Dodaj do ulubionych

rowery na czerwonym

20.08.04, 23:23
Hej. Pomińmy chwilowo plagę przejeżdżania na czerwonym świetle przez
samochody. Ale dlaczego rowerzyści robią to nagminnie? Ostatnia scenka:
środek dnia, spory ruch, skrzyżowanie Marynarskiej z Al. Krakowską, kręci się
tam sporo TIR. Jadę Al. Krakowską do centrum, czerwone, staję, wszystkie
samochody też, a prawym pasem (pośrodku niego) równo popyla dwóch gości na
rowerach (nieco wyścigowych). Czy oni sobie nie zdają sprawy, że jak trafią
na Szybkiego Joe, który bezzwłocznie rusza na zielonym, to zostanie z nich
tylko mokra plama? Rowerzyści zdają się uważać, że zielone światło ich
dotyczy, a czerwone nie. Nawet na wielkich skrzyżowaniach. Dlaczego?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ed Re: rowery na czerwonym IP: *.acn.waw.pl 22.08.04, 18:46
      Niestety wiekszosc rowerzystow uwaza, że mogą jeździć tak jak im się
      podoba.Oczywiscie - nie moga. Dlatego tak wiele jest w Warszawie i nie tylko,
      wypadkow z udziałem rowerzystow - zwykle z ich winy.Co z tym zrobic? trzeba
      uczyć kultury w ogole, a szczególnie kultury jazdy i zachowania sie w ruchu
      drogowym - juz od przedszkola. Później niestety za późno. A co z dorosłymi - po
      prostu trzeba karać, innej rady nie ma. Ale nie ma kto karać, bo policji jak na
      lekarstwo, w Warszawie też.
      • Gość: WAWAR Re: rowery na czerwonym IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.04, 16:22
        Więkrzosć rowerzystów,została by zabita przez samochodziaży,gdyby nie ich refleks.Mieszkam w centrum WAWY i powiem tylko tyle,że po przejechaniu pare razy europy samochodem,teraz jeżdzę rowerem.Jeżdzę jak mi się podoba,i nie będe,sie martwił,że tobie się to nie podoba.Wybierasz samochód będący najbardziej niebezpiecznym,morderczym narzędziem,w rekach ludzi i masz czelnosć jeszcze pisać o tym,że rowerzyści jeżdżą jak chcą.Bo jeżdżą na czerwonym?,wiesz co,ja to jeżdżę kiedy widzę,że samochód nie jedzie a potem patrze na światło.Już wiele razy na moim zielonym,pan samochód chciał mnie przejechać:/I co ?
        • Gość: KA Re: rowery na czerwonym IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 06.09.04, 12:20
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: WAWAR napisał(a):

          > Więkrzosć rowerzystów,została by zabita przez samochodziaży,gdyby nie ich
          refle
          > ks.Mieszkam w centrum WAWY i powiem tylko tyle,że po przejechaniu pare razy
          eur
          > opy samochodem,teraz jeżdzę rowerem.Jeżdzę jak mi się podoba,i nie będe,sie
          mar
          > twił,że tobie się to nie podoba.Wybierasz samochód będący najbardziej
          niebezpie
          > cznym,morderczym narzędziem,w rekach ludzi i masz czelnosć jeszcze pisać o
          tym,
          > że rowerzyści jeżdżą jak chcą.Bo jeżdżą na czerwonym?,wiesz co,ja to jeżdżę
          kie
          > dy widzę,że samochód nie jedzie a potem patrze na światło.Już wiele razy na
          moi
          > m zielonym,pan samochód chciał mnie przejechać:/I co ?

          I żyjesz nadal i pieprzysz głupoty.
          KA
      • nissanek Re: rowery na czerwonym 23.08.04, 19:30
        > Niestety wiekszosc rowerzystow uwaza, że mogą jeździć tak jak im się
        > podoba.Oczywiscie - nie moga. Dlatego tak wiele jest w Warszawie i nie tylko,
        > wypadkow z udziałem rowerzystow - zwykle z ich winy.Co z tym zrobic?

        Na dobry początek ze względu na stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym poprzez
        niebezpieczne zachowania wprowadzić zakaz poruszania się na rowerze na ulicach
        o więcej niż jednym pasie ruchu czyli np. w Warszawie na Marszałkowskiej,
        Maczka, Okopowej, Żwirki i Wigury itd. W polskich realiach takie ulice pełnią
        funcje przelotowe przy braku obwodnic. Dla rowerów pozostałyby ulice o jednym
        (zwykle dość szerokim) pasie ruchu w jedną stronę.
        • Gość: WAWAR Re: rowery na czerwonym IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.04, 21:33
          W Europie cywilizowanej, rowery mają swoje prawa i przywileje,zreszta tak samo jak piesi. Jesli nic nie jedzie to sie przechodzi, chociarz jest czerwone światło. A rowery mogą jechac pod prąd na jedno kierunkowej ulicy.Ale to będzie u nas dopiero jak ci wszyscy pijani kierowcy się w końcu pozabijają.Ja nie uważam na światła, tzn. patrze na nie, ale uważam na ruch na ulicy, na samochody.Jestem Warszawiakiem i nauczyłem jak się poruszac bezpiecznie po moim mieście. Nauczyłem się, że jak na tablicy rejestracyjnej pierwsza litera nie jest W to uważam jeszcze bardziej. A ja proponuję ze względu na szczególne zagrozenie jakim są samochody,wprowadzić całkowity zakaz poruszania sie nimi po centrum miasta. Centrum tylko dla taxi, metro, tramwaj, autobus, rower itd. Zwiękrzyć chodniki! kosztem ulic, niech tam rozkwtnie w końcu życie! tak jak na Nowym Świecie w weekendy. Kiedy to sie w końcu stanie?
          • Gość: agulha Re: rowery na czerwonym IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.04, 22:03
            Jeżeli samochód jedzie na zielonej z prędkością 50 km/h, to jak Ty dostrzegasz,
            jadąc prostopadłą ulicą, jaka jest pierwsza litera na jego tablicach
            rejestracyjnych? Masz sokoli wzrok.
            Do centrum prawie nie jeżdżę przez problemy z parkowaniem. Najchętniej nie
            przejeżdżałabym przec centrum wcale, ale z powodu braku obwodnic i tras
            łączących dzielnice peryferyjne (np. ja dojeżdżam z Bielan na Mokotów)
            najszybciej wychodzi jechać przez samiutkie centrum.
            Aha, dzisiaj widziałam takiego rowerzystę przejeżdżającego na czerwonym jezdnią
            ulicy Broniewskiego, gdzie obok biegnie ścieżka rowerowa. Nie wiem, czy to
            także jest tolerowane "w Europie cywilizowanej". Jazda rowerem po ciemku bez
            świateł na pewno _nie_ jest tolerowana. Kosztuje boleśnie. Rowery mają tam
            więcej "praw i przywilejów", ale to nie jest tak, że nie mają żadnych
            obowiązków.
          • vatseq Re: rowery na czerwonym 06.09.04, 09:13
            Gość portalu: WAWAR napisał(a):

            > W Europie cywilizowanej, rowery mają swoje prawa i przywileje,zreszta tak samo
            > jak piesi. Jesli nic nie jedzie to sie przechodzi, chociarz jest czerwone świat
            > ło.

            W Niemczech?? :-O Już prędzej we Francji, ale to zupełnie inna kultura.


            > A rowery mogą jechac pod prąd na jedno kierunkowej ulicy.

            Widziałeś rower jadący pod prąd na przykład na St Geramain w Paryżu (dla
            niewtajemniczonych - jednokierunkowy bulwar z chyba czterema pasami ruchu)??


            > Ale to będzie u nas dopiero jak ci wszyscy pijani kierowcy się w końcu pozabijają.

            Wcześniej wytłuką rowerzystów, zwłaszcza pijanych :-)

            > Jestem
            > Warszawiakiem i nauczyłem jak się poruszac bezpiecznie

            (?????)

            > po moim mieście. Nauczyłem się, że jak na tablicy rejestracyjnej pierwsza
            litera nie jest W to uważam
            > jeszcze bardziej.

            Ja się nauczyłem czegoś podobnego: jak pierwsza litera jest "W", to podwajam
            uwagę i patrzę czego ten palant nie wytnie!

            > A ja proponuję ze względu na szczególne zagrozenie jakim są
            > samochody,wprowadzić całkowity zakaz poruszania sie nimi po centrum miasta. Cen
            > trum tylko dla taxi, metro, tramwaj, autobus, rower itd.

            OK, jak przyjedziesz na G, Śląsk, to auto zostawisz w Czeladzi lub Będzinie i do
            na przykład Zabrza lub Gliwic na piechtę, taksówką lub na hulajnodze :-) Po
            Warszawie jeżdża NIE TYLKO warszawianie!


            > Zwiękrzyć chodniki! ko
            > sztem ulic, niech tam rozkwtnie w końcu życie!

            Popieram! Jeden pas ruchu szerokości 4m wystarczy!! Zlikwidować samochody!! ;-)
            Zlikwidować chodniki i zasiać trawę! Zlikwidować miasta w ogóle!


            > Kiedy to sie w końcu stanie?

            NIGDY!!

            vatseq

    • Gość: KA Re: rowery na czerwonym IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 06.09.04, 12:16
      agulha napisała:
      Rowerzyści zdają się uważać, że zielone światło ich
      > dotyczy, a czerwone nie. Nawet na wielkich skrzyżowaniach. Dlaczego?
      To proste rowerami poruszają się ludzie a wśród tego gatunku(mam na mysli
      ludzi) przeważają idioci i dlatego tak się dzieje (odnośi się to niemal do
      wszystkich dziedzin naszej codzienności- zkretyniali politycy, kierowcy itd
      itp.)
      KA
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka