Dodaj do ulubionych

Zadzwonilem dzis na policje

13.10.10, 15:26
Jechalem sobie moja powiatowa szosa tranzytowa, jak codzien do pracy. Jakos kiepsko sie jechalo. Najpierw ruch wyhamowal autobus, ktory jechal poza obszarem zabudowanym okolo 60 km/h. Nic to. To niezla predkosc, jak na gestosc ruchu. Potem przede mnie wjechal samochod, ktory calkiem nie mogl nadazyc za autobusem. Jechal nieco zygzakiem, rzadko przekraczajac 40 km/h. Autobus zniknal za horyzontem. No coz, troszke sie irytowalem, ale wyprzedzac nie bylo jak, wiec jak inni jechalem pokornie. Potem troszke sie podkurzylem, bo zauwazylem, ze pani kierowniczka gada przez komorke. Ujechalismy jakies 5 km z predkoscia cos kolo 30 km/h - skonczyla i przyspieszyla do 40 km/h. Cierpliwosciiiiiiiii!!!! Nagle miarka sie przebrala. Na tylnym siedzeniu siedzialo nieprzypiete dziecko, ktore zajelo dogodniejsza do obserwacji pozycje miedzy przednimi fotelami. Zwazywszy, ze wczoraj niezapieci ludzie zmienili sie w dzem... Wykrecilem 997 (bo 112 nie dziala u mnie). Nawet szybko sie zglosili. Poinformowalem o fakcie i zaryzykowalem sugestie, ze w ciagu jakichs 5 minut osiagniemy "lowisko" na mojej ulubionej piecdziesiatce w srodku niczego, za to dwujezdniowego i moze ktos tam "dba o bezpieczenstwo". Dbali. Cos jednak na laczach nie zagralo, bo przez te blisko 5 minut nie udalo sie patrolu poinformowac. Przeciez stali, mierzyli, dbali, wiec skoro tacy dbajacy, to chyba nie mogli zignorowac informacji o niezapietym dziecku. Znaczy nie wiedzieli chyba. Pani jechala "bezpiecznie" wiec nie mieli powodu, aby ja zatrzymac, bo jechala "bezpiecznie".

I tak sie zastanawiam kto zignorowal informacje?
--
Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
I niech tak juz zostanie.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Zadzwonilem dzis na policje 13.10.10, 15:56
      Nikt nie zignorowal informacji! Policjanci zostali poinformowani, ze maja wzmoc czujnosc i obserwowac. obserwowali wiec! Ale tylko to, co umieja. Znaczy sie okienko, w ktorym wyskakuja cyferki...

      :-P

      --
      Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
          • edek40 Re: Zadzwonilem dzis na policje 14.10.10, 12:18
            > Znaczy, ze nie jest to az takie przestepstwo by kapowac. Generalnie o dzieci po
            > winni troszczyc sie ich rodzice, a nie wladza...

            A jakim przestepstwem jest zaladowanie 18 osob do transportera? To wszak sami dorosli ludzie.
            --
            Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
            I niech tak juz zostanie.
          • emes-nju Re: Zadzwonilem dzis na policje 14.10.10, 12:24
            bimota napisał:

            > Generalnie o dzieci powinni troszczyc sie ich rodzice, a nie wladza...

            To prawda. Tylko, ze narazanie dziecka na ryzyko utraty zycia lub zdrowia (wystarczy cos tak banalnego jak ostre hamowanie), to juz inne para kaloszy.

            Zadam inne pytanie. Kazdy powinien sam troszczyc sie o siebie. Ale jak zobaczysz, ze za kims, kto ma obowiazek sam troszczyc sie o siebie biegnie jakis klient z wzniesionym do ciosu nozem, to chyba cos zrobisz? Np. "zakapujesz" :-P

            --
            Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
            • bimota Re: Zadzwonilem dzis na policje 14.10.10, 13:56
              > To prawda. Tylko, ze narazanie dziecka na ryzyko utraty zycia lub zdrowia (wyst
              > arczy cos tak banalnego jak ostre hamowanie), to juz inne para kaloszy.

              Przy 40-60 na godz. ryzyko bliskie zeru. Podobne do tego, jakiego dzieciak doswiadcza kilka razy dziennie w innych sytuacjach.
              • emes-nju Re: Zadzwonilem dzis na policje 14.10.10, 14:01
                bimota napisał:

                > > To prawda. Tylko, ze narazanie dziecka na ryzyko utraty zycia lub zdrowia
                > > (wystarczy cos tak banalnego jak ostre hamowanie), to juz inne para kaloszy.
                >
                > Przy 40-60 na godz. ryzyko bliskie zeru.

                Proponuje powtorke z podstaw fizyki :-/

                --
                Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
      • sokolasty Re: Zadzwonilem dzis na policje 14.10.10, 11:31
        bimota napisał:

        > Ktos rozsadniejszy, kapusiu.


        I tu jest pogrzebany jeden z piesków, który nas różni od cywilizacji: to, co gdzie indziej nazywa się obowiązkiem (dbanie o bezpieczeństwo), tutaj jest donosicielstwem, kablowaniem, donoszeniem, kapowaniem itp
        --
        It's never to late to get it back!
        Lester Burnham
    • miecio1313 Re: Zadzwonilem dzis na policje 13.10.10, 17:43
      >...wiec nie mieli powodu, aby ja zatrzymac, bo jechala "bezpiecznie".

      Ja też to zauważyłem, można jechać pijanym w sztok aby tylko nie za bardzo przekraczać szybkości to szanse na zatrzymanie praktycznie zerowe. jazda za wolna też może być podejrzana. Chyba ci od suszarek mają tylko jeden przykaz- szybkość, nic innego się nie liczy ani źle ustawione światła, ani nie zapięte pasy. Co innego jak jest telewizja
    • paramecium Re: Zadzwonilem dzis na policje 13.10.10, 18:42
      Na jakimś forum o dzieciach dowiedziałam się, że jak widzisz niezapięte dziecko w jadącym samochodzie nie dzwonisz na policje z doniesieniem o tym fakcie, bo ich to rybka. Dzwonisz z podejrzeniem, że prowadzący tego auta jest pijany. Może przy okazji kontroli zahaczą wzrokiem o dziecko i poczują się w obowiązku zwrócić uwagę, przyłożyć mandat.
    • simon921 Re: Zadzwonilem dzis na policje 14.10.10, 11:54
      Napisz na: skargi.kgp@policja.gov.pl grzecznie opisując sytuację. Oni wtedy równie grzecznie Ci odpiszą, że akurat kontrolowali 3 pijaków, ale jak się będą z pismami musieli pobujać, to może następnym razem nie zignorują tego typu zgłoszenia.
      --
      Wędrówką jedną życie jest człowieka...
      • emes-nju Akurat! 14.10.10, 12:08
        Niedlugo po otwarciu trambuspasa na waszawskiej Al. Solidarnosci zlozylem donos na policyjny autobus jadacy bez sygnalu po tym buspasie. Po dwoch miesiacach jego kierowca zostal podobno ukarany.

        Teraz widuje wszelkiej masci pojazdy policji snujace sie po tym pasie bez zadnej zenady. Nawet nie chce mi sie notowac numerow, bo nie mialbym czasu na prowadzenie auta. Czasem chlopcy "cwaniakuja" dokladnie tak samo jak ludzie dluzej niz mozna jadacy buspasem przed skretem w prawo (jada buspasem z wlaczonym kierunkowskazem). Policjanci wlaczaja koguta, ale syreny juz nie. Jakbyco, to syrene musieliby uslyszec, a swiatlo "samo sie wlaczylo". Gasnie jednak natychmiast jak chlopcy zjezdzaja z buspasa...

        Nasza policja jest zenujaca :-(

        --
        Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
      • edek40 Re: Zadzwonilem dzis na policje 14.10.10, 12:13
        > Napisz na: skargi.kgp@policja.gov.pl grzecznie opisując sytuację.

        A pamietasz pamietna akcje pytan i odpowiedzi do GDAKi? A pamietasz odpowiedzi? Jesli tak, to zapewne zrozumiesz dlaczego nie mam juz ochoty znizac sie do poziomu tych zbiurokratyzowanych "ynteligentow". Parafrazujac nazwe z Asterixa, to "urzedy czyniace szalonym"...
        --
        Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
        I niech tak juz zostanie.
        • simon921 Re: Zadzwonilem dzis na policje 14.10.10, 12:28
          Chyba bardziej chodzi, żeby ich podenerwować;) Raz tam napisałem, to 3 razy się pismami przerzucali. (Przyczepiłem się, że radiowóz najpier mnie wyprzedził jadąc b. szybko w terenie zabudowanym, a następnie panowie zaczęli łapać za prędkość)
          --
          Wędrówką jedną życie jest człowieka...
          • edek40 Re: Zadzwonilem dzis na policje 14.10.10, 12:32
            > Chyba bardziej chodzi, żeby ich podenerwować;) Raz tam napisałem, to 3 razy się
            > pismami przerzucali. (Przyczepiłem się, że radiowóz najpier mnie wyprzedził ja
            > dąc b. szybko w terenie zabudowanym, a następnie panowie zaczęli łapać za prędk
            > ość)

            Faktem jest, ze maja takiego gotowca - pisza, ze wobec winnych zostana wyciagniete konsekwencje. Nie pisza zas jakie konkretnie i czy rzeczywiscie je wyciagnieto.
            --
            Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
            I niech tak juz zostanie.
        • emes-nju Bolszewicka waaadza nigdy sie nie myli! 14.10.10, 12:44
          Myslic sie moze tylko obywatel przytloczony przez bolszewicka waaadze takim ogromem przepisow i powinnosci, ze hak na niego sie zawsze znajdzie.

          Daleko nam do normalnosci... Wystarczy w gugla wpisac haslo "dajcie mi obywatela" i poczytac...

          --
          Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
        • simon921 Re: He, he, jeszcze pojde do paki :) 14.10.10, 13:08
          Czytałem. Biorąc pod uwagę, że ostatnio wkur... piesze patrole policji i SM zgłaszając im wykroczenia, koło których właśnie przeszli, to pewnie niedługo będę miał przerwę od pisania tutaj.
          --
          Wędrówką jedną życie jest człowieka...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka