dochodzącymi tylko z prawej strony, dodatkowo przyjmiesz że skręcić w prawo
    można tylko z prawego (zewnętrznego) pasa nagle okazuje się że kolizyjne
    kierunki nie istnieją. Z wewnętrznego pasa nie możesz zjeżdżać z ronda bez
    ustąpienia pierwszeństwa bo przecinasz inny pas ruchu

    > Moim zdaniem ten problem jest rzeczywistym problemem. Reszta to "tematy zast
    > ępcze".

    Tu tez się nie zgadzam. Jeśli ludziska zajmowali by pasy przed rondem nie tak
    żeby było im bezpiecznie i wygodnie ale tak by prawym pasem wjeżdżali tylko ci
    co będą zjeżdżać pierwszym zjazdem a na następnych pasach zjeżdżający kolejnym
    itp. to nie będzie problemu z wjechaniem na rondo i opuszczeniem go poprzez
    wcześniejsze zajęcie zewnętrznego pasa.

    > PS:
    > Jeszcze raz proponuję: wyobraźcie sobie skrzyżowanie z kilkoma pasami dojaz
    > dowymi i zjazdowymi gdzie na dojeździe z każdego pasa można jechać w dowolnym k
    > ierunku!

    Ale na rondzie tak nie jest! Opuścić rondo możesz tylko z zewnętrznego pasa, z
    którego tylko można skręcić w prawo lub pojechać prosto (czyli dalej wokół
    ronda). Reszta pasów umożliwia tylko jazdę wokoło centralnej wyspy. Gdzie tu
    przecinające się kierunki?

    > A takie rozwiązania proponuje się, projektuje i wykonuje na skrzyżowaniu o
    > ruchu okrężnym! To, że prędkości są niewielkie powoduje, że skutki kolizji są t
    > eż małe. Natomiast konieczność kolizji przyjął już ten co to skrzyżowanie zapro
    > jektował.

    Nie ma żadnej konieczności kolizji - kolizje biorę się z coraz mniejszej
    znajomości przepisów przez kierowców.

    Lata temu na kursach zarówno teoretycznych jaj i praktycznych uczono przepisów,
    zasad zachowania się na drodze, umiejętności jeżdżenia. Obecnie jedyne czego się
    uczy to jak zdać egzamin.
  • 10.10.09, 15:52
    galas udowodnil ze mozna. z pasa wewnetrznego i srodkowego wyjezdza sie z ronda.
    po prostu zle zalozenia poczatkowe daja zle wyniki w praktyce.
    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
    Uwaga! Nowe szroty! Galeria przeniesiona.
  • 10.10.09, 16:15
    tiges_wiz napisał:

    > galas udowodnil ze mozna. z pasa wewnetrznego i srodkowego wyjezdza sie z ronda
    > .
    > po prostu zle zalozenia poczatkowe daja zle wyniki w praktyce.

    Kolejny raz robisz ten sam błąd - postawienie sygnalizacji świetlnej zmienia
    zasady panujące na rondzie nie ma już kręcenia się wokół centralnej wyspy. To
    sygnalizacja a nie rozmalowanie powinna nie dopuszczać do powstania kolizyjnych
    kierunków. Rozmalowanie jakie głupie by nie było powinno współpracować z fazami
    sygnalizacji świetlnej. W tym przypadku pasy wcale nie muszą być namalowane
    wokół wyspy. Jeśli kierowcy wjeżdżali by właściwym pasem (co chyba w wątku o
    Babce postulowałeś) i nie wjeżdżali/dopychali ronda (co postuluje habudzik) w
    przypadku gdy nie ma na nim już miejsca to kierunki by się nie krzyżowały.
  • 10.10.09, 17:32
    .....
    > To sygnalizacja a nie rozmalowanie powinna
    > nie dopuszczać do powstania kolizyjnych
    > kierunków. Rozmalowanie jakie głupie by nie było powinno
    > współpracować z fazami
    > sygnalizacji świetlnej.
    > W tym przypadku pasy wcale nie muszą być namalowane
    > wokół wyspy. Jeśli kierowcy wjeżdżali by właściwym pasem (co chyba
    w wątku o
    > Babce postulowałeś) i nie wjeżdżali/dopychali ronda
    > (co postuluje habudzik) w
    > przypadku gdy nie ma na nim już miejsca
    > to kierunki by się nie krzyżowały.


    ? A co w przypadku awarii Sygnalizatorów świetlnych lub po
    prostu "prundu" w wiaderku nie przywiozą ?
    Czekamy na "Sesemesa" z wiadomością o zmianie Organizacji Ruchu ?
  • 10.10.09, 18:10
    w357 napisał:

    > .....
    > > To sygnalizacja a nie rozmalowanie powinna
    > > nie dopuszczać do powstania kolizyjnych
    > > kierunków. Rozmalowanie jakie głupie by nie było powinno
    > > współpracować z fazami
    > > sygnalizacji świetlnej.
    > > W tym przypadku pasy wcale nie muszą być namalowane
    > > wokół wyspy. Jeśli kierowcy wjeżdżali by właściwym pasem (co chyba
    > w wątku o
    > > Babce postulowałeś) i nie wjeżdżali/dopychali ronda
    > > (co postuluje habudzik) w
    > > przypadku gdy nie ma na nim już miejsca
    > > to kierunki by się nie krzyżowały.
    >
    >
    > ? A co w przypadku awarii Sygnalizatorów świetlnych lub po
    > prostu "prundu" w wiaderku nie przywiozą ?
    > Czekamy na "Sesemesa" z wiadomością o zmianie Organizacji Ruchu ?

    Wracamy do znaków ;)
    Jeśli przed wjazdami na rondo jest para C-12 i A-7 to na wjeździe ustępujemy tym
    co po rondzie błądzą. A jak już się nam uda na rondo dostać to bierem pod pachę
    pasy i tak długo jak jedziemy wybranym przez nas pasem to się niczym nie
    przejmujemy :)
    Zauważ że zarówno na Babce jak i na klasycznym rondzie para wspomnianych wyżej
    znaków decyduje tylko i wyłącznie o pierwszeństwie tych na rondzie przed tymi,
    którzy chcą się tam dostać. Podczas podróżowania dookoła centralnej wyspy o
    pierwszeństwie decydują rozmalowane pasy.

    Swoją drogą decydując się na tak odważne pomalowanie ronda jak nieszczęsny
    Radosław/Babka trzeba mieć na uwadze że pasy niezależnie od pory roku muszą być
    widoczne :)
  • 10.10.09, 20:01
    Ty ale p... Sygnalizacja jedynie wstrzymuje na pewien czas ruch, nic wiecej...
    Jak mozna gadac, ze powoduje zmiane organizacji ruchu i kierunkow jazdy ??
  • 10.10.09, 20:17
    Bimota, zgadzam się z Tobą.
    Ale jak widać niektórzy myślą, ze sygnalizacja świetlna działa "cuda".
  • 12.10.09, 23:57
    staszek585 napisał:

    > Bimota, zgadzam się z Tobą.
    > Ale jak widać niektórzy myślą, ze sygnalizacja świetlna działa "cuda".

    Że nie rozumiesz cudu oświecenia jaki czyni sygnalizacja świetlna to źle.

    Skrzyżowanie o ruchu okrężnym oznakowane tylko znakami C-12 i A-7
    Wygląda
    tak
    lub
    tak
    Nie widzisz pewnej reguły oznakowania poziomego? Nie widzisz tam jezdni niejako
    owiniętej wokoło centralnej wyspy?
    Tak samo wygląda rondo w
    Niemczech.
    Jakie to ma konsekwencje? Oznakowanie i rozmalowanie? Ano takie jak Twierdzi
    Tigez, ja i głupi Niemcy. Że na wprost kręcimy się w koło ronda a zjeżdżamy
    tylko w prawo. Dodatkowo pierwszeństwo mają ci, którzy kręcą się wokoło wyspy
    przed tymi, którzy chcą na nie wjechać.
    A teraz stawiamy na takim rondzie sygnalizację i nagle rondo zaczyna wyglądać
    tak
    albo
    tak
    albo
    tak
    I co się stało? Cud? Nie, żaden cud. Po prostu rondo straciło swój status, który
    nadawał pierwszeństwo będący na jezdni wokoło centralnej wyspy, ba w przypadku
    postawienia sygnalizacji już się pasów wokoło wyspy nie maluje. Powstaje twór,
    który posiada 4 punkty w których przecinają się prostopadłe kierunki ruchu i na
    których rolę sterująca przejęła sygnalizacja.

    Czy Ty naprawdę nie widzisz różnic między tworem oznakowanym znakami C-12 i A-7
    od tworu, na którym postawiono sygnalizację?

    A jeszcze wróćmy do ronda bez sygnalizacji oznakowanego C-12 i A-7.
    Czy taki (przełącz na mapę i zbliż sobie)
    twór
    albo
    podobny
    też chcesz traktować jako jedno skrzyżowanie? przecież jest oznakowane jak rondo?
  • 13.10.09, 00:09
    Ale ja chce widziec metamorfoze tego samego ronda pod wplywem swiatel, a nie mi
    pokazujesz rozne krzyrzowki, ktore nawet nie wiadomo czy sa rondami.

    Moze jeszcze wskazesz, ktory to przepis daje swiatlom takie cudowne wlasciwosci
    ? Bo ja w ich opisie widze tylko "wolno" lub "nie wolno" jechac.
  • 13.10.09, 00:15
    bimota napisał:

    > Ale ja chce widziec metamorfoze tego samego ronda pod wplywem swiatel, a nie mi
    > pokazujesz rozne krzyrzowki, ktore nawet nie wiadomo czy sa rondami.
    >
    > Moze jeszcze wskazesz, ktory to przepis daje swiatlom takie cudowne wlasciwosci
    > ? Bo ja w ich opisie widze tylko "wolno" lub "nie wolno" jechac.

    Bo czytasz tylko opis a nie znaczenie . Czerwone - STÓJ, zielone -
    JEDŹ. Przypomnij sobie ze szkoły rysunki sygnalizatora z odpowiednim
    sięcacym się światłem i obok postać policjanta w geście odpowiadającym znaczeniu
    światła danego . Po czym przeczytaj opis pod spodem gestów .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 13.10.09, 00:39
    bimota napisał:

    > Ale ja chce widziec metamorfoze tego samego ronda pod wplywem swiatel, a nie mi
    > pokazujesz rozne krzyrzowki, ktore nawet nie wiadomo czy sa rondami.

    Jak nie wiadomo? przecież wiadomo. przed każdym z wklejonych tworów myśli
    drogowej (no może poza tym niemieckim bo nie jestem w stanie zweryfikować) stoi
    para znaków A-7 i C-12. Czego chcesz więcej?
    A metamorfozy Ci nie pokażę bo nie mam zdjęć tych rond sprzed postawienia
    znaków. Ale powiem Ci że nagle w nocy po 23 gaśnie tam sygnalizacja (wyświetlane
    jest tylko pomarańczowe migające) i Krakusy zaczynają jeździć tak jak przed
    postawieniem sygnalizacji.


    > Moze jeszcze wskazesz, ktory to przepis daje swiatlom takie cudowne wlasciwosci
    > ? Bo ja w ich opisie widze tylko "wolno" lub "nie wolno" jechac.

    Sygnalizacja ma siłę nieziemska sterowania ruchem z olaniem znaków
    pierwszeństwa.
  • 13.10.09, 00:41
    Według Bimoty nie ma w kodeksie słowa "olać" . Tu mu przyznam racje - takiego
    słowa próżno tam szukać .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • 13.10.09, 23:25
    I "lecza" sie psim smalcem...
  • 14.10.09, 11:20
    Najpierw należałoby ustalić znaczenie słów. Potem już jest łatwiej :-)
    A do skrzyżowań z ruchem okrężnym (wolę to określenie, bo na razie nie znalazłem uzasadnienia przeczącemu temu, że "rondo" to jedynie KSZTAŁT skrzyżowania):
    1.Mam ostatnie dwie gazety:MOTOR i Auto świat Poradnik. W obu doradzają jak dobrze jeździć po "rondach" właśnie. I rady się różnią !
    2.Dlaczego włączenie sygnalizacji zmienia SoRO w coś innego? Sygnalizacja "anuluje" znak A-7. C-12 zostaje!
    3.Tak przy okazji: konia z rzędem temu kto wie, że mimo włączenia sygnalizacji tramwaj na SoRO ma pierwszeństwo nawet gdy skręca !
    4.Co do traktowania "ronda" jako skrzyżowania: ma to uzasadnienie. Powoduje, ze nie ma problemów, który pas ruchu należy zająć przed wjazdem. W tej chwili poglądy są rozbieżne. Jedni twierdzą,że należy wybrać pas ruchu w zależności gdzie się planuje jechać (to wydaje się logiczne), inni wręcz przeciwnie. Twierdzą, że z dowolnego pasa można jechać w dowolnym kierunku. I to twierdzenie powoduje stwarzanie niepotrzebnego zamieszania. W dodatku przy takim twierdzeniu SoRO z dwoma lub więcej pasami na obwiedni nie ma żadnego sensu. Bo po co pakować się na pas wewnętrzny? Przecież z niego trudno będzie się wydostać ?!
    5.Natomiast wg. dawnych przepisów była jednak logika zachowana: znak C-12 decydował nie tylko o kierunku, ale i o pierwszeństwie. Wjeżdżający ustępował, zjeżdżający miał pierwszeństwo. Proste ?
    6.Natomiast teraz jest bałagan potęgowany jeszcze różnymi niezmalowaniami pasów ruchu. Nawet co do używania kierunkowskazów są różne opinie.
    PS:
    Jeżeli można to proszę o merytoryczne opinie. "Wycieczki" osobiste nie interesują mnie.
    5
  • 14.10.09, 15:06
    > 2.Dlaczego włączenie sygnalizacji zmienia SoRO w coś innego? Sygnalizacja "anul
    > uje" znak A-7. C-12 zostaje!

    NAWET JESLI BY TO BYLA PRAWDA... To rondo bez znaku A7 juz nie jest rondem ?

    > 3.Tak przy okazji: konia z rzędem temu kto wie, że mimo włączenia sygnalizacji
    > tramwaj na SoRO ma pierwszeństwo nawet gdy skręca !

    BO TO NIE PRAWDA, w dodatku swiatla nie wylaczaja ogolnych przepisow o
    pierwszenstwie.

    > 5.Natomiast wg. dawnych przepisów była jednak logika zachowana: znak C-12 decyd
    > ował nie tylko o kierunku, ale i o pierwszeństwie. Wjeżdżający ustępował, zjeżd
    > żający miał pierwszeństwo. Proste ?

    Proste, rownie proste jak ustalenie, ze znak C12 informuje, ze znajdujemy sie na
    rondzie i zachowujemy jak na rondzie, a jego brak, ze tak jak na zwyklym
    skrzyrzowaniu nawet jesli wyglada jak rondo.
  • 14.10.09, 16:12
    Bzdura ! Rondo jest po prostu skrzyżowaniem . CZy jest skrzyżowaniem
    takim czy innym ( pod względem tego kto pierwszy co ma zrobić )
    decydują znaki , światła lub osoby kierujące ruchem . Za kazdym
    razem ta sama para kierowców , znlazwłszy się w tym samym miejscu ,
    tego samego skrzyżowania ( ronda ) ma zachować sie inaczej . Jak?
    To juz temat innego wątku
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • 14.10.09, 20:54
    Bimota napisał:
    "BO TO NIE PRAWDA, w dodatku swiatla nie wylaczaja ogolnych przepisow o pierwszenstwie."
    Bimota, jeżeli będziemy dyskutować o brzmieniu przepisów to szkoda czasu.
    Przeczytaj uważnie (Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych). Interesuje Cię drugie zdanie w punkcie 4, ale masz cały paragraf:
    "§ 95. 1. Sygnały świetlne nadawane przez sygnalizator S-1 oznaczają:
    1) sygnał zielony - zezwolenie na wjazd za sygnalizator,
    2) sygnał żółty - zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania; sygnał ten oznacza jednocześnie, że za chwilę zapali się sygnał czerwony,
    3) sygnał czerwony - zakaz wjazdu za sygnalizator,
    4) sygnały czerwony i żółty, nadawane jednocześnie - zakaz wjazdu za sygnalizator; sygnały te oznaczają także, że za chwilę zapali się sygnał zielony.
    2. Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator, jeżeli:
    1) ruch pojazdu utrudniłby opuszczenie jezdni pieszym lub rowerzystom,
    2) ze względu na warunki ruchu na skrzyżowaniu lub za nim opuszczenie skrzyżowania nie byłoby możliwe przed zakończeniem nadawania sygnału zielonego.
    3. Sygnalizator używany poza skrzyżowaniem do kierowania ruchem na zwężonym odcinku drogi może nadawać sygnały o dwóch barwach - zielonej i czerwonej.
    4. Kierujący pojazdem szynowym skręcający na skrzyżowaniu o ruchu kierowanym sygnałami świetlnymi może je opuścić, z zastrzeżeniem ust. 1 pkt 2-4, pod warunkiem ustąpienia pierwszeństwa uczestnikom ruchu poruszającym się na wprost. Przepisu nie stosuje się na
    skrzyżowaniu o ruchu okrężnym oznaczonym znakami C-12."
  • 14.10.09, 23:55
    Dlaczego szkoda czasu ?
    Wlasnie chcialem spytac jaki zwiazek ma ten przepis z dyskusja... Bo wedlug mnie
    nic z niego nie wynika jesli chodzi o rondo :P
  • 15.10.09, 09:53
    staszek585 napisał:

    > Najpierw należałoby ustalić znaczenie słów. Potem już jest łatwiej :-)
    > A do skrzyżowań z ruchem okrężnym (wolę to określenie, bo na razie nie znala
    > złem uzasadnienia przeczącemu temu, że "rondo" to jedynie KSZTAŁT skrzyżowania)

    OK, spróbuję:
    a) Stojący znak C-12 - określa sposób poruszania się wokoło centralnej wyspy nie
    decyduje o pierwszeństwie, na SoRO obowiązują wtedy tylko ogólne zasady.
    b) Postawienie znaku A-7 (tyczy się całego ronda a nie tylko najbliższej
    poprzecznej jezdni) ustanawia zasadę że kręcący się po rondzie maja pierwszeństwo.
    Jednak zasada poruszania się na tym skrzyżowaniu jest inna niż na "normalnym"
    skrzyżowaniu z centralną wyspą (skrzyżowanie dwóch dróg dwujezdniowych z
    centralną wyspa nie oznakowane znakiem C-12). Na tam skrzyżowaniu przed każdym
    przecięciem stoją znaki regulujące na tym przecięciu pierwszeństwo - nie ma
    "rozciągnięcia" działania znaku z wjazdu C-12 na całe skrzyżowanie.
    Dodatkowo na SoRD nie ma czegoś takiego że jeśli zjeżdżasz trzecim zjazdem (po
    Twojemu w lewo) to ten z przeciwka (z drugiego wjazdu) ma pierwszeństwo i
    jeszcze macie przecinające się kierunki jazdy.

    > :
    > 1.Mam ostatnie dwie gazety:MOTOR i Auto świat Poradnik. W obu doradzają jak dob
    > rze jeździć po "rondach" właśnie. I rady się różnią !

    Pewnie dlatego że jeden jest z szkoły, która próbuje z ronda zrobić jedno
    skrzyżowanie, a drugi ze szkoły wręcz przeciwnej.

    > 2.Dlaczego włączenie sygnalizacji zmienia SoRO w coś innego? Sygnalizacja "anul
    > uje" znak A-7. C-12 zostaje!

    Dokładnie. Zostaje tylko C-12, który co oznacza? Nic, poza tym jak objechać
    centralna wyspę. O tym kto ma kiedy przejechać (specjalnie nie piszę ma
    pierwszeństwo bo się bimota przyssie) decyduje sygnalizacja. Zazwyczaj mądry
    organizator ruchu (co dla niektórych na tym forum jest abstrakcją) stawia
    sygnalizatory na wszystkich 4 przecięciach (czyli na wjeździe i na obwodzie
    przed wjazdem) gdy krzyżują się dwie drogi lub przed wjazdem na skrzyżowanie
    oraz przed przecięciem z torami tramwajowymi jeśli występują. Dzięki temu
    ustawieniu sygnalizatorów pomimo wystąpienia znaku C-12 bliżej temu skrzyżowaniu
    do skrzyżowania z centralną wyspą (gdy przecinają się dwie drogi dwujezdniowe)
    niż do ronda i zasad na nim panujących.
    Chodzi mi o to że każde przecięcie potraktowane jest oddzielnie i na każdym z
    tych przecięć kolejność przejazdu regulowana jest niezależnie od pozostałych
    trzech (oczywiście często pewne kierunki są zsynchronizowane ze sobą aby
    zwiększyć przepustowość.

    > 4.Co do traktowania "ronda" jako skrzyżowania: ma to uzasadnienie. Powoduje, ze
    > nie ma problemów, który pas ruchu należy zająć przed wjazdem. W tej chwili pog
    > lądy są rozbieżne. Jedni twierdzą,że należy wybrać pas ruchu w zależności gdzie
    > się planuje jechać (to wydaje się logiczne), inni wręcz przeciwnie. Twierdzą,
    > że z dowolnego pasa można jechać w dowolnym kierunku. I to twierdzenie powoduje
    > stwarzanie niepotrzebnego zamieszania. W dodatku przy takim twierdzeniu SoRO z
    > dwoma lub więcej pasami na obwiedni nie ma żadnego sensu. Bo po co pakować się
    > na pas wewnętrzny? Przecież z niego trudno będzie się wydostać ?!

    To jest jedyny plus potraktowania SoRO jako jedno.
    Nie jestem przeciwny temu bo dla mnie SoRD jest skrzyżowaniem. Wręcz jest to dla
    mnie normalne i wymusza pomalowanie odpowiednich strzałek na odpowiednich
    pasach. Super.
    Ale już dla zasad poruszania się po rondzie i dla ustalania pierwszeństwa jest
    to nieistotne i nic nie wnoszące. W tym aspekcie lepsze jest potraktowanie ronda
    jako drogi jednokierunkowej z wjazdami/zjazdami tylko z prawej. Może dla Ciebie
    to sprzeczność ale traktując ten twór w ten sposób łatwiej się po nim poruszać.
    BTW. Ja pokonuję ronda w ten sposób i jakoś wielkich problemów z tym nie mam.

    > 5.Natomiast wg. dawnych przepisów była jednak logika zachowana: znak C-12 decyd
    > ował nie tylko o kierunku, ale i o pierwszeństwie. Wjeżdżający ustępował, zjeżd
    > żający miał pierwszeństwo. Proste ?

    Ale to że zjeżdżający miał pierwszeństwo przed jadący wokół wyspy mimo
    przecinania jego pasa było sprzeczne z zapisami w artykułach o zmianie pasa ruchu!

    > 6.Natomiast teraz jest bałagan potęgowany jeszcze różnymi niezmalowaniami pasów
    > ruchu. Nawet co do używania kierunkowskazów są różne opinie.

    Ale jakiż bałagan? Tak ciężko przyjąć do wiadomości że to co sprawdzało się przy
    10 samochodach na godzinę nie sprawdza przy setkach czy nawet tysiącach? Że ten
    bałagan to jest próba udrożnienia miast? Uprzywilejowuje się pewne kierunki
    kosztem innych by jeszcze się jeździć dało.

    > PS:
    > Jeżeli można to proszę o merytoryczne opinie. "Wycieczki" osobiste nie inte
    > resują mnie.
    > 5

    Jakie wycieczki?
  • 15.10.09, 13:40
    > a) Stojący znak C-12 - określa sposób poruszania się wokoło centralnej wyspy ni
    > e
    > decyduje o pierwszeństwie, na SoRO obowiązują wtedy tylko ogólne zasady.
    Moim zdaniem poniekad decyduje. Majac pierwszenstwo bez C12 nie ustepuje
    nadjezdzajacym z prawej, przy C12 ustepuje.

    CZekam na opinie, pozniej odniose sie do reszty.
  • 15.10.09, 14:51
    bimota napisał:

    > > a) Stojący znak C-12 - określa sposób poruszania się wokoło centralnej wy
    > spy ni
    > > e
    > > decyduje o pierwszeństwie, na SoRO obowiązują wtedy tylko ogólne zasady.
    > Moim zdaniem poniekad decyduje. Majac pierwszenstwo bez C12 nie ustepuje
    > nadjezdzajacym z prawej, przy C12 ustepuje.

    Nie spotkałem w przyrodzie połączenia znaku C-12 i D-1. A gdy jest samo C-12 to
    normalne jest że ustępujesz tym z prawej bo obowiązują ogólne zasady. C-12 to
    tak jak przed zwykłym skrzyżowaniem znak "skrzyżowanie równorzędne".

    > CZekam na opinie, pozniej odniose sie do reszty.

    Z chęcią przeczytam



  • 15.10.09, 17:25
    Ze nie spotkales to nie znaczy, ze nie moze byc. Moze tez byc na skrzyzowaniu
    wczesniejszym znak "pierwszenstwo"...
  • 15.10.09, 19:50
    bimota napisał:

    > Ze nie spotkales to nie znaczy, ze nie moze byc.

    A co taka kombinacja miła by oznaczać? Znaczy połączenie D-1 i C-12

    > Moze tez byc na skrzyzowaniu
    > wczesniejszym znak "pierwszenstwo"...

    Jeśli na poprzednim było by pierwszeństwo a przed rondem tylko znak C-12 wtedy
    byłoby to niechlujstwo i moim zdanie błędne oznakowanie.
  • 15.10.09, 20:45
    Mozesz uzasadnic ?
  • 16.10.09, 21:06
    Bimoto, co do znaków C-12 to zgadzam się ze Starym pryką.
    Skoro jest ruch okrężny to nie ma jednej z dróg ważniejszej od innej.
  • 16.10.09, 21:03
    Wygląda na to Stary pryko, że zaczynamy się rozumieć.
    Do Twojego wstępu nie mam uwag. Poza jedną: znaczenie słowa "rondo". To jednak nie jest to samo co SoRO.
    Co do punktu 1. Nie, obaj uważają to za skrzyżowanie, ale mają różne podejście, niestety.
    Punkt 2. Oprócz jak objechać wyspę, zostają jeszcze tramwaje (jak są), o czym nie wie nawet Bimota i zarzuca mi kłamstwo (niesłusznie). Zgadzam się, że organizatorzy ruchu segregują sygnalizacją ruch. I bardzo dobrze. Moim zdaniem, w naszych warunkach SoRO o dwóch lub więcej pasów ruchu na obwiedni nie ma racji bytu. Tylko dlaczego uważać, że po włączeniu sygnalizacji nie jest to SoRO, a po wyłączeniu jest ?
    Co do 4. Wygląda na to, że traktujesz jednak rondo jako skrzyżowanie. Bo to rozwiązuje problem zajmowania pasa ruch przed wjazdem. Reszty nie zmienia. Natomiast twierdzenie, ze to wiele skrzyżowań powoduje, że (podobno) z dowolnego pasa ruch można jechać dowolnie. I to powoduje jeszcze dodatkowe zamieszanie.
    A co do punktu 6. Sprawdzone rozmalowanie pasów sprawdzało się i nadal sprawdza. Natomiast w błąd wprowadzają różne systemy pasów na podobnych skrzyżowaniach.
    A uprzywilejować na SoRO bardzo trudno. Wszak ideą tego rozwiązania jest równy dostęp z każdego kierunku, nie?
    PS:
    Poza innymi problemami nie rozwiązano podstawowego problemu SoRO z kilkoma pasami na obwiedni: z sąsiednich pasów dopuszczalna jest jazda i w lewo i w prawo. Takiego rozwiązania nie ma na żadnym innym skrzyżowaniu. Zauważ, że wszystkie sposoby poprawienia przejezdności ronda do tego się sprowadzają: wyeliminować tę dziwną i bardzo niebezpieczną zasadę. Czy to przez wprowadzenie sygnalizacji czy też przez malowanie pasów.
  • 19.10.09, 10:44
    staszek585 napisał:

    > Wygląda na to Stary pryko, że zaczynamy się rozumieć.

    Myślę że rozumiemy się i to nawet bardzo. Różnice są w rozwiązywaniu tzw.
    krzyżówek. Wygląda że niektóre rzeczy tylko nazywamy inaczej.

    > Do Twojego wstępu nie mam uwag. Poza jedną: znaczenie słowa "rondo". To jedna
    > k nie jest to samo co SoRO.

    Możesz rozwinąć?

    > Co do punktu 1. Nie, obaj uważają to za skrzyżowanie, ale mają różne podejśc
    > ie, niestety.

    Nie znam tego artykułu więc się nie ustosunkuję.

    > Punkt 2. Oprócz jak objechać wyspę, zostają jeszcze tramwaje (jak są), o czy
    > m nie wie nawet Bimota i zarzuca mi kłamstwo (niesłusznie). Zgadzam się, że org
    > anizatorzy ruchu segregują sygnalizacją ruch. I bardzo dobrze. Moim zdaniem, w
    > naszych warunkach SoRO o dwóch lub więcej pasów ruchu na obwiedni nie ma racji
    > bytu. Tylko dlaczego uważać, że po włączeniu sygnalizacji nie jest to SoRO, a p
    > o wyłączeniu jest ?

    A niech będzie SoRD jeśli to dla Ciebie takie ważne ;)
    A tak już całkiem poważnie gdy nie ma świateł jest jezdnia (z wyznaczonymi
    pasami lub nie) obiegająca centralną wyspę. I wtedy dla mnie ten twór jest Rondem.
    Gdy organizator stawia tam sygnalizację to albo przebudowuje rondo albo zmienia
    malowanie ronda likwidując wspominaną wcześniej jezdnię. W tym przypadku to już
    nie jest rondo przynajmniej dla mnie.
    Gdy nie ma sygnalizacji (lub gdy jest wyłączona) na tym tworze obowiązują inne
    zasady/ reguły niż gdy sygnalizacja jest właczona.

    > Co do 4. Wygląda na to, że traktujesz jednak rondo jako skrzyżowanie. Bo to r
    > ozwiązuje problem zajmowania pasa ruch przed wjazdem. Reszty nie zmienia. Natom
    > iast twierdzenie, ze to wiele skrzyżowań powoduje, że (podobno) z dowolnego pas
    > a ruch można jechać dowolnie. I to powoduje jeszcze dodatkowe zamieszanie.

    I doszliśmy do sedna sprawy. Rozmawiamy o Rondzie bez sygnalizacji świetlnej
    oznakowanym znakiem C-12. A-7 jest nieistotny.

    Całość jest dla mnie jednym skrzyżowaniem bo jest tworem powstałym na przecięciu
    się co najmniej dwóch dróg. I normalnym jest że chcąc pojechać w lewo w
    poprzeczną drogę ustawię się na lewym pasie niezależnie czy jest on
    ostrzałkowany czy nie.

    Ale dla łatwiejszego poruszania się wokoło centralnej wyspy poruszam się i
    zachowuję tak jakby rondo było jednokierunkową jezdnią z dojazdami i wyjazdami z
    jednej strony - prawej strony. Ułatwia to poruszanie się (np. zmiany pasów) na
    rondzie jak i sygnalizację manewrów.

    Podobnie traktuję węzeł autostradowy - całość jest jednym tworem, ale tak
    skonstruowanym że wjeżdża się i zjeżdża tylko z prawej strony

    > A co do punktu 6. Sprawdzone rozmalowanie pasów sprawdzało się i nadal sprawd
    > za. Natomiast w błąd wprowadzają różne systemy pasów na podobnych skrzyżowaniac
    > h.
    > A uprzywilejować na SoRO bardzo trudno. Wszak ideą tego rozwiązania jest rów
    > ny dostęp z każdego kierunku, nie?

    Niby tak. Ale czasami bywa tak, że podczas budowy ronda były inne warunki niż
    obecnie - wtedy trzeba kombinować albo poprzez kosmiczne wygibasy z fazami
    sygnalizacji lub poprzez karkołomne rozmalowanie pasów. W Krakowie te sztuki
    jakoś działają. Są miejsca, w których korki były przed przebudową tylko na
    jednym kierunku a obecnie są na wszystkich :P

    > PS:
    > Poza innymi problemami nie rozwiązano podstawowego problemu SoRO z kilkoma
    > pasami na obwiedni: z sąsiednich pasów dopuszczalna jest jazda i w lewo i w pra
    > wo. Takiego rozwiązania nie ma na żadnym innym skrzyżowaniu. Zauważ, że wszystk
    > ie sposoby poprawienia przejezdności ronda do tego się sprowadzają: wyeliminowa
    > ć tę dziwną i bardzo niebezpieczną zasadę. Czy to przez wprowadzenie sygnalizac
    > ji czy też przez malowanie pasów.

    Jeśli ludzie uwierzą/przyjmą/doczytają albo się nauczą że od ładnych chyba
    kilkunastu kat nie ma już pierwszeństwa opuszczający rondo to sami wpadną na to
    że najlepiej w prawo skręcać z zewnętrznego pasa ;)

    Ale jak zmusić jadących w lewo (co najmniej do 3 zjazdu) by wjeżdżali lewym
    pasem? Najlepiej im to przed rondem namalować na ulicy i na znakach pionowych.

    BTW. Wiele rond w obecnym oznakowaniu poziomym praktycznie nie nadaje się do
    jazdy bez sygnalizacji świetlnej, wręcz zdjęto tam po przebudowie znak C-12 (np.
    Rondo Mogilskie, Rondo Matecznego w Krakowie) i na każdym przecięciu gdzie stoi
    sygnalizacja postawiono znaki D-1 lub A-7.
  • 17.10.09, 12:50
    Wynika z tego, ze C12 to cos wiecej niz tylko kierunek ruchu. OKRESLA ZASADY
    PIERWSZENSTWA, oznacza, ze rondo traktujemy jak oddzielna droge (chocby na
    podstawie przepisu o C12+A7). Jesli polaczenie znaku "pierwszenstwo" i C12 JEST
    BEZ SENSU to, ANALOGICZNIE, laczenie C12 z sygnalizacja swietlna rowniez jest
    NIEPOROZUMIENIEM.

    O tym kto ma kiedy przejechać (specjalnie nie piszę ma
    > pierwszeństwo bo się bimota przyssie) decyduje sygnalizacja.

    I tak sie przyssie... Nie "ma przejechac" tylko "moze przejechac"...

    Raz traktujesz rondo jak zwykle skrzyzowania, raz jak oddzielna droge, w
    zaleznosc co akurat dla ciebie wygodniejsze. Mocna i nielogiczna niekonsekwencja...

    "inni" nie twierdza, ze na rondzie mozna z kazdego pasa jechac gdzie sie chce.
    Zjezdzac mozna tylko z zewnetrznego, nalezy wczesniej go zajac ustepujac
    pierwszenstwo, chybam ze sa strzalki na to pozwalajace (na rondzie).

    Balagan z pasami jest taki, ze "wszystkowiedzacy" raz gadaja, ze malowanie
    decyduje jak jechac, a za chwile, ze nie malowanie tylko sygnalizacja, czy
    cokolwiek innego...

    Troche duzo tych roznic w porownaniu, ze zwyklym skrzyzowaniem... Niby C12 nic
    nie znaczy, niby zasady sa takie jak na zwyklym...

    Nazwano rondo "skrzyzowaniem o ruchu okreznym" i juz sie znalazla armia
    "madrych", ze to zwykle skrzyzowanie. To tak jak powiedziec, ze kombinacja
    alpejaska to to samo co norweska. PRzeciez w obu jest slowo "kombinacja"... Ot
    logika naszego spoleczenstwa...

    I znow powtorze pytanie o "pierwszenstwie" jeszcze blizsze tematowi... Konwencja
    Wiedenska ma PIERWSZENSTWO w stosunku do polskiego kodeksu drogowego. Czy to
    oznacza, ze wywalamy go do kosza ??
  • 19.10.09, 10:06
    bimota napisał:

    > Wynika z tego, ze C12 to cos wiecej niz tylko kierunek ruchu. OKRESLA ZASADY
    > PIERWSZENSTWA,

    Sam znak C-12 nie określa pierwszeństwa - określa tylko w jaki sposób należy
    objechać centralna wyspę (określa że poruszamy się ruchem okrężnym). Znak C-12
    nie należy do znaków określających pierwszeństwo tylko do znaków nakazu.
    Pierwszeństwo na rondzie (oznakowanym samym znakiem C-12)wynika tylko i
    wyłącznie z ogólnych zasad.

    > oznacza, ze rondo traktujemy jak oddzielna droge (chocby na
    > podstawie przepisu o C12+A7).

    Podaj artykuł, który tak twierdzi?
    Połączenie znaku A-7 ze znakiem C-12 rozciąga zasięg tego pierwszego na obszar
    całego skrzyżowania - dzięki temu nie ma potrzeby przed każdym wjazdem na
    obwodzie ronda stawiać znaków D-1.

    > Jesli polaczenie znaku "pierwszenstwo" i C12 JEST
    > BEZ SENSU to,

    Jest po pierwsze bez sensu, po drugie nie istnieje w polskim PoRD - wystarcza
    sam znak C-12.
    Jeszcze mi nie napisałeś co takie połączenie (c-12 i D-1) miało by oznaczać.

    > ANALOGICZNIE, laczenie C12 z sygnalizacja swietlna rowniez jest
    > NIEPOROZUMIENIEM.

    Wystarcza że takie połączenie występuje w PoRD i jest jasno opisane. Czy jest
    logiczne czy nie? Dla mnie jest.

    > O tym kto ma kiedy przejechać (specjalnie nie piszę ma
    > > pierwszeństwo bo się bimota przyssie) decyduje sygnalizacja.
    >
    > I tak sie przyssie... Nie "ma przejechac" tylko "moze przejechac"...

    Czepiłeś się ;) OK. Może przejechać jeśli spełnione są odpowiednie warunki.

    > Raz traktujesz rondo jak zwykle skrzyzowania, raz jak oddzielna droge, w
    > zaleznosc co akurat dla ciebie wygodniejsze. Mocna i nielogiczna niekonsekwencj
    > a...

    Rondo jako twór drogowy jest dla mnie skrzyżowaniem i nic tego nie zmieni. A że
    ma konstrukcje taką że występuje na nim centralna wyspa oraz droga ją obiegająca
    to co? Taka jest jego budowa i myśl przewodnia.

    > "inni" nie twierdza, ze na rondzie mozna z kazdego pasa jechac gdzie sie chce.

    Kto to są inni?

    > Zjezdzac mozna tylko z zewnetrznego, nalezy wczesniej go zajac ustepujac
    > pierwszenstwo, chybam ze sa strzalki na to pozwalajace (na rondzie).

    A czy ja twierdzę coś innego? Jeśli nie ma przed rondem pasów z zaznaczonymi
    kierunkami to wjechać na rondo można dowolnym pasem by zjechać z ronda dowolnym
    zjazdem. Jeśli rozmalowanie przed rondem wskazuje konkretne pasy dla konkretnych
    kierunków to te pasy należy zająć. Opuszcza się rondo z pasa zewnętrznego chyba
    że jak zauważyłeś znaki poziome znajdujące się na obwodzie ronda twierdzą coś
    innego.

    > Balagan z pasami jest taki, ze "wszystkowiedzacy" raz gadaja, ze malowanie
    > decyduje jak jechac, a za chwile, ze nie malowanie tylko sygnalizacja, czy
    > cokolwiek innego...

    Nie wiem kto to są wszechwiedzący czy wszystkowiedzący :)

    Przecież to jest proste:
    Pierwszy jest policjant - anuluje wszystkie znaki i sygnalizacje
    Druga jest sygnalizacja świetlna - anuluje tylko znaki określające
    pierwszeństwo
    Trzecie są znaki nic nie anulujące.

    W przypadkach drugim i trzecim należy posiłkować się jeszcze znakami poziomymi i
    pionowymi określającymi kierunki poruszania się na danym skrzyżowaniu.

    > Troche duzo tych roznic w porownaniu, ze zwyklym skrzyzowaniem... Niby C12 nic
    > nie znaczy, niby zasady sa takie jak na zwyklym...

    Jak nic nie znaczy? Na samym początku napisałem co znaczy.

    > Nazwano rondo "skrzyzowaniem o ruchu okreznym" i juz sie znalazla armia
    > "madrych", ze to zwykle skrzyzowanie.

    A czy ja gdzieś tak napisałem?

    ...
    >
    > I znow powtorze pytanie o "pierwszenstwie" jeszcze blizsze tematowi... Konwencj
    > a
    > Wiedenska ma PIERWSZENSTWO w stosunku do polskiego kodeksu drogowego. Czy to
    > oznacza, ze wywalamy go do kosza ??

    Jeśli są zgodne to to stosujemy prawo wewnętrzne, jeśli w jakimś aspekcie są
    sprzeczne to w tym aspekcie stosujemy prawo, które ma pierwszeństwo.
    Np. Gaśnice w samochodach na terytorium Polski.
    Wymóg posiadania gaśnicy w samochodzie zarejestrowanym w Polsce jest
    bezsprzeczny i zgodny z ową konwencją mimo że cały czas poruszamy się w zakresie
    polskiego PoRD.
    Ale już gdy po terenie Polski porusza się samochód zarejestrowany w kraju gdzie
    takiego obowiązku nie ma wtedy następuje sprzeczność warunków danego kraju i
    warunków polskich. Wtedy należy zastosować Konwencję Wiedeńską.
  • 19.10.09, 12:37
    > > oznacza, ze rondo traktujemy jak oddzielna droge (chocby na
    > > podstawie przepisu o C12+A7).
    >
    > Podaj artykuł, który tak twierdzi?
    > Połączenie znaku A-7 ze znakiem C-12 rozciąga zasięg tego pierwszego na obszar
    > całego skrzyżowania - dzięki temu nie ma potrzeby przed każdym wjazdem na
    > obwodzie ronda stawiać znaków D-1.

    No wlasnie ten, ktory o tym mowi... O takich wlasnie ZASADACH pierwszenstwa
    mowilem. Moim zdaniem to oznacza, ze rondo traktujemy jak oddzielna droge, sam
    zreszta w wielu swoich wywodach tak je traktujesz, wiec nie wiem w czym masz
    problem. Chyba w nazwaniu rzeczy po imieniu.

    > Wystarcza że takie połączenie występuje w PoRD i jest jasno opisane. Czy jest
    > logiczne czy nie? Dla mnie jest.

    To ty podaj artykul, ktory to jasno opisuje i dlaczgoe C12 i D1 jest bez sensu...

    > Kto to są inni?

    Ci, ktorzy twierdza, ze pasy mozna sobie zmieniac, ale zjezdzac mozna tylko z
    zewnetrznego, czyli np ja...

    > że jak zauważyłeś znaki poziome znajdujące się na obwodzie ronda twierdzą coś
    > innego.

    Jakim obwodzie ? Ja mowilem o strzalach NA rondzie.

    > Pierwszy jest policjant - anuluje wszystkie znaki i sygnalizacje
    > Druga jest sygnalizacja świetlna - anuluje tylko znaki określające
    > pierwszeństwo

    Nie anuluje znakow, tylko ew sprzecznosci z nich wynikajace. I to nie znaczy, ze
    sygnalizacja anuluje malowanie pasow.

    > Jak nic nie znaczy? Na samym początku napisałem co znaczy.

    Czesto powtarzasz jak mantre, ze to skrzyzowanie (tak jakby to cokolwiek
    zmienialo) co sugeruje, ze traktujemy to jak zwykle skrzyzowanie i C12 nic nie
    znaczy.

    > Jeśli są zgodne to to stosujemy prawo wewnętrzne, jeśli w jakimś aspekcie są
    > sprzeczne to w tym aspekcie stosujemy prawo, które ma pierwszeństwo.

    Wiec, analogicznie, poniewaz znaki pierwszenstwa nie sa sprzeczne z sygnalizacja
    stosujemy sie do obu.
  • 19.10.09, 12:57
    bimota napisał:

    > > > oznacza, ze rondo traktujemy jak oddzielna droge (chocby na
    > > > podstawie przepisu o C12+A7).
    > >
    > > Podaj artykuł, który tak twierdzi?
    > > Połączenie znaku A-7 ze znakiem C-12 rozciąga zasięg tego pierwszego na o
    > bszar
    > > całego skrzyżowania - dzięki temu nie ma potrzeby przed każdym wjazdem na
    > > obwodzie ronda stawiać znaków D-1.
    >
    > No wlasnie ten, ktory o tym mowi... O takich wlasnie ZASADACH pierwszenstwa
    > mowilem. Moim zdaniem to oznacza, ze rondo traktujemy jak oddzielna droge, sam
    > zreszta w wielu swoich wywodach tak je traktujesz, wiec nie wiem w czym masz
    > problem. Chyba w nazwaniu rzeczy po imieniu.

    Wygląda że Ty, Staszek, ja traktujemy rondo tak samo tylko że inaczej ;)
    A właściwie moje podejście jest kompilacją Twojego i Staszka. Przed rondem widzę
    je tak jak on a gdy jeżdżę po rondzie tak jak Ty ;)
    Tylko że Ty uparłeś się żeby mnie złapać na potknięciu w moich wypowiedziach.
    Sygnalizacja anuluje tylko znaki "Droga z pierwszeństwem", "Ustąp pierwszeństwa"
    oraz "STOP" żadnego innego. Nie anuluje także znaków poziomych. Nie wiem tylko
    dlaczego upierasz się że tak nie jest.

    > > Wystarcza że takie połączenie występuje w PoRD i jest jasno opisane. Czy
    > jest
    > > logiczne czy nie? Dla mnie jest.
    >
    > To ty podaj artykul, ktory to jasno opisuje i dlaczgoe C12 i D1 jest bez sensu.

    § 36. 1. Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się
    dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.
    2. Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7 oznacza pierwszeństwo
    kierującego znajdującego się na skrzyżowaniu przed kierującym wjeżdżającym
    (wchodzącym) na to skrzyżowanie.


    >
    > > Kto to są inni?
    >
    > Ci, ktorzy twierdza, ze pasy mozna sobie zmieniac, ale zjezdzac mozna tylko z
    > zewnetrznego, czyli np ja...

    To w takim razie też i ja ;)

    > > że jak zauważyłeś znaki poziome znajdujące się na obwodzie ronda twierdzą
    > coś
    > > innego.
    >
    > Jakim obwodzie ? Ja mowilem o strzalach NA rondzie.

    Na obwodzie = na jezdni okalającej centralna wyspę.
    Dlatego pisze na obwodzie bo jeszcze mogą być na drogach wjazdowych.

    > > Pierwszy jest policjant - anuluje wszystkie znaki i sygnalizacje
    > > Druga jest sygnalizacja świetlna - anuluje tylko znaki określające
    > > pierwszeństwo
    >
    > Nie anuluje znakow, tylko ew sprzecznosci z nich wynikajace. I to nie znaczy, z
    > e
    > sygnalizacja anuluje malowanie pasow.

    Przeciez nie anuluje pasów na jezdni :)

    > > Jak nic nie znaczy? Na samym początku napisałem co znaczy.
    >
    > Czesto powtarzasz jak mantre, ze to skrzyzowanie (tak jakby to cokolwiek
    > zmienialo) co sugeruje, ze traktujemy to jak zwykle skrzyzowanie i C12 nic nie
    > znaczy.

    Nieprawda. Nie traktuje jako zwykłe skrzyżowanie pod warunkiem że nie ma tam
    sygnalizacji. Wtedy jest to skrzyżowanie z jezdnią okalającą wyspę centralną. Ma
    swoje prawa i zasady poruszania się po nim. Traktuje je jako całość często
    pisząc o nim twór.
    Jedynie twierdzę że postawienie sygnalizacji zmienia tego twora w zupełnie co
    innego. A to dlatego że powoduje ona zmianę wszystkich zasad panujących na nim.

    > > Jeśli są zgodne to to stosujemy prawo wewnętrzne, jeśli w jakimś aspekcie
    > są
    > > sprzeczne to w tym aspekcie stosujemy prawo, które ma pierwszeństwo.
    >
    > Wiec, analogicznie, poniewaz znaki pierwszenstwa nie sa sprzeczne z sygnalizacj
    > a
    > stosujemy sie do obu.

    To powiedz mi jak potraktujesz kombinację znaku STOP i światła zielonego?
  • 20.10.09, 12:14
    Jakos nic w tym artykule nie znalazlem o sygnalizacji swietlnej, no i dzieki za
    zignorowanie dalszej czesci pyt. Rozumiem, ze to element merytorycznej dyskusji...

    Wiec co zmienia ta sygnalizacja ? I na jakiej podstawie, skoro oznacza tylko ew.
    wstrzymanie na chwile ruchu w danym miejscu...

    Stop i zielone traktuje jak sam stop. Zielone na dobra sprawe nic nie oznacza.
  • 20.10.09, 13:48
    bimota napisał:

    > Jakos nic w tym artykule nie znalazlem o sygnalizacji swietlnej,

    Weź ty idź się zbadać. Pytasz dlaczego A-7 i C-12 mają sens i dlaczego D-1 i
    C-12 nie mają sensu to ci cytuje artykuł który o pierwszym mówi że ma sens.

    no i dzieki za
    > zignorowanie dalszej czesci pyt. Rozumiem, ze to element merytorycznej dyskusji

    Jakie zignorowanie? O co pytałeś? Przecież odpowiedziałem.

    > ...
    >
    > Wiec co zmienia ta sygnalizacja ? I na jakiej podstawie, skoro oznacza tylko ew
    > .
    > wstrzymanie na chwile ruchu w danym miejscu...

    Nie oznacza wstrzymania tylko struje ruchem na całym skrzyżowaniu w ten sposób
    że olewamy znaki pierwszeństwa a stosujemy się do sygnalizacji.

    > Stop i zielone traktuje jak sam stop. Zielone na dobra sprawe nic nie oznacza.

    Czyli co jak pali się zielone i przed skrzyżowaniem jest STOP to się zatrzymasz
    zanim na nie wiedziesz?

    P.S. Proszę Cię jeszcze o jedno: Przeczytaj czyjąś odpowiedź zanim na nią
    odpowiesz bo wygląda że tego nie robisz.
  • 20.10.09, 16:25
    > Weź ty idź się zbadać. Pytasz dlaczego A-7 i C-12 mają sens i dlaczego D-1 i
    > C-12 nie mają sensu
    to ci cytuje artykuł który o pierwszym mówi że ma sens.
    >
    > no i dzieki za
    > > zignorowanie dalszej czesci pyt. Rozumiem, ze to element merytorycznej dy
    > skusji
    >
    > Jakie zignorowanie? O co pytałeś? Przecież odpowiedziałem.

    "> ANALOGICZNIE, laczenie C12 z sygnalizacja swietlna rowniez jest
    > NIEPOROZUMIENIEM.

    Wystarcza że takie połączenie występuje w PoRD i jest jasno opisane."

    Tu chyba byla mowa o sygnalizacji, nie o A7... Zaraz pod tym prosilem o podanie
    artykulu. To wg ciebie pytalem o A7 ?? Przytaczasz pytanie, mowisz, ze
    odpowiedziales na jego 1 czesc i zaraz potem sie pytasz o jakie pytanie chodzi,
    jaka 2 czesc... (pogrubilem ci ta 2 czesc). Znow sie myle ? To polec moze
    jeszcze jakiegos specjaliste...

    Nie wazne czy ja sie zatrzymuje, wazne ze wynika to z przepisow.

    > Nie oznacza wstrzymania tylko struje ruchem na całym skrzyżowaniu w ten sposób
    > że olewamy znaki pierwszeństwa a stosujemy się do sygnalizacji.

    Powtarzam: czerwony zabrania nam przekorczenia linii na jezdni, nic wiecej nie
    oznacza, nie dotyczy calego skrzyzowania, zielony zezwala nam na przekroczenie
    tej linii, czyli nic nie oznacza. Brak jakiegokolwiek znaku rowniez oznacza
    zezwolenie na przekorczenie tej linii co nie przeszkadza nam sie stosowac do
    znaku "stop". Nie ma sprzecznosci miedzy znakami pierwszenstwa a sygnalizacja,
    wiec nie ma ich anulowania. Znak D1 rozciaga pierwszenstwo na kilka skrzyzowan,
    jego anulowanie powodowalo by zamieszanie na kolejnych skrzyzowaniach.
  • 20.10.09, 18:26
    bimota napisał:

    > > Weź ty idź się zbadać. Pytasz dlaczego A-7 i C-12 mają sens i dlaczego
    > D-1 i
    > > C-12 nie mają sensu
    to ci cytuje artykuł który o pierwszym mówi że ma
    > sens.
    > >
    > > no i dzieki za
    > > > zignorowanie dalszej czesci pyt. Rozumiem, ze to element merytorycz
    > nej dy
    > > skusji
    > >
    > > Jakie zignorowanie? O co pytałeś? Przecież odpowiedziałem.
    >
    > "> ANALOGICZNIE, laczenie C12 z sygnalizacja swietlna rowniez jest
    > > NIEPOROZUMIENIEM.
    >
    > Wystarcza że takie połączenie występuje w PoRD i jest jasno opisane."
    >
    > Tu chyba byla mowa o sygnalizacji, nie o A7...

    Schizę masz? Pytałeś o miejsce w którym jest w przepisach o połączeniu A-7 i
    C-12. Zacytowałem artykuł, który opisuje to połaczenie. Niestety ty nie podałeś
    co ma znaczyć połączenie znaku C-12 i D-1 ani żadnego artykułu który by to
    wyjaśniał.
    Bez sensu jest to połączenie D-1 z C-12 bo nie ma żadnego znaczenia, ani nie
    niesie żadnej informacji.

    > Zaraz pod tym prosilem o podanie
    > artykulu. To wg ciebie pytalem o A7 ?? Przytaczasz pytanie, mowisz, ze
    > odpowiedziales na jego 1 czesc i zaraz potem sie pytasz o jakie pytanie chodzi,
    > jaka 2 czesc... (pogrubilem ci ta 2 czesc). Znow sie myle ? To polec moze
    > jeszcze jakiegos specjaliste...

    Jakiego specjalistę. W sąsiednim wątku zacytowałem ci artykuł o połączeniu
    znaków z pierwszeństwem z sygnalizacją. Ty go nie rozumiesz.

    >
    > Nie wazne czy ja sie zatrzymuje, wazne ze wynika to z przepisow.

    A co mówią przepisy o takiej sytuacji?

    > > Nie oznacza wstrzymania tylko struje ruchem na całym skrzyżowaniu w ten s
    > posób
    > > że olewamy znaki pierwszeństwa a stosujemy się do sygnalizacji.
    >
    > Powtarzam: czerwony zabrania nam przekorczenia linii na jezdni, nic wiecej nie
    > oznacza, nie dotyczy calego skrzyzowania, zielony zezwala nam na przekroczenie
    > tej linii, czyli nic nie oznacza. Brak jakiegokolwiek znaku rowniez oznacza
    > zezwolenie na przekorczenie tej linii co nie przeszkadza nam sie stosowac do
    > znaku "stop". Nie ma sprzecznosci miedzy znakami pierwszenstwa a sygnalizacja,
    > wiec nie ma ich anulowania. Znak D1 rozciaga pierwszenstwo na kilka skrzyzowan
    > ,
    > jego anulowanie powodowalo by zamieszanie na kolejnych skrzyzowaniach.

    Tak Ciężko Ci zrozumieć że sygnalizacja dział tylko na tym konkretnym
    skrzyżowaniu? Że znaki D-1, A-7 i STOP zostawia się na przypadek gdy
    sygnalizacja będzie wyłączona?

    A teraz na koniec parę pytań i nie migaj się od odpowiedzi.

    1. Co według Ciebie znaczy C-12 i D-1?
    2. Jak według przepisów należy się zachować gdy na skrzyżowaniu świeci się
    zielone i stoi znak STOP?
    3. Co oznacza znak C-12.

    Jak odpowiesz na te pytania dalsza dyskusja nabierze sensu.
  • 21.10.09, 12:38
    Ja mam schize albo ty, to samo ze slepota... Cytuje po raz kolejny wypowiedzi i
    pytanie:

    Twoja wypowiedz:

    "> ANALOGICZNIE, laczenie C12 z sygnalizacja swietlna rowniez jest
    > NIEPOROZUMIENIEM.

    Wystarcza że takie połączenie występuje w PoRD i jest jasno opisane. Czy jest
    logiczne czy nie? Dla mnie jest. "

    Zaraz po tym bylo moje pyt. (na ktore nadal nie mam odpowiedzi):

    "> Wystarcza że takie połączenie występuje w PoRD i jest jasno opisane. Czy jest
    > logiczne czy nie? Dla mnie jest.

    To ty podaj artykul, ktory to jasno opisuje i dlaczgoe C12 i D1 jest bez sensu... "

    Ja tam o znaku A7 nic nie widze...

    > Bez sensu jest to połączenie D-1 z C-12 bo nie ma żadnego znaczenia, ani nie
    > niesie żadnej informacji.

    A jak dac D1 przy 1 i 3 wjezdzie, a STOP przy 2 i 4 ?

    > Jakiego specjalistę. W sąsiednim wątku zacytowałem ci artykuł o połączeniu
    > znaków z pierwszeństwem z sygnalizacją. Ty go nie rozumiesz.

    PYTALEM O POLACZENIE C12 Z SYGNALIZACJA ! NIE C12 I A7 ! NIE SYGNALIZACJI Z
    "PIERWSZENSTWEM" !

    > Tak Ciężko Ci zrozumieć że sygnalizacja dział tylko na tym konkretnym
    > skrzyżowaniu? Że znaki D-1, A-7 i STOP zostawia się na przypadek gdy
    > sygnalizacja będzie wyłączona?

    Ciezko bo kodeks nic o tym nie mowi, a sygnalizacja dziala tylko w miejscu jej
    postawienia (najczesciej nie NA tylko PRZED skrzyzowaniem). I nadal nie wiem co
    z nastepnymi skrzyzowaniami, ktore "podpadaja" pod D1...

    1. Na ta chwile to samo co samo C12.
    2. Mowilem: zatrzymac sie, ruszyc jak nic nie jedzie.
    3. Ze wjezdzamy na droge o ksztalcie okregu.
  • 22.10.09, 00:24
    bimota napisał:

    > Ja mam schize albo ty, to samo ze slepota... Cytuje po raz kolejny wypowiedzi i
    > pytanie:
    >
    > Twoja wypowiedz:
    >
    > "> ANALOGICZNIE, laczenie C12 z sygnalizacja swietlna rowniez jest
    > > NIEPOROZUMIENIEM.
    >
    > Wystarcza że takie połączenie występuje w PoRD i jest jasno opisane. Czy jest
    > logiczne czy nie? Dla mnie jest. "
    >
    > Zaraz po tym bylo moje pyt. (na ktore nadal nie mam odpowiedzi):
    >
    > "> Wystarcza że takie połączenie występuje w PoRD i jest jasno opisane. Czy
    > jest
    > > logiczne czy nie? Dla mnie jest.

    Ale uparty jesteś :)
    To spróbujmy jeszcze raz:

    Połączenie znaku A-7 i C-12:

    § 36. 1. Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się
    dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.
    2. Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7 oznacza pierwszeństwo
    kierującego znajdującego się na skrzyżowaniu przed kierującym wjeżdżającym
    (wchodzącym) na to skrzyżowanie.

    Połączenie sygnalizacji ze znakami (w tym C-12):

    Art. 4.
    3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
    pierwszeństwo przejazdu.

    > To ty podaj artykul, ktory to jasno opisuje i dlaczgoe C12 i D1 jest bez sensu.
    > .. "

    Ty głupi jesteś? Jak mam Ci podać artykuł, który mówi że coś jest bez sensu?
    Przecież to niemożliwe żeby PoRD zawierał wszystkie kretyństwa i opisywał że tak
    się nie robi.

    > Ja tam o znaku A7 nic nie widze...
    >
    > > Bez sensu jest to połączenie D-1 z C-12 bo nie ma żadnego znaczenia, ani
    > nie
    > > niesie żadnej informacji.
    >
    > A jak dac D1 przy 1 i 3 wjezdzie, a STOP przy 2 i 4 ?

    Oddaj Ty lepiej prawo jazdy. Jak ty sobie taką sytuację wyobrażasz? Ludzi chcesz
    pozabijać? STOP na dwóch wlotach połączony z C-12 i na dwóch pozostałych C-12 i
    D-1? Przecież STOP znaczy dokładnie to samo co A-7 dodatkowo nakazuje tylko
    zatrzymanie. Jadący wlotem oznakowanym C-12 i STOP ma pełne prawo uważać że
    Rondo jest takim samym jak każde inne oznakowane C-12 i A-7 tyle że warunki
    zmuszają do zatrzymania przed wjazdem na nie. Będąc już na rondzie ma pełne
    prawo uważać że kręcąc się wokoło ma pierwszeństwo na wszystkich wlotach nawet
    przez chwilę mu do głowy nie wpadnie że może być inaczej.
    Przykład z czapy.

    PoRD nie przewiduje takiego połączenia czyli C-12 i D-1.

    > > Jakiego specjalistę. W sąsiednim wątku zacytowałem ci artykuł o połączeni
    > u
    > > znaków z pierwszeństwem z sygnalizacją. Ty go nie rozumiesz.
    >
    > PYTALEM O POLACZENIE C12 Z SYGNALIZACJA ! NIE C12 I A7 ! NIE SYGNALIZACJI Z
    > "PIERWSZENSTWEM" !

    > > Tak Ciężko Ci zrozumieć że sygnalizacja dział tylko na tym konkretnym
    > > skrzyżowaniu? Że znaki D-1, A-7 i STOP zostawia się na przypadek gdy
    > > sygnalizacja będzie wyłączona?
    >
    > Ciezko bo kodeks nic o tym nie mowi, a sygnalizacja dziala tylko w miejscu jej
    > postawienia (najczesciej nie NA tylko PRZED skrzyzowaniem). I nadal nie wiem co
    > z nastepnymi skrzyzowaniami, ktore "podpadaja" pod D1...

    Po pierwsze to D-1 na następnych skrzyżowaniach będzie miał swoje konsekwencję.
    Ale nie uwierzę że po skrzyżowaniu z sygnalizacją ktoś normalny pozostawi
    następne skrzyżowanie bez oznakowanego pierwszeństwa/podporządkowania lub znaku
    mówiącego o skrzyżowaniu równorzędnym.
    Po drugie to sygnalizacja świetlna tylko na obecnym skrzyżowaniu powoduje że o
    kolejności przejazdu nie decydują znaki pierwszeństwa tylko sygnalizacja.

    Pytanie moje:
    1. Co według Ciebie znaczy C-12 i D-1?
    Odpowiedź Twoja:
    > 1. Na ta chwile to samo co samo C12.

    I właśnie dlatego takie połączenie nie istnieje i nie jest przewidziane
    przepisami. Nie wnosi nic a powoduje tylko zamieszanie.

    Pytanie moje:
    2. Jak według przepisów należy się zachować gdy na skrzyżowaniu świeci się
    zielone i stoi znak STOP?
    Odpowiedź twoja:
    > 2. Mowilem: zatrzymac sie, ruszyc jak nic nie jedzie.

    Ty tak na poważnie? :):):) Niemożliwe, Jaja sobie robisz.

    Pytanie moje:
    3. Co oznacza znak C-12.
    Odpowiedź Twoja:
    > 3. Ze wjezdzamy na droge o ksztalcie okregu.

    PoRD twierdzi: Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa
    się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.

    Dosyć luźna interpretacja ale z bida ujdzie.

    A teraz takie luźne dywagacje:

    a) Proste skrzyżowanie w postaci krzyża oznakowane znakiem: A-5 "skrzyżowanie
    dróg" zgadzasz się że jest to skrzyżowanie równorzędne? Zgadzasz się że o
    pierwszeństwie na nim decydują dwie zasady:
    1. Pierwszeństwo ma nadjeżdżający z prawej
    2. Gdy jadą samochody z przeciwka pierwszeństwo ma jadący prosto lub w prawo
    przed jadącym w lewo.
    Prawda czy nie?

    b) Teraz będzie trudniej. Na obu drogach zdjęto znak A-5 i na jednej drodze
    postawiono D-1 na drugiej A-7. I co się stało? Znaki te anulowały zasadę nr. 1.
    A zasada nr. 2 pozostaje w mocy.
    Prawda czy nie?

    c) A teraz już całkiem trudno bo na wspomnianym skrzyżowaniu z przypadku b)
    postawiono sygnalizację i co się dzieje? Działająca sygnalizacja anulowała Znaki
    D-1 i A-7.
    Prawda czy nie?

  • 22.10.09, 15:56
    > Ale uparty jesteś :)

    Mialem potwierdzic, ze jestem glupi, slepy i mam schize tylko dlatego, ze ty tak
    twierdzisz podczas gdy fakty sugeruja cos odwrotnego ?

    > Połączenie sygnalizacji ze znakami (w tym C-12):
    >
    > Art. 4.
    > 3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
    > pierwszeństwo przejazdu.

    To ma byc ten jasny opis postepowania przy polaczeniu C12 i sygnalizacji... To
    ani nie jest jasne, ani z sensem. Jasny jest opis C12 i A7...

    > > A jak dac D1 przy 1 i 3 wjezdzie, a STOP przy 2 i 4 ?
    >
    > Oddaj Ty lepiej prawo jazdy. Jak ty sobie taką sytuację wyobrażasz? Ludzi chces
    > z
    > pozabijać?

    Jest to taka sama sytuacja jak przy sygnalizacji swietlnej jesli przyjac ze D1
    oznacza pierwszenstwo dla przejezdzajacych rondo na wprost. Nie rozumiem
    dlaczego zielone swiatlo interpretujesz jak pierwszenstwo dla jadacych na
    wprost, a D1 tylko jak pierwszenstwo wjazdu na rondo. Nie ma zadnej logiki w
    twych wypowiedziach...

    Będąc już na rondzie ma pełne
    > prawo uważać że kręcąc się wokoło ma pierwszeństwo na wszystkich wlotach nawet
    > przez chwilę mu do głowy nie wpadnie że może być inaczej.

    Dlaczego wiec analogicznie nie ma prawa uwazac tego samego wjezdzazjac na zielonym ?

    > Po pierwsze to D-1 na następnych skrzyżowaniach będzie miał swoje konsekwencję.
    > Ale nie uwierzę że po skrzyżowaniu z sygnalizacją ktoś normalny pozostawi
    > następne skrzyżowanie bez oznakowanego pierwszeństwa/podporządkowania lub znaku
    > mówiącego o skrzyżowaniu równorzędnym.
    > Po drugie to sygnalizacja świetlna tylko na obecnym skrzyżowaniu powoduje że o
    > kolejności przejazdu nie decydują znaki pierwszeństwa tylko sygnalizacja.

    Twierdziles, ze znaki sie anuluje, nic w przepisie nie ma, ze tlyko na danym
    skrzyzowaniu, nie ma tez, ze sygnalizacja obowiazuje w obrebie skrzyzowania, a
    przyklady takich skrzyzowan podawalem w dyskusji o "babce".

    a) prawda
    b) prawda
    c) nie, choc w praktyce mozna odniesc takie wrazenie, tlumaczylem to budzikowi w
    syskusji o "babce".

    > Ty głupi jesteś? Jak mam Ci podać artykuł, który mówi że coś jest bez sensu?
    > Przecież to niemożliwe żeby PoRD zawierał wszystkie kretyństwa i opisywał że ta
    > k
    > się nie robi.

    Mialem na mysli artykul o swiatlach i C12, bezsens mogles uzasadnic wlasnymi
    slowami i dluzej nie mam ochoty prowadzic dyskusji i odnosic sie do
    "argumentacji" na takim poziomie. Zegnam wiec.
  • 23.10.09, 00:56
    bimota napisał:

    > > Ty głupi jesteś? Jak mam Ci podać artykuł, który mówi że coś jest bez sen
    > su?
    > > Przecież to niemożliwe żeby PoRD zawierał wszystkie kretyństwa i opisywał
    > że ta
    > > k
    > > się nie robi.
    >
    > Mialem na mysli artykul o swiatlach i C12, bezsens mogles uzasadnic wlasnymi
    > slowami i dluzej nie mam ochoty prowadzic dyskusji i odnosic sie do
    > "argumentacji" na takim poziomie. Zegnam wiec.

    Jeśli poczułeś się urażony to przepraszam.

    > > Ale uparty jesteś :)
    >
    > Mialem potwierdzic, ze jestem glupi, slepy i mam schize tylko dlatego, ze ty ta
    > k
    > twierdzisz podczas gdy fakty sugeruja cos odwrotnego ?

    Jakie fakty? Jeszcze nie zacytowałeś żadnego artykułu czy paragrafu na
    potwierdzenie swoich tez.

    > > Połączenie sygnalizacji ze znakami (w tym C-12):
    > >
    > > Art. 4.
    > > 3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulujący
    > mi
    > > pierwszeństwo przejazdu.
    >
    > To ma byc ten jasny opis postepowania przy polaczeniu C12 i sygnalizacji... To
    > ani nie jest jasne, ani z sensem. Jasny jest opis C12 i A7...

    Przecież wszystko jest jasne. W przypadku wystąpienia znaków i sygnalizacji
    świetlnej sygnalizacja świetlna ma pierwszeństwo przed znakami określającymi
    pierwszeństwo (w skrócie znaki te nas nie interesują) wszystkie pozostałe są
    aktualne. Czyli znak A-7 (Ustąp pierwszeństwa) przestaje mieć znaczenie, a znak
    C-12 dalej wskazuje jak należy objechać centralna wyspę.

    Mamy na wjeździe taka sytuację:
    § 36. 1. Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się
    dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.
    2. Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7 oznacza pierwszeństwo
    kierującego znajdującego się na skrzyżowaniu przed kierującym wjeżdżającym
    (wchodzącym) na to skrzyżowanie.

    A po postawieniu działającej sygnalizacji pozostaje tylko tyle:
    § 36. 1. Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się
    dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.

    Punkt drugi przestaje istnieć.

    > > > A jak dac D1 przy 1 i 3 wjezdzie, a STOP przy 2 i 4 ?
    > >
    > > Oddaj Ty lepiej prawo jazdy. Jak ty sobie taką sytuację wyobrażasz? Ludzi
    > chces
    > > z
    > > pozabijać?
    >
    > Jest to taka sama sytuacja jak przy sygnalizacji swietlnej jesli przyjac ze D1
    > oznacza pierwszenstwo dla przejezdzajacych rondo na wprost. Nie rozumiem
    > dlaczego zielone swiatlo interpretujesz jak pierwszenstwo dla jadacych na
    > wprost, a D1 tylko jak pierwszenstwo wjazdu na rondo. Nie ma zadnej logiki w
    > twych wypowiedziach...

    Dalej nie chcesz czytać i odnosić się do moich pytań.
    Nie można przyjąć: przyjac ze D1
    > oznacza pierwszenstwo dla przejezdzajacych rondo na wprost.

    Bo tak nie jest. Bo nie ma takiego połączenia w PoRD. Bo Nigdzie nie stosuje się
    takiego połączenia D-1 i C-12, ani w przepisach ani w życiu.
    Nigdzie nie traktuje sygnalizacji jako pierwszeństwo - wciskasz mi to nieustannie.
    Nigdzie nie piszę że zielone daje pierwszeństwo przez całe rondo na wprost.
    Twierdzę że sygnalizacja działaniem swoim obejmuje tylko najbliższe przecięcie
    się kierunków. Dlatego sygnalizacje stawia się na każdym jeździe przed rondem i
    na obwodzie ronda.
    Jeśli chce się zrobić uprzywilejowany kierunek na wprost przez rondo i drugi
    poprzeczny podporządkowany to rezygnuje się ze znaku C-12 w takim miejscu i
    stawia na każdym przecięciu parę znaków D-1 i A-7 na odpowiednich kierunkach.
    Znaki D-1 i A-7 można zastąpić sygnalizacją świetlną, która stawia się dokładnie
    w tych samych miejscach. Z tym że można pozostawić znakowanie a) Znaki C-12 i
    A-7 na każdym wlocie lub b) A-7 i D-1 ale juz bez C-12.

    > Będąc już na rondzie ma pełne
    > > prawo uważać że kręcąc się wokoło ma pierwszeństwo na wszystkich wlotach
    > nawet
    > > przez chwilę mu do głowy nie wpadnie że może być inaczej.
    >
    > Dlaczego wiec analogicznie nie ma prawa uwazac tego samego wjezdzazjac na zielo
    > nym ?

    Bo nie ma czegoś takiego: 2. Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7
    oznacza pierwszeństwo kierującego znajdującego się na skrzyżowaniu przed
    kierującym wjeżdżającym (wchodzącym) na to skrzyżowanie.
    W odniesieniu do
    Sygnalizacji połączonej ze znakiem C-12.

    > > Po pierwsze to D-1 na następnych skrzyżowaniach będzie miał swoje konsekw
    > encję.
    > > Ale nie uwierzę że po skrzyżowaniu z sygnalizacją ktoś normalny pozostawi
    > > następne skrzyżowanie bez oznakowanego pierwszeństwa/podporządkowania lub
    > znaku
    > > mówiącego o skrzyżowaniu równorzędnym.
    > > Po drugie to sygnalizacja świetlna tylko na obecnym skrzyżowaniu powoduje
    > że o
    > > kolejności przejazdu nie decydują znaki pierwszeństwa tylko sygnalizacja.
    >
    > Twierdziles, ze znaki sie anuluje, nic w przepisie nie ma, ze tlyko na danym
    > skrzyzowaniu, nie ma tez, ze sygnalizacja obowiazuje w obrebie skrzyzowania, a
    > przyklady takich skrzyzowan podawalem w dyskusji o "babce".

    Nie mówię że nie może być takiego przypadku by przed następnym skrzyżowaniem nie
    powtórzyć D-1.
    Sygnalizacja tyczy się tylko najbliższego przecięcia kierunków i tylko w tym
    miejscu zastępuje znaki D-1 i A-7. Sygnalizacja nie zmienia pierwszeństwa drogi
    jak było napisane. Droga z pierwszeństwem dalej jest ta drogą ale na
    skrzyżowaniu na którym działa sygnalizacja nie ma to znaczenia bo o tym kto ma
    pierwszy przejechać decyduje sygnalizacja a nie znaki D-1 i A-7.

    > a) prawda
    > b) prawda
    > c) nie, choc w praktyce mozna odniesc takie wrazenie, tlumaczylem to budzikowi
    > w
    > syskusji o "babce".

    Widzisz co do c) nie masz racji. Nie wiem dlaczego. Czy z przekory czy nie
    potrafisz zrozumieć prostego przepisu:

    3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi
    pierwszeństwo przejazdu.
  • 24.10.09, 21:00
    Dawno mnie nie było. Czytam, ze dyskusja doszła do problemu co robić jak widzimy
    znak STOP i zielone światło!!!
    No to poważny problem, ale dawno rozwiązany :-). Tak jak cytuje Stary pryka
    art.5.3 PoRD. I problemu nie ma :-)
    Przy okazji sami widzę doszliście, że "rondo" to jednak skrzyżowanie. Mało
    tego, również do tego, że pojęcie "rondo" nie jest tożsame z pojęciem
    "skrzyżowanie o ruchu okrężnym". Obojętne czy będzie przed nim sam C-12 czy też
    zestaw C-12 i A-7.
    No bo widać na drogach skrzyżowania w kształcie ronda ze znakami: D-1 czy też
    A-7 czy B-20. A C-12 nie ma tam. Za to stawiają C-9 czy B-2.
    Czyli nie muszę tłumaczyć mojego wcześniejszego zdania, że "rondo" to tylko
    KSZTAŁT skrzyżowania, czy też, że SoRO jest skrzyżowaniem ?
    PS:
    Natomiast na każdym rozbudowanym skrzyżowaniu, o "zwykłym" kształcie
    zachodzi problem zmiany pasa ruch czy też konieczność ustawiania znaków
    regulujących pierwszeństwo nie tylko na wlotach, ale i w obrębie skrzyżowania. I
    nikogo to mocno nie dziwi, nie?
    Wg. mnie problemem na SoRO jest to, że uparcie niektórzy twierdzą, że z
    dowolnego pasa ruchu na obwiedni można zarówno jechać w lewo (dookoła wyspy),
    jak i w prawo (zjechać w drogę po prawej stronie). Proponowałem niedowiarkom
    namalować na skrzyżowaniu na którym można jechać i w prawo i w lewo na
    sąsiednich pasach strzałki (typ P-8b) zezwalające zarówno na jazdę w lewo jak i
    w prawo z każdego z tych pasów. I poobserwować stłuczki czy wypadki. Bo to, że
    tam będą to "oczywista oczywistość". Może wtedy niektórzy zrozumieją w czym problem.
  • 24.10.09, 22:55
    Niewiele zrozumialem poza tym, ze problem rozwiazany, czyli art.5.3 niczego nie
    wnosi, przed STOPem sie zatrzymujemy...

    Moze tlumacz na przykladach...

    Skoro rondo jest skrzyzowaniem (tak pisza w kodeksie) nie o ruchu okreznym to
    niby jakim ??
  • 25.10.09, 16:52
    Bimoto.
    Jeżeli spotkasz przed skrzyżowaniem sygnał zielony i znak STOP to stosujesz się
    do sygnalizacji świetlnej i jedziesz. O tym informuje Cię art.5.3 PoRD.Inaczej
    nie dałoby się sprawnie przejechać takiego skrzyżowania, bo zgodnie ze znakiem
    STOP masz się obowiązkowo zatrzymać, a zgodnie z sygnałem zielonym masz prawo
    jechać!
    Oczywiście nie zwalnia Cię to z zachowania szczególnej ostrożności. Oprócz
    rozsądku wymaga tego art.3.1 i art.25.1.
    Natomiast w żadnym miejscu PoRD nie jest podane co to jest rondo. Również nie
    jest podane nigdzie, że "rondo" jest tożsame ze skrzyżowaniem o ruchu okrężnym.
    Mimo, że niektórzy te pojęcia utożsamiają (niesłusznie).
    PS:
    Teraz piłeczka po Twojej stronie. Udowodnij, że nie jest prawdą co napisałem
    wyżej. Oczywiście podając podstawę.
  • 26.10.09, 13:21
    No przeciez tlumacze caly czas...

    Pytam sie po raz kolejny czy pierwszenstwo jednego nad drugim oznacza, ze to
    drugie calkowicie anulujemy, czy tylko w przypadku wystapienia sprzecznosci
    jednego z drugim i tylko zakresie jej wystepowania ?

    Czym w takim razie jest rondo i gdzie to jest podane ?
  • 30.10.09, 21:22
    Spytaj podając czego nie rozumiesz.
    Natomiast znaczenie słów języka polskiego znajdziesz w słowniku tego języka. Miłej lektury.
    PS:
    Podobno 70% Polaków nie rozumnie przekazywanych im wiadomości.
  • 31.10.09, 13:34
    Tego typu odpowiedzi sie spodziewalem. Dzieki za dyskusje...

    p.s.

    To moze chociaz 30% prawidlowo cie sklasyfikuje...
  • 01.11.09, 19:37
    Bimoto, Słownik języka polskiego to przydatna lektura.
    Gorąco polecam i robię to bez złośliwości.
    Łatwiej się zrozumieć jeżeli zna się znaczenie słów.
  • 10.10.09, 19:57
    Tytułem odpowiedzi, stary pryko:
    starypryka napisał:

    > staszek585 napisał:
    >
    > > Habudziku, bez C-12 też może być na środku wyspa i trawka może sobie rosn
    > ąć. Ni
    > > estety wydaje się nie do przyjęcia dla wielu, że "rondo" oznacza jedynie
    > kształ
    > > t skrzyżowania. Jedynie to, a nie oznacza ani zasad ruchu, ani obowiązku
    > jazdy
    > > w lewo dookoła wyspy. Niektórzy wyrobili sobie taki skrót myślowy i nie p
    > otrafi
    > > ą (albo nie chcą) go przełamać.
    >
    > I tak i nie. Masz rację że w większości przypadków słowo "rondo" jest już tylko
    > symboliczne i występuje tylko w nazwie. Ale nie masz racji co do zasad
    > poruszania się po nim. Wynalazek ronda oznaczony znakiem C-12 bez sygnalizacji
    > świetlnej wymusza pewne zachowania a tym bardziej oznakowane dwoma znakami C-12
    > i A-7 (także bez sygnalizacji).
    >

    Ależ oczywiście, ze się zgadzam, zresztą napisałeś to samo co ja, ciekawe dlaczego uważasz to za inne zdanie?
    Rondo to tylko kształt. Natomiast znaki mogą na skrzyżowaniu o takim kształcie stać różne. Jeżeli piszemy o rondzie oznaczonym, na każdym wlocie zestawem dwu znaków A-7 i C-12 To na razie się zgadzamy.
    Natomiast jest co najmniej kilka jeszcze możliwości oznakowania!
    Z tym, ze jest to skrzyżowanie się zgodziłeś. Ok.
    Stary pryka napisał:
    "Staszek585 napisał: > Innym problemem jest oznaczenie kierunków, ale akurat ten problem występu
    > je na
    > > KAŻDYM skrzyżowaniu na którym są więcej niż cztery możliwe kierunki. Bo s
    > koro m
    > > amy nazwy: prosto, prawo, lewo no i zawracanie to skierować kogoś bardzie
    > j czy
    > > mniej w prawo jest kłopotliwe. Ale od tego są rysunki."
    >
    > Tu niestety trochę się różnimy - rondo oznakowane znakami A-7 i C-12 lub tylko
    > znakiem C-12 bez sygnalizacji dla łatwości poruszania się lepiej jest traktować
    > jako ciąg drogi jednokierunkowej ze zbiorem skrzyżowań po prawej stronie.

    Skoro się zgodziłeś, ze rondo jest skrzyżowaniem to dlaczego teraz twierdzisz coś innego? Sam sobie zaprzeczasz?
    Stary pryka napisał:
    Staszek585 napisał:" Natomiast rzeczywistym problemem jest to, że Skrzyżowanie o ruchu okr
    > ężnym
    > > jest jedynym miejscem gdzie z sąsiednich pasów ruchu dopuszcza się jazdę
    > w dwóc
    > > h, wzajemnie przecinających się kierunkach. Tego rozwiązania nie ma w inn
    > ych mi
    > > ejscach.
    >
    Stary pryka: Jeśli potraktujesz rondo jako drogę jednokierunkową ze skrzyżowaniami z drogami
    > dochodzącymi tylko z prawej strony, dodatkowo przyjmiesz że skręcić w prawo
    > można tylko z prawego (zewnętrznego) pasa nagle okazuje się że kolizyjne
    > kierunki nie istnieją. Z wewnętrznego pasa nie możesz zjeżdżać z ronda bez
    > ustąpienia pierwszeństwa bo przecinasz inny pas ruchu

    Zdecyduj się na jedno. Bo najpierw się zgodziłeś, ze to skrzyżowanie, później temu sam zaprzeczyłeś. Teraz co prawda trzymasz się tego drugiego rozumienia (ciąg drogi jednokierunkowej), ale dopuszczasz skrę w prawo z lewego pasa, co prawda po ustąpieniu pierwszeństwa tym na prawym. Takiej "logiki" nie stosuje się na żadnym innym skrzyżowaniu!
    Stary pryka napisał: staszek585 nnapisał:
    " > Moim zdaniem ten problem jest rzeczywistym problemem. Reszta to "temat
    > y zast
    > > ępcze".
    >
    > Tu tez się nie zgadzam. Jeśli ludziska zajmowali by pasy przed rondem nie tak
    > żeby było im bezpiecznie i wygodnie ale tak by prawym pasem wjeżdżali tylko ci
    > co będą zjeżdżać pierwszym zjazdem a na następnych pasach zjeżdżający kolejnym
    > itp. to nie będzie problemu z wjechaniem na rondo i opuszczeniem go poprzez
    > wcześniejsze zajęcie zewnętrznego pasa.

    Znowu kłócisz się sam ze sobą. Bo jeśli to ciąg skrzyżowań na drodze jednokierunkowej to nie ma ŻADNEGO powodu, aby kilka skrzyżowań wcześniej zająć lewy pas ruchu, bo na którymś pojadę w prawo!? Odwrotnie, logika (i przepisy) każą trzymać się prawego pasa. Dopiero uznanie , ze rondo to skrzyżowanie wymusza zajęcie odpowiedniego pasa na wjeździe na nie.
    Stary pryka napisał: staszek585 napisał:
    > > PS:
    > > Jeszcze raz proponuję: wyobraźcie sobie skrzyżowanie z kilkoma pasami
    > dojaz
    > > dowymi i zjazdowymi gdzie na dojeździe z każdego pasa można jechać w dowo
    > lnym k
    > > ierunku!
    >
    > Ale na rondzie tak nie jest! Opuścić rondo możesz tylko z zewnętrznego pasa, z
    > którego tylko można skręcić w prawo lub pojechać prosto (czyli dalej wokół
    > ronda). Reszta pasów umożliwia tylko jazdę wokoło centralnej wyspy. Gdzie tu
    > przecinające się kierunki?
    >

    Chciałbym, aby tak było. Natomiast budowa tych skrzyżowań pokazuje coś innego. Zresztą jest, moim zdaniem, niechlujstwo "specjalistów".
    Powinno być tak jak piszesz, natomiast jeżeli są odstępstwa (a są często) musi być odpowiednie oznakowanie poziome.
    Na razie specjaliści twierdzą, ze z każdego pasa można jechać prosto. I jest to prawda, chyba, ze znaki drogowe wskazują coś innego.
    > > A takie rozwiązania proponuje się, projektuje i wykonuje na skrzyżowa
    > niu o
    > > ruchu okrężnym! To, że prędkości są niewielkie powoduje, że skutki kolizj
    > i są t
    > > eż małe. Natomiast konieczność kolizji przyjął już ten co to skrzyżowanie
    > zapro
    > > jektował.
    >
    > Nie ma żadnej konieczności kolizji - kolizje biorę się z coraz mniejszej
    > znajomości przepisów przez kierowców.
    >
    > Lata temu na kursach zarówno teoretycznych jaj i praktycznych uczono przepisów,
    > zasad zachowania się na drodze, umiejętności jeżdżenia. Obecnie jedyne czego si
    > ę
    > uczy to jak zdać egzamin.
    Lata temu funkcjonowało pojęcie skrzyżowania o ruchu okrężnym na którym obowiązywały odmienne niż dziś regulacje pierwszeństwa. Sam znak C-12 regulował pierwszeństwo. Część kierowców do dziś myśli, że nic się nie zmieniło.
    Natomiast co do poziomu szkolenia masz dużo racji. A największym problemem jest , moim zdaniem, nawet nie kiepski poziom szkolenia, ale ogólne przekonanie, że:
    1.wszystko wiem,
    2.nie uczę się przepisów, mam tylko zdać testy. Które są kiepskim sprawdzianem wiedzy,
    3.jeździć też nie muszę umieć. Mam tylko zdać egzamin.
    4.Jak zdam to jakoś sobie poradzę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.