Dodaj do ulubionych

A gdyby tak...

14.10.11, 12:07
Wczoraj wieczorowa pora wracalem sobie do domu. Szosa prosta jak drut, w obszarze dwukrotnie odwolanym (dwa znaki na odcinku 300 m, stojace dumnie juz 3 rok), oswietlona. Mamy wiec znakomity poglad na dalszy ciag drogi. Jade i zaskakuja mnie dwa nowe znaki: 40 km/h i zwezenie z prawej. Mysle sobie, ze szosa waska, zwezenie wymaga znacznego zwolnienia, aby w sporym ruchu bezpiecznie sie wyminac. Wzmoglem uwage, zwolnilem do 60 km/h, bedac przygotowanym do zatrzymania przed zwezeniem i... przyspieszylem do 90 km/h. Robot drogowych brak. Znaczy nie calkiem. Dzis rano byly...

I tak sobie pomyslalem, ze w zasadzie mamy do czynienia z jaskrawym naduzyciem zaufania kierowcow w znaki. To smiertelnie niebezpieczne. O ile bowiem ograniczenie z powodu powodu i na wskutek jest zawsze polem do sporow (a ograniczenie z zalozenia jest sluszne, bo poprawia), to juz polaczenie ograniczenia z "wyjasnieniem" zwezeniem to sprawa bezdyskusyjna. Doszlo do naduzycia, powodujacego pogorszenia zaufania w oznakowanie, co w efekcie sprowadza powszechne niebezpieczenstwo na obywateli. A na to, moim zdaniem, jest paragraf.

Jestem troszke pod czasem, ale gdy znajde chwile, sprobuje zastanowic sie nad krokami prawnymi. Nie wiem czy do prokuratury mozna zlozyc doniesienie listownie. Kto wie?
--
Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
I niech tak juz zostanie.
Edytor zaawansowany
  • emes-nju 14.10.11, 12:11
    Kolejny przyklad oznakowania przyszlego...

    --
    Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
  • tomek854 14.10.11, 12:58
    albo takiego, gdzie roboty drogowe odbywają się w dzień, a w nocy nie. Rano były, jutro rano też będą. znaki się zostawia, bo codzienne rozstawianie i składanie znaków to za dużo roboty.

    Norma w całej Europie.
    --
    Świat zza kółka czyli świat motoryzacji moimi oczami:
    wapnet.eu/category/motoryzacja/swiatzzakolka
  • nazimno 14.10.11, 13:20
    W Niemczech w takich miejscach znaki obracane sa tak, ze nie sa widoczne.
    (blacha "wzdluz" linii drogi). Robi to ktos codziennie. Jednak robi.
    W kraju na dorobku maja to w dupie.


  • emes-nju 14.10.11, 13:26
    tomek854 napisał:

    > Norma w całej Europie.

    Wyglada mi na to, ze w innej Europie bywalem, bo znakow z ograniczeniem i informacja o nieistniejacym jeszcze zwezeniu drogi jeszcze nie widzialem. No, ale jak to nosa za dzielnie nie wysciubiam, bo strach - obce ludzie...

    --
    Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
  • edek40 14.10.11, 14:11
    > Norma w całej Europie.

    Zapomniales dodac, ze norma tylko, ze rzadziej i mniej restrykcyjnie :)))))

    Ale skoro to taka norma (choc ja widzialem znaki zaslaniane pokrowcami lub po prostu obracane) to wynika to z lenistwa. Z reszta inna sprawa sa roboty, ktore wymagaja stalego wygrodzenia. Tu nie wymagaly, bo cala praca sprowadzala sie do udrozniania rowow odwadniajacych, wiec "znakiem" byla niezle widoczna koparka. Roboty wykonywano na odcinku okolo 2 km. Znak stal jakies 300 m od drogi, ktora go kasuje. Oznacza to, ze koparka i tak pracowala nieoznakowane.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
    I niech tak juz zostanie.
  • nazimno 14.10.11, 14:35
    I ono w 100% oddaje omawiana problematyke.
    Nie ma zwyczaju, aby ktos myslal o innych.
  • emes-nju 14.10.11, 14:48
    Obawiam sie, ze znaczna czesc szeregowych pracownikow drogownictfa spokojnie moze sie poszczycic ponizszymi charakterystykami w arkuszu oceny pracownika:

    Oto oryginalne cytaty z arkuszy ocen pracownika:

    * Od mojego ostatniego raportu pracownik osiągnął dno, a potem zaczął kopać głębiej.
    * Pracuje dobrze pod stałym nadzorem i zapędzony w kozi róg jak szczur w pułapce.
    * Ustala niskie standardy personalne, a potem wciąż ich nie może osiągnąć.
    * Ten pracownik powinien zajść daleko; im szybciej zacznie, tym lepiej.
    * Ma sześciopaka, tylko brak mu rączki, żeby je trzymać razem
    * Wielki ignorant - 144 razy gorszy od zwykłego ignoranta.
    * Czasem chciałbym z nim pojechać na polowanie.
    * Za dużo pracował przy kleju.
    * Wnosi dużo radości, kiedy wychodzi z pokoju.
    * Kiedy jego IQ osiąga 50, może sprzedawać.
    * Jeśli dwoje ludzi rozmawia i jedno z nich jest znudzone, to on jest tym drugim.
    * Pamięć fotograficzna, ale z obiektywem pobrudzonym klejem.
    * Pierwszy kandydat do naturalnej selekcji negatywnej.
    * Podarował nauce swój mózg zanim go zaczął używać.
    * Szlabany opuszczone, światła się świecą, ale pociąg nie nadjeżdża.
    * Ma dwa mózgi, jeden się zgubił, a drugi poszedł go szukać.
    * Jeśli mu dasz grosz za myślenie, dostaniesz jeszcze resztę.
    * Jeśli staniesz wystarczająco blisko niego, usłyszysz ocean.
    * Niektórzy piją ze źródła wiedzy; on tylko wypłukał gardło.
    * Zabiera mu dwie godziny żeby obejrzeć "60 minut".
    * Zatrudniając go pozbawiliśmy jakąś wioskę lokalnego głupka.
    * Ma wszystkie pożądane cechy, które jednak nie trzymają się kupy
    * Nie pozwoliłbym temu pracownikowi nawet oddychać.
    * Z tego pracownika już nic nie będzie
    * Ta młoda dama sprawia wrażenie dokładnej. I tylko sprawia wrażenie.
    * Jest płytszy niż kałuża na parkingu
    * Dużo czasu zabiera mu nie dojście do żadnych wniosków
    * Kłóciłby się nawet ze słupem ogłoszeniowym
    * Jeżeli byłby jeszcze trochę głupszy, musiałby być podlewany dwa razy w tygodniu.
    * Trudno uwierzyć, że kiedyś pokonał tysiące innych plemników

    Majac do dyspozycji takich tuzow olewac zaczynaja nadzorcy. Stad m. in. ogolnie znany fakt niesprawdzania jak robotnicy poustawiali znaki. Szefowie wiedza jak i wola sie nie denerwowac :P A ze i tak nikt znakom nie wierzy, to szkody wielkiej nie ma :P

    --
    Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
  • 45rtg 14.10.11, 14:51
    nazimno napisał:

    > I ono w 100% oddaje omawiana problematyke.
    > Nie ma zwyczaju, aby ktos myslal o innych.

    Oj tak, któż może o tym wiedzieć lepiej niż nasz nazimno :-)
  • nazimno 14.10.11, 14:59
    PS
    No i jak tam, 45rtg, kierowca "gimbusa", ktory przejechal dziecko "mial sie upewnic, gdzie sa wszystkie dzieci" i byl winny, a taki kierowca TIRa nie musi sie upewniac, poniewaz jesli ma strefe martwa w lusterku, to ten, kto tam wjechal "jest sam sobie winny".

    Lepiej juz siedz cicho.


  • 45rtg 14.10.11, 15:22
    nazimno napisał:

    > PS
    > No i jak tam, 45rtg, kierowca "gimbusa", ktory przejechal dziecko "mial sie upe
    > wnic, gdzie sa wszystkie dzieci" i byl winny, a taki kierowca TIRa nie musi sie
    > upewniac, poniewaz jesli ma strefe martwa w lusterku, to ten, kto tam wjechal
    > "jest sam sobie winny".

    Ano tak, kierowco-teoretyku. Różnica polega na tym że kierowca gimbusa ma do czynienia z dziećmi, a kierowca TIR-a z dorosłymi innymi kierowcami. Oraz na tym że kierowca gimbusa stał, a potem ruszył, podczas gdy kierowcy TIR-ów jadą i nie mają jak wstać zza kierownicy i wyjrzeć przez okno czy im ktoś nie przebywa koło stopy.
  • nazimno 14.10.11, 15:35
    Zajrzyj gdzies i znajdz slowo "konsekwentny" wraz z wytlumaczeniem.
    Przyda ci sie kiedys (moze)

    PS
    1.Nie widzisz - "nie rob".
    2.Niedowidzisz - tym bardziej "nie rob".
    3.Nie rozumiesz - nie udawaj, ze wiesz, o co biega.
  • nazimno 14.10.11, 15:02
  • bimota 14.10.11, 15:55
    Droga go nie kasuje, ostrzega o "obiekcie" wystepujacym na odcinku do 300m.
  • nazimno 14.10.11, 12:30

    portalwiedzy.onet.pl/93132,,,,czterdziesci_i_cztery,haslo.html
    PS
    Nie mieli znaku z 44 to dali 40.
    (roznica jest niewielka)
    Cos chca widocznie zakomunikowac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka