Wyprzedzanie z prawej strony Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Hallo koledzy kierowcy !!!

    Tak z nudow usiadlem przed PC i przegladalem sobie strone nto.pl
    I znalazlem tam cos takiego :

    regiomoto.pl/portal/bezpieczenstwo/wyprzedzanie-jak-zrobic-bezpiecznie-kiedy-mozna-z-prawej
    Zaciekawilo mnie to zdanie nastepujace zdanie w tym tekscie :

    "Kiedy wyprzedzamy z lewej, kiedy z prawej?


    Ogólna zasada brzmi: innych uczestników ruchu wyprzedzamy z ich lewej strony, chyba że:
    - Wyprzedzamy pojazd na jezdni jednokierunkowej z wyznaczonymi pasami ruchu.
    - Wyprzedzamy na obszarze zabudowanym na jezdni dwukierunkowej posiadającej co najmniej dwa pasy ruchu w tym samym kierunku.
    - Wyprzedzamy na obszarze niezabudowanym na jezdni dwukierunkowej posiadającej co najmniej trzy pasy ruchu w tym samym kierunku.
    - Z obu stron można wyprzedzać na autostradach i drogach ekspresowych . Ale bezpieczniejsze jest wyprzedzanie z lewej strony. Warto pamiętać o tym, by po wyprzedzaniu wrócić na prawy pas. "

    Cytuje to zdanie :
    " Z obu stron można wyprzedzać na autostradach i drogach ekspresowych ."

    Wczesniej jest napisane :
    - Wyprzedzamy na obszarze niezabudowanym na jezdni dwukierunkowej posiadającej co najmniej trzy pasy ruchu w tym samym kierunku.
    A w zaznaczonym zdaniu o "autostradzie i drogach szybkiego ruchu" juz nic nie pisza o warunku
    trzech pasow ruchu .
    Oznacza to, ze i na autostradzie z dwoma pasami ruchu moge tez wyprzedzac z prawej strony ????
    Bo egamin na PJ robilem w ubieglym wieku i moze sie cos od tej pory zmienilo ???
    • Poza terenem zabudowanym można wyprzedzać z prawej strony na jezdniach jednokierunkowych.
      • Nie wprowadzaj w błąd.
        Nic tu nie ma do rzeczy obszar zabudowany. Istotne jest, że autostrada jest drogą dwujezdniową. Każda z tych jezdni jest jednokierunkowa i ma wyznaczone pasy. A na jezdni jednokierunkowej można jeśli ma wyznaczone pasy ruchu. I tyle. Czasem z tego korzystam, gdy ktoś na lewym pasie jedzie poniżej prędkości dopuszczalnej a ja chcę dokładnie (z dokładnością do mojego licznika) jechać maksymalnie ile prawo dopuszcza. Tym niemniej wolał bym aby tacy zjeżdżali (ale podkreślę, że o autostradę lub ekspresówkę dwujezdniową mi chodzi a nie o wielopasmówkę miejską) na prawy pas.
        • Jest jeszcze jedna sytuacja kiedy.........no właśnie?
          Droga dwu kierunkowa,pojazd przede mną włącza lewy kierunkowskaz i zjeżdża do środka jezdni.W momencie kiedy stoi z tym kierunkowskazem jest wymijanie ale kiedy jeszcze jedzie?

        • kodeks-drogowy.org/ruch-drogowy/ruch-pojazdow/wyprzedzanie
          • Rozumiem, że to do mnie.
            Zupełnie niepotrzebnie mi wskazałeś ten zapis, bo go znam i wynika z niego, że można.
            • Czy tak istotna regule przekazywac sie powinno w formie jak w PoRD czy tez moze
              w formie prostej i komunikatywnej zasady explicite?
              Czytelnik PoRD nie musi byc geniuszem palestry lub orlem Temidy.

              Czy nasze zasady musza sie az tak istotnie roznic od zasad w innych krajach?

              Po co wprowadzono "wyprzedzanie z prawej", jesli cala masa durniow nie potrafi
              wyprzedzac poprawnie "z lewej"?

              Dlaczego zasada ta jest sprzeczna z zasada trzymania sie prawej strony?

              PoRD jest "do pozamiatania".
              I niech to zrobi jakis matematyk - bron Boze prawnik.

              • nazimno napisał:

                > Czy tak istotna regule przekazywac sie powinno w formie jak w PoRD czy tez moz
                > e
                > w formie prostej i komunikatywnej zasady explicite?

                Czyli jak?
                PoRD wałkuje się w detalach na kursach prawa jazdy. O każdej nowelizacji trąbią w telewizorni na całe tygodnie przed jej wejściem w życie. Zasada jest prosta - wolno na jezdniach jednokierunkowych i kropka. Jak widzę D-3, to do pojawienia się A-20 mam prawo wyprzedzać od prawej.

                > Czytelnik PoRD nie musi byc geniuszem palestry lub orlem Temidy.

                Czytelnik nie. Kierowca "pismo" znać powinien, bo to jego zasrany obowiązek.

                > Czy nasze zasady musza sie az tak istotnie roznic od zasad w innych krajach?

                W Konwencji Wiedeńskiej, o ile mi wiadomo, nie napisano nic o zakazie wyprzedzania z prawej... zapytam więc, jako weteran kilku kilkunastokilometrowych przejażdżek lewym pasem, z włączonym lewym kierunkowskazem, na autostradach w Niemczech, czy przepisy w innych krajach muszą się tak różnić od naszych??? Nasze są w tym punkcie daleko logiczniejsze.

                > Po co wprowadzono "wyprzedzanie z prawej", jesli cala masa durniow nie potrafi
                > wyprzedzac poprawnie "z lewej"?

                Bo cała masa zadających podobnie inteligentne pytania durniów kurczowo trzyma się lewej... nawet jadąc 90km/h po autostradzie.

                > Dlaczego zasada ta jest sprzeczna z zasada trzymania sie prawej strony?

                W którym punkcie jest sprzeczna? Wyprzedzając od prawej trzymam się przecież prawej strony. Sprzeczne z zasadą trzymania się prawem jest korzystanie z lewego pasa w celu jazdy powolnej.

                > PoRD jest "do pozamiatania".
                > I niech to zrobi jakis matematyk - bron Boze prawnik.

                PoRD jest całkiem w porządku... gorzej jest u nas ze znajomością i przestrzeganiem "pisma".

                --
                Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                • Gdyby to bylo tak od razu jasne, nie byloby pierwszego pytania.
                  Jeszcze niedawno w starym komputerze mialem linki do stron policji polskiej z kilku miast,
                  gdzie na ten temat panowala ROZNE opinie. Buhahahahaa!!!

                  Wymaga sie tyle od kierowcow, dlaczego nie wymaga sie od autorow tekstu prawnego?

                  Czy jest gdzies pisany zakaz dlubania w nosie? Nie ma, czy jednak dlubiesz bedac w towarzystwie? To a propos Twojego sposobu rozumowania.

                  "Wyprzedzając od prawej trzymam się przecież prawej strony" jeszcze nic nie oznacza.
                  Nie ma ZADNEJ gwarancji, ze po tym wyprzedzaniu zostaniesz na prawym pasie.
                  Jest prawdopodobne, ze przeskoczysz na lewy, po ktorym jadac,
                  trafiles na matola, co bylo wlasnie powodem Twojego wyprzedzenia z prawej.

                  PoRD jest w obecnej formie do du...y.
                  Tyle.

                  • nazimno napisał:

                    > Gdyby to bylo tak od razu jasne, nie byloby pierwszego pytania.

                    Niektórzy na forach internetowych pytają się o tak elementarne rzeczy, że nic, nawet pytanie o wyprzedzanie z prawej, nie jest mnie w stanie zdziwić.
                    Dla mnie jest to jasne, z resztą nie raz, tak tutaj na Bnd, jak i na auto-moto, twierdziłem, że uważam to za jedno z rozsądniejszych rozwiązań naszego PoRD, różniących je od innych kodeksów drogowych.

                    > Jeszcze niedawno w starym komputerze mialem linki do stron policji polskiej z k
                    > ilku miast,
                    > gdzie na ten temat panowala ROZNE opinie. Buhahahahaa!!!

                    Buahaha... "miałem", "na starym komputerze", "było i minęło", "a Tata Muminek twierdzi tak"... ulubione twierdzenia ignorantów, którzy próbują coś udowodnić.
                    Źródła, linki, dowody... poproszę.

                    > Wymaga sie tyle od kierowcow, dlaczego nie wymaga sie od autorow tekstu prawneg
                    > o?

                    Ustawodawca zakłada, że inteligencja większości społeczeństwa mieści się w granicach normy (z resztą rozkład normalny i krzywa Gaussa im to podpowiadają). Fakt więc, że jakieś 10 procent będzie miało problem ze zrozumieniem czegoś, co jest jasno i rzeczowo zapisane w PoRD, a kolejne 10 procent będzie miało to w głębokim poważaniu, pomimo zrozumienia, jest statystycznie uzasadniony.

                    > Czy jest gdzies pisany zakaz dlubania w nosie? Nie ma, czy jednak dlubiesz beda
                    > c w towarzystwie? To a propos Twojego sposobu rozumowania.

                    Dłubanie w nosie to jedno... tutaj nie dochodzi do sytuacji kolizyjnych (no, chyba, że zaczniesz w cudzym nosie, dla rozrywki, dłubać).

                    > Nie ma ZADNEJ gwarancji, ze po tym wyprzedzaniu zostaniesz na prawym pasie.

                    Istnieje taka gwarancja, pod warunkiem, że po prawej nie będzie jechać kolejny, wolniejszy ode mnie, pojazd. Nawet jadąc ciut ponad 140km/h autostradą zjeżdżam na prawy po wyprzedzeniu, o ile nie widzę, że zaraz musiałbym wracać na lewy.

                    > Jest prawdopodobne, ze przeskoczysz na lewy, po ktorym jadac,
                    > trafiles na matola, co bylo wlasnie powodem Twojego wyprzedzenia z prawej.

                    Na jakiej podstawie tak sądzisz?
                    Przejechałeś ze mną choć kilometr po dwujezdniówce, by móc się wypowiadać o moich nawykach i stylu jazdy?
                    Kto mówi, że musiałem jechać lewym?
                    Nierzadko jest tak, że wyprzedzam prawym widząc, że ten z lewego nawet nie zamierza go opuszczać. Nie gonię nikogo klaksonem czy długimi, nie podjeżdżam pod zderzak... jeżeli jadę szybciej prawym niż ktoś przede mną lewym, to po prostu wyprzedzam go prawym... bez kombinowania, wkurzania go, czy spychania na chama światłami... po prostu jadę i mam w dupie, że on jedzie lewym.
                    To nawyk, którego trzeba się nauczyć, jak chce się zmienić szarpany styl jazdy na jazdę płynną.

                    > PoRD jest w obecnej formie do du...y.
                    > Tyle.

                    Jest zbiorem jasnych i w zdecydowanej większości klarownych i sensownych przepisów. Robiłem akurat prawo jazdy, gdy obecna ustawa PoRD wchodziła w życie (razem z zapisami o wyprzedzaniu z prawej, których nie było w poprzedniej) i od tamtej pory to zmienią w niej coś na lepsze, to coś zepsują (vide robienie z rowerzystów świętych krów w ostatniej noweli)... ale źle nie jest, nie muszę się zastanawiać 10 razy, kto ma pierwszeństwo, czy zachował się przepisowo, czy sam jadę w zgodzie z przepisami... porównaj to choćby (dla przykładu) z przepisami dotyczącymi wymijania na wzniesieniach, na odcinkach zwężonych, z poprzedniego kodeksu (tego z 1968 roku, który obowiązywał jeszcze, jak "L"-ką jeździłem).

                    --
                    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

                    • www.tychy.pl/News/exeConcrete/?mid=2&id=8589
                      • nazimno napisał:

                        >
                        > www.tychy.pl/News/exeConcrete/?mid=2&id=8589

                        Gdzie tam napisano, że wyprzedzanie z prawej strony jest wykroczeniem?
                        Piszą, słusznie, o stanowiącym wykroczenie blokowaniu lewego pasa.
                        Nic o wyprzedzaniu z prawej.

                        --
                        Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                        • 25.07.11, 17:34
                          !!!
                          Powoduje to utrudnienia, tamowanie ruchu, a także próby wykonywania manewru wyprzedzania z prawej strony. !!!

                          Jesli wolno wyprzedzac, to jak to rozumiesz???

                          Tzn te proby NIE STANOWIA PROBLEMU.
                          Po cholere wiec policja sie tym zajmuje?
                          • nazimno napisał:

                            > !!!
                            > Powoduje to utrudnienia, tamowanie ruchu, a także próby wykonywania manewru wyp
                            > rzedzania z prawej strony. !!!
                            >
                            > Jesli wolno wyprzedzac, to jak to rozumiesz???

                            Że autor artykułu, pan Leszek Sobieraj, nie zna Prawa o Ruchu Drogowym, a pomimo tego usiłuje o zagadnieniach z tą ustawą związanych się wypowiadać... z resztą nie tylko on, co widać na przykładzie tego durnego wątku.

                            > Tzn te proby NIE STANOWIA PROBLEMU.
                            > Po cholere wiec policja sie tym zajmuje?

                            A co ma pismak do policjanta? No i gdzie, po raz kolejny się zapytam, jest w tym artykule taka a nie inna wykładnia PoRD autorstwa Policji? Papier wszystko zniesie, Internet jeszcze więcej... ale PoRD to nie zmieni... tak samo, jak i faktu, że wyprzedzanie z prawej nie jest wykroczeniem na drodze dwujezdniowej.
                            --
                            Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                        • qqbek napisał:


                          > Gdzie tam napisano, że wyprzedzanie z prawej strony jest wykroczeniem?
                          > Piszą, słusznie, o stanowiącym wykroczenie blokowaniu lewego pasa.
                          > Nic o wyprzedzaniu z prawej.

                          I to jest właśnie niekonsekwentne w polskim prawie o ruchu drogowym. No bo o jakim blokowaniu może być mowa, jeżeli tego niby blokującego można wyprzedzić legalnie prawym pasem? Z blokowaniem w normalnym znaczeniu tego słowa mamy do czynienia wtedy, gdy blokujący uniemożliwia jakiś manewr. Tymczasem w Polsce jazda lewym pasem nie uniemożliwia wyprzedzania, więc niby dlaczego jest zabroniona? Trochę konsekwencji by się przydało - albo jeździmy i wyprzedzamy wszystkimi pasami, jak nam akurat pasuje, albo ustalamy, że jeździmy prawym pasem, a wyprzedzamy tylko z lewej.
                          Takie uregulowanie wprowadza uporządkowanie ruchu i przewidywalność, a nie tak jak teraz, że wyprzedzam ciężarówkę, chcę zjechać na prawo, migam, a tu z prawej śmiga mi jakiś, w którego mniemaniu chyba zbyt powoli na ten prawy pas zjeżdżałem, bo pewnie miałem przed nos wyprzedzanej ciężarówce wjechać. Takie slalomy po drodze nie przyczyniają się do bezpieczeństwa.
                          Jura
                          • Ciekawe, dlaczego inni nie potrafia myslec logicznie.
                            Bo logika to nie jest tylko "zdanie prawdziwe" , "zdanie nieprawdziwe".
                            Logika pewnego spojnego systemu nie moze byc oparta na niejasnych zasadach,
                            badz spekulacjach na temat intencji jakichs definicji.

                          • ...o zasadzie ruchu prawostronnego?

                            Przeczytaj proszę Art. 16 "pisma" zanim zaczniesz o czymkolwiek dyskutować. Szczególnej uwadze kolegi polecam Art. 14 p. 2 :)
                            --
                            Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                            • A co to jest "ograniczona widocznosc drogi" ?
                              Od ilu metrow zdefiniowana jest strefa widocznosci/niewidocznosci?
                              Jakich warunkow dotyczy?
                              Co jest, gdy mamy mgle (inne warunki atmosferyczne)?

                              Kazdy dowolny idiota bedzie sie upierac, ze mial widocznosc, podczas gdy inny idiota ekspert
                              stwierdzi, ze widocznosci nie bylo.

                              (to byla kpina, dla jasnosci)
                            • qqbek napisał:

                              > Przeczytaj proszę Art. 16 "pisma" zanim zaczniesz o czymkolwiek dyskutować.

                              Przeczytałem bardzo dokładnie i stwierdzam, że ten artykuł to kolejny przykład na brak logiki w przepisach. No bo jeśli w punkcie 4 w pierwszym zdaniu nakazuje się jazdę możliwie blisko prawej krawędzi jezdni, to zbędne jest drugie zdanie, że przy wyznaczonych pasach nie wolno zajmować więcej niż jednego pasa. No bo jeśli stosuję się do pierwszego zdania, to zajmuję prawy pas i nie ma szans, żebym dwa pasy zajmował. Podobnie wobec punktu czwartego niepotrzebny jest punkt trzeci, bo przecież jadąc możliwie blisko prawej krawędzi jezdni nie ma szans, żebym zajął pas ruchu nie znajdujący się na prawej połowie jezdni. Poza tym nie widzę związku miedzy tym artykułem 16, a moim zastrzeżeniem, że logicznym jest, że jeśli wolno wyprzedzać prawym pasem, to nie powinno się jadącego lewym pasem nazywać blokerem.
                              Możliwe, że jadący lewym pasem narusza nakaz jazdy możliwie blisko prawej krawędzi, ale nikogo nie blokuje, skoro można go wyprzedzić.
                              Jura
                              • Pisalem, ze system powinien byc spojny.

                                Jesli mozliwosc wyprzedzania na autostradzie nie jest podana enumeratywnie, tylko
                                w sposob zakamuflowany, zagrzebany, to wiekszosc przecietnych kierowcow
                                bedzie miec watpliwosci bez konca.

                                Dlatego analiza tresci PoRD pod wzgledem spojnosci, jednorodnosci, jasnosci przekazu
                                i ..... tak dalej jest dla PoRD bezlitosna.

                                PoRd i jego tekst jest skutkiem pisania przepisow przez rozne gremia pseudospecjalistow,
                                ktore cos zmieniaja, cos zostawiaja, natomiast ignoruja analize calosci pod wzgledami,
                                ktore juz wymienilem. Moze im sie nie chce, a moze nie potrafia. Nie interesuje
                                mnie diagnoza personalna.

                                Mnie obchodzi jedynie "produkt ostateczny", a ten jest tandetny.
                              • jureek napisał:

                                > Przeczytałem bardzo dokładnie i stwierdzam, że ten artykuł to kolejny przykład
                                > na brak logiki w przepisach. No bo jeśli w punkcie 4 w pierwszym zdaniu nakazuj
                                > e się jazdę możliwie blisko prawej krawędzi jezdni, to zbędne jest drugie zdani
                                > e, że przy wyznaczonych pasach nie wolno zajmować więcej niż jednego pasa.

                                Zapraszam na al.Solidarności w Lublinie (remontowaną obecnie w okolicach skrzyżowań z ul.Prusa i ul.3-maja). Właśnie wstawiają tam nowe krawężniki (jechałem tamtędy 3 godziny temu, będę jechał też i za godzinę) i zwężeniu uległy w związku z tym dwa skrajne pasy jezdni południowej i lewy pas jezdni północnej. Zaręczam, że w takich warunkach (co przećwiczył przy mnie kierowca autokaru) można jechać jednocześnie i przy prawej krawędzi jezdni i po dwóch wyznaczonych w tym celu pasach (na zwężonych pasach zmieści się osobówka lub dostawczak, nie zmieści się większa ciężarówka lub autobus).

                                > No b
                                > o jeśli stosuję się do pierwszego zdania, to zajmuję prawy pas i nie ma szans,
                                > żebym dwa pasy zajmował.

                                Jak wyżej.

                                > Podobnie wobec punktu czwartego niepotrzebny jest punk
                                > t trzeci, bo przecież jadąc możliwie blisko prawej krawędzi jezdni nie ma szans
                                > , żebym zajął pas ruchu nie znajdujący się na prawej połowie jezdni.

                                A jednak niektórzy zajmują.

                                > Poza tym n
                                > ie widzę związku miedzy tym artykułem 16, a moim zastrzeżeniem, że logicznym je
                                > st, że jeśli wolno wyprzedzać prawym pasem, to nie powinno się jadącego lewym p
                                > asem nazywać blokerem.

                                Tu się zgodzę. Piszę przecież nie raz, że wolna jazda lewym pasem w wykonaniu innych zwisa mi kalafiorem. Nazywanie ich blokującymi ma uzasadnienie jedynie, gdy poruszając się nim znacznie poniżej dopuszczalnej prędkości uskuteczniają "jazdę równoległą" lub też "baaardzo poooowoooolneeee wyyyyyyyyprzeeeeeeedzaaaaanieeeeeee".

                                > Możliwe, że jadący lewym pasem narusza nakaz jazdy możliwie blisko prawej krawę
                                > dzi, ale nikogo nie blokuje, skoro można go wyprzedzić.
                                > Jura

                                Jak wyżej- nie sposób się nie zgodzić, przynajmniej dopóki droga jest relatywnie pusta.
                                Ktoś, kto sznur, zaopatrzonych w "kagańce", TIR-ów wyprzedza na autostradzie osobówką z zawrotną prędkością 90-95km/h już jednak korek powoduje.
                                --
                                Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                          • > albo jeździmy i wyprzedzamy wszystkimi pa
                            > sami, jak nam akurat pasuje, albo ustalamy, że jeździmy prawym pasem, a wyprzed
                            > zamy tylko z lewej.

                            Jedno drugiego nie wyklucza. Np. zabronione jest takie parkowanie które uniemożliwi ominięcie zaparkowanego pojazdu bez przekraczania ciągłej linii, ale jednocześnie w takim przypadku przekraczanie tej linii jest dozwolone.

                            > Takie uregulowanie wprowadza uporządkowanie ruchu i przewidywalność

                            Przewidywalność nie ma tu wiele do rzeczy - z technicznego punktu widzenie wyprzedzanie z prawej czy lewej gdy jest kilka pasów w tym samym kierunku to to samo. Jeżeli jednak nie chcesz żeby ktoś cię wyprzedzał z prawej (bo to nieprzewidywalne) - jedź prawym pasem, tudzież włącz wcześniej prawy kierunkowskaz żeby poinformować tego z tyłu żeby cię z prawej nie wyprzedzał.

                            --
                            Habudzik napisał:
                            27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"

                            www.youtube.com/results?search_query=fotoradar+straż+miejska&aq=0
                            • "włącz wcześniej prawy kierunkowskaz żeby poinformować tego z tyłu żeby cię z prawej nie wyprzedzał."

                              A gdzie znalazles taka zasade uzywania kierunkowskazow?
                              W PoRD?

                              Oranybyoskie....
                              sami interpretatorzy pisma malo swietego...

                              • > "włącz wcześniej prawy kierunkowskaz żeby poinformować tego z tyłu żeby cię z p
                                > rawej nie wyprzedzał."
                                >
                                > A gdzie znalazles taka zasade uzywania kierunkowskazow?
                                > W PoRD?

                                W zwykłej logice dostępnej dla każdego śmiertelnika. Jeżeli pojazd sygnalizuje zamiar zmiany pasa na prawy, to nie ma sensu go wyprzedzać z prawej skoro zaraz zjedzie i wystarczy wcisnąć gaz.
                                Skomplikowane, nie?

                                --
                                Habudzik napisał:
                                27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"

                                www.youtube.com/results?search_query=fotoradar+straż+miejska&aq=0
                                • > > "włącz wcześniej prawy kierunkowskaz żeby poinformować tego z tyłu żeby c
                                  > ię z p
                                  > > rawej nie wyprzedzał."
                                  > >
                                  > > A gdzie znalazles taka zasade uzywania kierunkowskazow?
                                  > > W PoRD?
                                  >
                                  > W zwykłej logice dostępnej dla każdego śmiertelnika. Jeżeli pojazd sygnalizuje
                                  > zamiar zmiany pasa na prawy, to nie ma sensu go wyprzedzać z prawej skoro zaraz
                                  > zjedzie i wystarczy wcisnąć gaz.
                                  > Skomplikowane, nie?

                                  Ale poprzednik pytał nie o logikę lecz zapis. Więc przytaczam:


                                  Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
                                  1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu,
                                  2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania,
                                  3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.


                                  Tym niemniej ogranicza się to do sytuacji, gdy ktoś kogo ma migacz powstrzymać od wyprzedzania z prawej jedzie tym samym pasem i musiał by na prawy przeskoczyć. Nie łapie się na to ktoś kto prawym pasem cały czas jechał, chociaż sam wtedy bym już nie wyprzedzał z prawej (tu już zdrowy rozsądek trza zastosować).

                                  A tak swoją drogą przepis ów jest nagminnie łamany w warunkach miejskich, gdy na wielopasmówce trafi się na zawalidrogę i chce się go wyprzedzić. Daje się migacz i puszcza tych co już jadą po pasie na który chce się przeskoczyć. Ale na to czekają też ci za mną, którzy nieco wcześniej luz dostaną i to wykorzystują bezprawnie.
                                  • tbernard napisał:

                                    > > > "włącz wcześniej prawy kierunkowskaz żeby poinformować tego z tyłu
                                    > żeby c
                                    > > ię z p
                                    > > > rawej nie wyprzedzał."
                                    > > >
                                    > > > A gdzie znalazles taka zasade uzywania kierunkowskazow?
                                    > > > W PoRD?
                                    > >
                                    > > W zwykłej logice dostępnej dla każdego śmiertelnika. Jeżeli pojazd sygnal
                                    > izuje
                                    > > zamiar zmiany pasa na prawy, to nie ma sensu go wyprzedzać z prawej skoro
                                    > zaraz
                                    > > zjedzie i wystarczy wcisnąć gaz.
                                    > > Skomplikowane, nie?
                                    >
                                    > Ale poprzednik pytał nie o logikę lecz zapis. Więc przytaczam:

                                    W pytaniu nic o zapisie nie było, ale pewnie o to mu chodziło. Dzięki za przytoczenie.

                                    > A tak swoją drogą przepis ów jest nagminnie łamany w warunkach miejskich, gdy n
                                    > a wielopasmówce trafi się na zawalidrogę i chce się go wyprzedzić. Daje się mig
                                    > acz i puszcza tych co już jadą po pasie na który chce się przeskoczyć. Ale na t
                                    > o czekają też ci za mną, którzy nieco wcześniej luz dostaną i to wykorzystują b
                                    > ezprawnie.

                                    Mało kto o tym wie - ciekawe jak wygląda orzecznictwo winy w takim przypadku. Podejrzewam że łatwiej udowodnić wjechanie na czyjś pas niż to że wjeżdżający był nieprawidłowo wyprzedzany.

                                    --
                                    Habudzik napisał:
                                    27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"

                                    www.youtube.com/results?search_query=fotoradar+straż+miejska&aq=0
                                    • Ano cały problem w tym aby dało się udowodnić, że był migacz wcześniej, przy kolizji nie do udowodnienia. Chyba, że przy kolizji nie zgadzamy się z drugą stroną nie wyjaśniając szczegółów, a on ma kamerę i zechce sam pokazać, jak to on jechał już tym pasem na który nieco wcześniej przeskoczył jadąc za mną. Wzywamy policję i przy policjantach dopiero paragraf pokazujemy, że gość bezprawnie rozpoczął wyprzedzanie, bo widać migacz.
                                      • Czyli widzę że oprócz kamery z przodu przydałaby się jeszcze z tyłu - i to w miarę szerokokątna.

                                        --
                                        Habudzik napisał:
                                        27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"

                                        www.youtube.com/results?search_query=fotoradar+straż+miejska&aq=0
                    • > Kto mówi, że musiałem jechać lewym?
                      > Nierzadko jest tak, że wyprzedzam prawym widząc, że ten z lewego nawet nie zami
                      > erza go opuszczać. Nie gonię nikogo klaksonem czy długimi, nie podjeżdżam pod z
                      > derzak... jeżeli jadę szybciej prawym niż ktoś przede mną lewym, to po prostu w
                      > yprzedzam go prawym... bez kombinowania, wkurzania go, czy spychania na chama ś
                      > wiatłami... po prostu jadę i mam w dupie, że on jedzie lewym.

                      Otóż dokładnie to robię co opisałeś.
                      Na nowo oddanym odcinku AOW jest po trzy pasy i sporo ludzi jedzie środkowym z prędkością ok 110. A ja jadę cały czas prawym i jak do kogoś takiego się zbliżam, to nie przeskakuję przez 2 pasy, nie pouczam długimi, że ma zjechać itp, tylko po prostu cały czas jadę swoim tempem (no może odrobinę przyśpieszam aby jak najkrócej w martwym polu przebywać).
                • qqbek napisał:

                  > Czyli jak?
                  > PoRD wałkuje się w detalach na kursach prawa jazdy. O każdej nowelizacji trąbią
                  > w telewizorni na całe tygodnie przed jej wejściem w życie. Zasada jest prosta
                  > - wolno na jezdniach jednokierunkowych i kropka. Jak widzę D-3, to do pojawieni
                  > a się A-20 mam prawo wyprzedzać od prawej.

                  A co by szkodziło dodanie zdania wykluczającego wszelki wątpliwości, że zasada ta dotyczy także autostrad? Nie trzeba by było interpretować, że autostrada składa się z jezdni dwukierunkowych itd. Myślę, że pojęcie autostrada jest zrozumiałe dla większej ilości ludzi, niż subtelne odróżnienia terminologiczne między drogą, jezdnią itp.
                  Jura
              • > Dlaczego zasada ta jest sprzeczna z zasada trzymania sie prawej strony?

                Jeżeli wyprzedzany nie chce się trzymać prawej strony, to przynajmniej może to zrobić wyprzedzający. Jest to jak najbardziej zgodne z zasadą trzymania się prawej strony.

                --
                Habudzik napisał:
                27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"

                www.youtube.com/results?search_query=fotoradar+straż+miejska&aq=0
                • klemens1 napisał:

                  > Jeżeli wyprzedzany nie chce się trzymać prawej strony, to przynajmniej może to
                  > zrobić wyprzedzający. Jest to jak najbardziej zgodne z zasadą trzymania się pra
                  > wej strony.

                  I właśnie to próbuję im wyjaśnić... ale jak grochem o ścianę.

                  --
                  Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
    • Nalezy sie zwrocic do niejakiej Pytii ( miejsce zameldowania/pobytu obecnie nieznane).

      Tak to wyglada tu:

      www.v10.pl/prawo/Wyprzedzanie,samochodu,z,prawej,strony,276.html
      i tu:

      kodeks-drogowy.org/ruch-drogowy/ruch-pojazdow/wyprzedzanie
      PS
      Jak rozwiazesz zagadke, mozesz przybrac nick "Pytia".
    • nie pana jozka czy nawet policmastra
      pozniej sa problemy jak z pieszymy, bo ludzie chca byc madrzejsi od pord pozniej w sadzie zdziwieni, ze kierowca moze byc niewinny, bo ja na pasach mam zawsze pierszenstwo.

      autostrada - drogę dwujezdniową, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi, na której nie dopuszcza się ruchu poprzecznego, przeznaczoną tylko do ruchu pojazdów samochodowych, które na równej, poziomej jezdni mogą rozwinąć prędkość co najmniej 40 km/h, w tym również w razie ciągnięcia przyczep;

      autostrada ma dwie jednie jednokierunkowe

      10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
      1. na jezdni jednokierunkowej;

      nie ma tu nic o terenie zabudowanym
      dopiero przy jezdni dwukierunkowej jest rozróżnienie:
      na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.


      --
      Chodzenie po bagnach wciąga!
    • umie ktos logicznie wyjasnic dlaczego zabronili na dwukierunkowej... ?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.