• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

[Drogi zaufania] Odstęp na autostradach Dodaj do ulubionych

  • 21.10.09, 23:18
    www.autobild.de/artikel/der-aktuelle-bussgeldkatalog_55375.html#
    Na nielicznych polskich autostradach bardzo często dochodzi do
    karamboli. Doświadczenia niemieckie wskazują, że najczęstszą ich
    przyczyną są zbyt małe odstępy między autami.W Polsce powszechne
    jest zjawisko siadania na zderzaku auta, które właśnie wyprzedza i
    rozwija bardzo wysokie prędkości.
    Czy GDDKiA nie mogłaby umieścić przy polskich autostradach tablic
    informujących o bezpiecznej odległości od poprzednika tj. 2s. lub
    połowy szybkości wyrażonej w metrach. Być może należałoby też sprawą
    zainteresować Policję, w/w postępowanie jest bardzo surowo karane w
    krajach o rozwiniętej sieci autostrad (Niemcy, Szwajcaria). Jak
    pokazuje załączona fotografia kara w Niemczech wynosi do 250 Euro i
    3 mies. zakazu jazdy. W Polace jest to jak dotychczas zupełnie
    bezkarne.
    Zaawansowany formularz
    • 22.10.09, 10:55
      Niestety idiotyzm polega na tym, ze nie trzymane sa odstepy nawet
      odpowiadajace tylko czasowi reakcji.

      I to swiadczy o odmozdzeniu prawie powszechnym, niestety.
      • 24.10.09, 21:04
        Wypada się zgodzić z Na zimno. Niestety, wygląda na to, że głupota króluje.
        • 25.10.09, 09:13
          W czwartek i w piątek miałem okazję przejechać się do Zagłębia Ruhry. Ci - wg
          niektórych (nie piję do nikogo z przedpiśców w niniejszym wątku) idealni -
          Niemcy też nie trzymają odstępów. Potrafią jechać w odległości 20 m z prędkością
          160 kmh. Nie oznacza to oczywiście usprawiedliwiania nikogo, to tylko
          stwierdzenie faktu.
          • 25.10.09, 12:08
            sokolasty napisał:

            > Potrafią jechać w odległości 20 m z prędkości
            > ą
            > 160 kmh.

            Chyba prawo jazdy było im niemiłe. Przy 160 km/h za jazdę z odstępem mniejszym
            niż 32 metry (2/10 prędkości) grozi 320 € mandatu, 4 punkty i odebranie prawa
            jazdy na 2 miesiące (niezależnie od punktów). I w przeciwieństwie do Polski
            niezachowanie odstępu jest w Niemczech ścigane - są automatyczne kamery
            rejestrujące właśnie odstępy, a oprócz tego nieoznakowane pojazdy policyjne też
            na to zwracają uwagę.
            Jura

            www.verkehrsportal.de/bussgeldkatalog/tab_02.php

            --
            dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
            skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
            regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
            dlaczego skasowano wątek)
            • 25.10.09, 15:28
              Nie wiedziałem że wymagane odstępy są takie małe. Znałem ogólne zalecenie 1/2
              prędkości, czyli w tym przypadku to by było 80m.
              • 25.10.09, 17:34
                Masz rację, przepisowy odstęp w tym przypadku wynosiłby 80 m. Kary za
                niezachowanie odstępu zależą jednak od tego, jaki był faktyczny odstęp, stąd te
                32 m jako 2/10 od 160. Przy odstępie między 2/10 a 3/10 grozi tylko 1 miesiąc
                bez prawka, a poniżej 2/10 są to dwa miesiące. Przy odstępie między 4/10 a 5/10
                jest "tylko" mandat 100 euro i 2 punkty, prawa jazdy nie tracisz. To, co
                obserwowałeś, czyli odstęp 20 m przy prędkości 160 km/h, to był naprawdę
                hardcore, jak na niemieckie warunki.
                Jura

                --
                dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
                skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
                regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
                dlaczego skasowano wątek)
          • 26.10.09, 09:33
            Jak zaplaca, to sie uspokoja.
            W Niemczech coraz wiecej jest tych z pokolenia "joystickow".
            Wydaje im sie, ze maja "po 10 zyc".

            A niestety, mowiac po slasku, maja "zyc zamiast lba".
    • 25.10.09, 14:17
      "Bardzo często"? Nie wiem. Jeszcze nigdy nie spotkałem. A jeżdżę
      "bardzo często". Samochody jadą z różnymi prędkościami, ale w dużych
      odległościach od siebie. Skont klikash?
    • 26.10.09, 09:54
      > Na nielicznych polskich autostradach bardzo często dochodzi do
      > karamboli.

      Mozesz jakos sprecyzowac okreslenie "bardzo czesto".
      --
      Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
      • 26.10.09, 10:12
        Przyłączam się do pytania edek40, to raz a dwa to ilu Polskich
        kierowców nigdy nie miał przyjemności przejechać się Polską
        autostradą? To gdzie się tego mieli nauczyć? Zwłaszcza że nauczeni
        doświadczeniem z naszych ulic, zostawienie kilku wolnych metrów
        przed sobą powoduje natychmiastowe "wypełnienie" ich przez
        innego "zaradnego" kierowcę.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • 26.10.09, 10:22
          _m_i_e_c !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          100 km/godz = 100 000 m / 3600 sekund = 27,777777777777777777777777777778 m/s

          Tyle po.....sz w cigu jednej sekundy, jadac 100 km/godz.

          Czyli rozumiec jedno z 4 dzialan podstawowych.

          Czas reakcji sredni dla malo zdolnych i zdolnych to.
          !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          ======== 1 SEKUNDA ========
          !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          / W BADANIACH populacji: 0.35,..., 1.8 [s]

          Zapamietac sobie: gdy Cie cos zaskoczy, bedzie gorzej niz na testach!!!!

          Wiec teraz niech sie kazdy zastanowi.
          • 26.10.09, 11:11

            Prosta regula na odstep minimalny wynikajacy z czasu reakcji:
            **************************************************************
            Podziel predkosc aktualna pokazywana w [km/h] przez 4 i
            OTRZYMASZ ODSTEP odpowiadajacy czasowi reakcji W METRACH.
            **************************************************************

            Ten odstep jest juz wartoscia krytyczna.
            W zasadzie gwarantuje on "penetracje bagaznika w samochodzie
            przed nami".
            • 26.10.09, 12:46
              Oczywiście nazimno Masz rację, proste to jak sznurek w
              kieszeni ale...... No właśnie, w zasadzie promień skrętu własnego
              auta prawie każdy kierowca zna i co z tego? Iluż z nas zawraca na
              ruchliwej
              ulicy wiedząc że co najmniej wyjdzie na dwa a częściej
              na trzy?(to się chyba nazywa mentalność?).
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • 26.10.09, 13:25
                Jezeli ktos nie umie liczyc, to moze malpia regula mu starczy:

                Poza miastem: absolutne minimum to 5 dlugosci samochodu (90km/h)
                W miescie, conajmniej: 2 dlugosci (50km/h)

                Niestety - tepak/idiota/przyglup/.../, ktory zobaczy luke juz na 2 dlugosci,
                zaraz w nia wjedzie, nawet, jesli to bedzie "dlugosc malucha".

                Ogolnie rzecz biorac mozgu tez nie da sie zastapic malpimi regulami,
                albowiem te ostatnie malpa zrozumie od razu, czlowiek natomiast -
                zaraz cos "wymysli", jest przeciez "homo-sapiens".




    • 06.11.09, 11:43
      misiek4111 napisał:

      > www.autobild.de/artikel/der-aktuelle-bussgeldkatalog_55375.html#
      > Na nielicznych polskich autostradach bardzo często dochodzi do
      > karamboli. Doświadczenia niemieckie wskazują, że najczęstszą ich
      > przyczyną są zbyt małe odstępy między autami.W Polsce powszechne
      > jest zjawisko siadania na zderzaku auta, które właśnie wyprzedza i
      > rozwija bardzo wysokie prędkości.
      > Czy GDDKiA nie mogłaby umieścić przy polskich autostradach tablic
      > informujących o bezpiecznej odległości od poprzednika tj. 2s. lub
      > połowy szybkości wyrażonej w metrach. Być może należałoby też
      sprawą
      > zainteresować Policję, w/w postępowanie jest bardzo surowo karane
      w
      > krajach o rozwiniętej sieci autostrad (Niemcy, Szwajcaria). Jak
      > pokazuje załączona fotografia kara w Niemczech wynosi do 250 Euro
      i
      > 3 mies. zakazu jazdy. W Polace jest to jak dotychczas zupełnie
      > bezkarne.

      Nieprawdą jest jakoby w prawie polskim brakowało przepisów
      dotyczących zachowania bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami
      uczestniczącymi w ruchu drogowym, jak sugeruje artykuł zamieszczony
      na www.autobild.de/artikel/der-aktuelle-bussgeldkatalog_55375.html#.
      Wskazano tam również, że tego typu zachowania w Polsce są całkowicie
      bezkarne i postulowano umieszczenie na autostradach znaków
      informujących o bezpiecznej odległości.

      Problematyka zachowania bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami
      uczestniczącymi w ruchu drogowym jest usankcjonowana w polskim
      porządku prawnym.

      Po pierwsze, zasadnicze przepisy dotyczące tej materii są
      uregulowane w art. 19 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o
      ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 roku, Nr 108, poz. 908 ze zm.).

      Stanowią one, że:

      1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością
      zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w
      jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i
      widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych
      i natężenia ruchu.

      2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
      1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
      2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu
      lub jego utrudnienia;
      3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie
      hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.

      3. Poza obszarem zabudowanym, na jezdniach dwukierunkowych o dwóch
      pasach ruchu, kierujący pojazdem objętym indywidualnym ograniczeniem
      prędkości albo pojazdem lub zespołem pojazdów o długości
      przekraczającej 7 m jest obowiązany utrzymywać taki odstęp od
      pojazdu silnikowego znajdującego się przed nim, aby inne
      wyprzedzające pojazdy mogły bezpiecznie wjechać w lukę utrzymywaną
      między tymi pojazdami. Przepisu tego nie stosuje się, jeżeli
      kierujący pojazdem przystępuje do wyprzedzania lub gdy wyprzedzanie
      jest zabronione.

      4. Poza obszarem zabudowanym w tunelach o długości przekraczającej
      500 m, kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstęp od
      poprzedzającego pojazdu nie mniejszy niż:
      1) 50 m - jeżeli kieruje pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej
      nieprzekraczającej 3,5 t lub autobusem;
      2) 80 m - jeżeli kieruje zespołem pojazdów lub pojazdem
      niewymienionym w pkt 1.

      5. Organ zarządzający ruchem na drogach może zmniejszyć lub
      zwiększyć za pomocą znaków drogowych dopuszczalny odstęp, o którym
      mowa w ust. 4, w zależności od obowiązującej w tunelu dopuszczalnej
      prędkości.


      Nie można również zgodzić się ze stwierdzeniem, że tego typu
      sytuacje są w Polsce całkowicie bezkarne.

      Zgodnie bowiem z przepisami obowiązującego Rozporządzenia Prezesa
      Rady Ministrów z dnia 5 listopada 2008 roku zmieniającego
      rozporządzenie w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze
      mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń (Dz. U. z 2008 roku Nr
      202, poz. 1249), czyn polegający na niezachowaniu przez kierujących
      pojazdami objętymi indywidualnym ograniczeniem prędkości albo
      pojazdami lub zespołami pojazdów o długości większej niż 7 metrów
      niezbędnego odstępu od pojazdów znajdujących się przed nimi art. 19
      ust. 3 stanowi wykroczenie i jest karane mandatem w wysokości 200
      zł. (załącznik nr 1, tabela B, poz. 44). Ponadto czyn ten można
      zakwalifikować również jako spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w
      ruchu drogowym (o którym mowa w załączniku nr 1, tabela B, poz. 241).

      Ponadto należy wskazać, że znowelizowane przepisy Rozporządzenia
      Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z
      dnia 31 lipca 2002 roku w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.
      U. Nr 170, poz. 1393 oraz z 2008 r. Nr 179, poz. 1104) wprowadzają
      możliwość umieszczania na drogach Tabliczki T-32 wskazującą
      minimalny odstęp od poprzedzającego pojazdu.



      --
      --- www.gddkia.gov.pl --- www.drogizaufania.pl ---
      • 06.11.09, 11:57
        2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
        1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
        2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu
        lub jego utrudnienia;
        3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie
        hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu

        Sformułowanie punktu 3) praktycznie uniemozliwia karanie za zbyt mały odstęp,
        dopóki nie dojdzie do zderzenia. Kierowca zawsze może powiedzieć, że skoro nic
        się nie stało, to znaczy, że odstęp był OK.
        Uważam, że nie powinniśmy się zadowalać stwierdzeniem, że jest dobrze, bo jest
        przepis, jeśli przepis ten jest zbyt ogólnie sformułowany.
        Jura

        --
        dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
        skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
        regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
        dlaczego skasowano wątek)
        • 06.11.09, 12:03
          jureek napisał:


          > Sformułowanie punktu 3) praktycznie uniemozliwia karanie za zbyt mały odstęp,
          > dopóki nie dojdzie do zderzenia. Kierowca zawsze może powiedzieć, że skoro nic
          > się nie stało, to znaczy, że odstęp był OK.
          > Uważam, że nie powinniśmy się zadowalać stwierdzeniem, że jest dobrze, bo jest
          > przepis, jeśli przepis ten jest zbyt ogólnie sformułowany.

          Ciekawe czy w Polsce zostal juz ktokolwiek ukarany za zbyt maly odstep mimo, ze
          (udalo mu sie) nie spowodowac wypadku?

          Jesli nie to ten przepis jest rzeczywiscie bezprzedmiotowy.


          --
          "Było by" pisze się osobno.

          (kozak-na-koniu)
          • 06.11.09, 13:41
            Można się czepiać, lub można się zastanowić co jest faktycznym problemem.

            Problemem jest:
            1. Brak edukacji kierowców.
            2. Brak egzekucji prawa przez Policję.
            3. Brak dobrego prawa.
            4. Brak prawa.

            Jestem przekonany, że czepianie się 4 jest niesłuszne (co zresztą powiedział
            koleś z gddkia). Czepianie się 3 jest prawdopodobnie rozsądne, ale fakt
            wprowadzenia nawet super prawa moim zdaniem nic nie zmieni. Co do 2, to
            prawdopodobnie jest to główne miejsce, aby próbować coś zmienić w tym temacie.
            Zaś prawdziwą przyczyną jest moim zdaniem 1 i wynika to z faktu, że autostrada
            jest generalnie czymś nowym dla kierowcy w Polsce ;)
            • 06.11.09, 14:04
              Istnieje związek między punktem 2 i 3. Tak jest właśnie w tym przypadku, gdy
              prawo samo w sobie jest niemozliwe do wyegzekwowania.
              Co do 1 zgoda, z zastrzeżeniem, że trudno edukować w oparciu o niedobre prawo,
              więc znowu wracamy do punktu 3.
              Jura

              --
              dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
              skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
              regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
              dlaczego skasowano wątek)
        • 06.11.09, 15:40
          > Uważam, że nie powinniśmy się zadowalać stwierdzeniem, że jest dobrze, bo jest
          > przepis, jeśli przepis ten jest zbyt ogólnie sformułowany.

          To zupelnie tak samo, jak zadowalanie sie postawieniem Czarnego Punktu, choc
          ogolnie rzecz biorac to, ze w danym miejscu ginie wiecej ludzi niz gdzie indziej
          nie wynika wylacznie ze zlej woli kierowcow.
          --
          Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
      • 06.11.09, 16:10
        > Problematyka zachowania bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami
        > uczestniczącymi w ruchu drogowym jest usankcjonowana w polskim
        > porządku prawnym.

        Jest też usankcjonowana w prawie Brytyjskim na przykład. A informacje o
        zachowaniu bezpiecznego odstępu są.
        --
        www.berbela.com/
        • 06.11.09, 21:12
          Gdybyś mógł zrobić odpowiednią fotkę i wrzucić w ten wątek, byłbym
          niezmiernie wdzięczny.
          Pzdr.
      • 06.11.09, 21:08
        Chodziło mi o sytuację, gdy do wyprzedzającego inne pojazdy auta
        dojeżdża ktoś z tyłu i przy prędkościach autostradowych jedzie za
        nim często w odl. mniejszej niż 1-2m. Nie słyszałem, żeby policja w
        jakikolwiek sposób reagowała na to, po prostu nie ma podstaw
        prawnych, chociaż oczywiście gdyby zakwalifikowano to jako
        stwarzanie zagrożenia w ruchu i odpowiednio udokumentowano
        wideorejestratorem, sprawa w sądzie mogłaby zostać przez policję z
        dużym prawdopodobieństwem wygrana.
        Obecnie praktycznie codziennie słychać o karambolu na A4. Identyczny
        problem pojawił się w Niemczech (Zachodnich) w latach 50-tych i
        sześdziesiątych, tam ustawiano przy autostradach duże tablice z
        napisem "Bitte abstand halten" (Proszę zachować odległość) i z
        czytelnym opisem ile ta odległość wynosi. (Niestety nie udało mi się
        znaleźć zdjęcia takiej tablicy w wyszukiwarce.)
        Podobnie w USA problem "wiszenia na zderzaku" (tailgating) znany
        jest policji, która reaguje na niego bardzo ostro, a każdy kierowca
        zna zasadę 2s.
        Z przykrością stwierdzam, że udzielona przez Eksperta odpowiedź,
        pomimo swojej obszerności, jest próbą odpychania problemu od
        siebie.
      • 09.11.09, 13:07
        wiec nie da sie nic zrobic?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.