Dali prawo jazdy i powiedzieli jezdzij. Nie powiedzieli, ze w czasie kursu nie przekroczyla piecdziesiatki, wiec bladego pojecia nie ma jak to jest z autem, gdy jedzie sie szybciej. Nie powiedzieli, bo i po co, skoro jezdzila 50 km/h, kiedy predkosc moze zabic. Nie powiedzieli nawet, ze nie zapinanie pasow to przede wszystkim wykroczenie przeciw rozsadkowi, a nie tylko przeciw KD...
--
Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
I niech tak juz zostanie.