Dodaj do ulubionych

Szwajcarzy zdemontowali wysepke-szykane.

30.11.11, 10:24
A to dlatego, ze doswiadczenie pokazalo, iz bylo to w tym miejscu zrodlo
niebezpiecznych wypadkow. Postapili zgodnie z rozsadkiem.


Uzasadnienie w tresci artykulu.
----------------------------------------

www.aargauerzeitung.ch/aargau/wyna-suhre/warum-die-autofahrer-endgueltig-genug-von-der-verkehrsinsel-hatten-116328037
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Szwajcarzy zdemontowali wysepke-szykane. 30.11.11, 11:24
      > A to dlatego, ze doswiadczenie pokazalo, iz bylo to w tym miejscu zrodlo
      > niebezpiecznych wypadkow. Postapili zgodnie z rozsadkiem.

      Z niemieckiego to ja tylko tresci poznane w Czterech Pancernych. Skroc jakos motywacje kierujaca usuniecie wysepki. Straszniem ciekaw ile lat jestesmy za nimi. Bo my wlasnie na potege stawiamy nie baczac na klase drogi i natezenie ruchu.
      --
      Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
      I niech tak juz zostanie.
      • nazimno Krociutko: 30.11.11, 11:32
        «Die Verkehrsinsel war zu gefährlich. Bei Nacht und Nebel sah man sie kaum und fuhr die Pfosten beinahe um. Lastwagen und Busse schlingerten hindurch.» Einem Verkehrsteilnehmer habe es einen Pneu aufgeschlitzt, weil er auf die Insel aufgefahren sei

        Wysepka byla zbyt niebezpieczna. W nocy i mgle z trudem dostrzegano odblaskowe pacholki.
        Ciezarowki i autobusy czest zahaczaly o wysepke. Jeden z kierowcow uszkodzil opone
        najezdzajac na wysepke.

        Zainstalowanie oswietlenia bylo zbyt drogie, wiec zlikwidowali wysepke.
        I odetchneli z ulga.
        • kozak-na-koniu Re: Krociutko: 30.11.11, 11:38
          Głupie te śfajcary, zamiast postawić ograniczenie prędkości i fotoradar i w ten sposób jeszcze zarobić, to zlikwidowały, bo oświetlenie za drogo kosztuje... Poza tym, to jest wybitnie niepedagogiczne! W ten sposób, motłoch widzi "czarno na białym", że władza może się mylić, a czasami nawet wycofywać się z uprzednio podjętych błędnych decyzji. Wiadomo, daj takim palec... Toż to może prowadzić do nieobliczalnych skutków!!!:o
          --
          "Jeśli wiec pisze że raport KE mówi że jestesmy njagorszymi kierowcami w Europie(poza slamsem europejskim ) to mam na to dowód."
          (habudzik/Poll, 31.10.07, 11:36)
          • nazimno Pryncypialnie macie, wicie, rozumicie, racje. 30.11.11, 11:46
            Jednakze nalezy zauwazyc, ze oni tam maja lokalna demokracje, ktora opiera sie na

            UWAGA:!!! KOLEKTYWNYM PODEJMOWANIU DECYZJI.

            No i po analizie kosztow zadecydowali, ze wysepke moga sprzatnac z drogi, bo pomysl z wysepka byl do dupy. A wladzom kantonalnym nic do tego.


        • pacanek_ten_prawdziwy Re: Krociutko: to jest polprawda !!!! 01.12.11, 13:14

          Nazinmo jak zwykle tulmaczy to co jemu pasuje do jego teori !!!

          Tytul tego podanego artykulu:
          "Nach zahlreichen Unfällen: Verkehrsinsel wird verkürzt"

          To oznacza na nasze :
          Po wielu wypadkach :" wysepka - szykana " bedzie skrocona "

          A miedzy likwidacja a skracaniem to jednak mala ale istotna roznica , albo ???
          • nazimno pacanku, blysk intelektu... 05.12.11, 11:58
            Dla Ciebie nie jest istotne, ze ZANOTOWANO TAM LICZNE WYPADKI (na tej cholernej wyspece),
            ale to, ze "wysepka zostanie zmniejszona/skrocona".

            No i oczywiscie winna jest babajaga, czyli ja, bo nie napisalem, o co szczegolnie tam chodzi.
            A to, ze przed budowa wysepki, z pewnoscia bylo mniej wypadkow, to juz Cie nie
            interesuje, prawda?

            Pomiedzy budowa, likwidacja i skracaniem sa istotne roznice, owszem.
            Najbardziej bezsensownym i drogim przedsiewzieciem jest ta budowa.
            No, ale o tym, rajcy lokalni przekonuja sie dopiero po jakims czasie.

            • pacanek_ten_prawdziwy Re: nazimno nie bylo - blysk intelektu... 07.12.11, 19:57
              nazimno napisał:

              > Dla Ciebie nie jest istotne, ze ZANOTOWANO TAM LICZNE WYPADKI (na tej cholernej
              > wyspece),
              > ale to, ze "wysepka zostanie zmniejszona/skrocona".
              >
              > No i oczywiscie winna jest babajaga, czyli ja, bo nie napisalem, o co szczegoln
              > ie tam chodzi.
              > A to, ze przed budowa wysepki, z pewnoscia bylo mniej wypadkow, to juz Cie nie
              > interesuje, prawda?
              >
              > Pomiedzy budowa, likwidacja i skracaniem sa istotne roznice, owszem.
              > Najbardziej bezsensownym i drogim przedsiewzieciem jest ta budowa.
              > No, ale o tym, rajcy lokalni przekonuja sie dopiero po jakims czasie.


              Hallo nazimno !!!

              Najpierw podajesz link do :
              www.aargauerzeitung.ch/aargau/wyna-suhre/warum-die-autofahrer-endgueltig-genug-von-der-verkehrsinsel-hatten-116328037
              I tytulujesz to tak :
              "Szwajcarzy zdemontowali wysepke-szykane."
              Nastepnie podajesz link do :
              www.derwesten.de/staedte/nachrichten-aus-meschede-eslohe-bestwig-und-schmallenberg/nach-zahlreichen-unfaellen-verkehrsinsel-wird-verkuerzt-id1163506.html
              sugerujac tym ktorzy nie potrafia czytac po niemiecku ze i niemcy likwiduja wysepki ,#
              a jak ja to sprostowalem ze nie chodzi tu o likwidacje tylko skracanie to zarzucasz mi :
              "Dla Ciebie nie jest istotne, ze ZANOTOWANO TAM LICZNE WYPADKI (na tej cholernej wyspece), ale to, ze "wysepka zostanie zmniejszona/skrocona".

              NIe , ja tylko poprawilem twoj blad bo w tym linku nie pisza o likwidacji , tylko o skracaniu !!!!
              Robisz to celowo ????
              Czy nie znasz dobrze jezyka niemieckiego i dlatego polelniles ta gafe ????

              Aby wzmocnic swoja wypowiedz ( jak zwykle falszujac rzeczywistosc ) podales :
              www.hr-online.de/website/rubriken/nachrichten/index.jsp?rubrik=5710&key=hessen_vtx_meldung_42095687
              Albo nie przeczytales albo nie zrozumiales czytanego tekstu bo tam pisze ze ta pani
              stracila panowanie nad samochodem i na wskutet tego przejechala przez ta wysepke !!!
              A nie przez wysepke zostal ten wypadek sprowokowany !!!
              • nazimno Ty chyba pracujesz w aptece. 08.12.11, 09:33
                Dokladnosc jak na aptekarskiej wadze do cyjanku.

                Przyklady z wypadkami na wysepkach sa niezliczone i rozmaite.
                Wybralem ich tylko pare.

                Jedni liwiduja to badziwie, inni "skracaja", jeszcze inni "z nieustalonych przyczyn"
                wpierniczaja sie w to badziewie ("stracila panowanie"), choc wiadomo, ze na ogol jest to dla nich mocna niespodzianka. Ta pani zapewne zaczela na widok wysepki hamowac
                i dlatego miala wypadek. To normalka.

                Wazne sa rzeczywiste przyczyny. Podstawowoa przyczyna jest to, ze na prostej drodze jest
                to zwykla szykana/przeszkoda/barykada, ktorej rownie dobrze, a moze nawet lepiej,
                zeby tam nie bylo.

                Wypadki na wysepkach sa bardzo grozne w skutkach. Domysl sie, dlaczego tak jest.

                Wysepka jest "niewinna" jako przedmiot martwy.
                Szkoda tylko, ze martwy moze byc tez ten, ktory sie na nia nadzieje we mgle.
                I wtedy wysepka traci swa cnote niewinnosci.

                I o to tu idzie.

                A Ty analizujesz kazde zdanie jak inkwizycja stojaca w obronie swietosci wysepek.
                No to powodzenia.
                • pacanek_ten_prawdziwy Re: Ty chyba pracujesz w aptece. 08.12.11, 18:12


                  Hallo nazimno !!!!!

                  I po co znowu to szczekanie ?????

                  Ja poprostu w tym poscie wykazalem twoje "drobne oszustwa " ,a ty dalej swoja stara metoda
                  kierujesz swoja wypowiedz w kierunku ..........

                  forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131356748,Re_nazimno_nie_bylo_blysk_intelektu_.html
                  I obojetnie, gdzie ja pracuje fakty zostaja faktami a klamstwa klamstwami !!!!



                  I dalej klamiesz , bo nie potrafisz normalnie sie tu na forum zachowac !!!!

                  Napisales :
                  "A Ty analizujesz kazde zdanie jak inkwizycja stojaca w obronie swietosci wysepek. "
                  Gdzie ja napisalem tu w tym poscie jakas moja opinie o wysepkach ???
                  forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131356748,Re_nazimno_nie_bylo_blysk_intelektu_.html
                  Ja tylko wykazalem ze oszukujesz kolegow podajac " falszywe" linki aby poprzec wlasne wypowiedzi !!!! ( nie pierwszy raz zreszta )
                  www.derwesten.de/staedte/nachrichten-aus-meschede-eslohe-bestwig-und-schmallenberg/nach-zahlreichen-unfaellen-verkehrsinsel-wird-verkuerzt-id1163506.html
                  Tu pisza o skracaniu a nie o likwidacji jak ty to sugerujesz !!!

                  www.hr-online.de/website/rubriken/nachrichten/index.jsp?rubrik=5710&key=hessen_vtx_meldung_42095687
                  Tu znowu klamiesz i sam wymyslasz ze to wysepka byla przyczyna wypadku !!!!!!

                  "jeszcze inni "z nieustalonych przyczyn"
                  wpierniczaja sie w to badziewie ("stracila panowanie"), choc wiadomo, ze na ogol jest to dla nich mocna niespodzianka. Ta pani zapewne zaczela na widok wysepki hamowac
                  i dlatego miala wypadek. To normalka. "

                  Gdzie w tym artykule do ktorego sam podales link , napisali ze ta pani zaczela hamowac na widok wysepki jak ty to znowu sugerujesz ???
                  www.hr-online.de/website/rubriken/nachrichten/index.jsp?rubrik=5710&key=hessen_vtx_meldung_42095687
                  Dlatego nie "rozmydlaj sie " i nie probuj znowu zmieniac sesu mojej wypowiedzi :

                  TY JAK ZWYKLE KLAMIESZ I OSZUKUJESZ ( co widac powyzej ) , a jak ktos zwroci na to uwage to zamiast jak przystalo na " prawdziwego forumowicza " to sprostowac , brniesz dalej w zaparte.

                  Pamietaj o tym ze to co ty tu tworzysz czytaja takze inni
                      • nazimno Dzielny wojowniku prawdy jedynej. 09.12.11, 10:28
                        Teraz mowie calkiem powaznie: UWAZAJ NA WYSEPKI.

                        One sa z cala pewnoscia "nieszkodliwe", ale czasem ktoras z nich, ktoregos dnia,
                        o jakiejs niespodziewanej godzinie ...








                        ...wyloni sie przed Toba (tak jak przed ta pania). Badz przygotowany.

                        • pacanek_ten_prawdziwy Re: Dzielny klamczuch - nazimno 09.12.11, 18:08
                          nazimno napisał:

                          > Teraz mowie calkiem powaznie: UWAZAJ NA WYSEPKI.
                          >
                          > One sa z cala pewnoscia "nieszkodliwe", ale czasem ktoras z nich, ktoregos dnia
                          > ,
                          > o jakiejs niespodziewanej godzinie ...
                          >
                          >
                          >
                          >
                          >
                          >
                          >
                          >
                          > ...wyloni sie przed Toba (tak jak przed ta pania). Badz przygotowany.
                          >

                          Hallo klamczuchu !!!!

                          NIe rozmydlaj ty klamczuchu --- pisalismy o :
                          www.hr-online.de/website/rubriken/nachrichten/index.jsp?rubrik=5710&key=hessen_vtx_meldung_42095687

                          I znowu klamczuchu chcesz zmienic temat ?????
                          I dlaczego dalej podtrzymujac swoje klamstwa , robisz sam z siebie ..........
                    • pacanek_ten_prawdziwy Re: To nie wysepka, to slonce bylo przyczyna!!! 08.12.11, 19:30
                      nazimno napisał:

                      > Pacanku, jestes Wielki w swym logicznym rozumowaniu !!!
                      >
                      > www.waz-online.de/Gifhorn/Gifhorn/Uebersicht/Schon-wieder-Insel-Unfall-Polo-voellig-demoliert
                      > PS
                      > A masz dobre okulary przeciwsloneczne?

                      Hallo klamczuchu !!!!

                      NIe rozmydlaj ty klamczuchu --- pisalismy o :
                      www.hr-online.de/website/rubriken/nachrichten/index.jsp?rubrik=5710&key=hessen_vtx_meldung_42095687

                      I znowu klamczuchu chcesz zmienic temat ?????
                      • nazimno Jasne, jasne, pacanku, 100% racji !!! 09.12.11, 10:25
                        To nie wysepka!

                        To ta pani "stracila panowanie" i zaatakowala biedna wysepke.
                        A ta biedna wysepka niczego sie bidula nie spodziewala. I teraz bedzie sobie musiala
                        zamowic nowy lifting, zeby jakos wygladac.

                        PS
                        1. Jak tam, sa juz te okulary w schowku w samochodziku?
                        (slonce Cie moze zaatakowac w kazdej chwili, wiec szkoda byloby zniszczyc nastepna biedna wysepke) No, ale Ty nigdy nie stracisz panowania. To wykluczone.

        • edek40 Re: Szwajcarzy zdemontowali wysepke-szykane. 30.11.11, 12:35
          > Jestesmy lata przed. Oni nawet wysepki nie potrafia zrobic jak nalezy.. Nasze s
          > a zawsze bezpieczne. :P

          Zgadza sie to z oficjalna wykladnia wladzy oraz tego forum mistrzow widzenia w nocy i mgle, przewidywania, dostosowywania itp.

          Bo, trzeba przeznac, jesliby jezdzic 20 km/h to nie zaskoczy nawet zanik nawierzchni, a wysepce zawezajacej wazny i obciazony odcinek szosy, nie wspominajac.
          --
          Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
          I niech tak juz zostanie.
          • nazimno Porabancy znajda sie zawsze. 30.11.11, 12:49
            Natomiast,

            SWIETA ZASADA JEST:
            ------------------------------
            NIE CZYN DROGI BARDZIEJ NIEBEZPIECZNA, NIZ TO WYNIKA Z JEJ ISTNIEJACYCH CECH.

            Tego zdaje sie nie rozumieja panowie myslacy, iz sa specjalistami od "inzynierii drog".


            • emes-nju Re: Porabancy znajda sie zawsze. 30.11.11, 12:58
              nazimno napisał:

              > Natomiast,
              >
              > SWIETA ZASADA JEST:
              > ------------------------------
              > NIE CZYN DROGI BARDZIEJ NIEBEZPIECZNA, NIZ TO WYNIKA Z JEJ ISTNIEJACYCH CECH.
              >
              > Tego zdaje sie nie rozumieja panowie myslacy, iz sa specjalistami od "inzynierii drog".

              Coraz bardziej obawiam sie, ze rozumieja to doskonale*. I spokojnie czekaja az te poprawiacze bezpieczenstwa zadzialaja. Eliminujac z ruchu "piratow"...

              Jak dla mnie kwalifikuje sie to do prokuratury. Tylko, ze jest to rownie mozliwe jak zakapowanie wlasnego rzadu, ze przez swoja poprta milionami pragrafow indolencje, kradnie mi kase.

              --
              * No bo jakim trzeba by byc debilem, zeby nie zauwazyc, ze jak dolozy sie do drogi nowe cos, na co mozna sie nadziac, to beda sie na to ludziska nadziewac?

              --
              Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
    • emes-nju Watek bez przyszlosci... 30.11.11, 12:46
      W kraju, w ktorym po wypadku szuka sie winnych zamiast zaczac od ustalenia dlaczego do wypadku doszlo i jak w przyszlosci sprawic, zeby wiecej wypadkow nie bylo, nie wroze wielkiego powodzenia temu watkowi.

      No bo jak to? Wysepka w Szwajcarii slusznie karala piratow, a Szwajcary stwierdzily, ze tak nie mozna, bo nawet piratowi nalezy sie bezpieczenstwo... :P

      --
      Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
      • kozak-na-koniu Re: Szwajcarzy zdemontowali wysepke-szykane. 30.11.11, 20:32
        0rwell napisał:

        > Kary za przekroczenie prędkości też mają rozsądne.

        To prawda. Wczoraj na "puławiance" znów jeden rep w pomalowanym służbowym vanie jechał całe 40 na godzinę, nie zwalniał do 15 na progach zwalniających i nie uciekł na chodnik jak dogonił go miejski autobus. Ciekawe, co na to wszystko pasażerowie tegoż autobusa, bo i bez tego pomalowanego repa musiało ich nieźle rzucać po ścianach? Kierowcę autobusa rozumiem, bo on ma rozkład, którego ma przestrzegać bo jak nie, to premii nie dostanie.:)
        --
        "Jeśli wiec pisze że raport KE mówi że jestesmy njagorszymi kierowcami w Europie(poza slamsem europejskim ) to mam na to dowód."
        (habudzik/Poll, 31.10.07, 11:36)
    • tomek854 Re: Szwajcarzy zdemontowali wysepke-szykane. 01.12.11, 01:35
      Dwa przykłady likwidacji wysepek na drogach faktycznie lokalnych w krajach o znacznie większej kulturze jazdy niż u nas, czyli jak widać zbędnych.

      Napiszesz łaskawie ile w tym samym czasie zainstalowali tam nowych wysepek? ;-)
      --
      Já mám moc rád, když tak lidi blbnou na kvadrát.
      • nazimno Brak logiki, tomus854, brak zupelny. 01.12.11, 09:12
        W tej kwestii nie chodzi o liczby, tylko o POWODY.

        A Ty usilujesz manewrem w liczby wykpic sie od powodow, bo one Ci "nie leza".
        Typowe dla Ciebie.

        W zwaizku z tym "laskawie oleje te propozycje".
        (Jeszcze Ci te emotikony nie przeszly?, To infantylne)
        • jureek Re: W google nie widać, żeby wycięli 01.12.11, 11:01
          g.co/maps/nezyr
          Artykuł jest sprzed 3 lat, nie wiem, na ile aktualne są zdjęcia z googla, ale wyraźnie widać na nich wysepki uspokajające ruch

          nazimno napisał:

          > Jako, ze rozwiazanie to jest kompletnie dyletanckie:

          Tak twierdzi pewien pan z ADAC, inni nie podzielają jego zdania. Co ciekawe, ten pan, który twierdzi, że rozwiązanie jest dyletanckie, nie zgłaszał żadnych uwag w fazie planowania, choć jako obywatel miasteczka miał do tego pełne prawo.
          W moich okolicach jakoś nie zauważam tendencji do likwidacji wysepek, wręcz przeciwnie. Podane przez Ciebie pojedyncze przypadki nie zmieniają tego ogólnego obrazu.
          Jura
          • edek40 Re: W google nie widać, żeby wycięli 01.12.11, 11:06
            > Artykuł jest sprzed 3 lat, nie wiem, na ile aktualne są zdjęcia z googla, ale w
            > yraźnie widać na nich wysepki uspokajające ruch

            Mysle, ze wszystko zalezy od rejonu. Moj dom na przyklad widac w stanie sprzed jakichs 5 lat.
            --
            Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
            I niech tak juz zostanie.
            • jureek Re: W google nie widać, żeby wycięli 01.12.11, 11:13
              edek40 napisał:

              > Mysle, ze wszystko zalezy od rejonu. Moj dom na przyklad widac w stanie sprzed
              > jakichs 5 lat.

              Mój jest z zeszłego lata.
              W każdym bądź tytuł "że wytną wszystkie wysepki w tym mieście" nie ma uzasadnienia w treści zalinkowanego artykułu. Z artykułu wynika tylko tyle, że ADAC domaga się likwidacji tych wysepek, a nie, że podjęto już jakieś decyzje. Póki co, ADAC jest tylko organizacją automobilistów, a nie organem władzy.
              Jura
              • edek40 Re: W google nie widać, żeby wycięli 01.12.11, 11:20
                > ADAC jest tylko organizacją automobilistów, a nie organem władzy.

                Ale jako calkiem spora organizacja, reprezentuje calkiem sporo kierowcow. A ci kierowcy to wyborcy :)
                --
                Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
                I niech tak juz zostanie.
                • jureek Re: W google nie widać, żeby wycięli 01.12.11, 11:30
                  edek40 napisał:

                  > Ale jako calkiem spora organizacja, reprezentuje calkiem sporo kierowcow. A ci
                  > kierowcy to wyborcy :)

                  Widzisz, ja też jestem (jeszcze) członkiem ADAC, a nie upoważniałem tego pana do zajmowania takiego stanowiska. Nie jest więc tak, że stanowisko organizacji wyraża zdanie wszystkich jej członków, bo nikt mnie na przykład o to zdanie nie pytał.
                  Natomiast stanowisko miejscowego burmistrza z CDU (za wysepkami) ma legitymację wyborców. Wiem, że niektórych może to dziwić, że sam lud, a nie waaaadza jest za uspokojeniem ruchu.
                  Jura
                    • jureek Re: W google nie widać, żeby wycięli 02.12.11, 14:01
                      bimota napisał:

                      > Legitymacje... Taka ja ta z ADAC ?

                      Nie, nie taka. W ADAC nikt mnie nie pytał o zdanie. Jedyne, co mogę zrobić, to wypisać się z tej organizacji (tylko z lenistwa jeszcze tego nie zrobiłem).
                      Natomiast burmistrz czy radny ma legitymację wyborców, którzy na nich głosowali.
                      I nie jest tak, że głosuje się w ciemno, nie wiedząc, jakie jest stanowisko kandydatów wobec konkretnych kwestii (np. budowy wysepek). Pamiętam, że w mojej dzielnicy były wielotygodniowe dyskusje na temat namalowania kilku przejść dla pieszych. Zieloni byli za rozwiązaniem tańszym, czyli namalowaniem pasów. Pozostałe partie i radni niezrzeszeni argumentując płynnością przeforsowały jednak droższe rozwiązanie - wysepki z azylem dla pieszych ale bez malowania pasów. Jest to rozwiązanie przyjaźniejsze dla kierowców, bo daje im pierwszeństwo, a nie pieszym.
                      Jura
                    • jureek Re: jureek, co do legitymacji wyborcow 02.12.11, 14:03
                      nazimno napisał:

                      > Ja sobie tak mysle, ze "legitymycja wyborcow" nie jest zadna podstwa, aby wypra
                      > wiac na ich koszt rozmaite glupoty.

                      Zgoda. Pozostaje tylko kwestia zdefiniowania, co jest głupotą.

                      > Nawet rajcy z legitymacja wyborcow nie sa w stanie odwolac prawa grawitacji.
                      > (na szczescie)

                      A gdzieś próbowali?
                      Jura
          • nazimno A doczytaj dokladnie, nie zylko ADAC: 01.12.11, 11:42
            "Wenn die Inseln nicht das bringen, was man uns versprochen hat, müssen sie weg", erklärte dagegen der Völklinger SPD-Fraktionschef Erik Kuhn. Vom Völklinger OB Klaus Lorig (CDU) und LfS-Chef Horst Hanke waren gestern keine Stellungnahmen zu erhalten.

            To, ze tamci dwaj nie zajeli stanowiska, nic jeszcze nie znaczy.

            Ten z SPD wyciagnal wlasciwy wniosek:

            "Wenn die Inseln nicht das bringen, was man uns versprochen hat, müssen sie weg"
            (czyli, zedmontowac, jesli nic nie daje).
            • jureek Re: A doczytaj dokladnie, nie zylko ADAC: 01.12.11, 11:58
              nazimno napisał:

              > "Wenn die Inseln nicht das bringen, was man uns versprochen hat, müssen sie weg
              > ", erklärte dagegen der Völklinger SPD-Fraktionschef Erik Kuhn. Vom Völklinger
              > OB Klaus Lorig (CDU) und LfS-Chef Horst Hanke waren gestern keine Stellungnahme
              > n zu erhalten.

              Bardzo wybiórczo cytujesz:
              "Gerhard Scherschel, Völklinger CDU-Ratsfraktionschef, lobte die Inseln.
              Sie leisteten "mehr und mehr ihren Beitrag zur Verkehrsberuhigung"."

              > Ten z SPD wyciagnal wlasciwy wniosek:

              > "Wenn die Inseln nicht das bringen, was man uns versprochen hat, müssen sie weg
              > "
              > (czyli, zedmontowac, jesli nic nie daje).

              No właśnie. Jeśli nic nie daje. A co do tego, czy coś daje, czy nie, zdania są podzielone.
              Jura
      • edek40 Re: Szwajcarzy zdemontowali wysepke-szykane. 01.12.11, 10:10
        > Dwa przykłady likwidacji wysepek na drogach faktycznie lokalnych w krajach o zn
        > acznie większej kulturze jazdy niż u nas, czyli jak widać zbędnych.

        Skoro zbednych, to po co je stawiali? Obawiam sie, ze jak zawsze, komus wydawaly sie niezbedne i dopiero pozniej, kolejny miszcz od drog uznal, ze sa zbedne. To zupelnie jak z warszawska Wislostrada, gdzie przez cale lata obowiazywalo niezbedne ograniczenie do 50 km/h. Bylo konieczne z uwagi na powod i na wskutek. A potem podniesiono limit, poniewaz zachowywanie takiej powolnosci na takiej ulicy uznano za zbedne. Ale spokojnie, aby zachowac twarz pozostawili piecdziesiatke w tunelu, poniewaz rozbijali sie tu motocyklisci, jadacy 200 km/h...

        Oba te zdarzenia maja pewne cechy wspolne (poza historyczna juz niezbednoscia). Otoz w Szwajcarii kilka osob niedostosowujach zaplacilo za naprawe samochodu, a w Warszawie dobrych kilka osob zaplacilo za przekraczanie granicach juz dzis legalnych. A to wszystko, Tomek, dla naszego bezpiecznestwa.
        --
        Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
        I niech tak juz zostanie.
        • nazimno Realnie jest tak. 01.12.11, 10:29
          Najpierw buduja, poniewaz wydaje im sie, ze to "jakos pomoze", a ponadto pewna role odgrywaja tu czynniki oparte na "powiazaniach gospodarczych".

          Nastepnie okazuje sie, ze wypadkow i kolizji jest znacznie wiecej, niz bylo przed budowa.
          Obciazaja one kase lokalna, poniewaz to g...o wymaga ciaglych napraw po kolejnym wypadku.

          Jesli maja wystarczajaco duzo lokalnych pieniedzy, odwagi przyznania sie do bledow i rozumu
          na podjecie wlasciwej decyzji, to robia to bez wahania.

          A lokalna spolecznosc ich rozliczy w nastepnych wyborach do samorzadu.
          • edek40 Re: Realnie jest tak. 01.12.11, 10:37
            > Obciazaja one kase lokalna,

            Eeee tam. Obciaza obywateli. Zawsze.

            Jednak u nas nikt absolutnie i nigdy nie podwaza zasadnosci czegokolwiek, co powstaje na naszych drogach, jesli tylko utrudnia i spowalnia ruch. Te budowle bowiem, w mysl oficjalnych wytycznych, ma spowalniac ruch. Jesli zas ruch nie spowolnil, to sam sobie jest winien. Nawet jesli powodem nie spowolnienia byla mgla...
            --
            Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
            I niech tak juz zostanie.
            • nazimno Ten sposob podejmowania decyzji jest reliktem. 01.12.11, 10:54
              To relikt obciazony pseudoteoriami na temat przyczyn wypadkow.

              Nikt tak na prawde nie bada rzeczywistej przyczyny wypadku.
              Znacznie latwiej jest "dorwac winnych" wg uznania policji lub "ekspertow".
              To wystarcza do wyplacenia pieniazkow z polisy.

              Nawet sam ubezpieczyciel nie jest zainteresowany wnikliwym badaniem przyczyny wypadku,
              poniewaz wiaze sie to z kosztami, na ktorych sie oszczedza.

              Takie bledne kolo doprowadza do tego, ze NIKT nie chce wziac odpowiedzialnosci
              za dzialania, ktore rzeczywiscie zmniejsza liczbe i tragiczne konsekwencje wypadkow.

              I tylko naiwni beda wierzyc dalej w prawdziwosc pseudoteorii, o ktorych wspomnialem na poczatku.

              Bo tak sie zyje LATWIEJ.
              • jureek Re: Ten sposob podejmowania decyzji jest reliktem 01.12.11, 11:08
                nazimno napisał:

                > Takie bledne kolo doprowadza do tego, ze NIKT nie chce wziac odpowiedzialnosci
                > za dzialania, ktore rzeczywiscie zmniejsza liczbe i tragiczne konsekwencje wypa
                > dkow.

                Jakie proponujesz działania, które rzeczywiście spowodowałyby, że do miejscowości nie wjeżdżałoby się z dużo większą prędkością niż dozwolona? Co może rzeczywiście wyhamować takich wariatów? Zapominacie, że większość tych wysepek i innych spowalniaczy budowano na żądanie mieszkańców, bo demokracja lokalna jednak w Niemczech funkcjonuje. Czasami wręcz w sporze z urzędnikami, którzy byli przeciw budowie spowalniaczy, ale to lud ich chciał.
                Jura
                • nazimno Od wysepek skuteczniejszy jest... 01.12.11, 11:19
                  ...niestety (trzeba placic) RADAR, gdy chodzi o predkosc.

                  1. Po pierwsze przynosi realne zyski.
                  2. Po drugie nie trzeba go remontowac 10 razy w roku, tak jak wysepki.
                  3. Po trzecie wymaga malo miejsca i koszty instalacji sa nizsze, niz wysepki.

                  Gdy zas chodzi o trudniejsze skrzyzowania z glowna droga, to jedynym rozsadnym wariantem jest przebudowa ze szczegolnym uwzglednieniem czynnikow bezpieczenstwa.
                  Jesli trzeba, robi sie to z sygnalizacja oparta na petlach indukcyjnych mierzacych
                  liczbe pojazdow na danym kierunku.

                  Jesli zas "lud tego chcial", to potem tan sam lud przekonuje sie, ze pomysl byl do dupy,
                  to ludowi nie pozostaje nic innego jak wyciagniecie wnioskow.

                  W zwiazku z tym jedynym rozsadnym rozwiazaniem jest wycofanie sie z pomyslu
                  wysepek.
                    • nazimno To chyba jasne. 01.12.11, 11:33
                      Gdyby wnikliwie zbadac problem "wysepek", to okazaloby sie, ze wiekszosc z nich
                      jest zbedna, albo problem powinien byl byc rozwiazany inaczej.

                      Do takich wnioskow dochodza teraz ci rozumniejsi, poniewaz "dostali po kasie", a ta, ostatnio
                      cienko wyglada.

                      Takie sa nie tylko moje spostrzezenia.
                      • jureek Re: To chyba jasne. 01.12.11, 11:55
                        nazimno napisał:

                        > Gdyby wnikliwie zbadac problem "wysepek", to okazaloby sie, ze wiekszosc z nich
                        > jest zbedna, albo problem powinien byl byc rozwiazany inaczej.

                        W jakim sensie zbędna? Ja akurat wcale nie uważam, żeby wysepki z azylami dla pieszych w mojej dzielnicy były zbędne. Przydają się pieszym, bo łatwiej przejść przez jezdnię "na raty", niż za jednym zamachem, są także korzystne dla kierowców, bo zastępują wymalowane przejścia dla pieszych, co oznacza, że mogą jechać płynniej bez hamowania na widok każdego pieszego, bo to pieszy musi poczekać, aż droga będzie wolna. Poza tym wysepki te przy dużym ruchu rowerowym bardzo skutecznie wymusiły spowolnienie ruchu. Po prostu rowerzysty nie ma gdzie wyprzedzić, więc siłą rzeczy jedzie się wolniej.

                        > Do takich wnioskow dochodza teraz ci rozumniejsi, poniewaz "dostali po kasie",
                        > a ta, ostatnio
                        > cienko wyglada.

                        Nie przesadzasz z tymi kosztami? Te trochę trawy do wykoszenia dodatkowo, to nie są jakieś astronomiczne koszty. W każdym bądź razie w mojej dzielnicy jakoś nie słychac o likwidacji wysepek. Widocznie jesteśmy z tym "mniej rozumnych".
                        Jura
                        • nazimno "W dzielnicy/osiedlu" 01.12.11, 12:12
                          Juz samo osiedle ogranicza predkosc do 50-ki, a nawet do 30-ki w niektorych przypadkach.

                          Wysepka juz niewiele zmieni. I tak jada wolno, bo musza.

                          Natomiast instalowanie wysepek-szykan na drodze dojazdowej, gdzie moze byc dozwolona np. 80-ka, to poroniony pomysl.

                          Mgla, noc, slaba widocznosc i tak dalej, prowadza do wypadku.

                          • jureek Re: "W dzielnicy/osiedlu" 01.12.11, 12:22
                            nazimno napisał:

                            > Juz samo osiedle ogranicza predkosc do 50-ki, a nawet do 30-ki w niektorych prz
                            > ypadkach.
                            >
                            > Wysepka juz niewiele zmieni. I tak jada wolno, bo musza.
                            >
                            > Natomiast instalowanie wysepek-szykan na drodze dojazdowej, gdzie moze byc dozw
                            > olona np. 80-ka, to poroniony pomysl.
                            >
                            > Mgla, noc, slaba widocznosc i tak dalej, prowadza do wypadku.

                            Pytałem, czy chcesz likwidacji wszystkich wysepek. Odpowiedziałeś, że chyba to jasne. Zrozumiałem to tak, że chcesz zlikwidować wszystkie. I te na drogach dojazdowych, i te na terenach zabudowanych.
                            Samo ograniczenie niestety nie wystarcza, bo nie wszyscy się do niego stosują. Wiem, jak to było w mojej dzielnicy przed wybudowaniem wysepek. Na ulicy, gdzie obowiązuje 30 km/h zdarzali się mistrzowie jadący nawet powyżej siedemdziesiątki. Teraz z wysepkami uspokoiło się to.
                            Nie ustosunkowałeś się do pożytków wysepek z azylem dla pieszych.
                            Jura
                            • nazimno Alez ty wiercisz dziure w brzuchu... 01.12.11, 15:05
                              Sa oczywiscie przypadki, gdzie to ma sens. Np. dojscie do kosciola, szkoly, ratusza,
                              urzedu,...Dotyczy to glownie wnetrza obszaru gesto zamieszkalego.


                              Ale jest to drogie rozwiazanie:

                              www.donaukurier.de/lokales/schrobenhausen/Verkehrsinsel-zu-teuer;art603,2112690
                              I jak juz pisalem poprzednio, na drogach dojazdowych, bez sensu.

                              Radar, o wiele skuteczniej niz wysepka, dlawi predkosc.
                              • jureek Re: Alez ty wiercisz dziure w brzuchu... 01.12.11, 15:20
                                nazimno napisał:

                                > Ale jest to drogie rozwiazanie:
                                >
                                > www.donaukurier.de/lokales/schrobenhausen/Verkehrsinsel-zu-teuer;art603,2112690

                                Oczywiście, że namalowanie pasów jest tańsze, a traci na tym płynność ruchu. Z punktu widzenia kierowcy lepsza wysepka niż zebra (oczywiście w krajach, gdzie zebra oznacza prawdziwe pierwszeństwo dla pieszego).

                                > I jak juz pisalem poprzednio, na drogach dojazdowych, bez sensu.
                                >
                                > Radar, o wiele skuteczniej niz wysepka, dlawi predkosc.

                                Akurat z doświadczenia (miejscowość Massenheim koło Wiesbaden) wiem, że wysepka bardzo skuteczne skłania kierowców do tego, żeby już na początku miejscowości odpowiednio zwolnili. Radar nie był tak skuteczny. I proszę mi tu nie wyskakiwać z nocą, deszczem, mgłą i temu podobnymi argumentami, bo odpowiednio wcześnie jest stopniowane ograniczenie prędkości, a sama wysepka jest odpowiednio oznakowana odblaskami.
                                Nie byłbym też taki pewien, czy radar razem z kosztami obsługi jest tańszy od praktycznie bezobsługowej wysepki.
                                Jura
                                • edek40 Re: Alez ty wiercisz dziure w brzuchu... 01.12.11, 15:28
                                  > Nie byłbym też taki pewien, czy radar razem z kosztami obsługi jest tańszy od p
                                  > raktycznie bezobsługowej wysepki.

                                  Zadziwiajaco czesto nie sa bezoblugowe. Jedynym bowiem znakiem jest ten na wysepce. I bywa on scinany.
                                  --
                                  Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
                                  I niech tak juz zostanie.
                                • nazimno Albo jest tragiczna pulapka... 01.12.11, 15:29

                                  www.hna.de/nachrichten/schwalm-eder-kreis/schwalmstadt/leimsfeld-autofahrer-unfall-schwer-verletzt-1024965.html
                                  PS
                                  Radary sie oplacaja.
                                  Nie znam przypadku radaru nierentownego.
                                  Po to sie lokalne wladze w te skrzynki zaopatruja.
                                  Wysepka jest "bezobslugowa" az do pierwszego wypadku.
                                  Wiesz, ile kosztuje:

                                  "poczatek":

                                  -ograniczenie ruchu
                                  -dowoz rzemieslnikow i materialow
                                  -robota
                                  -uprzatniecie
                                  -pomalowanie





                                  ...

                                  wypadek

                                  go to "poczatek"
                                  • jureek Re: Albo jest tragiczna pulapka... 01.12.11, 16:38
                                    nazimno napisał:

                                    >
                                    > www.hna.de/nachrichten/schwalm-eder-kreis/schwalmstadt/leimsfeld-autofahrer-unfall-schwer-verletzt-1024965.html

                                    Czytałeś, jak ten sześćdziesięciolatek zabierał się do wyprzedzania i jak wyglądała ta wysepka (rosły na niej krzaki i drzewa)? Przy takim stylu jazdy nie trzeba wysepki, żeby się rozwalić.
                                    Jura
                                    • pacanek_ten_prawdziwy Re: Albo jest tragiczna pulapka... 13.12.11, 19:34
                                      jureek napisał:

                                      > nazimno napisał:
                                      >
                                      > >
                                      > > www.hna.de/nachrichten/schwalm-eder-kreis/schwalmstadt/leimsfeld-autofahrer-unfall-schwer-verletzt-1024965.html
                                      >
                                      > Czytałeś, jak ten sześćdziesięciolatek zabierał się do wyprzedzania i jak wyglą
                                      > dała ta wysepka (rosły na niej krzaki i drzewa)? Przy takim stylu jazdy nie trz
                                      > eba wysepki, żeby się rozwalić.
                                      > Jura

                                      Hallo jura !!!!

                                      Alez tu nie chodzi o to jak do tego tragicznego wypadku doszlo .
                                      Tu chodzi o dalsze poparcie kalmliwymi argumentami tezy nazimno - klamczucha :
                                      "Radar, o wiele skuteczniej niz wysepka, dlawi predkosc. "

                                      --
                                      "Prawdomownosc nazimno":
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131356748,Re_nazimno_nie_bylo_blysk_intelektu_.html
                                • emes-nju Re: Alez ty wiercisz dziure w brzuchu... 01.12.11, 15:47
                                  jureek napisał:

                                  > I proszę mi tu nie wyskakiwać z nocą, deszczem, mgłą i temu podobnymi argumentami,
                                  > bo odpowiednio wcześnie jest stopniowane ograniczenie prędkości, a sama wysepka
                                  > jest odpowiednio oznakowana odblaskami.

                                  Przysiegam, ze nie bede wyskakiwal!

                                  Wysepka, ktora opisujesz jest czyms tak innym od naszych w szczerym polu, ze az mnie oczarowalo to, co napisales.

                                  Po pierwsze nasze wysepki w szczerym polu (nie na wjezdzie do miejscowosci) najczesciej nie zasluguja na zadne ograniczenie predkosci, a wiec i na stopniowane jej ograniczenie (co oznacza, ze niemiecki kierowca o tym, ze cos sie na drodze bedzie dzialo dowiaduje sie znacznie wczesniej niz nasz, ktory, jezeli w czasie wyprzedzania zauwazy JEDEN znak po prawej, na wymyslenie reakcji i wprowadzenie jej w czyn ma jakies max. 300 m).

                                  Po drugie wysepka jest oznaczona odblaskami, a nie obwieszona jak choinka pomaranczowymi migaczami.

                                  A jak jeszcze przypomne sobie, ze w takiej Szwajcarii jak jest wysepka, to musi byc oswietlenie... Ech...

                                  --
                                  Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
                                  • nazimno O ile mi sie udalo sprawdzic. 01.12.11, 16:10
                                    W Szwajcarii wysepka MUSI miec unormowane oswietlenie, jesli sluzy PIESZYM.

                                    Natomiast wysepki na drogach dojazdowych musza byc czytelnie i jednoznacznie oznakowane
                                    a w szczegolnie niebezpiecznych miejscach tez oswietlone, gdy mgla, noc, widocznosc
                                    nie pozwalaja elementom odblaskowym byc wystarczajaca ochrona.


                                    W przykladzie, ktory podalem:

                                    *******************************
                                    Die Leuchten kosteten 100000 Franken

                                    Man sei sich der gefährlichen Situation bewusst gewesen, sagt Walter Bolliger, Projektleiter der Abteilung Tiefbau beim Baudepartement. Die reflektierenden Pfosten hätten zu wenig Schutz geboten. Deshalb habe man an der Suhrenbrücke zusätzliche Lichtreflexe angebracht.
                                    Weil aber Fussgängerschutzinseln ausserorts neu beleuchtet sein müssen, stand der Kanton vor der Wahl: entweder Beleuchtung oder Abbruch der Insel. Die Leuchten, mehrere Strassenlaternen entlang dem Radweg, hätten über 100000 Franken gekostet. «Zu teuer für uns.» - Lockt die schnurgerade Strecke jetzt nicht wieder zum Rasen? Walter Bolliger: «Tempo 80 ist klar signalisiert.»

                                    gmina miala wybor:

                                    a. zostawic wysepke, ale oswietlenie kosztowaloby 100.000 Frankow.
                                    b. zlikwidowac wysepke.

                                    Wybrano b.
                                    I maja spokoj.
                                    • nazimno Blad w rozumowaniu. 01.12.11, 16:42
                                      Tylko Ty jezdzisz nie placac, bo przestrzegasz oznakowania.
                                      I na tej podstawie sadzisz, ze radar jest deficytowa zabawka.
                                      Jestes jednak osamotniony w swoich sposobach na przezycie.

                                      Radar, jesli blyska, to moderuje predkosc i koles dalej juz jedzie przepisowo.
                                      Wystarczy radar postawic z pewnym wyprzedzeniem w stosunku do obszaru chronionego.
                                      I mamy "grzecznie jadacych" jak z obrazka.

                                      To, ze "przy okazji" gminy lataja sobie dziure budzetowa, jest tylko skutkiem ubocznym.

                                      Miejscowi wiedza, gdzie jest puszka i nie szarzuja.

                                      Zamiejscowi i "nowicjat" placi.
                                      Gmina sie cieszy.
                                      Dochody nie gasna, bo ciagle przyjezdzaja turysci.
                                      • jureek Re: Blad w rozumowaniu. 01.12.11, 17:26
                                        nazimno napisał:

                                        > Tylko Ty jezdzisz nie placac, bo przestrzegasz oznakowania.
                                        > I na tej podstawie sadzisz, ze radar jest deficytowa zabawka.

                                        Ja nie twierdzę, że jest deficytowy. Ja tylko uważałem, że jeśli nie jest deficytowy, to znaczy, że jest nieskuteczny, a jak jest skuteczny w ograniczaniu prędkości, to nie jest dochodowy.

                                        > Radar, jesli blyska, to moderuje predkosc i koles dalej juz jedzie przepisowo.
                                        > Wystarczy radar postawic z pewnym wyprzedzeniem w stosunku do obszaru chronione
                                        > go.
                                        > I mamy "grzecznie jadacych" jak z obrazka.

                                        Panowie E. przedstawiają to inaczej. Że wygląda to tak, że hamuje się przed fotoradarem, a po jego minięciu - rura! Zresztą jest na forum dość wysoko jeszcze wątek pewnej pani, której zrobiono 2 zdjęcia w odstępstwie 2 minut.

                                        > To, ze "przy okazji" gminy lataja sobie dziure budzetowa, jest tylko skutkiem u
                                        > bocznym.
                                        >
                                        > Miejscowi wiedza, gdzie jest puszka i nie szarzuja.

                                        Przed puszką nie szarżują? A po jej minięciu?

                                        > Zamiejscowi i "nowicjat" placi.
                                        > Gmina sie cieszy.
                                        > Dochody nie gasna, bo ciagle przyjezdzaja turysci.

                                        Akurat mnie nie musisz przekonywać o pożytkach z fotoradarów. Ich podstawową rolą jest wyłapywanie łamania przepisów. I to jest potrzebne, bo przepis nieegzekwowany staje się martwym. Nie robię sobie jednak złudzeń, że fotoradary znacząco przyczynią się do uspokojenia ruchu.
                                        Jura
                                        • nazimno Sa roznice "mentalnosciowe". Fakt. 01.12.11, 17:42
                                          Inaczej ma sie to w Polsce inaczej w Niemczech.
                                          Rozmawialem kiedys z kims, kto zajmuje sie radarami.
                                          Stad wiem, ze nie sa deficytowe.
                                          I nie beda.
                                          Firmy, ktore je produkoja, dobrze sobie zyja.
                                          Produkt jest ciagle udoskonalany.
                                          Dzieki wysokoczulym kamerom High Definition oraz sieciom GSM obrazki moga byc przekazywane bezposrednio do "punktu obrobki".

                                          Raz na jakis czas jedzie ekipa, aby wypucowac uklad optyczny.

                                          Nowoczesne "szkla" pokryte specjalnymi warstwami zabezpieczajacymi, pozwalaja
                                          na dlugie w czasie i niezawodne "widzenie".
                                          To jest czysty biznes.

                • edek40 Re: Ten sposob podejmowania decyzji jest reliktem 01.12.11, 11:30
                  > rzeczywiście wyhamować takich wariatów? Zapominacie, że większość tych w
                  > ysepek i innych spowalniaczy budowano na żądanie mieszkańców, bo demokracja lok
                  > alna jednak w Niemczech funkcjonuje.

                  I od razu przypomina mi sie, jak to nasz policjant opisywal pewna pania, zlapana na znacznym przekroczeniu predkosci w obszarze zabudowanym. Pani tlumaczyla sie, ze nie mozna jej ukarac, bo to ona wnioskowala ustawienie tu czterdziestki :))))))

                  Kto wie, czy zyski ze spowolnienia ruchu dla kilku "intruzow" nie odbywalo sie ze zbyt duzymi kosztami dla spolecznosci lokalnej? Swego czasu, niedaleko mojej wsi, wybudowano potykacze. Tak mniej wiecej co 50-80 m. Na wniosek mieszkancow, skarzacych sie na zbyt szybko jezdzacych, co powoduje tak halas, jak i pogarsza bezpiecznestwo. Rok po wybudowaniu tych progow okolo 60% zlikwidowano na skutek powiekszenia halasu, niszczeniu aut oraz coraz wyrazniej wyczuwalnego smrodu spalin (glownie krolujacych diesli). A najlepsze jest to, ze te ktore pozostaly zostaly zgrabnie obnizone i mozna je przejechac z predkoscia (traktowanym jako parametr bez liczby go okreslajacej, poniewaz poprzednie rozwiazanie wymagalo zatrzymania i wdrapywania sie na nie jak na wysoki kraweznik). Wszystko na wniosek lokalnej spolecznosci. Skad to wiem? Ano z mojego zebrania wiejskiego, gdzie lokalna spolecznosc zawinszowala sobie od pana policjanta, aby ten wnioskowal o postawienie tu i tam potykaczy. No i pan policjant zalecil glebokie zastanowienie sie, poniewaz najczesciej z tych szykan beda korzystac najczesciej sami wnioskodawcy. Wniosek upadl.
                  --
                  Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
                  I niech tak juz zostanie.
                    • edek40 Re: Proces "madrzenia z czasem" jest upierdliwy. 01.12.11, 11:45
                      > Niestety, tylko nielicznym udaje sie wyciagac wnioski oparte na inteligencji.

                      Ale tak chyba jest w Szwecji. Pamietam jak dawno temu, gdy w Polsce wlasnie zaczeli ustawiac krawezniki w poprzek drog (jako nowinke z zachodu) obejrzalem jak to wyglada po szwedzku. Uderzajace bylo to, ze progi zwalniajace to byly budowle umieszczone na skrzyzowaniach czy przejciach obejmujace w calosci wzmiankone rejony. Kosztowne i... nie wymagajace zwolnienia. Budowano je bowiem w strefach ograniczenia predkosci do 30 km/h i wlasnie z taka predkoscia mozna je bylo pokonywac. Pomijam juz kwestie tego, ze ograniczenia predkosci w Szwecji (choc podobno szalenie restrykcyjne) wcale mi nie przeszkadzaly, bo logika ich ustawiania nie budzila wiekszych watpliwosci.
                      --
                      Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
                      I niech tak juz zostanie.
                      • pacanek_ten_prawdziwy Re: Proces "madrzenia z czasem" jest niepojmowalny 01.12.11, 13:27

                        Hallo !!!!

                        Jechalem sobie tak calkiem spokojnie w Niemczech trasa B - 7 i zauwazylem ze wbrew temu co pisze sie tu o likwidacji wysepek , na B- 7 powstaje ich coraz wiecej !!!!
                        Szczegolnie przy wjazdach do wiosek i malych miejscowosci , hmmm dziwne to jest dla mnie ze ci Niemcy stawiaja te "niebezpieczne wysepki " przy wjazdach do miejsciowosci , aby ograniczyc
                        szybkosc wjezdzania juz na poczatku miejscowosci !!!!

                        Znajac to z POlski to do miejscowosci wjezdza sie tak okolo 90 km/h . dojezdza sie prawie do polowy tej miejscowosci , bez hamowania , no a pozniej juz sie nie oplaca hamowac bo juz widac koniec miejscowosci !!!!
                        A ci " upierdliwi " Niemcy stawiaja wysepki aby ten ruch samochodowy wyhamowac -
                        "porzadna kirowca" po przejechaniu miejscowosci " daje gas " i tak zatruwa srodowisko - a feee

                        • emes-nju Re: Proces "madrzenia z czasem" jest niepojmowaln 01.12.11, 15:08
                          pacanek_ten_prawdziwy napisała:

                          > Jechalem sobie tak calkiem spokojnie w Niemczech trasa B - 7 i zauwazylem ze
                          > wbrew temu co pisze sie tu o likwidacji wysepek , na B- 7 powstaje ich coraz
                          > wiecej !!!!
                          > Szczegolnie przy wjazdach do wiosek i malych miejscowosci

                          A w szczerym, calkiem nieoswietlonym polu? I czy wysepki te "projektowane" sa od ekierki czy jednak od krzywika?

                          Czy na B-7 tereny zabudowane sa zabudowane, czy tez tak jak u nas?

                          --
                          Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
                                • emes-nju Re: Chodzi o skutki tego kontaktu. 01.12.11, 15:54
                                  nazimno napisał:

                                  > Wysepki stanowia ZAGROZENIE.
                                  > Jesli ich nie ma, zagrozenie jest nizsze.
                                  > Dlatego tam, gdzie powoduja wypadki, sa likwidowane.

                                  To zupelnie odwrotnie niz u nas.

                                  Jezeli wysepka powoduje wypadki, to znaczy, ze jest potrzebna. Taki przynajmniej wniosek plynie z lektury postow nt. wysepek na tym forum :P

                                  --
                                  Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
                                • jureek Re: Chodzi o skutki tego kontaktu. 01.12.11, 16:31
                                  nazimno napisał:

                                  > Wysepki stanowia ZAGROZENIE.
                                  > Jesli ich nie ma, zagrozenie jest nizsze.

                                  Zależy dla kogo. Dla jednych niższe, dla innych wyższe. Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

                                  > Dlatego tam, gdzie powoduja wypadki, sa likwidowane.

                                  Nie przeczę, że mogą się zdarzyć spartaczone wysepki, które lepiej zlikwidować, bo pogarszają bezpieczeństwo, zamiast poprawiać. Ale nie znaczy to, żeby od razu wylewać dziecko z kąpielą i likwidować wszystkie wysepki.
                                  Jura


                                • pacanek_ten_prawdziwy Re: Chodzi o skutki tego kontaktu. 02.12.11, 12:27
                                  nazimno napisał:

                                  > Wysepki stanowia ZAGROZENIE.
                                  > Jesli ich nie ma, zagrozenie jest nizsze.
                                  > Dlatego tam, gdzie powoduja wypadki, sa likwidowane.

                                  Hallo !!!!

                                  Nie zawsze likwiduja !!!!!!!!!
                                  Sam podales linka :
                                  www.derwesten.de/staedte/nachrichten-aus-meschede-eslohe-bestwig-und-schmallenberg/nach-zahlreichen-unfaellen-verkehrsinsel-wird-verkuerzt-id1163506.html
                                  Nazimno jak zwykle tulmaczy to co jemu pasuje do jego teori !!!

                                  Tytul tego podanego artykulu:
                                  "Nach zahlreichen Unfällen: Verkehrsinsel wird verkürzt"

                                  To oznacza na nasze :
                                  Po wielu wypadkach :" wysepka - szykana " bedzie skrocona "

                                  A miedzy likwidacja a skracaniem to jednak mala ale istotna roznica , albo ???
                                  • nazimno Najlepiej skrocic do zera. 02.12.11, 12:46
                                    Gdy proces upierdliwego zmadrzenia siegnie pare razy do kasy gminy, to wysepka bedzie skrocona do zera.

                                    Na razie lokalni politrucy nie chca sie przyznac, ze juz drugi raz wywalaja forse w bloto. Ale beda musieli, bo spartaczyli juz raz, teraz maja nastepna probe.

                                    A najlepsze jest TO:
                                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    "Nach zahlreichen Unfällen"
                                    ("Po licznych wypadkach")
                                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                    (przed budowa wysepki bylo ich na pewno MNIEJ)

                                    PS
                                    Jak juz "skracaja", to niech lepiej od razu zdemontuja.
                                    Bedzie taniej.


                        • edek40 Re: Proces "madrzenia z czasem" jest niepojmowaln 01.12.11, 15:18
                          > Znajac to z POlski to do miejscowosci wjezdza sie tak okolo 90 km/h . dojezdza
                          > sie prawie do polowy tej miejscowosci , bez hamowania ,

                          To sluszne i racjonalne. Zwalniac bowiem nalezy dopiero w obszarze zabudowanym.
                          --
                          Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
                          I niech tak juz zostanie.
                          • pacanek_ten_prawdziwy Re: Proces "madrzenia z czasem" jest niepojmowaln 02.12.11, 12:34
                            edek40 napisał:

                            > > Znajac to z POlski to do miejscowosci wjezdza sie tak okolo 90 km/h . doj
                            > ezdza
                            > > sie prawie do polowy tej miejscowosci , bez hamowania ,
                            >
                            > To sluszne i racjonalne. Zwalniac bowiem nalezy dopiero w obszarze zabudowanym.

                            Hallo edku !!!

                            Nie zmieniaj sesu mojej wypowiedzi -
                            ja napisalem :
                            "Znajac to z POlski to do miejscowosci wjezdza sie tak okolo 90 km/h . dojezdza sie prawie do polowy tej miejscowosci , bez hamowania ,"

                            Czyli ,skoro miejscowosc to i teren zabudowany w ktory to wjezdza sie ta 90 -tka .
                            I jesli pisze :
                            " dojezdza sie prawie do polowy tej miejscowosci , bez hamowania ,"
                            to kazdy powinien sie domyslec ze chodzi tu o teren zabudowany ( polowa miejscowosci )
                            • edek40 Re: Proces "madrzenia z czasem" jest niepojmowaln 02.12.11, 13:45
                              > Nie zmieniaj sesu mojej wypowiedzi -
                              > ja napisalem :
                              > "Znajac to z POlski to do miejscowosci wjezdza sie tak okolo 90 km/h . dojezdz
                              > a sie prawie do polowy tej miejscowosci , bez hamowania ,"

                              Nic nie zmieniam. Nauczylem sie bowiem na pamiec co to jest obszar zabudowany, a co nie jest obszarem zabudowanym. To, ze ktos postawil tablice wcale nie oznacza, ze to jest obszar zabudowany. Oznacza to zadziwiajaco czesto tylko tyle, ze moze tu stac policja.

                              > to kazdy powinien sie domyslec ze chodzi tu o teren zabudowany ( polowa miejsco
                              > wosci )

                              Domyslilem sie. Czasem rzeczywiscie sie tak zdarza, ze w okolicach polowy obszaru administracyjnie uznanego za zabudowany, zaczynaja wystepowac ustawowe przeslanki do uznania obszaru za zabudowany.
                              --
                              Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
                              I niech tak juz zostanie.
                                • edek40 Re: Proces "madrzenia z czasem" jest niepojmowaln 03.12.11, 10:50
                                  > Ale pierniczysz.

                                  Ja tam sie nie obrazam, gdy ktos plecie trzy po trzy. Zyj w przeswiadczeniu, ze w Polsce obszar zabudowany jest ustawiany zgodnie z przepisami. Jako material do przemyslen masz TO. Dodam grzecznie i dla przypomnienia tekst ustawy regulujacy te sprawy:

                                  art. 5.2.48.2 Ustalenie granic obszaru zabudowanego:
                                  "Granica obszaru zabudowanego wyznaczonego znakiem D-42 powinna być
                                  powiązana z występującą wzdłuż drogi zabudową o charakterze
                                  mieszkalnym i występującym na drodze ruchem pieszych.
                                  Znak D-42 powinien być umieszczony w pobliżu miejsca, w którym
                                  następuje wyraźna zmiana charakteru zagospodarowania otoczenia drogi.
                                  Znak D-42 powinien być powiązany z takimi elementami
                                  zagospodarowania drogi, jak :
                                  - początek chodnika,
                                  - wyjazdy bramowe z posesji,
                                  - pas postojowy lub parking wyznaczony wzdłuż jezdni,
                                  - skrzyżowanie.
                                  Jako obszar zabudowany nie powinny być oznakowane miejsca, w których:
                                  - zabudowa mieszkalna jest oddalona od drogi i nie jest z nią
                                  związana,
                                  - strefy przedmieść, w których zabudowa ma charakter handlowo-
                                  usługowy (hurtownie, warsztaty, duże sklepy), jeżeli nie wiążą się z
                                  nią intensywny ruch pieszych w pobliżu drogi,
                                  - występujący ruch pieszych wynika jedynie z lokalizacji przystanku
                                  autobusowego, skrzyżowania dróg lub ma charakter sezonowy."


                                  Poza powyzszym zdjecie mojego ulubionego obszaru zabudowanego radarem mamy jeszcze zdanie: "- zabudowa mieszkalna jest oddalona od drogi i nie jest z nią związana,". Az chce sie zapytac co to jest to zwiazanie i jak daleko musi byc posesja, aby juz nie byla zwiazana. Bo u nas zwiazuje sie posesje oddalone po 20 m od szosy. To moze rowniez 200 m, albo 2 km, jesli tak dlugi jest wjazd na posesje?
                                  --
                                  Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
                                  I niech tak juz zostanie.
                                  • jureek Re: Proces "madrzenia z czasem" jest niepojmowaln 03.12.11, 11:37
                                    Nie twierdzę, że znaki obszaru zabudowanego zawsze i wszędzie stawianie są prawidłowo.
                                    Kwestionuję tylko Twoją teatralną przesadę w pokazywaniu, jak to jest źle.
                                    Nieprawdą jest, że dopiero po przejechaniu połowy drogi od białej tablicy zaczyna się teren naprawdę zabudowany. Proszę o przykład choć jednego powiatu, gdzie w co najmniej połowie miejscowości jest tak, jak piszesz. Bo piszesz tak, jakby to była reguła. Taki kit to możesz wciskać tym, którzy Polski na oczy nie widzieli, ale nie mnie.
                                    Jura



                                    • edek40 Re: Proces "madrzenia z czasem" jest niepojmowaln 03.12.11, 16:52
                                      > Kwestionuję tylko Twoją teatralną przesadę w pokazywaniu, jak to jest źle.

                                      To nie kwestionuj. Taki mam sposob wypowiadanie sie i juz.

                                      > Nieprawdą jest, że dopiero po przejechaniu połowy drogi od białej tablicy zaczy
                                      > na się teren naprawdę zabudowany

                                      Oczywiscie. Czasem to jest jedna trzecia, a czasem zupelniutko w ogole nie ma obszaru zabudowanego. Szczegolne jest jedno skrzyzowanie na DK7 przed Grojcem, gdzie obszar zabudowany jest wylacznie skrzyzowaniem i stacjonarnym patrolem policji z radarem. Sa rowniez dwa przystanki i chalupy, ktorych wyjazd umieszczony jest przy tej lokalnej szosie.

                                      > w co najmniej połowie miejscowości jest tak, jak piszesz. Bo piszesz tak, jakb
                                      > y to była reguła.

                                      Nieomal 100% regula jest to, ze obszar zabudowany jest o dobrych kilkaset metrow zbyt obszernie. Oczywiscie, zwolnienie chwilke wczesniej nie robi wiekszej roznicy. Ogromna zas robi w pojmowaniu prawa. No bo skoro "ustawiacze" nie potrafia "zrozumiec" ustawy...
                                      --
                                      Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
                                      I niech tak juz zostanie.
                                        • edek40 Re: Proces "madrzenia z czasem" jest niepojmowaln 05.12.11, 11:01
                                          > NA DK7 w Pamiątce nie ma już terenu zabudowanego. Teraz obowiązuje tam 70.

                                          Alez to cudownie. Do niedawna jeszcze byl. Tyle lat tu trwal i byl nieodzowny...

                                          Na piamiatke zatem, jak moze w Polsce wygladac obszar zabudowany na ruchliwej, dwujedniowej szosie prosze sobie obejrzec Pamiatke. Przypomne jeszcze, ze w Polsce nigdy nie stawia sie znakow "po uwazaniu". Kazdy projekt poprzedzony jest badaniami, a nastepnie sprawdzany pod katem zgodnosci z przepisami i zatwierdzany przez obermajstra. Dodac oczywiscie nalezy, ze policji to miejsce przez cale lata wydawalo sie naprawde szczegolnie niebezpieczne, wiec stali tu z radarem (w zasadzie ich widzialem zawsze, gdy tedy jechalem).
                                          --
                                          Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
                                          I niech tak juz zostanie.
    • bimota Re: Szwajcarzy zdemontowali wysepke-szykane. 05.12.11, 12:29
      A wytlumaczy mi ktos po co sa np. wysepki przy przystankach ? Miedzy pasem dla aut, a pasem do zatrzymywania sie autobusow przy przystanku. Kiedys sie na takie cos wpieprzylem. Przy pasach to "azyl" dla pieszych, a na te przyprzystankowe nikt nie wchodzi... Wogole nie ma przejscia przy tych przystankach.
      • pacanek_ten_prawdziwy Re: Szwajcarzy zdemontowali wysepke-szykane.!!! 09.12.11, 18:18


        A nazimno klamie i oszukuje !!!!

        Juz wczesniej napisalem do klamczucha nazimno :

        "Hallo nazimno !!!

        Najpierw podajesz link do :
        www.aargauerzeitung.ch/aargau/wyna-suhre/warum-die-autofahrer-endgueltig-genug-von-der-verkehrsinsel-hatten-116328037
        I tytulujesz to tak :
        "Szwajcarzy zdemontowali wysepke-szykane."
        Nastepnie podajesz link do :
        www.derwesten.de/staedte/nachrichten-aus-meschede-eslohe-bestwig-und-schmallenberg/nach-zahlreichen-unfaellen-verkehrsinsel-wird-verkuerzt-id1163506.html
        sugerujac tym ktorzy nie potrafia czytac po niemiecku ze i niemcy likwiduja wysepki ,#
        a jak ja to sprostowalem ze nie chodzi tu o likwidacje tylko skracanie to zarzucasz mi :
        "Dla Ciebie nie jest istotne, ze ZANOTOWANO TAM LICZNE WYPADKI (na tej cholernej wyspece), ale to, ze "wysepka zostanie zmniejszona/skrocona".

        NIe , ja tylko poprawilem twoj blad bo w tym linku nie pisza o likwidacji , tylko o skracaniu !!!!
        Robisz to celowo ????
        Czy nie znasz dobrze jezyka niemieckiego i dlatego polelniles ta gafe ????

        Aby wzmocnic swoja wypowiedz ( jak zwykle falszujac rzeczywistosc ) podales :
        www.hr-online.de/website/rubriken/nachrichten/index.jsp?rubrik=5710&key=hessen_vtx_meldung_42095687
        Albo nie przeczytales albo nie zrozumiales czytanego tekstu bo tam pisze ze ta pani
        stracila panowanie nad samochodem i na wskutet tego przejechala przez ta wysepke !!!
        A nie przez wysepke zostal ten wypadek sprowokowany !!! "

        I jaka jest odpowiedz klamczucha - nazimno ?????

        forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131279317,pacanku_blysk_intelektu_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131368836,Ty_chyba_pracujesz_w_aptece_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131385605,Tego_sie_wlasnie_spodziewalem_Dokladnie_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131401361,Dzielny_wojowniku_prawdy_jedynej_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131385767,To_nie_wysepka_to_slonce_bylo_przyczyna_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131401243,Jasne_jasne_pacanku_100_racji_.html

        A ja poprostu napisalem klamczuchowi - nazimno :

        TY JAK ZWYKLE KLAMIESZ I OSZUKUJESZ ( co widac powyzej ) , a jak ktos zwroci na to uwage to zamiast jak przystalo na " prawdziwego forumowicza " to sprostowac , brniesz dalej w zaparte.
        Dlaczego klamiesz ??????



            • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do roboty, pajacyku: 18.12.11, 23:21
              nazimno napisał:

              >
              > forum.gazeta.pl/forum/w,510,131495059,131546815,No_to_skomentuj_to_bredzacy_pajacyku_.html


              Hallo nazimno - klamczuchu !!!

              Juz raz ci na to odpowiedzalem , nie powtarzaj sie :

              forum.gazeta.pl/forum/w,510,131495059,131563441,Re_No_to_skomentuj_to_bredzacy_pajacyku_.html
              pacanek

              "Prawdomownosc nazimno":
              forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131356748,Re_nazimno_nie_bylo_blysk_intelektu_.html
              "Miazdzace argumenty nazimno":
              forum.gazeta.pl/forum/w,510,118525901,118552274,Psychoanaliza_dla_ubogich.html
              “Skutki argumentow nazimno “
              forum.gazeta.pl/forum/w,510,118525901,118584782,Prosba_do_tiges_wiz_a_od_nazimno.html
              forum.gazeta.pl/forum/w,510,131495059,131563441,Re_No_to_skomentuj_to_bredzacy_pajacyku_.html
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: I jeszcze jedno kalmczuchu !!! 14.12.11, 19:28
              Hallo nazimno - klamczuchu !!!!!!


              Ja nie komentuje o wysepkach , bo ty klamczuch forumowy znowu wszystko na swoje kopyto przekrecisz - ja tylko stwierdzam i opisuje twoje klamstwa tu na forum , szczegolnie jesli chodzi o twoje tlumaczenie z jezyka niemieckiego .
              Bo pisanie do ciebie jest bez sesu , ty nawet nie potrafisz ni odpowiedziec , tylko piszesz do jakiegos :
              "Do roboty, pajacyku"
              wiec albo jestes "niesprawny " albo jak zwylke brak argumentow i probujesz mnie sciagnac na
              twoj poziom
              --
              "Prawdomownosc nazimno":
              forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131356748,Re_nazimno_nie_bylo_blysk_intelektu_.html
              • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do emesa !!! 18.12.11, 21:37

                Hallo emesie !!!!

                Wybacz ze tak pozno odpowiadam ,ale najpierw musialem sprawdzic jaki jest obecny stan tych rzeczy , abym mogl odpowiedziec na twoje pytania .

                Pytales :
                "A w szczerym, calkiem nieoswietlonym polu? "
                Tak , wysepki te znajduja sie tez na drogach poza terenem zabudowanym i sa nieoswietlone
                ( pomijajac okres gdy jest pelnia ksiezyca i niebo bezchmurne - ale i wtedy jest to bardzo slabe , naturalne oswietlenie )

                Pytales :
                "Czy na B-7 tereny zabudowane sa zabudowane, czy tez tak jak u nas? "

                Na B-7 ,jak i na innych drogach ( oczywiscie poza autostradami ) teren zabudowany zaczyna sie
                gdy przejezdzasz kolo znaku informujacego o wjezdzie miejscowosci i do obszaru zabudowanego i konczy sie gdy przejezdzasz kolo znaku informujacego ze wyjezdzasz z miejscowosci i o koncu obszaru zabudowanego - a wiec tak jak i u nas w Polsce.

                www.znaki-drogowe.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=94&Itemid=141
                Znak informujacy o tym ze wjezdzasz do obszaru zabudowanego podpisany tam jest :
                "nazwa miejscowości- obszar zabudowany"
                A znak informujacy o tym ,ze wyjezdzasz z obszaru zabudowanego podpisany tam jest :
                "wyjazd z miejscowości- koniec obszaru zabudowanego" a to razy dwa bo moga wystepowac te dwa rozne znaki .

                Pytales :
                "I czy wysepki te "projektowane" sa od ekierki czy jednak od krzywika? "
                Oj , tego to ja nie wiem , bo niezanm sie na projektowaniu wysepek na drogach ,
                ale zapytaj kolege nazimno - on jest inzynierem , moze sie zna ????



              • nazimno Jeszsze raz: 19.12.11, 09:53
                GDZIE, podajac link do tzw. "skrocenia" wysepki, NAPISALEM, ze chodzi
                o jej LIKWIDACJE???????

                A teraz POKAZ, GDZIE tak napisalem.

                klamczuszku, konfabulanciku...

                To tylko Twoje chore urojenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka