Dorabiacie brodę do jasnej sytuacji.
To była nauczycielska złośliwość.
Przyspieszenie Hondy nastąpiło nie z chwilą minięcia znaku "Koniec
70" tylko, gdy Ford był już ładnych parę sekund w trakcie
wyprzedzania.
Jakiś czas temu byłem takim mejsonem ;) obserwującym niemal
bliźniaczą sytuację. Chrysler Voyager wychowywał Hondę Civic. I też
w pewnm momencie stwierdziłem "Bawcie się beze mnie" i uciekłem
naprzód.
Ale nie spieszyło mi się na godzinę X. Po 2-3 km w pierwszym
miasteczku zaparkowałem, wyjąłem "broń" i zrobiłem nauczycielowi
całą serię zdjęć. Stojąc w taki sposób, żeby nie miał żadnych
wątpliwości, że to właśnie jemu robię zdjęcia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.