Dodaj do ulubionych

Trzydziestka zasadna, ale... bezzasadna.

14.10.14, 11:57
Przed pewnym skrzyzowaniem postawili trzydziestke. Uwazam, ze lepszy bylby znak informujacy o tym, ze skrzyzowanie w ogole jest, bo widocznosc kiepska, ale... ale w Polsce trudno takich luksusow oczekiwac, bo wiadomo, ze to predkosc zabija.

Problemem jest to, ze znak ograniczenia "uzasadnia" znak informujacy o wybojach zasadzony na tym samym słupku. Ulice naprawiano od wiosny do lata tego roku. Wyjatkowo starannie pousuwano wszelkie dziury i zarwania krawedzi (brak kraweznika) - wybojow wiec brak.

A moze te dwa znaki nie maja ze soba tak nic wspolnego, jak nic wspolnego nie ma znak informujacy o wybojach ze stanem nawierzchni?
--
Rosjanie o swoim surowym prawie:
"Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
Edytor zaawansowany
  • klemens1 14.10.14, 13:14
    goo.gl/maps/LVlFb

    Tu znak ostrzegawczy - jak widać - jest uzasadniony. A raczej BYŁ, bo teraz ten odcinek wyremontowano i ma lepszą jakość niż wcześniejszy (całkiem niezły). Nie jest to absolutnie powodem do tego, żeby znak demontować.
  • edek40 14.10.14, 13:19
    > Tu znak ostrzegawczy - jak widać - jest uzasadniony. A raczej BYŁ, bo teraz ten
    > odcinek wyremontowano i ma lepszą jakość niż wcześniejszy (całkiem niezły). Ni
    > e jest to absolutnie powodem do tego, żeby znak demontować.

    Tu znak postawiono 3 miesiace po zakonczeniu remontu. Gdy jezdnia byla dziurawa i bardzo pozapadana, znaku nie bylo. Nie byly nawet oznakowane roboty!!! A owocowaly one wycinaniem zarwanych fragmentow i, na czas "wiazania" warstw, glebokich na 5-10 cm wyrw z ostrymi krawedziami.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • klemens1 14.10.14, 13:52
    "Zatwierdzacz" musiał się upewnić, że na pewno jest remont. Później urlop, ważniejsze sprawy, oczekiwanie na podpis innego zatwierdzacza ....

    BTW. Właśnie teraz zauważyłem, że znak na moim sv jest ustawiony nie przed dziurami, ale w trakcie. A na samym początku dziury były największe.
    Fachowość, fachowość i jeszcze raz fachowość ....
  • edek40 14.10.14, 13:57
    > Fachowość, fachowość i jeszcze raz fachowość ....

    I cale szczescie. Sam zwaz, ze nawet hanni nie podwaza, ze jakos drog w Polsce bywa kiepska. Cale szczescie, ze drogi u nas nie sa znakowane tak po lebkach, jak w innych krajach, ktorymi tak chetnie sie zachwycamy.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • hasch1 14.10.14, 14:25
    Edku nie łapiesz dowcipu, Ty tak trzeźwy w dostrzeganiu pomysłów naszych drogowców ?
    Pozwolisz że Ci to przybliżę.
    Były dziury, i słuszne oznakowanie, dziury zniknęły, więc znak, jako że na dziury nie natrafisz, traci ważność, bo wskazuje na odcinek gdzie dziury są. Ale Nasi znakolodzy wiedzą doskonale że owe dziury się pojawią, znów, i kiedy już się pojawią to znak stoi tak 'na zaś', bo znakologowi trudno pilnować kiedy się pojawią. A skrzyżowanie, że nie oznaczone, a przecież sam wskazywałeś al. krakowską, gdzie doszło do śmietelnego wypadku na przejściu, i dalej nic się nie zmieniło.
    --
    Lepiej żałować za grzechy,
    Niż żałować że się nie grzeszyło.
  • edek40 14.10.14, 14:40
    ...ze naturalnie to nie waaaaaadza jest winna. To pojedynczy wystepek znakologa, ktorego w zadnym wypadku nie mozna wiazac w logiczna calosc obserwujac wyczyny kolego zza blizszej i dalszej miedzy. Waaaaaadza niestety nie ma zadnego wplywu na prace znakologow, choc im placi. Podobnie z reszta, jak na policje. Choc na tych to moze i ma - wszak chyba nie bez akceptacji waaaaaadzy patrole koncentuja sie na lowach, a nie BRD.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • hasch1 14.10.14, 15:33
    Bolesna, ale jednak prawda.
    Zrzymam się jedynie na fakt że boli to Nas, jak by to nie zabrzmiało, a nie Ich. Ale wszelka waaadza ot boga pochodzi. Krytyka waadzy może okazać się obrazą uczuć religijnych, cuś tak jakoś, ale czemu czuję się olany przez ową, i to nie jest święcona woda.

    --
    Lepiej żałować za grzechy,
    Niż żałować że się nie grzeszyło.
  • ocala 14.10.14, 23:24
    Tunel nieoświetlony za zakrętem autostrady widzisz a skrzyżowana nie?
  • edek40 15.10.14, 10:28
    > Tunel nieoświetlony za zakrętem autostrady widzisz a skrzyżowana nie?

    Czy w tunelu moge sie spodziewac, ze ktos wyjedzie z podporzadkowanej czy chodzi tylko o to, ze w nieoznakowany i nieoswietlony tunel mozna nie trafic, bo aby trzymac pas ruchu w tunelu potrzebny jest znak i oswietlenie?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 10:46
    Nie, w tunelu możesz się NIEspodziewać karambolu, możesz się NIEspodziewać zawracającego, możesz się NIEspodziewać dymu. Czy kiedykolwiek w życiu stałeś w tunelu gdy do niego wpadały rozpędzone tiry? Bembenki w uszach pękają a dach brezentowy w kabriolecie zachowuje się jak parasolka podczas wichury.
  • edek40 15.10.14, 10:48
    > Nie, w tunelu możesz się NIEspodziewać karambolu, możesz się NIEspodziewać zawr
    > acającego, możesz się NIEspodziewać dymu. Czy kiedykolwiek w życiu stałeś w tun
    > elu gdy do niego wpadały rozpędzone tiry? Bembenki w uszach pękają a dach breze
    > ntowy w kabriolecie zachowuje się jak parasolka podczas wichury.

    Co takiego dzieje sie w tunelu, ze bez znaku znika bez sladu do tego stopnia, ze zaskakuje dopiero, gdy sie w niego wjedzie?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 11:10
    Przecież już raz tłumaczyłem. Zza łuku jest niewidoczny zwłaszcza nieoświetlony.
  • edek40 15.10.14, 11:12
    > Przecież już raz tłumaczyłem. Zza łuku jest niewidoczny zwłaszcza nieoświetlony

    Tak, I jest wielkosci pieszego, wiec oznakowanie go jest rownie wazne, jak nalezyte oznakowywanie przejsc.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 11:14
    Nie jest wielkości pieszego tylko charakteryzuje się tym, że ciężko w nim zrobić cokolwiek gdy dojdzie do wypadku. Widzisz nieoświetlony tunel w nocy za łukiem czy nie ?
  • edek40 15.10.14, 11:16
    > Nie jest wielkości pieszego tylko charakteryzuje się tym, że ciężko w nim zrobi
    > ć cokolwiek gdy dojdzie do wypadku. Widzisz nieoświetlony tunel w nocy za łukie
    > m czy nie ?

    Za zalaczonym lukiem zdecydowanie wystarczajaco wczesnie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 11:17
    edek40 napisał:

    > > Nie jest wielkości pieszego tylko charakteryzuje się tym, że ciężko w nim
    > zrobi
    > > ć cokolwiek gdy dojdzie do wypadku. Widzisz nieoświetlony tunel w nocy za
    > łukie
    > > m czy nie ?
    >
    > Za zalaczonym lukiem zdecydowanie wystarczajaco wczesnie.

    Jedziesz na "długich"? Ostatnio nie widziałeś nic przed sobą na więcej niż 40m bo tyle dają ci światła. Co sie od tamtego czasu zmieniło ?
  • ocala 15.10.14, 11:22
    ocala napisał(a):


    > Jedziesz na "długich"? Ostatnio nie widziałeś nic przed sobą na więcej niż 40m
    > bo tyle dają ci światła. Co sie od tamtego czasu zmieniło ?

    Odpowiem za ciebie: otóż zmienił się twój punk widzenia. W Polsce byłoby to skandalem znakologów nieoznaczenie ślepego tunelu ale, że to we Włoszech to jest wszystko cacy.
  • edek40 15.10.14, 11:32
    > Odpowiem za ciebie:

    Toz to hanni bis!!!

    > otóż zmienił się twój punk widzenia. W Polsce byłoby to ska
    > ndalem znakologów nieoznaczenie ślepego tunelu ale, że to we Włoszech to jest w
    > szystko cacy.

    Nic sie nie zmienilo. Nadal za smieszne uwazam oznakowywanie rzeczy znakomicie widocznych. Do nich zaliczam tunel, nawet za zakretem i nawet nieoswietlony. Niesmieszne zas uznaje niewlasciwe oznakowanie trudnodostrzegalnych elementow architektury drogowej, a trudnodostrzegalnosc szalenie uwaznie wiaze z natezeniem ruchu oraz jego charakterem. Czym innym bowiem jest, nawet szeroka szosa, o niewielkim ruchu i sporadycznym gabarytowym, a czym innym taka, gdzie TIRy jada nieomal jeden za drugim, zaslaniajac nawet najbardziej widoczne elementy.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 11:36
    edek40 napisał:

    > Nic sie nie zmienilo. Nadal za smieszne uwazam oznakowywanie rzeczy znakomicie
    > widocznych. Do nich zaliczam tunel, nawet za zakretem i nawet nieoswietlony.

    Nieoświetlony tunel w nocy za zakrętem widzisz? Jesteś pewny?
  • klemens1 15.10.14, 11:40
    A jak nawet nie zauważy, że przez ten tunel przejechał, to coś się stanie?
  • edek40 15.10.14, 11:22
    > Jedziesz na "długich"? Ostatnio nie widziałeś nic przed sobą na więcej niż 40m
    > bo tyle dają ci światła. Co sie od tamtego czasu zmieniło ?

    To, zdaje sie szosa z oddzielonymi kierunkami ruchu. Wystarczy zatem obserwowac zachowanie innych kierowcow i trzymac wystarczajacy odstep.

    To nie lokalna szosinka, z ostrymi zakretami.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 11:25
    edek40 napisał:

    > > Jedziesz na "długich"? Ostatnio nie widziałeś nic przed sobą na więcej ni
    > ż 40m
    > > bo tyle dają ci światła. Co sie od tamtego czasu zmieniło ?
    >
    > To, zdaje sie szosa z oddzielonymi kierunkami ruchu. Wystarczy zatem obserwowac
    > zachowanie innych kierowcow i trzymac wystarczajacy odstep.

    A jeśli innych kierowców nie ma bo właśnie wjechali w tunel a tam ściana dymu z palącego się na końcu tunelu transportu chemikaliów?


    > To nie lokalna szosinka, z ostrymi zakretami.

    No, to autostrada np i wszyscy jadą 140km/h
  • edek40 15.10.14, 11:33
    > A jeśli innych kierowców nie ma bo właśnie wjechali w tunel a tam ściana dymu z
    > palącego się na końcu tunelu transportu chemikaliów?

    Sa jakies znaki informujace o scianie dymu czy moze tunel nierozerwanie jest z taka sciana zwiazany, wiec jesli jest znak nalezy zachamowac i poczekac na wybudowanie przeprawy alternatywnej?

    > No, to autostrada np i wszyscy jadą 140km/h

    Jezeli zachowuja wlasciwe do warunkow odstepy - nie ma problemu.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 11:38
    edek40 napisał:

    > > A jeśli innych kierowców nie ma bo właśnie wjechali w tunel a tam ściana
    > dymu z
    > > palącego się na końcu tunelu transportu chemikaliów?
    >
    > Sa jakies znaki informujace o scianie dymu

    W Austrii i w Polsce są.


    czy moze tunel nierozerwanie jest z
    > taka sciana zwiazany, wiec jesli jest znak nalezy zachamowac i poczekac na wybu
    > dowanie przeprawy alternatywnej?

    Jeśli masz znak to wiesz, że do tunelu wjeżdżasz i jak sie powinieneś zachować.



    > > No, to autostrada np i wszyscy jadą 140km/h
    >
    > Jezeli zachowuja wlasciwe do warunkow odstepy - nie ma problemu.

    A jak nie zachowują?
  • edek40 15.10.14, 11:50
    > W Austrii i w Polsce są.

    Ze jest dym?

    > Jeśli masz znak to wiesz, że do tunelu wjeżdżasz i jak sie powinieneś zachować.

    A jak znaku nie ma, to nawet nie wiem, ze brak gwiazd to nie zachmurzenie.

    > A jak nie zachowują?

    A jak sie nie zachowuja, wypadek moze sie zadarzyc nawet poza tunelem.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 11:52
    edek40 napisał:

    > > W Austrii i w Polsce są.
    >
    > Ze jest dym?

    Tak, i maja takie czerwone światełka które z daleka cie informują że wjazd do zadymionego/zamglonego tunelu jest zabroniony.


    > > Jeśli masz znak to wiesz, że do tunelu wjeżdżasz i jak sie powinieneś zac
    > hować.
    >
    > A jak znaku nie ma, to nawet nie wiem, ze brak gwiazd to nie zachmurzenie.

    A co maja gwiazdy do tego?


    > > A jak nie zachowują?
    >
    > A jak sie nie zachowuja, wypadek moze sie zadarzyc nawet poza tunelem.

    Ale konsekwencje jego w tunelu są duuuuzo poważniejsze
  • edek40 15.10.14, 13:24
    > Tak, i maja takie czerwone światełka które z daleka cie informują że wjazd do z
    > adymionego/zamglonego tunelu jest zabroniony.

    Czyli nie ma znaku, ze dym, tylko takie swiatelka.

    A tu byly tylko takie swiatelka?

    > A co maja gwiazdy do tego?

    No.... Znikaja z nienacka, a glupi kierowca nie wie czy to chmura (burzawa) czy tunel, w ktorym jest do tego zadymienie.

    > Ale konsekwencje jego w tunelu są duuuuzo poważniejsze

    I znak informujacy o tunelu od razu dyscyplinuje?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 13:32
    edek40 napisał:

    > > Tak, i maja takie czerwone światełka które z daleka cie informują że wjaz
    > d do z
    > > adymionego/zamglonego tunelu jest zabroniony.
    >
    > Czyli nie ma znaku, ze dym, tylko takie swiatelka.
    >
    > A tu byly tylko takie swiatelka?

    Te Austriackie i no polskie mają światła czujniki, monitoring i są oznakowane znakiem "tunel". Te które ja wskazałem we Włoszech nie mają ani monitoringu, ani czujników ani nie sa oznakowane. W momencie pojawienia się np dymu w tunelu w nocy wpadasz do niego z całą prędkością bo dym widzisz dopiero w zasięgu swoich świateł.



    > > Ale konsekwencje jego w tunelu są duuuuzo poważniejsze
    >
    > I znak informujacy o tunelu od razu dyscyplinuje?

    Przynajmniej odpada zaskoczenie kierowcy nagłą zmianą infrastruktury drogowej. Reszta należy do kierowcy czy zwolni i sie bardziej skupi czy po polsku oleje znak.
  • edek40 15.10.14, 13:34
    > nakiem "tunel". Te które ja wskazałem we Włoszech nie mają ani monitoringu, ani
    > czujników ani nie sa oznakowane. W momencie pojawienia się np dymu w tunelu w
    > nocy wpadasz do niego z całą prędkością bo dym widzisz dopiero w zasięgu swoich
    > świateł.

    Jezeli nie ma ruchu - nie ma sprawy. Jezeli jest ruch - nalezy trzymac odstep (zawsze) i obserwowac tych przed Toba.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 13:38
    A jeżeli tych przede mną nie widać bo już są w obłokach dymu którego ja jeszcze nie widzę?
  • edek40 15.10.14, 13:39
    > A jeżeli tych przede mną nie widać bo już są w obłokach dymu którego ja jeszcze
    > nie widzę?

    Hm....

    Znikajace samochody nie powoduja u Ciebie chocby cienia zainteresowania?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 13:43
    edek40 napisał:

    > > A jeżeli tych przede mną nie widać bo już są w obłokach dymu którego ja j
    > eszcze
    > > nie widzę?
    >
    > Hm....
    >
    > Znikajace samochody nie powoduja u Ciebie chocby cienia zainteresowania?

    Ale ja ich nie widzę bo ja jestem na łuku przed tunelem. Poza tym jechałem szybki i zachowałem dość dużą odległość.
  • edek40 15.10.14, 13:50
    > Ale ja ich nie widzę bo ja jestem na łuku przed tunelem.

    To nie gorska serpentyna. Widac wystarczajaco daleko.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 19:16
    edek40 napisał:

    > > Ale ja ich nie widzę bo ja jestem na łuku przed tunelem.
    >
    > To nie gorska serpentyna. Widac wystarczajaco daleko.

    Ale na luku nie widzę co jest dalej.
  • edek40 16.10.14, 10:30
    > Ale na luku nie widzę co jest dalej.

    Zgadza sie. Znam takie zakrety.

    Ale zadnego na autostradzie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 16.10.14, 10:41
    edek40 napisał:

    > > Ale na luku nie widzę co jest dalej.
    >
    > Zgadza sie. Znam takie zakrety.
    >
    > Ale zadnego na autostradzie.

    Ponieważ już ustaliliśmy, że byłeś tylko w Chorwacji i Andaluzji (ale samolotem) wkleilem zdjęcia takich łuków na autostradzie.
  • edek40 16.10.14, 10:50
    > Ponieważ już ustaliliśmy

    Hanni ma godnego nastepce.

    Ale niech Ci bedzie. Mozesz nawet posunac sie do tego, ze w Chorwacji bylem jachtem, a na miejsce teleportowalem sie. Mi tam to.... Wiesz co?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 16.10.14, 10:55
    Co byś nie pisał to i tak musiałem walić zdjęcie łuku na autostradzie.
  • ocala 15.10.14, 23:51
    edek40 napisał:

    > > Ale ja ich nie widzę bo ja jestem na łuku przed tunelem.
    >
    > To nie gorska serpentyna. Widac wystarczajaco daleko.

    Edek, nie piernicz bzdur że widzisz co jest 20m za prawą krawędzią tunelu gdy jedziesz jak wóz google.
    www.google.pl/maps/@44.0436613,11.2312756,3a,35.7y,196.82h,82.49t/data=!3m4!1e1!3m2!1s4Yhvt4qOyTWPh1MhwM9Isg!2e0
    Ten akurat jest oświetlony i oznakowany więc możesz sie spodziewać.
  • edek40 16.10.14, 10:32
    > Ten akurat jest oświetlony i oznakowany więc możesz sie spodziewać.

    Dobrze, juz dobrze. Niedenerwuj sie. Juz bede sia bal nieoznakowanych tuneli, a nie bede sie bal nieoznakowanych przejsc.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 16.10.14, 21:08
    edek40 napisał:
    > a
    > nie bede sie bal nieoznakowanych przejsc.

    Nie musisz się ich bać, wystarczy zachowywać się jak na europejczyka przystało czyli przepuszczać pieszych gdziekolwiek by chcieli przejść.
  • edek40 17.10.14, 10:14
    > Nie musisz się ich bać, wystarczy zachowywać się jak na europejczyka przystało
    > czyli przepuszczać pieszych gdziekolwiek by chcieli przejść.

    W ktorym europejskim kraju kierowcy przepuszczaja pieszych gdziekolwiek by nie chcieli przejsc? Chocby nawet byla to ulica 3+3 + tramwaje o natezeniu ruchu powyzej 50 000 pojazdow na dobe.

    Konkretnie, a nie ze SV porownujacej Gierkowke z promenada nadmorska o dlugosci 3 km czy nieoznakowanego tunelu (w ktorym zapewne odbywaja sie pielgrzymki piesze).
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 10:35
    edek40 napisał:

    > > Nie musisz się ich bać, wystarczy zachowywać się jak na europejczyka przy
    > stało
    > > czyli przepuszczać pieszych gdziekolwiek by chcieli przejść.
    >
    > W ktorym europejskim kraju kierowcy przepuszczaja pieszych gdziekolwiek by nie
    > chcieli przejsc?

    W każdym kraju europejskim poza krajami byłego bloku wschodniego. Prawdopodobnie dlatego, że w krajach BBW zostaliśmy wychowani w sposób taki by o każdą rzeczy walczyć ze sobą a wygrywa silniejszy.


    > Konkretnie, a nie ze SV

    SV jest najbardziej konkretnym porównaniem bo jest to niemal na żywo. Na przyklad: ty mi mówisz, że w Polsce są słabo oznakowane przejścia bo nad nimi się nie świecą dodatkowe światła a ja ci wrzucam zdjęcie przejścia w UE które jest absurdalnie niewidoczne. Itd, itd.
    Nie pisz o natężeniu ruchu bo nie masz szans. Chyba, że masz kłopoty z matematyką. Już bowiem samo zestawienie obiektów, ich liczby, warunków w jakich się znajdują oraz siatka na jakiej są rozłożone, daje nam Polakom znaczną przewagę nad np Włochami (ich przykład znam po prostu najlepiej) co niestety nie ma przełożenia na statystykę.
  • edek40 17.10.14, 10:47
    > W każdym kraju europejskim poza krajami byłego bloku wschodniego.

    Konkretnie. Wskaz kraje, w ktorym KD nakazuje sie zatrzymac w kazdym miejscu na widok pieszego.

    > SV jest najbardziej konkretnym porównaniem bo jest to niemal na żywo.

    Nie jest. Na SV nie widac natezenia ruchu. A jezeli nie oddali sie mapy, mozna uwierzyc, ze promenada nadmorska o dlugosci 3 km to dokladnie to samo, co Gierkowka, na ktorej, jak wiemy, samochody musza jezdzic pietrowo.

    > Nie pisz o natężeniu ruchu bo nie masz szans.

    Ja uwazam, wiec mam szanse. Niepokoje sie o pieszych, ktorzy nie uwazaja.

    > Chyba, że masz kłopoty z matematy
    > ką. Już bowiem samo zestawienie obiektów, ich liczby, warunków w jakich się zna
    > jdują oraz siatka na jakiej są rozłożone, daje nam Polakom znaczną przewagę nad
    > np Włochami (ich przykład znam po prostu najlepiej) co niestety nie ma przełoż
    > enia na statystykę.

    Waznym parametrem jest ilosc drog "porzadnych" na milion mieszkancow. W 2012 roku Polska miala okolo 25 km/1 mln. Srednia europejska wynosil 145 km/1 mln mieszkancow. Obecnie byc moze zblizamy sie do 50 km/1 mln. Czyli wciaz daleko nam do sredniej. Nie czolowki. Do sredniej, ktora zanizaja nie tylko Wlochy, co utrzymujesz, ale i inne kraje wschodu.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 11:09
    edek40 napisał:

    > > W każdym kraju europejskim poza krajami byłego bloku wschodniego.
    >
    > Konkretnie. Wskaz kraje, w ktorym KD nakazuje sie zatrzymac w kazdym miejscu na
    > widok pieszego.

    W żadnym kraju KD tego nie nakazuje choć nakazuje ustąpić pieszemu zanim wejdzie na pasy. Niemniej jednak kulturowo jest tam to przyjęte od hen hen dalekich czasów,że pieszego się przepuszcza gdziekolwiek by był. Takie tam panują zwyczaje a, że te zwyczaje przyczyniają się do mniejszej ilości wypadków niż w krajach BBW są objęte niepisanym prawem (policjant, żandarm czy karabinier nie wlepiają mandatów pieszym) stosowanym od dawna.


    > > SV jest najbardziej konkretnym porównaniem bo jest to niemal na żywo.
    >
    > Nie jest. Na SV nie widac natezenia ruchu.

    Natężenie ruchu jest tam i tak kilka razy większe niż u nas więc SV nic nie zaszkodzi.


    > > Nie pisz o natężeniu ruchu bo nie masz szans.
    >
    > Ja uwazam, wiec mam szanse. Niepokoje sie o pieszych, ktorzy nie uwazaja.
    >
    > > Chyba, że masz kłopoty z matematy
    > > ką. Już bowiem samo zestawienie obiektów, ich liczby, warunków w jakich s
    > ię zna
    > > jdują oraz siatka na jakiej są rozłożone, daje nam Polakom znaczną przewa
    > gę nad
    > > np Włochami (ich przykład znam po prostu najlepiej) co niestety nie ma pr
    > zełoż
    > > enia na statystykę.
    >
    > Waznym parametrem jest ilosc drog "porzadnych" na milion mieszkancow.

    Włosi mają 480 tys. km dróg a Polska ma ich zaledwie o 21% mniej. Polska ma 19mln pojazdów które się po nich poruszają a Włochy mają 41mln pojazdów. Polska liczy 38mln mieszkańców a Włochy prawie 62mln ludzi. Obszar Polski jest większy od obszaru Włoch o wielkość mniej więcej Bieszczad. Polska jest w 80% krajem równinnym a Włosi w 80% są krajem górzystym. Rozkład zaludnienia w Polsce jest w przybliżeniu równomierny (poza dwoma wysepkami) a Włosi na południe od Bolonii zamieszkują głównie wąski pas wzdłuż morza, środek pozostawiając niemal bezludnym. Polskę odwiedza rocznie 12-14mln turystów a Włochy tylu turystów odwiedza w lipcu lub sierpniu.
    O jakości dróg włoskich, o jakości nieoznakowanych przejść, czy o jakości najgorszych na świecie tuneli mogłeś się dowiedzieć właśnie ze SV. Ja je znam na żywo minimum 2 razy w roku.
  • edek40 17.10.14, 11:15
    > W żadnym kraju KD tego nie nakazuje choć nakazuje ustąpić pieszemu zanim wejdzi
    > e na pasy.

    To tylko nieco zmienia postac rzeczy. Oczywiscie niescisle, ale juz wyraznie lepiej

    > Niemniej jednak kulturowo jest tam to przyjęte od hen hen dalekich c
    > zasów,że pieszego się przepuszcza gdziekolwiek by był.

    Rozumiem. Jesli pieszy pojawi sie na autostradzie to ruch, z powodow kulturowych, ustaje.

    > Natężenie ruchu jest tam i tak kilka razy większe niż u nas więc SV nic nie zas
    > zkodzi.

    Masz na to jakies dowody? Skad bierze sie 40 czy 50 000 pojazdow na dobe na ulicy bez logicznego poczatku i konca. I jak daja rade przepychac sie przez te wszystkie ronda w ciagu tylko jednej doby? Zwaz, ze porownujesz te promenade z Gierkowka, wiec licz tak nawet z minute na pokonanie za malego ronda przez TIRa. A jest ich kilka tysiecy w ciagu doby.

    > Włosi mają 480 tys. km dróg a Polska ma ich zaledwie o 21% mniej.

    Hanni, ja slowo daje. Drugi medrzec. Opisz mi o jakich drogach mowimy, gdy piszesz o tych 21% mniej.

    Daruje Ci udzial drog poszczegolnych rodzajow w sieci.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 11:26
    edek40 napisał:

    > > W żadnym kraju KD tego nie nakazuje choć nakazuje ustąpić pieszemu zanim
    > wejdzi
    > > e na pasy.
    >
    > To tylko nieco zmienia postac rzeczy. Oczywiscie niescisle, ale juz wyraznie le
    > piej

    Co nie ściśle? Dokładnie tak jest. Jeśli pieszy zbliża się do przejścia to pojazdy się zatrzymują. Tak stanowi tam prawo.



    > > Niemniej jednak kulturowo jest tam to przyjęte od hen hen dalekich c
    > > zasów,że pieszego się przepuszcza gdziekolwiek by był.
    >
    > Rozumiem. Jesli pieszy pojawi sie na autostradzie to ruch, z powodow kulturowyc
    > h, ustaje.

    A piesi pojawiają się tak gremialnie na autostradach? Mówimy o ulicach miast i drogach krajowych względnie międzynarodowych przebiegających przez nie.



    > > Natężenie ruchu jest tam i tak kilka razy większe niż u nas więc SV nic n
    > ie zas
    > > zkodzi.
    >
    > Masz na to jakies dowody?

    Tak. Dowodem jest arytmetyka elementarna. 41mln pojazdów porusza się po 480tys. km dróg zamiast 19mln. pojazdów poruszających się po 385tys. km dróg.



    > > Włosi mają 480 tys. km dróg a Polska ma ich zaledwie o 21% mniej.
    >
    > Hanni, ja slowo daje. Drugi medrzec. Opisz mi o jakich drogach mowimy, gdy pisz
    > esz o tych 21% mniej.
    >
    > Daruje Ci udzial drog poszczegolnych rodzajow w sieci.


    Nie masz po co się wysilać bo i tak 90% ruchu odbywa się drogami nie będącymi drogami wyższej kategorii. Mimo iż mamy piękną autostradę z Konotopy do Strykowa dawna 2-ka jest nadal zaj...a tirami.
  • edek40 17.10.14, 11:32
    > Co nie ściśle? Dokładnie tak jest. Jeśli pieszy zbliża się do przejścia to poja
    > zdy się zatrzymują. Tak stanowi tam prawo.

    Tylko w dwoch krajach Europy tak stanowi prawo. W pozostalych stanowi, ze pieszy "musi wygladac" na chetnego do przejscia. Tak jest scisle i prawdziwie.

    > A piesi pojawiają się tak gremialnie na autostradach? Mówimy o ulicach miast i
    > drogach krajowych względnie międzynarodowych przebiegających przez nie.

    Nie wiem. Pisales o kulturze...

    > Tak. Dowodem jest arytmetyka elementarna. 41mln pojazdów porusza się po 480tys.
    > km dróg zamiast 19mln. pojazdów poruszających się po 385tys. km dróg.

    Ja pytam sie o promenade w Hiszpanii czy Potrugalii.

    > Nie masz po co się wysilać bo i tak 90% ruchu odbywa się drogami nie będącymi d
    > rogami wyższej kategorii. Mimo iż mamy piękną autostradę z Konotopy do Strykowa
    > dawna 2-ka jest nadal zaj...a tirami.

    To sproboj choc wyobrazic sobie, jak wygladala, gdy A2 nie bylo.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 11:41
    edek40 napisał:

    > > Co nie ściśle? Dokładnie tak jest. Jeśli pieszy zbliża się do przejścia t
    > o poja
    > > zdy się zatrzymują. Tak stanowi tam prawo.
    >
    > Tylko w dwoch krajach Europy tak stanowi prawo. W pozostalych stanowi, ze piesz
    > y "musi wygladac" na chetnego do przejscia. Tak jest scisle i prawdziwie.

    Jesli zbliża się do przejścia to "na chętnego wygląda". Nikt kierowcy nie każe za nieustąpienie pieszemu jeśli ten wyszedł zza winkla.


    > > A piesi pojawiają się tak gremialnie na autostradach? Mówimy o ulicach mi
    > ast i
    > > drogach krajowych względnie międzynarodowych przebiegających przez nie.
    >
    > Nie wiem. Pisales o kulturze...

    Tak, o kulturze na drogach krajowych, międzynarodowych oraz ulicach miast. Bo tam sie piesi pojawiają.


    > > Tak. Dowodem jest arytmetyka elementarna. 41mln pojazdów porusza się po 4
    > 80tys.
    > > km dróg zamiast 19mln. pojazdów poruszających się po 385tys. km dróg.
    >
    > Ja pytam sie o promenade w Hiszpanii czy Potrugalii.

    Nie, nie pytałeś o promenadę hiszpańska czy portugalską. Pytałeś o dowody na to, że gdzieś natężenie ruch jest dużo większe niż u nas. No to masz. Kilkakrotnie większe natężenie ruch jest we Włoszech z przyczyn jakie opisałem.



    > > Nie masz po co się wysilać bo i tak 90% ruchu odbywa się drogami nie będą
    > cymi d
    > > rogami wyższej kategorii. Mimo iż mamy piękną autostradę z Konotopy do St
    > rykowa
    > > dawna 2-ka jest nadal zaj...a tirami.
    >
    > To sproboj choc wyobrazic sobie, jak wygladala, gdy A2 nie bylo.

    Niewiele gorzej. Tak czy siak, oddalona o 5km autostrada świeci pustkami w porównaniu z 92-ką. Tak samo jak Warszawa - Kielce jest na tyle pusta, że w sezonie wakacyjnym mogłem dymać 160km/h gdybym się nie bał, a rondo w Kołbieli przeżywa oblężenie (niby).
  • ocala 17.10.14, 11:51
    ocala napisał(a):


    > > Tylko w dwoch krajach Europy tak stanowi prawo. W pozostalych stanowi, ze
    > piesz
    > > y "musi wygladac" na chetnego do przejscia. Tak jest scisle i prawdziwie.

    I tym się mentalność ludów krajów BBW różni od cywilizacji, że my się teraz będziemy zastanawiać: jak wygląda "chętny do przejścia". Oni tą wiedzę tajemną wyssali z mlekiem matki - my się musimy nauczyć. Bo chodzą pogłoski, że i w Polsce tak zmienia przepisy.
  • edek40 17.10.14, 11:51
    > Jesli zbliża się do przejścia to "na chętnego wygląda".

    Jesli sie zbliza, to tak. A jesli idzie chodnikiem i mija przejscie? Tu, aby wykazac chec musi nie najpierw zatrzymac i choc spojrzec na droge. Wyjatkiem jest Francja i zdaje sie Norwegia.

    > Tak, o kulturze na drogach krajowych, międzynarodowych oraz ulicach miast. Bo t
    > am sie piesi pojawiają.

    Mi pieszy pojawil sie zza krzakow, w nocy i w lesie. Zachowalem sie nie po europejsku i go trafilem. Strasznie mi przykro, ze blizej mi do wschodnioeuropejskiej dziczy...

    > Nie, nie pytałeś o promenadę hiszpańska czy portugalską. Pytałeś o dowody na to
    > , że gdzieś natężenie ruch jest dużo większe niż u nas.

    Sa nawet takie, na ktorych jest mniejszy.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:00
    edek40 napisał:

    > > Jesli zbliża się do przejścia to "na chętnego wygląda".
    >
    > Jesli sie zbliza, to tak. A jesli idzie chodnikiem i mija przejscie? Tu, aby wy
    > kazac chec musi nie najpierw zatrzymac i choc spojrzec na droge. Wyjatkiem jest
    > Francja i zdaje sie Norwegia.

    I w Szwecji i Finlandii. Nie musi się zatrzymywać. W Szwecji może iść np jak u nas Marszałkowską i mijać kolejno Hożą, Wspólną, Nowogrodzką, Żurawią i gdy nie ma sterowania światłami nie musi nawet zwalniać.



    > > Tak, o kulturze na drogach krajowych, międzynarodowych oraz ulicach miast
    > . Bo t
    > > am sie piesi pojawiają.
    >
    > Mi pieszy pojawil sie zza krzakow, w nocy i w lesie. Zachowalem sie nie po euro
    > pejsku i go trafilem. Strasznie mi przykro, ze blizej mi do wschodnioeuropejski
    > ej dziczy...

    No jechałeś na tyle szybko , że jak go zauważyłeś w światłach to było po ptokach.


    > > Nie, nie pytałeś o promenadę hiszpańska czy portugalską. Pytałeś o dowody
    > na to
    > > , że gdzieś natężenie ruch jest dużo większe niż u nas.
    >
    > Sa nawet takie, na ktorych jest mniejszy.

    Statystycznie nie możliwe.
  • edek40 17.10.14, 12:05
    > No jechałeś na tyle szybko , że jak go zauważyłeś w światłach to było po ptokach.

    Ciekaw jestem na ile szacujesz moje szalenstwa.

    > Statystycznie nie możliwe.

    Na wszystkich jest powyzej 50 000 pojazdow na dobe????
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:07
    edek40 napisał:

    > > No jechałeś na tyle szybko , że jak go zauważyłeś w światłach to było po
    > ptokach.
    >
    > Ciekaw jestem na ile szacujesz moje szalenstwa.

    Na tyle, że twoja reakcja nie przyniosła zamierzonego efektu.


    > > Statystycznie nie możliwe.
    >
    > Na wszystkich jest powyzej 50 000 pojazdow na dobe????

    A w Polsce na wyszeckich też jest 50 tys.? Jeśli na Gierkówce jest 50tys. to na podobnej we Włoszech jest więcej. Statystycznie niemożliwe by było mniej.
  • edek40 17.10.14, 12:11
    > Na tyle, że twoja reakcja nie przyniosła zamierzonego efektu.

    Piszesz reakcja....

    Zdaniem policji zaczalem hamowac juz po uderzeniu.

    W Europie nie do pomyslenia, ze pieszy dajacy okolo 1 sekundy, w srodku lasu, w nocy i zza krzakow, zostal potracony.

    I to z zabojcza dla pieszych predkoscia powyzej 50 km/h.

    > A w Polsce na wyszeckich też jest 50 tys.?

    Nie.

    Tego nie napisalem. Napisalem, ze na zachodzie sa drogi o mniejszym natezeniu ruchu niz w Polsce.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:13
    edek40 napisał:

    > > Na tyle, że twoja reakcja nie przyniosła zamierzonego efektu.
    >
    > Piszesz reakcja....
    >
    > Zdaniem policji zaczalem hamowac juz po uderzeniu.


    I co dalej policja na to?


    > W Europie nie do pomyslenia, ze pieszy dajacy okolo 1 sekundy, w srodku lasu, w
    > nocy i zza krzakow, zostal potracony.
    >
    > I to z zabojcza dla pieszych predkoscia powyzej 50 km/h.
    >
    > > A w Polsce na wyszeckich też jest 50 tys.?
    >
    > Nie.
    >
    > Tego nie napisalem. Napisalem, ze na zachodzie sa drogi o mniejszym natezeniu r
    > uchu niz w Polsce.

    Statystycznie nie.
  • edek40 17.10.14, 12:17
    > I co dalej policja na to?

    Policja na to, ze nie jestem sprawca zdarzenia.

    > Statystycznie nie.

    Nie ma pustych drog????
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:19
    edek40 napisał:

    > > I co dalej policja na to?
    >
    > Policja na to, ze nie jestem sprawca zdarzenia.

    On sie pijany wytoczył z lasu a tuż pod koła a ty se dałeś wmówić, że to twoja wina? Jak brzmi sentencja wyroku?



    > > Statystycznie nie.
    >
    > Nie ma pustych drog????

    W Polsce nie ma pustych dróg?
  • edek40 17.10.14, 12:22
    > On sie pijany wytoczył z lasu a tuż pod koła a ty se dałeś wmówić, że to twoja
    > wina?

    W moim zdaniu wystepuje slowo "nie".

    > W Polsce nie ma pustych dróg?

    A czy ja to napisalem?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:26
    edek40 napisał:

    > > On sie pijany wytoczył z lasu a tuż pod koła a ty se dałeś wmówić, że to
    > twoja
    > > wina?
    >
    > W moim zdaniu wystepuje slowo "nie".

    Nie rozumiem o czym ty w ogóle piszesz. Jak brzmiała sentencja wyroku? Proste?


    > > W Polsce nie ma pustych dróg?
    >
    > A czy ja to napisalem?


    To o co ci chodzi? W Polsce są puste drogi i we Włoszech sa puste drogi. W Polsce są drogi z ruchem 50tys./24h i we Włoszech są drogi 50+tys./24h. Co dalej?
  • edek40 17.10.14, 12:29
    > Nie rozumiem o czym ty w ogóle piszesz. Jak brzmiała sentencja wyroku? Proste?

    Jesli jakis wyrok byl, to nie zostalem o tym poinformowany. Nie bylem sprawca i nie wobec mnie toczylo sie postepowanie. Byc moze prokuratorowi wystarczyl opis zdarzenia i nie widzial powodu, aby powolywac mnie na swiadka.

    > To o co ci chodzi? W Polsce są puste drogi i we Włoszech sa puste drogi.

    Zgadza sie.

    > W Polsce są drogi z ruchem 50tys./24h i we Włoszech są drogi 50+tys./24h. Co dalej?

    W sumie nic.

    Az lza sie w oku kreci, jak ci biedni wloscy trukcerzy zatrzymuja sie co chwila, bo wszedzie walesaja sie piesi. A wali ich kilka tysiecy na dobe do tej wioski na koncu buta...
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:34
    edek40 napisał:

    > > Nie rozumiem o czym ty w ogóle piszesz. Jak brzmiała sentencja wyroku? Pr
    > oste?
    >
    > Jesli jakis wyrok byl, to nie zostalem o tym poinformowany. Nie bylem sprawca i
    > nie wobec

    No to o co ci dalej chodzi? Nie byłeś sprawcą wypadku. Facet rzucił ci się pod koła i koniec.



    > > To o co ci chodzi? W Polsce są puste drogi i we Włoszech sa puste drogi.
    >
    > Zgadza sie.
    >
    > > W Polsce są drogi z ruchem 50tys./24h i we Włoszech są drogi 50+tys./24h.
    > Co dalej?
    >
    > W sumie nic.

    Poza tym, że ruch jest statystycznie większy to rzeczywiście nic.


    > Az lza sie w oku kreci, jak ci biedni wloscy trukcerzy zatrzymuja sie co chwila
    > , bo wszedzie walesaja sie piesi. A wali ich kilka tysiecy na dobe do tej wiosk
    > i na koncu buta...

    No a jak tam się ci włoscy trakerzy dostają jeśli nie takimi drogami?
    Co chcesz udowodnić? Może to, że Gierkówka w Polsce jest bardziej zawalona ruchem niż identyczna droga dwujezdniowa we Włoszech? Zwariowałeś?
  • edek40 17.10.14, 12:43
    > No to o co ci dalej chodzi? Nie byłeś sprawcą wypadku. Facet rzucił ci się pod
    > koła i koniec.

    Nie rzucil sie, tylko oczekiwal, ze zachowam nie po europejsku. Przeciez to wlasnie mi tlumaczysz.

    > Poza tym, że ruch jest statystycznie większy to rzeczywiście nic.

    I statystycznie maja 3 razy wiecej drog wielopasmowych.

    > No a jak tam się ci włoscy trakerzy dostają jeśli nie takimi drogami?

    Do tej wioski? No kiepskimi drogami. Tylko nie mam pojecia po jaki grzyb tylu na dobe?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:47
    edek40 napisał:

    > Nie rzucil sie, tylko oczekiwal, ze zachowam nie po europejsku. Przeciez to wla
    > snie mi tlumaczysz.

    Skoro policja orzekła, że zacząłeś hamować po uderzeniu to znaczy, że sie rzucił.


    > > Poza tym, że ruch jest statystycznie większy to rzeczywiście nic.
    >
    > I statystycznie maja 3 razy wiecej drog wielopasmowych.

    I statystycznie po nich porusza się 10% wszystkich kierowców.


    > > No a jak tam się ci włoscy trakerzy dostają jeśli nie takimi drogami?
    >
    > Do tej wioski? No kiepskimi drogami. Tylko nie mam pojecia po jaki grzyb tylu n
    > a dobe?

    Do jakiej wioski? Tam mieszka tyle ludzi ile w mazowieckim nie licząc Warszawy. Mieszkają w pasie 1km od jezdni w jedną i druga stronę. Reszta regionu niezamieszkana.
  • edek40 17.10.14, 12:54
    > Skoro policja orzekła, że zacząłeś hamować po uderzeniu to znaczy, że sie rzucił.

    Czy sa w tej Szwecji jakies warunki wykluczajace wine kierowcy? Dobrze czytam, ze pieszy moze wtargnac na jezdnie?

    > I statystycznie po nich porusza się 10% wszystkich kierowców.

    To po co im tyle drog?

    > Do jakiej wioski? Tam mieszka tyle ludzi ile w mazowieckim nie licząc Warszawy.

    No do wioski, co to konczy sie morzem te TIRy jada. Zupelnie, jak te TIRy przez Augustow.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 13:04
    edek40 napisał:

    > > Skoro policja orzekła, że zacząłeś hamować po uderzeniu to znaczy, że sie
    > rzucił.
    >
    > Czy sa w tej Szwecji jakies warunki wykluczajace wine kierowcy?

    Tak. Jak pieszy chce popełnić samobójstwo. Jak w twoim przypadku pieszego .


    >
    > > I statystycznie po nich porusza się 10% wszystkich kierowców.
    >
    > To po co im tyle drog?

    Po to samo po co nam.


    > > Do jakiej wioski? Tam mieszka tyle ludzi ile w mazowieckim nie licząc War
    > szawy.
    >
    > No do wioski, co to konczy sie morzem te TIRy jada. Zupelnie, jak te TIRy przez
    > Augustow.

    Czemu zmyślasz? Przecież tak nie napisałem. Tam mieszka ludność woj mazowieckiego (nie licząc Warszawy) na powierzchni ponad dwa razy mniejszej niż mazowieckie i w dodatku połowa tego obszaru jest bezludnym parkiem narodowym. Jakiś 2 mln ludzi mieszka w pasie 2km od głównej drogi e90
  • edek40 17.10.14, 13:06
    > Tak. Jak pieszy chce popełnić samobójstwo.

    Ale przeciez wg Twoich doniesien w ogole nie ma o tym mowy. Pieszy moze wejsc na jezdnie nie patrzac zawsze i wszedzie.

    > Po to samo po co nam.

    No, ale wystarczyloby im mniej.

    > Czemu zmyślasz? Przecież tak nie napisałem. Tam mieszka ludność woj mazowieckie
    > go (nie licząc Warszawy) na powierzchni ponad dwa razy mniejszej niż mazowiecki
    > e i w dodatku połowa tego obszaru jest bezludnym parkiem narodowym. Jakiś 2 mln
    > ludzi mieszka w pasie 2km od głównej drogi e90

    No wlasnie!!! Dokladnie tak samo, jak w Augustowie i okolicach. Oraz kilkaset milionow za granica....
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:02
    W Szwecji, pieszy jest dla kierowcy jak ogromne drzewo: kierowca musi sie przed nim zatrzymać (choćby nie wiem co) lub ominąć jeśli mu drzewo nie ustąpi.
  • edek40 17.10.14, 12:05
    > W Szwecji, pieszy jest dla kierowcy jak ogromne drzewo: kierowca musi sie przed
    > nim zatrzymać (choćby nie wiem co) lub ominąć jeśli mu drzewo nie ustąpi.

    W Szwecji widzialem barierki dla pieszych.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:08
    edek40 napisał:

    > > W Szwecji, pieszy jest dla kierowcy jak ogromne drzewo: kierowca musi sie
    > przed
    > > nim zatrzymać (choćby nie wiem co) lub ominąć jeśli mu drzewo nie ustąpi.
    >
    >
    > W Szwecji widzialem barierki dla pieszych.

    U nas też są. To jakiś niesamowity przypadek czy co?
  • edek40 17.10.14, 12:11
    > U nas też są. To jakiś niesamowity przypadek czy co?

    Ale u nas nie nosza ze soba drabinek, aby sprawnie pokonac te przeszkode...
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:15
    edek40 napisał:

    > > U nas też są. To jakiś niesamowity przypadek czy co?
    >
    > Ale u nas nie nosza ze soba drabinek, aby sprawnie pokonac te przeszkode...

    Nie rozumiem o co ci chodzi z tymi drabinkami. Są barierki w Szwecji i są w Polsce. No i co?
  • edek40 17.10.14, 12:17
    > Nie rozumiem o co ci chodzi z tymi drabinkami. Są barierki w Szwecji i są w Pol
    > sce. No i co?

    No to, ze Szwedzi moga lazic sobie po jezdniach gdzie im sie podoba.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:20
    edek40 napisał:

    > > Nie rozumiem o co ci chodzi z tymi drabinkami. Są barierki w Szwecji i są
    > w Pol
    > > sce. No i co?
    >
    > No to, ze Szwedzi moga lazic sobie po jezdniach gdzie im sie podoba.

    No tak, no i co dalej?
  • edek40 17.10.14, 12:23
    > No tak, no i co dalej?

    Jezdzilem duzo po Szwecji. Ale kilkanascie lat temu. Wtedy piesi nie walesali sie po drogach, wiec nie przezylem szoku. Wydawalo mi sie, ze korzystaja z przejsc, a przed wejsciem jednak choc troszke patrza. Rozumiem, ze przepisy zmienily sie radykalnie i teraz pieszy moze wskoczyc na jezdnie gdziebadz, bo kultura taka.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:30
    Nie chce mi się wracać i szukać jak pisałeś, że mało po Szwecji jeździłeś więc nie będę cię już o to męczył. Człowiek bowiem czasem musi "zmienić zdanie". W Szwecji pieszy nie musi zwalniać nawet przed przejściem dla pieszych i pokonuje ichnie Hoże, Wspólne, żurawie bez zatrzymania odwrotnie niż u nas.
  • edek40 17.10.14, 12:31
    > Nie chce mi się wracać i szukać jak pisałeś, że mało po Szwecji jeździłeś

    Nie trudz sie. To jeden z lepiej przeze mnie zjezdzonych krain, wiec zawodzi Cie pamiec.

    > zwecji pieszy nie musi zwalniać nawet przed przejściem dla pieszych i pokonuje
    > ichnie Hoże, Wspólne, żurawie bez zatrzymania odwrotnie niż u nas.

    Aleje Krakowska rowniez?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:38
    edek40 napisał:

    > > Nie chce mi się wracać i szukać jak pisałeś, że mało po Szwecji jeździłeś
    >
    > Nie trudz sie. To jeden z lepiej przeze mnie zjezdzonych krain, wiec zawodzi Ci
    > e pamiec.

    Nie zawodzi mnie. napisałeś, że mało jeździłeś po Szwecji głównie rowerem ale z tego co pamiętasz to....


    > > zwecji pieszy nie musi zwalniać nawet przed przejściem dla pieszych i pok
    > onuje
    > > ichnie Hoże, Wspólne, żurawie bez zatrzymania odwrotnie niż u nas.
    >
    > Aleje Krakowska rowniez?

    Tak. i o dziwo tam jest 50km/h
  • edek40 17.10.14, 12:46
    > Nie zawodzi mnie. napisałeś, że mało jeździłeś po Szwecji głównie rowerem ale z
    > tego co pamiętasz to....

    Do Szwecji, sluzbowo, dostarczalem auto, z ktorego serwisem nie mogli uporac sie w Polsce. Nie rowerem.

    > Tak. i o dziwo tam jest 50km/h

    Udowodnij mi, ze w Szwecji istnieja wielopasmowe wylotowki z przejsciami niesterowanymi z natezeniem ruchu w okolicahc 50 000 pojazdow na dobe, w tym kilka tysiecy TIRow.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 12:50
    edek40 napisał:

    > > Nie zawodzi mnie. napisałeś, że mało jeździłeś po Szwecji głównie rowerem
    > ale z
    > > tego co pamiętasz to....
    >
    > Do Szwecji, sluzbowo, dostarczalem auto, z ktorego serwisem nie mogli uporac si
    > e w Polsce. Nie rowerem.

    No ale pisałeś o rowerze. Skąd mogę wiedzieć co jest prawdą?



    > > Tak. i o dziwo tam jest 50km/h
    >
    > Udowodnij mi, ze w Szwecji istnieja wielopasmowe wylotowki z przejsciami nieste
    > rowanymi z natezeniem ruchu w okolicahc 50 000 pojazdow na dobe, w tym kilka ty
    > siecy TIRow.

    50tys. na Al. Krakowskiej i kilka tys. tirów?
  • edek40 17.10.14, 12:58
    > No ale pisałeś o rowerze. Skąd mogę wiedzieć co jest prawdą?

    To poszukaj tego postu. MOze mi sie cos pozajaczkowalo.

    > 50tys. na Al. Krakowskiej i kilka tys. tirów?

    W 2010 roku w Jankach bylo dokladnie 61 240/dobe. W rejonie Warszawy zaledwie 56 340. Jak splunac. Wszedzie tak jest, ze przez takie arterie piesi przechodza gdzie chce i kiedy chca. Tylko w Polsce swiatla musza byc.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 13:07
    edek40 napisał:

    > > No ale pisałeś o rowerze. Skąd mogę wiedzieć co jest prawdą?
    >
    > MOze mi sie cos pozajaczkowalo.

    Możliwe jest i to. Nie wiem.


    > > 50tys. na Al. Krakowskiej i kilka tys. tirów?
    >
    > W 2010 roku w Jankach bylo dokladnie 61 240/dobe. W rejonie Warszawy zaledwie 5
    > 6 340. Jak splunac. Wszedzie tak jest, ze przez takie arterie piesi przechodza
    > gdzie chce i kiedy chca. Tylko w Polsce swiatla musza byc.

    A ja w okolicy pasa startowego bez problemu mogę przez przejście przejść i tirów tam jak na lekarstwo. Może znowu SV?
  • ocala 17.10.14, 13:09
    www.google.pl/maps/@52.1832361,20.9513372,3a,75y,63.5h,81.21t/data=!3m4!1e1!3m2!1s6lfPTKsE8LkylPwnPz2eEg!2e0
    50tys. , tramwaje, przejścia dla pieszych i zero tirów
  • edek40 17.10.14, 13:13
    > www.google.pl/maps/@52.1832361,20.9513372,3a,75y,63.5h,81.21t/data=!3m4!1e1!3m2!1s6lfPTKsE8LkylPwnPz2eEg!2e0
    > 50tys. , tramwaje, przejścia dla pieszych i zero tirów

    Zdecydowanie powinni ruszac w trase w godzinach szczytu. Jechaliby o wiele wolniej, wiec bezpieczniej. A tak, o swicie, nie wiadomo co moze sie zdarzyc....
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • edek40 17.10.14, 13:11
    > Możliwe jest i to. Nie wiem.

    Mi sie nie wydaje, ale rozmowy z Toba nieco mnie "zakrecaja".

    > A ja w okolicy pasa startowego bez problemu mogę przez przejście przejść i tiró
    > w tam jak na lekarstwo.

    Teraz, po oddaniu obwodnicy.

    W Jankach ich przybywa. Bardzo.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 13:13
    Zaraz, zaraz. Obwodnica biegnie w poprzek.
  • edek40 17.10.14, 13:15
    > Zaraz, zaraz. Obwodnica biegnie w poprzek.

    Obwodnica biegnie w poprzek.

    I co? Uwazasz ze tranzyt walacy przez miasto wybiera trase przez srodek?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 17.10.14, 21:57
    edek40 napisał:

    > > Zaraz, zaraz. Obwodnica biegnie w poprzek.
    >
    > Obwodnica biegnie w poprzek.
    >
    > I co? Uwazasz ze tranzyt walacy przez miasto wybiera trase przez srodek?

    A ty uważasz, że transport z północy na południe wybrał drogę biegnącą z zachodu na wschód?
  • edek40 20.10.14, 11:51
    > A ty uważasz, że transport z północy na południe wybrał drogę biegnącą z zachod
    > u na wschód?

    Czy obila Ci sie o uszy nazwa "obwodnica"?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 12:01
    edek40 napisał:

    > > A ty uważasz, że transport z północy na południe wybrał drogę biegnącą z
    > zachod
    > > u na wschód?
    >
    > Czy obila Ci sie o uszy nazwa "obwodnica"?

    A ty widziałeś choć jednego tira jadącego w Konotopie góra w kierunku na lotnisko?
  • edek40 20.10.14, 12:04
    > A ty widziałeś choć jednego tira jadącego w Konotopie góra w kierunku na lotnis
    > ko?

    Te, ktore nielegalnie przebily sie przez remontowana Trase Torunska? Jasne!!!
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 12:05
    Nie od zawsze była remontowana.
  • edek40 20.10.14, 12:27
    > Nie od zawsze była remontowana.

    Wtedy jezdzily. Bo z polnocy (Bialystok, Augustow) na poludnie tedy wychodzilo najszybciej. Objazd DK50 jest z tego kierunku tak dlugi i uciazliwy, ze cboc byl zakaz, to jezdzily. Masowo, bo wobec braku remontu nikt go nie egzekwowal. Teraz zas, aby pojazdy gabarytowe nie korkowaly przeprawy, sa wyznaczone pola postojowe, gdzie ITD wlepia mandaty. Po wypisaniu puszcza dalej, miast zapewnic nocleg do 22.00 (wtedy moga juz jezdzic). Wielu uznaje, ze mandat wychodzi taniej i ryzykuje mandat. Z reszta ITD chyba juz sie znudzilo, bo bardzo rzadko ich widuje.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 12:32
    Jeżdżę tym wiaduktem od początku jego istnienia i nie widziałem na nim ani jednego tira nie wspominając o kilkudziesięciu tysiącach. W 2010 al Krakowska była zawalona korkami wiec nikt nie mógł nagminnie tam ginac. Teraz jest pusto co doskonale widać na SV jaki wstawilem. Nie ma tam ruchów 50tys. Aut na dobe.
  • edek40 20.10.14, 12:38
    > Jeżdżę tym wiaduktem od początku jego istnienia i nie widziałem na nim ani jedn
    > ego tira nie wspominając o kilkudziesięciu tysiącach.

    1. nie kilkudziesieciu tysiecy

    2. nie w tym miejscu

    3. nie w tym czasie

    Wiecej uwag nie mam. No moze poza zaburzeniem wzroku powodujaca niewidzenie TIRow w Polsce na kiepskich drogach, zastapione widzeniem ich wszedzie we Wloszech, na gorszych drogach.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 12:43
    Sam pisałeś o ruchu tranzytowym rzędu 50tys pojazdów na dobe. Ten ruch przeniósł się na obwodnicę z Augustowa na południe. Gdzie on jest bo ja go nie widzę ani na krakowskiej ani na obwodnicy???
  • edek40 20.10.14, 12:50
    > Sam pisałeś o ruchu tranzytowym rzędu 50tys pojazdów na dobe.

    Ale nie TIRow

    > Ten ruch przeniósł się na obwodnicę z Augustowa na południe. Gdzie on jest bo ja go nie widzę an
    > i na krakowskiej ani na obwodnicy???

    Ruch jest, ale niewielki. Powodem jest zakaz, czasem jednak egzekwowany.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 12:54
    Ale tych tirów tez miało niby być kilka tysięcy. Gdzie one sa?
    Zresztą nieważne. Odgrazales się ze znasz miejsca w których ruch dobowy wynosi 50000+kilka tys tirów a to wszystko na 2+2 drodze. Gdzie to miejsce piekielne się znajduje?
  • edek40 20.10.14, 13:23
    > Zresztą nieważne. Odgrazales się ze znasz miejsca w których ruch dobowy wynosi
    > 50000+kilka tys tirów a to wszystko na 2+2 drodze. Gdzie to miejsce piekielne s
    > ię znajduje?

    Jak znajde chwile czasu przeanalizuje najnowsze (2010) badania ruchu.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 13:25
    I od razu porównaj ze SV.
  • edek40 20.10.14, 13:32
    > I od razu porównaj ze SV.

    I wyjdzie, ze choc mamy jesien, na SV jest lato i do tego ten dziwny kamper to w ogole tam nie jedzie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 13:33
    Ostatnio pisałeś ze u nas sezon trwa cały rok. Jakie zatem ma znaczenie datownik zdjęcia?
  • edek40 20.10.14, 13:37
    > Ostatnio pisałeś ze u nas sezon trwa cały rok.

    A po Szwecji jezdzilem na rowerze.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 13:40
    Gdy napisałem że w Hiszpanii jest w sezonie dużo większy ruch niż u nas to taka odpowiedz właśnie dałeś. Na Gierkowce zezon trwa cały rok. Ja temu nie przecze.
  • edek40 20.10.14, 13:51
    > Gdy napisałem że w Hiszpanii

    Wyrywkowe porownywanie polskiei hiszpanskiej sieci drogowej wychodzi na niekorzysc.... dla Ciebie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 13:54
    Dla mnie na niekorzyść? A co ja mam z tym wspólnego? Ty piszesz o slabooznakowanych przejściach będących jakoby powodem wypadków, to ja wklejam zupelnie niewidzialne przejścia w Hiszpanii które powodem wypadków nie są.
  • edek40 20.10.14, 13:57
    > Dla mnie na niekorzyść? A co ja mam z tym wspólnego? Ty piszesz o slabooznakowa
    > nych przejściach będących jakoby powodem wypadków, to ja wklejam zupelnie niewi
    > dzialne przejścia w Hiszpanii które powodem wypadków nie są.

    Gwarantujesz mi, ze zle oznakowane przejscia w Hiszpanii nie powoduja wypadkow, w tym smiertelnych?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 13:59
    Oznakowanie lub jego brak tego nie powoduje bo tam przejście jest rzeczą umowna.
  • ocala 18.10.14, 08:46
    O ile ja pamiętam to co się działo w godzinach szczytu na Al. Krakowskiej 4 lata temu to faktycznie - krakowska była nieprzejezdna od Hynka do rozwidlenia w Jankach. Nieprzejezdna to znaczy wszyscy stali, nikt nie jechał. To zbawienny wpływ na bezpieczeństwo.
  • edek40 20.10.14, 11:51
    > O ile ja pamiętam to co się działo w godzinach szczytu na Al. Krakowskiej 4 lat
    > a temu to faktycznie - krakowska była nieprzejezdna od Hynka do rozwidlenia w J
    > ankach. Nieprzejezdna to znaczy wszyscy stali, nikt nie jechał. To zbawi
    > enny wpływ na bezpieczeństwo.

    A jednak ludzie gineli.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 12:03
    Pod kołami pojazdów stojących w korku?
  • edek40 20.10.14, 12:05
    > Pod kołami pojazdów stojących w korku?

    Pod kolami pojazdow jadach w przeciwnym kierunku, lub w kierunku korka, gdy ten jest mniejszy i skupia sie na swiatlach.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 12:07
    Przecież ona była zamordowana w jedna i druga stronę a nawet w poprzek.
  • edek40 20.10.14, 12:28
    > Przecież ona była zamordowana w jedna i druga stronę a nawet w poprzek.

    Byla, a ludzie gineli.

    Wystarczylo, ze wszystkie pasy staly, a jeden ruszyl i rozpedzil sie do 20 km/h. TIR rozsmaruje pieszego, ktory wylezie zza innego duzego na sasiednim pasie. A wobec tego, ze wszyscy stoja nie ma mowy o wyprzedzaniu, a omijaniu.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 12:36
    Jak stali to nie mogli się tłumaczyć ze przejście niewidoczne. Liczba pasów na drodze 2+2czy 3+3 nie ma znaczenia w korkach a teraz nie ma znaczenia bo jest tam pusto.
  • edek40 20.10.14, 12:39
    > Jak stali to nie mogli się tłumaczyć ze przejście niewidoczne. Liczba pasów na
    > drodze 2+2czy 3+3 nie ma znaczenia w korkach a teraz nie ma znaczenia bo jest t
    > am pusto.

    Mogli, tlumaczyli i rzeczywiscie nie widzieli.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 12:45
    Jak mogli cokolwiek zrobić stojąc w korku? Ta trasa była nieprzejezdna
  • edek40 20.10.14, 12:51
    > Jak mogli cokolwiek zrobić stojąc w korku? Ta trasa była nieprzejezdna

    Czyli Twoim zdaniem ten korek w ogole sie nie poruszal?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 12:56
    Poruszał, poruszał. Z prędkością 80letniej babci z balkonikiem.
  • edek40 20.10.14, 13:24
    > Poruszał, poruszał. Z prędkością 80letniej babci z balkonikiem.

    No i taka wlasnie babcie trafil i zmiazdzyl jednym z wielu kol.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 13:27
    Bardzo możliwe ale powodem nie było przejście dla pieszych na drodze2+2 tylko nieważne poruszanie się w korku.
  • edek40 20.10.14, 13:33
    > Bardzo możliwe ale powodem nie było przejście dla pieszych na drodze2+2 tylko n
    > ieważne poruszanie się w korku.

    Bardzo mozliwe, ze to byl jeden z powodow.

    Najwazniejszym bylo to, ze znakologowi, podobnie jak Tobie, braknie wyobrazni.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 13:37
    Wyobraźni o czym? Normalnie na świecie ludzie przechodzą przez 2czy3 pasy i nie giną.
  • edek40 20.10.14, 13:41
    > Wyobraźni o czym?

    Jest takie powiedzenie, ze jesli cos moze pojsc nie tak, to na pewno tak sie stanie.

    A wyobrazni potrzeba, tu wcale nie za wielkiej, aby zauwazac miejsca, gdzie na bank cos pojdzie nie tak. Tak wlasnie robia Szwedzi i sztaby ludzi zajmujace sie BRD. U nas szef BRD zadnych badan prowadzic nie bedzie. Czemu ocala przyglada sie z radoscia.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 13:44
    Szwedy może i tak robią ale włosi nie.
  • edek40 20.10.14, 13:52
    > Szwedy może i tak robią ale włosi nie.

    Wlochy nie sa liderem bezpieczesntwa.

    Ciekaw jestem oficjalnej wypowiedzi osoby odpowiedzialnej za BDR, ktora oficjalnie stwierdza, ze zadnych badan prowadzic nie bedzie, bo wiadomo, ze zabija predkosc.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 13:56
    Oczywiście, że włosi nie są liderami bezpieczeństwa ale są lepsi w statystykach od nas zdecydowanie.
  • edek40 20.10.14, 13:59
    > Oczywiście, że włosi nie są liderami bezpieczeństwa ale są lepsi w statystykach
    > od nas zdecydowanie.

    Bo maja, zdecydowanie, lepsza siec drogowa.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 14:02
    No właśnie pokazuje ci na zdjęciach ze ta ich infrastruktura sieci drogowej nie jest aż tak fajna co by usprawiedliwiało takie różnice.
  • edek40 20.10.14, 14:32
    > No właśnie pokazuje ci na zdjęciach ze ta ich infrastruktura sieci drogowej nie
    > jest aż tak fajna co by usprawiedliwiało takie różnice.

    Ile tych kilometrow drog maja?

    A ile udalo Ci sie pokazac?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 14:36
    edek40 napisał:


    >
    > Ile tych kilometrow drog maja?

    480tys km. My mamy 380tys km

    > A ile udalo Ci sie pokazac?

    Na każdy pokazany przez ciebie błąd w Polsce pokaże jeden we Włoszech. Jeśli cię to nie znudzi
  • edek40 20.10.14, 14:42
    > Na każdy pokazany przez ciebie błąd w Polsce pokaże jeden we Włoszech. Jeśli ci
    > ę to nie znudzi

    Juz mnie znudzilo.

    To kompletny nonsens, szczegolnie, ze porownujesz Gierkowke z nadmorska promenada o dlugosci 3 km.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 14:49
    Nawet gdybym tak porównał to co w tym zlego?
  • edek40 20.10.14, 14:51
    > Nawet gdybym tak porównał to co w tym zlego?

    Alez nic. Nic zlego.

    To po prostu nie jest porownanie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 14:53
    Ale dlaczego nie?
  • edek40 20.10.14, 15:11
    > Ale dlaczego nie?

    Pytasz tak na powaznie?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 15:14
    Tak. Pytam na poważnie czemu nie można porównać Gierkówki z droga 2+2 łącząca Porto z Madryt em
  • edek40 20.10.14, 15:16
    > Tak. Pytam na poważnie czemu nie można porównać Gierkówki z droga 2+2 łącząca P
    > orto z Madryt em

    Te 3 kilometry bulwaru????
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 15:19
    Nie. 500km jedynej drogi 2+2 pomiędzy dwoma miastami zamieszkalymi przez 4.5 mln ludzi.
  • edek40 20.10.14, 15:24
    > Nie. 500km jedynej drogi 2+2 pomiędzy dwoma miastami zamieszkalymi przez 4.5 ml
    > n ludzi.

    Masz na mysli, zaczynajac od zachodu: A29 i A25, a w Hiszpanii A62, A50, AP51 i AP6?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 20.10.14, 15:30
    Nie wiem jakie numeracji mają bo nie mam podglądu. To jest jedna jedyna droga z Madrytu do Porto i Coimbry
  • samspade 20.10.14, 15:46
    Zaraz wskaże że przy granicy portugalii i hiszpani nie ma autostrady tylko jednosezdniówka. A jeździ tamtędy 100 tys tirów. Nie wiadomo tylko w jakim okresie czasu. Czyli tak samo jak w Augustowie.
  • ocala 21.10.14, 00:04
    Uwaga!!! Teraz dociskam!!!. Madryt i Porto leżą mniej więcej (w linii prostej) w podobnej odległości od siebie co Warszawa i Kraków. Samolotem to raptem godzina lotu (pomijamy warunki atmosferyczne wydłużające/skracające loty) samolotem. I teraz ciekawostka! Podróż z Madrytu do Porto samochodem google określa na 602km to tak jakby z Warszawy do Krakowa jechać przez Bełchatów iiii.... uwaga - Wrocław. Tak! Przez Wrocław. No po drodze mu było. Wtedy podróż z Warszawy do Krakowa via Bełchatów via Wrocław to dokładnie 610km. Słowem z Berlina do Moskwy przez Nowy Jork.
  • samspade 21.10.14, 07:33
    A zamiast dociskac mogles sprawdzic ze to mniej wiecej to jakies 170 km. Bo mniej wiecej o tyle jest wieksza odleglosc miedzy miastami.
    Warszawa Krakow 250 km
    Madryt Porto 420.
  • edek40 21.10.14, 09:52
    > Uwaga!!! Teraz dociskam!!!. Madryt i Porto leżą mniej więcej (w linii prostej)
    > w podobnej odległości od siebie co Warszawa i Kraków. Samolotem to raptem godzi
    > na lotu (pomijamy warunki atmosferyczne wydłużające/skracające loty) samolotem.
    > I teraz ciekawostka! Podróż z Madrytu do Porto samochodem google określa na 60
    > 2km to tak jakby z Warszawy do Krakowa jechać przez Bełchatów iiii.... uwaga -
    > Wrocław. Tak! Przez Wrocław. No po drodze mu było. Wtedy podróż z Warsza
    > wy do Krakowa via Bełchatów via Wrocław to dokładnie 610km.

    Zdaniem gugla:

    - z pominieciem autostrad - 579 km - 9 godzin 8 minut

    - opcja preferowana przez gugla A25 - 563 (czyli, jesli dobrze licze 16 km blizej) - 5 godzin 19 minut

    Oplaca sie wiec z tej "Warszawy do Krakowa przez Wroclaw", bo... blizej i szybciej!!!
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 11:35
    edek40 napisał:

    > Zdaniem gugla:
    >
    > - z pominieciem autostrad - 579 km - 9 godzin 8 minut

    I co, i znowu mam ci powklejać fotki z uliczek wypełnionych koszami na śmieci i wędrujących po niej ludzi przez które chcesz poprowadzić międzynarodowy transport drogowy? Naprawdę tego chcesz?


    > - opcja preferowana przez gugla A25 - 563 (czyli, jesli dobrze licze 16 km bliz
    > ej) - 5 godzin 19 minut


    Ta opcja preferowana przez googla prowadzi m.in. tedy
    www.google.pl/maps/@40.6080709,-6.8281366,3a,75y,350.31h,77.31t/data=!3m4!1e1!3m2!1s8r51kjXyO8IinPaDikvxqA!2e0
    oraz tędy. W oddali widać niesterowane przejście dla pieszych przez 3 pasy na drodze międzynarodowego transportu drogowego.
    www.google.pl/maps/@40.6044535,-6.8222216,3a,75y,307.96h,73.27t/data=!3m4!1e1!3m2!1spt3OYnUkSUFLFdg_p5eAwQ!2e0


    > Oplaca sie wiec z tej "Warszawy do Krakowa przez Wroclaw", bo... blizej
    > i szybciej!!!

    Myślisz, że przez Salamankę będzie szybko i sprawnie? U góry masz dowody.
  • edek40 21.10.14, 11:37
    > Ta opcja preferowana przez googla prowadzi m.in. tedy

    Czyli cos kolo 2000 m koncentracji? Kazdy da rade. Nawet po 8 godzinach za kolkiem.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 11:39
    Ale jak pokonać rondka mniejsze o połowę od ronda w Kołbieli?
  • edek40 21.10.14, 11:45
    > Ale jak pokonać rondka mniejsze o połowę od ronda w Kołbieli?

    Najwazniejsze, ze srodkowa wyspa jest tak mala, ze nie powoduje koniecznosci ostrych manewrow.

    Ponadto ide o zaklad, ze nie jest to skrzyzowanie dwoch bardzo ruchliwych szos tranzytowych, a na rondzie tym pojazdy gabarytowe nie musza objezdzac 3/4 ronda, aby skrecic w lewo.

    Poza tym wszystko tak samo - jest okragle.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 11:48
    Boże, człowieku. Całe to rondo jest takie małe. Nie ma szans by wielkogabarytowy ciągnik z naczepą pojechał tamtędy nie łamiąc przepisów a wszystko to na drodze z niesterowanym przejściem dla pieszych przez 3 pasy.
  • ocala 21.10.14, 11:50
    Poza tym nasi maja alternatywę dłuższą o 70km przez Kielce i wcale Kołbieli ruszać nie muszą. Problemem jest viaToll.
  • edek40 21.10.14, 11:51
    > Boże, człowieku. Całe to rondo jest takie małe.

    Jest szersze od jezdni? Jest.

    Wyspa srodkowa jest mikroskopijna, niewiele szersza od pasa zieleni? Jest.

    Wjazdy zjazdy sa po stycznej? Sa.

    I to sa wlasnie kluczowe roznice.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 11:55
    Długi skład przepisiwo nie pojedzie. Zwłaszcza że musi przepuścić pieszych na przejściu przez 3pasy. To jest kwiatek na drodze porównywalne z droga Berlin - Poznań
  • edek40 21.10.14, 11:56
    > Długi skład przepisiwo nie pojedzie.

    Co oznacza przepisowo?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 12:03
    edek40 napisał:

    > > Długi skład przepisiwo nie pojedzie.
    >
    > Co oznacza przepisowo?

    No a jak myślisz? Rondo 2-pasmowe
  • edek40 21.10.14, 12:05
    > No a jak myślisz? Rondo 2-pasmowe

    Mysle, ze nie znasz przepisow.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 12:05
    bo co?
  • edek40 21.10.14, 12:13
    > bo co?

    Bo nie mam pojecia po co piszesz o dwoch pasach?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 12:15
    Bo zgodnie z nieznanymi mi przepisami pasów jest tyle ile zmieści się pojazdów.
  • edek40 21.10.14, 12:22
    > Bo zgodnie z nieznanymi mi przepisami

    Bo zgodnie z nieznanymi Ci przepisami, jezeli gabaryty pojazdu uniemozliwiaja manewr "przepisowy", moze skorzystac z czesci jezdni niedostepnych zwyklym zjadaczom chleba.

    Ale nie na tym rondzie. Tu nie musi prawie wcale krecic kierownica, a pasy nie sa wyznaczone.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 12:27
    edek40 napisał:

    > > Bo zgodnie z nieznanymi mi przepisami
    >
    > Bo zgodnie z nieznanymi Ci przepisami, jezeli gabaryty pojazdu uniemozliwiaja m
    > anewr "przepisowy", moze skorzystac z czesci jezdni niedostepnych zwyklym zjada
    > czom chleba.

    Bzdura. Za wjazd na krawężnik czy inny ogranicznik jest mandat chyba, że jest to transport nadgabarytowy prowadzony przez pilota i po uzgodnieniu z odpowiednimi waaaadzami. Np wspomniany przeze mnie przewóz kadłuba Airbusa A380 z Tuluzy gdzie likwidowano znaki, drzewka , ławki , barierki itd.



    > Ale nie na tym rondzie. Tu nie musi prawie wcale krecic kierownica, a pasy nie
    > sa wyznaczone.

    ja się zmieszczę obok niego i właśnie dlatego, że brak jest wymalowanych pasów jesteśmy na równych prawach. Jak ruszy kierownicą to zedrze mi lakier.
  • edek40 21.10.14, 12:44
    > Bzdura. Za wjazd na krawężnik czy inny ogranicznik jest mandat chyba

    A jak sie "nie lamie" to czeka, az przebuduja droge.

    > ja się zmieszczę obok niego i właśnie dlatego, że brak jest wymalowanych pasów
    > jesteśmy na równych prawach.

    On jest wiekszy. Ale, oczywiscie, ma rowne prawa, szczegolnie gdy jest z prawej.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 12:46
    Nie mniej jednak nie wolno mu wjechać na te białoczerwone paski i nie wolno przytrzeć pojazdu obok.
  • edek40 21.10.14, 12:50
    > Nie mniej jednak nie wolno mu wjechać na te białoczerwone paski

    Dwa pytania:

    1. czy Tobie wolno wjechac na obnizenie srodowej wyspy na rondzie?

    2. czy np. autobusowi przegubowemu wolno?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 12:52
    Nie wiem jak jest w przypadku komunikacji miejskiej al mi jako kierowcy tira nie wolno wjechać na krawężnik okalający rondo.
  • ocala 21.10.14, 12:50
    Na zdjęciach jednak doskonale widać, że tiry sie tam po prostu nie mieszczą. Mimo twoich zapewnień.
  • edek40 21.10.14, 12:53
    > Na zdjęciach jednak doskonale widać, że tiry sie tam po prostu nie mieszczą. Mi
    > mo twoich zapewnień.

    Znaczy sie, ze stoi tam korek i czekaja na obwodnice?

    Co Ty pitolisz, za przeproszeniem. Owszem, te 2000 m na bank sie korkuje. Ale nie widze tu nieprzejezdnosci tego ronda. Chocby dlatego, ze TIRy tu nie musza objezdzac wyspy. Po prostu ja omijaja, prawie nie zauwazajac.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 12:58
    edek40 napisał:


    > Znaczy sie, ze stoi tam korek i czekaja na obwodnice?

    Nie wiem co oni tam robią. Liczy sie dla mnie to, że na drodze transportu międzynarodowego (przymierzając połączenie Poznań - Berlin) ktoś "wybudował miasteczko" z rondem o ppołowę mniejszym od tego w Kołbieli a zaraz za nim i przed nim zrobił przejście dla pieszych przez trzy pasy ruchu w obie strony i miał czelność nie zamontować tam sygnalizacji świetlnej


    > Co Ty pitolisz, za przeproszeniem. Owszem, te 2000 m na bank sie korkuje. Ale n
    > ie widze tu nieprzejezdnosci tego ronda. Chocby dlatego, ze TIRy tu nie musza o
    > bjezdzac wyspy.


    Ślady "niemusienia" objeżdżania ronda widać na zdjęciach.
  • ocala 21.10.14, 13:01
    Na kolejnych zdjęciach widzimy, że piesi i tak mają w pupie te 3pasmowe przejścia bo chodzą środkiem oraz, że wyjazd z jedynej chyba w miasteczku stacji benzynowej jest wprost pod koła tirom jadącym z Madrytu do Porto
  • edek40 21.10.14, 13:03
    Przyjrzalem sie mapie. Znalazlem tam zagadkowa ulice o nazwie Av. Aldea del Obispo. Mozesz wyjasnic mi jej funkcje oraz to, czemu po obu stronach granicy zaczyna sie i konczy bezkolizyjnymi wezlami?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • samspade 21.10.14, 13:34
    Że chce Ci się "dyskutować" z tym manipulującym betonem. Tak jak pisałem wcześniej pokazał krótki odcinek przygraniczny. Na 600 km 2 kilometry drogi średniej. W strefie przygranicznej.
    O Salamance też nie do końca mówi prawdę. Delikatnie mówiąc.
  • edek40 21.10.14, 13:37
    > Że chce Ci się "dyskutować" z tym manipulującym betonem.

    Manipuluje hanni.

    Ocala po prostu ma dziejowa misje udowodnienia, ze wszedzie jest tak samo, a czasem nawet gorzej niz w Polsce.

    Na krociutkich odcinkach daje rade.

    Na dlugich, polskich, juz nie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • samspade 21.10.14, 13:43
    edek40 napisał:

    > > Że chce Ci się "dyskutować" z tym manipulującym betonem.
    >
    > Manipuluje hanni.

    On też. Już miałem kilka razy "przyjemność" z nim "dyskutować". Nie raz zdarzyła mu się manipulacja.
    A te jego porównania. Pokazanie drogi przez Pireneje i twierdzenie że u nas na równinach jest lepiej. Czy teraz 420km to prawie to samo co 250.
  • ocala 21.10.14, 13:50
    Tu każdy może sobie wnioski wyciągnąć samemu. Ja tylko podaje dwa wielkie miasta które łączy autostrada z usytuowanymi na środku rondami o minimalnej średnicy oraz pasami niesteriwanymi na drodze 3+3. Ci ma za znaczenie ze to obszar przygraniczny?
  • edek40 21.10.14, 13:54
    > Tu każdy może sobie wnioski wyciągnąć samemu. Ja tylko podaje dwa wielkie miast
    > a które łączy autostrada z usytuowanymi na środku rondami o minimalnej średnicy
    > oraz pasami niesteriwanymi na drodze 3+3. Ci ma za znaczenie ze to obszar przy
    > graniczny?

    Ma znaczenie to, ze w odroznieniu od Augustowa, przez to miasto nie jezdza TIRy. Chyba, ze droga, ktora wyglada na obwodnice nia nie jest, a Augustow ma droge, ktora jest niewidoczna, a jest obwodnica.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 13:56
    Jeśli przez to miasto nie jeżdżą tiry to którędy jeżdżą?
  • edek40 21.10.14, 14:00
    > Jeśli przez to miasto nie jeżdżą tiry to którędy jeżdżą?

    Obejrzyj mape. Polecam.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • edek40 21.10.14, 13:50
    > A te jego porównania. Pokazanie drogi przez Pireneje i twierdzenie że u nas na
    > równinach jest lepiej.

    Tak, to najlepsza szkola hanniego.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • samspade 21.10.14, 14:11
    To pisanie o rondzie w strefie przygranicznej jako przejściu przez drogę 3+3 to już nawet nie jest manipulacja ale zwykłe celowe mijanie się z prawdą.
  • ocala 21.10.14, 14:14
    Na zdjęciu widać to czemu chcesz zaprzeczyć
  • samspade 21.10.14, 14:23
    ocala napisał(a):

    > Na zdjęciu widać to czemu chcesz zaprzeczyć

    Pokaż to zdjęcie w takim razie.
    Bo na tych które zamieściłeś nie ma czegoś takiego. Nawet przyjmując drogę dojazdową do nieruchomości jako całość nie ma przejścia przez drogę 3+3.
  • edek40 21.10.14, 14:15
    > To pisanie o rondzie w strefie przygranicznej jako przejściu przez drogę 3+3 t
    > o już nawet nie jest manipulacja ale zwykłe celowe mijanie się z prawdą.

    Sam nie wiem co o tym myslec. Zadalem pytanie o droge omijajaca miasto i to naprawde przejezdne rondo. Liczyc pasow mi sie nie chcialo, aby nie obrazac rozmowcy.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 14:20
    To sobie policz ile na zdjęciu jest tych pasów.
  • edek40 21.10.14, 14:29
    > To sobie policz ile na zdjęciu jest tych pasów.

    Po co?

    Po pierwsze jest rondo, ktore spowalnia ruch. Po drugie nie spodziewam sie tu zadnego godnego uwagi ruchu, z uwagi na to, ze ruch tranzytowy idzie obok. Po trzecie nie ma tu 3 pasow. Sa 2, przerwa i dopiero trzeci, ktory jest w istocie dojazdem do parkingu - bardzo popularne w Hiszpanii rozwiazanie, uplynniajace ruch na glownej odnodze ulicy.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 14:34
    Ale ta przerwa to nie wysepka która rozdziela przejścia jak na dwa odrębne i ruch tam idzie z boku ronda. Zanim rondo ruch spowolni to jest to przejście. Spowalnia ono ruch na wyjazdowym przejściu
  • edek40 21.10.14, 14:36
    > Ale ta przerwa to nie wysepka która rozdziela przejścia jak na dwa odrębne i ru
    > ch tam idzie z boku ronda. Zanim rondo ruch spowolni to jest to przejście. Spow
    > alnia ono ruch na wyjazdowym przejściu

    Wedlug Twojej oceny to rondo jest nieprzejezdne. Jednak nie chroni przejscia przed, poniewaz...? Pewne dlatego, ze ludziska wpadaja pelnym pedem na rondo (nieprzejezdne) i dopiero na nim hamuja?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 14:42
    Nic takiego nie pisałem. Pisałem że rondo jest mikroskopijnych rozmiarów na trasie międzynarodowej i ciężko je pokonać oraz ze zanim do ronda się dojedzie to trzeba pokonać niesygnalizowane przejście dla pieszych.
  • edek40 21.10.14, 14:45
    > Nic takiego nie pisałem. Pisałem że rondo jest mikroskopijnych rozmiarów na tra
    > sie międzynarodowej i ciężko je pokonać oraz ze zanim do ronda się dojedzie to
    > trzeba pokonać niesygnalizowane przejście dla pieszych.

    Pytam po raz kolejny co to za szosa na polnoc od miasta oraz jaki jest ruch w centrum i na tym rondzie?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 14:50
    O jakiej szosie piszesz? I dlaczego Google jej nie proponuje tylko każe jechać przez to rondo?
  • samspade 21.10.14, 14:36
    Dyskusja o przejściu przy rondzie jako strasznym utrudnieniu na drodze tranzytowej.
    Drobne ale. Tranzyt tamtędy nie jeździ. Jedzie obwodnicą.
  • ocala 21.10.14, 14:44
    Która obwodnica? Google jej nie wskazuje.
  • edek40 21.10.14, 14:47
    > Która obwodnica? Google jej nie wskazuje.

    Bo bezmyslnie patrzy na numer szosy.

    Na polnoc od miasta jest jednojezdniowa obwodnica. Zaczyna sie i konczy bezkolizyjnymi wjazdami na autostrade.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 14:53
    Jaki nr szosy? Zapodałem trasę najszybsza z Madrytu do Porto. Taki uzyskałem wynik. A właściwie 2 wyniki. Żaden nie wiedzie obwodnica
  • edek40 21.10.14, 14:55
    > Jaki nr szosy? Zapodałem trasę najszybsza z Madrytu do Porto. Taki uzyskałem wy
    > nik. A właściwie 2 wyniki. Żaden nie wiedzie obwodnica

    Rozumiem, ze Ty z tych, co jak nawi kaze skrecic w prawo, to wjezdzasz do jeziora?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 15:00
    Raczej z nawigacji nie korzystam. Uczę się dziennej trasy na pale i często zatrzymuje.
  • samspade 21.10.14, 14:59
    Przez to rondo nie jeżdżą TIRy. Są one kierowane tą obwodnicą.
    Są nawet ładne doskonale widoczne drogowskazy.
    goo.gl/maps/IB5f8
    Z drugiej strony jest podobnie
    goo.gl/maps/I5DKD
  • ocala 21.10.14, 15:04
    W komórce nie widzę mapy tylko jakiś fotki. W domu obejrzę mapę. Ciekawi mnie jednak dlaczego Google nie proponuje tej obwodnicy nawet jako 3-ą alternatywna drogę? Jakiś konstruktywny pomysl?
  • samspade 21.10.14, 15:09
    > W komórce nie widzę mapy tylko jakiś fotki.

    Bo dałem linki do sv więc nic dziwnego
    I w komórce możesz zobaczyć mapę przejdź tylko do aplikacji mapy.

    > Ciekawi mnie jednak dlaczego Google nie proponuje tej obwodnicy nawet jako 3-ą alternatywna drogę? Jakiś konstruktywny pomysl?

    A czy w googlu prosisz o trasę dla jednego z 100 tys tirów czy osobówki?
    Tak czy siak. Przez to rondo nie jeżdżą TIRy.
  • ocala 21.10.14, 15:14
    Nakazuje znaleźć najlepsze rozwiązania i otrzymuje Kika propozycji. Żadna z nich nie jest ta obwodnica.
  • edek40 21.10.14, 15:19
    > Nakazuje znaleźć najlepsze rozwiązania i otrzymuje Kika propozycji. Żadna z nic
    > h nie jest ta obwodnica.

    Jak dla mnie to jeszcze za malo, aby negowac jej istnienie. Szczegolnie, ze widac ja tak na mapie, jak na zdjeciu oraz SV.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 15:37
    Nie mam dostępu do mapy ale jej istnienia nie neguje. Zastanawiam się tylko dlaczego nie jest brana pod uwagę przez Google.
  • samspade 21.10.14, 15:25
    ocala napisał(a):

    > Nakazuje znaleźć najlepsze rozwiązania i otrzymuje Kika propozycji. Żadna z nic
    > h nie jest ta obwodnica.

    Tiry tamtędy nie jadą.
    Zresztą na stronie tom toma kieruje tą obwodnicą.
  • ocala 21.10.14, 15:39
    A Google na inne zdanie. Komu ufać?
  • samspade 21.10.14, 15:47
    ocala napisał(a):

    > A Google na inne zdanie. Komu ufać?

    Ufaj komu chcesz. Fakty są jakie są. Tiry przez to rondo nie jeżdżą.
    i czy gogle ustala trasę dla osobówki czy ciężarówki?
  • ocala 21.10.14, 15:52
    Skąd wiesz ze nie jeżdżą? Przecież nie byłeś tam taj jak i ja lecz ja się tylko zastanawiam a nie wypowiadam z taką pewniscia jak ty. Zastanawia mnie brak tej obwodnicy w wytyczne trasie u zastanawiają mnie ślady wielkich opon pozostawionych na tym rondzie. Może to mural?
  • samspade 21.10.14, 16:20
    Kilka przeslanek.
    1 istnienie obwodnicy
    2 znaki kierujace tiry na ta obwodnice po obu stronach granicy
    3 brak tirow na sv w miasteczku
    4 obecnosc tirow na obwodnicy. sv
  • ocala 21.10.14, 20:02
    samspade napisał:

    > Kilka przeslanek.
    > 1 istnienie obwodnicy

    Ta droga nie posiada statusu obwodnicy. Nasze obwodnice maja to samo oznaczenie. Nie jest częścią drogi międzynarodowej i zdaje się, że nawet krajowej to jest avenida czyli nasza aleja w mieście. Zresztą nosi nazwę av jakiegoś tam miejscowego bohatera.


    > 2 znaki kierujace tiry na ta obwodnice po obu stronach granicy

    Nie. Są znaki że to droga do Terminalu przeładunkowego


    > 3 brak tirow na sv w miasteczku

    Zapomniałem, że o europejskich drogach dowiadujesz sie z SV


    > 4 obecnosc tirow na obwodnicy. sv

    Nie na obwodnicy tylko alei prowadzącej do Terminalu przeładunkowego na co wskazują znaki. Jest tam znak "kierunek Terminal"

    To może jeden z powodów dla ktorego ta alejka nie istnieje w spisie dróg MN w Google.
  • samspade 22.10.14, 09:16
    Jestes kolejna wersja habudzika. Chocby nie wiadomo jaka byla rzeczywistosc ty i tak bedziesz pisal bzdury.
    Znak z napisem portugal symbolem tir i strzalka kierujaca na pas na ta obwodnice jest znakiem na terminal. Normalnie jak pan z gazowni.
    A wszystko dlatego ze chciales znalesc kwiatek a ci sie nie udalo. Znalesc kwiatek ze sv. A mnie zarzucasz ze drogi znam ze sv. Jestes zalosnym typkiem. Hipoktyta. Szkoda czasu na rozmowe z toba.
    Przeciez ciebie nikt nie przekona ze biale jest biale.
    EOT
  • ocala 22.10.14, 10:04
    A znaku "terminal" nie widzisz? Dokładnie tam on kieruje tiry. Skoro jest to legalna obwodnica to czemu nie kieruje na nią Google i czemu nie posiada statusu drogi MN, jej numeracji a jest to zwykła aleja dojazdowa? Edek pisał ze rondo w Kolbieli kierowcy tez omijają nielegalnie. Czy to tez obwodnica Kolbieli?
    Nie łączy mnie z jakimiś innymi Hanimi czy Kowalskimi.
  • edek40 22.10.14, 10:44
    > Edek pisał ze rondo w Kolbieli kierowcy tez omijają nielegalnie.

    O ile mozna wierzyc tekstowi, ktory kiedys czytalem, cala okolica jest zakazana dla duzych. Nie mniej malo komu usmiecha sie dlugi postoj, wiec wielu ucieka, ryzykujac manadat.

    Pozostaje jednak wciaz kwestia ruchu, ktorego zakazac nie mozna, w okolicach tego tforu inzyractwa, czyli ruchu osobowego/dostawczego itp. Oni tez nie mieszcza sie na tych drozynach, choc nie powoduja degradacji nawierzchni.

    Obwodnica, ktorej nie chcesz dostrzec i jej nie uznajesz wydaje sie nie byc dzielem przypadkowego przeblysku, chocby dlatego, ze zaczyna sie w jednym, a konczy w drugim kraju. I mniej wiecej w siebie trafia. Wiecej, w Portugalii niczego nie musi omijac, a jednak sie tam zaczyna, a omija miasteczko w Hiszpanii. Czyzby jednak planowe dzialanie majace na celu.... No wlasnie. Jak myslisz, co?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 22.10.14, 10:50
    Bo zgodnie ze słowem portugalskim "fronteira" to nieprzypadkowe zaczynanie i kończęnie w różnych krajach to dawne przejście graniczne. Od czasów Schengen przerobione na terminal.
    P.s. Czy omijanie ronda w Kolbieli nazwiesz obwodnicą?
  • ocala 22.10.14, 10:51
    Terminal i hotel. Zapomniałem dodać.
  • edek40 22.10.14, 10:53
    > Bo zgodnie ze słowem portugalskim "fronteira" to nieprzypadkowe zaczynanie i ko
    > ńczęnie w różnych krajach to dawne przejście graniczne. Od czasów Schengen prze
    > robione na terminal.

    A skoro jest szosa omijajaca miasto, ktora nie jest juz szosa do przejscia granicznego, TIRy wybieraja niewygodna szose przez srodek miasteczka, miast nie nadkladajac drogi, stara szose?

    > P.s. Czy omijanie ronda w Kolbieli nazwiesz obwodnicą?

    Opisz mi przebieg tej obwodnicy.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 22.10.14, 11:01
    To nie jest szosa omijając miasto (bo są tam tuż przed terminalem osiedla) tylko ulica w mieście i nie ma statusu obwodnicy ani z nazwy ani z wykonania. Nikt na nią nie kieruje ruchu a takowy jest tak samo legalny jak ten w Kolbieli. A propos o objezdzaniu Kolbieli ty pisałeś, nie ja. Skoro objezdzaja to znaczy ze się widać da.
  • edek40 22.10.14, 11:04
    > To nie jest szosa omijając miasto (bo są tam tuż przed terminalem osiedla) tylk
    > o ulica w mieście i nie ma statusu obwodnicy ani z nazwy ani z wykonania. Nikt
    > na nią nie kieruje ruchu a takowy jest tak samo legalny jak ten w Kolbieli. A p
    > ropos o objezdzaniu Kolbieli ty pisałeś, nie ja. Skoro objezdzaja to znaczy ze
    > się widać da.

    Samspade ma racje. Lekcje manipulacji pobierales u hanniego, a oslego uporu u habudzika.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 22.10.14, 11:10
    Jaki upór, jaką manipulacja? Przejazd tamtędy jako obwodnica jest rak samo legalny/nielegalny jak omijanie ronda w Kolbieli. Sam zacząłeś podnosić ten temat, czyli omijania (jako skandal drogowy w imię wyższych celow). Pech chciał ze dokładnie jest na granicy hiszpańskiej i portugalskiej.
  • edek40 22.10.14, 11:21
    > Jaki upór, jaką manipulacja? Przejazd tamtędy jako obwodnica jest rak samo lega
    > lny/nielegalny jak omijanie ronda w Kolbieli.

    Udowodnij te nielegalnosc, bo o ile zalecenia, ze to objazd dla TIRow widzialem, to zakazow juz nie. Co wiecej, szosa ta logicznie uzupelnia ciag szosy prowadzacej przez miasteczko.

    Mi nie chce sie ogladac SV kazdego wjazdu na szosinke, ktora w efekcie moze spowodowac ominiecie zatoru w Kolbieli. Faktem jest, ze patrzac na mape te szosinki sa cienkie, jak Bolka trampki i nie stanowia zadnej logicznej calosci.

    > lny/nielegalny jak omijanie ronda w Kolbieli. Sam zacząłeś podnosić ten temat,
    > czyli omijania (jako skandal drogowy w imię wyższych celow).

    Omijanie obwodnica nazwalem skandalem? Znajdz to zdanie i zacytuj.

    Skandalem nazwalem takie drogowe rozwiazanie, ktore sklania do szukania drog alternatywnych, ktorych w istocie tu nie ma.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 22.10.14, 11:46
    "Nielegalnosc" to skrót myślowy. Niemniej jednak to normalna ulica w mieście jako dojazd a nie objazd. Drogowskaz kieruje tiry na terminal a ponieważ jest to ulica wyglądająca jak i wykonana (lubisz to slowo) pod psem vide przejazd od strony Portugalii pod główna droga, nie nosi znamion obwodnicy i dlatego oficjalnie za nią nie jest uznawana. Tak samo objechac mozna ponoć Kolbiel.
  • edek40 22.10.14, 11:52
    > "Nielegalnosc" to skrót myślowy. Niemniej jednak to normalna ulica w mieście

    Wedlug zdjec z gory, ktorymi dysponuje, jako szerogowy uzytkownik gugla, szosa ta byc moze lezy w administracyjnym obszarze miasta, ale nazywanie jej normalna ulica miejska, to ogromne naduzycie.

    > Drogowskaz kieruje tiry na terminal a ponieważ jest to
    > ulica wyglądająca jak i wykonana (lubisz to slowo) pod psem vide przejazd od st
    > rony Portugalii pod główna droga, nie nosi znamion obwodnicy i dlatego oficjaln
    > ie za nią nie jest uznawana.

    A te bezkolizyjne wjazdy na to cos wykonane pod psem i do tego nie bedace obwodnica...

    > Tak samo objechac mozna ponoć Kolbiel.

    Ty masz naprawde ogromny problem z ocena i uzywaniem slow "tak samo". Ale probuj mi udowodnic. Wyznacz mi taka sama obwodnice Kolbieli, pamietajac przy tym, ze tu krzyzuja sie wazne szlaki komunikacyjne, wiec te Twoje objazdy tez sila rzeczy beda sie krzyzowac.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 22.10.14, 11:59
    No to postaraj się zobaczyć obszar wokół niej w pobliżu terminala. Osiedle 2-pietrowych bloków jak u nas w PGRZE.. juz samo to ze droga widziana z góry przez ciebie nie ma numeru tylko nazwę powinno ci cos podpowiedzieć. Czy w Polsce obwodnica Garwolina lub Kielc to np: al. Wojska Polskiego? Czy może droga krajowa nrxxx lub E-xx?
  • edek40 22.10.14, 12:07
    > No to postaraj się zobaczyć obszar wokół niej w pobliżu terminala. Osiedle 2-pi
    > etrowych bloków jak u nas w PGRZE

    No i co? Ma jakies polaczenie z ta szosa?

    > juz samo to ze droga widziana z góry przez
    > ciebie nie ma numeru tylko nazwę powinno ci cos podpowiedzieć. Czy w Polsce obw
    > odnica Garwolina lub Kielc to np: al. Wojska Polskiego?

    Obejrzyj sobie mape Warszawy. Szos tam ile chcesz. A obywatele omijaja.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 22.10.14, 12:10
    Nie widzisz? Nie widzisz lewo skrętu, znaków stóp nawet poziomych? Nie widzisz skrzyżowania bez sygnalizacji dla wjazdu na osiedle?
  • edek40 22.10.14, 12:15
    > Nie widzisz? Nie widzisz lewo skrętu, znaków stóp nawet poziomych? Nie widzisz
    > skrzyżowania bez sygnalizacji dla wjazdu na osiedle?

    To wjazd bezposrednio na osiedle?

    Obejrzyj sobie z gory trase S7 w osi Trasy Torunskiej w Warszawie. Na calym miejskim odcinku docelowo trasa ma biec poza obszarem zabudowanym.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 22.10.14, 12:19
    Nie wiem ile na metrów ten dojazd ale prowadzi na osiedle. A z przeciwleglej strony widzisz podwórko z jakimś kurnikiem, gramy na nim i nawet nie jest ogrodzone. Tyle pamiętam z tego co wczoraj oglądałem ta NIEobwodnice. Tak to się każde miasteczko da ominąć.
  • samspade 22.10.14, 12:28
    ocala napisał(a):

    > Tyle pamiętam z tego co wczoraj oglądałem ta NIEobwodnice. Tak to się każde
    > miasteczko da ominąć.

    Bo tak patrzyłeś. Żeby nie widzieć.
    Nie widzisz tego ze tiry kierowane są na tę jak to określasz nieobwodnicę
    goo.gl/maps/JB4MV
    goo.gl/maps/72Hgz
    Nie zauważasz też że tiry jeżdżą tą nie obwodnicą.
    goo.gl/maps/D7dJv
    Czemu negujesz rzeczywistość? Zresztą nie interesuje mnie twoja odpowiedź bo będzie to kolejna ilość bredni, uporu, manipulacji i pisania delikatnie mówiąc półprawd
  • samspade 22.10.14, 13:31
    zapodaj.net/e4cdbf62e01d0.bmp.html
    zrzut ekranu z navigacji
  • ocala 22.10.14, 13:35
    No i...? gdzie tu napisane, ze to jest "legalna" obwodnica?
  • samspade 22.10.14, 13:39
    Co z tego czy to obwodnica regularna, legalna czy nielegalna?
    Fakt jest taki że tiry nią jeżdżą.
    Tup dalej nóżką ile chcesz i rób z siebie wariata. Budzik pełna gębą.
  • ocala 22.10.14, 13:45
    To z tego, taka obwodnicę ma kazde miasto w Polsce. Nie każda droga o dwóch pasach jest droga szybkiego ruchu a już tym bardziej autostrada, nie każda akejka nie biegnącą przez środek starówki jest obwodnica. Taka obwodnicę zapewne miał na myśli Edek pisząc o Kolbieli.
  • samspade 22.10.14, 13:48
    ocala napisał(a):

    > To z tego, taka obwodnicę ma kazde miasto w Polsce.

    Nieprawda.
    A resztę już napisałem. Neguj dalej rzeczywistość.
  • ocala 22.10.14, 13:55
    Skuchaj. To, ktoś dla ułatwienia sobie życia alejki w mieście używa do ominięcie nie wygodnego ronda nie czyni z tej alejki obwodnicy. U mnie pojazdy skracają sobie drogę krajowa przez ogromny parking. Czy ten parking jest więc obwodnica w ciągu drogi krajowej DKXX? Nie! Choć rzeczywistość tak wygląda.
  • samspade 22.10.14, 14:04
    A czy ta alejka jest tak oznakowana: goo.gl/maps/u4BKO ?
    Czy zarządca drogi na tą alejkę sam kieruje ruch drogowy?
    Nie jest istotne czy ta droga jest dla ciebie obwodnicą.
    Istotny jest fakt że na tę drogę kierowany jest ruch przez zarządcę drogi. Takie są fakty.
  • ocala 22.10.14, 14:13
    To nie jest kierowanie ruchu. To jest informacja zresztą potwierdzona strzałka do terminala. Wyjaśnienie jest trochę dalej.
  • samspade 22.10.14, 14:21
    Napis portugal z symbolem tira i strzałką kierującą na dany pas ruchu i daną drogę ro informacja o terminalu?
    Ciekawe. Jadąc samochodem założył bym że to droga dla tirów.
    Czemu w takim razie nie użyli określenia terminal?
    Brnij dalej.
    Bo nic cię nie przekona ze białe jest białe.
  • ocala 22.10.14, 14:30
    Dalej jest drogowskaz na terminal jednocześnie brak zakazu pow. 3.5T. Zresztą cały ruch tranzytowy z autostrady miałby się zmieścić w tym wąskim gardle ? Przeciskiem pod główna droga krajowa?
  • samspade 22.10.14, 14:38
    ale na Portugalię. To że dalej jest jakiś terminal nie ma żadnego znaczenia.
    Fakt jest taki że ruch tirów kierowany jest na tę drogę.
  • ocala 22.10.14, 14:41
    Jakie dalej? Po środku tej drogi jest terminal. I z jednej i drugiej strony kierują na terminal
  • edek40 22.10.14, 14:44
    > Jakie dalej? Po środku tej drogi jest terminal.

    Ale na jej srodku? Wydaje mi sie, ze nie, wiec nie jest to przeszkoda w ruchu. Skoro wiec pierwszy drogowskaz kieruje TIRy na te szose, a drugi informuje o terminalu, traktuj to.... Traktuj to jak chcesz.

    Choc, musze przyznac, przestaje mnie to smieszyc. Do pewnego momentu rozmowy z Toba wydawaly mi sie zabawne. Teraz zaczynam sie zastanawiac, czy to nie jest grubianstwo z mojej strony.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 22.10.14, 14:47
    Terminal jest na granicy. Z tego co wyczytałem powstał na "gruzach" przejścia granicznego.
  • samspade 22.10.14, 14:54
    ocala napisał(a):

    > Jakie dalej? Po środku tej drogi jest terminal.

    To nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
    Znaki kierują na tę boczną drogę tiry kierujące się na portugalię.
    To czy dalej jest jakakolwiek informacja o terminalu jest absolutnie nieistotne.
    Fakty są takie że tiry nie jadą przez miejscowość i rondo.
  • ocala 22.10.14, 23:12
    samspade napisał:

    > ocala napisał(a):
    >
    > > Jakie dalej? Po środku tej drogi jest terminal.
    >
    > To nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
    > Znaki kierują na tę boczną drogę tiry kierujące się na portugalię
    > .
    > To czy dalej jest jakakolwiek informacja o terminalu jest absolutnie nieisto
    > tne.

    > Fakty są takie że tiry nie jadą przez miejscowość i rondo.

    Fakty sa takie, że kierowane są tam tiry do Terminala. Nikt o zdrowych zmysłach nie kieruje całego ruchu tranzytowego do 3,5 milionowego miasta Madryt takim "znaczkiem".
    www.google.pl/maps/@40.6134357,-6.8305113,3a,75y,159.46h,88.88t/data=!3m4!1e1!3m2!1skWzMypZUCq70jnvc__XlIA!2e0
    I nikt takiego ruchu nie puści takim przecinkiem.

    www.google.pl/maps/@40.6121082,-6.8305953,3a,90y,110.35h,70.72t/data=!3m4!1e1!3m2!1sZnamGGqkW6x5qsFRukfxxQ!2e0
  • samspade 23.10.14, 07:43
    Biale jest czarne.
    Portugal oznacza terminal. Nie ma znaczenia ze ten terminal to parking dla tirow. Oznaczony znakiem z literka P..
    Nie na znaczenia ze zarzadca drogi kieruje tam tiry. Te 100 tys. tirow.
    Dla ciebie istotne jeat to ze samochody kierowane sa bezkolizyjnym zjazdem zwanym przez ciebie przecinkiem.
    A wszystko dlatego ze chciales znalesc kwiatek na sv zeby pokazac jak gdzies jest gorzej niz u nas. Nie wyszlo bo okazalo sie pomysleli o tym zeby tiry omijaly przygraniczne miesciny. Wiec bedziesz teraz wymyslal historie. A to ze google nie pokazuje, a to terminal.
    Szkoda mi ciebie.
    Czarne jest biale.
    EOT
  • ocala 23.10.14, 09:01
    Tam jest ja wół napisane "Terminal Tir" i jest to kierunek "na Hiszpanię" a nie Portugalię. Z drugiej strony czyli od Hiszpanii też jest ciekawy znak informacyjny w centrum miasta. Oto on:

    www.google.pl/maps/@40.6091199,-6.8286057,3a,38.8y,-4.47h,92.56t/data=!3m4!1e1!3m2!1sAHp0jdBJSR3-Bnago9gLfA!2e0
    Po co on skoro tiry jeżdżą NIBYobwodnicą? Może dlatego, że nie wszystkie jadą na terminal a część jak ten udający się w kierunku Porto wstąpił zapewne na kawę na stacji paliw.

    www.google.pl/maps/@40.6084815,-6.828305,3a,48.4y,83.38h,80.2t/data=!3m4!1e1!3m2!1sxGbY9oFsCO74M_Hl2WzTfg!2e0
  • ocala 23.10.14, 09:03
    Upsss, nie to zdjęcie się wkleiło

    www.google.pl/maps/@40.6091199,-6.8286057,3a,47.3y,344.86h,92.1t/data=!3m4!1e1!3m2!1sAHp0jdBJSR3-Bnago9gLfA!2e0
    Mam nadzieję, że tym razem dobrze .
  • edek40 23.10.14, 09:43
    > I nikt takiego ruchu nie puści takim przecinkiem.

    Lepiej przez nieprzejezdne rondo i centrum miasteczka?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 23.10.14, 09:51
    edek40 napisał:

    > > I nikt takiego ruchu nie puści takim przecinkiem.
    >
    > Lepiej przez nieprzejezdne rondo i centrum miasteczka?

    No a nie? Przecież zdają sobie sprawę z tergo, że wszyscy (poza polskimi) kierowcy szanują słabszych uczestników ruchu. Nikomu tam do głowy nie przyjdzie zatrąbić na przechodzącego starszego pana w berecie z antenką poza umownym przejściem dla pieszych nie mówiąc już o wyprzedzaniu na przejściu przez 3-pasmową jezdnię.
  • edek40 24.10.14, 11:24
    > No a nie? Przecież zdają sobie sprawę z tergo, że wszyscy (poza polskimi) kiero
    > wcy szanują słabszych uczestników ruchu.

    Juz rozumiem. TIRowcy nie wybieraja drogi obok centrum, aby pokazac jacy sa europejscy? Rozumiem. Nasi tez jezdza przez srodek, czy sa chamami, ktorym wiecznie sie spieszy i nie maja zamiaru zostawiac sladow opon na (jakoby) za malym rondzie?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 24.10.14, 11:27
    A te ślady na rondzie to kto zrobił? Motorynka?
  • edek40 24.10.14, 11:29
    > A te ślady na rondzie to kto zrobił? Motorynka?

    To nie jest odpowiedz na pytanie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 24.10.14, 11:38
    edek40 napisał:

    > > A te ślady na rondzie to kto zrobił? Motorynka?
    >
    > To nie jest odpowiedz na pytanie.

    I nie miała to być odpowiedz. Tiry tamtędy jeżdżą tak czy inaczej. Jest za rondem dla nich wyraźny znak. A dlaczego nie jadą na terminal?nie wiem i wiedzieć mi nie trzeba.
  • edek40 24.10.14, 11:42
    > I nie miała to być odpowiedz. Tiry tamtędy jeżdżą tak czy inaczej. Jest za rond
    > em dla nich wyraźny znak. A dlaczego nie jadą na terminal?nie wiem i wiedzieć m
    > i nie trzeba.

    Musisz sie bardziej starac.

    Mi Twoje "dowody" zupelnie nie wystarczaja.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 24.10.14, 11:49
    Znak zaraz za rondem przeznaczony wyłącznie dla kierowców tirów oraz pozostawione przez nich ślady na rondzie nie dają do myślenia ze tiry tamtędy jeżdżą? Pewnie tir na stacji za rondem tez nie jest dowodem na to ze tam wjechał.
  • edek40 24.10.14, 11:53
    > Znak zaraz za rondem przeznaczony wyłącznie dla kierowców tirów oraz pozostawio
    > ne przez nich ślady na rondzie nie dają do myślenia ze tiry tamtędy jeżdżą? Pew
    > nie tir na stacji za rondem tez nie jest dowodem na to ze tam wjechał.

    Jezdzi tu jeden TIR na dobe?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 24.10.14, 11:58
    edek40 napisał:

    > > Znak zaraz za rondem przeznaczony wyłącznie dla kierowców tirów oraz pozo
    > stawio
    > > ne przez nich ślady na rondzie nie dają do myślenia ze tiry tamtędy jeżdż
    > ą? Pew
    > > nie tir na stacji za rondem tez nie jest dowodem na to ze tam wjechał.
    >
    > Jezdzi tu jeden TIR na dobe?

    Skąd takie przeświadczenie?
  • edek40 24.10.14, 12:22
    > Skąd takie przeświadczenie?

    Stad, ze wczoraj widzialem TIRa na uliczce niewiele szerszej od jego szerokosci. Mi to nie wystarcza do stwierdzenia, ze tedy jezdza TIRy. Tobie, najwyrazniej tak, albo jezdzi tylko ten jeden i to tez Ci wystarcza do pisania bzdur. A mi nie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 24.10.14, 12:40
    Na NIBY obwodnicy tez są tylko dwa tiry a jest ona dłuższą od miasteczkowej alejki. Czy to znaczy ze tamtędy tez nie jeżdżą? Samspade zachlystywal się widokiem tych dwóch tirów jako ewidentnego dowodu na to ze tiry jeżdżą. W miasteczku jest drogowskaz specjalnie dla tirów. Po co skoro nie jeżdżą?
  • edek40 22.10.14, 14:39
    > Dalej jest drogowskaz na terminal jednocześnie brak zakazu pow. 3.5T. Zresztą c
    > ały ruch tranzytowy z autostrady miałby się zmieścić w tym wąskim gardle ? Prze
    > ciskiem pod główna droga krajowa?

    Lepiej przez rondo, ktore uznajesz za nieprzejezdne?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 22.10.14, 14:44
    Nie wiem co jest lepsze. Ja pewnie pojechałbym NIEobwodnica, ale to nie jest obwodnica.
  • edek40 22.10.14, 14:20
    > To z tego, taka obwodnicę ma kazde miasto w Polsce.

    Zacznij od pokazania jej mieszkancom Augustowa.

    > Taka obwodnicę zapewne miał na myśli Edek pisząc o Kolbieli.

    Ja nie mialem na mysli zadnej obwodnicy, bo takiej nie ma. Mialem na mysli kluczenie szosami gminnymi.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 22.10.14, 14:27
    Da się ominąć z zyskiem dla czasu podróży? Da! Mamy więc obwodnicę. A że przez miasteczko, to co?
  • edek40 22.10.14, 14:30
    > Da się ominąć z zyskiem dla czasu podróży? Da! Mamy więc obwodnicę. A że przez
    > miasteczko, to co?

    Augustow.

    Ktoredy?

    Konkretnie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 22.10.14, 14:31
    Rondo w Kolbieli.
  • samspade 22.10.14, 14:30
    ocala napisał(a):

    > Da się ominąć z zyskiem dla czasu podróży? Da! Mamy więc obwodnicę.

    A czy w przypadku Kołbieli zarządca drogi kieruje ruch tirów na te drogi gminne?
    Bo w Hiszpanii kieruje na tą boczną drogę. I czy jest to dla ciebie obwodnica czy nie jest to nieistotne.
  • ocala 22.10.14, 14:33
    Z Portugalii do Hiszpanii kieruje na terminal. Kto nie musi do terminala nie jedzie.
  • samspade 21.10.14, 14:48
    Ta obwodnica
    goo.gl/maps/2c9OG
    Na którą to te 100 tys tirów jest kierowane. I nie jeździ po tym rondzie.
  • ocala 21.10.14, 14:56
    Widzę tylko zdjęcie a nie mam mapy. Dlaczego Google tego nie proponuje?
  • edek40 21.10.14, 15:04
    > Widzę tylko zdjęcie a nie mam mapy. Dlaczego Google tego nie proponuje?

    Bo to maszyna.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 15:05
    Mapa jest maszyna?
  • edek40 21.10.14, 15:14
    > Mapa jest maszyna?

    Komputer, w ktorym ktos zainstalowal dane oraz algorytmy.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 15:16
    I od 2010roku zapomniał wstawić obwodnicy? Nikt tego nie sygnalizuje?
  • ocala 21.10.14, 14:02
    Nie wiem jak ty, ale ja Pireneje pokonywalem sporo razy. Jest tam ciasno i niebezpiecznie. Niebezpieczniej niż w Polsce na rowninach ale to na polskich rowninach ginie więcej ludzi.
  • edek40 21.10.14, 14:05
    > Nie wiem jak ty, ale ja Pireneje pokonywalem sporo razy. Jest tam ciasno i nieb
    > ezpiecznie. Niebezpieczniej niż w Polsce na rowninach ale to na polskich rownin
    > ach ginie więcej ludzi.

    No i co?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 14:07
    No to ze warunki trudniejsze dla kierowców i pieszych a mimo wszystko ginie ich zdecydowanie mniej.
  • edek40 21.10.14, 14:09
    > No to ze warunki trudniejsze dla kierowców i pieszych a mimo wszystko ginie ich
    > zdecydowanie mniej.

    Czyli dokladnie tak samo, jak w Polsce.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 14:10
    Nie. Nie tak samo bo tam ginie mniej ludzi mimo cięższych warunków.
  • edek40 21.10.14, 14:15
    > Nie. Nie tak samo bo tam ginie mniej ludzi mimo cięższych warunków.

    W Polsce tez, im ciezsze warunki, tym mniej ludzi ginie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 14:27
    Z czego wniosek ze warunki mamy lepsze.
  • edek40 21.10.14, 14:31
    > Z czego wniosek ze warunki mamy lepsze.

    Ale drogi gorsze.

    Wyszkolenie tez.

    Nadzor (policje) rowniez.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 14:37
    edek40 napisał:

    > > Z czego wniosek ze warunki mamy lepsze.
    >
    > Ale drogi gorsze.
    >
    > Wyszkolenie tez.

    Akurat pieszym którzy giną najczęściej wykonanie drogi nic nie pomaga. Pokazałem zresztą zdjęcia fatalnych rozwiązań w kwestii bezpieczenstwa.
  • edek40 21.10.14, 14:40
    > Akurat pieszym którzy giną najczęściej wykonanie drogi nic nie pomaga. Pokazałe
    > m zresztą zdjęcia fatalnych rozwiązań w kwestii bezpieczenstwa.

    Ale obwodnicy nie.

    Pokazujesz jakies tam wyrywki. A rachunek prawdopodobienstwa dosc silnie wiaze ilosc prob z uzyskanym wynikiem.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 21.10.14, 14:47
    Jakiej obwodnicy?
  • edek40 21.10.14, 14:50

    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 11:59
    Chłopie, jak ty sie do tej Andaluzji dostał? Samolotem czy pociągiem? Bo z całą pewnością nie samochodem gdyż musiałbyś pokonać kilkanaście tuneli w Austrii, Szwajcarii, Włoszech (północnych) lub Francji. A tamte tunele są w miarę dobrze oznakowane, monitorowane.
  • edek40 15.10.14, 13:25
    > Chłopie, jak ty sie do tej Andaluzji dostał? Samolotem czy pociągiem? Bo z całą
    > pewnością nie samochodem gdyż musiałbyś pokonać kilkanaście tuneli w Austrii,
    > Szwajcarii, Włoszech (północnych) lub Francji. A tamte tunele są w miarę dobrze
    > oznakowane, monitorowane.

    Co za roznica?

    Pokonalem ich sporo w Chorwacji. I je widzialem.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 13:27
    edek40 napisał:

    > > Chłopie, jak ty sie do tej Andaluzji dostał? Samolotem czy pociągiem? Bo
    > z całą
    > > pewnością nie samochodem gdyż musiałbyś pokonać kilkanaście tuneli w Aust
    > rii,
    > > Szwajcarii, Włoszech (północnych) lub Francji. A tamte tunele są w miarę
    > dobrze
    > > oznakowane, monitorowane.
    >
    > Co za roznica?
    >
    > Pokonalem ich sporo w Chorwacji. I je widzialem.

    No i te chorwackie też mają monitoring i są obsypane czujnikami dymu/mgły i innch
  • edek40 15.10.14, 13:29
    > No i te chorwackie też mają monitoring i są obsypane czujnikami dymu/mgły i inn
    > ch

    I dzieki temu nie wystepuje zadymienie? Bo sa oznakowane i maja monitoring?

    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 13:33
    Nie. Dzieki temu kierowca nie wjedzie do tunelu bo widzi znaki i światła. Czerwone znaczy STOP.
  • edek40 15.10.14, 13:35
    > Nie. Dzieki temu kierowca nie wjedzie do tunelu bo widzi znaki i światła. Czerw
    > one znaczy STOP.

    A jak nie ma znaku informujacego o tunelu biedak sie pogubi i zginie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 13:37
    Jeśli nie ma znaku i świateł to zapewne zginie jeśli wjedzie w tunel w którym doszło do pożaru i dym uniemożliwia oddychanie.
  • edek40 15.10.14, 13:39
    > Jeśli nie ma znaku i świateł to zapewne zginie jeśli wjedzie w tunel w którym d
    > oszło do pożaru i dym uniemożliwia oddychanie.

    A jesli jest znak, a zadymienie wystepuje w polowie tunelu, to nie zginie.

    Rozumiem....
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 13:41
    edek40 napisał:

    > > Jeśli nie ma znaku i świateł to zapewne zginie jeśli wjedzie w tunel w kt
    > órym d
    > > oszło do pożaru i dym uniemożliwia oddychanie.
    >
    > A jesli jest znak, a zadymienie wystepuje w polowie tunelu, to nie zginie.
    >
    > Rozumiem....

    Jeśli oleje znak i nie zachowa sie odpowiednio w obliczu wjazdu na bardziej niebezpieczny kawałek infrastruktury drogowej to możliwe że tak, zginie
  • edek40 15.10.14, 13:57
    > Jeśli oleje znak i nie zachowa sie odpowiednio w obliczu wjazdu na bardziej nie
    > bezpieczny kawałek infrastruktury drogowej to możliwe że tak, zginie

    Czy istnieje znak informujacy o moscie? Moze powinien byc. Wszak most moze sie zalamac. I to zjawisko chyba nawet bardziej nagle niz samozaplon w tunelu.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 19:18
    edek40 napisał:

    > > Jeśli oleje znak i nie zachowa sie odpowiednio w obliczu wjazdu na bardzi
    > ej nie
    > > bezpieczny kawałek infrastruktury drogowej to możliwe że tak, zginie
    >
    > Czy istnieje znak informujacy o moscie? Moze powinien byc. Wszak most moze sie
    > zalamac. I to zjawisko chyba nawet bardziej nagle niz samozaplon w tunelu.

    Na mostach występuje zupełnie inne zagrożenie i są one notyfikowane w odpowiedni sposób. Karambol w tunelu z udziałem cysterny z ropopochodnymi nie jest powolny. Sama zasada mówi nam o nagłym zdarzeniu.
  • edek40 16.10.14, 10:35
    > Na mostach występuje zupełnie inne zagrożenie i są one notyfikowane w odpowiedn
    > i sposób. Karambol w tunelu z udziałem cysterny z ropopochodnymi nie jest powol
    > ny. Sama zasada mówi nam o nagłym zdarzeniu.

    Juz wbilem sobie w nawi, aby omijala tunele. Moga byc bowiem nieoznakowane, a nawi nie podpowiada, aby schylil glowe.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 15.10.14, 12:00
    Następny kurka, obieżyświat po SV Googla.
  • edek40 15.10.14, 10:30
    Niebywaly wysilek intelektualny tuzow znakologicznych zaowocowal zmiana oznakowania. Otoz znak nie pokazuje juz dwoch garbow, a jeden. I faktycznie montuja je na calej dlugosci ulicy. Wyglada na to, ze opisywana sekwencja znakow byla taka wprawka do wlasciwego oznakowania, bo za pierwszym razem zapewne bali sie, ze koledzy z sasiedztwa zarzuca im, ze zawyzaja poziom i od razu wlasciwie oznakowuja...
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • bimota 15.10.14, 11:19
    WYROWNALI BY ZA CHWILE ZWYBOJOWIC...
  • edek40 15.10.14, 11:25
    > WYROWNALI BY ZA CHWILE ZWYBOJOWIC...

    Byc moze nawet doczekamy sie fotoradaru, bo, jak wiadomo, piratami sa ci na glownej. Na podporzadkowanej popelniaja bledy.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • samspade 15.10.14, 13:26
  • samspade 15.10.14, 13:29
    Znalazłeś jakąś boczną dróżkę podczas przebudowy i drzesz łacha.
    Właśnie o tym pisał Tomek. Właśnie takie wywody pokazują że wbrew temu co piszesz wcale nie mamy zbieżnych zdań.
    Ale nie ma problemu. Chcesz sobie poprawić humor i w sumie nawet to rozumiem. W realu nie masz na kim się wyżyć to jedziesz tutaj po znakologach(czyli po prywatnej firmie)
  • edek40 15.10.14, 13:50
    > Znalazłeś jakąś boczną dróżkę podczas przebudowy i drzesz łacha.

    Ani boczna, ani podczas przebudowy.

    Uliczka ta laczy duze osiedla mieszkaniowe, z powodow planowego uch umieszczania z dala od czegokolwiek.

    Remont skonczyl sie latem (z reguly nieoznakowany). Wczoraj nie dzialo sie nic, a "powstaly" wyboje. Dopiero dzis zmieniono znak na okolicznosc montazu prefabrykowanych progow. Znakow informujacych o tym, ze robotnicy w kucki przykrecaja progi - brak.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • edek40 15.10.14, 13:30
    Doszedlem do wniosku, ze niewielu w ogole zauwazylo te proby wlasciwego oznakowania.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • samspade 15.10.14, 13:33
    Tak jak ty nie zauważyłeś oczywistej ironii.
  • edek40 15.10.14, 13:40
    > Tak jak ty nie zauważyłeś oczywistej ironii.

    Zauwazylem.

    Odpowiedzialem powaznie, bo masz racje. Szklanka wielu ciazy na tyle mocno, ze w ogole nie patrza na znaki.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • samspade 15.10.14, 13:42
    Skoro nie patrzą na znaki to im nie ciąży. Albo to ciążenie nie jest związane ze znakami.
    Sami chcą tą szklankę trzymać. Ich wolna wola.
  • edek40 15.10.14, 13:58
    > Skoro nie patrzą na znaki to im nie ciąży.

    Widze to inaczej, ale na tym forum dominuje przekonanie, ze psychika nie ma zadnego wplywu na zachowania.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • samspade 15.10.14, 14:03
    edek40 napisał:

    > > Skoro nie patrzą na znaki to im nie ciąży.
    >
    > Widze to inaczej, ale na tym forum dominuje przekonanie, ze psychika nie ma zad
    > nego wplywu na zachowania.

    Skoro komuś przeszkadzają znaki mimo że nie zwraca na nie uwagi to zdecydowanie psychika ma wpływ na jego zachowanie. A właściwie problem z psychiką.
    A te głodne kawałki o przekonaniu na forum mógłbyś sobie darować. Było kiedyś coś o fałszywym alarmie, dawałeś kiedyś teorie bazujące na bardzo uproszczonym klasyfikowaniu osób. Ze szklanka jest podobnie.
  • edek40 15.10.14, 14:04
    > Skoro komuś przeszkadzają znaki mimo że nie zwraca na nie uwagi to zdecydowanie
    > psychika ma wpływ na jego zachowanie. A właściwie problem z psychiką.

    Nie chce mi sie zajmowac stanowiska. Nie jest tak, jak prawisz, a ja nie mam wyksztalcenia psychologicznego, aby moc probowac Cie "nawracac".
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • samspade 15.10.14, 14:07
    edek40 napisał:

    > Nie jest tak, jak prawisz, a ja nie mam wyksztalcenia psychologicznego, aby moc probowac Cie "nawracac".

    Nie wiec wiesz czy nie jest tak jak prawię.